Panie Jurku, o
idiotycznym obowiązku rejestracji pobytu nad wodą pisałem i w 2009 i w
2010. Nawet wtedy, gdy obowiązek nie był jeszcze narzucony ustawowo, a wynikał jedynie z podjętej uchwały okręgu, postulowaliśmy zniesienie tego zapisu. Wiesz co nam odpowiedziano ? - obowiązek rejestracji pobytu nad wodą służy po to, aby skierować zarybienia w te miejsca, gdzie więcej wędkarzy wędkuje ...:)
Widziałeś kiedyś większy idiotyzm ? To oznacza, że jeśli (teoretycznie
oczywiście) wszyscy wędarze zaczną wpisywać w rejestrach, że wędkują w
miejskiej fontannie, to PZW zacznie tam zarybiać ! :))
wędarze zaczną wpisywać w rejestrach, że wędkują w
miejskiej fontannie, to PZW zacznie tam zarybiać ! :))
A zna Pan Statut PZW i przepisy RAPR oraz innych Ustaw dotyczących wędkarzy ( taki działacz powinien znać i dawać przykład innym wędkarzom i ich edukować ) , a wędkarze nie muszą łowić w miejskiej fontannie , bo to nie są wody PZW , a rejestry działały już od 2005 roku i rozumiem odpowiedź z Okręgu , ale trzeba było pisać do Prezesa Głównego PZW , lub chociaż zadawać pytania online do Rzecznika Prasowego Antoniego Kustusza na forum strony PZW
Panie strażnikuPitbul ( Tomek Kozar ) , ciekawy jestem , co odpowie Komendant Wojewódzki PSR , że akceptuje karanego strażnika SSR , a może nie wie o tym , więc Mu wysłałem te linki.
Weszliście na ten portal nie pisząc do jakiego Koła jest Wasza przynależność , ( lecz ja wiem ) Tylko po to , żeby zemścić się i ośmieszać strażnika , który ujawnił wykroczenie wędkarskie , nic więcej
Panie strażnikuPitbul ( Tomek Kozar ) , ciekawy jestem , co odpowie Komendant Wojewódzki PSR , że akceptuje karanego strażnika SSR , a może nie wie o tym , więc Mu wysłałem te linki.
Weszliście na ten portal nie pisząc do jakiego Koła jest Wasza przynależność , ( lecz ja wiem ) Tylko po to , żeby zemścić się i ośmieszać strażnika , który ujawnił wykroczenie wędkarskie , nic więcej
Jurku dokładnie tak jak piszesz , nie wiem jakie są u wszystkich zasady naboru do SSR- lecz osoby karane w przeszłości za wykroczenia wędkarskie nie zostają strażnikami , bo jak taki sam mandat dostał za połów przy spiętrzeniu wody a teraz jako Strażnik SSR innych będzie za to samo ścigał i nie ma tu tłumaczenia, że zdarzyło mi się...bez sensu...
Zapytam więc .Czy
Pana zdaniem w przypadku braku wpisu w rejestrze u wędkarza
posiadającego uprawnienia przy sobie, lub nieposiadanie wpisu w
rejestrze w związku z nieposiadaniem PRZY SOBIE rejestru i pozostałych
wspomnianych dokumentów "wędkarskich" - karanie karą dodatkowa w postaci
podania danych osobowych do wiadomości publicznej - jest Pana zdaniem
adekwatne do udowodnionego sądownie zachowania i czynu ? Nie ja o tym decyduję , tylko Sądy Powszechne poprzez wydane wyroki ( dobra rada , proszę kupić te Wiadomości Wędkarskie i je przeczytać ), wtedy będzie obiektywnie .
Panie @jurek. Proszę napisać, tak, nie lub że nie ma Pan zdania w temacie a nie informować o czym Pan decyduje a o czym nie - czyli zasłaniać się kolejnymi wykrętami. Pozostałe posty Pana Kolegów (do poruszanych tematów i zaczepek odnosiłem się na tym forum wielokrotnie) pozostawiam do oceny użytkowników forum a szczególnie administracji. Co do Pańskiego zapytania skierowanego do Komendanta SSR Jelenia Góra to liczę, że szybko otrzyma Pan odpowiedź. Co do zemsty i ośmieszania ( wysłano: 2012/01/08 12:34): "Weszliście na ten portal nie pisząc do jakiego Koła jest Wasza przynależność , ( lecz ja wiem ) Tylko po to , żeby zemścić się i ośmieszać strażnika , który ujawnił wykroczenie wędkarskie , nic więcej " Zaprawdę powiadam Ci - mściwy nie jestem a w kwestii ośmieszania przeceniasz mnie - wspomniany załatwia to sam swoimi wypowiedziami. To jak będzie z moim pytaniem ? Może jednak wrócimy do tematu tego wątku?T.
Nie rozumiem dlaczego ta sprawa wywołuje tyle emocji.Prawa należy przestrzegać,obojętnie jakie ono jest.Czasy,kiedy można było wywinąć się przysłowiowym sianem już są przeszłością.
Gdy przeczytałem jaką to straszliwą zbrodnie popełnił wędkarz nie wpisując rozpoczęcia wędkowania na łowisku. Do tych wszystkich mądrali.Czy nigdy nie zapomnieliście prawa jazdy tylko tak z ręką na sercu. Proponuję utratę prawa jazdy, mandat taki jak za jazdę po pijaku i oczywiście utratę samochodu.A swoją drogą czemu danych tych bezmózgowców jadących na bani nie publikują tylko jakiegoś wędkującego chłopaka.Jak widać nawet z najlepszego przepisu wprowadzonego w najlepszej intencji można zrobić karykaturę.Podobnie jak ze sławnym już karpiem.Teraz wiecie dlaczego Polskę nazywają papugą europy.
Ja też tego nie rozumiem. Nie nam rozstrzygać, czy te przewinienia zasługują na taką, czy łagodniejszą karę. Jest prawo, oni o nim wiedzieli, są dorośli, więc jak złamali to prawo, to beknęli i tyle. A ten artykuł powinien być czytany przez wszystkich nas ku przestrodze i należy go traktować prewencyjnie dla samych siebie, a nie biadolić czy za ostro, czy nie. Nawarzyli se piwa, to je musieli wypić. Sorry Gregory, życie to nie je bajka.
Gdy przeczytałem jaką to straszliwą zbrodnie popełnił wędkarz nie wpisując rozpoczęcia wędkowania na łowisku. Do tych wszystkich mądrali.Czy nigdy nie zapomnieliście prawa jazdy tylko tak z ręką na sercu. Proponuję utratę prawa jazdy, mandat taki jak za jazdę po pijaku i oczywiście utratę samochodu.A swoją drogą czemu danych tych bezmózgowców jadących na bani nie publikują tylko jakiegoś wędkującego chłopaka.Jak widać nawet z najlepszego przepisu wprowadzonego w najlepszej intencji można zrobić karykaturę.Podobnie jak ze sławnym już karpiem.Teraz wiecie dlaczego Polskę nazywają papugą europy.
