Reklama
  • krzychu64 2011-01-27 22:27:26

    Wędkarstwo niewątpliwie wywodzi się od chęci złowienia ryby by ją zjeść.Czy ktoś kto łowi i wypuszcza ryby(pięknie powiedziane c&r) bawiąc się ich cierpieniem jest lepszy od kogoś kto czasem weźmie rybę by zrobić z niej obiad?Ja biorę ryby,oczywiście nie wszystkie tylko gatunki i wielkości danych gatunków która mi odpowiadają i są zgodne z regulaminem.

    Witam w 100% popieram kolegę hefeed8 .
    Wędkuje już dość długo, raczej rekreacyjnie, i nigdy nie zdarzyło mi się jednorazowo złowić więcej ryby niż określa regulamin APR.
    Wydaje mi się, że jeżeli będziemy postępować zgodnie z postanowieniami w/w regulaminu nikt nie powinien zarzucić nam "mięsiarstwa". Sam nie gardzę  rybką, a że mam w domu również smakoszy poczciwej płotki  pod różna postacią i nie tylko z reguły zabieram każdą rybę na zabranie której pozwala mi regulamin APR.

  • Gaga 2011-01-29 09:39:33

    Najpiękniejsze jest oparcie się pokusie zabicia ryby. Myślę, że dużo wędkarzy zabiera ryby również dla pochwalenia się zdobyczą w domu: może żona "da" ;)hihi, albo mama nie będzie narzekać, że się syn nie uczy tylko całe dnie spędza nad wodą. Ryby jem okazyjnie: karp-Wigilia, śledź-wódka. Co do mięsiarstwa-nienawidzę ludzi, którzy nie mają szacunku dla ryb. I bezmyślnie niszczą co się w wodzie rusza.To tyle w tym temacie :)

  • Waldi Fish 2011-01-29 19:21:11

    Czy się to komuś podoba czy nie, to wszyscy jesteśmy "mięsiarzami", że użyję tego potocznego wyrażenia nieobecnego w słowniku. No chyba, że ktoś z Was jest wegetarianinem, to wtedy wykluczam takiego osobnika z grona "mięsiarzy". Człowiek od zarania swych dziejów spożywał mięso zwierząt jako jeden z podstawowych składników swojego pożywienia i tak jest do dzisiaj. Składniki spożywanego mięsa po jego strawieniu służą do syntezy różnorodnych związków chemicznych w naszym organizmie jak również do uzyskania energii niezbędnej do jego funkcjonowania. Z tego względu termin "mięsiarz" faktycznie dotyczy nas wszystkich, ale w jego węższym, potocznym znaczeniu, dotyczy wędkarzy dla których zasadniczym motywem przebywania z wędką nad wodą jest zdobycie jak największej ilości łatwo przyswajalnego białka w postaci mięsa ryb, co przypomina nieco zachowanie ludzi pierwotnych. Takie zachowanie ludzi pierwotnych było jednak usprawiedliwione z tego prozaicznego powodu, że przy ich prymitywnych metodach zdobywania pożywienia od wyników tej czynności zależało ich przeżycie. Dziś ta zależność nie istnieje i dlatego wędkarzy, którzy przebywają nad wodą aby odpocząć w otoczeniu przyrody i zaznać trochę emocji łowiąc ryby, czym zaspokajają swój odwieczny instynkt łowcy, bardzo denerwują zachowania innych, dla których każdy sposób i metoda jest dobra, aby dostarczyć jak najwięcej ryb do domu. Oczywiście jeśli takie zachowania będą występować u wielu wędkarzy, po jakimś czasie spowoduje to ogołocenie akwenu z ryb i w konsekwencji uczucie niezadowolenia wielu wędkarzy wracających z połowu o "kiju". W czasach ludzi pierwotnych w wodach było dużo ryb, bo mało było ludzi, którzy je łowili. Znacznie większe ubytki w populacji ryb robiły zwierzęta. Aktualnie w wodach jest mniej ryb, za to dużo wędkarzy, którzy chcą je łowić. Z tego powodu, jeśli chcemy mieć satysfakcję z wyników połowu również w przyszłości, powinniśmy wypuszczac na wolność większość złowionych ryb.

  • Reklama
  • tytan1 2011-01-29 19:27:33

    Jesteś kolego w błedzie.Wędkarstwo niewątpliwie wywodzi się nie od chęci i pokusie zabicia ryby lecz od przeżycia niezapomnianych chwil, jakim jest samo branie a póżniej hol.Wędkowanie z pod lodu przynosi właśnie takie emocje.Nie łowisz z pod lodu to nie wiesz co tracisz.Mięsiarz bierze wszystko do siaty a wędkarz to co wolno zabrać!!!.Ustalone są pewne limity i przestrzegajmy je a wszystko bedzię grało (czyli ok).A co do żony to biore kiedy chce i na odwrót.

  • Waldi Fish 2011-01-29 19:42:26

    A który kolega Twoim zdaniem jest w błędzie, bo z treści Twojego posta nie bardzo mogę to wywnioskować?

  • tytan1 2011-01-29 20:28:35

    Jeżeli czytałeś uważnie swojego poprzednika to nie powinieneś mieć problemów z wnioskami

  • Waldi Fish 2011-01-29 20:37:15

    Ja czytałem uważnie tekst swojego poprzednika i dlatego zapytałem, bo z jego wypowiedzi wynika, że jest właśnie przeciwnikiem "mięsiarstwa" co wynika dokładnie z ostatniego zdania, natomiast pierwsze zdania były napisane w tonie żartobliwym ( może żona "da"). Nie wiem więc w jakim błędzie miałby być kolega Gaga?

