Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-12-08 18:40:12

    Bednar nie chcę tu dyskutować o zawodach wędkarskich. Trzymanie ryb w siatce nie jest dla nich obojętne. Nie ważne czy robi tak wędkarz czy wędkarz sportowy, czy to zasiadka czy zawody. Gdybyś wiedział co się dzieje z rybami w siatach pewnie byś nie poruszał tego tematu. Ludzie którzy zabierają ryby do domu powinni je zabijać zaraz po złowieniu, a skoro jesteśmy w Polsce, możemy to robić po zakończeniu wędkowania. Ale ryba uwolniona z haczyka ma chyba największe szanse na powrót do środowiska w stanie lepszym niż ta z siaty. My tu mamy klub takich wędkarzy jak ja. Jest nas kikanaście osób. Preferujemy zdroworozsądkowe sposoby i metody. Mówiąc tu, mam na myśli moją okolicę. Myślę że robimy więcej dobrego niż ludzie uganiający się za mrzonkami.

  • kazik 2010-12-08 19:08:16

    Kolego ,,smolarz” dobrze napisałeś że ryby do zabrania powinno się odrazy uśmiercać , a do wypuszczenia od razu wypuścić . zresztą rejestr połowów właśnie to proponuje . Ryby do zabrania są w siatce i zarazem są wpisane , ryby do wypuszczenia niezwłocznie wypuszczamy i nie wpisujemy . Jednak z tymi  zabitymi rybami to jest różnie . W okresie letnim  w ciepłe i gorące dni po zabiciu ryby, niestety musimy kończyć wędkowanie , bo po prostu zepsują się  (żywe dłużej przechowamy) a przecież nie będę łowił i marnował ryb bo jeszcze wędkować mi się chce , a tu ryby już czuć .

     Dlatego i Niemcy też nie za dobrze mają albo coś trochę inaczej jest .

     Ja napisałem swoje i tak postępuję jak napisałem . Nie może być tak że jakieś NoKil będzie zastępować RAPR bo tego nie ma nigdzie , a ci co do tego namawiają na siłę to są również nie w porządku .

     A z tą ekonomią , czy matematyką jest trochę nie tak , bo przyrody nie da się w 2+2 = 4 podciągnąć . Jeżeli to by było tak proste to już dawno by tych ryb nie było i nawet za czasów przedwojennych . Nie było by co w sieci łowić ,a to główny był sposób pozyskiwania ryb. Kłusownictwo również było na każdym kroku i ryby były .

     Dzisiaj degradacja środowiska , zanieczyszczenia , zmiana tego środowiska( bo człowiek najważniejszy) doprowadziło do tego co mamy . I jeszcze wędkarze to co przetrwało , lub zostało wpuszczone (nie dając możliwości na rozmnożenie) wyławiają . Ta przyroda nie ma jak się odbudować bo z czego, jak materiał początkowy jest sukcesywnie niszczony i to nie tylko przez zabieranie , ale i niepotrzebne kaleczenie i przeszkadzanie w normalnym życiu . Przyroda musi mieć odpowiednie warunki i spokój aby się odrodziła , wtedy dopiero ryb będzie tyle że każdemu wystarczy i wypuszczać nie trzeba będzie .

     Zobaczcie co się dzieje z drobnicą jak drapieżników zabraknie , rozmnażają się w takim tempie że karłowacieją , albo co się dzieje jak drapieżników za dużo jest , to znowu innych ryb brak i kanibalizm jest uprawiany .

    Przyroda ma własne prawa ekonomiczne i rządzi się swoimi prawami a nie nasza matematyką .

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-08 19:56:36

    Niestety Kazik, tacy jak ty i ja zawsze są na cenzurowanym, bo nie idziemy za modą ślepo wierząc w jej potencjał. Jesteśmy tradycjonalistami więc nie pasujemy do tej nowoczesnej marmolady. Pozdrawiam serdecznie Kaziku.

  • Reklama
  • bednar14 2010-12-08 20:42:13

    Bednar nie chcę tu dyskutować o zawodach wędkarskich. Trzymanie ryb w siatce nie jest dla nich obojętne. Nie ważne czy robi tak wędkarz czy wędkarz sportowy, czy to zasiadka czy zawody. Gdybyś wiedział co się dzieje z rybami w siatach pewnie byś nie poruszał tego tematu. Ludzie którzy zabierają ryby do domu powinni je zabijać zaraz po złowieniu, a skoro jesteśmy w Polsce, możemy to robić po zakończeniu wędkowania. Ale ryba uwolniona z haczyka ma chyba największe szanse na powrót do środowiska w stanie lepszym niż ta z siaty. My tu mamy klub takich wędkarzy jak ja. Jest nas kikanaście osób. Preferujemy zdroworozsądkowe sposoby i metody. Mówiąc tu, mam na myśli moją okolicę. Myślę że robimy więcej dobrego niż ludzie uganiający się za mrzonkami.



    Wiem że ryby w siatce są narażone na rożne niebezpieczeństwa np. ich łuski ocierają się o siatkę co powoduje liczne uszkodzenia itp. itd. Ale jak jadę na kilka dni to mam kilka siatek i ryby spowodnie pływają a jak złapje mniejszą to albo ja wypuszcze albo później przy odieżdzie.Napisałes że prederujecie zdroworozsądkowe sposoby i metody?Nie bardzo wiem o co ci chodzi?

  • Piotr 100574 2010-12-08 23:53:44

    Kolego ,,smolarz” dobrze napisałeś że ryby do zabrania powinno się odrazy uśmiercać , a do wypuszczenia od razu wypuścić . zresztą rejestr połowów właśnie to proponuje . Ryby do zabrania są w siatce i zarazem są wpisane , ryby do wypuszczenia niezwłocznie wypuszczamy i nie wpisujemy . Jednak z tymi   zabitymi rybami to jest różnie . W okresie letnim   w ciepłe i gorące dni po zabiciu ryby, niestety musimy kończyć wędkowanie , bo po prostu zepsują się   (żywe dłużej przechowamy) a przecież nie będę łowił i marnował ryb bo jeszcze wędkować mi się chce , a tu ryby już czuć .

     Dlatego i Niemcy też nie za dobrze mają albo coś trochę inaczej jest .

     Ja napisałem swoje i tak postępuję jak napisałem . Nie może być tak że jakieś NoKil będzie zastępować RAPR bo tego nie ma nigdzie , a ci co do tego namawiają na siłę to są również nie w porządku .

     A z tą ekonomią , czy matematyką jest trochę nie tak , bo przyrody nie da się w 2+2 = 4 podciągnąć . Jeżeli to by było tak proste to już dawno by tych ryb nie było i nawet za czasów przedwojennych . Nie było by co w sieci łowić ,a to główny był sposób pozyskiwania ryb. Kłusownictwo również było na każdym kroku i ryby były .

