Kontunuując porządki forumowe i jako, że sprawdziło się to z Grabią zakładam nowy wątek do dyskusji o tej urokliwej rzece :)
Piszemy tu o odcinku znajdującym się w okręgu sieradzkim.
Dziś zaliczyłem moją pierwszą wizytę w tym roku nad Widawką ze spinem w dłoni. Okolice Podgórza. Woda wysoka i mętna. Wyników brak. Natomiast bardo dużo większych zwierząt napotkane. W tym żurawie - zaczy wiosna tuż, tuż!
Daję łapki za fotki. Oby tak dalej :)
A jak tam woda w Widawce? Niska, jak w Grabi?
Raczej tak, może nie jakoś tragicznie niska, ale miejscami była mocno płytka:) Jednak Widawka daje większe szanse na konkretną rybę niż Grabia:)
...może nie jakoś tragicznie niska, ale miejscami była mocno płytka:)
Skoro była dość płytka, to czy widać było jakiś białoryb?
Â
Coś tam było widać, ale raczej nic specjalnego - trochę drobnych kleni i być może jelców (w zeszłym sezonie złapaliśmy kilka na spinning). Miejscami jest tam trochę dołków i przykos, więc pewnie większe ryby też się trafiają:) W zeszłym roku, ale na innym odcinku widziałem (niestety nie złowiłem) nawet dwa chyba dość rzadkie gatunki, nie tylko w Widawce, ale ogólnie w wodach sieradzkich.
...może nie jakoś tragicznie niska, ale miejscami była mocno płytka:)
Skoro była dość płytka, to czy widać było jakiś białoryb?
ÂÂ
Coś tam było widać, ale raczej nic specjalnego - trochę drobnych kleni i być może jelców (w zeszłym sezonie złapaliśmy kilka na spinning). Miejscami jest tam trochę dołków i przykos, więc pewnie większe ryby też się trafiają:) W zeszłym roku, ale na innym odcinku widziałem (niestety nie złowiłem) nawet dwa chyba dość rzadkie gatunki, nie tylko w Widawce, ale ogólnie w wodach sieradzkich.
Â
Obstawiam, że masz na myśli brzanki?
...może nie jakoś tragicznie niska, ale miejscami była mocno płytka:)
Skoro była dość płytka, to czy widać było jakiś białoryb?
ÂÂÂ
Coś tam było widać, ale raczej nic specjalnego - trochę drobnych kleni i być może jelców (w zeszłym sezonie złapaliśmy kilka na spinning). Miejscami jest tam trochę dołków i przykos, więc pewnie większe ryby też się trafiają:) W zeszłym roku, ale na innym odcinku widziałem (niestety nie złowiłem) nawet dwa chyba dość rzadkie gatunki, nie tylko w Widawce, ale ogólnie w wodach sieradzkich.
ÂÂ
Obstawiam, że masz na myśli brzanki?
Owszem:) Drugi gatunek to świnki.
...może nie jakoś tragicznie niska, ale miejscami była mocno płytka:)
Skoro była dość płytka, to czy widać było jakiś białoryb?
ÂÂÂÂ
Coś tam było widać, ale raczej nic specjalnego - trochę drobnych kleni i być może jelców (w zeszłym sezonie złapaliśmy kilka na spinning). Miejscami jest tam trochę dołków i przykos, więc pewnie większe ryby też się trafiają:) W zeszłym roku, ale na innym odcinku widziałem (niestety nie złowiłem) nawet dwa chyba dość rzadkie gatunki, nie tylko w Widawce, ale ogólnie w wodach sieradzkich.
ÂÂÂ
Obstawiam, że masz na myśli brzanki?
Owszem:) Drugi gatunek to świnki.
Widziałem fotkę brzany ale to już ładnych parę lat temu. W zeszłym roku zasadzałem się w jednym miejscu, ale nie było ich tam jednak. Z ciekawości jakie były rozmiarowo? Na priv mogę strzelić w ciemno gdzie je widziałeś :)
Owszem:) Drugi gatunek to świnki.
