Okręg Kalisz chyba jako pierwszy przedstawił projekt regulaminu APR na rok 2020. http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/24/wiadomosci/197080/pliki/projekt_apr.pdf
ale będzie jazda z tym całym Okręgowym Związkiem Wędkarskim , co okręg to inny regulamin a jeszcze kilka lat temu mówiono że musi byc jeden jasny regulamin .
Najbardziej mnie interesuje wysokość opłat na rok 2020 i porozumienia lub NIEporozumienia z innymi okręgami.
Dokładnie jest tak jak piszesz. Razem ale osobno . To się nazywa dualizm falowo - korpuskularny w fizyce, dwoistość rzeczy w socjologii , schizofrenia w medycynie , Fixum dyrdum tak nazywano z pamiętnym korkociągiem wokół czoła - w moim środowisku . . Zaletą jest niewątpliwie że każdy ,,gospodarz łowiska " może wyznaczać wymiar ochronny jako że i zna najbardziej ,,rybostan " ale panowie Na litość Boską - niech się nie skończy jak ze słynnymi ,,gminnymi " radarami . Chyba każdy z Nas brał tą lekcję . Drugą stroną medalu jest PRZYWRÓCENIE !!!!! opłat Ogólno - krajowych . W przeciwnym razie uważam tą dyskusję za czczą i niepotrzebną .
Już w samej istocie rzeczy tkwi ,,choroba " o której wspomniałem niby to PZW z Naczelnymi !!!! władzami a potem OKRĘGOWY ZWIĄZEK WĘDKARSKI i Książe udzielny ze swoim okręgiem traktujący wędkarza jak chłopa feudalnego .
W momencie gdy PRZYWRÓCICIE !!! składkę ogólno-krajową odzyskacie przynajmniej część szacunku i przywrócicie Turystykę Wędkarską - którą zabiliście .
Ps. A dla tych adwersarzy którzy traktują Nas jak starych dziadów i relikt przypomnę - kiedyś będziesz też starym dziadem . A jak mentalność mierzysz zasobem portfela ( co było tu na tym portalu wielokrotnie ) to sobie jedź na Karaiby , Fiordy Norweskie, Jeziora Finlandzke etc, A od POLSKICH !!!!! łowisk się od.....ol . Masz swoją komercję .Do biedaków nie należę ale i kraezus też nie jestem .Dziadka który wźmie parę plotek czy dla kotka czy sam zje - traktujecie jak mięsiarza. Ale te kilometry siat na łowiskach to już nie mięsiarstwo to już ekologia.
I dlatego to mogę Nazwać z czystym sumieniem - to jest Q....stwo.
W dysputę się nie wdaję bo każdy Normanie Myślący Wędkarz ( niezależnie od wieku ) myśli to samo .
Z wędkarskim pozdrwowieniem
Połamania kija
Zgadzam się z Tobą w 100%. PZW to ludzie, którym ciężko zaufać. Ja czekam tylko na nowe regulaminy RAPR, porozumienia miedzyokregowe i składki na 2020 rok. Jestem niemal pewny, że będą trudne do zaakceptowania. Jednak poczekam i po ogłoszeniu tych spraw podejmę decyzje czy dalej wspierać PZW, czy dać sobie spokój alternatywy..
Poglądów swoich sie nie wstydzę i nie wypieram ale szanowny kolego - jestem Julian i bez Nazwisk bo rodzina nie upoważniła mnie do występowania w jej imieniu . A piszę to tylko dlatego ( może i miałeść dobre intencje ) aby Tacy ,,różni " nie wycierali sobie mordy nazwiskiem .
Zawuażyłeś że jak nawet kogoś może i ostro krytykuję nie poruszam ,,personaliów "
Dlatego Szanowni Administratorzy proszę o usunięcie tego - wpisu Mariana - nie tyle w moim co w rodziny imieniu.
Mój Okręg Kielecki przedstawił RAPR na rok 2020. Przeczytałam i ma kilka refleksji.
Po pierwsze: do tworzenia dokumentu należy zatrudnić osobę mającą obycie z edytorem tekstu i słownikiem poprawnej polszczyzny. Formatowanie sprawia wiele do życzenia - raz jest automatyczna numeracja punktów, raz nie, wielkie i małe litery stosowane są losowo, entery również wciskane na chybił-trafił, itp. "kwiatki". Nie mówiąc już o swoistej nowomowie, RAPR sprawia wrażenie powstałego metodą kopiuj-wklej z ogólnozwiązkowego RAPR-u obowiązującego obecnie. RAPR jest również sklejony z kilku innych przepisów, np. ograniczenia się dublują. Dokument świadczy o organizacji, nie powinien być zatem niechlujny.
Po drugie: Rozdział IV. Zasady wędkowania, punkt 3. Wędkowanie: "dopuszcza sie stosowanie podrywki wędkarskiej o parametrach (?) 1 m x 1 m i oczkach nie większych niż 5 mm". Zrobię sobie ze starych rajstop :)
Po trzecie: Lokalizacja jak wyżej - "ryby stosowane na przynętę muszą być przechowywane w stanie żywym". Nie można sobie już trupków zamrozić?
Po czwarte: W rozdziale VI. Ochrona ryb brak jest certy w tabelce (kilku innych ryb z rozporządzenia również). Ma ona wymiar ustalony przez ministerstwo i jak najbardziej występuje w wodach okręgu. Czyli wędkarz powinien mieć przy sobie również rozporządzenia ministra?
Według mnie RAPR kielecki do przeredagowania.
Â
(...)Według mnie RAPR kielecki do przeredagowania.
Współczuję. Na szczęście nie łowię w Kieleckim.
Ciekawe co wymyślą w Piotrkowie i Sieradzu, bo te okręgi nabardziej mnie interesują.
