No tu się muszę z tobą zgodzić Olku bo dziś temperatura +2 ale mrzy i wieje... . Jeszcze dziesięć lat temu wcale by mi to nie przeszkadzało a dziś siedzę w domu dokładam do kominka i piję kawkę. Staję się piecuchem :)
Od połowy przyszłego tygodnia nawet po +8 :/ Wyglada na to że świder poleży w piwnicy gdzieś do stycznia:(
To lubię, czyli jeszcze nie zapadnę w sen zimowy :))
Wygląda na to że z grudniowych ryb zostanie tylko karpik w wigilie;)
Osobiście uważam że najwspanialszą metodą na świecie jest własnie wędkarstwo podlodowe:D
Chyba dlatego że sezon trwa tak krótko i tak rzadko mamy zimę z prawdziwego zdarzenia;/
Wracająć po południu z pracy usłyszałem w radio że święta bedą bardziej przypominać te wielkanocne:/ Co robić? Wiązać przypony czy polerować mormyszki? :D
Wg prognoz długoterminowych ma trzymać mrozek od -2 do -5 :) czyli jest jakas nadzieja że postukamy mormyszkom o dno:D Ja juz odchodzę od zmysłów jak patrze co się dzieje za oknem;p
"Najgorszy jest wiatr..." :) A tak co do wyjścia nad rzekę to mimo wszystko mam nadzieję zaliczyć jeszcze kilka ryb w tym sezonie a gatunek jest mi obojętny i każda będzie cieszyć.
Ja tam nie narzekam, nie uprawiam sportów zimowych, nie łowię podlodowo, dla mnie zima mogłaby nie istnieć, choć miesiąc mrozików około 10' przydałby się w celu wbicia kleszczy i nadmiaru innego owadziego tałatajstwa... ;)
Mi temperatura też nie przeszkadza. Tylko ten deszcz codzienny. Z drugiej strony wody u nas ostatnimi latami tyle co kot napłakał więc opady są potrzebne. Nie ma rozwiązania idealnego. :)
Te sk......y przetrwaja i apokalipse:/ Ostatnio złapałem jednego w bagazniku.Miesiąc po wizycie w lesie.Wygladał na martwego ale jak go dotchnołem to bestia ożyła:(
Ja tam uwielbiam siedzieć nad przereblem ale -10 dzisiaj rano zabiło mi auto.Zdechła bateria.Wagary.Nie poszłem do pracy:D
Jak patrzę na tą pogodę to nie wiem czy w ogóle się uda wejść na lód w tym roku.
U mnie (niedaleko Opola) był przez kilka dni jakiś centymetr lodu ale już dawno się rozpuścił.
Z drugiej strony w tamtym roku wchodziłem na lód do połowy marca więc jestem dobrej myśli.
Mróz pomimo że nie ogromny trzyma już u mnie dość długo. Na tyleby na rzece pojawily się większe tafle lodu przy brzegachi na zastoiskach. Rzeka ta zaś nie zamarza z byle powodu.:) Prognozy długoterminowe jednak mówią coś o odwilży więc trzeba mieć nadzieję.
Mrozu nie ma ale roboty od zajechania :)
I znowu od kilku dni około -20 rano... Już mnie to zaczyna mierzić.
Niech ta wiosna już przyjdzie, bo od tych mrozów, wszystkie spodnie mi się skurczyły w pasie.
No i dziś -6.
Wcześniej jak w połowie stycznia na lód sie nie nastawiam:) Ale miła niespodzianka w postaci 20 cm zamarzniętej wody byłaby mile widziana:)
Byle do wiosny.
Prognozy dla miłośników przerębla nie są najbardziej optymistyczne.Zapowiadają wczesną jesień niż pózna zimę:)
To już przesada.
Panowie trochę postraszyło zimą.Co wy na to wperspektywie podlodowego szaleństwa?Szykować powoli sprzęt czy spokojnie spoglądać na termometr?:D
U mnie dziś -5
Oby jak najdłużej bez mrozów, to jeszcze w tym roku powędkuję. Przy spadku temperatury w południe poniżej "0" zapadam w sen zimowy... ;-(
No bez jaj "twardym trza być":)))
W moim wieku, niestety coraz trudniej o "twardość" :-)))
No tu się muszę z tobą zgodzić Olku bo dziś temperatura +2 ale mrzy i wieje... . Jeszcze dziesięć lat temu wcale by mi to nie przeszkadzało a dziś siedzę w domu dokładam do kominka i piję kawkę. Staję się piecuchem :)
Od połowy przyszłego tygodnia nawet po +8 :/ Wyglada na to że świder poleży w piwnicy gdzieś do stycznia:(
Dziś -5 i śnieg...
