A może coś o sapie?Wiem, wiem - jest mała, prawie nie szkodliwa, w zasadzie to taki podleszczak ;-) tylko ten wymiar nie wiadomo po co wprowadzili bo do słoików z octem byłaby jak znalazł.JK Sapa jest gatunkiem w pełni rodzimym. Badania obecności ryb- są bardzo zawodne , zwłaszcza gdy populacje danego gatunku są dwojakiej natury: osiadłe i wędrowne i w dodatku występują w dużym rozproszeniu i niezbyt licznie( dość rzadko). Tak też było w przypadku sapy, zamieszkującej przybrzeżne rejony wód przymorskich (morskich) m.in Bałtyku! Dziś nikt nie ma wątpliwości,że jest to rzadka aczkolwiek rodzima ryba.
No ,ja nie wiem, czy Sapa jest gatunkiem rodzimym...ja nie wiem...szło by to podważyć...))):
Sprawdz teraz wiki ,bo o karasiu japoncu zmienilem;)) Jeśli już wspominasz o karasiu japońcu. Na stronie Instytutu Ochrony Przyrody, znalazłem to;
Wpływ na ekosystemy i gatunki rodzime
Wpływ tego karasia na rodzime gatunki przejawia się na czterech
płaszczyznach: 1) jest konkurentem o zasoby dla innych gatunków ryb
karpiowatych, a zwłaszcza dla karasia pospolitego Carassius carassius,
lina Tinca tinca, a w nieco mniejszym stopniu dla różanki Rhodeus
amarus i słonecznicy Leucaspius delineatus (Lusk i in. 2004); 2)
żeruje na ikrze współwystępujących ryb autochtonicznych, doprowadzając do
zmniejszania sukcesu rozrodczego gatunków rodzimych; 3) jest przenosicielem
dalekowschodnich pasożytów i chorób, w tym endopasożytów z grupy robaków
(helmintów; Holčik i Žitňan 1978) stanowiących zagrożenie dla ryb europejskich;
4) zakłóca tarło rodzimych ryb karpiokształtnych przez wchodzenie z nimi w
kontakt rozrodczy (gynogeneza), co w konsekwencji obniża odsetek zapłodnionych
jaj gatunków wykorzystywanych do gynogenezy. Dotychczas stwierdzono, że spośród
rodzimej ichtiofauny do aktywacji jaj karasia srebrzystego wykorzystywane są
plemniki: karasia pospolitego, lina, płoci Rutilus rutilus, wzdręgi Scardimus
erythrophthalmus, leszcza Abranis brama, klenia Leuciscus
cephalus, brzany Barbus barbus, a nawet należącego do innej rodziny
piskorza Misqurnus fossilis (Szczerbowski 2001). Szybsze tempo
klonalnego rozrodu C. gibelio niż koegzystujących z nim gatunków
rodzimych powoduje, że w krótkim czasie zdobywa on przewagę liczebną w
zespołach ichtiofauny.
Koń plamisty, leń jeziorowy, żmijogłów - czy pojawią się w Polsce? Zachodzi obawa,że pojawienie się ww gatunków w Polsce to tylko kwestia czasu... Identycznie było w przypadku czebaczka amurskiego- najpierw dostał się do Rumunii, następnie do krajów byłego ZSRR, po czym rozprzestrzenił się z materiałem zarybieniowym amura - ryby będącej ponadto rezerwuarem groźnych odmian tasiemca atakującego również ryby rodzime... O szkodliwości czebaczka - nie trzeba pisać, tak jak i zresztą wiadome jest od dawna,że za obecność takich ryb - odpowiada również człowiek!
PZW próbowało wielokrotnie introdukować do Polski ripusa( odmiana sielawy) oraz muskuna - rybę z obrębu gatunku "sieja". W Polsce wiele szkód wywołała peluga - odmiana siei o zwiększonej liczbie wyrostków filtracyjnych i co się z tym wiąże : większej odporności na niekorzystne czynniki ekologiczne. Peluga zaczęła konkurować z rodzimymi rybami oraz krajowymi formami siei a także się z nią krzyżować. W ten oto między innymi sposób: nasze czasy przyczyniają się do wymierania tak cennych przyrodniczo gatunków ( i ich form) jak: sieja miedwieńska i holsztyńska. Oczywiście sama peluga nie wszędzie występuje tam, gdzie sieja rodzima zaczęła zanikać: w grę wchodzi tutaj wielotorowy proces degradacji wód zamieszkiwanych przez te ryby,ale ....? Na co komu gatunki obce? Po co wprowadzać jakiekolwiek gatunki do polskich wód i je rozpowszechniać? Skąd wynika niezdrowa fascynacja hodowlą ryb nierodzimych? Czy hodowla stawowa ma coś wspólnego z wędkarstwem? Odpowiedź brzmi: 5 razy NIE !
Sprawdz teraz wiki ,bo o karasiu japoncu zmienilem;)) Jeśli już wspominasz o karasiu japońcu. Na stronie Instytutu Ochrony Przyrody, znalazłem to;
Wpływ na ekosystemy i gatunki rodzime
Wpływ tego karasia na rodzime gatunki przejawia się na czterech
płaszczyznach: 1) jest konkurentem o zasoby dla innych gatunków ryb
karpiowatych, a zwłaszcza dla karasia pospolitego Carassius carassius,
lina Tinca tinca, a w nieco mniejszym stopniu dla różanki Rhodeus
amarus i słonecznicy Leucaspius delineatus (Lusk i in. 2004); 2)
żeruje na ikrze współwystępujących ryb autochtonicznych, doprowadzając do
zmniejszania sukcesu rozrodczego gatunków rodzimych; 3) jest przenosicielem
dalekowschodnich pasożytów i chorób, w tym endopasożytów z grupy robaków
(helmintów; Holčik i Žitňan 1978) stanowiących zagrożenie dla ryb europejskich;
4) zakłóca tarło rodzimych ryb karpiokształtnych przez wchodzenie z nimi w
kontakt rozrodczy (gynogeneza), co w konsekwencji obniża odsetek zapłodnionych
jaj gatunków wykorzystywanych do gynogenezy. Dotychczas stwierdzono, że spośród
rodzimej ichtiofauny do aktywacji jaj karasia srebrzystego wykorzystywane są
plemniki: karasia pospolitego, lina, płoci Rutilus rutilus, wzdręgi Scardimus
erythrophthalmus, leszcza Abranis brama, klenia Leuciscus
cephalus, brzany Barbus barbus, a nawet należącego do innej rodziny
piskorza Misqurnus fossilis (Szczerbowski 2001). Szybsze tempo
klonalnego rozrodu C. gibelio niż koegzystujących z nim gatunków
rodzimych powoduje, że w krótkim czasie zdobywa on przewagę liczebną w
zespołach ichtiofauny.
I wyżera dużą ilość zooplanktonu, który jest konsumentem fitoplanktonu. Wyżarty przez błyskawicznie pleniące się karasie srebrzyste- zooplankton , równa się silniejszy zakwit wód i pogorszenie warunków bytowych( światło słabiej prześwietla dolne partie, rośliny zaczynają gnić i odtlenia się woda).
A może coś o sapie?Wiem, wiem - jest mała, prawie nie szkodliwa, w zasadzie to taki podleszczak ;-) tylko ten wymiar nie wiadomo po co wprowadzili bo do słoików z octem byłaby jak znalazł.JK Sapa jest gatunkiem w pełni rodzimym. Badania obecności ryb- są bardzo zawodne , zwłaszcza gdy populacje danego gatunku są dwojakiej natury: osiadłe i wędrowne i w dodatku występują w dużym rozproszeniu i niezbyt licznie( dość rzadko). Tak też było w przypadku sapy, zamieszkującej przybrzeżne rejony wód przymorskich (morskich) m.in Bałtyku! Dziś nikt nie ma wątpliwości,że jest to rzadka aczkolwiek rodzima ryba.
No ,ja nie wiem, czy Sapa jest gatunkiem rodzimym...ja nie wiem...szło by to podważyć...))):
Podważaj sobie, podważaj - dzisiaj badania są znacznie bardziej precyzyjne niż kiedyś. Ryba ta żyła i żyje w dużym rozproszeniu a w dodatku - wiele populacji cechuje się wędrownym trybem życia i migruje. Sapa to gatunek rodzimy.
No ,ja nie wiem, czy Sapa jest gatunkiem rodzimym...ja nie wiem...szło by to podważyć...))):
Podważaj sobie, podważaj - dzisiaj badania są znacznie bardziej precyzyjne niż kiedyś. Ryba ta żyła i żyje w dużym rozproszeniu a w dodatku - wiele populacji cechuje się wędrownym trybem życia i migruje. Sapa to gatunek rodzimy.
Nie wie,nie wiem ,chyba nas naciągasz ...jakie badania precyzyjne ? ,jakie kiedyś . Po prostu 20 pare lat temu pierwszy raz spotkano tą rybę w wodach Polskich ... Oj ,chyba kolega na siłe chce obce gatunki przypisac rodzimym ,a na średniowiecznym karpiu sie wyżywał....nie ładnie...
No ,ja nie wiem, czy Sapa jest gatunkiem rodzimym...ja nie wiem...szło by to podważyć...))):
Podważaj sobie, podważaj - dzisiaj badania są znacznie bardziej precyzyjne niż kiedyś. Ryba ta żyła i żyje w dużym rozproszeniu a w dodatku - wiele populacji cechuje się wędrownym trybem życia i migruje. Sapa to gatunek rodzimy.
Nie wie,nie wiem ,chyba nas naciągasz ...jakie badania precyzyjne ? ,jakie kiedyś . Po prostu 20 pare lat temu pierwszy raz spotkano tą rybę w wodach Polskich ... Oj ,chyba kolega na siłe chce obce gatunki przypisac rodzimym ,a na średniowiecznym karpiu sie wyżywał....nie ładnie...
Ponieważ wcześniejsze badania nie wykazały tego gatunku - spotkano ją dopiero wówczas i... okazało się ,że jest - ona tam cały czas była....Bez prowokacji, proszę.
