No to jedziemy od nowa kolego Norbercie. Widzę, że komplikowanie prostych spraw macie panowie we krwi. Otóż kolego Norbercie, jeśli zaczniemy w tym grzebać, to myślę, że uda mi się ponad wszelką wątpliwość wykazać, że opieka nad nieletnim dzieckiem jest czymś bardziej zobowiązującym niż wszyscy myślicie, przy czym wcale nie chodzi mi o rodziców. Ja mówię o osobie pełnoletniej, której rodzice w zaufaniu powierzają opiekę nad swą pociechą. Ileż to razy wielu z nas pozostawiało dziecko u rodziny, może u przyjaciół z różnych powodów?! Czy nikt z was nie polecił nigdy dziecka opiece kogoś nie będącego rodzicem? A pozwalając dziecku na udział w młodzieżowej drużynie wędkarskiej na kogo cedujecie opiekę nad dzieckiem? Opiekun, osoba dorosła, czyli inaczej świadoma, ma przestrzegać prawa - jeśli nie przestrzega prawa, a w dodatku w wyniku jego nieprzestrzegania ucierpi zdrowie, bezpieczeństwo, godność, stan emocjonalny lub nastąpi demoralizacja, wtedy ufajcie mi, nie będzie się łatwo wykręcić sianem. Tak może uważać tylko ktoś, kto żyje w błogiej nieświadomości, a już sam ten fakt powinien dyskredytować takiego człowieka jako osobę opiekującą się dzieckiem, nieważne czy własnym, czy cudzym. Gdyby to było takie proste, to nigdy by nikogo nie ukarano w podobnych przypadkach ( nie tylko wędkarskich)
Ale to wszystko nie jest istotne, bo tu chodziło o to, czy opiekun taki łamie przepisy - otóż ŁAMIE!
RPAR - początkowe zapisy. Co to jest Amatorski Połów Ryb i kto ma prawo go uprawiać.
AMEN - i po co te klepanie kotleta, który już jest cienki jak guma na ....
Tak, tylko w pewnym momencie sprawa dotyczyła osoby uprawnionej i dokumentów jakie musi posiadać taka osoba. A jeden Społeczny Strażnik Rybacki źle interpretował ustawę, jak okazało się po wyjaśnieniach przesłanych pośrednio przez prawnika WW. I tu narasta następne pytanie, brak wiedzy w zakresie prawa u tej osoby, powinno dyskwalifikować ją jako działacza SSR bo może wyrządzić więcej zła niż dobrego:( Myślę że problem jeszcze bardziej staje się poważny, gdyż podważa zakres wiedzy SSR co za tym idzie, błędne wnioskowania o popełnionych wykroczeniach na łowiskach. Myślę że sprawą powinny zająć się odpowiednie władze.
CześćNiech się coś stanie w szkole - nawet niech się skaleczy w paluszka a mamuśka bardzo ma wybujałe wyobrażenie o swojej pociesze. Tłumaczenia, pisania, przepraszania - lepiej nie wiedzieć.O innych, gorszych wypadkach nawet nie wspomnę.Każdy komu powierzono opiekę nad dzieckiem za nie odpowiada. " No to jedziemy od nowa kolego Norbercie. Widzę, że komplikowanie prostych spraw macie panowie we krwi. Otóż kolego Norbercie, jeśli zaczniemy w tym grzebać, to myślę, że uda mi się ponad wszelką wątpliwość wykazać, że opieka nadnieletnimdzieckiem jest czymś bardziej zobowiązującym niż wszyscy myślicie, przy czym wcale nie chodzi mi o rodziców. Ja mówię o osobie pełnoletniej, której rodzice w zaufaniu powierzają opiekę nad swą pociechą. Ileż to razy wielu z nas pozostawiało dziecko u rodziny , może u przyjaciół z różnych powodów?! Czy nikt z was nie polecił nigdy dziecka opiece kogoś nie będącego rodzicem? A pozwalając dziecku na udział w młodzieżowej drużynie wędkarskiej na kogo cedujecie opiekę nad dzieckiem? Opiekun, osoba dorosła, czyli inaczej świadoma, ma przestrzegać prawa - jeśli nie przestrzega prawa, a w dodatku wwyniku jego nieprzestrzegania ucierpi zdrowie , bezpieczeństwo, godność, stan emocjonalny lub nastąpi demoralizacja, wtedy ufajcie mi, nie będzie się łatwo wykręcić sianem . Tak może uważać tylko ktoś, kto żyje w błogiej nieświadomości, a już sam ten fakt powinien dyskredytować takiego człowieka jako osobę opiekującą się dzieckiem, nieważne czy własnym, czy cudzym. Gdyby to było takie proste, to nigdy by nikogo nie ukarano w podobnych przypadkach ( nie tylko wędkarskich)
Ale to wszystko nie jest istotne, bo tu chodziło o to, czy opiekun taki łamie przepisy - otóż ŁAMIE!
RPAR - początkowe zapisy. Co to jest Amatorski Połów Ryb i kto ma prawo go uprawiać.
AMEN - i po co te klepanie kotleta, który już jest cienki jak guma na ...."
Zgadzam się z zaznaczonym tekstem. Mam to na co dzień. Moja Żona uczy w szkole od zawsze czyli dużo lat.
Nawet nie wiecie jaka to odpowiedzialność i lepiej żebyście nie wiedzieli.
To ja z tym panem wszedłem w spór. To ja mu na samym początku napisałem to samo, co tez napisał P.Olszewski , z-ca Komendanta Woj. PSR. Ale racji mi nie przyzna, bo on jest nieomylny. Tobie Dron też nie przyzna racji. Podstawa RAPR! Kto może, a kto nie może wędkować - jeśli strażnik SSR nie wie takich rzeczy, to masz rację Dron, ktoś powinien się tym zainteresować. Tyle, że sama PSR ( 10 Komend Wojewódzkich )olała moje zapytanie drogą mailową. Przepraszam 9 olało, bo tylko Pan Olszewski odpowiedział, a za to pan z Zielonej Góry wieszał na nim psy, że jest niedoinformowany i że emeryt. Ale ten Pan Olszewski odpowiedział zgodnie ze stanem faktycznym! I to jego między innymi pan Mastino powinien przeprosić. Nie nas Dron, bo nam na tym nie zależy żeby nas ktoś taki przepraszał. Możesz od niego jedynie otrzymać wiadomość na priv. Chcesz? Pokazać ci na jakim poziomie pan Mastino prowadzi konwersację? Wielu by się zdziwiło na tym forum.
Czyli Jedrula osrajmy prawo, bo nie warto sobie nim zawracać tyłka? I kto to mówi? Pracownik Policji?! Bożę Drogi! Co za świat!
Olejmy prawo ??? Ty , nie masz pojęcia o prawie , interpretujesz je jak ci wygodnie , dokładnie tak samo jak wielu prawników w tym kraju . Szkopuł tylko jest w tym taki aby do swoich racji przekonać niezwisły sąd . Czy potrafisz to zrobić , czy wystarczy ci środków i sił aby tego dokonać ? Znając twój charakter i charyzmę wątpię .
Tu nie chodzi o to kogo będą karać kogo nie. Chodzi o ty by ludzi wiedzieli jakie przepisy ich obowiązują. A nie może być tak, że publicznie osoba która powinna znać takie przepisy idealnie, powiedzmy w prost gada głupoty!!! Jest to nie do przyjęcia :( I raczej administracja portalu powinna usunąć tą osobę, gdyż namawia ludzi do kłusownictwa swoimi teoriami i interpretacja prostych ustaw. Ja mogę zrozumieć, że ich nie rozumie. Ale tutaj użytkownicy kierują się wypowiedziami ludzi, a jeżeli chodzi o przepisy, zwłaszcza jak ktoś się dumnie mianuje Społecznym Strażnikiem Rybacki. Ja myśle że czas się nad tym zastanowić poważnie.
Ty o mnie wiesz wszystko. No cóż. Widać jesteś taki przenikliwy. Ja interpretuję w zasadzie tylko RAPR i jak dotąd gaf nie popełniłem, a sam wiesz, że wiele tematów o przepisach wędkarskich przeszedłem na tym portalu. Tym bardziej pan z Zielonej Góry powinien się palić ze wstydu, bo on tych gaf popełnił już wiele. A jeśli mnie coś interesuje panie Jedrula, to właśnie przepisy wędkarskie i wszystko, co dotyczy wód i mojego hobby. A interpretacja moja ponoć nic nie znaczy - więc może powinniśmy się cieszyć, że osoby, które mają nas kontrolować nad wodą nie znają przepisów i interpretują je według własnego widzimisię?! Może dajmy takiemu medal, za to, że kulawy z przepisów piastuje taką funkcję?! Ty Jondruś nie masz jajec na miejscu, i dlatego nigdy nie zaryzykujesz jakiegoś twierdzenia przeciwko takim osobom. Masz boja i to poważnego. Dlatego wolisz lawirować zamiast skrytykować.
Ty o mnie wiesz wszystko. No cóż. Widać jesteś taki przenikliwy. Ja interpretuję w zasadzie tylko RAPR i jak dotąd gaf nie popełniłem, a sam wiesz, że wiele tematów o przepisach wędkarskich przeszedłem na tym portalu. Tym bardziej pan z Zielonej Góry powinien się palić ze wstydu, bo on tych gaf popełnił już wiele. A jeśli mnie coś interesuje panie Jedrula, to właśnie przepisy wędkarskie i wszystko, co dotyczy wód i mojego hobby. A interpretacja moja ponoć nic nie znaczy - więc może powinniśmy się cieszyć, że osoby, które mają nas kontrolować nad wodą nie znają przepisów i interpretują je według własnego widzimisię?! Może dajmy takiemu medal, za to, że kulawy z przepisów piastuje taką funkcję?! Ty Jondruś nie masz jajec na miejscu, i dlatego nigdy nie zaryzykujesz jakiegoś twierdzenia przeciwko takim osobom. Masz boja i to poważnego. Dlatego wolisz lawirować zamiast skrytykować.
Ojej! Jaki ty jesteś... Mam się bać? Człowieku! Do czegoś takiego bym się nie posunął nawet ja. Dobrej nocy.
No widzisz , tym postem dałeś dowód na to , że słowo "" interpretacja ""w twoich ustach nic nie znaczy . Ktoś , mój Kolega przed chwilą mnie skrytykował , zacytował mi przysłowie o gównie i ruszaniu …..
CześćNiech się coś stanie w szkole - nawet niech się skaleczy w paluszka a mamuśka bardzo ma wybujałe wyobrażenie o swojej pociesze. Tłumaczenia, pisania, przepraszania - lepiej nie wiedzieć.O innych, gorszych wypadkach nawet nie wspomnę.Każdy komu powierzono opiekę nad dzieckiem za nie odpowiada. " No to jedziemy od nowa kolego Norbercie. Widzę, że komplikowanie prostych spraw macie panowie we krwi. Otóż kolego Norbercie, jeśli zaczniemy w tym grzebać, to myślę, że uda mi się ponad wszelką wątpliwość wykazać, że opieka nadnieletnimdzieckiem jest czymś bardziej zobowiązującym niż wszyscy myślicie, przy czym wcale nie chodzi mi o rodziców. Ja mówię o osobie pełnoletniej, której rodzice w zaufaniu powierzają opiekę nad swą pociechą. Ileż to razy wielu z nas pozostawiało dziecko u rodziny , może u przyjaciół z różnych powodów?! Czy nikt z was nie polecił nigdy dziecka opiece kogoś nie będącego rodzicem? A pozwalając dziecku na udział w młodzieżowej drużynie wędkarskiej na kogo cedujecie opiekę nad dzieckiem? Opiekun, osoba dorosła, czyli inaczej świadoma, ma przestrzegać prawa - jeśli nie przestrzega prawa, a w dodatku wwyniku jego nieprzestrzegania ucierpi zdrowie , bezpieczeństwo, godność, stan emocjonalny lub nastąpi demoralizacja, wtedy ufajcie mi, nie będzie się łatwo wykręcić sianem . Tak może uważać tylko ktoś, kto żyje w błogiej nieświadomości, a już sam ten fakt powinien dyskredytować takiego człowieka jako osobę opiekującą się dzieckiem, nieważne czy własnym, czy cudzym. Gdyby to było takie proste, to nigdy by nikogo nie ukarano w podobnych przypadkach ( nie tylko wędkarskich)
Ale to wszystko nie jest istotne, bo tu chodziło o to, czy opiekun taki łamie przepisy - otóż ŁAMIE!
RPAR - początkowe zapisy. Co to jest Amatorski Połów Ryb i kto ma prawo go uprawiać.
AMEN - i po co te klepanie kotleta, który już jest cienki jak guma na ...."
Zgadzam się z zaznaczonym tekstem. Mam to na co dzień. Moja Żona uczy w szkole od zawsze czyli dużo lat.
Nawet nie wiecie jaka to odpowiedzialność i lepiej żebyście nie wiedzieli.
JK
A niby dlaczego lepiej abyśmy nie wiedzieli? Najczęściej to konkubent wali małego w pałę a jak nauczyciel glośniej przywoła go do porządku to podpita mamuśka wali ostro do szkoły i wywrzaskuje - nie bedziecie mi tu mijego dziecka stresowali, nieuki. Ci świetni pedagodzy i psycholodzy odebrali władzę rodzicielską rodzcom a sami nie potrafią zdobyc autorytetu bo muszą realizować program, który jest coraz głupszy. Preferują wychowanie bezstresow /Zawadzka w TV/ od którego Szwecja odeszła ponad 20 lat temu. Zrobilo się tak, że szkola boi się robić jakąkolwiek imprezę aby nie wylądować u prokuratora.
To nie jest problem dla wędkarzy ale ogólnokrajowy. Twoja żona nie uczy od zawsze bo nie zawsze były takie głupawe zasady Abyś się nie pytał to odpowiem, że wiem bo tez uczyłem. Pozdrawiam ale ze zdrowym rozsądkiem.
