Dzień dobry :),powitać wszystkich:)))))) Byłem na rybkach po spiningować jak zawsze,a tu pierw kapuśniaczek mnie przywitał,a zaraz za nim ulewa,hihi,darłem zelówki jak najszybciej była ku temu potrzeba:))),i tyle se powędkowałem:) ...niema jak to na Pławkach,,,przyjaciele,słonce,plaża,i rybka tam współpracowała:),achhhhh....
Witajcie. Gratuluję Wam udanej imprezy ! Ale beze mnie...co to za imprezy...:)
Witam Wszystkich :)
Oczywiście Zander, jak tylko chciałoby Ci sie z tak daleka przyjechać, zawsze mógłbyś coś ciekawego wnieść do naszej ekipy.Brakowało gitary i śpiewów hehe !
Jak tam balangowicze ? Odespali już te męki ? :))))
Eeee tam, jakie odespali ? Jeszcze myślami na Pławkach i jakaś taka nostalgia ogarnia... A co do kolejnego spotkania, to im więcej nas tym lepiej Mirek jeszcze Niutków po drodze zabierze.... mmm rozmarzyłam się.
Witam:) Wczoraj buszowałem po kuchni i próbowałem zrobić.. GYROSA..takiego jak Czesio zapodał nam na stół,kurcze coś wyszło ino nie do zjedzenia,jakieś mdłe,,,,,,Ja chce od Czesia .... GYROSA:))))
Dzień dobry :) Zbychu ...gyros wyszedł mdły bo brakuje najważniejszego składnika ...atmosfery z Pławek ....
Ale próbuj próbuj ...pamiętaj dwie duże piersi ...umyć w letniej wodzie ,delikatnie masując i uciskając ...czy aby gdzieś jakaś kostka z mostka nie została ...potem wszystko kroimy w kosteczkę posypujemy przyprawą do GYROSA (kamis), vegetą ,słodką czerwona papryką ,szczypta soli ...mieszamy dokładnie i odstawiamy na pół godzinki do lodówki i idziemy se poklikać na "Witajcie " (przeglądamy zdjęcia z Pławek ...koniecznie ! ) Potem w garnku z grubym dnem na odrobinie oleju Pławnowickiego yyyyyyy znaczy się Kujawskiego ...ostatecznie może byc inny ;) obsmażamy -podduszamy mięsko ...końcowa faza może być pod przykryciem ,żeby mięsko nie było za bardzo suche (i tak będzie )...studzimy .......odlewamy nadmiar wytopionego "sosu" i dalej studzimy .
......studzimy
Gdy nareszcie wystygnie przekładamy do "odpowiedniego" naczynia i dajemy warstwowo piersi , cienka warstwa majonezu (helmans), czerwona fasola z puszki, keczup pikantny (pudliszki)bardzo cienka warstwa , kukurydza z puszki (biedronka), warstwa majonezu ...i na to wszystko walimy posiekaną kapustę pekińską lekko ugniatamy rękami żeby składniki przylgnęły do siebie i żeby więcej kapusty "weszło" do naczynia ;) odstawiamy do lodówki na jakiś czas a potem jedziemy na Pławki i tam spożywamy ;)) Smacznego :)
Acha musze dodać ,że przepis został przeze mnie z lenistwa zmodyfikowany, stąd ta fasola zamiast .. ogórka pokrojonego w drobną kosteczkę ....
Dzień dobry Zbyszku :) Przepraszam ...postaram się już więcej nie pobudzać ślinianek ;)
A o kaszance z grilla nawet nie będę wspominał ;)
Ale skoro jestem przy tematach kulinarno - żołądkowych to zabezpieczę się od narzekań i oskarżeń ..."przez ciebie brzuch mnie bolał " przypominam ,że nadchodzi odpowiednia chwila na zrobienie nalewki z orzecha włoskiego ...świetna sprawa na dolegliwości brzuszno - żołądkowe . Zrywamy ok. sześć zielonych orzechów włoskich ...kroimy je w ósemki (na pół , połówkę na pół i połówkę połówki jeszcze raz na pół ) i zalewamy spirytusem ok 0,5l jak nam bardzo szkoda spirytusu to może być 0,4 l. zakręcamy i odstawiamy w ciemne miejsce na kilka tygodni ,miesięcya może nawet lat im dłużej tym lepiej ...Znaczyć to będzie ,że byliśmy zdrowi i nie bolał nas ani naszych znajomych brzusio ;) Nalewkę po ok 3 miesiącach można zlać do buteleczki .... nie słodzimy nie doprawiamy do smaku ...lekarstwo ma byc paskudne ale ma być skuteczne .
