Dzisiaj ze względu na duży wiatr nie połowiłem na rzece zatrzymałem się z kolegom na małym starorzeczu na małe pół godzinki i udało się złowić małego 45 cm szczupłego "dobre i to" :D
Koledzy może ktoś podpowie gdzie na Warte tak żeby biwak mozna było rozbić, nogi pomoczyć no i przede wszystkim połapać troszkę... piszę troszke bo z tym jest różnie...
Wczoraj byłe na Warci w kole, od przystani do zamku od strony stadionu. Lipa 1 mały okoń i jedno branie. Dziś też się wybieram ale jeszcze nie wiem gdzie. Może jakieś sugestie ?
Witam po dłuższej przerwie widzę ,ze na naszej Warcince nie ma za wielkiego szału ,ale coś tam jednak sie dzieje- jak to z Wartą... Pytanko do spławikowców/grunciarzy , a co z leszczem nic sie nie rusza w okresie wakacji, wymarł czy co ...? Czy czekamy za wrześniem ? Ładne sumy kolega trafił - niech napisze cos wiecej : metoda ,przynęta, pora itd ... Ps: Pojezierze Brodnickie - połowiłem sobie troche na urlopie ,najwieksza radocha była z linów- tak ze półrocze zaliczone. Pozdrowionka dla wszystkich
Ten sumek wyżej to na spining a dokładnie na woblera, ja sumy tylko na spining łowie. A wziął około godziny 19-tej. Kijek dragon guide select tiger, plecionka 0,18 i przypon na 10kg, branie nastąpiło w 5 rzucie. Hol trwał około 20 min.
Wczoraj po dłuższej nieobecności nad Wartą, wreszcie pojawiłem się nad rzeką. Efekt to boleń 50cm, uderzył na lunatica w opadzie. Zbliżającą się jesień widać już dość mocno...
Ten sumek wyżej to na spining a dokładnie na woblera, ja sumy tylko na spining łowie. A wziął około godziny 19-tej. Kijek dragon guide select tiger, plecionka 0,18 i przypon na 10kg, branie nastąpiło w 5 rzucie. Hol trwał około 20 min.
a w którym miejscu doklanie łowiłeś na tym duzym zakręcie za obwodnicą Koła?
Witam.Dziś stan wody na Warcie koło Uniejowa troszeczkę się podnosi a więc chyba na Jeziorsku powoli spuszczają ,niestety z braniami drapieżnika przez to troszkę gorzej.Dawajcie jak możecie koledzy na bieżąco opis stanu .Pozdrawiam
Danielito a jednak okazuje sie ,ze takie miski w naszej Warcie występują. >Ja natomiast spędzam dozo nocek - zazwyczaj dwie weekendowe , i jeszcze ładnej sztuki nie trafiłem ( no moze poza jednym przypadkowym wymiarem i kilka lat temu kolega na Piersku trafił 13tke (kg.) . Co natomiast mogę powiedzieć: sumowi w naszej Warcie sprzyja bo często - nagminnie łowie "kijaneczki " takie do 60 cm. Stwierdzenie : jak sa małe to musza byc duże, bo trafiaja sie i takie roczniaki i dwulatki 20, 30 cm. Natomiast nic większego sie mi nie trafiło i raczej ostatnio nie słyszałem, by ktos złowił.? Byc moze wynika to z tego ,ze używam tylko rosówek lub małego żywca. I to może byc przyczyna? Druga teoria: było by ich znacznie więcej. gdyby co poniektórzy wędkarze dawali wolność tym kiianeczkom!!! a nie... Przecież to taka piękna i waleczna ryba ,z dużymi przyrostami z roku na rok. Co Wy na to ?
