To ja odwrotnie, nienawidzę mrozu. Gdy temperatura spada w nocy poniżej -5"C odkładam sprzęt do szafy i czekam na lepsze czasy. Dla mnie sezon zimowy nie istnieje, a lód jest wrogiem Nr 1. :-(( Mam nadzieję, że zima będzie podobna do ubiegłorocznej, przynajmniej dało się żyć...
To ja odwrotnie, nienawidzę mrozu. Gdy temperatura spada w nocy poniżej -5"C odkładam sprzęt do szafy i czekam na lepsze czasy. Dla mnie sezon zimowy nie istnieje, a lód jest wrogiem Nr 1. :-(( Mam nadzieję, że zima będzie podobna do ubiegłorocznej, przynajmniej dało się żyć...
To ja odwrotnie, nienawidzę mrozu. Gdy temperatura spada w nocy poniżej -5"C odkładam sprzęt do szafy i czekam na lepsze czasy. Dla mnie sezon zimowy nie istnieje, a lód jest wrogiem Nr 1. :-((
Poważnie? a zimowe potoki? klenie? nie masz nic takiego w zasięgu ? dobrowolnie zapadasz w sen zimowy odkładając sprzęt do szafy? ale hardcor..... Śledząc twoje forumowe wpisy widzę że jesteś zwolennikiem spinningu,no może w większości,tak więc uprawiasz metodę której zwykła zima absolutnie nie wyklucza,dziwi mnie to złożenie broni.
Zobaczcie na bobry...obgryzają i nadal pozostawiają patyki, nieraz o tej porze wszystko znosiły na żeremia, pewnie nie tak szybko zima zawita, one to czuja.
Kaban-wyobraż sobie że bobry,te suki, na stałe już zamieszkały w StG,w centrum miasta obok skwerów,deptaków maja nory i w dupie wszystko.Mam film na telefonie jak bober w samo południe ,w skwarze 30 st,w samym słońcu,2 m od deptaka i ludzi siedzi sobie na dupie i liże jajka.Stoję 40cm nad nim na betonowym murku,szczytówką dżgam go w oko a ten łachuder tylko mruczy i łapą odgania się jakby od komarów,wiatr miałem z tyłu i stałem nad nim cicho to nie prysnął ale do czego to kużwa doszło??? Powyżej i poniżej miast nie idzie nawet spacerować nad brzegiem rzeki bo te suki mają co chwilę jakies drzewa poobalane,dziura na dziurze,połamać się można,niektóre odcinki odpuściłem z urzędu bo zabic się mozna a ja nie należę do strachliwych byle co mnie nie zatrzyma. Jak te suki,wyrośnięte szczury mnie irytuja to szkoda gadać...powystrzelałbym połowę w cholerę. W zeszłym roku to nawet jednego w centrum straż miejska ładowała do wozu bo menda spacerowała po chodniku-mówię wam,idzie inwazja,bobry zapanują nad światem:) Nie wiem jak dodać plik wideo bo bym go wrzucił.
He he Zbynio to i ja chyba za takie prognozowanie się wezmę:))))
Wyśle Ci kilka par od sąsiadki to se potrenujesz hahaha! Tak na poważnie, to chyba będziemy mieli powtórke z zeszłej zimy. Ja mam nówki letnie opony, nawet nie chce mi sie ich zmieniać:))
Zbynio, jak sąsiadka sprawdzona to poprosze ;))). Co do opon to ja zakładam zimówki i jestem zawsze przygotowany. Nie zmieniam na lato, bo mi się nie chce....
Luxis ja u siebie zgłosiłem bobry do odstrzału. Na jesieni mieli strzelać niby. Przez te szczury zostały zalane setki ha łąk, a o dojechaniu do rzeki nawet mowy nie było. Nie mają żadnego naturalnego zagrożenia. Wilki coraz częściej się pokazują może one zrobią z nimi porządek.
A ja tam troszku się cieszę z obecności bobrów. Moja rzeka która przypomina równy rów zaczyna troszeńkę dziczeć, a i dojść nie każdy potrafi.
