Płać bo płać ;-) Za uprawnionego do rybactwa ustawa w art. 4 w brzmieniu pierwotnym uznała: na wodach stojących – posiadacza gruntów pod tymi wodami, na wodach płynących – tego, kto otrzymał pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód do celów rybackich. Czy PZW jest uprawnionym do rybactwa na wodach stojących skoro nie jest posiadaczem gruntów pod tymi wodami? Statut PZW jest nadal wewnętrznym dokumentem który zmusza maluczkich do płacenie na bossów PZW bo jakoś np w tę ochronę wód jakoś nie wierzę.JK
"Wody PZW, to wody, które zostały na podstawie umów wydzierżawione od RZGW, Zarządów Gmin, Miast, Państwa Polskiego." Czy dzierżawa przenosi prawo własności? Na 100 % nie przenosi. "Kolego Januszu. Tym razem naprawdę wymiękam wobec twojej logiki. Już nie masz czego się uczepić. Naprawdę odpuść, bo to kierunek na bezludną wyspę." Widzisz Kolego no nie mam się czego czepić ale za to udowodniłem, że wody stojące nie są własnością PZW, grunta pod nimi tym bardziej więc PZW nie może być uprawnionym do rybactwa na wodach stojących więc nie może brać kasy za zezwolenia. Dlatego dość często co potwierdzi Artur bo sam o tym ostatnio pisał wiele jezior nagle stało się przepływowymi żeby zakwalifikować je do wód płynących. ( Artur pisał, że raz jakieś tam jezioro to woda stojąca a za chwilę napisali że jest przepływowe co Artur odczytał jako ich niekompetencję ale to zaplanowane działanie ). JK
"Więc wystąp z PZW." Natychmiast to zrobię ( jak i wielu innych wędkarzy ) jak opłata dla niezrzeszonych nie będzie tak wariacka jak do tej pory. Niech mnie sami usuną bo nie chodzę na czyny społeczne jak 95 % wędkarzy z mojego koła. ;-) JK
"JAKO CZŁONEK PZW, MASZ STATUTOWY OBOWIĄZEK UISZCZANIA SKŁADEK CZŁONKOWSKICH. WSTĘPUJĄC DO PZW, WYRAZIŁEŚ NA TO ZGODĘ. NIE PŁACISZ ZWIĄZKOWI ZA ŁOWIENIE RYB - JEŚLI TAK MYŚLISZ, TO JESTEŚ W BŁĘDZIE.
PZW powstało jako dobrowolne stowarzyszenie pasjonatów wędkarstwa. Zostało wpisane do Rejestru organizacji społecznych. Statut został zatwierdzony przez niezawisły sąd. Ty, jako członek PZW, masz tego statutu przestrzegać.
Ja nie twierdzę, że ten statut i ten Związek to bezbłędny przykład doskonałości. Ale jestem Wędkarzem zrzeszonym w PZW i mam obowiązki oprócz praw.
Tak ma wiele innych stowarzyszeń, np PZHGP, PZŁ, PZŻ, PZMot, PZD... To są organizacje, stowarzyszenia, które pobierają od członków opłaty na różne cele określone w statutach tych stowarzyszeń.
Jesli tego nie kumasz, to powiedz mi, co kumasz. Bo kumasz raczej nietęgo!
Członkostwo PZW jest dobrowolne! Nie musisz w to brnąć. Wszak i tak poławiasz prosiaki na komerchach" aż piszczy - co nie?
Art. 7. Amatorski połów ryb 1. Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ryb wędką lub kuszą, przy czym dopuszcza się, w miejscu i w czasie prowadzenia połowu ryb wędką, pozyskiwanie ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej. 1a. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane. 2. Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej "kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie. 2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydawany przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru. 3. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do lat 14, z tym że mogą one uprawiać amatorski połów ryb wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej posiadającej taką kartę. 4. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej lub karty łowiectwa podwodnego są zwolnieni cudzoziemcy czasowo przebywający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, posiadający zezwolenie, o którym mowa w ust. 2. Z obowiązku tego są także zwolnione osoby uprawiające amatorski połów ryb w wodach znajdujących się w obiektach przeznaczonych do chowu lub hodowli ryb, jeżeli uzyskały od uprawnionego do rybactwa zezwolenie na połów w tych wodach. 5. Kartę wędkarską oraz kartę łowiectwa podwodnego wydaje starosta właściwy ze względu na miejsce zamieszkania zainteresowanej osoby, która złożyła z wynikiem pozytywnym egzamin ze znajomości zasad i warunków ochrony i połowu ryb przed komisją egzaminacyjną, o której mowa w ust. 7a. Z obowiązku składania egzaminu są zwolnione osoby posiadające średnie lub wyższe wykształcenie z zakresu rybactwa. 6. Kartę wędkarską wydaje się osobie, która ukończyła 14 lat. Kartę łowiectwa podwodnego wydaje się osobie, która ukończyła 18 lat. 7. Za wydanie karty wędkarskiej i karty łowiectwa podwodnego pobiera się opłatę, której wysokość powinna odpowiadać kosztom jej wydania. 7a. Uprawniona do powołania komisji egzaminacyjnej jest organizacja społeczna, której statutowym celem jest działanie na rzecz ochrony ryb oraz rozwoju amatorskiego połowu ryb, określona w przepisach wydanych na podstawie art. 21 rozporządzenie w sprawie amatorskiego połowu ryb, pkt 2. Za przeprowadzenie egzaminu organizacja społeczna może pobrać opłatę w celu pokrycia kosztów jego przeprowadzenia. 7b. Członkiem komisji egzaminacyjnej może być osoba, która: 1) posiada wiedzę i doświadczenie w zakresie ochrony oraz połowów ryb; 2) nie była skazana prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo albo umyślne wykroczenie przeciwko przepisom o rybactwie śródlądowym, przepisom o rybołówstwie, przepisom o łowiectwie, przepisom o ochronie przyrody lub przepisom o ochronie zwierząt. 8. Uprawniony do rybactwa za wydane zezwolenie na uprawianie amatorskiego połowu ryb może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej.
Za uprawnionego do rybactwa ustawa w art. 4 w brzmieniu pierwotnym uznała: na wodach stojących – posiadacza gruntów pod tymi wodami, na wodach płynących – tego, kto otrzymał pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód do celów rybackich. Czy PZW jest uprawnionym do rybactwa na wodach stojących skoro nie jest posiadaczem gruntów pod tymi wodami?Tylko nie pisz mi tu o tym, że jest jakimś gospodarzem. Pytam wyraźnie - czy własnością PZW są grunta pod wodami stojącymi. JK "a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie." Ten cytat z twego postu. Odpowiada Ci na twoje 2 pytania. 1). Posiadać jego zezwolenie. Czyli musi je zdobyć. Czyli zgodnie z prawem wykupić lun nadycy drogą legalną w loteri, po przez darowiznę itd. 2). Uprawniony do rybactwa, czyli uprawniony do prowadzenia gospodarki rybackiej. Nie ma to nic wspulnego z własnością, a jedynie z prawem użytkowania wody do celów rybackich. PZW nabyło te prawa po przez dzierżawę. Tak więc nie jest właścicielem a dzierżawcą. I to go uprawnia do Prowadzenia gospodarki rybnej.
Po przez umowę cywilnoprawną o wydzierżawieniu wody/gruntu. Właściciel zbywa się praw do władania tym mieniem na czas trwania umowy. Ale nie zrzeka się własności.
Art. 7. Amatorski połów ryb 1. Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ryb wędką lub kuszą, przy czym dopuszcza się, w miejscu i w czasie prowadzenia połowu ryb wędką, pozyskiwanie ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej. 1a. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane. 2. Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej "kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie. 2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydawany przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru. 3. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do lat 14, z tym że mogą one uprawiać amatorski połów ryb wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej posiadającej taką kartę. 4. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej lub karty łowiectwa podwodnego są zwolnieni cudzoziemcy czasowo przebywający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, posiadający zezwolenie, o którym mowa w ust. 2. Z obowiązku tego są także zwolnione osoby uprawiające amatorski połów ryb w wodach znajdujących się w obiektach przeznaczonych do chowu lub hodowli ryb, jeżeli uzyskały od uprawnionego do rybactwa zezwolenie na połów w tych wodach. 5. Kartę wędkarską oraz kartę łowiectwa podwodnego wydaje starosta właściwy ze względu na miejsce zamieszkania zainteresowanej osoby, która złożyła z wynikiem pozytywnym egzamin ze znajomości zasad i warunków ochrony i połowu ryb przed komisją egzaminacyjną, o której mowa w ust. 7a. Z obowiązku składania egzaminu są zwolnione osoby posiadające średnie lub wyższe wykształcenie z zakresu rybactwa. 6. Kartę wędkarską wydaje się osobie, która ukończyła 14 lat. Kartę łowiectwa podwodnego wydaje się osobie, która ukończyła 18 lat. 7. Za wydanie karty wędkarskiej i karty łowiectwa podwodnego pobiera się opłatę, której wysokość powinna odpowiadać kosztom jej wydania. 7a. Uprawniona do powołania komisji egzaminacyjnej jest organizacja społeczna, której statutowym celem jest działanie na rzecz ochrony ryb oraz rozwoju amatorskiego połowu ryb, określona w przepisach wydanych na podstawie art. 21 rozporządzenie w sprawie amatorskiego połowu ryb, pkt 2. Za przeprowadzenie egzaminu organizacja społeczna może pobrać opłatę w celu pokrycia kosztów jego przeprowadzenia. 7b. Członkiem komisji egzaminacyjnej może być osoba, która: 1) posiada wiedzę i doświadczenie w zakresie ochrony oraz połowów ryb; 2) nie była skazana prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo albo umyślne wykroczenie przeciwko przepisom o rybactwie śródlądowym, przepisom o rybołówstwie, przepisom o łowiectwie, przepisom o ochronie przyrody lub przepisom o ochronie zwierząt. 8. Uprawniony do rybactwa za wydane zezwolenie na uprawianie amatorskiego połowu ryb może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej.
Za uprawnionego do rybactwa ustawa w art. 4 w brzmieniu pierwotnym uznała: na wodach stojących – posiadacza gruntów pod tymi wodami, na wodach płynących – tego, kto otrzymał pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód do celów rybackich. Czy PZW jest uprawnionym do rybactwa na wodach stojących skoro nie jest posiadaczem gruntów pod tymi wodami?Tylko nie pisz mi tu o tym, że jest jakimś gospodarzem. Pytam wyraźnie - czy własnością PZW są grunta pod wodami stojącymi. JK "a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie." Ten cytat z twego postu. Odpowiada Ci na twoje 2 pytania. 1). Posiadać jego zezwolenie. Czyli musi je zdobyć. Czyli zgodnie z prawem wykupić lun nadycy drogą legalną w loteri, po przez darowiznę itd. 2). Uprawniony do rybactwa, czyli uprawniony do prowadzenia gospodarki rybackiej. Nie ma to nic wspulnego z własnością, a jedynie z prawem użytkowania wody do celów rybackich. PZW nabyło te prawa po przez dzierżawę. Tak więc nie jest właścicielem a dzierżawcą. I to go uprawnia do Prowadzenia gospodarki rybnej.
Po przez umowę cywilnoprawną o wydzierżawieniu wody/gruntu. Właściciel zbywa się praw do władania tym mieniem na czas trwania umowy. Ale nie zrzeka się własności.
Po co jesteście członkami PZW? Idźcie na komercję, załóżcie swoje stowarzyszenia. Jestes kierowcą - masz płacić OC, masz przestrzegać KRD, masz obowiązki - prawa i obowiązki.
To powiedz - sram na was buraki, będę jeździł bryką gdzie chcę i jak chcę, bo wy mi dyktować nie będzieta!
W robocie powiedz szefowi, że go olewasz, niech se gada.
Do autobusu wsiądziesz, nie płać za bilet!
Myślę, że nieco was porąbało.
Jak zawsze podkreślałem i nadal podkreślam, PZW trzeba uzdrowić, a nie zlikwidować.
A wy se teraz wyrwijta wszelkie resztki kłaków z palicy.
Płać bo płać ;-) Za uprawnionego do rybactwa ustawa w art. 4 w brzmieniu pierwotnym uznała: na wodach stojących – posiadacza gruntów pod tymi wodami, na wodach płynących – tego, kto otrzymał pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód do celów rybackich. Czy PZW jest uprawnionym do rybactwa na wodach stojących skoro nie jest posiadaczem gruntów pod tymi wodami? Statut PZW jest nadal wewnętrznym dokumentem który zmusza maluczkich do płacenie na bossów PZW bo jakoś np w tę ochronę wód jakoś nie wierzę.JK Ustawa o stowarzyszeniach nakłada obowiązek utrzymywania się stowarzyszenia ze składek, jak i uchwalenia statutu w którym będzie opisane to i to (przestudiuj). A dokładniej stowarzyszenia zwykłe wyłącznie ze składek członkowskich (wynikających z członkostwa). Zaś OPP dodatkowo z dotacji, darowizn, prowadzenia własnej działalności gospodarczej i 1% podatku...
Nie tylko nie wierzysz w "ochronę wód", ale i nie wywiązujesz się ze swoich zobowiązań jako członka. Ob ty też masz obowiązek chronić i w razie wykrycia jakiegoś działania (kłusownictwo, trucie wody) na szkodę PZW, powinieneś zawiadomić odpowiednie organa... Brać czynny udział w zebraniach itd.
Co ty wiesz na mój temat?! Jestem członkiem PZW od prawie 30 lat! Mam swoje za sobą. Wiem, że nie jest różowo, ale kurdę przez zgoła 30 lat było spoko!
Zamiast zająć sie tym, że jestesmy największą organizacja w Polsce, bo mamy chyba około 2 MILIONY członków, a dajemy sie robić w jajo jak smarki, kopiecie dołki i wymyslacie głupoty aż wyć się chce. I to kto?! Stare wygi?!
