Reklama
  • Forum wedkuje.pl2009-08-22 12:28:33

    Ostatnio zastanawiam się nad tym coraz częściej. Skoro ustrój naszego państwa się zmienił, ludzie coraz mniej kierują się zasadą państwowe, czyli niczyje, zakłady przemysłowe coraz bardziej dbają o środowisko, oczyszczalni ścieków powstaje coraz więcej, rosną jak grzyby po deszczu niezależne organizacje ekologiczne, wszelkie obecnie budowane zapory muszą posiadać przepławki, jakość wód jest nieporównywalnie lepsza niż kilkadziesiąt lat temu, nasza flota rybacka na Bałtyku została drastycznie zmniejszona, a rybacy słodkowodni, to margines, a co roku 20 mln złotych idzie z naszych podatków na restytucje ryb wędrownych, czemu więc wydaje się że ryb jest coraz mniej?

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-22 14:24:48

    Bardzo słuszne pytanie ! I akcja NO KILL rozwojowa a kiedyś . . .
    - na mazurach kłusownicy się zabijali dosłownie o węgorza (tonami tarmosili )
    - rybacy targali do CERTY co się dało i mielono to na mączkę rybną
    - szarpaki po 30 kilo mielili na kotlety
    - rzutki na węgorze i sznury to po nocach po 300 szt. stawiano
    - okonie jeszcze nie dawno na zalewie np. szczecińskim po 8 PLN do 80 kg sprzedawali na wodzie
    - tarliska rybacy czyścili z ryby bezkarnie
    - Kłusowe rąbali prądem a tam ginęło wszystko cały narybek
    - Widły na rz. Redze i innych jako sprzęt do pozyskiwania troci zna cała wędkarska Polska
    - zarybia się głównie karpiem i sprawa niby załatwiona
    Więc może to są powody dzisiejszego stanu i kondycji rybnej naszych wód , taka bomba z opóźnionym zapłonem !

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-22 14:57:34

    Bo wszelkie zbiorniki wodne są zatruwane nagminnie. Przez rolników myjących swoje opryskiwacze, wywalających opakowania po opryskach do zbiorników. Mycie samochodów detergentami w rzekach też nie pomaga, Kłusowników wciąż jest na pęczki. Walone są tony zanęt, atraktorów, deepów na zawodach wędkarskich i nie tylko, przez niekompetentnych wędkarzy, które to szybko i bezwzględnie degradują środowisko wodne. A jedynym sposobem walki z tym wszystkim jest śmieszna moda "C&R". Właśnie dlatego ryb nie przybywa.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-22 16:01:26

    Nie zgodzę sie z tobą mateuszm Rolnicy nie kupią żadnych środków ochrony roślin klasy III nie posiadając licencji na ich stosowanie a to są kursy i egzaminy bardzo rygorystyczne i każde ich użycie jest skrupulatnie zaksięgowane , sprzęt do stosowania tych środków podlega obowiązkowi przeglądów w specjalnie do tego celu wyznaczonych stacjach ! Magazyny do przechowywania muszą spełniać specjalne normy i są również kontrolowane po za tym nie słychać i badania akwenów nie potwierdzają takich skażeń jak i PGR-y już od lat nie istnieją (dawniej główni sprawcy) tak ,że stare myślenie że środki ochrony roślin to przyczyna wyniszczenia rybostanu to myślenie bardzo nie poważne !

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-08-22 18:20:12

    loqin ja nie domniemam. Ja to obserwuję. Powiedz ilu z rolników mających 10 ha gospodarstwa po opryskiwaniu np sadów jedzie płukać ślęzę do oddalonego np 60 km serwisu zajmującego się tym? Ja wiem, że postępując zgodnie z prawem nie było by takich akcji. Tylko że realia są całkiem inne. W mojej okolicy średnia wielkość gospodarstwa wynosi ok 8 ha i jestem pewien że na 10 rolników może jeden stosuje się do zaleceń czy przepisów dotyczących używania środków ochrony roślin.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-22 18:21:55

    ponadto nikt nic nie księguje a tym bardziej nikt nikogo z tego nie rozlicza czym i ile razy było pryskane oraz gdzie są opakowania po opryskach, bądź gdzie ktoś umył ślęzę po pryskaniu.

