Reklama
  • luxxxis2015-01-01 16:38:10

    Jak w tytule,sezon 2015 uważam za otwarty.Potoczki dziś jako tako współpracowały,wyjąłem kilka ryb,jakieś mi tam spadły.Do fotki pozują 3 szt,mierzone na oko,słabe 50,43,40.

  • luxxxis 2015-01-01 16:41:06

  • luxxxis 2015-01-01 16:41:41

  • luxxxis 2015-01-01 16:42:26

  • Reklama
  • kaban 2015-01-01 17:24:14

    Jakby nie było to muszę czekać do 1 lutego i mogę tylko pozazdrościć takiego początku sezonu.

  • wedkarz2309 2015-01-01 19:02:43

    Po Twoich zdjęciach, to aż wstyd pisać o swoim otwarciu - gratuluję, szczególnie "50". Brzegi rzeki paskudne, ale za to jakie ryby w niej pływają!



    2015, uważam za otwarty! A pomógł mi w tym pstrąg potokowy, który miał 36 cm. Dalej było już z górki.
    Ostateczny wynik, to kilka pstrągów do 40 cm i lipień 30 cm.
    Ryba dnia, którą oceniłem na 42-43 cm, została spartaczona.

    Otwarcie udane? Zdecydowanie tak, aczkolwiek jest niedosyt.

  • luxxxis 2015-01-01 20:24:03

    Po Twoich zdjęciach, to aż wstyd pisać o swoim otwarciu - gratuluję, szczególnie "50". Brzegi rzeki paskudne, ale za to jakie ryby w niej pływają!



    Bez paniki panowie...każdy potok,bezwzględnie każdy jest rybą wartą całodniowej tułaczki po wertepach,ta cała otoczka wokół niego to istna MAGIA...Szum rzeki,powalone kłody,woda pieniąca sie na bystrzach...to za tym bładzimy myślami,a ryba? jak śmignie to dobrze jak nie to i tak wracamy z naładowanymi na full akumulatorami...Moim noworocznym postanowieniem jest powojować z dziadkiem tego kropka co go na kolanach trzymam...



  • grisza-78 2015-01-01 20:39:52

    I ja sezon zacząłem. Jak na kilka kilometrów marszu po krzakach, wycisk był. Niestety dziś nawet kontaktu z rybą nie miałem, ale to wina brudnej, wysokiej wody. Jutro skoro świt do ataku w inne miejsca. Pozdrawiam łowców piegowatych, a wam koledzy gratuluję udanego otwarcia !

  • Reklama
  • adam500 2015-01-01 22:00:25

    I ja sezon zacząłem. Jak na kilka kilometrów marszu po krzakach, wycisk był. Niestety dziś nawet kontaktu z rybą nie miałem, ale to wina brudnej, wysokiej wody. Jutro skoro świt do ataku w inne miejsca. Pozdrawiam łowców piegowatych, a wam koledzy gratuluję udanego otwarcia !

    jak zawsze hehe wędkarz teoretyk hehehe dziecko z komputera 

  • grisza-78 2015-01-01 22:49:57

    I ja sezon zacząłem. Jak na kilka kilometrów marszu po krzakach, wycisk był. Niestety dziś nawet kontaktu z rybą nie miałem, ale to wina brudnej, wysokiej wody. Jutro skoro świt do ataku w inne miejsca. Pozdrawiam łowców piegowatych, a wam koledzy gratuluję udanego otwarcia !

    jak zawsze hehe wędkarz teoretyk hehehe dziecko z komputera 
    Dziecko powiadasz?..... Pewnie mógłbym być twoim tatą chłopcze ;)

  • rafal-idler 2015-01-02 17:49:47

    I ja sezon zacząłem. Jak na kilka kilometrów marszu po krzakach, wycisk był. Niestety dziś nawet kontaktu z rybą nie miałem, ale to wina brudnej, wysokiej wody. Jutro skoro świt do ataku w inne miejsca. Pozdrawiam łowców piegowatych, a wam koledzy gratuluję udanego otwarcia !

