Ja nowego regulaminu ze strony Okręgu nadal się nie doczekałem. Może go nie będzie tylko ten ogólnokrajowy.
Za to pojawiła się tabela z wysokościami składek. Dodatkowo jest też dłuuuuga lista porozumień. Tylko z jednym sąsiednim Okręgiem i dotyczy tylko wód którymi się nie gospodaruje czyli rzek.
@ryukon1975: mój okręg kielecki też nie ma porozumień i - na co się zanosi - miał nie będzie. Czyli od nowego roku: po cichu odszedł POLSKI Związek Wędkarski (nie do końca, bo ZG swój odpis ze składek pobiera), a narodziło się 48 (chyba) związków okręgowych. Wchodzimy więc w okres rozbicia dzielnicowego. A wędkarskiego Łokietka nie widać.
Polski Związek Wędkarski nie istnieje. Została tylko nazwa. Patrząc zaś na gospodarkę, zarbienia, współpracę pomiędzy okręgami itd. z każdym rokiem jest bliżej do całkowitego rozbicia i podziału. Ogólnie jest to nieuniknione więc nie wiem na co to czekanie. To takie robienie z wędkarzy meczenników w sumie nie bez ich osobistego udziału w tym. Nie ma ryb, nie ma gospodarki. Wody zniszczone i zaniedbane ale się nie damy będziemy z wędkami w tym chlewie trwać. :) Tylko że to nie Grunwald tu nie trzeba męczenników czy bohaterów tu potrzebni są ludzie którzy wprowadzą zmiany zaczynając od samej góry. Na obecnie rządzących krajem duet bym nie liczył, ich priorytety zupełnie odbiegają od takich rzeczy.
Aktualnie jest w kraju sporo osób które pracują i łowią za granicą. Porównując większość tamtych przepisów do naszych wniosek jest prosty. W tym kraju nie jestem mieszkańcem tylko niewolnikiem który pozwala sobią pomiatać na wszelkie sposoby.
Na "Łokietka" nie ma co czekać i liczyć, nic w tym kierunku się nie robi, a nowy Przewodniczący Zarządu "Gównianego" PZW okazał się tak samo "malowanym" jak i jego poprzednicy-nieudacznicy.
Też z niecierpliwością oczekuję jakie porozumienia i czy w ogóle zawrze mój ZO/Piotrków. Dotychczas, przez ostatnie 4 lata było nieźle, ale co będzie w nowym roku, na razie nie wiadomo. Napisałem do ZO z pytaniem w tym zakresie, ale na razie nie mam odpowiedzi. ;((
@ryukon1975: mój okręg kielecki też nie ma porozumień i - na co się zanosi - miał nie będzie. Czyli od nowego roku: po cichu odszedł POLSKI Związek Wędkarski (nie do końca, bo ZG swój odpis ze składek pobiera), a narodziło się 48 (chyba) związków okręgowych. Wchodzimy więc w okres rozbicia dzielnicowego. A wędkarskiego Łokietka nie widać.
Tego bym nie przesądzał;) Niektóre okręgi podały już listę porozumień, inne pewnie podadzą na początku przyszłego roku. Np. mój okręg, Sieradz, ostatnie tegoroczne porozumienia zawierał bodajże w kwietniu. Dwa najbardziej mnie interesujące okręgi, czyli wspomniany Sieradz i Piotrków chyba nigdy się z tym nie śpieszyły. Na razie wiem tylko, że za dopłatą ulgową można będzie łowić na wodach skierniewickich (informacja na stronie Skierniewic).
Ja pisałem o podstawowych prawach. Obecnie prawo to mamy tylko w nazwie jednej z partii.
Pseudoporozumienia mne nie interesują. Mój okręg ma takie jedno. Sąsiedni okręg udostępnił dwa odcinki rzek na swoim. Dlaczego nie udostępnili zbiorników które są zarybiane i jakaś niby gospodarka jest? Nic za nic. Tak to można oszukiwać papier i pisać głupoty ludzie w przeciwieństwie do papieru nie przyjmują wszystkiego bezkrytycznie.
Nawiązując zaś do porozumień które nastąpią w czerwcu. Wędkarz płaci za cały rok i powinien mieć dostęp do wód za które płaci przez rok Przykładowo od maja do maja a nie jak w tym zacofanym kraju. Tu tylko kraść potrafią. Ludzie płacą na wszystko słusznie czy nie- "co mnie nie stać?!". Ktoś powie że to małe pieniądze. Może i nie ogromne ale przepisy w krajach UE są inne tak jak i rybostan. Te przepisy świadczą o szacunku do ludzi. Tu jest inaczej zapłać i ....... przyjdź za rok z kolejną daniną.
Witam mam pytanie jak mam rozumieć ten tekst o lipieniach to w końcu można je łowić czy może nie tekst został tak napisany że nie wiem chodzi o tekst “obowiązuje zakaz zabijania i zabierania lipieni oraz posiadania ryb tego gatunku złowionych w tych lub innych łowiskach”
Powyższy tekst rozumiem tak:
1. Można łowić i zabierać lipienia.
2. Wyjątkiem są trzy podane rzeki (Bóbr, Kwisa, Kaczawa) w określonych odcinkach - TAM NIE MOŻNA.
3. Zacytowane przez Ciebie słowa: "w tych lub innych łowiskach" rozumiem tak, że dodano je po to, żeby ktoś nie tłumaczył się, że on przecież te 2 lipienie, które ma przy sobie złowił w innej rzece, a tu (np. nad Bóbr) ot tak sobie, turystycznie przyjechał (wracając z dozwolonego łowiska).
4. Jestem z zupełnie innej części Polski, ale podejrzewam, że były w ostatnim czasie jakieś utarczki ze strażą rybacką i zdarzały się jakieś dziwne tłumaczenia wędkarzy, dlatego tak to ujęli - prawie każdy powstały przepis z czegoś wynika.
Tu przypomina mi się analogia do przepisu dotyczącego wysprzątania łowiska w promieniu 5 m, bez względu na stan jaki zastaniemy - gdyby tego nie dodali, to każdy cwaniak by się tłumaczył, "że przecież tu już tak było". Pozdrawiam :)
Powyższy tekst rozumiem tak:
1. Można łowić i zabierać lipienia.
2. Wyjątkiem są trzy podane rzeki (Bóbr, Kwisa, Kaczawa) w określonych odcinkach - TAM NIE MOŻNA.(...)
Jestem zdania, że łowić WOLNO, NIE WOLNO zabijać, zabierać i posiadać. Nik Ci nie zarzuci wykroczenia jeśli złowisz i niezwłocznie wypuścisz. Nikt nie ma wpływu na potencjalne przyłowy...
Masz rację Sith! Oczywiście można łowić w wymienionych trzech rzekach pod warunkiem wypuszczenia lipieni. Opisywałem przypadek, gdy ktoś łowi z zamiarem zabrania ryb. Poza tym, wchodząc w tak daleko idące niuanse moje wywody byłyby bardziej skomplikowane niż w obecnej formie. Kolejna sprawa, że odpisałem na pytanie kolegi spinningista amator dość późno, bo po godzinie 22giej. W każdym razie brawo za spostrzegawczość, pozdrawiam :)
Basiu Kier - rzeczywiście prawdziwy cyrk! Starsi wędkarze doskonale pamiętają, że kiedyś była JEDNA OGÓLNOPOLSKA opłata na wody PZW i była to wspaniała sprawa, szczególnie dla wędkarzy, którzy wtedy dużo podróżowali. Obecnie zamiast dążyć do jak największej liczby wzajemnych porozumień, to (jak wynika z załączonego linku i wzajemnej korespondencji między okręgami) Okręg Lublin i Okręg Kielce niszczą nić porozumienia, a co za tym idzie - tracą wędkarze i to nie tylko z tych okręgów. Żenada po prostu :(
Rodzi się pytanie: Co dalej? Można patetycznie nawoływać do bojkotu płacenia składek ale to się nigdy nie uda. Sam pewnie zapłacę i ta niekompetentna zgraja na szczycie o tym dobrze wie.Wiedzą że kocham wędkowanie i nie wyobrażam sobie życia bez wędki...Wykorzystują nas i tylko testują jak daleko można się posunąć.To że jest beznadziejne bezrybie już wiemy, rabunkowa gospodarka - również a teraz zabiora nam nawet międzyokręgowe porozumienia! I gdzie ja mam łowić drodzy włodarze okręgów? Tylko zabrać się raz do roku i wyłowić się przez tydzień w Szwecji.Nie mam już słów, wulgaryzmy sobie daruję.Jesteśmy na absolutnym dnie,już nie może bć gorzej.To jest totalna kompromitacja, blamaż.Jak nie wiemy jak wyjść z impasu zaadaptujmy rozwiązania w tej kwestii od któregoś z naszych sasiadów.Jakoś w Niemczech łowią...