Kolego rapa 72, ja uganiam sie tylko za sumami od kilku lat, może 4. We warcie są duże sumy, czasami można się zdziwić, kilka razy miałem powyginane haki i kotwice. Jeżeli chcesz złowić dużego suma, (dla ciebie dużego, taki który by Cię usatysfakcjonował i mógłbyś go nazwać dużym) kombinuj z przynętami, kiedyś też próbowałem na grunt i łowiłem tylko 50-60cm, postawiłem wszystko na spinning i efekty były, brania na różne przynęty gumy, woblery tutaj nie ma konkurencji, na blachę też złowiłem kila sztuk i nawet z kilkoma przegrałem. Jeżeli chodzi o tych co zabierają małe sumy do domu, to są po prostu postkomunistyczne patałachy które nie mają co zryć, i które nie wiedzą jak złowić dużego suma, więc ich taki 60-70cm satysfakcjonuje, łowią na żyłeczki i kołowrotki rynkowe i weźmie im raz kiedyś taki ze 5kg który się na chwile przyklei do dna po czym urwie cały zestaw, a później taki Ci krzyczy po rzece że "mi to taki potwór ze 20kg wziął i urwał wszystko", a faktycznie osoby tego typu nie mają pojęcia o łowieniu sumów i nie potrafią ocenić potencjału tej ryby. To zwykli mięsiarze/amatorzy. Raz jak zwróciłem uwagę na wiadro jakiegoś frajera i sie zapytałem dlaczego ma we wiadrze szczupaka co nie ma nawet 30cm po czym otrzymałem odpowiedź "jak ja go nie wezmę to jakiś inny idiota go weźmie" ... "dobrze się człowieku określiłeś - idiota". Jedni traktują to jako sport inni jako zdobywanie pożywienia, oczywiście można zabierać ryby ze sobą, ale wszystko w granicach rozsądku. Gdyby ktoś chciał powymieniać się doświadczeniami w połowie suma w naszych kolskich rejonach to zapraszam :)
Witam: Wiesz spining to tez alternatywa, nie mówię ,ze nie! Ale gruntówka to jednak niezawodna od lat metoda i powinny brać, mimo wszystko . Wydaje mi sie ,ze niema znaczenia na co chcemy łowić i jak , najważniejsze , żeby był w danej "wodzie " i miejsce było odpowiednie to on sie "sam złowi" . Sum nie jest ,aż tak mocno wymagająca rybą i cwaną jak by sie zdawało. Co do wielkości , to nie szukam dużych ,ale takie metróweczki zadowoliły by moją ciekawość. I tyle . Co do mięsiarzy , to nie chce mi sie pisać - żenada.... Ps. Weekend w okolicy Uniejowa nie za bardzo udany trochę drobnicy i oczywiście znów sumki po 20 -50 cm - kilka . Jednak mu sprzyja woda bo złowiłem takie na oko dwulatki. tak ze jest ich zatrzęsienie. Ale co tam ... do wiadra wszystko , by sie nażreć - sorki
Kolego rapa 72, ja uganiam sie tylko za sumami od kilku lat, może 4. We warcie są duże sumy, czasami można się zdziwić, kilka razy miałem powyginane haki i kotwice. Jeżeli chcesz złowić dużego suma, (dla ciebie dużego, taki który by Cię usatysfakcjonował i mógłbyś go nazwać dużym) kombinuj z przynętami, kiedyś też próbowałem na grunt i łowiłem tylko 50-60cm, postawiłem wszystko na spinning i efekty były, brania na różne przynęty gumy, woblery tutaj nie ma konkurencji, na blachę też złowiłem kila sztuk i nawet z kilkoma przegrałem. Jeżeli chodzi o tych co zabierają małe sumy do domu, to są po prostu postkomunistyczne patałachy które nie mają co zryć, i które nie wiedzą jak złowić dużego suma, więc ich taki 60-70cm satysfakcjonuje, łowią na żyłeczki i kołowrotki rynkowe i weźmie im raz kiedyś taki ze 5kg który się na chwile przyklei do dna po czym urwie cały zestaw, a później taki Ci krzyczy po rzece że "mi to taki potwór ze 20kg wziął i urwał wszystko", a faktycznie osoby tego typu nie mają pojęcia o łowieniu sumów i nie potrafią ocenić potencjału tej ryby. To zwykli mięsiarze/amatorzy. Raz jak zwróciłem uwagę na wiadro jakiegoś frajera i sie zapytałem dlaczego ma we wiadrze szczupaka co nie ma nawet 30cm po czym otrzymałem odpowiedź "jak ja go nie wezmę to jakiś inny idiota go weźmie" ... "dobrze się człowieku określiłeś - idiota". Jedni traktują to jako sport inni jako zdobywanie pożywienia, oczywiście można zabierać ryby ze sobą, ale wszystko w granicach rozsądku. Gdyby ktoś chciał powymieniać się doświadczeniami w połowie suma w naszych kolskich rejonach to zapraszam :) planuje zmienić kołowrotek do spinna na suma w rozsądnej cenie (200-300 zł) co polecasz?będę łowił na pletke 0.20-0.22 duże przynętynie wiem jaki rozmiar wybrać 3000 czy 4000 do spina wiadomo im mniejszy tym lepszy bo lżejszy ale teraz łowie w rozmiarze 2500 i jest zbyt delikatny przymierzam się do SHIMANO NEXAVE 4000 widział go ktoś może w kolskich sklepach żeby go sobie obejrzeć i wziąć do ręki?
