Mimo wszystko jest nadzieja, u mnie od dwóch dni w plusie przez 24h. Już wczoraj wytargałem spinna z piwnicy i łowiłem na sucho w pokoju. ;)))
No tak to już choroba Irku...ja zrobiłem podobnie tyle że z gumą na końcu linki i przyciąłem taboret w kuchni...w końcu sandacze mają pyski jak drewno to uświadomiło mnie że wcale za słabo nie tnę :)
Maaassssakra.. :))) Bez komentarza. :)))))))
Tymczasem płynę połapać na bytyniu tylko nie wiem czy jest tu mowa o opadzie...Myślę że koguty by pióra pogubiły na tej łódeczce ;)
Z czasem priorytety się zmieniają, ale na ten "bytyń" można by pojechać wspólnie i popróbować w kilku podwójnego podbicia. ;)
no chyba że z brzegu by lepiej skubały tam gdzie staliśmy przy wysokich drzewach ;)?a jak w kilku to może na jakieś stadko by się trafiło tylko echo by trzeba zabrać ze sobą;)
Ha ha ten bełt na tą rybę Krzycha jest słusznych rozmiarów,ciekawe czy ryby miesko jest mniej twarde od szynki delikwenta.
Bernard, to instynkt łowcy i tu nawet słaba płeć jest za słaba.. :)
Może nie do końca taka słaba płec, kiedyś też wyzwalała instynkt łowcy
Z czasem priorytety się zmieniają, ale na ten "bytyń" można by pojechać wspólnie i popróbować w kilku podwójnego podbicia. ;)
Koledzy na podbicia trenowane mam rozumieć... a trenerem będzie osoba z poniższego zdj. jak tak to zdecydowanie się piszę...i gwarantuję że opadu na pewno nie będzie...:)
Najwyższy daj wiosnę wędkarzom bo im się we łbach miesza. :) Oglądają tyłki w necie, holują taborety po kuchni i maja palce pokaleczone po cogodzinnym oglądaniu woblerów. Zlituj się i ześlij tą wiosnę bo czarno widzę przyszłość.:)
Aby Krzysztofie wysluchal twoich prosb. Ja dostaje juz na leb, a na jeziorku jeszcze pol metra lodu !!!!!! Jak tak dalej bedzie to w polowie maja zaczne. :(((
U mnie dziś takie słońce od rana że heej ;) To chyba Cię Najwyższy usłyszał Krzyśku !:) PozdroPs.tylko szkoda że grypa mnie uwaliła i nie skorzystam z tego;/
U mnie słońca nie ma Tomku ale sprawdzałem w prognozach że jutro ma być więc rano nałapię robaków a później pojadę spróbować coś złowić. Nie zatrzyma mnie nic.:)
Widzę że koledzy ładne rybki łowią! Nie zdradzajcie tylko dokładnie miejscówki bo kłusole wybiją prądem. U nas wczoraj wielka poracha. Cztery wędki jedna ryba.Ale nie był to Miętus tylko kolczasty Jazgarz pospolity.Poszedł od razu na haczyk ale i jego nic nie chciało skubnąć.Woda jeszcze w normie,ale nie wiem czy w tygodniu da radę jeszcze połowić?
Właśnie nawinąłem nowe żyłki o średnicy 0.22 mm na kołowrotki do feederów. Na rzekę nie ma szans więc planuję w przyszłym tygodniu na "dołek" pojeździć bo pogoda ma być w miarę dobra a mnie nosi strasznie. Mam blisko około 2,5 km tylko że nigdy tam nie łowie i nie wiem co w ogóle tam jest jednak spróbuję.:)
Właśnie nawinąłem nowe żyłki o średnicy 0.22 mm na kołowrotki do feederów. Na rzekę nie ma szans więc planuję w przyszłym tygodniu na "dołek" pojeździć bo pogoda ma być w miarę dobra a mnie nosi strasznie. Mam blisko około 2,5 km tylko że nigdy tam nie łowie i nie wiem co w ogóle tam jest jednak spróbuję.:)
Czasami te dołki zaskakują .Ja też wolę rzekę,ale jak się nie da to trzeba coś robić by nie zwariować.
