Piotrze musisz myśleć perspektywicznie ( kurde ale ładne słowo ) więc mówisz że jedna Ci wystarczy, a jak Ci się znudzi, a kto będzie sprzątał i gotował, jak zaniemoże, zapas w tej sytuacji jest wskazany.
a to jak będziemy robili wymianę to musimy sobie gwarancję na dwa lata dać ja na autko Ty na sąsiadke jak zaniemoże to po prostu wymienisz mi na tę drugą ,a autko na pewno nie siądzie he he ,żeby one to czytały Marek to my na księżyc byśmy musieli lecieć
Witam Panowie. Tak wtrącając sie w temat, to taka "sąsiadko-kuzynka" to też nie łatwy wybór. Jak z autem z giełdy. Musi być mało wyeksploatowana, mały przebieg, podwozie w doskonałym stanie (bo w ekstremalnym terenie też musi sie spisać) zderzaki całe i masywne, klakson nie za głośny, lakier zadbany, powinna dobrze sie prowadzić, trzymać sie nawierzchni, odpalać na jedno pyknięcie palcami, żadnych wycieków, amor-tyzatory nie zużyte, poprostu facet w środku musi czuć się ekskluzywnie, wygodnie i bezpiecznie. No i musi byc sprawna, po badaniach, dobrze zabezpieczona. Jest tylko jedno co musi taką odróżniać od dobrego auta. NIE MOŻE MIEĆ HAMULCÓW JAK TY PROWADZISZ.
Witam Panowie. Tak wtrącając sie w temat, to taka "sąsiadko-kuzynka" to też nie łatwy wybór. Jak z autem z giełdy. Musi być mało wyeksploatowana, mały przebieg, podwozie w doskonałym stanie (bo w ekstremalnym terenie też musi sie spisać) zderzaki całe i masywne, klakson nie za głośny, lakier zadbany, powinna dobrze sie prowadzić, trzymać sie nawierzchni, odpalać na jedno pyknięcie palcami, żadnych wycieków, amor-tyzatory nie zużyte, poprostu facet w środku musi czuć się ekskluzywnie, wygodnie i bezpiecznie. No i musi byc sprawna, po badaniach, dobrze zabezpieczona. Jest tylko jedno co musi taką odróżniać od dobrego auta. NIE MOŻE MIEĆ HAMULCÓW JAK TY PROWADZISZ. dobre :)
Witam Panowie. Tak wtrącając sie w temat, to taka "sąsiadko-kuzynka" to też nie łatwy wybór. Jak z autem z giełdy. Musi być mało wyeksploatowana, mały przebieg, podwozie w doskonałym stanie (bo w ekstremalnym terenie też musi sie spisać) zderzaki całe i masywne, klakson nie za głośny, lakier zadbany, powinna dobrze sie prowadzić, trzymać sie nawierzchni, odpalać na jedno pyknięcie palcami, żadnych wycieków, amor-tyzatory nie zużyte, poprostu facet w środku musi czuć się ekskluzywnie, wygodnie i bezpiecznie. No i musi byc sprawna, po badaniach, dobrze zabezpieczona. Jest tylko jedno co musi taką odróżniać od dobrego auta. NIE MOŻE MIEĆ HAMULCÓW JAK TY PROWADZISZ. Witam Maciek dobre to jest ,ja swojej przegląd muszę zrobić
Przegląd i smarowanie.... :) aj Maciek tak przesmaruję że jak nowa będzie ,tylko jak zawory ustawić bo w tym wieku to już luzy trochę na uszczelniaczach ma ,czy od razu wymienić na lepszy model?????
Każ jej zrobić tunning chociaż nadwozia, a jak to nie pomoże, to nowszy model. Stanowczo. Absolutnie. nadwozie to jeszcze nie rdzewieje ,ale podejrzewam że podwozie się sypać zacznie ,chociaż tak popatrząc z bliska to jeszcze zbieżność dobra ,no może się jeszcze trochę człowiek pojezdzi he he lepszy model to też nie wiadomo ile już razy był tuningowany,tutaj chociaż wiem co mam
Ale przetestuj wśród życzliwych, czy Ci na lewo nie ściąga..... No i remonty nieraz sie nie opłacają. Maciek te ściąganie na lewo to ona ma zablokowane ,bo wie że jak zacznie ściągać to na nowy lakier jej nawet braknie i wtedy to jej chyba tylko na taxi by przyszło jezdzić
Witam,na ryby i nie tylko dojeżdżam Mercedesem 190 1.8 benzyna,ale robię wszystko,aby zmienić autko na bardziej oszczędne :))) I mam nadzieję,że nastąpi to jak najszybciej. Pozdrawiam
Tak sobie myślę, że to całkiem dobry pomysł z rowerkiem, będę musiał dostosować mój do wypraw wędkarskich bo często we Wrocławiu szybciej i nad samą wodę czymś takim dojadę niż autem.