Widziałem fotkę brzany ale to już ładnych parę lat temu. W zeszłym roku zasadzałem się w jednym miejscu, ale nie było ich tam jednak. Z ciekawości jakie były rozmiarowo? Na priv mogę strzelić w ciemno gdzie je widziałeś :)Â
No to czekam na strzał;) Co do wielkości, myślę że miały ok. 50 cm, jedna była trochę większa od drugiej (mniej więcej o długość głowy). Na pewno nie były to medalowe okazy, ale sam ich widok (dla mnie pierwszy w życiu) był nie lada atrakcją:)
Aż dziw, że biorą w taki upał i to w płytkiej wodzie...
Gratulacje!
W sumie nie ma czego gratulować bo nawet sieradzkego wymiaru nie ma. Ale, że to mój największy w tym roku z tutejszych wód to został pamiątkowo uwieczniony. A co do upału, o 5 rano jest jeszcze całkiem znośnie ;)
Na dzisiejszym pieszym lornetkowo-fotograficznym spacerze z Jabberwokie'em wzdłuż uroczej rzeki Widawki w okręgu sieradzkim zaobserwowaliśmy pierwszy raz w życiu sporą ciekawostkę - patrol samochodowy straży rybackiej PZW Sieradz (pojazd stosownie oznakowany).
Osobiście bardzo cieszy mnie obecność strażników w terenie. Oby więcej!
Dzisiejszy wypad na Widawkę w poszukiwaniu pstrągów i kleni zaowocował braniem szczupaka (na oko z 60 cm), który niestety obciął żyłkę. Na szczęście przynęta zbrojona w pojedynczy hak bez zadziora, więc powinien sobie poradzić bez większego problemu. Nad rzeką tłumy wędkarzy jak na tę porę roku, chociaż nawet w cieplejszych okresach nie spotykaliśmy tylu łowiących. Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy bez brań.
Nad rzeką tłumy wędkarzy jak na tę porę roku, chociaż nawet w cieplejszych okresach nie spotykaliśmy tylu łowiących. Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy bez brań.
Czy te "tłumy" łowiących, to także tylko spinningiści, jak ty?
ÂNad rzeką tłumy wędkarzy jak na tę porę roku, chociaż nawet w cieplejszych okresach nie spotykaliśmy tylu łowiących. Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy bez brań.
Czy te "tłumy" łowiących, to także tylko spinningiści, jak ty?
Â
Na pierwszej miejscówce oprócz mnie i kolegi byli tylko dwaj wędkarze spławikowo-gruntowi, na drugiej łowiących ponad 20, kilku nowych też dojeżdżało, gdy się zwijaliśmy. Spinningistów widzieliśmy dwóch.
Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy bez brań.
Być może zwyczaje ryb się zmieniają, ale z moich doświadczeń wynika, że trochę za wcześnie na takie rzeki, jak Grabia czy Widawka. Jako zamiłowany spławikowiec/gruntowiec mam zamiar wyjechać w okolicach marca - kwietnia, bo wcześniej raczej małe szanse. Rybki w tych rzekach przywykły do naturalnych przynęt odpowiednich do danej pory roku. Jak sądzę - zapomnianych już przynęt.
Gdy spróbuję, to się podzielę, czy moje przewidywania się sprawdziły :)
P.S. Jeśli chcesz, to może nieśmiało ci podpowiem przynętę na spinning na tę porę roku - na białoryb właśnie(?)
Sam jestem ciekaw, czy się sprawdzi na naszych rzeczkach, bo sam na nią jeszcze nie łowiłem (jeszcze dotąd nie spinningowałem po powrocie do wędkarstwa), a naśladuje ona przynętę naturalną (na płocie i inne rybki rzeczne).
Chciałem taką sobie sam wykonać tej zimy, ale brakowało mi dotąd czasu.
Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy bez brań.
Być może zwyczaje ryb się zmieniają, ale z moich doświadczeń wynika, że trochę za wcześnie na takie rzeki, jak Grabiaczy Widawka. Jako zamiłowany spławikowiec/gruntowiec mam zamiar wyjechać w okolicach marca - kwietnia, bo wcześniej raczej małe szanse. Rybki w tych rzekach przywykły do naturalnych przynęt odpowiednich do danej pory roku. Jak sądzę - zapomnianych już przynęt.