  • JOPEK1971 2009-08-22 18:46:20

    Rybacy to zjawisko marginalne? Zapraszam na Zalew Włocławski,zwłaszcza w okresie wiosennym, siata stoi obok siaty, ewentualnie kilkanaście kilometrów poniżej tamy we Włocławku, Wisła jest trałowana ogromnymi siatami ciągnionymi.
    Oczyszczalnie rosną jak grzyby po deszczu? Nad większością jezior, gdzie buduje się domki letniskowe są szamba które wylewa się wprost do jezior, na włocławskich bulwarach ścieki z pobliskich domostw płyną do Wisły,do tego dodał bym już wcześniej wspomniane opryski, przebudowy rzek, wszędobylskie karpie,tołpygi,amury i inne ichtiośmieci, nadmiernie pazerni bez jakichkolwiek zasad wędkujący, itd.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-22 20:07:31

    dokładnie! Kolega jopek trafnie uzupełnił to czego ja nie dopisałem. Mentalność Polaków zmieniła się ale tylko na portalach internetowych. Połowa z tych co ładnie piszą to są brudasy i niechluje, którzy mają środowisko w dupie.

  • Reklama
  • withanight88 2009-08-22 20:44:18

    zniknela cenzura?:)

  • kostekmar 2009-08-22 22:58:43

    Przede wszystkim to kłusownictwo, które w pojęciu sądów to "mała szkodliwość społeczna", czyli kary bardzo łagodne. Niekontrolowane odłowy, inaczej mowiąc gospodarka rabunkowa, nawet przy odłowach tzw. selekcyjnych (pic na wodę).
    A najwazniejsze to brak odpowiednich sił i srodków (nie ma kasy nic nie zdziałasz). Tak naprawde to nikomu nie zależy natym, poza nielicznymi zapaleńcami.

  • JOPEK1971 2009-08-23 01:10:29

    Zgadza się kostekmar,zwłaszcza gospodarka rabunkowa i kulawe Prawo,pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-23 11:24:11

    Ryb jest coraz mniej, bo GHOSTMIR je kilim i papu! Po co roztrząsać ten temat, skoro macie winnego...... Ghostmira :-)

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-08-23 11:47:21

    Ghostmir Tobie wolno ryby jeść tylko w piątek!

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-23 11:52:52

    JOPEK1971 ale i tak ilości rybaków i kłusowników nie można porównać do tego co było kiedyś. I tak dawniej używane środki ochrony roślin siały większe spustoszenie jak chociażby DDT. I tak szamba z zabudowań wiejskich nie są tak dużym obciążeniem dla środowiska jak ścieki z zakładów przemysłowych czy dużych miast. Śmieci typu puszki, butelki przyroda potrafi w szybki sposób zagospodarować...

  • JOPEK1971 2009-08-23 12:11:56

    WuPe, masz rację że rybaków jest mniej,ale dawniej prowadzona była inna polityka,rybacy łowili bo były wody dostatecznie zarybiane, a teraz się zarybia tylko na papierze a wyławia to co jeszcze pływa, nazywa się to rabunkową gospodarką rybacką.A co do zanieczyszczeń, to kiedyś Petrochemia w płocku zanieczyszczała Wisłę i ryba cuchnęła tak że pies nawet pysk odwracał, a ryb było dużo bo chronił je przed pazerną hołotą "życiodajny fenol" którym rybki pachniały :)

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-23 12:44:25

    Mateuszku, ja w piątki jadam tylko mięso czerwone..... tylko w piątki. W pozostałe dni zajadam się rybami.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-23 14:00:19

    Powód podstawowy : To to , że gospodarka rybacka jest poza kontrolą ! Gostmir ty nie zjadasz wiecej ryb od kormorana lub kota na bazie rybackiej ☺

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-08-23 19:27:53

    No nie wiem jak to wygląda na wodach nie należących do PZW, ale obecnie raczej trudno cokolwiek namieszać przy zarybieniach. Przecież są ściśle kontrolowane operaty. Nie można iść i po prostu wpuścić do wody to co się chce. A sama zamiana gatunków jest raczej trudna do zrealizowania.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-23 19:31:17

    Jak słyszę teksty o operatach na karpia, to nie wiem, czy się mam smiać, czy płakać.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-23 19:50:57

    Proponuję płacz ze śmiechu ;)
    Mnie sie udał hahahahahahaha

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-23 20:11:48

    to nie wina panowie gospodarki rybackiej czy rybakow,statystycznie z 1 ha wedkarze wylawiaja wiecej niz brygady rybackie,ponadto burdel u gory i historie takie jak opisalem dzisiaj.dodajcie jeszcze hustawki pogodowe,anomalie itd,zarastanie jezior,obnizanie sie lustra wody,nakladajace sie na siebie okresy kwitnienia kilkunastu roslin i przez to coraz czestsze przyduchy letnie.w zeszlym roku w grudniu kwitly u nas stokrotki,mysle ze to moze byc przyczyna powrotow o kiju

