No widzisz Zbynio....Blue teraz do pracy nie pójdzie:),a tak se będzie tu siedział...albo leżał:)))hihi,a mnie to już się oczka kleją:)
Ósmego na długi weekend jedziemy do zakopanego,u Czesia jeszcze korki to Boczkiem koło Zbysia @zibi przejedziemy:)
Witam. No nie wiem, czy przez Częstochowę będzie szybciej ? Jedynka na wylocie z miasta często się korkuje. Ja we czwartek w przeciwną stronę - do Gdyni - z przewoźnikiem "Płomiński Travel", więc o korki się nie martwię.
Powitać :)Mam radość na twarzy,złowiłem dwa szczupaki 53 cm,,a kolega jednego 50 cm:),duś ciemno już a aparacik słaby, fota słaba,,,Jacku jak Jaśko powiada łódkę na wodę i znowu z rybaczką będzie gitara:) No proszę Zbyszku,,,hihi a czy ja wiem, kto tutaj nie esteta?:),,takie blondyneczki,takie figury,nie wspomnę o twarzyczkach:))...ojjj a jaki piękny głosik mają....Ty wiesz gdzie się udać i co dobre:)Kurna nie widzimy innej możliwości jak tylko przejechać koło Ciebie i Czesia do tego Zakopanego,troszkę zejdzie w tych koreczkach:) Janku a to mam rozumieć że już lipa z wędkowania?,Zbynio pisał że część wędek też już poskładał,fatum jakie czy co?
Witam Jacku, łódka z powrotem na wodę to i wyniki będą.
Janek, pewnie i tak może by było ale po pierwsze primo dzień coraz krótszy a ja nad ZZ mam 70 km, żeby jeszcze autostradą to spoko bym smignął, a po drugie sekundo to już chyba wędkarska menopauza mnie dopadła i po prostu czasami mi się nie chce "zaszaleć" i pozostaje lokalne moczenie kija.
Aj, ta Wisełka, królestwo bym oddał, żeby ja rozpracować - wszak mam ją pod nosem ale jak się nasłucham o siatkach, kłusownikach, małej wodzie, itp. to jakoś mnie zapał opada. Poza tym nigdy nie miałem szczęścia do wody bieżącej.
Aj, ta Wisełka, królestwo bym oddał, żeby ja rozpracować - wszak mam ją pod nosem ale jak się nasłucham o siatkach, kłusownikach, małej wodzie, itp. to jakoś mnie zapał opada. Poza tym nigdy nie miałem szczęścia do wody bieżącej.
Ja pływam po Wiśle około trzech miechów, ile ja się na szukałem tz, miejscówek a to w górę a to w dół Wisły,podpatrywałem kolegów przez lornetkę:)) Nie mogłem się wstrzelić w rybki, kusiło już jechać na jezioro żeby sobie połowić, ale nie dałem za wygraną no i w końcu zaczynam powoli czytać rzekę. Mam parę miejscówek na których coś tam można złowić. Chociaż nie ma co się ekscytować bo po wyższej wodzie, podobno wszystko trzeba zaczynać od nowa.:))
Płynie Wisła płynie a dopóki płynie ....... Janek z głodu nie zginie:) No tak ,ale napić też się musi? ,,to po małym ?...może jeszcze poleje się komuś:))
Powitać :)Mam radość na twarzy,złowiłem dwa szczupaki 53 cm,,a kolega jednego 50 cm:),duś ciemno już a aparacik słaby, fota słaba,,,Jacku jak Jaśko powiada łódkę na wodę i znowu z rybaczką będzie gitara:) No proszę Zbyszku,,,hihi a czy ja wiem, kto tutaj nie esteta?:),,takie blondyneczki,takie figury,nie wspomnę o twarzyczkach:))...ojjj a jaki piękny głosik mają....Ty wiesz gdzie się udać i co dobre:)Kurna nie widzimy innej możliwości jak tylko przejechać koło Ciebie i Czesia do tego Zakopanego,troszkę zejdzie w tych koreczkach:) Janku a to mam rozumieć że już lipa z wędkowania?,Zbynio pisał że część wędek też już poskładał,fatum jakie czy co?
Dobry wieczór Wszystkim :))) A ja tak na chwileczkę w sprawie tych KORKÓW
Witamy w
pierwszym serwisie z informacją o natężeniu ruchu na drogach w całej
Polsce! Dzięki współpracy Targeo.pl i AutoMapy powstała wyjątkowa w
skali europejskiej interaktywna mapa z informacjami o prędkościach
przejazdu. Użytkownik może wybrać przedział czasowy i sprawdzić jak
zmienia się sytuacja drogowa w różnych godzinach, w różne dni tygodnia
oraz gdzie i kiedy tworzą się korki.
