I tak straznicy beda scigac wedkarzy (wiadomo ze taki mandat zaplaci ) a na klusoli im czasu braknie ( wersja trudniejsza bo ten nie placi i po mordzie dac moze) . Zeby nie bylo nieporozumien- szanuje straznikow i mam kilku kolegow w strazy . I oczekuje szacunku nad woda a nie traktowania jak potencjalnego klusola..
Strażnik również oczekuje szacunku, kultury i współpracy na kontrolowanym akwenie, a nie traktowania jak obozowego "kapo" z pejczem w ręku. A co przeważnie otrzymuje? Wyzwiska, groźby, dochodzi do rękoczynów ze straznikami itp. Nie próbuj mi pisać, że KAŻDEMU społecznikowi "czasu braknie" na kłusoli, bo więcej "społecznych" łapie kłusoli i konfiskuje ich sprzęt, niż strażnicy PSR ! Więcej społecznych "robi" nocki i zasadzki, niż PSR. Z bardzo prostego powodu, BO STRAŻNIKÓW SSR JEST WIĘCEJ! PSR i Policja najczęściej dokańczają sprawy zaczęte przez SSR, ze względu na swoje kompetencje. Wczoraj na patrolu (a wolałbym połowić rybki ) tradycyjnie zostałem wyzwany, obrzucony epitetami przez wielu wedkarzy, ale TYLKO tych, którzy mieli coś nie w porządku. Jednemu "szczekającemu" na mnie wędkarzowi po ósmym już chyba jego browarze, wytłumaczyłem jak ksiądz krowie na rowie, dlaczego ja tu jestem, po co to robię i kto na tym skorzysta, a co ja z tego mam. Argument, że poniekąd dbam o to, żeby on i jego syn mogli tu kiedyś jeszcze coś złowić, chyba trafił dość mocno do niego, bo zaczął uspokajać innych krzykaczy w naszej obronie, jego TRZEŹWY kolega również. SSR nie zawsze równa się = chamstwo, niekompetencja, brak czasu i tchórzliwość. SSR to dodatkowe zajęcie WĘDKARZA, prywatny czas (nawet urlopy, najczęściej też weekendy), pieniądze i zdrowie i tym bardziej oczekujemy szacunku od wędkarzy , którym "pomagamy ZŁOWIĆ" jeszcze jakieś ryby, a często też dopilnować, żeby wrócili swoimi (nieokradzionymi) autami do domów z łowisk. A pomoc wędkarzy jest nieoceniona i najlepsza w niszczeniu kłusowników. Ale na zasadzie współpracy ze społecznymi, a nie rzucania się do gardeł i traktowania ich jak gorszy gatunek człowieka.
wedki nie zarzucone moge sobie zostawic tam gdzie mi sie podoba i nic nikomu do tego... chyba ze jakis niedowartosciowany Straznik Texasu oskarzy mnie o zasmiecanie... :)))
No i tu ZNOWU się mylisz. Bo PSR i Policja taki sprzęt pozostawiony bez opieki zabezpiecza, jako "sprzęt porzucony". A wyjaśniasz sobie to później u nich. Krótko.
I dalej nie dowiedziałem się interpretacji używania podrywki czy w obrębie łowiska czy stanowiska a jeśli stanowiska to jaka odległość, bo przecież łowiąc rekreacyjnie można mieć nawet 20 m. Punkt Par 2 pkt 4 też nie wyjaśnia sprawy bo mówi , że "wedki muszą być pod stałym nadzorem" dla jednych to będzie 2m a dla innych 22 a znam takich którzy z okna samochodu obserwują czy z domku letniskowego. Przez takie furteczki w przepisach i niedomówienia potem są "kolizje" interpretacyjne, że kolega poszedł do sklepu po piwo albo za potrzebą. W przepisach zawodów jest wszystko jasne ale w osławionym RAPRie wszystkiego na upartego trzeba się domyślać. To samo z wysokością mandatów od 200 do.....Oby nie było tak jak dawniej z milicją za każde niepotrzebne słowo 20 zł albo będzie zależało od wyglądu wędkarza "na oko".
Nie odróżniasz łowiska od stanowiska Kolego. Łowisko to jest całe jezioro albo Wisła od źródeł do morza. A stanowisko jest min 10m w linii brzegowej.
