W tym cały sęk (ilość kontroli)... Nie ma co kozaczyć na forum , tylko trzeba się wykazać w terenie. To co tu uprawiacie to jest dziecinada, plujecie jadem w gościa który i tak ma was w dupiei robi swoje. Skoro któryś z was widział nad wodą że coś jest nie tak, to kto był z nim pogadać??? Kto zareagował w straży rybackiej czy tam policji ???? Czyżby trema...galareta w kolanach??? Bez obrazy...ale tak to właśnie wygląda. Prawie na każdym forum są podobni userzy, mocni w gębie chojracy za klawiaturą, odgrażający się że na żywo to to i tamto,a prawda zawsze wygląda tak samo-jest cienka jak bilet
Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, kto zaczął pierwszy się odgrażać, że połamie kikuty i kazał jednemu z userów forum spier...lać, groził, że znajdzie i td. Do tego chyba nadal nie widzisz różnicy pomiędzy kłusownictwem, bo tym jest zabieranie ryby w ilościach przekraczających dozwolone limity od zabierania ich w ilości co prawda zgodnych z regulaminem, ale przeczących zdrowemu rozsądkowi. Z jednym się z Tobą zgodzę, kontroli na Wiśle jest zbyt mało. Sposób kontroli też raczej nie jest najlepszy. Zajechanie busikiem na jedną miejscówkę, tam wysypuje się cały kwiat PSR i zaczyna sprawdzać - stanowisko dalej kto ma co więcej w siacie albo poniżej miary spokojnie zdąży wywalić do wody. Niedziela - trzy godziny na Bobrku - trafiła się kiepska pogoda, co prawda od czasu do czasu przebijało się słońce, ale było zimno i mocno wiało. Praktycznie bez kontaktu z rybą, na jednej wędce tylko obżarta pinka i to wszystko. Woda wysoka, ale przepływ umiarkowany. Trzeba poczekać na lepszą pogodę.
gaardian przestałem czytać jak wyjechałeś z tekstem "zapamiętaj na wędkę ryb nie wyłapiesz" czy coś takiego itp. Bronisz mięsiarzy i samemu pewnie masz ciężko rybę wypuścić z tego co piszesz.. Do Jurka nic nie mam bo go nieznam ..niewiem ile ryb ma w lodówce .. zabieranie z wisły ryb jak widać na dobre nie wychodzi ..gdzie niema żadnych zarybień..łowicie niedobitki i okazyjne ryby spływające gdzieś ze zbiorników ..z tego co sie czyta po forach to nadszedł czas posuchy ..ale jak prawie nic do wody niewraca to trudno się dziwić
Piotr, zacznijmy od tego że dobrymi wynikami nad wodą chwali sie na forach co setny wedkarz .Bardzo dobrze ,bo to jest dziecinada i zwalanie sobie na kark często mruków ,albo dziwnych ludzi .Nie oszukujmy sie ,widze po ludziach jacy sa -Ci z którymi łowie ,a Ci krzykacze i kozacy z forach . Dwa światy -albo magia internetu tylko przed kompem,że tak zmienia ludzi - nie wiem . Po drugie ,nawet jakby wszyscy wedkarze jacy łowią w tym kraju ,oblegali wisłe ,to krzywdy w rybostanie i tak jej nie zrobią .Te kilkanaście ,albo juz może kilkadziesiąt tysięcy sztuk kormoranów nad wisła przez tydzień więcej wytrzebią ryby ,niz wedkarze przez rok.Po drugie miejscowe kłusownictwo i zatruwanie na różnych odcinkach rzeki - gdzie tuszuje sie czesto sprawy - jest prawdziwa bolączka i chorobą .To sa zagrożenia ,a nie wędkarze .Ubzduraliście sobie ,ze wedkarz zabierając 10 płotek sprawia że zbiornik ,czy rzeka upada. Jestem za tym zeby wędkarz cieszył sie i urokiem wedkarstwa i smakiem złowionej ryby jak ma ochotę .To jest i tak margines ,a wywołana od paru lat paranoja no kill ,czy inna głupota ,nakręca maniaków szukających dziury w całym.
Mówisz Dariuszu że to nie ma sensu :( ale mi się smutno zrobiło..w takim razie wszystkich przepraszam i jadę złowić sobie z 10 płotek na obiadek :> pozdrawiam
Piotrze -sens zawsze jest ,nawet jak jest bezsens -czyli w jakimś sensie jest ten bezsens heheh ... Nie smuć sie -jakoś to będzie - do tych płoteczek dorzuć może sandaczyka ,dla urozmaicenia i niejadek zje obiadek heh..
Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, kto zaczął pierwszy się odgrażać, że połamie kikuty i kazał jednemu z userów forum spier...lać, groził, że znajdzie i td. Do tego chyba nadal nie widzisz różnicy pomiędzy kłusownictwem, bo tym jest zabieranie ryby w ilościach przekraczających dozwolone limity od zabierania ich w ilości co prawda zgodnych z regulaminem, ale przeczących zdrowemu rozsądkowi. Z jednym się z Tobą zgodzę, kontroli na Wiśle jest zbyt mało. Sposób kontroli też raczej nie jest najlepszy. Zajechanie busikiem na jedną miejscówkę, tam wysypuje się cały kwiat PSR i zaczyna sprawdzać - stanowisko dalej kto ma co więcej w siacie albo poniżej miary spokojnie zdąży wywalić do wody.
Niedziela - trzy godziny na Bobrku - trafiła się kiepska pogoda, co prawda od czasu do czasu przebijało się słońce, ale było zimno i mocno wiało. Praktycznie bez kontaktu z rybą, na jednej wędce tylko obżarta pinka i to wszystko. Woda wysoka, ale przepływ umiarkowany. Trzeba poczekać na lepszą pogodę.
Powiem Ci - rzeczywiście, mam problem z terminem "kłusownictwo" bo jeżeli w jednym roku ktoś mówi że można zabrać ileś tam ryb a za rok liczba się zmienia to znaczy że to kłusownictwo też można interpretować jak się chce.Ja generalnie mam d...ie kto co łowi i ile bo po to jest PZW żeby sobie interesu pilnować tym bardziej że każdy z nas płaci im za to i to nie mało, nie wspominam już że zasady wędkowania wynikają z jakiegoś mega tajnego klucza.Jednak nie jestem za totalną samowolką,tylko za zdrowymi zasadami które są realnie egzekwowane. Ja zaglądam tylko do swojej siatki i jeśli mam ochotę żeby któraś z ryb skwierczała wieczorem na patelni to na pewno nie będę oglądał się na jakąś tam etykę. Mam jednak poczucie że po początkowych sporach osiągnęliśmy wspólny punkt wyjścia i z tego się cieszę życząc Ci samych dużych ryb nie tylko na Wiśle.
I co Panie Jurku?w tym sezonie może dobrze byłoby trochę tym leszczom odpuścić co?Jak widze nie tylko mnie to przeraża że bierze Pan tyle ryby po czym płacze Pan ze jej nie ma?!Jak ma być jak bierzecie wszystko co do podbieraka wejdzie...mam nadzieje ze odpuści Pan choc 10sztukom takim powyżej 50cm i apeluje do kazdego z Was zróbcie podobnie...nie nalegam żebyście wszystko puszczali bo wiem ze to nie do zrobienia wyczyn ale czasem jak będZiecie mieli w siatce piękne leszcze zastanówcie siw czy wam sa potrzebne...
Czesc.Bylem na kanale w zeszly weekend.Niestety mimo usilnych staran nawet drobnica sie nie skusila.Martwa woda jak narazie.Teraz jestem na Kartonie w Tychach lecz niestety rowniez cisza.
Witam wszystkich.Czy ktoś z was ma doświadczenie w łowieniu sumów na Wiśle?
Jaki sprzet używacie?
Jakie przynęty?
Jaki zestaw? itp itd?
Każda sugestia wynikająca z waszego doświadczenia mnie interesuje.Z góry dzięki za info.
Witam wszystkich.Czy ktoś z was ma doświadczenie w łowieniu sumów na Wiśle?
Jaki sprzet używacie?
Jakie przynęty?
Jaki zestaw? itp itd?
Każda sugestia wynikająca z waszego doświadczenia mnie interesuje.Z góry dzięki za info.
ale nie ograniczajmy tego do wisły bo mnie interesuje odra , a sprzęt ten sam więc słuchamy ?
Ja łowie wedką morską plażową dł. 4,20m cw 180g kołowrotek okuma powerliner , plecionka 0,40 , przypon stalowy 30kg , hak 0,8.
Prynęta tylko duży żywiec. Na rosówki lub wątrobe tylko szkuty biorą .
Zestaw spłamik podwodny.