     Dzisiaj degradacja środowiska , zanieczyszczenia , zmiana tego środowiska( bo człowiek najważniejszy) doprowadziło do tego co mamy . I jeszcze wędkarze to co przetrwało , lub zostało wpuszczone (nie dając możliwości na rozmnożenie) wyławiają . Ta przyroda nie ma jak się odbudować bo z czego, jak materiał początkowy jest sukcesywnie niszczony i to nie tylko przez zabieranie , ale i niepotrzebne kaleczenie i przeszkadzanie w normalnym życiu . Przyroda musi mieć odpowiednie warunki i spokój aby się odrodziła , wtedy dopiero ryb będzie tyle że każdemu wystarczy i wypuszczać nie trzeba będzie .

     Zobaczcie co się dzieje z drobnicą jak drapieżników zabraknie , rozmnażają się w takim tempie że karłowacieją , albo co się dzieje jak drapieżników za dużo jest , to znowu innych ryb brak i kanibalizm jest uprawiany .

    Przyroda ma własne prawa ekonomiczne i rządzi się swoimi prawami a nie nasza matematyką .
    Kolego Kazik ,kolega smolarz prawidłowo napisał ,Niemcy właśnie tak mają ryba wyciągnięta z wody i przeznaczona na użytek własny ma zostać natychmiast pozbawiona życia ,a jak ją wędkaż przechowuje po tym zabiegu to ich nie interesuje ,można nawet rybę po rybie do domu wozić i do lodówki pakować ,niestety takie tu jest prawo i nic nikt nie poradzi ,trzeba przestrzegać i uwierz mi oni tego przestrzegają ,jak chcesz to mam książki do nauki na egzamin na niemiecką karte wędkarską ,to Ci kolego kiedyś pokaże ,pozdrawiam

  • kazik 2010-12-09 06:00:47

    Dlatego napisałem że Niemcy też nie za dobrze mają . No cóż Dla nich ważniejsze wędkowanie , a co się z rybą stanie to nikogo nie obchodzi  . Drugim aspektem jest to że rzeki mają jeszcze tak zdegradowane że te ryby się nie nadają do jedzenia , choć już od dawna zaczyna się dbać o nie . Polska obecnie jest na etapie brudzenia i niszczenia  rzek , a oni już wiedzą co to znaczy i zaczynają dbać o rzeki i przywracają dawny wygląd  . Jak słyszałem od tych co tam jeżdżą to Niemcy nie zbierają grzybów , runa leśnego i nie jedzą ryb słodkowodnych . Co kraj to obyczaj .

  • pawelz 2010-12-09 09:05:57

    Godze sie z wypowiedzia kol Smolarz. Ryby ktore chcemy zabrac, przechowujemy zgodnie z regulaminem, te ktore chemy wypuscic, wypuszczamy od razu. Nigdy nie zrozumiem ludzi, ktorzy laduja wszystko do siaty, by po zakonczeniu na oczach tlumow gapiow majestatycznie wysypac wszystko do wody. Widok po takiej operacji jest czesto zalosny.
    A co do C&R. Tez nie wierze slepo w jej magiczna moc. Ale nie wierze aby na szybko dalo sie zrobic cos innego. Mozemy czekac na jakies wspaniale ruchy PZW i sie w zyciu nie doczekac, a mozemy wprowadzic wlasne ograniczenia nie patrzac na regulaminy.
    Jesli bedzie wystarczajaco duzo ryb w wodach, pewnie zaczne je zabierac, chocby dla zony i dziecka. Puki sa pustynie, nie chce sie przykladac do tego, ze za rok nie bede mial wogole co lowic.
    Nie widze przeszkod w zabraniu ilustam kg ploci czy leszczy jesli w danym zbiorniku jest ich za duzo. Ale zabranie np. szczupaka z lowiska gdzie plywa ich moze kilka miarowych nie miesci sie w moim pojeciu.

    "W takim razie bezsensowne jest zabieranie ryb z łowiska płacąc za nie. Czy nie lepiej zmniejszyć składkę wędkarską do 25 złotych na rok., wprowadzić całkowity zakaz zabierania ryb z łowiska i pozwalniać niepotrzebnych urzędasów z PZW? Każdy będzie sobie spokojnie łowił nie czyniąc szkód w rybostanie, a ryby do zjedzenia kupimy sobie w Real?!!"

    Nie do konca. Jesli wprowadzimy zakaz zabierania ryb, to nie mozemy zniesc kontroli. A to jest najdrozszy skladnik w prawidlowm gospodarowaniu wodami. Na zarybiania Wilk przeznacza mniej jak na ochrone na Malej Wisle. 3 (o ile dobrze pamietam) etatowych straznikow plus paliwo kosztuje wiecej niz wpuszczane ryby zgodnie z operatem.
    Nawet stosujac C&R przyczyniamy sie jakiegos tam procentu ubytku ryb. Nie wszystkie przezyja a w przypadku nieumiejetnego uwalniania ten procent znacznie rosnie. 
    Dlatego sama przyjemnosc lowienia tez kosztuje i to wg mnie niemalo.
    Ale kazdy mna wlasny poglad na ten temat i kazdy ma pewnie w jakiejs czesci racje.
    Dlatego ja nie mam zamiaru na sile wprowadzc C&R i potepiac tych co jedza ryby. Chce tylko aby kazdy byl swiadom tego co robi i czy aby na pewno ma uzasadnione prawo do pretensji o nasz rybostan. Niech kazdy policzy sobie ile kg ryb rocznie zjada i ile kosztuje go 1 kg tych ryb. Tylko niech nikt nie liczy paliwa, sprzetu itp bo te pieniadze w zaden nawet posredni sposob nie zasilaja naszych rzek. I wtedy przeprowadzi rachunek sumienia.
    Zabierajmy ryby, ale w pelni swiadomie a nie na zasadzie "zaplacilem skladke to moge nabijac lodowe".

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-12-09 12:57:02

    W wedkarstwie nie ma zadnej ekonomii. Kilogram karpia dostane w Real za kilka złotych. Kilogram karasia w tej sieci sklepów czy w halach Makro kosztuje jak pamietam 5-6 złotych. Są tez leszcze za psie pieniądze i inne rybki. Ja, zeby złowić karpia w okresie najlepszych brań muszę wydać conajmniej 25-30 złotych. Sprzętu nie liczę, tylko koszty wypadu na ryby. Złowię czasem jednego karpia i leszcza, czasem leszcza , czasem karpia a niekiedy komplecik sztuk 3. Bywa ze przez kilka nasiadówek nie złowię nic. No więc ekonomia i nasze hobby to raczej śliski temat którego nie należy nawet zaczynać bo to bezsens. Ktoś kto bedzie na siłę wyrównywał koszty związane z wędkarstwem by je pokryć kilogramami ryb to będzie mięsiarz. Szukalismy tu przez dwa lata definicji miesiarstwa i nikt tego do końca nie określił. A tu rysuje sie właśnie postawa mięsiarza. Zysk wyższy od poniesionych kosztów. Ale mówie tu o ludziach którzy swiadomie robią wszystko by zarobić na wędkowaniu. Wybacz kolego pawelz, że znów wrócę do twojego pomysłu płacenia za ryby. Wiesz o co sie tak na ciebie rozsierdził pewien mój kolega którego tu nie wymienię celowo? Opisałeś kiedyś pomysł, by wędkarze płacili za swoje hobby według tego co zabierają z łowiska. Powiem ci ze nie podoba mi sie taka postawa i takie pomysły. Jest to niedorzeczność o jakiej jeszcze nie słyszałem. Wiesz co spowoduje wprowadzenie takiego pomysłu w zycie? 