Jak patrzę na to, co się wyrabia w okręgowych PZW, to rz...gać mi się chce. Zamiast się jednoczyć, dogadywać w imię dobra wszystkich wędkarzy, to zaczynają się waśnie i zarzuty typu: przechodzenie wędkarzy do innego okręgu. Zrywanie porozumień, a co za tym idzie zemsta drugiego urażonego okręgu w postaci dalszych podziałów nie prowadzą do niczego dobrego. Okręg Lublin wyłaczył na kolejny rok z porozumień zbiornik Zimna Woda z powodu jego rewitalizacji ( co może być zrozumiałe), ale już wyłaczenie z porozumień zbiornika Rówce wykonane przez okręg Siedlce jest dziwne. Ja podjąłem decyzję, że w 2020 roku nie płacę skladki PZW. Zobaczę, co będzie się działo w kolejnych latach, bo w dobrym kierunku to nie idzie. Jeśli uznam, że warto, to wrócę do opłacana składek. Mimo wszystko rzyczę jak najlepiej Panom z PZW, żeby się opamiętali i zaczęli działać w stronę wędkarzy, czyli osób, które ich utrzymują.
Odważna decyzja.Mnie byłoby mimo wszystko żal gdybym nie mógł łowić nad wodami gdzie się niemal wychowałem...Rozumiem rozgoryczenie bo mój okręg radomski z Lublinem też się nie dogadał i chyba tak już zostanie.Co rok mogli a teraz "Janusze" z nich wyłażą - tylko nasze dobro a nie ogólne,nic ponad podziałami.Wolałbym żeby całe wody PZW poszły pod jurysdykcję ministerstwa rolnictwa.PZW się nie sprawdza więc trzeba coś zmienić.Albo jedna opłata na cały kraj albo nic.Kiedyś się dało to czemu nie teraz?Może czas zacząć rozważanie ( nie pierwszy już raz ) pod hasłem "Jak rozwiązać PZW" bo to taki wędkarski PZPR...Czas "sztandar partii wyprowadzić"!
(...) Starsi wędkarze doskonale pamiętają, że kiedyś była JEDNA OGÓLNOPOLSKA opłata na wody PZW i była to wspaniała sprawa, szczególnie dla wędkarzy, którzy wtedy dużo podróżowali. (...)
Należę do tych co PAMIĘTAJĄ i korzystałem z tego podczas licznych wyjazdów służbowych. Niestety "to se ne wrati" i nie ma co liczyć na rozsądek władz PZW, a tym bardziej na poparcie naczelnych władz Kraju, przecież to tylko WĘDKARSTWO, a nie HODOWLA KOTÓW... ;>
Na szczęście (w nieszczęściu) jestem już leciwy i nie uprawiam wyjazdów po całej Polsce, ale chciałbym móc wędkować choćby w granicach województwa, niestety i to mi się odbiera. W ubiegłych latach O/Piotrków miał "0" porozumienia z O/Sieradz i O/Częstochowa, na dobrą sprawę wystarczało mi to. W tym roku zanosi się, że takich porozumień nie będzie i to jest dla mnie bardzo bolesne.
Niestety, "wojna na górze" niczego dobrego nie wróży... ;((
Odważna decyzja.Mnie byłoby mimo wszystko żal gdybym nie mógł łowić nad wodami gdzie się niemal wychowałem...
Decyzja dycyzją, nie palę za sobą mostów, jak to powiadają "tylko krowa nie zmienia zdania". Karta wędkarska jest i będzie. Zawsze można wrócić do PZW, opłacić wpisowe, składki i dalej wędkować. Na dzień dzisiejszy nie widzę sensu.
@Sith: "przecież to tylko WĘDKARSTWO, a nie HODOWLA KOTÓW... ;>"
Dajżesz czlowieku już spokój ze swoimi animozjami poltycznymi. Jakoś ten, który "haratał w gałę" też nie rozwiązał problemów wędkarzy (jakoś wtedy nie pisaleś o nim w co drugim poście, widocznie to twoja bajka). Odizoluj się od mediów i wybierz nad wodę.
Mi się marzy likwidacja PZW, składka ogólnokrajowa i możliwość wędkowania od Bugu po Odrę i od Soliny po Świnę. Wymyśliłem:
Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 4 grudnia 2020 r. Regulamin amatorskiego połowu ryb Rzeczypospolitej Polskiej.
1. Opłata roczna 200.- zł za amatorski połów ryb i zagospodarowanie wód, uprawniająca do amatorskiego połowu ryb, bez ograniczeń, we wszystkich wodach zarządzanych przez KZGW.
2. Każdorazowo, bezpośrednio przed wyjazdem na ryby wędkarz zgłasza ten fakt w posterunku policji najbliższym łowiska, deklarując stosowanie lub nie stosowanie zasady "No-kill";
3. Dla stosujących zasadę "No-kill": - zabrania się zabijania i zabierania złowionych ryb; - zakaz nie obejmuje organizmów inwazyjnych, których nie wolno wprowadzać do łowisk.- - po zakończeniu łowienia wędkarz zgłasza ten fakt w posterunku policji najbliższym łowiska.
4. Dla nie stosujących zasady "No-kill": - zabrania się patroszenia i obcinania głów zabieranych ryb, przed uiszczeniem opłaty za złowione i zabrane ryby; - po zakończeniu łowienia, na posterunku policji najbliższym łowiska, wędkarz wnosi opłatę 100.- zł, za każdy zabrany kilogram ryb, proporcjonalnie do ich wagi; - opłata nie obejmuje organizmów inwazyjnych, których nie wolno wprowadzać do łowisk.
5. Zabrania się łowienia metodą "na szarpaka".
6. Wędkarz ma obowiązek poddać się kontroli prowadzonej przez: - funkcjonariuszy Policji, - strażników Państwowej Straży Rybackiej, - strażników Straży Leśnej, - funkcjonariuszy Straży Granicznej.
7. W pozostałych przypadkach nie określonych w niniejszym regulaminie mają zastosowanie przepisy: - Ustawy Prawo wodne - Ustawy prawo o ochronie środowiska, - Ustawy o rybactwie śródlądowym, - Ustawy o lasach, - Ustawy o ochronie przyrody, - Ustawy o ochronie zwierząt, oraz rozporządzeń dotyczących tych ustaw.
8. Za naruszenie przepisów niniejszego rozporządzenia, kara grzywny wynosi 5.000.- Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi
Popatrzcie, jednym 8-mio punktowym rozporządzeniem zlikwidowałem wiele problemów:
1. Zlikwidowałem postkomunistyczny skostniały moloch jakim jest PZW.
2. Zlikwidowałem problemy z wędkowaniem przez np mieszkańca Kłodzka przebywającego na urlopie nad J. Gaładuś.
3. Zlikwidowałem spory przy pomiarach ochronnych.
4. Zlikwidowałem spory przy rozpoznaniu ryb i ich okresach ochronnych.
5. Zlikwidowałem spory przy pomiarach przynęty.
6. Ujednoliciłem zasady wędkowania dla całego Kraju zarówno dla "NO-kill-owców" jak i "mięsiarzy".
Należy mi się Nagroda Nobla w zakresie wędkarstwa - szkoda, że takiej nie ma... ;))
Fajne tylko z tą policją bym edytował:-))) Po raz pierwszy się uśmiechnąłem w tego typu wątku.Dzięki.Czasem się dziwię że ci goście z wierchuszki PZW to tez wedkarze jak my...Czasem wydaje mi sie że są z innej planety i przewlekle nas nienawidzą.
Barrakuda - Widzialeś któregoś z ZG z wędką nad wodą? Bo ja ich tylko w garniturze jako "goście honorowi" ;) Wracając do Władz Kraju - wystarczy wpisać w google gdzie Prezes spędzał majówkę i co złowił, o Głowie Pańswa nie wspomnę - nawet ryby do rekordów WŚ byly przez Niego zgłaszane (taka ciekawostka). Więc z wędkarstwem też mieli albo mają doczynienia.