Wodzionka powiadasz.... ummmmmm ! Zbynio uwielbia ją, szczególnie zimą. Taką na stopionej słonince z grzankami. Czosenkowa ze Słowacji może sie schować :))
Eeee tam, jakie odespali ? Jeszcze myślami na Pławkach i jakaś taka nostalgia ogarnia... A co do kolejnego spotkania, to im więcej nas tym lepiej Mirek jeszcze Niutków po drodze zabierze.... mmm rozmarzyłam się.
Zgadza sie Ola, ta chałpa nie kondon.. nie pęknie :)))))
Witaj Jurek:),o dawno Cię tu nie było,pewno zapachy z naszego grilla do nas Cię ściągnęły?:)))) No i proszę,jest przepis,tera to dopiero se pojem hihi,,,no dobra podzielę się i po troszku wszystkim wyślę...........Emajlem?:)).......Dziękuje Czesio,tera już nie będzie mdły...Rewelacja:))) DZIŚ INO TAKIEGO MALUCHA ZŁOWIŁEM,,,,ale co tam,jeszcze będą większe:)
Witajcie,No i się wkurzyłem wziąłem dzień wolnego pojechałem nad Zegrze odpaliłem łódkę i .... 3 brania - 2 sandacze - jeden krótki drugi bardzo kulinarnie ucieszył nasze (wraz z małżonką) podniebienie - trzeci zapowiadał się też pozytywnie ale po paru sekundach po zacięciu spindolił.
Dobry na wieczór Wszystkim :) Moje gratulacje Jacku piękna rybka . Ja tez się wkurzyłem dzisiaj i odpaliłem kosiarę i wykosiłem wszystkie trawniki ...trawka teraz jak na Wimbledonie piękna i tak samo śliska ;) ...ale na szczęście obeszło się bez kontuzji.
Janku .... no do tej pory mi w głowie ta płoteczka co ją niby koty pożarły ;)
No to ja się na jutro wkurzę:)))) na cały dzień pojade,i jeszcze na noc zostane:))) Jacku,piękna sztuka:)gratuluje,,,,ja ino takie jeszcze krótkie łowie:)
No to wkurzaj się częściej Jacku:)) Jak to mówią "złość piękności szkodzi" a jeszcze inni śpiewają "to ja - Narcyz się nazywam......" ale jeżeli te mętnookie piękności zechciały by ze mną częściej współpracować to jestem w stanie zmienić awatar na Qazimodo:)
Olu:)))),po prostu brak mnie słów,,,chyba się tak jakoś wzruszyłem,łezka w oku mnie stoi:))..Raz jeszcze dziękuje za wspaniale spędzony czas i rewelacyjne chwile:)))))))))))
Superprodukcja naszego Superproducenta i Montażysty.Ja byłam pierwszą recenzentką i oceniłam na Zarąbiście SUPER !(będziemy go wklejali na każdą nową kartkę "Witajcie" - jak w Pajacyku :) Powiem Wam szczerze, że mi się też łezka zakręciła. Co do następnej imprezki - śmiało piszcie mnie na listę.
Witajcie,No i się wkurzyłem wziąłem dzień wolnego pojechałem nad Zegrze odpaliłem łódkę i .... 3 brania - 2 sandacze - jeden krótki drugi bardzo kulinarnie ucieszył nasze (wraz z małżonką) podniebienie - trzeci zapowiadał się też pozytywnie ale po paru sekundach po zacięciu spindolił.
Świetnie sobie dajesz rade Jacku :) U mnie nie wolno łowić z własnych łódek, pozostaje rybaczówka i te wiosłowanie. Mam ochote na silnik elektr. ale nie znam sie za bardzo na rzeczy. Powiedz, łowisz z echosądą czy masz rozeznanie na tym zbiorniku ?
