Po miesięcznej przerwie w życiorysie wróciłem na łono swego łowiska z nadzieją na załapanie się na ostatnie choćby chwile szczupaczego boomu...Gdzieś tam w kącie duszy tliła się iskra nadziei na przeskoczenie choćby 9-tki w tym parszywym sezonie 2016...niestety....zgasła jak złudzenia polaków co do tuskowej zielonej wyspy.....Ziela w bród,woda trącona zakwitem i ciepła jak zupa po fali upałów ,ryby jakieś dziwnie ospałe,niby atakują ale jakoś niemrawo---półgębkiem,brak klasycznego tytanowego pierdol....cia tylko słabowite przytrzymanie...Brak również widocznych oznak żerowania na powierzchni czy choćby pryskających stynek pod szpalerem trzcinowisk...Nastał czas jakotakiej bryndzy i umiarkowanych brań nie za dużych esoxów....cóż ,samo życie i scenariusz który powtarza się w zasadzie co sezon,na porządne przeciąganie liny trzeba poczekać ze dwa miesiące...
Trzy wypady dzień po dniu dały mi łacznie ok 30 ryb w widełkach 40-70, i cztery krótkie hole większych egzemplarzy,na jednym nawet hamulec przykręcony na pałę zaterkotał chwilunię...Prym wiodła dragonowska Mamba i system made in ja sam,kilka hapnęło małe ripperki przy próbie przechytrzenia okonia.
trzy wypady i 30 ryb , i jeszcze narzekasz ;) to jakaś magiczna woda jest ,ja mogę pomarzyć o takich wynikach ,fajny wpis pozdrawiam
Bez przesady,znam swoje wody jak własne gacie,nawet kaczki i łabędzie mnie się już na nich nie boją,niedługo jakiś szpak gniazdo w pontonie mi uwije...
Każdy z desantów to jakieś 8 godzin cierpliwego,metodycznego obławiania swoich tajnych zakamarków,razem 24 godz wleczenia gum,wychodzi jeden lichy esox z kawałkiem na godzinę...
Luxxxis, na zdjęciu pod szczupakiem to pudełko Versus, tak? jak ci się sprawuje? To zamknięcie i otwieranie jedną ręką "One Hand" jest ok?
W sprawie pudełka Versus ...może ja wtrącę swoje 3 grosze. Mam takich parę i jestem mega zadowolony. Po pierwsze są one sztywne i rzeczywiście otwierają się i zamykają jedną ręką. Ważne, aby ta listwa służąca do zapięcia była sztywna! Parę firm robi takie pudełka na wzór tego patentu, ale chłam się wygina podczas zapinania i trzeba dodatkowo napinać dno, aby zapięcie załapało. Poza tym pudełko jest płaskie, przegrody wyjmowane, solidne i po ustawieniu nieruchomo zaklinowane. Te tanie normalne pudełka są wysokie. Ok. 5 cm. Przez to w torbie spinningowej zabierają dużo miejsca. Do jednej przegródki spokojnie pasują 3 blaszki obrotowe i wieczko normalnie się domyka, a pudełeczko ma może 3 cm grubości. Moje są ciemnozielone. Przyznam, źe wolałem przezroczyste, z racji lepszej widoczności przynęt...jednak w praktyce nie jest to utrudnieniem.
Luxxxis, nie grzesz. Chciałbym móc łowić jednego szczupłego raz na dwa tygodnie (częstotliwość moich wędkowań) a Ty narzekasz na 1+ na godzinę.
Gratulacje.
Znajomość wody jest tu na pewno kluczowa ale mimo wszystko nie ulega wątpliwości że masz naprawdę fajną wodę jakich juz w naszym kraju niewiele. Widocznie jak się dba tak się ma...W maju na moim "podstawowym" jeziorze nie miałem nawet kontaktu ze szczupakiem mimo że mam te wodę "zeskanowaną" w głowie i robiłem co mogłem i jak mogłem. Nawet gdybym robił to źle to gdyby ryb było sporo cos bym trafił ,jak kiedyś a tymczasem pustynia. U mnie szczupak sie kończy. Nadzieja jest jeszcze paradoksalnie w Wiśle, która może wydać okaz ale łatwa i wdźięczna woda to nie jest a i tu ryba kapryśna i jakby nieobecna. Na jeziorkach esox to już historia bo to że się trafi na zywca jesienią porzadny jednemu na 500 raz w sezonie to wyjątek potwierdzajacy regułę. Kiedyś szczupaczki po 60 - 70 cm były powszechne w każdej wiekszej kałuży dziś to już historia.
