Siemanko! Kaszuby piękne słoneczko 20*C, ale wieje jak w kieleckim. Trochę zimno nie będę się dzisiaj opalał :) Miłego dnia życzę, Ja jeszcze obiadek i na kolejną szychtę. Nienawidzę tych drugich zmian, ale jeszcze dzisiaj i weekend!
Jacek na belony sie wybrał. Ale śmieszna ta ryba, taki bocian-ryba :)) Ciekawe jak to kulinarnie smakuje ? Metoda fajna, dużo frajdy przynosi. Czemu to morze tak daleko ? :(((
Darek, gdzie tam Cie nosi ? Jakiś medalik możesz mi przywieżć :)) Na Jasnej Górze byłeś ?
ja się dziś przełamałem i złowiłem pierwszego drapieżnika na warcie po za okresami ochronnymi,sporo brań było spadło mi kilka fajnych kleni miałem za sztywny kij więc mnie to nie dziwiło ale cieszy mnie poruszenie w wodzie;)a to rybka;)nie duża więc odrazy wypięta z bez zadziorowej kotwiczki obrotówki nr 3 i pływa dalej robiąc bałagan pod wodą;)
Witam wszystkich po 3 dniowym wyjeździe w delegacje:),kolego Grzegorzu ja też już się cieszę że mogłem zakończyć ten tydzień, co prawda wróciłem wczoraj w nocy:)Jacku..:)a czy TY czasem nie spóźniłeś się?:):)bociany to na wiosnę:)Darku jak Zbysio to i ja grzecznie poprosił bym też o ten medalionik:)Tomku,nie ma smutku,mój dzisiejszy gigant tez wrócił do wody:):)Pozdrowionka:)
ja dziś miałem okonka ,kilka ładnych brań spiął mi się klon około 50cm;(i wyszła mi duża ryba do wobka 3cm na przelewie wieczorem podejrzewam sandacza...fajnie że się coś dzieje;)
Właśnie wróciliśmy z Jastarni (gdyby nie roboty drowe w Łomiankach to było by duuużo szybciej). Tym razem moja małżonka zadeklowała chęc uczestnictwa w wyprawie i poza dużą ilością slońca złapała jeszcze swoje pierwsze belony.
Jacek na belony sie wybrał. Ale śmieszna ta ryba, taki bocian-ryba :)) Ciekawe jak to kulinarnie smakuje ? Metoda fajna, dużo frajdy przynosi. Czemu to morze tak daleko ? :(((
Darek, gdzie tam Cie nosi ? Jakiś medalik możesz mi przywieżć :)) Na Jasnej Górze byłeś ?
No, grzeczny chłopczyk.
Kończyć te 1 i 2 zmiany i wio na weekend.
Oj daleko, daleko ale tak jak juz kiedyś wspomniałem raz w roku jak rzepak w Pucku zakwitnie obowiązkowo jadę te 500 km w jedna strone aby "poflirtować" z belonkami. Kulinarnie? co do smażonej to zdania są podzielone ale co do wędzonej to duuuża przewaga na plus co ja również od kilku lat czynie. Tak więc rybki już w solance prze nocke sie wymoczą a jutro (jescze ostatni dzień urlopu) do wędzarki.
Jacek na belony sie wybrał. Ale śmieszna ta ryba, taki bocian-ryba :)) Ciekawe jak to kulinarnie smakuje ? Metoda fajna, dużo frajdy przynosi. Czemu to morze tak daleko ? :(((
Darek, gdzie tam Cie nosi ? Jakiś medalik możesz mi przywieżć :)) Na Jasnej Górze byłeś ?
No, grzeczny chłopczyk.
Kończyć te 1 i 2 zmiany i wio na weekend.
Oj daleko, daleko ale tak jak juz kiedyś wspomniałem raz w roku jak rzepak w Pucku zakwitnie obowiązkowo jadę te 500 km w jedna strone aby "poflirtować" z belonkami. Kulinarnie? co do smażonej to zdania są podzielone ale co do wędzonej to duuuża przewaga na plus co ja również od kilku lat czynie. Tak więc rybki już w solance prze nocke sie wymoczą a jutro (jescze ostatni dzień urlopu) do wędzarki.
Pozdrawiam i dobrej nocki życze.