    jak zawsze hehe wędkarz teoretyk hehehe dziecko z komputera 


    Grzegorz, czyżbyś się osobistego trolla-hejtera doczekał? :/ Co za ludzie....Wracając do tematu to ja na rozpoczęcie sezonu muszę czekać przynajmniej do połowy lutego.luxxxis piękne pstrągi, gratuluję udanego początku. Oby tak gryzły cały sezon ;)

  • grisza-78 2015-01-02 18:37:09

    I ja sezon zacząłem. Jak na kilka kilometrów marszu po krzakach, wycisk był. Niestety dziś nawet kontaktu z rybą nie miałem, ale to wina brudnej, wysokiej wody. Jutro skoro świt do ataku w inne miejsca. Pozdrawiam łowców piegowatych, a wam koledzy gratuluję udanego otwarcia !

    jak zawsze hehe wędkarz teoretyk hehehe dziecko z komputera 


    Grzegorz, czyżbyś się osobistego trolla-hejtera doczekał? :/ Co za ludzie....Wracając do tematu to ja na rozpoczęcie sezonu muszę czekać przynajmniej do połowy lutego.luxxxis piękne pstrągi, gratuluję udanego początku. Oby tak gryzły cały sezon ;)
    No w końcu go mam ;) U nas na Brdzie znajomi też wczoraj połowili. Ja pojechałem gdzie indziej i to był błąd. Jutro 7.30 ruszam. Wstawię jakieś fotki, jeśli coś "ugryzie".

  • Reklama
  • wedkarz2309 2015-01-04 08:57:43

    Drugi tegoroczny wypad (za pstrągiem), za nami.
    Było bardzo ciężko, gdyż przynęty były odprowadzane, a jak już zdecydowała się ryba na "muśnięcie", to po chwili spadała (tak, każdy z nas - było nas trzech - spiął po przeszło 40 cm rybie).
    Jednak, coś się udało wyjąć, a rybą dnia, był równo 50 cm pstrąg, który jest moją nową życiówką.
    Zadowolony? Zdecydowanie tak, jednak po spiętej "45", mały niedosyt pozostaje.

  • Forum wedkuje.pl 2015-01-04 15:31:02

    Wymiar, "chudzinka" nabiera wagi w rzece., większy spadł.

  • Forum wedkuje.pl 2015-01-04 15:53:35

  • nicponios 2015-01-04 17:54:21

    INFORMACJA dla wszystkich wędkujących na rzece KAWCZAWA w miejscowości Legnica i powyżej. Od "spiętrzenia" wodospadu powyżej mostu na ul. Jaworzyńskiej do ujścia rzeki Czarnaobowiązuje zasada ZŁAP I WYPUŚĆ, CATCH & RELEASE oraz używanie haków jak i kotwic bez zadziorów.
    Dzięki i pozdrawiam

  • luxxxis 2015-01-05 08:30:37

    Wczoraj pomimo psiej pogody,wiatru 80km na godz,zacinajacego deszczu,wysokiej mętnej wody i gderajacej żony postanowiłem podreczyć kropeczki.Zaraz na początku,w kilku pierwszych rzutach jak mi nie piznie.....w samym nurcie,jakbym ubota podciął...Widzę łobuza dopiero po minucie,tak ciężko było go oderwać ,teraz odjazd za odjazdem pod powierzchnią wody,młynki,świece,kumite..;) Do reki podprowadzam a on nie chce...zaś gnie kija i chyc na środek,piekny jest jak marzenie,potężny samiec,takiego jeszcze nie widziałem nawet,życiówka pobita a to ponad czwórka...wtedy wpizdu naszło mnie olśnienie-jezu,ja mam 18-nastkę na szpuli....klenie na nią łowiłem....jakby mi ktoś dywan spod nóg wyciagnął...Dobrze że kolos już nieco umęczony,powolutku do rączki jedzie po powierzchni,jeszcze ze dwa centymetry...juz go tykam paluszkami i wtedy magiczne CYK następuje...Pekła zyłka,ta na kiju i chyba ze dwadzieścia mi w głowie,widzę tylko jak mój potok powoli odpływa z twisterem w nozyczkach.Alzhaimer zebrał straszne żniwo...Potem na osłodę wyciagam jeszcze dwie marne czterdziestki,dramat,wracam do domu mokry jak gęś,żona od progu warczy jak pitbul,moje ego podeptane,kleniowo potokowy spisek,szara sieć układów....