Przeglądnij kolego gazety, bo bardzo często są ogłaszane wyroki z podanymi danymi osób skazanych za przeróżne przestępstwa. Jak ktoś jest roztrzepany, to zapomina, a jak zapomina czegoś ważnego, to się to potem odbija konsekwencjami w różnych postaciach. Zapomniałeś do szkoły zeszytu czy zadania, to dostawałeś pałę. Zapomniałeś do sklepu kasy, to dymałeś po nią z powrotem do domu, zapomnisz do auta gaśnicy czy apteczki, to masz sztrafa itd , itd, itd, proste. ZA bezmyślność i zapominalstwo się w życiu buli.
Jerzy, po prostu nie zrozumiałeś mojego żartu z fontanną :) Ale niech będzie. Jak uprzejmie zauważył tutaj jeden z kolegów my zmądrzeliśmy i nie wdajemy się w pyskówki w takich sytuacjach. Szkoda, że zmądrzenie nie miało zasięgu również na drugą stronę barykady ..;)
Jerzy, po prostu nie zrozumiałeś mojego żartu z fontanną :) Ale niech będzie. Jak uprzejmie zauważył tutaj jeden z kolegów my zmądrzeliśmy i nie wdajemy się w pyskówki w takich sytuacjach. Szkoda, że zmądrzenie nie miało zasięgu również na drugą stronę barykady ..;)
oj miało Ty nie dymisz, spigot nie dymi tylko @pitbula to nie objęło...ale skoro lubi...
Gdy przeczytałem jaką to straszliwą zbrodnie popełnił wędkarz nie wpisując rozpoczęcia wędkowania na łowisku. Do tych wszystkich mądrali.Czy nigdy nie zapomnieliście prawa jazdy tylko tak z ręką na sercu. Proponuję utratę prawa jazdy, mandat taki jak za jazdę po pijaku i oczywiście utratę samochodu.A swoją drogą czemu danych tych bezmózgowców jadących na bani nie publikują tylko jakiegoś wędkującego chłopaka.Jak widać nawet z najlepszego przepisu wprowadzonego w najlepszej intencji można zrobić karykaturę.Podobnie jak ze sławnym już karpiem.Teraz wiecie dlaczego Polskę nazywają papugą europy.
Przeglądnij kolego gazety, bo bardzo często są ogłaszane wyroki z podanymi danymi osób skazanych za przeróżne przestępstwa. Jak ktoś jest roztrzepany, to zapomina, a jak zapomina czegoś ważnego, to się to potem odbija konsekwencjami w różnych postaciach. Zapomniałeś do szkoły zeszytu czy zadania, to dostawałeś pałę. Zapomniałeś do sklepu kasy, to dymałeś po nią z powrotem do domu, zapomnisz do auta gaśnicy czy apteczki, to masz sztrafa itd , itd, itd, proste. ZA bezmyślność i zapominalstwo się w życiu buli.
Dobrze napisałeś - za przestępstwa - ale nie za wykroczenia, a jak podaje prawnik w WW: Przepisy art. 27a ust. 1 i art. 27b ust. 1 ustawy o rybactwie śródlądowym zawierają szeroki katalog tzw. wykroczeń wędkarskich, do których należą m.in.:
- brak przy sobie karty wędkarskiej w trakcie dokonywania amatorskiego połowu ryb;
- brak zezwolenia lub niestosowanie się do warunków zezwolenia;
- nieprowadzenie rejestru amatorskiego połowu ryb, jeśli zezwolenie obliguje do takiego prowadzenia;
czyli wyroki były za wykroczenia, a nie przestępstwa. Nie chciał przyjąć mandatu, OK. wniosek do sądu grodzkiego, ale nadal jest to tylko wykroczenie.
Przypomina mi to czasy głębokiej komuny kiedy za byle co, jedynie słuszna partia, delikwenta opisywała w gablotach umieszczonych na mieście.
Ciekawe kto złożył taki wniosek o umieszczenie takiej informacji w prasie wędkarskiej i na jakiej podstawie.
Przeglądnij kolego gazety, bo bardzo często są ogłaszane wyroki z podanymi danymi osób skazanych za przeróżne przestępstwa. Jak ktoś jest roztrzepany, to zapomina, a jak zapomina czegoś ważnego, to się to potem odbija konsekwencjami w różnych postaciach. Zapomniałeś do szkoły zeszytu czy zadania, to dostawałeś pałę. Zapomniałeś do sklepu kasy, to dymałeś po nią z powrotem do domu, zapomnisz do auta gaśnicy czy apteczki, to masz sztrafa itd , itd, itd, proste. ZA bezmyślność i zapominalstwo się w życiu buli.
Mastiff o to chodzi, że z "pałą" się zgadzam. Natomiast uważam, że wyrzucenie ze szkoły za brak zadania to kara nieadekwatna do wykroczenia podobnie jak "podanie danych...." za brak wpisu lub "zapomnienie dokumentów. Takie jest przełożenie. Jak wspomniałem - to moja osobista ocena. O tym właśnie była rozmowa. Dzięki za powrót do tematu.T.
Jurek to nie jest wykroczenie, to jest już przestępstwo i powinno być napiętnowane, i ja tego nie porównałbym do braku wpisu czy zapomnienia zabrania dokumentów.
ktoś tu kiedyś pytał o podstawie prawnej i legalności zamieszczania wyroków sądowych w internecie- jest taka możliwość ponieważ wyroki są jawne i jeżeli nie są utajnione można je swobodnie wystawiać na widok publiczny - ostatnio trafiłem czytając pewne wydanie prawne wyrok Sądu Najwyższego mówiący o możliwości zamieszczania takich wyroków (dla zainteresowanych prześlę skan)...
Darek , ale co My mamy dyskutować na temat wyroków sądowych , a może przed Sądem tez obrażał ?
w pełni zgadzam się z komentarzem z
2012/01/08 19:46" :)) " T. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Post z 2012/01/08 19:46 został edytowany, dlatego też edytuję swój dodając : Dotychczasowa rozmowa dotyczyła zawartego w wyroku orzeczenia o podaniu danych osobowych do publicznej wiadomości a nie zamieszczania wyroków sądowych w internecie. Zamieszczając wyrok (nie zawierający orzeczenia o podaniu danych do publicznej wiadomości), dane należy ukryć. Tak na marginesie. Edycja postu nie powinna zmieniać jego treści a służyć ewentualnej korekcie błędów lub jego rozwinięciu. W innym przypadku może nastąpić to z czym mamy tu do czynienia - odniosłem się do czegoś co w całości zacytowałem i co w całości zniknęło ( " :)) ")
Darek , ale co My mamy dyskutować na temat wyroków sądowych , a może przed Sądem tez obrażał ?
Jurek, zgadza się, tyle tylko że ja nadal uważam że zabranie karty oraz podanie wyroku do publicznej wiadomości za brak wpisu czy zapomnienie zezwolenia jest dużo za dużą karą. To tak jakby policja za to że kierowca nie ma zapiętych pasów zabiera prawo jazdy, a za to że zapomniał go ze sobą zabiera dodatkowo samochód.
Witam Przepisy związane z rejestracją po wejściu na łowisko uważam za przejaw ostatniego debilizmu. Odnotowywanie ryb jak najbardziej, ale samo wejście na łowisko...czemu to ma służyć. Inna sprawa że w naszym kole przy opłacaniu karty na kolejny sezon oddaje się rejestry, które wrzucane są w artystycznym nieładzie do pudła na ziemi i tak zapewne kończy się ich los. Zresztą patrzyć na poczynania zarybieniowe okręgu można wywnioskować że rejestry idą swoją drogą a polityka drugą. Tyle razy wnioskowaliśmy żeby ryby wpuszczać w okresach ochronnych lub zakazać połowu po wpuszczeniu w danym miejscu. Jakby grochem o ścianę. Biurokrację i papierologię tylko zwiększają a żeby pomyśleć logicznie to już brak chętnych. pzw idzie ku przepaści. I dobrze!!!
