Ja wczoraj znalazłem czas na wypad na Uszwice, brania ryb bardzo dobre, ale niestety troche szczęścia brakło.. Złowiłem ok. 15 kleni (największe 36 i 38cm wylądowały w galerii), kilka okoni z czego największy miał 26cm i tez trafił do galerii i szczupaczek na 43cm. Miałem 2 bardzo ładne Szczupaki, ale jeden co miał conajmniej 65cm po ok. 30 sekundach holu przeprowadził żyłkę o konar we wodzie i podczas odjazdu żyłka się przetarła, a z drugim (oceniam go na minimum 70cm) walczyłem dobre 2 minuty aż wkońcu przegryzł żyłkę ;/. Brały mi jeszcze dwa szczupaki jeden 40+cm nie trafił dobrze w obrotówke i sie nie zapiął i drugi taki około wymiarowy również. Generalnie wypad udany, jednak sporo niedosytu ale do łowienia Kleni używam żyłki 0,12mm i wędziska 3-14g i z takim Szczupakiem 60+cm jest naprawdę ciężko wygrać walkę. Napewno wybiore się tam ze szczupakowym spinem wtedy szanse będą wyrównane ale to gdzieś pewnie pod koniec tygodnia.
Witam. Upolowałem ostatnio w uszwicy nowy gatunek :) nie wiem czy wcześniej w uszwicy nie występowała piekielnica, czy poprostu nie odróżniałem jej od uklejki, ale teraz po przeczytaniu całego internetu i zagłębieniu się w temacie jastem na 99% pewny, że to piekielnica. O różnicach nie bd pisał, kto chce niech troche poszpera w sieci ;> Posta pisze dlatego że zaczynają sie poważne szczupakowe łowy, więc oprócz spiningu do wody polecą pewnie też żywcowe zestawy warto zwrócić uwagę na to co ląduje na kotwiczce jako przynęta dla zębatego :) dodam, że piekielnica jest pod ochroną :)
Nom fajna rybka.. ja juz sezon szczupakowy zaczalem na poczatku sierpnia kosztem kleni ale nie zaluje bo kilka fajnych rybek zlapalem.. po tygodniu przerwy od lowienia 3 dni temu bylem za szczupakiem to zlapalem 2 52cm i 39 na gume wiekszego za chwile dodam do galerii a przedwczoraj okonek maly i mini szczuply na 35cm.. wczoraj pauza ale dzisiaj pod wieczor sie wybiore w moje 3 bankowe miejsca bo nie bd miec zbyt wiele czasu to moze jakis bd chetny do wspolpracy.. w weekend 2 wypady za klenikiem planuje a potem spowrotem szczupaki ,bo pomimo tego ze to jeszcze nie najlepsza pora na szczupaka z uszwicy bioora bardzo dobrze.. az strach pomyslec jak mi w gumy bd pykac od polowy wrzesnia :)
Dokładnie i bd z roku na rok coraz lepiej.. dzisiaj byłem na rybkach za szczupakiem ale lipa.. bez kontaktu z zębatym ;/ złowiłem tylko okonia na 24cm.. przypuszczam ,że to po części sprawka bobrów ,bo znowu tłuściochy urzędowały w miejscach gdzie łowię szczupaki i na pewno w dużej mierze odebrały ochote na żerowanie szczupakom.. jak nie dziś to mam nadzieje ,że jutro jakiś szczupaczek weźmie, bo weekend to kleniowa wyprawa za ,którą się stęskniłem ,bo już bardzo długo nie byłem :) A Ty jak Tomek kiedy się wybierasz na rybki ?
Tomku też raz albo dwa złowiłem piekielnice, tylko jakos sie nie chwaliłem bo mi zwyczajnie z głowy wyleciało, nawet fotki mi się robić niechciało... Z tym, że ja trafiłem na spinning. Z mniej popularnych ryb na Uszwicy to w tym roku też udało mi się złowić całkiem fajnego Jelca takiego 26-28cm podczas kleniowania. Ja do piątku pracuje, ale w sobote mam wolne więc pewnie bez wyprawy za klenikami się nie obejdzie ;)
Na razie byłem 2 razy na spinie na uszwicy, i bez szału, kilka małych kleników, jedeń okoń, zerwał mi się szczupaczek taki koło 50tki i to wszystko, wiec w dalszym ciągu nie mogę się pochwalić jakąś rybką w galerii, ale spoko, może coś sie uda wrzucic w pryszłym tygodniu.
Ja dzisiaj byłem za kleniem ale po 15 minutach zakończyłem łowienie, bo mi obciął szczupak wobka.. po tym założyłem innego z większą agrafką i po kilku rzutach znowu wziął ale po 2 odjazdach i świecy spadł.. nie chciało mi się denerwować to poszedłem do domu.. jutro na ryby nie ide bo nie bd mieć czasu ale w niedziele wybiorę się za kleniem ,a po weekendzie pójdę po dzisiejszego kolege szczupaka.. jak nie on to weźmie inny ,bo w tym miejscu jest kilka fajnych zębatych..
Mi niestety w weekend sie nie udało na rybki wyskoczyć, ale mam nadzieje, że nadrobie w tygodniu bo zaczyna się szkoła to i więcej wolnego czasu będzie.
Siema, byłem wczoraj w południe godzinke, miały być klenie do galerii, niestety ani jednego klenia;/ na pocieszenie wziął szczupaczek 48cm, ale w galerii dalej pusto ;/
Próbuj dalej to kwestia czasu aż zamelduje się pierwsza "zawodnicza" ryba :) Ja wczoraj nie byłem ale dzisiaj się wybieram ale znowu za szczupakiem ,bo pogoda jest jak najbardziej odpowiednia więc liczę po cichu ,że coś się powinno dziać..