  • Reklama
  • tytan1 2011-01-29 21:14:17

    Jeżeli pierwsze zdania były w tonie żartobliwym zwracam honor.Ja też jestem przeciwko mięsiarzom

  • Waldi Fish 2011-01-30 13:52:09

    W porządku, nie ma sprawy.

  • spawacz7436 2011-01-30 22:35:14

    Witaj i mam te same poglady co ty ale ja mieszkam w opolskim i nie nawidze klusoli ,a jak widze rejestracje katowicka to mnie nosi .choc mam tam kilku kolegow ale jak widze co sie dzieje u nas nad woda to zgroza .Mam noktowizor i widze jak wyplywaja pontonami i rzucaja sznury ,lub sieci do wody ,a kontrola patrzy tylko na to czy masz wpis do ksiazeczki i tyle tego.Ja jestem za tym zeby kazdy wziol sobie ta rybke na obiad ,albo do flaszki ale niech ona ma wymiar ,a nie biora ci ludzie co ma oko i ogon (miesiarze ).To jak ja mam isc nad wode i cos zlapac za kilka lat jak juz nic oprucz smieci nie ma w wodzie .Pozdrawiam i tepie klusoli .

  • swawolny 2011-01-31 14:00:21

    RACJA DOBRE PODEJŚCIE!!!

  • Reklama
  • lucek123 2011-02-01 18:38:40

    z katowickiego to co z gorszej gliny same kłusole .Liny sieci pontony co ty za filmy oglądasz   Z  resztą facet to post o nie nażartych bydlakach którzy wezmą nawet pijawkę i zeżrą a nie o kto z kąt co w opolskim sami święci. Też wezmę rybkę na obiad chociaż znam takich co zeżarli by robala z haczyka .WIĘC DWA H..E W BOK OD KATOWIC. 

  • Karbul 2011-02-22 10:19:33

    Jeżeli 90% użytkowników forum, wędkarzy, jest wierzącymi no killami c&rami to dział przepisy kulinarne powinien zostać usunięty... Ludzie, patologia nie przebiera... Tutaj piszą jak smacznie spożyć rybkę a w innym wątku no kill qrwa! Precz z tymi co wezmą kilowego leszcza, 3-4 okonie, karpika do 1,5kg, lina, szczupaka itp!

    Mięsiarze to Wasz wymysł drodzy koledzy. Ktoś kto weźmie regulaminową ilość zdobyczy juz jest sukinkotem bo zabija ryby, zabiera do domu, a przecież powinniśmy wszystko wypuszczać! I jeżeli małżonka ma ochotę na pieczonego szczupaka, bądź leszcza w ziołach z czosnkiem i natarty masełkiem to trzeba dymać do sklepu i dać zarobić tym co naprawde naturze szkodzą odławiając ilości ryb znacznie przekraczające pozwolenie na ten czyn.

    To jest jakaś paranoja co tutaj sie dzieje...

    Nie powinno się oceniać w tak krytyczny sposób ludzi którzy mają zamiar zabrać rybę z łowiska. W moim mniemaniu to osobista sprawa czy zabiorę ryby czy je wypuszcze. I Ty kolego, pseudogrinpisowcu wedkarstwa nie masz nic do tego. Gdyby nie można było zabierać ryb to PZW nie ustalało by limitów. A limity są i śmiem wnioskować iż ilości jakie zaproponowali nie zaburzają systemu rozwoju poszczególnych gatunków ryb oraz nie zagrażają wyginięciu danej populacji. I powiem Ci coś jeszcze, nie mogę się doczekać owego leszcza, szczupaka, okoni i lina aż ich skosztuje. Niech Cie teraz dupa zaboli.

    Pozdrawiam rozsądnych kolegów wędkarzy

    the best of tip top mięsiarz

    Mateusz vel karbul

  • pawelz 2011-02-22 11:05:40

    Jeżeli 90% użytkowników forum, wędkarzy, jest wierzącymi no killami c&rami to dział przepisy kulinarne powinien zostać usunięty... Ludzie, patologia nie przebiera... Tutaj piszą jak smacznie spożyć rybkę a w innym wątku no kill qrwa! Precz z tymi co wezmą kilowego leszcza, 3-4 okonie, karpika do 1,5kg, lina, szczupaka itp!

    Mięsiarze to Wasz wymysł drodzy koledzy. Ktoś kto weźmie regulaminową ilość zdobyczy juz jest sukinkotem bo zabija ryby, zabiera do domu, a przecież powinniśmy wszystko wypuszczać! I jeżeli małżonka ma ochotę na pieczonego szczupaka, bądź leszcza w ziołach z czosnkiem i natarty masełkiem to trzeba dymać do sklepu i dać zarobić tym co naprawde naturze szkodzą odławiając ilości ryb znacznie przekraczające pozwolenie na ten czyn.

    To jest jakaś paranoja co tutaj sie dzieje...

    Nie powinno się oceniać w tak krytyczny sposób ludzi którzy mają zamiar zabrać rybę z łowiska. W moim mniemaniu to osobista sprawa czy zabiorę ryby czy je wypuszcze. I Ty kolego, pseudogrinpisowcu wedkarstwa nie masz nic do tego. Gdyby nie można było zabierać ryb to PZW nie ustalało by limitów. A limity są i śmiem wnioskować iż ilości jakie zaproponowali nie zaburzają systemu rozwoju poszczególnych gatunków ryb oraz nie zagrażają wyginięciu danej populacji. I powiem Ci coś jeszcze, nie mogę się doczekać owego leszcza, szczupaka, okoni i lina aż ich skosztuje. Niech Cie teraz dupa zaboli.

