Radom sie prawie z nikim nie dogadał:-) Wszędzie dopłaty po kilkadziesiąt złotych.Jedyne co im się "udało" to na zasadzie porozumienia zero załatwić wędkarzom z radomskiego możliwość wędkowania na lubelskim odcinku Wisły.Chociaż tyle.Wiedzą że to dla wielu główne łowisko bo wszędy pustynia i gdyby tego nie dogadali to mogliby spodziewać się rychłego linczu albo taczek z gnojem...Reasumując jest do dupy a temat wróci za rok i będzie jeszcze gorzej.Przynajmniej dzięki temu zamieszaniu pięknie odwrócili uwagę od faktu że w wodach administrowanych przez PZW i tak prawie nie ma ryb.Wszyscy zajęci interpretacją tego burdelu na kółkach zapomnieli że i tak nie ma czego łowić.Mistrzostwo świata:-)
Dzwonił kolega i przekazał taką wiadomość odnośnie porozumienia okręgu kieleckiego i piotrkowskiego. Północny zachód (Końskie) województwa kieleckiego ma wody w okręgu kieleckim (Czarna Konecka i zbiorniki na niej) oraz piotrkowskim (Drzewiczka i zbiorniki na jej dopływach). Okręg piotrkowski w tym roku przekazuje zezwolenia na te wody w cenie 10 zł (trzeba mieć opłaconą składkę kielecką). Szkopuł w tym, że książeczki wydrukowano wadliwie (brak przepisów, a raczej powtórzone strony z przepisami). Na początku roku rozprowadzano te zezwolenia, ale potem - po stwierdzeniu faktu - je wycofano. Teraz wędkarze nie mogą łowić na wodach leżących na ich terenie i nie wiadomo kiedy dostaną nowe zezwolenia. Wychodzi na to, że nikt nie przejrzał zezwoleń przed wysłaniem ich do skarbników.
Taki listek laurowy do wieńca chwały PZW Piotrków.
(...)
Taki listek laurowy do wieńca chwały PZW Piotrków.
Basiu, doskonała pointa.
Szkoda, że nie ma "złotych malin" jak za najgorsze role filmowe. Przydałyby się niektórym ZO! ;>
W tym roku przepisałem się z Piotrkowa do Sieradza. Jako mieszkaniec Łodzi mam niewielki, a wręcz bardzo ograniczony wybór,zobaczymę czy nie było to "z deszczu pod rynnę"...
13. Na zbiornikach wodnych w okresie od 01.01. do 30.04. dopuszcza się połów ryb metodą spinningową bez prawa ich zabierania.
3.7. Raków pręgowatych, raków sygnałowych oraz ryb z gatunku trawianka, babka
bycza, czebaczek amurski, i sumik karłowaty po złowieniu nie wolno wypuszczać do
łowiska, w którym je złowiono, ani do innych wód.
Ciekawe, co zrobi wędkarz, jeżeli złowi sumka?
Zabrać nie wolno, wypuścić też nie wolno.
Nie jestem fachowcem w dziedzinie prawa, ale tłumaczę sobie to w ten sposób, że różne przepisy mają różną "rangę". Myślę,że punkt 3.7 jest jakby nadrzędnym przepisem - czyli, gdy złowimy którąś z wymienionym ryb (obojętnie jaką metodą połowu!), to nie można ich wypuścić,bo są one uważane za "szkodniki". Ktoś weźmie do domu i zje, kto inny uśmierci. Natomiast punkt 13 mówi ogólnie o łowieniu ryb metodą spinningową w wymienionym okresie (czyli w domyśle - pozostałych ryb). Fakt, że mogli dodać, że "nie dotyczy ryb z punktu 3.7"- wtedy wszystko byłoby jasne i nie byłoby widać sprzeczności.
popełniłeś literówkę, bo zapewne chciałeś napisać "sumika" (karłowatego), a nie "sumka (czyli małego suma). Pozdrawiam.
Miało być sumika, próbowałem kilka razy poprawić po publikacji, nie dało się.
@ogtw, nie ma czemu się dziwić, ostatnio w naszym pięknym Kraju, przepisy są tworzone przez "jednokomórkowców" (czytaj "jedna szara komórka"), a przykład idzie z góry.