Ja najcześciej jezdze motorem MZ ETZ 251, gdy nie złapie ryby to i tak jestem zadowolony poniewasz jazda tym motorkiem to wspaniale przezycie. Kazdy kto ma lub mial MZ wie cos o tym :D
Ja najcześciej jezdze motorem MZ ETZ 251, gdy nie złapie ryby to i tak jestem zadowolony poniewasz jazda tym motorkiem to wspaniale przezycie. Kazdy kto ma lub mial MZ wie cos o tym :D Oj fajna rzecz a na rybki też ok bo dojedzie tam gdzie autem nie wjedzie -tez miałem taką i jeszcze udało mi sie kupić z tylnym kuferkiem i mozna było sie załadować ale to były lata 90te :-(wspomnienie juz tylko
kiedyś był rowerek a jakos rok temu kupiłem sobie opla astre 1.7 TDS w kombi i jestem bardzo zadowolony, można pojechac na jakies dalsze wypray gdyż bardzo mało spala ok. 5l/100km. Nie chciałem zbytnio kombi ale przekonałem się jeżdzac własnie ze znajomymi na ryby dlatego cały sprzed sie zmiesci w sporym bagażniku, wyciagam tylko w wypadkach gdy jede gdzies z jakas kolezanka czy dziewczyna:p z tego wzgledu tez sie przydaje tylko trzeba uwazac na zawieszenie:p pozdrawiam:)
kiedyś jezdziłem cieńkim , ale odkąd rodzinka jezdzi zemną to musiałem większe kupić, i kupiłem chevroleta lacetti combi, z początku wystarczał, ale teraz dokupiłem kufer na dach, i dalej jest mało miejsca
Ja jak na razie rowerek i na piechotkę :DNo wiecie panowie przyroda, śpiew ptaków etc. Jestem jeszcze za młody na prawko ale już niedługo i będzie motorek
Ja jak na razie rowerek i na piechotkę :D
No wiecie panowie przyroda, śpiew ptaków etc.
Jestem jeszcze za młody na prawko ale już niedługo i będzie motorek
Tez myslalem o skuterku zeby nie byc zaleznym ale niestety stwierdzilem ze ciezko bedzie sie na takiego zaladowac.Sprzetu coraz wiecej i jak pomysle jak lowilo sie kiedys-wedka,pudelko robakow i pare drobiazgow-to teraz ciezko by bylo.
Tez myslalem o skuterku zeby nie byc zaleznym ale niestety stwierdzilem ze ciezko bedzie sie na takiego zaladowac.Sprzetu coraz wiecej i jak pomysle jak lowilo sie kiedys-wedka,pudelko robakow i pare drobiazgow-to teraz ciezko by bylo.
Tez myslalem o skuterku zeby nie byc zaleznym ale niestety stwierdzilem ze ciezko bedzie sie na takiego zaladowac.Sprzetu coraz wiecej i jak pomysle jak lowilo sie kiedys-wedka,pudelko robakow i pare drobiazgow-to teraz ciezko by bylo.
Do skuterka mała przyczepka i hejaaaaa......
Hm,ojciec mial taka do WSK-odpowiednia na wyprawy.
a ja roznie :) jak jade posmigac spinningiem, to czasem i na rowerku pojade. a jak na lodz, gdzie trzeba ja pozniej po nieutwardzonym gruncie wyciagnac z jeziora to ford maverick 2,7TD. staruszek, ale do tego celu sprawdza sie idealnie. za duza niestety jest, zeby recznie sobie z nia dac rade... ale najwiecej jezdze mercem ml320, bo za zawody wszystko sie miesci, a tam sprzetu jest strasznie duzo. niestety spali wszystko, co zobaczy zwlaszcza przy mojej nodze.
ja na rybki do Łeby śmigam fordem focusem 1.8 tddi kombi,mam te autko trochę czasu i niemoge na nie narzekać,spalanie ok.6 l100km na tak duże auto to niewiele.Natomiast na rzeke wole jechać rowerem bo szybko mogę obłowić swoje miejscówki>pozdrawiam
Ja mam nad wodę ok 6 km, wiec latem czasem to na rowerze wszystko pomieszczę, jeśli dłuższa zasiadka to mam vw polo 1.9 sdi 5.5l /100 km:) po złożeniu tylnej kanapy miejsca jest dość.