No ,ja nie wiem, czy Sapa jest gatunkiem rodzimym...ja nie wiem...szło by to podważyć...))):
Podważaj sobie, podważaj - dzisiaj badania są znacznie bardziej precyzyjne niż kiedyś. Ryba ta żyła i żyje w dużym rozproszeniu a w dodatku - wiele populacji cechuje się wędrownym trybem życia i migruje. Sapa to gatunek rodzimy.
Nie wie,nie wiem ,chyba nas naciągasz ...jakie badania precyzyjne ? ,jakie kiedyś . Po prostu 20 pare lat temu pierwszy raz spotkano tą rybę w wodach Polskich ... Oj ,chyba kolega na siłe chce obce gatunki przypisac rodzimym ,a na średniowiecznym karpiu sie wyżywał....nie ładnie...
Ponieważ wcześniejsze badania nie wykazały tego gatunku - spotkano ją dopiero wówczas i... okazało się ,że jest - ona tam cały czas była....Bez prowokacji, proszę.
Przepraszam ,a jakie badania? To co myślisz że nikt sie na rybach 20 lat temu nie znał .Lata 80 te i 90 te ,to średniowiecze ,że specjalne badania były potrzebne ,do identyfikacji ryb?
Oj kolego ,kiciory ciśniesz ...ale że kolega nam obce gatunki będzie rodzimym przypisywał ..nie spodziewałem sie ....ja i koledzy z portalu ,jesteśmy głęboko rozczarowani.
No ,ja nie wiem, czy Sapa jest gatunkiem rodzimym...ja nie wiem...szło by to podważyć...))):
Podważaj sobie, podważaj - dzisiaj badania są znacznie bardziej precyzyjne niż kiedyś. Ryba ta żyła i żyje w dużym rozproszeniu a w dodatku - wiele populacji cechuje się wędrownym trybem życia i migruje. Sapa to gatunek rodzimy.
Nie wie,nie wiem ,chyba nas naciągasz ...jakie badania precyzyjne ? ,jakie kiedyś . Po prostu 20 pare lat temu pierwszy raz spotkano tą rybę w wodach Polskich ... Oj ,chyba kolega na siłe chce obce gatunki przypisac rodzimym ,a na średniowiecznym karpiu sie wyżywał....nie ładnie...
Ponieważ wcześniejsze badania nie wykazały tego gatunku - spotkano ją dopiero wówczas i... okazało się ,że jest - ona tam cały czas była....Bez prowokacji, proszę.
Przepraszam ,a jakie badania? To co myślisz że nikt sie na rybach 20 lat temu nie znał .Lata 80 te i 90 te ,to średniowiecze ,że specjalne badania były potrzebne ,do identyfikacji ryb?
Oj kolego ,kiciory ciśniesz ...ale że kolega nam obce gatunki będzie rodzimym przypisywał ..nie spodziewałem sie ....ja i koledzy z portalu ,jesteśmy głęboko rozczarowani.
Nie większe "kiciory" niż ty sam tutaj imputujesz. Badania ichtiologiczne - tak jak i zresztą w innych dziedzinach zoologii (!) prowadzone są niemal nieustannie! Czy np: koledzy po fachu ichtiologów - ornitolodzy (dla ścisłości: naukowcy zajmujący się innym działem zoologii...) - osiadają na laurach po jednym sezonie? Cały czas prowadzą badania dotyczące przelotów, przylotów, odlotów ,liczebności populacji ...Kiedy pojawi się np: taka warzęcha, to w gronie ornitologów jest święto a jeszcze większe kiedy drop...Nie inaczej jest w przypadku ichtiologii - prowadzi się badania rybostanu Zalewu Wiślanego, wód przybrzeżnych Bałtyku , jezior i rzek. Nie zachowuj się jak małe dziecko - udając lub naprawdę nie wiedząc o co chodzi... Kilkadziesiąt lat temu - dane na temat rybostanu mogły być z różnych względów mniej precyzyjne niż obecnie ( tj. współcześnie) a jeśli na dodatek - ktoś niezwiązany z ichtiologią np: wędkarz , zgłosił pewnego razu połów ryb, według niego niebędących ani leszczem ani rozpiórem ani nawet certą czy krąpiem i wzbudził zainteresowanie środowiska ichtiologicznego... Każdego roku odkrywa się tysiące nowych gatunków owadów - ii choć to nie to samo, to mam jeszcze przykład bardziej celny i adekwatny do kwestii sapy: stosunkowo często odkrywane na nowo są gatunki organizmów uznawanych za wymarłe , jakże często też bywa,że: gatunek istnieje na danym terenie od dawna - tylko nie był do tej pory celem głębszej obserwacji. TAK BYŁO Z SAPĄ - OD CZASU, KIEDY GATUNEK SIĘ UJAWNIŁ W PEŁNYM ZNACZENIU TEGO SŁOWA, MINĘŁO JUŻ TROCHĘ CZASU I DZIŚ NIKT NIE MA WĄTPLIWOŚCI O DO TEGO,ŻE SAPA TO GATUNEK RODZIMY,ALE MOCNO ROZPROSZONY I PO CZĘŚCI TEZ MIGRUJĄCY ( WĘDROWNY).
CześćDarek - szkoda czasu jak widzę.Niektórym Kolegom gatunki nierodzime kojarzą się z karpiem, amurem, karasiem i sumikiem.I na tym koniec ;-)Oczywiście godzinami mogą opowiadać o czebaczkach, babkach itd ale za to całymi dniami o karpiu. Teraz czuję się wręcz zażenowany - dowiedziałem się, że sapa jest rodzima he he.JK
CześćDarek - szkoda czasu jak widzę.Niektórym Kolegom gatunki nierodzime kojarzą się z karpiem, amurem, karasiem i sumikiem.I na tym koniec ;-)Oczywiście godzinami mogą opowiadać o czebaczkach, babkach itd ale za to całymi dniami o karpiu. Teraz czuję się wręcz zażenowany - dowiedziałem się, że sapa jest rodzima he he.JK Jest gatunkiem rodzimym i tyle. Co do wpisów pana Sobieszczyka:
Sądzę ,że wtręty typu: "To co myślisz że nikt sie na rybach 20 lat temu nie znał .Lata 80 te i
90 te ,to średniowiecze ,że specjalne badania były potrzebne ,do
identyfikacji ryb?" - są wysoce nie na miejscu... Jest to po prostu czas, kiedy na chleb mówiłeś"beb" , miałeś puder do pupci i zapas pieluch na noc.I jeszcze ta herbatka koperkowa na ból brzuszka - co by kałdunek małego Darusia nie był wzdęty...Jeżeli ktoś znał się wtedy na rybach - to z pewnością nie byliśmy to my obaj.A badania były ,są i będą prowadzone. Bez tego - niewiele wiedziałbym w sensie formalnym - na temat ryb ( mam na myśli siebie: pisząc ,że zdobycie takiej wiedzy bardzo mi w moim hobby pomogło).
WystępowanieW Europie w dorzeczu Dunaju oraz rzek wpadających do Morza Czarnego i Morza Kaspijskiego.W roku 1989 stwierdzono jego występowanie w Zalewie Zegrzyńskim, W roku 1997 odkryto jego stanowiska w Bugu koło Drohiczyna oraz w Zbiorniku Włocławskim.Tworzy dwie formy: osiadłą i półwędrowną. Ryba stadna, żyjąca w strefie dennej dużych rzek, zbiorników zaporowych oraz w słonawych zalewach morskich. W zasadzie ryba osiadła, występujące w wodach słonawych na okres tarła wędrują do dolnych odcinków rzek, gdzie odbywa tarło, po czym spływają z powrotem do morza. Część osobników jednak zostaje w rzece. Żyje zazwyczaj w niewielkich stadkach. Rozumiem, że z nieba spadła - stwierdzono obecność. To znaczy, że wcześniej tam jej nie było................................................................................................................................ Kończąc dyskusję w tym jakże interesującym temacie życzę wszystkim zdrowia bo to jest najważniejsze. JK
WystępowanieW Europie w dorzeczu Dunaju oraz rzek wpadających do Morza Czarnego i Morza Kaspijskiego.W roku 1989 stwierdzono jego występowanie w Zalewie Zegrzyńskim, W roku 1997 odkryto jego stanowiska w Bugu koło Drohiczyna oraz w Zbiorniku Włocławskim.Tworzy dwie formy: osiadłą i półwędrowną. Ryba stadna, żyjąca w strefie dennej dużych rzek, zbiorników zaporowych oraz w słonawych zalewach morskich. W zasadzie ryba osiadła, występujące w wodach słonawych na okres tarła wędrują do dolnych odcinków rzek, gdzie odbywa tarło, po czym spływają z powrotem do morza. Część osobników jednak zostaje w rzece. Żyje zazwyczaj w niewielkich stadkach. Rozumiem, że z nieba spadła - stwierdzono obecność. To znaczy, że wcześniej tam jej nie było................................................................................................................................ Kończąc dyskusję w tym jakże interesującym temacie życzę wszystkim zdrowia bo to jest najważniejsze. JK
Stwierdzono obecność, bo zbadano pewną strefę życiową dokładniej. Ryba ta występuje w rozproszeniu, migruje częścią populacji...Niektóre organizmy pojawiają się sporadycznie w Polsce i choć to nie ten sam przypadek , to gdzie tutaj daleko szukać: muchomor cesarski notowany był w Polsce raz, zasłonak spiczasty ( grzyb trujący) potrafi pojawiać się nie każdego roku... Zmierzchnica trupia główka - motyl z rodziny zawisakowatych - zalatuje do Polski z Południa,ale nie zawsze... Sapa była rybą szalenie trudną do namierzenia i dopiero po nieznacznej sukcesji - zdołano ją dojrzeć.
Darek wyluzuj bo z wątkiem do następnych Trzech króli polecimy.