CześćCo ma piernik do wiatraka? Co ma bicie dzieci przez opiekunów prawnych łącznie z rodzicami do odpowiedzialności nauczycieli lub innych osób?Moja poprzednia wypowiedź dotyczyła stwierdzeń, że " to i tak odpowiadają za to jego rodzice a po tem dopiero ty za niesprawowanie odpowiedniej opieki nad dzieckiem i narażenie go na niebezpieczeństwo "Odpowiedzialność za powierzone dziecko np na wycieczce jest całodobowa i ponoszą ją nauczyciele a nie rodzice - obojętne co to dziecko zrobi lub co jemu ktoś zrobi.. Obojętne gdzie byś się nie ruszył ( np na ryby bez zezwolenia ) z dziećmi ponosisz za nie odpowiedzialność i lepiej żeby to dziecko nie ucierpiało ani moralnie ani fizycznie . Jak uczyłeś to wiesz dokładnie, że byle zadrapanie jest tak analizowane i roztrząsane jakby co najmniej wydarzył się jakiś straszny wypadek.W każdej sytuacji odpowiedzialność za dziecko i za szkody przez nie wyrządzone odpowiadają rodzice lub ustanowieniu opiekunowie.JK
No to jedziemy od nowa kolego Norbercie. Widzę, że komplikowanie prostych spraw macie panowie we krwi. Otóż kolego Norbercie, jeśli zaczniemy w tym grzebać, to myślę, że uda mi się ponad wszelką wątpliwość wykazać, że opieka nad nieletnim dzieckiem jest czymś bardziej zobowiązującym niż wszyscy myślicie, przy czym wcale nie chodzi mi o rodziców. Ja mówię o osobie pełnoletniej, której rodzice w zaufaniu powierzają opiekę nad swą pociechą. Ileż to razy wielu z nas pozostawiało dziecko u rodziny, może u przyjaciół z różnych powodów?! Czy nikt z was nie polecił nigdy dziecka opiece kogoś nie będącego rodzicem? A pozwalając dziecku na udział w młodzieżowej drużynie wędkarskiej na kogo cedujecie opiekę nad dzieckiem? Opiekun, osoba dorosła, czyli inaczej świadoma, ma przestrzegać prawa - jeśli nie przestrzega prawa, a w dodatku w wyniku jego nieprzestrzegania ucierpi zdrowie, bezpieczeństwo, godność, stan emocjonalny lub nastąpi demoralizacja, wtedy ufajcie mi, nie będzie się łatwo wykręcić sianem. Tak może uważać tylko ktoś, kto żyje w błogiej nieświadomości, a już sam ten fakt powinien dyskredytować takiego człowieka jako osobę opiekującą się dzieckiem, nieważne czy własnym, czy cudzym. Gdyby to było takie proste, to nigdy by nikogo nie ukarano w podobnych przypadkach ( nie tylko wędkarskich)
Ale to wszystko nie jest istotne, bo tu chodziło o to, czy opiekun taki łamie przepisy - otóż ŁAMIE!
RPAR - początkowe zapisy. Co to jest Amatorski Połów Ryb i kto ma prawo go uprawiać.
AMEN - i po co te klepanie kotleta, który już jest cienki jak guma na ....
Pozostaje mi podziękować za miłe słowa...
Przy okazji wypadałoby ubolewać nad Kolegi (niestety ukryty w kolejnym wcieleniu nie daje możliwości zwrócenia się po imieniu) zapewne wrodzoną zawiścią do otaczającego świata, o znajomości prawa nie wspomnę.
Otóż cały Kolegi monolog jest niczym innym jak poparciem tego co pozwoliłem sobie ponownie zacytować jak również poddać jako możliwe rozwiązanie -uznane przez sąd - w kwestii opieki osoby nie będącej prawnym opiekunem dziecka.
Wystarczy.. już więcej nie będę rzucał pożywki...
Pozdrawiam.
Nie dziwię się już że niektórym nie wystarczą słowa , były prośby , jest REGULAMIN . Dalej siejecie ferment . Dziś otrzymałem pocztę od prawnika pana Cezarego S. , ustosunkował się w niej do ciekawej wypowiedzi kolegi Kamila - kamael . Oto treść :
----- Original Message -----
From: <cszczepan@interia.eu>
To: <korlowski2@o2.pl>
Sent: Wednesday, August 29, 2012 10:19 AM
Subject: Moja opinia prawna
Witam Panie Krzysztofie, W komentarzach znalazł się jeden
fajny merytoryczny komentarz użytkownika Kamael. Bardzo proszę o opublikowanie
mojej odpowiedzi na forum. Pozdrawiam Cezary Szczepaniak
Witam
Panie Kamael. Głupio tak pisać, ale nie znam Pana imienia. Bardzo dziękuję za
merytoryczny komentarz do mojej opinii. Merytoryczne komentarze to taka
rzadkość, że poprosiłem moderatora o zamieszczenie mojej odpowiedzi na Pański
komentarz.
Niestety nie mogę zgodzić się z Pana interpretacją postanowień
art. 105 par. 2 Kodeksu Wykroczeń w zakresie pojęcia "nadzór odpowiedzialny".
Nadzór odpowiedzialny to jeden ze środków wychowawczych stosowanych przez sąd
wobec nieletniego. Inne środki wychowawcze to np. nadzór kuratora, czy
umieszczenie w zakładzie poprawczym. Zgodnie z art. 6 pkt 3 ustawy o
postępowaniu w sprawach nieletnich - wobec nieletnich sąd rodzinny może
ustanowić nadzór odpowiedzialny rodziców lub opiekuna. Nie jest więc tak, że np.
wujek zabiera bratanka na ryby i z tego tytułu mamy do czynienia automatycznie z
nadzorem odpowiedzialnym. Tak w uproszczeniu, abyśmy mieli do czynienia z
nadzorem odpowiedzialnym, uprzednio nieletni bratanek musiałby coś przeskrobać,
stanąć przed sądem, zaś sąd ten w orzeczeniu ustanowić nadzór odpowiedzialny
wujka. Taka sytuacja w ogóle nie przystaje do treści zadanego mi pytania i stąd
ją pominąłem. Komentarz, który Pan cytuje nie jest mi znany. Z którego roku
pochodzi i czy jest dostępny w internecie?
Do niektórych dyskutantów w
temacie mam jedną drobną uwagę, a mianowicie proszę nie mylić odpowiedzialności
karnej z odpowiedzialnością cywilną, bo to jest troszkę tak jakby nie dawać
sobie rady z odróżnieniem widelca od łyżki. Zarówno pytanie, jak i moja opinia
dotyczą odpowiedzialności karnej nieletniego i osoby pod której opieką wędkował,
nie zaś odpowiedzialności cywilnej za wyrządzoną przez nieletniego szkodę i
obowiązku jej naprawienia przez osobę sprawującą nadzór nad nieletnim, co
regulują przepisy art. 415 i 427 Kodeksu cywilnego. W opisywanej sprawie o
szkodzie nie może być moim zdaniem mowy.
Nie stac Cie pod nikiem Mastino tylko pod Norbiko dalej drązyc sie w zaparte abyn twarz Mastino w jakis sposób bronic-wybielac nie pomoze w moich oczach mongol i nie jest nic w stanie go obronic?? A najgorsze w tym ze nie bede cytowal Moderzy przyznawali Mongoli racje i dzisiaj dalej sa moderami,- a moze dlategoa ansowalo na moderatorów w grupie! Jak ktos ma jaja to dupy nie daje!! Chyba że kocha inaczej??
Również proszę o przeczytanie tej opinii dla własnego użytku , nie każdy użytkownik jest ekspertem w dziedzinie prawa i niech , to tak pozostanie . Jest to portal stricte wędkarski , a nie plotkarski , a więc wszelkie imienne posty będą usuwane . Już kilkakrotnie pisał o tym Moderator forum i ja również przypominam . Pozdrawiam wszystkich .
@dron66 i konopka (w kolejnym wcieleniu- @boloo6), CZY WY OBAJ NIE ZAUWAŻACIE TEKSTU, KTÓRY RÓWNIEŻ JEST W WYPOWIEDZI P. C.Szczepanika i konkluduje całość "problemu"??????????????????????????? Tych literek już poskłądać do kupy nie potraficie czy nie chcecie potrafić?! I wy bezczelnie żądacie przeprosin????????????? Żenada. Teksty zaznaczone na czerwono są kwintesencją i konkluzją zawierającą odpowiedź!!!!!!!
Cyt.- "Kwestię odrębną stanowi, kto powinien ponieść odpowiedzialność za popełniony czyn. Czynu dopuścił się nieletni, gdyż to on wędkował. W niniejszej sprawie nie będzie miała jednak zastosowania ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich (zainteresowanych odsyłam do treści art. 1 tejże ustawy). Innymi słowy brak jest podstaw prawnych do ukarania nieletniego w tym przypadku. Niemniej jednak nieletni wędkował pod opieką osoby pełnoletniej. Tu z kolei należy zauważyć, że ustawa o rybactwie śródlądowym NIE PRZEWIDUJE możliwości karania osoby, która nie dokonuje amatorskiego połowu ryb, a jedynie pod jej opieką połów taki jest dokonywany przez osobę poniżej 14 roku życia. Możliwość ukarania osoby pod której opieką nieletni popełnił wykroczenie, przewiduje natomiast Kodeks Wykroczeń. Art. 105 KW stanowi, iż kto przez rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej dopuszcza do popełnienia przez nieletniego czynu zabronionego przez ustawę jako przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe i wskazującego na demoralizację nieletniego, podlega karze grzywny albo karze nagany. Analogiczną odpowiedzialność przypisano osobie pod której nadzór odpowiedzialny oddano nieletniego (tą sytuację jednak pomijam w rozważaniach).
Jak wynika z treści cytowanego art. 105 Kodeksu Wykroczeń, dotyczy on odpowiedzialności rodziców sprawujących władzę rodzicielską. Jeśli zatem w opisywanej sprawie, osobą pełnoletnią pod której opieką wędkował nieletni był rodzic, sprawujący władzę rodzicielską, ukaranie tej osoby mandatem na podstawie art. 105 Kodeksu Wykroczeń w związku z popełnieniem przez nieletniego wykroczenia z art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy o rybactwie śródlądowym, jest jak najbardziej możliwe. Jeżeli osobą pod której opieką wędkował nieletni był ktoś inny niż rodzic (np. wujek, dobry znajomy rodziców), kto nie wędkował, brak jest moim zdaniem podstaw do ukarania takiej osoby mandatem. Oczywiście można rozważyć, czy oddanie dziecka mającego zamiar wędkować, pod opiekę osobie nie mającej uprawnień do wędkowania stanowi rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej, o którym mowa w art. 105 Kodeksu Wykroczeń, czy też nie."
@dron66 i konopka (w kolejnym wcieleniu- @boloo6), CZY WY OBAJ NIE ZAUWAŻACIE TEKSTU, KTÓRY RÓWNIEŻ JEST W WYPOWIEDZI P. C.Szczepanika i konkluduje całość "problemu"??????????????????????????? Tych literek już poskłądać do kupy nie potraficie czy nie chcecie potrafić?! I wy bezczelnie żądacie przeprosin????????????? Żenada. Teksty zaznaczone na czerwono są kwintesencją i konkluzją zawierającą odpowiedź!!!!!!!
Cyt.- "Kwestię odrębną stanowi, kto powinien ponieść odpowiedzialność za popełniony czyn. Czynu dopuścił się nieletni, gdyż to on wędkował. W niniejszej sprawie nie będzie miała jednak zastosowania ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich (zainteresowanych odsyłam do treści art. 1 tejże ustawy). Innymi słowy brak jest podstaw prawnych do ukarania nieletniego w tym przypadku. Niemniej jednak nieletni wędkował pod opieką osoby pełnoletniej. Tu z kolei należy zauważyć, że ustawa o rybactwie śródlądowym NIE PRZEWIDUJE możliwości karania osoby, która nie dokonuje amatorskiego połowu ryb, a jedynie pod jej opieką połów taki jest dokonywany przez osobę poniżej 14 roku życia. Możliwość ukarania osoby pod której opieką nieletni popełnił wykroczenie, przewiduje natomiast Kodeks Wykroczeń. Art. 105 KW stanowi, iż kto przez rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej dopuszcza do popełnienia przez nieletniego czynu zabronionego przez ustawę jako przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe i wskazującego na demoralizację nieletniego, podlega karze grzywny albo karze nagany. Analogiczną odpowiedzialność przypisano osobie pod której nadzór odpowiedzialny oddano nieletniego (tą sytuację jednak pomijam w rozważaniach).
Jak wynika z treści cytowanego art. 105 Kodeksu Wykroczeń, dotyczy on odpowiedzialności rodziców sprawujących władzę rodzicielską. Jeśli zatem w opisywanej sprawie, osobą pełnoletnią pod której opieką wędkował nieletni był rodzic, sprawujący władzę rodzicielską, ukaranie tej osoby mandatem na podstawie art. 105 Kodeksu Wykroczeń w związku z popełnieniem przez nieletniego wykroczenia z art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy o rybactwie śródlądowym, jest jak najbardziej możliwe. Jeżeli osobą pod której opieką wędkował nieletni był ktoś inny niż rodzic (np. wujek, dobry znajomy rodziców), kto nie wędkował, brak jest moim zdaniem podstaw do ukarania takiej osoby mandatem. Oczywiście można rozważyć, czy oddanie dziecka mającego zamiar wędkować, pod opiekę osobie nie mającej uprawnień do wędkowania stanowi rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej, o którym mowa w art. 105 Kodeksu Wykroczeń, czy też nie."
Mi nie chodzi o karanie, a o uprawnienia!!! Tematem nie było czy można ukarać czy nie, natomiast chodziło jakie uprawnienia muszą posiadać wędkujące osoby.
Druga sprawa, że jako strażnik SSR nie znasz przepisów które określają jakie dokumenty są wymagane by być osoba uprawniona do wędkowania w wodach PZW. Nie nie chce przeprosin, już nie, I nie poniżaj się publicznie więcej.
Że coooooo!!!!!????? WCIĄŻ PROSIŁEM O PODANIE MI ARTYKUŁU PRAWA UMOŻLIWIAJĄCEGO UKARANIE, a nie o uprawnieniach! Kwestia uprawnień jest jasna jak zęby czarnoskórego! @dron, twoja bezczelność w żądaniu przeprosin za coś, w czym JA się nie myliłem a ty wciąż obracasz kota dupą, jest przerażająca. Zacznij chociaż ten raz czytać jakikolwiek tekst ze zrozumieniem i włącz w to logikę, a nie ślepą zawiść, zazdrość, upór, nie wiem co jeszcze! #519109wysłano: 2012/08/10 20:13 MASTINONie pisz mi jak interpretujesz cokolwiek po przecinku, czy bez, tylko podaj mi artykuł prawa obligujacy do ukarania albo NIEŁOWIĄCEGO dorosłego z samą Kartą, albo łowiącego dziecka do 14 lat pod opieką dorosłego Z KARTĄ. Czekam i czekam a tylko puste filozofowanie dostaję w odpowiedziach "fachowych". Nie wklejaj mi wciąz tego samego tylko odpowiedz mi. Podstawa prawna do ukarania i ukarania kogo. Słucham.