Jednym słowem typowy bałagan dla PZW w obecnym stanie i konfiguracji prawnej.
Oczywiście że można stosować martwe rybki lub ich cześci2. Przynęty a. Jako przynęty mogą być stosowane: - przynęty naturalne: zwierzęce i roślinne (żywe lub martwe a także ich części, rośliny, przetwory, ciasta, pasty). - przynęty sztuczne (wykonane z różnych materiałów naturalnych lub sztucznych). b. Zabrania się stosować jako przynęt i zanęt: - zwierząt i roślin chronionych - ikry.
W okręgu Katowice, można teraz błyskać od zimy do zimy.
13.Na zbiornikach wodnych w okresie od 01.01. do 30.04. dopuszcza się połów ryb metodą spinningową bez prawa ich zabierania.
@MARCIN CK: Oczywiście, że można, ale przepisy powinny być spójne, a nie sprawiać wrażenia patchworka. Dla przykładu: Dział IV. ZASADY WĘDKOWANIA, rozdział 3. Wędkowanie, punkt d. Ponadto wędkarzowi nie wolno: tu następuje wyliczenie po myślnikach, czego nie wolno, a w tym samym punkcie np. "- każdy wędkarz musi przechowywać osobno złowione przez siebie". Tu koniec podpunktu. Co złowione? Czytając ze zrozumieniem: wolno przechowywać ryby złowione przez siebie osobno czy jest to zabronione? Kłania się składnia (o logice nie mówiąc), a niekiedy i gramatyka. Ogólnie dokument ten to pokaz ciężkiego borykania się kogoś z językiem polskim. Prawnik tego na pewno nie pisał.
(...) Prawnik tego na pewno nie pisał.
Oczywiście, że nie. Co najwyżej "prawiczek"... Kolejny bubel prawny pisany "na kolenie" i uchwalany w nocy - przykład idzie z góry. ;>
Po drugie: Rozdział IV. Zasady wędkowania, punkt 3. Wędkowanie: "dopuszcza sie stosowanie podrywki wędkarskiej o parametrach (?) 1 m x 1 m i oczkach nie większych niż 5 mm". Zrobię sobie ze starych rajstop :)
Podobne, ale odwrotne parametry podrywki obowiązują ponad 50 lat, i nikogo nie dziwiły. Siatkę z rajstop można teraz założyć zgodnie z prawem, ale oprócz planktonu nic się nie złowi.
Po drugie: Rozdział IV. Zasady wędkowania, punkt 3. Wędkowanie: "dopuszcza sie stosowanie podrywki wędkarskiej o parametrach (?) 1 m x 1 m i oczkach nie większych niż 5 mm". Zrobię sobie ze starych rajstop :)
Podobne, ale odwrotne parametry podrywki obowiązują ponad 50 lat, i nikogo nie dziwiły. Siatkę z rajstop można teraz założyć zgodnie z prawem, ale oprócz planktonu nic się nie złowi.
Oczywiście chodzi o minimalne wymiary oczek (średnica, przekątna czy bok - oto jest pytanie), zatem powinno być "nie mniejszych". Poza tym paramety to szerokie pojęcie i należałoby uściślić o co konkretnie chodzi. Czy ktoś z decydentów czytał kielecki RAPR przed opublikowaniem?
Ta siatka do podrywki z małymi oczkami to nie jest taki głupi pomysł. Im mniejsze oczka w siatce, tym większy opór i mniejsza szybkość przy podrywaniu i wyciąganiu, większe ryby zdążą uciec.
W OZW Kalisz pojawił się regulamin hmmm niezły cios w spinningistów bo tak zakaz wędkowania z łodzi w porze nocnej cały rok - pewnie kłusole za tym głosowali bo wiadomo kto najwięcej widzi ale nie no argument że nie wolno płwyać to każda łódź będzie kłusowała taaaa klusol ma w dupie te zakazy i swoje zrobi i nikt go nie zauważy no ale je...ać ten cały "kalisz"
cios nr II zakaz trolingu co prawda nie jestem jakims mega trolingowcem ale płynąc między miejscówkami głupotą jest nie wrzucić wabika ale jak widać komuś to przeszkadzało i wiem nawet komu tym co łamią regulamin wywożąc zestawy na odległości większe niz 50m hmm czym to będzie skutkowalo .że nie przepuszcze ani jednemu zestawowu wywiezionemu na odleglosc większą niż 50m mam dalmierz ustawiał bede się 70m i ściągał jak leci a jak gangryna zacznie sapać to parchy z milicji będą rozstrzygać spór.
To całe OZW powinno być zlikwidowane bo chyba im się coś w głowach od nieróbstwa popier...ło są na naszych usługach za nasze pieniądze a co roku skłądki w górę , porozumień "0" brak do tego ciągle podkręcanie regulaminu w nie wiadomo jaką strone jeszce tylko brakuje wzmocnienia organów kontrolno-represyjnych to będziemy mieli czysty zamordyzm monopolisty za nasze pieniążki.
"cios nr II zakaz trolingu co prawda nie jestem jakims mega trolingowcem ale płynąc między miejscówkami głupotą jest nie wrzucić wabika ale jak widać komuś to przeszkadzało i wiem nawet komu tym co łamią regulamin wywożąc zestawy na odległości większe niz 50m hmm czym to będzie skutkowalo .że nie przepuszcze ani jednemu zestawowu wywiezionemu na odleglosc większą niż 50m mam dalmierz ustawiał bede się 70m i ściągał jak leci a jak gangryna zacznie sapać to parchy z milicji będą rozstrzygać spór."