I byłem dzisiaj ok. 1h 20min. na rybach.. zaliczyłem jedno branie na gumę z opadu i jedną rybe szczupaka na 51cm.. kolosem nie był ale ucieszyłem się z powodu jego kondycji.. gruba, zdrowa samiczka niech rośnie dalej.. ogólnie dzień udany ,bo ciężko się łowi na takim wietrze.. balon z plecionki niesamowity i słaba kontrola przynęty ale wymiarowy zębaty z Uszwicy to już przyzwoita rybka więc nie narzekam.. jutro dalsze próby..
Dzisiaj jakieś 2 godzinki polowania na szczupaki, niestety lipa;/ siadły tylko 2 okonki 22 i 25cm, ale przynajmniej moge jakąś fotę dodać do galerii :) Pozdro :)
Ja też dzisiaj 2 godzinki próbowałem kusić szczupaki i udało się złowić 3.. dzidzia na 43cm i 2 ładne oba po 54cm z tym ,że na 100% to nie jeden szczupak ,bo oprócz ,że złowione zostały kawałek od siebie to pierwszy był bardziej poniszczony i chudszy a drugi gruby i w dobrej formie.. spadł mi jeszcze jeden taki 50-52cm ale dzień ogólnie ok.. jutro znając mnie powtorka lecz tym razem nie bd killować " u mnie " tylko pójdę w górę rzeki w takie pewne miejsca gdzie pod koniec maja straciłem zębatego ok. 70cm ,a wiem ,że on tam największy nie jest.. więc jak szczęście dopisze to kto wie ;)
Wczoraj wkońcu na rybki wyskoczyłem, 2,5h łowienia i efekt całkiem niezły, ponad 20 Kleni ale tylko jeden do zawodów na 38cm, taki co oceniam go na 35-36cm wypadł mi z ręki przy próbie mierzenia i zwiał do wody. Około 6-7 okoni w tym 2 całkiem fajne 30cm i 28cm. I jeden szczupaczek taki koło 40cm. Były jeszcze 2 obcinki jedna po 15 sekundach prawdopodobnie szczupaka co powinienmieć 70cm bo kiedyś miałem go dokładnie w tym samym miejscu i czułem na wędce, że mam bardzo dużą rybe, a więc narazie 2:0 dla niego ;/. A druga obcinka była po jakiś 3-4 sekundach ale niejestem w stanie oszacować ile miał bo go nawet nie zdązylem zobaczyć. Dzisiaj chyba powtórka tylko niestety bez ulubionych przynęt bo straciłem je w większośći przez obcinki zębatych.
I wyskoczyłem dziś na 2godziny na Uszwice, wypad średni - kilkanaście kleni, a największy mierzył 36cm, kilka okoni do 25cm, jelec 20-22cm i szczupaczek na 42cm, miałem niestety kolejną obcinkę szczupaka ale nie jestem w stanie go oszacować bo obciął zaraz po braniu.
Ja wczoraj tylko godzinka od 18 do 19 wynik 1 szczupak na gume 55cm, dzisiaj tez tylko godzina ,bo mechanik dzwonił ,że mam do odebrania samochód więc jutro szykuje się pierwszy od miesiąca wypad za kleniem ^^. Mimo małej ilości czasu złowiłem na gumę szczupaka na 53cm.. zdjęcia obu poszły do galerii..
Dzisiaj miała być piękna kleniowa wyprawa pierwsza od miesiąca.. pojechałem na ulubiony odcinek kleniowy do brzeska i po raz kolejny rozczarowanie.. znowu z oczyszczalni wypuścili syf i woda była tak mocno trącona ,że nie było sensu łowić ;/ więc w drodze powrotnej wstąpiłem na godzinkę do sterkowca w okolicach mostu drogowego.. złowiłem kilka małych kleni i troche okoni z czego 2 ładne.. 28 i 30cm wieczorem dodam foto, bo jeszcze na godzinke planuje wyskoczyc pozniej do mnie za szczupakiem więc może coś jeszcze oprócz okoni znajdzie sie w galerii..
Dzisiaj podobnie jak wczoraj wybrałem się za kleniem.. łowiłem ok. 2 godzinki.. wynik kilka kleni do 30cm i 5 okoni z czego 3 przyzwoite.. 25,27,29cm.. zdjęcia w galerii.. jutro po 2 dniowej przerwie idę za szczupakiem w górę rzeki i liczę na to ,że coś ciekawego się wydarzy..
Byłem dzisiaj z kolegą za szczupakiem ale lipa.. tylko jedno branie i skończyło się na pogryzionym ogonku gumy ,bo nie trafił i już nie powtórzył.. złowiłem 3 okonie 15 i 28cm na gumę i 29cm na obrotówkę te 2 większe są w galerii..
Dzisiaj przed obiadem nie wytrzymałem i musiałem skoczyć w 2 nowo poznane miejscówki gdzie będąc ostatnio za kleniem postanowiłem ,że muszę się tam zgłosić ze szczupakowym zestawem.. i miałem racje co do miejsca efektem był pięknie wybarwiony , gruby szczupak na 56cm.. a po obiadku wybrałem się na chwilę do mnie na odcinek w miejsce , które nazywamy " szczupakowym ".. kilka tygodni temu zaliczyłem tam 2 obcinki ładnych szczupaków.. jednego jakiś czas po tym złapał Dawid ( 57cm ) ,a drugiego szacowałem na 3-5cm więcej i się nie pomyliłem zbyt wiele bo drugi z dzisiejszych szczupaków miał 62cm.. dzień na plus jutro jak pogoda dopisze powtórka.. aa i fotki są w galerii..
Dzisiaj godzinka.. brały same okonie złowiłem 3.. 22,25,28cm.. 2 ok. 30cm spadły.. wszystko na gumę.. najgorsze jest to ,że pogoda ma być lipna w najbliższych dniach więc szykuje się przerwa od spinningu -.-
Dzisiaj najkrótsza wyprawa w sezonie.. wszystko w pośpiechu ,bo nie mam wogóle dzisiaj czasu.. pojechałem w jedno z ostatnio odkrytych nowych miejsc w ,którym liczyłem na szczupaka a przynamniej jakiegoś okonia i mimo wykonania zaledwie kilku rzutów udało sie złowić szczupaka na 54cm.. zdjęcia zębatego i wczorajszych okoni dodam w najbliższym czasie..