I odezwał się Kolega - zapalony łowca amurów. Radzi on- na niepogodę - amur (vide: tekst "Amur w niepogodę")! Zrób sobie zdjęcie z amurem (patrz: profil )... Przyznaj drogi panie,że to jeden z twoich ulubionych gatunków. Akurat amurem szczególnie bym się nie chwalił - bo w sumie nie ma czym. Ryba od początku do końca - galwanizowana sztucznie - jako zabawka i atrakcja dla polskich moczykijów.
uuu Janusz ,nasz kolega już tak sie pogrąża, ze motylami z rodziny zawisakowatych sie podpiera . Masakra - Janusz 20 pare lat temu ludzie byli debilami - zdaniem naszego alfy i omegi i tylko specjalistyczne w Amerykańskich laboratoriach badania doprowadziły do ujawnienia ,że Sapa w danym zbiorniku pływała zawsze. Czyli ludzie łowiący ryby od 100 lat uważali cały czas że łowią płotki .....
uuu Janusz ,nasz kolega już tak sie pogrąża, ze motylami z rodziny zawisakowatych sie podpiera . Masakra - Janusz 20 pare lat temu ludzie byli debilami - zdaniem naszego alfy i omegi i tylko specjalistyczne w Amerykańskich laboratoriach badania doprowadziły do ujawnienia ,że Sapa w danym zbiorniku pływała zawsze. Czyli ludzie łowiący ryby od 100 lat uważali cały czas że łowią płotki .....
Geniusz ...normalnie geniusz....
"Genialne" jest to co ty napisałeś: w przekonaniu ,że nie ma badań a ludzie się tak znają bo znają na rybach. Skoro się znają tak jak ty, to mamy jeszcze w polskich wodach z tysiąc takich "sap".
Geniusz ,po prostu geniusz .....a znasz jaką nazwe może, przypisywali tej rybie wędkarze na początku lat... dajmy 80tych - czyli ta era jeszcze Twoim zdaniem ciemna.? Może mutacja płotki ,leszcza .....
Może każdy w tamtym okresie był zezowaty? Jaką masz geniuszu na ten temat teorię?
A BERSZ - RYBA PODOBNA DO SANDACZA? O karpiu już pisać nie warto - to esencja obcości dla polskich wód. To jak muchomor dla grzybów trujących , dla wędkarstwa spławik - po prostu SYMBOL.
Przepraszam ,a jakie badania? To co myślisz że nikt sie na rybach 20 lat temu nie znał .Lata 80 te i 90 te ,to średniowiecze ,że specjalne badania były potrzebne ,do identyfikacji ryb?
Oj kolego ,kiciory ciśniesz ...ale że kolega nam obce gatunki będzie rodzimym przypisywał ..nie spodziewałem sie ....ja i koledzy z portalu ,jesteśmy głęboko rozczarowani.
Badania ichtiologiczne. Które mają na celu ustalenie występowania danego gatunku w przyrodzie, jego wpływ i odmian tego gatunku. Nie polegają tylko na, łowieniu ich i ich badaniu ambulatoryjnym, obserwacji itd. Ale też śledzeniu zapisków z pras i innych źródeł literackich, np, kiedy pierwsza wzmianka była o wystepowaniu tego gatunku w danym regionie.
Potem powstaje na przykład coś takiego;
Obce gatunki zwierząt wykazane w Polsce, dające się z
grubsza sklasyfikować pod względem inwazyjności, sposobu introdukcji i stopnia
ryzyka (zagrożenie/szkodliwość). Próba obejmuje gatunki sklasyfikowane w
grupach systematycznych.
Grupa systematyczna - PISCES ryby
INWAZJA
A1 – inwazja intensywna, niekiedy eksplozywna (10)*
A2 – inwazja umiarkowana (6)*
A3 – gatunki nieinwazyjne i postinwazyjne (17)*
INTRODUKCJA
B1 – introdukcja celowa, także pojaw w wyniku ekspansji z zagranicznego
miejsca introd. (25)*
B2 – zawleczenia i ewent. ekspansja z zagranicznego miejsca zawleczenia (8)*
B3 – gatunki kryptogeniczne, o niejasnych okolicznościach pojawu -
RYZYKO
C1 – wysokie ryzyko/high risk (9)*
C2 – małe ryzyko/low risk (21)*
C3 – ryzyko nieznane/unknown risk (3)*
Gluhwurmschen- czyli unikasz odpowiedzi na ciężkie pytanie ..a widzisz ...cięzko odpowiedzieć ,bo odpowiedzi nie ma ....Unikanie -przerzucając temat na boczny tor - jest sprytne ,ale nieładne.
Teraz panowie serio - troche se jaja zrobiłem z tego tematu - zaginając nieświadomie naszego geniusza .Troche karaś już był nudny ,trzeba było rozruszać towarzycho..
Teraz jak Artur wrócił - możecie dalej nawalać sieczkę.
Pozdrawiam was ciepło - jak zabraknie wam rodzaju ryb - dajcie znać ,wskocze ,coś wymyślimy .
Gluhwurmschen- czyli unikasz odpowiedzi na ciężkie pytanie ..a widzisz ...cięzko odpowiedzieć ,bo odpowiedzi nie ma ....Unikanie -przerzucając temat na boczny tor - jest sprytne ,ale nieładne.
Teraz panowie serio - troche se jaja zrobiłem z tego tematu - zaginając nieświadomie naszego geniusza .Troche karaś już był nudny ,trzeba było rozruszać towarzycho..
"Teraz jak Artur wrócił - możecie dalej nawalać sieczkę."
Pozdrawiam was ciepło - jak zabraknie wam rodzaju ryb - dajcie znać ,wskocze ,coś wymyślimy .
Uważam ,że sapa jest raczej rybą rodzimą , powołuję się na autorów, którzy tak sądzą i potrafię to sobie wyobrazić.Oto moje zdanie. Przynajmniej potrafisz rozbawić człowieka.To zdanie było naprawdę najlepsze tego wieczoru. Pozdrawiam.
Uważam ,że sapa jest raczej rybą rodzimą , powołuję się na autorów, którzy tak sądzą i potrafię to sobie wyobrazić.Oto moje zdanie. Przynajmniej potrafisz rozbawić człowieka.To zdanie było naprawdę najlepsze tego wieczoru. Pozdrawiam.
Przyjemność po mojej stronie ... Jednak miło mi że jako pierwszemu, udało mi sie wzbudzić w Tobie niepewność.Czyli wkradło sie u Ciebie słowo :,, raczej,, i że sie powołujesz na kogoś .. Widzisz z perwerem nie ma tak łatwo.... no ,to na tyle.
Gluhwurmschen- czyli unikasz odpowiedzi na ciężkie pytanie ..a widzisz ...cięzko odpowiedzieć ,bo odpowiedzi nie ma ....Unikanie -przerzucając temat na boczny tor - jest sprytne ,ale nieładne.
Teraz panowie serio - troche se jaja zrobiłem z tego tematu - zaginając nieświadomie naszego geniusza .Troche karaś już był nudny ,trzeba było rozruszać towarzycho..
Teraz jak Artur wrócił - możecie dalej nawalać sieczkę.
Pozdrawiam was ciepło - jak zabraknie wam rodzaju ryb - dajcie znać ,wskocze ,coś wymyślimy .
Kolega perwer coś do mnie ma? Niech się kolega nie martwi ryb nie rodzimych w Polsce jest sporo. Wyżnej załączyłem wykaz ryb nie rodzimych, a na którym dużo nie jest wymienionych.
Co do sapy się nie wypowiem. Nie łowiłem jej, nie widziałem jej i nic jeszcze o niej nie czytałem... Może kolega Perwer opisze jakiś gatunek rybki nie rodzimej? Zamiast się naśmiewać...
Darek wyluzuj bo z wątkiem do następnych Trzech króli polecimy.
I odezwał się Kolega - zapalony łowca amurów. Radzi on- na niepogodę - amur (vide: tekst "Amur w niepogodę")! Zrób sobie zdjęcie z amurem (patrz: profil )... Przyznaj drogi panie,że to jeden z twoich ulubionych gatunków. Akurat amurem szczególnie bym się nie chwalił - bo w sumie nie ma czym. Ryba od początku do końca - galwanizowana sztucznie - jako zabawka i atrakcja dla polskich moczykijów.
Kolego Gluhwurmschen , jak rzeczywiście jesteś taki wyedukowany, to co Ty robisz wśród nas ? Poza tym ta ryba była jednym z moich trofeów, których jak widzimy Ty nie masz, nie masz nic, nawet twarzy.
Ja z kolei mam wiele gatunków ryb na swoim koncie, sukcesów i porażek, a przede wszystkim rozmawiam i cenię osoby które nie wstydzą się swego wizerunku. Tyle razy obrywałeś bana na tym i innych portalach za Twój snobizm i nieposzanowanie rozmówcy, kolegów i podejście do drugiego człowieka. Popisujesz się czy jesteś samotny, brak Ci bratniej duszy, kolegów? Wybacz , w ten sposób, takim zachowaniem, takim podejściem do ludzi , zrażasz tylko Wszystkich do siebie. Tyle razy grzecznie, spokojnie pisałem, wyjaśniałem Ci na PV, i co ? Jak grochem w ścianę. Wygląda na to że masz w sobie trochę inteligencji , więc nie marnuj życia takim wrogim, wywyższającym się stosunkiem do innych, świata. Ktoś kiedyś powiedział:
Lepiej być biednym, ale szczęśliwym.
Piszę to jako osoba prywatna i jak wspomniałem , nie mam zamiaru konwersować z widmem .
Gluhwurmschen- czyli unikasz odpowiedzi na ciężkie pytanie ..a widzisz ...cięzko odpowiedzieć ,bo odpowiedzi nie ma ....Unikanie -przerzucając temat na boczny tor - jest sprytne ,ale nieładne.
Teraz panowie serio - troche se jaja zrobiłem z tego tematu - zaginając nieświadomie naszego geniusza .Troche karaś już był nudny ,trzeba było rozruszać towarzycho..
"Teraz jak Artur wrócił - możecie dalej nawalać sieczkę."
Pozdrawiam was ciepło - jak zabraknie wam rodzaju ryb - dajcie znać ,wskocze ,coś wymyślimy .
Uważam ,że sapa jest raczej rybą rodzimą , powołuję się na autorów, którzy tak sądzą i potrafię to sobie wyobrazić.Oto moje zdanie. Przynajmniej potrafisz rozbawić człowieka.To zdanie było naprawdę najlepsze tego wieczoru. Pozdrawiam.
według rozpożądzenia z dnia 16 listopada 2012r, sapa Abramis sapa, jest uwazana za gatunek rodzimy . według wiki ;
Tworzy dwie formy: osiadłą i półwędrowną. Ryba stadna, żyjąca w strefie dennej dużych rzek, zbiorników zaporowych oraz w słonawych zalewach morskich.