Możliwość ukarania osoby pod której opieką nieletni popełnił wykroczenie, przewiduje natomiast Kodeks Wykroczeń. Art. 105 KW stanowi, iż kto przez rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej dopuszcza do popełnienia przez nieletniego czynu zabronionego przez ustawę jako przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe i wskazującego na demoralizację nieletniego, podlega karze grzywny albo karze nagany. (...) Jak wynika z treści cytowanego art. 105 Kodeksu Wykroczeń, dotyczy on odpowiedzialności rodziców sprawujących władzę rodzicielską. Jeśli zatem w opisywanej sprawie, osobą pełnoletnią pod której opieką wędkował nieletni był rodzic, sprawujący władzę rodzicielską, ukaranie tej osoby mandatem na podstawie art. 105 Kodeksu Wykroczeń w związku z popełnieniem przez nieletniego wykroczenia z art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy o rybactwie śródlądowym, jest jak najbardziej możliwe.
... a to (przypadkiem) komendant ssr pominął w swoich kolorowankach :D
Tak czy siak okazało się, że pełnoletni opiekun niezrzeszonego w PZW wędkarza do lat 14, łowiącego w wodzie uprawnionego do rybactwa (w omawianym przypadku w wodzie PZW) musi posiadać kartę wędkarską i ZEZWOLENIE na połów ryb.
#518986wysłano: 2012/08/10 16:14 MASTINOTo co pisze kol. MASTINO ma teoretycznie sens. Ale jest jeden drobny szczegol. To slowo "uprawnia". Co ono oznacza ?. Czy sama karta wedkarska uprawnia do lowienia ryb gdziekolwiek ?. Bo wg mnie MUSIMY miec jeszcze zezwolenie.
Kluczem tego problemu jest slowo "uprawnia".
My, chcąc łowić musimy mieć przede wszystkim Kartę, a potem to nieszczęsne zezwolenie, opłaty i resztę tych bzdur, ale dziecko do 14 lat nie musi mieć niczego. Małolatowi wystarczy że ma mamuśkę, tatę, wujka, dziadkka, brata itd itd... z samą Kartą Wędkarską, ale niekoniecznie czynnie wędkujących. Pytam tych wszystkich speców od prawa- na jakiej podstawie prawnej i czym ma być ktokolwiek ukarany w powyższym przypadku? Opiekun? ZA CO? Artykuł! Dziecko? ZA CO? Artykuł! Nie ma podstaw! A na podstawie pustych, własnych interpretacji można sobie co najwyżej dać samemu po łapach przed lustrem i to nie wiem za co. Karta świadczy o tym, że wiemy (przynajmniej powinniśmy) jakie obowiązuje nas prawo wędkarskie, limity, okresy, wymiary, no jednym słowem co z czym i jak żeby było dobrze i w świetle prawa i to przekazujemy wędkującemu smykowi pod naszą opieką, a nie jakieś opłaty za samo machanie kijem przez dziecko. Powie mi ktoś art.105 KW????????? A od kiedy PSR ukarze z takich artykułów z KW?????? JEDEN PRZYKŁAD POPROSZĘ!
Możliwość ukarania osoby pod której opieką nieletni popełnił wykroczenie, przewiduje natomiast Kodeks Wykroczeń. Art. 105 KW stanowi, iż kto przez rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej dopuszcza do popełnienia przez nieletniego czynu zabronionego przez ustawę jako przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe i wskazującego na demoralizację nieletniego, podlega karze grzywny albo karze nagany. (...) Jak wynika z treści cytowanego art. 105 Kodeksu Wykroczeń, dotyczy on odpowiedzialności rodziców sprawujących władzę rodzicielską. Jeśli zatem w opisywanej sprawie, osobą pełnoletnią pod której opieką wędkował nieletni był rodzic, sprawujący władzę rodzicielską, ukaranie tej osoby mandatem na podstawie art. 105 Kodeksu Wykroczeń w związku z popełnieniem przez nieletniego wykroczenia z art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy o rybactwie śródlądowym, jest jak najbardziej możliwe.
... a to (przypadkiem) komendant ssr pominął w swoich kolorowankach :D
Tak czy siak okazało się, że pełnoletni opiekun niezrzeszonego w PZW wędkarza do lat 14, łowiącego w wodzie uprawnionego do rybactwa (w omawianym przypadku na wodzie PZW) musi posiadać kartę wędkarską i ZEZWOLENIE na połów ryb.
ZATKAŁO M KAKAO :D
Nie prowokatorze, Pan Komendant SSR o tym nie zapomniał, ale widzę, że ty również jakoś masz pomroczność jasną i nie widzisz o co była cała batalia i jak skonkludował ten problem Pan Cezary?! Wiesz co oznacza słowo konkluzja! W tym wypadku to ten tekst na czerwono!
Innymi słowy brak jest podstaw prawnych do ukarania nieletniego w tym przypadku. Niemniej jednak nieletni wędkował pod opieką osoby pełnoletniej. Tu z kolei należy zauważyć, że ustawa o rybactwie śródlądowym NIE PRZEWIDUJE możliwości karania osoby, która nie dokonuje amatorskiego połowu ryb, a jedynie pod jej opieką połów taki jest dokonywany przez osobę poniżej 14 roku życia. Możliwość ukarania osoby pod której opieką nieletni popełnił wykroczenie, przewiduje natomiast Kodeks Wykroczeń. Art. 105 KW stanowi, iż kto przez rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej dopuszcza do popełnienia przez nieletniego czynu zabronionego przez ustawę jako przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe i wskazującego na demoralizację nieletniego, podlega karze grzywny albo karze nagany. Analogiczną odpowiedzialność przypisano osobie pod której nadzór odpowiedzialny oddano nieletniego (tą sytuację jednak pomijam w rozważaniach).
Jak wynika z treści cytowanego art. 105 Kodeksu Wykroczeń, dotyczy on odpowiedzialności rodziców sprawujących władzę rodzicielską. Jeśli zatem w opisywanej sprawie, osobą pełnoletnią pod której opieką wędkował nieletni był rodzic, sprawujący władzę rodzicielską, ukaranie tej osoby mandatem na podstawie art. 105 Kodeksu Wykroczeń w związku z popełnieniem przez nieletniego wykroczenia z art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy o rybactwie śródlądowym, jest jak najbardziej możliwe. Jeżeli osobą pod której opieką wędkował nieletni był ktoś inny niż rodzic (np. wujek, dobry znajomy rodziców), kto nie wędkował, brak jest moim zdaniem podstaw do ukarania takiej osoby mandatem. Oczywiście można rozważyć, czy oddanie dziecka mającego zamiar wędkować, pod opiekę osobie nie
m spokojnie, nie podniecaj się, bo ci gumka pęknie ... okazało się, że opiekun młodego niezrzeszonego wędkarza musi mieć zezwolenie na połów ryb w wodzie PZW, sama karta wędkarska nie wystarczy
Jednym słowem WSTYD ... komendant ssr herbu "logika-myślenie=uprawnienie" twierdził, że zezwolenia takiego nie trzeba ...
jurek kasujesz, kasujesz i nie nie zauważyłeś, że zostawiłeś w wątku przez pomyłkę jeden z postów kol. JKarpia. Wątek najładniej wyglądałby jedynie z postami mastusia, jędrulci i norbikano i twoimi (jako okrasa)
Pisanie czegokolwiek we twojej "obiektywnie inaczej" grupie jest bezcelowe ...
Zostało WSZYSTKO prawidłowo wyjaśnione , a co niektórzy zaczynają się obrażać , innych obrażać , znieważać . Tak trudno przejść do rzeczywistości ? Zapamiętać przepis , zapis , interpretację , by na przyszłość być MĄDRYM dla innych i wskazując tę wykładnię . Pozwólcie by przez czyjąś głupotę nie trzeba było zamknąć tego wątku , aby inni mogli kiedyś z niego skorzystać . Na dodatek co , zmuszacie aby poleciały regulaminowe sankcje . Później zgrzyty ; nie ja , to on zaczął ; to .... głupoty pisze . Wszyscy wszystko wiedzą . Ok . to skończmy już te swary , a inni niech korzystają i czytają wykładnię .
Pozdrawiam
Krzysztof O.
PS. Teraz po wędki do garażu , piwniczki i idziemy się zrelaksować , bo na razie to wolicie wędkarstwo wirtualne . Zapewniam , w naturze lepsze o niebo lepsze .
m spokojnie, nie podniecaj się, bo ci gumka pęknie ... okazało się, że opiekun młodego niezrzeszonego wędkarza musi mieć zezwolenie na połów ryb w wodzie PZW, sama karta wędkarska nie wystarczy
Jednym słowem WSTYD ... komendant ssr herbu "logika-myślenie=uprawnienie" twierdził, że zezwolenia takiego nie trzeba ...
Masz problem ze wzrokiem, czy sklejaniem polskich literek w logiczną całość?! Pytałem wyraźnie, KTO I Z JAKIEGO ARTYKUŁU KOGO MA UKARAĆ za wędkowanie nieletniego bez uprawnień pod opieką dorosłego TYLKO z Karta Wedkarską, a nie jakie dokumenty i gdzie powinien mieć! Pan C.S. odpowiedział dość wyraźnie (tekst na czerwono)! A swoje szczeniackie teksty o pękaniu gumki posyłaj do swoich kolesi.
Niestety, ale takiej odpowiedzi spodziewalem sie po kol. Mastino. :( Mialem nadzieje ze przyzna sie do bledu (wystarczy przesledzic poczatek tego watku, aby wyczytac, ze kol. Mastino uwazal ze do wedkowania nieletniego wystarczy dorosly z karta wedkarska bez zezwolenia). Mozna znalezc wiele wpisow w ktorych nie ma mowy o jakichs karach, opiece itp a jedynie proby interpretacji slowa "uprawniony". Ale coz. Proboje odwracac kota ogonem (jak w kilku innych przypadkach). Zaraz okaze sie , ze WSZYSCY twierdzili, ze mlody czlowiek (przed 14 bez skladek czlonkowskich) nie moze lowic w towarzystwie doroslego, posiadajacego tylko karte wedkarska. A mieli na mysli tylko cos innego.
Niestety, ale takiej odpowiedzi spodziewalem sie po kol. Mastino. :( Mialem nadzieje ze przyzna sie do bledu (wystarczy przesledzic poczatek tego watku, aby wyczytac, ze kol. Mastino uwazal ze do wedkowania nieletniego wystarczy dorosly z karta wedkarska bez zezwolenia). Mozna znalezc wiele wpisow w ktorych nie ma mowy o jakichs karach, opiece itp a jedynie proby interpretacji slowa "uprawniony". Ale coz. Proboje odwracac kota ogonem (jak w kilku innych przypadkach). Zaraz okaze sie , ze WSZYSCY twierdzili, ze mlody czlowiek (przed 14 bez skladek czlonkowskich) nie moze lowic w towarzystwie doroslego, posiadajacego tylko karte wedkarska. A mieli na mysli tylko cos innego.
post mastino nr 518926 (strona 2 tego wątku) cyt.:
U-pra-wnie-nia do wędkowania-Karta Wędkarska, a nie opłata. Uprawnienia do prowadzenia pojazdu- Prawo Jazdy, a nie przegląd techniczny. Opiekun NIE WĘDKUJE wcale, więc nie ma takiego obowiązku uiszczać opłat, posiada uprawnienia (Karta) i w ramach tych uprawnień jedną wędką łowi TYLKO to dziecko. Nie wpisuje ryb w rejestr (bo go nie ma), dlatego nie może zabierać ryb- ale wędkować dziecku wolno! Przepis na tyle logiczny, choć sformuowany dość ogólnikowo (jak wiele w RAPR), ale nadinterpretacja i kolorowanie go własnymi dopisami jest tą właśnie bzdurą. Krócej- mam Kartę, ale obraziłem się na PZW i nie płacę darmozjadom za swoje wędkowanie bo mam focha na nich, ale moja córcia 12-letnia chce wędkować więc jadę z nią nad wodę, siadam sobie na 4-ech literach przy niej nad tą wodą, a ona wędkuje w ramach moich uprawnień, ale nie mogąc zabierać rybek. Nie spotkałem dotąd strażnika, któryby próbował inaczej to interpretować i karać kogokolwiek w tym konkretnym przypadku.
Niestety, ale takiej odpowiedzi spodziewalem sie po kol. Mastino. :( Mialem nadzieje ze przyzna sie do bledu (wystarczy przesledzic poczatek tego watku, aby wyczytac, ze kol. Mastino uwazal ze do wedkowania nieletniego wystarczy dorosly z karta wedkarska bez zezwolenia). Mozna znalezc wiele wpisow w ktorych nie ma mowy o jakichs karach, opiece itp a jedynie proby interpretacji slowa "uprawniony". Ale coz. Proboje odwracac kota ogonem (jak w kilku innych przypadkach). Zaraz okaze sie , ze WSZYSCY twierdzili, ze mlody czlowiek (przed 14 bez skladek czlonkowskich) nie moze lowic w towarzystwie doroslego, posiadajacego tylko karte wedkarska. A mieli na mysli tylko cos innego.
Następny! Pytałem WYRAŹNIE! KTO, Z JAKIEGO ARTYKUŁU PRZEZ PSR I ZA CO MA BYĆ UKARANY! Kwestia posiadania/nieposiadania uprawnień i jakich, była sprawą podrzędną w tej kwestii! I co wyszło?! Czy ma coś oprócz Karty, czy nie ma- UKARANYM NIE BĘDZIE PRZEZ PSR!
Niestety, ale takiej odpowiedzi spodziewalem sie po kol. Mastino. :( Mialem nadzieje ze przyzna sie do bledu (wystarczy przesledzic poczatek tego watku, aby wyczytac, ze kol. Mastino uwazal ze do wedkowania nieletniego wystarczy dorosly z karta wedkarska bez zezwolenia). Mozna znalezc wiele wpisow w ktorych nie ma mowy o jakichs karach, opiece itp a jedynie proby interpretacji slowa "uprawniony". Ale coz. Proboje odwracac kota ogonem (jak w kilku innych przypadkach). Zaraz okaze sie , ze WSZYSCY twierdzili, ze mlody czlowiek (przed 14 bez skladek czlonkowskich) nie moze lowic w towarzystwie doroslego, posiadajacego tylko karte wedkarska.
A mieli na mysli tylko cos innego.
Kota ogonem, to teraz wy wszyscy próbujecie odwracać, dowalając się do interpretacji, która i tak jest niezmienna, zamiast do meritum sprawy! Pytanie moje powtarzałem jak mantrę! KTO, ZA CO, Z JAKIEGO ARTYKUŁU I KOGO MA UKARAĆ! Jak widać nie piszę w waszym języku! Bo PSR ze 105 KW nie ukarze! Pan C.S. odpowiedział! CYT.:
" Innymi słowy brak jest podstaw prawnych do ukarania nieletniego w tym przypadku."
"Jeżeli osobą pod której opieką wędkował nieletni był ktoś inny niż rodzic (np. wujek, dobry znajomy rodziców), kto nie wędkował, brak jest moim zdaniem podstaw do ukarania takiej osoby mandatem."
