Łowią, łowią, ale tylko Tobie biorą! ;) Piękne kropasy! Gratuluje ;) Ja dzis na Kaczawie - totalne echo, ale jutro jadę nad mój ukochany Bóbr, mam nadzieję, że uda się "naprawdę" rozpocząć sezon ;)
Łowią, łowią, ale tylko Tobie biorą! ;) Piękne kropasy! Gratuluje ;) Ja dzis na Kaczawie - totalne echo, ale jutro jadę nad mój ukochany Bóbr, mam nadzieję, że uda się "naprawdę" rozpocząć sezon ;)
Niedobrze...niedługo mnie ktoś kamieniami obrzuci...:) Dzisiaj odpuściłem,za zimno i "przełowiony" jestem.Odcinek oddałem kolegom,niech się pobawią.
Wkurzasz normalnych ludzi którym zamarzły rzeki, rzeczółki i strumyki a o potokach nie wspomnę. Setny raz sprawdziłem pudełka, młynki i enty raz przejechałem irchą kijaszki... . Nie drażnij spokojnych ludzi bo i tacy są gotowi aby komuś namolnemu krzywdę uczynić a odległość mam tu znikome znaczenie... . Zaczynam cię nie lubić... .
Wkurzasz normalnych ludzi którym zamarzły rzeki, rzeczółki i strumyki a o potokach nie wspomnę. Setny raz sprawdziłem pudełka, młynki i enty raz przejechałem irchą kijaszki... . Nie drażnij spokojnych ludzi bo i tacy są gotowi aby komuś namolnemu krzywdę uczynić a odległość mam tu znikome znaczenie... . Zaczynam cię nie lubić... .
"Wkurzam"? ...to niedobrze. Idąc jutro na kropki zminimalizuję swoje szanse--zamiast haka użyję pętelki,specjalnie dla was panowie.
Niestety wiem jak to jest gdy człek spałowany na ryby jak szczerbaty na suchary a nie ma gdzie łowić,znam to...coprawda z książek ale znam:)
Moje wody też skuła zima,wolny od lodu jest tylko 1 odcinek,niesie cieplejszą wodę z zaporówki ciut powyżej i tam co rusz chodzę.Nudne to jak diabli gdy non stop widujesz te same krzakory i chodzisz po własnych śladach,na domiar złego zaczęły mi brać te same ryby.
Jeszcze niedawno dla "świeżości" i odmiany zmieniałem brzeg przechodząc przez bród ale z racji ilości wypadów teraz już ten zabieg nie wystarcza...
Biedny ja...Jutro znowu tam idę,pewnie znowu złowię te same 50-tki...Biedny ja...
No to chyba Grzegorz nie zostaje nam nic innego jak wjazd na chate do Daniela . Oj bidny będzie chłopina :)
Ty jeszcze mojej teściowej nie widziałeś,jedno tyknięcie brewką i wali do tętnicy jak strzała komancza...Uścisk szczęk sprawia że rosły chłop na długości metra w trzech miejscach pęka od razu,a ma 1 ząb....Mam jej oddać sztuczną szufladę którą zarekwirowałem po akcji "krzyż" pod sejmem? odradzam...
Hej luxxxis!
Czy temat ze stycznia tzn. nie czym i gdzie ,ale jak .... jest jeszcze aktualny?
Jestem z Częstochowy. Od 2 lat staram sie łapać potokowce.
Łowię na górnej Warcie. Pare sztuk przechytrzylem. Może nie ma tam okazów, ale nie wyobrażam sobie innegi początku roku....
Chodzi mi bardziej o zimowe kropki..
Jest szansa na jakieś info .
Może być na priv.
Pozdrawiam!
Witam Kolegów . Jestem z Łodzi i niebawem do 15 marca odwiedzę Zachodniopomorskie. Będę trzy dni w miescowości Wapnica. Bardzo chetnie wybrałbym się gdzieś na kropka tylko nie mam pojęcia gdzie . Bez problemu mogę podjechać gdzieś 50, 60 km jeżeli byłaby taka potrzeba . Bardzo proszę o jakieś informacje . Dzięki i pozdrawiam
Myślisz? nie chcę Kabana irytować... Cisnienie mu skoczy i będę miał chłopa na sumieniu...
