Cóż mam napisać to już chyba trzecia edycja wyborów. Nigdy mistrz nie został wyłoniony bo tu nie o pierdoły i medale chodzi. W tym wątku ma być zabawa i prawdziwe wędkarstwo. Tego wszystkim w Nowym Roku Życzę.
Łacińskiego słowa amen nie kojarzcie bron Boże z klerem bo ta czarna mafia z Bogiem nie ma nic wspólnego. :) Mnie też nie kopcie i nie bijcie ja tzw. sutanny nie noszę. :)))
Poprawienia rekordów życiowych każdemu w Nowym Roku życzę.
Zapraszam do dalszej zabawy bo to nadal ma być zabawa a nie "bitwa" o medale.
Jak najbardziej życzę wszystkim sukcesów nad wodą oraz miłej zabawy w tym wątku. Miło że to już druga rocznica minęła w dobrej atmosferze stworzonej przez autora jak i uczestników tej edycji.
To i ja coś wtrącę,wicher dzisiaj hulał jak diabli gdy przemykałem rankiem po opustoszałym mieście,wszędzie pozostałości po nocnych imprezkach a ja bidula ,abstynent,ściskałem w garści swego spinerka.No i proszę,kilka rybek capnąłem,na korek od szampana....
Raczej aby nie przyszedł styczeń. :) Dzisiejszego dnia było u mnie +17*C do słońca. Prognozy do końca miesiąca nic nie wspominają o mrozach. Pomimo że te długoterminowe prognozy są mocno niepewne zaczynam poważnie myśleć o łowieniu. :)
Co drugi dzień jadę nad rzeczkę na godz. półtorej aby trochę pochodzić, dzisiaj też byłem ale wiatr taki że rzucić celnie było problemem, ale obejrzałem niektóre miejsca mało dostępne w lecie bo zarośnięte badylami dość gęsto, dzisiaj przeszedłem z trudem ale warto było, bo przy przewalonej wierzbie okazało się że jest poniżej ładne łowisko i rybki było widać jak rzuciłem śnieg z gliną. Trudno w domu przy tej pogodzie wysiedzieć, warto pochodzić i na spokojnie i poszukać nowych miejsc wartych uwagi.
Bernardzie mam ten sam problem. Już chyba około dziesięciu dni wiatr taki że nie muszę z domu wychodzić by go słyszeć. :) Faktycznie przy takiej pogodzie ciężko w domu wysiedzieć, przez kilka dni miałem jakieś zajęcia ale dziś już wiało nie tylko wiatrem ale i nudą.
Raczej aby nie przyszedł styczeń. :) Dzisiejszego dnia było u mnie +17*C do słońca. Prognozy do końca miesiąca nic nie wspominają o mrozach. Pomimo że te długoterminowe prognozy są mocno niepewne zaczynam poważnie myśleć o łowieniu. :)
Ja tam nie odczuwam tego ciepła bo dmucha mocno:) A po za tym w lutym dopiero mogę wyskoczyć na swoją ulubioną rzeczkę na kropki:)
Ja na szczupaka dopiero w maju. :) Mamy taki czas jaki mamy. Większość gatunków ma okresy ochronne i trzeba nam się zadowolić tym co zostało. Kleń czy leszcz też nie jest zły a na pewno lepszy od niczego. :)
A no w lutym dopiero kończy się tam okres ochronny, ale dla tych kameralnych wizyt tam warto czekać. Kleń zgadza się bardzo atrakcyjny gatunek Takie są uroki pierwszych miesięcy roku, trzeba czekać i czekać na prawdziwe łowy:)
Czekanie to też dobry czas jeśli tylko potrafi się go wykorzystać. Klenie, jazie, bolenie,szczupaki, brzany..... Dużo tego teraz jest czas aby się przygotować do tych batalii. Katalogi idą w ruch, nie odkładam takich rzeczy jak potrzebne i niezbędne zakupy na ostatnią chwilę.
Dzisiaj byłem na spacerze w lesie z psami, grzybów zimowych nie znalazłem ale na chorym buku dwie kiście boczniaka wypatrzyłem. Niby ciepło juz parę dni ale w lesie śniegu jeszcze jest trochę, szczególnie na północnych stokach.
