Reklama
  • fantastic2017-01-01 14:45:01

    Noworoczny 40-stak.

  • luxxxis 2017-01-01 15:27:19

    A więc konie poszły ...Enty raz w życiu pierwszy stycznia spędziłem nad swoją rzeką tropiąc pstrągi potokowe.
    Dzień zaczął się paskudnie-zaspałem bo dopiero o 8 rano złapałem kontakt z bazą otwierając jedno oko,w pośpiechu wskakiwałem w kombinezon,szukałem gadżetów,prawie się poparzyłem wlewając w siebie dzbanek świeżo zaparzonej kawy i nim stanąłem nad brzegiem rzeki minęła już 9.30... Woda podniesiona,mętnawa,silny wiatr który wrzucał gałązki i liście do wody plus niemiłosierny ból pęknietego na wczorajszych okoniach zęba ( żyłkę przegryzałem i szkliwo mi trzasło) sprawiły że jakoś "bez serca" zabrałem się do rzeczy...
    W ciągu godziny zaliczyłem tylko jedno bicie w które nietrafiłem z zacięciem ,dopiero ok 11 wróciła mi "tomność" umysłu i zacząłem porządnie łowić,do 14.30 podebrałem ze cztery potokowce ,jednego malucha "na balona" oraz zaliczyłem dwa spady większych sztuk.
     

  • luxxxis 2017-01-01 15:28:33

  • luxxxis 2017-01-01 15:31:32

    Generalnie obyło się bez szaleństw, na domiar złego aparat coś mi "zastrajkował" i paskudne zdjęcia robi.

  • Reklama
  • LeoAmator 2017-01-02 16:42:58

    Luxxx toż to do leczenia się nadaje Nowy Rok 8 rano , toż mnie jeszcze o tej porze K.... Kac nie dopadł , a co dopiero nad rzekę.Plany miałem ale kiepsko u mnie z konsekwencją :-) Szczęśliwego Nowego itd.
    P.S. No i gratuluję noworocznych rybek Kolegom.

  • frgrzesiek 2017-01-02 19:14:06

    Witojta!
    ja ze zdjęciami swoich maluchów nie bede tu wyjezdzał przy takich pieknych zdjeciach waszych kropasow;DDD.,w tym roku pierwszego poszło na ilość a nie wielkość,generalnie 10 brań,7 wyjetych w 3 godzinki..ale wszystkie max 25 cm,takze bez szaleństw.kazdy był dłubany,dopiero w 4-5 rzucie siadał.woda rzeczywiscie wyzsza,mętnawa..zobaczymy jak dalej sie sytuacja rozwinie,jutro na wiezyce,takze moze cuś wiekszego sie uwiesi.
    pozdr.

  • luxxxis 2017-01-02 20:38:25

    Luxxx toż to do leczenia się nadaje Nowy Rok 8 rano ...
    Ja nie chlam,całkowity abstynent ze mnie od jakiś 14 lat:) nie że świr,moher ,czy ministrant nawiedzony...co to to nie,nie chlam bo mi nie służy,rzygam dalej niż widzę a lokalny posterunek musi podwajać obsadę...:)
    PASJA leo....to słowo klucz,ja żyję by łowić,dzień wolny nie spędzony nad wodą to dzień bezpowrotnie stracony.
    Frgrzesiek-10 bić? to znaczy się na Wietcisie byłeś,obstawiam okolice działek,ew młyn i ciut poniżej,tam multum "sieczki" . Poniżej czwarty z wczoraj,jutro idę po następne,mam namierzone bestyję przy której krajówka Miłka może wymięknąć,temu czadu dam w piątek.

  • pstrag222 2017-01-02 20:48:46

    szacun Lux

  • Reklama
  • frgrzesiek 2017-01-02 21:42:34

    lux,dokładnie wietcisa,ale inny odcinek...zycze powodzenia w tropieniu krokodyla;)

  • LeoAmator 2017-01-03 15:03:19

    Luxxxis wiem i za to Twoje pojmowanie pasji podziwiam :-))) ale na codzienne łowy niestety czas mi nie pozwala a i odległości do wody pewnie mamy trochę większe :-(

  • pstrag222 2017-01-03 17:33:52

    dziś nic nie udało się złowić , zero brań, zero wyjść

  • luxxxis 2017-01-03 19:38:17

    Luxxxis wiem i za to Twoje pojmowanie pasji podziwiam :-))) ale na codzienne łowy niestety czas mi nie pozwala a i odległości do wody pewnie mamy trochę większe :-(
    Tylko współczuć...U mnie z czasem dosyć dobrze,mało pracuję ale za to treściwie i stosunkowo dochodowo,a odległości do wody mierzę w minutach bądż długości odpalonego pod klatką papierosa.
    Pojmowanie pasji powiadasz... to nie tak... moim naturalnym środowiskiem jest miejsce gdzie kończy się woda a zaczyna brzeg,ot co,tam najlepiej się czuję.