Ten dołek Tomku to taka mała 3,5 ha zaporówka PZW, jest jeszcze u mnie druga większa ale tamtą podkupiła gmina a nie chce mi się kupować licencji dla dwóch wyjazdów do roku bo też wole rzekę.
Ten dołek Tomku to taka mała 3,5 ha zaporówka PZW, jest jeszcze u mnie druga większa ale tamtą podkupiła gmina a nie chce mi się kupować licencji dla dwóch wyjazdów do roku bo też wole rzekę.
3,5 ha zbiornik to już ładny dołek!Na pewno jest tam parę ładnych miejscówek.Aby tylko troszkę ciepła,nie koniecznie słońca,troszkę mięska na haczyk i heja banana.
Widzę że koledzy ładne rybki łowią! Nie zdradzajcie tylko dokładnie miejscówki bo kłusole wybiją prądem. U nas wczoraj wielka poracha. Cztery wędki jedna ryba.Ale nie był to Miętus tylko kolczasty Jazgarz pospolity.Poszedł od razu na haczyk ale i jego nic nie chciało skubnąć.Woda jeszcze w normie,ale nie wiem czy w tygodniu da radę jeszcze połowić?
I tak pięknie połowiłes Tomaszu miętkich w tym roku , ja nigdy nie złowiłem żadnego no i przy tym nie złe sztukasy miałeś ;)
Byłem na rzeka ,sprawdziłem i ten szum wody odbijający sie od skał i zapach tej wody oraz piękne odglosy ptactwa , prześcigające sie w swoich śpiewach i trelach , to wszystko co mogę napisać. Rubka nie zechciała sie powiesić, a takie piękne rosowki wczoraj w ogródku wyjąlem i kompostowe, białe, pinka ale i tak nie dala sie skusic? U mnie pluś 6 st a rano snieg pruszył przez chwilę.
Widzę że koledzy ładne rybki łowią! Nie zdradzajcie tylko dokładnie miejscówki bo kłusole wybiją prądem. U nas wczoraj wielka poracha. Cztery wędki jedna ryba.Ale nie był to Miętus tylko kolczasty Jazgarz pospolity.Poszedł od razu na haczyk ale i jego nic nie chciało skubnąć.Woda jeszcze w normie,ale nie wiem czy w tygodniu da radę jeszcze połowić?
I tak pięknie połowiłes Tomaszu miętkich w tym roku , ja nigdy nie złowiłem żadnego no i przy tym nie złe sztukasy miałeś ;) Che che aż dwie sztuki na jedenaście zasiadek.Naprawdę bywało lepiej! Tomku nie łowisz Miętusów bo prawdopodobnie niema ich tam gdzie łowisz.U mnie troszkę ich jest,za to z innymi gatunkami gorzej.
Widzę że koledzy ładne rybki łowią! Nie zdradzajcie tylko dokładnie miejscówki bo kłusole wybiją prądem. U nas wczoraj wielka poracha. Cztery wędki jedna ryba.Ale nie był to Miętus tylko kolczasty Jazgarz pospolity.Poszedł od razu na haczyk ale i jego nic nie chciało skubnąć.Woda jeszcze w normie,ale nie wiem czy w tygodniu da radę jeszcze połowić?
I tak pięknie połowiłes Tomaszu miętkich w tym roku , ja nigdy nie złowiłem żadnego no i przy tym nie złe sztukasy miałeś ;) Che che aż dwie sztuki na jedenaście zasiadek.Naprawdę bywało lepiej! Tomku nie łowisz Miętusów bo prawdopodobnie niema ich tam gdzie łowisz.U mnie troszkę ich jest,za to z innymi gatunkami gorzej.
Nie jest tak źle u mnie łowią te rybki jednak nie wielkie ale jest jej sporo , tylko jakoś dojść nie mogę nad wodę bo do grudnia sandacz uparcie a później to jakaś nostalgia heh :)
Byłem na rzeka ,sprawdziłem i ten szum wody odbijający sie od skał i zapach tej wody oraz piękne odglosy ptactwa , prześcigające sie w swoich śpiewach i trelach , to wszystko co mogę napisać. Rubka nie zechciała sie powiesić, a takie piękne rosowki wczoraj w ogródku wyjąlem i kompostowe, białe, pinka ale i tak nie dala sie skusic? U mnie pluś 6 st a rano snieg pruszył przez chwilę.