Gdy spróbuję, to się podzielę, czy moje przewidywania się sprawdziły :) P.S. Jeśli chcesz, to może nieśmiało ci podpowiem przynętę na spinning na tę porę roku - na białoryb właśnie(?) Sam jestem ciekaw, czy się sprawdzi na naszych rzeczkach, bo sam na nią jeszcze nie łowiłem (jeszcze dotąd nie spinningowałem po powrocie do wędkarstwa), a naśladuje ona przynętę naturalną (na płocie i inne rybki rzeczne). Chciałem taką sobie sam wykonać tej zimy, ale brakowało mi dotąd czasu.
Jak najbardziej, ciekaw jestem, co to za przynęta:)
Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy bez brań.
Być może zwyczaje ryb się zmieniają, ale z moich doświadczeń wynika, że trochę za wcześnie na takie rzeki, jak GrabiaÂczy Widawka. Jako zamiłowany spławikowiec/gruntowiec mam zamiar wyjechać w okolicach marca - kwietnia, bo wcześniej raczej małe szanse. Rybki w tych rzekach przywykły do naturalnych przynęt odpowiednich do danej pory roku. Jak sądzę - zapomnianych już przynęt.
Gdy spróbuję, to się podzielę, czy moje przewidywania się sprawdziły :) P.S. Jeśli chcesz, to może nieśmiało ci podpowiem przynętę na spinning na tę porę roku - na białoryb właśnie(?) Sam jestem ciekaw, czy się sprawdzi na naszych rzeczkach, bo sam na nią jeszcze nie łowiłem (jeszcze dotąd nie spinningowałem po powrocie do wędkarstwa), a naśladuje ona przynętę naturalną (na płocie i inne rybki rzeczne). Chciałem taką sobie sam wykonać tej zimy, ale brakowało mi dotąd czasu.
Jak najbardziej, ciekaw jestem, co to za przynęta:)
Â
Jerzy, ja też poproszę... Please, please, please!
Jerzy, ja też poproszę... Please, please, please!
Na razie przekazałem na "priv" @jabberwokie'emu, bo jeśli moja sugestia się nie sprawdzi, to "oberwę" najwyżej od jednego :)
Dzisiejszy wypad nad Widawkę w okolicach Rogóźna zaowocował 2 małymi kleniami i niewielkim okoniem oraz kilkoma niezaciętymi braniami:) Spotkany nad rzeką wędkarz muchowy przy mnie złowił co najmniej 5 kleni (na oko większych niż moje) i ze 2 spiął. Coś się zaczyna dziać:)
Dzisiejszy jaź. Przy okazji mój rekordowy z Widawki. Zwraca uwagę mocno "wymęczony życiem" stan ryby nie wynikający ze złowienia. Mam na myśli liczne ubytki w łuskach czy ranę pod okiem.
Wczorajszy wypad w poszukiwaniu ostatnich kleni sezonu zaowocował 2 okonkami i małym szczupakiem, do tego dwa inne okonie się spięły. Aktywności kleni nie stwierdzono :) Nad rzeką było trochę łowiących, ale znacznie mniej niż na opisanym wcześniej lutowym wypadzie.
Dzisiaj rozpocząłem sezon na Widawce i to nawet udanie:) Jeden kleń, ledwie wymiarowy, ale zawsze. Do tego drugi podobnej wielkości spadł. Spotkany wędkarz gruntowo-spławikowy przy mnie złowił kilka płoci i przynajmniej jedną spiął. Także coś się zaczyna dziać:)
Znowu jeden wpis pod drugim będzie:) Dzisiaj w Widawce trafiłem 2 klenie: 33 i 34 cm, z dwóch miejscówek, dość dokładnie zmierzone:) Oprócz tego kleń ok. 25 cm spiął się przy brzegu tuż przed podebraniem, kolejny na oko 35-40 cm spadł po kilku sekundach i przynajmniej jednego brania nie udało się zaciąć. Na zdjęciu pierwszy ze złowionych.