Belonka jest dobra tylko wk...... mnie ości żebrowe,ale ogólnie fajna kulinarnie rybka,koper daje radę.Wędzona za sucha,nie stroi mi.500km w jedną stronę to wyzwanie,ja mam tylko 350,jesteś maratończyk,ja sztafeta,3x100+50;-)))
ja dziś powiesiłem łopatkę 65cm ledwo mi w mój po radziecki kasiur wlazł;)5 brań zmarnowałem ,ale dojdę do wprawy w końcu to dopiero drugie odwiedziny mojej miejscówy ze spławikiem ;)Sandacz mi goni na potęgę pod burtą niech tylko się 01.06 zrobi to ja mu dam ;-))))Pozdrawiam
Witam. Gratki Jacku i Tomku. Miałem ostatnio dwa lechy 50 + na bata, jeden machnął ogonem i się wypiął - na mnie też, drugiego wyjąłem. Marzy mi się taki jak Twój.
u mnie to nie nowość leszki po 3-4kg Zbigniewie;)z całej wary wyodrębniłem jedno miejsce gdzie choć bomby atomowe by spadały bez leszcza nie zejdę;)szkoda że kilka brań zmarnowałem,lekceważąc podstęp lecha;)Teraz nocki mam więc po 2godz będę nad wodą po pracy może coś dorzucę,ale najlepiej biorą między 3 a 7 godziną....Pozdrawiam;)
Dzień dobry:) Jacku ale ryba...:),gratulacje dla Ciebie i małżonki:) Tomku...niezła sztuka,więc jednak na karpie będziesz musiał kupić większy podbierak:):)
Dziwnie zabrzmiał ten mój poprzedni wpis, więc dodam, że łowię na zbiorniku, 8-mio metrowym rozłącznym batem z gumą, czyli taką trochę krótszą tyczką. Liny, lechy i płocie wychodzą, spotkania z karpiem nie przewiduję.
Nareszcie juz po wszystkich procedurach i nadszedł czas na kulinarne delektacje. A wyglądało to tak - już prawie ........... ale jeszce chwila cierpliwości......
Witam wszystkich wieczorową pora:)Wyskoczyliśmy sobie dzisiaj wieczorkiem na 2 godzinki na spining i trafił mi się mój rekord szczupaka, był też drugi, ale gwoździk.Niutek miał jedno branie, ale szczupaczek się spiął.
O kurde Edyta, ładny! - szkoda, ze taka duża odległosć nas dzieli bo może dało by rade jakiś mały wymienny barterek tzn. pare jeszcze ciepłych belonek w zamian za kawałek fiecika ze świerzego szczupaka? Gratulacje życiówki - następny bezie większy.
Witaj Jacku gratuluję połowu:) Fajne rybki i wyglądają w tej wędzarce bardzo smakowicie.Belony bardzo fajne rybki, mamy 100km do morza, ale jeszcze nie udało nam się na rybki nad morze wybrać.Witaj Tomku gratuluję leszcza,takiego wyciągnąć to już coś, bardzo piękny:)
Ho, ho, ho..Edytko on jest piękny,no no ,coraz większe,ja to przy Tobie jednak się wciąż chowam:(Jacku poproszę o kawałek tej uwędzonej,tak ślinka leci:):):)
Jacku bardzo chętnie bym poszła na wymianę, ale niestety daleko mamy do siebie. Ja już w tym sezonie trochę szczupaków pojadłam, a belonki nigdy, a mamy z niutkiem złowione od 1 maja ja 9 szt, a niutek 17, a te twoje wędzone to nie można sie im oprzeć.
Edytko Gratuluję tego kaczorka!;)ja tyle szczęścia dziś nie miałem niestety...Dziś dwóch panów sprytnie ustawiło się z federami na nocce powyżej mojej miejscówki dobrze sobie przygotowali łowisko i widziałem jak klepali lechy...ja miałem tylko jeden hol na sam koniec i spiął się przy podbieraku taki około 2,5kg,po za tym sandacz nadal goni czyli nikt go nie skłusował fajnie popatrzeć... i może da się złowić pierwszego czerwca?
Edyta z Niutkiem dają popis aż miło poczytać - gratulacje ! Jacku, jak ryb nie lubię, to uważaj, bo do Góry Kalwarii mam niedaleko - zaśliniłem całą klawiaturę.