Dokładnie tak. Nawet 20 metrów, bo i z lewej i z prawej strony po 10 metrów. Morze Bałtyckie również jest łowiskiem, na całej linii brzegowej, nie licząc ograniczeń w postaci portów itp..
z ta Wisla jako jednym lowiskiem to troche przesadziliscie... nawet Wikipedia podaje ze lowisko ma byc w miare jednorodne srodowiskowo. wedlog was niema roznicy miedzy Wisla w Wisle a ta np. w Toruniu??
Ale nie chodzi o charakter łowiska, jego zróżnicowanie ichtiofauny i flory, czy kwalifikacje PZW jako górskie/nizinne, ale o stricte ŁOWISKO jako łowisko dostępne dla wędkarstwa. I czy to Wisła w Wiśle, czy Wisła w Warszawie czy Toruniu, to jest na całej swej długości jakimś tam łowiskiem. Mniej zanieczyszczonym w Wiśle, a bardziej np. wpadając już do morza. Ale łowiskiem jest w całości, tyle że z jakimiś tam ograniczeniami technicznymi spowodowanymi ingerencją człowieka. Tak jak Bałtyk w Świnoujściu czy przy wschodniej granicy, jest także łowiskiem.
ta sama rzeka ale rozne lowiska... a morze jest podzielone na akweny ktore sa odrebnymi lowiskami... :) bo idac waszym tokiem myslenia dojdziemy do absurdu ze na swiecie mamy jedno lowisko (z jakims tam wyjatkiem..) bo wszystkie wody sa polaczone... :))
Pewnie, że rózne, o tym napisałem, ALE ŁOWISKA. I na każdym z nich jakieś tam zasady obowiązują, tak? Nie ważne co w nich pływa i co mają na dnie, ale są łowiskami obwarowanymi jakimiś tam prawami, zakazami, nakazami itp. Wędkarskie ŁO WIS KA.
ta sama rzeka ale rozne lowiska... a morze jest podzielone na akweny ktore sa odrebnymi lowiskami... :) bo idac waszym tokiem myslenia dojdziemy do absurdu ze na swiecie mamy jedno lowisko (z jakims tam wyjatkiem..) bo wszystkie wody sa polaczone... :))
Wszyskie wody (łowiska) są połączone? Hmmmmm...... Nieźle.
bo idac waszym tokiem myslenia dojdziemy do absurdu ze na swiecie mamy jedno lowisko (z jakims tam wyjatkiem..) bo wszystkie wody sa polaczone... :))
Jak zwykle bzdury. Każde łowisko ma swoją nazwę, jak Amazonka, Bałtyk, Pierdziawka w Ochocimiu czy Langer w Kuźni Raciborskiej 0,6 ha, jak tylko ma nazwę to jest łowiskiem. I choćby z czterech stron byli inni gospodarze to jest jednym łowiskiem. I co z tego że niektóre są połączone. Nawet w zlewni np Wisły każdy dopływ niezależnie od długości i o osobnej nazwie to oddzielne łowisko niezależnie od długości. Rzeki sa podzielone na odcinki dla poszczególnych użytkowników ale są łowiskiem i jednej nazwie.
kolega Mastiff w przeciwienstwie do J zrozumial prowokacyjny sens pytania o lowiska . A uwazanie za bzdury kazdego odmiennego zdania jest co najmniej dziwne... :)) Dyskusja polega na wymianie pogladow a nie narzucaniu swojego punktu widzenia.
kolega Mastiff w przeciwienstwie do J zrozumial prowokacyjny sens pytania o lowiska . A uwazanie za bzdury kazdego odmiennego zdania jest co najmniej dziwne... :)) Dyskusja polega na wymianie pogladow a nie narzucaniu swojego punktu widzenia.
To w końcu po co ten prowokacyjny sens pytania, czy trollujesz czy masz swój odmienny punkt widzenia, bo ja tą dyskusję traktowałem do tej chwili poważnie ale od tej mnie to wali, a Ty pozostań przy swoim puncie widzenia i swoich według Ciebie tylko słusznych poglądach. Jedno mogę obiecać. Skoro się przyznałeś do prowokacji to ode mnie masz dożywotnio ignor, bo z ignorantami się nie zadaję, to poniżej mojej godności. Dość mam na co dzień z takimi do czynienia.
nie mam pojecia co to "trollowanie". :)) Stawianie prowokacyjnych pytan w celu wywolania jakiejs sensownej dyskusji na forum (!) uwazasz za cos nagannego ?! mmm... :)))
Ale "Zajefajnie" z tematu o podrywce ,zrobiła się polemika o definicji łowiska !!! Koledzy tak dalej a temat będzie sie kończył o d...ie Marynie > z szacunkiem dla Prawdziwych Wędkarzy .