    Dzisiejsze pstrągowanko już za mną,nadzieję miałem na kubeł adrenaliny a dostałem ino pół kubusia.
    Zacząłem łowy ok 10.30 a zakończyłem o 15,przez pierwsze 1,5 godzinki ani skubnięcia nie miałem,dopiero gdy zmieniłem odcinek na "miejski" do głosu doszły pierwsze ryby--dwa knoty na może 35cm,jeden mniejszy,-ryba dnia na tłuste 50 wypieła się po kilkuminutowej próbie podebrania jej na pionowej skarpie.Do lustra wody miałem ze dwa metry w pionie,z prawej krzaki,z lewej krzaki i nijak pomysłu nawet aby jakoś tam zejść na dół i zgarnąć gada w podbierak,muszę sobie sprawić jakiś taki teleskopowy "na guzik" bo to juz któryś raz gdy straciłem fajną rybę w takim terenie.
    Tak więc bez szaleństw ,jedyny pozytyw z dzisiejszego wypadu to fakt że mój nowy potokowy patyk dobrze "leży" mi w dłoni i że wbrew wcześniejszym obawom dobrze się na niego łowi.
    Na pw dostałem kilka pytań na co łowię o tej porze roku kropki,wrzucam więc w ten wątek "zbiorcze" zdjęcie kilku killerów.

  • Reklama
  • luxxxis 2017-01-03 20:03:17

    Teraz krótki opis
    -najmniejsze białe i perłowe gumisie służą do "obstukiwania" dna
    -banjo-tymi uprawiam "spływ",wersja z dozbrojką robi w dni gdy biją zamknietym pyskiem bądż gdy łowię na płytkiej wodzie ,twister z rzędu to samo
    -żaba i to bite siekierą wachadło mają największe wzięcie podczas "grania" w jednym miejscu na upatrzonego
    -nimfy,obciążone jak diabli,służą tak samo jak białe twisterki do obstukiwania i turlania po dnie-to chyba najlepsza metoda na ospałe,żerujące na otoczakach ryby.

    Woblery o tej porze roku z rzadka wieszam na agrafce,jeśli już to tylko silnie kopiące,nie te które drobno biją tylko mocno i silnie,np banany gębskiego,ten ze zdjęcia to akurat Gąbkor,niegłupi choć słabo "daje",zazwyczaj muszę je sobie podrobić nieco modyfikując ster.
    Ciekawi mnie również fakt że wiele razy pytano mnie "gdzie i na co" a nikt nie spytał "jak" ,w zimowym potokowaniu większe znaczenie ma to "jak" właśnie a nie wabik i miejscówka.

  • SlawekNikt 2017-01-03 20:21:34

    Ja nie chlam,całkowity abstynent ze mnie od jakiś 14 lat:) nie że świr,moher ,czy ministrant nawiedzony...co to to nie,nie chlam bo mi nie służy,rzygam dalej niż widzę a lokalny posterunek musi podwajać obsadę...:) Dobre he he he ... u mnie pstrąga nie uświadczę raczej, dlatego chwilowe i trochę przymusowe zawieszenie broni ;-)

  • pikemeister 2017-01-03 20:55:40

    Lux nie dzubały dzisiaj....na wdzie jeden kontakt i to wszystko....śnieg je wystraszył ;)

  • luxxxis 2017-01-07 12:25:09

    Ale syf... Od dwóch dni,wolnych dni,jestem uwięziony w domu.
    Nagły atak zimy w StG zaskoczył wszystko i wszystkich,nawaliło meter śniegu a temperatura spadła do minus 18st w nocy,rzeką płynie śryż,drogi nieprzejezdne,ścieżki zasypane w cholerę.
    Wczoraj nie wytrzymałem i przy dyszce mrozu popędziłem najkrótszą drogą nad rzekę,po przejściu 30m wzdłuż jej brzegu pot spływał mi nawet po j...ch---takie zaspy są,a przedzieranie się przez nie jest jak triathlon.
    Co dwa rzuty żyłka przypomina różaniec,przelotki zamarzają,kawałki płynącego lodu czepiają się za żyłkę i wynoszą gumę na wierzch.
    Po godzinie odpuściłem zziajany jak pies,jutro będzie lepiej,temperatura idzie w górę,autko odkopałem,jutro ruszam wyżej na odcinek który nie zamarza.