Część.Jeżeli chodzi o sumy to powiem tak..Pewnego razu na kanale dwory usiadlem z kolegą jedna wędka feederek druga na szczupaka zywiec karaś 12cm.Skubany kilka razy mi zestaw plątał:-(Nadeszła noc 22:30 do namiotu na drzemkę.Nagle o 23:55 budzi mnie sygnalizator.Patrzę żyłka idzie aż milo, myślę sandacz bo szczupły w nocy to mało realne.Zacinam i beton,docinam jeszcze raz siedzi.Moc i siła ryby nieprawdopodobna.Robiła że mną co co chciała.280m żyłki na młynku poszło prawie do zera.Stanął skubaniec więc targam go do siebie.Po 55min walki ryba przy brzegu kolega mówi to sum,chodź pomóc bo sam go nie wyciągnę.Okazało się że bydle ma 170cm i ok 40kg(nie miałem wagi)Każdemu z Was Życzę takiej ryby i takiej walkiZapewne już nigdy takiego potwora nie wytargam.Zapamiętam to do końca życia.Ręce i plecy bolały na następny dzień gorzej jak po siłowni.Mała kotwiczna wolfram do 20kg kołowrotek robinson steel Grey żyłka 0.3 i wędka jaxon cantara 3,6m 3.5lb wygięta w literę U do granic wytrzymalosci.Do dziś nie wiem jak sprzet wytrzymał.Ale wiem jedno...Mimo wielu opinii na temat jaxona(negatywnych)ja będę bronił tej wędki rękami i nogami bo wiernie służy mi już 3 lata i zapewne kupię następna.Sorki że zanudzam ale naprawdę ryba życia.Pozdrawiam
Duży żywiec to znaczy jaki?Z tego co czytałem to zakładają nawet karpie 35cm.Czy to nie jest przesada?
Wędka Surfcastingowa do suma no nie wiem więc się nie wypowiadam ale myślałem o morskiej lub karpiówce co wy na to?
Gdzie na kanale tego suma udało Ci się dopaść?Chodzi mi o dokładniejszą lokalizację.Znam to miejsce dość dobrze.
Suma złowilem w miejscowości Las.Zostawiłem samochód na takich płytach betonowych zszedłem z wału i już.Karp na suma to dla mnie też przesada skoro nawet na Ebro łowią na proteiny.Wędka ok 200-300cw żyłka 0,5mm mocny młynek i tyle wystarczy.Pzdr
Ja sumy wędkuję na wędkę morską 3m cw do 300g plecionka 0,45mm, kolewrotek karpiowy ale gdzie wchodzi 250m tej że plecionki przypon też z plecionki 1mm haki 8/0 a na żywca właśnie co wcześniej pisane karp, karaś lub lin ok. 30-35cm zabawę masz murowaną
Widziałem filmy z Ebro.Tam to mają sumowe eldorado:-)Na kanał się napewno wybiorę na sumy bo w końcu musi się udać.W tamtym roku miałem piękną sztukę ale mi się wypioł przy samym brzegu(na spinning).Teraz nastawiam się na jakiś wyjazd na leszcza.Był już ktoś na Bobrku???
Ty Kur...a cwaniaczku napisałem bez obrazy co o tym myślę w " haj killowicze" i co , zniknęło!!!!!!!!! boli ??? Zgłosiłem naruszenie do redakcji, zobaczymy co odpiszą, będzie to wklejane w każdym wątku pstrągu222 wraz z kompanem luxxxxusem, ' LUDZIE WYTRZEZWIĘCIE!!!!!!!!!!
Ty Kur...a cwaniaczku napisałem bez obrazy co o tym myślę w " haj killowicze" i co , zniknęło!!!!!!!!! boli ??? Zgłosiłem naruszenie do redakcji, zobaczymy co odpiszą, będzie to wklejane w każdym wątku pstrągu222 wraz z kompanem luxxxxusem, ' LUDZIE WYTRZEZWIĘCIE!!!!!!!!!!
luzy nie łowiłem nigdy na takiego dużego żywca.Na szczupaka,sandacza czy bolenia stosowałem płotki lub karasie ale nie jakieś specjalnie wyrośnięte i nigdy nie miałem przyłowu w postaci suma.Więc coś jest w twoim stwierdzeniu z leszczem 30cm.A jak go uzbrajasz?Z tego co wiem to największym błędem jest przebijanie pyska za dwie wargi gdyż ryba nie może poprostu oddychać.
