Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2013-01-09 19:55:07




    Zgadza się, możemy sobie pogdybać. I Ty Artur i wszyscy inni dobrze o tym wiemy. Tylko jeden przed drugim struga naukowca, eksperta, choć temat dobrze jest znany nawet małolatom, nie tylko posłuchaj tylko ludzi na murku przed sklepem, też eksperci w każdej dziedzinie. Lecz czy któryś zrobił coś w dobrym kierunku by jakąkolwiek sprawę odwrócić, nie chodzi o wysługiwanie się innymi? Znów tylko czcze gadanie! Właśnie takich ludzi nie znoszę. 

    Kolejna sprawa : przerób ten temat u siebie w kole, jeden z drugim mędrcu. Powiedz to wędkarzom, Nowakowi, Kowalskiemu (wszystkie co piszesz wywody naukowe o karpiu) u Ciebie nad wodą . Artur gwarantuję Ci po dziesięciu minutach tak Ci strzeli wiązankę i dowiesz się rzeczy o których nie pomyślałbyś w najgorszych snach. Kolejna sprawa degradacji łowiska przez karpie; normalnie spisujecie suche wypracowania, nie mające pokrycia. Już niektórzy koledzy pisali, udowadniali Wam że jest to niestety inaczej. My w kole także mamy Łowisko Specjalne - Złów i wypuść. Na zawody, maratony karpiowe przyjeżdżają koledzy, drużyny prawie z całej polski, co roku gościmy niemców, czesi, ukraińcy z miast partnerskich i wszyscy cmokają z zachwytu jak nam udało się tego dokonać, przekabacić wędkarzy. Mamy przewagę karpi od kroczka do ponad 20kg., są amury, także różnorodna waga, leszcze, sumy, szczupak, sandacz, liny, jazie, płocie wzdręgi, ach o drobnicy nawet nie wspomnę. Akwen ma ponad 7ha. Wyciera się u nas każda ryba ! Drugie dużo mniejsze łowisko jest także obficie zarybiane, tutaj można rybki brać , niestety tu rybki powyżej 3kg. nie uświadczysz. I wiesz co mówią Ci przeciwnicy dużych karpi, amurów i innych olbrzymów? Chłopaki idziemy powędkować na Spałek by zobaczyć jak piękny jest np. duży karp. Tak i przychodzą rodzinami. Nieraz na zebraniu chcieliśmy to łowisko udostępnić ( czyli bierzcie co złowicie) . To nas zakrzyczeli, na stołkach wynieśli na dwór byśmy ochłoneli . Nie chcą i basta. 

    Popytaj przed rewolucją ludzi u siebie, wygłoś im prelekcje o nierodzimym karpiu, o karpiu zatruwającym środowisko wodne, wtedy wiele dowiesz się od nich o sobie. Ach szkoda gadać!  


    PS. Wątek odblokowała redakcja, ale czuwam .

    Czy zgrywam eksperta? Nie, pisze to co uważam za słuszne, jak i to co jest potwierdzone przez ekspertów. Bo ja nim nie jestem.
    Co fakt wiedzę czerpię z internetu, z pism i książek, jak i od rybaków i hodowców ryb, no i z własnych obserwacji.
    Większość co tu napisałem jest poparte przez osoby które mają wiedzę, wykształcenie i są kompetentni w tych rzeczach.

    Cały czas namawiam do tworzenia łowisk specjalnych. I wiem że takie są najlepsze, i cieszą się super opiniami.
    W moim kole nie wyszło. Bo na zebrani z 288 członków było tylko 18 osób i to dziadkowie. I bawić się w to nie chcą i nie wierzą w powodzenie, że okręg pozwoli...

    Powyżej mowa o łowisku specjalnym gdzie karpie mają po 20 kg, jak też są inne rybki nie rodzime. I prosperuje tak że nawet goście z zagranicy zazdroszczą.
    To co nie można więcej takich zrobić? I zamiast wsadzać wszędzie kroczka karpia, gdzie mięsiarze cześć wyłowią, reszta będzie pływać i konkurować z naszymi rodzimymi itd.

    Przecież łatwiej jest upilnować kilka łowisk, zadbać o nie odpowiednio. Sam bym nawet pochodził przy takim łowisku i kilku sponsorów bym zwerbował. Bo wiedział bym że moja praca nie idzie na marne. Potem siadł bym z wędeczką i spróbował swoich sił z karpiem takim 20 kg, zrobił fotkę i patrzył jak odpływa w dal.

    Innym razem wybrał bym się na prawdziwe łowisko szczupakowo linowe i powalczył bym że szczupakiem no takim 6-7 kg. Czy nałowisku sandaczowo-leszczowym, powalczyć z pięknym sandaczem, czy zapolować na dorodnego leszcza.

    Kilka takich łowisk w okolicy, i zabawa na całego. Każde inne, 2 jak natura je stworzyła, inne specjalne z karpiem i amurem i tym co do tego pasuje. Czy ktoś pomyślał by o wyjeździe za granicę. Ja napewno nie, bo poco jak był bym w raju.

    I mam nadzieję że czegoś takiego kiedyś dożyję. Gdzie wedkarze będą wiedzieli jak dbać o łowiska i będą ze sobą współpracować. i młodzi będą wiedzieć że od nich tez zalezy jak łowiska wyglądają...

  • perwer 2013-01-09 20:25:17

    Wiecie koledzy ,kilka lat temu zarybiono u nas na Śląsku zbiorniki sumikiem karłowatym .
    Co ciekawe ,mimo szybkiej ekspansji na prawie wszystkie zbiorniki ,nie wszedzie sie dobrze rozmnaża i nie wszedzie jest zmorą wędkarzy .