Na Pana C.S. także najedziecie teraz, ze jest niedouczony, czy niekompetentny??????
A może Pan C.S. również "obrócił kota ogonem"? Bo odpowiedział nie na temat, czy na temat jednak, na moje pytanie do was?
Twierdziles tez, ze do wedkowania mlody czlowiek nie nalezacy do PZW potrzebuje kogos z karta wedkarska. A zezwolenia zaden z nich miec nie musi. I wiele postow, rowniez z Twojej strony, dotyczylo tego zagadnienia. A kwestia kary to byl tylko poboczny watek. Pytajac czy mi wolno, nie powinno mnie obchodzic co mi zrobia, jesli odpowiedz jest przeczaca. Odpowiedz jest : nie wolno lowic bez zezwolenia, a wysokosc i kwestia kary nie ma tu zadnego znaczenia.
Kamil proszę jak będziesz miał odpowiedź , pytanie do pana Cezarego daj mi znać , odblokuję wątek .
Pozdrawiam , a reszcie kolegów dziękuję za wspaniałomyślną zawziętą zawziętość .
Wbijajcie sobie noże na PV , jak z tych pyskówek mają korzystać młodsi koledzy ? Zanim przedrze się przez te pyskówki do interesującej go sprawy to ma dosyć wszystkiego w połowie . W ten sposób uważacie mamy IM MŁODSZYM wędkarzom pomagać ?
W związku z już OFICJALNĄ (kolejną), tak przez wielu oczekiwaną odpowiedzią na łamach Wiadomości Wędkarskich w numerze październikowym (10.2012) na str. 60 w artykule pt. "Wędkowanie z opiekunem", na powyższy temat, udzieloną przez PRAWNIKA Pana Cezarego Szczepaniaka, oczekuję PRZEPROSIN od osób czynnie wypowiadających się w powyższym wątku, za obrażanie mnie jako wędkarza, oraz mojej wiedzy merytorycznej strażnika-Komendanta Społecznej Straży Rybackiej. Zwłaszcza od działaczki PZW koła 003 Bytom i sędzi wędkarskiej @Roxoli, a już szczególnie niedouczonego i niekompetentnego- @Dron66 (ze wstydu zlikwidował konto?), (konopki-ghosta-boloo już nie liczę, on nie istnieje), absolutnie niekompetentnego "strażnika SSR"-@Pittbul, oraz @kamael, a także identycznie niedouczonego @cierpliwy1, forumowego prowokatora bez krzty wiedzy o prawie wędkarskim @szkarlupnia3, @Bernard51, @Iras1975, oraz pozostałych niedouczonych i niekompetentnych osób obrażajacych mnie i tych, którzy mieli rację w przepisach prawa, biorących udział w tej dyskusji. Przypomnę, iż w/w osoby WIELOKROTNIE pytałem:
"Z jakiego artykułu (za co) i kogo ukarzesz jako strażnik PSR za wędkowanie 10-letniego berbecia siedzącego z wędką w towarzystwie jego wujka posiadającego uprawnienia (Kartę Wedkarską) ale niemającego wniesionych opłat? Krótko i zwięźle odpowiedz. Podpowiem, że dorosły NIE WĘDKUJE, nie dotyka wędki, dziecko nie ma legitymacji no i oczywiście Karty (to chyba wiesz dlaczego nie ma?), ale łowi pod opieką dorosłego z Kartą Wędkarską. Artykuł i kto do ukarania. "
" Pytam tych wszystkich speców od prawa- na jakiej podstawie prawnej i czym ma być ktokolwiek ukarany w powyższym przypadku? Opiekun? ZA CO? Artykuł! Dziecko? ZA CO? Artykuł!"
.......na co od nich nie uzyskałem ANI RAZU jednoznacznej odpowiedzi, poza bzdurnymi bełkotami i obrażaniem mnie i moich kompetencji jako strażnika i komendanta. Mało tego, @boloo miał również odpowiedź z-cy komendanta PSR w Olsztynie, zresztą bzdurnej z którą ja się nie zgadzałem, jak się okazało prawidłowo.
Panie MASTINO oczekuje Pan przeprosin zwłaszcza od Roxoli, a to niby dlaczego?To nie ja obrażałam Pana teorię na ominięcie prawa, to nie ja będę się wykłócała przy dziecku ze strażnikiemo lukę w przepisach, dzięki której nie będzie odpowiadała osoba dorosła niespokrewniona, bo dziecka nie można ukarać.Podał Pan przykład wędkowania z córką, czyli też nie do końca właściwy, aby ukarania uniknąć. cyt." Jeśli zatem w opisywanej sprawie osobą pełnoletnią, pod której opieką wędkował nieletni, był rodzic sprawujący władzę rodzicielską, ukaranie tej osoby mandatem na podstawie art. 105 Kodeksu wykroczeń, w związku z popełnieniem przez nieletniego wykroczenia z art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy o rybactwie śródlądowym, jest jak najbardziej możliwe."http://www.ww.media.pl/?page=PArticleViewer&nid=4642 Napisałam post na stronie trzeciej tego wątku :" Jeżeli ja się zaplątałam i udowodnisz mi mój błąd, to przyznam Ci rację i w tym błędzie nie będę ślepo tkwić." To nie ja napisałem, że piszesz bzdury. Nie ja jestem anonimowym Userem, bez przynależności do Koła co nie znaczy, że można mnie obrażać z wpisaniem nazwy mojego Koła. Czy jestem działaczem ? ....nawet nie, raczej aktywistą i wędkarzem. A co ma do tego to że jestem sędzią wędkarskim ? Przyznaję że MASTINO miał rację w tym wątku. Nigdy nawet się nie zastanawiałam jak prawo ominąć, dlatego też nie odważyłabym się kogokolwiek obrażać, tak jak obrażono mnie. Byłam ciekawa zakończenia tej sprawy, ponieważ jak napisałam również w tym wątku "człowiek uczy się przez całe życie" Pojechałeś MASTINO....A Moderatorowi gratuluję stronniczości i braku reakcji.
Po kilku postach w tym wątku trafnie oceniłem sprawę i wiedziałem, kto ma rację. Ale czy to ma oznaczać, że muszę z nią się przebijać jak ze zniczem na igrzyska olimpijskie ? Mastin, myślałem, żeś rozumniejszy. Ale ty koniecznie musiałeś swoje udowodnić. Czym udowodniłeś, że jesteś konfliktowy człowiek a na pewno nie kandydat na kompana do wspólnego towarzystwa...
CześćSpokojnie doczytajcie do końca :-) To, że Czarek napisał :" Możliwość ukarania osoby, pod której opieką nieletni popełnił wykroczenie, przewiduje natomiast Kodeks wykroczeń. Art. 105 KW stanowi, iż kto przez rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej dopuszcza do popełnienia przez nieletniego czynu zabronionego przez ustawę jako przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe i wskazującego na demoralizację nieletniego, podlega karze grzywny albo karze nagany.
Jeśli zatem w opisywanej sprawie osobą pełnoletnią, pod której opieką wędkował nieletni, był rodzic sprawujący władzę rodzicielską, ukaranie tej osoby mandatem na podstawie art. 105 Kodeksu wykroczeń, w związku z popełnieniem przez nieletniego wykroczenia z art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy o rybactwie śródlądowym, jest jak najbardziej możliwe.
Jeżeli osobą, pod której opieką wędkował nieletni, był ktoś inny niż rodzic (np. wujek, dobry znajomy rodziców), brak jest moim zdaniem podstaw do ukarania takiej osoby mandatem.
Oczywiście można rozważyć, czy oddanie dziecka mającego zamiar wędkować pod opiekę osobie niemającej uprawnień do wędkowania stanowi rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej, o którym mowa w art. 105 Kodeksu wykroczeń, czy też nie."
nie jest niestety wykładnią prawa. Moim zdaniem - hm... powinno się ukarać wujka bo niby dlaczego nie karać jak brak jest możliwości skontrolowania czy nie zabili jakiejś ryby i nie wyrzucili jej do wody a był to sum 140cm? Oczywiście moim zdaniem;-)))
Za to w następnym zdaniu napisał wyraźnie:
Oczywiście można rozważyć, czy oddanie dziecka mającego zamiar wędkować pod opiekę osobie niemającej uprawnień do wędkowania stanowi rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej, o którym mowa w art. 105 Kodeksu wykroczeń, czy też nie."
Masz Maciek odpowiedź - należy rozważyć a nie, że nie można ukarać. Oczywiście, że można ukarać tylko napisałbym to w ten sposób:
Jak chciałbyś ukarać to masz już paragraf :-))) czyli: art.105 Kodeksu Wykroczeń. Masz artykuł - to tak na przyszłość - zechcesz możesz się powołać.
Poza tym normalny rodzic powinien zapytać czy ten wujek może sam wędkować ? Bo skoro nie ma zezwolenia to przecież wiadomo, że nie może.
Nie wyszło tak jak mówisz - takie jest moje zdanie. Żeby dokładnie zrozumieć o co chodzi w tej wykładni należy koniecznie wziąć pod uwagę ostatnie zdanie.
W związku z powyższym moim zdaniem można ukarać a powyższa opinia jest tak jasna jak wieczór za oknem w tej chwili ;-)
Podałem przykłąd z córką? Problem z czytaniem? Napisałem dośc wyraźnie chyba, podając przykład hipotetyczny z "wujkiem"? A dlaczego moderator miałby reagować? Złamany został w jakimś miejscu regulamin?
To ci przypomnę twoje teksty:
str. 1 #518610
Nie prawda, musi być członkiem i młody wędkarz łowi w ramach jego limitu i stanowiska, to jak może nie być członkiem PZW ? Musi mieć opłacone składki.
str. 2 #518880
Cóż, człowiek całe życie się uczy i nowych rzeczy dowiaduje...
6. Młodzież niezrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować: a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską...
To z RAPR i moja interpretacja jest taka, jak w poprzednim moim poście... i wolę jednak te moje bzdury.
Kolejne twoje bzdety str. 3- #519099
A ja ci odpowiedziałem na to tak:
#519109
MASTINO Nie pisz mi jak interpretujesz cokolwiek po przecinku, czy bez, tylko podaj mi artykuł prawa obligujacy do ukarania albo NIEŁOWIĄCEGO dorosłego z samą Kartą, albo łowiącego dziecka do 14 lat pod opieką dorosłego Z KARTĄ. Czekam i czekam a tylko puste filozofowanie dostaję w odpowiedziach "fachowych". Nie wklejaj mi wciąz tego samego tylko odpowiedz mi. Podstawa prawna do ukarania i ukarania kogo. Słucham.
Odpowiedzi oczywiście nie otrzymałem...............
str. 5 #522208
Czytałam na forum odpowiedź Zastępcy Komendanta Wojewódzkiego PSR M.Olszewskiego została ona jednak bardzo szybko usunięta. Czyżby też była nieprawdziwa, podobnie jak moja ?
Po kilku postach w tym wątku trafnie oceniłem sprawę i wiedziałem, kto ma rację. Ale czy to ma oznaczać, że muszę z nią się przebijać jak ze zniczem na igrzyska olimpijskie ? Mastin, myślałem, żeś rozumniejszy. Ale ty koniecznie musiałeś swoje udowodnić. Czym udowodniłeś, że jesteś konfliktowy człowiek a na pewno nie kandydat na kompana do wspólnego towarzystwa...
Teraz się okaże że wiedziałeś ale nie odzywałeś się. Aha.............. Ilu jeszcze się znajdzie tajemniczych Don Pedrów?
Tak zander, to znaczy, że ty sam powinieneś to wiedzieć lepiej niż inni krzykacze, że to w edukacji wędkarskiej młodzieży jest ważne, aby kupa pewnych siebie niedouczonych wędkarzy nie wprowadzała w błąd dzieciaków chcących wędkować.
Na "moim" terenie, które ma pod opieką moje koło a którego ja jestem prezesem wszystkie dzieci mogą łowić, byleby były pod opieką dorosłej osoby. I nikt im dupy nie będzie zawracać, dopóki ja jestem prezesem !
Janusz, to mało wyraźna jest dla Ciebie również odpowiedź PRAWNIKA WW??? To kto ma Tobie i pozostałym to napisać? Prokurator Generalny?
"Jeżeli osobą, pod której opieką wędkował nieletni, był ktoś inny niż rodzic (np. wujek, dobry znajomy rodziców), brak jest moim zdaniem podstaw do ukarania takiej osoby mandatem."
Po kilku postach w tym wątku trafnie oceniłem sprawę i wiedziałem, kto ma rację. Ale czy to ma oznaczać, że muszę z nią się przebijać jak ze zniczem na igrzyska olimpijskie ? Mastin, myślałem, żeś rozumniejszy. Ale ty koniecznie musiałeś swoje udowodnić. Czym udowodniłeś, że jesteś konfliktowy człowiek a na pewno nie kandydat na kompana do wspólnego towarzystwa...
Nie SWOJE , tylko nie chcę żeby dzieci i ich opiekunowie tracili możliwość wypoczynku nad wodą z wędką w małych dłoniach, właśnie przez takie brednie jak te tutaj pisane przez w/w osoby. To, że walczę o prawdę i poprawną interpretację prawa w gronie wędkarzy, to kwalifikuje mnie do miana "konfliktowego"? Bo nie zgadzam się z bzdurami laików i próbuję wędkującym dzieciakom uświadomić co mogą a czego nie? Jakoś specjalnie nie zabiegam o wspólne towarzystwo. Mam tutaj swoje towarzystwo i ono mi w zupełności tu wystarcza.
No to jedziemy od nowa kolego Norbercie. Widzę, że komplikowanie prostych spraw macie panowie we krwi. Otóż kolego Norbercie, jeśli zaczniemy w tym grzebać, to myślę, że uda mi się ponad wszelką wątpliwość wykazać, że opieka nad nieletnim dzieckiem jest czymś bardziej zobowiązującym niż wszyscy myślicie, przy czym wcale nie chodzi mi o rodziców. Ja mówię o osobie pełnoletniej, której rodzice w zaufaniu powierzają opiekę nad swą pociechą. Ileż to razy wielu z nas pozostawiało dziecko u rodziny, może u przyjaciół z różnych powodów?! Czy nikt z was nie polecił nigdy dziecka opiece kogoś nie będącego rodzicem? A pozwalając dziecku na udział w młodzieżowej drużynie wędkarskiej na kogo cedujecie opiekę nad dzieckiem? Opiekun, osoba dorosła, czyli inaczej świadoma, ma przestrzegać prawa - jeśli nie przestrzega prawa, a w dodatku w wyniku jego nieprzestrzegania ucierpi zdrowie, bezpieczeństwo, godność, stan emocjonalny lub nastąpi demoralizacja, wtedy ufajcie mi, nie będzie się łatwo wykręcić sianem. Tak może uważać tylko ktoś, kto żyje w błogiej nieświadomości, a już sam ten fakt powinien dyskredytować takiego człowieka jako osobę opiekującą się dzieckiem, nieważne czy własnym, czy cudzym. Gdyby to było takie proste, to nigdy by nikogo nie ukarano w podobnych przypadkach ( nie tylko wędkarskich)
Ale to wszystko nie jest istotne, bo tu chodziło o to, czy opiekun taki łamie przepisy - otóż ŁAMIE!