W zasadzie ryba osiadła, występujące w wodach słonawych na okres tarła
wędrują do dolnych odcinków rzek, gdzie odbywa tarło, po czym spływają z
powrotem do morza. Część osobników jednak zostaje w rzece. Żyje
zazwyczaj w niewielkich stadkach.
inne źrudła mówią;
Sapa jest bardzo blisko spokrewniona
z leszczem i rozpiórem. O ile jednak leszcz wszędzie jest pospolity,
rozpiór lokalnie dosyć liczny, to o sapie w naszych wodach informacje są
nikłe, choć wiadomo, że jest.
jeszcze inne; W Europie w dorzeczu Dunaju oraz rzek wpadających do Morza Czarnego i
Morza Kaspijskiego. W roku 1989 stwierdzono jego występowanie w Zalewie
Zegrzyńskim, W roku 1997 odkryto jego stanowiska w Bugu koło i jeszcze inne; Sapa, Klepiec - Abramis sapa
kur diabeł? Mozliwe nie pamietam : 1szy obrazek (glowacz pklamisty) pstragi potwierdza,co do diaplo , zna lazlem cos takiego: to mój ziomek :) żabnica diabeł morski
Gluhwurmschen- czyli unikasz odpowiedzi na ciężkie pytanie ..a widzisz ...cięzko odpowiedzieć ,bo odpowiedzi nie ma ....Unikanie -przerzucając temat na boczny tor - jest sprytne ,ale nieładne.
Teraz panowie serio - troche se jaja zrobiłem z tego tematu - zaginając nieświadomie naszego geniusza .Troche karaś już był nudny ,trzeba było rozruszać towarzycho..
"Teraz jak Artur wrócił - możecie dalej nawalać sieczkę."
Pozdrawiam was ciepło - jak zabraknie wam rodzaju ryb - dajcie znać ,wskocze ,coś wymyślimy .
Uważam ,że sapa jest raczej rybą rodzimą , powołuję się na autorów, którzy tak sądzą i potrafię to sobie wyobrazić.Oto moje zdanie. Przynajmniej potrafisz rozbawić człowieka.To zdanie było naprawdę najlepsze tego wieczoru. Pozdrawiam.
według rozpożądzenia z dnia 16 listopada 2012r, sapa Abramis sapa, jest uwazana za gatunek rodzimy . według wiki ;
Tworzy dwie formy: osiadłą i półwędrowną. Ryba stadna, żyjąca w strefie dennej dużych rzek, zbiorników zaporowych oraz w słonawych zalewach morskich.
W zasadzie ryba osiadła, występujące w wodach słonawych na okres tarła
wędrują do dolnych odcinków rzek, gdzie odbywa tarło, po czym spływają z
powrotem do morza. Część osobników jednak zostaje w rzece. Żyje
zazwyczaj w niewielkich stadkach.
inne źrudła mówią;
Sapa jest bardzo blisko spokrewniona
z leszczem i rozpiórem. O ile jednak leszcz wszędzie jest pospolity,
rozpiór lokalnie dosyć liczny, to o sapie w naszych wodach informacje są
nikłe, choć wiadomo, że jest.
jeszcze inne; W Europie w dorzeczu Dunaju oraz rzek wpadających do Morza Czarnego i
Morza Kaspijskiego. W roku 1989 stwierdzono jego występowanie w Zalewie
Zegrzyńskim, W roku 1997 odkryto jego stanowiska w Bugu koło i jeszcze inne; Sapa, Klepiec - Abramis sapa
Oczywiście, że jest rodzima. Słowo "raczej" odnosi się właśnie do trudności z jaką napotyka się te ryby. Nie jesteśmy z tą rybą "za pan brat" i stąd skromność. Zgadzam się z autorami oraz osobami, które twierdzą,że sapa to gatunek rodzimy,ale rozproszony.
Darek wyluzuj bo z wątkiem do następnych Trzech króli polecimy.
I odezwał się Kolega - zapalony łowca amurów. Radzi on- na niepogodę - amur (vide: tekst "Amur w niepogodę")! Zrób sobie zdjęcie z amurem (patrz: profil )... Przyznaj drogi panie,że to jeden z twoich ulubionych gatunków. Akurat amurem szczególnie bym się nie chwalił - bo w sumie nie ma czym. Ryba od początku do końca - galwanizowana sztucznie - jako zabawka i atrakcja dla polskich moczykijów.
Kolego Gluhwurmschen , jak rzeczywiście jesteś taki wyedukowany, to co Ty robisz wśród nas ? Poza tym ta ryba była jednym z moich trofeów, których jak widzimy Ty nie masz, nie masz nic, nawet twarzy.
Ja z kolei mam wiele gatunków ryb na swoim koncie, sukcesów i porażek, a przede wszystkim rozmawiam i cenię osoby które nie wstydzą się swego wizerunku. Tyle razy obrywałeś bana na tym i innych portalach za Twój snobizm i nieposzanowanie rozmówcy, kolegów i podejście do drugiego człowieka. Popisujesz się czy jesteś samotny, brak Ci bratniej duszy, kolegów? Wybacz , w ten sposób, takim zachowaniem, takim podejściem do ludzi , zrażasz tylko Wszystkich do siebie. Tyle razy grzecznie, spokojnie pisałem, wyjaśniałem Ci na PV, i co ? Jak grochem w ścianę. Wygląda na to że masz w sobie trochę inteligencji , więc nie marnuj życia takim wrogim, wywyższającym się stosunkiem do innych, świata. Ktoś kiedyś powiedział:
Lepiej być biednym, ale szczęśliwym.
Piszę to jako osoba prywatna i jak wspomniałem , nie mam zamiaru konwersować z widmem .
Pozdrawiam i życzę jak powiedział Darek zdrówka.
O , przepraszam; wszystko mi można zarzucić,ale nie snobizm. Jestem chyba zaprzeczeniem snoba - co też udowadniam w dyskusjach. Snobizm to przejmowanie stylu zachowania grupy, hobby , zainteresowań, preferencji i mód - od grupy , która danej osobie imponuje lub przynosi korzyść. Jestem cały czas atakowany za odmienne zdanie - tak więc jestem bardziej umiarkowanym buntownikiem z pierwiastkiem nonkomformizmu- aniżeli snobem.
Darek wyluzuj bo z wątkiem do następnych Trzech króli polecimy.
I odezwał się Kolega - zapalony łowca amurów. Radzi on- na niepogodę - amur (vide: tekst "Amur w niepogodę")! Zrób sobie zdjęcie z amurem (patrz: profil )... Przyznaj drogi panie,że to jeden z twoich ulubionych gatunków. Akurat amurem szczególnie bym się nie chwalił - bo w sumie nie ma czym. Ryba od początku do końca - galwanizowana sztucznie - jako zabawka i atrakcja dla polskich moczykijów.
Kolego Gluhwurmschen , jak rzeczywiście jesteś taki wyedukowany, to co Ty robisz wśród nas ? Poza tym ta ryba była jednym z moich trofeów, których jak widzimy Ty nie masz, nie masz nic, nawet twarzy.
Ja z kolei mam wiele gatunków ryb na swoim koncie, sukcesów i porażek, a przede wszystkim rozmawiam i cenię osoby które nie wstydzą się swego wizerunku. Tyle razy obrywałeś bana na tym i innych portalach za Twój snobizm i nieposzanowanie rozmówcy, kolegów i podejście do drugiego człowieka. Popisujesz się czy jesteś samotny, brak Ci bratniej duszy, kolegów? Wybacz , w ten sposób, takim zachowaniem, takim podejściem do ludzi , zrażasz tylko Wszystkich do siebie. Tyle razy grzecznie, spokojnie pisałem, wyjaśniałem Ci na PV, i co ? Jak grochem w ścianę. Wygląda na to że masz w sobie trochę inteligencji , więc nie marnuj życia takim wrogim, wywyższającym się stosunkiem do innych, świata. Ktoś kiedyś powiedział:
Lepiej być biednym, ale szczęśliwym.
Piszę to jako osoba prywatna i jak wspomniałem , nie mam zamiaru konwersować z widmem .
Sprawdz teraz wiki ,bo o karasiu japoncu zmienilem;))
Czy to ja mam sprawdzić ? Nie wiadomo- kto jest adresatem?
A może coś o sapie?Wiem, wiem - jest mała, prawie nie szkodliwa, w zasadzie to taki podleszczak ;-) tylko ten wymiar nie wiadomo po co wprowadzili bo do słoików z octem byłaby jak znalazł.JK
Sapa jest gatunkiem w pełni rodzimym. Badania obecności ryb- są bardzo zawodne , zwłaszcza gdy populacje danego gatunku są dwojakiej natury: osiadłe i wędrowne i w dodatku występują w dużym rozproszeniu i niezbyt licznie( dość rzadko). Tak też było w przypadku sapy, zamieszkującej przybrzeżne rejony wód przymorskich (morskich) m.in Bałtyku!
Dziś nikt nie ma wątpliwości,że jest to rzadka aczkolwiek rodzima ryba.
No ,ja nie wiem, czy Sapa jest gatunkiem rodzimym...ja nie wiem...szło by to podważyć...))):
Sprawdz teraz wiki ,bo o karasiu japoncu zmienilem;))
Jeśli już wspominasz o karasiu japońcu.