Temat jest o "podrywce wędkarskiej", ale aby o niej dyskutować trzeba znać pojecie łowiska na którym można ją stosować. Jeśli ktoś nie zna definicji łowiska to na nic mu Ustawa mówiąca gdzie może łowić podrywką. Wydaje się, że w tym wątku są bardziej "tfurcze" wypowiedzi. szczególnie wyrażenia poparcia.
Naj prosciej jest powiedziec ze podrywke mozna stosowac w lowisku gdzie jest dozwolony płów ryb na żywca.Napewno nie wolno jej stosowac w lowisku gdzie sa dozwolone tylko przynety sztuczne
Naj prosciej jest powiedziec ze podrywke mozna stosowac w lowisku gdzie jest dozwolony płów ryb na żywca.Napewno nie wolno jej stosowac w lowisku gdzie sa dozwolone tylko przynety sztuczne
To co najprostsze jest dla niektórych nie do zrozumienia. To co napisałeś tak samo mówi Ustawa i co z tego jak pytań jest i będzie nadal dużo.
Może tak. jak słusznie napisali koledzy jest jedno łowisko np. Wisła.Ta z koleji dzieli sie na obwody rybackie(to też łowiska) a te ze wzgledu na ich charaktr(ze wgledu na ryby w nich wystepojace)mozemy podzielic na dozwolone stosowanie przynet:przynety sztuczne,przynety sztuczne i roślinne(w tych nie łowimy na zywca i nie stosujemy podrywki) i wszelkie przynety dozwolone(wody nizinne tu dozwolony zywiec i podrywka) ale tu administrator łowiska(obwodu rybackiego)ma prawo wprowadzic dodatkowe zakazy dotyczace stosowania żywca czy podrywki.No z jeziorami czy stawami sprawa jest chyba prosta.
Ciekawe czy jeszcze beda jakies wątpliwosci.Pozdrawiam
Wybieramy łowisko w którym jest dozwolone łowienie na zywca w nim zajmujemy stanowisko(to nadal mozemy nazywac lowiskiem) które ma określone w regulaminie łowiska wymiary(długosc czy szerokosc).Rozpoczynamy łowienie i w zakresie tego stanowiska(łowiska)mamy prawo pozyskiwac przy pomocy podrywki ryby na przynete.Wszelkie odstepstwa od tego pozwolenia sa niezgodne z zapisem ustawy za co PSR będzie sprzedawac hehehe mandaty od 200zł.No teraz to chyba juz proste.Pozdrawiam
Oj przepraszam jeszcze S.S.Rybacka bedzie kierowac wnioski o ukaranie do P.S.R. a to jest równoznaczne ze od 200 zł.A jednak S.S.Ryb. nie jest tak całkiem bez uprawnien.Natomiast połaczone siły to straszna broń w walce z kłusolami.
panowie wy niezdajecie sobie sprawy jakie nowa ustawa niesie nakazy i zakazy przeczytajcie ją dokładnie od deski do deski a nie tyko czy podrywka bedzie czy nie bo tak naprawdę niesie ona ze sobą większe "zagrożenia " dla was za popełnone wykroczenia zgodnie z interpretacją wszystkie sprawy o wykroczenia niebędą się kończyły mandatem ale wnioskami do sądów za popełnone wykroczenia i to sąd będzie karał od 200 do >>>>>???????????
panowie wy niezdajecie sobie sprawy jakie nowa ustawa niesie nakazy i zakazy przeczytajcie ją dokładnie od deski do deski a nie tyko czy podrywka bedzie czy nie bo tak naprawdę niesie ona ze sobą większe "zagrożenia " dla was za popełnone wykroczenia zgodnie z interpretacją wszystkie sprawy o wykroczenia niebędą się kończyły mandatem ale wnioskami do sądów za popełnone wykroczenia i to sąd będzie karał od 200 do >>>>>???????????
