@ nabaka czy to przypadniek nie Radunia ? ;) piękny pstrąg ja ostatnio byłem na Raduni to miałem 3 krótkie, 2 brania i 4 wyjścia. jeden pstrąg tak na oko jakieś 42 cm wychodził mi do wobka ze trzy razy i odprowadzał aż pod same stopy ale nie wziął :D ale frajda była jak na pierwszy wypad :)
Wszystko zależy od charakteru rzeki, na małą rzeczkę z wolniejszym prądem używam Shimano Bestmaster 3 - 15gr.a na rzekę z szybkim nurtem Dragon express 4 - 20gr.Shimano typowa kluska pod woblera nie wiem jak z ceną , ja kupiłem swoją w promocji parę lat temu i nie wiem ile teraz kosztuje, natomiast dragon oscyluje w granicach 200 zł i tu mogę ją polecić.
Osobiście jako delikatniejszy poleciłbym Robinsona diplomata 3-15 g jako mocniejszy np okumę black rock - 5-25 (zaraz za tą okumę ktoś mnie zlinczuje ale mnie bardzo pasuje) - poczytaj na Fors temat - kij na pstrąga będziesz miał duuuużo typów.
W sobotę pierwszy w tym sezonie spacer nad rzeczką w mojej okolicy przyniósł tylko jedno branie - ale jakie! Gdy powoli ściągałem wobler pod prąd, nastąpiło atomowe kopnięcie, które poczułem aż w łokciu. Kij zgiął się w pół, hamulec był dość lekko ustawiony, ryba wybrała nieco żyłki, po czym kręcąc młynki wyszła do powierzchni. Sztuka na oko ok. pół metra. Wtedy dokręciłem hamulec i próbowałem holować, ale kaban poszedł pod mój brzeg, spiął się i tyle. Trwało to ok. 20 sekund. I pytanie gdzie tkwił błąd. Czy należało od razu po zacięciu dokręcić hamulec i siłowo holować rybę? Dodam, że branie nastąpiło ok 12m poniżej mojego stanowiska, pod przeciwległym brzegiem, rzeczka szerokości ok 6m. Kij robinson diplomat topspin 4-15g, żyłka 0,18 mm. Jaką taktykę stosujecie w takich warunkach?
Być może zbyt słabo zaciąłeś rybę ( zwolennicy grubego sprzętu na pstrągi powiedzą, że masz za słaby kij i to był powód ), albo ryba była zapięta dosłownie za skórkę i i tak by się spięła. Nie powinieneś przejmować się tą sytuacją, to był czysty przypadek, jakich akurat ja w swoim życiu miałem pewnie kilkaset.
Powiem tak. Wypadki tego typu się zdażają i jedny sposób to przyjśc jeszcze raz i wdać się w walkę z rybą:) Może trafiłeś na wojownika...
Szczerze mówiąc to mogła się zachaczyć niekoniecznie polujac. Czasami Pstrągi ( są ta terytorialne ryby) odpędzają inne małe np odprowadzając i muskając naszego woblerka a Ty się wkurzasz że coś źle robisz bo nie chce brać. Ryba mogła odganiać wkurzającą ją przynetę i się zachaczyła. zabolało więc chciała się uwolnić. Gdyby to było polowanie raczej byś ją miał w podbieraku. To moja opinia:) Pozdrawiam i walcz o swojego kabana może być godnym przeciwnikiem tylko wypuść później by spotkać się z nim jeszcze raz:)
W sobotę pierwszy w tym sezonie spacer nad rzeczką w mojej okolicy przyniósł tylko jedno branie - ale jakie! Gdy powoli ściągałem wobler pod prąd, nastąpiło atomowe kopnięcie, które poczułem aż w łokciu. Kij zgiął się w pół, hamulec był dość lekko ustawiony, ryba wybrała nieco żyłki, po czym kręcąc młynki wyszła do powierzchni. Sztuka na oko ok. pół metra. Wtedy dokręciłem hamulec i próbowałem holować, ale kaban poszedł pod mój brzeg, spiął się i tyle. Trwało to ok. 20 sekund. I pytanie gdzie tkwił błąd. Czy należało od razu po zacięciu dokręcić hamulec i siłowo holować rybę? Dodam, że branie nastąpiło ok 12m poniżej mojego stanowiska, pod przeciwległym brzegiem, rzeczka szerokości ok 6m. Kij robinson diplomat topspin 4-15g, żyłka 0,18 mm. Jaką taktykę stosujecie w takich warunkach?