  • luxxxis 2017-01-07 12:26:19

    Śladów nie ma ...

  • Reklama
  • jaworskijacek05 2017-01-07 21:25:59

    Daniel , a już mieliśmy do Ciebie dzwonić i umówić się na jakiś wspólny spacerek tak jak w zeszłym roku.
    Tylko w tym roku to juz zawitamy z odpowiednim sprzętem :-)

     

  • SebekKry 2017-01-07 21:38:38

    Też zaliczyłem dzisiaj wyprawę przy -11. Niestety warunki nad rzeką nie pozwoliły łowić.

  • luxxxis 2017-01-08 17:25:53

    Daniel , a już mieliśmy do Ciebie dzwonić i umówić się na jakiś wspólny spacerek tak jak w zeszłym roku.
    Tylko w tym roku to juz zawitamy z odpowiednim sprzętem :-)

      Odpowiednim czyli sandaczowym jak podsumował go kolega :)

    Dzisiejsze pstrągowanko już za mną,od 10 do 14 grasowałem nad rzeką przy minus 9 stC,mozolnie brnąłem przez śniegi niczym jakiś traper z alaski. Ryby jakoś specjalnie nie współpracowały,zaliczyłem trzy pobicia "takich sobie "kropków,na oko czterdziestaki ,jeden na plus.
    Wynik może byłby lepszy gdyby ale techniczne problemy spowodowane mrozem i zasypanym terenem wpłynęły na mój "zasięg"--odcinek jaki zazwyczaj robię na raz teraz musiałem podzielić na pół .Dodatkowo po godzince spinningowania zmarzły mi paluchy i siłą rzeczy rozpalić musiałem ognicho.

  • luxxxis 2017-01-08 17:26:32

  • luxxxis 2017-01-08 17:28:08

    A poligon wyglądał tak ...

  • gamer19966 2017-01-09 08:29:54

    Luxxxis co to za kołowrotek?

  • luxxxis 2017-01-09 15:59:15

    Luxxxis co to za kołowrotek?
    Team Dragon FD 1020iX,nowość na 2017r,chyba jeszcze nie do kupienia

  • Reklama
  • zbynio5o 2017-01-09 23:12:14

    Na przedpłaty jest, realizacja w 2020 r.

  • luxxxis 2017-01-14 19:25:42

    Cholera... co to ma być??? Dwa tygodnie sezonu na potoka za nami i ledwo parę wpisów na krzyż? Czas się chyba oderwać od roboty bo wątek szlag trafi ...:)

    Pizga,śniegu po pas,rzeka na wyższych odcinkach skuta lodem,więc cóż począć? trza pod własnym płotem łowić ...Dzisiaj trzy kropki "na szybkiego",jeden dał drapaka.

  • luxxxis 2017-01-14 19:26:44

  • ZanderHunter 2017-01-14 20:07:09

    Jak ja Ci tych pstrągów zazdraszczam..Lux..mieć.taką wodę pod nosem z takimi kropasami...marzenie...:) pięknie wybarwione w zimowej scenerii miód malina...:)

  • myku87 2017-01-15 08:15:28

    U mnie ryby porozstawiane są po kontach. Jest tyle kormoranow że łapać się nie da. Jak nie od dołu to od góry napływają na miejscówki. Wczoraj z rana zdążyłem obłowić dwa miejsca a reszta była juj spalona przez ptaki.

  • luxxxis 2017-01-15 17:03:54

    Jak ja Ci tych pstrągów zazdraszczam..Lux..mieć.taką wodę pod nosem z takimi kropasami...marzenie...:) pięknie wybarwione w zimowej scenerii miód malina...:)
    Woda trudna jak diabli,kropki rozstawione wybitnie odcinkami i z takimi upodobaniami że nie jestem w stanie tego opisać,nic się tu kupy nie trzyma.
    Przykład- --zeszły rok,jedna dwójka kolegów łowi niżej druga ze 2km wyżej,jedni na odcinku 100m zaliczają prostowanie haków,rwanie żyłek,życiówki,hole co o atak serca przyprawiają a drudzy po paru godz zchodzą z wody z 1 niemiarkiem na koncie.
    Ci co połowili pełni nadziei wracają raz za razem...po dwudziestu pustych wyprawach poddają się na rok... Taka jest Wierza,nie ma zmiłuj.