Barrakuda - Widzialeś któregoś z ZG z wędką nad wodą? Bo ja ich tylko w garniturze jako "goście honorowi" ;) Wracając do Władz Kraju - wystarczy wpisać w google gdzie Prezes spędzał majówkę i co złowił, o Głowie Pańswa nie wspomnę - nawet ryby do rekordów WŚ byly przez Niego zgłaszane (taka ciekawostka). Więc z wędkarstwem też mieli albo mają doczynienia.
Tak,pamiętam zdjęcie prezydenta Dudy z japońcem - całkiem konkretnym.To może żeby rozruszać i skłonić do aktywności polityków w temacie załózmy partie polityczną? Np"Wodny Świat":-) Kiedyś był twór o nazwie "Polska Partia Przyjaciół Piwa" więc w kategorii absurdów politycznych do absolutnego topu mielibyśmy dość daleko:-) To byłoby wreszcie cos ponad podziałami bo łowia wszyscy od lewa do prawa...2% pkb zamiast na armię wydalibyśmy na zarybienia:-)
(...) Starsi wędkarze doskonale pamiętają, że kiedyś była JEDNA OGÓLNOPOLSKA opłata na wody PZW i była to wspaniała sprawa, szczególnie dla wędkarzy, którzy wtedy dużo podróżowali. (...)
Należę do tych co PAMIĘTAJĄ i korzystałem z tego podczas licznych wyjazdów służbowych. Niestety "to se ne wrati" i nie ma co liczyć na rozsądek władz PZW, a tym bardziej na poparcie naczelnych władz Kraju, przecież to tylko WĘDKARSTWO, a nie HODOWLA KOTÓW... ;>
Na szczęście (w nieszczęściu) jestem już leciwy i nie uprawiam wyjazdów po całej Polsce, ale chciałbym móc wędkować choćby w granicach województwa, niestety i to mi się odbiera. W ubiegłych latach O/Piotrków miał "0" porozumienia z O/Sieradz i O/Częstochowa, na dobrą sprawę wystarczało mi to. W tym roku zanosi się, że takich porozumień nie będzie i to jest dla mnie bardzo bolesne.
Niestety, "wojna na górze" niczego dobrego nie wróży... ;((
Â
Nie wiem, jak to wygląda ze strony Piotrkowa (nic jeszcze nie napisali o porozumieniach), ale Sieradz daje możliwość łowienia na wodach piotrkowskich i częstochowskich (bez górskich) za dopłatą 10 zł, czyli w sumie symboliczną, w drugą stronę pewnie będzie to samo. Nie jest tak źle:) Czasów dopłaty krajowej nie pamiętam, ale zapewne rodziła ona problem w postaci rozdzielenia płynących z niej środków i nierównomiernej presji na wody poszczególnych okręgów.
Natomiast dziwi mnie trochę opisane wcześniej zachowanie okręgów w Kielcach i w Lublinie. Problem nierównych składek moża by przecież rozwiązać tak, że wędkarze z kieleckiego dopłacają Lublinowi te 20 zł, za możliwość korzystanie z wód okręgu przez cały rok to niewiele...
Pozostałaby kwestia dogadania się z Radomiem.
Lublin "już" ma regulamin. Tak na szybko zauważyłem pojawienie się górnych wymiarów w okoniu i szczupaku. Dodatkowo ryby drapieżne sum szczupak, sandacz przeznaczone do zabrania należy od razu uśmiercić.
Górne wymiary okonia i szczupaka to dobry pomysł.W ubiegłych latach tego nie było w okręgu lubelskim.W moim radomskim wprowadzili "oczko" juz rok temu.Trudno powiedzieć czy to się przełoży jakkolwiek na poprawę rybności wód ale koncepcja wydaje się być uzasadniona.Jednak ustanowić obostrzenie a dopilnować jego przestrzegania to dwie różne rzeczy a niektórzy bedą mieli problem z zaakceptowaniem tej zmiany - tego jestem pewien...Prawdą jest że z okoniem jest słabiutko tam gdzie łowię ale w okręgu lubelskim jeszcze szło połowić dlatego chyba dobrze się stało.Trzeba się czasem troche opamietać nim będzie za późno bo ( oczywiście nie na wszystkich wodach łowię ) w okręgu radomskim prędzej się złowi marlina niż porządnego okonia.A jeszcze parę lat wstecz choć nie było rewelacji to coś się łowiło.Dziś jest po temacie...Może się ryby kiedyś odrodzą.
Sieradz rozszerzył ograniczenia strefy połowów na Jeziorsku. Granicę rezerwatu ornitologicznego przesunięto z linii Glinno-Mikolajewice do linii Brodnia-Jeziorsko.
Można przypuszczać, że łatwiej i taniej jest wprowadzić kolejne ograniczenia, niż wprowadzić ryby do tego bezrybnego bajora!
Jednocześnie w tym samym rezerwacie wycięto znaczną liczbę drzew. Komu na tym zależał?
Okreg kielecki "urodził" wreszcie listę porozumień. Mamy opcję "0" tylko z Elblągiem (450-500 km drogi). Za resztę trzeba płacić. A jak w waszych okręgach?
Okręg PZW w Radomiu w dniu 07.01. 2020 r. rozwiązał porozumienie z Okręgiem PZW w Ciechanowie w trybie natychmiastowym. Co do porozumien PZW Radom -http://pzwradom.pl/wp-content/uploads/2020/01/porozumienia-na-2020-tabela.pdf - z nikim w opcji "0" . Tylko brzydkie slowa cisną się na usta za tak "owocną pracę i oddanie dla dobra braci wędkarskiej"
Ja się wstrzymam z tymi opłatami. Miałem płacić w Ciechanowie bo napisali, że mają porozumienie z Radomiem i Kielcami w opcją 0. Z czasem okazuje się, że z Radomiem rozwiązali porozumienie a z Kielcami będzie na zasadzie dopłat. Poczekam aż się wszystko wyklaruje. Na ten moment Skłaniam się ku Sieradzowi. Kilka porozumień w opcji 0, dodatkowo płatne Szczecin i Poznań też by mi się przydały
Weźta mi chłopy po chłopsku wytłumaczta... co poeta miał na myśli.Zmęczony z pracy wróciłem i stwierdzam co następuje w kwestii porozumień okręgu radomskiego z okręgiem lubelskim ( co mnie interesuje najbardziej )http://pzwradom.pl/wp-content/uploads/2020/01/porozumienia-na-2020-tabela.pdf
Czy "Wisła 0" oznacza że na lubelskiej Wiśle mogę wędkować bez dodatkowych opłat? Tak to interpretuje mój zmęczony mózg bynajmniej...A jeśli tak jest to mi wystarczy - mogę snuc plany na sezon bo to był plan minimum w tym chaosie.Dajcie znać jak to jest.Pozdrawiam.
Weźta mi chłopy po chłopsku wytłumaczta... co poeta miał na myśli.Zmęczony z pracy wróciłem i stwierdzam co następuje w kwestii porozumień okręgu radomskiego z okręgiem lubelskim ( co mnie interesuje najbardziej )ÂÂhttp://pzwradom.pl/wp-content/uploads/2020/01/porozumienia-na-2020-tabela.pdf
Czy "Wisła 0" oznacza że na lubelskiej Wiśle mogę wędkować bez dodatkowych opłat? Tak to interpretuje mój zmęczony mózg bynajmniej...A jeśli tak jest to mi wystarczy - mogę snuc plany na sezon bo to był plan minimum w tym chaosie.Dajcie znać jak to jest.Pozdrawiam.
Jak jest nie wiem. Mogę tylko potwierdzić, że ja też tak pojmuję ten zapis.
Jak sobie poczytam te "przepisy" ustanowione na 2020 to nie wiem: śmiac się , płakac czy wyć? Coraz mniej wolno, dodatkowe opłaty za środek pływający na wodach gdzie ( uwierzcie! ) c..j wielki piszczy i tylko niereformowalny debil ,masochista próbowałby tam łowić.Nie wiem jak to skomentować...Zapłacę im tylko dlatego że jest Wisła a póki co fantazja dusigroszy nie uwzględnia gnębienia amatorów wędkowania w tej rzece,Chyba że ktoś ma problem z "oczkiem" dla bolenia( 40-60cm )...Swoja drogą nie rozumiem choć popieram.Takich sledzi można nałowić do bólu a i większych jest niemało.Zresztą to tylko przepis a gdzie Polacy mają przepisy to wiadomo niestety...Nawet Chuck Norris nie pomoże.Reasumując :czuję sie zażenowany.Zyczę PZW jak najgorzej bo straciłem nerwy.Na dwa mądre zapisy 10 debilnych bez uzasadnienia a jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.Jeśli nic się nie zmieni jest to prawdopodobnie mój ostatni sezon w szeregach tej gównianej organizacji.Suszczam wode i nara!