Ja posiadam penn spinnfisher v4500 i muszę powiedzieć, że jest troszkę droższy niż napisałeś ale najlepszy z tych jakie miałem... Mam go jeden sezon, używam agresywnie pracujących woblerów i jak na razie nie ma żadnych luzów. W sumie jest wykonany z duraluminium więc jest podobno nie do zajechania, no i ma bardzo mocny hamulec... Jest godny polecenia..
Czesc Słuchaj kolego nie zaproponuje ci czegoś konkretnego , bo nie che byś nie był zadowolony . Ale na pewno kup sprzęt dobrej jakości ( patrz firma ,model ,przeznaczenie ) myślę,ze cena koło 2 - 3 stowek wystarczy - nie przesadzajmy. Na pewno będzie dobry jakiś krecią z ślimakiem , myślę ze 4000 będzie w sam raz. Ja przymierzam sie do nowego Ryobi , ale czytałem tez ,ze zachwalają Spro. Wiesz : pytanie na jakie sie ryby nastawiasz . Jak myślisz o miskach po 20-50 kg . to musisz juz sie dobrze przyłozyc!. No,co - na koniec . rzuć hasło do chłopaków z zapytaniem krecią na karpie i sumy i będziesz znał odpowiedz. Poza tym bedziesz miał punkt odniesienia co jaki sie sprawuje . Też tak zrobię ,ale juz w przyszłym roku wiosną. Daj znać jak poszukiwania. Pozdrawiam.
Witam Bartbefore. Może byś podpowiedział, jak i gdzie łowisz wąsacze,, podziel sie swoimi sugestiami jak masz ochotę . Będę wdzięczny - zawsze coś można wyciągnąć z czyjś przemyśleń... Pozdro.
Czasami przy dobrej pogodzie wystarczy spojrzeć na wodę i po samej wodzie widać jakie jest ukształtowanie dna. Wiadomo sum lubi czarne ciemne dziury w rzece a więc rynny. Tam siedzi za dnia i zdarza mu się wypływać na płyciznę, wtedy jest okazja go złowić bo faktycznie żeruje. Sam z własnego doświadczenia wiem, że jeżeli ryba nie jest głodna to nie weźmie, miałem raz przypadek gdy stałem na przykosie i bolenie mi pływały pod nogami, położyłem woblera na wodzie żeby sobie wolno myrdał ogonkiem a boleń jedynie sprawdził dziubkiem co to jest i odpłynął. Tak samo jest z każdą rybą. Jeżeli chodzi o moje doświadczenia z sumem to na naszych terenach tylko cierpliwi go złowią, zdarza się że jedno branie w roku to sukces, nagrodą za cierpliwość jest rozmiar tej ryby. Jeżeli chodzi o miejsce, brania miałem na płytkich (1-1.5m) i głębokich nawet po 4,5m, nie ma jakoś reguły że małe biorą na płytkim a duże w głębokim czy coś takiego. Jeden mój sum na ponad 10kg wziął może na 50cm głębokości, rzuciłem woblera jeden obrót kołowrotkiem i bum. Innym zaś razem obławiałem rynnę blachą 60g (dwie algi 3 złączone) kręciłem bardzo powoli, wypuszczałem przynętę na 50m i przeciągałem przez całą rynnę, bardzo powoli, trafiały się sztuki po 50-60cm ale i takie których nawet nie widziałem. Rynny na zakrętach, przykosy, mielizny to idealne miejsca na suma, oczywiście o odpowiedniej porze. Sztuką też jest dobrze obłowić dane miejsce.