Na stronie Instytutu Ochrony Przyrody, znalazłem to;
Wpływ na ekosystemy i gatunki rodzime
Wpływ tego karasia na rodzime gatunki przejawia się na czterech płaszczyznach: 1) jest konkurentem o zasoby dla innych gatunków ryb karpiowatych, a zwłaszcza dla karasia pospolitego Carassius carassius, lina Tinca tinca, a w nieco mniejszym stopniu dla różanki Rhodeus amarus i słonecznicy Leucaspius delineatus (Lusk i in. 2004); 2) żeruje na ikrze współwystępujących ryb autochtonicznych, doprowadzając do zmniejszania sukcesu rozrodczego gatunków rodzimych; 3) jest przenosicielem dalekowschodnich pasożytów i chorób, w tym endopasożytów z grupy robaków (helmintów; Holčik i Žitňan 1978) stanowiących zagrożenie dla ryb europejskich; 4) zakłóca tarło rodzimych ryb karpiokształtnych przez wchodzenie z nimi w kontakt rozrodczy (gynogeneza), co w konsekwencji obniża odsetek zapłodnionych jaj gatunków wykorzystywanych do gynogenezy. Dotychczas stwierdzono, że spośród rodzimej ichtiofauny do aktywacji jaj karasia srebrzystego wykorzystywane są plemniki: karasia pospolitego, lina, płoci Rutilus rutilus, wzdręgi Scardimus erythrophthalmus, leszcza Abranis brama, klenia Leuciscus cephalus, brzany Barbus barbus, a nawet należącego do innej rodziny piskorza Misqurnus fossilis (Szczerbowski 2001). Szybsze tempo klonalnego rozrodu C. gibelio niż koegzystujących z nim gatunków rodzimych powoduje, że w krótkim czasie zdobywa on przewagę liczebną w zespołach ichtiofauny.
Koń plamisty, leń jeziorowy, żmijogłów - czy pojawią się w Polsce?
Zachodzi obawa,że pojawienie się ww gatunków w Polsce to tylko kwestia czasu...
Identycznie było w przypadku czebaczka amurskiego- najpierw dostał się do Rumunii, następnie do krajów byłego ZSRR, po czym rozprzestrzenił się z materiałem zarybieniowym amura - ryby będącej ponadto rezerwuarem groźnych odmian tasiemca atakującego również ryby rodzime...
O szkodliwości czebaczka - nie trzeba pisać, tak jak i zresztą wiadome jest od dawna,że za obecność takich ryb - odpowiada również człowiek!
PZW próbowało wielokrotnie introdukować do Polski ripusa( odmiana sielawy) oraz muskuna - rybę z obrębu gatunku "sieja". W Polsce wiele szkód wywołała peluga - odmiana siei o zwiększonej liczbie wyrostków filtracyjnych i co się z tym wiąże : większej odporności na niekorzystne czynniki ekologiczne. Peluga zaczęła konkurować z rodzimymi rybami oraz krajowymi formami siei a także się z nią krzyżować. W ten oto między innymi sposób: nasze czasy przyczyniają się do wymierania tak cennych przyrodniczo gatunków ( i ich form) jak: sieja miedwieńska i holsztyńska. Oczywiście sama peluga nie wszędzie występuje tam, gdzie sieja rodzima zaczęła zanikać: w grę wchodzi tutaj wielotorowy proces degradacji wód zamieszkiwanych przez te ryby,ale ....?
Na co komu gatunki obce?
Po co wprowadzać jakiekolwiek gatunki do polskich wód i je rozpowszechniać?
Skąd wynika niezdrowa fascynacja hodowlą ryb nierodzimych?
Czy hodowla stawowa ma coś wspólnego z wędkarstwem?
Odpowiedź brzmi: 5 razy NIE !
Sprawdz teraz wiki ,bo o karasiu japoncu zmienilem;))
Jeśli już wspominasz o karasiu japońcu.
Na stronie Instytutu Ochrony Przyrody, znalazłem to;
Wpływ na ekosystemy i gatunki rodzime
Wpływ tego karasia na rodzime gatunki przejawia się na czterech płaszczyznach: 1) jest konkurentem o zasoby dla innych gatunków ryb karpiowatych, a zwłaszcza dla karasia pospolitego Carassius carassius, lina Tinca tinca, a w nieco mniejszym stopniu dla różanki Rhodeus amarus i słonecznicy Leucaspius delineatus (Lusk i in. 2004); 2) żeruje na ikrze współwystępujących ryb autochtonicznych, doprowadzając do zmniejszania sukcesu rozrodczego gatunków rodzimych; 3) jest przenosicielem dalekowschodnich pasożytów i chorób, w tym endopasożytów z grupy robaków (helmintów; Holčik i Žitňan 1978) stanowiących zagrożenie dla ryb europejskich; 4) zakłóca tarło rodzimych ryb karpiokształtnych przez wchodzenie z nimi w kontakt rozrodczy (gynogeneza), co w konsekwencji obniża odsetek zapłodnionych jaj gatunków wykorzystywanych do gynogenezy. Dotychczas stwierdzono, że spośród rodzimej ichtiofauny do aktywacji jaj karasia srebrzystego wykorzystywane są plemniki: karasia pospolitego, lina, płoci Rutilus rutilus, wzdręgi Scardimus erythrophthalmus, leszcza Abranis brama, klenia Leuciscus cephalus, brzany Barbus barbus, a nawet należącego do innej rodziny piskorza Misqurnus fossilis (Szczerbowski 2001). Szybsze tempo klonalnego rozrodu C. gibelio niż koegzystujących z nim gatunków rodzimych powoduje, że w krótkim czasie zdobywa on przewagę liczebną w zespołach ichtiofauny.
I wyżera dużą ilość zooplanktonu, który jest konsumentem fitoplanktonu. Wyżarty przez błyskawicznie pleniące się karasie srebrzyste- zooplankton , równa się silniejszy zakwit wód i pogorszenie warunków bytowych( światło słabiej prześwietla dolne partie, rośliny zaczynają gnić i odtlenia się woda).A może coś o sapie?Wiem, wiem - jest mała, prawie nie szkodliwa, w zasadzie to taki podleszczak ;-) tylko ten wymiar nie wiadomo po co wprowadzili bo do słoików z octem byłaby jak znalazł.JK
Sapa jest gatunkiem w pełni rodzimym. Badania obecności ryb- są bardzo zawodne , zwłaszcza gdy populacje danego gatunku są dwojakiej natury: osiadłe i wędrowne i w dodatku występują w dużym rozproszeniu i niezbyt licznie( dość rzadko). Tak też było w przypadku sapy, zamieszkującej przybrzeżne rejony wód przymorskich (morskich) m.in Bałtyku!
Dziś nikt nie ma wątpliwości,że jest to rzadka aczkolwiek rodzima ryba.
No ,ja nie wiem, czy Sapa jest gatunkiem rodzimym...ja nie wiem...szło by to podważyć...))):
Podważaj sobie, podważaj - dzisiaj badania są znacznie bardziej precyzyjne niż kiedyś. Ryba ta żyła i żyje w dużym rozproszeniu a w dodatku - wiele populacji cechuje się wędrownym trybem życia i migruje. Sapa to gatunek rodzimy.
No ,ja nie wiem, czy Sapa jest gatunkiem rodzimym...ja nie wiem...szło by to podważyć...))):
Podważaj sobie, podważaj - dzisiaj badania są znacznie bardziej precyzyjne niż kiedyś. Ryba ta żyła i żyje w dużym rozproszeniu a w dodatku - wiele populacji cechuje się wędrownym trybem życia i migruje. Sapa to gatunek rodzimy.
Nie wie,nie wiem ,chyba nas naciągasz ...jakie badania precyzyjne ? ,jakie kiedyś . Po prostu 20 pare lat temu pierwszy raz spotkano tą rybę w wodach Polskich ...
Oj ,chyba kolega na siłe chce obce gatunki przypisac rodzimym ,a na średniowiecznym karpiu sie wyżywał....nie ładnie...
Widze przerwa na zaczerpnięcie wiedzy ....uuu,a ja miałem nadzieje że kolega ma szeroką wiedzę w sobie zakutą....Zawiodłem sie...
No ,ja nie wiem, czy Sapa jest gatunkiem rodzimym...ja nie wiem...szło by to podważyć...))):
Podważaj sobie, podważaj - dzisiaj badania są znacznie bardziej precyzyjne niż kiedyś. Ryba ta żyła i żyje w dużym rozproszeniu a w dodatku - wiele populacji cechuje się wędrownym trybem życia i migruje. Sapa to gatunek rodzimy.
Nie wie,nie wiem ,chyba nas naciągasz ...jakie badania precyzyjne ? ,jakie kiedyś . Po prostu 20 pare lat temu pierwszy raz spotkano tą rybę w wodach Polskich ...
Oj ,chyba kolega na siłe chce obce gatunki przypisac rodzimym ,a na średniowiecznym karpiu sie wyżywał....nie ładnie...
Ponieważ wcześniejsze badania nie wykazały tego gatunku - spotkano ją dopiero wówczas i... okazało się ,że jest - ona tam cały czas była....Bez prowokacji, proszę.
No ,ja nie wiem, czy Sapa jest gatunkiem rodzimym...ja nie wiem...szło by to podważyć...))):
Podważaj sobie, podważaj - dzisiaj badania są znacznie bardziej precyzyjne niż kiedyś. Ryba ta żyła i żyje w dużym rozproszeniu a w dodatku - wiele populacji cechuje się wędrownym trybem życia i migruje. Sapa to gatunek rodzimy.
Nie wie,nie wiem ,chyba nas naciągasz ...jakie badania precyzyjne ? ,jakie kiedyś . Po prostu 20 pare lat temu pierwszy raz spotkano tą rybę w wodach Polskich ...
Oj ,chyba kolega na siłe chce obce gatunki przypisac rodzimym ,a na średniowiecznym karpiu sie wyżywał....nie ładnie...
Ponieważ wcześniejsze badania nie wykazały tego gatunku - spotkano ją dopiero wówczas i... okazało się ,że jest - ona tam cały czas była....Bez prowokacji, proszę.
Przepraszam ,a jakie badania?
To co myślisz że nikt sie na rybach 20 lat temu nie znał .Lata 80 te i 90 te ,to średniowiecze ,że specjalne badania były potrzebne ,do identyfikacji ryb?
Oj kolego ,kiciory ciśniesz ...ale że kolega nam obce gatunki będzie rodzimym przypisywał ..nie spodziewałem sie ....ja i koledzy z portalu ,jesteśmy głęboko rozczarowani.
Darek wyluzuj bo z wątkiem do następnych Trzech króli polecimy.
No ,ja nie wiem, czy Sapa jest gatunkiem rodzimym...ja nie wiem...szło by to podważyć...))):
Podważaj sobie, podważaj - dzisiaj badania są znacznie bardziej precyzyjne niż kiedyś. Ryba ta żyła i żyje w dużym rozproszeniu a w dodatku - wiele populacji cechuje się wędrownym trybem życia i migruje. Sapa to gatunek rodzimy.