Ja mam nad wodę ok 6 km, wiec latem czasem to na rowerze wszystko pomieszczę, jeśli dłuższa zasiadka to mam vw polo 1.9 sdi 5.5l /100 km:) po złożeniu tylnej kanapy miejsca jest dość.
Piotrze musisz myśleć perspektywicznie ( kurde ale ładne słowo ) więc mówisz że jedna Ci wystarczy, a jak Ci się znudzi, a kto będzie sprzątał i gotował, jak zaniemoże, zapas w tej sytuacji jest wskazany.
a to jak będziemy robili wymianę to musimy sobie gwarancję na dwa lata dać ja na autko Ty na sąsiadke jak zaniemoże to po prostu wymienisz mi na tę drugą ,a autko na pewno nie siądzie he he ,żeby one to czytały Marek to my na księżyc byśmy musieli lecieć
Witam Panowie. Tak wtrącając sie w temat, to taka "sąsiadko-kuzynka" to też nie łatwy wybór. Jak z autem z giełdy. Musi być mało wyeksploatowana, mały przebieg, podwozie w doskonałym stanie (bo w ekstremalnym terenie też musi sie spisać) zderzaki całe i masywne, klakson nie za głośny, lakier zadbany, powinna dobrze sie prowadzić, trzymać sie nawierzchni, odpalać na jedno pyknięcie palcami, żadnych wycieków, amor-tyzatory nie zużyte, poprostu facet w środku musi czuć się ekskluzywnie, wygodnie i bezpiecznie. No i musi byc sprawna, po badaniach, dobrze zabezpieczona. Jest tylko jedno co musi taką odróżniać od dobrego auta. NIE MOŻE MIEĆ HAMULCÓW JAK TY PROWADZISZ.
Witam Panowie. Tak wtrącając sie w temat, to taka "sąsiadko-kuzynka" to też nie łatwy wybór. Jak z autem z giełdy. Musi być mało wyeksploatowana, mały przebieg, podwozie w doskonałym stanie (bo w ekstremalnym terenie też musi sie spisać) zderzaki całe i masywne, klakson nie za głośny, lakier zadbany, powinna dobrze sie prowadzić, trzymać sie nawierzchni, odpalać na jedno pyknięcie palcami, żadnych wycieków, amor-tyzatory nie zużyte, poprostu facet w środku musi czuć się ekskluzywnie, wygodnie i bezpiecznie. No i musi byc sprawna, po badaniach, dobrze zabezpieczona. Jest tylko jedno co musi taką odróżniać od dobrego auta. NIE MOŻE MIEĆ HAMULCÓW JAK TY PROWADZISZ.
dobre :)
Życiowe....... :)
Witam Panowie. Tak wtrącając sie w temat, to taka "sąsiadko-kuzynka" to też nie łatwy wybór. Jak z autem z giełdy. Musi być mało wyeksploatowana, mały przebieg, podwozie w doskonałym stanie (bo w ekstremalnym terenie też musi sie spisać) zderzaki całe i masywne, klakson nie za głośny, lakier zadbany, powinna dobrze sie prowadzić, trzymać sie nawierzchni, odpalać na jedno pyknięcie palcami, żadnych wycieków, amor-tyzatory nie zużyte, poprostu facet w środku musi czuć się ekskluzywnie, wygodnie i bezpiecznie. No i musi byc sprawna, po badaniach, dobrze zabezpieczona. Jest tylko jedno co musi taką odróżniać od dobrego auta. NIE MOŻE MIEĆ HAMULCÓW JAK TY PROWADZISZ.
Witam Maciek dobre to jest ,ja swojej przegląd muszę zrobić
Przegląd i smarowanie.... :)
Przegląd i smarowanie.... :)
aj Maciek tak przesmaruję że jak nowa będzie ,tylko jak zawory ustawić bo w tym wieku to już luzy trochę na uszczelniaczach ma ,czy od razu wymienić na lepszy model?????
Każ jej zrobić tunning chociaż nadwozia, a jak to nie pomoże, to nowszy model. Stanowczo. Absolutnie.