O takie kary walczyłem jako strażnik 20 lat. Drzyjcie kłusole
Tu męczymy sie nad wykroczeniami zwiazanymi z podrywka wedkarska inne wykroczenia to inne tematy rownie ciekawe.I zgadza sie za nie również mozna otrzymac zaproszenie do zapłaty od 200 złociszy.Jedynym lekarstwem jest nie popełniac wykroczen,kto tak bedzie robil będzie spał spokojnie.Niestety nie da sie tego zrobic bez znajomosci swych praw i obowiazków(R.A.P.Ryb)
Wypad na ryby w nowym roku; spieszysz sie +policja=200zeta,ale dojechałes na łowisko ufff zadowolony rozkładasz sprzęt wyciagasz papieroska i palisz bo lubisz,ale że akurat łowisz na plazy czyli w miejscu publicznym przyszli i dali 500.Jest lato ,upał to akurat piwko piłes to dołożyli stówke.Z tego pospiechu zapomniałes zrobic wpisu do rejestru ,dali 200.Wypad na rybki 1000zeta ,spotkanie z przyrodą bezcenne....ha ha to utopijna wizja ,ale całkiem możliwa
A czy to prawda, że jeżeli kupimy żywca w sklepie to należy mieć ze sobą paragon z zakupu??? Takie słuchy mnie doszły. Troszke pokręcone to wszystko.
Tak i jak będziesz łowił na te żywce to przy kontroli nie zapomnij powiedzieć skąd je masz , pamietaj o pokazaniu paragonu heheheeh . A może kolego uważnie poczytaj regulamin zanim kupisz zywca w sklepie ?
Ryba żywiec musi pochodzić tylko z akwenu na którym będziesz wędkował .............. i nie słuchaj głupot innych , bo Cię wprowadzają w błąd , sklepy mogą sprzedawać rybki , ale Ty nie możesz ich stosować na łowiskach ---- bo to może kosztować
Jureczku , to nie są głupoty wypisywane przez Jędrulę i mnie , tylko bezsilność zaprawiona odrobiną ironii zmusiła nas do napisania powyższych tekstów !!! RAPR wyraźnie określa miejsce pochodzenia żywca , tylko wystarczy go spokojnie przeczytać !!!
Ja to wiem Grzesiu i Ty to wiesz , ale jest spora ilość wędkarzy którzy nie mogą pogodzić się z nowym RAPR i Ustawą , więc szukają jakiś luk w prawie , aby to podważyć , chyba , że to specjalnie sondowanie , czy aby nikt się nie sprzeciwi ich złym interpretowaniu przepisów ?
.Poniżej fragment z ustawy: „1. Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ryb wędką lub kuszą, przy czym dopuszcza się, w miejscu i w czasie prowadzenia połowu ryb wędką, pozyskiwanie ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej.”
Nie ma tu mowy o łowisku tylko o miejscu połowu ryb.
I tak straznicy beda scigac wedkarzy (wiadomo ze taki mandat zaplaci ) a na klusoli im czasu braknie ( wersja trudniejsza bo ten nie placi i po mordzie dac moze) . Zeby nie bylo nieporozumien- szanuje straznikow i mam kilku kolegow w strazy . I oczekuje szacunku nad woda a nie traktowania jak potencjalnego klusola..