Ja się wstrzymam z tymi opłatami. (...) Na ten moment Skłaniam się ku Sieradzowi. Kilka porozumień w opcji 0, dodatkowo płatne Szczecin i Poznań też by mi się przydały
Słuszna decyzja. Też jeszcze poczekam, przynajmniej do końca stycznia. Najbardziej interesuje mnie porozumienie Piotrków-Sieradz i potwierdziło się (dopłata 10.- zł), a że w Sieradzu składka 100.- a w Piotrkowie 120 (ulgowa odpowiednio 50/72) to Sieradz wygrywa, a jeśli chodzi o zarządzanie, to w obydwu taka sama "kupa"...
Â
Ja się wstrzymam z tymi opłatami. (...) Na ten moment Skłaniam się ku Sieradzowi. Kilka porozumień w opcji 0, dodatkowo płatne Szczecin i Poznań też by mi się przydały
Słuszna decyzja. Też jeszcze poczekam, przynajmniej do końca stycznia. Najbardziej interesuje mnie porozumienie Piotrków-Sieradz i potwierdziło się (dopłata 10.- zł), a że w Sieradzu składka 100.- a w Piotrkowie 120 (ulgowa odpowiednio 50/72) to Sieradz wygrywa, a jeśli chodzi o zarządzanie, to w obydwu taka sama "kupa"...
ÂÂ
100 zł to składka członkowska, pełna sieradzka wynosi 130 zł lub 80 zł ulogwa (chyba tylko takie dają możliwość korzystania z porozumień), więc niewielka różnica na korzyść Piotrkowa;)
A pro po tych ,,porozumień " .Wytłumaczcie mi koledzy wędkarze bo cały czas odczuwam dyskomfort moralny .Wiadomo że ryba zwłaszcza w dużych ciekach ( jak to mądrze i naukowo brzmi ale realnie bo nie mamy już do czynienia z rzekami ) ryba migruje zwłaszcza gatunki ,,prądolubne " czy ja czasami komuś nie ,,wyłapuję " ryb dajmy na to z okręgu Tarnowskiego , Radomskiego . Innym przykładem mojej rozterki jest tzw. górny wymiar . Ja być może i Wy przestrzegacie ale jakoś ( co zauważyłem ) zdaje mi się że SIATKARZE !!!!! koncesjonowani , związkowi ( PZW ) i zwyczajni kłusole NIE PRZESTRZEGAJĄ !!!!!. No kill bracia ,no kill.
@Julian: no kill i widełkowe wymiary sa dla szaraczków, siatkarzy nie obowiązują. Tak samo jak z plastikiem, konsument ma rezygnować i wstydzić się, że go używa (i dodatkowo płacić), a producenci pchają go gdzie się da.
Basia ja mam swoje zasady i wymiary ( wpojone mi przez mojego ,,profesora " wujka ) . Ryb prawie wcale nie zabieram ( chyba że czasem karasie takie na patelnie do dobrego drinka przy ognisku - najlepsze takie ,,dłoniaki " wysmażone na głębokim oleju ) .Urodziłem się i wychowałem na Pradze trochę ,,swoistym " miejscu . I z tego powodu nie raz krew mnie zalewa jak się robi z Nas dętych frajerów a jeszcze się bezczelnie mówi że albo nie umiemy ryb łowić albo że wszystkie ryby wyłowiliśmy.Pisałem Ci gdzie zaczynałem teraz aby wrócić do ,,retrospektywnego wędkowania " musiał bym 4 okręgi ,,wykupić . Biedak nie jestem ale forsą też nie ,,rzygam " zwłaszcza na emeryturze. A powoli ten cały gips zaczyna się drogi robić .
Ps. Nikt przy zdrowych zmysłach nie weźmie 5kg szczupaka albo ponad 3kg karpia - nie lubi ( tu przepraszam ) wpier .... ać podeszwy albo łoju . W więszości wędkarze których spotykam mają takie same zdanie jak ja bez względu na wiek . A cwaniaczków , celebrytów , szpanerowców i tego całego komercyjnego badziewia unikam jak ognia . Szkoda zdrowia i nerwów.
Pozdrowienia dla Ciebie i reszty towarzystwa.
Witam. WyczytaĹem siÄ trochÄ gĹÄbiej w ten kielecki bubel i tragedia , kleĹ, jaĹş , Ĺwinka bez limitĂłw iloĹciowych to jakaĹ paranoja ,przecieĹź 25 cm jaĹş to jakieĹ 250gr czyli wÄdkarz moĹźe zgodnie regulaminem zabraÄ 20 takich rybek, litoĹci .
@Stefan0012: witam kolegę scyzoryka :) Nie pisz z telefonu telefonu (aplikacji) bo takie kszaki wychodzą. Masz rację, że kielecki regulamin to jakaś pomyłka. Certy nie umieszczono, ale ma wymiar i okres na mocy ustawy (a to, że jej nie ma w RAPR-rze kieleckim to jeszcze jeden dowód na - jak to określileś - "burdel" w klerykowskim związku).
100 zł to składka członkowska, pełna sieradzka wynosi 130 zł lub 80 zł ulogwa (chyba tylko takie dają możliwość korzystania z porozumień), więc niewielka różnica na korzyść Piotrkowa;)
Masz rację, prześlepiłem... ;((
100 zł to składka członkowska, pełna sieradzka wynosi 130 zł lub 80 zł ulogwa (chyba tylko takie dają możliwość korzystania z porozumień), więc niewielka różnica na korzyść Piotrkowa;)
Masz rację, prześlepiłem... ;((
Â
W tym tygodniu opłaciłem składkę, zezwolenie sieradzkie oraz dopłatę na Piotrków i, o dziwo, były już zezwolenie piotrkowskie i częstochowskie. Także można śmiało ruszać do koła;)
Też chyba opłacę w Lutomiersku (Sierdzki), to tylko 40km w obie strony, a Tomaszów to 140km w obie strony. Biorąc pod uwagę ceny paliwa, wyjdzie mi taki sam łączny wydatek. ;)
witam szanownych kolegĂłw , ja jestem z okrÄgu wrocĹawskiego koĹa Fishing 24 i skĹadki u mnie sÄ po 260 zĹ . Powiem wam ryba w Odrze teĹź jest i to duĹźa tylko trzeba znaleĹşÄ dobre miejsce . Ja znam takie miejsca , jest mapa w aplikacji , popatrzcie i przyjeĹźdĹźajcie . W zakolu Odry koĹo GĹogowa teĹź jest ryba i to sporo . Bierzcie campery, namioty , ciepĹe Ĺpiwory i Odra z rybami wasza . Ja jeĹźdĹźÄ na powiat oĹawski albo w stronÄ Brzegu Dolnego. Goncie tylko tych idiotĂłw, ktĂłrzy pĹywajÄ swoimi jachtami czy motorĂłwkami . Oni nawet nie wiedzÄ jakie odlegĹoĹci od brzegu wolno im pĹywaÄ . Pogoda siÄ poprawia i nastÄpny weekend bÄdzie na wyjeĹşdzie na ryby . Odra albo MietkĂłw . Wszystkim ĹźyczÄ poĹamania kijĂłw . Czuwaj đđđđđ
Ja nowego regulaminu ze strony Okręgu nadal się nie doczekałem. Może go nie będzie tylko ten ogólnokrajowy.
Za to pojawiła się tabela z wysokościami składek. Dodatkowo jest też dłuuuuga lista porozumień. Tylko z jednym sąsiednim Okręgiem i dotyczy tylko wód którymi się nie gospodaruje czyli rzek.
@ryukon1975: mój okręg kielecki też nie ma porozumień i - na co się zanosi - miał nie będzie. Czyli od nowego roku: po cichu odszedł POLSKI Związek Wędkarski (nie do końca, bo ZG swój odpis ze składek pobiera), a narodziło się 48 (chyba) związków okręgowych. Wchodzimy więc w okres rozbicia dzielnicowego. A wędkarskiego Łokietka nie widać.
