Osobiscie , nie patrze na humor tylko kupuje towar do zanęty , a reszta idzie do wiadra .
Póżniej alebo pakuje siatki pva lub do zanęty pod spomba .
Mniejsze sztuki 3,4,6 mm. Mam w osobnym pudełku , służą głównie do puntkowego podawania z mixemm w czasie wędkowania methodą
Nie tylko drobiazg. Czas stabilności w wodzie. Są większe które też szybko się rozpuszczają i przez to w krótkim czasie wabią. Ciężko z nimi na włos bo trzeba często zmieniać. Nie karmią ryb.
Ja mam inną teorię. Mniejsze bo praca szybsza, zanęta wabi , a rybka szuka konkret kąska. Ale to nie zawsze i nie wszędzie. Punktowo do maja wole te mniejsze z dodatkiem konopii i sporej ilości białych i siekanych czerwonych .
Później przy leszczach np. daje suty towar dużo i grubo.
Ogólne to z kryll zmielonego fajna zaneta wychodzi i z dodatkami daje dobre efekty.
Ja mam inną teorię. Mniejsze bo praca szybsza, zanęta wabi , a rybka szuka konkret kąska. Ale to nie zawsze i nie wszędzie. Punktowo do maja wole te mniejsze z dodatkiem konopii i sporej ilości białych i siekanych czerwonych .
Później przy leszczach np. daje suty towar dużo i grubo.
Ogólne to z kryll zmielonego fajna zaneta wychodzi i z dodatkami daje dobre efekty.
Skoro chcesz szybkiego efektu to najlepiej użyć zanęty. Sam nawet do tego widzę dążysz pisząc że "pellet zmielony". Na tego ze zdjęcia działały te niżej, jeszcze niedostępne w sklepach ale przed sezonem będą.
Masz jak najbardziej prawo do swojego zdania ale czy zmielony pellet to nie to samo co zanęta? Nic w jego składnikach ponad to co w zanęcie nie ma oprócz "kleju".:)
Aż tak to nie jestem zaawansowany. Jeśli pisałeś o pellecie 2-3 mm to tu już nie ma co rozdrabniać. Według mnie dodanie takiego do zanęty jak najbardziej tak, jednak jeszcze jego zmielenie do zanęty to takie zapętlenie się z lekka.:) Pellet 2-3 mm i tak rozsypie się w wodzie po minutach i zapach "poleci" z wodą. Chyba że ten który masz przy tej granulacji jest stabilny w wodzie przez co najmniej 1-2 godziny. Teoretycznie tym zmieleniem przyśpieszysz proces rozejścia się zapachu w wodzi o powiedzmy 30 minut ale też go skrócisz. Może to ma sens na krótkich zasiadkach po 2-3 godziny ale na dłuższych już nie.
Wszystko dobrze, trochę czasochłonne. Jednak ja zanętę zazwyczaj robię pod potrzebę chwili i zajmuje mi to do godziny czasu z czego 25 minut to jej nawilżanie.:)
Jeśli wygospodaruje sobie w domu czas i przygotuje mieszankę na kilka wypadów . To nie jest czasochłonne . Pakuje gotowce w strunowe woreczki, gdzie mam około 500 gram mixu. Który starczy mi na dobry dzień łowów methodą.
Jednak wszystko jest uzależnione od pory roku i gatunku na jaki jade.
Wiadomo, że kiedy jadę na leszcze nie wezmę 500 gram mieszanki zanętowej :)
I słusznie.:) Tyle to mi drobnica zje przy brzegu a nie stado żerujących leszczy. A lubie drobnicę karmić i patrzeć jak woda pod wędkami żyje tak jak na zdjęciu niżej.
Ja na okoniki nie pójdę. Jedyne zaś co może brać według mojej wczorajszej oceny rzeki to reklamówki zwisające z nabrzeżnych krzaków pozostałe po opadającej wodzie. Poznać można wszystkie markety jakie są w powyższych miastach. Historia nowoczesnej Polski na gałęziach.:)))
Musiałbym tu wkleić zdjęcie rzeki to byś ogarnął dlaczego lepiej sobie odpuścić te potencjalne klenie.:) Niewarta skórka wyprawki, lepiej poczekać. Gdyby wody stojące odmarzły to prynajmniej bez ryzyka utonięcia w błocie możnaby coś próbować.
Jedyne zaś co może brać według mojej wczorajszej oceny rzeki to reklamówki zwisające z nabrzeżnych krzaków pozostałe po opadającej wodzie. Poznać można wszystkie markety jakie są w powyższych miastach. Historia nowoczesnej Polski na gałęziach.:)))
To dowód głupoty, a nie żadnej historii.