Dzisiaj wkońcu czas na rybki, a zdązylem się juz bardzo stęstknić... Z kolegą planowaliśmy wspólny wypad za klenikami, jednak jak przyjechaliśmy na odcinek w ktorym planowaliśmy łowić okazało się, że oczyszczalnia w Brzesku wypuściła jakiś syf i woda była czarna praktycznie bez przejżystości, Pojechaliśmy w dół rzeki jakieś 3km niżej i okazało się, że woda również jest trącona jednak zdatna do łowienia. Odrazu wiedziałem, że z kleniami będzie ciężko więc nastawialiśmy się głównie na Szczupaki. W pierwszym miejcu jeszcze na kleniowy zestaw zlowiłem Szczupaka na 64cm. Jednak w następnych załozylismy wolfram na wędke kolegi bo miał mocniejszą do 20g i przede wszystkim grubszą żyłke bo 0,22mm. W 3 miejscu w 2 rzucie siadł szczupak ok. 55cm jednak po około 20 sekundach próbował wjechać w krzaki i przy próbie przyblokowania się spiął, w następnych rzutach brał jeszcze jeden ok. 50-cio centymetrowy szczupak jednak po 3 sekundach spadł, tak samo było z jeszcze jednym ale maluchem pod 45cm. Potem dałem wędke koledze, dla którego była to 2 wyprawa na Uszwice ze spinningiem. Wykonał może 3 rzuty i myślał, że miał zaczep i zaczął szarpać wędką, a okazało się, że to szczupak. Niestety nie zobaczyliśmy go nawet bo caly czas szedł dnem i po chwili się spiął, ale mały raczej nie był i myśle, że powinien mieć chociaż 55cm. Potem poszliśmy w jeszcze jedno miejsce i zawinęlismy sie do domu. Wypad jak najbardziej na plus, kolejny najwcześniej w sobote bo jutro szkoła na popołudniu.
Dzisiaj 1,5h.. złowiłem 2 szczupaki 47 i 49cm małe ale cieszą ,bo oba złowione w nowych miejscach w ,których nigdy nie miałem kontaktu ze szczupakiem.. wzieły na gumę tak samo jak 3 ryba z dzisiaj okoń na 29cm..
Dzisiaj z kolegą polowaliśmy na szczupaki jednak żadnego nie udało się skusić do brania. Ja złowiłem 2 okonie jeden taki 21-23cm, a drugi 27cm (foto w galerii).
Dzisiaj wkoncu po tygodniowej przerwie bylem na rybach.. kolejne 2 szczupaki sa w galerii 56 i 62cm.. dodalem tez zdjecia kilku innych zaleglych ryb zlowionych od 11 do 14 wrzesnia..
Od niedzieli nie byłem na rybach ale dzisiaj się udało skoczyć na godzine i udało się złowić szczupaka 52cm mimo tego ,że woda na odcinku w ktorym łowiłem była kiepska.. najgorsze jest to ,że te wieśniaki z oczyszczalni co chwile puszczają ten syf i jakiś czas temu woda wyglądała podobnie jak przy pamiętnym zatruciu kilka lat temu dodatkowo widziałem kilka śniętych ryb głównie kiełbie.. a płocie, okonie i klenie stały przy powierzchni i miały problem z pobieraniem tlenu.. no coż czuwam cały czas , jezdze i ogladam co sie dzieje na roznych odcinkach naszej rzeki.. jak cos się bd działo znowu niepokojącego to trzeba bd coś z tym zrobić ,bo nie wyobrażam sobie co by było gdyby.... wiecie o co chodzi ,nawet nie chce o tym pisac... to byłby wielki cios..
Cześć koledzy ostatnio nie wedkuje na uszwicy,ponieważ łowie gdzie indziej jak mam czas ale byłem zobaczyć co siędzieje na odciunku tu u mnie w jadownikach....I powiem że znowu się sytuacja powturzyły....:( nie ma jednej ryby...struli znowu....:(
Szymek ryba dalej jest tylko tak jak Marek pisze zeszła na głębszą wodę oraz przy tak brudnej wodzie ciężko coś zobaczyć.. jedynie to spławy drobnych kleni, ukleji.. ja po południu skocze na rybki i zobacze jak dzisiaj wygląda rzeka to wieczorkiem napisze.. tyle , że ostatnio byłem najwyżej troche w górę od mostu w sterkowcu to woda bardzo kiepska ale ryba się spławiała a np. od mostu w bielczy w dół rzeki woda wcale nie jest taka zła..
I byłem godzinkę na Uszwicy u mnie w Wokowicach.. woda taka sobie ale łowić sie da, złapałem na gume małego szczupaka na 48cm i tyle.. jutro jak nie bd padać to też się pewnie wybiore..
Puścili syf z oczyszczalni,śmierdziało jak nie wiem co w jadownikach....I ryby śniete też było widać nawet Konrad D. widział szczupaki takie po 70cm jak płyneły sztywne wierzchem... Brat też był się pobawić z batem i mówił że martwa woda tu u nas jest....:( A tyle ryby było....
Bajeczki.. wczoraj byłem w sterkowcu woda już sporo lepsza i ryby tyle jest co było.. nie wierze w szczupaki śnięte bo pierwsze co to by padły słabsze ryby, kiełb, ukleja i tego typu drobnica a takowej nie widziałem oprócz kilku sztuk kiełbia a na uszwicy nawet jak nie łowiłem byłem codziennie w ostatnim czasie.. puszczali to przez kilka dni ale już mam nadzieje ze koniec i na to sie zanosi bo woda jest ok i ryby biora..
po około 2 tygodniach przerwy wkońcu wyskoczyłem dzisiaj na Uszwice. Niestety byłem marnie przygotowany bo znalazłem tylko jedno z ulubionych kopyt, a na dodatek nie miałem żadnego przyponu ;/ Mimo to postanowiłem zaryzyzkować i wyskoczyłem w jedno z ulubionych miejsc za szczupłym. W trzecim rzucie branie, jednak po około 10 sekundach Szczupak przegryzł plecionke, szkoda, bo oceniam go na ok. 60cm. Ale cóz, jadąc na ryby bez przyponu liczyłem się z możliwą obcinką... Potem już nawet nic nie próbowałem, bo kolejnej obcinki nie potrzebowałem, a i ryb szkoda. Jutro zrobie jakieś zakupy, a w weekend planuje jakąs grubszą wyprawe za zębatymi.
