Witam a ja mam taki problem bo nie wiem jak dociążyć te sliderki żeby pracowały bo niestety nie mogę tego uzyskać może macie panowie jakieś pomysły? i podobnie z popperami lecz one przy b.szybkim ciągnięciu jakąś tam pracę mają lecz gdy trochę zwolnię to zamierają pomóżcie jak wiecie jak. Pozdrawiam
Po dzisiejszych pracach woblerowych opracowałem obciążenie dla sliderków i jest wszystko ok i mogę powiedzieć jak na razie że fajnie pracują:) Z popperami nie zdążyłem dziś nic zrobić i nie wiem nadal co zrobić a więc jak ktoś ma pomysł głównie o dociążenie to proszę o pomoc Pozdrawiam
Witam a ja mam taki problem bo nie wiem jak dociążyć te sliderki żeby pracowały bo niestety nie mogę tego uzyskać może macie panowie jakieś pomysły? i podobnie z popperami lecz one przy b.szybkim ciągnięciu jakąś tam pracę mają lecz gdy trochę zwolnię to zamierają pomóżcie jak wiecie jak. Pozdrawiam
Po dzisiejszych pracach woblerowych opracowałem obciążenie dla sliderków i jest wszystko ok i mogę powiedzieć jak na razie że fajnie pracują:) Z popperami nie zdążyłem dziś nic zrobić i nie wiem nadal co zrobić a więc jak ktoś ma pomysł głównie o dociążenie to proszę o pomoc Pozdrawiam
witam. panowie powiedzcie ktory kapon kupic do wobkow z lipki bo w sklepie widzialem EXTRA oraz SUPER ktory lepszy i lakier domalux czy harzlak, pozdrawiam
Też tak miałem w popkach nie może być za mało bo poper będzie się przewracał ale nie za dużo bo będzie toną ahhaha .Obciążenie dawaj raczej po środku i najlepiej w taśmie ołowianej ,jeśli dasz trochę ołowiu bliżej ogona to możesz uzyskać odskoki na boki.
dokładnie jak pisze kolega powyżej, ja również polecam spróbować -
radość z łowienia na swoje wyroby potrójna :) ( dochodzą do tego jeszcze
"wieści" od obdarowanych kolegów:). Tylko co do tych oszczędności
czasem mam wątpliwość, gdy przychodzi kolejna przesyłka z popularnego
serwisu aukcyjnego:).
Oszczędność jest jak Ja na przykład robię 100 sztuk to mi sie bardziej opłaca wydać tą stówkę z groszem i mieć setkę woblerów jakich chce i jakie mi sie podobają , nie musze wydawać kasy na kupne woblery. Za 100 sztuk zapłacił bym duzo więcej
Oszczędność jest jak Ja na przykład robię 100 sztuk to mi sie bardziej opłaca wydać tą stówkę z groszem i mieć setkę woblerów jakich chce i jakie mi sie podobają , nie musze wydawać kasy na kupne woblery. Za 100 sztuk zapłacił bym duzo więcej
100 szt. za stówkę z groszem? Trochę nierealne. Samych kotwiczek trzeb 200 szt + 200 szt. kółek łącznikowych.Kilka kolorów farb,lakier,drut. ja bym się nie umiał zmieścić w takiej kwocie.
Nie za gruby na boleniowego ? Tak pytam z ciekawości bo ja robię takie na szer. 1-2cm. max na grzbiecie a brzuszek bardzo cieniutki, polowa tego co grzbiet . Może się troszkę nauczę :)
Nie za gruby na boleniowego ? Tak pytam z ciekawości bo ja robię takie na szer. 1-2cm. max na grzbiecie a brzuszek bardzo cieniutki, polowa tego co grzbiet . Może się troszkę nauczę :)
Nauczysz się jak popatrzysz na klasyczne seryjnie produkowane boleniowce są równe,tyle samo szerokości w grzbiecie ile na brzuchu.Oczywiście nie wszystkie ale sporo takich jest i są naprawdę skuteczne.
Tak hehe ale ztówkę z groszem mozna różnie zrozumieć np. zależy czy sie robi woblery pstrągowe czy np. szczupakowe . Wielkość tez ma znaczenie .Co do farb to jak na przykład kupię akryle w tubkach i maluję pędzelkiem to mi na bardzo długo wystarcza . Ajak biorę sie za wykończenie szczupakowych , a robię to aerografem to tez bardzo mało farby wchodzi i nie jest to taka droga metoda . Na początku to owszem może wyjść jakaś większa suma , ale to sie wyrówna.