Strażnik również oczekuje szacunku, kultury i współpracy na kontrolowanym akwenie, a nie traktowania jak obozowego "kapo" z pejczem w ręku. A co przeważnie otrzymuje? Wyzwiska, groźby, dochodzi do rękoczynów ze straznikami itp. Nie próbuj mi pisać, że KAŻDEMU społecznikowi "czasu braknie" na kłusoli, bo więcej "społecznych" łapie kłusoli i konfiskuje ich sprzęt, niż strażnicy PSR ! Więcej społecznych "robi" nocki i zasadzki, niż PSR. Z bardzo prostego powodu, BO STRAŻNIKÓW SSR JEST WIĘCEJ! PSR i Policja najczęściej dokańczają sprawy zaczęte przez SSR, ze względu na swoje kompetencje. Wczoraj na patrolu (a wolałbym połowić rybki ) tradycyjnie zostałem wyzwany, obrzucony epitetami przez wielu wedkarzy, ale TYLKO tych, którzy mieli coś nie w porządku. Jednemu "szczekającemu" na mnie wędkarzowi po ósmym już chyba jego browarze, wytłumaczyłem jak ksiądz krowie na rowie, dlaczego ja tu jestem, po co to robię i kto na tym skorzysta, a co ja z tego mam. Argument, że poniekąd dbam o to, żeby on i jego syn mogli tu kiedyś jeszcze coś złowić, chyba trafił dość mocno do niego, bo zaczął uspokajać innych krzykaczy w naszej obronie, jego TRZEŹWY kolega również. SSR nie zawsze równa się = chamstwo, niekompetencja, brak czasu i tchórzliwość. SSR to dodatkowe zajęcie WĘDKARZA, prywatny czas (nawet urlopy, najczęściej też weekendy), pieniądze i zdrowie i tym bardziej oczekujemy szacunku od wędkarzy , którym "pomagamy ZŁOWIĆ" jeszcze jakieś ryby, a często też dopilnować, żeby wrócili swoimi (nieokradzionymi) autami do domów z łowisk. A pomoc wędkarzy jest nieoceniona i najlepsza w niszczeniu kłusowników. Ale na zasadzie współpracy ze społecznymi, a nie rzucania się do gardeł i traktowania ich jak gorszy gatunek człowieka.
wedki nie zarzucone moge sobie zostawic tam gdzie mi sie podoba i nic nikomu do tego... chyba ze jakis niedowartosciowany Straznik Texasu oskarzy mnie o zasmiecanie... :)))
No i tu ZNOWU się mylisz. Bo PSR i Policja taki sprzęt pozostawiony bez opieki zabezpiecza, jako "sprzęt porzucony". A wyjaśniasz sobie to później u nich. Krótko.
I dalej nie dowiedziałem się interpretacji używania podrywki czy w obrębie łowiska czy stanowiska a jeśli stanowiska to jaka odległość, bo przecież łowiąc rekreacyjnie można mieć nawet 20 m. Punkt Par 2 pkt 4 też nie wyjaśnia sprawy bo mówi , że "wedki muszą być pod stałym nadzorem" dla jednych to będzie 2m a dla innych 22 a znam takich którzy z okna samochodu obserwują czy z domku letniskowego.
Przez takie furteczki w przepisach i niedomówienia potem są "kolizje" interpretacyjne, że kolega poszedł do sklepu po piwo albo za potrzebą. W przepisach zawodów jest wszystko jasne ale w osławionym RAPRie wszystkiego na upartego trzeba się domyślać.
To samo z wysokością mandatów od 200 do.....Oby nie było tak jak dawniej z milicją za każde niepotrzebne słowo 20 zł albo będzie zależało od wyglądu wędkarza "na oko".
podrywka ma być używana w Twoim łowisku
Nie odróżniasz łowiska od stanowiska Kolego. Łowisko to jest całe jezioro albo Wisła od źródeł do morza. A stanowisko jest min 10m w linii brzegowej.
no chodzi mi o stanowisko nazwy pokręciłem..
"Łowisko to jest cała Wisła od gór do morza" - Ty chyba też nazwy pokręciłeś:) kolego J
"Łowisko to jest cała Wisła od gór do morza" - Ty chyba też nazwy pokręciłeś:) kolego J
Na pewno nie. Może być podzielona na odcinki przynależne do różnych okręgów czy dzierżawców ale jako łowisko jest jedno.
Nie odróżniasz łowiska od stanowiska Kolego. Łowisko to jest całe jezioro albo Wisła od źródeł do morza. A stanowisko jest min 10m w linii brzegowej.
Dokładnie tak. Nawet 20 metrów, bo i z lewej i z prawej strony po 10 metrów. Morze Bałtyckie również jest łowiskiem, na całej linii brzegowej, nie licząc ograniczeń w postaci portów itp..
z ta Wisla jako jednym lowiskiem to troche przesadziliscie... nawet Wikipedia podaje ze lowisko ma byc w miare jednorodne srodowiskowo. wedlog was niema roznicy miedzy Wisla w Wisle a ta np. w Toruniu??
