Witam panie i panów..:) Tak mam zwierzaka..było o nim głośno jak został wywieziony z domu..Cały tydzień go szukałem,niby to kundel i przybłęda ale nie ma wierniejszego psiaka!!! Miałem też kota,złapanego w stodole na wsi u kolegi,czyli dzikus:) nie typowe ubarwienie sierści..złapany został w dniu kiedy był zamach w Ameryce na wierze..stąd jego nazwa Bill la den..:) nie stety kocisko naturalnie odeszło w koci świat..!
Witam ,ja tam kociaków nie lubie .Znajomi mają takiego wypasionego jak lew.Ledwo łazi i jest na diecie ,bo na parapet nie może sie wdrapać.Ja mam kontuzje i na l4 siedze ,tak że nuda mega paka sie nazbierała w domu i nic tylko browar i żre jak ten kot od znajomych ...Jak sie położe w lato na brzuchu ,to jak będe wyglądał jak żółw na plecach.
Darek, a ja mówiłam... żebyś z parapetu nie skakał, jak już się na niego wdrapałeś :) Rybki zaczekają.
Jurek, masz jakiegoś futrzaka?
Wczoraj widziałam malutkiego dachowca, który po sąsiednim dachu dreptał... był maleńki. Mam pięciu sąsiadów i cztery mieszkające z nimi koty. Jeden mnie zaatakował w zeszłym roku latem. Zdjęć Wam nie pokarzę, bo wyglądało to jak po ataku pitbula, rany się zagoiły ale strach przed kotami pozostał. A taki śliczny z niego (właściwie z niej) kociak.
CześćOla dwa lata temu na balkon ( pierwsze piętro ) wlazł do nas obcy dziki kot i zaczął się bić z moim Skuterem ( po drugiej stronie tęczy już myszy gania od dwóch miesięcy ). Jakoś ich rozdzieliłem ale Skuter chyba w nerwach skoczył na mnie. Dwa dni nie mogłem ruszyć ręką :-(Koty to drapieżniki - mój Skuter jak ktoś mu się nie podobał potrafił zaatakować a ważył jak był zdrowy ok 12kg. Nie był zapasiony - to był prawdziwy kocur: szybki i bardzo silny. Czasem wskakiwał na szafę 190cm - ot tak , po prostu z miejsca. To było Kocisko...Słuchał się mnie lepiej jak nie jeden pies swojego właściciela. Absolutne zaprzeczenie koteczka co chadza swoimi ścieżkami..Ale dość tych smutasków z mojej strony. Mam Martinę a Ona jest jak dama - prawdziwa miziasta kicia, dystyngowana dachowa arystokratka.JK
Ja nadal lubię koty, uwielbiam patrzeć z jaką gracją się poruszają ale czuję teraz respekt i wolę kiedy zachowują odległość. Rany goiły się bardzo długo i pozostały blizny. Nie miałam możliwości obrony, ponieważ byłam w klapkach, rybaczkach i moim psem na rękach. Kotka miała na celowniku mojego psa nie mnie... ale mi się oberwało. Byłam poniekąd w pułapce, tyle co przekręciłam klucz, żeby zamknąć drzwi i poczułam jakby ktoś nożem ciął moje nogi. Z racji tego, że jako wędkarz (wędkarka) szczepię się przeciwko tężcowi, a kotka również była szczepiona to wszystko jest dobrze, a sąsiedzi już kotów nie wypuszczają na korytarz, żeby sobie pochodziły. Sprawa ucichła i jest dobrze.
Mojego wilczura Atosa od małego odciągałem od kotów i nie atakował ich. Ale kiedyś wracaliśmy ze spaceru a na ławce leżało takie coś jak Skuter Janusza. Atos chciał go powąchać a ten go dziabnął pazurami w nos. Krew się lała strumieniem. Przy najbliższej okazji dorwał jakiegoś kota w śmietniku i przegryzł go na pół...
