Facet miał mieć kontrolę skarbową, a jak każdy - trochę kręcił przy
zeznaniach. Nie wiedział jak się ubrać na tę okazję, poszedł więc po
radę do znajomego doradcy podatkowego. Ten bez namysłu kazał mu się
ubrać jak ostatni kloszard, żeby inspektor wiedział, że faktycznie ma do
czynienia z nędzarzem. Facet nie uwierzył za bardzo i poszedł jeszcze
do znajomego adwokata. Ten kazał mu się ubrać jak najlepiej, żeby
inspektor traktował go poważnie. Strapiony, z mętlikiem w głowie, poszedł po radę do rabina. Ten wysłuchał go spokojnie i mówi:
- Jak tak mówisz, przypomina mi się historia pewnej kobiety, która nie
wiedziała jak się ubrać na noc poślubną. Matka kazała jej włożyć długą,
grubą koszulę nocną, a koleżanka - super seksowny komplecik... - A co to ma wspólnego ze mną?! - pyta się facet. - Nieważne jak się ubierzesz... i tak cię wyr*chają!
Norweski rolnik zatrudnił Ukraińskich malarzy dał im kilka wiader farby pędzle ,po czym powiedział że jedzie i wraca za kilka dni. Ukraincy usiedli i poczuli wielkie pragnienie . Niewiele się zastanawiając postanowili sprzedać farbę aby zdobyć pieniądze na picie. Po dwóch dniach patrzą Norweg wraca no i oczywiście panika ,patrzą a w stajni stoi koń. Resztką farby wysmarowali koniowi pysk. Norweg wchodzi rozgląda się i pyta co się stało że nic nie jest zrobione,na co Ukraińcy wskazują na konia i mówią że to on farbę wypił.Patrzą a Norweg bierze strzelbą i strzela do zwierza Ci w szoku pytają za co na co on odpowiada.- Miesiąc temu byli tu polscy murarze i skubany zjadł dwie tony cementu i sześć palet pustaków.
Jedzie Arab na wielbłądzie już trzeci dzień, obok niego ledwo biegnie
żona, widać że już nie daje rady. W pewnym momencie Arab zatrzymuje się i
mówi do żony: - wracaj do domu i przynieś flamaster! Żona patrzy
na niego zdumiona, no ale przecież nie zaprotestuje... Minęło 6 dni,
żona ledwo powłóczy nogami, skrajnie wycieńczona wraca z flamastrem.
Podaje go mężowi, na co on: - Namaluj mi na plecach szachownicę! Żona patrzy na niego jak na wariata, ale bez szemrania wykonała polecenie. Gdy juz skończyła Arab do niej: - A teraz podrap mnie w C4!
Młody McIntosh wybrał się w podróż do Francji. Po powrocie ojciec wypytuje go o wrażenia.
- Ach, wspaniale - opowiada młody Szkot - piękny kraj! Tylko ludzie
jacyś dziwni. Wyobraź sobie, że pewnego razu, o drugiej w nocy do mojego
hotelowego pokoju wpada facet w piżamie, coś wrzeszczy, wymachuje
rękami, tupie. Złapał wazon stojący na stole, rzucił nim o podłogę,
wreszcie wybiegł trzaskając drzwiami. - A ty co na to? - pyta zdziwiony ojciec. - Nic, ojcze, dalej sobie grałem na kobzie!
Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta: - O! Widzę, że nie pracujemy. - Nie pracujemy - potwierdza student. - Opieprzamy się... - mówi dalej policjant. - Ano, opieprzamy się - potwierdza student. - O! Studiujemy... - mówi policjant. - Nie. Tylko ja studiuję.
kurka ja jestem pod wrażeniem ,gość nieźle wymiata
https://www.youtube.com/watch?v=0a_v2jdFEMI&feature=player_embedded
Dziś mamy...
W wolnym tłumaczeniu: Kto utonie- więcej się w morzu nie będzie kąpał...
I problem z zatrudnieniem ratownika odpada:))
(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1"; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs); }(document, "script", "facebook-jssdk"));
Efekt wydajnej metody tuczu, Red Bullowo-paszowej.