    Pozdrawiam rozsądnych kolegów wędkarzy

    the best of tip top mięsiarz

    Mateusz vel karbul

    Zgodze sie z Toba tylko w jednej kwestii. Nie kazdy ktory zabiera ryby to miesiarz.
    Natomiast limity to jakas kpina. Zgodnie z limitami mozna wyrybic niemal kazde lowisko.
    Byl tu kiedys watek o tym czemu nie chwalimy sie dobrymi lowiskami. ?. No przeciez zaden najazd wedkarzy, jesli beda w zgodzie z przepisami nie powinien wg Twojej teorii nic zlego zrobic. A chyba wszyscy wiemy, ze tak nie jest.
    Bierzmy ryby jak ktos ma ochote, ale tyle ile nam podpowiada rozsadek a nie tyle na ile pozwalaja limity. Bo branie np. 5 kg ploci tylko dlatego ze tyle wolno, to juz dla mnie miesiarstwo.

  • JOPEK1971 2011-02-22 11:12:53

    Karbul,limity które nadal obowiązują,są zagrożeniem dla wielu gatunków ryb,każdy z nas może w świetle obowiązującego prawa wędkarskiego zabić każdego dnia np. 10 kleni/jazi,nawet takich które stanowią trzon stada podstawowego,czy jest to normalne?

  • rolo81 2011-02-22 19:44:53

    witam koledzy mam pytanie co wy jadacie sałatę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! bo widzę że mięska nie jadacie :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

  • Reklama
  • aurelio83 2011-02-25 17:26:53

    WITAM WSZYSTKICH BARDZO SERDECZNIE:):):):):):):)
    Kiedy zobaczyłem ten temat na forum poczułem nieodpartą potrzebę opowiedzenie tej historii. Dotyczy ona typowego "MIĘSARSTWA". Pewnego dnia pojechałem na ryby. W zbiorniku na którym łowiłem,limit dzienny karpia wynosił 1 sztuka. Na stanowisku obok mnie wędkował starszy Pan, który przez cały dzień regularnie wyciągał karpie. Każdą złowioną sztukę wrzucał do siatki. Kiedy zaczął pakować swój sprzęt podszedłem do niego i kulturalnie zapytałem, czy ma świadomość ile wynosi dzienny limit dla połowu karpia (w jego siatce było ok. 8-10 sztuk). Odpowiedział, żebym się nie wp.....lał i dalej zwijał sprzęt. Zagroziłem, że jeżeli spośród złowionych ryb nie wybierze tylko jednej a reszty nie wypuści do stawu, wezwę Straż Rybacką. On nazwał mnie Jeb...ym konfidentem, wsiadł w swój samochód i pośpiesznie odjechał. Przypomnę tylko, że ja mam 28 lat, a ten Pan miał ok. 60.
    Zawsze myślałem, że to Ci starsi wędkarze mają nas uczyć kultury, a nie odwrotnie.

    a poza tym wędkuję już 14 lat i jeszcze nigdy w życiu nie zabrałem ryby z łowiska. Pasją zaraziłem moją żonę, która również nie uważa zabierania zdobyczy do domu.

    Owszem, jem ryby, ale tak jak ktoś już napisał we wcześniejszym poście karp na wigilie, śledzik przy wódce.

  • Majster 81 2011-02-25 17:53:30

    Rybki są po to by je jeść , lecz zabrać tyle ile nam potrzeba , a nie tyle ile pomieści lodówka czy zamrażarka. Pozdrawiam.  ps. świeża rybka jest najlepsza

  • rolo81 2011-02-25 19:08:01

    kolego majster popieram takie rozumowanie bo inni przesadzają z tym co zabierają do domu z łowisk pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-25 20:54:30

    Człowiek jest tak skonstruowany że zawsze chce więcej .Nie tylko przejawia się to do ryb każdy chce zarobić więcej i mieć więcej niestety co za tym idzie zazdrość prymitywna tak samo jak chęć posiadania więcej.Dlatego wymyślono religie która trzyma nas w ryzach bo przecież jeden drugiego siekierą by porąbał za co a nawet za to że ten okonia jednego więcej złowił.Wali mnie to że jak ktoś łowi według przepisów i zabiera ryby w komplecie bo wiem że co dzień nie jest w stanie tak łowić .Jeśli ktoś bierze to na pewno nie po to by je później wywalić do kosza.Jeden złowi i wypuści drugi złowi i zje lub ugotuje zupę dla rodziny.Nie staram się oceniać bo nie siedzę nikomu w portfelu i wiem że niektórym może być naprawdę ciężko bo mamy kapitalizm jaki mamy.Tym co biorą życzę smacznego a tym co wypuszczają by spotkali sie z tą wypuszczona rybą za parę sezonów :)

  • Matys24 2011-02-25 22:54:58

    Wypowiedź nade mną jest  świetnym podsumowaniem  tej rozmowy, to czy ktoś zabiera  czy wypuszcza  to jest jego prywatna sprawa, najważniejsze przy zabieraniu ryb  jest to żeby przestrzegać RAPR

  • rolo81 2011-02-26 17:55:20

    właśnie bo co nie którzy przesadzają zabierają karpiki 30cm przecież po odcięciu głowy taka rybka wygląda jak płotka dajmy tym rybą dorosną pozdrawiam

  • pstrag222 2011-02-26 18:23:11

    sam zabieram ryby do domu bo uwielbiam potrawy z nich. zawsze tyle ile mi potrzeba nigdy nie wkładam do zamrazarki bo to juz nie to samo ogolnie nie znosze ludzi zapelniajcych rybami lodowki na zapas. heh swieza rybka jest pyszna. i co jestem w oczach no kilowca miesiarzem moze i tak ale g.................. mnie to obchodzi grunt ze przed samym soba nie mam nic do zarzucenia