U mnie piękna pogoda dziś ale co z tego jak mnie grypa uwaliła...Może popostu jeszcze ryby bałwana lepią lub może marzannę topią ? następny raz będzie lepszy ;)
Stało się to co przepowiadałem przez cały dzień.:) Uchwyciłem granice gdzie kończy się zima a zaczyna wiosna, był jeszcze bocian ale tak nachalnie do niego biegłem z aparatem że odleciał.
U mnie też pod wieczór słoneczko przeglądało ale w tej chwili jest już -3 st i jutro pewnie rano trzeba będzie w domu pozostać bo tyłek by zmarzł nad wodą
Więc moje dzisiejsze wędkowanie wyglądało tak. Pojechałem na północ przeprowadzić rekonesans na zaporówce to co zobaczyłem można określić w dwóch słowach - epoka lodowcowa - o łowieniu nie ma mowy. Zawróciłem i omijając dom pomknąłem na południe w stronę rzeki tu powiem szczerze miłe zaskoczenie. Woda znacznie opadła i nawet nabrała "ludzkiej" barwy. Myślę że jak nie będzie opadów za 2-3 dni pojadę łowić, jeszcze tylko 1-1,5 m w dół i rządzę.:) Tak to wyglądało dziś.
Próbować zawsze można Andrzeju, jak woda nie pójdzie w dół to spróbuje mam kilka takich sprawdzonych miejscówek gdzie zawsze "bierze" przy wysokich stanach wody.:) Żeby tylko zima nie wróciła to będzie dobrze.
Nie jest tak źle Tomku takie przybory maja swoje uroki tylko oczywiście jeśli są to przybory 1-2 m a nie te wiosenne po 4-5 m i więcej. Jednak śniegu już nie ma ,nawet okoliczne łąki powoli się osuszają będzie dobrze.:)
Wczoraj zrobiłem sobie przerwę ,pogoda piękna była słońce caly dzien i w południe +12. Ale wykorzystałem, troche poprzycinałem krzewy w ogródku i parę jabłoni, ale dziś jadę chociarz od rana już pod chmurą!
Rzeka rzece nierówna. Jedną dwumetrowy przybór wyłącza na "amen" na innej nie robi większego wrażenia. U mnie dopiero przybór powyżej 2 m sprawia że zaczynają się poważne problemy z wędkowaniem.
Mnie jedynie trzyma przy życiu wiadomość że za miesiąc maj i zamówienie które będzie zrealizowane być może do majówki wtedy z pewnością połowi się nią bolki i szczupczyki ;)
Mnie jedynie trzyma przy życiu wiadomość że za miesiąc maj i zamówienie które będzie zrealizowane być może do majówki wtedy z pewnością połowi się nią bolki i szczupczyki ;)
Mialem o 14-stej jechać ale jest zimno +2 wiatr i drobny deszczyk z płatami śniegu, może coś sie przejaśni po południu taką mam nadzieję? Ale ciśnienie skacze nie możliwie dziennie po 8-12 w dół i górę
Też miałem się dziś wybrać nad rzekę.Tak po prostu zarzucić kije i posiedzieć nawet gdyby nic nie brało ale ta pogoda o której piszesz Bernardzie nie zachęca do takiego spędzenia czasu.:(
Jednak jadę przed 13 sloneczko przegląda i jest 9st na plusie,tylko na kolege poczekam jak z pracy wróci(samochód-rozrusznik mu padł),czyli ok 14 45 wyjazd.
Rzeka rzece nierówna. Jedną dwumetrowy przybór wyłącza na "amen" na innej nie robi większego wrażenia. U mnie dopiero przybór powyżej 2 m sprawia że zaczynają się poważne problemy z wędkowaniem.