    Na zbiornku Nakło -Chechło -niedaleko Świerklańca-zbiornika kozłowa góra- wyśmienicie sie czuje i nie da sie tam od kilku lat normalnie połowić .
    Ciekaw jestem ,co mu tam tak przypasowało. Łowi sie go sporadycznie wszędzie ,ale tam łowi sie go tylko .

    Co do Tołpyg ,to całe szczęście ta rybka na stawach nie przetrzymuje srogiej zimy i koła raczej juz unikają tej ryby,


    Mam pytanie czy owy z owym sumikiem ,macie tez do czynienia ,czy to ewenement Śląski?

  • adler 2013-01-09 20:38:54

    Był kiedyś u nas z sumikiem problem na łowisku C&R . Tajne zarybienia kilku głupców. Zresztą złapani , ukarani. Dostaliśmy do łowiska kilka sztuk sumów rodzimych oraz więcej okonia i szczupaka. Teraz oprócz karpi i amurów dwudziestokilowych mamy ponad metrowe sumy ( może już większe) , a i inne ryby także kolosy. Zresztą jest każda ryba w każdym przedziale rocznikowym. 

  • Reklama
  • Zionbel 2013-01-09 20:45:06

    Wiecie koledzy ,kilka lat temu zarybiono u nas na Śląsku zbiorniki sumikiem karłowatym .
    Co ciekawe ,mimo szybkiej ekspansji na prawie wszystkie zbiorniki ,nie wszedzie sie dobrze rozmnaża i nie wszedzie jest zmorą wędkarzy .

    Na zbiornku Nakło -Chechło -niedaleko Świerklańca-zbiornika kozłowa góra- wyśmienicie sie czuje i nie da sie tam od kilku lat normalnie połowić .
    Ciekaw jestem ,co mu tam tak przypasowało. Łowi sie go sporadycznie wszędzie ,ale tam łowi sie go tylko .

    Co do Tołpyg ,to całe szczęście ta rybka na stawach nie przetrzymuje srogiej zimy i koła raczej juz unikają tej ryby,


    Mam pytanie czy owy z owym sumikiem ,macie tez do czynienia ,czy to ewenement Śląski?

    Dokładnie Darku.Zgadzam się z tym że coś mu nie pasuje w niektórych zbiornikach.Zastanawiałem się co to może byc??????????
    Zbiorniki w promieniu 5 kilometrów od siebie oba zarybione tym badziewiem i w jednym go brak a w drugim nawet takie :

  • z@mela 2013-01-09 20:48:18

    U mnie  w ok kaliskim  okolicy Pleszewa  sumików raczej nie bylo po za stawem w Zbiersku  ale  kilka lat temu  do pewnej glinianki jakis  ekspert je wpościł  i obecnie jest tam  plaga tego kolczastego  stwora    a łowi się je w kazdym rozmiarze  5-45cm  moj najwiekszy   43cm  to juz kolce w pletwach piersiowych byly prawie nie wyczuwalne .

    Jaki  te ryby maja wplyw na inne  wystepujące w tym zbiorniku hmm   to dzika woda nigdy nie zarybiana  , pełna kłusera  i widze ze od czasu pojawienai sie koluchów  znikły  kiełbie , słonecznice  i wszelka  drobnica-wylęg.
    Najgorsze jest ze  sumik jak sie znarowi w danym miejscu  to nic innego nie idzie złowić  tylko te koluchy.
    Wszsytko pięknie  bo woda   to  glinianka   ale znalazło  się kilku asów  którzy postanowili zarybić inne akweny i tak sumik zaczął   sie roznosić po okolicy a   mialem informacje ze  zostały   latem złowione w  Gołuchowie, Kowalewie, Prośnie  więc  za kilka lat będzie plaga   a ze wody mamy  bez roślin  takie  patelnie z  zieloną zupą   to drobnica sie nie uchowa  przed  żerującą  "kulą" sumików.

    Tołpygi  u mnie są  ale  niedawno padło ich chyba z  20    przyjechali eksperci i stwierdzili ze  to samice  ktore osiagly wiek rozrodczy i z braku warunków padły czy  jakos tak ( słowa ichtiologów ) tak więc można uznać  ze ich u mnie nie ma.

    Amur -  yyy  tego dziadostwa jest sporo i pomimo zakazu zarybiania  u mnie  sporo  tego wpuszczają  do tego wprowadzili obostrzenia RAPRu  czyli limit i wymiar  dla amura .

    Trawianki ,  czebaczków i innych  maluchów u mnie nie ma i nie bylo.

    Jest sporo raków amerykańskich  które wyparły z wielu  glinianek szlachetnego kuzyna.
    Są  żółwie czerwonolice  i norki  amerykanskie.

  • perwer 2013-01-09 20:49:57

    Zionbel ,ale ten twój to kolos ,zazwyczaj to takie pitki po 15 cm sie wieszaja .
    Co najlepsze ,taki szkrap ,potrafi zaatakować na karaska żywcowego?

  • Zionbel 2013-01-09 20:54:36

    U mnie  w ok kaliskim  okolicy Pleszewa  sumików raczej nie bylo po za stawem w Zbiersku  ale  kilka lat temu  do pewnej glinianki jakis  ekspert je wpościł  i obecnie jest tam  plaga tego kolczastego  stwora    a łowi się je w kazdym rozmiarze  5-45cm  moj najwiekszy   43cm  to juz kolce w pletwach piersiowych byly prawie nie wyczuwalne .

    Jaki  te ryby maja wplyw na inne  wystepujące w tym zbiorniku hmm   to dzika woda nigdy nie zarybiana  , pełna kłusera  i widze ze od czasu pojawienai sie koluchów  znikły  kiełbie , słonecznice  i wszelka  drobnica-wylęg.
    Najgorsze jest ze  sumik jak sie znarowi w danym miejscu  to nic innego nie idzie złowić  tylko te koluchy.
    Wszsytko pięknie  bo woda   to  glinianka   ale znalazło  się kilku asów  którzy postanowili zarybić inne akweny i tak sumik zaczął   sie roznosić po okolicy a   mialem informacje ze  zostały   latem złowione w  Gołuchowie, Kowalewie, Prośnie  więc  za kilka lat będzie plaga   a ze wody mamy  bez roślin  takie  patelnie z  zieloną zupą   to drobnica sie nie uchowa  przed  żerującą  "kulą" sumików.