Jutro jadę na ryby. Jadę na wodę PZW! Niedługo zostanie mi ona odebrana przez RZGW! Budowa polderu zalewowego. Ale kuźwa coś tam połowię, jak ostatnio. Zarok, może dwa, będę musiał płacić RZGW za każdą kałużę osobno po tyle, ile teraz płaciłem PZW za jakieś 100 WÓD!
To wy sobie dalej piszcie pierdoły, a ja idę spać, bo rano, o 4.30 trzeba wstać i jechać robić swoje, czyli pielęgnować swoje ukochane hobby.
Dobranoc. Połamania kijów na wodach ( w przyszłości po 5 stów za litr).
Pokonaliście mnie. Nie mam nic więcej do powiedzenia.
PS: Najpierw załóżcie swoje stowarzyszenia. Pokażcie, jak to się robi i jak się działa. Potem, być może ja sam przejdę do was. Ale raczej jesteście zbyt mali i posiadacie zaledwie podstawową wiedzę. Nic nie zrobicie, tylko będziecie krzyczeć po wsze czasy, nadal użytkując wody PZW za kilka groszy.
"Czy PZW jest uprawnionym do rybactwa na wodach stojących skoro nie jest posiadaczem gruntów pod tymi wodami?" Czekam na odpowiedź. I co z tego, że mam płacić OC? Co z tego, że harcerze mają statut? Ja jestem wędkarzem więc to sprawy zostawiam na boku. Też jestem za tym żeby PZW uzdrowić a nie rozwiązać. " Cześć Wiesz Ola jak się uzdrawia źle działający zarząd jakiejś firmy? Wywala się wszystkich z zarządu na zbity pysk i powołuje się nowy zarząd lub wymienia się samego prezesa a reszta czując na plecach oddech nowego zwierzchnika bierze się do roboty.I tak powinno się uzdrowić ZG PZW i ZO PZW a kończąc na kołach PZW. Tylko żeby tak zrobić trzeba odpowiednio zapłacić tym co chcą pracować i tym co dobrze pracują. JK" "Nie tylko nie wierzysz w "ochronę wód", ale i nie wywiązujesz się ze swoich zobowiązań jako członka. Ob ty też masz obowiązek chronić i w razie wykrycia jakiegoś działania (kłusownictwo, trucie wody) na szkodę PZW, powinieneś zawiadomić odpowiednie organa... Brać czynny udział w zebraniach itd." A teraz Arturku zgłoszę naruszenie bo mnie pomawiasz !!!!! Na jakiej podstawie wypisujesz takie kacapoły? "Po przez umowę cywilnoprawną o wydzierżawieniu wody/gruntu. Właściciel zbywa się praw do władania tym mieniem na czas trwania umowy. Ale nie zrzeka się własności. " Sam sobie napisałeś że nie zrzeka się własności więc PZW nie może być uprawnionym do itd... JK
"PZW powstało jako dobrowolne stowarzyszenie pasjonatów wędkarstwa. Zostało wpisane do Rejestru organizacji społecznych. Statut został zatwierdzony przez niezawisły sąd. Ty, jako członek PZW, masz tego statutu przestrzegać. Ja nie twierdzę, że ten statut i ten Związek to bezbłędny przykład doskonałości. Ale jestem Wędkarzem zrzeszonym w PZW i mam obowiązki oprócz praw." Ale już nie jest tym stowarzyszeniem. Jak ja mam przestrzegać statutu to ci śmieszni prezesi też - niech wywalą nas z PZW bo mam w d... czyny społeczne i tam nie chodzę. Tylko będzie to około 95 % wędkarzy. Kto więc zostanie? "Członkostwo PZW jest dobrowolne! Nie musisz w to brnąć. Wszak i tak poławiasz prosiaki na komerchach" aż piszczy - co nie?" Napisałem - jak opłata dla niezrzeszonych będzie ludzka czyli jak piszesz sam np 300 zł za rok moja noga nie postanie w PZW. A 300 zł to dość dużo - tak uważam ale mnie stać bez problemu na taką opłatę. Na komercji w tym roku byłem może pięć razy :-) Przynajmniej mogłem uwalić się spać bo nikt mnie w tym czasie nie śmiał budzić, nie próbował kraść, ryby brały, było czysto :-) JK
Janek, ja nie będę ci tu cytował zapisków z ustaw i rozporządzeń. Byś dalej drążył bo coś tam ci jeszcze nie pasuje. Nudzisz się, i szukasz dziury w całym. Oszem PZW już nie jest stowarzyszeniem, a związkiem sportowym. Co będzie dalej nie wiem. Czas pokarze...
Artur ja się nie nudzę.Staram się prowadzić merytoryczną dyskusję na podstawie Ustawy.No i co - nadal nikt nie jest w stanie napisać wprost czy PZW na wodach stojących jest uprawnionym do rybactwa i czy w związku z tym może te zezwolenia sprzedawać. Oczywiście na podstawie ustawy a nie widzimisię ;-)Czy PZW jest uprawnionym do rybactwa na wodach stojących skoro nie jest posiadaczem gruntów pod tymi wodami? Za uprawnionego do rybactwa ustawa w art. 4 w brzmieniu pierwotnym uznała: na wodach stojących – posiadacza gruntów pod tymi wodami, na wodach płynących – tego, kto otrzymał pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód do celów rybackich. JK
Artur ja się nie nudzę.Staram się prowadzić merytoryczną dyskusję na podstawie Ustawy.No i co - nadal nikt nie jest w stanie napisać wprost czy PZW na wodach stojących jest uprawnionym do rybactwa i czy w związku z tym może te zezwolenia sprzedawać. Oczywiście na podstawie ustawy a nie widzimisię ;-)Czy PZW jest uprawnionym do rybactwa na wodach stojących skoro nie jest posiadaczem gruntów pod tymi wodami? Za uprawnionego do rybactwa ustawa w art. 4 w brzmieniu pierwotnym uznała: na wodach stojących – posiadacza gruntów pod tymi wodami, na wodach płynących – tego, kto otrzymał pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód do celów rybackich. JK Komercyjne łowiska są tak samo dzierżawione jak i te przez PZW. Tak więc według ciebie i oni działają bezprawnie? Tak więc idź i czepiaj się też ich i u nich łów bez zezwolenia. Przecież twierdzisz że tak można.
Jeśli Cię to zapokoi to pogrzebałem w dokumentach i znalazłem to;
§ 1.
Rozporządzenie określa:
1) tryb
i warunki przeprowadzania konkursu ofert na
oddanie
w użytkowanie obwodu rybackiego;
(Tak więc jakieś prawa do tego gruntu nabywa...)
2. Oferent
niebędący uprawnionym do rybactwa
w rozumieniu
art. 4 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 18 kwiet- nia 1985
r. o rybactwie śródlądowym (Dz. U. z 1999 r. Nr
66, poz. 750, z późn. zm.
2)
) zamiast
wykazu, o któ-
rym mowa w ust.
1 pkt 7, składa w formie pisemnej oświadczenie, że
w terminie 60 dni od dnia doręczenia zawiadomienia, o którym
mowa w § 17, wejdzie w po- siadanie środków
trwałych i wyposażenia służącego do chowu, hodowli lub
połowu ryb lub raków.
3. Oferent,
który złożył oświadczenie, o którym
mowa w ust.
2, przedstawia, w terminie 7 dni od dnia upływu terminu
określonego w ust. 2, dokument po- świadczający posiadanie
środków trwałych i wyposa- żenia służącego do chowu,
hodowli lub połowu ryb lub raków.
7. Oferent,
który nie był uprawniony do rybactwa
w okresie,
o którym mowa w ust. 6 pkt 5, składa pi- semne
oświadczenie o niewładaniu żadnym obwo- dem rybackim w tym
okresie.
Oferent, jest to osoba starająca się o użytkowanie obwodem rybackim.
A pro forma .Od kiedy to PZW nie jest już stowarzyszeniem? I kto o tym zadecydował? Wszak taką decyzje podjąć może jedynie walne zgromadzenie delegatów.W zarządzie okręgu wybałuszyli gały jak im zadałem takie pytanie.
Co ty wiesz na mój temat?! Jestem członkiem PZW od prawie 30 lat! Mam swoje za sobą. Wiem, że nie jest różowo, ale kurdę przez zgoła 30 lat było spoko!
Zamiast zająć sie tym, że jestesmy największą organizacja w Polsce, bo mamy chyba około 2 MILIONY członków, a dajemy sie robić w jajo jak smarki, kopiecie dołki i wymyslacie głupoty aż wyć się chce. I to kto?! Stare wygi?!
Jutro jadę na ryby. Jadę na wodę PZW! Niedługo zostanie mi ona odebrana przez RZGW! Budowa polderu zalewowego. Ale kuźwa coś tam połowię, jak ostatnio. Zarok, może dwa, będę musiał płacić RZGW za każdą kałużę osobno po tyle, ile teraz płaciłem PZW za jakieś 100 WÓD!
To wy sobie dalej piszcie pierdoły, a ja idę spać, bo rano, o 4.30 trzeba wstać i jechać robić swoje, czyli pielęgnować swoje ukochane hobby.
Dobranoc. Połamania kijów na wodach ( w przyszłości po 5 stów za litr).
Pokonaliście mnie. Nie mam nic więcej do powiedzenia.
Ta dyskusja jest pozbawiona najmniejszego sensu.
Co Ty. O 4,30 to ryba jeszcze śpi a co najwyzej wstaje i oczy pletwą przeciera.
A pro forma .Od kiedy to PZW nie jest już stowarzyszeniem? I kto o tym zadecydował? Wszak taką decyzje podjąć może jedynie walne zgromadzenie delegatów.W zarządzie okręgu wybałuszyli gały jak im zadałem takie pytanie. Tak jak na początku wątku. Jest link do rejestru sądowego. Gdzie z danym dniem zarejestrowano PZW jako związek sportowy. O tym prezes PZW wspominał w artykule WW, bodajże w grudniu. Było pisane o tym na forum...
Problematyka ta powstała jak zmienili zapis o związkach sportowych. I przestali to spełniać p Mucha, badała tą sprawę. No i wyszło co wyszło. Tylko teraz ciekawe co dalej będzie z PZW...
"Wody PZW, to wody, które zostały na podstawie umów wydzierżawione od RZGW, Zarządów Gmin, Miast, Państwa Polskiego." Czy dzierżawa przenosi prawo własności? Na 100 % nie przenosi. "Kolego Januszu. Tym razem naprawdę wymiękam wobec twojej logiki. Już nie masz czego się uczepić. Naprawdę odpuść, bo to kierunek na bezludną wyspę." Widzisz Kolego no nie mam się czego czepić ale za to udowodniłem, że wody stojące nie są własnością PZW, grunta pod nimi tym bardziej więc PZW nie może być uprawnionym do rybactwa na wodach stojących więc nie może brać kasy za zezwolenia. Dlatego dość często co potwierdzi Artur bo sam o tym ostatnio pisał wiele jezior nagle stało się przepływowymi żeby zakwalifikować je do wód płynących. ( Artur pisał, że raz jakieś tam jezioro to woda stojąca a za chwilę napisali że jest przepływowe co Artur odczytał jako ich niekompetencję ale to zaplanowane działanie ). JK
MOŻE. Jak dzierżawisz lokal pod sklep, dzierżawisz wystrój i bierzesz w dzierżawę towar to nie masz prawa brać pieniędzy przy sprzedaży? Nie masz prawa stosować swoich cen? Przecież nic nie jest twoje a wszystko dzierżawione.
Spieracie sie już od kilku stron i chyba wam się wątek zgubił albo za bardzo siedzicie w paragrafach, że chyba rozsadek gdzieś się zagubił.
"Więc wystąp z PZW." Natychmiast to zrobię ( jak i wielu innych wędkarzy ) jak opłata dla niezrzeszonych nie będzie tak wariacka jak do tej pory. Niech mnie sami usuną bo nie chodzę na czyny społeczne jak 95 % wędkarzy z mojego koła. ;-) JK Jak padnie PZW to te zbiorniki wydzierżawią inni i będzie tak, że na jeden zbiornik trzeba będzie płacić 300 stówy albo i więcej A na następny następne x stów itd. Mnie do cholery nie stac bulić takich sum a jakbym chciał czasem pojechać gdzie indziej to wyniosło by mnie to w granicach 1000 zetów. Jeżdżac ciągle na jeden zbiornik to mozna kołowrotu w pale dostać. Jak narazie to mogę pojechac sobie w parę miejsc. Mięsiarze lubią jechac w jedno miejsce wydrzeć karpia albo szczupaka i do domu. Dziwię się, że nie kupują abonamentu w sklepie rybnym. Mieliby jeszcze bliżej. Popatrzcie po okolicy a może wreszcie dostrzeżecie, że jest coraz mniej zbiorników PZW owskich a coraz więcej prywaty za jeszcze wieksze pieniądze. Jeżeli ryba dla was najważniejsza to moge zrozumieć ale niech mi nikt nie wciska kitu, ze będzie taniej. I do tego gowno będziemy mieli do powiedzenia ws. zarybień. Tak samo zarybianie będzie robione pod mięso a nawet jeszcze gorzej. Na wszystkich prywatnych zbiornikach króluje king karp i co na to powiecie rzecznicy rodzimych gatunków? Jak napyszczysz właścicielowi czy dzierżwcy to wypi... li cię z łowiska na zbitą mordę i nawet sie nie odszczekniesz. Proszę, troszeczkę trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość.
Po co jesteście członkami PZW? Idźcie na komercję, załóżcie swoje stowarzyszenia. Jestes kierowcą - masz płacić OC, masz przestrzegać KRD, masz obowiązki - prawa i obowiązki.
To powiedz - sram na was buraki, będę jeździł bryką gdzie chcę i jak chcę, bo wy mi dyktować nie będzieta!
W robocie powiedz szefowi, że go olewasz, niech se gada.
Do autobusu wsiądziesz, nie płać za bilet!
Myślę, że nieco was porąbało.
Jak zawsze podkreślałem i nadal podkreślam, PZW trzeba uzdrowić, a nie zlikwidować.
A wy se teraz wyrwijta wszelkie resztki kłaków z palicy.
Jezu!
Ale ściemniacie!