Luxxxis, na zdjęciu pod szczupakiem to pudełko Versus, tak? jak ci się sprawuje? To zamknięcie i otwieranie jedną ręką "One Hand" jest ok?
Pudło mega dobre,wysokie,pojemne,otwieranie extra,syf łatwo z niego schodzi,w miarę szczelne,w ulewach ładuję w nie aparat,fajki i co tam mam ....Po zamknięciu nawet najmniejszy pierdół typu lużne strzemiączko czy pojedyńczy hak od troka nie ma prawa wylecieć ,extra pudło-polecam.
Widzę wróciłeś na swoje Kopane cudowne łąki :) i zgarniasz spod nosa esoxy wszystkim wku...ym dziadkom patrzącym na Ciebie jak łowisz hehe ja wychlapałem 85 z brzegu od lasu potem już tylko max 65 i koniec bo zdrowie zrobiło pauzę niestety :/ Trzymasz poziom widzę Pozdrowionka
Luxxxis, nie grzesz. Chciałbym móc łowić jednego szczupłego raz na dwa tygodnie (częstotliwość moich wędkowań) a Ty narzekasz na 1+ na godzinę.
Gratulacje.
Ja tez bym chiał łowić co wypad przynajniej jednego średniaka (co najmniej 55 cm). A nie 6-15 niewymiarków. Przynety używam selektywniejsze, dlatego nie łowie ich po 20. ;-)
Luxxxis, na zdjęciu pod szczupakiem to pudełko Versus, tak? jak ci się sprawuje? To zamknięcie i otwieranie jedną ręką "One Hand" jest ok?
Pudło mega dobre,wysokie,pojemne,otwieranie extra,syf łatwo z niego schodzi,w miarę szczelne,w ulewach ładuję w nie aparat,fajki i co tam mam ....Po zamknięciu nawet najmniejszy pierdół typu lużne strzemiączko czy pojedyńczy hak od troka nie ma prawa wylecieć ,extra pudło-polecam.
@Luxxxis - Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam
Widzę wróciłeś na swoje Kopane cudowne łąki :) i zgarniasz spod nosa esoxy wszystkim wku...ym dziadkom patrzącym na Ciebie jak łowisz hehe ja wychlapałem 85 z brzegu od lasu potem już tylko max 65 i koniec bo zdrowie zrobiło pauzę niestety :/ Trzymasz poziom widzę Pozdrowionka
A ty Rewers odpuściłeś? no jak tak można??? Esoxom coprawda we łbach się z lekka poprzewracało ale można podleczyć się okoniami,zaczeły brać z dwa tygodnie temu jak wieść gminna niesie.Dziadki na słonecznicę nielicho połowili,raz że dużo a dwa że nawet 1,5kg garbusy wyjmowali.Ja atakuję jutro,tj -we środę,cel----dwie godzinki bagnałąki,dla zasady...i do krwi z nosa staw czyli środek i nadbrzeżne krzakory,za pręgowanym.Wczoraj natomiast zerwałem się na 2 godzinki na rzekę wokół stadionu,złowiłem kilkanaście klonków do 30cm i parę wyliniałych potokowców,jeden duży bił w celtę 1 ale dał dyla po zmasakrowaniu kotwicy-druciaka
Łooo,takie kojoty tam tłuką,przedszkolny odcinek,teraz za płytko i za zielono na większe skubańce ale ilość bić czyni z niego dobry "poligon na szybko",idziesz jak do burdelu...zawsze chętnie tam biorą.
No, no, pozazdrościć, gratulacje.
Możesz zdradzić jakim zestawem go wyholowałeś? Co prawda leży w tle, ale z tej perspektywy trudno cośkolwiek wywnioskować.
Celna uwaga, w całej Polsce plus 30 w cieniu a kolo w blady dzień ubiera kurtkę na ryby? Ale co tam , rybka piekna , idzie pozazdroscić bo w naszych wodach już nieliczni łowią duże szczupaki.