RPAR - początkowe zapisy. Co to jest Amatorski Połów Ryb i kto ma prawo go uprawiać.
AMEN - i po co te klepanie kotleta, który już jest cienki jak guma na ....
Tak, tylko w pewnym momencie sprawa dotyczyła osoby uprawnionej i dokumentów jakie musi posiadać taka osoba. A jeden Społeczny Strażnik Rybacki źle interpretował ustawę, jak okazało się po wyjaśnieniach przesłanych pośrednio przez prawnika WW. I tu narasta następne pytanie, brak wiedzy w zakresie prawa u tej osoby, powinno dyskwalifikować ją jako działacza SSR bo może wyrządzić więcej zła niż dobrego:( Myślę że problem jeszcze bardziej staje się poważny, gdyż podważa zakres wiedzy SSR co za tym idzie, błędne wnioskowania o popełnionych wykroczeniach na łowiskach. Myślę że sprawą powinny zająć się odpowiednie władze.
CześćNiech się coś stanie w szkole - nawet niech się skaleczy w paluszka a mamuśka bardzo ma wybujałe wyobrażenie o swojej pociesze. Tłumaczenia, pisania, przepraszania - lepiej nie wiedzieć.O innych, gorszych wypadkach nawet nie wspomnę.Każdy komu powierzono opiekę nad dzieckiem za nie odpowiada.
" No to jedziemy od nowa kolego Norbercie. Widzę, że komplikowanie prostych spraw macie panowie we krwi. Otóż kolego Norbercie, jeśli zaczniemy w tym grzebać, to myślę, że uda mi się ponad wszelką wątpliwość wykazać, że opieka nad nieletnim dzieckiem jest czymś bardziej zobowiązującym niż wszyscy myślicie, przy czym wcale nie chodzi mi o rodziców. Ja mówię o osobie pełnoletniej, której rodzice w zaufaniu powierzają opiekę nad swą pociechą. Ileż to razy wielu z nas pozostawiało dziecko u rodziny , może u przyjaciół z różnych powodów?! Czy nikt z was nie polecił nigdy dziecka opiece kogoś nie będącego rodzicem? A pozwalając dziecku na udział w młodzieżowej drużynie wędkarskiej na kogo cedujecie opiekę nad dzieckiem? Opiekun, osoba dorosła, czyli inaczej świadoma, ma przestrzegać prawa - jeśli nie przestrzega prawa, a w dodatku w wyniku jego nieprzestrzegania ucierpi zdrowie , bezpieczeństwo, godność, stan emocjonalny lub nastąpi demoralizacja, wtedy ufajcie mi, nie będzie się łatwo wykręcić sianem . Tak może uważać tylko ktoś, kto żyje w błogiej nieświadomości, a już sam ten fakt powinien dyskredytować takiego człowieka jako osobę opiekującą się dzieckiem, nieważne czy własnym, czy cudzym. Gdyby to było takie proste, to nigdy by nikogo nie ukarano w podobnych przypadkach ( nie tylko wędkarskich)
Ale to wszystko nie jest istotne, bo tu chodziło o to, czy opiekun taki łamie przepisy - otóż ŁAMIE!
RPAR - początkowe zapisy. Co to jest Amatorski Połów Ryb i kto ma prawo go uprawiać.
AMEN - i po co te klepanie kotleta, który już jest cienki jak guma na ...."
Zgadzam się z zaznaczonym tekstem. Mam to na co dzień. Moja Żona uczy w szkole od zawsze czyli dużo lat.
Nawet nie wiecie jaka to odpowiedzialność i lepiej żebyście nie wiedzieli.
JK
Tak czytam , czytam i nadziwić się nie mogę o jaka to sprawę ten watek się rozbija .
Pani sędzina , w razie czego i tak zinterpretuje po swojemu , gówno ja będą obchodzić interpretacje na W.pl .
To ja z tym panem wszedłem w spór. To ja mu na samym początku napisałem to samo, co tez napisał P.Olszewski , z-ca Komendanta Woj. PSR. Ale racji mi nie przyzna, bo on jest nieomylny. Tobie Dron też nie przyzna racji. Podstawa RAPR! Kto może, a kto nie może wędkować - jeśli strażnik SSR nie wie takich rzeczy, to masz rację Dron, ktoś powinien się tym zainteresować. Tyle, że sama PSR ( 10 Komend Wojewódzkich )olała moje zapytanie drogą mailową. Przepraszam 9 olało, bo tylko Pan Olszewski odpowiedział, a za to pan z Zielonej Góry wieszał na nim psy, że jest niedoinformowany i że emeryt. Ale ten Pan Olszewski odpowiedział zgodnie ze stanem faktycznym! I to jego między innymi pan Mastino powinien przeprosić. Nie nas Dron, bo nam na tym nie zależy żeby nas ktoś taki przepraszał. Możesz od niego jedynie otrzymać wiadomość na priv. Chcesz? Pokazać ci na jakim poziomie pan Mastino prowadzi konwersację? Wielu by się zdziwiło na tym forum.
Czyli Jedrula osrajmy prawo, bo nie warto sobie nim zawracać tyłka? I kto to mówi? Pracownik Policji?! Bożę Drogi! Co za świat!
Czyli Jedrula osrajmy prawo, bo nie warto sobie nim zawracać tyłka? I kto to mówi? Pracownik Policji?! Bożę Drogi! Co za świat!
Olejmy prawo ??? Ty , nie masz pojęcia o prawie , interpretujesz je jak ci wygodnie , dokładnie tak samo jak wielu prawników w tym kraju . Szkopuł tylko jest w tym taki aby do swoich racji przekonać niezwisły sąd . Czy potrafisz to zrobić , czy wystarczy ci środków i sił aby tego dokonać ? Znając twój charakter i charyzmę wątpię .
Tu nie chodzi o to kogo będą karać kogo nie. Chodzi o ty by ludzi wiedzieli jakie przepisy ich obowiązują. A nie może być tak, że publicznie osoba która powinna znać takie przepisy idealnie, powiedzmy w prost gada głupoty!!! Jest to nie do przyjęcia :( I raczej administracja portalu powinna usunąć tą osobę, gdyż namawia ludzi do kłusownictwa swoimi teoriami i interpretacja prostych ustaw. Ja mogę zrozumieć, że ich nie rozumie. Ale tutaj użytkownicy kierują się wypowiedziami ludzi, a jeżeli chodzi o przepisy, zwłaszcza jak ktoś się dumnie mianuje Społecznym Strażnikiem Rybacki. Ja myśle że czas się nad tym zastanowić poważnie.
Ty o mnie wiesz wszystko. No cóż. Widać jesteś taki przenikliwy. Ja interpretuję w zasadzie tylko RAPR i jak dotąd gaf nie popełniłem, a sam wiesz, że wiele tematów o przepisach wędkarskich przeszedłem na tym portalu. Tym bardziej pan z Zielonej Góry powinien się palić ze wstydu, bo on tych gaf popełnił już wiele. A jeśli mnie coś interesuje panie Jedrula, to właśnie przepisy wędkarskie i wszystko, co dotyczy wód i mojego hobby. A interpretacja moja ponoć nic nie znaczy - więc może powinniśmy się cieszyć, że osoby, które mają nas kontrolować nad wodą nie znają przepisów i interpretują je według własnego widzimisię?! Może dajmy takiemu medal, za to, że kulawy z przepisów piastuje taką funkcję?! Ty Jondruś nie masz jajec na miejscu, i dlatego nigdy nie zaryzykujesz jakiegoś twierdzenia przeciwko takim osobom. Masz boja i to poważnego. Dlatego wolisz lawirować zamiast skrytykować.
Ty o mnie wiesz wszystko. No cóż. Widać jesteś taki przenikliwy. Ja interpretuję w zasadzie tylko RAPR i jak dotąd gaf nie popełniłem, a sam wiesz, że wiele tematów o przepisach wędkarskich przeszedłem na tym portalu. Tym bardziej pan z Zielonej Góry powinien się palić ze wstydu, bo on tych gaf popełnił już wiele. A jeśli mnie coś interesuje panie Jedrula, to właśnie przepisy wędkarskie i wszystko, co dotyczy wód i mojego hobby. A interpretacja moja ponoć nic nie znaczy - więc może powinniśmy się cieszyć, że osoby, które mają nas kontrolować nad wodą nie znają przepisów i interpretują je według własnego widzimisię?! Może dajmy takiemu medal, za to, że kulawy z przepisów piastuje taką funkcję?! Ty Jondruś nie masz jajec na miejscu, i dlatego nigdy nie zaryzykujesz jakiegoś twierdzenia przeciwko takim osobom. Masz boja i to poważnego. Dlatego wolisz lawirować zamiast skrytykować.
Do zobaczenia nad woda :)))))))))))))))))
Ojej! Jaki ty jesteś... Mam się bać? Człowieku! Do czegoś takiego bym się nie posunął nawet ja. Dobrej nocy.
Ojej! Jaki ty jesteś... Mam się bać? Człowieku! Do czegoś takiego bym się nie posunął nawet ja. Dobrej nocy.
No widzisz , tym postem dałeś dowód na to , że słowo "" interpretacja ""w twoich ustach nic nie znaczy . Ktoś , mój Kolega przed chwilą mnie skrytykował , zacytował mi przysłowie o gównie i ruszaniu …..
Dobrej nocy wszystkim życzę .
CześćNiech się coś stanie w szkole - nawet niech się skaleczy w paluszka a mamuśka bardzo ma wybujałe wyobrażenie o swojej pociesze. Tłumaczenia, pisania, przepraszania - lepiej nie wiedzieć.O innych, gorszych wypadkach nawet nie wspomnę.Każdy komu powierzono opiekę nad dzieckiem za nie odpowiada.
" No to jedziemy od nowa kolego Norbercie. Widzę, że komplikowanie prostych spraw macie panowie we krwi. Otóż kolego Norbercie, jeśli zaczniemy w tym grzebać, to myślę, że uda mi się ponad wszelką wątpliwość wykazać, że opieka nad nieletnim dzieckiem jest czymś bardziej zobowiązującym niż wszyscy myślicie, przy czym wcale nie chodzi mi o rodziców. Ja mówię o osobie pełnoletniej, której rodzice w zaufaniu powierzają opiekę nad swą pociechą. Ileż to razy wielu z nas pozostawiało dziecko u rodziny , może u przyjaciół z różnych powodów?! Czy nikt z was nie polecił nigdy dziecka opiece kogoś nie będącego rodzicem? A pozwalając dziecku na udział w młodzieżowej drużynie wędkarskiej na kogo cedujecie opiekę nad dzieckiem? Opiekun, osoba dorosła, czyli inaczej świadoma, ma przestrzegać prawa - jeśli nie przestrzega prawa, a w dodatku w wyniku jego nieprzestrzegania ucierpi zdrowie , bezpieczeństwo, godność, stan emocjonalny lub nastąpi demoralizacja, wtedy ufajcie mi, nie będzie się łatwo wykręcić sianem . Tak może uważać tylko ktoś, kto żyje w błogiej nieświadomości, a już sam ten fakt powinien dyskredytować takiego człowieka jako osobę opiekującą się dzieckiem, nieważne czy własnym, czy cudzym. Gdyby to było takie proste, to nigdy by nikogo nie ukarano w podobnych przypadkach ( nie tylko wędkarskich)
Ale to wszystko nie jest istotne, bo tu chodziło o to, czy opiekun taki łamie przepisy - otóż ŁAMIE!
RPAR - początkowe zapisy. Co to jest Amatorski Połów Ryb i kto ma prawo go uprawiać.
AMEN - i po co te klepanie kotleta, który już jest cienki jak guma na ...."
Zgadzam się z zaznaczonym tekstem. Mam to na co dzień. Moja Żona uczy w szkole od zawsze czyli dużo lat.
Nawet nie wiecie jaka to odpowiedzialność i lepiej żebyście nie wiedzieli.
JK
A niby dlaczego lepiej abyśmy nie wiedzieli?Najczęściej to konkubent wali małego w pałę a jak nauczyciel glośniej przywoła go do porządku to podpita mamuśka wali ostro do szkoły i wywrzaskuje - nie bedziecie mi tu mijego dziecka stresowali, nieuki.
Ci świetni pedagodzy i psycholodzy odebrali władzę rodzicielską rodzcom a sami nie potrafią zdobyc autorytetu bo muszą realizować program, który jest coraz głupszy.
Preferują wychowanie bezstresow /Zawadzka w TV/ od którego Szwecja odeszła ponad 20 lat temu.
Zrobilo się tak, że szkola boi się robić jakąkolwiek imprezę aby nie wylądować u prokuratora.
To nie jest problem dla wędkarzy ale ogólnokrajowy.
Twoja żona nie uczy od zawsze bo nie zawsze były takie głupawe zasady
Abyś się nie pytał to odpowiem, że wiem bo tez uczyłem.
Pozdrawiam ale ze zdrowym rozsądkiem.