Zgadzam się z Tobą. Ale oni w tej chwili roztrzygają o przyszłości PZW. Nie myślą, że te zmiany były bez ich udziału i następne też tak będą zrobione. Ale co się opiszą...
I ja się z tobą zgadzam Lynx. Prawie w całości się zgadzam tym razem.
To, że PZW nie jest już stowarzyszeniem, to nie wynika ze stanowiska Zarządu PZW. Zostało nam to narzucone odgórnie. Panowie wojownicy, przeciwnicy PZW, nie wiedzą tylko jednego, a mianowicie tego, że nie można nic zmienić bez Walnego Zjazdu. Dlatego stan prawny PZW pozostaje na niezmienionych warunkach do czasu następnego Zjazdu, gdzie jak mniemam zostanie zmieniony statut. To są tylko moje przypuszczenia, ale daję głowę, że tak będzie.
Już wspominałem - jest nas 2.000.000 ludzi! Dajemy się robić w przysłowiowego c*a, a zamiast wspierać Związek, część spośród nas woli go do końca pogrążyć. Zazwyczaj są to nowobogaccy, którym kasy nie brakuje. A my, zwykli zjadacze chleba, możemy albo dać temu odpór, albo pozwolić i, na destrukcyjną działalność. Nie ukrywajmy, większość z tych "powstańców" to chorobliwi amatorzy "jedynego słusznego gatunku".
cierpliwy1
Kolego Arturze piszesz Rybanaga to zbuntowany wędkarz. To
wędkarz ,który kiedyś dużo robił dla PZW działał w zarządach itd.ale to
człowiek myślący a więc nie "swój chłop" a tylko tacy mogą działać w
PZW .Ludzie ,którzy mają swoje zdanie inaczej nie zgadzają się z sitwą z
PZW muszą siedzieć cicho ,albo będą mieli kłopoty.Artur trzeba być w
różnych zarządach PZW ,aby wiedzieć co tam się dzieje w tedy można
zabierać głos .Większość ludzi tu piszących nie ma pojęcia jak wygląda
rzeczywistość i piszą bzdury.Arturze wybacz ,ale dotyczy to też ciebie.
Patrzcie , odezwał się obrońca tego który płacił mandaty PSR i bywał wzywany przed oblicze Sądu Rejonowego za swoje przewiny , również przez jakiś czas zawieszony przez Sąd Okręgowy PZW .
Zresztą ciebie #cierpliwy1 , też wyrzucono ( czytaj , nie przedłużono legitymacji strażnika SSR ) , a blog rybanaga czytaj sobie wieczorami .
Nie było mnie 3 dni ,ponieważ byłem na żarnowieckim połowic okoni ,miałem ten post z ignorować ale ze względu na kolegę Walczaka nie mogę .Kolega Walczak jest starszym (ponad 70-letnim ) wykształconym człowiekiem mgr .przed nazwiskiem a czym ty możesz się pochwalić? no proszę chociaż spróbuj .Wzywany był przed sąd ponieważ PZW na wodzie do której nie miało żadnego prawa (port stoczni) zabroniła łowić z łodzi .Kolega Walczak trzyma tam swoją łupinkę i od kilku dziesięciu lat tam łowi (w jego wieku nie wypływa się wiosełkami na Wisłę ) człowiek znający przepisy łowił dalej ,więc włocławiaki z ZO napuścili na niego PSR i to kilkakrotnie dlatego sprawa trafiła do sądu .Oczywiście kolega Walczak wygrał w sądzie a mało tego sad ustanowił go biegłym od spraw wędkarstwa ,którym jest do obecnej chwili .Mało tego poprzez sądy udowodnił okręgowi iż wody portu nie należ do nich ,więc oni żeby się zemścić wyrzucili go ze stowarzyszenia .Jeżeli o mnie chodzi to jakieś 12 lat wstecz zaproponowano mi funkcje komendanta SSR ,ale ja po prostu nie byłem tym zainteresowany a poleciłem policjanta Girka i on został został w tedy komendantem .Owszem był moment ,gdzie komendant miał nie przedłużyć legitymacji właśnie tobie ,ponieważ jak twierdził naciągałeś ostro przejechane kilometry co zresztą głośno powiedział na zebraniu między innymi SSR. Na tym portalu tez podobno ktoś uwierzył w to co pisałeś i podarował ci opony.Ze SSR odszedłem sam ponieważ w szeregi przychodzili tacy ludzie jak ty i tobie podobni.Fajnie jest na tym forum jak nie wtrącają się strażnicy .Ponieważ w sposób kłamliwy nie zgodny z niczym piszesz na mój temat poproszę o reakcje zawiadujących tym portalem a obecnych proszę o wsparcie ,dziwię sie też gdzie jest moderator.Panie moderatorze zasnął pan może ?
W sumie co dziwne to niewiele można zrobić bo zauważyłem dziwną lukę w regulaminie portalu.
Nie można pisać tego czy tamtego ale wypisywać kłamstwa o czyimś życiu prywatnym, przeszły i to zgodnie z regulaminem.
Według mnie nie powinno tak być, to nie jest chyba portal plotek i pomówień.
Testowo potem opiszę czyjeś życie prywatne i zobaczymy czy mi też to tak lekko przejdzie. Oczywiście wybiorę kogoś kogo wszyscy znają (ja niekoniecznie).
W sumie co dziwne to niewiele można zrobić bo zauważyłem dziwną lukę w regulaminie portalu.
Nie można pisać tego czy tamtego ale wypisywać kłamstwa o czyimś życiu prywatnym, przeszły i to zgodnie z regulaminem.
Według mnie nie powinno tak być, to nie jest chyba portal plotek i pomówień.
Testowo potem opiszę czyjeś życie prywatne i zobaczymy czy mi też to tak lekko przejdzie. Oczywiście wybiorę kogoś kogo wszyscy znają (ja niekoniecznie).
I ja się z tobą zgadzam Lynx. Prawie w całości się zgadzam tym razem.
To, że PZW nie jest już stowarzyszeniem, to nie wynika ze stanowiska Zarządu PZW. Zostało nam to narzucone odgórnie. Panowie wojownicy, przeciwnicy PZW, nie wiedzą tylko jednego, a mianowicie tego, że nie można nic zmienić bez Walnego Zjazdu. Dlatego stan prawny PZW pozostaje na niezmienionych warunkach do czasu następnego Zjazdu, gdzie jak mniemam zostanie zmieniony statut. To są tylko moje przypuszczenia, ale daję głowę, że tak będzie.
Już wspominałem - jest nas 2.000.000 ludzi! Dajemy się robić w przysłowiowego c*a, a zamiast wspierać Związek, część spośród nas woli go do końca pogrążyć. Zazwyczaj są to nowobogaccy, którym kasy nie brakuje. A my, zwykli zjadacze chleba, możemy albo dać temu odpór, albo pozwolić i, na destrukcyjną działalność. Nie ukrywajmy, większość z tych "powstańców" to chorobliwi amatorzy "jedynego słusznego gatunku".
Brak słów!
Kedzio .Ja też tak mówię brak słów jak ktoś próbuje dyskutować .a nie jest w temacie.Zasady wędkarstwa określa Ustawa o rybactwie śródlądowym i Prawo wodne.Możesz przeczytać nie wstajac od kompa. Dodatkowo."Wrota okoliczności wędkarskich(prawo prawnie)Miłej lektury dobranoc.
Pogadamy jak wrocę z ryb na temat niektorych mądrosci tu wypidanych.
JK
Z niecierpliwością czekam panie Januszu na rozwinięcie tej myśli. Zastanawiam się tylko, dlaczego dwóch, czy trzech wędkarzy ma taki problem z członkostwem PZW, a reszta takich egzystencjonalnych problemów nie ma i trwamy w tym Związku.
Odpowiedź:
- Bo wiemy, że kiedy PZW upadnie, będziemy skazani na działalność różnych podmiotów, które niekoniecznie będą działały dla nas jako wędkarzy. Pisał pan, że na komercji czyściutko było, spokojnie... Otóż wiemy wszyscy dlaczego tak jest. Nie ma to nic wspólnego z PZW czy NIEPZW, tylko z kulturą ludzi. To sami wędkarze i letnicy, koczownicy, kłusole i inna gawiedź robi syf nad wodą. Trzeba ścigać śmieciarzy, edukować, kontrolować.
Teraz niech pan pomyśli, jak kilku amatorów z SSR, czy kilkuPSR -owców ma dopilnować setek, tysięcy hektarów wód. I w tej materii trzeba zmian, a nie ciągle psioczyć, ujadać, burczeć jak pan i pana koledzy po "fachu". Ja jestem znany z tego, że z umiłowaniem walczę z betonem w PZW. Nie jeden raz na tym forum poruszałem tematy nieprawidłowości. Miałem z tego powodu wiele nieprzyjemności. Ale powtarzam, niech pan się kiedyś nie obudzi jako członek zdelegalizowanego PZW, bo będziesz pan się miał z pyszna. Chyba, że o to panu właśnie chodzi, żeby prywaciarze powydzierżawiali wody po upadłym PZW i żeby potworzyli tam komercje na których pan z kolesiami będziesz poławiał prosięta na ćwikłę, każde po dwie cyfry na wadze. Na szczęście jest was jeszcze zbyt mało, żebyście mieli na cokolwiek jakikolwiek wpływ. Możecie tylko psioczyć, ale to tylko wołanie na puszczy - chwała Wszechmogącemu.
Pogadamy jak wrocę z ryb na temat niektorych mądrosci tu wypidanych.
JK
Z niecierpliwością czekam panie Januszu na rozwinięcie tej myśli. Zastanawiam się tylko, dlaczego dwóch, czy trzech wędkarzy ma taki problem z członkostwem PZW, a reszta takich egzystencjonalnych problemów nie ma i trwamy w tym Związku.
Odpowiedź:
- Bo wiemy, że kiedy PZW upadnie, będziemy skazani na działalność różnych podmiotów, które niekoniecznie będą działały dla nas jako wędkarzy. Pisał pan, że na komercji czyściutko było, spokojnie... Otóż wiemy wszyscy dlaczego tak jest. Nie ma to nic wspólnego z PZW czy NIEPZW, tylko z kulturą ludzi. To sami wędkarze i letnicy, koczownicy, kłusole i inna gawiedź robi syf nad wodą. Trzeba ścigać śmieciarzy, edukować, kontrolować.
Teraz niech pan pomyśli, jak kilku amatorów z SSR, czy kilkuPSR -owców ma dopilnować setek, tysięcy hektarów wód. I w tej materii trzeba zmian, a nie ciągle psioczyć, ujadać, burczeć jak pan i pana koledzy po "fachu". Ja jestem znany z tego, że z umiłowaniem walczę z betonem w PZW. Nie jeden raz na tym forum poruszałem tematy nieprawidłowości. Miałem z tego powodu wiele nieprzyjemności. Ale powtarzam, niech pan się kiedyś nie obudzi jako członek zdelegalizowanego PZW, bo będziesz pan się miał z pyszna. Chyba, że o to panu właśnie chodzi, żeby prywaciarze powydzierżawiali wody po upadłym PZW i żeby potworzyli tam komercje na których pan z kolesiami będziesz poławiał prosięta na ćwikłę, każde po dwie cyfry na wadze. Na szczęście jest was jeszcze zbyt mało, żebyście mieli na cokolwiek jakikolwiek wpływ. Możecie tylko psioczyć, ale to tylko wołanie na puszczy - chwała Wszechmogącemu.
Wielu tu na forum psioczy na PZW, ale żaden nie pofatyguje się na zebranie. Tak więc jak ktoś mówi mi "Nie jeden raz na tym forum poruszałem tematy nieprawidłowości." mnie krew zalewa, tym bardziej jak twarz ukrywa. Bo to świadcz tylko o tym że nie ma tego prosto w oczy na zebraniu powiedzieć.
Na forum możemy tylko podyskutować. A na zebraniu wprowadzać zamysły w czyn.
Tak jak i ta wypowiedź; "To, że PZW nie jest już stowarzyszeniem, to nie wynika ze stanowiska Zarządu PZW. Zostało nam to narzucone odgórnie." Nie Nasz kochany prezes nie wypowiedział się publicznie, jak i był o tym artykuł w WW, nawet na forum o tej wypowiedzi było. Że dążą do tego by być związkiem sportowym, By dalej jako organizacja sportowa podlegać Ministrowi sportu, a nie jak stowarzyszenie PP, prezydentowi miasta Warszawa (ze względu na siedzibę głównego zarządu. ZG Warszawa robił wszystko by spełnić przesłanki dotyczące organizacji sportowych, i tego dopięli. A dlaczego. Bo nikt na walnym tego nie poruszył. A dlaczego? Bo nie był na nim... I oczywiście nie gadanie, a składanie pisemnych wniosków i pisemnych oficjalnych petycji...
To dla tych co mówią że; "To, że PZW nie jest już stowarzyszeniem, to nie wynika ze stanowiska Zarządu PZW. Zostało nam to narzucone odgórnie." I podobnie...
Moja twarz chłopaku to cie g* za przeproszeniem obchodzi. Druga sprawa jest taka, że oprócz szukania dziury w całym ( jak ty to robisz 24 godziny na dobę) zrobiłem więcej niż ty zrobisz do końca życia, choć nigdy nie byłem delegatem na Walny Zjazd Delegatów PZW. Piszesz pierdoły i dyrdymały, a tak naprawdę, to jesteś oderwany od rzeczywistości tak samo jak w temacie gdzie pytałeś co to jest SSR i PSR i nie miałeś pojęcia co komu podlega. Potrafisz szperać i czytać, ale nie rozumiesz podstawowych zależności.
Ty i Janusz non stop szukacie "zonka" w przepisach, szukacie dziur tam, gdzie ich nie ma, walczycie z wiatrakami, duchami, zjawami i macie niezdrowe sny oraz zwidy. Myślę, że gdybyś ty osobiście zajął stanowisko Prezesa PZW, to byłoby jeszcze ciekawiej, zważywszy, że nie masz najmniejszego pojęcia, ba! nie masz nawet bladej mgły pojęcia, jak się rozgrywają sprawy PZW, gdzie niejednokrotnie logika nie istnieje, gdzie nie liczy się racjonalizm, a liczy się widzimisię różnych organów państwowych na szczeblach o których nawet nie słyszałeś.