    Dzisiaj zaś dreptałem za kropkiem,ale jakoś tak bez "serca"...Rutynowo poszedłem dla samego wyjścia z domu,zaliczyłem dwa hole 40-tek może,zjadłem nad wodą,pobajerowałem z kolegami co telepali się aż z Elbląga,ot takie "integracyjne" trzy godzinki .Ryb nie uwieczniałem bo jakieś takie niewarte były,jedną fajną złowił kolega Skobel ale niestety zdjęcia wpuścić nie wypada bez jego zgody.

  • myku87 2017-01-16 15:42:10

    @Luxxxis nie macie problemów z kormoranami? U mnie nie da się łapać bo ryby są pochowane w zwaliskach.  

  • luxxxis 2017-01-16 17:12:09

    @Luxxxis nie macie problemów z kormoranami? U mnie nie da się łapać bo ryby są pochowane w zwaliskach.  
    Kormorany u nas mają stracha lądować,nie widuję ich często,kaczki,łabędzie,baaaa-nawet bielika widziałem ale kormorany to rzadkość.
    Nasze ryby też się "kitrają" jak diabli ale wprawny łowca potrafi je wyłuskać spośród badyli,czasem ale piekielnie rzadko wychodzą falangą na żer,gdy trafisz na takie coś to masz co wspominać przez lata całe.
    Ci moi koledzy z posta powyżej mieli wtedy na odcinku żerowy amok,pierwsze wyjście żaby,wszystkie ubooty ustawiły się w korycie na czystym terenie gdzie mogły lustrować co tam niesie nurt...Pamiętam jak Skobla napastowałem o zmianę żyłki w aucie na grubszą,pamiętam jak zniecierpliwiony machnął ręką,i pamietam też jak trzęsła mu się broda gdy potok w 1 szym ataku zrobił z niej pędzel :)
    To się nazywa "dzień pstrąga" w naszym slangu,ja przeżyłem go 2 razy i mam co pamiętać oj mam ...
    Nad rzeką zrobiło się nagle cicho,w oddali dzwony zaczeły bić bo akurat był pogrzeb papieża,ja byłem już po 2 godzinnej tułaczce ze spinem,miałem jednego z 1,5kg i jakąś 40-tkę na koncie.
    Do końca odcinka zostało mi z 300m może i wtedy się zaczęło...co luka między drzewami to strzał zaliczałem-ale nie jakieś tam unijne pstrążki,co to to nie...
    Waliły takie że nie sposób było je wytarmosić,jeden w świecy urwał mi 0,22 byrona,drugi sprostował hak na kotwicy,trzeci z siłą uboota skrył się 20m niżej pod drzewem,i tak jeszcze trzy razy...Wyjąłem wtedy tylko dwie ryby poza tymi wcześniejszymi ale za to k...wa jakie....
    Żarcie trwało ze 30 minut i wszystko ucichło,ja byłem jak na chaju...gdy wróciłem do domu to żona podejrzliwie mnie obwąchiwała choć wie że nie piję.
    Ech...rozmarzyłem się,i zaś będę musiał coś wymyśleć aby jutro stanąć nad brzegiem rzeki.

  • myku87 2017-01-16 18:31:28

    U mnie niestety jest tyle ptactwa że jedyna możliwość połapania to pilnowanie jakiejś większej miejscówki. Otwarty teren ze zwaliskami tak aby kormorany z daleka widziały człowieka. W tedy nie zbliżają sie na 100m o ile cię widzą. Jeśli człowiek zna rzekę i wie gdzie ryby grupóją się zimą morze troszkę połapać. No i tak jak pisałęś albo będą brały od rana albo będziesz biczował wodę 3 h i nie będzie kontaktu z rybą a w 4h zaczyna się bajka. 

  • luxxxis 2017-01-18 17:37:58

    Dzisiaj przeżyłem miłe zaskoczenie-odcinek jaki już "skreśliłem" obdarzył mnie 3 takimi sobie pstrągami,1 szczupłym ze 65-70cm i stratą większego który przewinął się i załapał żyłkę na ząb.
    A już myślałem że lipa będzie bo wydawał się martwy,z nudów tam polazłem na trzy godzinki.

  • luxxxis 2017-01-21 16:14:48

    ?
    Wcieło jakieś pokojowe wpisy i zdjęcie,wcieło stronę 1 ...Mam dość.