CześćOla dwa lata temu na balkon ( pierwsze piętro ) wlazł do nas obcy dziki kot i zaczął się bić z moim Skuterem ( po drugiej stronie tęczy już myszy gania od dwóch miesięcy ). Jakoś ich rozdzieliłem ale Skuter chyba w nerwach skoczył na mnie. Dwa dni nie mogłem ruszyć ręką :-(Koty to drapieżniki - mój Skuter jak ktoś mu się nie podobał potrafił zaatakować a ważył jak był zdrowy ok 12kg. Nie był zapasiony - to był prawdziwy kocur: szybki i bardzo silny. Czasem wskakiwał na szafę 190cm - ot tak , po prostu z miejsca. To było Kocisko...Słuchał się mnie lepiej jak nie jeden pies swojego właściciela. Absolutne zaprzeczenie koteczka co chadza swoimi ścieżkami..Ale dość tych smutasków z mojej strony. Mam Martinę a Ona jest jak dama - prawdziwa miziasta kicia, dystyngowana dachowa arystokratka.JK
Kot 12kg.Znałem gościa w Warszawie co miał kota olbrzyma chyba jakieś 6kg ale dwanaście to tylko w ZOO.Muszę zobaczyć tego jegomościa. Z takim na pewno jest kilka fotek. Poproszę jeśli to nie kłopot. Niestety mieszkam w bloku i mam jedną kocice co nie będzie tolerować innego kotka w domu.Jak kiedyś padł temat kotka w domu to się skończyło szybko. ""KOTA TO TY JUŻ MASZ"".Libię kotki ale muszę się nacieszyć cudzymi.
CześćOla dwa lata temu na balkon ( pierwsze piętro ) wlazł do nas obcy dziki kot i zaczął się bić z moim Skuterem ( po drugiej stronie tęczy już myszy gania od dwóch miesięcy ). Jakoś ich rozdzieliłem ale Skuter chyba w nerwach skoczył na mnie. Dwa dni nie mogłem ruszyć ręką :-(Koty to drapieżniki - mój Skuter jak ktoś mu się nie podobał potrafił zaatakować a ważył jak był zdrowy ok 12kg. Nie był zapasiony - to był prawdziwy kocur: szybki i bardzo silny. Czasem wskakiwał na szafę 190cm - ot tak , po prostu z miejsca. To było Kocisko...Słuchał się mnie lepiej jak nie jeden pies swojego właściciela. Absolutne zaprzeczenie koteczka co chadza swoimi ścieżkami..Ale dość tych smutasków z mojej strony. Mam Martinę a Ona jest jak dama - prawdziwa miziasta kicia, dystyngowana dachowa arystokratka.JK
Kot 12kg.Znałem gościa w Warszawie co miał kota olbrzyma chyba jakieś 6kg ale dwanaście to tylko w ZOO.Muszę zobaczyć tego jegomościa. Z takim na pewno jest kilka fotek. Poproszę jeśli to nie kłopot. Niestety mieszkam w bloku i mam jedną kocice co nie będzie tolerować innego kotka w domu.Jak kiedyś padł temat kotka w domu to się skończyło szybko. ""KOTA TO TY JUŻ MASZ"".Libię kotki ale muszę się nacieszyć cudzymi.
CześćNa tydzień zanim odszedł ważył u lekarza 6kg...
Witajcie,ja już po pracy,okna wstawione -klienci zadowoleni:)ho ho co ja czytam,takie groźne te koty? hm,,obawiam się co by mojemu nic złego nie zawitało do głowy:(Zbynio a jest w tej konewce woda?:):):)
Witam....temat coś uciekł z pierwszych stron gazet ..
W Bytomiu będzie dzisiaj tak pieknie ,że aż w d..e mięknie.Słoneczko już świeci ,a wędkarze cieszą sie jak dzieci. To jak by coś gdyby -jadymy na ryby......