Za to moja przez te szczury zrobiła się poligonem dla jednostek specjalnych,muszę przechodzić na drugi brzeg aby wyminąć zwaliska ściętych drzew.Mam na czarną godzinę taki ciurek-Piesienicę,1-1,5m szerokości,zawsze stawałem obok niej autem,zbroiłem się,ubierałem i wziąwszy kijek po trzech krokach już łowiłem.W zeszłym roku zrobiłem to jak zawsze,manele na siebie,kij w dłoń i....po dwóch krokach wywinąwszy kozła,śrubę i pół salta z rozsypanym wokół wszystkim co miałem wpadłem po pas w zalaną bobrzą jamę....Wygramoliłem się,poskładałem cały sprzęt i resztki dumy,wstałem,kolejny krok i zaś telemarkiem w glebę-kolejna dziura... Jak ja tych szczurów nie cierpię......
Zaliczyłem kilka spotkań z bobrami wpadając w nory, jamy i czasami płynący odbił mi się od wodera bądź spodniobutów. Ja tam nic do nich nie mam bo zwalone w poprzek rzeki drzewo przez chwilę (dość szybko znajdzie się ktoś kto je wyciągnie na opał i zgodnie z przepisami) zwabia mnóstwo ryb i mam małe eldorado.
Tegoroczna aktywność bobrów i kretów o tej porze roku, nie zwiastuje ciężkich mrozów i śniegów. Kaczki i łabędzie też jakoś nie mają chęci odlatywać, a ostatnio widziałem, że szpaki wróciły. Mam nadzieję, że zimy nie będzie i przedłuży mi się "sezon" :))
Pępek świata StG-minus 9....wszystkie wody ścięte lodem poza rzeką,dziadki dziś tłumnie odwiedzili moje Kopane z kubełkami zywców a tu lipa....:) Ni ma mordowania moich kochanych esoxików,he he...:) Oby mrozek zelżał bo za dwa dni potoczkowanie się zaczyna a przy dyszce mrozu to lekki dyskomforcik w paluszki mam....
Kleń-piekna ryba.Ile to ja razy próbowałem sie do nich regularnie dobierać...poległem prawie na każdej próbie.W mojej rzece widuję takie kleniska że dech zapiera,gdy płoszę je na półmetrowej wodzie to charakterystyczne V wstaje na kilka centymetrów i spieprza gdzie popadnie aż kaczki się płoszą.Widywałem kloce po 70 z groszem,łowiłem do 60 ale sporadycznie.Nawet muchówkę z osprzetem specjalnie kupiłem pod te cwaniaczki i ani jednego nie złowiłem...Cwane bestie:)
U mnie za oknem temperaturomierz wskazuje -4"C i to już nie dla mnie. Będę zmuszony odpuścić sobie jutrzejszy wypad. Szkoda, ale nie mam zamiaru się "katować". Ale jest nadzieja na wzrost temperatury - we czwartek już +5 :-))
Na teraz -9 i zjeżdża niżej bitch.... rzeka podobnie jak u Kabana niosła dziś drobny śryż,miejsca bez nurtu pod centymetrem lodu,przed tamami gromadzi się kra.Cholera....jutro znowu po dupie dostanę,dopiero co mi krążenie wróciło....
U mnie za oknem -9"C, ale to w osłoniętym miejscu (loggia), więc trzeba się liczyć z tym, że tak faktycznie odczuwalna temperatura może być nawet do -15. NIE LUBIĘ ZIMY!!! ;>
Kolejny dzień z mrozem o 5 ramo termometr na 2 piętrze wskazał -12, przy gruncie -9. Tak więc powoli lodu przybywa. A że zębaty już ma okres ochronny, to lodzik jest piękną alternatywą wypadów wędkarskich.
Tak jak mówisz...Lodzik zamiast wypadu z długim kijem...:) Poproszę... Dzisiaj się na pstrągale szykowałem a tu lipa,-11 i wiatr,odczuwalna będzie dużo niższa.Trzeba przeczekać,może do południa coś się zmieni.
Mimo"tęgich mrozów" apeluję o rozwagę!!! Nie jako ratownik, strażak itp. tylko jakoWĘDKARZ AMATOR i ROZSĄDNY CZŁOWIEK!!! W dniu wczorajszym na rzece Narwi doszło do tragedii.Pod wędkarzem załamał się lód.Przypominam że to dopiero początek mrozów i lód potrafi być bardzo cienki i kruchy co się z tym wiążę bardzo zdradliwy!!! Oto link do krótkiej relacji. http://www.tvp.info/23423372/pod-wedkarzem-zalamal-sie-lod-mezczyzna-utonal-w-narwi Dodam że sam jestem entuzjasta metody podlodowej ale wszystko powinno odbywać się w granicach zdrowego rozsądku. Dziś o g 6.30 rano w Radomiu - 17 :) to tak wracając do tematu:) Hey Przygodo!!!