Nie wie,nie wiem ,chyba nas naciągasz ...jakie badania precyzyjne ? ,jakie kiedyś . Po prostu 20 pare lat temu pierwszy raz spotkano tą rybę w wodach Polskich ...
Oj ,chyba kolega na siłe chce obce gatunki przypisac rodzimym ,a na średniowiecznym karpiu sie wyżywał....nie ładnie...
Ponieważ wcześniejsze badania nie wykazały tego gatunku - spotkano ją dopiero wówczas i... okazało się ,że jest - ona tam cały czas była....Bez prowokacji, proszę.
Przepraszam ,a jakie badania?
To co myślisz że nikt sie na rybach 20 lat temu nie znał .Lata 80 te i 90 te ,to średniowiecze ,że specjalne badania były potrzebne ,do identyfikacji ryb?
Oj kolego ,kiciory ciśniesz ...ale że kolega nam obce gatunki będzie rodzimym przypisywał ..nie spodziewałem sie ....ja i koledzy z portalu ,jesteśmy głęboko rozczarowani.
Nie większe "kiciory" niż ty sam tutaj imputujesz. Badania ichtiologiczne - tak jak i zresztą w innych dziedzinach zoologii (!) prowadzone są niemal nieustannie! Czy np: koledzy po fachu ichtiologów - ornitolodzy (dla ścisłości: naukowcy zajmujący się innym działem zoologii...) - osiadają na laurach po jednym sezonie? Cały czas prowadzą badania dotyczące przelotów, przylotów, odlotów ,liczebności populacji ...Kiedy pojawi się np: taka warzęcha, to w gronie ornitologów jest święto a jeszcze większe kiedy drop...Nie inaczej jest w przypadku ichtiologii - prowadzi się badania rybostanu Zalewu Wiślanego, wód przybrzeżnych Bałtyku , jezior i rzek. Nie zachowuj się jak małe dziecko - udając lub naprawdę nie wiedząc o co chodzi...
Kilkadziesiąt lat temu - dane na temat rybostanu mogły być z różnych względów mniej precyzyjne niż obecnie ( tj. współcześnie) a jeśli na dodatek - ktoś niezwiązany z ichtiologią np: wędkarz , zgłosił pewnego razu połów ryb, według niego niebędących ani leszczem ani rozpiórem ani nawet certą czy krąpiem i wzbudził zainteresowanie środowiska ichtiologicznego...
Każdego roku odkrywa się tysiące nowych gatunków owadów - ii choć to nie to samo, to mam jeszcze przykład bardziej celny i adekwatny do kwestii sapy: stosunkowo często odkrywane na nowo są gatunki organizmów uznawanych za wymarłe , jakże często też bywa,że: gatunek istnieje na danym terenie od dawna - tylko nie był do tej pory celem głębszej obserwacji. TAK BYŁO Z SAPĄ - OD CZASU, KIEDY GATUNEK SIĘ UJAWNIŁ W PEŁNYM ZNACZENIU TEGO SŁOWA, MINĘŁO JUŻ TROCHĘ CZASU I DZIŚ NIKT NIE MA WĄTPLIWOŚCI O DO TEGO,ŻE SAPA TO GATUNEK RODZIMY,ALE MOCNO ROZPROSZONY I PO CZĘŚCI TEZ MIGRUJĄCY ( WĘDROWNY).
CześćDarek - szkoda czasu jak widzę.Niektórym Kolegom gatunki nierodzime kojarzą się z karpiem, amurem, karasiem i sumikiem.I na tym koniec ;-)Oczywiście godzinami mogą opowiadać o czebaczkach, babkach itd ale za to całymi dniami o karpiu. Teraz czuję się wręcz zażenowany - dowiedziałem się, że sapa jest rodzima he he.JK
CześćDarek - szkoda czasu jak widzę.Niektórym Kolegom gatunki nierodzime kojarzą się z karpiem, amurem, karasiem i sumikiem.I na tym koniec ;-)Oczywiście godzinami mogą opowiadać o czebaczkach, babkach itd ale za to całymi dniami o karpiu. Teraz czuję się wręcz zażenowany - dowiedziałem się, że sapa jest rodzima he he.JK
Jest gatunkiem rodzimym i tyle.
Co do wpisów pana Sobieszczyka:
Sądzę ,że wtręty typu: "To co myślisz że nikt sie na rybach 20 lat temu nie znał .Lata 80 te i 90 te ,to średniowiecze ,że specjalne badania były potrzebne ,do identyfikacji ryb?" - są wysoce nie na miejscu...
Jest to po prostu czas, kiedy na chleb mówiłeś"beb" , miałeś puder do pupci i zapas pieluch na noc.I jeszcze ta herbatka koperkowa na ból brzuszka - co by kałdunek małego Darusia nie był wzdęty...Jeżeli ktoś znał się wtedy na rybach - to z pewnością nie byliśmy to my obaj.A badania były ,są i będą prowadzone. Bez tego - niewiele wiedziałbym w sensie formalnym - na temat ryb ( mam na myśli siebie: pisząc ,że zdobycie takiej wiedzy bardzo mi w moim hobby pomogło).
Darek wyluzuj bo z wątkiem do następnych Trzech króli polecimy.
Krzysiek a ja myślałem że ktoś sie domyślał że jaja sobie robie hahahah...karaś mi sie znudził....
WystępowanieW Europie w dorzeczu Dunaju oraz rzek wpadających do Morza Czarnego i Morza Kaspijskiego. W roku 1989 stwierdzono jego występowanie w Zalewie Zegrzyńskim, W roku 1997 odkryto jego stanowiska w Bugu koło Drohiczyna oraz w Zbiorniku Włocławskim.Tworzy dwie formy: osiadłą i półwędrowną. Ryba stadna, żyjąca w strefie dennej dużych rzek, zbiorników zaporowych oraz w słonawych zalewach morskich. W zasadzie ryba osiadła, występujące w wodach słonawych na okres tarła wędrują do dolnych odcinków rzek, gdzie odbywa tarło, po czym spływają z powrotem do morza. Część osobników jednak zostaje w rzece. Żyje zazwyczaj w niewielkich stadkach.
Rozumiem, że z nieba spadła - stwierdzono obecność. To znaczy, że wcześniej tam jej nie było................................................................................................................................
Kończąc dyskusję w tym jakże interesującym temacie życzę wszystkim zdrowia bo to jest najważniejsze. JK
WystępowanieW Europie w dorzeczu Dunaju oraz rzek wpadających do Morza Czarnego i Morza Kaspijskiego. W roku 1989 stwierdzono jego występowanie w Zalewie Zegrzyńskim, W roku 1997 odkryto jego stanowiska w Bugu koło Drohiczyna oraz w Zbiorniku Włocławskim.Tworzy dwie formy: osiadłą i półwędrowną. Ryba stadna, żyjąca w strefie dennej dużych rzek, zbiorników zaporowych oraz w słonawych zalewach morskich. W zasadzie ryba osiadła, występujące w wodach słonawych na okres tarła wędrują do dolnych odcinków rzek, gdzie odbywa tarło, po czym spływają z powrotem do morza. Część osobników jednak zostaje w rzece. Żyje zazwyczaj w niewielkich stadkach.
Rozumiem, że z nieba spadła - stwierdzono obecność. To znaczy, że wcześniej tam jej nie było................................................................................................................................
Kończąc dyskusję w tym jakże interesującym temacie życzę wszystkim zdrowia bo to jest najważniejsze. JK
Stwierdzono obecność, bo zbadano pewną strefę życiową dokładniej. Ryba ta występuje w rozproszeniu, migruje częścią populacji...Niektóre organizmy pojawiają się sporadycznie w Polsce i choć to nie ten sam przypadek , to gdzie tutaj daleko szukać: muchomor cesarski notowany był w Polsce raz, zasłonak spiczasty ( grzyb trujący) potrafi pojawiać się nie każdego roku...
Zmierzchnica trupia główka - motyl z rodziny zawisakowatych - zalatuje do Polski z Południa,ale nie zawsze...
Sapa była rybą szalenie trudną do namierzenia i dopiero po nieznacznej sukcesji - zdołano ją dojrzeć.
Darek wyluzuj bo z wątkiem do następnych Trzech króli polecimy.
I odezwał się Kolega - zapalony łowca amurów.
Radzi on- na niepogodę - amur (vide: tekst "Amur w niepogodę")!
Zrób sobie zdjęcie z amurem (patrz: profil )...
Przyznaj drogi panie,że to jeden z twoich ulubionych gatunków.
Akurat amurem szczególnie bym się nie chwalił - bo w sumie nie ma czym.
Ryba od początku do końca - galwanizowana sztucznie - jako zabawka i atrakcja dla polskich moczykijów.
uuu Janusz ,nasz kolega już tak sie pogrąża, ze motylami z rodziny zawisakowatych sie podpiera .
Masakra - Janusz 20 pare lat temu ludzie byli debilami - zdaniem naszego alfy i omegi i tylko specjalistyczne w Amerykańskich laboratoriach badania doprowadziły do ujawnienia ,że Sapa w danym zbiorniku pływała zawsze.
Czyli ludzie łowiący ryby od 100 lat uważali cały czas że łowią płotki .....
Geniusz ...normalnie geniusz....
uuu Janusz ,nasz kolega już tak sie pogrąża, ze motylami z rodziny zawisakowatych sie podpiera .
Masakra - Janusz 20 pare lat temu ludzie byli debilami - zdaniem naszego alfy i omegi i tylko specjalistyczne w Amerykańskich laboratoriach badania doprowadziły do ujawnienia ,że Sapa w danym zbiorniku pływała zawsze.
Czyli ludzie łowiący ryby od 100 lat uważali cały czas że łowią płotki .....
Geniusz ...normalnie geniusz....
"Genialne" jest to co ty napisałeś: w przekonaniu ,że nie ma badań a ludzie się tak znają bo znają na rybach. Skoro się znają tak jak ty, to mamy jeszcze w polskich wodach z tysiąc takich "sap".
Geniusz ,po prostu geniusz .....a znasz jaką nazwe może, przypisywali tej rybie wędkarze na początku lat... dajmy 80tych - czyli ta era jeszcze Twoim zdaniem ciemna.?