    Tołpygi  u mnie są  ale  niedawno padło ich chyba z  20    przyjechali eksperci i stwierdzili ze  to samice  ktore osiagly wiek rozrodczy i z braku warunków padły czy  jakos tak ( słowa ichtiologów ) tak więc można uznać  ze ich u mnie nie ma.

    Amur -  yyy  tego dziadostwa jest sporo i pomimo zakazu zarybiania  u mnie  sporo  tego wpuszczają  do tego wprowadzili obostrzenia RAPRu  czyli limit i wymiar  dla amura .

    Trawianki ,  czebaczków i innych  maluchów u mnie nie ma i nie bylo.

    Jest sporo raków amerykańskich  które wyparły z wielu  glinianek szlachetnego kuzyna.
    Są  żółwie czerwonolice  i norki  amerykanskie.

    Ja łowie tu gdzie mieszkam ( Gliwice ) i moje spostrzeżenia co do koluszków sa właśnie takie jak pisałem.Na wymienionym przezemnie posta wcześniej stawie sumik znikł ale kiełbia nie wytłukł.Ciekawe????
    Czebaczka i trawianki nigdy nie spotkałem.
    Co ciekawe jeden ze znanych mi zbiorników zdominował Dubel.Prawie nic innego nie ma :)

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2013-01-09 20:55:29

    Z sumikiem karłowatym miałem do czynienia tylko na prywatnym satwie w Warszawie dzielnica Piaseczno. Miał być jego asem, a jest przekleństwem. Nie wolno go do wody wypuszczać, a bierze że chej tylko troszkę zanęcić. nawet w najgorzej zmienna pogodę... Skubaniec jak wejdzie w łowisko to żadna inna ryba nie ma szans by wziąć.
    Miałem go w akwarium, bo mojej pani się podobał. Lecz jak zobaczyłem jaka pustke robią (nawet większe sztuki od siebie zamęczą i zjedzą. łajzy umią zgrać się i zmasowany atak przeprowadzić).
    Wkurzyłem się i poszły na patelnie...

  • Zionbel 2013-01-09 20:57:29

    Zionbel ,ale ten twój to kolos ,zazwyczaj to takie pitki po 15 cm sie wieszaja .
    Co najlepsze ,taki szkrap ,potrafi zaatakować na karaska żywcowego?

    Dokładnie Daro.Na kilka zasiadek za sandaczem to wiem ze to te gnojki mi zywca zatłukły.Raz też zasiadłem na wegorza i rosóweczka:)
    Jak mi bomba przyrżneła o kij to sie aż wystraszyłem.I co i KOLUSZEK :)

  • lynx 2013-01-09 21:04:29

    U nas też mamy tą zmorę, tylko że to same dupki. Mieso ma dobre ale male rosną.
    Przez dwa lata próbowałem wpuszczać do oczka ale zdychały W zeszłym roku jak czysciłem to jeden był i 4 małe widocznie się wytarł. To jest dopiero zmora to jeszcze nie karp.

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-09 21:19:35

    Zmora z niego jak cholera. Tylko jak pozbyć się takiego kolczastego dziada?
    Na Mazurach narazie nie jest plagą. Ale jak wiadomo durni nie trzeba siać...

    Perwer. badał u was ktoś skład wody w tych zbiornikach? Ciekawe czym się różnią i co im nie odpowiada?

  • Reklama
  • Zionbel 2013-01-09 21:25:29

    Zmora z niego jak cholera. Tylko jak pozbyć się takiego kolczastego dziada?
    Na Mazurach narazie nie jest plagą. Ale jak wiadomo durni nie trzeba siać...

    Perwer. badał u was ktoś skład wody w tych zbiornikach? Ciekawe czym się różnią i co im nie odpowiada?

    Artur mi tez to tylko do głowy przychodzi.Ale w opisanych przezemnie zbiornikach woda czysta.Ten na którym go nie ma jest w polach ( uprawnych )wiec moze nawozy ?????????Nie mam pojęcia :(:(:(

  • perwer 2013-01-09 21:26:01

    No właśnie i tego dziadostwa nie idzie wytępić.
    A jak sie poboba kobietom ..wow..W wodzie szkodnik ,a wąsikami tak czaruje kobitki,że żadna by nie dała go zabić . Raz przyniosłem do domu ,to moja nie pozwoliła mi je zabić..hehe ..
    No to może byc problem przyszłości w naszych wodach .jak poczyni ekspansje na północ naszego kraju ,to cienko widze tamte piekne zbiorniki ...a miał by gdzie poływac.


    Zdarzyło wam sie rozpruć jakiegos drapieżnika -szczupak ,czy sandacz,żeby miał w żołądku takiego sumika?

  • Zionbel 2013-01-09 21:31:16

    No właśnie i tego dziadostwa nie idzie wytępić.
    A jak sie poboba kobietom ..wow..W wodzie szkodnik ,a wąsikami tak czaruje kobitki,że żadna by nie dała go zabić . Raz przyniosłem do domu ,to moja nie pozwoliła mi je zabić..hehe ..
    No to może byc problem przyszłości w naszych wodach .jak poczyni ekspansje na północ naszego kraju ,to cienko widze tamte piekne zbiorniki ...a miał by gdzie poływac.


    Zdarzyło wam sie rozpruć jakiegos drapieżnika -szczupak ,czy sandacz,żeby miał w żołądku takiego sumika?