Ale nie chodzi o charakter łowiska, jego zróżnicowanie ichtiofauny i flory, czy kwalifikacje PZW jako górskie/nizinne, ale o stricte ŁOWISKO jako łowisko dostępne dla wędkarstwa. I czy to Wisła w Wiśle, czy Wisła w Warszawie czy Toruniu, to jest na całej swej długości jakimś tam łowiskiem. Mniej zanieczyszczonym w Wiśle, a bardziej np. wpadając już do morza. Ale łowiskiem jest w całości, tyle że z jakimiś tam ograniczeniami technicznymi spowodowanymi ingerencją człowieka. Tak jak Bałtyk w Świnoujściu czy przy wschodniej granicy, jest także łowiskiem.
ta sama rzeka ale rozne lowiska... a morze jest podzielone na akweny ktore sa odrebnymi lowiskami... :) bo idac waszym tokiem myslenia dojdziemy do absurdu ze na swiecie mamy jedno lowisko (z jakims tam wyjatkiem..) bo wszystkie wody sa polaczone... :))
Pewnie, że rózne, o tym napisałem, ALE ŁOWISKA. I na każdym z nich jakieś tam zasady obowiązują, tak? Nie ważne co w nich pływa i co mają na dnie, ale są łowiskami obwarowanymi jakimiś tam prawami, zakazami, nakazami itp. Wędkarskie ŁO WIS KA.
ta sama rzeka ale rozne lowiska... a morze jest podzielone na akweny ktore sa odrebnymi lowiskami... :) bo idac waszym tokiem myslenia dojdziemy do absurdu ze na swiecie mamy jedno lowisko (z jakims tam wyjatkiem..) bo wszystkie wody sa polaczone... :))
Wszyskie wody (łowiska) są połączone? Hmmmmm...... Nieźle.
bo idac waszym tokiem myslenia dojdziemy do absurdu ze na swiecie mamy jedno lowisko (z jakims tam wyjatkiem..) bo wszystkie wody sa polaczone... :))
Jak zwykle bzdury. Każde łowisko ma swoją nazwę, jak Amazonka, Bałtyk, Pierdziawka w Ochocimiu czy Langer w Kuźni Raciborskiej 0,6 ha, jak tylko ma nazwę to jest łowiskiem. I choćby z czterech stron byli inni gospodarze to jest jednym łowiskiem. I co z tego że niektóre są połączone. Nawet w zlewni np Wisły każdy dopływ niezależnie od długości i o osobnej nazwie to oddzielne łowisko niezależnie od długości. Rzeki sa podzielone na odcinki dla poszczególnych użytkowników ale są łowiskiem i jednej nazwie.
kolega Mastiff w przeciwienstwie do J zrozumial prowokacyjny sens pytania o lowiska . A uwazanie za bzdury kazdego odmiennego zdania jest co najmniej dziwne... :)) Dyskusja polega na wymianie pogladow a nie narzucaniu swojego punktu widzenia.
dziobak ma rację
kolega Mastiff w przeciwienstwie do J zrozumial prowokacyjny sens pytania o lowiska . A uwazanie za bzdury kazdego odmiennego zdania jest co najmniej dziwne... :)) Dyskusja polega na wymianie pogladow a nie narzucaniu swojego punktu widzenia.
To w końcu po co ten prowokacyjny sens pytania, czy trollujesz czy masz swój odmienny punkt widzenia, bo ja tą dyskusję traktowałem do tej chwili poważnie ale od tej mnie to wali, a Ty pozostań przy swoim puncie widzenia i swoich według Ciebie tylko słusznych poglądach. Jedno mogę obiecać. Skoro się przyznałeś do prowokacji to ode mnie masz dożywotnio ignor, bo z ignorantami się nie zadaję, to poniżej mojej godności. Dość mam na co dzień z takimi do czynienia.
nie mam pojecia co to "trollowanie". :)) Stawianie prowokacyjnych pytan w celu wywolania jakiejs sensownej dyskusji na forum (!) uwazasz za cos nagannego ?! mmm... :)))
dziobak nie przejmuj się
Ale "Zajefajnie" z tematu o podrywce ,zrobiła się polemika o definicji łowiska !!! Koledzy tak dalej a temat będzie sie kończył o d...ie Marynie > z szacunkiem dla Prawdziwych Wędkarzy .
Temat jest o "podrywce wędkarskiej", ale aby o niej dyskutować trzeba znać pojecie łowiska na którym można ją stosować.
Jeśli ktoś nie zna definicji łowiska to na nic mu Ustawa mówiąca gdzie może łowić podrywką. Wydaje się, że w tym wątku są bardziej "tfurcze" wypowiedzi. szczególnie wyrażenia poparcia.