Panie szyryf.... "gangryne" to se szukaj przy obiedzie....Kilku cwaniaków kilka razy usiłowało coś tam kombinować bo wg nich za daleko wywzozłem. Więc zarzuciłem jeszcze dalej... Bo 50 metrów to rzuca osesek karpiowy w wieku 15 lat...A dostać strzała z kobry twardą kulką nic przyjemnego...
ale czy szanowny pan tfu karpiOrz nie rozumie że ma zachować odległości pomiędzy wędkarzami ? tak samo wędkujący z łodzi ma zachować 50m od wędkarza na brzegu ? czy to jest nie zrozumiałe ? płynę --> ustawiam się 70m i łowię na spławiczek i co wtedy karpiarskie plemie ?
jak chce karpiarskie plemie łowić pod II brzegiem to niech się tam ustawi a jak chce lowić na środku to niech załąduje 4 litery na ponton i łowi z pontonu a nie że na brzegu tarmoscarp jakies dziwne akcje a zestawy wywiezione na środek czy pod II brzeg no tak to działą dioda spolaryzowana w jedną stronę i na to zgodny nie ma ,
Panie z@melo Ponoć RAPR mówi kto pierwszy ten lepszy ? Czy może w Kaliszu RAPR się zmienił ? Tylko skończony łobuz i idiota tak zrobi czyli ustawi się łódką tam gdzie mam zestawy. No cóż - plemię karpiowe sobie poradzi. Kobra i kulka 24 mm niejednego idiotę wychowała, zanęcić nikt mi nie zabroni. Czy może dozwolona odległość to 5 a może 20 metrów ?
Nigdy nie łowię tam gdzie jest 50 m od brzegu do brzegu a nawet jeśli łowię to tam, mam takie szczęście spotykać normalnych ludzi a nie świrów.
JKarp
kto pierwszy ten lepszy dlatego jak stoi łódka przy brzegu to brzegowiec ma siedzieć minimum 50m od łódki a jak brzegowiec siedzi na brzegu to łódź ma być minimum 50m od brzegoca - to jest chyba jasne tak ? więc w czym problem ; łódź ustawiając sie 70m od brzegowca z wędkarzem łowiącym na niemalże dowolną metodę NIE MA PRAWA WEJŚĆ W JAKIKOLWIEK KONFLIKT z brzegowcem ktopka i proszę mi nie sikać o jakiś HWDPeletach wystrzeliwanych z trebusza czy cos bo to zabawnie brzmi .
Wędkarz powinien uszanować prawo innego wędkarza do łowienia w wdowolnym miejscu z uwzględnieniem panujących zasad które mowią jasno o odległościach dlatego nie wiem kto wpadł w ogóle na pomysł żeby wywozić na tak dużę sytanse 70-300m równie dobrze można wywieść wzdłuż brzegu 500m i zablokować pół jeziora tylko zdroworozsądkowo myślący człowiek tego nie zrobi ale część karpiOOrzy pewnie tak bo widuje wbite paliki , kijki , tyczki , widełki by obłowić miejscówi oddalone 100m w bok - dramat po prostu dramat i KŚ dla całej rodziny żeby gen ............. wyeliminować bo diód mamy dosyć juz w NIErządzie.
Tia...Zabawnie to wygląda idyjota jak w jego oklicy spadają kulki 24 mm...
Żeby było jasne - nie wywożę 300 m. Nie wywożę w poprzek wody. Najczęściej łowię z rzutu. Wywożę tylko wtedy jak zależy mi na dokładności np leży duże zwalone drzewo i trzeba dokładnie położyć zestaw i zanęcić.
Nigdy nie zrozumię szeryfów nad wodą. Nigdy nie zrozumiem lebieg wrzucających swoje zestawy w okolice moich pomimo, że stoi ode mnie 20 m i pech, bo mu "krzywo poszło".
Nigdy nie zrozumiem, dlaczego ktoś łowiąc z łódki ustawia się nad moimi zestawami - bo zanęcone ?
Na 100 wędkarzy na łódkach 98 to noramlni ludzie. Zwalniają, opływają, pogadają. Tych dówch to wieczne niezdary - mają echo a nie potrafią go użyć i zamiast samemu go użyć, użyć przy okazji rozumu i wytypować swoją miejscówkę wolą na gotowe. Wiele razy sami łamią przepisy bo choć jest zakaz trollingu to i tak ciągną za sobą przynęty. Sami stają na granicy szlaku wodnego lub nawet na nim ale od innych wymagają przestrzegania przepisów.
JKarp
@JKarp: w zeszlym roku widzialam taką akcję. Dwaj wędkarze płynęlil łódką nad zestawami karpiarza (dobre 70-80 m od brzegu). Zaczął rzucać kamieniami do łódki. Goście z łódki wyszli na brzeg i obili cwaniakowi mordkę. Pojechał i skończyły się jego wizyty na tym łowisku.
Czarne owce psują opinię całemu stadu, ale - dziwne, prawdae - wśród cyprinusowej "jelity" trafiają się one zdecydowanie częściej...
@JKarp: w zeszlym roku widzialam taką akcję. Dwaj wędkarze płynęlil łódką nad zestawami karpiarza (dobre 70-80 m od brzegu). Zaczął rzucać kamieniami do łódki. Goście z łódki wyszli na brzeg i obili cwaniakowi mordkę. Pojechał i skończyły się jego wizyty na tym łowisku.
Czarne owce psują opinię całemu stadu, ale - dziwne, prawdae - wśród cyprinusowej "jelity" trafiają się one zdecydowanie częściej...
To masz pecha bo je widze "elyty" na łódkach, na brzegu itd. Kamieniami rzucał na 80 m ? Kozak był ha ha ha ..Opowieści dziwnej treści :-))))))))))))))))))))))
Jeszcze dodam, że nie każdy kto łowi karpie to karpiarz.