    Będziemy mieli wtedy nagły przyrost etyki wśród wędkarzy. Każdy będzie wtedy kaczenrylis jak to niegdyś określił kolega Pisaq. I jak wtedy kontrolować wędkarzy nad wodą? Kto będzie egzekwował przestrzegania tego przepisu? Będzie totalne kłusownictwo. !!!

    Poza tym sam przyznałeś że nawet wypuszczając ryby nie zawsze one przeżywają. Jesteś w stanie określić ile ryb padnie? Potrafisz to sprawiedliwie obliczyć? No i właśnie tu lezy podstawa waszego konfliktu. Nie może być nawet mowy o tym, by ktoś wędkował za darmo nie ponosząc kosztów. Ty i ja i nasz wspólny znajomy tak samo zanieczyszczamy wodę, tak samo przykładamy rękę do zmniejszenia liczebności ryb, tak samo łazimy po brzegach powodując ich osuwanie, tak samo palimy ogniska i depczemy trawę nad wodą, a nasze auta palą ten sam syf i zatruwają środowisko. Może tylko tak samo dbamy o to by nie pozostawiać po sobie smieci nad wodą, jedna jak nas przypili to tego produktu juz do domu nie zabieramy. Tak więc ja tez nie wyrażam zgody na to, by dzielić ludzi na tych co za darmo i na tych co płacą. Chcesz łowić ryby, łów spokojnie, ale na ogólnie przyjętych zasadach. Tak bym podsumował cały ten zgiełk.

    Oczywiście mówiąc "chcesz łowić" myślę ogólnie o wędkarzu nie zaś tylko  o tobie.

  • pawelz 2010-12-09 13:26:48

    Na zakonczenie zeby nie przedluzac odpowiem tylko na jedno pytanie:

    "Będziemy mieli wtedy nagły przyrost etyki wśród wędkarzy. Każdy będzie wtedy kaczenrylis jak to niegdyś określił kolega Pisaq. I jak wtedy kontrolować wędkarzy nad wodą? Kto będzie egzekwował przestrzegania tego przepisu? Będzie totalne kłusownictwo. !!!"


    A kto kontroluje teraz czy ktos np. nie zabral w kwietniu szczupaka ?.
    Powiem wiecej. Kontrola bylaby duzo prostsza niz obecnie. Np. Na OS"e na Sanie straznicy obserwuja najczesciej delikwenta przez lornetke. Nie wolno wogole zabierac ryb. Jesli gosc zachowuje sie dziwnie, cos tam chowa w wodery (bo i tak sie zdarza) wtedy kontrola jest dokladna. A tak to chwile popatrza i jada dalej.
    Dlatego napisze to juz ostatni raz. Ci co chca lowic na zasadach C&R nie moga byc zwolnieni z oplat. To byloby niedorzeczne. Powinni wniesc je na poziomie co najmniej takim aby starczylo na kontrole. Solidne kontrole a nie to co jest teraz.

  • pawelz 2010-12-09 13:31:19

    Oczywiscie kontrole plus wszystkie inne straty jakie ponosza moje wody z tytulu mojej obecnosci nad nimi. Wiem ze trudno to policzyc, ale ktos siedzi na d..e i bierze kase w PZW. Niechby sie wykazal.
    Ale, tak pogadac mozemy jeszcze z miesiac a i tak nic to nie wniesie. Dlatego ja koncze ta jalowa (nie dlatego ze to my gadamy, a dlatego ze nikt nie wyciagnie z niej zadnych wnioskow :) ) dyskusje.
    Kazdy niech robi jak che, byle w ramach obowiazujacego prawa.

  • bednar14 2010-12-09 13:36:36

    W wedkarstwie nie ma zadnej ekonomii. Kilogram karpia dostane w Real za kilka złotych. Kilogram karasia w tej sieci sklepów czy w halach Makro kosztuje jak pamietam 5-6 złotych. Są tez leszcze za psie pieniądze i inne rybki.


    A najgorsze jest to że np. w takim Realu i innych supermarketach sprzedają ryby nie wymiarowe

  • Reklama
  • kazik 2010-12-09 15:11:28

    Oczywiście nie zabierając ryb i zakupując je w sklepach napędzamy machinę masowych odłowów , niejednokrotnie ryb nie wymiarowych , i będących pod ochrona , więc większy popyt  więcej ryb odłowione , więc na jedno wychodzi . Jedynie ta ekonomia dobra dla tych co zajmują się tym procederem . Niejednokrotnie w takich barach , czy smażalniach są ryby pochodzenia nielegalnego . Po co dawać zarobić kłosownikom , rybakom i handlarzom jeżeli ja sam powinnem zabrać coś niecoś z tego mojego wędkowania . Dlaczego choć w małym stopniu mi się to nie należy jeżeli płacą i tak niesamowite pieniądze na utrzymanie .

     Co Wy panowie od wypuszczania i zachęcania do kupowania ryb , siedzicie w kieszeniach tych ludzi co z tego zyski czerpią . Ciekawe ile za taki bajer się płaci? . Bo to głównie od takich ludzi to wyszło , a wielu jedynie to popiera nawet nie zastanawiając się  .

     Teraz trochę z tej matematyki , a mianowicie zabrany jeden szczupak tak z 70 cm , daje 100 szczupaków , 300 okoni , 5000 Płoci , 2000 Kiełbi , 1000 karasi , 50 Jazi , 10 kleni i 2 karpie .