Widawka piekna urokliwa rzeczka , miałem przyjemnosc tam połowić w tam tym roku w czerwcu niestety zamiast pstrągów bardzo aktywne okazały się okonie które biły we wszystko co tylko wpadło do wody okonie pieknie ubarwione w granicach 20+ , i koledze udało sie wydłubać jednego nie dużego klenia o pstrągach mogliśmy tylko pomarzyć ale jeszcze tam wrócimy bo rzeczka warta obłowienia pozdrawiam
Dzięki:) Co do pstrągów, to przez 4 sezony (w tym jeszcze na pstrągach nie byłem) złapałem jednego i przynajmniej jednego nie zaciąłem, ale to na odcinku piotrkowskim:) Na sieradzkim szanse na pstrąga są wg mnie niezbyt duże, chociaż kolega trafił jednego 2 lub 3 sezony temu. Z własnych doświadczeń powiedziałbym, że dominuje tu kleń i okoń. Trafiają się czasem jazie, jelce i pojedyncze szczupaki.
Dzisiaj w Widawce trafiłem 2 klenie: 33 i 34 cm,
Gratulacje! A można wiedzieć, na co teraz biorą klenie (w lutym!!??). Obecna pogoda przypomina kwietniową, więc trzeba mieć "nosa", aby wybrać odpowiednią przynętę.
Dzisiaj w Widawce trafiłem 2 klenie: 33 i 34 cm,Â
Gratulacje! A można wiedzieć, na co teraz biorą klenie (w lutym!!??). Obecna pogoda przypomina kwietniową, więc trzeba mieć "nosa", aby wybrać odpowiednią przynętę.
Wszystkie brania na woblery;) Ten styczniowy też na wobler. Jakieś klenie złowił również spotkany w styczniu wędkarz spławikowo-gruntowy, ale nie pytałem, na co. Podejrzewam, że na białego lub czerwonego robaka.
Dzisiaj kolejne 2 klenie trzydziestaki:) Właściwie 3, bo ten trzeci uciekł mi praktycznie z ręki, gdy próbowałem podebrać go jak gamoń:) Tradycyjnie też jedno niezacięte branie poprzedzające pierwszą rybę. Robią tak za każdym razem w tym miejscu, jakby nie były pewne, czy ten wobler im pasuje i dopiero po pierwszym chybionym/niezaciętym braniu następuje to właściwe:) Poniżej jeden z wyjętych kleni:
Nie był może tragicznie niski, ale o tej porze roku powinien być wyższy. Na pewno wody było więcej niż w czasie poprzednich wypraw:) Mijana po drodze Końska była ze 3 razy szersza niż zwykle, czyli coś tam rzeki przybierają:)
Kontunuując porządki forumowe i jako, że sprawdziło się to z Grabią zakładam nowy wątek do dyskusji o tej urokliwej rzece :)
Piszemy tu o odcinku znajdującym się w okręgu sieradzkim.
Dziś zaliczyłem moją pierwszą wizytę w tym roku nad Widawką ze spinem w dłoni. Okolice Podgórza. Woda wysoka i mętna. Wyników brak. Natomiast bardo dużo większych zwierząt napotkane. W tym żurawie - zaczy wiosna tuż, tuż!
Tytułem uzupełnienia - obwód sieradzki obejmuje rzekę na odcinku:
- od mostu drogowego w miejscowości Zagrodniki fo ujścia do rzeki Warta
Wczorajszy wypad nad Widawkę zaowocował kleniem 30 cm, szczupakiem 50 cm i jeszcze jednym, mniejszym klenikiem:)
A tutaj szczupak:)
Fajne rybki ;)
Daję łapki za fotki. Oby tak dalej :)
A jak tam woda w Widawce? Niska, jak w Grabi?
Daję łapki za fotki. Oby tak dalej :)
A jak tam woda w Widawce? Niska, jak w Grabi?