Pamietam jak w 2010r. po powodzi woda opadła na pobliskim Zalewie.Piękny Zalew,dookoła mnóstwo drzew iglastych a na tych drzewach na wysokość 2-3 metrów pełno reklamówek pozawieszanych niczym bombki na choince...Zalew wyglądał niczym cmentarzysko...
Jedyne zaś co może brać według mojej wczorajszej oceny rzeki to reklamówki zwisające z nabrzeżnych krzaków pozostałe po opadającej wodzie. Poznać można wszystkie markety jakie są w powyższych miastach. Historia nowoczesnej Polski na gałęziach.:)))
To dowód głupoty, a nie żadnej historii.
Jaką historie sobie napiszemy taką będziemy mieć. Te worki zaś są bardzo "przyjacielskie" wolę spotkanie z kilkoma takimi jak jedną butelką czy puszką gdzieś w trawie. Do faktu że brzeg trzeba sprzątać przed zrobieniem np. zdjęcia już przywykłem. :) Mamy pierwszy marzec i całkiem znośne warunki atmosferyczne jeśli nie liczyć deszczu.:)
Ja się jeszcze powstrzymam, spławiki moje zbyt lekkie żeby sie przez lód przebić. Jeśli jutro nie będzie padać to przespaceruję się sprawdzić stan wod w okolicy.
Hej Krzysztof, ja ten etap w tym roku juz mam za sobą i już pierwsze ryby na spławik trenuję;] Fajny katalog Dragoni na 2017 wypuścili i Ciebie też nie zabrakło na fotach , ale Luxa chyba nie ma?
Witam Przemek. Wiem że tam u Was corocznie wiosna przychodzi szybciej, jednak jeśli u mnie przez kilka najbliższych dniu utrzyma się temperatura powinienem śmiało łowić. Zaś za kilka następnych spodziewam się prawdziwych zwiastunów wiosny w postaci rosówek na trawie nocą. Katalog mam, Lux jest na stronie z wędziskami MS-X MicroSpecial a może i gdzieś indziej bo niektóre zdjęcia nie łatwe w identyfikacji osób i nie do tego w sumie są.
No bez kitu Lux , napisz ludziom jak ty to robisz? Cały rok skupiasz się na łowieniu szczupaków i pstrągów , a jak pojedziesz na nie znaną wodę to łowisz zandery? Piwa nie pijesz , klechy się nie boisz , może ty kosmitą jesteś? ;]
No bez kitu Lux , napisz ludziom jak ty to robisz? Cały rok skupiasz się na łowieniu szczupaków i pstrągów , a jak pojedziesz na nie znaną wodę to łowisz zandery? Piwa nie pijesz , klechy się nie boisz , może ty kosmitą jesteś? ;]
Ano jestem..z galaktyki Dragona:) Nieznana woda? jeśli już nad nią stajesz to przestaje taką być,wystarczy tylko być czujnym obserwatorem i poza wędką używać też głowy.
A tak poza tematem...Mi się zdaje czy odstawiłeś kije na zimę??? coś ty robocop jakiś czy co? jak tak można? to nieludzkie...
Jak narazie ratuję się spławikiem po dwóch miesiącach przerwy zaliczyłem 3 wypady , nie złowiłem nic godnego uwagi ale i tak jest w deche;] Prawdziwa jazda zacznie się dopiero od 1 maja, otwarcie sezonu na zalewie Wiary w Nowej Wsi.Nic nie wiem o tej wodzie, pamiętam tylko jak mówiłes że ryba jest, więc na tym bazuję i może i mi się uda w końcu złowić ładnego szczupaka.
1 maja? miejscowi mają tam "inny" regulamin i zaczynają zaraz po zejściu lodów--czytaj już...Szczyt ich sezonu przypada na kwiecień--ryba pcha się pod brzegi z racji wyższej temperatury wody,pózniej gdy sytuacja się normuje odchodzi bardziej w głab rozległego zbiornika.
I być może w tym właśnie powinienem zwetrzyć dla siebie szansę. Jak już upadnie cisnienie miejscowym po szczytowaniu w kwietniu;] , zastanę spory kawałek dziewiczej wody , tylko dla siebie;]
Ja dałbym sobie szansę już dziś jednak pogoda mi jej nie daje. Wczoraj wykopałem kilka dołków pod posadzenie drzewek. Miałem je właśnie zamiar w nie wrzucić ale muszę czekać bo wykopana ziemia przez noc zamarzła. Potem podejdę na "sadzawkę" popatrzeć jak odmarzaniem ale cienko to widzę.:)
Widzieliście może jakie nagrody przygotowali Dragoni na zawody Kleń Wkry w 2017? Na YT jest materiał... fajne limitowane kosy;] Znacie się może z tą okoniówką?
hmm coś jakiś słaby ten halibut skoro brązowy zamiast czarny.