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-02-26 18:31:11

    sam zabieram ryby do domu bo uwielbiam potrawy z nich. zawsze tyle ile mi potrzeba nigdy nie wkładam do zamrazarki bo to juz nie to samo ogolnie nie znosze ludzi zapelniajcych rybami lodowki na zapas. heh swieza rybka jest pyszna. i co jestem w oczach no kilowca miesiarzem moze i tak ale g.................. mnie to obchodzi grunt ze przed samym soba nie mam nic do zarzucenia
    I gitara,takie twoje święte prawo i jeśli ktoś tego nie rozumie to już jego problem-nie twój.Ja choć jestem w 95% No Killowcem nie mam nic do tych którzy w ramach swego limitu zabierają ryby do domu,nie drażni mnie to bo i dlaczego? Też pewnie gdybym jadł ryby to zabierałbym je z łowiska.

  • niutek40 2011-02-26 18:46:25

    sam zabieram ryby do domu bo uwielbiam potrawy z nich. zawsze tyle ile mi potrzeba nigdy nie wkładam do zamrazarki bo to juz nie to samo ogolnie nie znosze ludzi zapelniajcych rybami lodowki na zapas. heh swieza rybka jest pyszna. i co jestem w oczach no kilowca miesiarzem moze i tak ale g.................. mnie to obchodzi grunt ze przed samym soba nie mam nic do zarzucenia
    I gitara,takie twoje święte prawo i jeśli ktoś tego nie rozumie to już jego problem-nie twój.Ja choć jestem w 95% No Killowcem nie mam nic do tych którzy w ramach swego limitu zabierają ryby do domu,nie drażni mnie to bo i dlaczego? Też pewnie gdybym jadł ryby to zabierałbym je z łowiska.




    Krótko mądrze i na temat !!!


  • GRZENIO75 2011-02-27 00:57:29

    Ja pier....!!!Jaki kocioł!!!Ludzie opanujcie się!!!Wywalmy słowo "MIĘSIARZ"z naszego (jakże przyjaznego)forum,bo już się cała Polska kłóci!!!Co jest k... z wami....ŻYGAĆ SIĘ CHCE...

  • ryukon1975 2011-02-27 13:31:51

    Kol.GRZENIO75 przeczytaj w pokoju Ochrona wód ,temat Olbrzymia skuteczność PSR i nie będzie się chciało rzygać rzygniesz natychmiast.Tam każdy to rambo,broń przeładowana,nabój w komorze,psy warczą trwa szukanie celu.Ogólnie żenada ni napisze więcej bo obrażę tych co się uważają za opokę tego forum,ja opokę swojego życia buduję na czymś trwalszym i pewnym.A na koniec by nie było zbyt smutno :):):)Śmiechem ich.

  • Artur z Ketrzyna 2011-02-27 13:55:33

    Jedno jest pewne niech każdy dba o siebie i swoje postępowanie a powinno być dobrze .Co do mięsiarzy byli i będą i tego raczej nikt z nas nie zmieni

    Oj zmieni, jak straż wlepi im mandat za połów nie wymiarowych ryb i nie zgodnie z limitem. A potem wstrzyma mu się pozwolenie na wędkowanie. Wtedy następnym razem straci więcej jak siądzie z wędką nad wodą bo już będzie kłusolem...

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-27 19:10:50

    A może by tak zacząć edukowac wędkarzy, zaczynając od najmłodszych

     

    co sądzicie o pomyśle Koła Gobio

    http://www.pzw.org.pl/namyslow/wiadomosci/41770/60/quotzlow_i_wypuscquot_cr__konkurs_dla_naszych_czlonkow

  • tryfta 2011-03-05 22:26:02

    Proponuje zmianę nazwy mięsiarz na kormoran- wydaje mi się bardziej odpowiednia do tych co biorą i żreją wszystko.Sam czasami zabiorę w roku parę ryb i to nie jest mięsiarstwo ale wedkowanie nie polega na tym by brać wszystko jak leci i jeszcze mówić siata, będą karminadle itp..........

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-05 22:53:29

    PANOWIE przedewszystkim witam nie mylmy pojęć MIĘSIARZE to są kłusole którzy trzepia wory ryb wontonami,drgawicami i innym głównem do hurtowego połowu ryb,a nie wędkarze którzy biorą kilka rybek na kolacje bo my tym naprawde niezaszkodzimy i w następnym pokoju aluzje do STRAŻY RYBACKIEJ naprawde wstyd panowie wędkarze

  • Grzegorz 2011-03-05 23:08:45

    tak czytam te wypowiedzi tych niemiesiarzy to znaczy tych co sie znecaja sie nad rybami sadystow co dla przyjemnosci wlasnej siedza nad woda i kalecza je choluja biora w lapy zdiecie  filmik i pokazuje jak puszczaja  do wody wporzadku to  po cholere taki jeden z drugim no kil zajmuje sie wedkarstwem to  po co meczysz te ryby dla przyjemnosci dla wyrzycia sie nad biedna rybka zlapie wezme i zjem  to jest portal wedkarski tu kazdy lowi ryby wymienia swoje doswiadczenia chce sie pochwalic co zlowil i ile zabierze ile zje to jego sprawa zaluzcie sobie portal nokilowcow i piszcie sobie na nim cholowalem ryby godzine na chaku i ja wypuscilem na filmiku odplywala a potem padla i tyle to moje zdanie na ten temat

  • GRZENIO75 2011-03-05 23:21:58

    PANOWIE przedewszystkim witam nie mylmy pojęć MIĘSIARZE to są kłusole którzy trzepia wory ryb wontonami,drgawicami i innym głównem do hurtowego połowu ryb,a nie wędkarze którzy biorą kilka rybek na kolacje bo my tym naprawde niezaszkodzimy i w następnym pokoju aluzje do STRAŻY RYBACKIEJ naprawde wstyd panowie wędkarze
    AMEN....