  • adik21 2009-08-23 20:59:49

    śmiać sie chce jak ktoś mówi że to nie wina rybaków ,znieśmy rybactwo to zobaczymy czy rybki nie wróca po paru latach.Tarło nie tarło oni wala ryby w ogromnych ilosciach i zaden wedkarz nawet miesiarz nie złapie tyle co jeden rybak bo jak nie biora to nie bedzie lapal a rybak i tak bedzie ciagnał tonami.Przynajmiej tak jest u nas Zalew Włocławski .Np rybak ciagnie 400kg leszcza(do tego inna ryba) w jedna noc i mowi ze mu malo i musi dostawic wiecej sieci.

  • JOPEK1971 2009-08-23 22:38:04

    Luxis,pewnie dla Ciebie rybak to dziadek ze słempkiem wielkości firanek z pokoju dziecięcego,zapraszam w okolice Nieszawy koło Włocławka,to zobaczysz jak wygląda rybołówstwo, siaty są ciągnione przez całą rzekę za pomocą trawlerów, a na zbiorniku Włocławskim siata stoi obok siaty, wielokrotnie widziałem ile to rybacy potrafią wyłowić za jednym wstawieniem, i jaaakich ryb.

  • kazik 2009-08-24 00:30:19

    Panowie!! ryby muszą mieć czas na odtworzenie własnych populacji i to nie dzieje się z roku na rok. Po za tym rzeki są w dalszym ciągu regulowane i gdzie ta ryba ma się trzymać i rozmnażać jeżeli dno i brzegi są równe. Brak naturalnego pożywienia w odpowiedniej ilości nie pozwala na szybki rozwój . Pokarm taki jest niszczony po przez różnego rodzaju opryski (nawet rzekomo ekologiczne) , brak naturalnych rozlewisk i Pstrągi które są wpuszczane do odcinków źródlanych rzek. Pokarm ten zmniejsza się drastycznie z roku na rok i jeżeli będzie go mało to i ryb nie przybędzie. Gospodarka rybacka jeszcze jest rabunkowa i jeżeli nie zlikwiduje się jej to ryb wcale nie będzie . Wędkarze łowiący nie zgodnie z regulaminem też przyczyniają się do pomniejszenia populacji ryb. Na koniec wspomnę o nieprzemyślanej i centralnie sterowanej gospodarce zarybieniowej która z za biurka decyduje co i gdzie ma być wpuszczone i tak aby interesy własnych powiązań jak najwięcej na tym skorzystały

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-08-24 09:15:14

    adik21 - 100% poparcie od gangaleona na całej lini frontu walki z głupotą i rybakami !

  • nerwus40 2009-08-24 09:51:52

    Bardzo dobre pytanie i wiele słusznych uwag i odpowiedzi. Ale mimo wszystko zastanowiłbym się nad jednym. Koła PZW tak tak nie mylicie się Polski Związek Wędkarski zrzesza tysiące członków a każdy z uprawnieniami, co dzień albo najmniej raz w tygodniu wybiera się na ulubione łowiska legalnie ze wszystkimi błogosławieństwami. Uzbrojony woblery twistery i inne cuda. Większa cześć wędkarzy stara się coś upolować nie idzie wędkować dla samej przyjemności obcowania z przyrodą. Przeglądając portal widać jak każdy pożąda zdobyczy i każdy złapie, jedni więcej inni mniej, ale stan zarybianego zbiornika się zmniejsza i to zmniejsza dość mocno. W ostatnich latach wędkowanie stało się tak popularną dyscypliną, że aż trudno uwierzyć. Wystarczy zobaczyć wyposażenie sklepów wędkarskich i ceny sprzętu. Dawniej takich sklepów nie było a jedynie sklepy sportowe mieściły małe stoiska ze skromnym wyposażeniem wędkarskim. Pamiętam te czasy, bo w każdym stawie każdym bajorku rowie pływały rybki. Płoć o wymiarze 25 cm nie była żadnym okazem. Niech każdy sięgnie pamięcią i powie ile razy nie mógł znaleźć miejsca nad wodą, bo najlepsze stanowiska były zajęte. Jest to jeden z czynników, który nie w małym stopniu wpływa na populacje ryb w naszych wodach.

