Reklama
  • Forum wedkuje.pl2013-09-03 20:52:48

    Polecam przeczytanie poniższego linku http://rybanaga.blogspot.com/2013/09/wici-20.html?spref=fb jest w tekście  również wątek dotyczący zalewu w Boryszewie.Może warto byłoby zorganizować takie spotkanie dla wędkarzy z terenu Sochaczewa.

  • Artur z Ketrzyna 2013-09-04 11:30:41

    Legitymacja PZW nie była i nie jest dokumentem wymaganym do wędkowania na wodach publicznych
    PZW gospodaruje na wodach które zostały im oddane na użytkowanie. Tak więc na czas trwania tej umowy prawnej, nie jest wodą państwową tylko PZW.
    Woda państwowa to taka, która nie ma właściciela prywatnego, czy skarb państwa nie przekazał w użytkowanie innemu podmiotowi.
    Obywatel aby wędkować musi posiadać kartę wędkarską od starosty i dodatkowo jeżeli łowi w obwodzie zezwolenie na ten konkretny obwód rybacki od uprawnionego do rybactwa.
    Ponieważ na mocy umowy prawnej PZW jest uprawniony do rybactwa w danym okręgu, wędkujący na tych wodach musi mieć zezwolenie wydane przez PZW. legitymację członkowską mają tylko członkowie. Niezrzeszeni, otrzymują tylko zezwolenie po opłaceniu składki.

    Po za tym, Ustawa o stowarzyszeniach wyraźnie nakłada obowiązek płacenia składek przez ich członków. A stowarzyszenie ma obowiązek utrzymywać się z tych składek. Jesli nie ustalisz składek to nie zarejestrujesz nawet zwykłego stowarzyszenia. Które według tej ustawy utrzymuje się wyłącznie ze składek członkowskich.

    Tak więc, mimo że nie popieram polityki władz PZW.
    To nie mogę czytać takich bzdur. Jedynie co do tego że niezrzeszony opłąca składkę a otrzymuje w zamian zezwolenie, nie jest do końca czytelne. Ale nikt nie może podmiotowi gospodarczemu zabronić nazywać jak chce opłaty za swoje usługi.
    Tak jak np, datek na rozbudowę szpitala, zwie się cegiełką.

  • ryukon1975 2013-09-04 11:39:06

    Tu biegły sądowy z zakresu wędkarstwa nie ma nic do powiedzenia.

    Jest wielu mądrzejszy którzy prawo maja w małym palcu. :)))

  • Artur z Ketrzyna 2013-09-04 11:47:44

    Tu biegły sądowy z zakresu wędkarstwa nie ma nic do powiedzenia.

    Jest wielu mądrzejszy którzy prawo maja w małym palcu. :)))


    Jeśli pijesz do mnie to pokaż mi w tym wpisie rybanagi, podpis tego biegłego.
    Bo ja go tam nie widzę.
    Ten artykuł został napisany przez rybanagę, nawet nie zacytował wypowiedzi tego biegłego na którego się powołuje.
    I niech rybabnaga nauczy się odróżniać wodę państwową od użytkowanej przez podmiot gospodarczy. Bo PZW jako organizacja pozarządowa też jest podmiotem gospodarczym, tyle że nie zarobkowym. Czemu nie napisze że spółki takie jak PGR-ryb, też nielegalnie pobierają opłaty. Przecież one zarządzają wodami na takie samej podstawie prawnej.

    Co znaczy nie zarobkowym. To że dochód z prowadzenia własnej działalności gospodarczej musi przekazać na wynagrodzenie zatrudnionych jak i utrzymanie swojej organizacji i zakup czy dzierżawę mienia.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-09-04 11:49:22

    Polecam przeczytanie poniższego linku http://rybanaga.blogspot.com/2013/09/wici-20.html?spref=fb jest w tekście  również wątek dotyczący zalewu w Boryszewie.Może warto byłoby zorganizować takie spotkanie dla wędkarzy z terenu Sochaczewa.
    Ale ty mącisz na tym portalu. Siedż na tym swoim Rybim nogu i nie wyłaż.

  • ryukon1975 2013-09-04 11:52:12

    Nie piję do nikogo.

    Stwierdzam tylko fakt.

    Przecież ten Pan się tu wypowiadał. Zamiast z nim rozmawiać i czegoś się dowiedzieć/nauczyć to zmieszano go z błotem i odszedł nie widząc sensu dalszego pobytu tu na portalu.

  • Artur z Ketrzyna 2013-09-04 12:08:18

    Nie piję do nikogo.

    Stwierdzam tylko fakt.

    Przecież ten Pan się tu wypowiadał. Zamiast z nim rozmawiać i czegoś się dowiedzieć/nauczyć to zmieszano go z błotem i odszedł nie widząc sensu dalszego pobytu tu na portalu.


    Przepraszam, jaki fakt?
    Bo ja nie widzę nic godnego uwagi w tym artykule rybanagi. Oprócz tego że PZW dla nie zrzeszonych wydaje zezwolenie po opłaceniu składki okręgowej.
    Z tym że jak wyżej napisałem nikt nikomu nie zabroni nazywać jak chce swoich opłat.
    Chyba że na to znajdzie rybanaga jakiś artykuł prawny.
    Wtedy i sam się tym zainteresuję.

    Czy ja bym z nim o tych sprawach nie popisał.
    Z miłą chęcią.
    Może nawet wzbogacił swoją wiedzę o jakieś inne akty prawne, związane z wędkarstwem.

    Ale na boga niech nie nazywa wodą państwową, wodę użytkowaną przez podmiot gospodarczy jaki on by nie był.


  • ryukon1975 2013-09-04 12:16:29

    Może i znajdzie artykuł prawny. Jesteś prawnikiem ? Patrzysz na sprawę szeroko czy tylko z perspektywy kilku paragrafów i kilku ustaw jakie przeczytałeś ?

    Ja bym nie podważył jego słów popartych praktyką sądową tak jak i nie próbowałbym uczyć Adama Małysza skakać. :)

    Koniec

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2013-09-04 12:33:13

    Może i znajdzie artykuł prawny. Jesteś prawnikiem ? Patrzysz na sprawę szeroko czy tylko z perspektywy kilku paragrafów i kilku ustaw jakie przeczytałeś ?