Nie miałem dziś czasu by się włóczyć po lasach dlatego że czas dzień przeznaczyłem na przyswajanie wiedzy teoretycznej. Uczyłem się tylko od najlepszych. :)
Krzyśku u mnie w tej chwili do słońca jest 18,6 st na plusie i jak makiem siał, byłem wyciąć dwie wiśnie i szarą renetę i przyszedłem mokry jak bym z wody wyszedł , pogoda daje czadu jak na styczeń.
Bernardzie u mnie 13 * C raczej w cieniu bo niebo lekko zachmurzone. Wiatr się uspokoił i jest całkiem fajnie w kwestii pogody. Deszczu raczej nie będzie jednak chmury przesuwają się z południa na północ więc kto wie może przyjdzie od Ciebie w końcu to niedaleko.
Wkleję jeszcze raz ten plik Dragon Nowości 2015 dlatego że miałem trochę pytań na ten temat.
Witam Wszystkich więc w nowym roku u mnie sporo pracy strugam wobki ,kręcę koguty ... z rozpoczęcia sezonu zobaczyłem dwa kropki ... więc ręka rybom śmierdziała :-)
Wszystko się zgadza Tomku. Prawdziwy wędkarz zimą też pracuje aby później w pełni wyposażony i gotowy mógł stanąć nad wodą. Ja ostatnio pracowałem nad tym. :)
Witam wszystkich w temacie :). Pierwszy raz tu piszę i nie ostatni chyba :). Krzysiek podobało mi się stwierdzenie, że wedkarstwo to nie matematyka. To trzeba poczuć i nabrać wprawy. W tym sezonie będę więcej łowi na spina i zobaczymy może coś tam się uda wyhaczyć :).
Ciekawie wygląda nowa seria pod nazwą "Specialist Pro".Szkoda,że nie podano parametrów i dostępnych modeli ale coś mi mówi ,że to będzie następca lub uzupełnienie serii Moderate...Mam nadzieję ,że wkrótce też poznamy ceny nowych zabawek:-)
Wszystko się zgadza Tomku. Prawdziwy wędkarz zimą też pracuje aby później w pełni wyposażony i gotowy mógł stanąć nad wodą. Ja ostatnio pracowałem nad tym. :)
Fajny tekst chociaż sponsorowany czy też jak teraz to się nazywa z lokowaniem produktu. Także artykuł jest niekompletny brakuje zdjęć czy też rysunków. mam też pytanie jakie to są te selektywne przynęty? Chyba że to tajemnica?
Co chcesz wiedzieć o serii Specialist PRO ? Jest to seria z roku 2014. Była zbrojona w rękojeść korkową teraz doszło zbrojenie w piankę. Linki do wszystkich wędzisk serii Specialist Pro niżej.
Rzeczywiście, musiałem przeoczyć jak przeglądałem katalog...Chodziło mi głównie o opis akcji,,długości i wyrzutu poszczególnych modeli z tej serii.Wszystko mam w linku - dzieki!
Wszystko się zgadza Tomku. Prawdziwy wędkarz zimą też pracuje aby później w pełni wyposażony i gotowy mógł stanąć nad wodą. Ja ostatnio pracowałem nad tym. :)
Fajny tekst chociaż sponsorowany czy też jak teraz to się nazywa z lokowaniem produktu. Także artykuł jest niekompletny brakuje zdjęć czy też rysunków. mam też pytanie jakie to są te selektywne przynęty? Chyba że to tajemnica?
Nie jest to tajemnica. Selektywne przynęty to jak pisałem w wyżej wspomnianym artykule przynęty omijane przez drobnice lub odporne na jej "działanie". Najlepszą chyba i do tego łatwo dostępną przynętą jest gotowany groch. Bierze na niego mnóstwo gatunków ryb. Kleń, jaź, płoć, brzana, leszcz zazwyczaj są to ryby duże rzadko na groch trafia się coś niedużego. Przynętą odporną na działanie drobnicy jest pijawka która jest w stanie przetrwać nawet godzinę skubania przez nieduże ryby lub brązowy ślimak bez skorupy który nad wodami występuje masowo i osiąga spore rozmiary (na zdjęciu).