  • pisaq 2009-08-24 11:06:20

    Ma Kolega rację, ale nie dostrzega drugiej strony medalu. Liczba wędkarzy rośnie, zgadza się. Załóżmy, że proporcja mięsiarzy do hobbystów jest taka sama. Czyli nadal taka sama część bierze ryby i taka sama ich nie bierze w nadmiernych ilościach. Jednak ich liczba jest już większa. I teraz pytanie, gdzie pieniądze ze składek? Przyjmijmy, że dawniej Okręg miał 100 wędkarzy, 100x100(szacunkowa składka okręgowa)=10000zł - tyle kasy mieli na zarybianie i inne działalności.
    Teraz niech ich będzie 500, zatem 500x100= 50000zł! Nie sądzę, aby wraz z wzrostem liczby wędkarzy wzrosły koszta i zapotrzebowania na "inne działalności", zatem ta nadwyżka 40000zł powinna być wykorzystana na zarybienia :)

    Wszelkie dane zawarte tutaj są czysto hipotetyczne i posłużyły mi jedynie do wizualizacji mojego punktu widzenia!

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-24 11:31:41


    Marcinie bardzo słuszna uwaga i liczba wędkarzy rośnie ale tych zdeklarowanych na wskutek egzekwowania przepisów, a ludzi łapiących ryby mamy podobną ilość jak więcej to kwestia wędkarstwa morskiego które to ostatnimi czasy bardzo się rozwinęło więc konkluzja dla ZG PZW jest jasna więcej kasy bez proporcjonalnych nakładów na zarybienia przy niemal podobnych warunkach jak w przeszłości .

  • nerwus40 2009-08-24 13:59:05

    Dziękuję za uznanie. W odpowiedzi na zadane pytanie przez WuPe nie chodziło mi o rozstrzygnięcie kwestia na co koła wydaja pieniądze ale " dlaczego jest coraz mniej ryb" . Kwestia kto wypuszcza kto zabiera też jest dyskusyjna ale nie będę w nią się zagłębiał ponieważ i tak wiele wędkarzy nie powie szczerze. Moja uwaga pochodzi tylko z samych spostrzeżeń a nie z zweryfikowania zebranych danych. Na marginesie mogę jedynie dodać z całą swoją pewnością ,że jeśli koła PZW wydawały by na zarybianie zbiorników wodnych niebotyczne sumy nie zmieni to istniejącego stanu rzeczy.Nie można sztucznie odbudować zasobów wodnych. W połowie zbiorników naszych wód są ryby sztucznego chowu nie naturalnego a w niektóry zbiornikach niema prawie naturalnego przyrostu populacji ryb.PZW to nie matka natura nie zmieni nic w tej kwestii a jedynie co mogą to do pomóc a nie ją zastępować. Dzisiejsze realia PZW zarybia zbiornik a młody narybek jeszcze się nie otrzęsie a my już siedzimy na brzegu niech ktoś zaprzeczy że tak niema. Pozdrawiam

  • adik21 2009-08-24 16:49:40

    Oczywiscie ,że tak jest zjezdzaja sie jak by wyprzedaz jakas była i wala do wora wszystko dopóki nie wyłapią wszystkiego.U nas na Wisle tak było z linem i tak samo z sumem kontrole były codziennie a ludzie i tak walili i wynosili liny wiadrami a sumikow po 30 sztuk z łodek lapali.I po co im tyle ?"a bo jak sie uzbiera to bedzie co jesc"DNO!