Takiego szczupaka albo zgubili kłusole albo zabili prądem i nie zabrali.. A szkoda bo bez łba miał pod 80 cm... A ja dzisiaj miałem prawdopodobnie sandacza na warcie za biechowami- jedno co pewne był wielkości tego szczupaka- trzy odjazdy po kilkanaście metrów na dokręconym hamulcu w pennie spinfisher. Spięcie pod brzegiem i dwie dziury w fattym...
Byłem dwa razy we wrześniu i lipa - praktycznie bez ryby- okolice Wilamowa/Lekaszyna.PS. A, ciekawostka w nocy mały sandaczyk 17 cm. - przypadek ,albo się maleństwa pokazały?Ciekawe...
Kolego Adamski jak możesz to podziel sie co i gdzie - no, bez powiedzmy szczegółów- ,jak nie będziesz chciał zdradzać tajemnicy. Ładny połów... . Gratulacje
Kolego Adamski jak możesz to podziel sie co i gdzie - no, bez powiedzmy szczegółów- ,jak nie będziesz chciał zdradzać tajemnicy. Ładny połów... . Gratulacje
Dzisiaj ze względu na duży wiatr nie połowiłem na rzece zatrzymałem się z kolegom na małym starorzeczu na małe pół godzinki i udało się złowić małego 45 cm szczupłego "dobre i to" :D
Dzisiaj duzo krąpia i 2 leszcze 45-50 spięte szkoda :/ Jutro powtórka :)
jest też film https://www.facebook.com/groups/wedkuje/
Taki przyłów, wedka 3-10g, żyłka 0,14 i 3cm wobler własnej produkcji. Fajna zabawa a ryba ok 60cm.
witam ładna rybka z neru czy z warty?
Drodzy koledzy jak tam woda na Warcie ?Tydzień temu jak byłem to była masakra przy brzegu na całej długości glony ,sinica.Pozdrawiam
Dzisiaj około 2-3 kg ryb tylko 3 leszcze reszta krąpie ale brania były dobre.
Dzisiaj z kolegą wypad nieudany ja złowiłem leszczyka i 3 krąpie a kolega jazia.
Dziś po dłuższej przerwie wyskoczyłem trochę za sumem a oto efekt 162cm i 24,40 kg wagi.
Piękny:) Złowić takiego na Warcie w tych warunkach jakie panują to jest coś :)
Ładny , gratulacje :D
Koledzy może ktoś podpowie gdzie na Warte tak żeby biwak mozna było rozbić, nogi pomoczyć no i przede wszystkim połapać troszkę... piszę troszke bo z tym jest różnie...
zależy gdzie mieszkasz kolego
u nas kiepsko z rybami a u was ?
Się okaże w najbliższym czasie :)
Wczoraj byłe na Warci w kole, od przystani do zamku od strony stadionu. Lipa 1 mały okoń i jedno branie. Dziś też się wybieram ale jeszcze nie wiem gdzie. Może jakieś sugestie ?
Danielito a ten sum na spinning czy z gruntu?
Witam po dłuższej przerwie widzę ,ze na naszej Warcince nie ma za wielkiego szału ,ale coś tam jednak sie dzieje- jak to z Wartą... Pytanko do spławikowców/grunciarzy , a co z leszczem nic sie nie rusza w okresie wakacji, wymarł czy co ...? Czy czekamy za wrześniem ? Ładne sumy kolega trafił - niech napisze cos wiecej : metoda ,przynęta, pora itd ... Ps: Pojezierze Brodnickie - połowiłem sobie troche na urlopie ,najwieksza radocha była z linów- tak ze półrocze zaliczone. Pozdrowionka dla wszystkich
Danielito- chapeau bas (szapo ba). Inaczej nie moge tego nazwać!!!!
Ten sumek wyżej to na spining a dokładnie na woblera, ja sumy tylko na spining łowie. A wziął około godziny 19-tej. Kijek dragon guide select tiger, plecionka 0,18 i przypon na 10kg, branie nastąpiło w 5 rzucie. Hol trwał około 20 min.
Wczoraj po dłuższej nieobecności nad Wartą, wreszcie pojawiłem się nad rzeką. Efekt to boleń 50cm, uderzył na lunatica w opadzie. Zbliżającą się jesień widać już dość mocno...