Te ślimaki używam na stojącej wodzie na większe rybki i niektóre drapieżniki, a ja sądziłem że ja tylko na to wpadł, zaobserwowałem jak do wody z trawy wpadł i go rybka szybko łykła, dwa lata temu. Zaskoczyłeś mnie Krzyśku. Przekuwam za to stwardnienie przy łbie (jak widać na zdjęciu) i na hak 02 zakładam 3 szt.
Bernardzie na rzece te ślimaki to świetna przynęta na różne gatunki ryb. Bierze na to kleń, brzana, sum i inne ryby. W czasie przybiórki gdy woda się podnosi to duże ryby wychodzą prawie na brzeg przeczesując trawy i gałęzie gdzie one są zalewane przez wodę. Jakby tego było mało to przynęta bardzo łatwa do zdobycia i za darmo. :) Trudniej je znaleźć w czasie długotrwałej suszy i upałów ale i tego można się nauczyć.
Rzeczywiście, musiałem przeoczyć jak przeglądałem katalog...Chodziło mi głównie o opis akcji,,długości i wyrzutu poszczególnych modeli z tej serii.Wszystko mam w linku - dzieki!
Nie ma problemu, znam to już na pamięć. Znalazłem tam ciekawy kijek na jesienne szczupaki na swoje wody co prawda do jesieni jeszcze daleko ale on już jest mój. :)
Na wszelkie ślimaki w muszlach osobiście nie lubię łowić. Te brązowe bez muszli są słusznych rozmiarów czyli dobre na duże ryby i występują u mnie w ogromnych ilościach. Do tego łowienie na nie jest bardzo humanitarne jakby niektórzy powiedzieli po nabiciu go na hak traci on natychmiast życie, niczym w "Avatarze" - "szybka śmierć". Jak napisał Bernard kilka sztuk na duży hak i okaz musi być a my lubimy duże ryby. :)
Jeśli chodzi o groch to tak jak pisałem mały kleń się czasem uwiesi, wiosną zaś lubią na niego brać jelce ale ogólnie i tak jest o wiele bardziej selektywny jak wszelkiej maści robactwo. Ważne jest by był odpowiednio ugotowany czyli nie za miękki ale i nie twardy jak kamień.
u mnie na zbiornikach to nie robi róznicy czy mieki cz twardy mały ryby i tak skubia szczególnie jazie i leszcze. co do slimaków z muszelki to stwierdzam ze sa nie mniej skuteczne od tych brazowych
Wszystko się zgadza Tomku. Prawdziwy wędkarz zimą też pracuje aby później w pełni wyposażony i gotowy mógł stanąć nad wodą. Ja ostatnio pracowałem nad tym. :)
Fajny tekst chociaż sponsorowany czy też jak teraz to się nazywa z lokowaniem produktu. Także artykuł jest niekompletny brakuje zdjęć czy też rysunków. mam też pytanie jakie to są te selektywne przynęty? Chyba że to tajemnica?
Nie jest to tajemnica. Selektywne przynęty to jak pisałem w wyżej wspomnianym artykule przynęty omijane przez drobnice lub odporne na jej "działanie". Najlepszą chyba i do tego łatwo dostępną przynętą jest gotowany groch. Bierze na niego mnóstwo gatunków ryb. Kleń, jaź, płoć, brzana, leszcz zazwyczaj są to ryby duże rzadko na groch trafia się coś niedużego. Przynętą odporną na działanie drobnicy jest pijawka która jest w stanie przetrwać nawet godzinę skubania przez nieduże ryby lub brązowy ślimak bez skorupy który nad wodami występuje masowo i osiąga spore rozmiary (na zdjęciu)
Groch nie jest selektywną przynętą, nawet spora ukleja na to weźmie, odporność na podskubywanie przez inne ryby nie jest dla przynęty selektywnością, można by zaczepić na haku małego karasia i powiedzieć że jest selektywny bo weźmie na niego tylko drapieżnik, albo ryba o takich skłonnościach, czyli nawet kleń, lin czy nawet leszcz Ja jak łowię klenie na selektywną przynętę to wiem że nic innego nie weźmie na ta przynętę, to jest jej selektywność nawet nie weźmie mały czyli poniżej 30 cm. to jest przynęta selektywna a nie jakieś dyrdymały.
więc jaka to przynęta, na którą bierze tyle kleń i tylko powyżej 30cm ? ;) Nie ma takiej opcji bym podał na tacy obcym ludziom to do czego dochodziłem kilka lat, poprawię się, że nie weźmie mniejszy, weźmie ale to bardzo, bardzo rzadko kiedy. Wielu jest tu na forum wędkarzy, którzy łowią kapitalne ryby ale nie dzielą się zbytnio szczegółami.