Dobry na wieczór Wszystkim :) Moje gratulacje Jacku piękna rybka . Ja tez się wkurzyłem dzisiaj i odpaliłem kosiarę i wykosiłem wszystkie trawniki ...trawka teraz jak na Wimbledonie piękna i tak samo śliska ;) ...ale na szczęście obeszło się bez kontuzji.
Janku .... no do tej pory mi w głowie ta płoteczka co ją niby koty pożarły ;)
To przez tę moją zazdrośc Czesiu,bo sam nie potrafię złowic:)) Ale już jestem tym dobrym Jankiem:) i chciałbym Ci pogratulowac, co niniejszym czynie.
Witam :) Panie Janku ...:) Znamy się na żartach nie od dziś ;)))) Ten mój lechol nie był taki jak pół drzwi od wagonu ....był nawet mniejszy od zderzaka ;) nie ma czego zazdrościć :) A prawdziwego złotego lechora to złowiłem parę latek wstecz :(
Jutro z rana odpał na Pławki. Zaplanowałem zasadzke na okonka ze spławiczkiem i glizdeczką.
Tam na pomoście gdzie Kowalowi okonie do spina wychodziły. Może coś z tego wyjdzie ? :))
A Wy gdzieś sie wybieracie ?
Witam raz jeszcze :) No jak pogoda pozwoli to może kanał Dwory ;) Podobno mają brać łopaty jak całe drzwi od wagonu z oczyskami wielkimi jak światła od parowozu ;)
He,he,hi,hi,,spójrz jak Zbynio zareagował....W pław już chce płynąć:))))))))
Hehhhhhhhh wspomnień czar :)))
PŁAWKI NIE TRAKTOR A CIĄGNĄ ;)))
Hahahahahaha !!!!!! Kiedy wyście te foty pstrykali ? Fajnisteee !
Czesio, ale mógłbyś se darować, żeby mi kobite z ukrycia od tyłu fotografować.
Na szczęście, ryba nie miała szans i po długiej, bo 45 minutowej walce została wyholowana.
Dobrze że my sie zmieniali podczas holu, bo bym z pragnienie upadnął :)))
AChhhhhh,,,,tak,,,,,, wspomnienia do nie zapomnienia:)))))))
.......My tam Jeszcze Powrócimy:)))))),i się dobrze znowu pobawimy:)
Hahahahahaha !!!!!! Kiedy wyście te foty pstrykali ? Fajnisteee !
Czesio, ale mógłbyś se darować, żeby mi kobite z ukrycia od tyłu fotografować.
Sorki Zbynio ... ale było takie straszne zamieszanie .........., że nie wiedzieliśmy co robić ;)))
Hi,hi,,aż się piesek od tych widoków zaplątał,i był zdezorientowany:)
.....Zbynio a koty za powtórką nie tęsknią?:))))
Dzień dobry :),powitać wszystkich:))))))
Byłem na rybkach po spiningować jak zawsze,a tu pierw kapuśniaczek mnie przywitał,a zaraz za nim ulewa,hihi,darłem zelówki jak najszybciej była ku temu potrzeba:))),i tyle se powędkowałem:) ...niema jak to na Pławkach,,,przyjaciele,słonce,plaża,i rybka tam współpracowała:),achhhhh....
Witajcie. Gratuluję Wam udanej imprezy ! Ale beze mnie...co to za imprezy...:)
Witajcie. Gratuluję Wam udanej imprezy ! Ale beze mnie...co to za imprezy...:)
Powitać Mirku:),,w sumie to zaraz wakacje,,można jeszcze se myślę cosik zorganizować ,pomysły wszelakie do rozpatrzenia:)))))
Mam tylko 2 tyg urlopu i śmigam po niedzieli na żagle. Jakby coś w drugim tygodniu lipca i zaprosicie mnie.... :)
Witajcie. Gratuluję Wam udanej imprezy ! Ale beze mnie...co to za imprezy...:)
Witam Wszystkich :)
Oczywiście Zander, jak tylko chciałoby Ci sie z tak daleka przyjechać, zawsze mógłbyś coś ciekawego wnieść do naszej ekipy.Brakowało gitary i śpiewów hehe !