    Ja bym nie podważył jego słów popartych praktyką sądową tak jak i nie próbowałbym uczyć Adama Małysza skakać. :)

    Koniec


    Mo i właśnie. Rybanaga nie jest prawnikiem, i wątpię by miał praktykę sądową. To drugie ja mam, i wygrałem z radcą prawnym z Olsztyna Robertem M.
    I jeśli ktoś będzie kiedyś miał z nim do czynienia i on nie wywiąże się ze swoich obowiązków. Z chęcią służę pomocą. I przyrzekam że niech choć jednej osobie odmówi złożenia pisma procesowego czy złoży je do nie właściwego sądu itd. To nie tylko będzie zawieszony w wykonywaniu swojego zawodu, a zostanie pozbawiony na zawsze wykonywani zawodu prawnika.Widzisz, ja mam doświadczenie w sądownictwie, wygrałem wiele spraw i ztego tytułu mam profity. Pomogłem innym i wygrali swoje sprawy.
    Współpracuję z kilkoma prawnikami.
    Koresponduję z urzędami i organami. Tak więc zapewniam, że to co piszę jest prawdą.
    Ktoś miał wypadek w pracy i walczy z ZUS. Niech się ze mną kontaktuje. A dam mu takie dokumenty, że nie ma mowy o nie uznaniu. Aby tylko to zdarzenie miało związek z wykonywaniem czynności na rzecz pracodawcy.

    Ps, jeśli znajdzie to z chęcią się z nim zapoznam, bo ja takiego nie znalazłem.

  • jurek 2013-09-04 14:17:33

    Jest radcą prawnym tylko , niestety więcej nie mogę napisać .

    Jeśli ktoś chce , to niech czyta tą nagą rybę , nikt nie zabrania .

  • Forum wedkuje.pl 2013-09-04 21:36:14

    Moim celem nie było wzbudzenie wśród forumowiczów agresji, a czytając poszczególne wątki takie wrażanie odnoszę(może się mylę).Każdy ma prawo się wypowiadać. A ja nadal nie uzyskałem odpowiedzi od wędkarzy z terenu Sochaczewa czy zechcieliby spotkać się z biegłym sądowym z zakresu wędkarstwa i to bez względu na to czy go lubią czy nie ,czy zgadzają się z jego wypowiedziami czy też nie. Osobiście uważam ,że byłaby to jedyna i niepowtarzalna możliwość spotkać się z taką osobą i wówczas bezpośrednio zadać mu różne pytania które nas wędkarzy na co dzień nurtują. Taka konfrontacja wyjaśniłaby wiele wątpliwości.A tak na marginesie ktoś kto wchodzi na bloga rybanaga może spokojnie zadać pytanie biegłemu i myślę ,że na pewno uzyska odpowiedź.Pozdrawiam Mariusz Bajurski,,Sochaczewski Wędkarz"http://sochaczewwedkarz.blogspot.com/

  • Artur z Ketrzyna 2013-09-04 21:41:15

    Jest radcą prawnym tylko , niestety więcej nie mogę napisać .

    Jeśli ktoś chce , to niech czyta tą nagą rybę , nikt nie zabrania .

    Jeśli był by dobrym, to wiedział by co i jak napisać. No i gdzie się z tym udać. Tym bardziej że ma rapier radcoski, to ma kilka furtek otwartych. A tak to szkoda gadać. Bo jak mówię. Musiał by unieważnić wszystkie umowy prawne gospodarzy łowisk na wodach powierzchniowych.

    A tego mu się nie uda, szybciej, rząd zmieni zapis w ustawie niż dopuści do bankructwa i zamknięcia tylu podmiotów gospodarczych.


  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2013-09-04 21:44:04

    Moim celem nie było wzbudzenie wśród forumowiczów agresji, a czytając poszczególne wątki takie wrażanie odnoszę(może się mylę).Każdy ma prawo się wypowiadać. A ja nadal nie uzyskałem odpowiedzi od wędkarzy z terenu Sochaczewa czy zechcieliby spotkać się z biegłym sądowym z zakresu wędkarstwa i to bez względu na to czy go lubią czy nie ,czy zgadzają się z jego wypowiedziami czy też nie. Osobiście uważam ,że byłaby to jedyna i niepowtarzalna możliwość spotkać się z taką osobą i wówczas bezpośrednio zadać mu różne pytania które nas wędkarzy na co dzień nurtują. Taka konfrontacja wyjaśniłaby wiele wątpliwości.A tak na marginesie ktoś kto wchodzi na bloga rybanaga może spokojnie zadać pytanie biegłemu i myślę ,że na pewno uzyska odpowiedź.Pozdrawiam Mariusz Bajurski,,Sochaczewski Wędkarz"http://sochaczewwedkarz.blogspot.com/
    Tu nie chodzi o to żebyśmy wypowiadali z agresją. Ale na boga, chodzi by nie wpajać komuś czegoś co nie jest prawdą.
    Jeśli ktoś chce, zasięgnąć porady prawnej, to trzeba udać się do biegłego w prawie cywilnym i gospodarczym. Gdyż dzierżawy i umowy gospodarcze nic nie mają wspólnego z wędkowaniem...

  • zenfr 2013-09-05 21:34:53

    Moim celem nie było wzbudzenie wśród forumowiczów agresji, a czytając poszczególne wątki takie wrażanie odnoszę(może się mylę).Każdy ma prawo się wypowiadać. A ja nadal nie uzyskałem odpowiedzi od wędkarzy z terenu Sochaczewa czy zechcieliby spotkać się z biegłym sądowym z zakresu wędkarstwa i to bez względu na to czy go lubią czy nie ,czy zgadzają się z jego wypowiedziami czy też nie. Osobiście uważam ,że byłaby to jedyna i niepowtarzalna możliwość spotkać się z taką osobą i wówczas bezpośrednio zadać mu różne pytania które nas wędkarzy na co dzień nurtują. Taka konfrontacja wyjaśniłaby wiele wątpliwości.A tak na marginesie ktoś kto wchodzi na bloga rybanaga może spokojnie zadać pytanie biegłemu i myślę ,że na pewno uzyska odpowiedź.Pozdrawiam Mariusz Bajurski,,Sochaczewski Wędkarz"http://sochaczewwedkarz.blogspot.com/
    Tu nie chodzi o to żebyśmy wypowiadali z agresją. Ale na boga, chodzi by nie wpajać komuś czegoś co nie jest prawdą.
    Jeśli ktoś chce, zasięgnąć porady prawnej, to trzeba udać się do biegłego w prawie cywilnym i gospodarczym. Gdyż dzierżawy i umowy gospodarcze nic nie mają wspólnego z wędkowaniem...
    Arturze.Czy Ty przeczytałeś Ustawę o rybactwie śródlądowym i Prawo wodne???Szkoda,bo wiele byś się dowiedział.Podaj podstawę prawną pobierania opłat za wędkowanie przez PZW jak organizacja ta nie posiada wód???