    Tego dziadostwa chyba nie rysza drapieżnik :)Kolce go chyba skutecznie bronią.A on chyba w tych kolcach cos ma bo jak ukłuje to lapa napi....dala i puchnie w okolicy ukłucia.Myśle że to skuteczny odstraszacz drapieznika :)

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-09 21:54:03

    .


    Zdarzyło wam sie rozpruć jakiegos drapieżnika -szczupak ,czy sandacz,żeby miał w żołądku takiego sumika?

    Na tym stawie, wyjąłem martwego szczupaka. Biedakowi staną w gardle...

    Zionbel, a mógł byś się odwiedzić jakimi nawozami pryskał? A może to ta roślina uprawna? Czasami jakieś zapachy czy pyłki tak mogą działać...
    A może dnem (podłożem) się różnią?

  • Woa-VooDoo 2013-01-09 23:49:41

    Temat o sumiku :)
    Wikipedii zabraknąć nie może.

    Rozród [edytuj] Dojrzewa płciowo w 2–3 roku życia. Trze się w V i VI. W tym czasie brzuch u tarlaków staje się żółtawy lub bladopomarańczowy. Samica buduje gniazdo w płytkiej, zarośniętej wodzie na piaszczystym dnie

    Chechło pasuje jak olał , trawsko , twarde piasczyste dno i płytko - czego więcej.
    Perwer w radzionkowie ( rojca)  na dzikich stawach też były sumiki karłowate, nie wiedzieć czemu w przeciągu 2 lat totalnie tam wyginęły.

  • Reklama
  • Zionbel 2013-01-10 08:53:55

    .


    Zdarzyło wam sie rozpruć jakiegos drapieżnika -szczupak ,czy sandacz,żeby miał w żołądku takiego sumika?

    Na tym stawie, wyjąłem martwego szczupaka. Biedakowi staną w gardle...

    Zionbel, a mógł byś się odwiedzić jakimi nawozami pryskał? A może to ta roślina uprawna? Czasami jakieś zapachy czy pyłki tak mogą działać...
    A może dnem (podłożem) się różnią?

    Troszke różnia się dnem.Moze to dziadostwo nie umie sie trzec na dnie innym niz piasek ???

  • perwer 2013-01-10 09:03:19

    Krzysiek ,łowiłem kiedyś na Rojcy ,jak łaziłem jeszcze w pampersach .Jak dobrze pamietam ,gdzieś tam za działkami ,były stawy - łowiliśmy płotki i raki hehe...Nie wiedziałem że jeszcze istnieją.

    Podobno ten sumik jest odporny na złe warunki . Jednak rzeczywiście to co piszą koledzy, że tam gdzie jest piaszczyste dno - Chechło przecież to była kopalnia wydobycia piasku - Czy zbiornik Łąka w Pszczynie - tam sie rozmnaża bardzo dobrze. Jednak na małych stawach ,mocno zarośniętych -niby jest ,ale rzadko wpada jako przyłów.
    Na Brandce w Bytomiu ,też złapałem kilka ,ale nie widać żeby tam miał warunki do rozrodu ,a dno przeważnie albo kamieniste ,albo zarośnięte .

    Czyli piasek musi mu sprzyjać w rozrodzie .

  • Zionbel 2013-01-10 09:23:55

    Krzysiek ,łowiłem kiedyś na Rojcy ,jak łaziłem jeszcze w pampersach .Jak dobrze pamietam ,gdzieś tam za działkami ,były stawy - łowiliśmy płotki i raki hehe...Nie wiedziałem że jeszcze istnieją.

    Podobno ten sumik jest odporny na złe warunki . Jednak rzeczywiście to co piszą koledzy, że tam gdzie jest piaszczyste dno - Chechło przecież to była kopalnia wydobycia piasku - Czy zbiornik Łąka w Pszczynie - tam sie rozmnaża bardzo dobrze. Jednak na małych stawach ,mocno zarośniętych -niby jest ,ale rzadko wpada jako przyłów.
    Na Brandce w Bytomiu ,też złapałem kilka ,ale nie widać żeby tam miał warunki do rozrodu ,a dno przeważnie albo kamieniste ,albo zarośnięte .

    Czyli piasek musi mu sprzyjać w rozrodzie .

    No coś w tym jest.W Gierałtowicach koło Gliwic w opisywanym przezemnie stawie w którym padl sumik jest dno kamienisto-piaskowe..Jest troche porosnięte roslinnoscia.Jeśli się nie trze na takim dnie to co sie stalo z dorosłymi osobnikami?????

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-10 09:31:31

    A może gatunkami ryb się różnią?
    Bo wiadomo że patogeny wpływają negatywnie i na dorosłe osobniki...

    Tak jak rak szlachetny zostaje wypierany przez pręgowanego, jakimś patogenem.

  • Zionbel 2013-01-10 15:46:47

    A może gatunkami ryb się różnią?
    Bo wiadomo że patogeny wpływają negatywnie i na dorosłe osobniki...

    Tak jak rak szlachetny zostaje wypierany przez pręgowanego, jakimś patogenem.

    Okoń jest na obydwu.Karaś jest na obydwu.Lin jest na obydwu.Karp jest na obydwu.Płoc jest na obydwu.Krąp jest na obydwu.Szczupak jest na obydwu.
    Na zbiorniku w którym jest Koluszek jest jeszcze :JazgarzLeszczSandaczWęgorz (podobno)
    Zaś na drugim zbiorniku jest Kiełb.

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-10 16:36:34

    Wiecie koledzy ,kilka lat temu zarybiono u nas na Śląsku zbiorniki sumikiem karłowatym .
    Co ciekawe ,mimo szybkiej ekspansji na prawie wszystkie zbiorniki ,nie wszedzie sie dobrze rozmnaża i nie wszedzie jest zmorą wędkarzy .