Karp
@JKarp: nie pisałam, że rzucał ręką tylko kobrą (chyba to tak się nazywa, taka zgięta łycha). Ty też chyba nie śmigasz tymi 24-milimetrowymi kulkami ręcznie.
Oczywiście, że nie każdy kto łowi karpie to karpiarz. I na szczęscie chyba, bo powoli ta nazwa staje się synonimem nowobogackości, której z karpiowych butów wcale nie karpiowa słoma wyłazi (wywożenie pod drugi brzeg, wywożenie wzdłuż brzegu i ogólny syf zostawiony na brzegu).
Ja nie mam w ogóle ,,problemu " z wędkowaniem ponieważ dzisiaj jest dzięki Bogu 6 grudnia a Okręgi według ZG PZW POWINNY UCHWALIĆ !!!! do 30 listopada. Uchawlić czyli opublikować.
Jak widać niektóre Olewaja Zarząd Główny . Albo kombinują i tu mam wrażenie graniczące wprost z pewnością Na ile Nas Orżnąć .
Ps. Co zaś się tyczy Waszej dyskusji ja nie dzielę wędkarzy na mucharzy ,karpiarzy ,spławikowców czy grunciarzy. Ja dzielę na wędkarzy i tzw. szpanerowców oraz klasycznych chamów.
Bo szpanera i chamstwo od metody nie zależy.
Pozdrawiam szanowne towarzystwo
ZO/Piotrków uchwalił regulamin i cennik składek na 2020 r. Nie jest źle, byleby ryby dopisały. Ciekawe jak będzie z porozumieniami, zależałoby mi szczególnie na sierdzkim, bo tam mam najbliżej do - w miarę - ciekawych łowisk rzecznych.
ZO/Piotrków uchwalił regulamin i cennik składek na 2020 r. Nie jest źle, byleby ryby dopisały. Ciekawe jak będzie z porozumieniami, zależałoby mi szczególnie na sierdzkim, bo tam mam najbliżej do - w miarę - ciekawych łowisk rzecznych.
Można link, bo na stronie okręgu nie ma (jeżdzę czasem na wody piotrkowskie).
ZO/Piotrków uchwalił regulamin i cennik składek na 2020 r. Nie jest źle, byleby ryby dopisały. Ciekawe jak będzie z porozumieniami, zależałoby mi szczególnie na sierdzkim, bo tam mam najbliżej do - w miarę - ciekawych łowisk rzecznych.
Można link, bo na stronie okręgu nie ma (jeżdzę czasem na wody piotrkowskie).
Jest Basiu, jest ;)) Szukaj załącznika Nr 1do uchwały Nr 43/Z/2019 http://www.pzw.org.pl/40/cms/26354/uchwaly_zo_24092019_r
(...) Jeżdzę czasem nad Zalew i Pilicę, przyda się.
To łowiska najczęściej odwiedzane przeze mnie. Nad ZS często próbuję coś złowić z "betonów" lub z plaży na przeciległym brzegu, odwiedzam również Trestę i Zarzęcin. Pilica to okolice Teofilowa, Kurnędza i Trzy Morgi (Małpi Most), kiedyś te odcinki obfitowały w szczupaki i okonie, ale to było ponad ćwierć wieku temu. Teraz niestety jest znacznie trudniej złowić cokolwiek.
(...) Jeżdzę czasem nad Zalew i Pilicę, przyda się.
To łowiska najczęściej odwiedzane przeze mnie. Nad ZS często próbuję coś złowić z "betonów" lub z plaży na przeciległym brzegu, odwiedzam również Trestę i Zarzęcin. Pilica to okolice Teofilowa, Kurnędza i Trzy Morgi (Małpi Most), kiedyś te odcinki obfitowały w szczupaki i okonie, ale to było ponad ćwierć wieku temu. Teraz niestety jest znacznie trudniej złowić cokolwiek.
Znam te miejscówki na ZS. Co zaś do samego regulaminu pitrkowskiego, to merytorycznie i językowo stoi o niebo wyżej niż mój "rodzimy" kielecki. Naomiast - podobie jak w CK - ktoś ciężko walczył z edytorem tekstu (punktacja list w cały świat).
Lublin "już" ma regulamin. Tak na szybko zauważyłem pojawienie się górnych wymiarów w okoniu i szczupaku. Dodatkowo ryby drapieżne sum szczupak, sandacz przeznaczone do zabrania należy od razu uśmiercić.
Wczoraj ukazał się nowy regulamin połowu w roku 2020. Po pobieżnym przeczytaniu z nowości to odrębny rejestr sandacza i szczupaka , limit roczny , oraz wymiar górny /90cm/. Pozostałe regulacje nawiązują do dotychczasowych . Z ciekawszych informacji wg mnie to także łowienie podbierakiem jest przestępstwem. Nie wyjaśniają czy za samo posiadanie podbieraka będzie kara i na jakiej podstawie prawnej.
Okręg Kalisz chyba jako pierwszy przedstawił projekt regulaminu APR na rok 2020.
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/24/wiadomosci/197080/pliki/projekt_apr.pdf
ale będzie jazda z tym całym Okręgowym Związkiem Wędkarskim , co okręg to inny regulamin a jeszcze kilka lat temu mówiono że musi byc jeden jasny regulamin .
Najbardziej mnie interesuje wysokość opłat na rok 2020 i porozumienia lub NIEporozumienia z innymi okręgami.
Dokładnie jest tak jak piszesz. Razem ale osobno . To się nazywa dualizm falowo - korpuskularny w fizyce, dwoistość rzeczy w socjologii , schizofrenia w medycynie , Fixum dyrdum tak nazywano z pamiętnym korkociągiem wokół czoła - w moim środowisku . . Zaletą jest niewątpliwie że każdy ,,gospodarz łowiska " może wyznaczać wymiar ochronny jako że i zna najbardziej ,,rybostan " ale panowie Na litość Boską - niech się nie skończy jak ze słynnymi ,,gminnymi " radarami . Chyba każdy z Nas brał tą lekcję . Drugą stroną medalu jest PRZYWRÓCENIE !!!!! opłat Ogólno - krajowych . W przeciwnym razie uważam tą dyskusję za czczą i niepotrzebną .