Nie wiesz kto i po co powołuje PSR, nie wiesz kto i po co powołuje SSR, nie wiesz momu te służby podlegają, ale masz pojęcie jak PZW dochodził swoich praw przed kilkoma ekipami rządu, na przestrzeni dziesięcioleci. Nie wiesz, że kiedyś można było za kilka groszy w kole nabyć kalendarze wędkarskie gdzie publikowano obrazki z gatunkami, okresy ochronne, regulaminy, że mozna było dostać regulaminy RAPR z poprawkami, inne wydawnictwa, ale ktoś w skarbówce wpadł na pomysł, że stowarzyszenie społeczne nie może kolportować niczego odpłatnie. 30 lat nikomu to nie przeszkadzało i nagle jakiś c*l postanowił zabłysnąć. Teraz nie można nawet za złotówkę sprzedać wędkarzowi nawet reprintu jakiegoś wykazu zawodów, bo zaraz FISKUS I TE SPRAWY.
Co ty wiesz o mnie, oo mojej działalności na przestrzeni 30 lat w Związku?! Bo nie widzisz mojej facjaty? To masz prawo deliberować na mój temat? Moja wiedza przeciwko twojej wiedzy - zapewniam cię, że padniesz jak kawka w konfrontacji. I daj se synek siana, bo 80% tego co piszecie z Januszem na spółę, to dyrdymały że aż łeb człowiekowi rozrywa gdy zada sobie pytanie, skąd wy to k* bierzecie?!
Nie kompromituj się, pisz o tym, co wiesz, a nie gdybaj na każdym kroku. Zamiast zaś wysysać z palca przypuszczenia i głupoty, zrób coś, co będzie przydatne dla ciebie, mnie, Janusza, innych wędkarzy i nie siej marazmu, defetyzmu, siary i zgorszenia. Pomyśl, co masz do zaoferowania ty osobiście na rzecz Związku DO KTÓREGO NALEŻYSZ, a nie szukaj pierdół by obalić panujący ład. Bo jak go już obalicie, to przebudzenie będzie bolesne. Czuje sie przez ciebie obrażony więc nie licz, że będę komentował twoje wywody w pozytywny sposób. Na każdy twój argument znajdę kilka kontrargumentów - z łatwością, zapewniam.
A teraz jadę z spinem połazić, bo krokodyle dziabią - na wodzie PZW ma się rozumieć.
PS: Którą mam kilometr od chałupy, a dzięki takim magikom jak ty, już niedługo będę miał najbliższą wodę 25 kilometrów dalej. Proszę... wypiszcie się z PZW. Błagam. Wykupta sobie pozwolenia na jakieś kałuże RZGW i dajta żyć ludziom.
Moja twarz chłopaku to cie g* za przeproszeniem obchodzi. Druga sprawa jest taka, że oprócz szukania dziury w całym ( jak ty to robisz 24 godziny na dobę) zrobiłem więcej niż ty zrobisz do końca życia, choć nigdy nie byłem delegatem na Walny Zjazd Delegatów PZW. Piszesz pierdoły i dyrdymały, a tak naprawdę, to jesteś oderwany od rzeczywistości tak samo jak w temacie gdzie pytałeś co to jest SSR i PSR i nie miałeś pojęcia co komu podlega. Potrafisz szperać i czytać, ale nie rozumiesz podstawowych zależności.
A teraz jadę z spinem połazić, bo krokodyle dziabią - na wodzie PZW ma się rozumieć.
Kolego. ciort go wie czym zasłużony. Co do SSR Czy innych podmiotów gospodarczych, jak i instytucji. To twoja wiedza sie od mojej umywa. Bo ja po pierwsze jak nie jestem czegoś pewien to nie piszę że tak jest. Po drugie utrzymuje kontakt w/w podmiotami i proszę ich o objaśnienie czy odpowiedź. Co do SSR to wiem też swoje i nie wiem o czym piszesz. Wystarczająco lekcję odrobiłem, jak i byłem w propozycją by taka jednostka powstała u nas. Z tym że w kole nie było chętnych. A starostwo nie może zmusić do tego. Ono tylko uchwałę podejmuje o powołaniu takiej jednostki na wniosek organizacji/jednostki zainteresowanej. Jak też taka jednostka ma uprawnienia w obrębie powiatu na jaki została powołana (zapis w uchwale). Tak więc mi tu nie ścieniaj o mojej nie wiedzy...
Wyciągasz ciągle jakieś dyrdymały, szukasz tysiąca powodów żeby rozkurzyć na cztery wiatry PZW, snujesz jakieś teorie spiskowe, i nikt do tej pory nie potrafi skapować, o co ci biega. Ja, jeśli się czegoś czepiam, to konkretnych przepisów, błędnych interpretacji, złych ustanowień. Ty, ze wszystkiego robisz problem i nawołujesz do totalnego bojkotu. Zastanów się, jaki przyświeca ci cel. Jeśli chcesz stworzyć niezależne stowarzyszenie, klub, związek, to rób swoje. Pokaż ludziom, jak potrafisz organizować, jak potrafisz pozyskiwać wody, jaką to idealna gospodarkę będziesz na nich prowadził i jak bardzo będziesz z tym wszystkim konkurencyjny dla PZW. Wtedy może i ja sam zrezygnuję z członkostwa w PZW, a z pocałowaniem ręki przystąpię do tego twojego tworu, który zapewne będzie ideałem. I wtedy, ale tylko wtedy, poznasz moją facjatę osobiście. Nie wcześniej. Ale tak sobie myślę, że g* zdziałasz, bo masz tylko jeden cel, a mianowicie negowanie wszystkiego, co jest związane z PZW. Ja wiem, że do ideału temu Związkowi jest daleko, ale nie dajesz nic w zamian, tylko non stop wypisujesz te swoje dyrdymały, aż się już to nudne robi. A Janusz robi dokładnie to samo. Macie jakieś pomysły na poprawę sytuacji w PZW? To słucham z uwagą. Ale nie macie żadnego pomysłu, tylko chcecie wszystko obrócić w perzynę. Takie mam zdanie. Powodzenia.
Naucz się czytać ze zrozumieniem. I poniższym swoim postem nie pierd.... głupot. Bo nie byłem przeciwnikiem PZW jako stowarzyszenie zrzeszające wędkarzy. Jak poczytasz dokładnie moje wypowiedzi to zobaczysz czy jestem (byłem) przeciwko. Ja staram się uświadomić członków PZW jakie maja prawa i obowiązki. I że dzięki takim d... którzy tylko na forum narzekają, a na zebrania nie chodzą itd. Mamy tak jak mamy.
Samo powołanie PZW jest super, ale to co robią władze to już nie. Mija się to z racjonalna gospodarka rybacką!
I ja się z tobą zgadzam Lynx. Prawie w całości się zgadzam tym razem.
To, że PZW nie jest już stowarzyszeniem, to nie wynika ze stanowiska Zarządu PZW. Zostało nam to narzucone odgórnie. Panowie wojownicy, przeciwnicy PZW, nie wiedzą tylko jednego, a mianowicie tego, że nie można nic zmienić bez Walnego Zjazdu. Dlatego stan prawny PZW pozostaje na niezmienionych warunkach do czasu następnego Zjazdu, gdzie jak mniemam zostanie zmieniony statut. To są tylko moje przypuszczenia, ale daję głowę, że tak będzie.
Już wspominałem - jest nas 2.000.000 ludzi! Dajemy się robić w przysłowiowego c*a, a zamiast wspierać Związek, część spośród nas woli go do końca pogrążyć. Zazwyczaj są to nowobogaccy, którym kasy nie brakuje. A my, zwykli zjadacze chleba, możemy albo dać temu odpór, albo pozwolić i, na destrukcyjną działalność. Nie ukrywajmy, większość z tych "powstańców" to chorobliwi amatorzy "jedynego słusznego gatunku".
Brak słów!
Kto usuną bezpodstawnie mój post? Nie złamał regulaminu, ani nie obrażał nikogo, czy też nie pomawiał?
Nie można się zgodzić z tym powyższym postem. "To, że PZW nie jest już stowarzyszeniem, to nie wynika ze stanowiska Zarządu PZW. Zostało nam to narzucone odgórnie." Pan Prezes dążył do tego by Jako związek sportowy podlegać Ministrowi sportu, A nie jako stowarzyszenie prezydentowi warszawy... Kto czytał wypowiedź E. Grabowskiego w WW No i jeszcze; Postępowanie administracyjne wobec PZW
Tak więc proszę najpierw odrobić lekturę i jako taki lojalny członek PZW być na bieżąco z tym co si dzieje w PZW i swoim kole...
PZW jako stowarzyszenie wędkarz, dbające o łowiska. To moje marzenie. Ale nie osiągalne. Bo Ci co tak niby na tym tak mocno zależy, nie angażują się w życie swego koła i nie dbają o łowiska i inne mienie PZW.
Zależy im tylko na na tym by za jak najmniejszą kasę i bez żadnych obowiązków, mieć jak najwięcej wody do wędkowania.
Dal zainteresowanych tą sprawą, jak też zmianami w PZW. proponuję poczytać wątków w grupie temu przeznaczonej; http://www.wedkuje.pl/g,reforma-pzw-zmiany-w-polskim-zwiazku-wedkarskim,82.html
Tam jest sporo o tym co i jak. Tyle że trzeba czytać dokładnie i zapoznać się ze statutem PZW, jak i przepisami dotyczącymi organizacji pozarządowych.
Teraz będziesz robił za sumienie społeczne i będziesz po kolei rozliczał wszystkich z aktywności w PZW? Czy może tylko mnie się czepiłeś? Uważam, że uczciwe podejście do wykonywanych funkcji, rozsądne gospodarowanie majątkiem, roztropne i mądre opracowanie prawa i regulaminów, to coś, co nie ma najmniejszego związku z tym, czy ja, lub ty, pójdziemy na zebranie w jakimś lokalnym kółku. Ty masz czas na pierdoły i na pierdzenie w stołek, to działaj ku chwale Ojczyzny i Kolegów wędkarzy. A mnie, który zjadłem zęby na harataniu za Bóg zapłać w kilku organizacjach w ciągu 30 lat możesz dać święty spokój i się czepić swego ogona co najwyżej. Twojego płaczu na tym forum jest pełno. Policz, ile wątków zakładałeś z podtekstem " ROZWALMY PZW". Pełno tego. Wszędzie udowadniasz, że to dziadostwo. Nic nie proponujesz, oprócz rozwalania czegoś, z czego korzystałeś i nadal korzystasz za psie pieniądze. PZW nie jest już stowarzyszeniem?! No popatrzcie państwo! Statut jest nieważny?! Związek jest nielegalny?! Skoro tak, to regulamin też jest nieważny?! Dzierżawy wód są nieważne?! A my jesteśmy niezrzeszeni?! TO PO JAKIEGO WAŁA TRWASZ W TYM ZAPYZIAŁYM PZW?! Koleś tobie się zwyczajnie poprzewracało w....
Zarząd Główny PZW otrzymał z Ministerstwa Sportu i Turystyki zaproszenie do zaopiniowania projektu ustawy o zmianie ustawy o sporcie, który został zamieszczony na stronie internetowej Biuletynu Informacji Publicznej Rządowego Centrum Legislacji, w zakładce ,,Rządowy Proces Legislacyjny’’, którego art. 2 stanowi:
Art. 2. 1.
Podmioty o statusie polskiego związku sportowego, które na mocy art. 82 ust.1 ustawy z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie stały się polskimi związkami sportowymi, nie dostosowały swojej działalności, w szczególności obowiązujących w nich statutów i regulaminów, do wymagań ustawy z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie, stają się z mocy prawa stowarzyszeniami w rozumieniu ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. - Prawo o stowarzyszeniach.
2. Stwierdzenie niedostosowania działalności polskiego związku sportowego do wymagań ustawy z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie następuje w drodze decyzji ministra właściwego do spraw kultury fizycznej.
Zarząd Główny PZW otrzymał z Ministerstwa Sportu i Turystyki zaproszenie do zaopiniowania projektu ustawy o zmianie ustawy o sporcie, który został zamieszczony na stronie internetowej Biuletynu Informacji Publicznej Rządowego Centrum Legislacji, w zakładce ,,Rządowy Proces Legislacyjny’’, którego art. 2 stanowi:
Art. 2. 1.
Podmioty o statusie polskiego związku sportowego, które na mocy art. 82 ust.1 ustawy z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie stały się polskimi związkami sportowymi, nie dostosowały swojej działalności, w szczególności obowiązujących w nich statutów i regulaminów, do wymagań ustawy z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie, stają się z mocy prawa stowarzyszeniami w rozumieniu ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. - Prawo o stowarzyszeniach.
2. Stwierdzenie niedostosowania działalności polskiego związku sportowego do wymagań ustawy z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie następuje w drodze decyzji ministra właściwego do spraw kultury fizycznej.
Kolego Januszu. Tym razem naprawdę wymiękam wobec twojej logiki. Już nie masz czego się uczepić. Naprawdę odpuść, bo to kierunek na bezludną wyspę.
Płać bo płać ;-) Za uprawnionego do rybactwa ustawa w art. 4 w brzmieniu pierwotnym uznała: na wodach stojących – posiadacza gruntów pod tymi wodami, na wodach płynących – tego, kto otrzymał pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód do celów rybackich.
Czy PZW jest uprawnionym do rybactwa na wodach stojących skoro nie jest posiadaczem gruntów pod tymi wodami? Statut PZW jest nadal wewnętrznym dokumentem który zmusza maluczkich do płacenie na bossów PZW bo jakoś np w tę ochronę wód jakoś nie wierzę.JK
Więc wystąp z PZW.
"Wody PZW, to wody, które zostały na podstawie umów wydzierżawione od RZGW, Zarządów Gmin, Miast, Państwa Polskiego." Czy dzierżawa przenosi prawo własności? Na 100 % nie przenosi.