Mi wiosną ochotka dobrze się sprawdza jako zalewajka.
kRYl to i latem daje czadu na łowiskach , ale bardziej chyba wtedy przez kolor
Pierwsze testy. Halibut wszedł w pierwszej kolejności.:) Mój tester się nie myli.
Jakub on nie ma wchodzić ma tylko zwabić w miejsce. Dlatego są małe i w większej ilości na hak pójdą te z pakowane w słoiczki.
Do necenia to ja mam taką mieszankę pelletów
Głównie rybne, feed,kukurydziane,halibutowe z małą domieszką pelletów o zapachu konopi
To jednak jeszcze nie używane więc teoretycznie nie wiem czy się sprawdzi, jednak skoro ja to wybrałem to musi.:) No nie wim, nie wim ... ;-)
Ja też z tych mniejszych pelletów zrobie mieszankę a proporcje będą zależały od humoru w danym dniu.:)
Osobiscie , nie patrze na humor tylko kupuje towar do zanęty , a reszta idzie do wiadra .
Póżniej alebo pakuje siatki pva lub do zanęty pod spomba .
Mniejsze sztuki 3,4,6 mm. Mam w osobnym pudełku , służą głównie do puntkowego podawania z mixemm w czasie wędkowania methodą
Najmniejsze jakie mam to 7/9mm w drobiazg sie nie mam zamiaru bawić.
Drobiazg szybciej pracuje ;)
Nie tylko drobiazg. Czas stabilności w wodzie. Są większe które też szybko się rozpuszczają i przez to w krótkim czasie wabią. Ciężko z nimi na włos bo trzeba często zmieniać. Nie karmią ryb.
Ja mam inną teorię. Mniejsze bo praca szybsza, zanęta wabi , a rybka szuka konkret kąska. Ale to nie zawsze i nie wszędzie. Punktowo do maja wole te mniejsze z dodatkiem konopii i sporej ilości białych i siekanych czerwonych .
Później przy leszczach np. daje suty towar dużo i grubo.
Ogólne to z kryll zmielonego fajna zaneta wychodzi i z dodatkami daje dobre efekty.
No my tu o wabieniu, a ja tymczasem bez pływadła nawet nad wodę dostać się nie mogę :-)
Ja mam inną teorię. Mniejsze bo praca szybsza, No nie wim, nie wim ;-)
Gdyby ten gówniany film z dołu mi nie wadził byśmy porozmawiali jednak nie mam siły z nim walczyć.
Ja mam inną teorię. Mniejsze bo praca szybsza, zanęta wabi , a rybka szuka konkret kąska. Ale to nie zawsze i nie wszędzie. Punktowo do maja wole te mniejsze z dodatkiem konopii i sporej ilości białych i siekanych czerwonych .
Później przy leszczach np. daje suty towar dużo i grubo.
Ogólne to z kryll zmielonego fajna zaneta wychodzi i z dodatkami daje dobre efekty.
Skoro chcesz szybkiego efektu to najlepiej użyć zanęty. Sam nawet do tego widzę dążysz pisząc że "pellet zmielony". Na tego ze zdjęcia działały te niżej, jeszcze niedostępne w sklepach ale przed sezonem będą.
Bez urazy Krszysztof , ale mnie takie zanęty nie interesują :) Słabe są :)
Masz jak najbardziej prawo do swojego zdania ale czy zmielony pellet to nie to samo co zanęta? Nic w jego składnikach ponad to co w zanęcie nie ma oprócz "kleju".:)
Mielony pellet to dodatek do dobrej jakościowo zanęty typu
Sonubaits,bai tech,lorpio mm .
Przykładowa mieszanka
Lorpio mm
Mielony ivander
Mielona pellet green betaina
Aż tak to nie jestem zaawansowany. Jeśli pisałeś o pellecie 2-3 mm to tu już nie ma co rozdrabniać. Według mnie dodanie takiego do zanęty jak najbardziej tak, jednak jeszcze jego zmielenie do zanęty to takie zapętlenie się z lekka.:) Pellet 2-3 mm i tak rozsypie się w wodzie po minutach i zapach "poleci" z wodą. Chyba że ten który masz przy tej granulacji jest stabilny w wodzie przez co najmniej 1-2 godziny. Teoretycznie tym zmieleniem przyśpieszysz proces rozejścia się zapachu w wodzi o powiedzmy 30 minut ale też go skrócisz. Może to ma sens na krótkich zasiadkach po 2-3 godziny ale na dłuższych już nie.