  • Artur z Ketrzyna 2013-09-06 10:40:55


    Tu nie chodzi o to żebyśmy wypowiadali z agresją. Ale na boga, chodzi by nie wpajać komuś czegoś co nie jest prawdą.
    Jeśli ktoś chce, zasięgnąć porady prawnej, to trzeba udać się do biegłego w prawie cywilnym i gospodarczym. Gdyż dzierżawy i umowy gospodarcze nic nie mają wspólnego z wędkowaniem...
    Arturze.Czy Ty przeczytałeś Ustawę o rybactwie śródlądowym i Prawo wodne???Szkoda,bo wiele byś się dowiedział.Podaj podstawę prawną pobierania opłat za wędkowanie przez PZW jak organizacja ta nie posiada wód???


    Ustawa;

    z dnia 18 kwietnia 1985 r.

    o rybactwie śródlądowym.

    (tekst jednolity)


    Art. 7. 1.Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ich wędką lub kuszą.

    2.Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej "kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie.


    8.Uprawniony do rybactwa za wydane zezwolenie na uprawianie amatorskiego połowu ryb może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej.



    PZW, jest uprawnianym do rybactwa ponieważ pozyskał wody do urzytkowania. Tak więc łowiąc na wodach PZW powinieneś mieć zezwolenie wydane przez ten organ, nie ważne czy jesteś zrzeszony czy nie.

  • Artur z Ketrzyna 2013-09-06 10:57:21

    A i jeśli jeszcze byś zarzucał że jeziora nie mogą wchodzić w skład obwodu;

    § 12.


    Obwód rybacki ustanawia się na kanale, rzece, innym cieku lub na ich odcinkach, jeziorze,

    grupie jezior lub innych zbiornikach wodnych wraz z ich dopływami zgodnie z linią brzegu.


  • Reklama
  • JKarp 2013-09-06 11:05:16

    Art. 7. Amatorski połów ryb : 2. Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej "kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie.
    Za uprawnionego do rybactwa ustawa w art. 4 w brzmieniu pierwotnym uznała: na wodach stojących – posiadacza gruntów pod tymi wodami, na wodach płynących – tego, kto otrzymał pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód do celów rybackich.
    Czy PZW jest uprawnionym do rybactwa na wodach stojących skoro nie jest posiadaczem gruntów pod tymi wodami? Tylko nie pisz mi tu o tym, że jest jakimś gospodarzem. Pytam wyraźnie - czy własnością PZW są grunta pod wodami stojącymi?
    "Po przez umowę cywilnoprawną o wydzierżawieniu wody/gruntu. Właściciel zbywa się praw do władania tym mieniem na czas trwania umowy. Ale nie zrzeka się własności. " Sam sobie napisałeś że nie zrzeka się własności więc PZW nie może być uprawnionym na wodach stojących.

    Nadmieniam, że moim celem jest obalenie PZW. Dodam ponad to, że moim zdaniem ktoś w RZGW gapnął się, że wędkarze skłonni są zapłacić za amatorski połów ryb dlatego skończy się to tak, że w pewnym momencie skończy się oddawanie w użytkowanie żwirowisk, jezior lub innych wód będących we władaniu RZGW. Skończą się umowy i tyle.
    "PZW liczy ponad 630 tys. członków zrzeszonych w 45 okręgach i ponad 2,5 tys. kół, zarządza ponad 200 tys. ha wód śródlądowych, a jego roczny budżet przekracza 160 mln zł." Gdzie te pieniądze się podziewają?
    Gdzie można sprawdzić ile zarabia Prezes, Zastępcy bo np zarobki mojego szefa są w necie na stronie UM.
    JK

  • Artur z Ketrzyna 2013-09-06 11:30:57

    "Za uprawnionego do rybactwa ustawa w art. 4 w brzmieniu pierwotnym uznała: na wodach stojących – posiadacza gruntów pod tymi wodami, na wodach płynących – tego, kto otrzymał pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód do celów rybackich."

    W przepisach (rozpożądzeniach uzupełniających ustawy) ją takie zapisy;

    § 1. Rozporządzenie określa:

    1) tryb i warunki przeprowadzania konkursu ofert na

    oddanie w użytkowanie obwodu rybackiego;

    (Tak więc jakieś prawa do tego gruntu nabywa...)

    2. Oferent niebędący uprawnionym do rybactwa

    w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 18 kwiet-
    nia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (Dz. U. z 1999 r.
    Nr 66, poz. 750, z późn. zm.

    2)

    ) zamiast wykazu, o któ-

    rym mowa w ust. 1 pkt 7, składa w formie pisemnej
    oświadczenie, że w terminie 60 dni od dnia doręczenia
    zawiadomienia, o którym mowa w § 17, wejdzie w po-
    siadanie środków trwałych i wyposażenia służącego
    do chowu, hodowli lub połowu ryb lub raków.


    3. Oferent, który złożył oświadczenie, o którym

    mowa w ust. 2, przedstawia, w terminie 7 dni od dnia
    upływu terminu określonego w ust. 2, dokument po-
    świadczający posiadanie środków trwałych i wyposa-
    żenia służącego do chowu, hodowli lub połowu ryb
    lub raków.


    7. Oferent, który nie był uprawniony do rybactwa

    w okresie, o którym mowa w ust. 6 pkt 5, składa pi-
    semne oświadczenie o niewładaniu żadnym obwo-
    dem rybackim w tym okresie.

    § 12.


    Obwód rybacki ustanawia się na kanale, rzece, innym cieku lub na ich odcinkach, jeziorze,

    grupie jezior lub innych zbiornikach wodnych wraz z ich dopływami zgodnie z linią brzegu.


    Oferent, jest to osoba starająca się o użytkowanie obwodem rybackim.
    Tak więc nadanie podmiotowi wód w urzytkowanie, automatycznie czyni go uprawnionym do rybactwa na tych wodach.

  • JKarp 2013-09-06 11:41:08

    Artur Kolego zrozum, że jeśli jakaś ustawa mówi:" 1) tryb i warunki przeprowadzania konkursu ofert na

    oddanie w użytkowanie obwodu rybackiego;"

    a nie ma nic o tym, że oddaje też grunty pod tym obwodem to znaczy, że nie jest właścicielem tego obwodu. Poza tym czytamy:

    "Za uprawnionego do rybactwa ustawa w art. 4 w brzmieniu pierwotnym uznała:na wodach stojących – posiadacza gruntów pod tymi wodami,"
    Znaczy to, że ustawa wskazuje kto jest uprawniony do rybactwa na wodach stojących i ma się to nijak do oddania obwodu rybackiego. A uprawniony do rybactwa dopiero ma prawo sprzedać, dać czy jak zwał tak zwał zezwolenie. I tu jest cały szkopuł polegający na tym, że PZW łamiąc prawo nadrzędne czyli ustawę w statucie umieściło zapis żeby płacić za zezwolenie na dokładkę dyskryminując niezrzeszonych wędkarzy.
    JK

  • MASTINO 2013-09-06 13:06:20

    Artur ma w zupełności rację.