Kibice muszą poczekać do weekendu,wtedy robię atak z lądu ,ziemi i powietrza.Ostatnie 2,5 tygodnia to na moich wodach dramat--idzie strasznie wysoka woda i powoli schodzi gdyż tamy ją trzymają.Poniżej "firmowy" lipek na kamyku--od dwóch tygodni ten kamyk jest jakieś 70cm pod wodą,w momencie "sesji" wystawał na 30cm to sobie wyobraż jakie tsunami zapieprza...
zdjęcie kozak!!
Nooo,Waldi tu wspiął się na wyżyny...Ma rękę jak diabli do "wychwycenia" banalnego "czegoś"...Dla mnie ten lipek był jak płotka,blady,ani duży ani mały,ot pospolity do zesrania,ten z niego zrobił perełkę...Tu forum zabiera ciutek pikseli ale w normalnej rozdzielczości mózg staje-ta fota była jakiś czas na stronie dragona i tam sobie wyglądała...Ponizej fota z "odrzutu" kręćka--zobacz jak rotor uchwycony--w ciągłości ,jak felga przy 100 na godzine.
-marudząca o zakupach żona,kij w bagażniku,1 mepps 2,promocja w Lidlu nęcąca tłum kobiet,1 zepsuta kasa powodująca kolejki...
-Przyrządzanie--jedziesz,wchodzisz,pchasz wózek,po 40 minutach skacze ci ciśnienie na widok dłuuuuuuuugiej kolejki "pśapsiółek",opuszczasz Lidla,odpalasz peta,schodzisz do rzeki 15 metrów niżej....Oddajesz 2 rzuty kontrolne,bluzgasz menela co papierosa chce,oddajesz trzeci rzut i BUMMMM...Podbierasz ręką,fotografujesz,wracasz do auta,po drodze słuchasz że znowu masz kurtkę uświnioną od błota a na kolanach spodni plamy...Podjeżdżasz pod blok...
Gotowe...
Koledzy jedyna osoba która może zazdrość to Ja. Pierwszy moja myśl. To jak ja mu zazdroszczę. Kropki łapie od zawsze. Niestety jestem z Łodzi więc do najbliższej i to w dodatku Tajnej rzeki mam 70 km. :(. Jak widzę taką piękną rybę zlapaną pod domem to po prostu.....ahh. Co tu gadać. Wielkie gratulacje i życzę " zazdroszczę " wspaniałych sukcesów.
Uff...w końcu trochę luzu...Dwa tygodnie orałem remont,do krwi z nosa,po 12godzin na dobę przez 7 dni w tygodniu...Na rybach nawet nie byłem.Do dzisiaj :)
Rano skoro świt zameldowałem się nad rzeką,obolały,sponiewierany,pocharatany,z zakwasami że jasny ch...j...
Kropki doceniły moje poświęcenie i w krótkim czasie podebrałem 3 sztuki,potem kolejne trzy.
Co ciekawe--2 szt miałem już wcześniej w podbieraku,chyba w styczniu-one pozują.
Fajnie tłuściutki,taki spaślonek jak wali w kija to aż miło,bynajmniej moje tak mają. Teraz biegam za nimi ciut rzadziej-raz,dwa wypady na tydzień,i jakoś tak "bez serca"...Nigdy nie przepadałem za polowaniem na potoka w ciepłych miesiącach roku--chmary kąsających gadzin,pot lejący się z czoła i więcej brań drobniejszych sztuk,wolę zimę i hardkor. Jednak aby jakoś przetrwać te naście dni do 1.05 to obrabiam najbliższe odcinki,czasem za kleniki się wezmę...Dominują ryby 38-45 w kropki i klenie max 40.Wabik nr 1 "na teraz" to gumowa żabka relax-a na główce która "wypycha" ją do lustra wody-taka płaska,nazwa mi uleciała..