  • GRZENIO75 2011-03-05 23:22:24

    tak czytam te wypowiedzi tych niemiesiarzy to znaczy tych co sie znecaja sie nad rybami sadystow co dla przyjemnosci wlasnej siedza nad woda i kalecza je choluja biora w lapy zdiecie  filmik i pokazuje jak puszczaja  do wody wporzadku to  po cholere taki jeden z drugim no kil zajmuje sie wedkarstwem to  po co meczysz te ryby dla przyjemnosci dla wyrzycia sie nad biedna rybka zlapie wezme i zjem  to jest portal wedkarski tu kazdy lowi ryby wymienia swoje doswiadczenia chce sie pochwalic co zlowil i ile zabierze ile zje to jego sprawa zaluzcie sobie portal nokilowcow i piszcie sobie na nim cholowalem ryby godzine na chaku i ja wypuscilem na filmiku odplywala a potem padla i tyle to moje zdanie na ten temat
    I AMEN!!!!!!!

  • miszczunio 2011-03-06 01:04:26

    Wszystkie Grzeski to fajne chlopaki i madrze gadaja. Mam podobne zdanie w tym temacie Grzegorzu.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-06 02:48:54

    tak czytam te wypowiedzi tych niemiesiarzy to znaczy tych co sie znecaja sie nad rybami sadystow co dla przyjemnosci wlasnej siedza nad woda i kalecza je choluja biora w lapy zdiecie  filmik i pokazuje jak puszczaja  do wody wporzadku to  po cholere taki jeden z drugim no kil zajmuje sie wedkarstwem to  po co meczysz te ryby dla przyjemnosci dla wyrzycia sie nad biedna rybka zlapie wezme i zjem  to jest portal wedkarski tu kazdy lowi ryby wymienia swoje doswiadczenia chce sie pochwalic co zlowil i ile zabierze ile zje to jego sprawa zaluzcie sobie portal nokilowcow i piszcie sobie na nim cholowalem ryby godzine na chaku i ja wypuscilem na filmiku odplywala a potem padla i tyle to moje zdanie na ten temat

    ZWĄTPIŁEM...

    Ale co ja głupi wiem o życiu, za mało ryb jjem żeby się wypowiadać z sensem...

    Już tyle razy było o tym młócone że nawet liczyć mi się nie chce, ale kogoś zawsze będzie bolało to że ktoś myśli inaczej. Nie jestem tu wyjątkiem, bo z całością Twojej wypowiedzi nie mogę się zgodzić... TAK, ŁOWIĘ, WYPUSZCZAM I "MĘCZĘ" DLA PRZYJEMNOŚCI. Zadowolony? A z tego co kojarzę NK mają tu takie same prawa jak K, i proszę, nie ironizuj bo średnio Ci to idzie...


  • Artur z Ketrzyna 2011-03-06 08:35:30

    PANOWIE przedewszystkim witam nie mylmy pojęć MIĘSIARZE to są kłusole którzy trzepia wory ryb wontonami,drgawicami i innym głównem do hurtowego połowu ryb,a nie wędkarze którzy biorą kilka rybek na kolacje bo my tym naprawde niezaszkodzimy i w następnym pokoju aluzje do STRAŻY RYBACKIEJ naprawde wstyd panowie wędkarze

    tak czytam te wypowiedzi tych niemiesiarzy to znaczy tych co sie znecaja sie nad rybami sadystow co dla przyjemnosci wlasnej siedza nad woda i kalecza je choluja biora w lapy zdiecie  filmik i pokazuje jak puszczaja  do wody wporzadku to  po cholere taki jeden z drugim no kil zajmuje sie wedkarstwem to  po co meczysz te ryby dla przyjemnosci dla wyrzycia sie nad biedna rybka zlapie wezme i zjem  to jest portal wedkarski tu kazdy lowi ryby wymienia swoje doswiadczenia chce sie pochwalic co zlowil i ile zabierze ile zje to jego sprawa zaluzcie sobie portal nokilowcow i piszcie sobie na nim cholowalem ryby godzine na chaku i ja wypuscilem na filmiku odplywala a potem padla i tyle to moje zdanie na ten temat

    Oj Panowie nie do końca się z tym zgodzę;
    Po pierwsze MIĘSIARZE są wśród wędkarzy, tak to boli. Ale prawda często boli, tylko że mięsiarze to ci łowią co się da i nie zważają na limity czy wymiary ochronne (aby więcej tego było) i zabierają wszystko. Często tłumacząc; to dla kota, inni biorą to ja też, itp. wypowiedzi. Tak więc Mięsiarze to wędkaujący kłusole bo łowią łmiąc przepiusy RAPR. A wędkarze którzy z nad wody wezmą część swego połowu w celach konsumpcyjnych, reszcie zwrócą wolność i robią to wszystko zgodnie z RAPR -NIE WOLNO NAZYWAĆ MIĘSIARZAMI BO TO POMÓWIENIE.

    Po drugie czy złowisz rybę i zwrócisz jej wolność, czy też zabierzesz parę do konsumcji. Jesteś wędkarzem i obowiązuje cię etyka i odpowiedzialność za swoje działanie. Jeden złowi i wypuści, drugi złowi i zabierze, ale jeden i drugi jak złowi niewymiarową rybkę to ją wypuszcza. To czo kolego my też się znęcamy nad rybkami???