CześćCo ma piernik do wiatraka? Co ma bicie dzieci przez opiekunów prawnych łącznie z rodzicami do odpowiedzialności nauczycieli lub innych osób?Moja poprzednia wypowiedź dotyczyła stwierdzeń, że " to i tak odpowiadają za to jego rodzice a po tem dopiero ty za niesprawowanie odpowiedniej opieki nad dzieckiem i narażenie go na niebezpieczeństwo "Odpowiedzialność za powierzone dziecko np na wycieczce jest całodobowa i ponoszą ją nauczyciele a nie rodzice - obojętne co to dziecko zrobi lub co jemu ktoś zrobi.. Obojętne gdzie byś się nie ruszył ( np na ryby bez zezwolenia ) z dziećmi ponosisz za nie odpowiedzialność i lepiej żeby to dziecko nie ucierpiało ani moralnie ani fizycznie . Jak uczyłeś to wiesz dokładnie, że byle zadrapanie jest tak analizowane i roztrząsane jakby co najmniej wydarzył się jakiś straszny wypadek.W każdej sytuacji odpowiedzialność za dziecko i za szkody przez nie wyrządzone odpowiadają rodzice lub ustanowieniu opiekunowie.JK
No to jedziemy od nowa kolego Norbercie. Widzę, że komplikowanie prostych spraw macie panowie we krwi. Otóż kolego Norbercie, jeśli zaczniemy w tym grzebać, to myślę, że uda mi się ponad wszelką wątpliwość wykazać, że opieka nad nieletnim dzieckiem jest czymś bardziej zobowiązującym niż wszyscy myślicie, przy czym wcale nie chodzi mi o rodziców. Ja mówię o osobie pełnoletniej, której rodzice w zaufaniu powierzają opiekę nad swą pociechą. Ileż to razy wielu z nas pozostawiało dziecko u rodziny, może u przyjaciół z różnych powodów?! Czy nikt z was nie polecił nigdy dziecka opiece kogoś nie będącego rodzicem? A pozwalając dziecku na udział w młodzieżowej drużynie wędkarskiej na kogo cedujecie opiekę nad dzieckiem? Opiekun, osoba dorosła, czyli inaczej świadoma, ma przestrzegać prawa - jeśli nie przestrzega prawa, a w dodatku w wyniku jego nieprzestrzegania ucierpi zdrowie, bezpieczeństwo, godność, stan emocjonalny lub nastąpi demoralizacja, wtedy ufajcie mi, nie będzie się łatwo wykręcić sianem. Tak może uważać tylko ktoś, kto żyje w błogiej nieświadomości, a już sam ten fakt powinien dyskredytować takiego człowieka jako osobę opiekującą się dzieckiem, nieważne czy własnym, czy cudzym. Gdyby to było takie proste, to nigdy by nikogo nie ukarano w podobnych przypadkach ( nie tylko wędkarskich)
Ale to wszystko nie jest istotne, bo tu chodziło o to, czy opiekun taki łamie przepisy - otóż ŁAMIE!
RPAR - początkowe zapisy. Co to jest Amatorski Połów Ryb i kto ma prawo go uprawiać.
AMEN - i po co te klepanie kotleta, który już jest cienki jak guma na ....
Pozostaje mi podziękować za miłe słowa... Przy okazji wypadałoby ubolewać nad Kolegi (niestety ukryty w kolejnym wcieleniu nie daje możliwości zwrócenia się po imieniu) zapewne wrodzoną zawiścią do otaczającego świata, o znajomości prawa nie wspomnę. Otóż cały Kolegi monolog jest niczym innym jak poparciem tego co pozwoliłem sobie ponownie zacytować jak również poddać jako możliwe rozwiązanie -uznane przez sąd - w kwestii opieki osoby nie będącej prawnym opiekunem dziecka. Wystarczy.. już więcej nie będę rzucał pożywki... Pozdrawiam.
Witam koledzy .
Nie dziwię się już że niektórym nie wystarczą słowa , były prośby , jest REGULAMIN . Dalej siejecie ferment . Dziś otrzymałem pocztę od prawnika pana Cezarego S. , ustosunkował się w niej do ciekawej wypowiedzi kolegi Kamila - kamael . Oto treść :
----- Original Message ----- From: <cszczepan@interia.eu> To: <korlowski2@o2.pl> Sent: Wednesday, August 29, 2012 10:19 AM Subject: Moja opinia prawna
Witam Panie Krzysztofie,
W komentarzach znalazł się jeden fajny merytoryczny komentarz użytkownika Kamael. Bardzo proszę o opublikowanie mojej odpowiedzi na forum.
Pozdrawiam
Cezary Szczepaniak
Witam Panie Kamael. Głupio tak pisać, ale nie znam Pana imienia.
Bardzo dziękuję za merytoryczny komentarz do mojej opinii. Merytoryczne komentarze to taka rzadkość, że poprosiłem moderatora o zamieszczenie mojej odpowiedzi na Pański komentarz.
Niestety nie mogę zgodzić się z Pana interpretacją postanowień art. 105 par. 2 Kodeksu Wykroczeń w zakresie pojęcia "nadzór odpowiedzialny". Nadzór odpowiedzialny to jeden ze środków wychowawczych stosowanych przez sąd wobec nieletniego. Inne środki wychowawcze to np. nadzór kuratora, czy umieszczenie w zakładzie poprawczym. Zgodnie z art. 6 pkt 3 ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich - wobec nieletnich sąd rodzinny może ustanowić nadzór odpowiedzialny rodziców lub opiekuna. Nie jest więc tak, że np. wujek zabiera bratanka na ryby i z tego tytułu mamy do czynienia automatycznie z nadzorem odpowiedzialnym. Tak w uproszczeniu, abyśmy mieli do czynienia z nadzorem odpowiedzialnym, uprzednio nieletni bratanek musiałby coś przeskrobać, stanąć przed sądem, zaś sąd ten w orzeczeniu ustanowić nadzór odpowiedzialny wujka. Taka sytuacja w ogóle nie przystaje do treści zadanego mi pytania i stąd ją pominąłem. Komentarz, który Pan cytuje nie jest mi znany. Z którego roku pochodzi i czy jest dostępny w internecie?
Do niektórych dyskutantów w temacie mam jedną drobną uwagę, a mianowicie proszę nie mylić odpowiedzialności karnej z odpowiedzialnością cywilną, bo to jest troszkę tak jakby nie dawać sobie rady z odróżnieniem widelca od łyżki. Zarówno pytanie, jak i moja opinia dotyczą odpowiedzialności karnej nieletniego i osoby pod której opieką wędkował, nie zaś odpowiedzialności cywilnej za wyrządzoną przez nieletniego szkodę i obowiązku jej naprawienia przez osobę sprawującą nadzór nad nieletnim, co regulują przepisy art. 415 i 427 Kodeksu cywilnego. W opisywanej sprawie o szkodzie nie może być moim zdaniem mowy.
Pozdrawiam
Cezary Szczepaniak
*******************************************************************
Kolegów natomiast jeszcze raz proszę o spokój i już bez głupich komentarzy.
Pozdrawiam :
Krzysztof O. - adler .
Nie stac Cie pod nikiem Mastino tylko pod Norbiko dalej drązyc sie w zaparte abyn twarz Mastino w jakis sposób bronic-wybielac nie pomoze w moich oczach mongol i nie jest nic w stanie go obronic??
A najgorsze w tym ze nie bede cytowal Moderzy przyznawali Mongoli racje i dzisiaj dalej sa moderami,- a moze dlategoa ansowalo na moderatorów w grupie! Jak ktos ma jaja to dupy nie daje!! Chyba że kocha inaczej??
Również proszę o przeczytanie tej opinii dla własnego użytku , nie każdy użytkownik jest ekspertem w dziedzinie prawa i niech , to tak pozostanie . Jest to portal stricte wędkarski , a nie plotkarski , a więc wszelkie imienne posty będą usuwane . Już kilkakrotnie pisał o tym Moderator forum i ja również przypominam . Pozdrawiam wszystkich .
@dron66 i konopka (w kolejnym wcieleniu- @boloo6), CZY WY OBAJ NIE ZAUWAŻACIE TEKSTU, KTÓRY RÓWNIEŻ JEST W WYPOWIEDZI P. C.Szczepanika i konkluduje całość "problemu"??????????????????????????? Tych literek już poskłądać do kupy nie potraficie czy nie chcecie potrafić?! I wy bezczelnie żądacie przeprosin????????????? Żenada. Teksty zaznaczone na czerwono są kwintesencją i konkluzją zawierającą odpowiedź!!!!!!!
Cyt.- "Kwestię odrębną stanowi, kto powinien ponieść odpowiedzialność za popełniony czyn. Czynu dopuścił się nieletni, gdyż to on wędkował. W niniejszej sprawie nie będzie miała jednak zastosowania ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich (zainteresowanych odsyłam do treści art. 1 tejże ustawy). Innymi słowy brak jest podstaw prawnych do ukarania nieletniego w tym przypadku. Niemniej jednak nieletni wędkował pod opieką osoby pełnoletniej. Tu z kolei należy zauważyć, że ustawa o rybactwie śródlądowym NIE PRZEWIDUJE możliwości karania osoby, która nie dokonuje amatorskiego połowu ryb, a jedynie pod jej opieką połów taki jest dokonywany przez osobę poniżej 14 roku życia. Możliwość ukarania osoby pod której opieką nieletni popełnił wykroczenie, przewiduje natomiast Kodeks Wykroczeń. Art. 105 KW stanowi, iż kto przez rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej dopuszcza do popełnienia przez nieletniego czynu zabronionego przez ustawę jako przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe i wskazującego na demoralizację nieletniego, podlega karze grzywny albo karze nagany. Analogiczną odpowiedzialność przypisano osobie pod której nadzór odpowiedzialny oddano nieletniego (tą sytuację jednak pomijam w rozważaniach).
Jak wynika z treści cytowanego art. 105 Kodeksu Wykroczeń, dotyczy on odpowiedzialności rodziców sprawujących władzę rodzicielską. Jeśli zatem w opisywanej sprawie, osobą pełnoletnią pod której opieką wędkował nieletni był rodzic, sprawujący władzę rodzicielską, ukaranie tej osoby mandatem na podstawie art. 105 Kodeksu Wykroczeń w związku z popełnieniem przez nieletniego wykroczenia z art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy o rybactwie śródlądowym, jest jak najbardziej możliwe. Jeżeli osobą pod której opieką wędkował nieletni był ktoś inny niż rodzic (np. wujek, dobry znajomy rodziców), kto nie wędkował, brak jest moim zdaniem podstaw do ukarania takiej osoby mandatem. Oczywiście można rozważyć, czy oddanie dziecka mającego zamiar wędkować, pod opiekę osobie nie mającej uprawnień do wędkowania stanowi rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej, o którym mowa w art. 105 Kodeksu Wykroczeń, czy też nie."
@dron66 i konopka (w kolejnym wcieleniu- @boloo6), CZY WY OBAJ NIE ZAUWAŻACIE TEKSTU, KTÓRY RÓWNIEŻ JEST W WYPOWIEDZI P. C.Szczepanika i konkluduje całość "problemu"??????????????????????????? Tych literek już poskłądać do kupy nie potraficie czy nie chcecie potrafić?! I wy bezczelnie żądacie przeprosin????????????? Żenada. Teksty zaznaczone na czerwono są kwintesencją i konkluzją zawierającą odpowiedź!!!!!!!
Cyt.- "Kwestię odrębną stanowi, kto powinien ponieść odpowiedzialność za popełniony czyn. Czynu dopuścił się nieletni, gdyż to on wędkował. W niniejszej sprawie nie będzie miała jednak zastosowania ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich (zainteresowanych odsyłam do treści art. 1 tejże ustawy). Innymi słowy brak jest podstaw prawnych do ukarania nieletniego w tym przypadku. Niemniej jednak nieletni wędkował pod opieką osoby pełnoletniej. Tu z kolei należy zauważyć, że ustawa o rybactwie śródlądowym NIE PRZEWIDUJE możliwości karania osoby, która nie dokonuje amatorskiego połowu ryb, a jedynie pod jej opieką połów taki jest dokonywany przez osobę poniżej 14 roku życia. Możliwość ukarania osoby pod której opieką nieletni popełnił wykroczenie, przewiduje natomiast Kodeks Wykroczeń. Art. 105 KW stanowi, iż kto przez rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej dopuszcza do popełnienia przez nieletniego czynu zabronionego przez ustawę jako przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe i wskazującego na demoralizację nieletniego, podlega karze grzywny albo karze nagany. Analogiczną odpowiedzialność przypisano osobie pod której nadzór odpowiedzialny oddano nieletniego (tą sytuację jednak pomijam w rozważaniach).
Jak wynika z treści cytowanego art. 105 Kodeksu Wykroczeń, dotyczy on odpowiedzialności rodziców sprawujących władzę rodzicielską. Jeśli zatem w opisywanej sprawie, osobą pełnoletnią pod której opieką wędkował nieletni był rodzic, sprawujący władzę rodzicielską, ukaranie tej osoby mandatem na podstawie art. 105 Kodeksu Wykroczeń w związku z popełnieniem przez nieletniego wykroczenia z art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy o rybactwie śródlądowym, jest jak najbardziej możliwe. Jeżeli osobą pod której opieką wędkował nieletni był ktoś inny niż rodzic (np. wujek, dobry znajomy rodziców), kto nie wędkował, brak jest moim zdaniem podstaw do ukarania takiej osoby mandatem. Oczywiście można rozważyć, czy oddanie dziecka mającego zamiar wędkować, pod opiekę osobie nie mającej uprawnień do wędkowania stanowi rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej, o którym mowa w art. 105 Kodeksu Wykroczeń, czy też nie."
Mi nie chodzi o karanie, a o uprawnienia!!! Tematem nie było czy można ukarać czy nie, natomiast chodziło jakie uprawnienia muszą posiadać wędkujące osoby.
Druga sprawa, że jako strażnik SSR nie znasz przepisów które określają jakie dokumenty są wymagane by być osoba uprawniona do wędkowania w wodach PZW. Nie nie chce przeprosin, już nie, I nie poniżaj się publicznie więcej.
Że coooooo!!!!!????? WCIĄŻ PROSIŁEM O PODANIE MI ARTYKUŁU PRAWA UMOŻLIWIAJĄCEGO UKARANIE, a nie o uprawnieniach! Kwestia uprawnień jest jasna jak zęby czarnoskórego! @dron, twoja bezczelność w żądaniu przeprosin za coś, w czym JA się nie myliłem a ty wciąż obracasz kota dupą, jest przerażająca. Zacznij chociaż ten raz czytać jakikolwiek tekst ze zrozumieniem i włącz w to logikę, a nie ślepą zawiść, zazdrość, upór, nie wiem co jeszcze!
#519109wysłano: 2012/08/10 20:13
MASTINONie pisz mi jak interpretujesz cokolwiek po przecinku, czy bez, tylko podaj mi artykuł prawa obligujacy do ukarania albo NIEŁOWIĄCEGO dorosłego z samą Kartą, albo łowiącego dziecka do 14 lat pod opieką dorosłego Z KARTĄ. Czekam i czekam a tylko puste filozofowanie dostaję w odpowiedziach "fachowych". Nie wklejaj mi wciąz tego samego tylko odpowiedz mi. Podstawa prawna do ukarania i ukarania kogo. Słucham.
Bardzo proszę o powstrzymanie się od obrażania .
Czekamy na odpowiedź prawnika kamael na list Cezarego Szczepaniaka z W.W.
Możliwość ukarania osoby pod której opieką nieletni popełnił wykroczenie, przewiduje natomiast Kodeks Wykroczeń. Art. 105 KW stanowi, iż kto przez rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej dopuszcza do popełnienia przez nieletniego czynu zabronionego przez ustawę jako przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe i wskazującego na demoralizację nieletniego, podlega karze grzywny albo karze nagany. (...)