Fajnie tłuściutki,taki spaślonek jak wali w kija to aż miło,bynajmniej moje tak mają. Teraz biegam za nimi ciut rzadziej-raz,dwa wypady na tydzień,i jakoś tak "bez serca"...Nigdy nie przepadałem za polowaniem na potoka w ciepłych miesiącach roku--chmary kąsających gadzin,pot lejący się z czoła i więcej brań drobniejszych sztuk,wolę zimę i hardkor. Jednak aby jakoś przetrwać te naście dni do 1.05 to obrabiam najbliższe odcinki,czasem za kleniki się wezmę...Dominują ryby 38-45 w kropki i klenie max 40.Wabik nr 1 "na teraz" to gumowa żabka relax-a na główce która "wypycha" ją do lustra wody-taka płaska,nazwa mi uleciała..
Dzisiaj powtórka na innym odcinku i znowu to samo wszystkie waliły zamkniętym pyskiem, czy to wobler czy obrotówka czy taż żabka, coś im niepasuje .
Dzisiaj powtórka na innym odcinku i znowu to samo wszystkie waliły zamkniętym pyskiem, czy to wobler czy obrotówka czy taż żabka, coś im niepasuje .
One tak mają...jak żreć nie chcą to biją z agresji i terytorializmu.Na liczbę udanych zacięć pomaga dołożenie jeszcze jednego kółeczka łącznikowego w tylnej kotwicy wobka--robi się taki "przegub",u mnie działa-u ciebie też może.
Popróbuj na "naturę"-żabska albo jakieś silikonowe podróby robactwa,w słońcu na czarne wabiki,w bankówkach zatrzymaj się na dłużej i pobaw się przynętą...--takie tam sposoby na przeżarte ryby...
Dzisiaj miałem luz i skończyło się nad rzeką...Parę kropków dostałem na spinningową nimfę ale konusowatych,ze dwa na woblera,i jedno zejście z gumowej żaby zaliczyłem -ale to był już rodzynek na dobre 55cm.
Obudziły się też durne lipienie i kilkanascie wypinałem z nimf.
Ot tak z grubsza...Dobrze że do maja niedaleko bo wykończą mnie te letnie kropkowania...Leziesz przez krzakory zasapany jak mops,latające bestie szwedzki stół z ciebie robią,rano zimno,pózniej gorąco i pot spływa ciurem po plecach.....
A tu znowu cisza...Czy nikt na tym największym w Polsce portalu nie łowi pstrągów??? Sam muszę robotę odwalać...
Tego nazwałem Bumerang--drugi raz na kiju w 1 tydzień:)
"Bumerang" z zeszłej niedzieli
Łowią, łowią, ale tylko Tobie biorą! ;) Piękne kropasy! Gratuluje ;) Ja dzis na Kaczawie - totalne echo, ale jutro jadę nad mój ukochany Bóbr, mam nadzieję, że uda się "naprawdę" rozpocząć sezon ;)
Łowią, łowią, ale tylko Tobie biorą! ;) Piękne kropasy! Gratuluje ;) Ja dzis na Kaczawie - totalne echo, ale jutro jadę nad mój ukochany Bóbr, mam nadzieję, że uda się "naprawdę" rozpocząć sezon ;) Niedobrze...niedługo mnie ktoś kamieniami obrzuci...:) Dzisiaj odpuściłem,za zimno i "przełowiony" jestem.Odcinek oddałem kolegom,niech się pobawią.
Wkurzasz normalnych ludzi którym zamarzły rzeki, rzeczółki i strumyki a o potokach nie wspomnę. Setny raz sprawdziłem pudełka, młynki i enty raz przejechałem irchą kijaszki... . Nie drażnij spokojnych ludzi bo i tacy są gotowi aby komuś namolnemu krzywdę uczynić a odległość mam tu znikome znaczenie... . Zaczynam cię nie lubić... .