Wysoki stan wody, co jakiś czas upusczają z Zywca, do tego ilości zielska, jakich jeszcze na Wiśle nie widziałem. Parę brań, ale bez efektów. Dużo wody jeszcze w Wiśle upłynie, zanim będzie można spokojnie połowić.
Czesc.Bylismy na kanale w trójkę 3 pełne dni(72 godz)Kompletny brak jakiejkolwiek ryby.Powiem szczerze ze jestem w ciezkim szoku.Nie mam pojecia co sie dzieje.Takie piekne lechy i liny na Dwochach byly a teraz katastrofa.Mam nadzieje ze w lato rybka sie pokaze bo uwielbiam Kanal Dwory ale na chwile obecną rybki brak:-(
Tydzień temu byłem na Jankowicach na nocce, wieczorem brały tylko ukleje, w nocy 2 sumki koło 35cm, leszcz i krąp koło 30 z gruntu, na przepływankę jeno ukleje.
Byłem na Bobrku na początku tego tygodnia. Woda płynęła spokojnie i leciwie. Zielsko nie pływało, z rzadka jakieś kępy patyków ale nie miało to wpływu na komfort łowienia. Od 18 do 23 jedno branie na pęczek białych na feederku, uwiesiło się coś w granicach 40cm ale co, nie wiem bo spieło się po kilkunastu sekundach holu.
Woda na przepływankę idealna, podnęcone pięknie, nawet delikatny zestaw z haczykiem 18 i żyłką 0,08 nie zachęcił ryb do brania.
Wybieram sie po weekendzie na 2 dni to dam znać jak efekty ;)
Na 6 dniówek wiślanym w tym roku ani razu nie byłem zadowolony, no ale sezon jeszcze w pełni, coś się na pewno trafi.
W ubiegły weekend nie udało się znaleźć wolnej miejscówki. Ludzi tyle, że dramat. Namioty, przyczepy kempingowe. Trzeba szukać chyba innych miejscówek.
Bardzo rzadko, ponieważ z Przemszy idzie taka masa zielska, że po 10 minutach masz uwieszone warkocze zielonego syfu na żyłce. Tylko dla wytrwałych i masochistów.
Witam ,ja od tygodnia wędkuję na wiśle w okolicy brzeszcz zakole ,głównie na hak zakładam rosówkę lub pęczek czerwonych robaków ,biorą większośći sumy największy jakiego złowiłem miał 60 cm mniejszych nie zliczę oprucz tego 3 karpie też małe około 35 cm i węgorz 60 cm wszystkie te ryby złowiłem w przeciągu paru dni ,drobnicy bardzo dużo i te sumiki (binladeny) są zmorą ,jestem ciekaw czy są tam większe sumy karpie jeśli są mniejsze to większe też powinny być tylko jak się do nich dobrać.
destroyer77
Wybacz nie zamierzam z Tobą konwersować.
no sorry przecież to temat WISŁA : gdzie bierze na co i kiedy.. a jak już poruszona sprawa czemu tak mało ryb to lepiej milczeć i że jest ok
W tym cały sęk (ilość kontroli)... Nie ma co kozaczyć na forum , tylko trzeba się wykazać w terenie. To co tu uprawiacie to jest dziecinada, plujecie jadem w gościa który i tak ma was w dupiei robi swoje. Skoro któryś z was widział nad wodą że coś jest nie tak, to kto był z nim pogadać??? Kto zareagował w straży rybackiej czy tam policji ???? Czyżby trema...galareta w kolanach??? Bez obrazy...ale tak to właśnie wygląda. Prawie na każdym forum są podobni userzy, mocni w gębie chojracy za klawiaturą, odgrażający się że na żywo to to i tamto,a prawda zawsze wygląda tak samo-jest cienka jak bilet
Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, kto zaczął pierwszy się odgrażać, że połamie kikuty i kazał jednemu z userów forum spier...lać, groził, że znajdzie i td. Do tego chyba nadal nie widzisz różnicy pomiędzy kłusownictwem, bo tym jest zabieranie ryby w ilościach przekraczających dozwolone limity od zabierania ich w ilości co prawda zgodnych z regulaminem, ale przeczących zdrowemu rozsądkowi. Z jednym się z Tobą zgodzę, kontroli na Wiśle jest zbyt mało. Sposób kontroli też raczej nie jest najlepszy. Zajechanie busikiem na jedną miejscówkę, tam wysypuje się cały kwiat PSR i zaczyna sprawdzać - stanowisko dalej kto ma co więcej w siacie albo poniżej miary spokojnie zdąży wywalić do wody.
