Witam! Jako, że jestem studentem i o dziwo udało mi się szybko uporać z sesją mam trochę wolnego czasu chciałbym wybrać się na rybki :) Niedaleko miejsca gdzie mieszkam jest niewielki staw, bardzo płytki, dno muliste, sporo roślinności. Wywierciłem kilka dziur, w najgłębszym miejscu ok. 1,5 m, łowiłem na mormyszkę z założonym czerwonym robakiem - bez efektów. Chodziłem tam latem, na pewno są tam płocie i okonie i na te ryby chciałbym zapolować. Wszelkie porady dotyczące, przynęty, zanęty miejsc łowienia, sposobów podawania przynęty i czy w ogóle ma sens tego typu zabawa, tzn. czy nie lepiej próbować na jeziorze, mile widziane ;). Nie nastawiam się na jakieś cuda, jako początkującego podlodowca ucieszy mnie złowienie czegokolwiek w nagrodę za marznięcie na 15stopniowym mrozie ;)
Powinieneś zakupić maleńką mormyszkę wolframową, żyłkę 0,08 i delikatny kiwok, który pokaże każde zainteresowanie przynętą, czyli ochotką. Płotek szukaj od dna do samego lodu, podnosząc bardzo wolno wędeczkę. Podnieś 5 cm, zatrzymaj, kiwnij, zatrzymaj i powtórka aż do warstwy podlodowej. Brania mogą być także przy opuszczaniu mormyszki z ochotką, każde nienaturalne zachowanie kiwoka kwitujesz zacięciem - hamulec w kołowrotku (o ile z nim łowisz) precyzyjnie ustawiony. Wszystkie ruch wykonujesz wolno, majestatycznie. Możesz co parę minut wrzucić w otwór kilka ochotek, nie za dużo bo wspomniałeś o mule na dnie. To na początek, jak to nie pomoże, pisz, postaramy się coś poradzić.
Super filmik Marku. Wszyscy łowią bałałajkami, ja też się od dwóch lat przestawiam. Prawdą jest, że palce są lepszym hamulcem niż mechanika w kołowrotkach. Jeszcze jedno spostrzeżenia dla Marcina - każdy z nich łowi trochę inaczej, każdy ma swój sposób, technikę.
Mormycha to super sprawa ale możesz spróbować również prostszej metody. cały zestaw to haczyk i kulka ołowiu. na takim łowisku wiążę hak nr 20 i kulka 0,3g. Sygnalizatorem jest kiwak wykonany ze szczeciny dzika ale każde rozwiązanie bedzie dobre byle kiwak był czuły. Opuszczasz zastaw do dna i czekasz. Nic się nie dzieje dźwigasz hak nad dno 2cm. nic się nie dzieje znowu podnosisz i jakieś 5cm i tak aż do tafli. Odległość ołowiu od haka to kwestia dnia i też warto popróbować ale najczęściej zakładam 5cm od haka. a co do przynęty to ochotka na śniadanie, obiad i kolacje. Zawsze pożądana. Pozdrawiam i życzę Taakiej ryby.
Patrze na godz. wpisow i nie wierze jak nad woda wedkarze nie spia ale z tych zawodow z Moskwy ciekawy film do nauki bo ja z lodem juz od dluzszego czasu dalem spokoj, ale inni napewno skorzystaja Pozdrawiam!!
Witam!