Szukasz korków? - o korkach wiemy wszystko ;-)
Korek - zamknięcie naczynia - zazwyczaj butelki, ale
niekiedy też słoja, albo termosu, bądź naczyń laboratoryjnych wykonane z
nieprzepuszczalnego materiału...
Buty korki - do piłki nożnej o atrakcyjnym nowym wzorze
- rozmieszczenie korków w podeszwie pomaga w osiągnięciu dobrej
zwrotności i przyspieszenia...
Korki z matmy - korepetycje dla każdego, nie tylko z matematyki, pomoc w pisaniu prac domowych i przygotowaniu do egzaminów...
Witaj Czesiu:)))))Dziękuje za pomocne mnie i Moni wskazóweczki:)),se tak myślimy że jak będziemy wracać, to kto wie czy do Ciebie nie zapukamy do drzwi?:)))),w podzięce za całokształt iiii......należy Ci się duży kieliszeczek:)
ZBYNIO...-Helooooł....? Co Wy..rybaczke na wisełce robicie ? Bez Zbynia ? Orzesz ty !!!
Drgające se sprawiłem, ja chce nad rzeke :) Co musze jeszcz mieć ? Czekam na rady.
CZZESIO...-Cześć :) ....mocne stojące podpórki (moja w tym głowa ) ... ciężary po 100 gram .....(nawet pół litra wezmę ) ....dzwoneczki na szczytówki .... kibel zanęty na rzekę ....a reszta wyjdzie w praniu ;)
Czesiu?,,He he ,to wspaniałe zaproszenie se myślę że jeszcze aktualne?
O tej porze "jedynka" będzie zakorkowana na bank. Na światłach w Poczesnej skręć w lewo i przez Nieradę, Sobuczynę, ominiesz korek. http://www.zumi.pl/Cz%C4%99stochowa,namapie.html#50.73856/19.095872/7
POWITAĆ:)...Ja jutro też już wyjeżdżam,będzie długi weekend,he he ale się nie fajnie złożyło że w przeciwnym kierunku się ze Zbyszkiem rozjeżdżamy,może w końcu kiedyś się spotkamy:)ale spokojnie ...tym razem zabieramy z sobą neta,to wieczorkiem se poklikamy:)
Powitać powitać kolegów:),,hehe Czesio Monia się ucieszyła z tej piosenki:)))))))),no,jeszcze ostatnie wkłady do torby i już spakowany.Zbyszko pewno już tańcuje z kobitkami:),Zbynio gdzieś koło Częstochowy,to my tu jeszcze za zdrowie wszystkich możemy po małym:)))
Kurna tak se tu jeszcze czytam i patrze ,patrze w te posta w pokoju starsze ,,ale fajnie było.......Idzie zima i może nas tu więcej i częściej znajomych zawita???
ZanderHunter Cześć wszystkim:)) widzę że niezle się zapowiada dzisiejszy dzionek...czytam te posty i tak sobie myślę że jak by na zewnątrz naszego życia wszyscy byli tacy zgodni... jak My w tej Grupie to życie i świat byłby o wiele piękniejszy... człowiek szanował by jeden drugiego,pomagał innym itd... no ale niestety rzeczywistość jest zgoła odmienna dobrze że chociaż tutaj jest taka Grupa osób i zawsze można z kimś pogadać...soryy że przynudzam spadam obowiązki czekają...:)))
Witam,Zbychu - Kowalu - jestem, jestem i śledzę Wasze poczynania na bieżąco. Tak tylko trochę się przyczaiłem i kombinuje jak tu jakiegoś wymiarowego zębatego albo daj Boże sandała jeszcze w tym sezonie dopaść. Na razie tylko teoretycznie jestem "kozak" a w praktyce "cienki bolek":(
Witam:)) Toruń, szaro buro i ponuro. Może chociaż Zbyszkowie mają lepszą pogodę, czego też Wam życzę. Jacku Ty cienki bolek!!!!! właśnie odwiedziłem Twoją galerię, i ..... zobaczta ludziska
Witam:)) Toruń, szaro buro i ponuro. Może chociaż Zbyszkowie mają lepszą pogodę, czego też Wam życzę. Jacku Ty cienki bolek!!!!! właśnie odwiedziłem Twoją galerię, i ..... zobaczta ludziska
Janek, zobacz na datę, kiedy to było od tamtej pory będąc na wędkarskim "głodzie" bez wyników trochę mi się schudło i dlatego tak cienko:) Ale dzięki za dawkę optymizmu - do końca grudnia nie odpuszczam.