Właśnie o tym początku myślałem. Wiadomo jak ktoś robi dłużej to ma podstawowe narzędzia i jakieś materiały zawsze są a jak ktoś dopiero zaczyna i nie ma nic to musi się liczyć z tym że trochę kasy trzeb na ten start wyłożyć.:)
Co do tych kosztów produkcji, to oczywistą rzeczą jest, że wychodzi taniej niż kupowanie "sklepowych" wobków, no ale czy ktoś dopiero zaczyna, czy bawi się w to od 40 lat to i tak ok 200 szt kotwiczek i ok. 200 szt. kółeczek musi kupić. Do tych przytoczonych 100 szt. wobków lakier też by wypadało mieć świeży, kleju chyba też aż tyle by się nie znalazło. Poliwęglan, kilka metrów drutu, ołów, no farbek to już może rzeczywiście nie tak dużo idzie... Reasumując czy ktoś ma zapasy materiałów do produkcji, czy też nie, to i tak kiedyś musiał za nie zapłacić, także te sto parę zł. za 100 wobków...no nie wiem, mnie same 200 szt. kotwiczek kosztowało prawie 100 zł (po 40 gr. szt. + wysyłka), jeśli koledzy kupujecie taniej proszę o przesłanie linka:). No nic dość już o kosztach, sądzę że większość z nas (ja również) i tak będzie "strugać swoje" bez względu na koszta...;)
Tak macie rację, nie pomyślałem o początkujących strugaczach za co bardzo przepraszam
jak pisałem powyżej, czy ktoś struga od roku czy od 50-ciu, to i tak koszt jest praktycznie jeden, przynajmniej jeśli chodzi o materiały z których wobek "powstaje" (wiadomo wszelakie przyrządy służące do gięcia, cięcia itp. kupuje się raz, może dwa:)
Co do tych kosztów produkcji, to oczywistą rzeczą jest, że wychodzi taniej niż kupowanie "sklepowych" wobków, no ale czy ktoś dopiero zaczyna, czy bawi się w to od 40 lat to i tak ok 200 szt kotwiczek i ok. 200 szt. kółeczek musi kupić. Do tych przytoczonych 100 szt. wobków lakier też by wypadało mieć świeży, kleju chyba też aż tyle by się nie znalazło. Poliwęglan, kilka metrów drutu, ołów, no farbek to już może rzeczywiście nie tak dużo idzie... Reasumując czy ktoś ma zapasy materiałów do produkcji, czy też nie, to i tak kiedyś musiał za nie zapłacić, także te sto parę zł. za 100 wobków...no nie wiem, mnie same 200 szt. kotwiczek kosztowało prawie 100 zł (po 40 gr. szt. + wysyłka), jeśli koledzy kupujecie taniej proszę o przesłanie linka:). No nic dość już o kosztach, sądzę że większość z nas (ja również) i tak będzie "strugać swoje" bez względu na koszta...;)
A co to za kotwiczki kolega kupuje ze takie tanie?
No ok, ale moim zdaniem tego by gryzły szczupaki, bo niewiem czy pracę da radę boleniową zrobić.
Witam!!! Swoje wobki boleniowe opieram na gloogu hermesie w poprzednim sezonie takie rozwiązanie się sprawdziło więc i w tym będzie ok. A prace na pewno będzie miał boleniową!!! ;)
moje pierwsze woblery i korpusy w życiu wykonane
Witam a ja mam taki problem bo nie wiem jak dociążyć te sliderki żeby pracowały bo niestety nie mogę tego uzyskać może macie panowie jakieś pomysły? i podobnie z popperami lecz one przy b.szybkim ciągnięciu jakąś tam pracę mają lecz gdy trochę zwolnię to zamierają pomóżcie jak wiecie jak. Pozdrawiam
Po dzisiejszych pracach woblerowych opracowałem obciążenie dla sliderków i jest wszystko ok i mogę powiedzieć jak na razie że fajnie pracują:)
Z popperami nie zdążyłem dziś nic zrobić i nie wiem nadal co zrobić a więc jak ktoś ma pomysł głównie o dociążenie to proszę o pomoc
Pozdrawiam
Mój pierwszy woblerek owad 2,5cm!
Mój pierwszy woblerek owad 2,5cm!