Już w samej istocie rzeczy tkwi ,,choroba " o której wspomniałem niby to PZW z Naczelnymi !!!! władzami a potem OKRĘGOWY ZWIĄZEK WĘDKARSKI i Książe udzielny ze swoim okręgiem traktujący wędkarza jak chłopa feudalnego .
W momencie gdy PRZYWRÓCICIE !!! składkę ogólno-krajową odzyskacie przynajmniej część szacunku i przywrócicie Turystykę Wędkarską - którą zabiliście .
Ps. A dla tych adwersarzy którzy traktują Nas jak starych dziadów i relikt przypomnę - kiedyś będziesz też starym dziadem . A jak mentalność mierzysz zasobem portfela ( co było tu na tym portalu wielokrotnie ) to sobie jedź na Karaiby , Fiordy Norweskie, Jeziora Finlandzke etc, A od POLSKICH !!!!! łowisk się od.....ol . Masz swoją komercję .Do biedaków nie należę ale i kraezus też nie jestem .Dziadka który wźmie parę plotek czy dla kotka czy sam zje - traktujecie jak mięsiarza. Ale te kilometry siat na łowiskach to już nie mięsiarstwo to już ekologia.
I dlatego to mogę Nazwać z czystym sumieniem - to jest Q....stwo.
W dysputę się nie wdaję bo każdy Normanie Myślący Wędkarz ( niezależnie od wieku ) myśli to samo .
Z wędkarskim pozdrwowieniem
Połamania kija
Zgadzam się z Tobą w 100%. PZW to ludzie, którym ciężko zaufać. Ja czekam tylko na nowe regulaminy RAPR, porozumienia miedzyokregowe i składki na 2020 rok. Jestem niemal pewny, że będą trudne do zaakceptowania. Jednak poczekam i po ogłoszeniu tych spraw podejmę decyzje czy dalej wspierać PZW, czy dać sobie spokój alternatywy..
Poglądów swoich sie nie wstydzę i nie wypieram ale szanowny kolego - jestem Julian i bez Nazwisk bo rodzina nie upoważniła mnie do występowania w jej imieniu . A piszę to tylko dlatego ( może i miałeść dobre intencje ) aby Tacy ,,różni " nie wycierali sobie mordy nazwiskiem .
Zawuażyłeś że jak nawet kogoś może i ostro krytykuję nie poruszam ,,personaliów "
Dlatego Szanowni Administratorzy proszę o usunięcie tego - wpisu Mariana - nie tyle w moim co w rodziny imieniu.
@Zamela, @Julian
"Dać sobie spokój i poszukać alternatywy" miało oczywiście być. Coś ucięło.
Regulamin RAPR 2020 okręgu Katowice już udostępniony tu.
Mój Okręg Kielecki przedstawił RAPR na rok 2020. Przeczytałam i ma kilka refleksji.
Po pierwsze: do tworzenia dokumentu należy zatrudnić osobę mającą obycie z edytorem tekstu i słownikiem poprawnej polszczyzny. Formatowanie sprawia wiele do życzenia - raz jest automatyczna numeracja punktów, raz nie, wielkie i małe litery stosowane są losowo, entery również wciskane na chybił-trafił, itp. "kwiatki". Nie mówiąc już o swoistej nowomowie, RAPR sprawia wrażenie powstałego metodą kopiuj-wklej z ogólnozwiązkowego RAPR-u obowiązującego obecnie. RAPR jest również sklejony z kilku innych przepisów, np. ograniczenia się dublują. Dokument świadczy o organizacji, nie powinien być zatem niechlujny.
Po drugie: Rozdział IV. Zasady wędkowania, punkt 3. Wędkowanie: "dopuszcza sie stosowanie podrywki wędkarskiej o parametrach (?) 1 m x 1 m i oczkach nie większych niż 5 mm". Zrobię sobie ze starych rajstop :)
Po trzecie: Lokalizacja jak wyżej - "ryby stosowane na przynętę muszą być przechowywane w stanie żywym". Nie można sobie już trupków zamrozić?
Po czwarte: W rozdziale VI. Ochrona ryb brak jest certy w tabelce (kilku innych ryb z rozporządzenia również). Ma ona wymiar ustalony przez ministerstwo i jak najbardziej występuje w wodach okręgu. Czyli wędkarz powinien mieć przy sobie również rozporządzenia ministra?
Według mnie RAPR kielecki do przeredagowania.
Â
(...)Według mnie RAPR kielecki do przeredagowania. Współczuję. Na szczęście nie łowię w Kieleckim.
Ciekawe co wymyślą w Piotrkowie i Sieradzu, bo te okręgi nabardziej mnie interesują.
Jednym słowem typowy bałagan dla PZW w obecnym stanie i konfiguracji prawnej.
Rgulamin Związkowy.
Regulamin Okręgowy.
Regulamin Koła.
(Mój) Regulamin Indywidualny - trzeba być zawsze o krok naprzód.
Oczywiście że można stosować martwe rybki lub ich cześci2. Przynęty a. Jako przynęty mogą być stosowane: - przynęty naturalne: zwierzęce i roślinne (żywe lub martwe a także ich części, rośliny, przetwory, ciasta, pasty). - przynęty sztuczne (wykonane z różnych materiałów naturalnych lub sztucznych). b. Zabrania się stosować jako przynęt i zanęt: - zwierząt i roślin chronionych - ikry.