Witajcie:), dobrze że zbliżają się wakacje:):)ha..urlopik będzie:) Zbysio,@Zibi60,proponuje dogadamy się ze Zbysiem,@Zbynio5o,i popłyniemy jego łajbą do Jacka na te belony:) pokaże nam tam miejscówki,,,złowimy tam rybkę i też kolegę Jacka na wędzonkę zaprosimy:):)pozdrawiam>)
Zdaje sobie sprawe, że te foto mogły rozbudzić różne zmysły. Reasumując wszystkie Wasze komentarze nie pozostaje nic innego jak zjednoczyć siły niezależnie od podziałów terytorialnych osiągnąć jakis kompromis kulinarny. (Bez urazy dla C&R).
Dobry wieczór Wszystkim:) Witaj Zbyniu tu nic lekcje nie dadzą, po prostu mam farta w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie im podrzucam i efekty są, ale widzę, że ty też super spędzałeś czas piękne widoki, nie każdy może tak weekend spędzić. A tu może wrzucę fotki jakie rybki się zahaczyły na tego sidlerka na którego złowiłam wczoraj szczupaka:)
Ano taka już nasza wędkarska dola "raz na wozie , raz pod wozem" albo jak inni mawiają " nie co dzień jest dzień dziecka" :) Edyta oczywiście bez urazy ja przerabiam to na codzień. Generalnie wychodze z założenia, że "machaj wędą - ryby będą".
Pozdrawiam i dobrej nocki życze bo rano do pracy budzik pogania.
No Proszę Edyta wymiata;)Mi dziś powiesił się tylko Klonek i płoteczka ,oczywiste że jak człowiek coś robi biora ryby więc musiał wziąść leszcz przy załatwianiu mojej potrzeby ;/ a później ośmielił się wziąść kleń monstrum patrząc pourywać mi wszystko jednak nie udało mu się i "tylko" się wyhaczył;(
Dobry wieczór wszystkim z wieczorka:)Witaj Jurku, dziękuję tak jakoś ostatnio udaje mi się coś wyhaczyć:) A jak tam u ciebie na rybki chodzisz? Witaj Tomku widzę, że i ty nie próżnujesz i łowisz ładne rybki, gratulacje i pozdrawiam.
Dzień dobry :) Tak sobie prawie pół dnia patrzę na ten cud natury i nic mądrego mi do głowy nie przychodzi ...jakie zalety mają takie Biiiig Boooooobsy ...puszkowego piwa nie lubię .....;)))
Przede wszystkim nie zazdroszcze, bo też to przerabiałem ale jeżeli jestes już po to raczej nic Ci nie grozi jedynie co Ci mogę doradzić to "zdezynfekować" przełyk jakimiś %, coby niesmak tej paskudnej rurki nie pozostał.
He he, no widzę Jacuś, że faktycznie znasz temat...Tfu...ale żyć trzeba... Tak Grzesiu, o tego kuraka chodziło... zapodajcie coś wesołego. Może zapomnę...
Witam z wieczorka! Oooo gastroskopia, super sprawa cztery razy ja "przerabiałem "ale tylko ostatnim razem udało się Mnie zbadać jak Mi dali podwójną dawkę środka znieczulającego. A może male falowanie :)
Czołem - wreszcie chłodniej :))
Siemanko! Kaszuby piękne słoneczko 20*C, ale wieje jak w kieleckim. Trochę zimno nie będę się dzisiaj opalał :) Miłego dnia życzę, Ja jeszcze obiadek i na kolejną szychtę. Nienawidzę tych drugich zmian, ale jeszcze dzisiaj i weekend!
Jacek na belony sie wybrał. Ale śmieszna ta ryba, taki bocian-ryba :)) Ciekawe jak to kulinarnie smakuje ? Metoda fajna, dużo frajdy przynosi. Czemu to morze tak daleko ? :(((
Darek, gdzie tam Cie nosi ? Jakiś medalik możesz mi przywieżć :)) Na Jasnej Górze byłeś ?
No, grzeczny chłopczyk.
Kończyć te 1 i 2 zmiany i wio na weekend.
ja się dziś przełamałem i złowiłem pierwszego drapieżnika na warcie po za okresami ochronnymi,sporo brań było spadło mi kilka fajnych kleni miałem za sztywny kij więc mnie to nie dziwiło ale cieszy mnie poruszenie w wodzie;)a to rybka;)nie duża więc odrazy wypięta z bez zadziorowej kotwiczki obrotówki nr 3 i pływa dalej robiąc bałagan pod wodą;)
Właśnie skończyłem ten zwariowany tydzień w pracy .