Co do tego syfu, cy wypuszczali to muszę przyznać, że w jadownikach naprawdę nie wyglądało to ciekawie, ale wczoraj przy okazji byłem sprawdzić jak teraz wygląda sytuacja i muszę przyznać, ze jest duzo lepiej. Co prawda do ideału brakuje sporo, ale dobrze, że juz tego nie wypuszczają. Co do śniętych ryb i ich braku to sie nie zgodzę, wczoraj zaobserowałem spławy drobnicy, a skoro drobnica jest to te większe ryby tym bardziej nie ucierpiały...
Jeszcze koledzy pokażę wam taka ciekawostkę... Kiedyś tam, gdzieś tam... Kiedy wybrałem się na wyprawę w poszukiwaniu kleni, zanim podszdłem do pierwszego miejsca, spotkałem gościa z taką oto zdobyczą. Szczupak miał 78cm i został złowiony na spinning, niestety nie odzyskał wolności nad czym ubolewam do dzisiaj. Piękne rybki mamy na tej naszej Uszwicy...
Dzisiaj byłem na rybach za szczupakiem.. miałem 2 oba wymiarowe jeden ok. 50-55 , drugi troche wiekszy kolo 60cm ale spadły ale nie o tym chce napisać ,bo miałem przyłów jakiego jeszcze nigdy nie miałem a tym przyłowem był... wielki, upasiony jak dzika świnia BÓBR ;D A było tak.. dotarłem do fajnego miejsca gdzie są ładne okonie i szczupaki, łowiłem tak jak zwykle czyli guma i opad i tak sobie łowiłem do momentu gdy nagle plecionka ostro zaczęła się przemieszczać w moją lewą stronę pierwsza myśl to szczupak, szybko i zdecydowanie zaciąłem ale już po pierwszym ruchu zgulowałem.. odjazdy były naprawdę poteżne po kilkanaście metrów i nic nie mogłem zrobić jeździł po całej rzece w kółko.. hamulec aż piszczał i nawet gdy nie widziałem co mam na kiju wiedziałem ,że to bóbr ,bo nie wierzyłem w metrowego szczupaka a tyle by przypuszczam musiał mieć żeby tak śmigać w dół i górę rzeki bez chwili przerwy.. "hol" skończył się szczęśliwie dla mnie i tego spasłego bobra ,bo wpakował się w zwalone drzewo po czym wypiął i zwiał a mi udało się odstrzelić gumę i nie być stratnym.. przypuszczam ,że był podchaczony za bok ,bo gdy ja opuszczałem przynęte do dna on w tym momencie przepływał i trafił na plecionke.. no cóż śmieszna przygoda.. ale należało się mu bo już nie pierwszy raz mi ryby popłoszył grubas..
Niezła jazda Mateusz :) Jakbyś wyholował bobra to by było coś;> Ciekawe czym takiego sQrwela podebrać...? Może osęką? hehehe, zajebista historia, polew mam na maksa :) Martwią wpisy o podtruwaniu uszwicy,szczególnie teraz gdy rzeczka się tak fajnie odrodziła, taka ilość i różnorodność gatunków... aż strach pomyśleć, że przez jakiegoś kiepa z oczyszczalni moglibyśmy to wszystko stracic... Miejmy nadzieje, że wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam wszystkich Uszwicowych zapaleńców :D
Właśnie zapomniałem napisać wcześniej ,że miałem również przykrą niespodziankę.. ok. 200 metrów w dół rzeki od mostu w Bielczy gdy szedłem brzegiem do miejscówki na wypłyceniu obok wysepki znalazłem klenia ;/ był już trochę rozłożony więc pewnie ze 3/4 dni temu padł.. nie miał na sobie żadnych śladów od np. ataku szczupaka czy czegoś innego i wydaje mi się ,że to jedna z wielu ofiar ostatnich dni przez te jebane syfy puszczane przez oczyszczalnie ;/ dodam ,że kleń już taki malutki nie był ,bo miał na oko myśle te 35cm.. a wczoraj u mnie na Wokowicach kolega również widział śniętego klenia tyle ,że wczorajszy miał 25cm.. może to już ostatnie ofiary ,bo puki co odpukać od kilku dni woda zmieniała kolor i jest naprawdę dobra więc miejmy nadzieję ,że już więcej takich niemiłych niespodzianek nie będziemy mieli na Uszwicy..
Ja tego nie rozumiem. Wy chodzicie na tę Uszwice godzinke - dwie i za każdym razem wyławiacie takiee okazy, a ja chodze z spinningiem 3 godz i często wracam w złym nastroju (żadnej rybki).
Ja wczoraj znalazłem czas na wypad na Uszwice, brania ryb bardzo dobre, ale niestety troche szczęścia brakło.. Złowiłem ok. 15 kleni (największe 36 i 38cm wylądowały w galerii), kilka okoni z czego największy miał 26cm i tez trafił do galerii i szczupaczek na 43cm. Miałem 2 bardzo ładne Szczupaki, ale jeden co miał conajmniej 65cm po ok. 30 sekundach holu przeprowadził żyłkę o konar we wodzie i podczas odjazdu żyłka się przetarła, a z drugim (oceniam go na minimum 70cm) walczyłem dobre 2 minuty aż wkońcu przegryzł żyłkę ;/. Brały mi jeszcze dwa szczupaki jeden 40+cm nie trafił dobrze w obrotówke i sie nie zapiął i drugi taki około wymiarowy również. Generalnie wypad udany, jednak sporo niedosytu ale do łowienia Kleni używam żyłki 0,12mm i wędziska 3-14g i z takim Szczupakiem 60+cm jest naprawdę ciężko wygrać walkę. Napewno wybiore się tam ze szczupakowym spinem wtedy szanse będą wyrównane ale to gdzieś pewnie pod koniec tygodnia.