Nie interesuje mnie ta przynęta, interesuje mnie jak to rzekomo robisz, że wykluczasz branie mniejszych kleni;) Ja i tak nie łowię metodą gruntową tudzież spławikową, więc nie skorzystam, pytanie czysto z ciekawości. Przypuszczenia jakieś tam, ale pozostawię dla siebie. ;)
Jeśli chodzi o przynęty na klenia czyli to na czym żeruje w danych porach roku, doby i co jest jego priorytetowym pokarmem w danych warunkach czy rzekach ( nie wszędzie występuje ten sam pokarm naturalny) można napisać książkę. Jednego jestem pewny nie ma jednej uniwersalnej przynęty. Trzeba znać kilka bardzo dobrych i wiedzieć kiedy tej jednej wybranej z nich użyć. Mam oczywiście na myśli łowienie kleni dużych dlatego że takie do30-35 cm nie są wybredne. Jeśli ktoś łowi tylko takie małe znaczy że używa złej przynęty, przekonałem się o tym sam ale to dawno temu było. :)
Jeśli chodzi o przynęty na klenia czyli to na czym żeruje w danych porach roku, doby i co jest jego priorytetowym pokarmem w danych warunkach czy rzekach ( nie wszędzie występuje ten sam pokarm naturalny) można napisać książkę. Jednego jestem pewny nie ma jednej uniwersalnej przynęty. Trzeba znać kilka bardzo dobrych i wiedzieć kiedy tej jednej wybranej z nich użyć. Mam oczywiście na myśli łowienie kleni dużych dlatego że takie do30-35 cm nie są wybredne. Jeśli ktoś łowi tylko takie małe znaczy że używa złej przynęty, przekonałem się o tym sam ale to dawno temu było. :)
Nie ma takiej rzeki bym nawet z marszu nie łowił systematycznie kleni i to każdej porze roku, raz więcej raz mniej, byle by były w danej rzece. I nie mówię tu o małych rybach, mój największy miał 65 cm, a takich ponad 50 cm to może ok 100, albo i więcej, kiedyś kleń był moim ulubionym celem, teraz tylko czasem wczesną wiosną i zimą jak nie ma lodu.
Cóż mam napisać to już chyba trzecia edycja wyborów. Nigdy mistrz nie został wyłoniony bo tu nie o pierdoły i medale chodzi. W tym wątku ma być zabawa i prawdziwe wędkarstwo. Tego wszystkim w Nowym Roku Życzę.
http://www.firmadragon.pl/index.php/czytelnia/wasze-historie-i-testy/2016-wdkarstwo-jest-moj-pasj
http://forum.wedkuje.pl/f,wybory-mistrza-sezonu,415490,0.html
Poczytajcie przemyślcie w czym rzecz. Amen. :)
Łacińskiego słowa amen nie kojarzcie bron Boże z klerem bo ta czarna mafia z Bogiem nie ma nic wspólnego. :) Mnie też nie kopcie i nie bijcie ja tzw. sutanny nie noszę. :)))
Poprawienia rekordów życiowych każdemu w Nowym Roku życzę.
Zapraszam do dalszej zabawy bo to nadal ma być zabawa a nie "bitwa" o medale.
Można powiedzieć, że tradycji stało się zadość, czyli trzeci już taki temat założony, rok po roku :)
No to czekam na pierwsze tegoroczne rybki.
Życzę wszystkim i sobie za razem lepszego sezonu. Pozdrowionka.
Jak najbardziej życzę wszystkim sukcesów nad wodą oraz miłej zabawy w tym wątku.
Miło że to już druga rocznica minęła w dobrej atmosferze stworzonej przez autora jak i uczestników tej edycji.
Pomyślności w 2015. :) Jedziemy z koksem.. dzisiaj 3 sztuki, a ten ze zdjęcia największy. Na start grzechem było by narzekać.
Jak zwykle Irek zaczął od wysokiego "C" To u Ciebie wody nie skuło przy tych mroziskach?