Witam a ja mam taki problem bo nie wiem jak dociążyć te sliderki żeby pracowały bo niestety nie mogę tego uzyskać może macie panowie jakieś pomysły? i podobnie z popperami lecz one przy b.szybkim ciągnięciu jakąś tam pracę mają lecz gdy trochę zwolnię to zamierają pomóżcie jak wiecie jak. Pozdrawiam
Po dzisiejszych pracach woblerowych opracowałem obciążenie dla sliderków i jest wszystko ok i mogę powiedzieć jak na razie że fajnie pracują:)
Z popperami nie zdążyłem dziś nic zrobić i nie wiem nadal co zrobić a więc jak ktoś ma pomysł głównie o dociążenie to proszę o pomoc
Pozdrawiam
Tak poppery wyważa Rapala.
Tak poppery wyważa Rapala.
ale jak?:)
Tak poppery wyważa Rapala.
ale jak?:)
Nie widzisz zdjęcia RTG które umieściłem?
no właśnie nie :);/
no właśnie nie :);/
A teraz?
witam. panowie powiedzcie ktory kapon kupic do wobkow z lipki bo w sklepie widzialem EXTRA oraz SUPER ktory lepszy i lakier domalux czy harzlak, pozdrawiam
Też nie ;p
Może mógłbyś mi wysłać je na korzon95@o2.pl
Będę wdzięczny pozdrawiam:)
Też nie ;p
Może mógłbyś mi wysłać je na korzon95@o2.pl
Będę wdzięczny pozdrawiam:)
Zobacz link.
Obrazy rentgenowskie niektórych sztuczne
Też tak miałem w popkach nie może być za mało bo poper będzie się przewracał ale nie za dużo bo będzie toną ahhaha .Obciążenie dawaj raczej po środku i najlepiej w taśmie ołowianej ,jeśli dasz trochę ołowiu bliżej ogona to możesz uzyskać odskoki na boki.
Dzięki za link teraz wszytko widzę:)
Zaraz idę próbować obciążać i spróbuję też twojego sposobu poper
Pozdrawiam
coś pod pstrąga ;)
kolejna "dłubanina"
Piekna sprawa te wasze zabaweczki, po roku praktyki rapala bedzie miala konkureta !Chyba sam sprobuje.
Spróbój nie pożałujesz na pewno , oszczędność , i radość z złowienia ryby na własną przynętę
dokładnie jak pisze kolega powyżej, ja również polecam spróbować - radość z łowienia na swoje wyroby potrójna :) ( dochodzą do tego jeszcze "wieści" od obdarowanych kolegów:). Tylko co do tych oszczędności czasem mam wątpliwość, gdy przychodzi kolejna przesyłka z popularnego serwisu aukcyjnego:).
Oszczędność jest jak Ja na przykład robię 100 sztuk to mi sie bardziej opłaca wydać tą stówkę z groszem i mieć setkę woblerów jakich chce i jakie mi sie podobają , nie musze wydawać kasy na kupne woblery. Za 100 sztuk zapłacił bym duzo więcej
moje pierwsze dzieło
boleniowy
pstrągowy strażak
Oszczędność jest jak Ja na przykład robię 100 sztuk to mi sie bardziej opłaca wydać tą stówkę z groszem i mieć setkę woblerów jakich chce i jakie mi sie podobają , nie musze wydawać kasy na kupne woblery. Za 100 sztuk zapłacił bym duzo więcej
100 szt. za stówkę z groszem? Trochę nierealne.
Samych kotwiczek trzeb 200 szt + 200 szt. kółek łącznikowych.Kilka kolorów farb,lakier,drut.
ja bym się nie umiał zmieścić w takiej kwocie.
boleniowy
Nie za gruby na boleniowego ? Tak pytam z ciekawości bo ja robię takie na szer. 1-2cm. max na grzbiecie a brzuszek bardzo cieniutki, polowa tego co grzbiet . Może się troszkę nauczę :)
boleniowy
Nie za gruby na boleniowego ? Tak pytam z ciekawości bo ja robię takie na szer. 1-2cm. max na grzbiecie a brzuszek bardzo cieniutki, polowa tego co grzbiet . Może się troszkę nauczę :)
Nauczysz się jak popatrzysz na klasyczne seryjnie produkowane boleniowce są równe,tyle samo szerokości w grzbiecie ile na brzuchu.Oczywiście nie wszystkie ale sporo takich jest i są naprawdę skuteczne.
Tak hehe ale ztówkę z groszem mozna różnie zrozumieć np. zależy czy sie robi woblery pstrągowe czy np. szczupakowe . Wielkość tez ma znaczenie .Co do farb to jak na przykład kupię akryle w tubkach i maluję pędzelkiem to mi na bardzo długo wystarcza . Ajak biorę sie za wykończenie szczupakowych , a robię to aerografem to tez bardzo mało farby wchodzi i nie jest to taka droga metoda . Na początku to owszem może wyjść jakaś większa suma , ale to sie wyrówna.