Witajcie:) rozumie... Zapracowani:),non stop do późna na rybach, a potem śpiący i zmachani,też rozumie:)...ale, nie rozumie czemu tak- Znajomi Wspaniali się tu nie odezwą?Ja tęsknie tu Za Wami:)
Powitać Zbynio...może to fatum po tych kotach? Ja jak wchodzę w grupę to mnie pokazuje od nowa posta..czyli od 1 ...do 7,i potem znów muszę tak post po poście do końca:( trochę czasu na to potrzebuje:(
Witam wszystkich z wieczorka:) Wyskoczyłam sobie dzisiaj wieczorkiem na 1,5 godzinki po małej przerwie tym razem z braku czasu i braku żywca na spining i złowiłam takiego oto szczupaczka :)
Witaj Zbyniu:) Bardzo chętnie bo ja golonkę uwielbiam a szczupaka w tym sezonie to już sobie dość pojadłam. Mamy w tym sezonie wspólnie z Niutkiem złowione ok 20 szczupaków.
kurde ja to ciągle narzekam a Edytka wciąż łowi niezłe sztuki,Gratulacje Edyto;)trudno padło na niedzielne klenie byłem rano podejrzeć szt około 2 kilogramowe jak zbierają syfek znów więc myślę że coś wieczorną niedzielą poradzę jeśli nie załamie się zbyt pogoda;)
Zbyniu to jest jezioro dzierżawione i które od iluś lat nie jest zarybiane, a sieci wstawiają dzień w dzień, nawet teraz obserwowaliśmy jak leszcz szedł na tarło, a oni sieci zakładają. Podobnie było ze szczupakiem, a i z linem będzie to samo. Na całe szczęście to jezioro ma parę górek i rowów i jest sporo zarośnięte ( roślinność kończy się na 4-5m głębokości) i ryba ma się gdzie schować i nie mogą wszędzie zastawić tych swoich sieci. Mamy trochę szczęścia:) A i odpowiednie miejsce o odpowiedniej porze roku ma ogromne znaczenie.Dodam tylko, że rekord tego jeziora to szczupak waga 15 kg, ale to było dawno jak Niutek był dzieciakiem.Stare dobre czasy.
Aż dziw jak to mówisz że nie jest zarybiane. Może mało wędkarzy łowi, jakie to są koszty aby tam łowić ? Ale tak jak mówisz trzeba umieć wode czytać, to podstawa aby sie nie nagonić.
Witaj Tomku :) Ja kleni nie łowię bo tylko na jeziorze, ale trzeba kombinować bo jak się nie próbuje i kombinuje to na pewno same na haczyk się nie zawieszą:)Życzę połamania kija na tych kleniach niedzielnych.
Wędkarzy spinningowych u nas jest sporo, a koszt na sezon zimowy to 50zł a letni to 80 zł.A dzisiaj to miałam szczęście,że akurat przyszłam w dobrym monecie, bo Niutek dziś był od godz 16,30 na rybach i obserwował, jak przez to miejsce przeszło sporo wędkarzy i żaden nic nie zahaczył, a ja przyszłam i 4 rzut i był, po prostu szczęście.Ale ogólnie nie brały i nikt nie połowił.Niutek oczywiście też nie ha ha .Nawet przez telefon mówił mi żebym nie jechała bo nie żeruje szczupak ani okoń.Utarłam mu nosa, ale żeby dorównać mu do sztuk które złowił to jeszcze mi sporo brakuje.