  • Reklama
  • luxxxis 2015-01-05 08:31:27

  • Forum wedkuje.pl 2015-01-05 10:39:40


    Ładne kropki. Co to za model Millenium ?

  • tstaros 2015-01-05 10:58:18

    Zazdroszczę Wam chłopaki tych górskich rzeczek i możliwości pouganiania się za rybami w styczniu. Połamania.

  • Jędrula 2015-01-05 11:39:21

    Piękne rybki , gratuluję .

  • luxxxis 2015-01-05 12:59:21


    Ładne kropki. Co to za model Millenium ?

    Perch,do 18g wyrzut,2,7dł,kręcioł z tej samej stajni Manta bodajże.Miałem trzy fajne komplety Dragona ,kije plus kołowrotki,jednak z dwa miesiące temu dwa z nich zostawiłem w aucie a jednego,tego percha właśnie zabrałem na ponton.Po spływie brakowało szyby w drzwiach i tych kijków wpizdu,jak dowiem się kto mi taki numer wyciął to będzie łachudra swoją wątrobę ciagnąć po najdłuższej ulicy w Starogardzie.

  • Jędrula 2015-01-05 13:38:54


    Ładne kropki. Co to za model Millenium ?

    Perch,do 18g wyrzut,2,7dł,kręcioł z tej samej stajni Manta bodajże.Miałem trzy fajne komplety Dragona ,kije plus kołowrotki,jednak z dwa miesiące temu dwa z nich zostawiłem w aucie a jednego,tego percha właśnie zabrałem na ponton.Po spływie brakowało szyby w drzwiach i tych kijków wpizdu,jak dowiem się kto mi taki numer wyciął to będzie łachudra swoją wątrobę ciagnąć po najdłuższej ulicy w Starogardzie.






    Wielki błąd stary , nic , dosłownie nic nie można zostawiać w samochodzie , szczególnie na widoku .




  • pikemeister 2015-01-05 16:36:09

    38, 36, 30 cm...dzień udany .wstawił bym fotki...ale nie chce mi się obrabiać...( max 100 Kb..) MODERATORZY ZRÓBCIE COŚ Z TYM!!!

  • Reklama
  • Fred 79 2015-01-05 20:16:20

    pikemeister no niestety tak tu jest i niestety chyba będzie dalej, gdzie jeden z najważniejszych elementów na forum czyli nasze zdjęcia ryb które powinny błyszczeć w pięknej rozdzielczości są olewane. Poczytaj trochę na forum wędkuje a znajdziesz sposób przez imageshack ;)

  • grisza-78 2015-01-05 20:34:31

    Maluszek, ale na początek sezonu dobre i to. Pozdro!

  • khakiprichi 2015-01-06 08:02:57

    u mnie podobnie z rozmiarami szału nie ma,ale sezon otwarty kolorowo ;-)
    pozdro!!!!

  • grisza-78 2015-01-06 15:03:41

    Cóż za barwy.... Super Dawid! Ważne, że sezon się zaczął pozytywnie !

  • fantastic 2015-01-06 18:35:35

    Witam panowie. Dzisiaj wybrałem się na kropki padły trzy sztuki, ale wszystkie krótkie , zdjęć nie robiłem bo nie chciałem ich męczyć na mrozie. Gratuluje ładnych kropków.

  • luxxxis 2015-01-07 10:09:34

    Piękniś ten kropek,uroda zdecydowanie rekompensuje wymiar.Ja wczoraj umoczyłem na odcinku Barchnowy (dla zorientowanych na wierzycy),zimno jak diabli,wyż jakis nastał,co trzy rzuty przelotki zamarzały,słońce jak na jamajce no i serce do ryb gdzies przepadło...Kilka wypadów pod rząd zrobiło swoje,magia ustapiła,robie sobie tygodniowy detoks,nawet lesna zwierzyna i pływające kaczki już mnie sie nie boją,dla nich jestem swój,jak drzewo co stoi tam od lat:)) Tylko patrzeć jak gołabki zaczna siadać mi na ramionach by wic gniazda:))
    Poczekam do zmiany pogody,do huśtawek cisnienia,do opadów śniegu,ONE to u mnie lubią,woda bardziej czytelna,konkurencję wywieje:)