Kolego glaubi,gdyby kolega choć raz poszedł na walne zebranie to otrzymałby informacje na interesujące go tematy i na forum publicznym nie opowiadałby bzdur choćby takich jak zamknięcie łowiska po zarybieniu czy zarybianiu w okresie ochronnym przypadającym w okresie tarła,tuz przed nim i po?Skąd wziąć wtedy narybek? Przecież jeszcze go nie ma. Każdy,kto chce być członkiem jakiejkolwiek organizacji,partii politycznej,pracownikiem czy nawet przedsiębiorcą musi przestrzegać prawa,regulaminów i obowiązujących ustaleń.Jeżeli komuś to nie odpowiada nie musi nigdzie należeć. Nie wiem jak w innych okręgach,ale w okręgach dolnośląskich jest instrukcja która mówi wyrażnie....z chwilą rozpoczęcia wędkowania,wędkarz jest zobowiązany wpisać w rejestrze datę połowu i numer łowiska.Jest też podana instrukcja jak prowadzić rejestr z podaniem przykładów.Otrzymując pozwolenie należy je przeczytać dla swojego dobra/jak ktoś nie potrafi,niech poprosi dzieci,one potrafią czytać/ A potem podczas kontroli konsternacja ,bo ja nie wiedziałem!Tylko niewiedza nie zwalnia z przestrzegania prawa i może drogo kosztować.
Kolego glaubi,gdyby kolega choć raz poszedł na walne zebranie to otrzymałby informacje na interesujące go tematy i na forum publicznym nie opowiadałby bzdur choćby takich jak zamknięcie łowiska po zarybieniu czy zarybianiu w okresie ochronnym przypadającym w okresie tarła,tuz przed nim i po?Skąd wziąć wtedy narybek? Przecież jeszcze go nie ma. Każdy,kto chce być członkiem jakiejkolwiek organizacji,partii politycznej,pracownikiem czy nawet przedsiębiorcą musi przestrzegać prawa,regulaminów i obowiązujących ustaleń.Jeżeli komuś to nie odpowiada nie musi nigdzie należeć. Nie wiem jak w innych okręgach,ale w okręgach dolnośląskich jest instrukcja która mówi wyrażnie....z chwilą rozpoczęcia wędkowania,wędkarz jest zobowiązany wpisać w rejestrze datę połowu i numer łowiska.Jest też podana instrukcja jak prowadzić rejestr z podaniem przykładów.Otrzymując pozwolenie należy je przeczytać dla swojego dobra/jak ktoś nie potrafi,niech poprosi dzieci,one potrafią czytać/ A potem podczas kontroli konsternacja ,bo ja nie wiedziałem!Tylko niewiedza nie zwalnia z przestrzegania prawa i może drogo kosztować.
CześćSytuacja teoretyczna:Jedziemy sobie autkiem a tu znak "teren zabudowany " - myślisz sobie co za debil to tu postawił jak do najbliższego domu minimum 50m. Dalej suniesz powiedzmy te 70 na godzinę. A tu niespodzianka: panowie z radarem ! Na nic tłumaczenie... przepis jest przepis - nie masz wyjścia i przyjmujesz ten mandat 200zł i powiedzmy cztery punkty. Za tydzień to samo, potem znowu i tak aż punkty zmuszą Policjantów do zatrzymania prawa jazdy. Ile to będzie razy ? A chyba pięć. Płacisz za kurs ekstra stawkę - zdajesz egzamin i dalej jeździsz.Idziesz na ryby. Zapominasz wpisać dane do rejestru a tu przykra niespodzianka: Pech - SSR plus PSR :-) No i się zaczyna. Ktoś zapomina, że to tylko wykroczenie. ( Dobrze napisałeś - za przestępstwa - ale nie za wykroczenia, a jak podaje prawnik w WW: Przepisy art. 27a ust. 1 i art. 27b ust. 1 ustawy o rybactwie śródlądowym zawierają szeroki katalog tzw. wykroczeń wędkarskich, do których należą m.in.:
- brak przy sobie karty wędkarskiej w trakcie dokonywania amatorskiego połowu ryb;
- brak zezwolenia lub niestosowanie się do warunków zezwolenia;
- nieprowadzenie rejestru amatorskiego połowu ryb, jeśli zezwolenie obliguje do takiego prowadzenia;" Spisują dane i traktują Cię jak bandziora !! Trafiasz do sądu, który odbiera Ci DOŻYWOTNIO możliwość wędkowania. Mało tego - Twoje dane na Twój koszt oraz za co są umieszczone w ogólnopolskim periodyku. Zrobili z Ciebie BANDZIORA ponoć w świetle prawa. ŻAŁOSNE ...Kierowcy po zdaniu egzaminu oddadzą dokumenty a wędkarzowi nigdy...Kto stwarza większe zagrożenie ja pytam? Jak mamy mieć takie prawo to ja chromolę to całe PZW ! A JAKA KARA W TAKIM RAZIE SPOTKA WĘDKARZA ZA NIEWYMIAROWĄ RYBĘ ? Pozostaje tylko chyba krzesło elektryczne...Z całym szacunkiem Maciek, Jerzy i Mirek - potraktujcie ten wpis jako pytanie retoryczne.Ja lubię pogadać o sprzęcie, doradzić lub podpowiedzieć ale jak czytam o takich wyrokach to po prostu odechciewa mi się czegokolwiek, ponieważ jest to na wskroś nie wychowawcze. Janusz JKarp
Trzeba wiedzieć jeszcze jedno...sprawa trafia do sądu jeśli ukarany odmówi przyjęcia mandatu.Chyba,że to jest typowe kłusownictwo.Takie są procedury.Przypadki które wzbudziły tyle kontrowersji musiały mieć finał w sądzie z powodu odmowy przyjęcia mandatu tylko że dziennikarze tego nie napisali bo nie byłoby to sensacją.
Dyskutujemy nad wyrokiem niezawisłego Sądu. Nie wiemy jakimi przesłankami kierował się Sąd orzekając podanie danych sprawcy wykroczenia do publicznej wiadomości. Najczęściej Sąd korzysta z tej możliwości, gdy na danym terenie pojawia się nagminność czynu, czyn nosi znamiona szczególnej szkodliwości społecznej i wiele, wiele innych. Drodzy Panowie strażnicy zgadzam się jednak z userami twierdzącymi, iż taki wyrok jest zbyt surowy w kontekście popełnionego wykroczenia. Osobiście nie dopatruję się akurat w tym przypadku znamion szczególnej szkodliwości czynu. Znane mi są wyroki Sądu za wykroczenia z Naszej ustawy, gdzie sprawca w kontekście opisywanego wyroku za swój czyn powinien otrzymać przysłowiowe "dożywocie" a kończyło się na grzywnie mniejszej niż ustanowiona w taryfikatorze. Zawsze kieruję się przysłowiem " Niezbadane są wyroki Sądu i humor orzekającego". Wyroki nie są bardziej surowe i ta jaskółka nie czyni wiosny.