  • ryukon1975 2017-01-21 16:31:47

    Można wejść w stronę 1 przez wyszukiwarkę, zajmuje to jednak znacznie więcej czasu. :)

    http://forum.wedkuje.pl/p/pstrag/9378
     

  • luxxxis 2017-01-21 20:24:36

    Nooo,jakiegoś renamenta dziś chyba ONE robiły,"wcięte" uprzednio posty i zdjęcie mego flądra pojawiło się znowu.
    W takim bądż razie jutro trzeba będzie poszczuć konkurencję o ile znajdę sobie parę metrów niezamarzniętej wody,bo póki co jedyny wolny od lodu odcinek mam już tak zdeptany że trawa tam rosnąć nie będzie a pstrągi to z ręki mi jedzą-oswoiłem je.
    Wszystko co powyżej StG -pod lodem,środek tj.poniżej tamy dreimost-niezamarza bo zrzut robi się z dna głębokiego zbiornika,odcinki poniżej albo puszczają właśnie albo już to zrobiły i okazyjnie podwoiły swój stan po mega odwilży,a co taka robi z wodą poniżej większego miasta wie każdy kto kiedyś tu łowił. Walona na potęgę sól plus hektolitry pośniegówki wprowadzają ryby w paskudne humorki.

  • luxxxis 2017-01-22 19:32:11

    Dzisiaj z nudów po czterodniowym choróbsku dowlokłem się na najbardziej oblegany ,najbardziej rozdeptany odcinek rzeki,ale za to niezamarznięty.
    Woda wysoka i zapierdziela jak diabli,trochę trącona a wzdłuż brzegów fajne udeptane ścieżki,dodatkowo schodząc w jar wpadłem w poślizg i ostatnie 20m w dół pokonałem na własnej d...ie.
    Zaliczyłem dwa mizerne potokowce i trzy lipienie.

  • luxxxis 2017-01-22 19:33:52

    To chyba te...

  • luxxxis 2017-01-26 20:21:37

    TOMUŚ---proszę,budżetówka kosi.

  • luxxxis 2017-01-26 20:22:20

  • luxxxis 2017-01-26 20:23:12

  • luxxxis 2017-01-26 20:23:55

  • luxxxis 2017-01-26 20:24:46

  • luxxxis 2017-01-26 20:30:07

    To połowa ryb Tomasie,z 1 wyprawy.

  • Venca 2017-01-30 10:25:25

    Mocie fajnie u nas sie eszcze nieśmi chytać...
    Za to można jeździć na nartach...

  • luxxxis 2017-01-30 17:36:37

    I tyż jest fajnie ...:)

  • szymon6 2017-02-01 20:49:55

    Dobry wieczór. Generalnie to nie wiem od czego zacząć bo nie ukrywam, liczę się z tym, że mogę być z marszu potraktowany jako "non grata" i z góry skazany na ostracyzm ale co mi zależy, spróbuję. Panowie, trafił mi się urlop wyjątkowy bo nie przypadający jak od kilku lat wstecz na wrzesień bądź październik a właśnie na teraz a że zawsze po cichu marzyłem o tym, by móc połowić na pomorskich rzeczkach, to i tak cel obrałem. Generalnie do rzeczy. Odkąd uganiam się za kropkami to zawsze chciałem odwiedzić Wietcise. Panowie, bylibyście skłonni cookolwiek podpowiedzieć? Gdzie, jak dojechać, co warto mieć w pudelku? Naprawdę każdy gest z waszej strony na wagę złota. Zrozumiane, ze światek pstrągarski to światek skryty ale byłbym bardzo wdzięczny za jakiekolwiek wskazówki. Wszystkie rybki wypuszczam i podchodzę do nich z olbrzymia estyma, jak i do całej otaczającej mnie podczas łowienia przyrody. Łowie tylko i wyłacznie bezzadziorami, nie lowię tez w temperaturach ujemnych co by nie narazić ich skrzeli na wdarcie się jakichkolwiek zarazków. Coś tam małym kroczkami sobie uzbierałem ale chciałbym również poznać Wasze zdanie. Będe na Pomorzu dosłownie kilka dni i nie ukrywam, lwią czesc tego czasu chciałbym poświęcic Wietcisie. Z góry dziękuje Pozdrawiam,
    Szymon.

  • luxxxis 2017-02-02 19:25:00

    Wietcisa? daj mi na pw znać co chcesz wiedzieć,gdzie planujesz łowić i takie tam ...Tutaj wątku zawalać nie będziemy.

  • szymon6 2017-02-04 01:06:33

    Luxxxis, wiadomość na privie. Pzdr.

  • luxxxis 2017-02-04 15:14:22

    Co tak tu cienko ? nikt kropków nie łowi? chcąc niechcąc muszę coś znowu zapodac bo wątek zejdzie....
     
    Ostatnio dzieje się,oj dzieje... srednia wagowa podskoczyła ,ilościowa też. Dzisiejszy wypad zakończony bilansem 45,48,51 i ponad 9 lipieni



Reklama
Reklama