  • pawelz 2009-08-25 09:31:36

    Czemu ryb jest coraz mniej ?. Ano policzmy. Roczna skladka wynosi okolo 100-120 zl. To duzo ?. Przyjmijmy ze statystyczny wedkarz jest 30 dni na rybach. Lowi okolo 2 kg ryb srednio. To daje okolo 60 kg na rok. Mysle ze nie zawyzylem (znam takich co lowia tyle w tydzien). 1 kg ryby kosztuje tym sposobem 2 zl. Znacie tanszy sklep rybny ?. ( agdzie pieniadze na ochrone i dodatkowe koszty). I nie lodzmy sie ze rzeka natura dorybi nam wody poprzez naturalne tarlo. Miejsc gdzie ryby moga sie rozmnazac ubywa. Srodowisko degraduje sie coraz bardziej. Wod ubywa a wedkarzy przybywa. Kiedys (20-25 lat temu) w wakacje przez tydzien spotykalem 2-3 wedarzy nad "swoja" rzeka. Teraz ciezko znalezc wolne miejsce. Przyklad. W ostatnia sobote pojechalem polowic jazie na muche ponizej pewnego progu na rzece. To Pilica ponizej Zalewu Sulejowskiego. Na powierzchni okolo 50 x 50 m stalo w wodzie 9!!! wedkarzy. I kroili ryby az furczalo. W ile dni wylowia do dna to miejsce. ?. I to w majestacie prawa. Mozecie zganiac wine na rybakow, powodzie susze itp. Ale prawda jest taka. Wybieraja z wody ryby po 2 zl za kg sami doprowadzamy do sytuacji kiedy lowic bedziemy co najwyzej zaczepy.
    Wg mnie jedyny sposob na to zeby w wodzie plywaly ryby, to urealnienie oplat za wedarstwo i limitowanie wyjsc na wode. No i oczywiscie solidne kontrole i kary, ale to bedzie spelnione tylko w przy zalozeniu ze zostanie wprowadzony pierwszy punkt.
    Popatrzcie na tak znienawidzone przez wielu OS"y. Dunajec, San. Ryb jest w pyte. Ale to MUSI kosztowac. Ja wole pojechac np. na 2 dni na San i nalowic sie do bolu za 140 zl niz moczyc bez sensu kija w wodzie gdzie nic nie plywa za pare zlotych.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-25 18:27:39

    Do pawelz. Gdzie są tak niskie składki i tyle ryby? U mnie w okręgu toruńskim za wody śródlądowe z Wisłą bez wód górskich zapłaciłem 280 zł . Ze złowionych w tym sezonie ryb miałbym problem zebrać 15 kg ( jakieś 18,6 zł za kg).Nie jest to więc taki tani sklep. Niestety z sezonu na sezon jest gorzej.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-25 19:34:46

    No to ja proponuję zwrócic się do wład PZW, o wprowadzenie składek o wysokości minimum 1000 zł od łba i nałożenie limitu wędkowań do 10 razy rocznie, wliczając pobyty kilkudnowe. Pojedziesz na dwa tygodnie nad wodę, to powędkujesz 10 dni i na tym koniec. Do tego proponuje wprowadzić obowiązkowe NK i C&R, a dodatkowo limt ograniczający połów do 1 sztuki każdego gatunku. Wprowadźmy tez okres ochronny na wszystkie gatunki, trwający od 1 sierpnia, do końca czerwca. Niech żyje pomysłowość! Policzył..... 2 złote za kilo! Ciekawe ciekawe........

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-25 19:40:47

    heh pawelz coś Ci powiem. Według mnie średnia masa złowionych ryb rocznie i zabranych przez wędkarzy nie przekracza nawet 10 kilogramów. Zauważ że jest masa niedzielnych wędkarzy, którzy na ryby idą raz w miesiącu i albo coś złapią albo i nie. Nie licząc dni zimowych to daje jakieś 9 wypadów rocznie nad wodę. Teraz załóżmy że co 2 raz taki ktoś łowi kilowego szczupaka(jak na tak mało doświadczoną osobę to przecież i tak dużo) to daje nie całe 5 kilo rocznie:). Teraz weźmy wytrawnego wędkarza. Chodzi na ryby dużo częściej i łowi więcej ale to nie znak że wszystko zabiera ze sobą. Jest gro wędkarzy którzy łowią jedynie dla sportu i każdy okaz wypuszczają. Bardzo dużo jest wędkarzy którzy rybę do domu zabierają sporadycznie. Są też oczywiście tacy którzy nie przestrzegają regulaminu i biorą ile wejdzie ale Ci już nie są wędkarzami tylko mięsiarzami i to oni u boku kłusoli są przyczyną tak niskiego pogłowia ryb w polskich wodach a nie niskie składki.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-25 19:45:32

    a jak do tego będzie zarybiać się jedynie karpiami to i nie dziw że natura nie pomoże w odbudowie pogłowia ryb. Po pierwsze karp się nie rozmnaża a po drugie wpływa negatywnie na środowisko wodne tak jak duża część jego łowców którzy bez umiaru trują wodę. Ale to już inna bajka i dotyczy nie tylko Karpiarzy