"Kolego Januszu. Tym razem naprawdę wymiękam wobec twojej logiki. Już nie masz czego się uczepić. Naprawdę odpuść, bo to kierunek na bezludną wyspę."
Widzisz Kolego no nie mam się czego czepić ale za to udowodniłem, że wody stojące nie są własnością PZW, grunta pod nimi tym bardziej więc PZW nie może być uprawnionym do rybactwa na wodach stojących więc nie może brać kasy za zezwolenia. Dlatego dość często co potwierdzi Artur bo sam o tym ostatnio pisał wiele jezior nagle stało się przepływowymi żeby zakwalifikować je do wód płynących. ( Artur pisał, że raz jakieś tam jezioro to woda stojąca a za chwilę napisali że jest przepływowe co Artur odczytał jako ich niekompetencję ale to zaplanowane działanie ).
JK
"Więc wystąp z PZW."
Natychmiast to zrobię ( jak i wielu innych wędkarzy ) jak opłata dla niezrzeszonych nie będzie tak wariacka jak do tej pory.
Niech mnie sami usuną bo nie chodzę na czyny społeczne jak 95 % wędkarzy z mojego koła. ;-)
JK
"JAKO CZŁONEK PZW, MASZ STATUTOWY OBOWIĄZEK UISZCZANIA SKŁADEK CZŁONKOWSKICH. WSTĘPUJĄC DO PZW, WYRAZIŁEŚ NA TO ZGODĘ. NIE PŁACISZ ZWIĄZKOWI ZA ŁOWIENIE RYB - JEŚLI TAK MYŚLISZ, TO JESTEŚ W BŁĘDZIE.
PZW powstało jako dobrowolne stowarzyszenie pasjonatów wędkarstwa. Zostało wpisane do Rejestru organizacji społecznych. Statut został zatwierdzony przez niezawisły sąd. Ty, jako członek PZW, masz tego statutu przestrzegać.
Ja nie twierdzę, że ten statut i ten Związek to bezbłędny przykład doskonałości. Ale jestem Wędkarzem zrzeszonym w PZW i mam obowiązki oprócz praw.
Tak ma wiele innych stowarzyszeń, np PZHGP, PZŁ, PZŻ, PZMot, PZD... To są organizacje, stowarzyszenia, które pobierają od członków opłaty na różne cele określone w statutach tych stowarzyszeń.
Jesli tego nie kumasz, to powiedz mi, co kumasz. Bo kumasz raczej nietęgo!
Członkostwo PZW jest dobrowolne! Nie musisz w to brnąć. Wszak i tak poławiasz prosiaki na komerchach" aż piszczy - co nie?
Art. 7. Amatorski połów ryb 1. Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ryb wędką lub kuszą, przy czym dopuszcza się, w miejscu i w czasie prowadzenia połowu ryb wędką, pozyskiwanie ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej. 1a. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane. 2. Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej "kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie. 2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydawany przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru. 3. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do lat 14, z tym że mogą one uprawiać amatorski połów ryb wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej posiadającej taką kartę. 4. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej lub karty łowiectwa podwodnego są zwolnieni cudzoziemcy czasowo przebywający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, posiadający zezwolenie, o którym mowa w ust. 2. Z obowiązku tego są także zwolnione osoby uprawiające amatorski połów ryb w wodach znajdujących się w obiektach przeznaczonych do chowu lub hodowli ryb, jeżeli uzyskały od uprawnionego do rybactwa zezwolenie na połów w tych wodach. 5. Kartę wędkarską oraz kartę łowiectwa podwodnego wydaje starosta właściwy ze względu na miejsce zamieszkania zainteresowanej osoby, która złożyła z wynikiem pozytywnym egzamin ze znajomości zasad i warunków ochrony i połowu ryb przed komisją egzaminacyjną, o której mowa w ust. 7a. Z obowiązku składania egzaminu są zwolnione osoby posiadające średnie lub wyższe wykształcenie z zakresu rybactwa. 6. Kartę wędkarską wydaje się osobie, która ukończyła 14 lat. Kartę łowiectwa podwodnego wydaje się osobie, która ukończyła 18 lat. 7. Za wydanie karty wędkarskiej i karty łowiectwa podwodnego pobiera się opłatę, której wysokość powinna odpowiadać kosztom jej wydania. 7a. Uprawniona do powołania komisji egzaminacyjnej jest organizacja społeczna, której statutowym celem jest działanie na rzecz ochrony ryb oraz rozwoju amatorskiego połowu ryb, określona w przepisach wydanych na podstawie art. 21 rozporządzenie w sprawie amatorskiego połowu ryb, pkt 2. Za przeprowadzenie egzaminu organizacja społeczna może pobrać opłatę w celu pokrycia kosztów jego przeprowadzenia. 7b. Członkiem komisji egzaminacyjnej może być osoba, która: 1) posiada wiedzę i doświadczenie w zakresie ochrony oraz połowów ryb; 2) nie była skazana prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo albo umyślne wykroczenie przeciwko przepisom o rybactwie śródlądowym, przepisom o rybołówstwie, przepisom o łowiectwie, przepisom o ochronie przyrody lub przepisom o ochronie zwierząt. 8. Uprawniony do rybactwa za wydane zezwolenie na uprawianie amatorskiego połowu ryb może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej.
Za uprawnionego do rybactwa ustawa w art. 4 w brzmieniu pierwotnym uznała: na wodach stojących – posiadacza gruntów pod tymi wodami, na wodach płynących – tego, kto otrzymał pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód do celów rybackich.
Czy PZW jest uprawnionym do rybactwa na wodach stojących skoro nie jest posiadaczem gruntów pod tymi wodami? Tylko nie pisz mi tu o tym, że jest jakimś gospodarzem. Pytam wyraźnie - czy własnością PZW są grunta pod wodami stojącymi.
JK
"a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie."
Ten cytat z twego postu. Odpowiada Ci na twoje 2 pytania.
1). Posiadać jego zezwolenie. Czyli musi je zdobyć. Czyli zgodnie z prawem wykupić lun nadycy drogą legalną w loteri, po przez darowiznę itd.
2). Uprawniony do rybactwa, czyli uprawniony do prowadzenia gospodarki rybackiej. Nie ma to nic wspulnego z własnością, a jedynie z prawem użytkowania wody do celów rybackich. PZW nabyło te prawa po przez dzierżawę. Tak więc nie jest właścicielem a dzierżawcą. I to go uprawnia do Prowadzenia gospodarki rybnej.
Po przez umowę cywilnoprawną o wydzierżawieniu wody/gruntu. Właściciel zbywa się praw do władania tym mieniem na czas trwania umowy. Ale nie zrzeka się własności.
Art. 7. Amatorski połów ryb 1. Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ryb wędką lub kuszą, przy czym dopuszcza się, w miejscu i w czasie prowadzenia połowu ryb wędką, pozyskiwanie ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej. 1a. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane. 2. Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej "kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie. 2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydawany przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru. 3. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do lat 14, z tym że mogą one uprawiać amatorski połów ryb wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej posiadającej taką kartę. 4. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej lub karty łowiectwa podwodnego są zwolnieni cudzoziemcy czasowo przebywający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, posiadający zezwolenie, o którym mowa w ust. 2. Z obowiązku tego są także zwolnione osoby uprawiające amatorski połów ryb w wodach znajdujących się w obiektach przeznaczonych do chowu lub hodowli ryb, jeżeli uzyskały od uprawnionego do rybactwa zezwolenie na połów w tych wodach. 5. Kartę wędkarską oraz kartę łowiectwa podwodnego wydaje starosta właściwy ze względu na miejsce zamieszkania zainteresowanej osoby, która złożyła z wynikiem pozytywnym egzamin ze znajomości zasad i warunków ochrony i połowu ryb przed komisją egzaminacyjną, o której mowa w ust. 7a. Z obowiązku składania egzaminu są zwolnione osoby posiadające średnie lub wyższe wykształcenie z zakresu rybactwa. 6. Kartę wędkarską wydaje się osobie, która ukończyła 14 lat. Kartę łowiectwa podwodnego wydaje się osobie, która ukończyła 18 lat. 7. Za wydanie karty wędkarskiej i karty łowiectwa podwodnego pobiera się opłatę, której wysokość powinna odpowiadać kosztom jej wydania. 7a. Uprawniona do powołania komisji egzaminacyjnej jest organizacja społeczna, której statutowym celem jest działanie na rzecz ochrony ryb oraz rozwoju amatorskiego połowu ryb, określona w przepisach wydanych na podstawie art. 21 rozporządzenie w sprawie amatorskiego połowu ryb, pkt 2. Za przeprowadzenie egzaminu organizacja społeczna może pobrać opłatę w celu pokrycia kosztów jego przeprowadzenia. 7b. Członkiem komisji egzaminacyjnej może być osoba, która: 1) posiada wiedzę i doświadczenie w zakresie ochrony oraz połowów ryb; 2) nie była skazana prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo albo umyślne wykroczenie przeciwko przepisom o rybactwie śródlądowym, przepisom o rybołówstwie, przepisom o łowiectwie, przepisom o ochronie przyrody lub przepisom o ochronie zwierząt. 8. Uprawniony do rybactwa za wydane zezwolenie na uprawianie amatorskiego połowu ryb może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej.
Za uprawnionego do rybactwa ustawa w art. 4 w brzmieniu pierwotnym uznała: na wodach stojących – posiadacza gruntów pod tymi wodami, na wodach płynących – tego, kto otrzymał pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód do celów rybackich.
Czy PZW jest uprawnionym do rybactwa na wodach stojących skoro nie jest posiadaczem gruntów pod tymi wodami? Tylko nie pisz mi tu o tym, że jest jakimś gospodarzem. Pytam wyraźnie - czy własnością PZW są grunta pod wodami stojącymi.
JK
"a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie."
Ten cytat z twego postu. Odpowiada Ci na twoje 2 pytania.
1). Posiadać jego zezwolenie. Czyli musi je zdobyć. Czyli zgodnie z prawem wykupić lun nadycy drogą legalną w loteri, po przez darowiznę itd.
2). Uprawniony do rybactwa, czyli uprawniony do prowadzenia gospodarki rybackiej. Nie ma to nic wspulnego z własnością, a jedynie z prawem użytkowania wody do celów rybackich. PZW nabyło te prawa po przez dzierżawę. Tak więc nie jest właścicielem a dzierżawcą. I to go uprawnia do Prowadzenia gospodarki rybnej.
Po przez umowę cywilnoprawną o wydzierżawieniu wody/gruntu. Właściciel zbywa się praw do władania tym mieniem na czas trwania umowy. Ale nie zrzeka się własności.
PONADTO - PONADTO - PONADTO - PONADTO
Po co jesteście członkami PZW? Idźcie na komercję, załóżcie swoje stowarzyszenia. Jestes kierowcą - masz płacić OC, masz przestrzegać KRD, masz obowiązki - prawa i obowiązki.
To powiedz - sram na was buraki, będę jeździł bryką gdzie chcę i jak chcę, bo wy mi dyktować nie będzieta!
W robocie powiedz szefowi, że go olewasz, niech se gada.
Do autobusu wsiądziesz, nie płać za bilet!
Myślę, że nieco was porąbało.
Jak zawsze podkreślałem i nadal podkreślam, PZW trzeba uzdrowić, a nie zlikwidować.
A wy se teraz wyrwijta wszelkie resztki kłaków z palicy.
Jezu!
Ale ściemniacie!
Nawet Harcerze mają STATUT!
Płać bo płać ;-) Za uprawnionego do rybactwa ustawa w art. 4 w brzmieniu pierwotnym uznała: na wodach stojących – posiadacza gruntów pod tymi wodami, na wodach płynących – tego, kto otrzymał pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód do celów rybackich.
Czy PZW jest uprawnionym do rybactwa na wodach stojących skoro nie jest posiadaczem gruntów pod tymi wodami? Statut PZW jest nadal wewnętrznym dokumentem który zmusza maluczkich do płacenie na bossów PZW bo jakoś np w tę ochronę wód jakoś nie wierzę.JK
Ustawa o stowarzyszeniach nakłada obowiązek utrzymywania się stowarzyszenia ze składek, jak i uchwalenia statutu w którym będzie opisane to i to (przestudiuj). A dokładniej stowarzyszenia zwykłe wyłącznie ze składek członkowskich (wynikających z członkostwa). Zaś OPP dodatkowo z dotacji, darowizn, prowadzenia własnej działalności gospodarczej i 1% podatku...
Nie tylko nie wierzysz w "ochronę wód", ale i nie wywiązujesz się ze swoich zobowiązań jako członka. Ob ty też masz obowiązek chronić i w razie wykrycia jakiegoś działania (kłusownictwo, trucie wody) na szkodę PZW, powinieneś zawiadomić odpowiednie organa... Brać czynny udział w zebraniach itd.
Artur jakie stowarzyszenie?JK
Co ty wiesz na mój temat?! Jestem członkiem PZW od prawie 30 lat! Mam swoje za sobą. Wiem, że nie jest różowo, ale kurdę przez zgoła 30 lat było spoko!
Zamiast zająć sie tym, że jestesmy największą organizacja w Polsce, bo mamy chyba około 2 MILIONY członków, a dajemy sie robić w jajo jak smarki, kopiecie dołki i wymyslacie głupoty aż wyć się chce. I to kto?! Stare wygi?!
Jutro jadę na ryby. Jadę na wodę PZW! Niedługo zostanie mi ona odebrana przez RZGW! Budowa polderu zalewowego. Ale kuźwa coś tam połowię, jak ostatnio. Zarok, może dwa, będę musiał płacić RZGW za każdą kałużę osobno po tyle, ile teraz płaciłem PZW za jakieś 100 WÓD!
To wy sobie dalej piszcie pierdoły, a ja idę spać, bo rano, o 4.30 trzeba wstać i jechać robić swoje, czyli pielęgnować swoje ukochane hobby.
Dobranoc. Połamania kijów na wodach ( w przyszłości po 5 stów za litr).