Każ jej zrobić tunning chociaż nadwozia, a jak to nie pomoże, to nowszy model. Stanowczo. Absolutnie.
nadwozie to jeszcze nie rdzewieje ,ale podejrzewam że podwozie się sypać zacznie ,chociaż tak popatrząc z bliska to jeszcze zbieżność dobra ,no może się jeszcze trochę człowiek pojezdzi he he lepszy model to też nie wiadomo ile już razy był tuningowany,tutaj chociaż wiem co mam
Ale przetestuj wśród życzliwych, czy Ci na lewo nie ściąga..... No i remonty nieraz sie nie opłacają.
Ale przetestuj wśród życzliwych, czy Ci na lewo nie ściąga..... No i remonty nieraz sie nie opłacają.
Maciek te ściąganie na lewo to ona ma zablokowane ,bo wie że jak zacznie ściągać to na nowy lakier jej nawet braknie i wtedy to jej chyba tylko na taxi by przyszło jezdzić
Witam,na ryby i nie tylko dojeżdżam Mercedesem 190 1.8 benzyna,ale robię wszystko,aby zmienić autko na bardziej oszczędne :))) I mam nadzieję,że nastąpi to jak najszybciej.
Pozdrawiam
Nie zawodny szybki, tani i wytrzymały, a to ważne.
Musi wytrzymać wyjazdy 20km w jedną stronę na rybki i powrót.
Tak sobie myślę, że to całkiem dobry pomysł z rowerkiem, będę musiał dostosować mój do wypraw wędkarskich bo często we Wrocławiu szybciej i nad samą wodę czymś takim dojadę niż autem.
Ja najcześciej jezdze motorem MZ ETZ 251, gdy nie złapie ryby to i tak jestem zadowolony poniewasz jazda tym motorkiem to wspaniale przezycie. Kazdy kto ma lub mial MZ wie cos o tym :D
Ja na rybki jeżdze motorem MZ ETZ 251. Moze nie jest to jakis ścigasz ale 140 km/h idze i to bez problemowo...
Nawet gdy nie złapie jakiegos wielkiego okazu to i tak jestem zadowolony bo jada tym motorkiem jest cudowna, posiadacze mz wiedzą jak to jest.. :D
Ja jesli nie jade gdzies daleko i nie potrzebuje swojego czarnego "buhaja", to dosiadam tego łosia i mykam nad Odre. :)
Witaj Maćku...........
widzę żeś konkret zmotoryzowany.........i to na całego....
Ja najcześciej jezdze motorem MZ ETZ 251, gdy nie złapie ryby to i tak jestem zadowolony poniewasz jazda tym motorkiem to wspaniale przezycie. Kazdy kto ma lub mial MZ wie cos o tym :D
Oj fajna rzecz a na rybki też ok bo dojedzie tam gdzie autem nie wjedzie -tez miałem taką i jeszcze udało mi sie kupić z tylnym kuferkiem i mozna było sie załadować ale to były lata 90te :-(wspomnienie juz tylko
To nie oryginał tylko foto z neta. lecz jest identyczna z tym co miał Ojciec.
Jak jeszcze był zdrów to tym się jeździło i wszędzie się dojechało:):):):)
Niezapomniane wrażenia.
Motor jeszcze pracuje, lecz szwagier jest w jej posiadaniu.
Jak znajde oryginalne zdjęcia to wrzucę.
Witaj Maćku...........
widzę żeś konkret zmotoryzowany.........i to na całego....
Cześć Mireczku. No lubię jeździć wszystkim, co jeździ :) Ale ze względu na kręgosłup już Łosia odstawiłem :(
Witam ! A to mój pojazd na rybki :) idealny do przedzierania się w terenie :) Pozdr.
Witam ! A to mój pojazd do przedzierania się :) Pozdr.
w Drodze na ryby :D
w Drodze na ryby :D
fajny tylko troche pali co?:)
a ja jezdzilem takim(tylko juz nie jezdze ,co niektorzy wiedza dlaczego,wybryk z zycia wyciety)
a teraz zonka wozi mnie takim :)
mialo sie dwa juz zostal jeden ,bylo minelo
Przejeżdżałem przez las z ojcem i ugrzązłem a z tyłu był wóz ze sprzętem :D
A i pali nie dużo jak to ,,trzydziestka" :D
To moje autko na wypady na rybki. Jak widać udało mi się przejechać.