  • pawelz 2009-08-26 09:35:57

    Odpowiadam wszystkim.
    (Do Kajko11).
    W wojewodztwie piotrkowskim skladka wynosi 120 zl. Na wszystkie wody. Do tego dolicz chore porozumienia to wyjdzie cie 12 zl / okreg (okolo).
    Jesli lowisz 15 kg ryb rocznie (nie wiem ile razy jestes nad woda) to albo zacznij jezdzic tam gdzie ryby plywaja albo zmien hobby. No chyba ze jestes 3 - 5 razy w roku na wodzie. Wtedy zwracam honor.
    (Do GHOSTMIR).
    A ja proponuje za darmoche puscic wszystkich na wode i niech codziennie tna w pien wszystko co popadnie. Zadam Ci pytanie. Jesli odpowiesz mi na nie i utrzymasz swoje poglady, przyznam Ci racje. Ile wg Ciebie (i dlaczego tyle) powinna wynosic oplata dla wedkarzy. ?Jesli uwarzasz ze 120 zl za rok to wystarczajaco, otworz lowisko, bierz po 500 (to i tak 50% tego co na Dunajcu) i zarobisz 380 zl na wedkarzu. Interes zycia. Znam pare osob i wierz mi na Wisle Macka Wilka 600 zl / rok graniczy z oplacalnoscia inwestycji. Mozesz wierzyc lub nie ale Jelenski doplaca co roku do Raby. A u nich dniowka nie wynosi kilka zlotych jak w PZW. Wiec jesli PZW sie oplaca to musza tam byc jacys ekonomiczni geniusze.
    (Do mateuszwos).
    No to chyba zyjemy w dwoch roznych swiatach.
    Na Zalewie Sulejowskim (to oczywiscie przyklad) jak zaczyna brac leszcz, to wala kazda ilosc. Sasiad ostatnio przywiozl 11 szt kazdy tak od 1-2 kg (na Zalewie nie ma limitu). Zlitowalem sie i wzialem dwa do jedzenia (choc ryb nie jem). Wiem ze te nierozdane trafilyby do kosza. Na Pilicy niektorzy wynosza pol siaty ryb i od razu do bagaznika. Sa miejsca, gdzie lowi sie 24 h / dobe. Bez dojsc, nie dopchasz sie do wody. Owszem spotkalem sie z sytuacjami, gdzie ludzie wypuszczali ryby. Ale byli w zdecydowanej mniejszosci.

    Mozna przyjac do wiadomosci, badz nie, ale przy obecnym modelu wedkowania ryb nie przybedzie. Kasy za malo, wedkarzy za duzo. Nobel dla tego ktory powie jak zwiekszyc dochody nie zwiekszajac oplat i zmniejszyc presje nie limitujac wyjsc na wode.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-26 10:55:11

    Ja łowię głównie na Wiśle. Musisz odróżnić wędkarzy od mięsiarzy i kłusoli. Gdybym nawet złowił 50 kg rocznie to zabiorę kilka kilo. Postępuję zgodnie z regulaminem i jestem wędkarzem. Ty piszesz że ludzie zabierają pełne siaty ryb do bagażników. Skoro tak to oni już nie są wędkarzami bo nie postępują według regulaminu jeśli te ryby, które złowili obejmuje limit dobowy. Taki człowiek łamie prawo i wpływa destruktywnie na pogłowie ryb ewidentnie. Tyle że on nie jest wędkarzem tylko mięsiarzem bądź kłusolem który to wyiskał worek ryb ze swojej siaty. Tacy ludzie często nie mają kart wędkarskich i ich w ogóle nie opłacają. Dlatego zrozum że to nie o kładki chodzi a o brak egzekwowania prawa w naszym kraju. Łowię ryby już 10 lat i jeszcze nikt mnie nie kontrolował. Dlaczego więc stada kłusoli mają się bać? biorą po 5 wędek i idą nad wodę a całą składkę mają w dupie. Nie ma co podnosić składek tylko je egzekwować od ludzi, którzy oprócz wysokich kar powinni je opłacać.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-26 10:56:43

    I właśnie tak możesz zwiększyć dochody. Egzekwując pieniądze od ludzi którzy wędkują a nie płacą nic. Powiem Ci że jest ich wiele.

  • pawelz 2009-08-26 11:07:44

    W majestacie prawa mozesz zabrac z lowiska nawet i 20 kg ryb (jeden sum), czy jeszcze wiecej (np 3 amury po 10 kg). To oczywiscie ekstremalne przyklady, ale np. leszcza mozesz brac do woli (podobnie jak karasia czy krapia). 10 szt jazia takiego ok 1 kg tez zapelni siatke. Wierz mi ze kilka osob moze wyrybic niewielki zbiornik w pare tygodni, lowiac zgodnie z regulaminem. Jesli nie wierzysz to spytaj kogos kto mieszka w Drzewicy. Jest tam zalew w ktorym pelno bylo okonia. W jeden rok zrobiono z nim porzadek. Zgadzam sie, ze to miesiarze, ALE NIE KLUSOLE. !!!. To PZW zezwala na takie historie.