Jak wynika z treści cytowanego art. 105 Kodeksu Wykroczeń, dotyczy on odpowiedzialności rodziców sprawujących władzę rodzicielską. Jeśli zatem w opisywanej sprawie, osobą pełnoletnią pod której opieką wędkował nieletni był rodzic, sprawujący władzę rodzicielską, ukaranie tej osoby mandatem na podstawie art. 105 Kodeksu Wykroczeń w związku z popełnieniem przez nieletniego wykroczenia z art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy o rybactwie śródlądowym, jest jak najbardziej możliwe.
... a to (przypadkiem) komendant ssr pominął w swoich kolorowankach :D
Tak czy siak okazało się, że pełnoletni opiekun niezrzeszonego w PZW wędkarza do lat 14, łowiącego w wodzie uprawnionego do rybactwa (w omawianym przypadku w wodzie PZW) musi posiadać kartę wędkarską i ZEZWOLENIE na połów ryb.
ZATKAŁO M KAKAO :D
#518986wysłano: 2012/08/10 16:14
Kluczem tego problemu jest slowo "uprawnia".MASTINOTo co pisze kol. MASTINO ma teoretycznie sens.
Ale jest jeden drobny szczegol. To slowo "uprawnia". Co ono oznacza ?.
Czy sama karta wedkarska uprawnia do lowienia ryb gdziekolwiek ?. Bo wg mnie MUSIMY miec jeszcze zezwolenie.
My, chcąc łowić musimy mieć przede wszystkim Kartę, a potem to nieszczęsne zezwolenie, opłaty i resztę tych bzdur, ale dziecko do 14 lat nie musi mieć niczego. Małolatowi wystarczy że ma mamuśkę, tatę, wujka, dziadkka, brata itd itd... z samą Kartą Wędkarską, ale niekoniecznie czynnie wędkujących. Pytam tych wszystkich speców od prawa- na jakiej podstawie prawnej i czym ma być ktokolwiek ukarany w powyższym przypadku? Opiekun? ZA CO? Artykuł! Dziecko? ZA CO? Artykuł! Nie ma podstaw! A na podstawie pustych, własnych interpretacji można sobie co najwyżej dać samemu po łapach przed lustrem i to nie wiem za co. Karta świadczy o tym, że wiemy (przynajmniej powinniśmy) jakie obowiązuje nas prawo wędkarskie, limity, okresy, wymiary, no jednym słowem co z czym i jak żeby było dobrze i w świetle prawa i to przekazujemy wędkującemu smykowi pod naszą opieką, a nie jakieś opłaty za samo machanie kijem przez dziecko.Powie mi ktoś art.105 KW????????? A od kiedy PSR ukarze z takich artykułów z KW?????? JEDEN PRZYKŁAD POPROSZĘ!
Możliwość ukarania osoby pod której opieką nieletni popełnił wykroczenie, przewiduje natomiast Kodeks Wykroczeń. Art. 105 KW stanowi, iż kto przez rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej dopuszcza do popełnienia przez nieletniego czynu zabronionego przez ustawę jako przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe i wskazującego na demoralizację nieletniego, podlega karze grzywny albo karze nagany. (...)
Jak wynika z treści cytowanego art. 105 Kodeksu Wykroczeń, dotyczy on odpowiedzialności rodziców sprawujących władzę rodzicielską. Jeśli zatem w opisywanej sprawie, osobą pełnoletnią pod której opieką wędkował nieletni był rodzic, sprawujący władzę rodzicielską, ukaranie tej osoby mandatem na podstawie art. 105 Kodeksu Wykroczeń w związku z popełnieniem przez nieletniego wykroczenia z art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy o rybactwie śródlądowym, jest jak najbardziej możliwe.
... a to (przypadkiem) komendant ssr pominął w swoich kolorowankach :D
Tak czy siak okazało się, że pełnoletni opiekun niezrzeszonego w PZW wędkarza do lat 14, łowiącego w wodzie uprawnionego do rybactwa (w omawianym przypadku na wodzie PZW) musi posiadać kartę wędkarską i ZEZWOLENIE na połów ryb.
ZATKAŁO M KAKAO :D
Nie prowokatorze, Pan Komendant SSR o tym nie zapomniał, ale widzę, że ty również jakoś masz pomroczność jasną i nie widzisz o co była cała batalia i jak skonkludował ten problem Pan Cezary?! Wiesz co oznacza słowo konkluzja! W tym wypadku to ten tekst na czerwono!
Innymi słowy brak jest podstaw prawnych do ukarania nieletniego w tym przypadku. Niemniej jednak nieletni wędkował pod opieką osoby pełnoletniej. Tu z kolei należy zauważyć, że ustawa o rybactwie śródlądowym NIE PRZEWIDUJE możliwości karania osoby, która nie dokonuje amatorskiego połowu ryb, a jedynie pod jej opieką połów taki jest dokonywany przez osobę poniżej 14 roku życia. Możliwość ukarania osoby pod której opieką nieletni popełnił wykroczenie, przewiduje natomiast Kodeks Wykroczeń. Art. 105 KW stanowi, iż kto przez rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej dopuszcza do popełnienia przez nieletniego czynu zabronionego przez ustawę jako przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe i wskazującego na demoralizację nieletniego, podlega karze grzywny albo karze nagany. Analogiczną odpowiedzialność przypisano osobie pod której nadzór odpowiedzialny oddano nieletniego (tą sytuację jednak pomijam w rozważaniach).Jak wynika z treści cytowanego art. 105 Kodeksu Wykroczeń, dotyczy on odpowiedzialności rodziców sprawujących władzę rodzicielską. Jeśli zatem w opisywanej sprawie, osobą pełnoletnią pod której opieką wędkował nieletni był rodzic, sprawujący władzę rodzicielską, ukaranie tej osoby mandatem na podstawie art. 105 Kodeksu Wykroczeń w związku z popełnieniem przez nieletniego wykroczenia z art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy o rybactwie śródlądowym, jest jak najbardziej możliwe. Jeżeli osobą pod której opieką wędkował nieletni był ktoś inny niż rodzic (np. wujek, dobry znajomy rodziców), kto nie wędkował, brak jest moim zdaniem podstaw do ukarania takiej osoby mandatem. Oczywiście można rozważyć, czy oddanie dziecka mającego zamiar wędkować, pod opiekę osobie nie
m spokojnie, nie podniecaj się, bo ci gumka pęknie ... okazało się, że opiekun młodego niezrzeszonego wędkarza musi mieć zezwolenie na połów ryb w wodzie PZW, sama karta wędkarska nie wystarczy
Jednym słowem WSTYD ... komendant ssr herbu "logika-myślenie=uprawnienie" twierdził, że zezwolenia takiego nie trzeba ...
jurek kasujesz, kasujesz i nie nie zauważyłeś, że zostawiłeś w wątku przez pomyłkę jeden z postów kol. JKarpia. Wątek najładniej wyglądałby jedynie z postami mastusia, jędrulci i norbikano i twoimi (jako okrasa)
Pisanie czegokolwiek we twojej "obiektywnie inaczej" grupie jest bezcelowe ...
Jeszcze raz się wtrącę .
Zostało WSZYSTKO prawidłowo wyjaśnione , a co niektórzy zaczynają się obrażać , innych obrażać , znieważać . Tak trudno przejść do rzeczywistości ? Zapamiętać przepis , zapis , interpretację , by na przyszłość być MĄDRYM dla innych i wskazując tę wykładnię . Pozwólcie by przez czyjąś głupotę nie trzeba było zamknąć tego wątku , aby inni mogli kiedyś z niego skorzystać . Na dodatek co , zmuszacie aby poleciały regulaminowe sankcje . Później zgrzyty ; nie ja , to on zaczął ; to .... głupoty pisze . Wszyscy wszystko wiedzą . Ok . to skończmy już te swary , a inni niech korzystają i czytają wykładnię .
Pozdrawiam
Krzysztof O.
PS. Teraz po wędki do garażu , piwniczki i idziemy się zrelaksować , bo na razie to wolicie wędkarstwo wirtualne . Zapewniam , w naturze lepsze o niebo lepsze .
:-)
m spokojnie, nie podniecaj się, bo ci gumka pęknie ... okazało się, że opiekun młodego niezrzeszonego wędkarza musi mieć zezwolenie na połów ryb w wodzie PZW, sama karta wędkarska nie wystarczy
Jednym słowem WSTYD ... komendant ssr herbu "logika-myślenie=uprawnienie" twierdził, że zezwolenia takiego nie trzeba ...
Masz problem ze wzrokiem, czy sklejaniem polskich literek w logiczną całość?! Pytałem wyraźnie, KTO I Z JAKIEGO ARTYKUŁU KOGO MA UKARAĆ za wędkowanie nieletniego bez uprawnień pod opieką dorosłego TYLKO z Karta Wedkarską, a nie jakie dokumenty i gdzie powinien mieć! Pan C.S. odpowiedział dość wyraźnie (tekst na czerwono)! A swoje szczeniackie teksty o pękaniu gumki posyłaj do swoich kolesi.
Niestety, ale takiej odpowiedzi spodziewalem sie po kol. Mastino. :(
Mialem nadzieje ze przyzna sie do bledu (wystarczy przesledzic poczatek tego watku, aby wyczytac, ze kol. Mastino uwazal ze do wedkowania nieletniego wystarczy dorosly z karta wedkarska bez zezwolenia). Mozna znalezc wiele wpisow w ktorych nie ma mowy o jakichs karach, opiece itp a jedynie proby interpretacji slowa "uprawniony".
Ale coz. Proboje odwracac kota ogonem (jak w kilku innych przypadkach).
Zaraz okaze sie , ze WSZYSCY twierdzili, ze mlody czlowiek (przed 14 bez skladek czlonkowskich) nie moze lowic w towarzystwie doroslego, posiadajacego tylko karte wedkarska.
A mieli na mysli tylko cos innego.
Niestety, ale takiej odpowiedzi spodziewalem sie po kol. Mastino. :(
U-pra-wnie-nia do wędkowania-Karta Wędkarska, a nie opłata. Uprawnienia do prowadzenia pojazdu- Prawo Jazdy, a nie przegląd techniczny. Opiekun NIE WĘDKUJE wcale, więc nie ma takiego obowiązku uiszczać opłat, posiada uprawnienia (Karta) i w ramach tych uprawnień jedną wędką łowi TYLKO to dziecko. Nie wpisuje ryb w rejestr (bo go nie ma), dlatego nie może zabierać ryb- ale wędkować dziecku wolno! Przepis na tyle logiczny, choć sformuowany dość ogólnikowo (jak wiele w RAPR), ale nadinterpretacja i kolorowanie go własnymi dopisami jest tą właśnie bzdurą. Krócej- mam Kartę, ale obraziłem się na PZW i nie płacę darmozjadom za swoje wędkowanie bo mam focha na nich, ale moja córcia 12-letnia chce wędkować więc jadę z nią nad wodę, siadam sobie na 4-ech literach przy niej nad tą wodą, a ona wędkuje w ramach moich uprawnień, ale nie mogąc zabierać rybek. Nie spotkałem dotąd strażnika, któryby próbował inaczej to interpretować i karać kogokolwiek w tym konkretnym przypadku.Mialem nadzieje ze przyzna sie do bledu (wystarczy przesledzic poczatek tego watku, aby wyczytac, ze kol. Mastino uwazal ze do wedkowania nieletniego wystarczy dorosly z karta wedkarska bez zezwolenia). Mozna znalezc wiele wpisow w ktorych nie ma mowy o jakichs karach, opiece itp a jedynie proby interpretacji slowa "uprawniony".
Ale coz. Proboje odwracac kota ogonem (jak w kilku innych przypadkach).
Zaraz okaze sie , ze WSZYSCY twierdzili, ze mlody czlowiek (przed 14 bez skladek czlonkowskich) nie moze lowic w towarzystwie doroslego, posiadajacego tylko karte wedkarska.
A mieli na mysli tylko cos innego.
post mastino nr 518926 (strona 2 tego wątku) cyt.:
Niestety, ale takiej odpowiedzi spodziewalem sie po kol. Mastino. :(
Mialem nadzieje ze przyzna sie do bledu (wystarczy przesledzic poczatek tego watku, aby wyczytac, ze kol. Mastino uwazal ze do wedkowania nieletniego wystarczy dorosly z karta wedkarska bez zezwolenia). Mozna znalezc wiele wpisow w ktorych nie ma mowy o jakichs karach, opiece itp a jedynie proby interpretacji slowa "uprawniony".
Ale coz. Proboje odwracac kota ogonem (jak w kilku innych przypadkach).
Zaraz okaze sie , ze WSZYSCY twierdzili, ze mlody czlowiek (przed 14 bez skladek czlonkowskich) nie moze lowic w towarzystwie doroslego, posiadajacego tylko karte wedkarska.
A mieli na mysli tylko cos innego.
Następny! Pytałem WYRAŹNIE! KTO, Z JAKIEGO ARTYKUŁU PRZEZ PSR I ZA CO MA BYĆ UKARANY! Kwestia posiadania/nieposiadania uprawnień i jakich, była sprawą podrzędną w tej kwestii! I co wyszło?! Czy ma coś oprócz Karty, czy nie ma- UKARANYM NIE BĘDZIE PRZEZ PSR!
Niestety, ale takiej odpowiedzi spodziewalem sie po kol. Mastino. :(
Mialem nadzieje ze przyzna sie do bledu (wystarczy przesledzic poczatek tego watku, aby wyczytac, ze kol. Mastino uwazal ze do wedkowania nieletniego wystarczy dorosly z karta wedkarska bez zezwolenia). Mozna znalezc wiele wpisow w ktorych nie ma mowy o jakichs karach, opiece itp a jedynie proby interpretacji slowa "uprawniony".
Ale coz. Proboje odwracac kota ogonem (jak w kilku innych przypadkach).
Zaraz okaze sie , ze WSZYSCY twierdzili, ze mlody czlowiek (przed 14 bez skladek czlonkowskich) nie moze lowic w towarzystwie doroslego, posiadajacego tylko karte wedkarska.
A mieli na mysli tylko cos innego.
Kota ogonem, to teraz wy wszyscy próbujecie odwracać, dowalając się do interpretacji, która i tak jest niezmienna, zamiast do meritum sprawy! Pytanie moje powtarzałem jak mantrę! KTO, ZA CO, Z JAKIEGO ARTYKUŁU I KOGO MA UKARAĆ! Jak widać nie piszę w waszym języku! Bo PSR ze 105 KW nie ukarze! Pan C.S. odpowiedział! CYT.:
" Innymi słowy brak jest podstaw prawnych do ukarania nieletniego w tym przypadku."
"Jeżeli osobą pod której opieką wędkował nieletni był ktoś inny niż rodzic (np. wujek, dobry znajomy rodziców), kto nie wędkował, brak jest moim zdaniem podstaw do ukarania takiej osoby mandatem."