Jeśli jesteś "świerzym" pstrągażem stawiam na to,że ryba oszukała już więcej wedkarzy bo takie okazy na 50+ to cwaniaki
Ta akurat żaba ma 5 centów, a skrzydełko jest nr 2. Te 5 cm to korpus żabki, bez nóżek. Mam też same żabki, bez skrzydełek, dociążone główkami różnego typu. W marcu, a może już w końcówce lutego będą nieocenione. Wiem to ;)
Ta akurat żaba ma 5 centów, a skrzydełko jest nr 2. Te 5 cm to korpus żabki, bez nóżek. Mam też same żabki, bez skrzydełek, dociążone główkami różnego typu. W marcu, a może już w końcówce lutego będą nieocenione. Wiem to ;)
Już życzę sukcesów bo sam się nie mogę doczekać wiosny:) ale w zeszłym roku to zima w pełni była w kwietniu:) więc ryby też same nie widzą kiedy co a co dopiero żabki To się nam porobiło.
Sezon 2014 zaczął się dla mnie kiepsko,na sześciu wypadach zaliczyłem ok 30 potokowców,głównie maluchy po ok 30 cm....Żadnego kabaniska nawet nie widziałem...Największe tegoroczne to ryby ok 40cm długości mozolnie dłubane na moich miejscówkach.
witam dzisiejszy wypad nad Radunię bardzo udany. 4 brania, 2 spady i dwie rybki. jeden maluch 24 cm a drugi 44 cm :) fotka i pływają dalej :) i na mnie czekają na następny raz
Sezon 2014 zaczął się dla mnie kiepsko,na sześciu wypadach zaliczyłem ok 30 potokowców,głównie maluchy po ok 30 cm....Żadnego kabaniska nawet nie widziałem...Największe tegoroczne to ryby ok 40cm długości mozolnie dłubane na moich miejscówkach.
Niektórzy wędkarze w tym roku nie mieli jeszcze żadnego kontaktu z kropkiem więc te Twoje 30 sztuk... i choć rybki w większości małe to i tak cieszyłbym się z takiego stanu rzeczy, dobrze jest, to dopiero początek sezonu kolego. Pozdro.
Sezon 2014 zaczął się dla mnie kiepsko,na sześciu wypadach zaliczyłem ok 30 potokowców,głównie maluchy po ok 30 cm....Żadnego kabaniska nawet nie widziałem...Największe tegoroczne to ryby ok 40cm długości mozolnie dłubane na moich miejscówkach.
Niektórzy wędkarze w tym roku nie mieli jeszcze żadnego kontaktu z kropkiem więc te Twoje 30 sztuk... i choć rybki w większości małe to i tak cieszyłbym się z takiego stanu rzeczy, dobrze jest, to dopiero początek sezonu kolego. Pozdro.
Dokładnie nie ma co wybrzydzać, ja mam jedno branie i jeden spad,i nie narzekam :) A 30 małych kropków dobrze rokuje na przyszłość dla twojej rzeki ;) A kabana jeszcze trafisz pozdr!!!!
A to mój 40 centymetrowy pomorski pstrąg.
Pstrąg z pomorskiej rzeczki 40.
ale garb!!!!Ładny ;)
Nie no koledzy nie śpią:) czas znów wyjechać:)
54cm... Piękny. Można wiedzieć, bliżej ujścia Odry czy bliżej źródeł ? Pozdrawiam :)
@ nabaka czy to przypadniek nie Radunia ? ;) piękny pstrąg ja ostatnio byłem na Raduni to miałem 3 krótkie, 2 brania i 4 wyjścia. jeden pstrąg tak na oko jakieś 42 cm wychodził mi do wobka ze trzy razy i odprowadzał aż pod same stopy ale nie wziął :D ale frajda była jak na pierwszy wypad :)
Nie kolego Kacper to pstrąg z wierzycy.
Woda poszła do góry,ale coś się udało wydłubać 32 cm.
Kumpel-43 cm.
Pierwszy w tym roku 33cm, krótki. Pozdrawiam.
Fajny :)Dobrze, że wypuściłeś :)
dzisiejszy wypad calkiem udany (wietcisa).tylko ze same male.pięć w przedziale 20-25 cm i tylko ten 27 cm;)
U mnie to samo. Dziś jeden mały smerf i jedno wyjście trochę poważniejszej ryby.
Ten sam co na filmiku, pozdro.
38cm na obrotówkę ,dziś fajnie gryzły ten z fotki i 18 w przedziale 25-28 cm ,jutro powtórka
Moje pierwsze w tym roku wyjście na pstrąga na mikro rzeczkę. 3 szt.
robson_so1 - pstragi z okolic Żagania.