Witam wszystkich po 3 dniowym wyjeździe w delegacje:),kolego Grzegorzu ja też już się cieszę że mogłem zakończyć ten tydzień, co prawda wróciłem wczoraj w nocy:)Jacku..:)a czy TY czasem nie spóźniłeś się?:):)bociany to na wiosnę:)Darku jak Zbysio to i ja grzecznie poprosił bym też o ten medalionik:)Tomku,nie ma smutku,mój dzisiejszy gigant tez wrócił do wody:):)Pozdrowionka:)
ja dziś miałem okonka ,kilka ładnych brań spiął mi się klon około 50cm;(i wyszła mi duża ryba do wobka 3cm na przelewie wieczorem podejrzewam sandacza...fajnie że się coś dzieje;)
Witajcie, dobry wieczór,
Właśnie wróciliśmy z Jastarni (gdyby nie roboty drowe w Łomiankach to było by duuużo szybciej). Tym razem moja małżonka zadeklowała chęc uczestnictwa w wyprawie i poza dużą ilością slońca złapała jeszcze swoje pierwsze belony.
Ja na szczęście też coś tam wydłubałem chociarz bywało lepiej.
Jacek na belony sie wybrał. Ale śmieszna ta ryba, taki bocian-ryba :)) Ciekawe jak to kulinarnie smakuje ? Metoda fajna, dużo frajdy przynosi. Czemu to morze tak daleko ? :(((
Darek, gdzie tam Cie nosi ? Jakiś medalik możesz mi przywieżć :)) Na Jasnej Górze byłeś ?
No, grzeczny chłopczyk.
Kończyć te 1 i 2 zmiany i wio na weekend.
Oj daleko, daleko ale tak jak juz kiedyś wspomniałem raz w roku jak rzepak w Pucku zakwitnie obowiązkowo jadę te 500 km w jedna strone aby "poflirtować" z belonkami. Kulinarnie? co do smażonej to zdania są podzielone ale co do wędzonej to duuuża przewaga na plus co ja również od kilku lat czynie. Tak więc rybki już w solance prze nocke sie wymoczą a jutro (jescze ostatni dzień urlopu) do wędzarki.
Pozdrawiam i dobrej nocki życze.
Jacek na belony sie wybrał. Ale śmieszna ta ryba, taki bocian-ryba :)) Ciekawe jak to kulinarnie smakuje ? Metoda fajna, dużo frajdy przynosi. Czemu to morze tak daleko ? :(((
Darek, gdzie tam Cie nosi ? Jakiś medalik możesz mi przywieżć :)) Na Jasnej Górze byłeś ?
No, grzeczny chłopczyk.
Kończyć te 1 i 2 zmiany i wio na weekend.
Oj daleko, daleko ale tak jak juz kiedyś wspomniałem raz w roku jak rzepak w Pucku zakwitnie obowiązkowo jadę te 500 km w jedna strone aby "poflirtować" z belonkami. Kulinarnie? co do smażonej to zdania są podzielone ale co do wędzonej to duuuża przewaga na plus co ja również od kilku lat czynie. Tak więc rybki już w solance prze nocke sie wymoczą a jutro (jescze ostatni dzień urlopu) do wędzarki.
Pozdrawiam i dobrej nocki życze.
Belonka jest dobra tylko wk...... mnie ości żebrowe,ale ogólnie fajna kulinarnie rybka,koper daje radę.Wędzona za sucha,nie stroi mi.500km w jedną stronę to wyzwanie,ja mam tylko 350,jesteś maratończyk,ja sztafeta,3x100+50;-)))ja dziś powiesiłem łopatkę 65cm ledwo mi w mój po radziecki kasiur wlazł;)5 brań zmarnowałem ,ale dojdę do wprawy w końcu to dopiero drugie odwiedziny mojej miejscówy ze spławikiem ;)Sandacz mi goni na potęgę pod burtą niech tylko się 01.06 zrobi to ja mu dam ;-))))Pozdrawiam
Witam.