Luxxxis, nie grzesz. Chciałbym móc łowić jednego szczupłego raz na dwa tygodnie (częstotliwość moich wędkowań) a Ty narzekasz na 1+ na godzinę.
Gratulacje.
Sith już próbowałem kiedyś z tym panem rozmawiać o tym, ale on tego nie jest w stanie pojąć, że u nas doszło do katadtrofy ekologicznej i w wodzie już nie ma prawie życia. On myśli, że ryby sa wszędzie tylko trzeba je umieć łowić i zrozumiełem tylko tyle, że powinienem sie nauczyć tej sztuki:)
Sith już próbowałem kiedyś z tym panem rozmawiać o tym, ale on tego nie jest w stanie pojąć, że u nas doszło do katadtrofy ekologicznej i w wodzie już nie ma prawie życia. On myśli, że ryby sa wszędzie tylko trzeba je umieć łowić i zrozumiełem tylko tyle, że powinienem sie nauczyć tej sztuki:)
A ja zrozumiałem że poprostu żal ci d.....ściska -stąd frustracja i złośliwość w stosunku do tych którym idzie ciut lepiej.Cóż...typowe,bardziej cieszy pożar u sąsiada niż fakt że w totolotka wygrał:) Jak ty mnie wcześniej nazwałeś...??? "Rozpieszczony"???Dobre.....:) Abyś się lepiej poczuł kolego dodam iż teraz jak co roku trwa właśnie dwumiesięczna bryndza spowodowana zakwitem glonówzielska na moich okolicznych wodach,spada przejrzystość,poziom natlenienia,w górę idzie temperatura a ochota esoxów na żarło---w dół....Teraz na 6godzinny wypad przypada zaledwie 4-6 szt z rodzaju tych "wyścigowych" 45-60max a i o nie trzeba się nielicho naprodukować stosując czary,zaklęcia i tajne techniki niczym ninja...Jedno co się jako tako powoli "rozkręca " to okonie,w zasadzie na razie są to okonki bo czas na prawdziwe garbusy dopiero za 3-4 tygodnie nastanie ale gdy znuży wleczenie comba po blatach to do syta mozna się pobawić takimi jak poniżej
I dla rozlużnienia atmosfery--dzisiejsza zdobycz,strzebla potokowa bodajże,w pełnej krasie,zgarnięta podbierakiem którego płukałem w rzece po podebraniu potokowca.Dla takiej ślicznotki wylazłem z rzeki,zdjąłem plecak,odkopałem aparat i cykłem focinę....Cudo
Ta strzebla przepiękna, bije na głowę egzotyczne rybki akwariowe.
Po 12 zł mam jakby co...:) parkę za 20 puszczę....
Ciecier-każdy pstrąg jest ładny,nawet mały,to dzika królewska ryba,temat którego podejmują się nieliczni,ich połów to moim zdaniem największy "level" w wędkarstwie spinningowym.Esoxa trzasnął każdy kto macha spinem,a potoka? Pstrągarze to ELITA ,:)trza mieć nielicho zryty beret aby wleżć w lipcu w nadbrżeżne krzaczory jakiegoś ciura i łowić ryby,niewielkie w sumie na tle innych gatunków,to zrycie bereta to wyznacznik pasji delikwenta,im wyżej tym lepiej:) Pozdrawiam zapaleńca.
Ta strzebla przepiękna, bije na głowę egzotyczne rybki akwariowe.
Po 12 zł mam jakby co...:) parkę za 20 puszczę....
Ciecier-każdy pstrąg jest ładny,nawet mały,to dzika królewska ryba,temat którego podejmują się nieliczni,ich połów to moim zdaniem największy "level" w wędkarstwie spinningowym.Esoxa trzasnął każdy kto macha spinem,a potoka? Pstrągarze to ELITA ,:)trza mieć nielicho zryty beret aby wleżć w lipcu w nadbrżeżne krzaczory jakiegoś ciura i łowić ryby,niewielkie w sumie na tle innych gatunków,to zrycie bereta to wyznacznik pasji delikwenta,im wyżej tym lepiej:) Pozdrawiam zapaleńca.