    Na zbiornku Nakło -Chechło -niedaleko Świerklańca-zbiornika kozłowa góra- wyśmienicie sie czuje i nie da sie tam od kilku lat normalnie połowić .
    Ciekaw jestem ,co mu tam tak przypasowało. Łowi sie go sporadycznie wszędzie ,ale tam łowi sie go tylko .

    Co do Tołpyg ,to całe szczęście ta rybka na stawach nie przetrzymuje srogiej zimy i koła raczej juz unikają tej ryby,


    Mam pytanie czy owy z owym sumikiem ,macie tez do czynienia ,czy to ewenement Śląski?

    Dokładnie Darku.Zgadzam się z tym że coś mu nie pasuje w niektórych zbiornikach.Zastanawiałem się co to może byc??????????
    Zbiorniki w promieniu 5 kilometrów od siebie oba zarybione tym badziewiem i w jednym go brak a w drugim nawet takie :
    Tylko chyba  nie jest to sumik karłowaty .

  • Zionbel 2013-01-10 17:45:58

    Wiecie koledzy ,kilka lat temu zarybiono u nas na Śląsku zbiorniki sumikiem karłowatym .
    Co ciekawe ,mimo szybkiej ekspansji na prawie wszystkie zbiorniki ,nie wszedzie sie dobrze rozmnaża i nie wszedzie jest zmorą wędkarzy .

    Na zbiornku Nakło -Chechło -niedaleko Świerklańca-zbiornika kozłowa góra- wyśmienicie sie czuje i nie da sie tam od kilku lat normalnie połowić .
    Ciekaw jestem ,co mu tam tak przypasowało. Łowi sie go sporadycznie wszędzie ,ale tam łowi sie go tylko .

    Co do Tołpyg ,to całe szczęście ta rybka na stawach nie przetrzymuje srogiej zimy i koła raczej juz unikają tej ryby,


    Mam pytanie czy owy z owym sumikiem ,macie tez do czynienia ,czy to ewenement Śląski?

    Dokładnie Darku.Zgadzam się z tym że coś mu nie pasuje w niektórych zbiornikach.Zastanawiałem się co to może byc??????????
    Zbiorniki w promieniu 5 kilometrów od siebie oba zarybione tym badziewiem i w jednym go brak a w drugim nawet takie :
    Tylko chyba  nie jest to sumik karłowaty .
    Jest jest moze zdjęcie tego nie oddaje:) ale powiem ci Ernest45 że cierpiałem kilka dni z spuchnięta łapą jak mnie dźgnął  przez nieuwage w przegub na palcu.

  • Reklama
  • Brave Hart 2013-01-11 10:18:56

    I jak tu nie patrzyć. Wszędzie jakiś człowiek z własnej głupoty czy nie świadomości, robi coś co szkodzi dla przyrody. A często robi to dla swojej kozyści nie bacząc na skutki...

    Wspomiano w tym wątku o sandaczu, że nie pochodzi z Polski. Ale nigdzie nie widzę by tą tezę potwierdzić. Wszędzie piszą że jest to ryba zamieszkująca zlewnie mórz europejskich i występuje w strefach przybrzeżnych mórz.

    Co fakt naturalnie nie wystepuje we wszystkich wodach śrudlądowych europy. I jak wiadomo rywalizuje ze szczupakiem o rewir i pokarm. I moim zdaniem nie powinien być wpuszcany do zbiornika w którym z czasem wyginie, bo dno jest muliste i sie nie wytrze. Szkoda pieniedzy na to ponieważ jest to nie racjonalne. Niech lepiej dalej kruluje w nim szczupak. Dzięki czemu będzie to śwoetne łowisko sczupakowo okoniowe.

     A na sandacza wybierzemy się na sąsiednie łowisko, gdzie warunki są dla niego odpowiedniejsze i on tam się super rozwija.

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-11 11:37:46

    Tak jak wyżej pisze kolega , przeciwnicy wpuszczania karpia napewno sandacza byłoby wam szkoda co? tak jak widzicie sami kij ma dwa końce.

  • z@mela 2013-01-11 13:13:57

    Jestem przeciwnikiem  wpuszczania karpi  ale  nie popieram  tez wpuszczania  sandacza do  każdego  zbiornika   tak samo zarybianie boleniami jezior i zalewów .

    Sandacz  ma to do siebie ze wyprze  szczupaka   przegoni  go na plyciznę  i jesli sa rosliny to OK   a u mnie ich brak i  ze szczupakiem jest krucho ale nie  tragicznie  bo sandacza  tez jakos   wyjątkowo duzo nie ma    dodam jeszcze ze nie  zarybiają  wieksza iloscią  szczupaka niz sandacza    szczupak  160 kg /50ha     ,  sandacz  35000 wylęgu / 50ha   co w efekcie   szalu nie robi  bo sandaczyki  sa  przysmakiem innych ryb  a szczupaki tez  giną  a lat temu  15    zalew byl  słąbo zarybiany  ale troche innymi gatunkami  a lowiono tam węgorze  grubości  ramienia "leszcza"  lechole   takie konkretne patele , szczupaków mozna bylo zlowic  10  na jednej wyprawie tak samo okoni  i czasem trafialy sie   kapie po 5-10kg  bylo ich 10x mniej niz  teraz ale trafialy sie duże .

  • Majster 81 2013-01-11 13:45:20

    Perwer owego czasu na Chechle łowiłem fajne okonie i o dziwo co niektóre miały małe sumiki w żołądkach .Dziadek poławiający naprzeciw wyspy gdy spiningowałem na żywca zarzucał na sumika , więc zapytałem go czy robi to pierwszy raz a on na to ..synku byś ty wiedzial jak na niego szczupak bierze ... Gdy wracałem miał już taką dobrą 70 w siatce .

  • perwer 2013-01-11 16:28:40

    Tez ktoś mi gadał że obcinał kolec jadowy i łowił tym sumikiem na żywca.
    teraz już na Chechle nie pochytamy niestety.