I ja też tak to rozumiem, że tylko zdrowy rozsądek decyduje o podjęciu ewentualnych decyzji. Na teraz -12 i pewnie w nocy jeszcze Podkarpacie zamrozi. Rzeki skute lodem i jedynie na odcinkach prądowych małe prześwity. To i dobrze bo zaś kormorany się pojawiły a tak będzie im trudniej z polowaniem.
Ciagle licze, ze bedzie mróz i śnieg chociaż dla mnie liczy się tylko mróz około -10 w dzień ze dwa miesiące i będę szczęśliwy
To ja odwrotnie, nienawidzę mrozu. Gdy temperatura spada w nocy poniżej -5"C odkładam sprzęt do szafy i czekam na lepsze czasy. Dla mnie sezon zimowy nie istnieje, a lód jest wrogiem Nr 1. :-((
Mam nadzieję, że zima będzie podobna do ubiegłorocznej, przynajmniej dało się żyć...
To ja odwrotnie, nienawidzę mrozu. Gdy temperatura spada w nocy poniżej -5"C odkładam sprzęt do szafy i czekam na lepsze czasy. Dla mnie sezon zimowy nie istnieje, a lód jest wrogiem Nr 1. :-((
Mam nadzieję, że zima będzie podobna do ubiegłorocznej, przynajmniej dało się żyć...
Mi nie chodzi o wedkowanie tylko prace:)
To ja odwrotnie, nienawidzę mrozu. Gdy temperatura spada w nocy poniżej -5"C odkładam sprzęt do szafy i czekam na lepsze czasy. Dla mnie sezon zimowy nie istnieje, a lód jest wrogiem Nr 1. :-((
Poważnie? a zimowe potoki? klenie? nie masz nic takiego w zasięgu ? dobrowolnie zapadasz w sen zimowy odkładając sprzęt do szafy?
ale hardcor.....
Śledząc twoje forumowe wpisy widzę że jesteś zwolennikiem spinningu,no może w większości,tak więc uprawiasz metodę której zwykła zima absolutnie nie wyklucza,dziwi mnie to złożenie broni.
Jak rzekł luxxxis póki rzeki nie skuje lód to czy w zamiarze "upolowania" będzie kleń czy pstrąg każde wyjście nawet bez brania będzie dobre:)))
to bedzie dopiero w lutym u mnie i jak dla mnie takie łowy zajmują drugie miejsce
Zobaczcie na bobry...obgryzają i nadal pozostawiają patyki, nieraz o tej porze wszystko znosiły na żeremia, pewnie nie tak szybko zima zawita, one to czuja.
I tu Bernardzie co do bobrów zgoda bo gdzie bym się nie ruszył to widać ich aktywność nie związaną z robieniem zimowych zapasów.
i drugie
K. Jackowski wąchał majtki pogodynki, podobno troszku zimy w styczniu a od lutego powoli ku wiośnie.I komu tu wierzyć,hmmm... bobrom ?
He he Zbynio to i ja chyba za takie prognozowanie się wezmę:))))
Kaban-wyobraż sobie że bobry,te suki, na stałe już zamieszkały w StG,w centrum miasta obok skwerów,deptaków maja nory i w dupie wszystko.Mam film na telefonie jak bober w samo południe ,w skwarze 30 st,w samym słońcu,2 m od deptaka i ludzi siedzi sobie na dupie i liże jajka.Stoję 40cm nad nim na betonowym murku,szczytówką dżgam go w oko a ten łachuder tylko mruczy i łapą odgania się jakby od komarów,wiatr miałem z tyłu i stałem nad nim cicho to nie prysnął ale do czego to kużwa doszło??? Powyżej i poniżej miast nie idzie nawet spacerować nad brzegiem rzeki bo te suki mają co chwilę jakies drzewa poobalane,dziura na dziurze,połamać się można,niektóre odcinki odpuściłem z urzędu bo zabic się mozna a ja nie należę do strachliwych byle co mnie nie zatrzyma.
Jak te suki,wyrośnięte szczury mnie irytuja to szkoda gadać...powystrzelałbym połowę w cholerę.