Witam:)) Toruń, szaro buro i ponuro. Może chociaż Zbyszkowie mają lepszą pogodę, czego też Wam życzę. Jacku Ty cienki bolek!!!!! właśnie odwiedziłem Twoją galerię, i ..... zobaczta ludziska
Janek, zobacz na datę, kiedy to było od tamtej pory będąc na wędkarskim "głodzie" bez wyników trochę mi się schudło i dlatego tak cienko:) Ale dzięki za dawkę optymizmu - do końca grudnia nie odpuszczam.
No to sobie poczytałem Jacku, super przyłów i do tego bez podbieraka!!! Gratulacje należą się także Twojej Żonce bez Niej mogło być naprawdę cienko:)) I masz racje nie odpuszczaj, spróbuj tym razem zapolować na bolenia, może przyłowem będzie sandacz.:) Wkleiłbym linka do tego rekordu miesiąca ale nie wiem czy mogę,pewnie nasza
Panie i Panowie o to: Mistrz Jacek na stronach WW A tak swoją drogą chciałbym mieć takie przyłowy np; "Beloniada" i piękny .....srebrniaczek, idę się pakować, jutro na sandacza bo adrenalina łowcy skoczyła:))
Sorry coś mi się net szwankuje ...chyba
Wielu
z nas lubi starannie zaplanować wędkarską wyprawę. Zabieramy ze sobą
najlepsze przynęty, górę sprzętu niezbędnego do ulubionej metody i nie
przyjmujemy do wiadomości, że ktoś lub coś może nam pokrzyżować szyki.
Pan
Jacek Rowicki wypłynął na trolling z zamiarem sprowokowania
sierpniowego sandacza i nawet nie przypuszczał, że przyjdzie mu
spinningować kijem trollingowym. Ale podobno nie ma tego złego…
Jacek Rowicki: –
W sobotę 6 sierpnia 2011 r. wybrałem się wraz z małżonką nad Zalew
Zegrzyński. Zamierzaliśmy trollingować pomiędzy mostem w Zegrzu a zaporą
w Dębem w poszukiwaniu sandaczy i ewentualnie szczupaków, ale w głębi
serca liczyłem na spotkanie z królem tej wody – sumem. Niestety,
wszystkie plany rozmyły się w parę minut po opuszczeniu przystani, kiedy
okazało się, że łódź przecieka, a do silnika po ostatnich intensywnych
opadach dostała się woda i odmówił posłuszeństwa na dobre. Postanowiliśmy
jednak nie wracać do portu, bo pogoda się poprawiała i przez chmury
nieśmiało przebijało się słońce. Uciąg wody był na tyle silny, że nie
miałem ochoty daleko wypływać na wiosłach. Doczepiliśmy się do kołków
wbitych przy starym korycie niedaleko naszej przystani. Głębokość w
tym miejscu nie przekraczała 4 m, a pomimo to gumy na główkach 15 i 17 g
z trudem docierały do dna. Wymieniłem przynętę na woblera z nadzieją,
że jemu uda się osiągnąć zamierzoną głębokość. Branie nastąpiło około
13.00, w najmniej spodziewanym momencie – podczas końcowej fazy
ściągania woblera, tuż pod powierzchnią wody, przy samej łódce. Walka
z rybą to na przemian odjazdy i fontanny wody. Nie mieliśmy podbieraka,
a uchwycenie jej ręką graniczyło z cudem. Na szczęście zaraz po braniu
poprosiłem żonę, aby odwiązała cumy z kołków i dalsza walka przebiegała
już na otwartej wodzie. Po około 10 minutach, kiedy ryba okazywała
pierwsze oznaki zmęczenia, przekazałem wędkę małżonce i oburącz
chwyciłem zdobycz, docisnąłem do burty i wspólnymi siłami wtaszczyliśmy
ją do środka. Tak duży boleń był dla mnie ogromnym zaskoczeniem i
zarazem miłą niespodzianką. Mierzył 85 cm, a waga elektroniczna wskazała
6,26 kg! Tego dnia nastawiałem się bardziej na sandacze z trollingu,
dlatego używałem wędki Mikado Fishfinder Heavy Jig 260 cm (do 50 g) z
kołowrotkiem Dragon Maxima FD 1030i, plecionki Jaxon Concept New Line
0,18 mm. Szczęśliwą przynętą był wobler Rapala Tail Dancer BP 9 cm. Po
wyholowaniu bolenia zakończyliśmy wędkowanie. Łódkę musieliśmy
wyciągnąć na brzeg, a silnik zabrać do serwisu, ale ten dzień i tak był
bardzo udany, a ja wracałem do domu w pełni usatysfakcjonowany.
Witam. Ja już klikam z Gdyni. Po drodze ani Edytki, ani Henia nie zauważyłem - nie wiem, czy na policję nie zgłosić ?