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-12 11:58:43

    Mam nadzieję że autor tego postu nie obrazi się. Ale uważam że te spostrzeżenia są jak najbardziej w tematyce tego wątku...

    "W moim ulubionym jeziorze raki zaczęły zanikać od czasu coraz intensywniejszych zarybień sumem(moje spostrzeżenia). A w Warcie kiełbia jest dosyć sporo.

    To tak w wielkim skrócie bez zbędnego p.........."


  • Iras1975 2013-01-12 12:38:57

    Jak do tej pory nie posiadłem umiejętności obrażania się. :)
    A co do tych raków, to całe szczęście, że je sumy zaczęły tępić, wcześniej nie dało rady połowić na przynęty naturalne położone na dnie, raki były tam plagą.
    Teraz jest spokój i można czekać na branie ze świadomością, że przynęta jest cała.:)

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-12 14:13:00

    Raki pręgowate i sygnałowe - tępić w czambuł. Nałapać ile wlezie i jeść jak krewetki. Na ochronę zasługują jedynie:ewentualnie rak błotny oraz rak szlachetny.Obydwa gatunki stały się dość rzadkie i zagrożone wyginięciem ( zanikające na wielu terenach) po wielkiej zarazie przywleczonej przez wspomniane gatunki  (typowo obce) raków a , które to z kolei były odpornymi nosicielami.

    JEŚĆ , JEŚĆ , JEŚĆ ,ŻREĆ, AŻ DO SPODU WSZYSTKO CO OBCE I NIEPOTRZEBNE CZYLI SZKODLIWE. BYĆ W TYM  JAK BULDOŻER POCHŁANIAJĄCY SZKODLIWĄ MATERIĘ - IŚĆ ŚMIAŁO I PEWNIE , JAK STALINIEC - SPYCHAJĄCY TO WSZYSTKO WNIWECZ
    W puli tej zawiera się również wszelki sumik, karp, karasie srebrzyste, peluga, tilapia, pstrągi tęczowe i źródlane, bassy , babki, trawianki, czebaczki ,amury , tołpygi i wiele innych.

    A CO Z KARPIEM?
    NAJWIĘKSZA , NAJPROSTSZA PRAWDA NA TYM ŚWIECIE NIESŁYCHANYM: WYSTARCZY NIE ZARYBIAĆ , WYSTARCZY BYĆ W TYM WZGLĘDZIE WYSŁUCHANYM.

    I nie będzie już nigdy żadnych karpi czy innego szmelcu , które za to ,że jest owym szmelcem - nic nie może. Zniknie to wszystko kiedyś  w p*u.
    W TO WIERZĘ.

  • ekciak 2013-01-12 18:24:32

    a ja dodam coś od siebie dlaczego PZW nie zarybia złotym karasiem przecież to ryba rodzima druga po leszczu.a odpowiedź jest taka
    1bo za drogi 2karpiem taniej 3nie opłaca się 4 jest to szkodnik tak jak japoniec(ale nim zarybiają)

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-12 18:45:03

    Powiedz mi szutomasz, jakim sposobem karaś złoty jest szkodnikiem? Mam łowisko właśnie ze; złotym karasiem i linem, do tego płoć i krasnopióra, leszczyk kiedyś też stynka i z drapieżników; szczupak i okoń, oraz rak szlachetny. Jak wpuścili karpia odrazu woda zaczęła się robić mętna. A była tak czysta że w listopadzie płynąc łódką w okularach polaryzacyjnych widziałeś dno na 20 m od łódki (głębokość 1,5 m).
    Teraz wpuścili jeszcze suma europejskiego. Tak więc martwię się właśnie o lina, karasia i raka szlachetnego. No i też konkurencja dla szczupaka, już i tak trzebionego przez nie etycznych wędkarzy (zabierają nawet takie 25-30 cm) jak i kłusoli.

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-12 18:48:06

    a ja dodam coś od siebie dlaczego PZW nie zarybia złotym karasiem przecież to ryba rodzima druga po leszczu.a odpowiedź jest taka
    1bo za drogi 2karpiem taniej 3nie opłaca się 4 jest to szkodnik tak jak japoniec(ale nim zarybiają)

    CO JA PATRZĘ? Karaś pospolity to szkodnik?
    Odkąd?
    Po pierwsze , ustalmy jedną rzecz: karaś złocisty to karaś chiński , natomiast rodzimym gatunkiem karasia jest karaś pospolity.Karaś pospolity jest rybą bardzo powolną - prawie nie przemierza wodnych toni, ale środowisko w, którym go zazwyczaj się spotyka( ciepłe, żyzne wody z bujną roślinnością) - zapewniają tej rybie "suto zastawiony stół". Jest to ryba zjadająca równie chętnie wodne żyjątka jak i części roślin czy nawet detrytus ( martwa materia organiczna). Nie widzę NIC SZKODLIWEGO W OBECNOŚCI TEJ RYBY- szkodliwe są wpisy na Wedkuje.pl - nierozsądne i kompletnie mijające się z prawdą. Stanę w obroni KAŻDEJ RYBY RODZIMEJ i nie dam oczerniać NAWET 1 CIERNIKA.
    Co się zaś, tyczy karasia srebrzystego - to jest to ewidentny szkodnik : zabierający innym rybom strefę życiową - to raz. Dwa: wyżerający w dużych ilościach, zooplankton, który żywi się fitoplanktonem oraz niektórymi z sinic. Skutek to brak konsumentów fitoplanktonu czy sinic i zakwit wody negatywnie wpływający na warunki bytowe w danym akwenie.
    Po wtóre: karaś srebrzysty - czyli ryba typowo inwazyjna rozmnaża się w Polsce dzieworódczo (poprzez gynogynezę) - zjawisko to polega na wykorzystaniu mlecza innych ryb - do pobudzenia (,ale nie do zapłodnienia) swej ikry - w wyniku czego powstaje nowe pokolenie czystych karasi srebrzystych. Raz wykorzystany mlecz ( nasienie) - to zmarnowanie gamet ryb rodzimych a więc ogromna szkoda dla przyrody. To tak jak u nas: ludzi , jak ktoś wie - co mam na myśli. Jeśli zrobisz to z panią Grabowską a nie np: z panią Kowalską czy inną - to już jest marnotrawstwo. Z tym wyjątkiem ,że u ludzi  od pewnego czasu- nie chodzi już tylko o samą prokreację a u ryb - o nią właśnie.Po czwarte: japonka  wydala odchody , użyźniając wodę.

