Witam :))) Dziękuję Panowie Kapitanowie :)) Na pewno sobie coś kupię ..a na jaki adres mam przesłać rachunek ..... ? ;)
Ale , ale coś mi się wydaje po dokładnej analizie kalendarza ,że wczoraj były też
imieniny ZBIGNIEWA :)
Tak więc pozwolę sobie życzyć wszystkim Zbyszkom duuuuzo zdrówka i wszystkiego naj naj naj i sto lat a nawet 200 lat ...a co sam będę na tych rybach siedział ;)
a prezent to ;)
wino z ryżu (a,la vermut)
składniki na balon 10 litrów
1 kg ryżu -zwyczajny
w torebce
3 kg cukru
3 średnie cytryny
20 dkg rodzynek
10 szt. goździków
troszke tartej gałki muszkatołowej na czubku łyżeczki (nie musi być )
5 dkg zwyczajnych drożdży piekarniczych
7 litrów przegotowanej wody
rozrabiamy drożdże w niewielkiej ilości (pół szklanki+-
)ciepłej wody dodajemy 2łyżeczki cukru i czekamy ,aż zaczną się "burzyć
"
ładujemy wszystko po kolei do balona
ryż
rodzynki
cytryny umyte i pokrojone (ze skórką ) w kosteczkę
goździki
gałkę
cukier rozrabiamy w gorącej wodzie (lepiej się rozpuszcza)
do balona wlewamy po ostudzeniu
wlewamy drożdże
balon zatykamy korkiem z rurką fermentacyjną
całość odstawiamy w ciepłe miejsce na dwa trzy tygodnie zaleznie od przebiegu fermentacji
jak ustanie (burzliwa ) fermentacja wszystko odcedzamy i przelewamy powtórnie do balona
korkujemy korkiem z rurka
fermentacyjna i znowu czekamy aż zakończy się cicha fermentacja i winko
wyklaruje się .... ma być krystalicznie przejrzyste ,wtedy można go butelkować
.
Cześć wszystkim ,Czesio wszystkiego dobrego . Dzisiaj byliśmy z Dario 35 na zawodach pod lodowych koła Bytom . Zająłem 11 miejsce dzięki jazgarzowi. Na nastepnych zawodach mam nadzieje że uda mi sie złapać choć z dwa he he. Zawody sędziowała nasza sympatyczna koleżanka z portalu Roxola.Bardzo miła atmosfera i fajne grono kolegów , sprawia że na pewno nie ostatni nasz start. pozdrawiam wszystkich na zapas ,bo wiem że rzadko ostatnio tutaj zaglądam.
Cześć Edytko, no to kolacyjka wyśmienita, białe reńskie, świece i chlebka kawałek gdyby niedaj Boże ostka się trafiła. Gratki - piękne te rybki, ja może w marcu coś z przystawki złapię.
Witaj Zbyszku :) Tak kolacyjka będzie przepyszna, a byliśmy razem z Niutkiem na naszym wspólnym jeziorku, tak chociaż raz z sentymentu, bo trzeba tam kawałek jechać a ja często pracuję w weekendy i nie zawsze możemy jechać razem. I żeby nie było ,że pokazuję nie swoje rybki , te z lewej to Niutka :) Oczywiście wszystkie w dobrej kondycji wróciły do wody :)))))) bo tak się z reguły pisze z tego co czytam.
Nic tylko grill się teraz mi marzy widząc Wasz wspólny połów. Piękne barwy przy tej szarudze roztopowej mają rybki. Nawt w lecie swojej żony nie potrafię wyciągnąć nad wodę aby mi kibicowała - zawsze wynajdzie sobie jakieś prace w domu. Zazdroszczę Niutkowi że ma takie szczęście mieć żonę wędkarkę.
Zbyszku Niutek mnie tą pasją zaraził i nauczył wiec teraz ma mnie przy sobie , musisz ty też tak spróbować i dać zonie wędkę do reki jak będą rybki brały , to poskutkuje:) Ja tez się już pożegnam niestety rano do pracy wstaje, milej i spokojnej nocy , dobranoc :)))
Cześć - a złośliwość natury - sam wczoraj miałem obiekcje co do pogody , a tu dzisiaj zaskoczenie - pogoda się nieco wyklarowała , przestało kapać i -1*C :))
W to nie wątpię Czesku :) Ale Grzesiu nie raz pisał na forum ,że jest mu zimno , a tobie również to było dedykowane jeśli zauważyłeś :)))) A lato i plaże to chyba każdy lubi czyż nie !!!