  • pawelz 2009-08-26 11:13:15

    A kto ma je egzekwowac ???. Skad wziasc kase na ochrone. Tylko PSR moze cos tu zdzialac, ale nikt za darmo nie bedzie sie narazal. Tym ludziom trzeba zaplacic. Z czego ?
    Najdrozsza w utrzymaniu lowiska jest jego ochrona. Nie wpuszczone ryby ale upilnowanie zeby nikt nie klusowal. Policz ile to kosztuje, a bedziesz mial wysokosc skladki. I nie pisz ze wedkarze powinni reagowac itp, bo na wolontariacie nie mozna opierac biznesu.
    Poza tym nie wszyscy chca nadstawiac karku i narazac swoje zdrowie i zycie za cos , za co inni powinni miec placone.
    A lowienie ryb to interes jak kazdy inny. Z nieba manna nie leci i za darmo nikt nic nie da.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-26 11:20:46

    No dobra to podnieśmy składki do 400 zł rocznie i wpuszczajmy 4 razy więcej ryby. Czy teraz kłusole nie zdążą wybrać ? Zdążą i to szybko. Nic nie da podnoszenie składek jeżeli nie będzie pilnowania wód. Nie opowiadaj mi że wybranie się kilka razy w miesiącu nad Wisłę to taki koszt. A wiesz ile ludzi by się przestraszyło? Ile by było kar? No chyba żeby to wyglądało tak jak u nas że kłusol dogaduje się z policjantem za flaszkę albo za szczupaka. Kasę na zarybianie można wywalać bez końca ale to jest walenia kasy w błoto. Póki ludzie nie skończą myśleć tylko o swojej dupie póty ryb nie będzie.

  • pawelz 2009-08-26 12:19:52

    Nie rozumiemy sie. Podnosze skladke 4 kroktnie, ale nie wsypuje 4 razy wiecej ryb. Cudow nie ma. Wsypuje 2 razy wiecej ryb a 200 zl przeznaczam na ochrone.
    Dodatkowo wprowadzam rozsadne limity (nie jestem ortodoksyjnym NOKILL"owcem - choc sam nie jem rzecznych ryb, to czasami jakiegos teczaka utluke dla zony), tak zeby przyjezdzalo sie nie po mieso a na ryby. Maksymalnie np 2 kg ryb na dzien .Ryby wieksze z wyjatkiem moze kilku gatunkow powinny byc wypuszczane. I wierz mi ze ryby sie pojawia. Przyklad z Sanu. Pare lat temu byl wymiar na lipienia 31 cm. Wprowadzono 35 i teraz nie sztuka zlowic rybe 34 cm. Na Rabie zlowilismy z kumplem ego samego teczaka. On w sobote ja w niedziele. Gdyby on go zapalowal, ja juz nie mialbym radochy. A tak byc moze jeszcze kilku wedkarzy sie z nim spotka. Jedna ryba moze sprawic wielu ludziom przyjemnosc. Ale nie na stole. Niestety nie wierze w ludzi i w to ze sa sami w stanie sie ograniczyc. Poki tak jest trzeba im to nakazac. Przemawianie do rozsadku nic nie da.
    To ze wielu ludzi sie przestraszy czy ze nie bedzie ich stac nie jest zadnym argumentem. Prosze bardzo. Robmy tanie jak teraz lowiska w ktorych nic nie plywa i robmy te drozsze w ktorych wedkarz bedzie mogl polowic rozsadne ryby. Ale niech to wszystko bedzie poparte jakim ekonomicznym biznesplanem. Nie mozna oczekiwac rybnych wod placac np 120 (jak u mnie) zl / rok. Za takie pieniadze na prywatnej wodzie moglbym zabrac co najwyzej jednego 6 kg szczupaka na rok. A w PZW jak bozia da to i 100. Gdzie tu ekonomia ?. I te prywatne wody praktycznie nie maja zadnych kosztow poza zarybieniem i placeniem za dzierzawy. Najczesciej jest to jakis staw badz nieduze jeziorko gdzie wlasciciel sam (badz z rodzina) wszystkiego doglada. Chyba ze to typowa hodowla z mozliwoscia zlowienia ryby na patelnie. wtedy ma jeszcze kilku pracownikow.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-26 13:39:23

    ja widzę, że rozumiemy się świetnie. Jeżeli ustala się jakieś regulaminy to obowiązkiem społeczeństwa jest ich przestrzegać ale jeśli nikt nie będzie karał tych co je olewają to większość zacznie olewać. "Jemu wolno łowić za darmo i zabierać do domu co chce to czemu ja mam tak nie zrobić?" Typowo Polskie myślenie. Jeśli sami nie potrafimy się upilnować ktoś to musi robić za nas koniecznie! Wtedy znajdą się pieniądze na zarybianie i na kontrolę. A podnoszenie składek doprowadzi do tego że tylko nieliczni będą je opłacać. Pomyśl o tym.