No właśnie ehh takie życie wędkarza , bez wędkowania:(
Co brak wiosny robi z ludźmi że też czerwiec nie jest po grudniu :)
Mimo wszystko jest nadzieja, u mnie od dwóch dni w plusie przez 24h. Już wczoraj wytargałem spinna z piwnicy i łowiłem na sucho w pokoju. ;)))
No tak to już choroba Irku...ja zrobiłem podobnie tyle że z gumą na końcu linki i przyciąłem taboret w kuchni...w końcu sandacze mają pyski jak drewno to uświadomiło mnie że wcale za słabo nie tnę :)
Maaassssakra.. :))) Bez komentarza. :)))))))
Tymczasem płynę połapać na bytyniu tylko nie wiem czy jest tu mowa o opadzie...Myślę że koguty by pióra pogubiły na tej łódeczce ;)
Ha ha ten bełt na tą rybę Krzycha jest słusznych rozmiarów,ciekawe czy ryby miesko jest mniej twarde od szynki delikwenta.
Bernard, to instynkt łowcy i tu nawet słaba płeć jest za słaba.. :)
Może nie do końca taka słaba płec, kiedyś też wyzwalała instynkt łowcy
Ha ha ten bełt na tą rybę Krzycha jest słusznych rozmiarów,ciekawe czy ryby miesko jest mniej twarde od szynki delikwenta.
Bernard, to instynkt łowcy i tu nawet słaba płeć jest za słaba.. :)
Może nie do końca taka słaba płec,kiedyś też wyzwalała instynkt łowcy
Z czasem priorytety się zmieniają, ale na ten "bytyń" można by pojechać wspólnie i popróbować w kilku podwójnego podbicia. ;)
Chyba na uklejki polowali i mieli problemy z trafieniem więc skutek jest jaki jest Bernardzie.
Ja potrzebuję coś większego na grubego zwierza.:)
Ha ha ten bełt na tą rybę Krzycha jest słusznych rozmiarów,ciekawe czy ryby miesko jest mniej twarde od szynki delikwenta.
Bernard, to instynkt łowcy i tu nawet słaba płeć jest za słaba.. :)
Może nie do końca taka słaba płec, kiedyś też wyzwalała instynkt łowcy
Z czasem priorytety się zmieniają, ale na ten "bytyń" można by pojechać wspólnie i popróbować w kilku podwójnego podbicia. ;)
ojjj podbijało by się nawet piłą Irek ;)
Ha ha ten bełt na tą rybę Krzycha jest słusznych rozmiarów,ciekawe czy ryby miesko jest mniej twarde od szynki delikwenta.
Bernard, to instynkt łowcy i tu nawet słaba płeć jest za słaba.. :)
Może nie do końca taka słaba płec, kiedyś też wyzwalała instynkt łowcy
Strach się bać mieć tyle żelastwa w półrzytku żadnej ryby bym nie chciał za taką cenę;)
Z czasem priorytety się zmieniają, ale na ten "bytyń" można by pojechać wspólnie i popróbować w kilku podwójnego podbicia. ;)
no chyba że z brzegu by lepiej skubały tam gdzie staliśmy przy wysokich drzewach ;)?a jak w kilku to może na jakieś stadko by się trafiło tylko echo by trzeba zabrać ze sobą;)
Z podwójnego podbicia i z piłą oczywiście z dobrą prowadnicą ,bełty wysiadają!!
Przed spaniem marzenia są naturalne dla kolorowych snów.
Ha ha ten bełt na tą rybę Krzycha jest słusznych rozmiarów,ciekawe czy ryby miesko jest mniej twarde od szynki delikwenta.
Bernard, to instynkt łowcy i tu nawet słaba płeć jest za słaba.. :)
Może nie do końca taka słaba płec, kiedyś też wyzwalała instynkt łowcy
Z czasem priorytety się zmieniają, ale na ten "bytyń" można by pojechać wspólnie i popróbować w kilku podwójnego podbicia. ;)
Koledzy na podbicia trenowane mam rozumieć... a trenerem będzie osoba z poniższego zdj. jak tak to zdecydowanie się piszę...i gwarantuję że opadu na pewno nie będzie...:)
Zgadza się Andrzeju koguty będą skakać jak im w tango graj ;)))!
Najwyższy daj wiosnę wędkarzom bo im się we łbach miesza. :)
Oglądają tyłki w necie, holują taborety po kuchni i maja palce pokaleczone po cogodzinnym oglądaniu woblerów.