  • ryukon1975 2013-01-12 18:50:56

    a ja dodam coś od siebie dlaczego PZW nie zarybia złotym karasiem przecież to ryba rodzima druga po leszczu.a odpowiedź jest taka
    1bo za drogi 2karpiem taniej 3nie opłaca się 4 jest to szkodnik tak jak japoniec(ale nim zarybiają)









    U mnie w okręgu obowiązuje rapr Rzeszów a on mówi że każdego japońca mam zabić więc chyba nie wszędzie nim nie zarybiają.


  • ryukon1975 2013-01-12 18:58:20

    Zarybia się natomiast naszym karasiem pospolitym bo to nie szkodnik.
    Jak już zauważono.

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-12 19:15:14

    Karaś złoty jest rodzimą rybką.
    karaś złocisty to co innego. nawet jak spojrzałem w Wikipedia. To fotka złocistego karasia nic nie ma z naszym złotym karasiem.

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-12 19:18:47

    Karaś złoty, w atlasie ryb jako karaś pospolity...(obie nazwy prawidłowe)
    Karaś pospolity

    Karaś pospolity występuje we wszystkich naszych wodach z wyjątkiem bardzo szybko płynących rzek. Tarło odbywa na przełomie maja i czerwca na przybrzeżnej roślinności wodnej. Samica karasia składa jaja w kilku porcjach. Odżywia się głównie larwami owadów, skorupiakami i mięczakami. Rośnie dość wolno, bardzo rzadko osiągając masę 2,5 kg przy długości 50 cm.

     
    W Polsce nie podlega ochronie, ale jest coraz rzadszy.

     
    Karasie żerują w płytkich, mulistych, zarośniętych i spokojnych wodach, gdzie dokładnie przeszukują dno i powierzchnie roślin. Cierpliwości i delikatny zestaw spławikowy są przy ich łowieniu równie niezbędne, co odpowiednia zanęta, która może utrzymać długo stadko żerujących ryb w jednym miejscu. Najlepsze przynęty to białe i czerwone robaki oraz różne ciasta z dodatkami zapachowymi.

    Zdjęcia

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-12 19:22:01

    NBo i co do ryb nie rodzimych.
    Japoniec, karas przybłęda. Nie dość że się rozplenia jak plaga i ma tendencje do karłowacenia. To jeszcze krzyżuje się z naszym karasiem srebrzystym jak i karasiem pospolitym (zwanym złotym). Tym sposobem wypierając je.

  • Zionbel 2013-01-12 19:31:46

    Co do krzyżówek karasia to wedlug mnie jest Dubel.Na Reczycach przed odłowieniem ryby do Słupska były tego T O N Y.Hybryda karasia i karpia. Wiec gatunek nierodzimy.
    Co nie zakładałeś na hak to w to trzaskał.

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-12 19:56:39

    Co do krzyżówek karasia to wedlug mnie jest Dubel.Na Reczycach przed odłowieniem ryby do Słupska były tego T O N Y.Hybryda karasia i karpia. Wiec gatunek nierodzimy.
    Co nie zakładałeś na hak to w to trzaskał.
    Masz fotę takiej krzyżówki?

    Bo jeśli chodzi o ryby uzyskane w hodowli "Krzyżówki". To często w wylęgu występują osobniki o formie pierwotnej (znaczy bez mutacji genetycznej).
    Jak np. u koi wytupują wśród młodych zwykłe karasie lub karpiki (w barwach naturalnych).

  • ryukon1975 2013-01-12 19:59:14

    Co do krzyżówek karasia to wedlug mnie jest Dubel.Na Reczycach przed odłowieniem ryby do Słupska były tego T O N Y.Hybryda karasia i karpia. Wiec gatunek nierodzimy.
    Co nie zakładałeś na hak to w to trzaskał.








    Nie łowiłeś nigdy na wodzie opanowanej przez "pokurcze" :) jak je nazywam czyli formę głodową karasia srebrzystego.
    Tam nic nie trzeba zakładać na hak bo łapią wszystko co wpadnie do wody nawet pusty hak.
    Głód to straszna rzecz.


    Zaś co do nazw to w dokumentach PZW i podobnych używa się dwóch.
    Karaś srebrzysty -obcy
    Karaś pospolity - nasz

  • Zionbel 2013-01-12 20:00:06

    Co do krzyżówek karasia to wedlug mnie jest Dubel.Na Reczycach przed odłowieniem ryby do Słupska były tego T O N Y.Hybryda karasia i karpia. Wiec gatunek nierodzimy.
    Co nie zakładałeś na hak to w to trzaskał.
    Masz fotę takiej krzyżówki?

    Bo jeśli chodzi o ryby uzyskane w hodowli "Krzyżówki". To często w wylęgu występują osobniki o formie pierwotnej (znaczy bez mutacji genetycznej).
    Jak np. u koi wytupują wśród młodych zwykłe karasie lub karpiki (w barwach naturalnych).
    Cześć ARTUR.
    Niestety nie mam żedniej fotki. Tu na slasku sa zbiorniki gdzie jest go pełno.