W zeszłym roku to nawet jednego w centrum straż miejska ładowała do wozu bo menda spacerowała po chodniku-mówię wam,idzie inwazja,bobry zapanują nad światem:)
Nie wiem jak dodać plik wideo bo bym go wrzucił.
He he Zbynio to i ja chyba za takie prognozowanie się wezmę:))))
Wyśle Ci kilka par od sąsiadki to se potrenujesz hahaha!
Tak na poważnie, to chyba będziemy mieli powtórke z zeszłej zimy. Ja mam nówki letnie opony, nawet nie chce mi sie ich zmieniać:))
Zbynio, jak sąsiadka sprawdzona to poprosze ;))).
Co do opon to ja zakładam zimówki i jestem zawsze przygotowany. Nie zmieniam na lato, bo mi się nie chce....
Luxis ja u siebie zgłosiłem bobry do odstrzału. Na jesieni mieli strzelać niby. Przez te szczury zostały zalane setki ha łąk, a o dojechaniu do rzeki nawet mowy nie było. Nie mają żadnego naturalnego zagrożenia. Wilki coraz częściej się pokazują może one zrobią z nimi porządek.
Wilki??!! ja pierdzielę....ty z puszczy jakiejś nadajesz?...:))
Wilki??!! ja pierdzielę....ty z puszczy jakiejś nadajesz?...:))
he he he ,Zbynio mieszka na obszarze natura 2000
W domu, ani kolo domu tych wilków nie widziałem póki co ;))).
A ja tam troszku się cieszę z obecności bobrów. Moja rzeka która przypomina równy rów zaczyna troszeńkę dziczeć, a i dojść nie każdy potrafi.
A ja tam troszku się cieszę z obecności bobrów. Moja rzeka która przypomina równy rów zaczyna troszeńkę dziczeć, a i dojść nie każdy potrafi.
Za to moja przez te szczury zrobiła się poligonem dla jednostek specjalnych,muszę przechodzić na drugi brzeg aby wyminąć zwaliska ściętych drzew.Mam na czarną godzinę taki ciurek-Piesienicę,1-1,5m szerokości,zawsze stawałem obok niej autem,zbroiłem się,ubierałem i wziąwszy kijek po trzech krokach już łowiłem.W zeszłym roku zrobiłem to jak zawsze,manele na siebie,kij w dłoń i....po dwóch krokach wywinąwszy kozła,śrubę i pół salta z rozsypanym wokół wszystkim co miałem wpadłem po pas w zalaną bobrzą jamę....Wygramoliłem się,poskładałem cały sprzęt i resztki dumy,wstałem,kolejny krok i zaś telemarkiem w glebę-kolejna dziura...
Jak ja tych szczurów nie cierpię......
Zaliczyłem kilka spotkań z bobrami wpadając w nory, jamy i czasami płynący odbił mi się od wodera bądź spodniobutów. Ja tam nic do nich nie mam bo zwalone w poprzek rzeki drzewo przez chwilę (dość szybko znajdzie się ktoś kto je wyciągnie na opał i zgodnie z przepisami) zwabia mnóstwo ryb i mam małe eldorado.
Tegoroczna aktywność bobrów i kretów o tej porze roku, nie zwiastuje ciężkich mrozów i śniegów. Kaczki i łabędzie też jakoś nie mają chęci odlatywać, a ostatnio widziałem, że szpaki wróciły.
Mam nadzieję, że zimy nie będzie i przedłuży mi się "sezon" :))
Dobrze zwierzęta obserwować, bo one sa najlepszą prognozą pogody :) Na moim stawie kaczek od groma, zachowują się jakby zaraz miała przyjśc wiosna :)
No dziś u mnie o szóstej -8. Czyżby jakiś powrót zimy na chwilę?
U mnie-4"C, zapowiadają spadek temperatur nawet do -10 (odczuwalna), ale w tydzień po NR znowu ocieplenie do +8 i to mnie raduje :))
Pępek świata StG-minus 9....wszystkie wody ścięte lodem poza rzeką,dziadki dziś tłumnie odwiedzili moje Kopane z kubełkami zywców a tu lipa....:) Ni ma mordowania moich kochanych esoxików,he he...:) Oby mrozek zelżał bo za dwa dni potoczkowanie się zaczyna a przy dyszce mrozu to lekki dyskomforcik w paluszki mam....