Ten sumek wyżej to na spining a dokładnie na woblera, ja sumy tylko na spining łowie. A wziął około godziny 19-tej. Kijek dragon guide select tiger, plecionka 0,18 i przypon na 10kg, branie nastąpiło w 5 rzucie. Hol trwał około 20 min.
a w którym miejscu doklanie łowiłeś na tym duzym zakręcie za obwodnicą Koła?
Witam.Dziś stan wody na Warcie koło Uniejowa troszeczkę się podnosi a więc chyba na Jeziorsku powoli spuszczają ,niestety z braniami drapieżnika przez to troszkę gorzej.Dawajcie jak możecie koledzy na bieżąco opis stanu .Pozdrawiam
Kolego tutaj masz stan wody aktualizowany co godzine, dokladnosc co do centymetra
http://monitor.pogodynka.pl/hydro/map#/Warta_do_Welny/152180120
mozesz zmieniac stacje pomiarowe
Leszcz 53 cm :)
Danielito a jednak okazuje sie ,ze takie miski w naszej Warcie występują. >Ja natomiast spędzam dozo nocek - zazwyczaj dwie weekendowe , i jeszcze ładnej sztuki nie trafiłem ( no moze poza jednym przypadkowym wymiarem i kilka lat temu kolega na Piersku trafił 13tke (kg.) . Co natomiast mogę powiedzieć: sumowi w naszej Warcie sprzyja bo często - nagminnie łowie "kijaneczki " takie do 60 cm. Stwierdzenie : jak sa małe to musza byc duże, bo trafiaja sie i takie roczniaki i dwulatki 20, 30 cm. Natomiast nic większego sie mi nie trafiło i raczej ostatnio nie słyszałem, by ktos złowił.? Byc moze wynika to z tego ,ze używam tylko rosówek lub małego żywca. I to może byc przyczyna? Druga teoria: było by ich znacznie więcej. gdyby co poniektórzy wędkarze dawali wolność tym kiianeczkom!!! a nie... Przecież to taka piękna i waleczna ryba ,z dużymi przyrostami z roku na rok. Co Wy na to ?
Dzięki Radek:)Pogodynkę oczywiście znam jednak częściej zaglądam na forum.Pozdrawiam Cię
Kolego rapa 72, ja uganiam sie tylko za sumami od kilku lat, może 4. We warcie są duże sumy, czasami można się zdziwić, kilka razy miałem powyginane haki i kotwice. Jeżeli chcesz złowić dużego suma, (dla ciebie dużego, taki który by Cię usatysfakcjonował i mógłbyś go nazwać dużym) kombinuj z przynętami, kiedyś też próbowałem na grunt i łowiłem tylko 50-60cm, postawiłem wszystko na spinning i efekty były, brania na różne przynęty gumy, woblery tutaj nie ma konkurencji, na blachę też złowiłem kila sztuk i nawet z kilkoma przegrałem.
Jeżeli chodzi o tych co zabierają małe sumy do domu, to są po prostu postkomunistyczne patałachy które nie mają co zryć, i które nie wiedzą jak złowić dużego suma, więc ich taki 60-70cm satysfakcjonuje, łowią na żyłeczki i kołowrotki rynkowe i weźmie im raz kiedyś taki ze 5kg który się na chwile przyklei do dna po czym urwie cały zestaw, a później taki Ci krzyczy po rzece że "mi to taki potwór ze 20kg wziął i urwał wszystko", a faktycznie osoby tego typu nie mają pojęcia o łowieniu sumów i nie potrafią ocenić potencjału tej ryby. To zwykli mięsiarze/amatorzy.
Raz jak zwróciłem uwagę na wiadro jakiegoś frajera i sie zapytałem dlaczego ma we wiadrze szczupaka co nie ma nawet 30cm po czym otrzymałem odpowiedź "jak ja go nie wezmę to jakiś inny idiota go weźmie" ... "dobrze się człowieku określiłeś - idiota".
Jedni traktują to jako sport inni jako zdobywanie pożywienia, oczywiście można zabierać ryby ze sobą, ale wszystko w granicach rozsądku.