Może mutacja płotki ,leszcza .....
Może każdy w tamtym okresie był zezowaty?
Jaką masz geniuszu na ten temat teorię?
A BERSZ - RYBA PODOBNA DO SANDACZA?
O karpiu już pisać nie warto - to esencja obcości dla polskich wód. To jak muchomor dla grzybów trujących , dla wędkarstwa spławik - po prostu SYMBOL.
Przepraszam ,a jakie badania?
To co myślisz że nikt sie na rybach 20 lat temu nie znał .Lata 80 te i 90 te ,to średniowiecze ,że specjalne badania były potrzebne ,do identyfikacji ryb?
Oj kolego ,kiciory ciśniesz ...ale że kolega nam obce gatunki będzie rodzimym przypisywał ..nie spodziewałem sie ....ja i koledzy z portalu ,jesteśmy głęboko rozczarowani.
Badania ichtiologiczne. Które mają na celu ustalenie występowania danego gatunku w przyrodzie, jego wpływ i odmian tego gatunku.
Nie polegają tylko na, łowieniu ich i ich badaniu ambulatoryjnym, obserwacji itd.
Ale też śledzeniu zapisków z pras i innych źródeł literackich, np, kiedy pierwsza wzmianka była o wystepowaniu tego gatunku w danym regionie.
Potem powstaje na przykład coś takiego;
Obce gatunki zwierząt wykazane w Polsce, dające się z grubsza sklasyfikować pod względem inwazyjności, sposobu introdukcji i stopnia ryzyka (zagrożenie/szkodliwość). Próba obejmuje gatunki sklasyfikowane w grupach systematycznych.
Grupa systematyczna - PISCES ryby
INWAZJA
A1 – inwazja intensywna, niekiedy eksplozywna (10)*
A2 – inwazja umiarkowana (6)*
A3 – gatunki nieinwazyjne i postinwazyjne (17)*
INTRODUKCJA
B1 – introdukcja celowa, także pojaw w wyniku ekspansji z zagranicznego miejsca introd. (25)*
B2 – zawleczenia i ewent. ekspansja z zagranicznego miejsca zawleczenia (8)*
B3 – gatunki kryptogeniczne, o niejasnych okolicznościach pojawu -
RYZYKO
C1 – wysokie ryzyko/high risk (9)*
C2 – małe ryzyko/low risk (21)*
C3 – ryzyko nieznane/unknown risk (3)*
* W nawiasach liczba gatunków.
Wzięteze strony Instytutu Ochrony Przyrody.Gluhwurmschen- czyli unikasz odpowiedzi na ciężkie pytanie ..a widzisz ...cięzko odpowiedzieć ,bo odpowiedzi nie ma ....Unikanie -przerzucając temat na boczny tor - jest sprytne ,ale nieładne.
Teraz panowie serio - troche se jaja zrobiłem z tego tematu - zaginając nieświadomie naszego geniusza .Troche karaś już był nudny ,trzeba było rozruszać towarzycho..
Teraz jak Artur wrócił - możecie dalej nawalać sieczkę.
Pozdrawiam was ciepło - jak zabraknie wam rodzaju ryb - dajcie znać ,wskocze ,coś wymyślimy .
Gluhwurmschen- czyli unikasz odpowiedzi na ciężkie pytanie ..a widzisz ...cięzko odpowiedzieć ,bo odpowiedzi nie ma ....Unikanie -przerzucając temat na boczny tor - jest sprytne ,ale nieładne.
Teraz panowie serio - troche se jaja zrobiłem z tego tematu - zaginając nieświadomie naszego geniusza .Troche karaś już był nudny ,trzeba było rozruszać towarzycho..
"Teraz jak Artur wrócił - możecie dalej nawalać sieczkę."
Pozdrawiam was ciepło - jak zabraknie wam rodzaju ryb - dajcie znać ,wskocze ,coś wymyślimy .
Uważam ,że sapa jest raczej rybą rodzimą , powołuję się na autorów, którzy tak sądzą i potrafię to sobie wyobrazić.Oto moje zdanie.
Przynajmniej potrafisz rozbawić człowieka.To zdanie było naprawdę najlepsze tego wieczoru.
Pozdrawiam.
Uważam ,że sapa jest raczej rybą rodzimą , powołuję się na autorów, którzy tak sądzą i potrafię to sobie wyobrazić.Oto moje zdanie.
Przynajmniej potrafisz rozbawić człowieka.To zdanie było naprawdę najlepsze tego wieczoru.
Pozdrawiam.
Przyjemność po mojej stronie ...
Jednak miło mi że jako pierwszemu, udało mi sie wzbudzić w Tobie niepewność.Czyli wkradło sie u Ciebie słowo :,, raczej,, i że sie powołujesz na kogoś ..
Widzisz z perwerem nie ma tak łatwo....
no ,to na tyle.
Gluhwurmschen- czyli unikasz odpowiedzi na ciężkie pytanie ..a widzisz ...cięzko odpowiedzieć ,bo odpowiedzi nie ma ....Unikanie -przerzucając temat na boczny tor - jest sprytne ,ale nieładne.
Teraz panowie serio - troche se jaja zrobiłem z tego tematu - zaginając nieświadomie naszego geniusza .Troche karaś już był nudny ,trzeba było rozruszać towarzycho..
Teraz jak Artur wrócił - możecie dalej nawalać sieczkę.
Pozdrawiam was ciepło - jak zabraknie wam rodzaju ryb - dajcie znać ,wskocze ,coś wymyślimy .
Kolega perwer coś do mnie ma?
Niech się kolega nie martwi ryb nie rodzimych w Polsce jest sporo. Wyżnej załączyłem wykaz ryb nie rodzimych, a na którym dużo nie jest wymienionych.
Co do sapy się nie wypowiem. Nie łowiłem jej, nie widziałem jej i nic jeszcze o niej nie czytałem...
Może kolega Perwer opisze jakiś gatunek rybki nie rodzimej? Zamiast się naśmiewać...
Darek wyluzuj bo z wątkiem do następnych Trzech króli polecimy.
I odezwał się Kolega - zapalony łowca amurów.
Radzi on- na niepogodę - amur (vide: tekst "Amur w niepogodę")!
Zrób sobie zdjęcie z amurem (patrz: profil )...
Przyznaj drogi panie,że to jeden z twoich ulubionych gatunków.
Akurat amurem szczególnie bym się nie chwalił - bo w sumie nie ma czym.
Ryba od początku do końca - galwanizowana sztucznie - jako zabawka i atrakcja dla polskich moczykijów.
Kolego Gluhwurmschen , jak rzeczywiście jesteś taki wyedukowany, to co Ty robisz wśród nas ? Poza tym ta ryba była jednym z moich trofeów, których jak widzimy Ty nie masz, nie masz nic, nawet twarzy.
Ja z kolei mam wiele gatunków ryb na swoim koncie, sukcesów i porażek, a przede wszystkim rozmawiam i cenię osoby które nie wstydzą się swego wizerunku. Tyle razy obrywałeś bana na tym i innych portalach za Twój snobizm i nieposzanowanie rozmówcy, kolegów i podejście do drugiego człowieka. Popisujesz się czy jesteś samotny, brak Ci bratniej duszy, kolegów? Wybacz , w ten sposób, takim zachowaniem, takim podejściem do ludzi , zrażasz tylko Wszystkich do siebie. Tyle razy grzecznie, spokojnie pisałem, wyjaśniałem Ci na PV, i co ? Jak grochem w ścianę. Wygląda na to że masz w sobie trochę inteligencji , więc nie marnuj życia takim wrogim, wywyższającym się stosunkiem do innych, świata. Ktoś kiedyś powiedział:
Lepiej być biednym, ale szczęśliwym.
Piszę to jako osoba prywatna i jak wspomniałem , nie mam zamiaru konwersować z widmem .
Pozdrawiam i życzę jak powiedział Darek zdrówka.
Sprawdz teraz wiki ,bo o karasiu japoncu zmienilem;))
Czy to ja mam sprawdzić ? Nie wiadomo- kto jest adresatem?o
To do Artura ale juz poprawilem;)))
ryba rodzima czy nie? Nazwe podam pozniej.
Czy to jest sapa?
Sprawdz teraz wiki ,bo o karasiu japoncu zmienilem;))
Czy to ja mam sprawdzić ? Nie wiadomo- kto jest adresatem?o
To do Artura ale juz poprawilem;)))
No to kolego co tam się zmieniło? I nie tylko z wiki tu zamieściłem o nim wiadomości, no IOP i innej stronki rządowej.
ryba rodzima czy nie? Nazwe podam puzniej.
Strzebla przekopowa - ryba rodzima
Gluhwurmschen- czyli unikasz odpowiedzi na ciężkie pytanie ..a widzisz ...cięzko odpowiedzieć ,bo odpowiedzi nie ma ....Unikanie -przerzucając temat na boczny tor - jest sprytne ,ale nieładne.
Teraz panowie serio - troche se jaja zrobiłem z tego tematu - zaginając nieświadomie naszego geniusza .Troche karaś już był nudny ,trzeba było rozruszać towarzycho..
"Teraz jak Artur wrócił - możecie dalej nawalać sieczkę."
Pozdrawiam was ciepło - jak zabraknie wam rodzaju ryb - dajcie znać ,wskocze ,coś wymyślimy .
Uważam ,że sapa jest raczej rybą rodzimą , powołuję się na autorów, którzy tak sądzą i potrafię to sobie wyobrazić.Oto moje zdanie.
Przynajmniej potrafisz rozbawić człowieka.To zdanie było naprawdę najlepsze tego wieczoru.
Pozdrawiam.
według rozpożądzenia z dnia 16 listopada 2012r, sapa Abramis sapa, jest uwazana za gatunek rodzimy .
według wiki ;
W Europie w dorzeczu Dunaju oraz rzek wpadających do Morza Czarnego i Morza Kaspijskiego. W roku 1989 stwierdzono jego występowanie w Zalewie Zegrzyńskim, W roku 1997 odkryto jego stanowiska w Bugu koło Drohiczyna oraz w Zbiorniku Włocławskim.