    Po trzecie czy jesteś No Kil czy tym tradycyjnym wędkarzem. Macie takie samo prawo do istnienia na tym portalu.

    Ważne byśmy się dogadywali i niesłusznie nie oczerniali, a najważniejsze NASZ WSPÓLNY CEL TO DBANIE O NASZE AKWENY. Przecież mamy wspólnych wrogów; kłusowników, prawdziwych mięsiarzy i tych co zanieczyszczają nasze wody lub je dewastują lub zagrażają w inny sposób (ingerują w środowisko wodne i je degradują!).

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-06 16:45:23

    PANOWIE przedewszystkim witam nie mylmy pojęć MIĘSIARZE to są kłusole którzy trzepia wory ryb wontonami,drgawicami i innym głównem do hurtowego połowu ryb,a nie wędkarze którzy biorą kilka rybek na kolacje bo my tym naprawde niezaszkodzimy i w następnym pokoju aluzje do STRAŻY RYBACKIEJ naprawde wstyd panowie wędkarze

    tak czytam te wypowiedzi tych niemiesiarzy to znaczy tych co sie znecaja sie nad rybami sadystow co dla przyjemnosci wlasnej siedza nad woda i kalecza je choluja biora w lapy zdiecie  filmik i pokazuje jak puszczaja  do wody wporzadku to  po cholere taki jeden z drugim no kil zajmuje sie wedkarstwem to  po co meczysz te ryby dla przyjemnosci dla wyrzycia sie nad biedna rybka zlapie wezme i zjem  to jest portal wedkarski tu kazdy lowi ryby wymienia swoje doswiadczenia chce sie pochwalic co zlowil i ile zabierze ile zje to jego sprawa zaluzcie sobie portal nokilowcow i piszcie sobie na nim cholowalem ryby godzine na chaku i ja wypuscilem na filmiku odplywala a potem padla i tyle to moje zdanie na ten temat

    Oj Panowie nie do końca się z tym zgodzę;
    Po pierwsze MIĘSIARZE są wśród wędkarzy, tak to boli. Ale prawda często boli, tylko że mięsiarze to ci łowią co się da i nie zważają na limity czy wymiary ochronne (aby więcej tego było) i zabierają wszystko. Często tłumacząc; to dla kota, inni biorą to ja też, itp. wypowiedzi. Tak więc Mięsiarze to wędkaujący kłusole bo łowią łmiąc przepiusy RAPR. A wędkarze którzy z nad wody wezmą część swego połowu w celach konsumpcyjnych, reszcie zwrócą wolność i robią to wszystko zgodnie z RAPR -NIE WOLNO NAZYWAĆ MIĘSIARZAMI BO TO POMÓWIENIE.

    Po drugie czy złowisz rybę i zwrócisz jej wolność, czy też zabierzesz parę do konsumcji. Jesteś wędkarzem i obowiązuje cię etyka i odpowiedzialność za swoje działanie. Jeden złowi i wypuści, drugi złowi i zabierze, ale jeden i drugi jak złowi niewymiarową rybkę to ją wypuszcza. To czo kolego my też się znęcamy nad rybkami???

    Po trzecie czy jesteś No Kil czy tym tradycyjnym wędkarzem. Macie takie samo prawo do istnienia na tym portalu.

    Ważne byśmy się dogadywali i niesłusznie nie oczerniali, a najważniejsze NASZ WSPÓLNY CEL TO DBANIE O NASZE AKWENY. Przecież mamy wspólnych wrogów; kłusowników, prawdziwych mięsiarzy i tych co zanieczyszczają nasze wody lub je dewastują lub zagrażają w inny sposób (ingerują w środowisko wodne i je degradują!).

    ENTER!!!


  • kamilo5196 2011-03-06 19:53:07

    Ja byłem świadkiem jak kłusole wyrwali 2 wory linów waga około 250kg ryby.

    zanim policja przyjechała po 2godzinach było po ptokach kłusole spier.



    Więc etyka polska to ku* niema znaczenia.

    i kto ku*r zjadł te ryby za bezcen.

    Trzeba trafić do zwykłych ludzi którzy te ryby z samochodów kupują?



     

  • popek1993 2011-03-07 17:18:57

    koledzy mam pewną propozycję po pierwsze tępić klusoli po drugie bierzmy tyle ryb ile jest nam potrzebne a nie tyle ile złapiemy. po trzecie wypuszczajmy ryby poniżej 15-20 cm, po czwarte za przeproszeniem po jakiego chu*a mamy się kłócić skoro możemy wspólnie podjąć walkę z kłusolami i innymi którzy w jakiś sposób niszczą nasze akweny, przecież jest nas wielu razem możemy zdziałać wiele. no i po piąte mięsiarz to osoba która bierze ponad normę tylko po to aby mieć zysk a nie po to żeby zjeść trochę ryby. DANO NAM PRZYRODĘ ABYŚMY Z NIEJ KORZYSTALI Z UMIAREM A NIE JĄ GRABILI! Apeluję więc walczmy z kłusolami i dbajmy o nasze akweny a nasze problemy się rozwiążą. Pozdrawiam Michał

  • DARO2165 2011-03-07 21:18:51

    Witam.Jestem młodym wędkarzem stażowym, ale rzeczywiście , iż będą brane ryby poniżej wymiaru ,to będziemy tylko plażować z całymi rodzinami  nad wodą ,a tego NIE CHCĘĘĘ.

  • GRZENIO75 2011-03-07 22:15:52

    Wszystkie Grzeski to fajne chlopaki i madrze gadaja. Mam podobne zdanie w tym temacie Grzegorzu.