Zlituj się i ześlij tą wiosnę bo czarno widzę przyszłość.:)
Aby Krzysztofie wysluchal twoich prosb. Ja dostaje juz na leb, a na jeziorku jeszcze pol metra lodu !!!!!! Jak tak dalej bedzie to w polowie maja zaczne. :(((
U mnie dziś takie słońce od rana że heej ;)
To chyba Cię Najwyższy usłyszał Krzyśku !:)
PozdroPs.tylko szkoda że grypa mnie uwaliła i nie skorzystam z tego;/
U mnie słońca nie ma Tomku ale sprawdzałem w prognozach że jutro ma być więc rano nałapię robaków a później pojadę spróbować coś złowić. Nie zatrzyma mnie nic.:)
Widzę że koledzy ładne rybki łowią! Nie zdradzajcie tylko dokładnie miejscówki bo kłusole wybiją prądem. U nas wczoraj wielka poracha. Cztery wędki jedna ryba.Ale nie był to Miętus tylko kolczasty Jazgarz pospolity.Poszedł od razu na haczyk ale i jego nic nie chciało skubnąć.Woda jeszcze w normie,ale nie wiem czy w tygodniu da radę jeszcze połowić?
Właśnie nawinąłem nowe żyłki o średnicy 0.22 mm na kołowrotki do feederów.
Na rzekę nie ma szans więc planuję w przyszłym tygodniu na "dołek" pojeździć bo pogoda ma być w miarę dobra a mnie nosi strasznie.
Mam blisko około 2,5 km tylko że nigdy tam nie łowie i nie wiem co w ogóle tam jest jednak spróbuję.:)
Właśnie nawinąłem nowe żyłki o średnicy 0.22 mm na kołowrotki do feederów.
Na rzekę nie ma szans więc planuję w przyszłym tygodniu na "dołek" pojeździć bo pogoda ma być w miarę dobra a mnie nosi strasznie.
Mam blisko około 2,5 km tylko że nigdy tam nie łowie i nie wiem co w ogóle tam jest jednak spróbuję.:)
Czasami te dołki zaskakują .Ja też wolę rzekę,ale jak się nie da to trzeba coś robić by nie zwariować.
Ten dołek Tomku to taka mała 3,5 ha zaporówka PZW, jest jeszcze u mnie druga większa ale tamtą podkupiła gmina a nie chce mi się kupować licencji dla dwóch wyjazdów do roku bo też wole rzekę.
Ten dołek Tomku to taka mała 3,5 ha zaporówka PZW, jest jeszcze u mnie druga większa ale tamtą podkupiła gmina a nie chce mi się kupować licencji dla dwóch wyjazdów do roku bo też wole rzekę.
3,5 ha zbiornik to już ładny dołek!Na pewno jest tam parę ładnych miejscówek.Aby tylko troszkę ciepła,nie koniecznie słońca,troszkę mięska na haczyk i heja banana.
jak jutrzejszy wyjazd dojdzie do skutku to zrobię ze dwa zdjęcia bo nawet fotki z tamtego miejsca nie mam.:)
Widzę że koledzy ładne rybki łowią! Nie zdradzajcie tylko dokładnie miejscówki bo kłusole wybiją prądem. U nas wczoraj wielka poracha. Cztery wędki jedna ryba.Ale nie był to Miętus tylko kolczasty Jazgarz pospolity.Poszedł od razu na haczyk ale i jego nic nie chciało skubnąć.Woda jeszcze w normie,ale nie wiem czy w tygodniu da radę jeszcze połowić?
I tak pięknie połowiłes Tomaszu miętkich w tym roku , ja nigdy nie złowiłem żadnego no i przy tym nie złe sztukasy miałeś ;)
Byłem na rzeka ,sprawdziłem i ten szum wody odbijający sie od skał i zapach tej wody oraz piękne odglosy ptactwa , prześcigające sie w swoich śpiewach i trelach , to wszystko co mogę napisać. Rubka nie zechciała sie powiesić, a takie piękne rosowki wczoraj w ogródku wyjąlem i kompostowe, białe, pinka ale i tak nie dala sie skusic? U mnie pluś 6 st a rano snieg pruszył przez chwilę.
Widzę że koledzy ładne rybki łowią! Nie zdradzajcie tylko dokładnie miejscówki bo kłusole wybiją prądem. U nas wczoraj wielka poracha. Cztery wędki jedna ryba.Ale nie był to Miętus tylko kolczasty Jazgarz pospolity.Poszedł od razu na haczyk ale i jego nic nie chciało skubnąć.Woda jeszcze w normie,ale nie wiem czy w tygodniu da radę jeszcze połowić?