Jako, że jestem studentem i o dziwo udało mi się szybko uporać z sesją mam trochę wolnego czasu chciałbym wybrać się na rybki :) Niedaleko miejsca gdzie mieszkam jest niewielki staw, bardzo płytki, dno muliste, sporo roślinności. Wywierciłem kilka dziur, w najgłębszym miejscu ok. 1,5 m, łowiłem na mormyszkę z założonym czerwonym robakiem - bez efektów. Chodziłem tam latem, na pewno są tam płocie i okonie i na te ryby chciałbym zapolować. Wszelkie porady dotyczące, przynęty, zanęty miejsc łowienia, sposobów podawania przynęty i czy w ogóle ma sens tego typu zabawa, tzn. czy nie lepiej próbować na jeziorze, mile widziane ;). Nie nastawiam się na jakieś cuda, jako początkującego podlodowca ucieszy mnie złowienie czegokolwiek w nagrodę za marznięcie na 15stopniowym mrozie ;)
Powinieneś zakupić maleńką mormyszkę wolframową, żyłkę 0,08 i delikatny kiwok, który pokaże każde zainteresowanie przynętą, czyli ochotką. Płotek szukaj od dna do samego lodu, podnosząc bardzo wolno wędeczkę. Podnieś 5 cm, zatrzymaj, kiwnij, zatrzymaj i powtórka aż do warstwy podlodowej. Brania mogą być także przy opuszczaniu mormyszki z ochotką, każde nienaturalne zachowanie kiwoka kwitujesz zacięciem - hamulec w kołowrotku (o ile z nim łowisz) precyzyjnie ustawiony. Wszystkie ruch wykonujesz wolno, majestatycznie. Możesz co parę minut wrzucić w otwór kilka ochotek, nie za dużo bo wspomniałeś o mule na dnie.
To na początek, jak to nie pomoże, pisz, postaramy się coś poradzić.
To się nazywa wędkowanie precyzyjne. Puchar Moskwy w wędkowaniu z mormyszką -
http://www.wedkarstwo.us/filmy/zobaczfilm/15/wdkarstwo-podlodowe/mormyszkaSuper filmik Marku. Wszyscy łowią bałałajkami, ja też się od dwóch lat przestawiam. Prawdą jest, że palce są lepszym hamulcem niż mechanika w kołowrotkach. Jeszcze jedno spostrzeżenia dla Marcina - każdy z nich łowi trochę inaczej, każdy ma swój sposób, technikę.
Mormycha to super sprawa ale możesz spróbować również prostszej metody. cały zestaw to haczyk i kulka ołowiu. na takim łowisku wiążę hak nr 20 i kulka 0,3g. Sygnalizatorem jest kiwak wykonany ze szczeciny dzika ale każde rozwiązanie bedzie dobre byle kiwak był czuły. Opuszczasz zastaw do dna i czekasz. Nic się nie dzieje dźwigasz hak nad dno 2cm. nic się nie dzieje znowu podnosisz i jakieś 5cm i tak aż do tafli. Odległość ołowiu od haka to kwestia dnia i też warto popróbować ale najczęściej zakładam 5cm od haka. a co do przynęty to ochotka na śniadanie, obiad i kolacje. Zawsze pożądana. Pozdrawiam i życzę Taakiej ryby.
dzięki serdeczne za rady ;) właśnie wybieram się na rybki postaram się zastosować do wszystkich podpowiedzi, podzielę się rezultatami :)
Jeżeli już tak się rozkręciliśmy , to może jeszcze "Łowienie leszczyków na leniwą mormyszkę" http://www.youtube.com/watch?v=RK_lS1ef1NY
Godzina dziwna, ale odebrałem Syna z pociągu i nie mogę zasnąć!!!
Jeżeli już tak się rozkręciliśmy , to może jeszcze "Łowienie leszczyków na leniwą mormyszkę"
Godzina dziwna, ale odebrałem przed chwilą Syna z pociągu i nie mogę zasnąć!!!
Zapraszam jednocześnie do przejrzenia moich dwóch ostatnich artykułów:
1. Dobór kiwoka do mormyszki
2. Wiązanie mormyszek Wiązanie mormyszek
Patrze na godz. wpisow i nie wierze jak nad woda wedkarze nie spia ale z tych zawodow z Moskwy ciekawy film do nauki bo ja z lodem juz od dluzszego czasu dalem spokoj,
ale inni napewno skorzystaja Pozdrawiam!!