Witam szanownego Zbyszka!Bardzo dziękuję, że się o nas martwisz, ale u nas wszystko w jak najlepszym porządku. Edytka w pracy, a ja tak jakby w delegacji;)
No prosze :)))) Jacek wymiata !! Bardzo cieszy ...dobrze mieć doświdczonych kolegów, zawsze kiedyś pomogą :) Pozdrówka i udanego weekedu dla Wszystkich !
Kurna tak se tu jeszcze czytam i patrze ,patrze w te posta w pokoju starsze ,,ale fajnie było.......Idzie zima i może nas tu więcej i częściej znajomych zawita???
ZanderHunter Cześć wszystkim:)) widzę że niezle się zapowiada dzisiejszy dzionek...czytam te posty i tak sobie myślę że jak by na zewnątrz naszego życia wszyscy byli tacy zgodni... jak My w tej Grupie to życie i świat byłby o wiele piękniejszy... człowiek szanował by jeden drugiego,pomagał innym itd... no ale niestety rzeczywistość jest zgoła odmienna dobrze że chociaż tutaj jest taka Grupa osób i zawsze można z kimś pogadać...soryy że przynudzam spadam obowiązki czekają...:)))
Pozdrawiam serdecznie:)
Witam Szanowne grono... pewnie się wszyscy porozjeżdżali na długi weekend...? Zbyszek
w Gdyni ja w Szczecinie tym razem wpadłem do moich rodziców i killuję razem z tatą zandery a mój tata mimo swoich skończonych 80 lat refleks ma super i radzi sobie lepiej o de mnie tnie mętnookie aż miło...po drugie fakt faktem Zbyszku @Kowal ostatnio rzadko zaglądam do tego pokoju ale obiecuję poprawę...i będę częściej odwiedzał tak zacne towarzystwo gdzie można porozmawiać o wszystkim i o niczym...:) a na zdj. część dzisiejszego połowu który będzie skonsumowany na dzisiejszą kolację.....:)
Ps.Gratulację dla Jacka za przepiękną srebrną torpedę!...
hahahhahhahaaaa !!!! Zbychu, chłopie złoty, to nie dla Ciebie melodia.
Spójrz na pierwszą nutke, Ty z batutą w ręku masz poprostu dyrygować :)
Witam Was i pytam : co tam ciekawego słychować ?
hahahhahhahaaaa !!!! Zbychu, chłopie złoty, to nie dla Ciebie melodia.
Spójrz na pierwszą nutke, Ty z batutą w ręku masz poprostu dyrygować :)
Witam Was i pytam : co tam ciekawego słychować ?
Hi hi,,tyż prowda:))))
...bry wieczór - ja wam dam " Pójdzie do pracy " ...
Witam Was i pytam : co tam ciekawego słychować ?
No widzisz Zbynio....Blue teraz do pracy nie pójdzie:),a tak se będzie tu siedział...albo leżał:)))hihi,a mnie to już się oczka kleją:) Ósmego na długi weekend jedziemy do zakopanego,u Czesia jeszcze korki to Boczkiem koło Zbysia @zibi przejedziemy:)
Witam.
No nie wiem, czy przez Częstochowę będzie szybciej ? Jedynka na wylocie z miasta często się korkuje.
Ja we czwartek w przeciwną stronę - do Gdyni - z przewoźnikiem "Płomiński Travel", więc o korki się nie martwię.
Dla wszystkich estetów, szczególnie od urody słowiańskiej:
Witam,Dzisiaj po pracy postanowiłem do oporu tzn. do ćmioka pomachać spinnem ale niestety - jak to w życiu bywa "wziął prysznic i tyż nic" :)
Witam Jacku, łódka z powrotem na wodę to i wyniki będą.
Powitać :)Mam radość na twarzy,złowiłem dwa szczupaki 53 cm,,a kolega jednego 50 cm:),duś ciemno już a aparacik słaby, fota słaba,,,Jacku jak Jaśko powiada łódkę na wodę i znowu z rybaczką będzie gitara:)
No proszę Zbyszku,,,hihi a czy ja wiem, kto tutaj nie esteta?:),,takie blondyneczki,takie figury,nie wspomnę o twarzyczkach:))...ojjj a jaki piękny głosik mają....Ty wiesz gdzie się udać i co dobre:)Kurna nie widzimy innej możliwości jak tylko przejechać koło Ciebie i Czesia do tego Zakopanego,troszkę zejdzie w tych koreczkach:)
Janku a to mam rozumieć że już lipa z wędkowania?,Zbynio pisał że część wędek też już poskładał,fatum jakie czy co?
Witam Jacku, łódka z powrotem na wodę to i wyniki będą.