  • frgrzesiek 2015-01-07 13:25:34

    luxxxis,to fakt..wczoraj tez byłem na wierzycy tylko na przyujściowym odcinku.uganialem się za trocia..piekna pogoda i ta zimowa sceneria..za to jutro wypad na wietcise,musze się nachodzić bo u mnie "detoks" od kropkowancow trwal od września wiec mi wystarczy;)może tam będzie mniej ludzi bo na wierzycy tłum,poprawdzie ciężko było znaleźć kawalek nieobstawionego miejsca.

  • pikemeister 2015-01-07 16:06:29

    kolory tego potoka jak z bajki :D gratki!

  • Forum wedkuje.pl 2015-01-07 17:19:43

    Wczorajszy "podwymiarek", tuż przed powrotem do rzeki.

  • tonyrebeliant1 2015-01-10 22:00:05

    Złowiłem w życiu wiele pstrągów. Ale tylko jednego prawdziwego dzikusa.Szaleniec na wędce. Szczupaki po 10 kg to pikuś! I przyznam się ,że zamordowałem go. Do dzisiaj ubolewam nad tym. Nie wiem co strzeliło  mi do durnego łba,żeby go ubić? Żałuję. http://www.nordfishing.pl/gallery/24.JPG

  • tonyrebeliant1 2015-01-10 22:02:26

    Teraz wypuszczam wszystkie pstrągi,bo nawet tu w Szwecji wkrótce braknie...

  • tonyrebeliant1 2015-01-10 22:13:05

    Hmm, a oprócz tego ,interesują mnie tylko dzikusy. Ryby z populacji dzikiej , a nie zapuszczonej,przez człowieka. A różnica jest wielka uwierzcie.

  • luxxxis 2015-01-11 09:41:45

    Hmm, a oprócz tego ,interesują mnie tylko dzikusy. Ryby z populacji dzikiej , a nie zapuszczonej,przez człowieka. A różnica jest wielka uwierzcie.
     

    To witaj w klubie:) tam gdzie łowię słowo zarybienie brzmi jak sf.Zwykła kiedyś dzika rzeka rozdeptana przez kolejnych zarządców,zgwałcona przez kolejne zapory,niepilnowana,wiecznie samopas,są jednak na niej odcinki gdzie spotkasz dzikusa,rybę która w pierwszej sekundzie walki zrobi świecę,kij wygnie do rekojeści i w locie wytrzącha wabika z pyska;) Sam moment brania to tak jakbyś spłonkę miny kotwiczką przychaczył,jakby rybiszon miał coś personalnie do wabia,on go nie wali tak jak zapyziały szczupak,on go naparza w amoku i fight od poczatku do końca.Prawdziwa walka.
    Dziesiatka szczupak a łowiłem już takich na morgi może mu skoczyć na pędzel,to nie ta liga...gdyby nasz poczciwy kropek osiagał rozmiary esoxa to chyba byłby nie do wyjęcia.Miewam sporo potoków ponad 2-3 kg i każdy z nich sprawia że jestem mokry od potu i trzęsącymi rekoma próbuje odpalic papierosa,po co któregoś muszę wleżć do rzeki przekraczając granicę wlewu do woderów,taki ON jest.

  • JKarp 2015-01-11 11:34:31

    Opisałeś super wrażenia z holu. Jakbym sam tam był i holował :-)JK

  • pstrag222 2015-01-11 12:20:20

    Hmm, a oprócz tego ,interesują mnie tylko dzikusy. Ryby z populacji dzikiej , a nie zapuszczonej,przez człowieka. A różnica jest wielka uwierzcie.
     