Raczej tak, może nie jakoś tragicznie niska, ale miejscami była mocno płytka:) Jednak Widawka daje większe szanse na konkretną rybę niż Grabia:)
...może nie jakoś tragicznie niska, ale miejscami była mocno płytka:) Skoro była dość płytka, to czy widać było jakiś białoryb?
...może nie jakoś tragicznie niska, ale miejscami była mocno płytka:) Skoro była dość płytka, to czy widać było jakiś białoryb?
Â
Coś tam było widać, ale raczej nic specjalnego - trochę drobnych kleni i być może jelców (w zeszłym sezonie złapaliśmy kilka na spinning). Miejscami jest tam trochę dołków i przykos, więc pewnie większe ryby też się trafiają:) W zeszłym roku, ale na innym odcinku widziałem (niestety nie złowiłem) nawet dwa chyba dość rzadkie gatunki, nie tylko w Widawce, ale ogólnie w wodach sieradzkich.
Za pozwoleniem Pawła złowiony tydzień temu
Widawka oczywiście ,a pływają większe .Miejsca nie podam
...może nie jakoś tragicznie niska, ale miejscami była mocno płytka:) Skoro była dość płytka, to czy widać było jakiś białoryb?
ÂÂ
Coś tam było widać, ale raczej nic specjalnego - trochę drobnych kleni i być może jelców (w zeszłym sezonie złapaliśmy kilka na spinning). Miejscami jest tam trochę dołków i przykos, więc pewnie większe ryby też się trafiają:) W zeszłym roku, ale na innym odcinku widziałem (niestety nie złowiłem) nawet dwa chyba dość rzadkie gatunki, nie tylko w Widawce, ale ogólnie w wodach sieradzkich.
Â
Obstawiam, że masz na myśli brzanki?
Za pozwoleniem Pawła złowiony tydzień temu
50tka?
Nie było miary ale grubo 40+
...może nie jakoś tragicznie niska, ale miejscami była mocno płytka:) Skoro była dość płytka, to czy widać było jakiś białoryb?
ÂÂÂ
Coś tam było widać, ale raczej nic specjalnego - trochę drobnych kleni i być może jelców (w zeszłym sezonie złapaliśmy kilka na spinning). Miejscami jest tam trochę dołków i przykos, więc pewnie większe ryby też się trafiają:) W zeszłym roku, ale na innym odcinku widziałem (niestety nie złowiłem) nawet dwa chyba dość rzadkie gatunki, nie tylko w Widawce, ale ogólnie w wodach sieradzkich.
ÂÂ
Obstawiam, że masz na myśli brzanki?
Owszem:) Drugi gatunek to świnki.
Widawka oczywiście ,a pływają większe .Miejsca nie podamÂ
A, że zapytam z ciekawości wrócił do wody?
Nie wiem nie było mnie tam.Udostępniłem zdj za zgodą Pawła,ale ,,raczej,,tak jak go znam.
...może nie jakoś tragicznie niska, ale miejscami była mocno płytka:) Skoro była dość płytka, to czy widać było jakiś białoryb?
ÂÂÂÂ
Coś tam było widać, ale raczej nic specjalnego - trochę drobnych kleni i być może jelców (w zeszłym sezonie złapaliśmy kilka na spinning). Miejscami jest tam trochę dołków i przykos, więc pewnie większe ryby też się trafiają:) W zeszłym roku, ale na innym odcinku widziałem (niestety nie złowiłem) nawet dwa chyba dość rzadkie gatunki, nie tylko w Widawce, ale ogólnie w wodach sieradzkich.
ÂÂÂ
Obstawiam, że masz na myśli brzanki?
Owszem:) Drugi gatunek to świnki.
Widziałem fotkę brzany ale to już ładnych parę lat temu. W zeszłym roku zasadzałem się w jednym miejscu, ale nie było ich tam jednak. Z ciekawości jakie były rozmiarowo? Na priv mogę strzelić w ciemno gdzie je widziałeś :)
Owszem:) Drugi gatunek to świnki.