Polski Związek Wędkarski nie istnieje. Została tylko nazwa. Patrząc zaś na gospodarkę, zarbienia, współpracę pomiędzy okręgami itd. z każdym rokiem jest bliżej do całkowitego rozbicia i podziału. Ogólnie jest to nieuniknione więc nie wiem na co to czekanie. To takie robienie z wędkarzy meczenników w sumie nie bez ich osobistego udziału w tym. Nie ma ryb, nie ma gospodarki. Wody zniszczone i zaniedbane ale się nie damy będziemy z wędkami w tym chlewie trwać. :) Tylko że to nie Grunwald tu nie trzeba męczenników czy bohaterów tu potrzebni są ludzie którzy wprowadzą zmiany zaczynając od samej góry. Na obecnie rządzących krajem duet bym nie liczył, ich priorytety zupełnie odbiegają od takich rzeczy.
Aktualnie jest w kraju sporo osób które pracują i łowią za granicą. Porównując większość tamtych przepisów do naszych wniosek jest prosty. W tym kraju nie jestem mieszkańcem tylko niewolnikiem który pozwala sobią pomiatać na wszelkie sposoby.
Na "Łokietka" nie ma co czekać i liczyć, nic w tym kierunku się nie robi, a nowy Przewodniczący Zarządu "Gównianego" PZW okazał się tak samo "malowanym" jak i jego poprzednicy-nieudacznicy.
Też z niecierpliwością oczekuję jakie porozumienia i czy w ogóle zawrze mój ZO/Piotrków. Dotychczas, przez ostatnie 4 lata było nieźle, ale co będzie w nowym roku, na razie nie wiadomo. Napisałem do ZO z pytaniem w tym zakresie, ale na razie nie mam odpowiedzi. ;((
@ryukon1975: mój okręg kielecki też nie ma porozumień i - na co się zanosi - miał nie będzie. Czyli od nowego roku: po cichu odszedł POLSKI Związek Wędkarski (nie do końca, bo ZG swój odpis ze składek pobiera), a narodziło się 48 (chyba) związków okręgowych. Wchodzimy więc w okres rozbicia dzielnicowego. A wędkarskiego Łokietka nie widać. Tego bym nie przesądzał;) Niektóre okręgi podały już listę porozumień, inne pewnie podadzą na początku przyszłego roku. Np. mój okręg, Sieradz, ostatnie tegoroczne porozumienia zawierał bodajże w kwietniu. Dwa najbardziej mnie interesujące okręgi, czyli wspomniany Sieradz i Piotrków chyba nigdy się z tym nie śpieszyły. Na razie wiem tylko, że za dopłatą ulgową można będzie łowić na wodach skierniewickich (informacja na stronie Skierniewic).
Ja pisałem o podstawowych prawach. Obecnie prawo to mamy tylko w nazwie jednej z partii.
Pseudoporozumienia mne nie interesują. Mój okręg ma takie jedno. Sąsiedni okręg udostępnił dwa odcinki rzek na swoim. Dlaczego nie udostępnili zbiorników które są zarybiane i jakaś niby gospodarka jest? Nic za nic. Tak to można oszukiwać papier i pisać głupoty ludzie w przeciwieństwie do papieru nie przyjmują wszystkiego bezkrytycznie.
Nawiązując zaś do porozumień które nastąpią w czerwcu. Wędkarz płaci za cały rok i powinien mieć dostęp do wód za które płaci przez rok Przykładowo od maja do maja a nie jak w tym zacofanym kraju. Tu tylko kraść potrafią. Ludzie płacą na wszystko słusznie czy nie- "co mnie nie stać?!". Ktoś powie że to małe pieniądze. Może i nie ogromne ale przepisy w krajach UE są inne tak jak i rybostan. Te przepisy świadczą o szacunku do ludzi. Tu jest inaczej zapłać i ....... przyjdź za rok z kolejną daniną.
Witam mam pytanie jak mam rozumieć ten tekst o lipieniach to w końcu można je łowić czy może nie tekst został tak napisany że nie wiem chodzi o tekst “obowiązuje zakaz zabijania i zabierania lipieni oraz posiadania ryb tego gatunku złowionych w tych lub innych łowiskach”
..
Powyższy tekst rozumiem tak:
1. Można łowić i zabierać lipienia.
2. Wyjątkiem są trzy podane rzeki (Bóbr, Kwisa, Kaczawa) w określonych odcinkach - TAM NIE MOŻNA.
3. Zacytowane przez Ciebie słowa: "w tych lub innych łowiskach" rozumiem tak, że dodano je po to, żeby ktoś nie tłumaczył się, że on przecież te 2 lipienie, które ma przy sobie złowił w innej rzece, a tu (np. nad Bóbr) ot tak sobie, turystycznie przyjechał (wracając z dozwolonego łowiska).
4. Jestem z zupełnie innej części Polski, ale podejrzewam, że były w ostatnim czasie jakieś utarczki ze strażą rybacką i zdarzały się jakieś dziwne tłumaczenia wędkarzy, dlatego tak to ujęli - prawie każdy powstały przepis z czegoś wynika.
Tu przypomina mi się analogia do przepisu dotyczącego wysprzątania łowiska w promieniu 5 m, bez względu na stan jaki zastaniemy - gdyby tego nie dodali, to każdy cwaniak by się tłumaczył, "że przecież tu już tak było". Pozdrawiam :)
Dzięki za wytłumaczenenie szkoda tylko że na kwisie łowię ale może rzeka bedzie bardziej rybna w lipienie
Powyższy tekst rozumiem tak:
1. Można łowić i zabierać lipienia.
2. Wyjątkiem są trzy podane rzeki (Bóbr, Kwisa, Kaczawa) w określonych odcinkach - TAM NIE MOŻNA.(...) Jestem zdania, że łowić WOLNO, NIE WOLNO zabijać, zabierać i posiadać. Nik Ci nie zarzuci wykroczenia jeśli złowisz i niezwłocznie wypuścisz. Nikt nie ma wpływu na potencjalne przyłowy...
Cyrku z porozumieniami ciąg dalszy: okręg Lublin zerwał porozumienie w opcji 0 z okręgiem Kielce, wobec czego okręg Kiecle zerwał porozumienia w opcji 0 z okręgami Biała Podlaska, Białystok,
Chełm, Ciechanów.
Link do pasjonującej wymiany pism: http://www.pzw.org.pl/kielce/wiadomosci/199835/60/zmiana_porozumien_miedzyokregowych_na_opcji_0
Masz rację Sith! Oczywiście można łowić w wymienionych trzech rzekach pod warunkiem wypuszczenia lipieni. Opisywałem przypadek, gdy ktoś łowi z zamiarem zabrania ryb. Poza tym, wchodząc w tak daleko idące niuanse moje wywody byłyby bardziej skomplikowane niż w obecnej formie. Kolejna sprawa, że odpisałem na pytanie kolegi spinningista amator dość późno, bo po godzinie 22giej. W każdym razie brawo za spostrzegawczość, pozdrawiam :)
Basiu Kier - rzeczywiście prawdziwy cyrk! Starsi wędkarze doskonale pamiętają, że kiedyś była JEDNA OGÓLNOPOLSKA opłata na wody PZW i była to wspaniała sprawa, szczególnie dla wędkarzy, którzy wtedy dużo podróżowali. Obecnie zamiast dążyć do jak największej liczby wzajemnych porozumień, to (jak wynika z załączonego linku i wzajemnej korespondencji między okręgami) Okręg Lublin i Okręg Kielce niszczą nić porozumienia, a co za tym idzie - tracą wędkarze i to nie tylko z tych okręgów. Żenada po prostu :(
Rodzi się pytanie: Co dalej? Można patetycznie nawoływać do bojkotu płacenia składek ale to się nigdy nie uda. Sam pewnie zapłacę i ta niekompetentna zgraja na szczycie o tym dobrze wie.Wiedzą że kocham wędkowanie i nie wyobrażam sobie życia bez wędki...Wykorzystują nas i tylko testują jak daleko można się posunąć.To że jest beznadziejne bezrybie już wiemy, rabunkowa gospodarka - również a teraz zabiora nam nawet międzyokręgowe porozumienia! I gdzie ja mam łowić drodzy włodarze okręgów? Tylko zabrać się raz do roku i wyłowić się przez tydzień w Szwecji.Nie mam już słów, wulgaryzmy sobie daruję.Jesteśmy na absolutnym dnie,już nie może bć gorzej.To jest totalna kompromitacja, blamaż.Jak nie wiemy jak wyjść z impasu zaadaptujmy rozwiązania w tej kwestii od któregoś z naszych sasiadów.Jakoś w Niemczech łowią...