Gdyby ktoś chciał powymieniać się doświadczeniami w połowie suma w naszych kolskich rejonach to zapraszam :)
Witam: Wiesz spining to tez alternatywa, nie mówię ,ze nie! Ale gruntówka to jednak niezawodna od lat metoda i powinny brać, mimo wszystko . Wydaje mi sie ,ze niema znaczenia na co chcemy łowić i jak , najważniejsze , żeby był w danej "wodzie " i miejsce było odpowiednie to on sie "sam złowi" . Sum nie jest ,aż tak mocno wymagająca rybą i cwaną jak by sie zdawało. Co do wielkości , to nie szukam dużych ,ale takie metróweczki zadowoliły by moją ciekawość. I tyle . Co do mięsiarzy , to nie chce mi sie pisać - żenada.... Ps. Weekend w okolicy Uniejowa nie za bardzo udany trochę drobnicy i oczywiście znów sumki po 20 -50 cm - kilka . Jednak mu sprzyja woda bo złowiłem takie na oko dwulatki. tak ze jest ich zatrzęsienie. Ale co tam ... do wiadra wszystko , by sie nażreć - sorki
Kolego rapa 72, ja uganiam sie tylko za sumami od kilku lat, może 4. We warcie są duże sumy, czasami można się zdziwić, kilka razy miałem powyginane haki i kotwice. Jeżeli chcesz złowić dużego suma, (dla ciebie dużego, taki który by Cię usatysfakcjonował i mógłbyś go nazwać dużym) kombinuj z przynętami, kiedyś też próbowałem na grunt i łowiłem tylko 50-60cm, postawiłem wszystko na spinning i efekty były, brania na różne przynęty gumy, woblery tutaj nie ma konkurencji, na blachę też złowiłem kila sztuk i nawet z kilkoma przegrałem.
Jeżeli chodzi o tych co zabierają małe sumy do domu, to są po prostu postkomunistyczne patałachy które nie mają co zryć, i które nie wiedzą jak złowić dużego suma, więc ich taki 60-70cm satysfakcjonuje, łowią na żyłeczki i kołowrotki rynkowe i weźmie im raz kiedyś taki ze 5kg który się na chwile przyklei do dna po czym urwie cały zestaw, a później taki Ci krzyczy po rzece że "mi to taki potwór ze 20kg wziął i urwał wszystko", a faktycznie osoby tego typu nie mają pojęcia o łowieniu sumów i nie potrafią ocenić potencjału tej ryby. To zwykli mięsiarze/amatorzy.
Raz jak zwróciłem uwagę na wiadro jakiegoś frajera i sie zapytałem dlaczego ma we wiadrze szczupaka co nie ma nawet 30cm po czym otrzymałem odpowiedź "jak ja go nie wezmę to jakiś inny idiota go weźmie" ... "dobrze się człowieku określiłeś - idiota".
Jedni traktują to jako sport inni jako zdobywanie pożywienia, oczywiście można zabierać ryby ze sobą, ale wszystko w granicach rozsądku.
Gdyby ktoś chciał powymieniać się doświadczeniami w połowie suma w naszych kolskich rejonach to zapraszam :)
planuje zmienić kołowrotek do spinna na suma w rozsądnej cenie (200-300 zł) co polecasz?będę łowił na pletke 0.20-0.22 duże przynętynie wiem jaki rozmiar wybrać 3000 czy 4000 do spina wiadomo im mniejszy tym lepszy bo lżejszy ale teraz łowie w rozmiarze 2500 i jest zbyt delikatny przymierzam się do SHIMANO NEXAVE 4000
widział go ktoś może w kolskich sklepach żeby go sobie obejrzeć i wziąć do ręki?
Ja posiadam penn spinnfisher v4500 i muszę powiedzieć, że jest troszkę droższy niż napisałeś ale najlepszy z tych jakie miałem... Mam go jeden sezon, używam agresywnie pracujących woblerów i jak na razie nie ma żadnych luzów. W sumie jest wykonany z duraluminium więc jest podobno nie do zajechania, no i ma bardzo mocny hamulec... Jest godny polecenia..