Dziś wypadzik za szczupakami ale nie udało się żadnego złowić. Padły za to 3 okonie 22cm, 24cm, i 31cm (foto w galerii)
Witam.
Upolowałem ostatnio w uszwicy nowy gatunek :) nie wiem czy wcześniej w uszwicy nie występowała piekielnica, czy poprostu nie odróżniałem jej od uklejki, ale teraz po przeczytaniu całego internetu i zagłębieniu się w temacie jastem na 99% pewny, że to piekielnica. O różnicach nie bd pisał, kto chce niech troche poszpera w sieci ;> Posta pisze dlatego że zaczynają sie poważne szczupakowe łowy, więc oprócz spiningu do wody polecą pewnie też żywcowe zestawy warto zwrócić uwagę na to co ląduje na kotwiczce jako przynęta dla zębatego :) dodam, że piekielnica jest pod ochroną :)
Jakość foty nie powala,wybaczcie :)
Aha... piekielnica to ta u góry. Pozdrawiam
Nom fajna rybka.. ja juz sezon szczupakowy zaczalem na poczatku sierpnia kosztem kleni ale nie zaluje bo kilka fajnych rybek zlapalem.. po tygodniu przerwy od lowienia 3 dni temu bylem za szczupakiem to zlapalem 2 52cm i 39 na gume wiekszego za chwile dodam do galerii a przedwczoraj okonek maly i mini szczuply na 35cm.. wczoraj pauza ale dzisiaj pod wieczor sie wybiore w moje 3 bankowe miejsca bo nie bd miec zbyt wiele czasu to moze jakis bd chetny do wspolpracy.. w weekend 2 wypady za klenikiem planuje a potem spowrotem szczupaki ,bo pomimo tego ze to jeszcze nie najlepsza pora na szczupaka z uszwicy bioora bardzo dobrze.. az strach pomyslec jak mi w gumy bd pykac od polowy wrzesnia :)
oby było tak jak piszesz:) coraz ciekawiej sie robi na naszej rzeczce:)
Dokładnie i bd z roku na rok coraz lepiej.. dzisiaj byłem na rybkach za szczupakiem ale lipa.. bez kontaktu z zębatym ;/ złowiłem tylko okonia na 24cm.. przypuszczam ,że to po części sprawka bobrów ,bo znowu tłuściochy urzędowały w miejscach gdzie łowię szczupaki i na pewno w dużej mierze odebrały ochote na żerowanie szczupakom.. jak nie dziś to mam nadzieje ,że jutro jakiś szczupaczek weźmie, bo weekend to kleniowa wyprawa za ,którą się stęskniłem ,bo już bardzo długo nie byłem :) A Ty jak Tomek kiedy się wybierasz na rybki ?
Tomku też raz albo dwa złowiłem piekielnice, tylko jakos sie nie chwaliłem bo mi zwyczajnie z głowy wyleciało, nawet fotki mi się robić niechciało... Z tym, że ja trafiłem na spinning. Z mniej popularnych ryb na Uszwicy to w tym roku też udało mi się złowić całkiem fajnego Jelca takiego 26-28cm podczas kleniowania. Ja do piątku pracuje, ale w sobote mam wolne więc pewnie bez wyprawy za klenikami się nie obejdzie ;)
Na razie byłem 2 razy na spinie na uszwicy, i bez szału, kilka małych kleników, jedeń okoń, zerwał mi się szczupaczek taki koło 50tki i to wszystko, wiec w dalszym ciągu nie mogę się pochwalić jakąś rybką w galerii, ale spoko, może coś sie uda wrzucic w pryszłym tygodniu.
Ja dzisiaj byłem za kleniem ale po 15 minutach zakończyłem łowienie, bo mi obciął szczupak wobka.. po tym założyłem innego z większą agrafką i po kilku rzutach znowu wziął ale po 2 odjazdach i świecy spadł.. nie chciało mi się denerwować to poszedłem do domu.. jutro na ryby nie ide bo nie bd mieć czasu ale w niedziele wybiorę się za kleniem ,a po weekendzie pójdę po dzisiejszego kolege szczupaka.. jak nie on to weźmie inny ,bo w tym miejscu jest kilka fajnych zębatych..
Dzisiaj godzinka za szczupakiem lecz szczupak nie był aktywny i tylko 2 male okonki po 24cm uderzyly w gumę.. jutro kolejne próby..
Mi niestety w weekend sie nie udało na rybki wyskoczyć, ale mam nadzieje, że nadrobie w tygodniu bo zaczyna się szkoła to i więcej wolnego czasu będzie.
Siema, byłem wczoraj w południe godzinke, miały być klenie do galerii, niestety ani jednego klenia;/ na pocieszenie wziął szczupaczek 48cm, ale w galerii dalej pusto ;/
Próbuj dalej to kwestia czasu aż zamelduje się pierwsza "zawodnicza" ryba :) Ja wczoraj nie byłem ale dzisiaj się wybieram ale znowu za szczupakiem ,bo pogoda jest jak najbardziej odpowiednia więc liczę po cichu ,że coś się powinno dziać..
I byłem dzisiaj ok. 1h 20min. na rybach.. zaliczyłem jedno branie na gumę z opadu i jedną rybe szczupaka na 51cm.. kolosem nie był ale ucieszyłem się z powodu jego kondycji.. gruba, zdrowa samiczka niech rośnie dalej.. ogólnie dzień udany ,bo ciężko się łowi na takim wietrze.. balon z plecionki niesamowity i słaba kontrola przynęty ale wymiarowy zębaty z Uszwicy to już przyzwoita rybka więc nie narzekam.. jutro dalsze próby..