    (Tak właśnie jest ). Tyle ryb zyskujemy jak zabierzemy jednego szczupaka . Idąc dalej złowienie jednego karpia takiego 5 kg , zyskujemy ileś tam ochotki , ślimaków , pijawek i wiele innych bezkręgowców które oczywiście inne ryby zjedzą unikając głodu . Taka jest ta wasza ekonomia . Pisałem wcześniej i piszę teraz matematyka jest dla ludzi i ekonomia też , a przyroda ma swoje prawa i nie bierze tego wcale pod uwagę . Niejednokrotnie nie ekonomicznie produkuje durze ilości organizmów i to różnych aby tylko jednostki przeżyły . Nie wszystko się da przeliczyć jak to niektórzy przeliczają . Piszę to dlatego że głównie każdy z nas powinien się kierować ochroną i  dbać o to wszystko aby przetrwało , a nie rachunkami ekonomicznymi które są śmiechu warte . Oczywiście gatunki rzadkie trzeba wypuszczać , a nawet ich nie łowić , gatunki nadmiernie rozwijające się należy odławiać bo to dar przyrody która i o nas dba . Nie piszę tego wszystkiego dlatego  że jestem mięsiarzem , bo to daleko mi do tego , ale piszę po to abyście uświadomili sobie że zabieranie w nadmiarze jest złem i wypuszczanie również . To żadne nasze  gadanie , pisanie i propaganda tego nie rozwiążą , a jedynie odpowiednie przepisy zabraniające nadmiernego odławiania tego co nie powinno być odławiane i panowie ochrona środowiska i jeszcze raz ochrona . Nawet te Bobry które robią wiele złego nad brzegami są częścią przyrody i ich praca jest po to aby ryby miały jak najlepiej . W przyrodzie wszystko ma swoje miejsce i jedynie człowiek od niej odstał i teraz nie pasuje .

  • pawelz 2010-12-09 15:49:08

    Jedno krotkie pytanko.
    Ile wg Was powinna kosztowac oplata za lowienie (i zabieranie) ryb. Tak pytam z ciekawosci.
    Czym nasz zwiazek powinien kierowac sie ustalajac taka oplate. No bo przeciez jakies kryterium powinno sie ustalic. Jesli nie ekonomia to czym ?.

  • kazik 2010-12-09 16:06:39

    Ja powiem tak kolego ,,Pawelz” co już nie raz słyszałeś w moich wypowiedziach . Główne opłaty powinno się robić dla ochrony środowiska . Powinno się zarybiać takimi rybami jakie mają szanse na normalne rozmnażanie się w danych wodach , a nie jak np. pstrągi czy karpie wpuszcza się tam gdzie nie powinno ich być i jeszcze ma się pretensje że nie rozmnażają się lub nie rosną . Łatwiej coś chronić i częściowo wprowadzać zakaz łowienia niż pakować pieniądze w zarybianie i odławianie tego co zarybimy . Oczywiście PZW powinno walczyć ze wszystkimi przypadkami degradacji i zanieczyszczania wód . Wtedy choć by nie wiadomi ile kosztowały te opłaty to by nie było szkoda i na pewno te pieniądze przyniosły by więcej pożytku . 

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-09 16:27:42

    Nie mozna dopuścic do tego, by ktoś ustalił opłatę za łowienie i zabieranie ryb. Pawelz, ty nie odpuścisz nigdy tego pomysłu. Ja i Kazik pewnie tez nie odpuścimy. Możemy sobie tak gadać i gadać na ten temat i nic z niego nie wyniknie.

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-09 16:37:42

    Powiem krótko, mądrze i naprawdę fajnie piszecie niestety cóż z tego skoro na tym się kończy. Ktoś tu napisał, że jest 600 tys. wędkarzy więc siła wielka, niestety nic za tym nie idzie bo każdy ciągnie w swoją stronę. Koła nie mogą się porozumieć, zarządy okręgu także więc jak ma być dobrze, a dziadki na Twardej żyją jak pączki w maśle. 

    Dobrze, że myśliwi nie mają takich dylematów jak C&R.

    Pozdrawiam

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-12-09 17:06:16

    .............a PZW siedzi i zawija w te sreberka.......... :) 


  • Forum wedkuje.pl 2010-12-09 17:11:27

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-09 17:11:58

    I będzie dalej, o ile tak rzeczowe rozmowy będą się toczyć tylko na forach internetowych a w świecie realnym brakuje odwagi i chęci.

    pozdrawiam


  • Forum wedkuje.pl 2010-12-09 17:20:17

    A pewnie że będzie drogi Kristophie,jestesmy znani z dużej ilośći niepotrzebnych słów a zbyt małej czynów-taka nasza Polska mentalność....niestety....miast mielić wodę niepotrzebnie popędzmy przeręble wycinac aby przyduchy nie było,siedzeniem i gledzeniem na kablu Polski nie zbudujemy.W zeszłym roku w moim kole na apel o ratowaniu ryb pod lodem odpowiedziało ....26 osób z ponad tysiąca,15 rozmawiało z reporterem lokalnej gazety,4 chlało,2 wędziło kichy a reszta ze mna na czele rżnęła 70cm lód....taka nasza mentalność...

  • kazik 2010-12-09 17:38:05

    Nie jest tak do końca że to nasze gadanie to tylko mielenie jęzorem . Coś niecoś inni czytają i coś z tego sobie przyswajają , a efekty mogą być później . Jest to trochę i wychowawcze  i oczywiście przedstawienie  prawdy i jak na niektóre sprawy patrzeć  , a nie karmienie wyższymi celami  . Druga sprawa to taka że ci co są u władzy to nawet nie dopuszczają aby ktoś im szyki psuł . Lepiej takich wichrzycieli jak najdalej od władzy trzymać bo faktycznie PZW zostanie zmienione i i dlatego się tego nie słucha .

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-09 17:38:28

    I tu się z Tobą zgadzam w 100% Danielu o ile mogę się do Ciebie w ten sposób zwrócić, wielu krzyczy a jak przyjdzie coś dać od siebie nie ma nikogo. Znam to i wiem jak ciężko komuś przyjść pomóc a jak łatwo wylewać pomyje na tych co chcą i prubóją coś zmienić nie tylko czczą gadką ale także swoim działaniem.  Na takich forach wielu jest mądrych szkoda, że nie w realu.

    pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-09 17:48:57

    Spoko.Polak gdy znajdzie stówkę to biadoli-czemu nie dwie....gdy ma ruszyć dupę to zawsze znajdzie w brud powodów aby dalej wygniatać fotel.W gadaniu jestesmy the best,w czynach no cóż...Pozytywnym aspektem który na przestrzeni kilku lat zaobserwowałem jest to iż wielu młodych adeptów bardziej niejako sie udziela,na zawodach bywają,mają lepsze poglądy,robią coś więcej niż tylko narzekanie i odwracanie wzroku od złego.Nie jest to póki co jakaś fala,ruch,ale daje się to w moim rejonie odczuć,czuc taki powiew wiosny w tych materiach....i obym się nie mylił bo jak tak dalej pojdzie to się wszystko rozdupcy.....A PZW?kiedys porównałem je do nowotworu,do raka,zdania nie zmieniłem...

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-12-09 18:01:27

    Jest to rak, który toczy nasze wędkarstwo, a okręgi czy ZG to pijawka, która żeruje na pracy kół, ale tak stworzyli statut że PZW opiera sie na społecznym działaniu tylko niestety na grzbietach tych najmniejszych ogniw czyli kół.  A sami , to już każdy wie....