Na Pana C.S. także najedziecie teraz, ze jest niedouczony, czy niekompetentny??????
A może Pan C.S. również "obrócił kota ogonem"? Bo odpowiedział nie na temat, czy na temat jednak, na moje pytanie do was?
Twierdziles tez, ze do wedkowania mlody czlowiek nie nalezacy do PZW potrzebuje kogos z karta wedkarska. A zezwolenia zaden z nich miec nie musi. I wiele postow, rowniez z Twojej strony, dotyczylo tego zagadnienia. A kwestia kary to byl tylko poboczny watek.
Pytajac czy mi wolno, nie powinno mnie obchodzic co mi zrobia, jesli odpowiedz jest przeczaca.
Odpowiedz jest : nie wolno lowic bez zezwolenia, a wysokosc i kwestia kary nie ma tu zadnego znaczenia.
No i trudno .
Do kolegi Kamila - kamael .
Kamil proszę jak będziesz miał odpowiedź , pytanie do pana Cezarego daj mi znać , odblokuję wątek .
Pozdrawiam , a reszcie kolegów dziękuję za wspaniałomyślną zawziętą zawziętość .
Wbijajcie sobie noże na PV , jak z tych pyskówek mają korzystać młodsi koledzy ? Zanim przedrze się przez te pyskówki do interesującej go sprawy to ma dosyć wszystkiego w połowie . W ten sposób uważacie mamy IM MŁODSZYM wędkarzom pomagać ?
Dziękuję Wam za taką pomoc .
W związku z już OFICJALNĄ (kolejną), tak przez wielu oczekiwaną odpowiedzią na łamach Wiadomości Wędkarskich w numerze październikowym (10.2012) na str. 60 w artykule pt. "Wędkowanie z opiekunem", na powyższy temat, udzieloną przez PRAWNIKA Pana Cezarego Szczepaniaka, oczekuję PRZEPROSIN od osób czynnie wypowiadających się w powyższym wątku, za obrażanie mnie jako wędkarza, oraz mojej wiedzy merytorycznej strażnika-Komendanta Społecznej Straży Rybackiej. Zwłaszcza od działaczki PZW koła 003 Bytom i sędzi wędkarskiej @Roxoli, a już szczególnie niedouczonego i niekompetentnego- @Dron66 (ze wstydu zlikwidował konto?), (konopki-ghosta-boloo już nie liczę, on nie istnieje), absolutnie niekompetentnego "strażnika SSR"-@Pittbul, oraz @kamael, a także identycznie niedouczonego @cierpliwy1, forumowego prowokatora bez krzty wiedzy o prawie wędkarskim @szkarlupnia3, @Bernard51, @Iras1975, oraz pozostałych niedouczonych i niekompetentnych osób obrażajacych mnie i tych, którzy mieli rację w przepisach prawa, biorących udział w tej dyskusji. Przypomnę, iż w/w osoby WIELOKROTNIE pytałem:
"Z jakiego artykułu (za co) i kogo ukarzesz jako strażnik PSR za wędkowanie 10-letniego berbecia siedzącego z wędką w towarzystwie jego wujka posiadającego uprawnienia (Kartę Wedkarską) ale niemającego wniesionych opłat? Krótko i zwięźle odpowiedz. Podpowiem, że dorosły NIE WĘDKUJE, nie dotyka wędki, dziecko nie ma legitymacji no i oczywiście Karty (to chyba wiesz dlaczego nie ma?), ale łowi pod opieką dorosłego z Kartą Wędkarską. Artykuł i kto do ukarania. "
" Pytam tych wszystkich speców od prawa- na jakiej podstawie prawnej i czym ma być ktokolwiek ukarany w powyższym przypadku? Opiekun? ZA CO? Artykuł! Dziecko? ZA CO? Artykuł!"
.......na co od nich nie uzyskałem ANI RAZU jednoznacznej odpowiedzi, poza bzdurnymi bełkotami i obrażaniem mnie i moich kompetencji jako strażnika i komendanta. Mało tego, @boloo miał również odpowiedź z-cy komendanta PSR w Olsztynie, zresztą bzdurnej z którą ja się nie zgadzałem, jak się okazało prawidłowo.
Przepraszam zachowałem się jak gówniarz i więcej się to nie powtórzy :))))))))))))))))))a o co chodzi????
Przepraszam zachowałem się jak gówniarz i więcej się to nie powtórzy :))))))))))))))))))a o co chodzi????
Piotrek, przecież nie Ty :) ale przeprosiny przyjmuję :))))))))))))) Watpię, żeby rzeczywiście te konkretne osoby miały odwagę cywilną.
Gwoli ścisłości ..
http://www.ww.media.pl/?page=PArticleViewer&nid=4642
Panie MASTINO oczekuje Pan przeprosin zwłaszcza od Roxoli, a to niby dlaczego?To nie ja obrażałam Pana teorię na ominięcie prawa, to nie ja będę się wykłócała przy dziecku ze strażnikiemo lukę w przepisach, dzięki której nie będzie odpowiadała osoba dorosła niespokrewniona, bo dziecka nie można ukarać.Podał Pan przykład wędkowania z córką, czyli też nie do końca właściwy, aby ukarania uniknąć. cyt." Jeśli zatem w opisywanej sprawie osobą pełnoletnią, pod której opieką wędkował nieletni, był rodzic sprawujący władzę rodzicielską, ukaranie tej osoby mandatem na podstawie art. 105 Kodeksu wykroczeń, w związku z popełnieniem przez nieletniego wykroczenia z art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy o rybactwie śródlądowym, jest jak najbardziej możliwe."http://www.ww.media.pl/?page=PArticleViewer&nid=4642
Napisałam post na stronie trzeciej tego wątku :" Jeżeli ja się zaplątałam i udowodnisz mi mój błąd, to przyznam Ci rację i w tym błędzie nie będę ślepo tkwić." To nie ja napisałem, że piszesz bzdury. Nie ja jestem anonimowym Userem, bez przynależności do Koła co nie znaczy, że można mnie obrażać z wpisaniem nazwy mojego Koła. Czy jestem działaczem ? ....nawet nie, raczej aktywistą i wędkarzem. A co ma do tego to że jestem sędzią wędkarskim ?
Przyznaję że MASTINO miał rację w tym wątku.
Nigdy nawet się nie zastanawiałam jak prawo ominąć, dlatego też nie odważyłabym się kogokolwiek obrażać, tak jak obrażono mnie. Byłam ciekawa zakończenia tej sprawy, ponieważ jak napisałam również w tym wątku "człowiek uczy się przez całe życie"
Pojechałeś MASTINO....A Moderatorowi gratuluję stronniczości i braku reakcji.
Po kilku postach w tym wątku trafnie oceniłem sprawę i wiedziałem, kto ma rację. Ale czy to ma oznaczać, że muszę z nią się przebijać jak ze zniczem na igrzyska olimpijskie ? Mastin, myślałem, żeś rozumniejszy. Ale ty koniecznie musiałeś swoje udowodnić. Czym udowodniłeś, że jesteś konfliktowy człowiek a na pewno nie kandydat na kompana do wspólnego towarzystwa...
CześćSpokojnie doczytajcie do końca :-)
To, że Czarek napisał :" Możliwość ukarania osoby, pod której opieką nieletni popełnił wykroczenie, przewiduje natomiast Kodeks wykroczeń. Art. 105 KW stanowi, iż kto przez rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej dopuszcza do popełnienia przez nieletniego czynu zabronionego przez ustawę jako przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe i wskazującego na demoralizację nieletniego, podlega karze grzywny albo karze nagany.
Jeśli zatem w opisywanej sprawie osobą pełnoletnią, pod której opieką wędkował nieletni, był rodzic sprawujący władzę rodzicielską, ukaranie tej osoby mandatem na podstawie art. 105 Kodeksu wykroczeń, w związku z popełnieniem przez nieletniego wykroczenia z art. 27a ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy o rybactwie śródlądowym, jest jak najbardziej możliwe.
Jeżeli osobą, pod której opieką wędkował nieletni, był ktoś inny niż rodzic (np. wujek, dobry znajomy rodziców), brak jest moim zdaniem podstaw do ukarania takiej osoby mandatem.
Oczywiście można rozważyć, czy oddanie dziecka mającego zamiar wędkować pod opiekę osobie niemającej uprawnień do wędkowania stanowi rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej, o którym mowa w art. 105 Kodeksu wykroczeń, czy też nie."
nie jest niestety wykładnią prawa. Moim zdaniem - hm... powinno się ukarać wujka bo niby dlaczego nie karać jak brak jest możliwości skontrolowania czy nie zabili jakiejś ryby i nie wyrzucili jej do wody a był to sum 140cm? Oczywiście moim zdaniem;-)))
Za to w następnym zdaniu napisał wyraźnie:
Oczywiście można rozważyć, czy oddanie dziecka mającego zamiar wędkować pod opiekę osobie niemającej uprawnień do wędkowania stanowi rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej, o którym mowa w art. 105 Kodeksu wykroczeń, czy też nie."
Masz Maciek odpowiedź - należy rozważyć a nie, że nie można ukarać. Oczywiście, że można ukarać tylko napisałbym to w ten sposób:
Jak chciałbyś ukarać to masz już paragraf :-))) czyli: art.105 Kodeksu Wykroczeń. Masz artykuł - to tak na przyszłość - zechcesz możesz się powołać.
Poza tym normalny rodzic powinien zapytać czy ten wujek może sam wędkować ? Bo skoro nie ma zezwolenia to przecież wiadomo, że nie może.
Nie wyszło tak jak mówisz - takie jest moje zdanie. Żeby dokładnie zrozumieć o co chodzi w tej wykładni należy koniecznie wziąć pod uwagę ostatnie zdanie.
W związku z powyższym moim zdaniem można ukarać a powyższa opinia jest tak jasna jak wieczór za oknem w tej chwili ;-)
JK
Podałem przykłąd z córką? Problem z czytaniem? Napisałem dośc wyraźnie chyba, podając przykład hipotetyczny z "wujkiem"? A dlaczego moderator miałby reagować? Złamany został w jakimś miejscu regulamin?
To ci przypomnę twoje teksty:
str. 1 #518610
Nie prawda, musi być członkiem i młody wędkarz łowi w ramach jego limitu i stanowiska, to jak może nie być członkiem PZW ? Musi mieć opłacone składki.
str. 2 #518880
Cóż, człowiek całe życie się uczy i nowych rzeczy dowiaduje...
6. Młodzież niezrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować:
a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską...
To z RAPR i moja interpretacja jest taka, jak w poprzednim moim poście... i wolę jednak te moje bzdury.
Kolejne twoje bzdety str. 3- #519099
A ja ci odpowiedziałem na to tak:
#519109
MASTINO
Nie pisz mi jak interpretujesz cokolwiek po przecinku, czy bez, tylko podaj mi artykuł prawa obligujacy do ukarania albo NIEŁOWIĄCEGO dorosłego z samą Kartą, albo łowiącego dziecka do 14 lat pod opieką dorosłego Z KARTĄ. Czekam i czekam a tylko puste filozofowanie dostaję w odpowiedziach "fachowych". Nie wklejaj mi wciąz tego samego tylko odpowiedz mi. Podstawa prawna do ukarania i ukarania kogo. Słucham.
Odpowiedzi oczywiście nie otrzymałem...............
str. 5 #522208
Czytałam na forum odpowiedź Zastępcy Komendanta Wojewódzkiego PSR M.Olszewskiego
została ona jednak bardzo szybko usunięta.
Czyżby też była nieprawdziwa, podobnie jak moja ?
Po kilku postach w tym wątku trafnie oceniłem sprawę i wiedziałem, kto ma rację. Ale czy to ma oznaczać, że muszę z nią się przebijać jak ze zniczem na igrzyska olimpijskie ? Mastin, myślałem, żeś rozumniejszy. Ale ty koniecznie musiałeś swoje udowodnić. Czym udowodniłeś, że jesteś konfliktowy człowiek a na pewno nie kandydat na kompana do wspólnego towarzystwa...
Teraz się okaże że wiedziałeś ale nie odzywałeś się. Aha.............. Ilu jeszcze się znajdzie tajemniczych Don Pedrów?
Tak zander, to znaczy, że ty sam powinieneś to wiedzieć lepiej niż inni krzykacze, że to w edukacji wędkarskiej młodzieży jest ważne, aby kupa pewnych siebie niedouczonych wędkarzy nie wprowadzała w błąd dzieciaków chcących wędkować.
Znudziły mnie tutaj takie dyskusje i obiecałem co niektórym, że nie będę w takich "debatach" brać udziału...
Na "moim" terenie, które ma pod opieką moje koło a którego ja jestem prezesem wszystkie dzieci mogą łowić, byleby były pod opieką dorosłej osoby. I nikt im dupy nie będzie zawracać, dopóki ja jestem prezesem !
Janusz, to mało wyraźna jest dla Ciebie również odpowiedź PRAWNIKA WW??? To kto ma Tobie i pozostałym to napisać? Prokurator Generalny?
"Jeżeli osobą, pod której opieką wędkował nieletni, był ktoś inny niż rodzic (np. wujek, dobry znajomy rodziców), brak jest moim zdaniem podstaw do ukarania takiej osoby mandatem."
Znudziły mnie tutaj takie dyskusje i obiecałem co niektórym, że nie będę w takich "debatach" brać udziału...
moge się przyłączyć ???????założymy grupę ;nie wypowiadających się" ???????????????
Piotr, ja już się nie wypowiadam. Ale jak ktoś pastwi się nad bliską mi osobą...
Po kilku postach w tym wątku trafnie oceniłem sprawę i wiedziałem, kto ma rację. Ale czy to ma oznaczać, że muszę z nią się przebijać jak ze zniczem na igrzyska olimpijskie ? Mastin, myślałem, żeś rozumniejszy. Ale ty koniecznie musiałeś swoje udowodnić. Czym udowodniłeś, że jesteś konfliktowy człowiek a na pewno nie kandydat na kompana do wspólnego towarzystwa...
Nie SWOJE , tylko nie chcę żeby dzieci i ich opiekunowie tracili możliwość wypoczynku nad wodą z wędką w małych dłoniach, właśnie przez takie brednie jak te tutaj pisane przez w/w osoby. To, że walczę o prawdę i poprawną interpretację prawa w gronie wędkarzy, to kwalifikuje mnie do miana "konfliktowego"? Bo nie zgadzam się z bzdurami laików i próbuję wędkującym dzieciakom uświadomić co mogą a czego nie? Jakoś specjalnie nie zabiegam o wspólne towarzystwo. Mam tutaj swoje towarzystwo i ono mi w zupełności tu wystarcza.