każdego spotkanego wędkarza pytam i jak coś bierze z zadowoleniem pokazują mi ryby wielkości dłoni ...ide dalej i jak coś bierze ? nic nawet nie drgnie ?!? zastanowienie siadam obok po około2 godz kolega się zbiera wykłada pokaźne leszczyki i odjeżdża
moje spostrzeżenia są takie że dobry wędkarz boi sie pochwalić rybami bo mu zaraz jakiś >gap< usiądzie na jego miejscu i ryby zestresuje tak że przyzwyczajenie ich na nowo do swojej zanęty zabierze kilka dni codziennego nęcenia.tak też jest z moim ojcem raz sie pochwalił zdobyczą to później ścigał się z innymi o swoje własnoręcznie założone stanowisko tzw emeryta hobbysty <łapie i wypuszcza> a jeszcze kilkanaście lat temu każda sztuka się liczyła teraz przynosi tylko okazy którymi warto się pochwalić ostatnia sztuka to dwa leszczyki 1.5kg i 1.2kg a domena jego mało wrzucić ---dużo wyciągnąć ciągle mnie zaskakuje jedzie z wędką i małym słoikiem a wraca z taką.....rybą.ale to lata doświadczeń Zgadzam się. pamietam jak dziś mialem z 10 lat, z moim dziadkiem chodziliśmy na Wkrę w Glinojecku. Siedzimy na starorzeczu łowimy płocie, okonie ale takie po 20. 30 cm. Na zwykle leszczynówki. A zaneta ??, Zwykla pszenica. Gotowana i biale zwykle robaki., Na przeciw nas Warszaiwak :)) teleskopy, kolowrotki och i ach :)) i nic. Mało go szlag nie trafil. Taka przyneta, taka zaneta, nic. a my spokoj i co chwila rybka :)) ubaw byl mowie wam :))Pozdrawiam.P.S. Co doswiadczenie to doswiadczenie :)
ja obecnie używam naturalne "składniki" :pszenica na drobne płocie, kukurydza na leszczowate i czerwonego robaka na okonie. więcej wkładu zostawiam ewentualnie na zanętę ale po ostatnich zawodach ---to szkoda pieniędzy na ukleje
a zeby łowic raki siadałem na brzegu wkładałem nogi do wody i po kilku minutach raptownie do góry całe łydki miałem w siniakach, ale raki pyszne, tylko uciekałem z domu jak matka do wody wrzucała
dobre te raczki tylko za mocno piszczą przy gotowaniu no i czuć muł ale dobry kucharz przyprawami zmieni to w delicje Raczej glonami.raki przed gotowaniem czyści się szczoteczką,dodaje się dużo kopru,ale najpierw uśmierca się je przez wyrwanie środkowej płetwy z odwłoka.
CześćSłodkim grochem:-)Siali na rzekami słodki groszek a jak dojrzał to węgorze "szły" się najeść grochu - w tym czasie cichutko wysypywano suchy piach pomiędzy rzeką a grochem i węgorze już nie mogły wrócić do rzeki bo grzęzły w tym piachu to je cap ;-)JK Z tym suchym piachem to nie ściema,ja czasem sypię wiadro piachu na brzeg by łatwo węgorza odczepic,ale tylko tam gdzie jest płaski brzeg,węgorz"panierowany"nie ma szans ucieczki i łatwo się go odczepia z haka.Na plaży z tym nie ma najmniejszego problemu,piachu jest w bród;-),pozdrawiam.
Zawsze jak widzę ten tytuł , przypomina się mi tekst piosenki Nagły Atak Spawacza pt "ZHP" :
"Zethapee to kurwy i pedały
Jeżdżą na obozy penetrują skały
Każdy harcerz to na ogół zyzol
Zamiast głowy ma jebany telewizor
Siedzi w namiocie marszczy pingwina
W kaburze obok leży jego fina
Każdy harcerz to także nurek
Każdy z nich nosi zielony mundurek
Jedenasta PeDeHaa ooo kurwa
Chodzą nad rzeczkę i szukają żabek
Później jest wręczanie jebanych zabawek
Dostają krzyżyki i inne wynalazki
Czasami berety w zielone paski yo yo yo yo yo yo
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Chodzą na grzyby jebane darmozjady
Bawią się w krzaczkach w sprośne zabawy
Ściągają druhnom majteczki przez głowę
I czują kurwa seksualną swobodę
Druhna Marzena to stara penera
Na biwakach się rucha szuka frajera
Pizda jej śmierdzi jak szalona pokrzywa
Ta kurwa dupy dzisiaj nie umyła
Latają po lesie kraczą jak sowy
Jeden drugiemu przyjebał z podkowy
Chodzą po lesie wpierdalają jagody
A później mają na ryju bardzo brzydkie wrzody
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druh Podciechowski to największy rower
Bardzo lubi wpierdalać fasolę
Przyprawy kuchenne bardzo dobrze zna
Kminek sól tra la la i chuj
Rafał ty nurku zyzolu stary
Okulary ci zajebał Pan Hilary
Twoja drużyna to jebana kpina
Wszyscy w namiotach szturchają pingwina
Kuropatwa i Zegar palą na medal
Lepiej niż Lotka tan stary pedał
Rafał Podciechowski Rafał Podciechowski
To jest nasz druh z krwi i z kości
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy !
Zawsze jak widzę ten tytuł , przypomina się mi tekst piosenki Nagły Atak Spawacza pt "ZHP" :
"Zethapee to kurwy i pedały Jeżdżą na obozy penetrują skały Każdy harcerz to na ogół zyzol Zamiast głowy ma jebany telewizor Siedzi w namiocie marszczy pingwina W kaburze obok leży jego fina Każdy harcerz to także nurek Każdy z nich nosi zielony mundurek Jedenasta PeDeHaa ooo kurwa Chodzą nad rzeczkę i szukają żabek Później jest wręczanie jebanych zabawek Dostają krzyżyki i inne wynalazki Czasami berety w zielone paski yo yo yo yo yo yo Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Chodzą na grzyby jebane darmozjady Bawią się w krzaczkach w sprośne zabawy Ściągają druhnom majteczki przez głowę I czują kurwa seksualną swobodę Druhna Marzena to stara penera Na biwakach się rucha szuka frajera Pizda jej śmierdzi jak szalona pokrzywa Ta kurwa dupy dzisiaj nie umyła Latają po lesie kraczą jak sowy Jeden drugiemu przyjebał z podkowy Chodzą po lesie wpierdalają jagody A później mają na ryju bardzo brzydkie wrzody
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druh Podciechowski to największy rower Bardzo lubi wpierdalać fasolę Przyprawy kuchenne bardzo dobrze zna Kminek sól tra la la i chuj Rafał ty nurku zyzolu stary Okulary ci zajebał Pan Hilary Twoja drużyna to jebana kpina Wszyscy w namiotach szturchają pingwina Kuropatwa i Zegar palą na medal Lepiej niż Lotka tan stary pedał Rafał Podciechowski Rafał Podciechowski To jest nasz druh z krwi i z kości
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy !
Gdzie jest druch boruch? Nie ma drucha bo ru*ha... Ru*ha babkę Blejka...;)
każdego spotkanego wędkarza pytam i jak coś bierze z zadowoleniem pokazują mi ryby wielkości dłoni ...ide dalej i jak coś bierze ? nic nawet nie drgnie ?!? zastanowienie siadam obok po około2 godz kolega się zbiera wykłada pokaźne leszczyki i odjeżdża
moje spostrzeżenia są takie że dobry wędkarz boi sie pochwalić rybami bo mu zaraz jakiś >gap< usiądzie na jego miejscu i ryby zestresuje tak że przyzwyczajenie ich na nowo do swojej zanęty zabierze kilka dni codziennego nęcenia.tak też jest z moim ojcem raz sie pochwalił zdobyczą to później ścigał się z innymi o swoje własnoręcznie założone stanowisko tzw emeryta hobbysty <łapie i wypuszcza> a jeszcze kilkanaście lat temu każda sztuka się liczyła teraz przynosi tylko okazy którymi warto się pochwalić ostatnia sztuka to dwa leszczyki 1.5kg i 1.2kg a domena jego mało wrzucić ---dużo wyciągnąć ciągle mnie zaskakuje jedzie z wędką i małym słoikiem a wraca z taką.....rybą.ale to lata doświadczeń
właśnie poznałem wędkarza starszego wiekiem u którego będę pobierał praktyki wędkarskie .....od dłuższego czasu podpatruje jak łowi ryby i według jego miary wiem czy wogóle ryby biorą ostatnio kilku zapaleńców łącznie ze mna sa pod wielkim wrażeniem jak to ten pan wypuszcza ponad 1kg ryby < 1szt ponad kilo aż w oczach mi łza płynie> do wody wczoraj ja jak i kilku kolegów obok nic nie złapałem a ten pan 5szt dużych tak około każdy po 1kg i wypuszcza do wody twierdząc że tak małych ryb to on ze sobą nie zabiera. od teraz zabieram ze sobą apratat aby udokumentować to zjawisko .
Zawsze jak widzę ten tytuł , przypomina się mi tekst piosenki Nagły Atak Spawacza pt "ZHP" :
"Zethapee to kurwy i pedały
Jeżdżą na obozy penetrują skały
Każdy harcerz to na ogół zyzol
Zamiast głowy ma jebany telewizor
Siedzi w namiocie marszczy pingwina
W kaburze obok leży jego fina
Każdy harcerz to także nurek
Każdy z nich nosi zielony mundurek
Jedenasta PeDeHaa ooo kurwa
Chodzą nad rzeczkę i szukają żabek
Później jest wręczanie jebanych zabawek
Dostają krzyżyki i inne wynalazki
Czasami berety w zielone paski yo yo yo yo yo yo
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Chodzą na grzyby jebane darmozjady
Bawią się w krzaczkach w sprośne zabawy
Ściągają druhnom majteczki przez głowę
I czują kurwa seksualną swobodę
Druhna Marzena to stara penera
Na biwakach się rucha szuka frajera
Pizda jej śmierdzi jak szalona pokrzywa
Ta kurwa dupy dzisiaj nie umyła
Latają po lesie kraczą jak sowy
Jeden drugiemu przyjebał z podkowy
Chodzą po lesie wpierdalają jagody
A później mają na ryju bardzo brzydkie wrzody
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druh Podciechowski to największy rower
Bardzo lubi wpierdalać fasolę
Przyprawy kuchenne bardzo dobrze zna
Kminek sól tra la la i chuj
Rafał ty nurku zyzolu stary
Okulary ci zajebał Pan Hilary
Twoja drużyna to jebana kpina
Wszyscy w namiotach szturchają pingwina
Kuropatwa i Zegar palą na medal
Lepiej niż Lotka tan stary pedał
Rafał Podciechowski Rafał Podciechowski
To jest nasz druh z krwi i z kości
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy !
To prawda, wielu doświadczonych wędkarzy nei chce dzielić się swoją wiedzą, dla młodych jest to problem, bo od kogo mają się uczyć?
Mnie w zasadzie nikt nie uczył, no chyba, że podstaw wędkowania. Do swoich sukcesów doszedłem przede wszystkim czytając czasopisma, literaturę i konfrontując nabytą wiedzę na łowiskach. Ale najważniejsze, to wyciągać właściwe wnioski. Zmieniać, kombinować, może coś inaczej...Doświadczenie robi swoje. A teraz młody chce od razu recepty na medalowe ryby i to biegusiem... Ja nie skrywam swojej wiedzy. Ale nie każdemu powiem co i jak, bo nie każdy na to zasługuje. I tyle w tym temacie...
To prawda, wielu doświadczonych wędkarzy nei chce dzielić się swoją wiedzą, dla młodych jest to problem, bo od kogo mają się uczyć?
Mnie w zasadzie nikt nie uczył, no chyba, że podstaw wędkowania. Do swoich sukcesów doszedłem przede wszystkim czytając czasopisma, literaturę i konfrontując nabytą wiedzę na łowiskach. Ale najważniejsze, to wyciągać właściwe wnioski. Zmieniać, kombinować, może coś inaczej...Doświadczenie robi swoje. A teraz młody chce od razu recepty na medalowe ryby i to biegusiem... Ja nie skrywam swojej wiedzy. Ale nie każdemu powiem co i jak, bo nie każdy na to zasługuje. I tyle w tym temacie...
Też uczyłem się sam.Trwa to trochę lat ale warto. Nie rozumie tego że teraz każdy młody chce wszystko mieć podane na tacy. Zabrać go na miejscówkę,zrobić zestawy,dać przynęty a on później w zamian zniszczy miejscówkę,pozabija połowę ryb a drugą połowę wypłoszy ,przyprowadzi kolegów-po miejscówce i tamtejszych rybach.:( Większość ma takie doświadczenia z początkującymi więc trzyma się od nich dystans. Można z nimi będzie połowić za 10-15 lat jak zrozumieją o co chodzi i uczyć ich nie trzeba po tym czasie.
Ot i cała prawda. Gdy chciałem pojechać z ojcem na ryby, to musialem wstać sam o 2-giej, bo mnie nie budził. To nie spałem wcale, by nie zaspać. A teraz napisz jaka żyłka, jaka przynęta, jaki patyk...
z mojej praktyki wychodzi jedno po prostu trzeba ciągle udoskonalać to co jeszcze jest niedoskonałe.Każdy musi sam zrozumieć błąd jaki popełnia bo tłumaczenie po raz setny że ktoś robi cos żle nie wychodzi mu na dobre
A pewnie, pamietam jak dziś, moj dziadek robil tak : Pszenczka gotowana, groch gotowany,biale zwykle robaki takie z pola, mieszal to i wrzucal do wody. Na drugi dzien dwoch wędek nie dalo rady obrobic :)) To bylo ze 20 lat temu. Teraz to juz nie dziala :(
A pewnie, pamietam jak dziś, moj dziadek robil tak : Pszenczka gotowana, groch gotowany,biale zwykle robaki takie z pola, mieszal to i wrzucal do wody. Na drugi dzien dwoch wędek nie dalo rady obrobic :)) To bylo ze 20 lat temu. Teraz to juz nie dziala :(
u mnie stary sposób jest najtańszy i najefektywniejszy łowię na rzece Warta prostym sposobem i ryby łowię większe niż przy użyciu zanęt <za ok100zł> na jeziorze.takie jest niestety moje spostrzeżenie dlatego zmieniłem sie z wędkarza jeziorowego na rzecznego
Witam:) Mam takie nietypowe pytanie wędkuje amatorsko w mojej miejscowości jest zbiornik ppoż i "moi" sąsiedzi wpadli na genialny pomysł i załozyli sobie koło wędkarskie ( bez żadnej rejestracji) tak na słowo. Zbierają jakieś pieniadze i niby zarybiają ten staw, dodam również, ze większość zebranych pieniedzy wydają na swoje "potrzeby". Ja się do tego koła nie zapisałem i zaczeli mnie ścigać, że raz w czas pójdę i sobie połowię. Czy mogli ustalić sami składkę? Powiedzieli mi, że muszę uiścić pieniądze żeby sobie łowić tylko ja pytam za co mam płacić. Czy wogle te kółko jest założone w granicach prawa (oni sami nie potrafią odpowiedzieć na te pytanie) Dziekuje za odpowiedz;)
Witam:) Mam takie nietypowe pytanie wędkuje amatorsko w mojej miejscowości jest zbiornik ppoż i "moi" sąsiedzi wpadli na genialny pomysł i załozyli sobie koło wędkarskie ( bez żadnej rejestracji) tak na słowo. Zbierają jakieś pieniadze i niby zarybiają ten staw, dodam również, ze większość zebranych pieniedzy wydają na swoje "potrzeby". Ja się do tego koła nie zapisałem i zaczeli mnie ścigać, że raz w czas pójdę i sobie połowię. Czy mogli ustalić sami składkę? Powiedzieli mi, że muszę uiścić pieniądze żeby sobie łowić tylko ja pytam za co mam płacić. Czy wogle te kółko jest założone w granicach prawa (oni sami nie potrafią odpowiedzieć na te pytanie) Dziekuje za odpowiedz;)
witam po pierwsze chyba z tego co pamiętam to nie można zarybiać zbiorników p. poż, po drugie koła wędkarskie muszą być zarejestrowane i rozliczać się ze składek z PZW. Jesli gmina lub zarzad straży nie wyraził zgody na jaka kol wiek możliwość korzystania ze stawu nie jest to możliwe wręcz zabronione. cała ich akcja to jeden wielki fale.