luxxxis dlatego tacy "pojeby" mają u mnie największy szacun,ale prawdziwe mistrzostwo świata w łowieniu lipcowych kropków z zarośniętego ciura to sztuczna mucha,to dopiero są "pojeby", trzeba być Ronaldo i Messi wedkarstwa w jednym by choćby podać nuchę nie płosząc okolicznej zwierzyny nie mówiąc o rybach,a gdzie inne niuanse... ;)
luxxxis dlatego tacy "pojeby" mają u mnie największy szacun,ale prawdziwe mistrzostwo świata w łowieniu lipcowych kropków z zarośniętego ciura to sztuczna mucha,to dopiero są "pojeby", trzeba być Ronaldo i Messi wedkarstwa w jednym by choćby podać nuchę nie płosząc okolicznej zwierzyny nie mówiąc o rybach,a gdzie inne niuanse... ;)
A ja tam ot taki Milik wędkarwstwa. Nad wodą zawsze kiedy jest okazja i co jakis czas uda się strzelic gola. ;-)
Po miesięcznej przerwie w życiorysie wróciłem na łono swego łowiska z nadzieją na załapanie się na ostatnie choćby chwile szczupaczego boomu...Gdzieś tam w kącie duszy tliła się iskra nadziei na przeskoczenie choćby 9-tki w tym parszywym sezonie 2016...niestety....zgasła jak złudzenia polaków co do tuskowej zielonej wyspy.....Ziela w bród,woda trącona zakwitem i ciepła jak zupa po fali upałów ,ryby jakieś dziwnie ospałe,niby atakują ale jakoś niemrawo---półgębkiem,brak klasycznego tytanowego pierdol....cia tylko słabowite przytrzymanie...Brak również widocznych oznak żerowania na powierzchni czy choćby pryskających stynek pod szpalerem trzcinowisk...Nastał czas jakotakiej bryndzy i umiarkowanych brań nie za dużych esoxów....cóż ,samo życie i scenariusz który powtarza się w zasadzie co sezon,na porządne przeciąganie liny trzeba poczekać ze dwa miesiące...
Trzy wypady dzień po dniu dały mi łacznie ok 30 ryb w widełkach 40-70, i cztery krótkie hole większych egzemplarzy,na jednym nawet hamulec przykręcony na pałę zaterkotał chwilunię...Prym wiodła dragonowska Mamba i system made in ja sam,kilka hapnęło małe ripperki przy próbie przechytrzenia okonia.
Poglądowe fotki
trzy wypady i 30 ryb , i jeszcze narzekasz ;) to jakaś magiczna woda jest ,ja mogę pomarzyć o takich wynikach ,fajny wpis pozdrawiam
trzy wypady i 30 ryb , i jeszcze narzekasz ;) to jakaś magiczna woda jest ,ja mogę pomarzyć o takich wynikach ,fajny wpis pozdrawiam
Bez przesady,znam swoje wody jak własne gacie,nawet kaczki i łabędzie mnie się już na nich nie boją,niedługo jakiś szpak gniazdo w pontonie mi uwije...
Każdy z desantów to jakieś 8 godzin cierpliwego,metodycznego obławiania swoich tajnych zakamarków,razem 24 godz wleczenia gum,wychodzi jeden lichy esox z kawałkiem na godzinę...
Luxxxis, na zdjęciu pod szczupakiem to pudełko Versus, tak? jak ci się sprawuje? To zamknięcie i otwieranie jedną ręką "One Hand" jest ok?
Luxxxis, na zdjęciu pod szczupakiem to pudełko Versus, tak? jak ci się sprawuje? To zamknięcie i otwieranie jedną ręką "One Hand" jest ok? W sprawie pudełka Versus ...może ja wtrącę swoje 3 grosze. Mam takich parę i jestem mega zadowolony. Po pierwsze są one sztywne i rzeczywiście otwierają się i zamykają jedną ręką. Ważne, aby ta listwa służąca do zapięcia była sztywna! Parę firm robi takie pudełka na wzór tego patentu, ale chłam się wygina podczas zapinania i trzeba dodatkowo napinać dno, aby zapięcie załapało. Poza tym pudełko jest płaskie, przegrody wyjmowane, solidne i po ustawieniu nieruchomo zaklinowane. Te tanie normalne pudełka są wysokie. Ok. 5 cm. Przez to w torbie spinningowej zabierają dużo miejsca. Do jednej przegródki spokojnie pasują 3 blaszki obrotowe i wieczko normalnie się domyka, a pudełeczko ma może 3 cm grubości. Moje są ciemnozielone. Przyznam, źe wolałem przezroczyste, z racji lepszej widoczności przynęt...jednak w praktyce nie jest to utrudnieniem.