A co to jeden mechanik w okolicy i w kolejce czekasz ? Uszczelka to jedna dniówka i zrobione musi być. Chyba że masz problem z częściami ? Po coś takie drogie auto kupował :)))
hi hi,jest wielu ich,ten ponoć długo a dokładnie robi,:) powiada ze dopiero w poniedziałek oddadzą:(Zbynio..4 rzuty i rybka jest,jednak te Kobiety to coś w sobie mają że rybki tak szybko przyciągają:):)
Dzień dobry Wszystkim:) Sieradz 20*C,słonecznie.Witam kolegę Zbynia,ach... ,,to Syberia pewno?:) spójrzmy jaka walka o przetrwanie,a i uczucie tych zwierząt w stosunku co do stada i do siebie,aż łezka się w oku kreci:)pozdrawiam:)
Dzień dobry Wszystkim :) Jeszcze śpicie? :) Czy na rybkach siedzicie? :):)
O! A tak wygląda Nasz kotek :)
Witam panie i panów..:)
Tak mam zwierzaka..było o nim głośno jak został wywieziony z domu..Cały tydzień go szukałem,niby to kundel i przybłęda ale nie ma wierniejszego psiaka!!! Miałem też kota,złapanego w stodole na wsi u kolegi,czyli dzikus:) nie typowe ubarwienie sierści..złapany został w dniu kiedy był zamach w Ameryce na wierze..stąd jego nazwa Bill la den..:) nie stety kocisko naturalnie odeszło w koci świat..!
Witam ,ja tam kociaków nie lubie .Znajomi mają takiego wypasionego jak lew.Ledwo łazi i jest na diecie ,bo na parapet nie może sie wdrapać.Ja mam kontuzje i na l4 siedze ,tak że nuda mega paka sie nazbierała w domu i nic tylko browar i żre jak ten kot od znajomych ...Jak sie położe w lato na brzuchu ,to jak będe wyglądał jak żółw na plecach.
Hi hi :) Darku,jak żółw?nieeeee... mors:)to co? już po rybach? pozdrawiam:):)
Jakoś sie dokulam na te ryby,chciałem w sobote ,ale tak sie nudze że chyba pojade jutro.
He he,nie ma co się nadwyrężać, poradzę aby wziąć kumpla co podwiezie na tą rybaczkę:)a na obecną chwile to po browarku proponuje.:)
Witam wszystkich
Cześć wszystkim
Darek, a ja mówiłam... żebyś z parapetu nie skakał, jak już się na niego wdrapałeś :) Rybki zaczekają.
Jurek, masz jakiegoś futrzaka?
Wczoraj widziałam malutkiego dachowca, który po sąsiednim dachu dreptał... był maleńki.
Mam pięciu sąsiadów i cztery mieszkające z nimi koty. Jeden mnie zaatakował w zeszłym roku latem.
Zdjęć Wam nie pokarzę, bo wyglądało to jak po ataku pitbula, rany się zagoiły ale strach przed kotami pozostał.
A taki śliczny z niego (właściwie z niej) kociak.
CześćOla dwa lata temu na balkon ( pierwsze piętro ) wlazł do nas obcy dziki kot i zaczął się bić z moim Skuterem ( po drugiej stronie tęczy już myszy gania od dwóch miesięcy ). Jakoś ich rozdzieliłem ale Skuter chyba w nerwach skoczył na mnie. Dwa dni nie mogłem ruszyć ręką :-(Koty to drapieżniki - mój Skuter jak ktoś mu się nie podobał potrafił zaatakować a ważył jak był zdrowy ok 12kg. Nie był zapasiony - to był prawdziwy kocur: szybki i bardzo silny. Czasem wskakiwał na szafę 190cm - ot tak , po prostu z miejsca. To było Kocisko...Słuchał się mnie lepiej jak nie jeden pies swojego właściciela. Absolutne zaprzeczenie koteczka co chadza swoimi ścieżkami..Ale dość tych smutasków z mojej strony. Mam Martinę a Ona jest jak dama - prawdziwa miziasta kicia, dystyngowana dachowa arystokratka.JK
Ja nadal lubię koty, uwielbiam patrzeć z jaką gracją się poruszają ale czuję teraz respekt i wolę kiedy zachowują odległość.
Rany goiły się bardzo długo i pozostały blizny. Nie miałam możliwości obrony, ponieważ byłam w klapkach, rybaczkach i
moim psem na rękach. Kotka miała na celowniku mojego psa nie mnie... ale mi się oberwało.