To i ja coś wtrącę,wicher dzisiaj hulał jak diabli gdy przemykałem rankiem po opustoszałym mieście,wszędzie pozostałości po nocnych imprezkach a ja bidula ,abstynent,ściskałem w garści swego spinerka.No i proszę,kilka rybek capnąłem,na korek od szampana....
Jak zwykle Irek zaczął od wysokiego "C" To u Ciebie wody nie skuło przy tych mroziskach?
Poszedłem się przewietrzyć i uczepiły się okonie mojej wędki. U mnie pomarzły tylko małe stawki i kałuże.
Najlepszego w Nowym Roku pozytywnie " zakręconym " Kolegom - jak się ociepli zapewne coś " wstawię z góry zapewniając, że pływa dalej :)
Wszystkim Wam życzę w nowym roku wielu ciekawych przygód z wędką oraz oczywiście nowych personal best :)
Widzę , że sezon dopiero ma parę dni , a tu już rybki są no ładnie he he.
Najlepszego w nowym roku
Niestety warunki atmosferyczne i ogólny nieład pogodowy sprawił że nie było mi jeszcze dane zastartować z łowieniem w tym sezonie ale ..... :)
Aby miną styczeń:)
Raczej aby nie przyszedł styczeń. :) Dzisiejszego dnia było u mnie +17*C do słońca. Prognozy do końca miesiąca nic nie wspominają o mrozach. Pomimo że te długoterminowe prognozy są mocno niepewne zaczynam poważnie myśleć o łowieniu. :)
Co drugi dzień jadę nad rzeczkę na godz. półtorej aby trochę pochodzić, dzisiaj też byłem ale wiatr taki że rzucić celnie było problemem, ale obejrzałem niektóre miejsca mało dostępne w lecie bo zarośnięte badylami dość gęsto, dzisiaj przeszedłem z trudem ale warto było, bo przy przewalonej wierzbie okazało się że jest poniżej ładne łowisko i rybki było widać jak rzuciłem śnieg z gliną. Trudno w domu przy tej pogodzie wysiedzieć, warto pochodzić i na spokojnie i poszukać nowych miejsc wartych uwagi.
Bernardzie mam ten sam problem. Już chyba około dziesięciu dni wiatr taki że nie muszę z domu wychodzić by go słyszeć. :) Faktycznie przy takiej pogodzie ciężko w domu wysiedzieć, przez kilka dni miałem jakieś zajęcia ale dziś już wiało nie tylko wiatrem ale i nudą.
Raczej aby nie przyszedł styczeń. :) Dzisiejszego dnia było u mnie +17*C do słońca. Prognozy do końca miesiąca nic nie wspominają o mrozach. Pomimo że te długoterminowe prognozy są mocno niepewne zaczynam poważnie myśleć o łowieniu. :)
Ja tam nie odczuwam tego ciepła bo dmucha mocno:)
A po za tym w lutym dopiero mogę wyskoczyć na swoją ulubioną rzeczkę na kropki:)
W lutym na kropki ?
Ja na szczupaka dopiero w maju. :) Mamy taki czas jaki mamy. Większość gatunków ma okresy ochronne i trzeba nam się zadowolić tym co zostało. Kleń czy leszcz też nie jest zły a na pewno lepszy od niczego. :)
A no w lutym dopiero kończy się tam okres ochronny, ale dla tych kameralnych wizyt tam warto czekać.
Kleń zgadza się bardzo atrakcyjny gatunek
Takie są uroki pierwszych miesięcy roku, trzeba czekać i czekać na prawdziwe łowy:)
Czekanie to też dobry czas jeśli tylko potrafi się go wykorzystać. Klenie, jazie, bolenie,szczupaki, brzany..... Dużo tego teraz jest czas aby się przygotować do tych batalii. Katalogi idą w ruch, nie odkładam takich rzeczy jak potrzebne i niezbędne zakupy na ostatnią chwilę.
Dzisiaj byłem na spacerze w lesie z psami, grzybów zimowych nie znalazłem ale na chorym buku dwie kiście boczniaka wypatrzyłem. Niby ciepło juz parę dni ale w lesie śniegu jeszcze jest trochę, szczególnie na północnych stokach.