A do tematu to z doświadczenia wyniosłem że to co naturalne jest najlepsze więc nawet czerwone robaki z własnego kompostu są znacznie lepsze niż kupne, a zanęty lepiej robić samemu są skuteczniejsze ryby chyba wolą tradycyjne stare składy.
niewiem jak u was ale u nas na rzece Warta znowu woda spada ryby poszły spać i tylko muszę podziwiac poczciwego "dziaduszka" jak mi ryby wybiera sprzed nosa ale jak on to robi to niemam pojecia jedyne co wiem to to że łowi na ciężko ze środka rzeki i bez ryby niewraca a ja łowie na spławik i kicha czasami raz w tygodniu "akcja żniwa"i po rybach.Jak ja przychodzę na ryby poczciwy pan ma już przeważnie 3 większe ryby w kieszeni i czeka za mną aby je na moich oczach wypuścić i znowu łza kroi się w oku..
Warta<KOŁO>szkoda chodzić na ryby sporadycznie 1 branie lub wogóle woda zielona gęsta, rano jeszcze jako-tako 1jaź i 1 płotka a popołudniu woda całkiem zmętniała i zieleń widać w głebi
u mnie tylko jeden leszcz tak +/- 4kg ale nie miałem okazji przysiedzieć podzielę się z Wami co tam w wodzie piszczy jak będę miał urlop ;)bo tak to nie karmię bez sensu:)
Śmiało idź, wczoraj wędkarzów jak mrówków - Warta w połowie pomiędzy Nowym Miastem a Śremem. Ja co prawda zadowoliłem się małym leszczem, ale też i krótko byłem. Za to sąsiad przyszedł, usiadł i po chwili miał suma (niedowymiar co prawda, ale fajny ;o)). Dziś powtórka.
wczoraj byłem pierwszy raz na zapolować na suma ,gdyby nie burza która mnie przegoniła ok22.to niewiadomo jak by sie to skończyło ale mój pierwszy sum padł i to w dodatku 2szt szkoda że tylko małe i wymiarowe tak ok 3kg/szt. i niestety popłyneły dalej
Witam:) Mam takie nietypowe pytanie wędkuje amatorsko w mojej miejscowości jest zbiornik ppoż i "moi" sąsiedzi wpadli na genialny pomysł i załozyli sobie koło wędkarskie ( bez żadnej rejestracji) tak na słowo. Zbierają jakieś pieniadze i niby zarybiają ten staw, dodam również, ze większość zebranych pieniedzy wydają na swoje "potrzeby". Ja się do tego koła nie zapisałem i zaczeli mnie ścigać, że raz w czas pójdę i sobie połowię. Czy mogli ustalić sami składkę? Powiedzieli mi, że muszę uiścić pieniądze żeby sobie łowić tylko ja pytam za co mam płacić. Czy wogle te kółko jest założone w granicach prawa (oni sami nie potrafią odpowiedzieć na te pytanie) Dziekuje za odpowiedz;)
To "kółko" nie jest założone zgodnie z prawem. Uczestniczyłem w zalegalizowaniu podobnego przypadku. Zwołałem zebranie zainteresowanych: okoliczni wędkarze, przedstawiciel Ochotniczej Straży Pożarnej, wójt... Po przedstawieniu celów przez zainteresowanych, doradziłem aby założyli Sekcję przy kole do którego należy większość wędkarzy z okolicy. Tak tez zrobili i Sekcja istnieje już ok. 10 lat. Na zagospodarowanym stawiku p.poż wędkują tylko jej członkowie, którzy dbają o teren przy zbiorniku jak i o rybostan. Stworzyli własny regulamin - dużo ostrzejszy niż RAPR - a przewodniczący Sekcji wszedł "z automatu" do zarządu koła. Mogę podać więcej szczegółów na priv.