Niedziela - trzy godziny na Bobrku - trafiła się kiepska pogoda, co prawda od czasu do czasu przebijało się słońce, ale było zimno i mocno wiało. Praktycznie bez kontaktu z rybą, na jednej wędce tylko obżarta pinka i to wszystko. Woda wysoka, ale przepływ umiarkowany. Trzeba poczekać na lepszą pogodę.
gaardian przestałem czytać jak wyjechałeś z tekstem "zapamiętaj na wędkę ryb nie wyłapiesz" czy coś takiego itp. Bronisz mięsiarzy i samemu pewnie masz ciężko rybę wypuścić z tego co piszesz.. Do Jurka nic nie mam bo go nieznam ..niewiem ile ryb ma w lodówce .. zabieranie z wisły ryb jak widać na dobre nie wychodzi ..gdzie niema żadnych zarybień..łowicie niedobitki i okazyjne ryby spływające gdzieś ze zbiorników ..z tego co sie czyta po forach to nadszedł czas posuchy ..ale jak prawie nic do wody niewraca to trudno się dziwić
Piotr, zacznijmy od tego że dobrymi wynikami nad wodą chwali sie na forach co setny wedkarz .Bardzo dobrze ,bo to jest dziecinada i zwalanie sobie na kark często mruków ,albo dziwnych ludzi .Nie oszukujmy sie ,widze po ludziach jacy sa -Ci z którymi łowie ,a Ci krzykacze i kozacy z forach . Dwa światy -albo magia internetu tylko przed kompem,że tak zmienia ludzi - nie wiem . Po drugie ,nawet jakby wszyscy wedkarze jacy łowią w tym kraju ,oblegali wisłe ,to krzywdy w rybostanie i tak jej nie zrobią .Te kilkanaście ,albo juz może kilkadziesiąt tysięcy sztuk kormoranów nad wisła przez tydzień więcej wytrzebią ryby ,niz wedkarze przez rok.Po drugie miejscowe kłusownictwo i zatruwanie na różnych odcinkach rzeki - gdzie tuszuje sie czesto sprawy - jest prawdziwa bolączka i chorobą .To sa zagrożenia ,a nie wędkarze .Ubzduraliście sobie ,ze wedkarz zabierając 10 płotek sprawia że zbiornik ,czy rzeka upada. Jestem za tym zeby wędkarz cieszył sie i urokiem wedkarstwa i smakiem złowionej ryby jak ma ochotę .To jest i tak margines ,a wywołana od paru lat paranoja no kill ,czy inna głupota ,nakręca maniaków szukających dziury w całym.
Mówisz Dariuszu że to nie ma sensu :( ale mi się smutno zrobiło..w takim razie wszystkich przepraszam i jadę złowić sobie z 10 płotek na obiadek :> pozdrawiam
Piotrze -sens zawsze jest ,nawet jak jest bezsens -czyli w jakimś sensie jest ten bezsens heheh ...
Nie smuć sie -jakoś to będzie - do tych płoteczek dorzuć może sandaczyka ,dla urozmaicenia i niejadek zje obiadek heh..
Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, kto zaczął pierwszy się odgrażać, że połamie kikuty i kazał jednemu z userów forum spier...lać, groził, że znajdzie i td. Do tego chyba nadal nie widzisz różnicy pomiędzy kłusownictwem, bo tym jest zabieranie ryby w ilościach przekraczających dozwolone limity od zabierania ich w ilości co prawda zgodnych z regulaminem, ale przeczących zdrowemu rozsądkowi. Z jednym się z Tobą zgodzę, kontroli na Wiśle jest zbyt mało. Sposób kontroli też raczej nie jest najlepszy. Zajechanie busikiem na jedną miejscówkę, tam wysypuje się cały kwiat PSR i zaczyna sprawdzać - stanowisko dalej kto ma co więcej w siacie albo poniżej miary spokojnie zdąży wywalić do wody.
Niedziela - trzy godziny na Bobrku - trafiła się kiepska pogoda, co prawda od czasu do czasu przebijało się słońce, ale było zimno i mocno wiało. Praktycznie bez kontaktu z rybą, na jednej wędce tylko obżarta pinka i to wszystko. Woda wysoka, ale przepływ umiarkowany. Trzeba poczekać na lepszą pogodę.