Dzisiaj jakieś 2 godzinki polowania na szczupaki, niestety lipa;/ siadły tylko 2 okonki 22 i 25cm, ale przynajmniej moge jakąś fotę dodać do galerii :) Pozdro :)
Ja też dzisiaj 2 godzinki próbowałem kusić szczupaki i udało się złowić 3.. dzidzia na 43cm i 2 ładne oba po 54cm z tym ,że na 100% to nie jeden szczupak ,bo oprócz ,że złowione zostały kawałek od siebie to pierwszy był bardziej poniszczony i chudszy a drugi gruby i w dobrej formie.. spadł mi jeszcze jeden taki 50-52cm ale dzień ogólnie ok.. jutro znając mnie powtorka lecz tym razem nie bd killować " u mnie " tylko pójdę w górę rzeki w takie pewne miejsca gdzie pod koniec maja straciłem zębatego ok. 70cm ,a wiem ,że on tam największy nie jest.. więc jak szczęście dopisze to kto wie ;)
Wczoraj wkońcu na rybki wyskoczyłem, 2,5h łowienia i efekt całkiem niezły, ponad 20 Kleni ale tylko jeden do zawodów na 38cm, taki co oceniam go na 35-36cm wypadł mi z ręki przy próbie mierzenia i zwiał do wody. Około 6-7 okoni w tym 2 całkiem fajne 30cm i 28cm. I jeden szczupaczek taki koło 40cm. Były jeszcze 2 obcinki jedna po 15 sekundach prawdopodobnie szczupaka co powinienmieć 70cm bo kiedyś miałem go dokładnie w tym samym miejscu i czułem na wędce, że mam bardzo dużą rybe, a więc narazie 2:0 dla niego ;/. A druga obcinka była po jakiś 3-4 sekundach ale niejestem w stanie oszacować ile miał bo go nawet nie zdązylem zobaczyć. Dzisiaj chyba powtórka tylko niestety bez ulubionych przynęt bo straciłem je w większośći przez obcinki zębatych.
I wyskoczyłem dziś na 2godziny na Uszwice, wypad średni - kilkanaście kleni, a największy mierzył 36cm, kilka okoni do 25cm, jelec 20-22cm i szczupaczek na 42cm, miałem niestety kolejną obcinkę szczupaka ale nie jestem w stanie go oszacować bo obciął zaraz po braniu.
Ja wczoraj tylko godzinka od 18 do 19 wynik 1 szczupak na gume 55cm, dzisiaj tez tylko godzina ,bo mechanik dzwonił ,że mam do odebrania samochód więc jutro szykuje się pierwszy od miesiąca wypad za kleniem ^^. Mimo małej ilości czasu złowiłem na gumę szczupaka na 53cm.. zdjęcia obu poszły do galerii..
Dzisiaj miała być piękna kleniowa wyprawa pierwsza od miesiąca.. pojechałem na ulubiony odcinek kleniowy do brzeska i po raz kolejny rozczarowanie.. znowu z oczyszczalni wypuścili syf i woda była tak mocno trącona ,że nie było sensu łowić ;/ więc w drodze powrotnej wstąpiłem na godzinkę do sterkowca w okolicach mostu drogowego.. złowiłem kilka małych kleni i troche okoni z czego 2 ładne.. 28 i 30cm wieczorem dodam foto, bo jeszcze na godzinke planuje wyskoczyc pozniej do mnie za szczupakiem więc może coś jeszcze oprócz okoni znajdzie sie w galerii..
Dzisiaj podobnie jak wczoraj wybrałem się za kleniem.. łowiłem ok. 2 godzinki.. wynik kilka kleni do 30cm i 5 okoni z czego 3 przyzwoite.. 25,27,29cm.. zdjęcia w galerii.. jutro po 2 dniowej przerwie idę za szczupakiem w górę rzeki i liczę na to ,że coś ciekawego się wydarzy..
Byłem dzisiaj z kolegą za szczupakiem ale lipa.. tylko jedno branie i skończyło się na pogryzionym ogonku gumy ,bo nie trafił i już nie powtórzył.. złowiłem 3 okonie 15 i 28cm na gumę i 29cm na obrotówkę te 2 większe są w galerii..
Dzisiaj przed obiadem nie wytrzymałem i musiałem skoczyć w 2 nowo poznane miejscówki gdzie będąc ostatnio za kleniem postanowiłem ,że muszę się tam zgłosić ze szczupakowym zestawem.. i miałem racje co do miejsca efektem był pięknie wybarwiony , gruby szczupak na 56cm.. a po obiadku wybrałem się na chwilę do mnie na odcinek w miejsce , które nazywamy " szczupakowym ".. kilka tygodni temu zaliczyłem tam 2 obcinki ładnych szczupaków.. jednego jakiś czas po tym złapał Dawid ( 57cm ) ,a drugiego szacowałem na 3-5cm więcej i się nie pomyliłem zbyt wiele bo drugi z dzisiejszych szczupaków miał 62cm.. dzień na plus jutro jak pogoda dopisze powtórka.. aa i fotki są w galerii..
Dzisiaj godzinka.. brały same okonie złowiłem 3.. 22,25,28cm.. 2 ok. 30cm spadły.. wszystko na gumę.. najgorsze jest to ,że pogoda ma być lipna w najbliższych dniach więc szykuje się przerwa od spinningu -.-
Dzisiaj najkrótsza wyprawa w sezonie.. wszystko w pośpiechu ,bo nie mam wogóle dzisiaj czasu.. pojechałem w jedno z ostatnio odkrytych nowych miejsc w ,którym liczyłem na szczupaka a przynamniej jakiegoś okonia i mimo wykonania zaledwie kilku rzutów udało sie złowić szczupaka na 54cm.. zdjęcia zębatego i wczorajszych okoni dodam w najbliższym czasie..