Czesc Słuchaj kolego nie zaproponuje ci czegoś konkretnego , bo nie che byś nie był zadowolony . Ale na pewno kup sprzęt dobrej jakości ( patrz firma ,model ,przeznaczenie ) myślę,ze cena koło 2 - 3 stowek wystarczy - nie przesadzajmy. Na pewno będzie dobry jakiś krecią z ślimakiem , myślę ze 4000 będzie w sam raz. Ja przymierzam sie do nowego Ryobi , ale czytałem tez ,ze zachwalają Spro. Wiesz : pytanie na jakie sie ryby nastawiasz . Jak myślisz o miskach po 20-50 kg . to musisz juz sie dobrze przyłozyc!. No,co - na koniec . rzuć hasło do chłopaków z zapytaniem krecią na karpie i sumy i będziesz znał odpowiedz. Poza tym bedziesz miał punkt odniesienia co jaki sie sprawuje . Też tak zrobię ,ale juz w przyszłym roku wiosną. Daj znać jak poszukiwania. Pozdrawiam.
Witam Bartbefore. Może byś podpowiedział, jak i gdzie łowisz wąsacze,, podziel sie swoimi sugestiami jak masz ochotę . Będę wdzięczny - zawsze coś można wyciągnąć z czyjś przemyśleń... Pozdro.
Czasami przy dobrej pogodzie wystarczy spojrzeć na wodę i po samej wodzie widać jakie jest ukształtowanie dna. Wiadomo sum lubi czarne ciemne dziury w rzece a więc rynny. Tam siedzi za dnia i zdarza mu się wypływać na płyciznę, wtedy jest okazja go złowić bo faktycznie żeruje. Sam z własnego doświadczenia wiem, że jeżeli ryba nie jest głodna to nie weźmie, miałem raz przypadek gdy stałem na przykosie i bolenie mi pływały pod nogami, położyłem woblera na wodzie żeby sobie wolno myrdał ogonkiem a boleń jedynie sprawdził dziubkiem co to jest i odpłynął. Tak samo jest z każdą rybą.
Jeżeli chodzi o moje doświadczenia z sumem to na naszych terenach tylko cierpliwi go złowią, zdarza się że jedno branie w roku to sukces, nagrodą za cierpliwość jest rozmiar tej ryby. Jeżeli chodzi o miejsce, brania miałem na płytkich (1-1.5m) i głębokich nawet po 4,5m, nie ma jakoś reguły że małe biorą na płytkim a duże w głębokim czy coś takiego. Jeden mój sum na ponad 10kg wziął może na 50cm głębokości, rzuciłem woblera jeden obrót kołowrotkiem i bum. Innym zaś razem obławiałem rynnę blachą 60g (dwie algi 3 złączone) kręciłem bardzo powoli, wypuszczałem przynętę na 50m i przeciągałem przez całą rynnę, bardzo powoli, trafiały się sztuki po 50-60cm ale i takie których nawet nie widziałem. Rynny na zakrętach, przykosy, mielizny to idealne miejsca na suma, oczywiście o odpowiedniej porze. Sztuką też jest dobrze obłowić dane miejsce.
Dzięki Bartbefore - ciekawe spostrzeżeniowa . W pełni sie zgadzam.
jaktam u was na rybach ?
Ner-0
Ostatnio trochę połapaliśmy z kolegą...
Takiego szczupaka albo zgubili kłusole albo zabili prądem i nie zabrali.. A szkoda bo bez łba miał pod 80 cm... A ja dzisiaj miałem prawdopodobnie sandacza na warcie za biechowami- jedno co pewne był wielkości tego szczupaka- trzy odjazdy po kilkanaście metrów na dokręconym hamulcu w pennie spinfisher. Spięcie pod brzegiem i dwie dziury w fattym...
OSTATNIO MAŁO NA RYBACH SIEDZĘ ...A WIDAĆ ŻE BIORA
Byłem dwa razy we wrześniu i lipa - praktycznie bez ryby- okolice Wilamowa/Lekaszyna.PS. A, ciekawostka w nocy mały sandaczyk 17 cm. - przypadek ,albo się maleństwa pokazały?Ciekawe...
Kolego Adamski jak możesz to podziel sie co i gdzie - no, bez powiedzmy szczegółów- ,jak nie będziesz chciał zdradzać tajemnicy. Ładny połów... . Gratulacje
Kolego Adamski jak możesz to podziel sie co i gdzie - no, bez powiedzmy szczegółów- ,jak nie będziesz chciał zdradzać tajemnicy. Ładny połów... . Gratulacje
Tą drobnicę nazywasz ładnym połowem?? Chyba kpisz albo żartujesz.
Tyy... Taki mądry jesteś to pokaż co ty takiego złowiłeś. Pośmiejemy się :D :D