Radom sie prawie z nikim nie dogadał:-) Wszędzie dopłaty po kilkadziesiąt złotych.Jedyne co im się "udało" to na zasadzie porozumienia zero załatwić wędkarzom z radomskiego możliwość wędkowania na lubelskim odcinku Wisły.Chociaż tyle.Wiedzą że to dla wielu główne łowisko bo wszędy pustynia i gdyby tego nie dogadali to mogliby spodziewać się rychłego linczu albo taczek z gnojem...Reasumując jest do dupy a temat wróci za rok i będzie jeszcze gorzej.Przynajmniej dzięki temu zamieszaniu pięknie odwrócili uwagę od faktu że w wodach administrowanych przez PZW i tak prawie nie ma ryb.Wszyscy zajęci interpretacją tego burdelu na kółkach zapomnieli że i tak nie ma czego łowić.Mistrzostwo świata:-)
Dzwonił kolega i przekazał taką wiadomość odnośnie porozumienia okręgu kieleckiego i piotrkowskiego. Północny zachód (Końskie) województwa kieleckiego ma wody w okręgu kieleckim (Czarna Konecka i zbiorniki na niej) oraz piotrkowskim (Drzewiczka i zbiorniki na jej dopływach). Okręg piotrkowski w tym roku przekazuje zezwolenia na te wody w cenie 10 zł (trzeba mieć opłaconą składkę kielecką). Szkopuł w tym, że książeczki wydrukowano wadliwie (brak przepisów, a raczej powtórzone strony z przepisami). Na początku roku rozprowadzano te zezwolenia, ale potem - po stwierdzeniu faktu - je wycofano. Teraz wędkarze nie mogą łowić na wodach leżących na ich terenie i nie wiadomo kiedy dostaną nowe zezwolenia. Wychodzi na to, że nikt nie przejrzał zezwoleń przed wysłaniem ich do skarbników.
Taki listek laurowy do wieńca chwały PZW Piotrków.
(...)
Taki listek laurowy do wieńca chwały PZW Piotrków. Basiu, doskonała pointa.
Szkoda, że nie ma "złotych malin" jak za najgorsze role filmowe. Przydałyby się niektórym ZO! ;>
W tym roku przepisałem się z Piotrkowa do Sieradza. Jako mieszkaniec Łodzi mam niewielki, a wręcz bardzo ograniczony wybór,zobaczymę czy nie było to "z deszczu pod rynnę"...
13. Na zbiornikach wodnych w okresie od 01.01. do 30.04. dopuszcza się połów ryb metodą spinningową bez prawa ich zabierania.
3.7. Raków pręgowatych, raków sygnałowych oraz ryb z gatunku trawianka, babka
bycza, czebaczek amurski, i sumik karłowaty po złowieniu nie wolno wypuszczać do
łowiska, w którym je złowiono, ani do innych wód.
Ciekawe, co zrobi wędkarz, jeżeli złowi sumka?
Zabrać nie wolno, wypuścić też nie wolno.
Nie jestem fachowcem w dziedzinie prawa, ale tłumaczę sobie to w ten sposób, że różne przepisy mają różną "rangę". Myślę,że punkt 3.7 jest jakby nadrzędnym przepisem - czyli, gdy złowimy którąś z wymienionym ryb (obojętnie jaką metodą połowu!), to nie można ich wypuścić,bo są one uważane za "szkodniki". Ktoś weźmie do domu i zje, kto inny uśmierci. Natomiast punkt 13 mówi ogólnie o łowieniu ryb metodą spinningową w wymienionym okresie (czyli w domyśle - pozostałych ryb). Fakt, że mogli dodać, że "nie dotyczy ryb z punktu 3.7"- wtedy wszystko byłoby jasne i nie byłoby widać sprzeczności.
popełniłeś literówkę, bo zapewne chciałeś napisać "sumika" (karłowatego), a nie "sumka (czyli małego suma). Pozdrawiam. Miało być sumika, próbowałem kilka razy poprawić po publikacji, nie dało się.
@ogtw, nie ma czemu się dziwić, ostatnio w naszym pięknym Kraju, przepisy są tworzone przez "jednokomórkowców" (czytaj "jedna szara komórka"), a przykład idzie z góry.