Dobry koń to i po błocie przejdzie!!! ;-)
Facet miał mieć kontrolę skarbową, a jak każdy - trochę kręcił przy zeznaniach. Nie wiedział jak się ubrać na tę okazję, poszedł więc po radę do znajomego doradcy podatkowego. Ten bez namysłu kazał mu się ubrać jak ostatni kloszard, żeby inspektor wiedział, że faktycznie ma do czynienia z nędzarzem. Facet nie uwierzył za bardzo i poszedł jeszcze do znajomego adwokata. Ten kazał mu się ubrać jak najlepiej, żeby inspektor traktował go poważnie. Strapiony, z mętlikiem w głowie, poszedł po radę do rabina. Ten wysłuchał go spokojnie i mówi:
- Jak tak mówisz, przypomina mi się historia pewnej kobiety, która nie wiedziała jak się ubrać na noc poślubną. Matka kazała jej włożyć długą, grubą koszulę nocną, a koleżanka - super seksowny komplecik...
- A co to ma wspólnego ze mną?! - pyta się facet.
- Nieważne jak się ubierzesz... i tak cię wyr*chają!
ze śmiechu się popłakałem
Norweski rolnik zatrudnił Ukraińskich malarzy dał im kilka wiader farby pędzle ,po czym powiedział że jedzie i wraca za kilka dni. Ukraincy usiedli i poczuli wielkie pragnienie . Niewiele się zastanawiając postanowili sprzedać farbę aby zdobyć pieniądze na picie. Po dwóch dniach patrzą Norweg wraca no i oczywiście panika ,patrzą a w stajni stoi koń. Resztką farby wysmarowali koniowi pysk. Norweg wchodzi rozgląda się i pyta co się stało że nic nie jest zrobione,na co Ukraińcy wskazują na konia i mówią że to on farbę wypił.Patrzą a Norweg bierze strzelbą i strzela do zwierza Ci w szoku pytają za co na co on odpowiada.- Miesiąc temu byli tu polscy murarze i skubany zjadł dwie tony cementu i sześć palet pustaków.
Jedzie Arab na wielbłądzie już trzeci dzień, obok niego ledwo biegnie żona, widać że już nie daje rady. W pewnym momencie Arab zatrzymuje się i mówi do żony:
- wracaj do domu i przynieś flamaster!
Żona patrzy na niego zdumiona, no ale przecież nie zaprotestuje... Minęło 6 dni, żona ledwo powłóczy nogami, skrajnie wycieńczona wraca z flamastrem. Podaje go mężowi, na co on:
- Namaluj mi na plecach szachownicę!
Żona patrzy na niego jak na wariata, ale bez szemrania wykonała polecenie. Gdy juz skończyła Arab do niej:
- A teraz podrap mnie w C4!
Młody McIntosh wybrał się w podróż do Francji. Po powrocie ojciec wypytuje go o wrażenia.
- Ach, wspaniale - opowiada młody Szkot - piękny kraj! Tylko ludzie jacyś dziwni. Wyobraź sobie, że pewnego razu, o drugiej w nocy do mojego hotelowego pokoju wpada facet w piżamie, coś wrzeszczy, wymachuje rękami, tupie. Złapał wazon stojący na stole, rzucił nim o podłogę, wreszcie wybiegł trzaskając drzwiami.
- A ty co na to? - pyta zdziwiony ojciec.
- Nic, ojcze, dalej sobie grałem na kobzie!
https://www.youtube.com/watch?v=EN6y1EPMPeA&feature=player_embedded
hhehehehehee
Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- O! Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy się... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy się - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - mówi policjant.
- Nie. Tylko ja studiuję.
https://www.facebook.com/video.php?v=10153240924469179&set=vb.104653344178&type=2&theater
(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1"; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs); }(document, "script", "facebook-jssdk"));
człowiek pijany to śmieszny , no ale ten szef to beznadzieja , jawna prowokacja aby się ponabijać z pijanego
https://www.youtube.com/watch?v=uU9h6drTg9o&feature=player_detailpage
trzeba obejrzeć całość