Jak tam balangowicze ? Odespali już te męki ? :))))
Eeee tam, jakie odespali ? Jeszcze myślami na Pławkach i jakaś taka nostalgia ogarnia...
A co do kolejnego spotkania, to im więcej nas tym lepiej Mirek jeszcze Niutków po drodze zabierze.... mmm rozmarzyłam się.
Witam:) Wczoraj buszowałem po kuchni i próbowałem zrobić.. GYROSA..takiego jak Czesio zapodał nam na stół,kurcze coś wyszło ino nie do zjedzenia,jakieś mdłe,,,,,,Ja chce od Czesia .... GYROSA:))))
Dzień dobry :)
Zbychu ...gyros wyszedł mdły bo brakuje najważniejszego składnika ...atmosfery z Pławek ....
Ale próbuj próbuj ...pamiętaj dwie duże piersi ...umyć w letniej wodzie ,delikatnie masując i uciskając ...czy aby gdzieś jakaś kostka z mostka nie została ...potem wszystko kroimy w kosteczkę posypujemy przyprawą do GYROSA (kamis), vegetą ,słodką czerwona papryką ,szczypta soli ...mieszamy dokładnie i odstawiamy na pół godzinki do lodówki i idziemy se poklikać na "Witajcie "
(przeglądamy zdjęcia z Pławek ...koniecznie ! ) Potem w garnku z grubym dnem na odrobinie oleju Pławnowickiego yyyyyyy znaczy się Kujawskiego ...ostatecznie może byc inny ;) obsmażamy -podduszamy mięsko ...końcowa faza może być pod przykryciem ,żeby mięsko nie było za bardzo suche (i tak będzie )...studzimy .......odlewamy nadmiar wytopionego "sosu" i dalej studzimy .
......studzimy
Gdy nareszcie wystygnie przekładamy do "odpowiedniego" naczynia i dajemy warstwowo
piersi , cienka warstwa majonezu (helmans), czerwona fasola z puszki, keczup pikantny (pudliszki)bardzo cienka warstwa , kukurydza z puszki (biedronka), warstwa majonezu ...i na to wszystko walimy posiekaną kapustę pekińską lekko ugniatamy rękami żeby składniki przylgnęły do siebie i żeby więcej kapusty "weszło" do naczynia ;) odstawiamy do lodówki na jakiś czas a potem jedziemy na Pławki i tam spożywamy ;)) Smacznego :)
Acha musze dodać ,że przepis został przeze mnie z lenistwa zmodyfikowany, stąd ta fasola zamiast .. ogórka pokrojonego w drobną kosteczkę ....
CZesio przestań, klawiatura zaśliniona !
Dzień dobry Zbyszku :) Przepraszam ...postaram się już więcej nie pobudzać ślinianek ;)
A o kaszance z grilla nawet nie będę wspominał ;)
Ale skoro jestem przy tematach kulinarno - żołądkowych to zabezpieczę się od narzekań i oskarżeń ..."przez ciebie brzuch mnie bolał " przypominam ,że nadchodzi odpowiednia chwila na zrobienie nalewki z orzecha włoskiego ...świetna sprawa na dolegliwości brzuszno - żołądkowe .
Zrywamy ok. sześć zielonych orzechów włoskich ...kroimy je w ósemki (na pół , połówkę na pół i połówkę połówki jeszcze raz na pół ) i zalewamy spirytusem ok 0,5l jak nam bardzo szkoda spirytusu to może być 0,4 l. zakręcamy i odstawiamy w ciemne miejsce na kilka tygodni ,miesięcya może nawet lat im dłużej tym lepiej ...Znaczyć to będzie ,że byliśmy zdrowi i nie bolał nas ani naszych znajomych brzusio ;) Nalewkę po ok 3 miesiącach można zlać do buteleczki .... nie słodzimy nie doprawiamy do smaku ...lekarstwo ma byc paskudne ale ma być skuteczne .
Zdrówka życzę :)
Witam !
Właśnie Edyta (córuś) prosiła o przepis a tu prosze...jest :). Czesio, pojemniczki u mnie w depozycie do zwrotu nast. razem.