    To witaj w klubie:) tam gdzie łowię słowo zarybienie brzmi jak sf.Zwykła kiedyś dzika rzeka rozdeptana przez kolejnych zarządców,zgwałcona przez kolejne zapory,niepilnowana,wiecznie samopas,są jednak na niej odcinki gdzie spotkasz dzikusa,rybę która w pierwszej sekundzie walki zrobi świecę,kij wygnie do rekojeści i w locie wytrzącha wabika z pyska;) Sam moment brania to tak jakbyś spłonkę miny kotwiczką przychaczył,jakby rybiszon miał coś personalnie do wabia,on go nie wali tak jak zapyziały szczupak,on go naparza w amoku i fight od poczatku do końca.Prawdziwa walka.
    Dziesiatka szczupak a łowiłem już takich na morgi może mu skoczyć na pędzel,to nie ta liga...gdyby nasz poczciwy kropek osiagał rozmiary esoxa to chyba byłby nie do wyjęcia.Miewam sporo potoków ponad 2-3 kg i każdy z nich sprawia że jestem mokry od potu i trzęsącymi rekoma próbuje odpalic papierosa,po co któregoś muszę wleżć do rzeki przekraczając granicę wlewu do woderów,taki ON jest.

    Cóż to by były za łowy wtedy , chyba co drugi próbowałbym się zmierzyć z takim dzikim kropkiem:)
    Ale popieram różnica zajebista
    Dzikus to dzikus. Tylko szkoda , ze nie wszędzie można takie spotkać:(

  • luxxxis 2015-01-11 17:12:53

    To fakt,ja mam szczęście mieszkać kilkaset metrów od rzeki gdzie takie świrusy żyją,z buta 4minuty i już.....maczam jakieś dziadostwo najeżone haczykami;) Właśnie wróciłem z takiego namaczania,1,5 godz czesania wody i dwa króciaki pod 36-38 sie zameldowały,z powodu wiatru ok 100km na godz darowałem sobie sesję zdjęciową,wolałem katem oka obserwować okolicę czy mnie nie jobnie w czaszkę jakaś ławka albo tależ od satelity,nielicho wieje u nas,falę nawet w termosie miałem:)) Kolega który był od rana ciut wyżej zaliczył trzy takie podrostki jak moje plus jedno łupnięcie w nurcie,szału ni ma,w przyszłym tygodniu rozpoczynam regularne natarcie,atak z powietrza,wody i ziemi...

  • luxxxis 2015-01-11 17:52:46

    Opisałeś super wrażenia z holu. Jakbym sam tam był i holował :-)JK
    Dzieki Karpiu,tak to czasami już jest na kropkach a jak trafisz na tzw Dzień Pstrąga to wrażenia lepsze niż sex.Dobrze pamietam swój,było to kilka lat temu,dzień pogrzebu papieża,pamietam jak w każdym oknie paliły się świece a ja zawstydzony przemykałem ze złożonym spinem za plecami po uliczkach podmiejskiego Żabna,bo jakoś tak głupio....Po dojściu nad rzekę zaczynam młócić jak zwykle,po godzinie mam jakiegoś niedomiarka i kilówkę na oko,kolejna mija i nic...Dochodzę do nieistniejącego już odcinka pod Dreimostem (teraz jest tam jezioro) i zapada w lesie cisza...nic ,zupełnie nic nie słychać poza szmerem rzeki i pluskiem nurtu na przeszkodach,dziwnie się poczułem,ciary mi przeszły po plecach.Z ramion psychozy wyrywa mnie potężne targnięcie,ląduję potoka pod dwójkę,łapki sie trzęsą gdy staram się ponownie łowić,kilka rzutów schodzę niżej i łup...kolejny tańczy na ogonie,kolejne lądowanie...dziesięć nastepnych kroków,rzut,wobler już trze po kamykach przy brzegu a za nim cetkowana strzała ,woda eksploduje mi pod nogami,kolejne lądowanie zaliczam,tego już za dużo,siadam i palę.Ciśnienie mi spada do 200,wstaje i zaczynam znów łowy za pare kroków,puszczam woblera za wystający głaz,widzę jak schodzi w kipiel i wtedy następuje potworny wręcz atak,targnięcie połączone z wyskokiem nad wodę który luzuje mi żyłkę.Ogromny pstrag zawisa jakby na chwilę nad wodą trzęsąc w świecy łbem,jak dziś widzę te czerwone wielkie kropki,zakrzywioną szczękę,białą kipiel pod nim i krople wody zamarłe w powietrzu które rozświetla zachodzące słońce,fotografia która negatyw wyryła mi w głowie,dosłownie.ON spada ,chlupot wody ,wobler odstrzelony smiga mi koło ucha a ja stoję wryty jak debil jakiś i patrzę nietomny na ten kamień,potem na potarmoszoną żyłkę i banana gebskiego wiszącego na gałęzi.
    Wracam,nie moge skupić myśli,żona patrzy podejrzliwie bo bredze coś od rzeczy.Tak było,zaliczyłem wtedy 5ryb w ciagu czterdziestu minut,każdy byk jak diabli,największego nie wyjąłem choc pamietam go do dziś jak wisi w tych bryzgach wody,jak trzącha łbem.