Luxxxis, nie grzesz. Chciałbym móc łowić jednego szczupłego raz na dwa tygodnie (częstotliwość moich wędkowań) a Ty narzekasz na 1+ na godzinę.
Gratulacje.
Znajomość wody jest tu na pewno kluczowa ale mimo wszystko nie ulega wątpliwości że masz naprawdę fajną wodę jakich juz w naszym kraju niewiele. Widocznie jak się dba tak się ma...W maju na moim "podstawowym" jeziorze nie miałem nawet kontaktu ze szczupakiem mimo że mam te wodę "zeskanowaną" w głowie i robiłem co mogłem i jak mogłem. Nawet gdybym robił to źle to gdyby ryb było sporo cos bym trafił ,jak kiedyś a tymczasem pustynia. U mnie szczupak sie kończy. Nadzieja jest jeszcze paradoksalnie w Wiśle, która może wydać okaz ale łatwa i wdźięczna woda to nie jest a i tu ryba kapryśna i jakby nieobecna. Na jeziorkach esox to już historia bo to że się trafi na zywca jesienią porzadny jednemu na 500 raz w sezonie to wyjątek potwierdzajacy regułę. Kiedyś szczupaczki po 60 - 70 cm były powszechne w każdej wiekszej kałuży dziś to już historia.
Luxxxis, na zdjęciu pod szczupakiem to pudełko Versus, tak? jak ci się sprawuje? To zamknięcie i otwieranie jedną ręką "One Hand" jest ok?
Pudło mega dobre,wysokie,pojemne,otwieranie extra,syf łatwo z niego schodzi,w miarę szczelne,w ulewach ładuję w nie aparat,fajki i co tam mam ....Po zamknięciu nawet najmniejszy pierdół typu lużne strzemiączko czy pojedyńczy hak od troka nie ma prawa wylecieć ,extra pudło-polecam.
U mnie w sobotę 50 tki, nawet mi się zdjęć robić nie chciało, większe sztuki mnie omijały niestety.
Widzę wróciłeś na swoje Kopane cudowne łąki :) i zgarniasz spod nosa esoxy wszystkim wku...ym dziadkom patrzącym na Ciebie jak łowisz hehe ja wychlapałem 85 z brzegu od lasu potem już tylko max 65 i koniec bo zdrowie zrobiło pauzę niestety :/ Trzymasz poziom widzę Pozdrowionka
Luxxxis, nie grzesz. Chciałbym móc łowić jednego szczupłego raz na dwa tygodnie (częstotliwość moich wędkowań) a Ty narzekasz na 1+ na godzinę.
Gratulacje.
Ja tez bym chiał łowić co wypad przynajniej jednego średniaka (co najmniej 55 cm). A nie 6-15 niewymiarków. Przynety używam selektywniejsze, dlatego nie łowie ich po 20. ;-)
@Aldente - Dzięki za info. :)
Luxxxis, na zdjęciu pod szczupakiem to pudełko Versus, tak? jak ci się sprawuje? To zamknięcie i otwieranie jedną ręką "One Hand" jest ok?