Zaliwajka....ummmmm! Ryżówka....ummmm!
Witam :) Co to potrafi siła telepatii ;) MYŚLISZ I MASZ :)))
Bigosik ...ummmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm!
Jajeczniczka ....ummmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm!
Zbynio a co byś powiedział na tradycyjną " WODZIONKE " mmmm.......
Dzięki za pojemniczki (zapomniałem ) Wymienimy je na "to czerwone " , co szanowna Małżonka nie zdążyła spróbować ;)
Wodzionka powiadasz.... ummmmmm ! Zbynio uwielbia ją, szczególnie zimą. Taką na stopionej słonince z grzankami. Czosenkowa ze Słowacji może sie schować :))
Eeee tam, jakie odespali ? Jeszcze myślami na Pławkach i jakaś taka nostalgia ogarnia...
A co do kolejnego spotkania, to im więcej nas tym lepiej Mirek jeszcze Niutków po drodze zabierze.... mmm rozmarzyłam się.
Zgadza sie Ola, ta chałpa nie kondon.. nie pęknie :)))))
Witam wszystkich serdecznie i pozdrawiam , Jurek .
Witaj Jurek:),o dawno Cię tu nie było,pewno zapachy z naszego grilla do nas Cię ściągnęły?:))))
No i proszę,jest przepis,tera to dopiero se pojem hihi,,,no dobra podzielę się i po troszku wszystkim wyślę...........Emajlem?:)).......Dziękuje Czesio,tera już nie będzie mdły...Rewelacja:)))
DZIŚ INO TAKIEGO MALUCHA ZŁOWIŁEM,,,,ale co tam,jeszcze będą większe:)
Pewnie, że zabiorę Niutków jak po drodze.Jutro jadę do Ruskich po tańsze paliwo i mogę śmigać na Śląsk :)
Ale po niedzieli jadę na żagle. Obiecałem Fabianowi. Teraz mieszka w Niemczech. A tak wyglądało nasze spotkanie po 26 latach...
No,no Mirku......Jestem pod wrażeniem,,,nie było ani jednej minuty coby pozwoliła na nudy:)))))
Starałem się Zbynio... :)
Witajcie,No i się wkurzyłem wziąłem dzień wolnego pojechałem nad Zegrze odpaliłem łódkę i .... 3 brania - 2 sandacze - jeden krótki drugi bardzo kulinarnie ucieszył nasze (wraz z małżonką) podniebienie - trzeci zapowiadał się też pozytywnie ale po paru sekundach po zacięciu spindolił.
No to wkurzaj się częściej Jacku:))
Dobry na wieczór Wszystkim :)
Moje gratulacje Jacku piękna rybka .
Ja tez się wkurzyłem dzisiaj i odpaliłem kosiarę i wykosiłem wszystkie trawniki ...trawka teraz jak na Wimbledonie piękna i tak samo śliska ;) ...ale na szczęście obeszło się bez kontuzji.
Janku .... no do tej pory mi w głowie ta płoteczka co ją niby koty pożarły ;)
No to ja się na jutro wkurzę:)))) na cały dzień pojade,i jeszcze na noc zostane:)))
Jacku,piękna sztuka:)gratuluje,,,,ja ino takie jeszcze krótkie łowie:)
Czesio też nam pierdyknie taki filmik na YT. Ino teraz wszyscy aparaty i wio pstrykać. Już go go widze swoimi ślepkami :))))
No to wkurzaj się częściej Jacku:))
Jak to mówią "złość piękności szkodzi" a jeszcze inni śpiewają "to ja - Narcyz się nazywam......" ale jeżeli te mętnookie piękności zechciały by ze mną częściej współpracować to jestem w stanie zmienić awatar na Qazimodo:)
Witam wszystkich , zapowiada się piękny dzionek , no i weekend również .
Witajcie !
Zobaczcie co znalazłam ! :)))
Olu:)))),po prostu brak mnie słów,,,chyba się tak jakoś wzruszyłem,łezka w oku mnie stoi:))..Raz jeszcze dziękuje za wspaniale spędzony czas i rewelacyjne chwile:)))))))))))
Ale nam Bodek niespodzianke zrobił :)) A jaka muza trafnie dobrana. Jestem pod wrażeniem Czesio, fantastyczne !