I tak pięknie połowiłes Tomaszu miętkich w tym roku , ja nigdy nie złowiłem żadnego no i przy tym nie złe sztukasy miałeś ;)
Che che aż dwie sztuki na jedenaście zasiadek.Naprawdę bywało lepiej! Tomku nie łowisz Miętusów bo prawdopodobnie niema ich tam gdzie łowisz.U mnie troszkę ich jest,za to z innymi gatunkami gorzej.
To i tak znacznie lepiej jak ja.
Z powodu zimowej blokady byłem na miętusach dwa razy złowiłem 0 ryb.:)
Widzę że koledzy ładne rybki łowią! Nie zdradzajcie tylko dokładnie miejscówki bo kłusole wybiją prądem. U nas wczoraj wielka poracha. Cztery wędki jedna ryba.Ale nie był to Miętus tylko kolczasty Jazgarz pospolity.Poszedł od razu na haczyk ale i jego nic nie chciało skubnąć.Woda jeszcze w normie,ale nie wiem czy w tygodniu da radę jeszcze połowić?
I tak pięknie połowiłes Tomaszu miętkich w tym roku , ja nigdy nie złowiłem żadnego no i przy tym nie złe sztukasy miałeś ;)
Che che aż dwie sztuki na jedenaście zasiadek.Naprawdę bywało lepiej! Tomku nie łowisz Miętusów bo prawdopodobnie niema ich tam gdzie łowisz.U mnie troszkę ich jest,za to z innymi gatunkami gorzej.
Nie jest tak źle u mnie łowią te rybki jednak nie wielkie ale jest jej sporo , tylko jakoś dojść nie mogę nad wodę bo do grudnia sandacz uparcie a później to jakaś nostalgia heh :)
Byłem na rzeka ,sprawdziłem i ten szum wody odbijający sie od skał i zapach tej wody oraz piękne odglosy ptactwa , prześcigające sie w swoich śpiewach i trelach , to wszystko co mogę napisać. Rubka nie zechciała sie powiesić, a takie piękne rosowki wczoraj w ogródku wyjąlem i kompostowe, białe, pinka ale i tak nie dala sie skusic? U mnie pluś 6 st a rano snieg pruszył przez chwilę.
U mnie piękna pogoda dziś ale co z tego jak mnie grypa uwaliła...Może popostu jeszcze ryby bałwana lepią lub może marzannę topią ?
następny raz będzie lepszy ;)
Eh a u mnie Tanew wyższa o około 2 m , ciężko nawet nad rzęke dojść.
Choć z kolega byłem za miętkim w jednym dołku, lecz bez brania.
Na razie rzeczne wędkowanie sobie muszę darować, może zbiorniki troszkę puściły lodu
Prognoza pogody na jutro: upał,bezchmurne niebo,słońce,lato.
:)
Eh a u mnie Tanew wyższa o około 2 m , ciężko nawet nad rzęke dojść.
Choć z kolega byłem za miętkim w jednym dołku, lecz bez brania.
Na razie rzeczne wędkowanie sobie muszę darować, może zbiorniki troszkę puściły lodu
U mnie na rzece jak woda przybiera 2 m to się nie przestaje łowić,tylko ze dziś to jest chyba + 6 m.:)
czasami się cieszę że u mnie rzadko są przybory w których nie idzie łowić...fakt że jak już są to długo trzeba czekać na stabilizacje...
Stało się to co przepowiadałem przez cały dzień.:)
Uchwyciłem granice gdzie kończy się zima a zaczyna wiosna, był jeszcze bocian ale tak nachalnie do niego biegłem z aparatem że odleciał.
U mnie też pod wieczór słoneczko przeglądało ale w tej chwili jest już -3 st i jutro pewnie rano trzeba będzie w domu pozostać bo tyłek by zmarzł nad wodą
Przymrozi troszkę bo był ładny czerwony zachód słońca a teraz już niebo pełne gwiazd.
Jutro spróbuję ale nie rano tylko później jak się cieplej zrobi.
Więc moje dzisiejsze wędkowanie wyglądało tak.