Tworzy dwie formy: osiadłą i półwędrowną. Ryba stadna, żyjąca w strefie dennej dużych rzek, zbiorników zaporowych oraz w słonawych zalewach morskich. W zasadzie ryba osiadła, występujące w wodach słonawych na okres tarła wędrują do dolnych odcinków rzek, gdzie odbywa tarło, po czym spływają z powrotem do morza. Część osobników jednak zostaje w rzece. Żyje zazwyczaj w niewielkich stadkach.
inne źrudła mówią;
Sapa jest bardzo blisko spokrewniona z leszczem i rozpiórem. O ile jednak leszcz wszędzie jest pospolity, rozpiór lokalnie dosyć liczny, to o sapie w naszych wodach informacje są nikłe, choć wiadomo, że jest.jeszcze inne;
W Europie w dorzeczu Dunaju oraz rzek wpadających do Morza Czarnego i Morza Kaspijskiego. W roku 1989 stwierdzono jego występowanie w Zalewie Zegrzyńskim, W roku 1997 odkryto jego stanowiska w Bugu koło
i jeszcze inne;
Sapa, Klepiec - Abramis sapa
ryba rodzima czy nie? Nazwe podam pozniej.
Strzebla przekopowa - ryba rodzima
Szybko poszlo, ale myslalem ze kto inny odpowie,stawiam
Specjalnie dla diablo,
;))ryba rodzima, zbankrutuje na piwie!!
kur diabeł?
Specjalnie dla diablo,
;))
to pierwsze to głowacz pręgopłetwy - rodzima
drugi koza złotawa - rodzima
a to trzecie to nie wiem (chyba jakiś mutant zagramaniczny do oczka)
kur diabeł?
Mozliwe nie pamietam : 1szy obrazek (glowacz pklamisty) pstragi potwierdza,co do diaplo , zna lazlem cos takiego:
U mnie zdjęte z patelni wszyskie smakują podobnie, nie rozumiem nad czym jeszcze tutaj dyskutujecie.
;)
kur diabeł?
Mozliwe nie pamietam : 1szy obrazek (glowacz pklamisty) pstragi potwierdza,co do diaplo , zna lazlem cos takiego:
to mój ziomek :)
żabnica diabeł morski
Ryba rodzima?
Podpowiedz co do 3rybki powinno byc z gorki;))
Gluhwurmschen- czyli unikasz odpowiedzi na ciężkie pytanie ..a widzisz ...cięzko odpowiedzieć ,bo odpowiedzi nie ma ....Unikanie -przerzucając temat na boczny tor - jest sprytne ,ale nieładne.
Teraz panowie serio - troche se jaja zrobiłem z tego tematu - zaginając nieświadomie naszego geniusza .Troche karaś już był nudny ,trzeba było rozruszać towarzycho..
"Teraz jak Artur wrócił - możecie dalej nawalać sieczkę."
Pozdrawiam was ciepło - jak zabraknie wam rodzaju ryb - dajcie znać ,wskocze ,coś wymyślimy .
Uważam ,że sapa jest raczej rybą rodzimą , powołuję się na autorów, którzy tak sądzą i potrafię to sobie wyobrazić.Oto moje zdanie.
Przynajmniej potrafisz rozbawić człowieka.To zdanie było naprawdę najlepsze tego wieczoru.
Pozdrawiam.
według rozpożądzenia z dnia 16 listopada 2012r, sapa Abramis sapa, jest uwazana za gatunek rodzimy .
według wiki ;
W Europie w dorzeczu Dunaju oraz rzek wpadających do Morza Czarnego i Morza Kaspijskiego. W roku 1989 stwierdzono jego występowanie w Zalewie Zegrzyńskim, W roku 1997 odkryto jego stanowiska w Bugu koło Drohiczyna oraz w Zbiorniku Włocławskim.
Tworzy dwie formy: osiadłą i półwędrowną. Ryba stadna, żyjąca w strefie dennej dużych rzek, zbiorników zaporowych oraz w słonawych zalewach morskich. W zasadzie ryba osiadła, występujące w wodach słonawych na okres tarła wędrują do dolnych odcinków rzek, gdzie odbywa tarło, po czym spływają z powrotem do morza. Część osobników jednak zostaje w rzece. Żyje zazwyczaj w niewielkich stadkach.
inne źrudła mówią;
Sapa jest bardzo blisko spokrewniona z leszczem i rozpiórem. O ile jednak leszcz wszędzie jest pospolity, rozpiór lokalnie dosyć liczny, to o sapie w naszych wodach informacje są nikłe, choć wiadomo, że jest.jeszcze inne;
W Europie w dorzeczu Dunaju oraz rzek wpadających do Morza Czarnego i Morza Kaspijskiego. W roku 1989 stwierdzono jego występowanie w Zalewie Zegrzyńskim, W roku 1997 odkryto jego stanowiska w Bugu koło
i jeszcze inne;
Sapa, Klepiec - Abramis sapa
Oczywiście, że jest rodzima. Słowo "raczej" odnosi się właśnie do trudności z jaką napotyka się te ryby. Nie jesteśmy z tą rybą "za pan brat" i stąd skromność. Zgadzam się z autorami oraz osobami, które twierdzą,że sapa to gatunek rodzimy,ale rozproszony.
Ryba rodzima.
minogi to nie ryby :)
Czy to jest sapa?
moim zdaniem to jest sapa
Darek wyluzuj bo z wątkiem do następnych Trzech króli polecimy.
I odezwał się Kolega - zapalony łowca amurów.
Radzi on- na niepogodę - amur (vide: tekst "Amur w niepogodę")!
Zrób sobie zdjęcie z amurem (patrz: profil )...
Przyznaj drogi panie,że to jeden z twoich ulubionych gatunków.
Akurat amurem szczególnie bym się nie chwalił - bo w sumie nie ma czym.
Ryba od początku do końca - galwanizowana sztucznie - jako zabawka i atrakcja dla polskich moczykijów.
Kolego Gluhwurmschen , jak rzeczywiście jesteś taki wyedukowany, to co Ty robisz wśród nas ? Poza tym ta ryba była jednym z moich trofeów, których jak widzimy Ty nie masz, nie masz nic, nawet twarzy.
Ja z kolei mam wiele gatunków ryb na swoim koncie, sukcesów i porażek, a przede wszystkim rozmawiam i cenię osoby które nie wstydzą się swego wizerunku. Tyle razy obrywałeś bana na tym i innych portalach za Twój snobizm i nieposzanowanie rozmówcy, kolegów i podejście do drugiego człowieka. Popisujesz się czy jesteś samotny, brak Ci bratniej duszy, kolegów? Wybacz , w ten sposób, takim zachowaniem, takim podejściem do ludzi , zrażasz tylko Wszystkich do siebie. Tyle razy grzecznie, spokojnie pisałem, wyjaśniałem Ci na PV, i co ? Jak grochem w ścianę. Wygląda na to że masz w sobie trochę inteligencji , więc nie marnuj życia takim wrogim, wywyższającym się stosunkiem do innych, świata. Ktoś kiedyś powiedział:
Lepiej być biednym, ale szczęśliwym.
Piszę to jako osoba prywatna i jak wspomniałem , nie mam zamiaru konwersować z widmem .
Pozdrawiam i życzę jak powiedział Darek zdrówka.
O , przepraszam; wszystko mi można zarzucić,ale nie snobizm. Jestem chyba zaprzeczeniem snoba - co też udowadniam w dyskusjach. Snobizm to przejmowanie stylu zachowania grupy, hobby , zainteresowań, preferencji i mód - od grupy , która danej osobie imponuje lub przynosi korzyść. Jestem cały czas atakowany za odmienne zdanie - tak więc jestem bardziej umiarkowanym buntownikiem z pierwiastkiem nonkomformizmu- aniżeli snobem.
Ryba rodzima ?
minogi to nie ryby :)Zrobione poprawki,zerknij na zdjecia jeszcze raz.
Specjalnie dla diablo,
;))ryba rodzima,
zbankrutuje na piwie!!
1): Głowacz pręgopłetwy,
2): Koza złotawa,
3): Jaź - Orfa,
Ryba rodzima.
minogi to nie ryby :)
Dokładnie! Minogi to nie ryby! To odrębny rodzaj zwierząt wodnych z rzędu bezżuchwowców.
Podziękował.
Darek wyluzuj bo z wątkiem do następnych Trzech króli polecimy.
I odezwał się Kolega - zapalony łowca amurów.
Radzi on- na niepogodę - amur (vide: tekst "Amur w niepogodę")!
Zrób sobie zdjęcie z amurem (patrz: profil )...
Przyznaj drogi panie,że to jeden z twoich ulubionych gatunków.
Akurat amurem szczególnie bym się nie chwalił - bo w sumie nie ma czym.
Ryba od początku do końca - galwanizowana sztucznie - jako zabawka i atrakcja dla polskich moczykijów.
Kolego Gluhwurmschen , jak rzeczywiście jesteś taki wyedukowany, to co Ty robisz wśród nas ? Poza tym ta ryba była jednym z moich trofeów, których jak widzimy Ty nie masz, nie masz nic, nawet twarzy.
Ja z kolei mam wiele gatunków ryb na swoim koncie, sukcesów i porażek, a przede wszystkim rozmawiam i cenię osoby które nie wstydzą się swego wizerunku. Tyle razy obrywałeś bana na tym i innych portalach za Twój snobizm i nieposzanowanie rozmówcy, kolegów i podejście do drugiego człowieka. Popisujesz się czy jesteś samotny, brak Ci bratniej duszy, kolegów? Wybacz , w ten sposób, takim zachowaniem, takim podejściem do ludzi , zrażasz tylko Wszystkich do siebie. Tyle razy grzecznie, spokojnie pisałem, wyjaśniałem Ci na PV, i co ? Jak grochem w ścianę. Wygląda na to że masz w sobie trochę inteligencji , więc nie marnuj życia takim wrogim, wywyższającym się stosunkiem do innych, świata. Ktoś kiedyś powiedział:
Lepiej być biednym, ale szczęśliwym.
Piszę to jako osoba prywatna i jak wspomniałem , nie mam zamiaru konwersować z widmem .
Pozdrawiam i życzę jak powiedział Darek zdrówka.
Podzielam radość ze złowionych ryb i sukcesów.