każdego spotkanego wędkarza pytam i jak coś bierze z zadowoleniem pokazują mi ryby wielkości dłoni ...ide dalej i jak coś bierze ? nic nawet nie drgnie ?!? zastanowienie siadam obok po około2 godz kolega się zbiera wykłada pokaźne leszczyki i odjeżdża
moje spostrzeżenia są takie że dobry wędkarz boi sie pochwalić rybami bo mu zaraz jakiś >gap< usiądzie na jego miejscu i ryby zestresuje tak że przyzwyczajenie ich na nowo do swojej zanęty zabierze kilka dni codziennego nęcenia.tak też jest z moim ojcem raz sie pochwalił zdobyczą to później ścigał się z innymi o swoje własnoręcznie założone stanowisko tzw emeryta hobbysty <łapie i wypuszcza> a jeszcze kilkanaście lat temu każda sztuka się liczyła teraz przynosi tylko okazy którymi warto się pochwalić ostatnia sztuka to dwa leszczyki 1.5kg i 1.2kg a domena jego mało wrzucić ---dużo wyciągnąć
ciągle mnie zaskakuje jedzie z wędką i małym słoikiem a wraca z taką.....rybą.ale to lata doświadczeń
Zgadzam się. pamietam jak dziś mialem z 10 lat, z moim dziadkiem chodziliśmy na Wkrę w Glinojecku. Siedzimy na starorzeczu łowimy płocie, okonie ale takie po 20. 30 cm. Na zwykle leszczynówki. A zaneta ??, Zwykla pszenica. Gotowana i biale zwykle robaki., Na przeciw nas Warszaiwak :)) teleskopy, kolowrotki och i ach :)) i nic. Mało go szlag nie trafil. Taka przyneta, taka zaneta, nic. a my spokoj i co chwila rybka :)) ubaw byl mowie wam :))Pozdrawiam.P.S. Co doswiadczenie to doswiadczenie :)
ja obecnie używam naturalne "składniki" :pszenica na drobne płocie, kukurydza na leszczowate i czerwonego robaka na okonie. więcej wkładu zostawiam ewentualnie na zanętę ale po ostatnich zawodach ---to szkoda pieniędzy na ukleje
a zeby łowic raki siadałem na brzegu wkładałem nogi do wody i po kilku minutach raptownie do góry całe łydki miałem w siniakach, ale raki pyszne, tylko uciekałem z domu jak matka do wody wrzucała
dobre te raczki tylko za mocno piszczą przy gotowaniu no i czuć muł ale dobry kucharz przyprawami zmieni to w delicje
Raczej glonami.raki przed gotowaniem czyści się szczoteczką,dodaje się dużo kopru,ale najpierw uśmierca się je przez wyrwanie środkowej płetwy z odwłoka.
CześćSłodkim grochem:-)Siali na rzekami słodki groszek a jak dojrzał to węgorze "szły" się najeść grochu - w tym czasie cichutko wysypywano suchy piach pomiędzy rzeką a grochem i węgorze już nie mogły wrócić do rzeki bo grzęzły w tym piachu to je cap ;-)JK
Z tym suchym piachem to nie ściema,ja czasem sypię wiadro piachu na brzeg by łatwo węgorza odczepic,ale tylko tam gdzie jest płaski brzeg,węgorz"panierowany"nie ma szans ucieczki i łatwo się go odczepia z haka.Na plaży z tym nie ma najmniejszego problemu,piachu jest w bród;-),pozdrawiam.
Zawsze jak widzę ten tytuł , przypomina się mi tekst piosenki Nagły Atak Spawacza pt "ZHP" :
"Zethapee to kurwy i pedały
Jeżdżą na obozy penetrują skały
Każdy harcerz to na ogół zyzol
Zamiast głowy ma jebany telewizor
Siedzi w namiocie marszczy pingwina
W kaburze obok leży jego fina
Każdy harcerz to także nurek
Każdy z nich nosi zielony mundurek
Jedenasta PeDeHaa ooo kurwa
Chodzą nad rzeczkę i szukają żabek
Później jest wręczanie jebanych zabawek
Dostają krzyżyki i inne wynalazki
Czasami berety w zielone paski yo yo yo yo yo yo
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Chodzą na grzyby jebane darmozjady
Bawią się w krzaczkach w sprośne zabawy
Ściągają druhnom majteczki przez głowę
I czują kurwa seksualną swobodę
Druhna Marzena to stara penera
Na biwakach się rucha szuka frajera
Pizda jej śmierdzi jak szalona pokrzywa
Ta kurwa dupy dzisiaj nie umyła
Latają po lesie kraczą jak sowy
Jeden drugiemu przyjebał z podkowy
Chodzą po lesie wpierdalają jagody
A później mają na ryju bardzo brzydkie wrzody
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druh Podciechowski to największy rower
Bardzo lubi wpierdalać fasolę
Przyprawy kuchenne bardzo dobrze zna
Kminek sól tra la la i chuj
Rafał ty nurku zyzolu stary
Okulary ci zajebał Pan Hilary
Twoja drużyna to jebana kpina
Wszyscy w namiotach szturchają pingwina
Kuropatwa i Zegar palą na medal
Lepiej niż Lotka tan stary pedał
Rafał Podciechowski Rafał Podciechowski
To jest nasz druh z krwi i z kości
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy !
powyższe proponuje to usunąc to nie ta bajka
i zablokować jegomościa
Zawsze jak widzę ten tytuł , przypomina się mi tekst piosenki Nagły Atak Spawacza pt "ZHP" :
to sprzed 20paru lat ...
dla moderatora proszę o usunięcie i ewentualne zablokowanie tego pana...
Blake,co Ty odpitalasz,raperze.;-)))Znam tą kapelę.ale lepsze mięli"pieśni"
Zawsze jak widzę ten tytuł , przypomina się mi tekst piosenki Nagły Atak Spawacza pt "ZHP" :
"Zethapee to kurwy i pedały
Jeżdżą na obozy penetrują skały
Każdy harcerz to na ogół zyzol
Zamiast głowy ma jebany telewizor
Siedzi w namiocie marszczy pingwina
W kaburze obok leży jego fina
Każdy harcerz to także nurek
Każdy z nich nosi zielony mundurek
Jedenasta PeDeHaa ooo kurwa
Chodzą nad rzeczkę i szukają żabek
Później jest wręczanie jebanych zabawek
Dostają krzyżyki i inne wynalazki
Czasami berety w zielone paski yo yo yo yo yo yo
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Chodzą na grzyby jebane darmozjady
Bawią się w krzaczkach w sprośne zabawy
Ściągają druhnom majteczki przez głowę
I czują kurwa seksualną swobodę
Druhna Marzena to stara penera
Na biwakach się rucha szuka frajera
Pizda jej śmierdzi jak szalona pokrzywa
Ta kurwa dupy dzisiaj nie umyła
Latają po lesie kraczą jak sowy
Jeden drugiemu przyjebał z podkowy
Chodzą po lesie wpierdalają jagody
A później mają na ryju bardzo brzydkie wrzody
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druh Podciechowski to największy rower
Bardzo lubi wpierdalać fasolę
Przyprawy kuchenne bardzo dobrze zna
Kminek sól tra la la i chuj
Rafał ty nurku zyzolu stary
Okulary ci zajebał Pan Hilary
Twoja drużyna to jebana kpina
Wszyscy w namiotach szturchają pingwina
Kuropatwa i Zegar palą na medal
Lepiej niż Lotka tan stary pedał
Rafał Podciechowski Rafał Podciechowski
To jest nasz druh z krwi i z kości
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy !
Gdzie jest druch boruch? Nie ma drucha bo ru*ha... Ru*ha babkę Blejka...;)
Ha ha ha...
co dodajecie do grochu? podczas gotowania
każdego spotkanego wędkarza pytam i jak coś bierze z zadowoleniem pokazują mi ryby wielkości dłoni ...ide dalej i jak coś bierze ? nic nawet nie drgnie ?!? zastanowienie siadam obok po około2 godz kolega się zbiera wykłada pokaźne leszczyki i odjeżdża
moje spostrzeżenia są takie że dobry wędkarz boi sie pochwalić rybami bo mu zaraz jakiś >gap< usiądzie na jego miejscu i ryby zestresuje tak że przyzwyczajenie ich na nowo do swojej zanęty zabierze kilka dni codziennego nęcenia.tak też jest z moim ojcem raz sie pochwalił zdobyczą to później ścigał się z innymi o swoje własnoręcznie założone stanowisko tzw emeryta hobbysty <łapie i wypuszcza> a jeszcze kilkanaście lat temu każda sztuka się liczyła teraz przynosi tylko okazy którymi warto się pochwalić ostatnia sztuka to dwa leszczyki 1.5kg i 1.2kg a domena jego mało wrzucić ---dużo wyciągnąć
ciągle mnie zaskakuje jedzie z wędką i małym słoikiem a wraca z taką.....rybą.ale to lata doświadczeń
właśnie poznałem wędkarza starszego wiekiem u którego będę pobierał praktyki wędkarskie .....od dłuższego czasu podpatruje jak łowi ryby i według jego miary wiem czy wogóle ryby biorą ostatnio kilku zapaleńców łącznie ze mna sa pod wielkim wrażeniem jak to ten pan wypuszcza ponad 1kg ryby < 1szt ponad kilo aż w oczach mi łza płynie> do wody
wczoraj ja jak i kilku kolegów obok nic nie złapałem a ten pan 5szt dużych tak około każdy po 1kg i wypuszcza do wody twierdząc że tak małych ryb to on ze sobą nie zabiera. od teraz zabieram ze sobą apratat aby udokumentować to zjawisko .
To prawda, wielu doświadczonych wędkarzy nei chce dzielić się swoją wiedzą, dla młodych jest to problem, bo od kogo mają się uczyć?
Zawsze jak widzę ten tytuł , przypomina się mi tekst piosenki Nagły Atak Spawacza pt "ZHP" :
"Zethapee to kurwy i pedały
Jeżdżą na obozy penetrują skały
Każdy harcerz to na ogół zyzol
Zamiast głowy ma jebany telewizor
Siedzi w namiocie marszczy pingwina
W kaburze obok leży jego fina
Każdy harcerz to także nurek
Każdy z nich nosi zielony mundurek
Jedenasta PeDeHaa ooo kurwa
Chodzą nad rzeczkę i szukają żabek
Później jest wręczanie jebanych zabawek
Dostają krzyżyki i inne wynalazki
Czasami berety w zielone paski yo yo yo yo yo yo
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Chodzą na grzyby jebane darmozjady
Bawią się w krzaczkach w sprośne zabawy
Ściągają druhnom majteczki przez głowę
I czują kurwa seksualną swobodę
Druhna Marzena to stara penera
Na biwakach się rucha szuka frajera
Pizda jej śmierdzi jak szalona pokrzywa
Ta kurwa dupy dzisiaj nie umyła
Latają po lesie kraczą jak sowy
Jeden drugiemu przyjebał z podkowy
Chodzą po lesie wpierdalają jagody
A później mają na ryju bardzo brzydkie wrzody
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druh Podciechowski to największy rower
Bardzo lubi wpierdalać fasolę
Przyprawy kuchenne bardzo dobrze zna
Kminek sól tra la la i chuj
Rafał ty nurku zyzolu stary
Okulary ci zajebał Pan Hilary
Twoja drużyna to jebana kpina
Wszyscy w namiotach szturchają pingwina
Kuropatwa i Zegar palą na medal
Lepiej niż Lotka tan stary pedał
Rafał Podciechowski Rafał Podciechowski
To jest nasz druh z krwi i z kości
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy
Druhu Podciechowski bardzo Cię kochamy
Kochamy Cię tak bardzo że Cię osramy !
Prośba o usunięcie tego wpisu.
To prawda, wielu doświadczonych wędkarzy nei chce dzielić się swoją wiedzą, dla młodych jest to problem, bo od kogo mają się uczyć?