Od połowy przyszłego tygodnia nawet po +8 :/ Wyglada na to że świder poleży w piwnicy gdzieś do stycznia:( To lubię, czyli jeszcze nie zapadnę w sen zimowy :))
Wygląda na to że z grudniowych ryb zostanie tylko karpik w wigilie;)
Osobiście uważam że najwspanialszą metodą na świecie jest własnie wędkarstwo podlodowe:D
Chyba dlatego że sezon trwa tak krótko i tak rzadko mamy zimę z prawdziwego zdarzenia;/
Dziś na teraz -5.
W Radomiu -2 o 16 napawa optymizmem.Wg prognoz na wschodzie temp. ma spadać i moze przymrozić troche bardziej;)
Wracająć po południu z pracy usłyszałem w radio że święta bedą bardziej przypominać te wielkanocne:/ Co robić? Wiązać przypony czy polerować mormyszki? :D
No teraz to już zima przyjdzie.
Zanosi się na to że w tym roku lód tylko w zamrażarce;p A szkoda bo miałem fajne plany i zagospodarowany czas na wiercenie przerębli :)
Wg prognoz długoterminowych ma trzymać mrozek od -2 do -5 :) czyli jest jakas nadzieja że postukamy mormyszkom o dno:D Ja juz odchodzę od zmysłów jak patrze co się dzieje za oknem;p
Dziś u mnie -4 i wiatr.
A u mnie -5 i tez wieje.Dziś mały rekonesans na pobliskim zalewie.Lód jest ale tylko 3 cm:/ Niech mrozi dalej.Zaraz siadam do robienia kiwoków:D
dziś -6 i mocny wschodni wiatr :(
Wczoraj rano -16 dziś - 20 ciekawe jak jutro ?
Może jeszcze nie tęgo jednak ogólnie mróz, wiatr, zimno jak .... (dokończyć zdanie według własnego uznania). I tyle w temacie.
Na weekend zapowiada się lekkie ocieplenie, ale za to wiatr w porywach do 40km/h. Nic przyjemnego ;(
"Najgorszy jest wiatr..." :) A tak co do wyjścia nad rzekę to mimo wszystko mam nadzieję zaliczyć jeszcze kilka ryb w tym sezonie a gatunek jest mi obojętny i każda będzie cieszyć.
Zima, tak wygląda dzisiejszy poranek za oknem.
U mnie podobnie mały mrozik i delikatnie sypie. Na drodze nie ciekawie.
Zimo, a kysz!!! Nie lubię, nie lubię... ;((
14:20 Ale do wiosny coraz bliżej. :)
Jeszcze wczoraj był śnieg ,dzisiaj pada deszcz co chwilę temp.ok+6C.W tej chwili śniegu nie ma....Rejon PN.Podkarpacie
@rysiosz powrócił ?
Zima jednak nie chce zawitać. To co widać od kilku dni za oknem to pora deszczowa. :)
Ja tam nie narzekam, nie uprawiam sportów zimowych, nie łowię podlodowo, dla mnie zima mogłaby nie istnieć, choć miesiąc mrozików około 10' przydałby się w celu wbicia kleszczy i nadmiaru innego owadziego tałatajstwa... ;)
Mi temperatura też nie przeszkadza. Tylko ten deszcz codzienny. Z drugiej strony wody u nas ostatnimi latami tyle co kot napłakał więc opady są potrzebne. Nie ma rozwiązania idealnego. :)
Wcale nie pada.
Nadzieja, że kleszcze wykorkują.
Te sk......y przetrwaja i apokalipse:/ Ostatnio złapałem jednego w bagazniku.Miesiąc po wizycie w lesie.Wygladał na martwego ale jak go dotchnołem to bestia ożyła:(
Ja tam uwielbiam siedzieć nad przereblem ale -10 dzisiaj rano zabiło mi auto.Zdechła bateria.Wagary.Nie poszłem do pracy:D
witam i pozdrawiam cala brac wedkarska byl moze ktos nad jeziorkem jaki grubu lod czy jest nadzieja na wejscie w styczniu
W południowej częsci mazowsza jakies 2-3 cm.Trzeba cierpliwie czekać:)
-15
Jak patrzę na tą pogodę to nie wiem czy w ogóle się uda wejść na lód w tym roku.
U mnie (niedaleko Opola) był przez kilka dni jakiś centymetr lodu ale już dawno się rozpuścił.
Z drugiej strony w tamtym roku wchodziłem na lód do połowy marca więc jestem dobrej myśli.
Cztery dni mrozu pięć odwilży:/ Lód będzie tawrdy jak cholera:(
Mróz pomimo że nie ogromny trzyma już u mnie dość długo. Na tyleby na rzece pojawily się większe tafle lodu przy brzegachi na zastoiskach. Rzeka ta zaś nie zamarza z byle powodu.:) Prognozy długoterminowe jednak mówią coś o odwilży więc trzeba mieć nadzieję.
Moiki (podbiał) już zakwitły, to już wiosna.