Widziałem fotkę brzany ale to już ładnych parę lat temu. W zeszłym roku zasadzałem się w jednym miejscu, ale nie było ich tam jednak. Z ciekawości jakie były rozmiarowo? Na priv mogę strzelić w ciemno gdzie je widziałeś :)Â No to czekam na strzał;) Co do wielkości, myślę że miały ok. 50 cm, jedna była trochę większa od drugiej (mniej więcej o długość głowy). Na pewno nie były to medalowe okazy, ale sam ich widok (dla mnie pierwszy w życiu) był nie lada atrakcją:)
https://www.youtube.com/watch?v=1WDVtD7V4qs
Taki niewielki kleniowy spinningowy "zDziś"
Aż dziw, że biorą w taki upał i to w płytkiej wodzie...
Gratulacje!
Aż dziw, że biorą w taki upał i to w płytkiej wodzie...
Gratulacje!
W sumie nie ma czego gratulować bo nawet sieradzkego wymiaru nie ma. Ale, że to mój największy w tym roku z tutejszych wód to został pamiątkowo uwieczniony. A co do upału, o 5 rano jest jeszcze całkiem znośnie ;)
Obiecałem to i jest :)
Zapraszam do oglądania jak i komentowania ;)
https://youtu.be/9SFkK0Y1o0A
Choć jestem już dość "leciwy", to nigdy NIE BYŁEM jeszcze nad Widawką :(
Może w przyszłym sezonie(?)
Za filmik -"plusik" :)
Lucjuszu, filmik extraklasa. Czekamy na część 2. :))
Na dzisiejszym pieszym lornetkowo-fotograficznym spacerze z Jabberwokie'em wzdłuż uroczej rzeki Widawki w okręgu sieradzkim zaobserwowaliśmy pierwszy raz w życiu sporą ciekawostkę - patrol samochodowy straży rybackiej PZW Sieradz (pojazd stosownie oznakowany).
Osobiście bardzo cieszy mnie obecność strażników w terenie. Oby więcej!
Dzisiejszy wypad na Widawkę w poszukiwaniu pstrągów i kleni zaowocował braniem szczupaka (na oko z 60 cm), który niestety obciął żyłkę. Na szczęście przynęta zbrojona w pojedynczy hak bez zadziora, więc powinien sobie poradzić bez większego problemu. Nad rzeką tłumy wędkarzy jak na tę porę roku, chociaż nawet w cieplejszych okresach nie spotykaliśmy tylu łowiących. Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy bez brań.
Nad rzeką tłumy wędkarzy jak na tę porę roku, chociaż nawet w cieplejszych okresach nie spotykaliśmy tylu łowiących. Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy bez brań. Czy te "tłumy" łowiących, to także tylko spinningiści, jak ty?
ÂNad rzeką tłumy wędkarzy jak na tę porę roku, chociaż nawet w cieplejszych okresach nie spotykaliśmy tylu łowiących. Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy bez brań. Czy te "tłumy" łowiących, to także tylko spinningiści, jak ty?
 Na pierwszej miejscówce oprócz mnie i kolegi byli tylko dwaj wędkarze spławikowo-gruntowi, na drugiej łowiących ponad 20, kilku nowych też dojeżdżało, gdy się zwijaliśmy. Spinningistów widzieliśmy dwóch.
Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy bez brań. Być może zwyczaje ryb się zmieniają, ale z moich doświadczeń wynika, że trochę za wcześnie na takie rzeki, jak Grabia czy Widawka. Jako zamiłowany spławikowiec/gruntowiec mam zamiar wyjechać w okolicach marca - kwietnia, bo wcześniej raczej małe szanse. Rybki w tych rzekach przywykły do naturalnych przynęt odpowiednich do danej pory roku. Jak sądzę - zapomnianych już przynęt.
Gdy spróbuję, to się podzielę, czy moje przewidywania się sprawdziły :) P.S. Jeśli chcesz, to może nieśmiało ci podpowiem przynętę na spinning na tę porę roku - na białoryb właśnie(?) Sam jestem ciekaw, czy się sprawdzi na naszych rzeczkach, bo sam na nią jeszcze nie łowiłem (jeszcze dotąd nie spinningowałem po powrocie do wędkarstwa), a naśladuje ona przynętę naturalną (na płocie i inne rybki rzeczne). Chciałem taką sobie sam wykonać tej zimy, ale brakowało mi dotąd czasu.
Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy bez brań. Być może zwyczaje ryb się zmieniają, ale z moich doświadczeń wynika, że trochę za wcześnie na takie rzeki, jak Grabiaczy Widawka. Jako zamiłowany spławikowiec/gruntowiec mam zamiar wyjechać w okolicach marca - kwietnia, bo wcześniej raczej małe szanse. Rybki w tych rzekach przywykły do naturalnych przynęt odpowiednich do danej pory roku. Jak sądzę - zapomnianych już przynęt.
Gdy spróbuję, to się podzielę, czy moje przewidywania się sprawdziły :) P.S. Jeśli chcesz, to może nieśmiało ci podpowiem przynętę na spinning na tę porę roku - na białoryb właśnie(?) Sam jestem ciekaw, czy się sprawdzi na naszych rzeczkach, bo sam na nią jeszcze nie łowiłem (jeszcze dotąd nie spinningowałem po powrocie do wędkarstwa), a naśladuje ona przynętę naturalną (na płocie i inne rybki rzeczne). Chciałem taką sobie sam wykonać tej zimy, ale brakowało mi dotąd czasu. Jak najbardziej, ciekaw jestem, co to za przynęta:)
Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy bez brań. Być może zwyczaje ryb się zmieniają, ale z moich doświadczeń wynika, że trochę za wcześnie na takie rzeki, jak GrabiaÂczy Widawka. Jako zamiłowany spławikowiec/gruntowiec mam zamiar wyjechać w okolicach marca - kwietnia, bo wcześniej raczej małe szanse. Rybki w tych rzekach przywykły do naturalnych przynęt odpowiednich do danej pory roku. Jak sądzę - zapomnianych już przynęt.
Gdy spróbuję, to się podzielę, czy moje przewidywania się sprawdziły :) P.S. Jeśli chcesz, to może nieśmiało ci podpowiem przynętę na spinning na tę porę roku - na białoryb właśnie(?) Sam jestem ciekaw, czy się sprawdzi na naszych rzeczkach, bo sam na nią jeszcze nie łowiłem (jeszcze dotąd nie spinningowałem po powrocie do wędkarstwa), a naśladuje ona przynętę naturalną (na płocie i inne rybki rzeczne). Chciałem taką sobie sam wykonać tej zimy, ale brakowało mi dotąd czasu. Jak najbardziej, ciekaw jestem, co to za przynęta:)
 Jerzy, ja też poproszę... Please, please, please!
Od mostu w Zagrodnikach do ujscia Krasowki Widawka jest pelna piekielnic i kleni czasem jakis pstrag okon lub szczupak troche ploci i jelcy.
Jak najbardziej, ciekaw jestem, co to za przynęta:) O.K. - podam ci w wiadomości prywatnej, w ramach naszej wzajemnej wymiany informacji :)
Jerzy, ja też poproszę... Please, please, please! Na razie przekazałem na "priv" @jabberwokie'emu, bo jeśli moja sugestia się nie sprawdzi, to "oberwę" najwyżej od jednego :)
Dzisiejszy wypad nad Widawkę w okolicach Rogóźna zaowocował 2 małymi kleniami i niewielkim okoniem oraz kilkoma niezaciętymi braniami:) Spotkany nad rzeką wędkarz muchowy przy mnie złowił co najmniej 5 kleni (na oko większych niż moje) i ze 2 spiął. Coś się zaczyna dziać:)
https://www.youtube.com/watch?v=0ns3HWC3Hfo
Dzisiejszy jaź. Przy okazji mój rekordowy z Widawki. Zwraca uwagę mocno "wymęczony życiem" stan ryby nie wynikający ze złowienia. Mam na myśli liczne ubytki w łuskach czy ranę pod okiem.