W okręgu Katowice, można teraz błyskać od zimy do zimy.
13.Na zbiornikach wodnych w okresie od 01.01. do 30.04. dopuszcza się połów ryb metodą spinningową bez prawa ich zabierania.
ogtw masz nowy regulamin okręgu ?
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/1762/wiadomosci/198069/pliki/rapr2020ogolny.pdf
Koło PZW nr 54 Sosnowiec podaje ten regulamin jakoRAPR 2020 na Okręg Katowice.
@MARCIN CK: Oczywiście, że można, ale przepisy powinny być spójne, a nie sprawiać wrażenia patchworka. Dla przykładu: Dział IV. ZASADY WĘDKOWANIA, rozdział 3. Wędkowanie, punkt d. Ponadto wędkarzowi nie wolno: tu następuje wyliczenie po myślnikach, czego nie wolno, a w tym samym punkcie np. "- każdy wędkarz musi przechowywać osobno złowione przez siebie". Tu koniec podpunktu. Co złowione? Czytając ze zrozumieniem: wolno przechowywać ryby złowione przez siebie osobno czy jest to zabronione? Kłania się składnia (o logice nie mówiąc), a niekiedy i gramatyka. Ogólnie dokument ten to pokaz ciężkiego borykania się kogoś z językiem polskim. Prawnik tego na pewno nie pisał.
(...) Prawnik tego na pewno nie pisał. Oczywiście, że nie. Co najwyżej "prawiczek"... Kolejny bubel prawny pisany "na kolenie" i uchwalany w nocy - przykład idzie z góry. ;>
I z tym się zgodzę .
Po drugie: Rozdział IV. Zasady wędkowania, punkt 3. Wędkowanie: "dopuszcza sie stosowanie podrywki wędkarskiej o parametrach (?) 1 m x 1 m i oczkach nie większych niż 5 mm". Zrobię sobie ze starych rajstop :) Podobne, ale odwrotne parametry podrywki obowiązują ponad 50 lat, i nikogo nie dziwiły. Siatkę z rajstop można teraz założyć zgodnie z prawem, ale oprócz planktonu nic się nie złowi.
Po drugie: Rozdział IV. Zasady wędkowania, punkt 3. Wędkowanie: "dopuszcza sie stosowanie podrywki wędkarskiej o parametrach (?) 1 m x 1 m i oczkach nie większych niż 5 mm". Zrobię sobie ze starych rajstop :) Podobne, ale odwrotne parametry podrywki obowiązują ponad 50 lat, i nikogo nie dziwiły. Siatkę z rajstop można teraz założyć zgodnie z prawem, ale oprócz planktonu nic się nie złowi. Oczywiście chodzi o minimalne wymiary oczek (średnica, przekątna czy bok - oto jest pytanie), zatem powinno być "nie mniejszych". Poza tym paramety to szerokie pojęcie i należałoby uściślić o co konkretnie chodzi. Czy ktoś z decydentów czytał kielecki RAPR przed opublikowaniem?
(...) Czy ktoś z decydentów czytał kielecki RAPR przed opublikowaniem? A potrafią czytać?
Ta siatka do podrywki z małymi oczkami to nie jest taki głupi pomysł. Im mniejsze oczka w siatce, tym większy opór i mniejsza szybkość przy podrywaniu i wyciąganiu, większe ryby zdążą uciec.
https://www.facebook.com/klubkielz/p...609?__tn__=K-R
Odcinek Wdy zamknięty.
Ciekawe kiedy się "obudzą" moje okręgi Piotrków, Sieradz i Częstochowa?
W OZW Kalisz pojawił się regulamin hmmm niezły cios w spinningistów bo tak zakaz wędkowania z łodzi w porze nocnej cały rok - pewnie kłusole za tym głosowali bo wiadomo kto najwięcej widzi ale nie no argument że nie wolno płwyać to każda łódź będzie kłusowała taaaa klusol ma w dupie te zakazy i swoje zrobi i nikt go nie zauważy no ale je...ać ten cały "kalisz"
cios nr II zakaz trolingu co prawda nie jestem jakims mega trolingowcem ale płynąc między miejscówkami głupotą jest nie wrzucić wabika ale jak widać komuś to przeszkadzało i wiem nawet komu tym co łamią regulamin wywożąc zestawy na odległości większe niz 50m hmm czym to będzie skutkowalo .że nie przepuszcze ani jednemu zestawowu wywiezionemu na odleglosc większą niż 50m mam dalmierz ustawiał bede się 70m i ściągał jak leci a jak gangryna zacznie sapać to parchy z milicji będą rozstrzygać spór.
To całe OZW powinno być zlikwidowane bo chyba im się coś w głowach od nieróbstwa popier...ło są na naszych usługach za nasze pieniądze a co roku skłądki w górę , porozumień "0" brak do tego ciągle podkręcanie regulaminu w nie wiadomo jaką strone jeszce tylko brakuje wzmocnienia organów kontrolno-represyjnych to będziemy mieli czysty zamordyzm monopolisty za nasze pieniążki.
"cios nr II zakaz trolingu co prawda nie jestem jakims mega trolingowcem ale płynąc między miejscówkami głupotą jest nie wrzucić wabika ale jak widać komuś to przeszkadzało i wiem nawet komu tym co łamią regulamin wywożąc zestawy na odległości większe niz 50m hmm czym to będzie skutkowalo .że nie przepuszcze ani jednemu zestawowu wywiezionemu na odleglosc większą niż 50m mam dalmierz ustawiał bede się 70m i ściągał jak leci a jak gangryna zacznie sapać to parchy z milicji będą rozstrzygać spór."