Naj prosciej jest powiedziec ze podrywke mozna stosowac w lowisku gdzie jest dozwolony płów ryb na żywca.Napewno nie wolno jej stosowac w lowisku gdzie sa dozwolone tylko przynety sztuczne
Naj prosciej jest powiedziec ze podrywke mozna stosowac w lowisku gdzie jest dozwolony płów ryb na żywca.Napewno nie wolno jej stosowac w lowisku gdzie sa dozwolone tylko przynety sztuczne
To co najprostsze jest dla niektórych nie do zrozumienia. To co napisałeś tak samo mówi Ustawa i co z tego jak pytań jest i będzie nadal dużo.
Jak to zrozumiale wytłumaczyc?
Może tak. jak słusznie napisali koledzy jest jedno łowisko np. Wisła.Ta z koleji dzieli sie na obwody rybackie(to też łowiska) a te ze wzgledu na ich charaktr(ze wgledu na ryby w nich wystepojace)mozemy podzielic na dozwolone stosowanie przynet:przynety sztuczne,przynety sztuczne i roślinne(w tych nie łowimy na zywca i nie stosujemy podrywki) i wszelkie przynety dozwolone(wody nizinne tu dozwolony zywiec i podrywka) ale tu administrator łowiska(obwodu rybackiego)ma prawo wprowadzic dodatkowe zakazy dotyczace stosowania żywca czy podrywki.No z jeziorami czy stawami sprawa jest chyba prosta.
Ciekawe czy jeszcze beda jakies wątpliwosci.Pozdrawiam
Ciekawe czy jeszcze beda jakies wątpliwosci.Pozdrawiam
Niedługo się przekonasz
Moze jeszcze tak :
Wybieramy łowisko w którym jest dozwolone łowienie na zywca w nim zajmujemy stanowisko(to nadal mozemy nazywac lowiskiem) które ma określone w regulaminie łowiska wymiary(długosc czy szerokosc).Rozpoczynamy łowienie i w zakresie tego stanowiska(łowiska)mamy prawo pozyskiwac przy pomocy podrywki ryby na przynete.Wszelkie odstepstwa od tego pozwolenia sa niezgodne z zapisem ustawy za co PSR będzie sprzedawac hehehe mandaty od 200zł.No teraz to chyba juz proste.Pozdrawiam
Oj przepraszam jeszcze S.S.Rybacka bedzie kierowac wnioski o ukaranie do P.S.R. a to jest równoznaczne ze od 200 zł.A jednak S.S.Ryb. nie jest tak całkiem bez uprawnien.Natomiast połaczone siły to straszna broń w walce z kłusolami.
panowie wy niezdajecie sobie sprawy jakie nowa ustawa niesie nakazy i zakazy przeczytajcie ją dokładnie od deski do deski a nie tyko czy podrywka bedzie czy nie bo tak naprawdę niesie ona ze sobą większe "zagrożenia " dla was za popełnone wykroczenia zgodnie z interpretacją wszystkie sprawy o wykroczenia niebędą się kończyły mandatem ale wnioskami do sądów za popełnone wykroczenia i to sąd będzie karał od 200 do >>>>>???????????
pozdrawiam
panowie wy niezdajecie sobie sprawy jakie nowa ustawa niesie nakazy i zakazy przeczytajcie ją dokładnie od deski do deski a nie tyko czy podrywka bedzie czy nie bo tak naprawdę niesie ona ze sobą większe "zagrożenia " dla was za popełnone wykroczenia zgodnie z interpretacją wszystkie sprawy o wykroczenia niebędą się kończyły mandatem ale wnioskami do sądów za popełnone wykroczenia i to sąd będzie karał od 200 do >>>>>???????????