Wkurzasz normalnych ludzi którym zamarzły rzeki, rzeczółki i strumyki a o potokach nie wspomnę. Setny raz sprawdziłem pudełka, młynki i enty raz przejechałem irchą kijaszki... . Nie drażnij spokojnych ludzi bo i tacy są gotowi aby komuś namolnemu krzywdę uczynić a odległość mam tu znikome znaczenie... . Zaczynam cię nie lubić... .
Nie jesteś sam
"Wkurzam"? ...to niedobrze. Idąc jutro na kropki zminimalizuję swoje szanse--zamiast haka użyję pętelki,specjalnie dla was panowie.
Niestety wiem jak to jest gdy człek spałowany na ryby jak szczerbaty na suchary a nie ma gdzie łowić,znam to...coprawda z książek ale znam:)
Moje wody też skuła zima,wolny od lodu jest tylko 1 odcinek,niesie cieplejszą wodę z zaporówki ciut powyżej i tam co rusz chodzę.Nudne to jak diabli gdy non stop widujesz te same krzakory i chodzisz po własnych śladach,na domiar złego zaczęły mi brać te same ryby.
Jeszcze niedawno dla "świeżości" i odmiany zmieniałem brzeg przechodząc przez bród ale z racji ilości wypadów teraz już ten zabieg nie wystarcza...
Biedny ja...Jutro znowu tam idę,pewnie znowu złowię te same 50-tki...Biedny ja...
No to chyba Grzegorz nie zostaje nam nic innego jak wjazd na chate do Daniela . Oj bidny będzie chłopina :)
No to chyba Grzegorz nie zostaje nam nic innego jak wjazd na chate do Daniela . Oj bidny będzie chłopina :) Ty jeszcze mojej teściowej nie widziałeś,jedno tyknięcie brewką i wali do tętnicy jak strzała komancza...Uścisk szczęk sprawia że rosły chłop na długości metra w trzech miejscach pęka od razu,a ma 1 ząb....Mam jej oddać sztuczną szufladę którą zarekwirowałem po akcji "krzyż" pod sejmem? odradzam...
Nie ma takiej kobitki żeby nie dało się z nią dogadać :)))
Hej luxxxis!
Czy temat ze stycznia tzn. nie czym i gdzie ,ale jak .... jest jeszcze aktualny?
Jestem z Częstochowy. Od 2 lat staram sie łapać potokowce.
Łowię na górnej Warcie. Pare sztuk przechytrzylem. Może nie ma tam okazów, ale nie wyobrażam sobie innegi początku roku....
Chodzi mi bardziej o zimowe kropki..
Jest szansa na jakieś info .
Może być na priv.
Pozdrawiam!
Durne pytanie... Dlaczego miałby być z tym problem? wal na pw o co chcesz i kiedy chcesz,to nie kłopot odpisać.
Witam Kolegów . Jestem z Łodzi i niebawem do 15 marca odwiedzę Zachodniopomorskie. Będę trzy dni w miescowości Wapnica. Bardzo chetnie wybrałbym się gdzieś na kropka tylko nie mam pojęcia gdzie . Bez problemu mogę podjechać gdzieś 50, 60 km jeżeli byłaby taka potrzeba . Bardzo proszę o jakieś informacje . Dzięki i pozdrawiam
luxxxis coś w ch*.... walisz z kropkami, powoli kibice czekają na jakąś fotorelację.... :D Nad Wdą sieczka, sieczka, sieczka.....i tak w kółko....:)
Myślisz? nie chcę Kabana irytować... Cisnienie mu skoczy i będę miał chłopa na sumieniu...