Wczorajszy wypad w poszukiwaniu ostatnich kleni sezonu zaowocował 2 okonkami i małym szczupakiem, do tego dwa inne okonie się spięły. Aktywności kleni nie stwierdzono :) Nad rzeką było trochę łowiących, ale znacznie mniej niż na opisanym wcześniej lutowym wypadzie.
Dzisiaj rozpocząłem sezon na Widawce i to nawet udanie:) Jeden kleń, ledwie wymiarowy, ale zawsze. Do tego drugi podobnej wielkości spadł. Spotkany wędkarz gruntowo-spławikowy przy mnie złowił kilka płoci i przynajmniej jedną spiął. Także coś się zaczyna dziać:)
Znowu jeden wpis pod drugim będzie:) Dzisiaj w Widawce trafiłem 2 klenie: 33 i 34 cm, z dwóch miejscówek, dość dokładnie zmierzone:) Oprócz tego kleń ok. 25 cm spiął się przy brzegu tuż przed podebraniem, kolejny na oko 35-40 cm spadł po kilku sekundach i przynajmniej jednego brania nie udało się zaciąć. Na zdjęciu pierwszy ze złowionych.
Tutaj drugi kolega:)
Ładne rybki, gratulacje! Muszę je odwiedzić.
Widawka piekna urokliwa rzeczka , miałem przyjemnosc tam połowić w tam tym roku w czerwcu niestety zamiast pstrągów bardzo aktywne okazały się okonie które biły we wszystko co tylko wpadło do wody okonie pieknie ubarwione w granicach 20+ , i koledze udało sie wydłubać jednego nie dużego klenia o pstrągach mogliśmy tylko pomarzyć ale jeszcze tam wrócimy bo rzeczka warta obłowienia pozdrawiam
jabberwokie86 gratulacje, fajne rybki na rozpoczęcie sezonu :)
Dzięki:) Co do pstrągów, to przez 4 sezony (w tym jeszcze na pstrągach nie byłem) złapałem jednego i przynajmniej jednego nie zaciąłem, ale to na odcinku piotrkowskim:) Na sieradzkim szanse na pstrąga są wg mnie niezbyt duże, chociaż kolega trafił jednego 2 lub 3 sezony temu. Z własnych doświadczeń powiedziałbym, że dominuje tu kleń i okoń. Trafiają się czasem jazie, jelce i pojedyncze szczupaki.
Dzisiaj w Widawce trafiłem 2 klenie: 33 i 34 cm, Gratulacje! A można wiedzieć, na co teraz biorą klenie (w lutym!!??). Obecna pogoda przypomina kwietniową, więc trzeba mieć "nosa", aby wybrać odpowiednią przynętę.
Dzisiaj w Widawce trafiłem 2 klenie: 33 i 34 cm, Gratulacje! A można wiedzieć, na co teraz biorą klenie (w lutym!!??). Obecna pogoda przypomina kwietniową, więc trzeba mieć "nosa", aby wybrać odpowiednią przynętę.
Wszystkie brania na woblery;) Ten styczniowy też na wobler. Jakieś klenie złowił również spotkany w styczniu wędkarz spławikowo-gruntowy, ale nie pytałem, na co. Podejrzewam, że na białego lub czerwonego robaka.
Dzisiaj kolejne 2 klenie trzydziestaki:) Właściwie 3, bo ten trzeci uciekł mi praktycznie z ręki, gdy próbowałem podebrać go jak gamoń:) Tradycyjnie też jedno niezacięte branie poprzedzające pierwszą rybę. Robią tak za każdym razem w tym miejscu, jakby nie były pewne, czy ten wobler im pasuje i dopiero po pierwszym chybionym/niezaciętym braniu następuje to właściwe:) Poniżej jeden z wyjętych kleni:
Fajny klenio. Gratki :)
A jak oceniasz stan wody w Widawce? Chyba (jak na razie) susza nam nie grozi? :)
Nie był może tragicznie niski, ale o tej porze roku powinien być wyższy. Na pewno wody było więcej niż w czasie poprzednich wypraw:) Mijana po drodze Końska była ze 3 razy szersza niż zwykle, czyli coś tam rzeki przybierają:)
Gratulacje, trzymasz poziom :)