tak Irku są szmerki i bajerki różne rzeczy można usłyszeć. jednak tego co widziałem 7-8 lat temu jak z Polmosu Łancut poszła woda bez tlenu do rzeki i ludzie tu łapali metrowe oszołomione ryby w ręce to nikt mi nie zabierze i wiem jaki można trafić byki.:)
W sobotę kupiłem zezwolenie a dziś w związku z zmianami w PZW i tym że zostanę sportowcem byłem załatwić (lewe) zaświadczenie lekarskie które stwierdza że jestem zdrowy na ciele i umyśle. Mogę uprawiać sport (normalnie okaz zdrowia:)),jestem niegroźny dla sędziów,innych zawodników i samego siebie. Dla ryb też nie bardzo bom chudy i mało jem.:) Wszelkie ligi bagienno -błotno-szuwarowe stoją przede mną otworem.:)
Seria pokazowa mojego hand made z z dzisiejszego odlewu.
Forma od Karola mocno daje radę.:)
No niczym oryginał Krzychu , ja w tym tygodniu robie karpiówki i czekam jeszcze na główki kogutowe bo obiecałem jednemu panu a jakoś w styczniu nie małem możliwości technicznych
Czy to profesjonal Karolu to dopiero ryby zadecydują ale nie żałuję że poświeciłem trochę czasu by je zrobić zawsze to "swoje" a nie masówka sklepowa. Choć do sklepu po zakupy sprawdzonych modeli aby uzupełnić zapasy też się muszę wybrać.:)
Czy to profesjonal Karolu to dopiero ryby zadecydują ale nie żałuję że poświeciłem trochę czasu by je zrobić zawsze to "swoje" a nie masówka sklepowa. Choć do sklepu po zakupy sprawdzonych modeli aby uzupełnić zapasy też się muszę wybrać.:)
Czyli Krzysiu jednak jeszcze się łamiesz i masówkę kupujesz;) A masz takie swoje pikne wobki:) Tylko życzę aby były skuteczne! Pozdro!
U mnie nie jest źle tylko taki zimny wiatr przeszywający od kilku dni wieje ale jak nie przyjdzie jakieś załamanie pogody to myslę ze za kilka dni tez ruszę na łowy.:) Śniegu praktycznie już nie ma ale poziom wody gruntowej jest jakieś 20 cm pod powierzchnią ziemi więc jak jeszcze się ociepli to woda na rzece może się znacznie podnieść.Teraz to jest takie trwanie w niewiadomej.
Zgadza się Krzysiu.Poprzedni sezon też wydawało się że to już,zaraz,jutro,a tu przyszła woda i miętkie się opóźniły.Ja jak mam tylko chwilkę czasu to biorę lekką spławikówkę i latam po krzaczorach.Nosi mnie już jak nie wiem co!Na federki jeszcze nie próbuję bo za dużo syfu płynie.Ale woda już do opanowania.Zaliczyłem już nawet pierwszy okaz Klenia w tym roku.cha cha cha.
Na takie problemy to ja już mam sposoby oby tylko wiatr ucichł i wszystko będzie dobrze czyba że w Zakopanym i okolicach dużo sztucznego śniegu zrobili i sie im wszstko stopi a woda wystąpi z brzegów.:)
Na takie problemy to ja już mam sposoby oby tylko wiatr ucichł i wszystko będzie dobrze czyba że w Zakopanym i okolicach dużo sztucznego śniegu zrobili i sie im wszstko stopi a woda wystąpi z brzegów.:)
Śnieg niech sobie tam i będzie,tylko niech tak raptownie nie stopnieje.Mogłoby puszczać tak powoli,by opóźnić późniejsze niżówki.Ale to tylko marzenie!Jutro rano jak się da,to znowu popróbuję przystaweczki. Oby tylko Bobry nie sknociły mi miejsca,bo już nieźle buszują!
Bobry i wydry jak i wszelka inna gadzina dużo wcześniej zaczynają sezon od wędkarzy.:) Wiem bo widziałem kilka razy że jak ja zaczynam łowić to one już myślą o potomstwie.:)
Również spróbuję swoich sił w łowieniu miętowych bo w ostatnich latach bardzo kiepsko statystyka u mnie wypada....:)
ps. pozdrawiam ze Szczecina wczoraj byłem na spacerku i obserwowałem wędkujących tutaj kolegów na wodach SUM... łowią sobie w najlepsze sandacze i to z niezłym skutkiem...nie mają martwego sezonu...
Również spróbuję swoich sił w łowieniu miętowych bo w ostatnich latach bardzo kiepsko statystyka u mnie wypada....:)
ps. pozdrawiam ze Szczecina wczoraj byłem na spacerku i obserwowałem wędkujących tutaj kolegów na wodach SUM... łowią sobie w najlepsze sandacze i to z niezłym skutkiem...nie mają martwego sezonu...