Pudło mega dobre,wysokie,pojemne,otwieranie extra,syf łatwo z niego schodzi,w miarę szczelne,w ulewach ładuję w nie aparat,fajki i co tam mam ....Po zamknięciu nawet najmniejszy pierdół typu lużne strzemiączko czy pojedyńczy hak od troka nie ma prawa wylecieć ,extra pudło-polecam. @Luxxxis - Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam
Widzę wróciłeś na swoje Kopane cudowne łąki :) i zgarniasz spod nosa esoxy wszystkim wku...ym dziadkom patrzącym na Ciebie jak łowisz hehe ja wychlapałem 85 z brzegu od lasu potem już tylko max 65 i koniec bo zdrowie zrobiło pauzę niestety :/ Trzymasz poziom widzę Pozdrowionka
A ty Rewers odpuściłeś? no jak tak można??? Esoxom coprawda we łbach się z lekka poprzewracało ale można podleczyć się okoniami,zaczeły brać z dwa tygodnie temu jak wieść gminna niesie.Dziadki na słonecznicę nielicho połowili,raz że dużo a dwa że nawet 1,5kg garbusy wyjmowali.Ja atakuję jutro,tj -we środę,cel----dwie godzinki bagnałąki,dla zasady...i do krwi z nosa staw czyli środek i nadbrzeżne krzakory,za pręgowanym.Wczoraj natomiast zerwałem się na 2 godzinki na rzekę wokół stadionu,złowiłem kilkanaście klonków do 30cm i parę wyliniałych potokowców,jeden duży bił w celtę 1 ale dał dyla po zmasakrowaniu kotwicy-druciaka
Łooo,takie kojoty tam tłuką,przedszkolny odcinek,teraz za płytko i za zielono na większe skubańce ale ilość bić czyni z niego dobry "poligon na szybko",idziesz jak do burdelu...zawsze chętnie tam biorą.
hehe jak stanę na nogi to też zawitam to tego burdelu :) atakuj dalej pozdro
A to mój największy szczupak w tym roku 82cm.
https://www.youtube.com/watch?v=TSMdE5I4kiU
No, no, pozazdrościć, gratulacje.
Możesz zdradzić jakim zestawem go wyholowałeś? Co prawda leży w tle, ale z tej perspektywy trudno cośkolwiek wywnioskować.
Fajniutki...Capnięty w PL? bo jakoś te chatki z tyłu tak jakby nie nasze,tak czy siak gratulacje,fajny rybiszon.
Celna uwaga, w całej Polsce plus 30 w cieniu a kolo w blady dzień ubiera kurtkę na ryby? Ale co tam , rybka piekna , idzie pozazdroscić bo w naszych wodach już nieliczni łowią duże szczupaki.
Ładny szczup , mi to wygląda na NL te chatki . kanał typowo wiatrakowy krajobraz.
Luxxxis, nie grzesz. Chciałbym móc łowić jednego szczupłego raz na dwa tygodnie (częstotliwość moich wędkowań) a Ty narzekasz na 1+ na godzinę.
Gratulacje.
Sith już próbowałem kiedyś z tym panem rozmawiać o tym, ale on tego nie jest w stanie pojąć, że u nas doszło do katadtrofy ekologicznej i w wodzie już nie ma prawie życia. On myśli, że ryby sa wszędzie tylko trzeba je umieć łowić i zrozumiełem tylko tyle, że powinienem sie nauczyć tej sztuki:)
Sith już próbowałem kiedyś z tym panem rozmawiać o tym, ale on tego nie jest w stanie pojąć, że u nas doszło do katadtrofy ekologicznej i w wodzie już nie ma prawie życia. On myśli, że ryby sa wszędzie tylko trzeba je umieć łowić i zrozumiełem tylko tyle, że powinienem sie nauczyć tej sztuki:)
A ja zrozumiałem że poprostu żal ci d.....ściska -stąd frustracja i złośliwość w stosunku do tych którym idzie ciut lepiej.Cóż...typowe,bardziej cieszy pożar u sąsiada niż fakt że w totolotka wygrał:) Jak ty mnie wcześniej nazwałeś...??? "Rozpieszczony"???Dobre.....:) Abyś się lepiej poczuł kolego dodam iż teraz jak co roku trwa właśnie dwumiesięczna bryndza spowodowana zakwitem glonówzielska na moich okolicznych wodach,spada przejrzystość,poziom natlenienia,w górę idzie temperatura a ochota esoxów na żarło---w dół....Teraz na 6godzinny wypad przypada zaledwie 4-6 szt z rodzaju tych "wyścigowych" 45-60max a i o nie trzeba się nielicho naprodukować stosując czary,zaklęcia i tajne techniki niczym ninja...Jedno co się jako tako powoli "rozkręca " to okonie,w zasadzie na razie są to okonki bo czas na prawdziwe garbusy dopiero za 3-4 tygodnie nastanie ale gdy znuży wleczenie comba po blatach to do syta mozna się pobawić takimi jak poniżej
I dla rozlużnienia atmosfery--dzisiejsza zdobycz,strzebla potokowa bodajże,w pełnej krasie,zgarnięta podbierakiem którego płukałem w rzece po podebraniu potokowca.Dla takiej ślicznotki wylazłem z rzeki,zdjąłem plecak,odkopałem aparat i cykłem focinę....Cudo
Esoxik sprzed godzinki z Warty. Oczywiscie plywa dalej. 52 cm ale zawsze cieszy:)
Oczywiście że mogę:
Konger world champion wrx kobalt
quantum exo40pti
powerpro super8slick timber
na99% był to 3d trout od savage gear
No nietrafiłeś, ale miałeś racje co do chatek. Rybka z Walii, dzięki i pozdrawiam.