Byłam poniekąd w pułapce, tyle co przekręciłam klucz, żeby zamknąć drzwi i poczułam jakby ktoś nożem ciął moje nogi.
Z racji tego, że jako wędkarz (wędkarka) szczepię się przeciwko tężcowi, a kotka również była szczepiona to wszystko
jest dobrze, a sąsiedzi już kotów nie wypuszczają na korytarz, żeby sobie pochodziły. Sprawa ucichła i jest dobrze.
To już wiem skąd ten Twój nick Ola. Od Roxi...
Mojego wilczura Atosa od małego odciągałem od kotów i nie atakował ich. Ale kiedyś wracaliśmy ze spaceru a na ławce leżało takie coś jak Skuter Janusza. Atos chciał go powąchać a ten go dziabnął pazurami w nos. Krew się lała strumieniem. Przy najbliższej okazji dorwał jakiegoś kota w śmietniku i przegryzł go na pół...
http://img3.dreamies.de/img/385/b/oh8i2kpanuz.jpg Witam :) Proponuje na działeczke i popracować deczko.
CześćOla dwa lata temu na balkon ( pierwsze piętro ) wlazł do nas obcy dziki kot i zaczął się bić z moim Skuterem ( po drugiej stronie tęczy już myszy gania od dwóch miesięcy ). Jakoś ich rozdzieliłem ale Skuter chyba w nerwach skoczył na mnie. Dwa dni nie mogłem ruszyć ręką :-(Koty to drapieżniki - mój Skuter jak ktoś mu się nie podobał potrafił zaatakować a ważył jak był zdrowy ok 12kg. Nie był zapasiony - to był prawdziwy kocur: szybki i bardzo silny. Czasem wskakiwał na szafę 190cm - ot tak , po prostu z miejsca. To było Kocisko...Słuchał się mnie lepiej jak nie jeden pies swojego właściciela. Absolutne zaprzeczenie koteczka co chadza swoimi ścieżkami..Ale dość tych smutasków z mojej strony. Mam Martinę a Ona jest jak dama - prawdziwa miziasta kicia, dystyngowana dachowa arystokratka.JK
Kot 12kg.Znałem gościa w Warszawie co miał kota olbrzyma chyba jakieś 6kg ale dwanaście to tylko w ZOO.Muszę zobaczyć tego jegomościa. Z takim na pewno jest kilka fotek. Poproszę jeśli to nie kłopot.
Niestety mieszkam w bloku i mam jedną kocice co nie będzie tolerować innego kotka w domu.Jak kiedyś padł temat kotka w domu to się skończyło szybko. ""KOTA TO TY JUŻ MASZ"".Libię kotki ale muszę się nacieszyć cudzymi.
Zbynio.... jaki Ty przystojniak jesteś.... bez tej konewki pewnie jeszcze większy (jeszcze bardziej).
Przyjemnej pracy w ogródku :)
hahaha! Ola, 15 lat lat temu podobnie sie wyglądało ale teraz to tylko wzrost pozostał :))
Ale Tym co kochają zwierzęta (koty) zapewne oczy sie zaszklą oglądając ten filmik.
Ale Tym co kochają zwierzęta (koty) zapewne oczy sie zaszklą oglądając ten filmik.
Oglądałem ten filmik już jakiś czas temu , i muszę powiedzieć, że smutno mi się zrobiło bardzo.
Zwierze, jak człowiek - też ma uczucia.