Mnie w zasadzie nikt nie uczył, no chyba, że podstaw wędkowania. Do swoich sukcesów doszedłem przede wszystkim czytając czasopisma, literaturę i konfrontując nabytą wiedzę na łowiskach. Ale najważniejsze, to wyciągać właściwe wnioski. Zmieniać, kombinować, może coś inaczej...Doświadczenie robi swoje. A teraz młody chce od razu recepty na medalowe ryby i to biegusiem...
Ja nie skrywam swojej wiedzy. Ale nie każdemu powiem co i jak, bo nie każdy na to zasługuje. I tyle w tym temacie...
To prawda, wielu doświadczonych wędkarzy nei chce dzielić się swoją wiedzą, dla młodych jest to problem, bo od kogo mają się uczyć?
Mnie w zasadzie nikt nie uczył, no chyba, że podstaw wędkowania. Do swoich sukcesów doszedłem przede wszystkim czytając czasopisma, literaturę i konfrontując nabytą wiedzę na łowiskach. Ale najważniejsze, to wyciągać właściwe wnioski. Zmieniać, kombinować, może coś inaczej...Doświadczenie robi swoje. A teraz młody chce od razu recepty na medalowe ryby i to biegusiem...
Ja nie skrywam swojej wiedzy. Ale nie każdemu powiem co i jak, bo nie każdy na to zasługuje. I tyle w tym temacie...
Też uczyłem się sam.Trwa to trochę lat ale warto.
Nie rozumie tego że teraz każdy młody chce wszystko mieć podane na tacy.
Zabrać go na miejscówkę,zrobić zestawy,dać przynęty a on później w zamian zniszczy miejscówkę,pozabija połowę ryb a drugą połowę wypłoszy ,przyprowadzi kolegów-po miejscówce i tamtejszych rybach.:(
Większość ma takie doświadczenia z początkującymi więc trzyma się od nich dystans.
Można z nimi będzie połowić za 10-15 lat jak zrozumieją o co chodzi i uczyć ich nie trzeba po tym czasie.
Ot i cała prawda. Gdy chciałem pojechać z ojcem na ryby, to musialem wstać sam o 2-giej, bo mnie nie budził. To nie spałem wcale, by nie zaspać. A teraz napisz jaka żyłka, jaka przynęta, jaki patyk...
z mojej praktyki wychodzi jedno po prostu trzeba ciągle udoskonalać to co jeszcze jest niedoskonałe.Każdy musi sam zrozumieć błąd jaki popełnia bo tłumaczenie po raz setny że ktoś robi cos żle nie wychodzi mu na dobre
gratuluje sprzętu do testowania.A jak jest gdy coś sie uszkodzi ? są jakieś konkretne warunki?
gratuluje sprzętu do testowania.A jak jest gdy coś sie uszkodzi ? są jakieś konkretne warunki?
Warunki są chyba proste i jasne.
-Sprzęt do testów pozostaje własnością osób,którym został on przekazany.
Czyli: masz-zepsułeś? -miałeś :)
A pewnie, pamietam jak dziś, moj dziadek robil tak : Pszenczka gotowana, groch gotowany,biale zwykle robaki takie z pola, mieszal to i wrzucal do wody. Na drugi dzien dwoch wędek nie dalo rady obrobic :)) To bylo ze 20 lat temu. Teraz to juz nie dziala :(
A pewnie, pamietam jak dziś, moj dziadek robil tak : Pszenczka gotowana, groch gotowany,biale zwykle robaki takie z pola, mieszal to i wrzucal do wody. Na drugi dzien dwoch wędek nie dalo rady obrobic :)) To bylo ze 20 lat temu. Teraz to juz nie dziala :(
u mnie stary sposób jest najtańszy i najefektywniejszy łowię na rzece Warta prostym sposobem i ryby łowię większe niż przy użyciu zanęt <za ok100zł> na jeziorze.takie jest niestety moje spostrzeżenie dlatego zmieniłem sie z wędkarza jeziorowego na rzecznego
u nas na Warcie <Koło> ryby chyba śpią sezon za pasem a tu brania sporadyczne to już lepiej było w kwietniu
Witam:) Mam takie nietypowe pytanie wędkuje amatorsko w mojej miejscowości jest zbiornik ppoż i "moi" sąsiedzi wpadli na genialny pomysł i załozyli sobie koło wędkarskie ( bez żadnej rejestracji) tak na słowo. Zbierają jakieś pieniadze i niby zarybiają ten staw, dodam również, ze większość zebranych pieniedzy wydają na swoje "potrzeby". Ja się do tego koła nie zapisałem i zaczeli mnie ścigać, że raz w czas pójdę i sobie połowię. Czy mogli ustalić sami składkę? Powiedzieli mi, że muszę uiścić pieniądze żeby sobie łowić tylko ja pytam za co mam płacić. Czy wogle te kółko jest założone w granicach prawa (oni sami nie potrafią odpowiedzieć na te pytanie) Dziekuje za odpowiedz;)
Witam:) Mam takie nietypowe pytanie wędkuje amatorsko w mojej miejscowości jest zbiornik ppoż i "moi" sąsiedzi wpadli na genialny pomysł i załozyli sobie koło wędkarskie ( bez żadnej rejestracji) tak na słowo. Zbierają jakieś pieniadze i niby zarybiają ten staw, dodam również, ze większość zebranych pieniedzy wydają na swoje "potrzeby". Ja się do tego koła nie zapisałem i zaczeli mnie ścigać, że raz w czas pójdę i sobie połowię. Czy mogli ustalić sami składkę? Powiedzieli mi, że muszę uiścić pieniądze żeby sobie łowić tylko ja pytam za co mam płacić. Czy wogle te kółko jest założone w granicach prawa (oni sami nie potrafią odpowiedzieć na te pytanie) Dziekuje za odpowiedz;)
witam po pierwsze chyba z tego co pamiętam to nie można zarybiać zbiorników p. poż, po drugie koła wędkarskie muszą być zarejestrowane i rozliczać się ze składek z PZW. Jesli gmina lub zarzad straży nie wyraził zgody na jaka kol wiek możliwość korzystania ze stawu nie jest to możliwe wręcz zabronione. cała ich akcja to jeden wielki fale.