  • perwer 2010-12-09 18:19:12

    Drodzy koledzy chciałem cos mądrego lub małomądrego naskrobac,lecz zaispirowały mnie słowa Luxisa,,zbyt duża ilośc niepotrzebnych słów,zbyt mało czynów,,..postanowiłem na dobry początek pójśc do piwnicy dla mojej zmierzłej kobity po choinke....

  • Piotr 100574 2010-12-09 18:22:25

    Dlatego napisałem że Niemcy też nie za dobrze mają . No cóż Dla nich ważniejsze wędkowanie , a co się z rybą stanie to nikogo nie obchodzi  . Drugim aspektem jest to że rzeki mają jeszcze tak zdegradowane że te ryby się nie nadają do jedzenia , choć już od dawna zaczyna się dbać o nie . Polska obecnie jest na etapie brudzenia i niszczenia  rzek , a oni już wiedzą co to znaczy i zaczynają dbać o rzeki i przywracają dawny wygląd   . Jak słyszałem od tych co tam jeżdżą to Niemcy nie zbierają grzybów , runa leśnego i nie jedzą ryb słodkowodnych . Co kraj to obyczaj .
    Kaziku wszystko ładnie i pięknie przedstawiłeś ,ale ja w niemczech byłem wiele razy no akurat tam gdzie byłem mają takie czyste rzeki że aż pozazdrościć i pełno ryb co do grzybów kturych nie zbierają niemcy ,ciekawe czy Twoi znajomi powiedzieli Ci dlaczego tu tych grzybków nie zbierają ???ja Ci powiem oni po prostu się boją je zbierać ,kiedyś jak wybuchł czernobyl to chmura radioaktywna spadła również w niemczech i od tej pory niemcy co niektóży oczywiście nie jedzą grzybków bo podobno grzybnia utrzymuje w sobie tę truciznę radioaktywną przez dziesiątki lat ,no i ci co w to wieżą grzybów nie zbierają Pozdrawiam Cię Kaziku serdecznie

  • perwer 2010-12-09 18:52:44

    Przyjdzie kryzys zaczną jeśc.

  • Piotr 100574 2010-12-09 19:07:08

    Przyjdzie kryzys zaczną jeśc.
    he he dobre i będą je z pod śniegu wydłubywać he he

  • kazik 2010-12-09 19:08:52

    To mówisz ,,perwer” że jak zajrzy głód do tyłka to zaczną jeść grzyby i ryby ? Może i tak jest , ale na razie mają tak dobrze że babrać w byle czym się nie będą . Owszem kolego ,,zugspize” u nich już widać czystość wielu wód bo dbają o to , ale jeszcze te większe rzeki niestety są brudne i nawet nasza Wisła jest czystsza . Proces oczyszczania większych rzek będzie jeszcze długo trwał .  

  • Piotr 100574 2010-12-09 19:14:22

    To mówisz ,,perwer” że jak zajrzy głód do tyłka to zaczną jeść grzyby i ryby ? Może i tak jest , ale na razie mają tak dobrze że babrać w byle czym się nie będą . Owszem kolego ,,zugspize” u nich już widać czystość wielu wód bo dbają o to , ale jeszcze te większe rzeki niestety są brudne i nawet nasza Wisła jest czystsza . Proces oczyszczania większych rzek będzie jeszcze długo trwał .   
    może Masz rację Kazik bo Ty piszesz o Niemcach a ja o bawarii a przecież bawaria jeszcze do tej pory uważa się za osobne państwo ,no to masz rację niemcy mają syf wodę a tu na bawarji pierwsza klasa czystości ,teraz to co innego he he

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-09 21:33:01

    Nie wiem dlaczego  ktoś odwołuje się do Niemców, tam nie ma zawodów wędkarskich by nie męczyć ryb, tam nie ma wypuszczania złowionych ryb, tam jest społeczeństwo na tyle bogate by kupić sobie ryby w sklepie.  U nas jeszcze traktowane jest jak zdobywanie pożywienia , o ile nie zmieni się mentalność tak będzie jeszcze długo. 

    pozdrawiam

  • robcio2535 2010-12-09 21:49:03

    Nie wiem dlaczego  ktoś odwołuje się do Niemców, tam nie ma zawodów wędkarskich by nie męczyć ryb, tam nie ma wypuszczania złowionych ryb, tam jest społeczeństwo na tyle bogate by kupić sobie ryby w sklepie.  U nas jeszcze traktowane jest jak zdobywanie pożywienia , o ile nie zmieni się mentalność tak będzie jeszcze długo. 

    pozdrawiam


    Nie wiem jak w Niemczech ale tutaj fakt dla jednych to sposób na pozyskanie pożywienia i dla niektórych  tanim kosztem ale patrząc z innej strony to czy inwestycja w sprzet markowy , później zanenty itp itp. wydając ładne sumki patrz np. 
     http://forum.wedkuje.pl/post/ile-wydaliscie-jednorazowo/175906/25#176507     
    biorąc pod uwage wydane pieniądze a przy okazji zabrać pare rybek do domku ! To nie sądze by było to dla pożywienia -bo to jest do ciasnej anielki nasze hobby -już nie raz słyszałem chłopie czy Tobie sie to opłaca ?No nie opłaca sie -ale ja to kurka siwa no lubie zeby nie powiedzieć kocham

  • Piotr 100574 2010-12-09 22:10:13

    Nie wiem dlaczego  ktoś odwołuje się do Niemców, tam nie ma zawodów wędkarskich by nie męczyć ryb, tam nie ma wypuszczania złowionych ryb, tam jest społeczeństwo na tyle bogate by kupić sobie ryby w sklepie.  U nas jeszcze traktowane jest jak zdobywanie pożywienia , o ile nie zmieni się mentalność tak będzie jeszcze długo. 

    pozdrawiam


    Tu się nie zgodzę ,zawody wędkarskie są i to nawet nie daleko zawsze w maju są zawody spiningowe trwają tydzień i łupę pada tyle szczupoli że w niekturych polskich jeziorach tyle sztuk nie ma ,co do bogatego społeczeństwa to też się mylisz tu karta wędkarska tyle kosztuje że właśnie ludzie wolą rybę w sklepie kupić niż zrobić kartę ,właśnie tu łowią ludzie co mają kasę mogę ci tylko powiedzieć że zrobienie karty tu kosztuje ok 600eu zezwolenie pużniej tylko na jedno jezioro kosztuje 150 eu i łowisz od kwietnia do pierwszego listopada pozdrawiam