Janek, pewnie i tak może by było ale po pierwsze primo dzień coraz krótszy a ja nad ZZ mam 70 km, żeby jeszcze autostradą to spoko bym smignął, a po drugie sekundo to już chyba wędkarska menopauza mnie dopadła i po prostu czasami mi się nie chce "zaszaleć" i pozostaje lokalne moczenie kija.
Jacku, zwalmy to na te kilometry, a nie na jakieś .... męskie-pauzy:))) Czasami też tak mam poprostu mi się nie chce.
Zbyszku, ja nie rezygnuje dopóki lód nie skuje jeziora lub Wisełką nie będą płyneła kra.
Niestety mam chwilową przymusową pauzę.
Aj, ta Wisełka, królestwo bym oddał, żeby ja rozpracować - wszak mam ją pod nosem ale jak się nasłucham o siatkach, kłusownikach, małej wodzie, itp. to jakoś mnie zapał opada. Poza tym nigdy nie miałem szczęścia do wody bieżącej.
<iframe width="420" height="315" src="//www.youtube.com/embed/Ny1pkNU1e0E" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
COSIK MNIE NIE UDAŁO SIĘ Jacku:)
Aj, ta Wisełka, królestwo bym oddał, żeby ja rozpracować - wszak mam ją pod nosem ale jak się nasłucham o siatkach, kłusownikach, małej wodzie, itp. to jakoś mnie zapał opada. Poza tym nigdy nie miałem szczęścia do wody bieżącej.
Ja pływam po Wiśle około trzech miechów, ile ja się na szukałem tz, miejscówek a to w górę a to w dół Wisły,podpatrywałem kolegów przez lornetkę:))
Nie mogłem się wstrzelić w rybki, kusiło już jechać na jezioro żeby sobie połowić, ale nie dałem za wygraną no i w końcu zaczynam powoli czytać rzekę.
Mam parę miejscówek na których coś tam można złowić. Chociaż nie ma co się ekscytować
bo po wyższej wodzie, podobno wszystko trzeba zaczynać od nowa.:))
No i widzisz Jacku jaka Wisełka jest Piękna:))),a możesz doświadczyć jej jeszcze lepiej dołączając się na zlocik na wakacje ...Nad Wisełkę u Czesia:))
COSIK MNIE NIE UDAŁO SIĘ Jacku:)
Płynie Wisła płynie a dopóki płynie ....... Janek z głodu nie zginie:)
Płynie Wisła płynie a dopóki płynie ....... Janek z głodu nie zginie:) No tak ,ale napić też się musi? ,,to po małym ?...może jeszcze poleje się komuś:))
Powitać :)Mam radość na twarzy,złowiłem dwa szczupaki 53 cm,,a kolega jednego 50 cm:),duś ciemno już a aparacik słaby, fota słaba,,,Jacku jak Jaśko powiada łódkę na wodę i znowu z rybaczką będzie gitara:)
No proszę Zbyszku,,,hihi a czy ja wiem, kto tutaj nie esteta?:),,takie blondyneczki,takie figury,nie wspomnę o twarzyczkach:))...ojjj a jaki piękny głosik mają....Ty wiesz gdzie się udać i co dobre:)Kurna nie widzimy innej możliwości jak tylko przejechać koło Ciebie i Czesia do tego Zakopanego,troszkę zejdzie w tych koreczkach:)
Janku a to mam rozumieć że już lipa z wędkowania?,Zbynio pisał że część wędek też już poskładał,fatum jakie czy co?
Dobry wieczór Wszystkim :))) A ja tak na chwileczkę w sprawie tych KORKÓW
http://www.omijamykorki.pl/
Omijamy korki z Targeo.pl
Witamy w pierwszym serwisie z informacją o natężeniu ruchu na drogach w całej Polsce! Dzięki współpracy Targeo.pl i AutoMapy powstała wyjątkowa w skali europejskiej interaktywna mapa z informacjami o prędkościach przejazdu. Użytkownik może wybrać przedział czasowy i sprawdzić jak zmienia się sytuacja drogowa w różnych godzinach, w różne dni tygodnia oraz gdzie i kiedy tworzą się korki.
Szukasz korków? - o korkach wiemy wszystko ;-)
Korek - zamknięcie naczynia - zazwyczaj butelki, ale niekiedy też słoja, albo termosu, bądź naczyń laboratoryjnych wykonane z nieprzepuszczalnego materiału...
Buty korki - do piłki nożnej o atrakcyjnym nowym wzorze - rozmieszczenie korków w podeszwie pomaga w osiągnięciu dobrej zwrotności i przyspieszenia...
Korki z matmy - korepetycje dla każdego, nie tylko z matematyki, pomoc w pisaniu prac domowych i przygotowaniu do egzaminów...