  • pawelz 2009-08-26 14:47:42

    " A podnoszenie składek doprowadzi do tego że tylko nieliczni będą je opłacać. Pomyśl o tym. ".

    Gdyby producenci np. aut mysleli w ten sposob to jezdzilibysmy maluchami.
    Masz wybor. Albo Cie stac i jezdzisz mercedesem albo nie i jezdzisz jakims starym autem. Nie da sie zrobic tak, zeby dobry produk kosztowal malo. We wszystkim. Dlaczego inaczej mialoby byc w wedkarstwie. Stac Cie idziesz na OS (tam jest duzo ryb, nie ma tloku, ale to kosztuje), nie stac Cie, lowisz w tym co teraz i narzekasz ze jest zle. Nawet gdyby jakims cudem udalo sie wyeliminowac klusoli to i tak cena miesa rybiego polawianego na wedke jest niska, za niska. Nigdzie w cywilizowanym swiecie nie ma takich stawek jak u nas. Nie mow tylko o Kanadzie ,USA czy np Finlandii bo tam obszar wod przypadajacy na jednego wedkarza jest nieporownywalny do nas.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-26 15:12:00

    podałeś zły przykład z tymi mercedesami. Chciałbyś żeby wędkarzy było tyle co właścicieli mercedesów? Poza tym mercedesa nie ukradniesz tak łatwo jak kilka kilogramów ryb dziennie. Ludzie będą olewać składki. Bo jeśli ktoś by Ci proponował mercedesa za darmo to wątpię że chciałbyś ciężko harować aby sobie samemu kupić:). Kanada Szwecja i te kraje mało mnie obchodzą szczególnie że tak jak zauważyłeś nie sposób ich porównywać do Polski.

  • pawelz 2009-08-26 15:37:41

    Widze ze nie dojdziemy do porozumienia :). Zeby zakonczyc temat, podaj mi ile wg Ciebie powinno kosztowac wedkarstwo w Polsce i skad taka kwota sie wziela ?. Jesli wyjdzie Ci z wyliczen kwota w granicach 200 zl przyznam Ci racje.
    I zastanow sie jeszcze nad jedna sprawa. Dlaczego lowiska pod patronatem PZW, te ktore MUSZA sie same finansowac i przyciagac ludzi (czyli OS"y) maja stawki po 1000 i wiecej zl na rok. Wierz mi ze z powietrza nikt tej kwoty nie wzial.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-26 16:40:06

    Dziwi tylko ,że w takiej Holandii płacą po 30 ojro na rok ,łowią gdzie chcą i ryb od za[ pi ]ia .Może to dlatego ,że tam nie znają terminu kłusownik i mięsiarz. Jak jest przepis to się stosują , a u nas zaczynają od góry czy też od dołu ,wszędzie pełno tałatajstwa, złodziei ,przekrętów ,chachmentów , prywaciarzy itd.

  • Irkoni 2009-08-26 16:57:09


    maniek-pc,zgadzam się z tobą całkowicie jest tam bardzo dużo stawików większych i mniejszych a co za tym idzie jest i ryba ale jedno trzeba przyznać nad wodą jest czysto,musi jeszcze dużo wody upłynąć żeby co niektórzy wędkarze dojrzeli do tego że co na haku to w plecaku....Pozdrawiam.

  • szczepcio 2009-08-26 17:17:15

    Czy jest na to pozwolenie?

  • szczepcio 2009-08-26 17:21:15

    Co na Sanie za 140 zł nałowisz się do bulu?

  • szczepcio 2009-08-26 17:28:46

    Ty chłopie jesteś [ pi ]nięty albo niespełna rozumu bo na tym forum pojawiasz się tylko na chwilę i wprowadzasz tyle zamieszania że dezorientujesz każdego albo wprowadzasz jakieś swoje innowacje.Odpowiadaj konkretnie na dotyczące problemy albo lepiej nic nie mów.Masz bardzo dziwny pogląd na temat wędkowania.



Reklama
Reklama