Jureczku niestety w prawie polskim Sądy nie biorą pod uwagę precedensów, nie w sprawach o przestępstwa lub wykroczenia. Czasami w sprawach cywilnych ma to miejsce, ale nie stanowi wykładni dla orzekającego.
Kolego krapiotr69....Art 27a ustawy o rybactwie śródlądowym ust.3 mówi...w razie ukarania za wykroczenia określone w ust.1,sąd orzeka o podaniu orzeczenia do publicznej wiadomości,na koszt ukaranego....nie może orzec,tylko orzeka.Ustawa nakłada na sąd taki obowiązek.O innych karach obligatoryjnie nakładanych niech Kolega sobie poczyta w ww ustawie.
Biedny chłopaku z Krakowa zachciało Ci się spokoju i relaksu nad wodą i nie wypełniłeś papierka. Gdybyś jak niektórzy Twoi rówieśnicy wziął beyzbola i rozpieprzył parę przystanków tramwajowych ( lub autobusowych ) nikt by Cię nie zatrzymał ( stosowne służby by się bały ) A gdy by nawet został byś potraktowany jako zwyczajny wandal i chuligan i nikt nie zadał by sobie trudu by Twoje nazwisko w prasie publikować Z poważaniem Julian
Masz rację, ale to są tylko życzenia, które nigdy się nie spełnią. W innym temacie właśnie wałkuje się sprawę wysokości grzywien, uprawnień SSR do nakładania grzywien. Znowu wiele mówi się o podniesieniu wysokości grzywien za wykroczenia drogowe ( taryfikator będący rozporządzeniem ). Jeden z kolegów słusznie zauważył, że istnieje różnica pomiędzy zbożnym życzeniem autora taryfikatora a wymiarem kary stosowanym przez sąd. Przykładem tego było 200 PLN proponowane przez PSR i zasądzenie 50 PLN przez sąd po odmowie przyjęcia . Sąd najczęściej nie bierze pod uwagę wysokości grzywny proponowanej w drodze mandatu karnego przy orzekaniu o winie. Bywa tak, że policjant, czy strażnik proponuje 300 PLN, sąd daje 150 PLN. Ludzie o tym wiedzą jakie jest orzecznictwo na ich terenie i odmawiają przyjęcia mandatu. Są wyjątki,że klient dziwi się, że otrzymał dwa razy tyle co proponował mu np policjant, ale to na moim terenie wyjątek. Powinno być to prosto i jasno wyartykułowane. Mandat to ugoda, jeżeli decydujesz się na rozprawę przed sądem i przegrasz to ponosisz odpowiednie koszta,oczywiście o wiele większe od proponowanego mandatu.
Masz rację, ale to są tylko życzenia, które nigdy się nie spełnią. W innym temacie właśnie wałkuje się sprawę wysokości grzywien, uprawnień SSR do nakładania grzywien. Znowu wiele mówi się o podniesieniu wysokości grzywien za wykroczenia drogowe ( taryfikator będący rozporządzeniem ). Jeden z kolegów słusznie zauważył, że istnieje różnica pomiędzy zbożnym życzeniem autora taryfikatora a wymiarem kary stosowanym przez sąd. Przykładem tego było 200 PLN proponowane przez PSR i zasądzenie 50 PLN przez sąd po odmowie przyjęcia . Sąd najczęściej nie bierze pod uwagę wysokości grzywny proponowanej w drodze mandatu karnego przy orzekaniu o winie. Bywa tak, że policjant, czy strażnik proponuje 300 PLN, sąd daje 150 PLN. Ludzie o tym wiedzą jakie jest orzecznictwo na ich terenie i odmawiają przyjęcia mandatu. Są wyjątki,że klient dziwi się, że otrzymał dwa razy tyle co proponował mu np policjant, ale to na moim terenie wyjątek. Powinno być to prosto i jasno wyartykułowane. Mandat to ugoda, jeżeli decydujesz się na rozprawę przed sądem i przegrasz to ponosisz odpowiednie koszta,oczywiście o wiele większe od proponowanego mandatu.
Masz rację, ale to są tylko życzenia, które nigdy się nie spełnią. W innym temacie właśnie wałkuje się sprawę wysokości grzywien, uprawnień SSR do nakładania grzywien. Znowu wiele mówi się o podniesieniu wysokości grzywien za wykroczenia drogowe ( taryfikator będący rozporządzeniem ). Jeden z kolegów słusznie zauważył, że istnieje różnica pomiędzy zbożnym życzeniem autora taryfikatora a wymiarem kary stosowanym przez sąd. Przykładem tego było 200 PLN proponowane przez PSR i zasądzenie 50 PLN przez sąd po odmowie przyjęcia . Sąd najczęściej nie bierze pod uwagę wysokości grzywny proponowanej w drodze mandatu karnego przy orzekaniu o winie. Bywa tak, że policjant, czy strażnik proponuje 300 PLN, sąd daje 150 PLN. Ludzie o tym wiedzą jakie jest orzecznictwo na ich terenie i odmawiają przyjęcia mandatu. Są wyjątki,że klient dziwi się, że otrzymał dwa razy tyle co proponował mu np policjant, ale to na moim terenie wyjątek. Powinno być to prosto i jasno wyartykułowane. Mandat to ugoda, jeżeli decydujesz się na rozprawę przed sądem i przegrasz to ponosisz odpowiednie koszta,oczywiście o wiele większe od proponowanego mandatu.
Hej. Dokładnie tak jest. Sąd ma w zasadzie weryfikować zasadność zaproponowanego mandatu, nie tylko pod względem samego faktu popełnienia wykroczenia ale też pod względem adekwatności kary do czynu i okoliczności. Troszkę bez sensu był by brak możliwości zmiany wysokości mandatu bez względu na okoliczności i zastosowanie jedynie zero jedynkowej metody: winny - niewinny i przypisanie z góry ustalonej kary. Sąd ma więcej możliwości wymierzenia bardziej sprawiedliwej kary. Sąd wymierzając grzywnę uwzględnia między innymi sytuację finansową sprawcy, możliwości zarobkowe, okoliczności popełnienia czynu itp; inaczej więc może potraktować np. wykroczenie drogowe ojca żywiciela 10 dzieci a inaczej 20 latka w mercedesie należącym do ojca, dla pierwszego kara 200 zł może być bardziej dotkliwa niż dla drugiego 2000 zł. Dlatego dobrze że sądy mają możliwość całkowitej weryfikacji spraw, okoliczności i kar, choć na pewno są sędziowie którzy z tego narzędzia będą korzystać nie najlepiej - jak pisałeś "niezbadane są wyroki sądu i humor orzekającego" :)
jarekk
Panie Jurku, o idiotycznym obowiązku rejestracji pobytu nad wodą pisałem i w 2009 i w 2010. Nawet wtedy, gdy obowiązek nie był jeszcze narzucony ustawowo, a wynikał jedynie z podjętej uchwały okręgu, postulowaliśmy zniesienie tego zapisu. Wiesz co nam odpowiedziano ? - obowiązek rejestracji pobytu nad wodą służy po to, aby skierować zarybienia w te miejsca, gdzie więcej wędkarzy wędkuje ...:) Widziałeś kiedyś większy idiotyzm ? To oznacza, że jeśli (teoretycznie oczywiście) wszyscy wędarze zaczną wpisywać w rejestrach, że wędkują w miejskiej fontannie, to PZW zacznie tam zarybiać ! :))
...............................................................................................................................