Jak patrzę na to, co się wyrabia w okręgowych PZW, to rz...gać mi się chce. Zamiast się jednoczyć, dogadywać w imię dobra wszystkich wędkarzy, to zaczynają się waśnie i zarzuty typu: przechodzenie wędkarzy do innego okręgu. Zrywanie porozumień, a co za tym idzie zemsta drugiego urażonego okręgu w postaci dalszych podziałów nie prowadzą do niczego dobrego. Okręg Lublin wyłaczył na kolejny rok z porozumień zbiornik Zimna Woda z powodu jego rewitalizacji ( co może być zrozumiałe), ale już wyłaczenie z porozumień zbiornika Rówce wykonane przez okręg Siedlce jest dziwne. Ja podjąłem decyzję, że w 2020 roku nie płacę skladki PZW. Zobaczę, co będzie się działo w kolejnych latach, bo w dobrym kierunku to nie idzie. Jeśli uznam, że warto, to wrócę do opłacana składek. Mimo wszystko rzyczę jak najlepiej Panom z PZW, żeby się opamiętali i zaczęli działać w stronę wędkarzy, czyli osób, które ich utrzymują.
Odważna decyzja.Mnie byłoby mimo wszystko żal gdybym nie mógł łowić nad wodami gdzie się niemal wychowałem...Rozumiem rozgoryczenie bo mój okręg radomski z Lublinem też się nie dogadał i chyba tak już zostanie.Co rok mogli a teraz "Janusze" z nich wyłażą - tylko nasze dobro a nie ogólne,nic ponad podziałami.Wolałbym żeby całe wody PZW poszły pod jurysdykcję ministerstwa rolnictwa.PZW się nie sprawdza więc trzeba coś zmienić.Albo jedna opłata na cały kraj albo nic.Kiedyś się dało to czemu nie teraz?Może czas zacząć rozważanie ( nie pierwszy już raz ) pod hasłem "Jak rozwiązać PZW" bo to taki wędkarski PZPR...Czas "sztandar partii wyprowadzić"!
(...) Starsi wędkarze doskonale pamiętają, że kiedyś była JEDNA OGÓLNOPOLSKA opłata na wody PZW i była to wspaniała sprawa, szczególnie dla wędkarzy, którzy wtedy dużo podróżowali. (...) Należę do tych co PAMIĘTAJĄ i korzystałem z tego podczas licznych wyjazdów służbowych. Niestety "to se ne wrati" i nie ma co liczyć na rozsądek władz PZW, a tym bardziej na poparcie naczelnych władz Kraju, przecież to tylko WĘDKARSTWO, a nie HODOWLA KOTÓW... ;>
Na szczęście (w nieszczęściu) jestem już leciwy i nie uprawiam wyjazdów po całej Polsce, ale chciałbym móc wędkować choćby w granicach województwa, niestety i to mi się odbiera. W ubiegłych latach O/Piotrków miał "0" porozumienia z O/Sieradz i O/Częstochowa, na dobrą sprawę wystarczało mi to. W tym roku zanosi się, że takich porozumień nie będzie i to jest dla mnie bardzo bolesne.
Niestety, "wojna na górze" niczego dobrego nie wróży... ;((
Odważna decyzja.Mnie byłoby mimo wszystko żal gdybym nie mógł łowić nad wodami gdzie się niemal wychowałem... Decyzja dycyzją, nie palę za sobą mostów, jak to powiadają "tylko krowa nie zmienia zdania". Karta wędkarska jest i będzie. Zawsze można wrócić do PZW, opłacić wpisowe, składki i dalej wędkować. Na dzień dzisiejszy nie widzę sensu.
@Sith: "przecież to tylko WĘDKARSTWO, a nie HODOWLA KOTÓW... ;>"
Dajżesz czlowieku już spokój ze swoimi animozjami poltycznymi. Jakoś ten, który "haratał w gałę" też nie rozwiązał problemów wędkarzy (jakoś wtedy nie pisaleś o nim w co drugim poście, widocznie to twoja bajka). Odizoluj się od mediów i wybierz nad wodę.
@Basiu, widać Tobie się hodowla kotów jakoś jednostronnie kojarzy :)) ;))
Mi się marzy likwidacja PZW, składka ogólnokrajowa i możliwość wędkowania od Bugu po Odrę i od Soliny po Świnę. Wymyśliłem:
Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 4 grudnia 2020 r.
Regulamin amatorskiego połowu ryb Rzeczypospolitej Polskiej.
1. Opłata roczna 200.- zł za amatorski połów ryb i zagospodarowanie wód, uprawniająca do amatorskiego połowu ryb, bez ograniczeń, we wszystkich wodach zarządzanych przez KZGW.
2. Każdorazowo, bezpośrednio przed wyjazdem na ryby wędkarz zgłasza ten fakt w posterunku policji najbliższym łowiska, deklarując stosowanie lub nie stosowanie zasady "No-kill";
3. Dla stosujących zasadę "No-kill":
- zabrania się zabijania i zabierania złowionych ryb;
- zakaz nie obejmuje organizmów inwazyjnych, których nie wolno wprowadzać do łowisk.- - po zakończeniu łowienia wędkarz zgłasza ten fakt w posterunku policji najbliższym łowiska.
4. Dla nie stosujących zasady "No-kill":
- zabrania się patroszenia i obcinania głów zabieranych ryb, przed uiszczeniem opłaty za złowione i zabrane ryby;
- po zakończeniu łowienia, na posterunku policji najbliższym łowiska, wędkarz wnosi opłatę 100.- zł, za każdy zabrany kilogram
ryb, proporcjonalnie do ich wagi;
- opłata nie obejmuje organizmów inwazyjnych, których nie wolno wprowadzać do łowisk.
5. Zabrania się łowienia metodą "na szarpaka".
6. Wędkarz ma obowiązek poddać się kontroli prowadzonej przez:
- funkcjonariuszy Policji,
- strażników Państwowej Straży Rybackiej,
- strażników Straży Leśnej,
- funkcjonariuszy Straży Granicznej.
7. W pozostałych przypadkach nie określonych w niniejszym regulaminie mają zastosowanie przepisy:
- Ustawy Prawo wodne
- Ustawy prawo o ochronie środowiska,
- Ustawy o rybactwie śródlądowym,
- Ustawy o lasach,
- Ustawy o ochronie przyrody,
- Ustawy o ochronie zwierząt,
oraz rozporządzeń dotyczących tych ustaw.
8. Za naruszenie przepisów niniejszego rozporządzenia, kara grzywny wynosi 5.000.-
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi
Popatrzcie, jednym 8-mio punktowym rozporządzeniem zlikwidowałem wiele problemów:
1. Zlikwidowałem postkomunistyczny skostniały moloch jakim jest PZW.
2. Zlikwidowałem problemy z wędkowaniem przez np mieszkańca Kłodzka przebywającego na urlopie nad J. Gaładuś.
3. Zlikwidowałem spory przy pomiarach ochronnych.
4. Zlikwidowałem spory przy rozpoznaniu ryb i ich okresach ochronnych.
5. Zlikwidowałem spory przy pomiarach przynęty.
6. Ujednoliciłem zasady wędkowania dla całego Kraju zarówno dla "NO-kill-owców" jak i "mięsiarzy".
Należy mi się Nagroda Nobla w zakresie wędkarstwa - szkoda, że takiej nie ma... ;))
Fajne tylko z tą policją bym edytował:-))) Po raz pierwszy się uśmiechnąłem w tego typu wątku.Dzięki.Czasem się dziwię że ci goście z wierchuszki PZW to tez wedkarze jak my...Czasem wydaje mi sie że są z innej planety i przewlekle nas nienawidzą.
Barrakuda - Widzialeś któregoś z ZG z wędką nad wodą? Bo ja ich tylko w garniturze jako "goście honorowi" ;) Wracając do Władz Kraju - wystarczy wpisać w google gdzie Prezes spędzał majówkę i co złowił, o Głowie Pańswa nie wspomnę - nawet ryby do rekordów WŚ byly przez Niego zgłaszane (taka ciekawostka). Więc z wędkarstwem też mieli albo mają doczynienia.