CześćOla dwa lata temu na balkon ( pierwsze piętro ) wlazł do nas obcy dziki kot i zaczął się bić z moim Skuterem ( po drugiej stronie tęczy już myszy gania od dwóch miesięcy ). Jakoś ich rozdzieliłem ale Skuter chyba w nerwach skoczył na mnie. Dwa dni nie mogłem ruszyć ręką :-(Koty to drapieżniki - mój Skuter jak ktoś mu się nie podobał potrafił zaatakować a ważył jak był zdrowy ok 12kg. Nie był zapasiony - to był prawdziwy kocur: szybki i bardzo silny. Czasem wskakiwał na szafę 190cm - ot tak , po prostu z miejsca. To było Kocisko...Słuchał się mnie lepiej jak nie jeden pies swojego właściciela. Absolutne zaprzeczenie koteczka co chadza swoimi ścieżkami..Ale dość tych smutasków z mojej strony. Mam Martinę a Ona jest jak dama - prawdziwa miziasta kicia, dystyngowana dachowa arystokratka.JK
Kot 12kg.Znałem gościa w Warszawie co miał kota olbrzyma chyba jakieś 6kg ale dwanaście to tylko w ZOO.Muszę zobaczyć tego jegomościa. Z takim na pewno jest kilka fotek. Poproszę jeśli to nie kłopot.
Niestety mieszkam w bloku i mam jedną kocice co nie będzie tolerować innego kotka w domu.Jak kiedyś padł temat kotka w domu to się skończyło szybko. ""KOTA TO TY JUŻ MASZ"".Libię kotki ale muszę się nacieszyć cudzymi.
CześćNa tydzień zanim odszedł ważył u lekarza 6kg...
Witajcie,ja już po pracy,okna wstawione -klienci zadowoleni:)ho ho co ja czytam,takie groźne te koty? hm,,obawiam się co by mojemu nic złego nie zawitało do głowy:(Zbynio a jest w tej konewce woda?:):):)
Witam....temat coś uciekł z pierwszych stron gazet ..
W Bytomiu będzie dzisiaj tak pieknie ,że aż w d..e mięknie.Słoneczko już świeci ,a wędkarze cieszą sie jak dzieci.
To jak by coś gdyby -jadymy na ryby......
Witam. Czy macie problem wejść w Grupe "Rozmowy na boku" ? A tak wogóle to w jakąkolwiek grupe ? Ja mam problem z tym, nie wiem czemu.
Witajcie:) rozumie... Zapracowani:),non stop do późna na rybach, a potem śpiący i zmachani,też rozumie:)...ale, nie rozumie czemu tak- Znajomi Wspaniali się tu nie odezwą?Ja tęsknie tu Za Wami:)
Powitać Zbynio...może to fatum po tych kotach? Ja jak wchodzę w grupę to mnie pokazuje od nowa posta..czyli od 1 ...do 7,i potem znów muszę tak post po poście do końca:( trochę czasu na to potrzebuje:(
CześćNo wróciłem z hm małego co nieco ;-)JK
CześćNo wróciłem z hm małego co niecoJK
Pożądny małżonek zawsze wraca :)
Witam wszystkich z wieczorka:) Wyskoczyłam sobie dzisiaj wieczorkiem na 1,5 godzinki po małej przerwie tym razem z braku czasu i braku żywca na spining i złowiłam takiego oto szczupaczka :)
Edyta zaminie sie z tobą na golonko, oboje na tym skorzystamy. Szczupaka nie jadłem ze 2 lata :))
Witaj Zbyniu:) Bardzo chętnie bo ja golonkę uwielbiam a szczupaka w tym sezonie to już sobie dość pojadłam. Mamy w tym sezonie wspólnie z Niutkiem złowione ok 20 szczupaków.
Jak ja się ciesze ze Was już słyszę:):)No proszę Edytko jaki piękny okaz:)Gratuluję:)
kurde ja to ciągle narzekam a Edytka wciąż łowi niezłe sztuki,Gratulacje Edyto;)trudno padło na niedzielne klenie byłem rano podejrzeć szt około 2 kilogramowe jak zbierają syfek znów więc myślę że coś wieczorną niedzielą poradzę jeśli nie załamie się zbyt pogoda;)
Cześć Zbyszek, pampersa załóż co byś sie ze szczęścia nie posikał haha ! Ale miło to słyszeć :))
Edyta a co to za woda bo trudno uwierzyć że Pzw ?
Witaj Zbyszku "kowalu":) Również cieszę się, że cię słyszę.Dziękuję a tak jakoś sobie wyskoczyłam na chwilkę no i po 4 rzutach się zahaczył.