Właśnie o tym początku myślałem.
Wiadomo jak ktoś robi dłużej to ma podstawowe narzędzia i jakieś materiały zawsze są a jak ktoś dopiero zaczyna i nie ma nic to musi się liczyć z tym że trochę kasy trzeb na ten start wyłożyć.:)
No tak masz rację , ale wartooo hehe
No ok, ale moim zdaniem tego by gryzły szczupaki, bo niewiem czy pracę da radę boleniową zrobić.
Co do tych kosztów produkcji, to oczywistą rzeczą jest, że wychodzi taniej niż kupowanie "sklepowych" wobków, no ale czy ktoś dopiero zaczyna, czy bawi się w to od 40 lat to i tak ok 200 szt kotwiczek i ok. 200 szt. kółeczek musi kupić. Do tych przytoczonych 100 szt. wobków lakier też by wypadało mieć świeży, kleju chyba też aż tyle by się nie znalazło. Poliwęglan, kilka metrów drutu, ołów, no farbek to już może rzeczywiście nie tak dużo idzie...
Reasumując czy ktoś ma zapasy materiałów do produkcji, czy też nie, to i tak kiedyś musiał za nie zapłacić, także te sto parę zł. za 100 wobków...no nie wiem, mnie same 200 szt. kotwiczek kosztowało prawie 100 zł (po 40 gr. szt. + wysyłka), jeśli koledzy kupujecie taniej proszę o przesłanie linka:).
No nic dość już o kosztach, sądzę że większość z nas (ja również) i tak będzie "strugać swoje" bez względu na koszta...;)
Tak macie rację, nie pomyślałem o początkujących strugaczach za co bardzo przepraszam
Tak macie rację, nie pomyślałem o początkujących strugaczach za co bardzo przepraszam
jak pisałem powyżej, czy ktoś struga od roku czy od 50-ciu, to i tak koszt jest praktycznie jeden, przynajmniej jeśli chodzi o materiały z których wobek "powstaje" (wiadomo wszelakie przyrządy służące do gięcia, cięcia itp. kupuje się raz, może dwa:)
Co do tych kosztów produkcji, to oczywistą rzeczą jest, że wychodzi taniej niż kupowanie "sklepowych" wobków, no ale czy ktoś dopiero zaczyna, czy bawi się w to od 40 lat to i tak ok 200 szt kotwiczek i ok. 200 szt. kółeczek musi kupić. Do tych przytoczonych 100 szt. wobków lakier też by wypadało mieć świeży, kleju chyba też aż tyle by się nie znalazło. Poliwęglan, kilka metrów drutu, ołów, no farbek to już może rzeczywiście nie tak dużo idzie...
Reasumując czy ktoś ma zapasy materiałów do produkcji, czy też nie, to i tak kiedyś musiał za nie zapłacić, także te sto parę zł. za 100 wobków...no nie wiem, mnie same 200 szt. kotwiczek kosztowało prawie 100 zł (po 40 gr. szt. + wysyłka), jeśli koledzy kupujecie taniej proszę o przesłanie linka:).
No nic dość już o kosztach, sądzę że większość z nas (ja również) i tak będzie "strugać swoje" bez względu na koszta...;)
A co to za kotwiczki kolega kupuje ze takie tanie?
A co to za kotwiczki kolega kupuje ze takie tanie?
czasem właśnie takie kupuję, na allegro 20 szt. za 8 zł, nie są one może najwyższej jakości (niektóre przykładowo wymagają naostrzenia) ale dają radę
No ok, ale moim zdaniem tego by gryzły szczupaki, bo niewiem czy pracę da radę boleniową zrobić.
Witam!!!
Swoje wobki boleniowe opieram na gloogu hermesie w poprzednim sezonie takie rozwiązanie się sprawdziło więc i w tym będzie ok.
A prace na pewno będzie miał boleniową!!! ;)
A ja do tego nie mam talentu i mi nie idzie
Moje killery schną.:)
z nudów... 2cm. i kilka mm.
Fajne te żuki. Z czego robiłeś nóżki?
Z przewodów z kabla tele/int.
ja w moim żuczku zrobiłem z włosia szczotki. Nie są tak imponujące. Jak zrobię fotkę to wrzucę.
kiedyś też robiłem z włosia, ale nie proporcjonalnie to wyglądało w moich wob.
Oo to odrywam kabel i ucinam ,żegnaj forum !