    Artur, radzę zakończyć kopanie sie z koniem. Głową muru nie przebijesz. 

  • kedzio 2013-09-06 13:29:56


    Tu nie chodzi o to żebyśmy wypowiadali z agresją. Ale na boga, chodzi by nie wpajać komuś czegoś co nie jest prawdą.
    Jeśli ktoś chce, zasięgnąć porady prawnej, to trzeba udać się do biegłego w prawie cywilnym i gospodarczym. Gdyż dzierżawy i umowy gospodarcze nic nie mają wspólnego z wędkowaniem...
    Arturze.Czy Ty przeczytałeś Ustawę o rybactwie śródlądowym i Prawo wodne???Szkoda,bo wiele byś się dowiedział.Podaj podstawę prawną pobierania opłat za wędkowanie przez PZW jak organizacja ta nie posiada wód???


    Ustawa;

    z dnia 18 kwietnia 1985 r.

    o rybactwie śródlądowym.

    (tekst jednolity)


    Art. 7. 1.Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ich wędką lub kuszą.

    2.Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej "kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie.


    8.Uprawniony do rybactwa za wydane zezwolenie na uprawianie amatorskiego połowu ryb może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej.



    PZW, jest uprawnianym do rybactwa ponieważ pozyskał wody do urzytkowania. Tak więc łowiąc na wodach PZW powinieneś mieć zezwolenie wydane przez ten organ, nie ważne czy jesteś zrzeszony czy nie.


    Jak to się ma do tego, co piszesz w innym wątku? Cytuję: Gospodarz łowiska może sam ustalić regulamin. I tym samym zwolnić z posiadania karty wędkarskiej. Co do PZW to organizacja pozarządowa jak inne stowarzyszenia czy związki sportowe, i ma osobowość prawną jak też prowadzi działalność gospodarczą. GGR-RYB, czy inny prywaciarz to podmiot gospodarczy. Dzierżawa wód państwowych polega na; oddanie w użytkowanie obwodu rybackiego. Tak więc jakieś prawa nabywa. Tak więc każdy podmiot jest uprawniony do pobierania opłat za wędkowania, jak i ustalenia odrębnego regulaminu.




    Ty masz rozdwojenie jaźni - tak se myślę.

  • Forum wedkuje.pl 2013-09-06 15:09:29

    A właściwie do czego ta debata ma się sprowadzać ? - mam w przyszłym sezonie nie opłacać składek i z poczuciem bezkarności dowolnie sobie wędkować ?

  • kedzio 2013-09-06 19:04:43

    Koleżanka musi sobie sama odpowiedzieć na zadane pytanie, ponieważ kilku kolesi na forum usiłuje wykazać, że wszystko co jest związane z PZW, to działania nielegalne, bezprawne, przestępcze... sam nie wiem jakie jeszcze.

    Panowie myślą, że znają na przestrzał całe prawo, wszystkie księgi, ustawy, dzienniki, uchwały, oraz inne zapisy i wykazują na przemian, że te kilkadziesiąt lat działalności PZW to coś, co w ogóle nie powinno było mieć miejsca, a całe PZW trzeba rozkurzyć na 4 wiatry.

    Przekrzykują się wymyślając pierdoły, a tak naprawdę są oderwani od rzeczywistości. Dlatego moja rada dla koleżanki jest taka:

    - Niech robi swoje, według własnych przemyśleń i nie słucha ekspertów fantastów, bo to ani pojęcia nie mają, anie sensu w tym bełkocie nie da się znaleźć.

    Walczmy o to, by prawo było jasne i bezdyskusyjne, żeby było ono mądrze zdefiniowane, żeby nieuczciwi działacze ponieśli karę za przekręty. Jestem za. Ale tez jestem przeciwnikiem uznawania całości działalności PZW za proceder przestępczy jak to tutaj czytam z dnia na dzień.

    Połamania.


  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2013-09-09 09:09:46


    Tu nie chodzi o to żebyśmy wypowiadali z agresją. Ale na boga, chodzi by nie wpajać komuś czegoś co nie jest prawdą.
    Jeśli ktoś chce, zasięgnąć porady prawnej, to trzeba udać się do biegłego w prawie cywilnym i gospodarczym. Gdyż dzierżawy i umowy gospodarcze nic nie mają wspólnego z wędkowaniem...
    Arturze.Czy Ty przeczytałeś Ustawę o rybactwie śródlądowym i Prawo wodne???Szkoda,bo wiele byś się dowiedział.Podaj podstawę prawną pobierania opłat za wędkowanie przez PZW jak organizacja ta nie posiada wód???


    Ustawa;

    z dnia 18 kwietnia 1985 r.

    o rybactwie śródlądowym.

    (tekst jednolity)


    Art. 7. 1.Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ich wędką lub kuszą.

    2.Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej "kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie.


    8.Uprawniony do rybactwa za wydane zezwolenie na uprawianie amatorskiego połowu ryb może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej.



    PZW, jest uprawnianym do rybactwa ponieważ pozyskał wody do urzytkowania. Tak więc łowiąc na wodach PZW powinieneś mieć zezwolenie wydane przez ten organ, nie ważne czy jesteś zrzeszony czy nie.


    Jak to się ma do tego, co piszesz w innym wątku? Cytuję: Gospodarz łowiska może sam ustalić regulamin. I tym samym zwolnić z posiadania karty wędkarskiej. Co do PZW to organizacja pozarządowa jak inne stowarzyszenia czy związki sportowe, i ma osobowość prawną jak też prowadzi działalność gospodarczą. GGR-RYB, czy inny prywaciarz to podmiot gospodarczy. Dzierżawa wód państwowych polega na; oddanie w użytkowanie obwodu rybackiego. Tak więc jakieś prawa nabywa. Tak więc każdy podmiot jest uprawniony do pobierania opłat za wędkowania, jak i ustalenia odrębnego regulaminu.




    Ty masz rozdwojenie jaźni - tak se myślę.


    I tu znów się kłania ta sama ustawa;

    4.Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej lub karty łowiectwa podwodnego są zwolnieni cudzoziemcy czasowo przebywający w Polsce, posiadający zezwolenie, o którym mowa w ust. 2. Z obowiązku tego zwolnione są także osoby uprawiające amatorski połów ryb w wodach uprawnionej do rybactwa osoby fizycznej, jeżeli uzyskały od niej zezwolenie na połów w tych wodach.