    I K.... AMEN HAHAHA....POZDRO...

  • pawelz 2011-03-08 09:31:16

    tak czytam te wypowiedzi tych niemiesiarzy to znaczy tych co sie znecaja sie nad rybami sadystow co dla przyjemnosci wlasnej siedza nad woda i kalecza je choluja biora w lapy zdiecie  filmik i pokazuje jak puszczaja  do wody wporzadku to  po cholere taki jeden z drugim no kil zajmuje sie wedkarstwem to  po co meczysz te ryby dla przyjemnosci dla wyrzycia sie nad biedna rybka zlapie wezme i zjem  to jest portal wedkarski tu kazdy lowi ryby wymienia swoje doswiadczenia chce sie pochwalic co zlowil i ile zabierze ile zje to jego sprawa zaluzcie sobie portal nokilowcow i piszcie sobie na nim cholowalem ryby godzine na chaku i ja wypuscilem na filmiku odplywala a potem padla i tyle to moje zdanie na ten temat


    Mam krotkie pytanko.
    Ci co wypuszczaja wg Ciebie znecaja sie dla przyjemnosci.
    A czemu Ty lowisz i jesz ?. Z glodu. A moze z przymusu. Czy jesz ryby bo lubisz i sprawia Ci to przyjemnosc ?
    Widzisz, zaspokojenie mojej przyjemnosci daje szanse innym (takim medzy innymi jak Ty) mozliwosc zaspokojenia ich przyjemnosci.
    Ty zaspokajajac swoja pozbawiasz innych wedkarzy przyjemmnosci spotkania z ryba ktora zlowiles.
    I taka jest miedzy nami roznica. Oboje lowimy i kaleczymy dla przyjemnosci. Myslac inaczej jestes okropnym hipokryta.

  • molus 2011-03-08 10:34:14

    Witam.
    Widzę, że wrócił mój ulubiony temat. :-)
    Nie potrafiłem sobie odmówić przyjemności wypowiedzenia się. Z góry uprzedza, że jestem zdecydowanym zwolennikiem NK. Puszczam wszystko jak leci i nie umieszczam postów w dziale kulinarnym:-) Regulamin oczywiście pozwala zabierać rybki z łowiska. Każdy w jego ramach ma zatem do tego prawo. Regulamin regulaminem a ryb w naszych wodach jak na lekarstwo. Po raz kolejny już na tym forum przypominam, że jakieś 25 lat temu ryb w naszych wodach bylo dużo dużo więcej. Zabierając je z wody przyczyniamy się więc do zmniejszania ich populacji. Koniec kropka, to jest fakt z którym chyba nikt nie może dyskutować. Oczywiście głównym złem są kłusole oraz tzw mięsiarze (każdy z nas rozumie co innego pod tym pojęciem). My jako hobbyści powinniśmy raczej chronić i dbać o wody, a nie uszczuplać jej zasoby. Przecież to jest hobby tak? Najważniejsze jest złowienie ryby, a nie jej zjedzenie. Przecież zawsze można sobie zakupić jakąś rybkę z hodowli, typowej hodowli gdzie ryby idą wszystkie na patelnie, a nie z wody PZW gdzie może ona sobie rosnąć i dawać przyjemność nam i innym wędkarzom jeszcze przez długi czas o rozrodzie nie wspomnę. Za dobry przykład po raz kolejny podam USA. No możecie się obrażać ale zabrać np. szczupaka z łowiska to niestety jest tam obciach. Ryby ogólnie zabierają latynosi i oczywiście Polacy.
    Sedno sprawy nie tkwi w regulaminie a w mentalności. Dopóki nie ukrócimy kłusownictwa oraz wędkarze nie zmienią swojego podejścia, ryb będzie ubywać w dalszym ciągu. Co do zarzutów, że ranimy ryby dla zabawy to można tylko odpowiedzieć, że lepiej zranić i wypuścić niż usmażyć. Jeżeli ktoś chce łowić i smażyć to przecież prościej i taniej podjechać i kupić. Taniej wyjdzie niż kupować drogi sprzęt, opłacać składki itd.
    Wszystkich namawiam do wypuszczania wszystkiego co się złapie. To bardzo fajne uczucie i spokój wewnętrzny.
    Pozdrawiam

  • pawelz 2011-03-08 10:48:29

    "Przecież to jest hobby tak? Najważniejsze jest złowienie ryby, a nie jej zjedzenie."

    Widzisz, ja sie z Toba zgadzam w 100%. Ale wierz mi ze dla wiekszosci rownie wazne jest zjedzenie ryby. Poszperaj troche a zobaczysz ile osob napisalo, ze jak zabroniono by zabierac ryby, to oni przestana lowic. Dla mnie kompletnie dziwne podejscie do wedkarstwa. Ale przerazajace jest to ze wielu, bardzo wielu tak ma. Po to lowi zeby jesc.
    Ja rozumiem tych co czasami chcieliby sprobowac mieska ryby wlasnorecznie zlowionej.
    Ale nie moze to byc glowny powod wypadow z wedka nad wode.
    Sam bym chetnie przekasil tatara z lipienia. Ale dla mnie lipien w wodzie jest o niebo cenniejszy niz ten na talezu. Dlatego 100% lipieni odzyskuje wolnosc. Jesli bedzie ich duzo, wtedy na pewno kilka sztuk nie uniknie mojego podniebienia. Ale poki jest jak jest pozostaja mi wspomnienia smaku tej ryby :).