Panie vice-prezesie Koła , cytat poniżej :
wędarze zaczną wpisywać w rejestrach, że wędkują w miejskiej fontannie, to PZW zacznie tam zarybiać ! :))A zna Pan Statut PZW i przepisy RAPR oraz innych Ustaw dotyczących wędkarzy ( taki działacz powinien znać i dawać przykład innym wędkarzom i ich edukować ) , a wędkarze nie muszą łowić w miejskiej fontannie , bo to nie są wody PZW , a rejestry działały już od 2005 roku i rozumiem odpowiedź z Okręgu , ale trzeba było pisać do Prezesa Głównego PZW , lub chociaż zadawać pytania online do Rzecznika Prasowego Antoniego Kustusza na forum strony PZW
Panie strażniku Pitbul ( Tomek Kozar ) , ciekawy jestem , co odpowie Komendant Wojewódzki PSR , że akceptuje karanego strażnika SSR , a może nie wie o tym , więc Mu wysłałem te linki.
Weszliście na ten portal nie pisząc do jakiego Koła jest Wasza przynależność , ( lecz ja wiem )
Tylko po to , żeby zemścić się i ośmieszać strażnika , który ujawnił wykroczenie wędkarskie , nic więcej
Panie strażniku Pitbul ( Tomek Kozar ) , ciekawy jestem , co odpowie Komendant Wojewódzki PSR , że akceptuje karanego strażnika SSR , a może nie wie o tym , więc Mu wysłałem te linki.
Weszliście na ten portal nie pisząc do jakiego Koła jest Wasza przynależność , ( lecz ja wiem )
Tylko po to , żeby zemścić się i ośmieszać strażnika , który ujawnił wykroczenie wędkarskie , nic więcej
Jurku dokładnie tak jak piszesz , nie wiem jakie są u wszystkich zasady naboru do SSR- lecz osoby karane w przeszłości za wykroczenia wędkarskie nie zostają strażnikami , bo jak taki sam mandat dostał za połów przy spiętrzeniu wody a teraz jako Strażnik SSR innych będzie za to samo ścigał i nie ma tu tłumaczenia, że zdarzyło mi się...bez sensu...
Zapytam więc .Czy Pana zdaniem w przypadku braku wpisu w rejestrze u wędkarza posiadającego uprawnienia przy sobie, lub nieposiadanie wpisu w rejestrze w związku z nieposiadaniem PRZY SOBIE rejestru i pozostałych wspomnianych dokumentów "wędkarskich" - karanie karą dodatkowa w postaci podania danych osobowych do wiadomości publicznej - jest Pana zdaniem adekwatne do udowodnionego sądownie zachowania i czynu ?
Nie ja o tym decyduję , tylko Sądy Powszechne poprzez wydane wyroki ( dobra rada , proszę kupić te Wiadomości Wędkarskie i je przeczytać ), wtedy będzie obiektywnie .
Panie @jurek. Proszę napisać, tak, nie lub że nie ma Pan zdania w temacie a nie informować o czym Pan decyduje a o czym nie - czyli zasłaniać się kolejnymi wykrętami. Pozostałe posty Pana Kolegów (do poruszanych tematów i zaczepek odnosiłem się na tym forum wielokrotnie) pozostawiam do oceny użytkowników forum a szczególnie administracji. Co do Pańskiego zapytania skierowanego do Komendanta SSR Jelenia Góra to liczę, że szybko otrzyma Pan odpowiedź. Co do zemsty i ośmieszania ( wysłano: 2012/01/08 12:34): "Weszliście na ten portal nie pisząc do jakiego Koła jest Wasza przynależność , ( lecz ja wiem )
Tylko po to , żeby zemścić się i ośmieszać strażnika , który ujawnił wykroczenie wędkarskie , nic więcej "
Zaprawdę powiadam Ci - mściwy nie jestem a w kwestii ośmieszania przeceniasz mnie - wspomniany załatwia to sam swoimi wypowiedziami.
To jak będzie z moim pytaniem ? Może jednak wrócimy do tematu tego wątku?T.
Nie rozumiem dlaczego ta sprawa wywołuje tyle emocji.Prawa należy przestrzegać,obojętnie jakie ono jest.Czasy,kiedy można było wywinąć się przysłowiowym sianem już są przeszłością.
Gdy przeczytałem jaką to straszliwą zbrodnie popełnił wędkarz nie wpisując rozpoczęcia wędkowania na łowisku. Do tych wszystkich mądrali.Czy nigdy nie zapomnieliście prawa jazdy tylko tak z ręką na sercu. Proponuję utratę prawa jazdy, mandat taki jak za jazdę po pijaku i oczywiście utratę samochodu.A swoją drogą czemu danych tych bezmózgowców jadących na bani nie publikują tylko jakiegoś wędkującego chłopaka.Jak widać nawet z najlepszego przepisu wprowadzonego w najlepszej intencji można zrobić karykaturę.Podobnie jak ze sławnym już karpiem.Teraz wiecie dlaczego Polskę nazywają papugą europy.
Ja też tego nie rozumiem. Nie nam rozstrzygać, czy te przewinienia zasługują na taką, czy łagodniejszą karę. Jest prawo, oni o nim wiedzieli, są dorośli, więc jak złamali to prawo, to beknęli i tyle. A ten artykuł powinien być czytany przez wszystkich nas ku przestrodze i należy go traktować prewencyjnie dla samych siebie, a nie biadolić czy za ostro, czy nie. Nawarzyli se piwa, to je musieli wypić. Sorry Gregory, życie to nie je bajka.
Gdy przeczytałem jaką to straszliwą zbrodnie popełnił wędkarz nie wpisując rozpoczęcia wędkowania na łowisku. Do tych wszystkich mądrali.Czy nigdy nie zapomnieliście prawa jazdy tylko tak z ręką na sercu. Proponuję utratę prawa jazdy, mandat taki jak za jazdę po pijaku i oczywiście utratę samochodu.A swoją drogą czemu danych tych bezmózgowców jadących na bani nie publikują tylko jakiegoś wędkującego chłopaka.Jak widać nawet z najlepszego przepisu wprowadzonego w najlepszej intencji można zrobić karykaturę.Podobnie jak ze sławnym już karpiem.Teraz wiecie dlaczego Polskę nazywają papugą europy.
Przeglądnij kolego gazety, bo bardzo często są ogłaszane wyroki z podanymi danymi osób skazanych za przeróżne przestępstwa. Jak ktoś jest roztrzepany, to zapomina, a jak zapomina czegoś ważnego, to się to potem odbija konsekwencjami w różnych postaciach. Zapomniałeś do szkoły zeszytu czy zadania, to dostawałeś pałę. Zapomniałeś do sklepu kasy, to dymałeś po nią z powrotem do domu, zapomnisz do auta gaśnicy czy apteczki, to masz sztrafa itd , itd, itd, proste. ZA bezmyślność i zapominalstwo się w życiu buli.
To jest jak badanie cukru w cukrze ten co wymyślił te przepisy muśi być niezle porąbany,a ći co temu przyklaskują pewnie też.