    Czyli jeśli uzyskasz od gospodarza wody zezwolenie na połów ryb bez posiadania karty wędkarskiej. To znaczy że możesz u niego wędkować bez jej posiadania. Ponieważ on jako uprawniony tego nie wymaga.

    Jak tak se myślisz, To włącz te myślenie i nie obrażaj innych...

  • kedzio 2013-09-10 07:37:25

    Ty naprawdę masz poważny problem gościu. Ty się zastanów co piszesz! Będąc obywatelem Rzeczy Pospolitej Polskiej, masz prawo wędkować w wodach należących do Rzeczy Pospolitej Polskiej tylko i wyłącznie na podstawie posiadanej Karty Wędkarskiej. Z posiadania takiej karty są zwolnieni tylko obcokrajowcy przebywający w Polsce!!!

    I wbij sobie do głowy co sam zacytowałeś już ze sto razy!!! wiesz co? Podpowiem ci! :



    "Art. 7. 1.Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ich wędką lub kuszą.

    2.Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej " kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie."


    Przeczytaj to czerwone raz jeszcze człowieku!

    Bez karty to se łosiu możesz powędkować na prywatnej wodzie! Tylko i wyłącznie na prywatnej!!!!!!! Bo żaden dupcio nie ma prawa zwolnić cię z posiadania karty wędkarskiej oprócz przypadku, kiedy daje ci zezwolenie na połów na jego prywatnym akwenie!

    Se zapamiętej synek na resztę życia i przestań ludziom robić wodę z mózgu!

  • kedzio 2013-09-10 07:39:26

    PS: SZCZEGÓLNĄ UWAGĘ ZWRÓĆ NA ZWROT: " POSIADAJĄCA PONADTO" !!!!!!!



  • osa12 2013-09-10 11:34:50

    4.Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej lub karty łowiectwa podwodnego są zwolnieni cudzoziemcy czasowo przebywający w Polsce, posiadający zezwolenie, o którym mowa w ust. 2. Z obowiązku tego zwolnione są także osoby uprawiające amatorski połów ryb w wodach uprawnionej do rybactwa osoby fizycznej, jeżeli uzyskały od niej zezwolenie na połów w tych wodach.


    Ustawa ma inne brzmienie tu cytat:

    4. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej lub karty łowiectwa podwodnego są zwolnieni cudzoziemcy czasowo przebywający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, posiadający zezwolenie, o którym mowa w ust. 2. Z obowiązku tego są także zwolnione osoby uprawiające amatorski połów ryb w wodach znajdują-cych się w obiektach przeznaczonych do chowu lub hodowli ryb, jeżeli uzyskały od uprawnionego do rybactwa zezwolenie na połów w tych wodach.

    Nie wszystkie "wody prywatne" lub lepiej niepubliczne mają charakter przeznaczonych do chowu lub hodowli ryb !

    Na tych wodach, także wymagana jest karta wędkarska!


  • Artur z Ketrzyna 2013-09-10 19:56:23

    Osa, nie wiem skąd ty to wiozłeś. Ja mam tekst skopiowany ze strony ustawodawcy.
    Po drugie. jeśli przeczytał byś początek ustawy to byś wiedział że wszystkie wody uprawnionego do rybactwa służą do chowu lub hodowli ryb...

  • Artur z Ketrzyna 2013-09-10 22:34:44

    Osa, nie wiem skąd ty to wiozłeś. Ja mam tekst skopiowany ze strony ustawodawcy.
    Po drugie. jeśli przeczytał byś początek ustawy to byś wiedział że wszystkie wody uprawnionego do rybactwa służą do chowu lub hodowli ryb...

    USTAWA

    z dnia 18 kwietnia 1985 r.

    o rybactwie śródlądowym.

    (tekst jednolity)

    Art. 1. 1.Ustawa reguluje zasady i warunki ochrony, chowu, hodowli i połowu ryb w powierzchniowych wodach śródlądowych, zwanych dalej "wodami".

    2.Za chów ryb uważa się działania zmierzające do utrzymywania i zwiększania produkcji ryb, a za hodowlę - chów połączony z doborem i selekcją, w celu zachowania i poprawienia wartości użytkowej ryb.


  • Artur z Ketrzyna 2013-09-10 22:46:58

    Ty naprawdę masz poważny problem gościu. Ty się zastanów co piszesz! Będąc obywatelem Rzeczy Pospolitej Polskiej, masz prawo wędkować w wodach należących do Rzeczy Pospolitej Polskiej tylko i wyłącznie na podstawie posiadanej Karty Wędkarskiej. Z posiadania takiej karty są zwolnieni tylko obcokrajowcy przebywający w Polsce!!!

    I wbij sobie do głowy co sam zacytowałeś już ze sto razy!!! wiesz co? Podpowiem ci! :



    "Art. 7. 1.Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ich wędką lub kuszą.

    2.Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej " kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie."


    Przeczytaj to czerwone raz jeszcze człowieku!

    Bez karty to se łosiu możesz powędkować na prywatnej wodzie! Tylko i wyłącznie na prywatnej!!!!!!! Bo żaden dupcio nie ma prawa zwolnić cię z posiadania karty wędkarskiej oprócz przypadku, kiedy daje ci zezwolenie na połów na jego prywatnym akwenie!

    Se zapamiętej synek na resztę życia i przestań ludziom robić wodę z mózgu!


    Przeczytaj se dokładnie Art 7. Oczywiście cały. Nie wybiórczo.
    I odróżnij wodę państwową od wodach uprawnionego do rybactwa
    Bo w ustawie woda uprawnionego do rybactwa, oznacza że została mu dana do użytkowania. Tak jak dla PZW czy innego podmiotu.
    Ale co tam takiemu geniuszowi tłumaczyć jak on uważa tylko te punkty paragrafów które mu odpowiadają...
    Bo ten co wcześniej zamieściłem, to kolejny punkt tego co żeś tu wkleił "Art 7"

  • kedzio 2013-09-11 06:08:37

    Dobra. Ja żaden geniusz, a tym bardziej ty. Ty jesteś tylko wrogo nastawionym do całego PZW i reszty przepisów sfrustrowanym wędkarzykiem i niczym więcej. Więc zróbmy tak: Ty mi tu wymienisz jakieś 5 zbiorników wodnych będących własnością Skarbu Państwa, które pozostają pod władaniem osób fizycznych dzierżawiących czasowo te wody i będącymi na tych wodach Uprawnionymi Do Rybactwa, gdzie osoba dzierżawiąca zwolniła wędkujących z konieczności posiadania Karty Wędkarskiej. Ja poszperam lub zadzwonię gdzie trzeba i dowiem się czegoś bliższego na temat tych wód, a potem rozbierzemy tę sprawę na czynniki pierwsze i wyjaśnimy kto, komu, gdzie, na jakiej podstawie mógł zezwolić na wędkowanie bez karty. Inaczej dyskusja z tobą będzie bezcelowa, bezsensowna, a wręcz nosząca znamiona paranoidalnej. Ty słyszałeś, że gdzieś dzwoni, tylko nie wiesz w jakim kościele. Połamania, czekam na listę tych zbiorników.