Panie szyryf.... "gangryne" to se szukaj przy obiedzie....Kilku cwaniaków kilka razy usiłowało coś tam kombinować bo wg nich za daleko wywzozłem. Więc zarzuciłem jeszcze dalej... Bo 50 metrów to rzuca osesek karpiowy w wieku 15 lat...A dostać strzała z kobry twardą kulką nic przyjemnego...
ale czy szanowny pan tfu karpiOrz nie rozumie że ma zachować odległości pomiędzy wędkarzami ? tak samo wędkujący z łodzi ma zachować 50m od wędkarza na brzegu ? czy to jest nie zrozumiałe ? płynę --> ustawiam się 70m i łowię na spławiczek i co wtedy karpiarskie plemie ?
jak chce karpiarskie plemie łowić pod II brzegiem to niech się tam ustawi a jak chce lowić na środku to niech załąduje 4 litery na ponton i łowi z pontonu a nie że na brzegu tarmoscarp jakies dziwne akcje a zestawy wywiezione na środek czy pod II brzeg no tak to działą dioda spolaryzowana w jedną stronę i na to zgodny nie ma ,
Panie z@melo Ponoć RAPR mówi kto pierwszy ten lepszy ? Czy może w Kaliszu RAPR się zmienił ? Tylko skończony łobuz i idiota tak zrobi czyli ustawi się łódką tam gdzie mam zestawy. No cóż - plemię karpiowe sobie poradzi. Kobra i kulka 24 mm niejednego idiotę wychowała, zanęcić nikt mi nie zabroni. Czy może dozwolona odległość to 5 a może 20 metrów ?
Nigdy nie łowię tam gdzie jest 50 m od brzegu do brzegu a nawet jeśli łowię to tam, mam takie szczęście spotykać normalnych ludzi a nie świrów.
JKarp
kto pierwszy ten lepszy dlatego jak stoi łódka przy brzegu to brzegowiec ma siedzieć minimum 50m od łódki a jak brzegowiec siedzi na brzegu to łódź ma być minimum 50m od brzegoca - to jest chyba jasne tak ? więc w czym problem ; łódź ustawiając sie 70m od brzegowca z wędkarzem łowiącym na niemalże dowolną metodę NIE MA PRAWA WEJŚĆ W JAKIKOLWIEK KONFLIKT z brzegowcem ktopka i proszę mi nie sikać o jakiś HWDPeletach wystrzeliwanych z trebusza czy cos bo to zabawnie brzmi .
Wędkarz powinien uszanować prawo innego wędkarza do łowienia w wdowolnym miejscu z uwzględnieniem panujących zasad które mowią jasno o odległościach dlatego nie wiem kto wpadł w ogóle na pomysł żeby wywozić na tak dużę sytanse 70-300m równie dobrze można wywieść wzdłuż brzegu 500m i zablokować pół jeziora tylko zdroworozsądkowo myślący człowiek tego nie zrobi ale część karpiOOrzy pewnie tak bo widuje wbite paliki , kijki , tyczki , widełki by obłowić miejscówi oddalone 100m w bok - dramat po prostu dramat i KŚ dla całej rodziny żeby gen ............. wyeliminować bo diód mamy dosyć juz w NIErządzie.
Tia...Zabawnie to wygląda idyjota jak w jego oklicy spadają kulki 24 mm...
Żeby było jasne - nie wywożę 300 m. Nie wywożę w poprzek wody. Najczęściej łowię z rzutu. Wywożę tylko wtedy jak zależy mi na dokładności np leży duże zwalone drzewo i trzeba dokładnie położyć zestaw i zanęcić.
Nigdy nie zrozumię szeryfów nad wodą. Nigdy nie zrozumiem lebieg wrzucających swoje zestawy w okolice moich pomimo, że stoi ode mnie 20 m i pech, bo mu "krzywo poszło".
Nigdy nie zrozumiem, dlaczego ktoś łowiąc z łódki ustawia się nad moimi zestawami - bo zanęcone ?
Na 100 wędkarzy na łódkach 98 to noramlni ludzie. Zwalniają, opływają, pogadają. Tych dówch to wieczne niezdary - mają echo a nie potrafią go użyć i zamiast samemu go użyć, użyć przy okazji rozumu i wytypować swoją miejscówkę wolą na gotowe. Wiele razy sami łamią przepisy bo choć jest zakaz trollingu to i tak ciągną za sobą przynęty. Sami stają na granicy szlaku wodnego lub nawet na nim ale od innych wymagają przestrzegania przepisów.
JKarp
@JKarp: w zeszlym roku widzialam taką akcję. Dwaj wędkarze płynęlil łódką nad zestawami karpiarza (dobre 70-80 m od brzegu). Zaczął rzucać kamieniami do łódki. Goście z łódki wyszli na brzeg i obili cwaniakowi mordkę. Pojechał i skończyły się jego wizyty na tym łowisku.
Czarne owce psują opinię całemu stadu, ale - dziwne, prawdae - wśród cyprinusowej "jelity" trafiają się one zdecydowanie częściej...
Oj tak, niestety... :(
@JKarp: w zeszlym roku widzialam taką akcję. Dwaj wędkarze płynęlil łódką nad zestawami karpiarza (dobre 70-80 m od brzegu). Zaczął rzucać kamieniami do łódki. Goście z łódki wyszli na brzeg i obili cwaniakowi mordkę. Pojechał i skończyły się jego wizyty na tym łowisku.
Czarne owce psują opinię całemu stadu, ale - dziwne, prawdae - wśród cyprinusowej "jelity" trafiają się one zdecydowanie częściej...
To masz pecha bo je widze "elyty" na łódkach, na brzegu itd. Kamieniami rzucał na 80 m ? Kozak był ha ha ha ..Opowieści dziwnej treści :-))))))))))))))))))))))
Jeszcze dodam, że nie każdy kto łowi karpie to karpiarz.
