Na stronie głównej pojawił się artykuł jednego z naszych kolegów którego nie można pominąć, lekkie "pióro" i wartka akcja zasługują na przeczytanie i ocenienie.
Już kiedyś był taki temat na forum, w którym zgłaszało się linki do dobrych tekstów naszych blogerów, ale nie wiem dlaczego nie potrafię go odnaleźć, w związku z tym założyłem nowy temat.
Grzegorzu, przeczytałem polecane przez Ciebie opowiadanko i popieram Twój apel. Tak dobre teksty trzeba polecać a zarazem zachęcać autora do pisania kolejnych ciekawych przygód.
To nie tylko ciekawy opis ale przede wszystkim wyjątkowa i pouczająca historia.
Pamiętamy co zrobił "biały szkwał" na Mazurach. Co może się zdażyć przy gwałtownym załamaniu pogody. Tym bardziej, że coraz częściej w Polsce występują anomalie pogodowe.
Przeczytałem i przypomina mi się podobne zdarzenie które przeżyłem nad Zemplińską Szirawą(sory ale nie pamiętam poprawnej pisowni)w ówczesnej Czechosłowacji w lipcu rok bodajże 1988.Z pola namiotowego zostały tylko resztki.A Słowacy godzinę wcześniej łowili ryba za rybą,głównie karpie i amury.
To ja dzięki kol Spokojnemu, który założył ów wątek też wkleję fajny mim zdanie artykuł owszem jest stary bo z przed roku ale fajny, a co najważniejsze napisany przez kobietę. co kobiety myślą o wędkarzach cz.1
Przeczytałem dwa wpisy które polecił kolega "Tomikan1129" i muszę powiedzieć że Moja żona z początku też scepytcznie była nastawiona na Moje wypady wędkarskie. Z czasem zaczeliśmy wspólnie jeździć na ryby, a teraz pomału łapie się już za wędkę.
Ale wpisy bardzo ciekawe i fajnie opisane podejście naszych kobiet do naszego hobby.
Koledzy
Na stronie głównej pojawił się artykuł jednego z naszych kolegów którego nie można pominąć, lekkie "pióro" i wartka akcja zasługują na przeczytanie i ocenienie.
Biały szkwał - jednym zabrał, innym dał
Już kiedyś był taki temat na forum, w którym zgłaszało się linki do dobrych tekstów naszych blogerów, ale nie wiem dlaczego nie potrafię go odnaleźć, w związku z tym założyłem nowy temat.
Pozdrawiam Grzegorz
Grzegorzu, przeczytałem polecane przez Ciebie opowiadanko i popieram Twój apel. Tak dobre teksty trzeba polecać a zarazem zachęcać autora do pisania kolejnych ciekawych przygód.
Pozdrawiam.
Dziękuje . Przeczytałem . Pozdrawiam .
To nie tylko ciekawy opis ale przede wszystkim wyjątkowa i pouczająca historia.
Pamiętamy co zrobił "biały szkwał" na Mazurach. Co może się zdażyć przy gwałtownym załamaniu pogody. Tym bardziej, że coraz częściej w Polsce występują anomalie pogodowe.
Bądźmy ostrożni.
Życzę wszystkim bezpiecznych wypraw wędkarskich.
Przeczytałem i przypomina mi się podobne zdarzenie które przeżyłem nad Zemplińską Szirawą(sory ale nie pamiętam poprawnej pisowni)w ówczesnej Czechosłowacji w lipcu rok bodajże 1988.Z pola namiotowego zostały tylko resztki.A Słowacy godzinę wcześniej łowili ryba za rybą,głównie karpie i amury.
To ja dzięki kol Spokojnemu, który założył ów wątek też wkleję fajny mim zdanie artykuł owszem jest stary bo z przed roku ale fajny, a co najważniejsze napisany przez kobietę.
co kobiety myślą o wędkarzach cz.1
No i jeszcze tej samej Pani tekst
Czy są takie wyrozumiałe kobiety gdzieś na portalu.
Cierpliwa żona wędkarza
No proszę! Niektóre kobiety to pojmują:D
Przeczytałem dwa wpisy które polecił kolega "Tomikan1129" i muszę powiedzieć że Moja żona z początku też scepytcznie była nastawiona na Moje wypady wędkarskie. Z czasem zaczeliśmy wspólnie jeździć na ryby, a teraz pomału łapie się już za wędkę.
Ale wpisy bardzo ciekawe i fajnie opisane podejście naszych kobiet do naszego hobby.
Pozdrawiam.