Też bym tak chciał... A tu trzeba czekać aż do czerwca, no do maja i chajda na zębacza:))) Choć te mentosy są całkiem sensowną opcją;) Byleby Wisłą nie szła kra. Pozdro!
Również spróbuję swoich sił w łowieniu miętowych bo w ostatnich latach bardzo kiepsko statystyka u mnie wypada....:)
ps. pozdrawiam ze Szczecina wczoraj byłem na spacerku i obserwowałem wędkujących tutaj kolegów na wodach SUM... łowią sobie w najlepsze sandacze i to z niezłym skutkiem...nie mają martwego sezonu...
Też bym tak chciał... A tu trzeba czekać aż do czerwca, no do maja i chajda na zębacza:))) Choć te mentosy są całkiem sensowną opcją;) Byleby Wisłą nie szła kra. Pozdro!
Teraz Wisła jest uboga w te ryby,dawniej jeszcze bym pośmigał na miętusa,ale teraz ślęczec nad gruntówkami za braniem lub dwoma,mizernych rybek jest nie najlepszym pomysłem,szkoda zdrowia.
Może Radku masz rację. Ale skoro nie mogę dobrze pospinningować to choć jednowąs był by miłą zdobyczą. Tym bardziej że jest ich trochę u mnie. I to ładne sztuki:) Bo co innego robić? Poza wędkami:))) Pozdro!
Może Radku masz rację. Ale skoro nie mogę dobrze pospinningować to choć jednowąs był by miłą zdobyczą. Tym bardziej że jest ich trochę u mnie. I to ładne sztuki:) Bo co innego robić? Poza wędkami:))) Pozdro! Marzec to prawie lato ;-))) morzna łowic spinningiem jazie,klenie,pstrągi,okonie... ;-)
Jak by brały takie jak na filmiku to bym się przełamał ;)
Na pewno pierwszego marca będę nad wodą Irku no chyba że z nieb złom będzie leciał.:) Wczoraj byłem nad wodą.:) W okolicach mostu wycinali drzewa a z drugiej strony w samo południe wydra jak smok polowała.
Tak panowie, już niedługo zaczniemy być cześciej nad wodą niż w domu ale puki co, zajęcia bardziej domowe , a to wczorajsze wypieki 70, 60, 50,40 i 30 gr
Tak panowie, już niedługo zaczniemy być cześciej nad wodą niż w domu ale puki co, zajęcia bardziej domowe , a to wczorajsze wypieki 70, 60, 50,40 i 30 gr
Fajne te Twoje srebrne ciasteczka;) Jeszcze tylko brakuje w dziurce marmoladki:))) Pozdro!
tak Irku są szmerki i bajerki różne rzeczy można usłyszeć.
jednak tego co widziałem 7-8 lat temu jak z Polmosu Łancut poszła woda bez tlenu do rzeki i ludzie tu łapali metrowe oszołomione ryby w ręce to nikt mi nie zabierze i wiem jaki można trafić byki.:)
jednak tego co widziałem 7-8 lat temu jak z Polmosu Łancut poszła woda bez tlenu do rzeki i
To wedkarze nie tylko- poczuli pragnienie i wodą z rzeki gasili, ha ha . Krzychu poniżej Polmosu to jest wesolo i rybkom też?>
Jedyna zaleta tej "firmy" Bernardzie jest w tym że jakaś grupa miejscowych ludzi ma w niej pewną robotę i nie musi jak inni jechać za granicę.:)
Napewno masz rację dla nas to pożartować możemy ale dla pracowników to jest chleb i jak piszesz dobre i to że jest praca na miejscu!
W sobotę kupiłem zezwolenie a dziś w związku z zmianami w PZW i tym że zostanę sportowcem byłem załatwić (lewe) zaświadczenie lekarskie które stwierdza że jestem zdrowy na ciele i umyśle.
Mogę uprawiać sport (normalnie okaz zdrowia:)),jestem niegroźny dla sędziów,innych zawodników i samego siebie.
Dla ryb też nie bardzo bom chudy i mało jem.:)
Wszelkie ligi bagienno -błotno-szuwarowe stoją przede mną otworem.:)
Seria pokazowa mojego hand made z z dzisiejszego odlewu.
Forma od Karola mocno daje radę.:)
Wyglądają przystojnie. Na jakich hakach?
No niezle wyszly, a jaka gramature maja?
No to dodam tez swoje zimowe dlubanie. Ukonczone :)
Wywazenie ;)
Waga samego kijka :D
kolego co to masz za kołowrotek przy tej wędce?
kolego co to masz za kołowrotek przy tej wędce?
Daiwa Exceller X 1500
Wyglądają przystojnie. Na jakich hakach?