Dzisiaj wkońcu czas na rybki, a zdązylem się juz bardzo stęstknić... Z kolegą planowaliśmy wspólny wypad za klenikami, jednak jak przyjechaliśmy na odcinek w ktorym planowaliśmy łowić okazało się, że oczyszczalnia w Brzesku wypuściła jakiś syf i woda była czarna praktycznie bez przejżystości, Pojechaliśmy w dół rzeki jakieś 3km niżej i okazało się, że woda również jest trącona jednak zdatna do łowienia. Odrazu wiedziałem, że z kleniami będzie ciężko więc nastawialiśmy się głównie na Szczupaki. W pierwszym miejcu jeszcze na kleniowy zestaw zlowiłem Szczupaka na 64cm. Jednak w następnych załozylismy wolfram na wędke kolegi bo miał mocniejszą do 20g i przede wszystkim grubszą żyłke bo 0,22mm. W 3 miejscu w 2 rzucie siadł szczupak ok. 55cm jednak po około 20 sekundach próbował wjechać w krzaki i przy próbie przyblokowania się spiął, w następnych rzutach brał jeszcze jeden ok. 50-cio centymetrowy szczupak jednak po 3 sekundach spadł, tak samo było z jeszcze jednym ale maluchem pod 45cm. Potem dałem wędke koledze, dla którego była to 2 wyprawa na Uszwice ze spinningiem. Wykonał może 3 rzuty i myślał, że miał zaczep i zaczął szarpać wędką, a okazało się, że to szczupak. Niestety nie zobaczyliśmy go nawet bo caly czas szedł dnem i po chwili się spiął, ale mały raczej nie był i myśle, że powinien mieć chociaż 55cm. Potem poszliśmy w jeszcze jedno miejsce i zawinęlismy sie do domu. Wypad jak najbardziej na plus, kolejny najwcześniej w sobote bo jutro szkoła na popołudniu.
Dzisiaj 1,5h.. złowiłem 2 szczupaki 47 i 49cm małe ale cieszą ,bo oba złowione w nowych miejscach w ,których nigdy nie miałem kontaktu ze szczupakiem.. wzieły na gumę tak samo jak 3 ryba z dzisiaj okoń na 29cm..
Dzisiaj z kolegą polowaliśmy na szczupaki jednak żadnego nie udało się skusić do brania. Ja złowiłem 2 okonie jeden taki 21-23cm, a drugi 27cm (foto w galerii).
Dzisiaj 1,5godz. polowania na Szczupaki, udało się przechytrzyć 2 bardzo ładne na 58 i 61cm. Tak więc wypadzik jak najbardziej udany ;)
Dzisiaj godzina polowania na szczupaki, mialem jedno branie takiego co miał conajmniej 50cm, ale po około 5 sekundach się spiął.
Dzisiaj wkoncu po tygodniowej przerwie bylem na rybach.. kolejne 2 szczupaki sa w galerii 56 i 62cm.. dodalem tez zdjecia kilku innych zaleglych ryb zlowionych od 11 do 14 wrzesnia..
Od niedzieli nie byłem na rybach ale dzisiaj się udało skoczyć na godzine i udało się złowić szczupaka 52cm mimo tego ,że woda na odcinku w ktorym łowiłem była kiepska.. najgorsze jest to ,że te wieśniaki z oczyszczalni co chwile puszczają ten syf i jakiś czas temu woda wyglądała podobnie jak przy pamiętnym zatruciu kilka lat temu dodatkowo widziałem kilka śniętych ryb głównie kiełbie.. a płocie, okonie i klenie stały przy powierzchni i miały problem z pobieraniem tlenu.. no coż czuwam cały czas , jezdze i ogladam co sie dzieje na roznych odcinkach naszej rzeki.. jak cos się bd działo znowu niepokojącego to trzeba bd coś z tym zrobić ,bo nie wyobrażam sobie co by było gdyby.... wiecie o co chodzi ,nawet nie chce o tym pisac... to byłby wielki cios..
Cześć koledzy ostatnio nie wedkuje na uszwicy,ponieważ łowie gdzie indziej jak mam czas ale byłem zobaczyć co siędzieje na odciunku tu u mnie w jadownikach....I powiem że znowu się sytuacja powturzyły....:( nie ma jednej ryby...struli znowu....:(
Może nie wytruli, tylko ryba zeszła w głębsze rejony? Temperatury w nocy już nie są powalające, a temp. wody tym bardziej.
Szymek ryba dalej jest tylko tak jak Marek pisze zeszła na głębszą wodę oraz przy tak brudnej wodzie ciężko coś zobaczyć.. jedynie to spławy drobnych kleni, ukleji.. ja po południu skocze na rybki i zobacze jak dzisiaj wygląda rzeka to wieczorkiem napisze.. tyle , że ostatnio byłem najwyżej troche w górę od mostu w sterkowcu to woda bardzo kiepska ale ryba się spławiała a np. od mostu w bielczy w dół rzeki woda wcale nie jest taka zła..
I byłem godzinkę na Uszwicy u mnie w Wokowicach.. woda taka sobie ale łowić sie da, złapałem na gume małego szczupaka na 48cm i tyle.. jutro jak nie bd padać to też się pewnie wybiore..
Puścili syf z oczyszczalni,śmierdziało jak nie wiem co w jadownikach....I ryby śniete też było widać nawet Konrad D. widział szczupaki takie po 70cm jak płyneły sztywne wierzchem... Brat też był się pobawić z batem i mówił że martwa woda tu u nas jest....:( A tyle ryby było....