Powiem Ci - rzeczywiście, mam problem z terminem "kłusownictwo" bo jeżeli w jednym roku ktoś mówi że można zabrać ileś tam ryb a za rok liczba się zmienia to znaczy że to kłusownictwo też można interpretować jak się chce.Ja generalnie mam d...ie kto co łowi i ile bo po to jest PZW żeby sobie interesu pilnować tym bardziej że każdy z nas płaci im za to i to nie mało, nie wspominam już że zasady wędkowania wynikają z jakiegoś mega tajnego klucza.Jednak nie jestem za totalną samowolką,tylko za zdrowymi zasadami które są realnie egzekwowane. Ja zaglądam tylko do swojej siatki i jeśli mam ochotę żeby któraś z ryb skwierczała wieczorem na patelni to na pewno nie będę oglądał się na jakąś tam etykę. Mam jednak poczucie że po początkowych sporach osiągnęliśmy wspólny punkt wyjścia i z tego się cieszę życząc Ci samych dużych ryb nie tylko na Wiśle.
witam bierze co na Wisełce???? byl ktoś??/
I co Panie Jurku?w tym sezonie może dobrze byłoby trochę tym leszczom odpuścić co?Jak widze nie tylko mnie to przeraża że bierze Pan tyle ryby po czym płacze Pan ze jej nie ma?!Jak ma być jak bierzecie wszystko co do podbieraka wejdzie...mam nadzieje ze odpuści Pan choc 10sztukom takim powyżej 50cm i apeluje do kazdego z Was zróbcie podobnie...nie nalegam żebyście wszystko puszczali bo wiem ze to nie do zrobienia wyczyn ale czasem jak będZiecie mieli w siatce piękne leszcze zastanówcie siw czy wam sa potrzebne...
Witam
Był już ktoś na rybkach?
Czesc.Bylem na kanale w zeszly weekend.Niestety mimo usilnych staran nawet drobnica sie nie skusila.Martwa woda jak narazie.Teraz jestem na Kartonie w Tychach lecz niestety rowniez cisza.
Tak na otwarcie oczu i myślenia odnośnie wcześniejszej dyskusji /bez podtekstów/. To tylko jedna śluza....
http://www.pzw.org.pl/opole/wiadomosci/127391/60/setki_ryb_uwiezione_w_remontowanej_sluzie
Witam wszystkich.Czy ktoś z was ma doświadczenie w łowieniu sumów na Wiśle? Jaki sprzet używacie? Jakie przynęty? Jaki zestaw? itp itd? Każda sugestia wynikająca z waszego doświadczenia mnie interesuje.Z góry dzięki za info.
Witam wszystkich.Czy ktoś z was ma doświadczenie w łowieniu sumów na Wiśle? Jaki sprzet używacie? Jakie przynęty? Jaki zestaw? itp itd? Każda sugestia wynikająca z waszego doświadczenia mnie interesuje.Z góry dzięki za info.
ale nie ograniczajmy tego do wisły bo mnie interesuje odra , a sprzęt ten sam więc słuchamy ?
Ja łowie wedką morską plażową dł. 4,20m cw 180g kołowrotek okuma powerliner , plecionka 0,40 , przypon stalowy 30kg , hak 0,8.
Prynęta tylko duży żywiec. Na rosówki lub wątrobe tylko szkuty biorą .
Zestaw spłamik podwodny.
Część.Jeżeli chodzi o sumy to powiem tak..Pewnego razu na kanale dwory usiadlem z kolegą jedna wędka feederek druga na szczupaka zywiec karaś 12cm.Skubany kilka razy mi zestaw plątał:-(Nadeszła noc 22:30 do namiotu na drzemkę.Nagle o 23:55 budzi mnie sygnalizator.Patrzę żyłka idzie aż milo, myślę sandacz bo szczupły w nocy to mało realne.Zacinam i beton,docinam jeszcze raz siedzi.Moc i siła ryby nieprawdopodobna.Robiła że mną co co chciała.280m żyłki na młynku poszło prawie do zera.Stanął skubaniec więc targam go do siebie.Po 55min walki ryba przy brzegu kolega mówi to sum,chodź pomóc bo sam go nie wyciągnę.Okazało się że bydle ma 170cm i ok 40kg(nie miałem wagi)Każdemu z Was Życzę takiej ryby i takiej walkiZapewne już nigdy takiego potwora nie wytargam.Zapamiętam to do końca życia.Ręce i plecy bolały na następny dzień gorzej jak po siłowni.Mała kotwiczna wolfram do 20kg kołowrotek robinson steel Grey żyłka 0.3 i wędka jaxon cantara 3,6m 3.5lb wygięta w literę U do granic wytrzymalosci.Do dziś nie wiem jak sprzet wytrzymał.Ale wiem jedno...Mimo wielu opinii na temat jaxona(negatywnych)ja będę bronił tej wędki rękami i nogami bo wiernie służy mi już 3 lata i zapewne kupię następna.Sorki że zanudzam ale naprawdę ryba życia.Pozdrawiam
Duży żywiec to znaczy jaki?Z tego co czytałem to zakładają nawet karpie 35cm.Czy to nie jest przesada?