Pojechałem na północ przeprowadzić rekonesans na zaporówce to co zobaczyłem można określić w dwóch słowach - epoka lodowcowa - o łowieniu nie ma mowy.
Zawróciłem i omijając dom pomknąłem na południe w stronę rzeki tu powiem szczerze miłe zaskoczenie. Woda znacznie opadła i nawet nabrała "ludzkiej" barwy.
Myślę że jak nie będzie opadów za 2-3 dni pojadę łowić, jeszcze tylko 1-1,5 m w dół i rządzę.:)
Tak to wyglądało dziś.
Krzysztof a tak z "partyzanta" na przystaweczkę w pobliżu krzaczka...:)))
Próbować zawsze można Andrzeju, jak woda nie pójdzie w dół to spróbuje mam kilka takich sprawdzonych miejscówek gdzie zawsze "bierze" przy wysokich stanach wody.:)
Żeby tylko zima nie wróciła to będzie dobrze.
Drobna rzeczka a jakie przybory są okrutne automatycznie pozbawiając człowieka łowienia...Przechlapane masz tam Krzysiek ;)
Nie jest tak źle Tomku takie przybory maja swoje uroki tylko oczywiście jeśli są to przybory 1-2 m a nie te wiosenne po 4-5 m i więcej.
Jednak śniegu już nie ma ,nawet okoliczne łąki powoli się osuszają będzie dobrze.:)
Wczoraj zrobiłem sobie przerwę ,pogoda piękna była słońce caly dzien i w południe +12. Ale wykorzystałem, troche poprzycinałem krzewy w ogródku i parę jabłoni, ale dziś jadę chociarz od rana już pod chmurą!
Ogólnie wszystko jest dobrze Bernardzie tylko na dziś i jutro prognozują nieduże opady deszczu,mam nadzieję że się mylą jak zawsze.:)
Eh a u mnie Tanew wyższa o około 2 m , ciężko nawet nad rzęke dojść.
Choć z kolega byłem za miętkim w jednym dołku, lecz bez brania.
Na razie rzeczne wędkowanie sobie muszę darować, może zbiorniki troszkę puściły lodu
U mnie na rzece jak woda przybiera 2 m to się nie przestaje łowić,tylko ze dziś to jest chyba + 6 m.:)
te bym może i jeździł , ale ciężko dojść do rzeki rozlało ja po polach i tyle
Rzeka rzece nierówna.
Jedną dwumetrowy przybór wyłącza na "amen" na innej nie robi większego wrażenia.
U mnie dopiero przybór powyżej 2 m sprawia że zaczynają się poważne problemy z wędkowaniem.
Mnie jedynie trzyma przy życiu wiadomość że za miesiąc maj i zamówienie które będzie zrealizowane być może do majówki wtedy z pewnością połowi się nią bolki i szczupczyki ;)
Mnie jedynie trzyma przy życiu wiadomość że za miesiąc maj i zamówienie które będzie zrealizowane być może do majówki wtedy z pewnością połowi się nią bolki i szczupczyki ;)
Jaki miesiąc !!!!!
21 dni.:)
Mialem o 14-stej jechać ale jest zimno +2 wiatr i drobny deszczyk z płatami śniegu, może coś sie przejaśni po południu taką mam nadzieję?
Ale ciśnienie skacze nie możliwie dziennie po 8-12 w dół i górę
Też miałem się dziś wybrać nad rzekę.Tak po prostu zarzucić kije i posiedzieć nawet gdyby nic nie brało ale ta pogoda o której piszesz Bernardzie nie zachęca do takiego spędzenia czasu.:(
Jednak jadę przed 13 sloneczko przegląda i jest 9st na plusie,tylko na kolege poczekam jak z pracy wróci(samochód-rozrusznik mu padł),czyli ok 14 45 wyjazd.
Jaki miesiąc !!!!!
21 dni.:)
Wybacz mój błąd ;)
Rzeka rzece nierówna.
Jedną dwumetrowy przybór wyłącza na "amen" na innej nie robi większego wrażenia.
U mnie dopiero przybór powyżej 2 m sprawia że zaczynają się poważne problemy z wędkowaniem.
No właśnie ehh takie życie wędkarza , bez wędkowania:(