  • zenfr 2013-09-11 07:15:52

    Ty naprawdę masz poważny problem gościu. Ty się zastanów co piszesz! Będąc obywatelem Rzeczy Pospolitej Polskiej, masz prawo wędkować w wodach należących do Rzeczy Pospolitej Polskiej tylko i wyłącznie na podstawie posiadanej Karty Wędkarskiej. Z posiadania takiej karty są zwolnieni tylko obcokrajowcy przebywający w Polsce!!!

    I wbij sobie do głowy co sam zacytowałeś już ze sto razy!!! wiesz co? Podpowiem ci! :



    "Art. 7. 1.Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ich wędką lub kuszą.

    2.Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej " kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie."


    Przeczytaj to czerwone raz jeszcze człowieku!

    Bez karty to se łosiu możesz powędkować na prywatnej wodzie! Tylko i wyłącznie na prywatnej!!!!!!! Bo żaden dupcio nie ma prawa zwolnić cię z posiadania karty wędkarskiej oprócz przypadku, kiedy daje ci zezwolenie na połów na jego prywatnym akwenie!

    Se zapamiętej synek na resztę życia i przestań ludziom robić wodę z mózgu!


    Przeczytaj se dokładnie Art 7. Oczywiście cały. Nie wybiórczo.
    I odróżnij wodę państwową od wodach uprawnionego do rybactwa
    Bo w ustawie woda uprawnionego do rybactwa, oznacza że została mu dana do użytkowania. Tak jak dla PZW czy innego podmiotu.
    Ale co tam takiemu geniuszowi tłumaczyć jak on uważa tylko te punkty paragrafów które mu odpowiadają...
    Bo ten co wcześniej zamieściłem, to kolejny punkt tego co żeś tu wkleił "Art 7"

    Arturze Jakie wody zostały komu dane w użytkowanie???Przeczytaj prawo wodne.To PZW pobiera nielegalnie składki za wędkowanie na nie swoich wodach."Wrota okoliczności wędkarskich .Prawo prawnie""Rybanaga blogspot com."Arturze nie pouczaj kogoś jak ma czytać,bo sam nie umiesz wyjmujac pół zdania z kontekstu.Na wezystkim się znasz ,a wiedza Twoja jest mizerna i wprowadzasz zamęt na forum.

  • zenfr 2013-09-11 07:34:25

    Artur ma w zupełności rację.

    Artur, radzę zakończyć kopanie sie z koniem. Głową muru nie przebijesz. 


    Następny filozf się znalazł !Obwód rybacki jest wyznaczony przez linię brzegową .Najpierw przeczytajcie prawo wodne całe a potem dyskutujcie.JKarp ma rację .Doczytajcie jeszcze"Wrota okoliczności wędkarskich.Prawo prawnie".PZW nie posiada wód i pobiera nielegalnie opłaty za wędkowanie.Tylko na wody na ,które ma umowy może sprzedawać zezwolenia,a reszta wód poza obwodami jest dostępna do wędkowania tylko na kartę wedkarską.Nie trzeba płacić haracau dla PZW,aby legalnie wedkować!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • zenfr 2013-09-11 07:40:58

    A właściwie do czego ta debata ma się sprowadzać ? - mam w przyszłym sezonie nie opłacać składek i z poczuciem bezkarności dowolnie sobie wędkować ?

    Właśnie tak bo Są wody na które nie trzeba dodatkowych opołat.Prawo wodne i Ustawa o rybactwie ródlądowym określa warunki wędkowania ,a nie jakiś RAPR i statut PZW.Kilka setek zostanie na browarki."Wrota okoliczności wędkarskich.Prawo prawnie"

  • zenfr 2013-09-11 07:46:34

    Ty naprawdę masz poważny problem gościu. Ty się zastanów co piszesz! Będąc obywatelem Rzeczy Pospolitej Polskiej, masz prawo wędkować w wodach należących do Rzeczy Pospolitej Polskiej tylko i wyłącznie na podstawie posiadanej Karty Wędkarskiej. Z posiadania takiej karty są zwolnieni tylko obcokrajowcy przebywający w Polsce!!!

    I wbij sobie do głowy co sam zacytowałeś już ze sto razy!!! wiesz co? Podpowiem ci! :



    "Art. 7. 1.Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ich wędką lub kuszą.

    2.Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej " kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie."


    Przeczytaj to czerwone raz jeszcze człowieku!

    Bez karty to se łosiu możesz powędkować na prywatnej wodzie! Tylko i wyłącznie na prywatnej!!!!!!! Bo żaden dupcio nie ma prawa zwolnić cię z posiadania karty wędkarskiej oprócz przypadku, kiedy daje ci zezwolenie na połów na jego prywatnym akwenie!

    Se zapamiętej synek na resztę życia i przestań ludziom robić wodę z mózgu!

    Kedzio to Ty robisz zamęt na forum, bo wiedzę masz malutką i trudności z czytaniem ze zrozumieniem.Czyta się cały tekst a nie tylko urywki zdań.Całą ustawę ,a nie tylko niektóre punkty.

  • Artur z Ketrzyna 2013-09-11 08:24:30

    Jezioro Iławka (powiat Kętrzyński, obecnie woda chyba Łomży), były właściciel, wydawał zezwolenie odpłatnie (ograniczone do 10-15 szt.), bez okazywania karty wędkarskiej. 120 zł za sezon letni.
    Wędkowałem tam około 5 lat, i w tym czasie zrezygnowałem z członkostwa w PZW.
    Nie wydawał zezwoleń na wędkowanie z pod lodu. Obiecał że zezwoli na wędkowanie z łódki, ale nie doczekałem się.
    Drugie łowisko to starorzecze Wisły na Powsinie (dzielnica Warszawy), bodajże j. czerniakowskie. Zezwolenie kosztowało 10 zł za dobę, i też nikt nie pytał się ni prosił o okazanie karty wędkarskiej. Jeździłem na nie jak znajomych odwiedzałem w Warszawie, łowiłem tam głównie sumiki karłowate...

    Tak więc kedzio działaj i sobie sprawdzaj. Bo ja ci podstawę prawna podałem wcześniej.