Wędka Surfcastingowa do suma no nie wiem więc się nie wypowiadam ale myślałem o morskiej lub karpiówce co wy na to?
Gdzie na kanale tego suma udało Ci się dopaść?Chodzi mi o dokładniejszą lokalizację.Znam to miejsce dość dobrze.
Suma złowilem w miejscowości Las.Zostawiłem samochód na takich płytach betonowych zszedłem z wału i już.Karp na suma to dla mnie też przesada skoro nawet na Ebro łowią na proteiny.Wędka ok 200-300cw żyłka 0,5mm mocny młynek i tyle wystarczy.Pzdr
Ja sumy wędkuję na wędkę morską 3m cw do 300g plecionka 0,45mm, kolewrotek karpiowy ale gdzie wchodzi 250m tej że plecionki przypon też z plecionki 1mm haki 8/0 a na żywca właśnie co wcześniej pisane karp, karaś lub lin ok. 30-35cm zabawę masz murowaną
Widziałem filmy z Ebro.Tam to mają sumowe eldorado:-)Na kanał się napewno wybiorę na sumy bo w końcu musi się udać.W tamtym roku miałem piękną sztukę ale mi się wypioł przy samym brzegu(na spinning).Teraz nastawiam się na jakiś wyjazd na leszcza.Był już ktoś na Bobrku???
Ty Kur...a cwaniaczku napisałem bez obrazy co o tym myślę w " haj killowicze" i co , zniknęło!!!!!!!!! boli ??? Zgłosiłem naruszenie do redakcji, zobaczymy co odpiszą, będzie to wklejane w każdym wątku pstrągu222 wraz z kompanem luxxxxusem, ' LUDZIE WYTRZEZWIĘCIE!!!!!!!!!!
wiadomość priv do pstrąg 222
Ty Kur...a cwaniaczku napisałem bez obrazy co o tym myślę w " haj killowicze" i co , zniknęło!!!!!!!!! boli ??? Zgłosiłem naruszenie do redakcji, zobaczymy co odpiszą, będzie to wklejane w każdym wątku pstrągu222 wraz z kompanem luxxxxusem, ' LUDZIE WYTRZEZWIĘCIE!!!!!!!!!!
wiadomość priv do pstrąg 222
Kolego Sullas dla mnie duży żywiec to leszczyk 30 cm.
luzy nie łowiłem nigdy na takiego dużego żywca.Na szczupaka,sandacza czy bolenia stosowałem płotki lub karasie ale nie jakieś specjalnie wyrośnięte i nigdy nie miałem przyłowu w postaci suma.Więc coś jest w twoim stwierdzeniu z leszczem 30cm.A jak go uzbrajasz?Z tego co wiem to największym błędem jest przebijanie pyska za dwie wargi gdyż ryba nie może poprostu oddychać.
Ja uzbrajam w postaci takiej iż za grzbiet hak podwójny 8/0, a ogon kotwica 6/0 więc jak weźmie nie ma szans spięcia
A jeżeli chcecie połapać piękne sztuki trzeba przyjechać do Katowic
Kolego Patryk200 REGULAMIN się kłania nie wolno tak zbroić!!! A ja zbroję tak że przeprowadzam hak przez pysk aby wyszedł nosem.
Od 1-go lipca, jeżeli ktoś jest zaintereswany to pisać. Emocje gwarantowane!!!
Był ktoś na rybkach?Jakieś efekty?
Wysoki stan wody, co jakiś czas upusczają z Zywca, do tego ilości zielska, jakich jeszcze na Wiśle nie widziałem. Parę brań, ale bez efektów. Dużo wody jeszcze w Wiśle upłynie, zanim będzie można spokojnie połowić.