A do tematu to z doświadczenia wyniosłem że to co naturalne jest najlepsze więc nawet czerwone robaki z własnego kompostu są znacznie lepsze niż kupne, a zanęty lepiej robić samemu są skuteczniejsze ryby chyba wolą tradycyjne stare składy.
dzięki wielkie:)
zawsze możesz żądać dowodu wpłaty tak dla urzędu skarbowego
dzisiejszy ranny połów 2szt jaż 2kg i ok 0,60kg
ranny połów 2kg i 0,60kg jaź
popołudniowe 2godzinki i tylko 1szt jaź 1,230kg a gdzie reszta ryb u was też ryby jeszcze śpią?
dlaczego niema jeszcze leszczy>
mizernie z tegoroczną rybaczką
niewiem jak u was ale u nas na rzece Warta znowu woda spada ryby poszły spać i tylko muszę podziwiac poczciwego "dziaduszka" jak mi ryby wybiera sprzed nosa ale jak on to robi to niemam pojecia jedyne co wiem to to że łowi na ciężko ze środka rzeki i bez ryby niewraca a ja łowie na spławik i kicha czasami raz w tygodniu "akcja żniwa"i po rybach.Jak ja przychodzę na ryby poczciwy pan ma już przeważnie 3 większe ryby w kieszeni i czeka za mną aby je na moich oczach wypuścić i znowu łza kroi się w oku..
Warta<KOŁO>szkoda chodzić na ryby sporadycznie 1 branie lub wogóle woda zielona gęsta, rano jeszcze jako-tako 1jaź i 1 płotka a popołudniu woda całkiem zmętniała i zieleń widać w głebi
u mnie tylko jeden leszcz tak +/- 4kg ale nie miałem okazji przysiedzieć podzielę się z Wami co tam w wodzie piszczy jak będę miał urlop ;)bo tak to nie karmię bez sensu:)
u nas ani jednego leszcza a szkoda
i jak zaczeły brać ryby czy jeszcze czekać?
i jak zaczeły brać ryby czy jeszcze czekać?
pogłoski chodzą że na jeziorze Brdowskim małe leszcze biorą był ktoś może tam
Śmiało idź, wczoraj wędkarzów jak mrówków - Warta w połowie pomiędzy Nowym Miastem a Śremem. Ja co prawda zadowoliłem się małym leszczem, ale też i krótko byłem. Za to sąsiad przyszedł, usiadł i po chwili miał suma (niedowymiar co prawda, ale fajny ;o)). Dziś powtórka.
wczoraj byłem pierwszy raz na zapolować na suma ,gdyby nie burza która mnie przegoniła ok22.to niewiadomo jak by sie to skończyło ale mój pierwszy sum padł i to w dodatku 2szt szkoda że tylko małe i wymiarowe tak ok 3kg/szt. i niestety popłyneły dalej
On ma 3 kg ?
właśnie wróciłem z ryb ,a oto dzisiejszy mikrus 40cm niepełnoletni jeszcze tak więc dalej krąży w rzece
dzisiaj z rana coś ciekawego mi wzieło niestety po po kilku minutach walki żyłka tylko strzeliła i po rybaczce wszystki ryby mi popłoszyło
Witam:) Mam takie nietypowe pytanie wędkuje amatorsko w mojej miejscowości jest zbiornik ppoż i "moi" sąsiedzi wpadli na genialny pomysł i załozyli sobie koło wędkarskie ( bez żadnej rejestracji) tak na słowo. Zbierają jakieś pieniadze i niby zarybiają ten staw, dodam również, ze większość zebranych pieniedzy wydają na swoje "potrzeby". Ja się do tego koła nie zapisałem i zaczeli mnie ścigać, że raz w czas pójdę i sobie połowię. Czy mogli ustalić sami składkę? Powiedzieli mi, że muszę uiścić pieniądze żeby sobie łowić tylko ja pytam za co mam płacić. Czy wogle te kółko jest założone w granicach prawa (oni sami nie potrafią odpowiedzieć na te pytanie) Dziekuje za odpowiedz;)
To "kółko" nie jest założone zgodnie z prawem. Uczestniczyłem w zalegalizowaniu podobnego przypadku. Zwołałem zebranie zainteresowanych: okoliczni wędkarze, przedstawiciel Ochotniczej Straży Pożarnej, wójt... Po przedstawieniu celów przez zainteresowanych, doradziłem aby założyli Sekcję przy kole do którego należy większość wędkarzy z okolicy. Tak tez zrobili i Sekcja istnieje już ok. 10 lat. Na zagospodarowanym stawiku p.poż wędkują tylko jej członkowie, którzy dbają o teren przy zbiorniku jak i o rybostan. Stworzyli własny regulamin - dużo ostrzejszy niż RAPR - a przewodniczący Sekcji wszedł "z automatu" do zarządu koła.
Mogę podać więcej szczegółów na priv.
i jak tam rybaczka idzie u was ?