Pokonaliście mnie. Nie mam nic więcej do powiedzenia.
Ta dyskusja jest pozbawiona najmniejszego sensu.
PS: Najpierw załóżcie swoje stowarzyszenia. Pokażcie, jak to się robi i jak się działa. Potem, być może ja sam przejdę do was. Ale raczej jesteście zbyt mali i posiadacie zaledwie podstawową wiedzę. Nic nie zrobicie, tylko będziecie krzyczeć po wsze czasy, nadal użytkując wody PZW za kilka groszy.
Zakład?
No to narka.
"Czy PZW jest uprawnionym do rybactwa na wodach stojących skoro nie jest posiadaczem gruntów pod tymi wodami?" Czekam na odpowiedź.
I co z tego, że mam płacić OC? Co z tego, że harcerze mają statut? Ja jestem wędkarzem więc to sprawy zostawiam na boku. Też jestem za tym żeby PZW uzdrowić a nie rozwiązać.
" Cześć Wiesz Ola jak się uzdrawia źle działający zarząd jakiejś firmy?
Wywala się wszystkich z zarządu na zbity pysk i powołuje się nowy zarząd lub wymienia się samego prezesa a reszta czując na plecach oddech nowego zwierzchnika bierze się do roboty. I tak powinno się uzdrowić ZG PZW i ZO PZW a kończąc na kołach PZW.
Tylko żeby tak zrobić trzeba odpowiednio zapłacić tym co chcą pracować i tym co dobrze pracują.
JK"
"Nie tylko nie wierzysz w "ochronę wód", ale i nie wywiązujesz się ze swoich zobowiązań jako członka. Ob ty też masz obowiązek chronić i w razie wykrycia jakiegoś działania (kłusownictwo, trucie wody) na szkodę PZW, powinieneś zawiadomić odpowiednie organa... Brać czynny udział w zebraniach itd." A teraz Arturku zgłoszę naruszenie bo mnie pomawiasz !!!!! Na jakiej podstawie wypisujesz takie kacapoły?
"Po przez umowę cywilnoprawną o wydzierżawieniu wody/gruntu. Właściciel zbywa się praw do władania tym mieniem na czas trwania umowy. Ale nie zrzeka się własności. " Sam sobie napisałeś że nie zrzeka się własności więc PZW nie może być uprawnionym do itd...
JK
"PZW powstało jako dobrowolne stowarzyszenie pasjonatów wędkarstwa. Zostało wpisane do Rejestru organizacji społecznych. Statut został zatwierdzony przez niezawisły sąd. Ty, jako członek PZW, masz tego statutu przestrzegać.
Ja nie twierdzę, że ten statut i ten Związek to bezbłędny przykład doskonałości. Ale jestem Wędkarzem zrzeszonym w PZW i mam obowiązki oprócz praw."
Ale już nie jest tym stowarzyszeniem. Jak ja mam przestrzegać statutu to ci śmieszni prezesi też - niech wywalą nas z PZW bo mam w d... czyny społeczne i tam nie chodzę. Tylko będzie to około 95 % wędkarzy. Kto więc zostanie?
"Członkostwo PZW jest dobrowolne! Nie musisz w to brnąć. Wszak i tak poławiasz prosiaki na komerchach" aż piszczy - co nie?"
Napisałem - jak opłata dla niezrzeszonych będzie ludzka czyli jak piszesz sam np 300 zł za rok moja noga nie postanie w PZW. A 300 zł to dość dużo - tak uważam ale mnie stać bez problemu na taką opłatę.
Na komercji w tym roku byłem może pięć razy :-) Przynajmniej mogłem uwalić się spać bo nikt mnie w tym czasie nie śmiał budzić, nie próbował kraść, ryby brały, było czysto :-) JK
Janek, ja nie będę ci tu cytował zapisków z ustaw i rozporządzeń. Byś dalej drążył bo coś tam ci jeszcze nie pasuje.
Nudzisz się, i szukasz dziury w całym.
Oszem PZW już nie jest stowarzyszeniem, a związkiem sportowym. Co będzie dalej nie wiem. Czas pokarze...
Artur ja się nie nudzę.Staram się prowadzić merytoryczną dyskusję na podstawie Ustawy.No i co - nadal nikt nie jest w stanie napisać wprost czy PZW na wodach stojących jest uprawnionym do rybactwa i czy w związku z tym może te zezwolenia sprzedawać. Oczywiście na podstawie ustawy a nie widzimisię ;-)Czy PZW jest uprawnionym do rybactwa na wodach stojących skoro nie jest posiadaczem gruntów pod tymi wodami? Za uprawnionego do rybactwa ustawa w art. 4 w brzmieniu pierwotnym uznała: na wodach stojących – posiadacza gruntów pod tymi wodami, na wodach płynących – tego, kto otrzymał pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód do celów rybackich.
JK
Artur ja się nie nudzę.Staram się prowadzić merytoryczną dyskusję na podstawie Ustawy.No i co - nadal nikt nie jest w stanie napisać wprost czy PZW na wodach stojących jest uprawnionym do rybactwa i czy w związku z tym może te zezwolenia sprzedawać. Oczywiście na podstawie ustawy a nie widzimisię ;-)Czy PZW jest uprawnionym do rybactwa na wodach stojących skoro nie jest posiadaczem gruntów pod tymi wodami? Za uprawnionego do rybactwa ustawa w art. 4 w brzmieniu pierwotnym uznała: na wodach stojących – posiadacza gruntów pod tymi wodami, na wodach płynących – tego, kto otrzymał pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód do celów rybackich.
JK
Komercyjne łowiska są tak samo dzierżawione jak i te przez PZW. Tak więc według ciebie i oni działają bezprawnie?
Tak więc idź i czepiaj się też ich i u nich łów bez zezwolenia. Przecież twierdzisz że tak można.
Jeśli Cię to zapokoi to pogrzebałem w dokumentach i znalazłem to;
§ 1. Rozporządzenie określa:
1) tryb i warunki przeprowadzania konkursu ofert na
oddanie w użytkowanie obwodu rybackiego;
(Tak więc jakieś prawa do tego gruntu nabywa...)2. Oferent niebędący uprawnionym do rybactwa
w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 18 kwiet-
nia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (Dz. U. z 1999 r.
Nr 66, poz. 750, z późn. zm.
2)
) zamiast wykazu, o któ-
rym mowa w ust. 1 pkt 7, składa w formie pisemnej
oświadczenie, że w terminie 60 dni od dnia doręczenia
zawiadomienia, o którym mowa w § 17, wejdzie w po-
siadanie środków trwałych i wyposażenia służącego
do chowu, hodowli lub połowu ryb lub raków.
3. Oferent, który złożył oświadczenie, o którym
mowa w ust. 2, przedstawia, w terminie 7 dni od dnia
upływu terminu określonego w ust. 2, dokument po-
świadczający posiadanie środków trwałych i wyposa-
żenia służącego do chowu, hodowli lub połowu ryb
lub raków.
7. Oferent, który nie był uprawniony do rybactwa
w okresie, o którym mowa w ust. 6 pkt 5, składa pi-
Oferent, jest to osoba starająca się o użytkowanie obwodem rybackim.semne oświadczenie o niewładaniu żadnym obwo-
dem rybackim w tym okresie.
A pro forma .Od kiedy to PZW nie jest już stowarzyszeniem? I kto o tym zadecydował? Wszak taką decyzje podjąć może jedynie walne zgromadzenie delegatów.W zarządzie okręgu wybałuszyli gały jak im zadałem takie pytanie.
Co ty wiesz na mój temat?! Jestem członkiem PZW od prawie 30 lat! Mam swoje za sobą. Wiem, że nie jest różowo, ale kurdę przez zgoła 30 lat było spoko!
Zamiast zająć sie tym, że jestesmy największą organizacja w Polsce, bo mamy chyba około 2 MILIONY członków, a dajemy sie robić w jajo jak smarki, kopiecie dołki i wymyslacie głupoty aż wyć się chce. I to kto?! Stare wygi?!
Jutro jadę na ryby. Jadę na wodę PZW! Niedługo zostanie mi ona odebrana przez RZGW! Budowa polderu zalewowego. Ale kuźwa coś tam połowię, jak ostatnio. Zarok, może dwa, będę musiał płacić RZGW za każdą kałużę osobno po tyle, ile teraz płaciłem PZW za jakieś 100 WÓD!
To wy sobie dalej piszcie pierdoły, a ja idę spać, bo rano, o 4.30 trzeba wstać i jechać robić swoje, czyli pielęgnować swoje ukochane hobby.
Dobranoc. Połamania kijów na wodach ( w przyszłości po 5 stów za litr).
Pokonaliście mnie. Nie mam nic więcej do powiedzenia.
Ta dyskusja jest pozbawiona najmniejszego sensu.
Co Ty. O 4,30 to ryba jeszcze śpi a co najwyzej wstaje i oczy pletwą przeciera.
A pro forma .Od kiedy to PZW nie jest już stowarzyszeniem? I kto o tym zadecydował? Wszak taką decyzje podjąć może jedynie walne zgromadzenie delegatów.W zarządzie okręgu wybałuszyli gały jak im zadałem takie pytanie.
Tak jak na początku wątku. Jest link do rejestru sądowego. Gdzie z danym dniem zarejestrowano PZW jako związek sportowy.
O tym prezes PZW wspominał w artykule WW, bodajże w grudniu. Było pisane o tym na forum...
Problematyka ta powstała jak zmienili zapis o związkach sportowych. I przestali to spełniać p Mucha, badała tą sprawę.
No i wyszło co wyszło.
Tylko teraz ciekawe co dalej będzie z PZW...
"Wody PZW, to wody, które zostały na podstawie umów wydzierżawione od RZGW, Zarządów Gmin, Miast, Państwa Polskiego." Czy dzierżawa przenosi prawo własności? Na 100 % nie przenosi.
"Kolego Januszu. Tym razem naprawdę wymiękam wobec twojej logiki. Już nie masz czego się uczepić. Naprawdę odpuść, bo to kierunek na bezludną wyspę."
Widzisz Kolego no nie mam się czego czepić ale za to udowodniłem, że wody stojące nie są własnością PZW, grunta pod nimi tym bardziej więc PZW nie może być uprawnionym do rybactwa na wodach stojących więc nie może brać kasy za zezwolenia. Dlatego dość często co potwierdzi Artur bo sam o tym ostatnio pisał wiele jezior nagle stało się przepływowymi żeby zakwalifikować je do wód płynących. ( Artur pisał, że raz jakieś tam jezioro to woda stojąca a za chwilę napisali że jest przepływowe co Artur odczytał jako ich niekompetencję ale to zaplanowane działanie ).
JK
MOŻE.
Jak dzierżawisz lokal pod sklep, dzierżawisz wystrój i bierzesz w dzierżawę towar to nie masz prawa brać pieniędzy przy sprzedaży? Nie masz prawa stosować swoich cen? Przecież nic nie jest twoje a wszystko dzierżawione.
Spieracie sie już od kilku stron i chyba wam się wątek zgubił albo za bardzo siedzicie w paragrafach, że chyba rozsadek gdzieś się zagubił.
"Więc wystąp z PZW."
Natychmiast to zrobię ( jak i wielu innych wędkarzy ) jak opłata dla niezrzeszonych nie będzie tak wariacka jak do tej pory.
Niech mnie sami usuną bo nie chodzę na czyny społeczne jak 95 % wędkarzy z mojego koła. ;-)
JK
Jak padnie PZW to te zbiorniki wydzierżawią inni i będzie tak, że na jeden zbiornik trzeba będzie płacić 300 stówy albo i więcej A na następny następne x stów itd.
Mnie do cholery nie stac bulić takich sum a jakbym chciał czasem pojechać gdzie indziej to wyniosło by mnie to w granicach 1000 zetów.
Jeżdżac ciągle na jeden zbiornik to mozna kołowrotu w pale dostać. Jak narazie to mogę pojechac sobie w parę miejsc.
Mięsiarze lubią jechac w jedno miejsce wydrzeć karpia albo szczupaka i do domu. Dziwię się, że nie kupują abonamentu w sklepie rybnym. Mieliby jeszcze bliżej.
Popatrzcie po okolicy a może wreszcie dostrzeżecie, że jest coraz mniej zbiorników PZW owskich a coraz więcej prywaty za jeszcze wieksze pieniądze.
Jeżeli ryba dla was najważniejsza to moge zrozumieć ale niech mi nikt nie wciska kitu, ze będzie taniej. I do tego gowno będziemy mieli do powiedzenia ws. zarybień. Tak samo zarybianie będzie robione pod mięso a nawet jeszcze gorzej. Na wszystkich prywatnych zbiornikach króluje king karp i co na to powiecie rzecznicy rodzimych gatunków?
Jak napyszczysz właścicielowi czy dzierżwcy to wypi... li cię z łowiska na zbitą mordę i nawet sie nie odszczekniesz.
Proszę, troszeczkę trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość.
Po co jesteście członkami PZW? Idźcie na komercję, załóżcie swoje stowarzyszenia. Jestes kierowcą - masz płacić OC, masz przestrzegać KRD, masz obowiązki - prawa i obowiązki.
To powiedz - sram na was buraki, będę jeździł bryką gdzie chcę i jak chcę, bo wy mi dyktować nie będzieta!
W robocie powiedz szefowi, że go olewasz, niech se gada.
Do autobusu wsiądziesz, nie płać za bilet!
Myślę, że nieco was porąbało.
Jak zawsze podkreślałem i nadal podkreślam, PZW trzeba uzdrowić, a nie zlikwidować.
A wy se teraz wyrwijta wszelkie resztki kłaków z palicy.
Jezu!
Ale ściemniacie!
Zgadzam się z Tobą.
Ale oni w tej chwili roztrzygają o przyszłości PZW. Nie myślą, że te zmiany były bez ich udziału i następne też tak będą zrobione. Ale co się opiszą...
I ja się z tobą zgadzam Lynx. Prawie w całości się zgadzam tym razem.