No tak naprawdę Edytko to zazdroszczę:),ja bez pojazdu, uziemiony:( Ale sobie Was podziwiam i na Wasze okazy na razie popatrzę:):)
Zbyniu to jest jezioro dzierżawione i które od iluś lat nie jest zarybiane, a sieci wstawiają dzień w dzień, nawet teraz obserwowaliśmy jak leszcz szedł na tarło, a oni sieci zakładają. Podobnie było ze szczupakiem, a i z linem będzie to samo. Na całe szczęście to jezioro ma parę górek i rowów i jest sporo zarośnięte ( roślinność kończy się na 4-5m głębokości) i ryba ma się gdzie schować i nie mogą wszędzie zastawić tych swoich sieci. Mamy trochę szczęścia:) A i odpowiednie miejsce o odpowiedniej porze roku ma ogromne znaczenie.Dodam tylko, że rekord tego jeziora to szczupak waga 15 kg, ale to było dawno jak Niutek był dzieciakiem.Stare dobre czasy.
Aż dziw jak to mówisz że nie jest zarybiane. Może mało wędkarzy łowi, jakie to są koszty aby tam łowić ? Ale tak jak mówisz trzeba umieć wode czytać, to podstawa aby sie nie nagonić.
Witaj Tomku :) Ja kleni nie łowię bo tylko na jeziorze, ale trzeba kombinować bo jak się nie próbuje i kombinuje to na pewno same na haczyk się nie zawieszą:)Życzę połamania kija na tych kleniach niedzielnych.
Zbychu a co z twoim autem sie staneło ?
Witam Zbynio,, stanęło:( uszczelka pod głowicą.Przyjdzie na razie jeździć taryfą:(
Wędkarzy spinningowych u nas jest sporo, a koszt na sezon zimowy to 50zł a letni to 80 zł.A dzisiaj to miałam szczęście,że akurat przyszłam w dobrym monecie, bo Niutek dziś był od godz 16,30 na rybach i obserwował, jak przez to miejsce przeszło sporo wędkarzy i żaden nic nie zahaczył, a ja przyszłam i 4 rzut i był, po prostu szczęście.Ale ogólnie nie brały i nikt nie połowił.Niutek oczywiście też nie ha ha .Nawet przez telefon mówił mi żebym nie jechała bo nie żeruje szczupak ani okoń.Utarłam mu nosa, ale żeby dorównać mu do sztuk które złowił to jeszcze mi sporo brakuje.
A co to jeden mechanik w okolicy i w kolejce czekasz ? Uszczelka to jedna dniówka i zrobione musi być. Chyba że masz problem z częściami ? Po coś takie drogie auto kupował :)))
hi hi,jest wielu ich,ten ponoć długo a dokładnie robi,:) powiada ze dopiero w poniedziałek oddadzą:(Zbynio..4 rzuty i rybka jest,jednak te Kobiety to coś w sobie mają że rybki tak szybko przyciągają:):)
Edyta cała tajenica to, tylko Ty miałaś Morsa 1 hehehe !
Dobranoc wszystkim bo rano planuję na rybki iść, wiec miłej i spokojnej nocy życzę i połamania kija tym którzy też na rybki się wybierają:)
Dobranoc, jutro jade po Morsa 1 :))) Jak to poczytają inni to w sklepach zabraknie wachadłówek hihihi !
Dobranoc Wam Wszystkim:) może pierwszy będę od Zbynia:):):)
Witam.
Zauważyłem, że tu jest sporo miłośników zwierząt, ale klip nie tylko dla nich -
Dzień dobry Wszystkim:) Sieradz 20*C,słonecznie.Witam kolegę Zbynia,ach... ,,to Syberia pewno?:) spójrzmy jaka walka o przetrwanie,a i uczucie tych zwierząt w stosunku co do stada i do siebie,aż łezka się w oku kreci:)pozdrawiam:)