Wcześniej nie dodałem zdjęcia.
kiedyś był rowerek a jakos rok temu kupiłem sobie opla astre 1.7 TDS w kombi i jestem bardzo zadowolony, można pojechac na jakies dalsze wypray gdyż bardzo mało spala ok. 5l/100km. Nie chciałem zbytnio kombi ale przekonałem się jeżdzac własnie ze znajomymi na ryby dlatego cały sprzed sie zmiesci w sporym bagażniku, wyciagam tylko w wypadkach gdy jede gdzies z jakas kolezanka czy dziewczyna:p z tego wzgledu tez sie przydaje tylko trzeba uwazac na zawieszenie:p pozdrawiam:)
Taki lans na rybki a co se będę żałował
Tym na Wisłę po deszczach i na zbiornik w Otałęży
To cos dla karpiarzy na sprzęt i oczywiście na łódź i trochę zanęty wejdzie.
kiedyś jezdziłem cieńkim , ale odkąd rodzinka jezdzi zemną to musiałem większe kupić, i kupiłem chevroleta lacetti combi, z początku wystarczał, ale teraz dokupiłem kufer na dach, i dalej jest mało miejsca
Ja niestety jeszcze niczym-mam nadzieje ze juz w marcu dorobie sie prawka.Jestem skazany na laske i nielaske zony-ale zawsze pozytywnie!pozdrawiam.
Ja niestety jeszcze niczym-mam nadzieje ze juz w marcu dorobie sie prawka.Jestem skazany na laske i nielaske zony-ale zawsze pozytywnie!pozdrawiam.
No i niewatpliwie żona jest skazana na Twoją laskę ....hehehe....:))))))))))
Ja niestety jeszcze niczym-mam nadzieje ze juz w marcu dorobie sie prawka.Jestem skazany na laske i nielaske zony-ale zawsze pozytywnie!pozdrawiam.
No i niewatpliwie żona jest skazana na Twoją laskę ....hehehe....:))))))))))
He,to akurat tez sie zgadza:))
Ja jak na razie rowerek i na piechotkę :DNo wiecie panowie przyroda, śpiew ptaków etc.
Jestem jeszcze za młody na prawko ale już niedługo i będzie motorek
Ja jak na razie rowerek i na piechotkę :D No wiecie panowie przyroda, śpiew ptaków etc.
Jestem jeszcze za młody na prawko ale już niedługo i będzie motorek
Tez myslalem o skuterku zeby nie byc zaleznym ale niestety stwierdzilem ze ciezko bedzie sie na takiego zaladowac.Sprzetu coraz wiecej i jak pomysle jak lowilo sie kiedys-wedka,pudelko robakow i pare drobiazgow-to teraz ciezko by bylo.
Tez myslalem o skuterku zeby nie byc zaleznym ale niestety stwierdzilem ze ciezko bedzie sie na takiego zaladowac.Sprzetu coraz wiecej i jak pomysle jak lowilo sie kiedys-wedka,pudelko robakow i pare drobiazgow-to teraz ciezko by bylo.
Do skuterka mała przyczepka i hejaaaaa......
Tez myslalem o skuterku zeby nie byc zaleznym ale niestety stwierdzilem ze ciezko bedzie sie na takiego zaladowac.Sprzetu coraz wiecej i jak pomysle jak lowilo sie kiedys-wedka,pudelko robakow i pare drobiazgow-to teraz ciezko by bylo.
Do skuterka mała przyczepka i hejaaaaa......
Hm,ojciec mial taka do WSK-odpowiednia na wyprawy.
a ja roznie :) jak jade posmigac spinningiem, to czasem i na rowerku pojade. a jak na lodz, gdzie trzeba ja pozniej po nieutwardzonym gruncie wyciagnac z jeziora to ford maverick 2,7TD. staruszek, ale do tego celu sprawdza sie idealnie. za duza niestety jest, zeby recznie sobie z nia dac rade... ale najwiecej jezdze mercem ml320, bo za zawody wszystko sie miesci, a tam sprzetu jest strasznie duzo. niestety spali wszystko, co zobaczy zwlaszcza przy mojej nodze.
ja na rybki do Łeby śmigam fordem focusem 1.8 tddi kombi,mam te autko trochę czasu i niemoge na nie narzekać,spalanie ok.6 l100km na tak duże auto to niewiele.Natomiast na rzeke wole jechać rowerem bo szybko mogę obłowić swoje miejscówki>pozdrawiam
Ja mam nad wodę ok 6 km, wiec latem czasem to na rowerze wszystko pomieszczę, jeśli dłuższa zasiadka to mam vw polo 1.9 sdi 5.5l /100 km:) po złożeniu tylnej kanapy miejsca jest dość.
Ja mam nad wodę ok 6 km, wiec latem czasem to na rowerze wszystko pomieszczę, jeśli dłuższa zasiadka to mam vw polo 1.9 sdi 5.5l /100 km:) po złożeniu tylnej kanapy miejsca jest dość.