Witaj Czesiu:)))))Dziękuje za pomocne mnie i Moni wskazóweczki:)),se tak myślimy że jak będziemy wracać, to kto wie czy do Ciebie nie zapukamy do drzwi?:)))),w podzięce za całokształt iiii......należy Ci się duży kieliszeczek:)
To co? U Czesia jakieś spotkanko ? Mów kiedy :)
No co Ty Zbynio..już zapomniał?
ZBYNIO...-Helooooł....? Co Wy..rybaczke na wisełce robicie ? Bez Zbynia ? Orzesz ty !!!
Drgające se sprawiłem, ja chce nad rzeke :) Co musze jeszcz mieć ? Czekam na rady.
CZZESIO...-Cześć :) ....mocne stojące podpórki (moja w tym głowa ) ... ciężary po 100 gram .....(nawet pół litra wezmę ) ....dzwoneczki na szczytówki .... kibel zanęty na rzekę ....a reszta wyjdzie w praniu ;)
Czesiu?,,He he ,to wspaniałe zaproszenie se myślę że jeszcze aktualne?
Pewnie że jest aktualne, wiosna-lato 2014 :)
W Zakopcu pozdrówcie Jaśka Karpiela Bułecka Córuś.
Witajcie Ludkowie - wczoraj odpoczęliście ode mnie :-)
Coś Ci sie Ryśku tematy pomyliły, bo pierwszy raz Cie tu widze . Ale niczym nikogo nie męczysz,więc spoko :))
Jutro zaś w Częstochowie będe pobywał , medalik se kupie :)
Witam.
Jutro Cię Zbynio nie przywitam, bo jadę do Gdyni. Po drodze Zbychu, oraz Edytka z Heniem mnie szlaban zamkną ?!
No i każdy se coś, gdzieś kupi :) Ja medalik, Ty muszelke albo bursztynek a Zbyszek ciupage :))
Około 15tej będe przed Cz-ą, aż sie boje tych korków tuż przed. Tak było w zeszły piątek:(
O tej porze "jedynka" będzie zakorkowana na bank. Na światłach w Poczesnej skręć w lewo i przez Nieradę, Sobuczynę, ominiesz korek.
http://www.zumi.pl/Cz%C4%99stochowa,namapie.html#50.73856/19.095872/7
POWITAĆ:)...Ja jutro też już wyjeżdżam,będzie długi weekend,he he ale się nie fajnie złożyło że w przeciwnym kierunku się ze Zbyszkiem rozjeżdżamy,może w końcu kiedyś się spotkamy:)ale spokojnie ...tym razem zabieramy z sobą neta,to wieczorkiem se poklikamy:)
To może jeszcze coś dla ucha przed odjazdem?:))))
Powital, wszystkich obecnych na forum i tych ktorzy dopiero zasiada przed kompem. Aby, do soboty ..... jeszcze tylko jutro. Pzdr.
Dobry wieczór :) Witam Kolegę Roberta :)
Cisza tu i spokój chyba Wszyscy rozjechali się po "świecie" ....
Powitać powitać kolegów:),,hehe Czesio Monia się ucieszyła z tej piosenki:)))))))),no,jeszcze ostatnie wkłady do torby i już spakowany.Zbyszko pewno już tańcuje z kobitkami:),Zbynio gdzieś koło Częstochowy,to my tu jeszcze za zdrowie wszystkich możemy po małym:)))
Wreszcie żem powrócił, koło Poraja też jechałem ale ciemności wczesne i nic widać nie było.
Alinka pozdrawia Was i dziecka Wasze :))
Zbyszku, bawcie sie dobrze w Zakopcu i wracajcie zdrowi i zadowoleni :)
Bez obaw,jak przy braknie Pani doniesie:))))),a gdzie Jacek,gdzie Heniu?,nie wspomnę już o naszych Paniach:))
Wreszcie żem powrócił, koło Poraja też jechałem ale ciemności wczesne i nic widać nie było.
Alinka pozdrawia Was i dziecka Wasze :))
Zbyszku, bawcie sie dobrze w Zakopcu i wracajcie zdrowi i zadowoleni :)
Witaj Zbynio,ja tu jeszcze przed wyjazdem zachęcam na małego:),,a Tyś już w domku?:),,dziękujemy za pozdrowionka,zabawa tam będzie do białego ranka:)
Kurna tak se tu jeszcze czytam i patrze ,patrze w te posta w pokoju starsze ,,ale fajnie było.......Idzie zima i może nas tu więcej i częściej znajomych zawita???