  • molus 2011-03-08 10:59:18

    No to teraz polecą gromy na mnie. Wg. mnie właśnie osoba, której złowi żeby zjeść, a nie tylko złowić i wypuścić jest mięsiarzem. Przepraszam wszystkich urażonych. Jakoś niestety musimy odróżnić tych, którzy zabierają ponad limit oraz niewymiarowe (wg. mnie to zwykli kłusownicy) od tych, którzy jadą nie na ryby tylko po ryby, żeby je wypatroszyć. Takie osoby nazywam mięsiarzami. Jest jeszcze inna kategoria. Czyli osoby, które przede wszystkim nastawione są na łowienie, a czasami zabiorą coś zgodnie z regulaminem i spożyją. Wszystko to w wielkim uproszczeniu ale jak zauważyłem w tym wątku spór toczy się w większości przypadków o terminologię. Mniej więcej tak można by nas więc sklasyfikować. Co Wy na to Koledzy?

  • pawelz 2011-03-08 11:07:32

    "Jakoś niestety musimy odróżnić tych, którzy zabierają ponad limit oraz niewymiarowe (wg. mnie to zwykli kłusownicy) od tych, którzy jadą nie na ryby tylko po ryby, żeby je wypatroszyć. Takie osoby nazywam mięsiarzami."

    Dokladnie. Miesiarz to nie ten co zjada wszystko (niemiarowe i pow limitu) bo to po prostu klusol. Miesiarz porusza sie w obszarze prawa i limitow. Ale paluje wszystko co nie jest zabronione. Jedzie w sobote na ryby, lowi 5 kg ryb i w leb. Jedzie w niedziele, poprzednie ryby nie zjedzone ale zlowil 2 szczupaki, wiec trzeba je zabic. I do lodowy. Jedzie za tydzien, lodowa juz niewiele pomiesci ale wpadl w lapy smaczny sandaczyk. Takiej okazji nie mozna przepuscic. Wiec w leb. I mamy przyklad typowego miesiarza.
    A co najciekawsze, wlasnie tacy najwiecej krzycza, ze PZW nie zarybia, ze ryb coraz mniej itp.

  • molus 2011-03-08 11:15:41

    Przepraszam ale chciałbym skorygować troszkę poprzedni mój post. Chodzi mi o to, że nie akceptuje wędkarstwa jako metody pozyskiwania ryb. Jeżeli ktoś przyjeżdża nad wodę TYLKO po to żeby złapać i zabić wszystko co w limicie i ma wymiar to dla mnie mięsiarz. Ja tak ten wyraz rozumiem. Nikogo nie potępiam ale z taka mentalnością bardzo szybko pozostaną nam łowiska komercyjne jako jedyne miejsce gdzie coś z wody wyjmiemy. Sam sie poważnie zastanawiałem czy w tym roku opłacać kartę. Moje ulubione łowisko zostało sprzedane i nie bardzo mam gdzie jeździć. Na szczęście utworzono obok mnie specjalne łowisko i wprowadzono NK, więc to mój jedyny ratunek ale nie w tym roku jeszcze ale... Opłacając składkę do PZW sponsoruje poniekąd tych, którzy zjadają wszystko co złapią. Nie dalej jak wczoraj nasłuchałem sie od wujka mojej żony opowieści z krainy głębokiego mięsiarstwa, kłusownictwa i chowania 6 kleni pod podszewka spodni:-) W imię nie psucia rodzinnej atmosfery pozostało mi tylko przytakiwanie a z chęcia rzucił bym mięsem:-)

  • molus 2011-03-08 11:25:39

    "Jakoś niestety musimy odróżnić tych, którzy zabierają ponad limit oraz niewymiarowe (wg. mnie to zwykli kłusownicy) od tych, którzy jadą nie na ryby tylko po ryby, żeby je wypatroszyć. Takie osoby nazywam mięsiarzami."

    Dokladnie. Miesiarz to nie ten co zjada wszystko (niemiarowe i pow limitu) bo to po prostu klusol. Miesiarz porusza sie w obszarze prawa i limitow. Ale paluje wszystko co nie jest zabronione. Jedzie w sobote na ryby, lowi 5 kg ryb i w leb. Jedzie w niedziele, poprzednie ryby nie zjedzone ale zlowil 2 szczupaki, wiec trzeba je zabic. I do lodowy. Jedzie za tydzien, lodowa juz niewiele pomiesci ale wpadl w lapy smaczny sandaczyk. Takiej okazji nie mozna przepuscic. Wiec w leb. I mamy przyklad typowego miesiarza.
    A co najciekawsze, wlasnie tacy najwiecej krzycza, ze PZW nie zarybia, ze ryb coraz mniej itp.

    No właśnie, a może rozwiązaniem byłoby rozróżnienie w wysokości składki tych, którzy stosują NK od tych, którzy zabierają. Przy opłacaniu składki każdy musiałby się zdecydować. SR w przypadku złapania klienta, który zadeklarował się, że on NK, a w siatce rybka, przywala takiemu karę finansową bardzo wysoką i się oduczy kłusowania. W niektórych krajach w przypadku kiedy złapią cie z niedozwolona ryba w bagażniku, dochodzi w skrajnych przypadkach do zarekwirowania auta jako narzędzia przestępstwa.
    Może to wszystko infantylne z mojej strony ale w jakiś sposób ta sytuacja musi być uregulowana choć wątpię szczerze czy leśne dziadki z PZW są na takie  lub inne rozwiązania gotowe.

  • pawelz 2011-03-08 11:39:32

    Zaproponowalem to kiedys na tym forum. Zostalem zmiesznay z blotem. Napisali mi ze nikt nie bedzie oplacal moich zachcianek. Wyszlo na to ze ja chce lowic za darmo a inni "normalni" beda doplacac do mojego hobby.
    Lepiej nie ciagnac tego pomyslu na tym forum.



Reklama
Reklama