Niestety, moje zaawansowanie choroby jest zbyt
duże. Nie da się chyba mnie już wyleczyć. Nie pomoże nawet najlepsza
klinika odwykowa czy ewentualny rozwód (oby do tego nie doszło). Jestem
nieuleczalnie chory na wędkarstwo. Zanim wczoraj popiliśmy, wpadł nam do głowy pewien pomysł. Weszliśmy w internet i stworzyliśmy kosztorys dobrego wędkowania. To nie desperacja,to choroba - tylko jaka?A tak wogóle to dzień doberek wszystkim:))
Witam :))) Dziękuję Panowie Kapitanowie :)) Na pewno sobie coś kupię ..a na jaki adres mam przesłać rachunek ..... ? ;)
Ale , ale coś mi się wydaje po dokładnej analizie kalendarza ,że wczoraj były też
imieniny ZBIGNIEWA :)
Tak więc pozwolę sobie życzyć wszystkim Zbyszkom duuuuzo zdrówka i wszystkiego naj naj naj i sto lat a nawet 200 lat ...a co sam będę na tych rybach siedział ;)
a prezent to ;)
wino z ryżu (a,la vermut) składniki na balon 10 litrów
1 kg ryżu -zwyczajny w torebce
3 kg cukru
3 średnie cytryny
20 dkg rodzynek
10 szt. goździków
troszke tartej gałki muszkatołowej na czubku łyżeczki (nie musi być )
5 dkg zwyczajnych drożdży piekarniczych
7 litrów przegotowanej wody
rozrabiamy drożdże w niewielkiej ilości (pół szklanki+- )ciepłej wody dodajemy 2łyżeczki cukru i czekamy ,aż zaczną się "burzyć "
ładujemy wszystko po kolei do balona
ryż
rodzynki
cytryny umyte i pokrojone (ze skórką ) w kosteczkę
goździki
gałkę
cukier rozrabiamy w gorącej wodzie (lepiej się rozpuszcza)
do balona wlewamy po ostudzeniu
wlewamy drożdże
balon zatykamy korkiem z rurką fermentacyjną
całość odstawiamy w ciepłe miejsce na dwa trzy tygodnie zaleznie od przebiegu fermentacji
jak ustanie (burzliwa ) fermentacja wszystko odcedzamy i przelewamy powtórnie do balona korkujemy korkiem z rurka fermentacyjna i znowu czekamy aż zakończy się cicha fermentacja i winko wyklaruje się .... ma być krystalicznie przejrzyste ,wtedy można go butelkować .
Sitownik, oj ta, oj tam - 2 lata w tą, 2 lata w tamtą... ale jak chodzi o tą randkę to lepiej krzycz że masz 18
Po imieniu proszę! :)
Cześ, już zaczęło buuulgotać , za miesiąc powinno być cacy i cycuś :)
Ale to dopiero za miesiąc ...
HI, Filip
Dopiero ? :) Raczej już za miesiąc :) a najlepsze jest po roku ...i nabiera mocy , nie tylko urzędowej .
Czytałem przepis to aż ślinotoku dostałem, ale za miesiąc się nie wyklaruje !!!
No chyba nie wytrzymam i muszę się pochwalić, jakie super życzonka otrzymałem od Super Dziewczynek ,Justynki i Kasi (córcie Edytki i Niutka)
Cześć wszystkim ,Czesio wszystkiego dobrego . Dzisiaj byliśmy z Dario 35 na zawodach pod lodowych koła Bytom . Zająłem 11 miejsce dzięki jazgarzowi.
Na nastepnych zawodach mam nadzieje że uda mi sie złapać choć z dwa he he.
Zawody sędziowała nasza sympatyczna koleżanka z portalu Roxola.Bardzo miła atmosfera i fajne grono kolegów , sprawia że na pewno nie ostatni nasz start.
pozdrawiam wszystkich na zapas ,bo wiem że rzadko ostatnio tutaj zaglądam.
Na nastepnych zawodach mam nadzieje że uda mi sie złapać choć z dwa he he.
witam, a będą nastepne?:) ludzie mowią że to koniec zimy :)
Witam wszystkich wieczorkiem :) Niedawno wróciłam z rybek , nie było najgorzej co nie powiem ,że mogło być lepiej:))
Cześć Edytko, no to kolacyjka wyśmienita, białe reńskie, świece i chlebka kawałek gdyby niedaj Boże ostka się trafiła.
Gratki - piękne te rybki, ja może w marcu coś z przystawki złapię.
Witaj Edytko :) . Ładne rybki złowiłaś:) ładne tak jak Pani która je łowiła czyli Ty :) . Pozdrawiam i miłego wieczorku .
Witaj Zbyszku :) Tak kolacyjka będzie przepyszna, a byliśmy razem z Niutkiem na naszym wspólnym jeziorku, tak chociaż raz z sentymentu, bo trzeba tam kawałek jechać a ja często pracuję w weekendy i nie zawsze możemy jechać razem. I żeby nie było ,że pokazuję nie swoje rybki , te z lewej to Niutka :) Oczywiście wszystkie w dobrej kondycji wróciły do wody :)))))) bo tak się z reguły pisze z tego co czytam.