  • Artur z Ketrzyna 2013-09-11 10:16:57

    Dobra, bi jak wiadomo możemy sobie cały czas cytować te przepisy i dyskutować.
    Więc postanowiłem o to zapytać odpowiedni organ RZGW Warszawa.
    Wysłałem takie zapytanie;
    Czy na jeziorach, czyli wodach stojących, można ustalić "uprawnionymi do rybactwa". I czy ta osoba może prowadzić racjonalną gospodarkę rybną i wydawać odpłatnie zezwolenia na amatorski połów ryb?

    Jak odpowiedzą to podzielę się wiadomościami.

  • JKarp 2013-09-11 10:22:39

    Artur wróżką nie jestem ale wiem jak odpowiedzą ( o ile odpowiedzą ).
    JK

  • Artur z Ketrzyna 2013-09-11 10:34:41

    Artur wróżką nie jestem ale wiem jak odpowiedzą ( o ile odpowiedzą ).
    JK
    Nie wiem co myślisz.
    Ale wiem jedno, oni w drodze konkursu nadają wody w użytkowanie i tym samym ustalają na nich uprawnionych do rybactwa. Tak więc ich odpowiedź jest chyba najbardziej tu pożądana.
    I jak wcześniej wspomniałem.
    Ja będę przestrzegał tego co gospodarz danego łowiska ustalił, i nie ważne czy PZW czy inny podmiot.
    Ps.
    Może dlatego mają zapisane że jeziora to też woda płynąca, bo jest rowem melioracyjnym połączone z rzeką.

  • JKarp 2013-09-11 10:54:56

    Artur odpowiedź będzie tylko jedna.Bo chyba sami siebie nie pogrążą pisząc, że PZW nie może sprzedawać zezwoleń na wody stojące bo to jest łamanie prawa.
    " Ale wiem jedno, oni w drodze konkursu nadają wody w użytkowanie i tym samym ustalają na nich uprawnionych do rybactwa."Uprawniony na wodzie stojącej to ten do którego należy grunt pod wodą a dzierżawa wody nie określa w żaden sposób prawa do gruntów pod nią bo jak pisałem wcześniej jeszcze tylko brakuje, żeby i niebo nad wodą wchodziło w skład tej dzierżawy a uprawniony będzie pobierał opłaty za latanie po nie swoim niebie ;-)
    Pisanie o tym, że dzierżawię dom, plac czy las i mogę robić co chcę nie nadje mi praw właściciela ziemi na okres dzierżawy. Gdyby tak było firmy typu wodociągi, gazownie i energetyka nie szukałaby właściciela gruntu w celu położenia lub zamontowania jakiegokolwiek uzbrojenia na nadym terenie a robiłyby to po prostu z dzierżawcą. 
    " Może dlatego mają zapisane że jeziora to też woda płynąca, bo jest rowem melioracyjnym połączone z rzeką."No Artur słusznie to zauważyłeś, że jest to wybieg, kruczek prawny bo jak można nazwać jakieś jezioro wodą płynącą skoro do jeziora dochodzi i odchodzi rów melioracyjny wysychający w czasie suszy a jezioro ma np 100 hektarów. Co tam płynie - chyba tylko czas tam płynie a w wielu wypadkach czas zatrzymał się tam w miejscu 20 albo trzydzieści lat temu.
    JK

  • Artur z Ketrzyna 2013-09-11 11:13:30


    " Może dlatego mają zapisane że jeziora to też woda płynąca, bo jest rowem melioracyjnym połączone z rzeką."No Artur słusznie to zauważyłeś, że jest to wybieg, kruczek prawny bo jak można nazwać jakieś jezioro wodą płynącą skoro do jeziora dochodzi i odchodzi rów melioracyjny wysychający w czasie suszy a jezioro ma np 100 hektarów. Co tam płynie - chyba tylko czas tam płynie a w wielu wypadkach czas zatrzymał się tam w miejscu 20 albo trzydzieści lat temu.
    JK
    Może jest to wybieg, by spełnić przesłanki prawne.
    Ale jak na razie nikt tego nie zakwestionował.
    No i wole poczekać na odpowiedź. Bo może czegoś jeszcze nie wiemy. Może jest jeszcze jakieś rozporządzenie to regulujące...

    Ps. w jeziorach tez są prądy wodne... Choć trudno to nazwać nurtem... Nektóre maja odpływy i zasilenia...
    Może masz rozporządzenie, co wolno nazywać woda stojącą a co płynącą?

  • Artur z Ketrzyna 2013-09-11 11:15:11

    Zresztą z jednym z użytkowników pisałem na priv i dowiedziałem się ze zwykłą rzeczkę nizinną płynąca przez las i łąki, zakwalifikowano do górskich...

  • JKarp 2013-09-11 11:40:53

    Artur nie mam rozporządzeń ale definicje prawne są dostępne.
    " Definicja terminu : rzekaciek wodny płynący ciągle w ustalonym korycie i mający ujście do morza, jeziora lub innej rzeki. Umownie za rzekę przyjmuje się ciek, którego dorzecze przekracza 100 km2."http://slownik.ekologia.pl/115_Leksykon_ekologii_i_ochrony_srodowiska/3621_1_R_3_rzeka.html
    A tu proszę:http://gruntiwoda.pl/srodladowe-powierzchniowe-wody-plynace-definicja/ "Śródlądowe powierzchniowe wody płynące – definicja Autor: Krzysztof Kowalski
    Śródlądowe powierzchniowe wody płynące – zalicza się do nich wody znajdujące się w:
    ciekach naturalnych, kanałach, źródłach z których cieki biorą początek, jeziorach oraz innych naturalnych zbiornikach wodnych o ciągłym bądź okresowym naturalnym dopływie lub odpływie wód powierzchniowych, sztucznych zbiornikach wodnych usytuowanych na wodach płynących. Definicja wód powierzchniowych płynących nie przekłada się wprost na definicję gruntów pokrytych tymi wodami. Definicja wód płynących zawiera wykaz obiektów hydrotechnicznych, w których znajdować się może woda płynąca. Natomiast legalna definicja gruntów pokrytych wodami odnosi się wyłącznie do naturalnych obiektów i ich linii brzegu, jako granicy tych gruntów. Zatem grunty pod zbiornikami (pod wodami spiętrzonymi) i kanałami nie są gruntami pokrytymi wodami płynącymi w rozumieniu Prawa wodnego.
    Podstawa prawna: art. 5 ust. 3 pkt 1 ustawy Prawo wodne."
    I wody stojące:http://gruntiwoda.pl/srodladowe-powierzchniowe-wody-stojace-definicja/
    "Śródlądowe powierzchniowe wody stojące – definicjaAutor: Krzysztof Kowalski
    Śródlądowe powierzchniowe wody stojące – zalicza się do nich wody znajdujące się w jeziorach oraz innych naturalnych zbiornikach wodnych niezwiązanych bezpośrednio, w sposób naturalny, z powierzchniowymi wodami płynącymi. Definicja wód powierzchniowych płynących przekłada się wprost na definicję gruntów pokrytych tymi wodami, z tym że ich granicą jest linia brzegu. Wody stojące znajdujące się w jeziorach lub innych naturalnych zbiornikach, które połączone są w sposób sztuczny (kanałami, rowami) z innymi wodami pozostają wodami stojącymi, mimo ciągłego lub okresowego dopływu lub odpływu wód.
    Podstawa prawna: art. 5 ust. 3 pkt 2 ustawy Prawo wodne."