Też byłem w lesie i szwagier znalazł piękne poroże łosia
Nie miałem dziś czasu by się włóczyć po lasach dlatego że czas dzień przeznaczyłem na przyswajanie wiedzy teoretycznej. Uczyłem się tylko od najlepszych. :)
W związku z wczorajszą rozmową z jednym z kolegów PLIK PDF Z nowościami Dragon-a na rok 2015.
PLIK PDF z nowościami na rok 2015»Krzyśku u mnie w tej chwili do słońca jest 18,6 st na plusie i jak makiem siał, byłem wyciąć dwie wiśnie i szarą renetę i przyszedłem mokry jak bym z wody wyszedł , pogoda daje czadu jak na styczeń.
Bernardzie u mnie 13 * C raczej w cieniu bo niebo lekko zachmurzone. Wiatr się uspokoił i jest całkiem fajnie w kwestii pogody. Deszczu raczej nie będzie jednak chmury przesuwają się z południa na północ więc kto wie może przyjdzie od Ciebie w końcu to niedaleko.
Wkleję jeszcze raz ten plik Dragon Nowości 2015 dlatego że miałem trochę pytań na ten temat.
PLIK PDF z nowościami na rok 2015»zbiorniki rozmarznięte więc nie pozostaje tylko szykować sprzęt na wiosenne płocie
Witam Wszystkich więc w nowym roku u mnie sporo pracy strugam wobki ,kręcę koguty ... z rozpoczęcia sezonu zobaczyłem dwa kropki ... więc ręka rybom śmierdziała :-)
Wszystko się zgadza Tomku. Prawdziwy wędkarz zimą też pracuje aby później w pełni wyposażony i gotowy mógł stanąć nad wodą. Ja ostatnio pracowałem nad tym. :)
http://www.firmadragon.pl/index.php/czytelnia/testy-sprztu-nowoci/2035-rzeczny-kle-na-feeder?showall=1
Witam wszystkich w temacie :). Pierwszy raz tu piszę i nie ostatni chyba :). Krzysiek podobało mi się stwierdzenie, że wedkarstwo to nie matematyka. To trzeba poczuć i nabrać wprawy. W tym sezonie będę więcej łowi na spina i zobaczymy może coś tam się uda wyhaczyć :).
Ciekawie wygląda nowa seria pod nazwą "Specialist Pro".Szkoda,że nie podano parametrów i dostępnych modeli ale coś mi mówi ,że to będzie następca lub uzupełnienie serii Moderate...Mam nadzieję ,że wkrótce też poznamy ceny nowych zabawek:-)
Chyba nie w tym wątku post wkleiłem...:-)Chodziło o nowy sprzęt dragona na 2015.
Wszystko się zgadza Tomku. Prawdziwy wędkarz zimą też pracuje aby później w pełni wyposażony i gotowy mógł stanąć nad wodą. Ja ostatnio pracowałem nad tym. :)
http://www.firmadragon.pl/index.php/czytelnia/testy-sprztu-nowoci/2035-rzeczny-kle-na-feeder?showall=1
Fajny tekst chociaż sponsorowany czy też jak teraz to się nazywa z lokowaniem produktu. Także artykuł jest niekompletny brakuje zdjęć czy też rysunków. mam też pytanie jakie to są te selektywne przynęty? Chyba że to tajemnica?
Co chcesz wiedzieć o serii Specialist PRO ? Jest to seria z roku 2014. Była zbrojona w rękojeść korkową teraz doszło zbrojenie w piankę. Linki do wszystkich wędzisk serii Specialist Pro niżej.
https://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/dragon-specialist-pro-g5-a3-p27-k14264.html
https://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/dragon-specialist-pro-cast-g17-a180-p819-k14265.html
Rzeczywiście, musiałem przeoczyć jak przeglądałem katalog...Chodziło mi głównie o opis akcji,,długości i wyrzutu poszczególnych modeli z tej serii.Wszystko mam w linku - dzieki!
Wszystko się zgadza Tomku. Prawdziwy wędkarz zimą też pracuje aby później w pełni wyposażony i gotowy mógł stanąć nad wodą. Ja ostatnio pracowałem nad tym. :)
http://www.firmadragon.pl/index.php/czytelnia/testy-sprztu-nowoci/2035-rzeczny-kle-na-feeder?showall=1
Fajny tekst chociaż sponsorowany czy też jak teraz to się nazywa z lokowaniem produktu. Także artykuł jest niekompletny brakuje zdjęć czy też rysunków. mam też pytanie jakie to są te selektywne przynęty? Chyba że to tajemnica?