To, że PZW nie jest już stowarzyszeniem, to nie wynika ze stanowiska Zarządu PZW. Zostało nam to narzucone odgórnie. Panowie wojownicy, przeciwnicy PZW, nie wiedzą tylko jednego, a mianowicie tego, że nie można nic zmienić bez Walnego Zjazdu. Dlatego stan prawny PZW pozostaje na niezmienionych warunkach do czasu następnego Zjazdu, gdzie jak mniemam zostanie zmieniony statut. To są tylko moje przypuszczenia, ale daję głowę, że tak będzie.
Już wspominałem - jest nas 2.000.000 ludzi! Dajemy się robić w przysłowiowego c*a, a zamiast wspierać Związek, część spośród nas woli go do końca pogrążyć. Zazwyczaj są to nowobogaccy, którym kasy nie brakuje. A my, zwykli zjadacze chleba, możemy albo dać temu odpór, albo pozwolić i, na destrukcyjną działalność. Nie ukrywajmy, większość z tych "powstańców" to chorobliwi amatorzy "jedynego słusznego gatunku".
Brak słów!
cierpliwy1 Kolego Arturze piszesz Rybanaga to zbuntowany wędkarz.
To wędkarz ,który kiedyś dużo robił dla PZW działał w zarządach itd.ale to człowiek myślący a więc nie "swój chłop" a tylko tacy mogą działać w PZW .Ludzie ,którzy mają swoje zdanie inaczej nie zgadzają się z sitwą z PZW muszą siedzieć cicho ,albo będą mieli kłopoty.Artur trzeba być w różnych zarządach PZW ,aby wiedzieć co tam się dzieje w tedy można zabierać głos .Większość ludzi tu piszących nie ma pojęcia jak wygląda rzeczywistość i piszą bzdury.Arturze wybacz ,ale dotyczy to też ciebie.
======================================================================
Patrzcie , odezwał się obrońca tego który płacił mandaty PSR i bywał wzywany przed oblicze Sądu Rejonowego za swoje przewiny , również przez jakiś czas zawieszony przez Sąd Okręgowy PZW .
Zresztą ciebie #cierpliwy1 , też wyrzucono ( czytaj , nie przedłużono legitymacji strażnika SSR ) , a blog rybanaga czytaj sobie wieczorami .
Nie było mnie 3 dni ,ponieważ byłem na żarnowieckim połowic okoni ,miałem ten post z ignorować ale ze względu na kolegę Walczaka nie mogę .Kolega Walczak jest starszym (ponad 70-letnim ) wykształconym człowiekiem mgr .przed nazwiskiem a czym ty możesz się pochwalić? no proszę chociaż spróbuj .Wzywany był przed sąd ponieważ PZW na wodzie do której nie miało żadnego prawa (port stoczni) zabroniła łowić z łodzi .Kolega Walczak trzyma tam swoją łupinkę i od kilku dziesięciu lat tam łowi (w jego wieku nie wypływa się wiosełkami na Wisłę ) człowiek znający przepisy łowił dalej ,więc włocławiaki z ZO napuścili na niego PSR i to kilkakrotnie dlatego sprawa trafiła do sądu .Oczywiście kolega Walczak wygrał w sądzie a mało tego sad ustanowił go biegłym od spraw wędkarstwa ,którym jest do obecnej chwili .Mało tego poprzez sądy udowodnił okręgowi iż wody portu nie należ do nich ,więc oni żeby się zemścić wyrzucili go ze stowarzyszenia .Jeżeli o mnie chodzi to jakieś 12 lat wstecz zaproponowano mi funkcje komendanta SSR ,ale ja po prostu nie byłem tym zainteresowany a poleciłem policjanta Girka i on został został w tedy komendantem .Owszem był moment ,gdzie komendant miał nie przedłużyć legitymacji właśnie tobie ,ponieważ jak twierdził naciągałeś ostro przejechane kilometry co zresztą głośno powiedział na zebraniu między innymi SSR. Na tym portalu tez podobno ktoś uwierzył w to co pisałeś i podarował ci opony.Ze SSR odszedłem sam ponieważ w szeregi przychodzili tacy ludzie jak ty i tobie podobni.Fajnie jest na tym forum jak nie wtrącają się strażnicy .Ponieważ w sposób kłamliwy nie zgodny z niczym piszesz na mój temat poproszę o reakcje zawiadujących tym portalem a obecnych proszę o wsparcie ,dziwię sie też gdzie jest moderator.Panie moderatorze zasnął pan może ?
W sumie co dziwne to niewiele można zrobić bo zauważyłem dziwną lukę w regulaminie portalu.
Nie można pisać tego czy tamtego ale wypisywać kłamstwa o czyimś życiu prywatnym, przeszły i to zgodnie z regulaminem.
Według mnie nie powinno tak być, to nie jest chyba portal plotek i pomówień.
Testowo potem opiszę czyjeś życie prywatne i zobaczymy czy mi też to tak lekko przejdzie. Oczywiście wybiorę kogoś kogo wszyscy znają (ja niekoniecznie).
W sumie co dziwne to niewiele można zrobić bo zauważyłem dziwną lukę w regulaminie portalu.
Nie można pisać tego czy tamtego ale wypisywać kłamstwa o czyimś życiu prywatnym, przeszły i to zgodnie z regulaminem.
Według mnie nie powinno tak być, to nie jest chyba portal plotek i pomówień.
Testowo potem opiszę czyjeś życie prywatne i zobaczymy czy mi też to tak lekko przejdzie. Oczywiście wybiorę kogoś kogo wszyscy znają (ja niekoniecznie).
skype
I ja się z tobą zgadzam Lynx. Prawie w całości się zgadzam tym razem.
To, że PZW nie jest już stowarzyszeniem, to nie wynika ze stanowiska Zarządu PZW. Zostało nam to narzucone odgórnie. Panowie wojownicy, przeciwnicy PZW, nie wiedzą tylko jednego, a mianowicie tego, że nie można nic zmienić bez Walnego Zjazdu. Dlatego stan prawny PZW pozostaje na niezmienionych warunkach do czasu następnego Zjazdu, gdzie jak mniemam zostanie zmieniony statut. To są tylko moje przypuszczenia, ale daję głowę, że tak będzie.
Już wspominałem - jest nas 2.000.000 ludzi! Dajemy się robić w przysłowiowego c*a, a zamiast wspierać Związek, część spośród nas woli go do końca pogrążyć. Zazwyczaj są to nowobogaccy, którym kasy nie brakuje. A my, zwykli zjadacze chleba, możemy albo dać temu odpór, albo pozwolić i, na destrukcyjną działalność. Nie ukrywajmy, większość z tych "powstańców" to chorobliwi amatorzy "jedynego słusznego gatunku".
Brak słów!
Kedzio .Ja też tak mówię brak słów jak ktoś próbuje dyskutować .a nie jest w temacie.Zasady wędkarstwa określa Ustawa o rybactwie śródlądowym i Prawo wodne.Możesz przeczytać nie wstajac od kompa. Dodatkowo."Wrota okoliczności wędkarskich(prawo prawnie)Miłej lektury dobranoc.Pogadamy jak wrocę z ryb na temat niektorych mądrosci tu wypidanych. JK
Pogadamy jak wrocę z ryb na temat niektorych mądrosci tu wypidanych. JK
Z niecierpliwością czekam panie Januszu na rozwinięcie tej myśli. Zastanawiam się tylko, dlaczego dwóch, czy trzech wędkarzy ma taki problem z członkostwem PZW, a reszta takich egzystencjonalnych problemów nie ma i trwamy w tym Związku. Odpowiedź: - Bo wiemy, że kiedy PZW upadnie, będziemy skazani na działalność różnych podmiotów, które niekoniecznie będą działały dla nas jako wędkarzy. Pisał pan, że na komercji czyściutko było, spokojnie... Otóż wiemy wszyscy dlaczego tak jest. Nie ma to nic wspólnego z PZW czy NIEPZW, tylko z kulturą ludzi. To sami wędkarze i letnicy, koczownicy, kłusole i inna gawiedź robi syf nad wodą. Trzeba ścigać śmieciarzy, edukować, kontrolować. Teraz niech pan pomyśli, jak kilku amatorów z SSR, czy kilkuPSR -owców ma dopilnować setek, tysięcy hektarów wód. I w tej materii trzeba zmian, a nie ciągle psioczyć, ujadać, burczeć jak pan i pana koledzy po "fachu". Ja jestem znany z tego, że z umiłowaniem walczę z betonem w PZW. Nie jeden raz na tym forum poruszałem tematy nieprawidłowości. Miałem z tego powodu wiele nieprzyjemności. Ale powtarzam, niech pan się kiedyś nie obudzi jako członek zdelegalizowanego PZW, bo będziesz pan się miał z pyszna. Chyba, że o to panu właśnie chodzi, żeby prywaciarze powydzierżawiali wody po upadłym PZW i żeby potworzyli tam komercje na których pan z kolesiami będziesz poławiał prosięta na ćwikłę, każde po dwie cyfry na wadze. Na szczęście jest was jeszcze zbyt mało, żebyście mieli na cokolwiek jakikolwiek wpływ. Możecie tylko psioczyć, ale to tylko wołanie na puszczy - chwała Wszechmogącemu.
Pogadamy jak wrocę z ryb na temat niektorych mądrosci tu wypidanych. JK
Z niecierpliwością czekam panie Januszu na rozwinięcie tej myśli. Zastanawiam się tylko, dlaczego dwóch, czy trzech wędkarzy ma taki problem z członkostwem PZW, a reszta takich egzystencjonalnych problemów nie ma i trwamy w tym Związku. Odpowiedź: - Bo wiemy, że kiedy PZW upadnie, będziemy skazani na działalność różnych podmiotów, które niekoniecznie będą działały dla nas jako wędkarzy. Pisał pan, że na komercji czyściutko było, spokojnie... Otóż wiemy wszyscy dlaczego tak jest. Nie ma to nic wspólnego z PZW czy NIEPZW, tylko z kulturą ludzi. To sami wędkarze i letnicy, koczownicy, kłusole i inna gawiedź robi syf nad wodą. Trzeba ścigać śmieciarzy, edukować, kontrolować. Teraz niech pan pomyśli, jak kilku amatorów z SSR, czy kilkuPSR -owców ma dopilnować setek, tysięcy hektarów wód. I w tej materii trzeba zmian, a nie ciągle psioczyć, ujadać, burczeć jak pan i pana koledzy po "fachu". Ja jestem znany z tego, że z umiłowaniem walczę z betonem w PZW. Nie jeden raz na tym forum poruszałem tematy nieprawidłowości. Miałem z tego powodu wiele nieprzyjemności. Ale powtarzam, niech pan się kiedyś nie obudzi jako członek zdelegalizowanego PZW, bo będziesz pan się miał z pyszna. Chyba, że o to panu właśnie chodzi, żeby prywaciarze powydzierżawiali wody po upadłym PZW i żeby potworzyli tam komercje na których pan z kolesiami będziesz poławiał prosięta na ćwikłę, każde po dwie cyfry na wadze. Na szczęście jest was jeszcze zbyt mało, żebyście mieli na cokolwiek jakikolwiek wpływ. Możecie tylko psioczyć, ale to tylko wołanie na puszczy - chwała Wszechmogącemu.
Wielu tu na forum psioczy na PZW, ale żaden nie pofatyguje się na zebranie. Tak więc jak ktoś mówi mi "Nie jeden raz na tym forum poruszałem tematy nieprawidłowości."
mnie krew zalewa, tym bardziej jak twarz ukrywa. Bo to świadcz tylko o tym że nie ma tego prosto w oczy na zebraniu powiedzieć.
Na forum możemy tylko podyskutować. A na zebraniu wprowadzać zamysły w czyn.
Tak jak i ta wypowiedź;
"To, że PZW nie jest już stowarzyszeniem, to nie wynika ze stanowiska Zarządu PZW. Zostało nam to narzucone odgórnie."
Nie Nasz kochany prezes nie wypowiedział się publicznie, jak i był o tym artykuł w WW, nawet na forum o tej wypowiedzi było.
Że dążą do tego by być związkiem sportowym, By dalej jako organizacja sportowa podlegać Ministrowi sportu, a nie jak stowarzyszenie PP, prezydentowi miasta Warszawa (ze względu na siedzibę głównego zarządu.
ZG Warszawa robił wszystko by spełnić przesłanki dotyczące organizacji sportowych, i tego dopięli.
A dlaczego. Bo nikt na walnym tego nie poruszył. A dlaczego? Bo nie był na nim...
I oczywiście nie gadanie, a składanie pisemnych wniosków i pisemnych oficjalnych petycji...
To dla tych co mówią że;
"To, że PZW nie jest już stowarzyszeniem, to nie wynika ze stanowiska Zarządu PZW. Zostało nam to narzucone odgórnie."
I podobnie...
http://forum.wedkuje.pl/f,kto-czytal-wypowiedz-e-grabowskiego-w-ww-z-grudn,595063,0.html
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,postepowanie-administracyjne-wobec-pzw,58167
Życzę miłej lektury.
Moja twarz chłopaku to cie g* za przeproszeniem obchodzi. Druga sprawa jest taka, że oprócz szukania dziury w całym ( jak ty to robisz 24 godziny na dobę) zrobiłem więcej niż ty zrobisz do końca życia, choć nigdy nie byłem delegatem na Walny Zjazd Delegatów PZW. Piszesz pierdoły i dyrdymały, a tak naprawdę, to jesteś oderwany od rzeczywistości tak samo jak w temacie gdzie pytałeś co to jest SSR i PSR i nie miałeś pojęcia co komu podlega. Potrafisz szperać i czytać, ale nie rozumiesz podstawowych zależności.
Ty i Janusz non stop szukacie "zonka" w przepisach, szukacie dziur tam, gdzie ich nie ma, walczycie z wiatrakami, duchami, zjawami i macie niezdrowe sny oraz zwidy. Myślę, że gdybyś ty osobiście zajął stanowisko Prezesa PZW, to byłoby jeszcze ciekawiej, zważywszy, że nie masz najmniejszego pojęcia, ba! nie masz nawet bladej mgły pojęcia, jak się rozgrywają sprawy PZW, gdzie niejednokrotnie logika nie istnieje, gdzie nie liczy się racjonalizm, a liczy się widzimisię różnych organów państwowych na szczeblach o których nawet nie słyszałeś.