  • ZAMOSCIANIN 2010-12-10 09:16:58

    Witam Panów . Bez urazy czy wam ktoś kiedyś dogodził? Wszystko źle   bierzesz rybę ze sobą źle, wkładasz do siatki źle, wypuszczasz rybę źle. Dyrdymały i fanaberie opowiadacie to jest normalnie rozpętana histeria w sprawie zabierz, wypuść. Poruszacie ten temat po to by móc się wypłakać w rękaw czy co? Jesteście nie docenieni czy jakie licho. Przepraszam ale co niektórzy takie trele morele opowiadają, że aż człowieka rusza. Ludzie tu po prostu brakuje zdrowego rozsądku i nic więcej. A co niektórzy panowie to chyba myślą, że pozjadali wszystkie rozumy bajko ty moja. Kolego Smolarz myślisz, że znalazłeś złotą pigułkę na uzdrowienie tego świata? Posłuchaj sam siebie co ty wypisujesz bo jak czytam to się zastanawiam po co ty na te ryby jeździsz?   Po pierwsze prawo w Polsce nie zabrania wkładania i przetrzymywania ryb w siatkach, po drugie nie zabrania zabierania ryb regulaminowych, po trzecie nie zabrania wypuszczania ryb ( z małym wyjątkiem ). Ja cię nie obrażam, ani nie przygaduje, że ryb nie bierzesz więc nie czepiaj, się   że ja wypuszczam z siatki i nie robię tego ostentacyjnie gwoli twojej wiadomości. ( może chciałem je zabrać, a potem się rozmyśliłem takie moje prawo)  To jest wolny kraj a zanim zacznie się kogoś krytykować to trzeba najpierw samemu spojrzeć w lusterko i uderzyć się w pierś. Ten temat to jest woda na koło młyńskie, ilu ludzi tyle opinii, poglądów. Ale sztuka polega na tym by pisać, dyskutować a nie obrażać innych za ich poglądy czy nam się to podoba czy nie. Każdemu można przypiąć łatkę i tobie kolego też nie ma ludzi idealnych. Przepraszam ale ludzi o ekstremalnych poglądach z klapkami na oczy omijam dużym łukiem. Ja ten temat uważam za zakończony. Róbta co chceta, wypuszczajta, zabierajta tylko zgodnie z prawem. Pozdrawiam kolegów z odrobiną umiaru i rozsądku.      

  • pawelz 2010-12-10 09:45:58

    No i w dalszym ciagu nie uslyszalem (nie przeczytalem) ile powinna wynosic nasza skladka.
    czesc osob pisze ze nie powinny tu rzadzic prawa ekonomii. Zgoda, przyjmuje to do wiadomosci. Kol Kazik opisal mi czym i jak zarybiac, komu placic itp, ale uniknal odpowiedzi ILE.

    Czy ktos jest w stanie w sposob jasny przekazac ile i czemu tyle powinna wynosic skladka. Nie istotne komu ja zaplacimy. Przyjmijmy ze w przepisach nic sie nie zmienia. A wiec nie ma podzialu na C&R i zjadajacych ryby. Wiele osob placze ze drogo, inni mowia ze tanio i tak w nieskonczonosc. Ale od nikogo nie moge doprosic sie jak wg niego powinno wynosic naliczanie skladki. Teraz placimy okolo 200 zl za okreg. Czemu nie np 50 zl. Na pewno ilosc zadowolonych wedkarzy bys sie diametralnie zwiekszyla.

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-10 12:49:05

    Zamościanin myslę ze pozwoliłeś sobie zbyt ostro wskoczyć na moje sumienuie dlatego w tym momencie powiem ci tylko, ześ kretyn  z pogniecioną korą w tej pustej pale. 

    Teraz możesz się obrazić, ale dopiero teraz, bo przykleiłem ci ładna wiązankę. Uwierz mi że ładną, bo mam chęć powiedzieć ci więcej bardziej nieprzyzwoitych słów. Pokaż mi to miejsce obrzydliwie sprawiedliwy człowieku, gdzie ja wcześniej obrazałem twoja osobe. Płaczesz ty nie ja, i to ty narzekasz i oceniasz ludzi źle bo zabieraja ryby. To ty sam nie czytasz co piszesz i piszesz bzdury i kretyńskich uzywasz argumentów.  Trzymanie ryb w siacie, potem ważenie, potem pokazówka z wypuszczaniem. Tak właśnie jest w twoim przypadku, bo w przeciwnym razie nie trzymał byś ryb w saku tylko po to, by potem zabłysnąć. Taką postawę uważam za skrajnie obrzydliwą i podłą i mam do tego prawo. Ty zaś masz prawo sie obrazić , ale dopiero teraz, bo w tym poscie dopiero uzyłem obraźliwych słów . Wcześniej nic złego nie napisałem i nie powiesz mi ze ta ja zaczynam i że cię atakuję. Przeczytaj sobie ty porcelanowy pajcyku co napisałeś na zielono powyżej. TO JA TEZ MAM PRAWO SIE OBRAZIĆ NA TAKIEGO DZBANA JAK TY.

  • ZAMOSCIANIN 2010-12-10 12:54:40

    Ale ja ci kolego od różnych taki nie wrzucałem ( dzban, kretyn itp. ) Takie epitety zachowaj dla siebie! Bo ja też potrafię zwymyślać.

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-10 13:28:34

    Doszlismy do sedna jak to niektórzy rozumieją wypuszczanie ryb. Chwali sie taki - JA WYPUSZCZAM! ale nie pomysli ze ryby do zabrania maja byc wpisane do rejestru. Po to są te rejestry, zeby ktoś gdzies podliczał ile wyłowiono. No chyba ze w adnotacjach zaznaczy sie ze wypuszczono. ALE PO CO? W JAKIM CELU? żeby sobie zdjeć napstrykac? Jak czuje sie ryba najpierw wytargana ze swojego srodowiska, która wygenerowała w mięśniach substancje stresowe, która jest zmeczona walką, nieraz poraniona od plecionki, od haka, od małży czy kamieni albo gałęzi, włozona do siaty w której pływa moze kilkadziesiąt jej krewniaczek bedących w podobnym stanie, nieraz w płytkiej, nagrzanej , przybrzeznej wodzie w której mało jest tlenu i jest zazwyczaj zamulona od pluskajacych fal?! Traz kilka , kilkanaćie godzin w siacie, potem targanie siaty z wody wraz z całą zawartością, jesli mają jeszcze jakiś śluz na ciele i łuski, to pozbywaja sie resztek w tej chwili. Teraz ważonko, foteczka, jeszcze ostatnie powłóczyste spojrzenie wokół siebie czy koledzy wędkarze - nie, koledzy miesiarze patrzą i już, PRZYSZŁA PORA NA SPEKTAKULARNY POKAZ HUMANITARNEJ POSTAWY WEDKARZA, CZYLI NA UWOLNIENIE RYB I HASEŁKO:

    - NO CO? JA TAK ZAWSZE, BO JA WYPUSZCZAM RYBY!