Kibice muszą poczekać do weekendu,wtedy robię atak z lądu ,ziemi i powietrza.Ostatnie 2,5 tygodnia to na moich wodach dramat--idzie strasznie wysoka woda i powoli schodzi gdyż tamy ją trzymają.Poniżej "firmowy" lipek na kamyku--od dwóch tygodni ten kamyk jest jakieś 70cm pod wodą,w momencie "sesji" wystawał na 30cm to sobie wyobraż jakie tsunami zapieprza...
zdjęcie kozak!!
zdjęcie kozak!! Sceneria zdecydowanie tak.
zdjęcie kozak!!
Nooo,Waldi tu wspiął się na wyżyny...Ma rękę jak diabli do "wychwycenia" banalnego "czegoś"...Dla mnie ten lipek był jak płotka,blady,ani duży ani mały,ot pospolity do zesrania,ten z niego zrobił perełkę...Tu forum zabiera ciutek pikseli ale w normalnej rozdzielczości mózg staje-ta fota była jakiś czas na stronie dragona i tam sobie wyglądała...Ponizej fota z "odrzutu" kręćka--zobacz jak rotor uchwycony--w ciągłości ,jak felga przy 100 na godzine.
Przepis na szybką "50" tkę--składniki:
-marudząca o zakupach żona,kij w bagażniku,1 mepps 2,promocja w Lidlu nęcąca tłum kobiet,1 zepsuta kasa powodująca kolejki...
-Przyrządzanie--jedziesz,wchodzisz,pchasz wózek,po 40 minutach skacze ci ciśnienie na widok dłuuuuuuuugiej kolejki "pśapsiółek",opuszczasz Lidla,odpalasz peta,schodzisz do rzeki 15 metrów niżej....Oddajesz 2 rzuty kontrolne,bluzgasz menela co papierosa chce,oddajesz trzeci rzut i BUMMMM...Podbierasz ręką,fotografujesz,wracasz do auta,po drodze słuchasz że znowu masz kurtkę uświnioną od błota a na kolanach spodni plamy...Podjeżdżasz pod blok...
Gotowe...
Podawać gorące,raz na jakiś czas.
Ten pstrąg zakupiony w Lidlu :)))) Tobie w 3 rzucie przywalił pstrąg a mi w 1-szym szczupaczek 60 cm
zazdrość ludzka nie zna granic . Gdzie ten Lidl ?
zazdrość ludzka nie zna granic . Gdzie ten Lidl ?
Chyba go żle zrozumiałeś:) Jaja sobie robi nic więcej...a Lidl? z tyłu....:)
Kolega Przemek narwowy rocznik :) Dobrze że Luxx chociaż kumaty :)
Byle do maja....
Koledzy jedyna osoba która może zazdrość to Ja. Pierwszy moja myśl. To jak ja mu zazdroszczę. Kropki łapie od zawsze. Niestety jestem z Łodzi więc do najbliższej i to w dodatku Tajnej rzeki mam 70 km. :(. Jak widzę taką piękną rybę zlapaną pod domem to po prostu.....ahh. Co tu gadać. Wielkie gratulacje i życzę " zazdroszczę " wspaniałych sukcesów.
Po odwiedzeniu kilku ciurków w końcu znalazłem tem w którym są. Dziś 9 szt. 6 krótkich, dwa 34 ,35 i jeden godny uwagi 45cm.
U mnie narazie słabo ale jakieś 4 wyciągnołem. Największy miał 38 cm.
Uff...w końcu trochę luzu...Dwa tygodnie orałem remont,do krwi z nosa,po 12godzin na dobę przez 7 dni w tygodniu...Na rybach nawet nie byłem.Do dzisiaj :)
Rano skoro świt zameldowałem się nad rzeką,obolały,sponiewierany,pocharatany,z zakwasami że jasny ch...j...
Kropki doceniły moje poświęcenie i w krótkim czasie podebrałem 3 sztuki,potem kolejne trzy.
Co ciekawe--2 szt miałem już wcześniej w podbieraku,chyba w styczniu-one pozują.
Wyżej dzisiejszy,teraz styczniowy--ten sam jak w mordę strzelił...
I drugi z "wcześniejszych",zdjęcie z dzisiaj teraz--niżej -"zimowe"...Te trzy kropki na płetwie j są jak jego odcisk.