Przy słoneczku w południe jeszcze biorą:)
Kleń-piekna ryba.Ile to ja razy próbowałem sie do nich regularnie dobierać...poległem prawie na każdej próbie.W mojej rzece widuję takie kleniska że dech zapiera,gdy płoszę je na półmetrowej wodzie to charakterystyczne V wstaje na kilka centymetrów i spieprza gdzie popadnie aż kaczki się płoszą.Widywałem kloce po 70 z groszem,łowiłem do 60 ale sporadycznie.Nawet muchówkę z osprzetem specjalnie kupiłem pod te cwaniaczki i ani jednego nie złowiłem...Cwane bestie:)
Kleń 60 to moje marzenie a 70 to "sajnsz fikszyn" :)
Wierzyca czeka jakby co...kleni mi nie żal ale jak będziesz łaził za potokiem to z oka nie spuszczę:)
Okolice Rzeszowa to na tą chwilę -14
StG-minus osiem,oj jutro paluchy po dupie dostaną,oj już boli......
w koncu sie doczekałem , trzeci dzień mrozów oby tak do marca
U mnie za oknem temperaturomierz wskazuje -4"C i to już nie dla mnie. Będę zmuszony odpuścić sobie jutrzejszy wypad. Szkoda, ale nie mam zamiaru się "katować". Ale jest nadzieja na wzrost temperatury - we czwartek już +5 :-))
Na teraz - 12 i woda na rzece pokrywa się lodem.
Na teraz -9 i zjeżdża niżej bitch.... rzeka podobnie jak u Kabana niosła dziś drobny śryż,miejsca bez nurtu pod centymetrem lodu,przed tamami gromadzi się kra.Cholera....jutro znowu po dupie dostanę,dopiero co mi krążenie wróciło....
U mnie za oknem -9"C, ale to w osłoniętym miejscu (loggia), więc trzeba się liczyć z tym, że tak faktycznie odczuwalna temperatura może być nawet do -15. NIE LUBIĘ ZIMY!!! ;>
-13 Bytom
Kolejny dzień z mrozem o 5 ramo termometr na 2 piętrze wskazał -12, przy gruncie -9. Tak więc powoli lodu przybywa.
A że zębaty już ma okres ochronny, to lodzik jest piękną alternatywą wypadów wędkarskich.
Tak jak mówisz...Lodzik zamiast wypadu z długim kijem...:) Poproszę...
Dzisiaj się na pstrągale szykowałem a tu lipa,-11 i wiatr,odczuwalna będzie dużo niższa.Trzeba przeczekać,może do południa coś się zmieni.
U mnie -13 i lekki wiatr. Zimno...
(...) Lodzik (...) Poproszę...
Oj... zbereźniku ;-)
Ok 8 rano było -12*C. Wczoraj napadało trochę śniegu i wreszcie mamy zimę.
Może za kilka dni będzie można łowić na żwirowniach.
rano -15 teraz juz tylko -10
Teraz -17 :(((
U mnie też:( potokowanie wykluczone,śryżu pełne koryto,już wczoraj na zwiadzie jak byłem woda się ścinała w placki...
Puck,pomorskie obecnie -11.Zatoka zamarzła
Mimo "tęgich mrozów" apeluję o rozwagę!!! Nie jako ratownik, strażak itp. tylko jako WĘDKARZ AMATOR i ROZSĄDNY CZŁOWIEK!!! W dniu wczorajszym na rzece Narwi doszło do tragedii.Pod wędkarzem załamał się lód.Przypominam że to dopiero początek mrozów i lód potrafi być bardzo cienki i kruchy co się z tym wiążę bardzo zdradliwy!!! Oto link do krótkiej relacji. http://www.tvp.info/23423372/pod-wedkarzem-zalamal-sie-lod-mezczyzna-utonal-w-narwi Dodam że sam jestem entuzjasta metody podlodowej ale wszystko powinno odbywać się w granicach zdrowego rozsądku. Dziś o g 6.30 rano w Radomiu - 17 :) to tak wracając do tematu:) Hey Przygodo!!!
I ja też tak to rozumiem, że tylko zdrowy rozsądek decyduje o podjęciu ewentualnych decyzji. Na teraz -12 i pewnie w nocy jeszcze Podkarpacie zamrozi. Rzeki skute lodem i jedynie na odcinkach prądowych małe prześwity. To i dobrze bo zaś kormorany się pojawiły a tak będzie im trudniej z polowaniem.