Czesc.Bylismy na kanale w trójkę 3 pełne dni(72 godz)Kompletny brak jakiejkolwiek ryby.Powiem szczerze ze jestem w ciezkim szoku.Nie mam pojecia co sie dzieje.Takie piekne lechy i liny na Dwochach byly a teraz katastrofa.Mam nadzieje ze w lato rybka sie pokaze bo uwielbiam Kanal Dwory ale na chwile obecną rybki brak:-(
Jak na Wiśle?
Na Kanale Dwory ryba zaczyna ładnie współpracować:-)
Tydzień temu byłem na Jankowicach na nocce, wieczorem brały tylko ukleje, w nocy 2 sumki koło 35cm, leszcz i krąp koło 30 z gruntu, na przepływankę jeno ukleje.
A na bobrku bywa ktoś z was już?dzieje się już coś czy lipa nadal
Czesc.Bylem 2 razy.Raz na Bobrku woda tak zapier....ze ciezarki 150gr sciagalo.Ryby brak.Drugi raz 1 km dalej,24godz siedzialem i 0 kontaktu z rybą:-(
witam byl ktos na bobrku jaki stan wody chodzi o ucjag i czy zielsko plywa tonami :))) ????
Byłem na Bobrku na początku tego tygodnia. Woda płynęła spokojnie i leciwie. Zielsko nie pływało, z rzadka jakieś kępy patyków ale nie miało to wpływu na komfort łowienia. Od 18 do 23 jedno branie na pęczek białych na feederku, uwiesiło się coś w granicach 40cm ale co, nie wiem bo spieło się po kilkunastu sekundach holu.
Woda na przepływankę idealna, podnęcone pięknie, nawet delikatny zestaw z haczykiem 18 i żyłką 0,08 nie zachęcił ryb do brania.
Wybieram sie po weekendzie na 2 dni to dam znać jak efekty ;)
Na 6 dniówek wiślanym w tym roku ani razu nie byłem zadowolony, no ale sezon jeszcze w pełni, coś się na pewno trafi.
dzieki za odp 2tyg temu kolega byl na 4 wedki 1leszcz 66 i wszystko to napisz jak wrocisz co tam polapales :))))
kolega był tydzien teu i połapał tzn kilka leszczy przez noc do9rano chyba 6sztuk od 50-67
W ubiegły weekend nie udało się znaleźć wolnej miejscówki. Ludzi tyle, że dramat. Namioty, przyczepy kempingowe. Trzeba szukać chyba innych miejscówek.
koledzy lowicie miedzy mostami gdzies na bobrku ?
Bardzo rzadko, ponieważ z Przemszy idzie taka masa zielska, że po 10 minutach masz uwieszone warkocze zielonego syfu na żyłce. Tylko dla wytrwałych i masochistów.
Ma Ktoś jakie info co tam w okolicach Bobrka ? jak z woda, jak z rybą? Pozdrawiam
Witam ,ja od tygodnia wędkuję na wiśle w okolicy brzeszcz zakole ,głównie na hak zakładam rosówkę lub pęczek czerwonych robaków ,biorą większośći sumy największy jakiego złowiłem miał 60 cm mniejszych nie zliczę oprucz tego 3 karpie też małe około 35 cm i węgorz 60 cm wszystkie te ryby złowiłem w przeciągu paru dni ,drobnicy bardzo dużo i te sumiki (binladeny) są zmorą ,jestem ciekaw czy są tam większe sumy karpie jeśli są mniejsze to większe też powinny być tylko jak się do nich dobrać.
15.08.2016 24h w Bobrku,23.08.2016 24h w Gromcu i nic,ani skubnięcia na 4 wędkach i u innych wędkujących w zasięgu wzroku.
SIEMKA koledzy jak tam bobrku lowi cie cos . Powiedz cie czy ryba z bobrku jest jadalna ja zlowilem leszcze i smierdzial jakim syfem
SIEMKA koledzy jak tam bobrku lowi cie cos . Powiedz cie czy ryba z bobrku jest jadalna ja zlowilem leszcze i smierdzial jakim syfem
Jadłem -żyje
I czkawka mo jak pierun :))
Witam wszystkich jak na wisle na bobrku bierze cos moze ktos pod powiedziec jak daleko wykonywac rzuty z grunty
1 . koledzy jakie uzywacie przepony
2. . cz ysprawdzaja wam sie dluzsze czy krótkie prosze o opinie
Do tego sam musisz dojśc raz tak,raz tak a rzuty zza siebie do przodu na środek:)