Jerzy, po prostu nie zrozumiałeś mojego żartu z fontanną :) Ale niech będzie. Jak uprzejmie zauważył tutaj jeden z kolegów my zmądrzeliśmy i nie wdajemy się w pyskówki w takich sytuacjach. Szkoda, że zmądrzenie nie miało zasięgu również na drugą stronę barykady ..;)
Jerzy, po prostu nie zrozumiałeś mojego żartu z fontanną :) Ale niech będzie. Jak uprzejmie zauważył tutaj jeden z kolegów my zmądrzeliśmy i nie wdajemy się w pyskówki w takich sytuacjach. Szkoda, że zmądrzenie nie miało zasięgu również na drugą stronę barykady ..;)
oj miało Ty nie dymisz, spigot nie dymi tylko @pitbula to nie objęło...ale skoro lubi...
Gdy przeczytałem jaką to straszliwą zbrodnie popełnił wędkarz nie wpisując rozpoczęcia wędkowania na łowisku. Do tych wszystkich mądrali.Czy nigdy nie zapomnieliście prawa jazdy tylko tak z ręką na sercu. Proponuję utratę prawa jazdy, mandat taki jak za jazdę po pijaku i oczywiście utratę samochodu.A swoją drogą czemu danych tych bezmózgowców jadących na bani nie publikują tylko jakiegoś wędkującego chłopaka.Jak widać nawet z najlepszego przepisu wprowadzonego w najlepszej intencji można zrobić karykaturę.Podobnie jak ze sławnym już karpiem.Teraz wiecie dlaczego Polskę nazywają papugą europy.
Przeglądnij kolego gazety, bo bardzo często są ogłaszane wyroki z podanymi danymi osób skazanych za przeróżne przestępstwa. Jak ktoś jest roztrzepany, to zapomina, a jak zapomina czegoś ważnego, to się to potem odbija konsekwencjami w różnych postaciach. Zapomniałeś do szkoły zeszytu czy zadania, to dostawałeś pałę. Zapomniałeś do sklepu kasy, to dymałeś po nią z powrotem do domu, zapomnisz do auta gaśnicy czy apteczki, to masz sztrafa itd , itd, itd, proste. ZA bezmyślność i zapominalstwo się w życiu buli.
Dobrze napisałeś - za przestępstwa - ale nie za wykroczenia, a jak podaje prawnik w WW:
Przepisy art. 27a ust. 1 i art. 27b ust. 1 ustawy o rybactwie śródlądowym zawierają szeroki katalog tzw. wykroczeń wędkarskich, do których należą m.in.:
- brak przy sobie karty wędkarskiej w trakcie dokonywania amatorskiego połowu ryb;
- brak zezwolenia lub niestosowanie się do warunków zezwolenia;
- nieprowadzenie rejestru amatorskiego połowu ryb, jeśli zezwolenie obliguje do takiego prowadzenia;
czyli wyroki były za wykroczenia, a nie przestępstwa. Nie chciał przyjąć mandatu, OK. wniosek do sądu grodzkiego, ale nadal jest to tylko wykroczenie.
Przypomina mi to czasy głębokiej komuny kiedy za byle co, jedynie słuszna partia, delikwenta opisywała w gablotach umieszczonych na mieście.
Ciekawe kto złożył taki wniosek o umieszczenie takiej informacji w prasie wędkarskiej i na jakiej podstawie.
A co odpowiesz kolego na taki wyrok
http://www.pzw.org.pl/18/wiadomosci/54129/60/wyrok_dla_klusownika_michala_p
Przeglądnij kolego gazety, bo bardzo często są ogłaszane wyroki z podanymi danymi osób skazanych za przeróżne przestępstwa. Jak ktoś jest roztrzepany, to zapomina, a jak zapomina czegoś ważnego, to się to potem odbija konsekwencjami w różnych postaciach. Zapomniałeś do szkoły zeszytu czy zadania, to dostawałeś pałę. Zapomniałeś do sklepu kasy, to dymałeś po nią z powrotem do domu, zapomnisz do auta gaśnicy czy apteczki, to masz sztrafa itd , itd, itd, proste. ZA bezmyślność i zapominalstwo się w życiu buli.
Mastiff o to chodzi, że z "pałą" się zgadzam. Natomiast uważam, że wyrzucenie ze szkoły za brak zadania to kara nieadekwatna do wykroczenia podobnie jak "podanie danych...." za brak wpisu lub "zapomnienie dokumentów. Takie jest przełożenie. Jak wspomniałem - to moja osobista ocena. O tym właśnie była rozmowa. Dzięki za powrót do tematu.T.
A co odpowiesz kolego na taki wyrok
http://www.pzw.org.pl/18/wiadomosci/54129/60/wyrok_dla_klusownika_michala_p
Jurek to nie jest wykroczenie, to jest już przestępstwo i powinno być napiętnowane, i ja tego nie porównałbym do braku wpisu czy zapomnienia zabrania dokumentów.
Darek , ale co My mamy dyskutować na temat wyroków sądowych , a może przed Sądem tez obrażał ?
ktoś tu kiedyś pytał o podstawie prawnej i legalności zamieszczania wyroków sądowych w internecie- jest taka możliwość ponieważ wyroki są jawne i jeżeli nie są utajnione można je swobodnie wystawiać na widok publiczny - ostatnio trafiłem czytając pewne wydanie prawne wyrok Sądu Najwyższego mówiący o możliwości zamieszczania takich wyroków (dla zainteresowanych prześlę skan)...
Darek , ale co My mamy dyskutować na temat wyroków sądowych , a może przed Sądem tez obrażał ?
w pełni zgadzam się z komentarzem z 2012/01/08 19:46 " :)) " T. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Post z 2012/01/08 19:46 został edytowany, dlatego też edytuję swój dodając :
Dotychczasowa rozmowa dotyczyła zawartego w wyroku orzeczenia o podaniu danych osobowych do publicznej wiadomości a nie zamieszczania wyroków sądowych w internecie. Zamieszczając wyrok (nie zawierający orzeczenia o podaniu danych do publicznej wiadomości), dane należy ukryć.
Tak na marginesie. Edycja postu nie powinna zmieniać jego treści a służyć ewentualnej korekcie błędów lub jego rozwinięciu. W innym przypadku może nastąpić to z czym mamy tu do czynienia - odniosłem się do czegoś co w całości zacytowałem i co w całości zniknęło ( " :)) ")
Darek , ale co My mamy dyskutować na temat wyroków sądowych , a może przed Sądem tez obrażał ?
Jurek, zgadza się, tyle tylko że ja nadal uważam że zabranie karty oraz podanie wyroku do publicznej wiadomości za brak wpisu czy zapomnienie zezwolenia jest dużo za dużą karą.
To tak jakby policja za to że kierowca nie ma zapiętych pasów zabiera prawo jazdy, a za to że zapomniał go ze sobą zabiera dodatkowo samochód.
Witam
Przepisy związane z rejestracją po wejściu na łowisko uważam za przejaw ostatniego debilizmu. Odnotowywanie ryb jak najbardziej, ale samo wejście na łowisko...czemu to ma służyć. Inna sprawa że w naszym kole przy opłacaniu karty na kolejny sezon oddaje się rejestry, które wrzucane są w artystycznym nieładzie do pudła na ziemi i tak zapewne kończy się ich los. Zresztą patrzyć na poczynania zarybieniowe okręgu można wywnioskować że rejestry idą swoją drogą a polityka drugą. Tyle razy wnioskowaliśmy żeby ryby wpuszczać w okresach ochronnych lub zakazać połowu po wpuszczeniu w danym miejscu. Jakby grochem o ścianę. Biurokrację i papierologię tylko zwiększają a żeby pomyśleć logicznie to już brak chętnych. pzw idzie ku przepaści. I dobrze!!!