Bajeczki.. wczoraj byłem w sterkowcu woda już sporo lepsza i ryby tyle jest co było.. nie wierze w szczupaki śnięte bo pierwsze co to by padły słabsze ryby, kiełb, ukleja i tego typu drobnica a takowej nie widziałem oprócz kilku sztuk kiełbia a na uszwicy nawet jak nie łowiłem byłem codziennie w ostatnim czasie.. puszczali to przez kilka dni ale już mam nadzieje ze koniec i na to sie zanosi bo woda jest ok i ryby biora..
po około 2 tygodniach przerwy wkońcu wyskoczyłem dzisiaj na Uszwice. Niestety byłem marnie przygotowany bo znalazłem tylko jedno z ulubionych kopyt, a na dodatek nie miałem żadnego przyponu ;/ Mimo to postanowiłem zaryzyzkować i wyskoczyłem w jedno z ulubionych miejsc za szczupłym. W trzecim rzucie branie, jednak po około 10 sekundach Szczupak przegryzł plecionke, szkoda, bo oceniam go na ok. 60cm. Ale cóz, jadąc na ryby bez przyponu liczyłem się z możliwą obcinką... Potem już nawet nic nie próbowałem, bo kolejnej obcinki nie potrzebowałem, a i ryb szkoda. Jutro zrobie jakieś zakupy, a w weekend planuje jakąs grubszą wyprawe za zębatymi.
Co do tego syfu, cy wypuszczali to muszę przyznać, że w jadownikach naprawdę nie wyglądało to ciekawie, ale wczoraj przy okazji byłem sprawdzić jak teraz wygląda sytuacja i muszę przyznać, ze jest duzo lepiej. Co prawda do ideału brakuje sporo, ale dobrze, że juz tego nie wypuszczają. Co do śniętych ryb i ich braku to sie nie zgodzę, wczoraj zaobserowałem spławy drobnicy, a skoro drobnica jest to te większe ryby tym bardziej nie ucierpiały...
Jeszcze koledzy pokażę wam taka ciekawostkę... Kiedyś tam, gdzieś tam... Kiedy wybrałem się na wyprawę w poszukiwaniu kleni, zanim podszdłem do pierwszego miejsca, spotkałem gościa z taką oto zdobyczą. Szczupak miał 78cm i został złowiony na spinning, niestety nie odzyskał wolności nad czym ubolewam do dzisiaj. Piękne rybki mamy na tej naszej Uszwicy...
Dzisiaj ze szczupakiem lipa.. na pocieszenie okoń 27cm na gume..
Dzisiaj byłem na rybach za szczupakiem.. miałem 2 oba wymiarowe jeden ok. 50-55 , drugi troche wiekszy kolo 60cm ale spadły ale nie o tym chce napisać ,bo miałem przyłów jakiego jeszcze nigdy nie miałem a tym przyłowem był... wielki, upasiony jak dzika świnia BÓBR ;D A było tak.. dotarłem do fajnego miejsca gdzie są ładne okonie i szczupaki, łowiłem tak jak zwykle czyli guma i opad i tak sobie łowiłem do momentu gdy nagle plecionka ostro zaczęła się przemieszczać w moją lewą stronę pierwsza myśl to szczupak, szybko i zdecydowanie zaciąłem ale już po pierwszym ruchu zgulowałem.. odjazdy były naprawdę poteżne po kilkanaście metrów i nic nie mogłem zrobić jeździł po całej rzece w kółko.. hamulec aż piszczał i nawet gdy nie widziałem co mam na kiju wiedziałem ,że to bóbr ,bo nie wierzyłem w metrowego szczupaka a tyle by przypuszczam musiał mieć żeby tak śmigać w dół i górę rzeki bez chwili przerwy.. "hol" skończył się szczęśliwie dla mnie i tego spasłego bobra ,bo wpakował się w zwalone drzewo po czym wypiął i zwiał a mi udało się odstrzelić gumę i nie być stratnym.. przypuszczam ,że był podchaczony za bok ,bo gdy ja opuszczałem przynęte do dna on w tym momencie przepływał i trafił na plecionke.. no cóż śmieszna przygoda.. ale należało się mu bo już nie pierwszy raz mi ryby popłoszył grubas..
Niezła jazda Mateusz :) Jakbyś wyholował bobra to by było coś;> Ciekawe czym takiego sQrwela podebrać...? Może osęką? hehehe, zajebista historia, polew mam na maksa :) Martwią wpisy o podtruwaniu uszwicy,szczególnie teraz gdy rzeczka się tak fajnie odrodziła, taka ilość i różnorodność gatunków... aż strach pomyśleć, że przez jakiegoś kiepa z oczyszczalni moglibyśmy to wszystko stracic... Miejmy nadzieje, że wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam wszystkich Uszwicowych zapaleńców :D
Właśnie zapomniałem napisać wcześniej ,że miałem również przykrą niespodziankę.. ok. 200 metrów w dół rzeki od mostu w Bielczy gdy szedłem brzegiem do miejscówki na wypłyceniu obok wysepki znalazłem klenia ;/ był już trochę rozłożony więc pewnie ze 3/4 dni temu padł.. nie miał na sobie żadnych śladów od np. ataku szczupaka czy czegoś innego i wydaje mi się ,że to jedna z wielu ofiar ostatnich dni przez te jebane syfy puszczane przez oczyszczalnie ;/ dodam ,że kleń już taki malutki nie był ,bo miał na oko myśle te 35cm.. a wczoraj u mnie na Wokowicach kolega również widział śniętego klenia tyle ,że wczorajszy miał 25cm.. może to już ostatnie ofiary ,bo puki co odpukać od kilku dni woda zmieniała kolor i jest naprawdę dobra więc miejmy nadzieję ,że już więcej takich niemiłych niespodzianek nie będziemy mieli na Uszwicy..
Ja tego nie rozumiem. Wy chodzicie na tę Uszwice godzinke - dwie i za każdym razem wyławiacie takiee okazy, a ja chodze z spinningiem 3 godz i często wracam w złym nastroju (żadnej rybki).
Byłem wczoraj ponad 2 godz za szczupakiem i lipa tylko jedno branie i jedna ryba - Szczupaczek 44cm.
Dzisiaj wyskoczyłem na godzinke za szczupakiem. Zlowilem tylko okonia 28cm(foto w galerii).
Po ostatnich 2 kiepskich wyprawach wkońcu złowiłem szczupaka.. wziął na gume i miał 58cm.. fotka w galerii.
Wyskoczyłem dzisiaj za zębatymi na Uszwice, złowiłem dwa - 56 i 52cm, fotki w galerii.