Haki 6/0 ,gramatura 18-20 g zależy jak się chlupnie.
U mnie na szczupaka,oczywiście odleję i mniejsze takie po 10 g i jesze jakieś inne dowolne.:)
Seria pokazowa mojego hand made z z dzisiejszego odlewu.
Forma od Karola mocno daje radę.:)
No niczym oryginał Krzychu , ja w tym tygodniu robie karpiówki i czekam jeszcze na główki kogutowe bo obiecałem jednemu panu a jakoś w styczniu nie małem możliwości technicznych
Teraz tylko czekać do maja na szczupaki i bolenie Karolu.:)
Jeszcze takich zrobiłem kilkadziesiąt.:)
Teraz tylko czekać do maja na szczupaki i bolenie Karolu.:)
Jeszcze takich zrobiłem kilkadziesiąt.:)
Profesional
Czy to profesjonal Karolu to dopiero ryby zadecydują ale nie żałuję że poświeciłem trochę czasu by je zrobić zawsze to "swoje" a nie masówka sklepowa.
Choć do sklepu po zakupy sprawdzonych modeli aby uzupełnić zapasy też się muszę wybrać.:)
Czy to profesjonal Karolu to dopiero ryby zadecydują ale nie żałuję że poświeciłem trochę czasu by je zrobić zawsze to "swoje" a nie masówka sklepowa.
Choć do sklepu po zakupy sprawdzonych modeli aby uzupełnić zapasy też się muszę wybrać.:)
Czyli Krzysiu jednak jeszcze się łamiesz i masówkę kupujesz;) A masz takie swoje pikne wobki:) Tylko życzę aby były skuteczne!
Pozdro!
Czasem się łamię Tomku bo mam kilka modeli z Glooga czy Dorado które sprawdzają mi sie od lat i jakoś bez nich nad wodą czuje się "nagi".:)
Chyba wiem Krzusiu o Ci chodzi ;)
Pozdro!
U mnie zapanował uśmiech na twarzy,bo można już pobawić się z drobnicą.Długą wędką oczywiście!A jak u was koledzy na rzekach?
U mnie nie jest źle tylko taki zimny wiatr przeszywający od kilku dni wieje ale jak nie przyjdzie jakieś załamanie pogody to myslę ze za kilka dni tez ruszę na łowy.:)
Śniegu praktycznie już nie ma ale poziom wody gruntowej jest jakieś 20 cm pod powierzchnią ziemi więc jak jeszcze się ociepli to woda na rzece może się znacznie podnieść.Teraz to jest takie trwanie w niewiadomej.
Zgadza się Krzysiu.Poprzedni sezon też wydawało się że to już,zaraz,jutro,a tu przyszła woda i miętkie się opóźniły.Ja jak mam tylko chwilkę czasu to biorę lekką spławikówkę i latam po krzaczorach.Nosi mnie już jak nie wiem co!Na federki jeszcze nie próbuję bo za dużo syfu płynie.Ale woda już do opanowania.Zaliczyłem już nawet pierwszy okaz Klenia w tym roku.cha cha cha.
Normalnie BYK nie kleń Tomku.:)
Małe a cieszy! Przynajmniej o tej porze roku.Potem te małe Kleniki i Jaziki są utrapieniem.Potrafią oskubać nas ze wszystkich robali które mieliśmy.
Na takie problemy to ja już mam sposoby oby tylko wiatr ucichł i wszystko będzie dobrze czyba że w Zakopanym i okolicach dużo sztucznego śniegu zrobili i sie im wszstko stopi a woda wystąpi z brzegów.:)
Na takie problemy to ja już mam sposoby oby tylko wiatr ucichł i wszystko będzie dobrze czyba że w Zakopanym i okolicach dużo sztucznego śniegu zrobili i sie im wszstko stopi a woda wystąpi z brzegów.:)
Nawaliłem błędów ! :)
Miało być chyba - się - wszystko.:)
Śnieg niech sobie tam i będzie,tylko niech tak raptownie nie stopnieje.Mogłoby puszczać tak powoli,by opóźnić późniejsze niżówki.Ale to tylko marzenie!Jutro rano jak się da,to znowu popróbuję przystaweczki. Oby tylko Bobry nie sknociły mi miejsca,bo już nieźle buszują!
Bobry i wydry jak i wszelka inna gadzina dużo wcześniej zaczynają sezon od wędkarzy.:)
Wiem bo widziałem kilka razy że jak ja zaczynam łowić to one już myślą o potomstwie.:)
Zęby im przez zimę jak widać nie zardzewiały.:)
Z dobrych wiadomości na dzień dzisiejszy.
Za miesiąc WIOSNA.:)
E tam śnieg pomału puszcza już nawet zliczyłem pierwszą pseudo wyprawę:)
A za tydzień już myślę łowić na całego:p
Jak nie przyjdą mrozy:P
Z dobrych wiadomości na dzień dzisiejszy.