Nie jest to tajemnica. Selektywne przynęty to jak pisałem w wyżej wspomnianym artykule przynęty omijane przez drobnice lub odporne na jej "działanie". Najlepszą chyba i do tego łatwo dostępną przynętą jest gotowany groch. Bierze na niego mnóstwo gatunków ryb. Kleń, jaź, płoć, brzana, leszcz zazwyczaj są to ryby duże rzadko na groch trafia się coś niedużego. Przynętą odporną na działanie drobnicy jest pijawka która jest w stanie przetrwać nawet godzinę skubania przez nieduże ryby lub brązowy ślimak bez skorupy który nad wodami występuje masowo i osiąga spore rozmiary (na zdjęciu).
Te ślimaki używam na stojącej wodzie na większe rybki i niektóre drapieżniki, a ja sądziłem że ja tylko na to wpadł, zaobserwowałem jak do wody z trawy wpadł i go rybka szybko łykła, dwa lata temu. Zaskoczyłeś mnie Krzyśku.
Przekuwam za to stwardnienie przy łbie (jak widać na zdjęciu) i na hak 02 zakładam 3 szt.
Bernardzie na rzece te ślimaki to świetna przynęta na różne gatunki ryb. Bierze na to kleń, brzana, sum i inne ryby. W czasie przybiórki gdy woda się podnosi to duże ryby wychodzą prawie na brzeg przeczesując trawy i gałęzie gdzie one są zalewane przez wodę. Jakby tego było mało to przynęta bardzo łatwa do zdobycia i za darmo. :) Trudniej je znaleźć w czasie długotrwałej suszy i upałów ale i tego można się nauczyć.
Rzeczywiście, musiałem przeoczyć jak przeglądałem katalog...Chodziło mi głównie o opis akcji,,długości i wyrzutu poszczególnych modeli z tej serii.Wszystko mam w linku - dzieki!
Nie ma problemu, znam to już na pamięć. Znalazłem tam ciekawy kijek na jesienne szczupaki na swoje wody co prawda do jesieni jeszcze daleko ale on już jest mój. :)
A próbowaliście łowić na błotniarki i wydłubane z muszli?
U mnie się sprawdza kleń,okoń,lin , a nawet szczupak.
W moich stronach groch nie jest nie wiadomo jak selektywny jazia i leszcza jest multum i skubią.
Na wszelkie ślimaki w muszlach osobiście nie lubię łowić. Te brązowe bez muszli są słusznych rozmiarów czyli dobre na duże ryby i występują u mnie w ogromnych ilościach. Do tego łowienie na nie jest bardzo humanitarne jakby niektórzy powiedzieli po nabiciu go na hak traci on natychmiast życie, niczym w "Avatarze" - "szybka śmierć". Jak napisał Bernard kilka sztuk na duży hak i okaz musi być a my lubimy duże ryby. :)
Jeśli chodzi o groch to tak jak pisałem mały kleń się czasem uwiesi, wiosną zaś lubią na niego brać jelce ale ogólnie i tak jest o wiele bardziej selektywny jak wszelkiej maści robactwo. Ważne jest by był odpowiednio ugotowany czyli nie za miękki ale i nie twardy jak kamień.
u mnie na zbiornikach to nie robi róznicy czy mieki cz twardy mały ryby i tak skubia szczególnie jazie i leszcze.
co do slimaków z muszelki to stwierdzam ze sa nie mniej skuteczne od tych brazowych
Wszystko się zgadza Tomku. Prawdziwy wędkarz zimą też pracuje aby później w pełni wyposażony i gotowy mógł stanąć nad wodą. Ja ostatnio pracowałem nad tym. :)
http://www.firmadragon.pl/index.php/czytelnia/testy-sprztu-nowoci/2035-rzeczny-kle-na-feeder?showall=1
Fajny tekst chociaż sponsorowany czy też jak teraz to się nazywa z lokowaniem produktu. Także artykuł jest niekompletny brakuje zdjęć czy też rysunków. mam też pytanie jakie to są te selektywne przynęty? Chyba że to tajemnica?