ZanderHunter Cześć wszystkim:)) widzę że niezle się zapowiada dzisiejszy dzionek...czytam te posty i tak sobie myślę że jak by na zewnątrz naszego życia wszyscy byli tacy zgodni... jak My w tej Grupie to życie i świat byłby o wiele piękniejszy... człowiek szanował by jeden drugiego,pomagał innym itd... no ale niestety rzeczywistość jest zgoła odmienna dobrze że chociaż tutaj jest taka Grupa osób i zawsze można z kimś pogadać...soryy że przynudzam spadam obowiązki czekają...:)))
Pozdrawiam serdecznie:)
Witam,Zbychu - Kowalu - jestem, jestem i śledzę Wasze poczynania na bieżąco. Tak tylko trochę się przyczaiłem i kombinuje jak tu jakiegoś wymiarowego zębatego albo daj Boże sandała jeszcze w tym sezonie dopaść. Na razie tylko teoretycznie jestem "kozak" a w praktyce "cienki bolek":(
Witam.
Ja już klikam z Gdyni. Po drodze ani Edytki, ani Henia nie zauważyłem - nie wiem, czy na policję nie zgłosić ?
Witam:))
Toruń, szaro buro i ponuro.
Może chociaż Zbyszkowie mają lepszą pogodę, czego też Wam życzę.
Jacku Ty cienki bolek!!!!! właśnie odwiedziłem Twoją galerię, i ..... zobaczta ludziska
ZŁOTY BOLEŃ
Przez Toruń jechałem wczoraj wieczorem - bulwar wyglądał przepięknie. Jacku, to taki z Ciebie "cienki bolek" ?!
Witam:))
Toruń, szaro buro i ponuro.
Może chociaż Zbyszkowie mają lepszą pogodę, czego też Wam życzę.
Jacku Ty cienki bolek!!!!! właśnie odwiedziłem Twoją galerię, i ..... zobaczta ludziska
ZŁOTY BOLEŃ
Janek, zobacz na datę, kiedy to było od tamtej pory będąc na wędkarskim "głodzie" bez wyników trochę mi się schudło i dlatego tak cienko:) Ale dzięki za dawkę optymizmu - do końca grudnia nie odpuszczam.
Witam:))
Toruń, szaro buro i ponuro.
Może chociaż Zbyszkowie mają lepszą pogodę, czego też Wam życzę.
Jacku Ty cienki bolek!!!!! właśnie odwiedziłem Twoją galerię, i ..... zobaczta ludziska
ZŁOTY BOLEŃ
Janek, zobacz na datę, kiedy to było od tamtej pory będąc na wędkarskim "głodzie" bez wyników trochę mi się schudło i dlatego tak cienko:) Ale dzięki za dawkę optymizmu - do końca grudnia nie odpuszczam.
No to sobie poczytałem Jacku, super przyłów i do tego bez podbieraka!!!
Gratulacje należą się także Twojej Żonce bez Niej mogło być naprawdę cienko:))
I masz racje nie odpuszczaj, spróbuj tym razem zapolować na bolenia, może przyłowem będzie
sandacz.:) Wkleiłbym linka do tego rekordu miesiąca ale nie wiem czy mogę,pewnie
nasza
EKIPA
też by chętnie obejrzała.
Janek, jak "Ekipa" ma chęć to spoko, ja do ukrycia nic nie mam a moja żona tu nie zagląda:)
Panie i Panowie o to: Mistrz Jacek na stronach WW A tak swoją drogą chciałbym mieć takie przyłowy np; "Beloniada" i piękny .....srebrniaczek, idę się pakować, jutro na sandacza bo adrenalina łowcy skoczyła:)) Sorry coś mi się net szwankuje ...chyba
Wiadomości Wękarskie
Nagroda miesiąca 11/2011 - boleń 6,26 kg!
Wielu z nas lubi starannie zaplanować wędkarską wyprawę. Zabieramy ze sobą najlepsze przynęty, górę sprzętu niezbędnego do ulubionej metody i nie przyjmujemy do wiadomości, że ktoś lub coś może nam pokrzyżować szyki.
Pan Jacek Rowicki wypłynął na trolling z zamiarem sprowokowania sierpniowego sandacza i nawet nie przypuszczał, że przyjdzie mu spinningować kijem trollingowym. Ale podobno nie ma tego złego…
Jacek Rowicki:
– W sobotę 6 sierpnia 2011 r. wybrałem się wraz z małżonką nad Zalew Zegrzyński. Zamierzaliśmy trollingować pomiędzy mostem w Zegrzu a zaporą w Dębem w poszukiwaniu sandaczy i ewentualnie szczupaków, ale w głębi serca liczyłem na spotkanie z królem tej wody – sumem.
Niestety, wszystkie plany rozmyły się w parę minut po opuszczeniu przystani, kiedy okazało się, że łódź przecieka, a do silnika po ostatnich intensywnych opadach dostała się woda i odmówił posłuszeństwa na dobre.