Barrakuda - Widzialeś któregoś z ZG z wędką nad wodą? Bo ja ich tylko w garniturze jako "goście honorowi" ;) Wracając do Władz Kraju - wystarczy wpisać w google gdzie Prezes spędzał majówkę i co złowił, o Głowie Pańswa nie wspomnę - nawet ryby do rekordów WŚ byly przez Niego zgłaszane (taka ciekawostka). Więc z wędkarstwem też mieli albo mają doczynienia.
Tak,pamiętam zdjęcie prezydenta Dudy z japońcem - całkiem konkretnym.To może żeby rozruszać i skłonić do aktywności polityków w temacie załózmy partie polityczną? Np"Wodny Świat":-) Kiedyś był twór o nazwie "Polska Partia Przyjaciół Piwa" więc w kategorii absurdów politycznych do absolutnego topu mielibyśmy dość daleko:-) To byłoby wreszcie cos ponad podziałami bo łowia wszyscy od lewa do prawa...2% pkb zamiast na armię wydalibyśmy na zarybienia:-)
(...) Starsi wędkarze doskonale pamiętają, że kiedyś była JEDNA OGÓLNOPOLSKA opłata na wody PZW i była to wspaniała sprawa, szczególnie dla wędkarzy, którzy wtedy dużo podróżowali. (...) Należę do tych co PAMIĘTAJĄ i korzystałem z tego podczas licznych wyjazdów służbowych. Niestety "to se ne wrati" i nie ma co liczyć na rozsądek władz PZW, a tym bardziej na poparcie naczelnych władz Kraju, przecież to tylko WĘDKARSTWO, a nie HODOWLA KOTÓW... ;>
Na szczęście (w nieszczęściu) jestem już leciwy i nie uprawiam wyjazdów po całej Polsce, ale chciałbym móc wędkować choćby w granicach województwa, niestety i to mi się odbiera. W ubiegłych latach O/Piotrków miał "0" porozumienia z O/Sieradz i O/Częstochowa, na dobrą sprawę wystarczało mi to. W tym roku zanosi się, że takich porozumień nie będzie i to jest dla mnie bardzo bolesne.
Niestety, "wojna na górze" niczego dobrego nie wróży... ;((
 Nie wiem, jak to wygląda ze strony Piotrkowa (nic jeszcze nie napisali o porozumieniach), ale Sieradz daje możliwość łowienia na wodach piotrkowskich i częstochowskich (bez górskich) za dopłatą 10 zł, czyli w sumie symboliczną, w drugą stronę pewnie będzie to samo. Nie jest tak źle:) Czasów dopłaty krajowej nie pamiętam, ale zapewne rodziła ona problem w postaci rozdzielenia płynących z niej środków i nierównomiernej presji na wody poszczególnych okręgów.
Natomiast dziwi mnie trochę opisane wcześniej zachowanie okręgów w Kielcach i w Lublinie. Problem nierównych składek moża by przecież rozwiązać tak, że wędkarze z kieleckiego dopłacają Lublinowi te 20 zł, za możliwość korzystanie z wód okręgu przez cały rok to niewiele...
Pozostałaby kwestia dogadania się z Radomiem.
Lublin "już" ma regulamin. Tak na szybko zauważyłem pojawienie się górnych wymiarów w okoniu i szczupaku. Dodatkowo ryby drapieżne sum szczupak, sandacz przeznaczone do zabrania należy od razu uśmiercić. Górne wymiary okonia i szczupaka to dobry pomysł.W ubiegłych latach tego nie było w okręgu lubelskim.W moim radomskim wprowadzili "oczko" juz rok temu.Trudno powiedzieć czy to się przełoży jakkolwiek na poprawę rybności wód ale koncepcja wydaje się być uzasadniona.Jednak ustanowić obostrzenie a dopilnować jego przestrzegania to dwie różne rzeczy a niektórzy bedą mieli problem z zaakceptowaniem tej zmiany - tego jestem pewien...Prawdą jest że z okoniem jest słabiutko tam gdzie łowię ale w okręgu lubelskim jeszcze szło połowić dlatego chyba dobrze się stało.Trzeba się czasem troche opamietać nim będzie za późno bo ( oczywiście nie na wszystkich wodach łowię ) w okręgu radomskim prędzej się złowi marlina niż porządnego okonia.A jeszcze parę lat wstecz choć nie było rewelacji to coś się łowiło.Dziś jest po temacie...Może się ryby kiedyś odrodzą.
Sieradz rozszerzył ograniczenia strefy połowów na Jeziorsku. Granicę rezerwatu ornitologicznego przesunięto z linii Glinno-Mikolajewice do linii Brodnia-Jeziorsko.
Można przypuszczać, że łatwiej i taniej jest wprowadzić kolejne ograniczenia, niż wprowadzić ryby do tego bezrybnego bajora!
Jednocześnie w tym samym rezerwacie wycięto znaczną liczbę drzew. Komu na tym zależał?
Komu wierzyć?
http://www.pzw.org.pl/47/mapa_porozumien
https://wedkuje.pl/porozumienia/okreg-pzw-sieradz
Burdel na kółkach!
Okreg kielecki "urodził" wreszcie listę porozumień. Mamy opcję "0" tylko z Elblągiem (450-500 km drogi). Za resztę trzeba płacić. A jak w waszych okręgach?
Okręg PZW w Radomiu w dniu 07.01. 2020 r. rozwiązał porozumienie z Okręgiem PZW w Ciechanowie w trybie natychmiastowym. Co do porozumien PZW Radom -http://pzwradom.pl/wp-content/uploads/2020/01/porozumienia-na-2020-tabela.pdf - z nikim w opcji "0" . Tylko brzydkie slowa cisną się na usta za tak "owocną pracę i oddanie dla dobra braci wędkarskiej"
A Wy (PZW Kielce) macie porozumienie z PZW Tarnobrzeg?
tak
Ja się wstrzymam z tymi opłatami. Miałem płacić w Ciechanowie bo napisali, że mają porozumienie z Radomiem i Kielcami w opcją 0. Z czasem okazuje się, że z Radomiem rozwiązali porozumienie a z Kielcami będzie na zasadzie dopłat. Poczekam aż się wszystko wyklaruje. Na ten moment Skłaniam się ku Sieradzowi. Kilka porozumień w opcji 0, dodatkowo płatne Szczecin i Poznań też by mi się przydały
Weźta mi chłopy po chłopsku wytłumaczta... co poeta miał na myśli.Zmęczony z pracy wróciłem i stwierdzam co następuje w kwestii porozumień okręgu radomskiego z okręgiem lubelskim ( co mnie interesuje najbardziej )http://pzwradom.pl/wp-content/uploads/2020/01/porozumienia-na-2020-tabela.pdf
Czy "Wisła 0" oznacza że na lubelskiej Wiśle mogę wędkować bez dodatkowych opłat? Tak to interpretuje mój zmęczony mózg bynajmniej...A jeśli tak jest to mi wystarczy - mogę snuc plany na sezon bo to był plan minimum w tym chaosie.Dajcie znać jak to jest.Pozdrawiam.
Weźta mi chłopy po chłopsku wytłumaczta... co poeta miał na myśli.Zmęczony z pracy wróciłem i stwierdzam co następuje w kwestii porozumień okręgu radomskiego z okręgiem lubelskim ( co mnie interesuje najbardziej )ÂÂhttp://pzwradom.pl/wp-content/uploads/2020/01/porozumienia-na-2020-tabela.pdf
Czy "Wisła 0" oznacza że na lubelskiej Wiśle mogę wędkować bez dodatkowych opłat? Tak to interpretuje mój zmęczony mózg bynajmniej...A jeśli tak jest to mi wystarczy - mogę snuc plany na sezon bo to był plan minimum w tym chaosie.Dajcie znać jak to jest.Pozdrawiam.
Jak jest nie wiem. Mogę tylko potwierdzić, że ja też tak pojmuję ten zapis.