  • fantastic 2015-01-11 19:54:50

    Dzisiaj z kumplem wybraliśmy się na kropki, mimo wichury i rozlanej rzeki udało się kumplowi wyjąć 45cm.Zaliczyliśmy parę brań i kilka wyjść  .
    luxxxis ładne rybki poławiasz gratuluję i też bym chciał przeżyć taki dzionek nad rzeką no, ale myślę że wszystko przedemną.

  • Forum wedkuje.pl 2015-01-11 20:17:22

    Dziś popołudniu, 30+, wiatr utrudniał celne rzuty.

  • grisza-78 2015-01-11 22:00:35

    Hmm, a oprócz tego ,interesują mnie tylko dzikusy. Ryby z populacji dzikiej , a nie zapuszczonej,przez człowieka. A różnica jest wielka uwierzcie.
    Różnica jest potężna. Przyznam się, że każdy pstrąg potokowy, którego łowię, wraca do wody, natomiast tęczaki lądują na patelni. Nie traktuję ryb introdukowanych ryb z USA do Pl tak, jak naszych, rodzimych, stąd wielki szacunek do potokowca, lipienia, źródlaka, czy innych szlachetnych ryb.

  • khakiprichi 2015-01-12 06:06:07

    Grzegorz nie żebym się czepiał ale....

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pstr%C4%85g_%C5%BAr%C3%B3dlany

    pozdro!!!

  • grisza-78 2015-01-12 09:47:25

    Spoko. Z tym źródlakiem, to tak, że jest go tak mało w Polsce, że praktycznie go nie ma, stąd nie zabijam tych ryb. A tęczaki u mnie są w rzece dlatego, że od czasu do czasu uciekają ze stawów hodowlanych i nie mają praktycznie nic wspólnego z potokowcami. No pstrąg źródlany - masz rację Dawid. Ja się zapędziłem, że to nasza ryba.

  • luxxxis 2015-01-12 10:22:54

    A u mnie nie ma tęczaka;( przez całą swoją pstragową karierę złowiłem tylko dwie sztuki tej gadziny,jedna na wierzycy,drugiego na wdzie,żródlaka nawet nie widziałem.Wielokrotnie słyszałem o ucieczkach z hodowli np na Wdzie,piorunem tworzyły się ekipy które jechały docelowo na odcinek ucieczkowy bo wiadomo-bedą tłukły jak głupie,ale nigdy nie skorzystałem bo jakoś mi to nie leży.Pstrąg to magia,dzikość,a tęczak? dla mnie to świnia,takie wychodowane badziewie,karmione paszą w betonowej studni.Przeciwnikiem jest napewno nie lada ale jakoś mi nie pasuje do tej otoczki i już,co zrobię? tak już mam.

  • grisza-78 2015-01-12 15:29:36

    No i masz rację. Również uważam tęczaki za świnie, czy broilery ;)

  • pikemeister 2015-01-12 15:51:15

    trzeba popierać rodzime gatunki i o nie dbać. Chociaż nie powiem przyłów w postaci tęczaka 2-3 kg będącego w rzece kilka lat to miłe urozmaicenie a i popalić też da :D:D

  • luxxxis 2015-01-12 16:18:48

    trzeba popierać rodzime gatunki i o nie dbać. Chociaż nie powiem przyłów w postaci tęczaka 2-3 kg będącego w rzece kilka lat to miłe urozmaicenie a i popalić też da :D:D

    To fakt,obydwa moje ciagły jak parowóz

  • darek-k77 2015-01-13 19:34:41



Reklama
Reklama