Witaj Krzysztofie :) Dziękuję za komplement ,miło mi :))))) A jak okonki nie brały to poszłam się pobawić ze spławiczkiem z płoteczkami :))))
Nic tylko grill się teraz mi marzy widząc Wasz wspólny połów. Piękne barwy przy tej szarudze roztopowej mają rybki.
Nawt w lecie swojej żony nie potrafię wyciągnąć nad wodę aby mi kibicowała - zawsze wynajdzie sobie jakieś prace w domu. Zazdroszczę Niutkowi że ma takie szczęście mieć żonę wędkarkę.
znikam, idę poszerzyć swą wiedzę o rzeczywistości spoglądając w TV...
Zbyszku Niutek mnie tą pasją zaraził i nauczył wiec teraz ma mnie przy sobie , musisz ty też tak spróbować i dać zonie wędkę do reki jak będą rybki brały , to poskutkuje:) Ja tez się już pożegnam niestety rano do pracy wstaje, milej i spokojnej nocy , dobranoc :)))
Witam
Miałem jechać na lód a z nieba woda leci, czy to nie jest złośliwość??
Cześć - a złośliwość natury - sam wczoraj miałem obiekcje co do pogody , a tu dzisiaj zaskoczenie - pogoda się nieco wyklarowała , przestało kapać i -1*C :))
Z dedykacją dla wszystkich Pań na zimowy wieczór :))
Cześć//:)
Podoba mi się..:) ten utwór
Sześć Snajperku - przepraszam za podwójne edytowanie - coś prąd miał chimery i znikał !
Bry ;)
Witam Panów Melomanów ;)))
To może teraz coś dla ucha i oka ;P
Cześć wszystkim ...
Czesiu - kontra :))
Witam wszystkich z wieczorka:))))Widzę ,że panowie dziś muzykalni :) no tak w końcu to ostatki :))))
No to Grzesiu ...re contra;))
I coś dla Jedrulki :))
Dobry wieczór Wszystkim nowo przybyłym. Edytko, Kapitanie witam :))
Witaj Czesiulku :))) A teraz może ja coś dla tych ciepłolubnych :)A przede wszystkim dla Grzesia zmarzlucha :))
Czesio też lubi ciepełko ...i morze....i babki ........z piasku ;)))
W to nie wątpię Czesku :) Ale Grzesiu nie raz pisał na forum ,że jest mu zimno , a tobie również to było dedykowane jeśli zauważyłeś :)))) A lato i plaże to chyba każdy lubi czyż nie !!!
Ojej sorki ...troszke to głupio wyszło z mojej strony , tak jak bym się upominał i sam sobie zadedykował piosenkę heheheh .
Zapraszam wszystkich na plażę .
A to dla ciebie Czesiulku :))))
A to dla ciebie Czesiulku :))))
...aż poczerwieniałem ;)
No to nie będę dłużny ...
Czesiulku... sorrrrki, że spóźnione ale za to szczere i najserdeczniejsze życzenia ! :))) :*
Dobry wieczór wszystkim :) (o ile ktoś jeszcze jest...)
Cisza... no to dobranoc :)
Witaj Kachna :) Co tam u ciebie .
Czesiulku... sorrrrki, że spóźnione ale za to szczere i najserdeczniejsze życzenia ! :))) :*
O! :) Bardzo dziękuję :))) I zapraszam na "karniaka ";)
Ja się pożegnam , miłej i spokojnej nocy :))
Taki wpis znalazłem, prawie z przed 4 lat. Przeczytajcie :)
Precz z no kill
Taki wpis znalazłem, prawie z przed 4 lat. Przeczytajcie :)
Precz z no kill
Moim zdaniem to desperacja
@zbynio5o
Taki wpis znalazłem, prawie z przed 4 lat. Przeczytajcie :)
Precz z no kill
Niestety, moje zaawansowanie choroby jest zbyt duże. Nie da się chyba mnie już wyleczyć. Nie pomoże nawet najlepsza klinika odwykowa czy ewentualny rozwód (oby do tego nie doszło). Jestem nieuleczalnie chory na wędkarstwo. Zanim wczoraj popiliśmy, wpadł nam do głowy pewien pomysł. Weszliśmy w internet i stworzyliśmy kosztorys dobrego wędkowania.
To nie desperacja,to choroba - tylko jaka?A tak wogóle to dzień doberek wszystkim:))
Nie lubie poniedziałku !
Witam i o zdrówko pytam :)) Tymczasem do wieczorka.