    JK
    PS Artur Google nie gryzą ;-)

  • kedzio 2013-09-11 11:53:50

    Dobra, bi jak wiadomo możemy sobie cały czas cytować te przepisy i dyskutować.
    Więc postanowiłem o to zapytać odpowiedni organ RZGW Warszawa.
    Wysłałem takie zapytanie;
    Czy na jeziorach, czyli wodach stojących, można ustalić "uprawnionymi do rybactwa". I czy ta osoba może prowadzić racjonalną gospodarkę rybną i wydawać odpłatnie zezwolenia na amatorski połów ryb?

    Jak odpowiedzą to podzielę się wiadomościami.


      Odpowiedź będzie brzmieć mniej więcej tak: -Tak, można, i osoba taka może udostępniać odpłatnie wodę do celów uprawiania Amatorskiego Połowu Ryb. Tylko zapomniałeś w tym zapytaniu dodać, że chodzi ci o to, cz osoba wędkująca na takiej wodzie odpłatnie musi posiadać kartę wędkarską. Czyżby mała manipulacja z twojej strony drogi "ekszpercie" ?

  • kedzio 2013-09-11 11:57:14

    Sam wędkuję na Wiśle ( okolice Strumienia ) są tam ustanowione dwa obwody rybackie. Jest to bodaj Mała Wisła I i Mała Wisła II. Płaci się uprawnionemu do rybactwa składkę roczną, lub składkę dobową i się łowi.  Jednak nadal jest wymagana Karta Wędkarska.

    To, że nikt nie pytał ciebie o kartę, że tam wędkowałeś, to nie znaczy, że nie jest potrzebna karta wędkarska.

  • kedzio 2013-09-11 12:09:57

    Tak więc panie Artur z Ketrzyna odpowiadam na twoje dyrdymały.

    Tu masz fragment z regulaminu, który obowiązuje na Jeziorze Iławki o którym byłeś łaskaw wspomnieć, jakoby nie była tam potrzebna karta wędkarska.

    Czytaj dokładnie bo to jest coś, o czym ty nie masz pojęcia, pomimo, że wskazujesz ten zbiornik szerokiej rzeszy wędkarzy:


    II. PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH GR-WO


    1. Prawo do wędkowania w wodach użytkowanych przez GR-WO mają osoby posiadające licencję wędkarską lub potwierdzenie przelewu, kartę wędkarską i przestrzegający zasad ujętych w niniejszym Regulaminie.

    2. Po kartę wędkarską należy udać się do Starostwa Powiatowego. Zasady wydawania kart wędkarskich regulują przepisy ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym, z późniejszymi zmianami.

    3. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do 14 lat oraz

    cudzoziemcy czasowo przebywający w Polsce.

    4. Młodzież w wieku do 14 lat ma prawo wędkować bez licencji wędkarskiej w ramach licencji i limitu osoby dorosłej (opiekuna)

    5.Wędkarz posiadający licencję GR-WO ma prawo udostępnić współmałżonkowi, jedną ze swoich wędek do wędkowania, w granicach przysługującego mu limitu połowu.

    6.Młodzież ucząca się do 24 roku życia ma prawo do licencji wędkarskiej „Junior”

    7.Osoby w wieku od 70 lat mają prawo do licencji „Senior”



    III. OBOWIĄZKI WĘDKUJĄCEGO W WODACH GR-WO



    1. W czasie wędkowania wędkarz ma obowiązek mieć przy sobie: licencję wędkarską i kartę wędkarską.

  • osa12 2013-09-11 12:44:58

    sa, nie wiem skąd ty to wiozłeś. Ja mam tekst skopiowany ze strony ustawodawcy.
    Po drugie. jeśli przeczytał byś początek ustawy to byś wiedział że wszystkie wody uprawnionego do rybactwa służą do chowu lub hodowli ryb...


    Strony www Sejmu państwa polskiego!

    http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19850210091

    Chyba masz stary tekst ustawy. Koniecznie przeczytaj nową bo nigdy się nie dogadamy !!!!

    Ustawa miała modyfikację w 2010r.


  • osa12 2013-09-11 12:54:20

    Panie Arturze z Ketrzyna !

    Powinien Pan cofnąć (zweryfikować) wszystkie swoje wypowiedzi. 

    Korzysta Pan z ustawy w brzmieniu z przed jej modyfikacji w 2010r. 

    Pana wypowiedzi są z góry skazane na nieprawdę !

    Dotychczasowa dyskusja z Panem nie miała sensu !!!!!

    Proszę przeczytać ustawę: np:

    http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19850210091

    lub

    http://prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-z-dnia-18-kwietnia-1985-r-o-rybactwie-srodladowym/

  • kedzio 2013-09-11 13:07:51

    Osa nie zżymaj się tak. Niech se chłopok pisze te głupoty. Z łatwością się obali każdą jego tezę. 

  • kedzio 2013-09-11 13:15:10

    Arturze z Ketrzyna. Drugi twój przykład gdzie można wędkować bez karty wędkarskiej to Jez. Czerniakowskie. Gratuluję! Istotnie, nie potrzeba tam posiadać KW!!!!!!!!! Gratuluję!

    Bingo normalnie trafiłeś!

    Tylko dlaczego to jest rezerwat przyrody który został utworzony już w 1987 roku?!

    Mam dla ciebie propozycję. Miałeś podać 5 takich wód, podałeś dwie, obie nietrafione! Więcej wymienić nie potrafisz. W związku z tym przestań proszę robić ludzi w lolo i daj se spokój z tymi dyrdymałami. Od czytania tych starych ustaw coś ci się złego z głową porobiło. Zalecenie jest jedno. Odstawić kategorycznie wszelkie dzienniki ustaw i przepisy, udać się do apteki po walerianę, odpocząć, pojechać na ryby. Może ci się odmieni.



Reklama
Reklama