i wrzucam ostatniego pstrąga nie tak fajny jak twoje
Wyszło super warto było
o strzeble potokową mi chodziło zapomniał kliknąć cytuj w moich odpowiedziach
Ta strzebla przepiękna, bije na głowę egzotyczne rybki akwariowe.
Ta strzebla przepiękna, bije na głowę egzotyczne rybki akwariowe.
Bez kitu , całą paletę kolorów do ralownika by z niej skopiował ;] Piękna rybka.
Ta strzebla przepiękna, bije na głowę egzotyczne rybki akwariowe.
Po 12 zł mam jakby co...:) parkę za 20 puszczę....
Ciecier-każdy pstrąg jest ładny,nawet mały,to dzika królewska ryba,temat którego podejmują się nieliczni,ich połów to moim zdaniem największy "level" w wędkarstwie spinningowym.Esoxa trzasnął każdy kto macha spinem,a potoka? Pstrągarze to ELITA ,:)trza mieć nielicho zryty beret aby wleżć w lipcu w nadbrżeżne krzaczory jakiegoś ciura i łowić ryby,niewielkie w sumie na tle innych gatunków,to zrycie bereta to wyznacznik pasji delikwenta,im wyżej tym lepiej:) Pozdrawiam zapaleńca.
Mi tak orają łeb w pracy i po pracy że czasem na chleb mówię beb. Chciałbym mieć taką psyche aby jeszcze po kszakach biegać w wolnym czasie!
Ta strzebla przepiękna, bije na głowę egzotyczne rybki akwariowe.
Po 12 zł mam jakby co...:) parkę za 20 puszczę....
Ciecier-każdy pstrąg jest ładny,nawet mały,to dzika królewska ryba,temat którego podejmują się nieliczni,ich połów to moim zdaniem największy "level" w wędkarstwie spinningowym.Esoxa trzasnął każdy kto macha spinem,a potoka? Pstrągarze to ELITA ,:)trza mieć nielicho zryty beret aby wleżć w lipcu w nadbrżeżne krzaczory jakiegoś ciura i łowić ryby,niewielkie w sumie na tle innych gatunków,to zrycie bereta to wyznacznik pasji delikwenta,im wyżej tym lepiej:) Pozdrawiam zapaleńca.
luxxxis dlatego tacy "pojeby" mają u mnie największy szacun,ale prawdziwe mistrzostwo świata w łowieniu lipcowych kropków z zarośniętego ciura to sztuczna mucha,to dopiero są "pojeby", trzeba być Ronaldo i Messi wedkarstwa w jednym by choćby podać nuchę nie płosząc okolicznej zwierzyny nie mówiąc o rybach,a gdzie inne niuanse... ;)
Teraz trzeba zmienić przynęty na inny kaliber
luxxxis dlatego tacy "pojeby" mają u mnie największy szacun,ale prawdziwe mistrzostwo świata w łowieniu lipcowych kropków z zarośniętego ciura to sztuczna mucha,to dopiero są "pojeby", trzeba być Ronaldo i Messi wedkarstwa w jednym by choćby podać nuchę nie płosząc okolicznej zwierzyny nie mówiąc o rybach,a gdzie inne niuanse... ;)
A ja tam ot taki Milik wędkarwstwa. Nad wodą zawsze kiedy jest okazja i co jakis czas uda się strzelic gola. ;-)
U mnie ostatnio dwa okołowymiarowe się trafiły, ale frajda z holu na okoniowym zestawie niesamowita :)
U mnie ostatnio dwa okołowymiarowe się trafiły, ale frajda z holu na okoniowym zestawie niesamowita :)
Jak ty zrobiłeś tą miniaturke do youtuba??