  • lynx 2013-01-12 20:11:06

    Karaś złoty, w atlasie ryb jako karaś pospolity...(obie nazwy prawidłowe)
    Karaś pospolity

    Karaś pospolity występuje we wszystkich naszych wodach z wyjątkiem bardzo szybko płynących rzek. Tarło odbywa na przełomie maja i czerwca na przybrzeżnej roślinności wodnej. Samica karasia składa jaja w kilku porcjach. Odżywia się głównie larwami owadów, skorupiakami i mięczakami. Rośnie dość wolno, bardzo rzadko osiągając masę 2,5 kg przy długości 50 cm.

     
    W Polsce nie podlega ochronie, ale jest coraz rzadszy.

     
    Karasie żerują w płytkich, mulistych, zarośniętych i spokojnych wodach, gdzie dokładnie przeszukują dno i powierzchnie roślin. Cierpliwości i delikatny zestaw spławikowy są przy ich łowieniu równie niezbędne, co odpowiednia zanęta, która może utrzymać długo stadko żerujących ryb w jednym miejscu. Najlepsze przynęty to białe i czerwone robaki oraz różne ciasta z dodatkami zapachowymi.

    Zdjęcia
    Piękna ryba aż żal zjadać. Lin tak samo. W oczku mam tylko te karasie.

  • lynx 2013-01-12 20:14:38

    No właśnie i tego dziadostwa nie idzie wytępić.
    A jak sie poboba kobietom ..wow..W wodzie szkodnik ,a wąsikami tak czaruje kobitki,że żadna by nie dała go zabić . Raz przyniosłem do domu ,to moja nie pozwoliła mi je zabić..hehe ..
    No to może byc problem przyszłości w naszych wodach .jak poczyni ekspansje na północ naszego kraju ,to cienko widze tamte piekne zbiorniki ...a miał by gdzie poływac.


    Zdarzyło wam sie rozpruć jakiegos drapieżnika -szczupak ,czy sandacz,żeby miał w żołądku takiego sumika?

    Nie ale zaba to byla w środku.

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-12 20:14:58

    NBo i co do ryb nie rodzimych.
    Japoniec, karas przybłęda. Nie dość że się rozplenia jak plaga i ma tendencje do karłowacenia. To jeszcze krzyżuje się z naszym karasiem srebrzystym jak i karasiem pospolitym (zwanym złotym). Tym sposobem wypierając je.

    KARAŚ SREBRZYSTY NIE KRZYŻUJE SIĘ Z KARASIEM POSPOLITYM. Do rozrodu wykorzystuje formę dzieworództwa - zwaną gynogynezą. Polega to na tym ,że samica karasia srebrzystego wykorzystuje mlecz rodzimych ryb karpiowatych ( a także piskorza) do POBUDZENIA ,ALE NIE DO ZAPŁODNIENIA IKRY. W ten sposób marnuje się nasienie ryb rodzimych a potomstwem wynikającym z gynogynezy ( ,gdzie nie dochodzi do zlania się jąder komórek rozrodczych) jest zawsze CZYSTY GENETYCZNIE JAPOŃCZYK.

    Tworzenie się krzyżówek to zupełnie inny temat i zupełnie inne zjawisko. Karaś srebrzysty nie tworzy krzyżówki z karasiem pospolitym, NATOMIAST KARAŚ POSPOLITY KRZYŻUJE SIĘ ŁATWO Z KARPIEM (NP: Z SAZANEM , A TAKŻE HODOWLANYM NP: PEŁNOŁUSKIM) W CIEPLEJSZYCH REJONACH, GDZIE OBYDWA TE GATUNKI MAJĄ Z SOBĄ STYCZNOŚĆ.
    Łatwo krzyżują się także kleń z linem.
    Krzyżowanie się gatunków a gynogyneza - to odrębna bajka.

  • lynx 2013-01-12 20:18:17

    .


    Zdarzyło wam sie rozpruć jakiegos drapieżnika -szczupak ,czy sandacz,żeby miał w żołądku takiego sumika?

    Na tym stawie, wyjąłem martwego szczupaka. Biedakowi staną w gardle...

    Zionbel, a mógł byś się odwiedzić jakimi nawozami pryskał? A może to ta roślina uprawna? Czasami jakieś zapachy czy pyłki tak mogą działać...
    A może dnem (podłożem) się różnią?

    Pisałem, że mi w oczku zdychały ale mam kłopoty z wodą bo to siedle domów jednorodzinnych i wiosna lub jesienią jak palą i popada deszcz to woda ma od groma siarczanów i węglanów. Myslę, że na chemię nie jest wytrzymały bo w blocie nawet jak zasycha to zyje i po wpuszczeniu ma sie dobrze.

  • lynx 2013-01-12 20:22:30

    Wszystko żre, więc moze ktoś by pomyślał co zrobić aby rósł szybko i tak do metra bo wytepic to juz sie chyba nie da.

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-12 20:31:22

    Wszystko żre, więc moze ktoś by pomyślał co zrobić aby rósł szybko i tak do metra bo wytepic to juz sie chyba nie da.

    Jak sumik karłowaty znikł z kilku łowisk (o ile to prawda) to może się da?
    I może by trzeba było w kole wnioskować by to ichtiolodzy zbadali?

  • Bernard51 2013-01-12 20:32:50

    Co do krzyżówek karasia to wedlug mnie jest Dubel.Na Reczycach przed odłowieniem ryby do Słupska były tego T O N Y.Hybryda karasia i karpia. Wiec gatunek nierodzimy.
    Co nie zakładałeś na hak to w to trzaskał.

    Dubel to nic innego jak karaś pospolity , nie tylko na Rzeczycach go bylo dużo ale kiedys na Plawniowicach od ratownika jak wiatr wial z zachodu to worami go wyławiali i taki po 35-45cm mniejszymi gardzili. Ale trzeba bylo trafić na brania 3 dni z wiosny i pużniej na jesien też 2-3dni



Reklama
Reklama