O takie kary walczyłem jako strażnik 20 lat. Drzyjcie kłusole
Tu męczymy sie nad wykroczeniami zwiazanymi z podrywka wedkarska inne wykroczenia to inne tematy rownie ciekawe.I zgadza sie za nie również mozna otrzymac zaproszenie do zapłaty od 200 złociszy.Jedynym lekarstwem jest nie popełniac wykroczen,kto tak bedzie robil będzie spał spokojnie.Niestety nie da sie tego zrobic bez znajomosci swych praw i obowiazków(R.A.P.Ryb)
Wypad na ryby w nowym roku; spieszysz sie +policja=200zeta,ale dojechałes na łowisko ufff zadowolony rozkładasz sprzęt wyciagasz papieroska i palisz bo lubisz,ale że akurat łowisz na plazy czyli w miejscu publicznym przyszli i dali 500.Jest lato ,upał to akurat piwko piłes to dołożyli stówke.Z tego pospiechu zapomniałes zrobic wpisu do rejestru ,dali 200.Wypad na rybki 1000zeta ,spotkanie z przyrodą bezcenne....ha ha to utopijna wizja ,ale całkiem możliwa
Raczej pesymistyczna jak tak by miało byc to lepiej na ssaki lesne sie wybrac niz na ryby hehehe jakas tam adrenalina by była hahaha
Raczej pesymistyczna jak tak by miało byc to lepiej na ssaki lesne sie wybrac niz na ryby hehehe jakas tam adrenalina by była hahaha
Ale to też płatne z góry
Raczej pesymistyczna jak tak by miało byc to lepiej na ssaki lesne sie wybrac niz na ryby hehehe jakas tam adrenalina by była hahaha
Ale to też płatne z góry
I pewniejsze, że "coś" złapiesz, niekoniecznie na haczyk ;P
Raczej pesymistyczna jak tak by miało byc to lepiej na ssaki lesne sie wybrac niz na ryby hehehe jakas tam adrenalina by była hahaha
Ale to też płatne z góry
I pewniejsze, że "coś" złapiesz, niekoniecznie na haczyk ;P
To jedźmy już lepiej na ryby
100% racji . CZy jest głupszy naród od Polaków?????
Co to jest 200zł 3 tygodnie palenia :D nawet nie całe he he ;)
100% racji . CZy jest głupszy naród od Polaków?????
Oj tak. Amerykanie. :)
A czy to prawda, że jeżeli kupimy żywca w sklepie to należy mieć ze sobą paragon z zakupu??? Takie słuchy mnie doszły. Troszke pokręcone to wszystko.
A czy to prawda, że jeżeli kupimy żywca w sklepie to należy mieć ze sobą paragon z zakupu??? Takie słuchy mnie doszły. Troszke pokręcone to wszystko.
Tak i jak będziesz łowił na te żywce to przy kontroli nie zapomnij powiedzieć skąd je masz , pamietaj o pokazaniu paragonu heheheeh . A może kolego uważnie poczytaj regulamin zanim kupisz zywca w sklepie ?
A świadectwo zdrowia żywca podpisane przez uprawnionego ichtiologa gdzie !!! Bez tego sam paragon nie wystarczy !!!
Ryba żywiec musi pochodzić tylko z akwenu na którym będziesz wędkował .............. i nie słuchaj głupot innych , bo Cię wprowadzają w błąd , sklepy mogą sprzedawać rybki , ale Ty nie możesz ich stosować na łowiskach ---- bo to może kosztować
Jureczku , to nie są głupoty wypisywane przez Jędrulę i mnie , tylko bezsilność zaprawiona odrobiną ironii zmusiła nas do napisania powyższych tekstów !!! RAPR wyraźnie określa miejsce pochodzenia żywca , tylko wystarczy go spokojnie przeczytać !!!
Ja to wiem Grzesiu i Ty to wiesz , ale jest spora ilość wędkarzy którzy nie mogą pogodzić się z nowym RAPR i Ustawą , więc szukają jakiś luk w prawie , aby to podważyć , chyba , że to specjalnie sondowanie , czy aby nikt się nie sprzeciwi ich złym interpretowaniu przepisów ?
Być może , ale takie sondowanie będzie mało przydatne w razie kontroli PSR lub SSR - no chyba , że z kolei ja się mylę ( sic ) !!!
Nie , na pewno się nie mylisz .
Nie mam zamiaru kupować tej padlinki:)
.Poniżej fragment z ustawy:
„1. Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie
ryb wędką lub kuszą, przy czym dopuszcza
się, w miejscu i w czasie prowadzenia
połowu ryb wędką, pozyskiwanie ryb na
przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej.”
Nie ma tu mowy o łowisku tylko o miejscu połowu ryb.
Pozdrawiam
Przepraszam , że zapytam : A czym innym jest miejsce połowu ryb , jak nie łowiskiem ?