Postanowiliśmy jednak nie wracać do portu, bo pogoda się poprawiała i przez chmury nieśmiało przebijało się słońce. Uciąg wody był na tyle silny, że nie miałem ochoty daleko wypływać na wiosłach. Doczepiliśmy się do kołków wbitych przy starym korycie niedaleko naszej przystani. Głębokość
w tym miejscu nie przekraczała 4 m, a pomimo to gumy na główkach 15 i 17 g z trudem docierały do dna. Wymieniłem przynętę na woblera z nadzieją, że jemu uda się osiągnąć zamierzoną głębokość. Branie nastąpiło około 13.00, w najmniej spodziewanym momencie – podczas końcowej fazy ściągania woblera, tuż pod powierzchnią wody, przy samej łódce.
Walka z rybą to na przemian odjazdy i fontanny wody. Nie mieliśmy podbieraka, a uchwycenie jej ręką graniczyło z cudem. Na szczęście zaraz po braniu poprosiłem żonę, aby odwiązała cumy z kołków i dalsza walka przebiegała już na otwartej wodzie. Po około 10 minutach, kiedy ryba okazywała pierwsze oznaki zmęczenia, przekazałem wędkę małżonce i oburącz chwyciłem zdobycz, docisnąłem do burty i wspólnymi siłami wtaszczyliśmy ją do środka. Tak duży boleń był dla mnie ogromnym zaskoczeniem i zarazem miłą niespodzianką. Mierzył 85 cm, a waga elektroniczna wskazała 6,26 kg!
Tego dnia nastawiałem się bardziej na sandacze z trollingu, dlatego używałem wędki Mikado Fishfinder Heavy Jig 260 cm (do 50 g) z kołowrotkiem Dragon Maxima FD 1030i, plecionki Jaxon Concept New Line 0,18 mm. Szczęśliwą przynętą był wobler Rapala Tail Dancer BP 9 cm.
Po wyholowaniu bolenia zakończyliśmy wędkowanie. Łódkę musieliśmy wyciągnąć na brzeg, a silnik zabrać do serwisu, ale ten dzień i tak był bardzo udany, a ja wracałem do domu w pełni usatysfakcjonowany.
Muszę w ten sposób, bo wyskakuje zły adres.
Witam.
Ja już klikam z Gdyni. Po drodze ani Edytki, ani Henia nie zauważyłem - nie wiem, czy na policję nie zgłosić ?
Witam szanownego Zbyszka!Bardzo dziękuję, że się o nas martwisz, ale u nas wszystko w jak najlepszym porządku. Edytka w pracy, a ja tak jakby w delegacji;)
Czy Ktoś tu, coś wspominał o "CIENKIM BOLKU"!! Toś to prawdziwe bydle, wielkie, wielkie gratki Jacku.
No prosze :)))) Jacek wymiata !! Bardzo cieszy ...dobrze mieć doświdczonych kolegów, zawsze kiedyś pomogą :) Pozdrówka i udanego weekedu dla Wszystkich !
Kurna tak se tu jeszcze czytam i patrze ,patrze w te posta w pokoju starsze ,,ale fajnie było.......Idzie zima i może nas tu więcej i częściej znajomych zawita???
ZanderHunter Cześć wszystkim:)) widzę że niezle się zapowiada dzisiejszy dzionek...czytam te posty i tak sobie myślę że jak by na zewnątrz naszego życia wszyscy byli tacy zgodni... jak My w tej Grupie to życie i świat byłby o wiele piękniejszy... człowiek szanował by jeden drugiego,pomagał innym itd... no ale niestety rzeczywistość jest zgoła odmienna dobrze że chociaż tutaj jest taka Grupa osób i zawsze można z kimś pogadać...soryy że przynudzam spadam obowiązki czekają...:)))
Pozdrawiam serdecznie:)
Witam Szanowne grono... pewnie się wszyscy porozjeżdżali na długi weekend...? Zbyszek w Gdyni ja w Szczecinie tym razem wpadłem do moich rodziców i killuję razem z tatą zandery a mój tata mimo swoich skończonych 80 lat refleks ma super i radzi sobie lepiej o de mnie tnie mętnookie aż miło...po drugie fakt faktem Zbyszku @Kowal ostatnio rzadko zaglądam do tego pokoju ale obiecuję poprawę...i będę częściej odwiedzał tak zacne towarzystwo gdzie można porozmawiać o wszystkim i o niczym...:) a na zdj. część dzisiejszego połowu który będzie skonsumowany na dzisiejszą kolację.....:)
Ps.Gratulację dla Jacka za przepiękną srebrną torpedę!...
Pozdrawiam serdecznie.