Za miesiąc WIOSNA.:)
A za tydzień można mierzyć się z miętusami.
Z dobrych wiadomości na dzień dzisiejszy.
Za miesiąc WIOSNA.:)
A za tydzień można mierzyć się z miętusami.
Również spróbuję swoich sił w łowieniu miętowych bo w ostatnich latach bardzo kiepsko statystyka u mnie wypada....:)
ps. pozdrawiam ze Szczecina wczoraj byłem na spacerku i obserwowałem wędkujących tutaj kolegów na wodach SUM... łowią sobie w najlepsze sandacze i to z niezłym skutkiem...nie mają martwego sezonu...
A kija nie zabrałeś?
A kija nie zabrałeś?
Nie Irku przerwa od spina...:) ale powiem że ręka mnie już świerzbi i to bardzo...:)
P:)
Z dobrych wiadomości na dzień dzisiejszy.
Za miesiąc WIOSNA.:)
A za tydzień można mierzyć się z miętusami.
Również spróbuję swoich sił w łowieniu miętowych bo w ostatnich latach bardzo kiepsko statystyka u mnie wypada....:)
ps. pozdrawiam ze Szczecina wczoraj byłem na spacerku i obserwowałem wędkujących tutaj kolegów na wodach SUM... łowią sobie w najlepsze sandacze i to z niezłym skutkiem...nie mają martwego sezonu...
Też bym tak chciał... A tu trzeba czekać aż do czerwca, no do maja i chajda na zębacza:))) Choć te mentosy są całkiem sensowną opcją;) Byleby Wisłą nie szła kra.
Pozdro!
Z dobrych wiadomości na dzień dzisiejszy.
Za miesiąc WIOSNA.:)
A za tydzień można mierzyć się z miętusami.
Również spróbuję swoich sił w łowieniu miętowych bo w ostatnich latach bardzo kiepsko statystyka u mnie wypada....:)
ps. pozdrawiam ze Szczecina wczoraj byłem na spacerku i obserwowałem wędkujących tutaj kolegów na wodach SUM... łowią sobie w najlepsze sandacze i to z niezłym skutkiem...nie mają martwego sezonu...
Też bym tak chciał... A tu trzeba czekać aż do czerwca, no do maja i chajda na zębacza:))) Choć te mentosy są całkiem sensowną opcją;) Byleby Wisłą nie szła kra.
Pozdro!
Teraz Wisła jest uboga w te ryby,dawniej jeszcze bym pośmigał na miętusa,ale teraz ślęczec nad gruntówkami za braniem lub dwoma,mizernych rybek jest nie najlepszym pomysłem,szkoda zdrowia.
Może Radku masz rację. Ale skoro nie mogę dobrze pospinningować to choć jednowąs był by miłą zdobyczą. Tym bardziej że jest ich trochę u mnie. I to ładne sztuki:) Bo co innego robić? Poza wędkami:)))
Pozdro!
Może Radku masz rację. Ale skoro nie mogę dobrze pospinningować to choć jednowąs był by miłą zdobyczą. Tym bardziej że jest ich trochę u mnie. I to ładne sztuki:) Bo co innego robić? Poza wędkami:)))
Pozdro!
Marzec to prawie lato ;-))) morzna łowic spinningiem jazie,klenie,pstrągi,okonie... ;-)
Jak by brały takie jak na filmiku to bym się przełamał ;)
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/QTfpesXIxpI" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
WOW! O ja Cie:D Jakie sztuki!
O rzesz kurde, ale sztuki śliczne! No przyznaję że o takie u nas ciężko jak diabli. Ale mniejsze są... sporo mniejsze :-/
Pozdro!
Z dobrych wiadomości na dzień dzisiejszy.
Za miesiąc WIOSNA.:)
A za tydzień można mierzyć się z miętusami.
Na pewno pierwszego marca będę nad wodą Irku no chyba że z nieb złom będzie leciał.:)
Wczoraj byłem nad wodą.:) W okolicach mostu wycinali drzewa a z drugiej strony w samo południe wydra jak smok polowała.
Tak panowie, już niedługo zaczniemy być cześciej nad wodą niż w domu ale puki co, zajęcia bardziej domowe , a to wczorajsze wypieki 70, 60, 50,40 i 30 gr
Tak panowie, już niedługo zaczniemy być cześciej nad wodą niż w domu ale puki co, zajęcia bardziej domowe , a to wczorajsze wypieki 70, 60, 50,40 i 30 gr
Fajne te Twoje srebrne ciasteczka;) Jeszcze tylko brakuje w dziurce marmoladki:)))
Pozdro!
WOW! O ja Cie:D Jakie sztuki!
To drobnica,te to dopiero sztuki ;)