    Masz jeszcze jakieś wątpliwosci co do moich słów? Jak mówiłem wczesniej, mozesz sie teraz obrazić i mi wymyslać, bo wcześniej tylko cie zapytałem czy wiesz ile zadajesz niepotrzebnego cierpienia rybom które tak kochasz. Natomiast teraz mówię ześ dzban kolego i tyle, bos mnie zjechał za nic i jeszcze sie rzucasz. Natomiast ja wiem dlaczego cie zwymyslałem i nie mam zamiaru wycofać sie z tych słów.

  • ZAMOSCIANIN 2010-12-10 13:52:54

    Gdybym był złośliwy to bym ci coś odpisał, ale dam sobie spokój. Rób co chcesz z rybami tylko zgodnie z regulaminem. Wypowiadaj swoje zdanie tak by nie obrażać innych. Nie narzucaj na siłę swojego toku myślenia popierając swoich tez obraźliwymi określeniami tylko dlatego, że ktoś ma na ten temat inne zdanie. Przyznam ci rację, że ryb są faktycznie wymęczone po takim przechowywaniu. Ale to jest moje prawo rozmyślić się i nie brać ryb z sobą. Prawa przy tym nie łamię. A ty od razu atakujesz i wszystkich w oku pouczasz. To się nazywa syndrom boga. Z tym ostentacyjnym wypuszczaniem to przegiąłeś chyba, że o sobie napisałeś. Daleki jestem od takiego zachowania jak opisałeś i to mnie uraziło. Chyba zbyt pochopnie wyciągasz wnioski. Nie szukam zwady, ale też nie pozwolę się obrażać. Nikogo jeszcze na tym forum tak nie zwyzywałem jak ty mnie. Masz swój pogląd na jakieś sprawy to bardzo dobrze, tylko przy pomocy niecenzuralnych słów nikogo do niego nie przekonasz. Poradzę ci kolego po kiju zważaj trochę na słowa co piszesz.        

  • kazik 2010-12-10 14:29:36

    Po co te kłótnie koledzy ,,smolarz” i ,,zamościanin” .Jeden coś nie opacznie napisał , a drugi źle zrozumiał . Takie jest moje zdanie na temat waszego sporu . Po co to chłopaki , jeden nie to miał na myśli i drugi , więc o co te waśnie . A najgorsze jest to że obaj są moimi kolegami i nieprzyjemnie się czyta jak okładacie się nawzajem .

    A teraz do kolegi ,,pawelz’ . Wymagasz konkretnych kwot co za co mamy płacić , a ja uważam że jeszcze się taki nie narodził co by takie dokładne podliczenia potrafił zrobić . Na pewno na ochronę środowiska byśmy mniej płacili niż na ryby które zaraz są odławiane . Na pewno narybek który się narodził w naturalnych warunkach mniej będzie kosztował niż ten sztucznie wpuszczany i na pewno prędzej prawdziwi truciciele i ci co niszczą to środowisko będą płacili odszkodowania za poniesione zniszczenia . Jedynie trzeba do tego dążyć , a nasze wędkarstwo to sprawa drugorzędna , gdzie w pierwszej kolejności ochrona a dopiero kiedy coś potrafi się na dobre rozmnażać to można wyławiać a nie łowić . Nasz świat musi się przestawić i to my musimy być dla przyrody , a nie przyroda dla nas . Wtedy to i opłaty i składki na pewno będą mniejsze i my wędkarze będziemy się cieszyli tym co mamy , a nie tym co chcemy mieć .  A ile to może wynosić to trudno określić i na pewno mniej niż koledze się wydaje .

  • pawelz 2010-12-10 14:57:11

    Wszystko pieknie i ladnie. Tyle tylko ze zyjemy tu i teraz. W 2011 roku beda nowe skladki.
    PZW musi jakies ustalic. Nie oczekuje oczywiscie konkretnych kwot typu np. 153 zl.
    Ale chcialbym aby ktos konkretnie mi powiedzial jakie elementy nalezy wziasc pod uwage przy okreslaniu kwoty i rzad wielkosci. Oczywiscie mozemy tu gadac i to co by bylo gdybysmy odtworzyli naturalne tarliska, przywrocili dawny ekosystem itp. ale tego nie ma i predko nie bedzie. Lowimy w takich a nie innych realiach i chcialby odniesc sie do tego co mamy, a nie do tego co bysmy chcieli miec.
    1) podam pierwszy skladnik. PZW placi za dzierzawe wod. I ten element nalezy wziasc pod uwage. On jest prosty do wyliczenia. Calkowita oplata / ilosc czlonkow da nam ten element.
    Chyba tu nie ma zadnych niejasnosci.
    Czekam na dalsze propozycje.

  • kazik 2010-12-10 15:30:52

    Choć byśmy nie wiem jakie propozycje składali to i tak właściciel wód , czy dzierżawca zrobi swoje wyliczenie tak aby się to mu opłacało a nie nam . To pewne , bo na produkcji narybku , turystyce i oczywiście na każdej rybie należy zarobić , ichtiolodzy , naukowcy i wszyscy co są związani z tym wszystkim , nie dość że pensję pobierają z naszych opłat i podatków to również coś z tych pieniędzy chcą wyrwać . Tak wygląda ta nasza ekonomia , więc ten obecny świat to jest wirtualny świat , a ten prawdziwy niestety czeka kiedy się opamiętamy , czeka kiedy tą naszą ekonomie diabli wezmą i czeka kiedy my sami sobie podliczymy straty , zrobimy rozrachunki (rozpętując następną wojnę) i dopiero wtedy odetchnie i zacznie odbudowywać się . Czy to ma być ten zysk ekonomiczny w który tak wielu wierzy ? Obecnie może i nie mamy jeszcze tej możliwości upominania się o zmiany , ale należy o tym mówić i jeżeli będzie nas więcej i wszędzie będzie  o tym słychać , to szybciej dojdzie do zmiany sposobu myślenia .

  • pawelz 2010-12-10 15:49:51

    Dlatego chcialem, abysmy to my zrobili swoje wyliczenia i wtedy moglibysmy dyskutowac na temat wysokosci skladek. Wtedy przynajmniej w przyblizeniu bedziemy wiedziec czy PZW rabie nas na kase czy doklada do interesu. A moze ani jedno ani drugie i trwa rownowaga. Placimy dokladnie tyle co otrzymujemy w zamian.
    A co do tej nieszczesnej ekonomii. Tak to juz jest na tym swiecie. Nie ma nic za darmo. Za wszystko trzeba w ogolnym rozliczeniu zaplacic.

  • perwer 2010-12-10 17:45:59

    Panowie a o co chodzi?

    Pewnie że o kase....znowu ehhh...drodzy koledzy nic nie ma za darmo..czy płacimy za dużo?