Super rybki , gratki.
Koledzy, dzisiaj wycieczka z Łodzi do Międzyzdrojów. Może ktoś wie gdzie tu poszukać kropka, oczywiście mogę gdzieś podjechać. Pozdrawiam
w końcu pierwsze wypady za kropkami w 2017 mam już za sobą :)
https://www.youtube.com/watch?v=m5GF3dAU1uc
Pstrągi dzisiaj współpracowały, choć bardzo opornie. Brań ponad 10, ale tylko jednego udało się wyjąć. 45 cm.
Fajnie tłuściutki,taki spaślonek jak wali w kija to aż miło,bynajmniej moje tak mają. Teraz biegam za nimi ciut rzadziej-raz,dwa wypady na tydzień,i jakoś tak "bez serca"...Nigdy nie przepadałem za polowaniem na potoka w ciepłych miesiącach roku--chmary kąsających gadzin,pot lejący się z czoła i więcej brań drobniejszych sztuk,wolę zimę i hardkor. Jednak aby jakoś przetrwać te naście dni do 1.05 to obrabiam najbliższe odcinki,czasem za kleniki się wezmę...Dominują ryby 38-45 w kropki i klenie max 40.Wabik nr 1 "na teraz" to gumowa żabka relax-a na główce która "wypycha" ją do lustra wody-taka płaska,nazwa mi uleciała..
Fajnie tłuściutki,taki spaślonek jak wali w kija to aż miło,bynajmniej moje tak mają. Teraz biegam za nimi ciut rzadziej-raz,dwa wypady na tydzień,i jakoś tak "bez serca"...Nigdy nie przepadałem za polowaniem na potoka w ciepłych miesiącach roku--chmary kąsających gadzin,pot lejący się z czoła i więcej brań drobniejszych sztuk,wolę zimę i hardkor. Jednak aby jakoś przetrwać te naście dni do 1.05 to obrabiam najbliższe odcinki,czasem za kleniki się wezmę...Dominują ryby 38-45 w kropki i klenie max 40.Wabik nr 1 "na teraz" to gumowa żabka relax-a na główce która "wypycha" ją do lustra wody-taka płaska,nazwa mi uleciała..
Dzisiaj powtórka na innym odcinku i znowu to samo wszystkie waliły zamkniętym pyskiem, czy to wobler czy obrotówka czy taż żabka, coś im niepasuje .
Witam Kolegów. W długi weekend będę w Debkach obok Zarnowca ,może ktoś tym razem podpowie gdzie się wybrać na kropka ? Dzięki i pozdrawiam
Dzisiaj powtórka na innym odcinku i znowu to samo wszystkie waliły zamkniętym pyskiem, czy to wobler czy obrotówka czy taż żabka, coś im niepasuje .
One tak mają...jak żreć nie chcą to biją z agresji i terytorializmu.Na liczbę udanych zacięć pomaga dołożenie jeszcze jednego kółeczka łącznikowego w tylnej kotwicy wobka--robi się taki "przegub",u mnie działa-u ciebie też może.
Popróbuj na "naturę"-żabska albo jakieś silikonowe podróby robactwa,w słońcu na czarne wabiki,w bankówkach zatrzymaj się na dłużej i pobaw się przynętą...--takie tam sposoby na przeżarte ryby...
Dzisiaj miałem luz i skończyło się nad rzeką...Parę kropków dostałem na spinningową nimfę ale konusowatych,ze dwa na woblera,i jedno zejście z gumowej żaby zaliczyłem -ale to był już rodzynek na dobre 55cm.
Obudziły się też durne lipienie i kilkanascie wypinałem z nimf.
Ot tak z grubsza...Dobrze że do maja niedaleko bo wykończą mnie te letnie kropkowania...Leziesz przez krzakory zasapany jak mops,latające bestie szwedzki stół z ciebie robią,rano zimno,pózniej gorąco i pot spływa ciurem po plecach.....