TomaszN301 łowisz na te pstragi na Nysie czy Kaczawie?
Dzisiaj kilka krótkich i trzy miarowe 32, 33 ,34cm- kumpel dwa na miarę około 32cm, rybki ładnie wypasione.C&R.
32 cm i 6 krótkich
Koledzy możecie polecić jakiś kij na pstrąga taki do 200zł.
32 cm i 6 krótkich
32 też krótki ;)
Wszystko zależy od charakteru rzeki, na małą rzeczkę z wolniejszym prądem używam Shimano Bestmaster 3 - 15gr.a na rzekę z szybkim nurtem Dragon express 4 - 20gr.Shimano typowa kluska pod woblera nie wiem jak z ceną , ja kupiłem swoją w promocji parę lat temu i nie wiem ile teraz kosztuje, natomiast dragon oscyluje w granicach 200 zł i tu mogę ją polecić.
Osobiście jako delikatniejszy poleciłbym Robinsona diplomata 3-15 g jako mocniejszy np okumę black rock - 5-25 (zaraz za tą okumę ktoś mnie zlinczuje ale mnie bardzo pasuje) - poczytaj na Fors temat - kij na pstrąga będziesz miał duuuużo typów.
W związku z wielką presją na pstrąga, wybrałem się na lipka.
14 sztuk, ale nic wielkiego. Głównie w przedziale 25-30 cm.
W sobotę pierwszy w tym sezonie spacer nad rzeczką w mojej okolicy przyniósł tylko jedno branie - ale jakie! Gdy powoli ściągałem wobler pod prąd, nastąpiło atomowe kopnięcie, które poczułem aż w łokciu. Kij zgiął się w pół, hamulec był dość lekko ustawiony, ryba wybrała nieco żyłki, po czym kręcąc młynki wyszła do powierzchni. Sztuka na oko ok. pół metra. Wtedy dokręciłem hamulec i próbowałem holować, ale kaban poszedł pod mój brzeg, spiął się i tyle. Trwało to ok. 20 sekund. I pytanie gdzie tkwił błąd. Czy należało od razu po zacięciu dokręcić hamulec i siłowo holować rybę? Dodam, że branie nastąpiło ok 12m poniżej mojego stanowiska, pod przeciwległym brzegiem, rzeczka szerokości ok 6m. Kij robinson diplomat topspin 4-15g, żyłka 0,18 mm. Jaką taktykę stosujecie w takich warunkach?
Być może zbyt słabo zaciąłeś rybę ( zwolennicy grubego sprzętu na pstrągi powiedzą, że masz za słaby kij i to był powód ), albo ryba była zapięta dosłownie za skórkę i i tak by się spięła. Nie powinieneś przejmować się tą sytuacją, to był czysty przypadek, jakich akurat ja w swoim życiu miałem pewnie kilkaset.
Koledzy możecie polecić jakiś kij na pstrąga taki do 200zł.
Ja używam konger light spin 2.4 7-21gram i jestem zadowolony.
Powiem tak. Wypadki tego typu się zdażają i jedny sposób to przyjśc jeszcze raz i wdać się w walkę z rybą:)
Może trafiłeś na wojownika...
Szczerze mówiąc to mogła się zachaczyć niekoniecznie polujac.
Czasami Pstrągi ( są ta terytorialne ryby) odpędzają inne małe np odprowadzając i muskając naszego woblerka a Ty się wkurzasz że coś źle robisz bo nie chce brać.
Ryba mogła odganiać wkurzającą ją przynetę i się zachaczyła. zabolało więc chciała się uwolnić.
Gdyby to było polowanie raczej byś ją miał w podbieraku.
To moja opinia:)
Pozdrawiam i walcz o swojego kabana może być godnym przeciwnikiem tylko wypuść później by spotkać się z nim jeszcze raz:)
W sobotę pierwszy w tym sezonie spacer nad rzeczką w mojej okolicy przyniósł tylko jedno branie - ale jakie! Gdy powoli ściągałem wobler pod prąd, nastąpiło atomowe kopnięcie, które poczułem aż w łokciu. Kij zgiął się w pół, hamulec był dość lekko ustawiony, ryba wybrała nieco żyłki, po czym kręcąc młynki wyszła do powierzchni. Sztuka na oko ok. pół metra. Wtedy dokręciłem hamulec i próbowałem holować, ale kaban poszedł pod mój brzeg, spiął się i tyle. Trwało to ok. 20 sekund. I pytanie gdzie tkwił błąd. Czy należało od razu po zacięciu dokręcić hamulec i siłowo holować rybę? Dodam, że branie nastąpiło ok 12m poniżej mojego stanowiska, pod przeciwległym brzegiem, rzeczka szerokości ok 6m. Kij robinson diplomat topspin 4-15g, żyłka 0,18 mm. Jaką taktykę stosujecie w takich warunkach?