Gratki Jacku i Tomku. Miałem ostatnio dwa lechy 50 + na bata, jeden machnął ogonem i się wypiął - na mnie też, drugiego wyjąłem. Marzy mi się taki jak Twój.
u mnie to nie nowość leszki po 3-4kg Zbigniewie;)z całej wary wyodrębniłem jedno miejsce gdzie choć bomby atomowe by spadały bez leszcza nie zejdę;)szkoda że kilka brań zmarnowałem,lekceważąc podstęp lecha;)Teraz nocki mam więc po 2godz będę nad wodą po pracy może coś dorzucę,ale najlepiej biorą między 3 a 7 godziną....Pozdrawiam;)
Co do łowienia na bata,w rzece taki na 50+ to już jest wyczyn jak dla mnie Zbyszku;)
Dzień dobry:) Jacku ale ryba...:),gratulacje dla Ciebie i małżonki:) Tomku...niezła sztuka,więc jednak na karpie będziesz musiał kupić większy podbierak:):)
Dziwnie zabrzmiał ten mój poprzedni wpis, więc dodam, że łowię na zbiorniku, 8-mio metrowym rozłącznym batem z gumą, czyli taką trochę krótszą tyczką. Liny, lechy i płocie wychodzą, spotkania z karpiem nie przewiduję.
Wieczór dobry,
Nareszcie juz po wszystkich procedurach i nadszedł czas na kulinarne delektacje. A wyglądało to tak - już prawie ........... ale jeszce chwila cierpliwości......
Witam wszystkich wieczorową pora:)Wyskoczyliśmy sobie dzisiaj wieczorkiem na 2 godzinki na spining i trafił mi się mój rekord szczupaka, był też drugi, ale gwoździk.Niutek miał jedno branie, ale szczupaczek się spiął.
No i chyba można już próbować ......... na szczęście i tym razem się udało.
O kurde Edyta, ładny! - szkoda, ze taka duża odległosć nas dzieli bo może dało by rade jakiś mały wymienny barterek tzn. pare jeszcze ciepłych belonek w zamian za kawałek fiecika ze świerzego szczupaka? Gratulacje życiówki - następny bezie większy.
Witaj Jacku gratuluję połowu:) Fajne rybki i wyglądają w tej wędzarce bardzo smakowicie.Belony bardzo fajne rybki, mamy 100km do morza, ale jeszcze nie udało nam się na rybki nad morze wybrać.Witaj Tomku gratuluję leszcza,takiego wyciągnąć to już coś, bardzo piękny:)
Ho, ho, ho..Edytko on jest piękny,no no ,coraz większe,ja to przy Tobie jednak się wciąż chowam:(Jacku poproszę o kawałek tej uwędzonej,tak ślinka leci:):):)
Jacku bardzo chętnie bym poszła na wymianę, ale niestety daleko mamy do siebie. Ja już w tym sezonie trochę szczupaków pojadłam, a belonki nigdy, a mamy z niutkiem złowione od 1 maja ja 9 szt, a niutek 17, a te twoje wędzone to nie można sie im oprzeć.
Dobry wieczór Wszystkim :) Moje WIELKIE GRATULACJE dla wszystkich , piękne rybki .
Edytko ..? nakręciłaś filmik , jak obiecałaś ? ;))))
Witaj Zbyszku :)Dziękuję, po prostu udało mi się, a twoje szczupaki jeszcze pływają i czekają kiedy im podrzucisz, przynętę:)
Witaj Czesiu:) Dzięki, ale niestety nie nagrałam bo sama nie dałam rady, a niutek był za daleko.Może następnym razem.
Edytko Gratuluję tego kaczorka!;)ja tyle szczęścia dziś nie miałem niestety...Dziś dwóch panów sprytnie ustawiło się z federami na nocce powyżej mojej miejscówki dobrze sobie przygotowali łowisko i widziałem jak klepali lechy...ja miałem tylko jeden hol na sam koniec i spiął się przy podbieraku taki około 2,5kg,po za tym sandacz nadal goni czyli nikt go nie skłusował fajnie popatrzeć... i może da się złowić pierwszego czerwca?
Ja bardzo prosze abyście nie drażnili moich ślinianek, ufajdać sie można jak niemowle :))) Jacek mogłeś tego zaoszczędzić.
Ale lechu Tomka, również pożądny. Dawno temu nad Rożnowskim, właśnie takie wędzone sztuki jadło sie ze smakiem :)
Edyta....? No cóż ja moge Ci powiedzieć ? Kłaniam sie nisko i prosze o kilka lekcji :))
A dla wszystkich przesyłam widokówke z mojego weekendowego pobytu nad jeziorem. Tym razem nie moczyłem kija. Było koszenie i relaksik chmielowy :)))
Edyta z Niutkiem dają popis aż miło poczytać - gratulacje !