Kolego glaubi,gdyby kolega choć raz poszedł na walne zebranie to otrzymałby informacje na interesujące go tematy i na forum publicznym nie opowiadałby bzdur choćby takich jak zamknięcie łowiska po zarybieniu czy zarybianiu w okresie ochronnym przypadającym w okresie tarła,tuz przed nim i po?Skąd wziąć wtedy narybek? Przecież jeszcze go nie ma.
Każdy,kto chce być członkiem jakiejkolwiek organizacji,partii politycznej,pracownikiem czy nawet przedsiębiorcą musi przestrzegać prawa,regulaminów i obowiązujących ustaleń.Jeżeli komuś to nie odpowiada nie musi nigdzie należeć.
Nie wiem jak w innych okręgach,ale w okręgach dolnośląskich jest instrukcja która mówi wyrażnie....z chwilą rozpoczęcia wędkowania,wędkarz jest zobowiązany wpisać w rejestrze datę połowu i numer łowiska.Jest też podana instrukcja jak prowadzić rejestr z podaniem przykładów.Otrzymując pozwolenie należy je przeczytać dla swojego dobra/jak ktoś nie potrafi,niech poprosi dzieci,one potrafią czytać/ A potem podczas kontroli konsternacja ,bo ja nie wiedziałem!Tylko niewiedza nie zwalnia z przestrzegania prawa i może drogo kosztować.
Kolego glaubi,gdyby kolega choć raz poszedł na walne zebranie to otrzymałby informacje na interesujące go tematy i na forum publicznym nie opowiadałby bzdur choćby takich jak zamknięcie łowiska po zarybieniu czy zarybianiu w okresie ochronnym przypadającym w okresie tarła,tuz przed nim i po?Skąd wziąć wtedy narybek? Przecież jeszcze go nie ma.
Każdy,kto chce być członkiem jakiejkolwiek organizacji,partii politycznej,pracownikiem czy nawet przedsiębiorcą musi przestrzegać prawa,regulaminów i obowiązujących ustaleń.Jeżeli komuś to nie odpowiada nie musi nigdzie należeć.
Nie wiem jak w innych okręgach,ale w okręgach dolnośląskich jest instrukcja która mówi wyrażnie....z chwilą rozpoczęcia wędkowania,wędkarz jest zobowiązany wpisać w rejestrze datę połowu i numer łowiska.Jest też podana instrukcja jak prowadzić rejestr z podaniem przykładów.Otrzymując pozwolenie należy je przeczytać dla swojego dobra/jak ktoś nie potrafi,niech poprosi dzieci,one potrafią czytać/ A potem podczas kontroli konsternacja ,bo ja nie wiedziałem!Tylko niewiedza nie zwalnia z przestrzegania prawa i może drogo kosztować.
TAK JEST!
CześćSytuacja teoretyczna:Jedziemy sobie autkiem a tu znak "teren zabudowany " - myślisz sobie co za debil to tu postawił jak do najbliższego domu minimum 50m. Dalej suniesz powiedzmy te 70 na godzinę. A tu niespodzianka: panowie z radarem ! Na nic tłumaczenie... przepis jest przepis - nie masz wyjścia i przyjmujesz ten mandat 200zł i powiedzmy cztery punkty. Za tydzień to samo, potem znowu i tak aż punkty zmuszą Policjantów do zatrzymania prawa jazdy. Ile to będzie razy ? A chyba pięć. Płacisz za kurs ekstra stawkę - zdajesz egzamin i dalej jeździsz.Idziesz na ryby. Zapominasz wpisać dane do rejestru a tu przykra niespodzianka: Pech - SSR plus PSR :-) No i się zaczyna. Ktoś zapomina, że to tylko wykroczenie. ( Dobrze napisałeś - za przestępstwa - ale nie za wykroczenia, a jak podaje prawnik w WW:
Przepisy art. 27a ust. 1 i art. 27b ust. 1 ustawy o rybactwie śródlądowym zawierają szeroki katalog tzw. wykroczeń wędkarskich, do których należą m.in.:
- brak przy sobie karty wędkarskiej w trakcie dokonywania amatorskiego połowu ryb;
- brak zezwolenia lub niestosowanie się do warunków zezwolenia;
- nieprowadzenie rejestru amatorskiego połowu ryb, jeśli zezwolenie obliguje do takiego prowadzenia;" Spisują dane i traktują Cię jak bandziora !! Trafiasz do sądu, który odbiera Ci DOŻYWOTNIO możliwość wędkowania. Mało tego - Twoje dane na Twój koszt oraz za co są umieszczone w ogólnopolskim periodyku. Zrobili z Ciebie BANDZIORA ponoć w świetle prawa. ŻAŁOSNE ...Kierowcy po zdaniu egzaminu oddadzą dokumenty a wędkarzowi nigdy...Kto stwarza większe zagrożenie ja pytam? Jak mamy mieć takie prawo to ja chromolę to całe PZW ! A JAKA KARA W TAKIM RAZIE SPOTKA WĘDKARZA ZA NIEWYMIAROWĄ RYBĘ ? Pozostaje tylko chyba krzesło elektryczne...Z całym szacunkiem Maciek, Jerzy i Mirek - potraktujcie ten wpis jako pytanie retoryczne.Ja lubię pogadać o sprzęcie, doradzić lub podpowiedzieć ale jak czytam o takich wyrokach to po prostu odechciewa mi się czegokolwiek, ponieważ jest to na wskroś nie wychowawcze. Janusz JKarpJanusz, ale to już siły wyższe, nie PZW, nie SSR, nie PSR.
Trzeba wiedzieć jeszcze jedno...sprawa trafia do sądu jeśli ukarany odmówi przyjęcia mandatu.Chyba,że to jest typowe kłusownictwo.Takie są procedury.Przypadki które wzbudziły tyle kontrowersji musiały mieć finał w sądzie z powodu odmowy przyjęcia mandatu tylko że dziennikarze tego nie napisali bo nie byłoby to sensacją.
Masz racje kolego , tak właśnie jest ----- pozdrawiam
Dyskutujemy nad wyrokiem niezawisłego Sądu. Nie wiemy jakimi przesłankami kierował się Sąd orzekając podanie danych sprawcy wykroczenia do publicznej wiadomości. Najczęściej Sąd korzysta z tej możliwości, gdy na danym terenie pojawia się nagminność czynu, czyn nosi znamiona szczególnej szkodliwości społecznej i wiele, wiele innych. Drodzy Panowie strażnicy zgadzam się jednak z userami twierdzącymi, iż taki wyrok jest zbyt surowy w kontekście popełnionego wykroczenia. Osobiście nie dopatruję się akurat w tym przypadku znamion szczególnej szkodliwości czynu. Znane mi są wyroki Sądu za wykroczenia z Naszej ustawy, gdzie sprawca w kontekście opisywanego wyroku za swój czyn powinien otrzymać przysłowiowe "dożywocie" a kończyło się na grzywnie mniejszej niż ustanowiona w taryfikatorze. Zawsze kieruję się przysłowiem " Niezbadane są wyroki Sądu i humor orzekającego". Wyroki nie są bardziej surowe i ta jaskółka nie czyni wiosny.