Jak sobie poczytam te "przepisy" ustanowione na 2020 to nie wiem: śmiac się , płakac czy wyć? Coraz mniej wolno, dodatkowe opłaty za środek pływający na wodach gdzie ( uwierzcie! ) c..j wielki piszczy i tylko niereformowalny debil ,masochista próbowałby tam łowić.Nie wiem jak to skomentować...Zapłacę im tylko dlatego że jest Wisła a póki co fantazja dusigroszy nie uwzględnia gnębienia amatorów wędkowania w tej rzece,Chyba że ktoś ma problem z "oczkiem" dla bolenia( 40-60cm )...Swoja drogą nie rozumiem choć popieram.Takich sledzi można nałowić do bólu a i większych jest niemało.Zresztą to tylko przepis a gdzie Polacy mają przepisy to wiadomo niestety...Nawet Chuck Norris nie pomoże.Reasumując :czuję sie zażenowany.Zyczę PZW jak najgorzej bo straciłem nerwy.Na dwa mądre zapisy 10 debilnych bez uzasadnienia a jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.Jeśli nic się nie zmieni jest to prawdopodobnie mój ostatni sezon w szeregach tej gównianej organizacji.Suszczam wode i nara!
Ja się wstrzymam z tymi opłatami. (...) Na ten moment Skłaniam się ku Sieradzowi. Kilka porozumień w opcji 0, dodatkowo płatne Szczecin i Poznań też by mi się przydały Słuszna decyzja. Też jeszcze poczekam, przynajmniej do końca stycznia. Najbardziej interesuje mnie porozumienie Piotrków-Sieradz i potwierdziło się (dopłata 10.- zł), a że w Sieradzu składka 100.- a w Piotrkowie 120 (ulgowa odpowiednio 50/72) to Sieradz wygrywa, a jeśli chodzi o zarządzanie, to w obydwu taka sama "kupa"...
Â
Ja się wstrzymam z tymi opłatami. (...) Na ten moment Skłaniam się ku Sieradzowi. Kilka porozumień w opcji 0, dodatkowo płatne Szczecin i Poznań też by mi się przydały Słuszna decyzja. Też jeszcze poczekam, przynajmniej do końca stycznia. Najbardziej interesuje mnie porozumienie Piotrków-Sieradz i potwierdziło się (dopłata 10.- zł), a że w Sieradzu składka 100.- a w Piotrkowie 120 (ulgowa odpowiednio 50/72) to Sieradz wygrywa, a jeśli chodzi o zarządzanie, to w obydwu taka sama "kupa"...
ÂÂ 100 zł to składka członkowska, pełna sieradzka wynosi 130 zł lub 80 zł ulogwa (chyba tylko takie dają możliwość korzystania z porozumień), więc niewielka różnica na korzyść Piotrkowa;)
A pro po tych ,,porozumień " .Wytłumaczcie mi koledzy wędkarze bo cały czas odczuwam dyskomfort moralny .Wiadomo że ryba zwłaszcza w dużych ciekach ( jak to mądrze i naukowo brzmi ale realnie bo nie mamy już do czynienia z rzekami ) ryba migruje zwłaszcza gatunki ,,prądolubne " czy ja czasami komuś nie ,,wyłapuję " ryb dajmy na to z okręgu Tarnowskiego , Radomskiego . Innym przykładem mojej rozterki jest tzw. górny wymiar . Ja być może i Wy przestrzegacie ale jakoś ( co zauważyłem ) zdaje mi się że SIATKARZE !!!!! koncesjonowani , związkowi ( PZW ) i zwyczajni kłusole NIE PRZESTRZEGAJĄ !!!!!. No kill bracia ,no kill.
@Julian: no kill i widełkowe wymiary sa dla szaraczków, siatkarzy nie obowiązują. Tak samo jak z plastikiem, konsument ma rezygnować i wstydzić się, że go używa (i dodatkowo płacić), a producenci pchają go gdzie się da.
Basia ja mam swoje zasady i wymiary ( wpojone mi przez mojego ,,profesora " wujka ) . Ryb prawie wcale nie zabieram ( chyba że czasem karasie takie na patelnie do dobrego drinka przy ognisku - najlepsze takie ,,dłoniaki " wysmażone na głębokim oleju ) .Urodziłem się i wychowałem na Pradze trochę ,,swoistym " miejscu . I z tego powodu nie raz krew mnie zalewa jak się robi z Nas dętych frajerów a jeszcze się bezczelnie mówi że albo nie umiemy ryb łowić albo że wszystkie ryby wyłowiliśmy.Pisałem Ci gdzie zaczynałem teraz aby wrócić do ,,retrospektywnego wędkowania " musiał bym 4 okręgi ,,wykupić . Biedak nie jestem ale forsą też nie ,,rzygam " zwłaszcza na emeryturze. A powoli ten cały gips zaczyna się drogi robić .
Ps. Nikt przy zdrowych zmysłach nie weźmie 5kg szczupaka albo ponad 3kg karpia - nie lubi ( tu przepraszam ) wpier .... ać podeszwy albo łoju . W więszości wędkarze których spotykam mają takie same zdanie jak ja bez względu na wiek . A cwaniaczków , celebrytów , szpanerowców i tego całego komercyjnego badziewia unikam jak ognia . Szkoda zdrowia i nerwów.
Pozdrowienia dla Ciebie i reszty towarzystwa.
Regulamin kielecki nie przewiduje wymiaru i okresu ochronnego certy, mam nadziejÄ ,Ĺźe to tylko chochlik drukarski .
Witam. WyczytaĹem siÄ trochÄ gĹÄbiej w ten kielecki bubel i tragedia , kleĹ, jaĹş , Ĺwinka bez limitĂłw iloĹciowych to jakaĹ paranoja ,przecieĹź 25 cm jaĹş to jakieĹ 250gr czyli wÄdkarz moĹźe zgodnie regulaminem zabraÄ 20 takich rybek, litoĹci .
Jak pisaÄ na tym forim Ĺźeby nie wychodziĹy potworki?
@Stefan0012: witam kolegę scyzoryka :) Nie pisz z telefonu telefonu (aplikacji) bo takie kszaki wychodzą. Masz rację, że kielecki regulamin to jakaś pomyłka. Certy nie umieszczono, ale ma wymiar i okres na mocy ustawy (a to, że jej nie ma w RAPR-rze kieleckim to jeszcze jeden dowód na - jak to określileś - "burdel" w klerykowskim związku).
100 zł to składka członkowska, pełna sieradzka wynosi 130 zł lub 80 zł ulogwa (chyba tylko takie dają możliwość korzystania z porozumień), więc niewielka różnica na korzyść Piotrkowa;) Masz rację, prześlepiłem... ;((
100 zł to składka członkowska, pełna sieradzka wynosi 130 zł lub 80 zł ulogwa (chyba tylko takie dają możliwość korzystania z porozumień), więc niewielka różnica na korzyść Piotrkowa;) Masz rację, prześlepiłem... ;((
 W tym tygodniu opłaciłem składkę, zezwolenie sieradzkie oraz dopłatę na Piotrków i, o dziwo, były już zezwolenie piotrkowskie i częstochowskie. Także można śmiało ruszać do koła;)
Też chyba opłacę w Lutomiersku (Sierdzki), to tylko 40km w obie strony, a Tomaszów to 140km w obie strony. Biorąc pod uwagę ceny paliwa, wyjdzie mi taki sam łączny wydatek. ;)
witam szanownych kolegĂłw , ja jestem z okrÄgu wrocĹawskiego koĹa Fishing 24 i skĹadki u mnie sÄ po 260 zĹ . Powiem wam ryba w Odrze teĹź jest i to duĹźa tylko trzeba znaleĹşÄ dobre miejsce . Ja znam takie miejsca , jest mapa w aplikacji , popatrzcie i przyjeĹźdĹźajcie . W zakolu Odry koĹo GĹogowa teĹź jest ryba i to sporo . Bierzcie campery, namioty , ciepĹe Ĺpiwory i Odra z rybami wasza . Ja jeĹźdĹźÄ na powiat oĹawski albo w stronÄ Brzegu Dolnego. Goncie tylko tych idiotĂłw, ktĂłrzy pĹywajÄ swoimi jachtami czy motorĂłwkami . Oni nawet nie wiedzÄ jakie odlegĹoĹci od brzegu wolno im pĹywaÄ . Pogoda siÄ poprawia i nastÄpny weekend bÄdzie na wyjeĹşdzie na ryby . Odra albo MietkĂłw . Wszystkim ĹźyczÄ poĹamania kijĂłw . Czuwaj đđđđđ
Łomojamatkoboska, czy leci z nami tłumacz?!