Nie jest to tajemnica. Selektywne przynęty to jak pisałem w wyżej wspomnianym artykule przynęty omijane przez drobnice lub odporne na jej "działanie". Najlepszą chyba i do tego łatwo dostępną przynętą jest gotowany groch. Bierze na niego mnóstwo gatunków ryb. Kleń, jaź, płoć, brzana, leszcz zazwyczaj są to ryby duże rzadko na groch trafia się coś niedużego. Przynętą odporną na działanie drobnicy jest pijawka która jest w stanie przetrwać nawet godzinę skubania przez nieduże ryby lub brązowy ślimak bez skorupy który nad wodami występuje masowo i osiąga spore rozmiary (na zdjęciu)
Groch nie jest selektywną przynętą, nawet spora ukleja na to weźmie, odporność na podskubywanie przez inne ryby nie jest dla przynęty selektywnością, można by zaczepić na haku małego karasia i powiedzieć że jest selektywny bo weźmie na niego tylko drapieżnik, albo ryba o takich skłonnościach, czyli nawet kleń, lin czy nawet leszcz Ja jak łowię klenie na selektywną przynętę to wiem że nic innego nie weźmie na ta przynętę, to jest jej selektywność nawet nie weźmie mały czyli poniżej 30 cm. to jest przynęta selektywna a nie jakieś dyrdymały.
więc jaka to przynęta, na którą bierze tyle kleń i tylko powyżej 30cm ? ;)
Katalog Dragon 2015 PLIK PDF
http://firmadragon.pl/Dragon2015.zip
więc jaka to przynęta, na którą bierze tyle kleń i tylko powyżej 30cm ? ;)
Nie ma takiej opcji bym podał na tacy obcym ludziom to do czego dochodziłem kilka lat, poprawię się, że nie weźmie mniejszy, weźmie ale to bardzo, bardzo rzadko kiedy. Wielu jest tu na forum wędkarzy, którzy łowią kapitalne ryby ale nie dzielą się zbytnio szczegółami.
Nie interesuje mnie ta przynęta, interesuje mnie jak to rzekomo robisz, że wykluczasz branie mniejszych kleni;)
Ja i tak nie łowię metodą gruntową tudzież spławikową, więc nie skorzystam, pytanie czysto z ciekawości. Przypuszczenia jakieś tam, ale pozostawię dla siebie. ;)
Jeśli chodzi o przynęty na klenia czyli to na czym żeruje w danych porach roku, doby i co jest jego priorytetowym pokarmem w danych warunkach czy rzekach ( nie wszędzie występuje ten sam pokarm naturalny) można napisać książkę. Jednego jestem pewny nie ma jednej uniwersalnej przynęty. Trzeba znać kilka bardzo dobrych i wiedzieć kiedy tej jednej wybranej z nich użyć. Mam oczywiście na myśli łowienie kleni dużych dlatego że takie do30-35 cm nie są wybredne. Jeśli ktoś łowi tylko takie małe znaczy że używa złej przynęty, przekonałem się o tym sam ale to dawno temu było. :)
Jeśli chodzi o przynęty na klenia czyli to na czym żeruje w danych porach roku, doby i co jest jego priorytetowym pokarmem w danych warunkach czy rzekach ( nie wszędzie występuje ten sam pokarm naturalny) można napisać książkę. Jednego jestem pewny nie ma jednej uniwersalnej przynęty. Trzeba znać kilka bardzo dobrych i wiedzieć kiedy tej jednej wybranej z nich użyć. Mam oczywiście na myśli łowienie kleni dużych dlatego że takie do30-35 cm nie są wybredne. Jeśli ktoś łowi tylko takie małe znaczy że używa złej przynęty, przekonałem się o tym sam ale to dawno temu było. :)
Nie ma takiej rzeki bym nawet z marszu nie łowił systematycznie kleni i to każdej porze roku, raz więcej raz mniej, byle by były w danej rzece. I nie mówię tu o małych rybach, mój największy miał 65 cm, a takich ponad 50 cm to może ok 100, albo i więcej, kiedyś kleń był moim ulubionym celem, teraz tylko czasem wczesną wiosną i zimą jak nie ma lodu.