No cóż, wychodzi na to że z początkiem sierpnia trza zrobić poprawiny :)))) Ktoś sie pisze ?
Ola, szukaj jeszcze, może cosik znowu fajnego znajdziesz. Dziękówka !!
Superprodukcja naszego Superproducenta i Montażysty.Ja byłam pierwszą recenzentką i oceniłam na Zarąbiście SUPER !(będziemy go wklejali na każdą nową kartkę "Witajcie" - jak w Pajacyku :)
Powiem Wam szczerze, że mi się też łezka zakręciła.
Co do następnej imprezki - śmiało piszcie mnie na listę.
Witajcie,No i się wkurzyłem wziąłem dzień wolnego pojechałem nad Zegrze odpaliłem łódkę i .... 3 brania - 2 sandacze - jeden krótki drugi bardzo kulinarnie ucieszył nasze (wraz z małżonką) podniebienie - trzeci zapowiadał się też pozytywnie ale po paru sekundach po zacięciu spindolił.
Świetnie sobie dajesz rade Jacku :) U mnie nie wolno łowić z własnych łódek, pozostaje rybaczówka i te wiosłowanie. Mam ochote na silnik elektr. ale nie znam sie za bardzo na rzeczy. Powiedz, łowisz z echosądą czy masz rozeznanie na tym zbiorniku ?
Witam wieczorową porą ;)
Cholerka ...tom wyciskacza łez stworzył ,kolejną część "Przeminęło z wiatrem" ........
obiecuję ,że więcej tego nie zrobię ;)
Dobry na wieczór Wszystkim :)
Moje gratulacje Jacku piękna rybka .
Ja tez się wkurzyłem dzisiaj i odpaliłem kosiarę i wykosiłem wszystkie trawniki ...trawka teraz jak na Wimbledonie piękna i tak samo śliska ;) ...ale na szczęście obeszło się bez kontuzji.
Janku .... no do tej pory mi w głowie ta płoteczka co ją niby koty pożarły ;)
To przez tę moją zazdrośc Czesiu,bo sam nie potrafię złowic:))
Ale już jestem tym dobrym Jankiem:) i chciałbym Ci pogratulowac, co niniejszym czynie.
Witam :) Panie Janku ...:) Znamy się na żartach nie od dziś ;)))) Ten mój lechol nie był taki jak pół drzwi od wagonu ....był nawet mniejszy od zderzaka ;) nie ma czego zazdrościć :)
A prawdziwego złotego lechora to złowiłem parę latek wstecz :(
Witam:)
O kurde jakiś animowany ten leszcz:) znowu się skurczył?
p.s próbuję swoich sił w photoshopie
No to może zdrówko wszystkich wędkujących:))
Zdrówko Panie Janku :) Echhhh....tego mi brakowało ;)
Photoshopa nie znam :( kiedyś bawiłem się Corelem ,ale to było dawno .
Jutro z rana odpał na Pławki. Zaplanowałem zasadzke na okonka ze spławiczkiem i glizdeczką.
Tam na pomoście gdzie Kowalowi okonie do spina wychodziły. Może coś z tego wyjdzie ? :))
A Wy gdzieś sie wybieracie ?
Ja niestety nad morze.
Janek, na urlop czy weekend ? Ja moge jechać w góry, do Wisły albo Ustronia, też mam godzinke jazdy :)) Ach gdyby to morze było bliżej :))
Urlop Zbynio całe dwa tygodnie z Żonką i niestety tylko z Nią:))
Jutro z rana odpał na Pławki. Zaplanowałem zasadzke na okonka ze spławiczkiem i glizdeczką.
Tam na pomoście gdzie Kowalowi okonie do spina wychodziły. Może coś z tego wyjdzie ? :))
A Wy gdzieś sie wybieracie ?
Witam raz jeszcze :) No jak pogoda pozwoli to może kanał Dwory ;) Podobno mają brać łopaty jak całe drzwi od wagonu z oczyskami wielkimi jak światła od parowozu ;)
p.s. cytryny już pokrojone ...ryż wsypany ....