Piotrze , a może to miał być precedens dla innych Sądów ?
Jureczku niestety w prawie polskim Sądy nie biorą pod uwagę precedensów, nie w sprawach o przestępstwa lub wykroczenia. Czasami w sprawach cywilnych ma to miejsce, ale nie stanowi wykładni dla orzekającego.
Kolego krapiotr69....Art 27a ustawy o rybactwie śródlądowym ust.3 mówi...w razie ukarania za wykroczenia określone w ust.1,sąd orzeka o podaniu orzeczenia do publicznej wiadomości,na koszt ukaranego....nie może orzec,tylko orzeka.Ustawa nakłada na sąd taki obowiązek.O innych karach obligatoryjnie nakładanych niech Kolega sobie poczyta w ww ustawie.
To żaden precedens i wzór dla innych sądów...to ustawowy obowiązek.
Racja. Chylę czoło. Bazowałem na moich doświadczeniach ze "starą"ustawą. Dziękuję za sprostowanie.
Piotrze , dobrze by było , żeby ludzie zaczęli przestrzegać przepisów , w tym roku również zaostrzono w ruchu drogowym i na egzaminy na prawo jazdy
Biedny chłopaku z Krakowa zachciało Ci się spokoju i relaksu nad wodą i nie wypełniłeś papierka.
Gdybyś jak niektórzy Twoi rówieśnicy wziął beyzbola i rozpieprzył parę przystanków tramwajowych ( lub autobusowych ) nikt by Cię nie zatrzymał ( stosowne służby by się bały )
A gdy by nawet został byś potraktowany jako zwyczajny wandal i chuligan i nikt nie zadał by sobie trudu by Twoje nazwisko w prasie publikować
Z poważaniem
Julian
Masz rację, ale to są tylko życzenia, które nigdy się nie spełnią. W innym temacie właśnie wałkuje się sprawę wysokości grzywien, uprawnień SSR do nakładania grzywien. Znowu wiele mówi się o podniesieniu wysokości grzywien za wykroczenia drogowe ( taryfikator będący rozporządzeniem ). Jeden z kolegów słusznie zauważył, że istnieje różnica pomiędzy zbożnym życzeniem autora taryfikatora a wymiarem kary stosowanym przez sąd. Przykładem tego było 200 PLN proponowane przez PSR i zasądzenie 50 PLN przez sąd po odmowie przyjęcia . Sąd najczęściej nie bierze pod uwagę wysokości grzywny proponowanej w drodze mandatu karnego przy orzekaniu o winie. Bywa tak, że policjant, czy strażnik proponuje 300 PLN, sąd daje 150 PLN. Ludzie o tym wiedzą jakie jest orzecznictwo na ich terenie i odmawiają przyjęcia mandatu. Są wyjątki,że klient dziwi się, że otrzymał dwa razy tyle co proponował mu np policjant, ale to na moim terenie wyjątek. Powinno być to prosto i jasno wyartykułowane. Mandat to ugoda, jeżeli decydujesz się na rozprawę przed sądem i przegrasz to ponosisz odpowiednie koszta,oczywiście o wiele większe od proponowanego mandatu.
Masz rację, ale to są tylko życzenia, które nigdy się nie spełnią. W innym temacie właśnie wałkuje się sprawę wysokości grzywien, uprawnień SSR do nakładania grzywien. Znowu wiele mówi się o podniesieniu wysokości grzywien za wykroczenia drogowe ( taryfikator będący rozporządzeniem ). Jeden z kolegów słusznie zauważył, że istnieje różnica pomiędzy zbożnym życzeniem autora taryfikatora a wymiarem kary stosowanym przez sąd. Przykładem tego było 200 PLN proponowane przez PSR i zasądzenie 50 PLN przez sąd po odmowie przyjęcia . Sąd najczęściej nie bierze pod uwagę wysokości grzywny proponowanej w drodze mandatu karnego przy orzekaniu o winie. Bywa tak, że policjant, czy strażnik proponuje 300 PLN, sąd daje 150 PLN. Ludzie o tym wiedzą jakie jest orzecznictwo na ich terenie i odmawiają przyjęcia mandatu. Są wyjątki,że klient dziwi się, że otrzymał dwa razy tyle co proponował mu np policjant, ale to na moim terenie wyjątek. Powinno być to prosto i jasno wyartykułowane. Mandat to ugoda, jeżeli decydujesz się na rozprawę przed sądem i przegrasz to ponosisz odpowiednie koszta,oczywiście o wiele większe od proponowanego mandatu.
święte słowa Kolego...
Masz rację, ale to są tylko życzenia, które nigdy się nie spełnią. W innym temacie właśnie wałkuje się sprawę wysokości grzywien, uprawnień SSR do nakładania grzywien. Znowu wiele mówi się o podniesieniu wysokości grzywien za wykroczenia drogowe ( taryfikator będący rozporządzeniem ). Jeden z kolegów słusznie zauważył, że istnieje różnica pomiędzy zbożnym życzeniem autora taryfikatora a wymiarem kary stosowanym przez sąd. Przykładem tego było 200 PLN proponowane przez PSR i zasądzenie 50 PLN przez sąd po odmowie przyjęcia . Sąd najczęściej nie bierze pod uwagę wysokości grzywny proponowanej w drodze mandatu karnego przy orzekaniu o winie. Bywa tak, że policjant, czy strażnik proponuje 300 PLN, sąd daje 150 PLN. Ludzie o tym wiedzą jakie jest orzecznictwo na ich terenie i odmawiają przyjęcia mandatu. Są wyjątki,że klient dziwi się, że otrzymał dwa razy tyle co proponował mu np policjant, ale to na moim terenie wyjątek. Powinno być to prosto i jasno wyartykułowane. Mandat to ugoda, jeżeli decydujesz się na rozprawę przed sądem i przegrasz to ponosisz odpowiednie koszta,oczywiście o wiele większe od proponowanego mandatu.
Hej. Dokładnie tak jest. Sąd ma w zasadzie weryfikować zasadność zaproponowanego mandatu, nie tylko pod względem samego faktu popełnienia wykroczenia ale też pod względem adekwatności kary do czynu i okoliczności. Troszkę bez sensu był by brak możliwości zmiany wysokości mandatu bez względu na okoliczności i zastosowanie jedynie zero jedynkowej metody: winny - niewinny i przypisanie z góry ustalonej kary. Sąd ma więcej możliwości wymierzenia bardziej sprawiedliwej kary. Sąd wymierzając grzywnę uwzględnia między innymi sytuację finansową sprawcy, możliwości zarobkowe, okoliczności popełnienia czynu itp; inaczej więc może potraktować np. wykroczenie drogowe ojca żywiciela 10 dzieci a inaczej 20 latka w mercedesie należącym do ojca, dla pierwszego kara 200 zł może być bardziej dotkliwa niż dla drugiego 2000 zł. Dlatego dobrze że sądy mają możliwość całkowitej weryfikacji spraw, okoliczności i kar, choć na pewno są sędziowie którzy z tego narzędzia będą korzystać nie najlepiej - jak pisałeś "niezbadane są wyroki sądu i humor orzekającego" :)