Jacku, jak ryb nie lubię, to uważaj, bo do Góry Kalwarii mam niedaleko - zaśliniłem całą klawiaturę.
Witajcie:), dobrze że zbliżają się wakacje:):)ha..urlopik będzie:)
Zbysio,@Zibi60,proponuje dogadamy się ze Zbysiem,@Zbynio5o,i popłyniemy jego łajbą do Jacka na te belony:) pokaże nam tam miejscówki,,,złowimy tam rybkę i też kolegę Jacka na wędzonkę zaprosimy:):)pozdrawiam>)
Zdaje sobie sprawe, że te foto mogły rozbudzić różne zmysły. Reasumując wszystkie Wasze komentarze nie pozostaje nic innego jak zjednoczyć siły niezależnie od podziałów terytorialnych osiągnąć jakis kompromis kulinarny. (Bez urazy dla C&R).
Pozdrawiam wieczorowa porą.
Dobry wieczór Wszystkim:) Witaj Zbyniu tu nic lekcje nie dadzą, po prostu mam farta w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie im podrzucam i efekty są, ale widzę, że ty też super spędzałeś czas piękne widoki, nie każdy może tak weekend spędzić. A tu może wrzucę fotki jakie rybki się zahaczyły na tego sidlerka na którego złowiłam wczoraj szczupaka:)
Ano taka już nasza wędkarska dola "raz na wozie , raz pod wozem" albo jak inni mawiają " nie co dzień jest dzień dziecka" :) Edyta oczywiście bez urazy ja przerabiam to na codzień. Generalnie wychodze z założenia, że "machaj wędą - ryby będą".
Pozdrawiam i dobrej nocki życze bo rano do pracy budzik pogania.
Witam wszystkich , ale rybki ładne Edyto .
No Proszę Edyta wymiata;)Mi dziś powiesił się tylko Klonek i płoteczka ,oczywiste że jak człowiek coś robi biora ryby więc musiał wziąść leszcz przy załatwianiu mojej potrzeby ;/ a później ośmielił się wziąść kleń monstrum patrząc pourywać mi wszystko jednak nie udało mu się i "tylko" się wyhaczył;(
Powitać Wszystkich tu, szanownych znajomych wędkujących:):) Tomku,,,,,piękna rybka,życzę więcej takich:)
Dobry wieczór wszystkim z wieczorka:)Witaj Jurku, dziękuję tak jakoś ostatnio udaje mi się coś wyhaczyć:) A jak tam u ciebie na rybki chodzisz? Witaj Tomku widzę, że i ty nie próżnujesz i łowisz ładne rybki, gratulacje i pozdrawiam.
Witajcie;) A dziękuję Edytko i Zbigniewie;)Ale to tylko szukanie miejsca sobie nad wodą bo czerwiec tuz tuż;))))
Co mi dziś wpadło w oko.
Dzień dobry :) Tak sobie prawie pół dnia patrzę na ten cud natury i nic mądrego mi do głowy nie przychodzi ...jakie zalety mają takie Biiiig Boooooobsy ...puszkowego piwa nie lubię .....;)))
Witam:),może do zwabiania klientów?
Panowie...jestem po gastroskopii i darujcie mi takie widoki , bo to się źle skończy... Na przykład puszczeniem jakiegoś ptaka...
Cześć - Mirek czyżbyś miał na myśli tego ptaszka ?
Cześć Mirek,
Przede wszystkim nie zazdroszcze, bo też to przerabiałem ale jeżeli jestes już po to raczej nic Ci nie grozi jedynie co Ci mogę doradzić to "zdezynfekować" przełyk jakimiś %, coby niesmak tej paskudnej rurki nie pozostał.
He he, no widzę Jacuś, że faktycznie znasz temat...Tfu...ale żyć trzeba... Tak Grzesiu, o tego kuraka chodziło... zapodajcie coś wesołego. Może zapomnę...
Witam z wieczorka! Oooo gastroskopia, super sprawa cztery razy ja "przerabiałem "ale tylko ostatnim razem udało się Mnie zbadać jak Mi dali podwójną dawkę środka znieczulającego. A może male falowanie :)
Dzieńdobrywieczór Państwu :)))
"Walczyłam" 4 minuty ;)