    Moim zdaniem, hmmm, myśle ze nie,mozna sie filozoficznie doczepic ze nie ma ryb,że za co oni biora kase itd,ale po co.Pewnie że jest w PZW   nie jeden przekręt,nie jedna księgowa zdefraudowała kupe kasy itd..ale czy ktokolwiek w maju wyjeżdzając na rybki i ciesząc sie urokami przyrody o tym myśli.Ja przynajmniej nie....myśle że siedzenie przed tym kompem,opuchniete oczy,nakręcanie sie artykułami i niektórymi postami niejednego z nas nakręca i sprawia że niejeden z nas lubi ponarzekac.....i dobrze ...trzeba sobie ponarzekac, nikt nikomu nie powinien zabronic,sam lubie czasami i czasami pomaga.Chętnie sie wypowiem co do tematu,czyli wypuszczania rybek.Ja przynajmniej jak mam fajna rybke pakuje do siatki,ale po dłuższym łapaniu jesli nie dołowie do niej przynajmniej kilku takich ,to ją wypuszczam.Wiem jestem niechumanitarny,postepuje żle,trudno taki jestem ,ale nic nie robie co by nie było zgodne z regulaminem PZW.Z rybek na króre poluje to płoteczki.Ładne leszcze wypuszczam,karpie,szczupaki ,jazie itd.Lubie płoteczki ,ale tez juz coraz żadziej biore bo nie chce mi sie ich oprawiac.Polecam tez okonie i sandacza,te trzy gatunki sa w zasiegu moich zainteresowan.W przyszłym roku zapoluje tez na karłowatego bo podobno wart skrobania.Piszcie jakim jestem barbarzyńcą,przyjmne to na klate..

  • Piotr 100574 2010-12-10 18:22:14

    Panowie a o co chodzi?

    Pewnie że o kase....znowu ehhh...drodzy koledzy nic nie ma za darmo..czy płacimy za dużo?

    Moim zdaniem, hmmm, myśle ze nie,mozna sie filozoficznie doczepic ze nie ma ryb,że za co oni biora kase itd,ale po co.Pewnie że jest w PZW   nie jeden przekręt,nie jedna księgowa zdefraudowała kupe kasy itd..ale czy ktokolwiek w maju wyjeżdzając na rybki i ciesząc sie urokami przyrody o tym myśli.Ja przynajmniej nie....myśle że siedzenie przed tym kompem,opuchniete oczy,nakręcanie sie artykułami i niektórymi postami niejednego z nas nakręca i sprawia że niejeden z nas lubi ponarzekac.....i dobrze ...trzeba sobie ponarzekac, nikt nikomu nie powinien zabronic,sam lubie czasami i czasami pomaga.Chętnie sie wypowiem co do tematu,czyli wypuszczania rybek.Ja przynajmniej jak mam fajna rybke pakuje do siatki,ale po dłuższym łapaniu jesli nie dołowie do niej przynajmniej kilku takich ,to ją wypuszczam.Wiem jestem niechumanitarny,postepuje żle,trudno taki jestem ,ale nic nie robie co by nie było zgodne z regulaminem PZW.Z rybek na króre poluje to płoteczki.Ładne leszcze wypuszczam,karpie,szczupaki ,jazie itd.Lubie płoteczki ,ale tez juz coraz żadziej biore bo nie chce mi sie ich oprawiac.Polecam tez okonie i sandacza,te trzy gatunki sa w zasiegu moich zainteresowan.W przyszłym roku zapoluje tez na karłowatego bo podobno wart skrobania.Piszcie jakim jestem barbarzyńcą,przyjmne to na klate..

    no jesteś prawie takim barbarzyńcą jak ja tylko ja nie poluje na płoteczki,poluje tylko na to co lubię zieść ,reszte wypuszczam

  • ZAMOSCIANIN 2010-12-10 19:34:51

    Kolego Kazik masz rację w stu procentach. Ja źle zrozumiałem i byłem zbyt uszczypliwy i złośliwy. Przepraszam kolegów , których moja wypowiedź uraziła. Postaram się poprawić. 

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-10 20:33:53

    I oto chodzi. Dla mnie dzban oznacza cos pustego. Nie powiedziałem zadnego złego słowa aż do czasu, gdzie zazanaczyłem ze teraz się możesz obrazić. Moje dotychczasowe wypowiedzi były rzeczowe i konkretne, dotyczyły jasno określonych zagadnień. Twój zielony tekst jest troche wyzej więc kazdy może sprawdzić. I moje wczesniejsze wypowiedzi też nadal mozna przeczytać.

    Kuźwa tak tu jest n atym forum. Ktoś sprowokuje, a potem tego co sie broni zaczyna się ustawuiać po kątach. Mój kolega tak miał, dziś go tu nie ma. Ja nie mam zamiaru sie nikomu tłumaczyć. Zostałem sprowokowany i nie bedę za to przepraszał. Ponadto wiem ze mam rację. Chcesz rybe zabrać do domu to zabierz, a chcesz ja wypuścic to zrób to niezwłocznie po złowieniu. Proste, praktyczne i etyczne rozwiązanie. Co komu z tego że wypuścisz ryby pozbawione łusek i śluzu, udręczone przez wiele godzin. To właśnie różni mnie i kilku moich znajomych od tych wszystkich uwalniaczy którzy poza końcem własnego nosa i własnym ego nie widzą nic więcej.

    Zdroworozsądkowe podejście do wędkarstwa jest w moich stronach dość popularne i rad jestem, ze ja i moi koledzy mamy to sobie za coś. Żadnych fałszywych i pokrętnych ideologii nam nie potrzeba. Nam starczy się zastanowić nad każdym uczynkiem jakiego się dopuścimy na łowiskach. Myślimy - to jest sedno sprawy. U mnie w siatce jest tylko ryba którą za kilka godzin czeka niechybny koniec, a jesli mam możliwość, bo zaraz zjeżdżam z łowiska to taka ryba od razu dostaje w łeb. Niestety mieszkam w Polsce i nie mogę takiej bidulki usmiercić od razu bo mi tego RAPR zabrania. Muszę je trzymać do końca wędkowania. Inaczej bym tak w zyciu nie postąpił.

  • Piotr 100574 2010-12-10 20:45:59

    Normalnie Kolego Smolarz z tego co wiem to możemy uśmiercić i nawet oskrobać ,tylko łba nie możemy ucinać bo PSR nie wie wtedy jaki długi łeb miała rybka i nam mandata dadzą ,no chyba że masz grila i ich poczęstujesz to wtedy nie będą mierzyć :)))))))))))))

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-10 21:26:48

    Niby tak, a w praktyce...

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-10 21:35:40

    Jeśli komuś łowienie ryb wydaje sie niehumanitarne to po co w ogóle łowi ryby? Nie wydaje mi się lepszy ten który łowi i wypuszcza od tego, który czasem weźmie rybę przez siebie złowioną do domu. 

    Tak na marginesie ryby w sklepach to są w fabryce produkowane, od razu produkują paluszki rybne, a dorsze czy mintaje same się zabiły by nikt nie miał wyrzutów sumienia.



Reklama
Reklama