Jeśli jesteś "świerzym" pstrągażem stawiam na to,że ryba oszukała już więcej wedkarzy bo takie okazy na 50+ to cwaniaki
Jeszcze trochę i zacznie się wiosenne pstrągowe szaleństwo ;)
Fajna żabka
Jeszcze trochę i zacznie się wiosenne pstrągowe szaleństwo ;)
Gdzie Grisza dorwales takie cudo? W kolorze brazowym by mi sie przydala :)
Kumpel z USA mi przysłał caly zestaw żabek ;)
Jakie wymiary ma żabcia?
Jakie wymiary ma żabcia?
Ta akurat żaba ma 5 centów, a skrzydełko jest nr 2. Te 5 cm to korpus żabki, bez nóżek. Mam też same żabki, bez skrzydełek, dociążone główkami różnego typu. W marcu, a może już w końcówce lutego będą nieocenione. Wiem to ;)
Jakie wymiary ma żabcia?
Ta akurat żaba ma 5 centów, a skrzydełko jest nr 2. Te 5 cm to korpus żabki, bez nóżek. Mam też same żabki, bez skrzydełek, dociążone główkami różnego typu. W marcu, a może już w końcówce lutego będą nieocenione. Wiem to ;)
Już życzę sukcesów bo sam się nie mogę doczekać wiosny:)
ale w zeszłym roku to zima w pełni była w kwietniu:) więc ryby też same nie widzą kiedy co a co dopiero żabki
To się nam porobiło.
Sezon 2014 zaczął się dla mnie kiepsko,na sześciu wypadach zaliczyłem ok 30 potokowców,głównie maluchy po ok 30 cm....Żadnego kabaniska nawet nie widziałem...Największe tegoroczne to ryby ok 40cm długości mozolnie dłubane na moich miejscówkach.
Pliki mi nie wchodzą,szlag by to trafił,użzyłem w zmniejszacz pl jakiegoś profilu i pliki są pl zamiast jpg.
witam
dzisiejszy wypad nad Radunię bardzo udany. 4 brania, 2 spady i dwie rybki.
jeden maluch 24 cm a drugi 44 cm :) fotka i pływają dalej :) i na mnie czekają na następny raz
24 cm
44
patrzę tylko z zazdrością na Wasze pstrągi wszystkim gratuluję
Sezon 2014 zaczął się dla mnie kiepsko,na sześciu wypadach zaliczyłem ok 30 potokowców,głównie maluchy po ok 30 cm....Żadnego kabaniska nawet nie widziałem...Największe tegoroczne to ryby ok 40cm długości mozolnie dłubane na moich miejscówkach.
Niektórzy wędkarze w tym roku nie mieli jeszcze żadnego kontaktu z kropkiem więc te Twoje 30 sztuk... i choć rybki w większości małe to i tak cieszyłbym się z takiego stanu rzeczy, dobrze jest, to dopiero początek sezonu kolego. Pozdro.
Sezon 2014 zaczął się dla mnie kiepsko,na sześciu wypadach zaliczyłem ok 30 potokowców,głównie maluchy po ok 30 cm....Żadnego kabaniska nawet nie widziałem...Największe tegoroczne to ryby ok 40cm długości mozolnie dłubane na moich miejscówkach.
Niektórzy wędkarze w tym roku nie mieli jeszcze żadnego kontaktu z kropkiem więc te Twoje 30 sztuk... i choć rybki w większości małe to i tak cieszyłbym się z takiego stanu rzeczy, dobrze jest, to dopiero początek sezonu kolego. Pozdro.
Dokładnie nie ma co wybrzydzać, ja mam jedno branie i jeden spad,i nie narzekam :)
A 30 małych kropków dobrze rokuje na przyszłość dla twojej rzeki ;)
A kabana jeszcze trafisz pozdr!!!!
chu**wa pogoda się szykuje niestety na weekend, ma ostro przymrozić...
Chciałbym załapać już 30 kropków:)
Ja bym uważał że sezon zaczął się mega fantastycznie. już niedługo te kropki bedą większe:)
pierwsza rybka sezonu