Karp
@JKarp: nie pisałam, że rzucał ręką tylko kobrą (chyba to tak się nazywa, taka zgięta łycha). Ty też chyba nie śmigasz tymi 24-milimetrowymi kulkami ręcznie.
Oczywiście, że nie każdy kto łowi karpie to karpiarz. I na szczęscie chyba, bo powoli ta nazwa staje się synonimem nowobogackości, której z karpiowych butów wcale nie karpiowa słoma wyłazi (wywożenie pod drugi brzeg, wywożenie wzdłuż brzegu i ogólny syf zostawiony na brzegu).
Ja tam nie mam problemu z nowymi przepisami Okręgu dlatego że ich nie widziałem. Jest jakaś krótka notka o zmianach na stronie ale z ramienia ZG PZW.
Ja nie mam w ogóle ,,problemu " z wędkowaniem ponieważ dzisiaj jest dzięki Bogu 6 grudnia a Okręgi według ZG PZW POWINNY UCHWALIĆ !!!! do 30 listopada. Uchawlić czyli opublikować.
Jak widać niektóre Olewaja Zarząd Główny . Albo kombinują i tu mam wrażenie graniczące wprost z pewnością Na ile Nas Orżnąć .
Ps. Co zaś się tyczy Waszej dyskusji ja nie dzielę wędkarzy na mucharzy ,karpiarzy ,spławikowców czy grunciarzy. Ja dzielę na wędkarzy i tzw. szpanerowców oraz klasycznych chamów.
Bo szpanera i chamstwo od metody nie zależy.
Pozdrawiam szanowne towarzystwo
@Julian: bo to nie jest już POLSKI Związek Wędkarski, ale 48 (bodajże) związków okręgowych z udzielnymi władcami.
Jednym słowem coś czego nie można nazwać burdelem, bo w burdelu jest porządek... ;>
ZO/Piotrków uchwalił regulamin i cennik składek na 2020 r. Nie jest źle, byleby ryby dopisały. Ciekawe jak będzie z porozumieniami, zależałoby mi szczególnie na sierdzkim, bo tam mam najbliżej do - w miarę - ciekawych łowisk rzecznych.
ZO/Piotrków uchwalił regulamin i cennik składek na 2020 r. Nie jest źle, byleby ryby dopisały. Ciekawe jak będzie z porozumieniami, zależałoby mi szczególnie na sierdzkim, bo tam mam najbliżej do - w miarę - ciekawych łowisk rzecznych.
Można link, bo na stronie okręgu nie ma (jeżdzę czasem na wody piotrkowskie).
ZO/Piotrków uchwalił regulamin i cennik składek na 2020 r. Nie jest źle, byleby ryby dopisały. Ciekawe jak będzie z porozumieniami, zależałoby mi szczególnie na sierdzkim, bo tam mam najbliżej do - w miarę - ciekawych łowisk rzecznych.
Można link, bo na stronie okręgu nie ma (jeżdzę czasem na wody piotrkowskie). Jest Basiu, jest ;)) Szukaj załącznika Nr 1do uchwały Nr 43/Z/2019
http://www.pzw.org.pl/40/cms/26354/uchwaly_zo_24092019_r
Niestety ZO/Sieradz nie opublikował dotąd żadnej uchwały z 2019 r.... "Taka gmina"... Widocznie mają w du...żym poważaniu wędkarzy ;>
@Sith: Dziękuję za link, zakamuflowali te przepisy. Jeżdzę czasem nad Zalew i Pilicę, przyda się.
(...) Jeżdzę czasem nad Zalew i Pilicę, przyda się. To łowiska najczęściej odwiedzane przeze mnie. Nad ZS często próbuję coś złowić z "betonów" lub z plaży na przeciległym brzegu, odwiedzam również Trestę i Zarzęcin. Pilica to okolice Teofilowa, Kurnędza i Trzy Morgi (Małpi Most), kiedyś te odcinki obfitowały w szczupaki i okonie, ale to było ponad ćwierć wieku temu. Teraz niestety jest znacznie trudniej złowić cokolwiek.
(...) Jeżdzę czasem nad Zalew i Pilicę, przyda się. To łowiska najczęściej odwiedzane przeze mnie. Nad ZS często próbuję coś złowić z "betonów" lub z plaży na przeciległym brzegu, odwiedzam również Trestę i Zarzęcin. Pilica to okolice Teofilowa, Kurnędza i Trzy Morgi (Małpi Most), kiedyś te odcinki obfitowały w szczupaki i okonie, ale to było ponad ćwierć wieku temu. Teraz niestety jest znacznie trudniej złowić cokolwiek.
Znam te miejscówki na ZS. Co zaś do samego regulaminu pitrkowskiego, to merytorycznie i językowo stoi o niebo wyżej niż mój "rodzimy" kielecki. Naomiast - podobie jak w CK - ktoś ciężko walczył z edytorem tekstu (punktacja list w cały świat).
NIestety, nie piszą tego profesjonaliści. Jak znam ZO/Piotrków, to mało kto umie trzymać w ręku pióro. ;((
Lublin "już" ma regulamin. Tak na szybko zauważyłem pojawienie się górnych wymiarów w okoniu i szczupaku. Dodatkowo ryby drapieżne sum szczupak, sandacz przeznaczone do zabrania należy od razu uśmiercić.
Wczoraj ukazał się nowy regulamin połowu w roku 2020. Po pobieżnym przeczytaniu z nowości to odrębny rejestr sandacza i szczupaka , limit roczny , oraz wymiar górny /90cm/. Pozostałe regulacje nawiązują do dotychczasowych . Z ciekawszych informacji wg mnie to także łowienie podbierakiem jest przestępstwem. Nie wyjaśniają czy za samo posiadanie podbieraka będzie kara i na jakiej podstawie prawnej.