Nie wiesz kto i po co powołuje PSR, nie wiesz kto i po co powołuje SSR, nie wiesz momu te służby podlegają, ale masz pojęcie jak PZW dochodził swoich praw przed kilkoma ekipami rządu, na przestrzeni dziesięcioleci. Nie wiesz, że kiedyś można było za kilka groszy w kole nabyć kalendarze wędkarskie gdzie publikowano obrazki z gatunkami, okresy ochronne, regulaminy, że mozna było dostać regulaminy RAPR z poprawkami, inne wydawnictwa, ale ktoś w skarbówce wpadł na pomysł, że stowarzyszenie społeczne nie może kolportować niczego odpłatnie. 30 lat nikomu to nie przeszkadzało i nagle jakiś c*l postanowił zabłysnąć. Teraz nie można nawet za złotówkę sprzedać wędkarzowi nawet reprintu jakiegoś wykazu zawodów, bo zaraz FISKUS I TE SPRAWY.
Co ty wiesz o mnie, oo mojej działalności na przestrzeni 30 lat w Związku?! Bo nie widzisz mojej facjaty? To masz prawo deliberować na mój temat? Moja wiedza przeciwko twojej wiedzy - zapewniam cię, że padniesz jak kawka w konfrontacji. I daj se synek siana, bo 80% tego co piszecie z Januszem na spółę, to dyrdymały że aż łeb człowiekowi rozrywa gdy zada sobie pytanie, skąd wy to k* bierzecie?!
Nie kompromituj się, pisz o tym, co wiesz, a nie gdybaj na każdym kroku. Zamiast zaś wysysać z palca przypuszczenia i głupoty, zrób coś, co będzie przydatne dla ciebie, mnie, Janusza, innych wędkarzy i nie siej marazmu, defetyzmu, siary i zgorszenia. Pomyśl, co masz do zaoferowania ty osobiście na rzecz Związku DO KTÓREGO NALEŻYSZ, a nie szukaj pierdół by obalić panujący ład. Bo jak go już obalicie, to przebudzenie będzie bolesne. Czuje sie przez ciebie obrażony więc nie licz, że będę komentował twoje wywody w pozytywny sposób. Na każdy twój argument znajdę kilka kontrargumentów - z łatwością, zapewniam.
A teraz jadę z spinem połazić, bo krokodyle dziabią - na wodzie PZW ma się rozumieć.
PS: Którą mam kilometr od chałupy, a dzięki takim magikom jak ty, już niedługo będę miał najbliższą wodę 25 kilometrów dalej. Proszę... wypiszcie się z PZW. Błagam. Wykupta sobie pozwolenia na jakieś kałuże RZGW i dajta żyć ludziom.
Moja twarz chłopaku to cie g* za przeproszeniem obchodzi. Druga sprawa jest taka, że oprócz szukania dziury w całym ( jak ty to robisz 24 godziny na dobę) zrobiłem więcej niż ty zrobisz do końca życia, choć nigdy nie byłem delegatem na Walny Zjazd Delegatów PZW. Piszesz pierdoły i dyrdymały, a tak naprawdę, to jesteś oderwany od rzeczywistości tak samo jak w temacie gdzie pytałeś co to jest SSR i PSR i nie miałeś pojęcia co komu podlega. Potrafisz szperać i czytać, ale nie rozumiesz podstawowych zależności.
A teraz jadę z spinem połazić, bo krokodyle dziabią - na wodzie PZW ma się rozumieć.
Kolego. ciort go wie czym zasłużony. Co do SSR Czy innych podmiotów gospodarczych, jak i instytucji. To twoja wiedza sie od mojej umywa.
Bo ja po pierwsze jak nie jestem czegoś pewien to nie piszę że tak jest.
Po drugie utrzymuje kontakt w/w podmiotami i proszę ich o objaśnienie czy odpowiedź.
Co do SSR to wiem też swoje i nie wiem o czym piszesz.
Wystarczająco lekcję odrobiłem, jak i byłem w propozycją by taka jednostka powstała u nas. Z tym że w kole nie było chętnych. A starostwo nie może zmusić do tego. Ono tylko uchwałę podejmuje o powołaniu takiej jednostki na wniosek organizacji/jednostki zainteresowanej. Jak też taka jednostka ma uprawnienia w obrębie powiatu na jaki została powołana (zapis w uchwale).
Tak więc mi tu nie ścieniaj o mojej nie wiedzy...
Chodzi mi między innymi o to:
http://forum.wedkuje.pl/f,czy-mozna-lowic-bez-karty,666694,25.html
Wyciągasz ciągle jakieś dyrdymały, szukasz tysiąca powodów żeby rozkurzyć na cztery wiatry PZW, snujesz jakieś teorie spiskowe, i nikt do tej pory nie potrafi skapować, o co ci biega. Ja, jeśli się czegoś czepiam, to konkretnych przepisów, błędnych interpretacji, złych ustanowień. Ty, ze wszystkiego robisz problem i nawołujesz do totalnego bojkotu. Zastanów się, jaki przyświeca ci cel. Jeśli chcesz stworzyć niezależne stowarzyszenie, klub, związek, to rób swoje. Pokaż ludziom, jak potrafisz organizować, jak potrafisz pozyskiwać wody, jaką to idealna gospodarkę będziesz na nich prowadził i jak bardzo będziesz z tym wszystkim konkurencyjny dla PZW. Wtedy może i ja sam zrezygnuję z członkostwa w PZW, a z pocałowaniem ręki przystąpię do tego twojego tworu, który zapewne będzie ideałem. I wtedy, ale tylko wtedy, poznasz moją facjatę osobiście. Nie wcześniej. Ale tak sobie myślę, że g* zdziałasz, bo masz tylko jeden cel, a mianowicie negowanie wszystkiego, co jest związane z PZW. Ja wiem, że do ideału temu Związkowi jest daleko, ale nie dajesz nic w zamian, tylko non stop wypisujesz te swoje dyrdymały, aż się już to nudne robi. A Janusz robi dokładnie to samo. Macie jakieś pomysły na poprawę sytuacji w PZW? To słucham z uwagą. Ale nie macie żadnego pomysłu, tylko chcecie wszystko obrócić w perzynę. Takie mam zdanie. Powodzenia.
Disputa est finita.
wo
Chodzi mi między innymi o to:
http://forum.wedkuje.pl/f,czy-mozna-lowic-bez-karty,666694,25.html
Naucz się czytać ze zrozumieniem.
I poniższym swoim postem nie pierd.... głupot.
Bo nie byłem przeciwnikiem PZW jako stowarzyszenie zrzeszające wędkarzy.
Jak poczytasz dokładnie moje wypowiedzi to zobaczysz czy jestem (byłem) przeciwko. Ja staram się uświadomić członków PZW jakie maja prawa i obowiązki. I że dzięki takim d... którzy tylko na forum narzekają, a na zebrania nie chodzą itd. Mamy tak jak mamy.
Samo powołanie PZW jest super, ale to co robią władze to już nie.
Mija się to z racjonalna gospodarka rybacką!
I ja się z tobą zgadzam Lynx. Prawie w całości się zgadzam tym razem.
To, że PZW nie jest już stowarzyszeniem, to nie wynika ze stanowiska Zarządu PZW. Zostało nam to narzucone odgórnie. Panowie wojownicy, przeciwnicy PZW, nie wiedzą tylko jednego, a mianowicie tego, że nie można nic zmienić bez Walnego Zjazdu. Dlatego stan prawny PZW pozostaje na niezmienionych warunkach do czasu następnego Zjazdu, gdzie jak mniemam zostanie zmieniony statut. To są tylko moje przypuszczenia, ale daję głowę, że tak będzie.
Już wspominałem - jest nas 2.000.000 ludzi! Dajemy się robić w przysłowiowego c*a, a zamiast wspierać Związek, część spośród nas woli go do końca pogrążyć. Zazwyczaj są to nowobogaccy, którym kasy nie brakuje. A my, zwykli zjadacze chleba, możemy albo dać temu odpór, albo pozwolić i, na destrukcyjną działalność. Nie ukrywajmy, większość z tych "powstańców" to chorobliwi amatorzy "jedynego słusznego gatunku".
Brak słów!
Kto usuną bezpodstawnie mój post?
Nie złamał regulaminu, ani nie obrażał nikogo, czy też nie pomawiał?
Nie można się zgodzić z tym powyższym postem.
"To, że PZW nie jest już stowarzyszeniem, to nie wynika ze stanowiska Zarządu PZW. Zostało nam to narzucone odgórnie."
Pan Prezes dążył do tego by Jako związek sportowy podlegać Ministrowi sportu, A nie jako stowarzyszenie prezydentowi warszawy...
Kto czytał wypowiedź E. Grabowskiego w WW
No i jeszcze;
Postępowanie administracyjne wobec PZW
Tak więc proszę najpierw odrobić lekturę i jako taki lojalny członek PZW być na bieżąco z tym co si dzieje w PZW i swoim kole...
PZW jako stowarzyszenie wędkarz, dbające o łowiska. To moje marzenie.
Ale nie osiągalne. Bo Ci co tak niby na tym tak mocno zależy, nie angażują się w życie swego koła i nie dbają o łowiska i inne mienie PZW.
Zależy im tylko na na tym by za jak najmniejszą kasę i bez żadnych obowiązków, mieć jak najwięcej wody do wędkowania.
Dal zainteresowanych tą sprawą, jak też zmianami w PZW. proponuję poczytać wątków w grupie temu przeznaczonej;
http://www.wedkuje.pl/g,reforma-pzw-zmiany-w-polskim-zwiazku-wedkarskim,82.html
Tam jest sporo o tym co i jak.
Tyle że trzeba czytać dokładnie i zapoznać się ze statutem PZW, jak i przepisami dotyczącymi organizacji pozarządowych.
Rubryka 1. Dane podmiotu
WPISAĆ1. Oznaczenie rodzaju podmiotu POLSKI ZWIĄZEK SPORTOWY
WYKREŚLIĆ1. Oznaczenie rodzaju podmiotu STOWARZYSZENIE
Rubryka 8. Organ sprawujący nadzór
WYKREŚLIĆ1. Nazwa organu STAROSTA POWIATU WARSZAWSKIEGO
WPISAĆ1. Nazwa organu MINISTER SPORTU I TURYSTYKI
Teraz będziesz robił za sumienie społeczne i będziesz po kolei rozliczał wszystkich z aktywności w PZW? Czy może tylko mnie się czepiłeś? Uważam, że uczciwe podejście do wykonywanych funkcji, rozsądne gospodarowanie majątkiem, roztropne i mądre opracowanie prawa i regulaminów, to coś, co nie ma najmniejszego związku z tym, czy ja, lub ty, pójdziemy na zebranie w jakimś lokalnym kółku. Ty masz czas na pierdoły i na pierdzenie w stołek, to działaj ku chwale Ojczyzny i Kolegów wędkarzy. A mnie, który zjadłem zęby na harataniu za Bóg zapłać w kilku organizacjach w ciągu 30 lat możesz dać święty spokój i się czepić swego ogona co najwyżej. Twojego płaczu na tym forum jest pełno. Policz, ile wątków zakładałeś z podtekstem " ROZWALMY PZW". Pełno tego. Wszędzie udowadniasz, że to dziadostwo. Nic nie proponujesz, oprócz rozwalania czegoś, z czego korzystałeś i nadal korzystasz za psie pieniądze. PZW nie jest już stowarzyszeniem?! No popatrzcie państwo! Statut jest nieważny?! Związek jest nielegalny?! Skoro tak, to regulamin też jest nieważny?! Dzierżawy wód są nieważne?! A my jesteśmy niezrzeszeni?! TO PO JAKIEGO WAŁA TRWASZ W TYM ZAPYZIAŁYM PZW?! Koleś tobie się zwyczajnie poprzewracało w....
Zarząd Główny PZW otrzymał z Ministerstwa Sportu i Turystyki zaproszenie do zaopiniowania projektu ustawy o zmianie ustawy o sporcie, który został zamieszczony na stronie internetowej Biuletynu Informacji Publicznej Rządowego Centrum Legislacji, w zakładce ,,Rządowy Proces Legislacyjny’’, którego art. 2 stanowi:
Art. 2. 1.
Podmioty o statusie polskiego związku sportowego, które na mocy art. 82 ust.1 ustawy z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie stały się polskimi związkami sportowymi, nie dostosowały swojej działalności, w szczególności obowiązujących w nich statutów i regulaminów, do wymagań ustawy z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie, stają się z mocy prawa stowarzyszeniami w rozumieniu ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. - Prawo o stowarzyszeniach.
2. Stwierdzenie niedostosowania działalności polskiego związku sportowego do wymagań ustawy z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie następuje w drodze decyzji ministra właściwego do spraw kultury fizycznej.
http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/84034/60/projekt_nowelizacji_ustawy_o_sporcie_trafil_do_konsultacji
Zarząd Główny PZW otrzymał z Ministerstwa Sportu i Turystyki zaproszenie do zaopiniowania projektu ustawy o zmianie ustawy o sporcie, który został zamieszczony na stronie internetowej Biuletynu Informacji Publicznej Rządowego Centrum Legislacji, w zakładce ,,Rządowy Proces Legislacyjny’’, którego art. 2 stanowi:
Art. 2. 1.
Podmioty o statusie polskiego związku sportowego, które na mocy art. 82 ust.1 ustawy z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie stały się polskimi związkami sportowymi, nie dostosowały swojej działalności, w szczególności obowiązujących w nich statutów i regulaminów, do wymagań ustawy z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie, stają się z mocy prawa stowarzyszeniami w rozumieniu ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. - Prawo o stowarzyszeniach.
2. Stwierdzenie niedostosowania działalności polskiego związku sportowego do wymagań ustawy z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie następuje w drodze decyzji ministra właściwego do spraw kultury fizycznej.
http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/84034/60/projekt_nowelizacji_ustawy_o_sporcie_trafil_do_konsultacji