To jest tak mielony pellet w moim przypadku ma za zadanie dać większą objętość zanęty , bo drogo wychodzi płacić ponad trzy dychy za 2kg mieszanki.
A z 2kg dobrej zanęty po dopaleniu zrobię prawię 5kg.
Również dodaję mielony pellet dla "łamania" mixu np. ryba z truskawką.
Do zanęty i tak dodaję na łowisku pellet 2mm tworząc mix 50:50
Aby było wszystko atrakcyjne.
Wszystko dobrze, trochę czasochłonne. Jednak ja zanętę zazwyczaj robię pod potrzebę chwili i zajmuje mi to do godziny czasu z czego 25 minut to jej nawilżanie.:)
Jeśli wygospodaruje sobie w domu czas i przygotuje mieszankę na kilka wypadów . To nie jest czasochłonne . Pakuje gotowce w strunowe woreczki, gdzie mam około 500 gram mixu. Który starczy mi na dobry dzień łowów methodą.
Jednak wszystko jest uzależnione od pory roku i gatunku na jaki jade.
Wiadomo, że kiedy jadę na leszcze nie wezmę 500 gram mieszanki zanętowej :)
I słusznie.:) Tyle to mi drobnica zje przy brzegu a nie stado żerujących leszczy. A lubie drobnicę karmić i patrzeć jak woda pod wędkami żyje tak jak na zdjęciu niżej.
Wystartowałem już z UL na Motławie. coś tam skubie ;)
Ja na okoniki nie pójdę. Jedyne zaś co może brać według mojej wczorajszej oceny rzeki to reklamówki zwisające z nabrzeżnych krzaków pozostałe po opadającej wodzie. Poznać można wszystkie markety jakie są w powyższych miastach. Historia nowoczesnej Polski na gałęziach.:)))
Kurczę stary, toć już powinny u Ciebie brać jakieś jaziaki, klenie, jak nie na spina to na spławiczek chociażby jakieś płoteczki ;)
Musiałbym tu wkleić zdjęcie rzeki to byś ogarnął dlaczego lepiej sobie odpuścić te potencjalne klenie.:) Niewarta skórka wyprawki, lepiej poczekać. Gdyby wody stojące odmarzły to prynajmniej bez ryzyka utonięcia w błocie możnaby coś próbować.
Jedyne zaś co może brać według mojej wczorajszej oceny rzeki to reklamówki zwisające z nabrzeżnych krzaków pozostałe po opadającej wodzie. Poznać można wszystkie markety jakie są w powyższych miastach. Historia nowoczesnej Polski na gałęziach.:))) To dowód głupoty, a nie żadnej historii.
Pamietam jak w 2010r. po powodzi woda opadła na pobliskim Zalewie.Piękny Zalew,dookoła mnóstwo drzew iglastych a na tych drzewach na wysokość 2-3 metrów pełno reklamówek pozawieszanych niczym bombki na choince...Zalew wyglądał niczym cmentarzysko...
Jedyne zaś co może brać według mojej wczorajszej oceny rzeki to reklamówki zwisające z nabrzeżnych krzaków pozostałe po opadającej wodzie. Poznać można wszystkie markety jakie są w powyższych miastach. Historia nowoczesnej Polski na gałęziach.:))) To dowód głupoty, a nie żadnej historii.
Jaką historie sobie napiszemy taką będziemy mieć. Te worki zaś są bardzo "przyjacielskie" wolę spotkanie z kilkoma takimi jak jedną butelką czy puszką gdzieś w trawie. Do faktu że brzeg trzeba sprzątać przed zrobieniem np. zdjęcia już przywykłem. :) Mamy pierwszy marzec i całkiem znośne warunki atmosferyczne jeśli nie liczyć deszczu.:)
Sezon spławikowy na dobre czas zacząć ;] Na Żuławach pogoda od rana piękna....
Ja się jeszcze powstrzymam, spławiki moje zbyt lekkie żeby sie przez lód przebić. Jeśli jutro nie będzie padać to przespaceruję się sprawdzić stan wod w okolicy.
Hej Krzysztof, ja ten etap w tym roku juz mam za sobą i już pierwsze ryby na spławik trenuję;] Fajny katalog Dragoni na 2017 wypuścili i Ciebie też nie zabrakło na fotach , ale Luxa chyba nie ma?
Witam Przemek. Wiem że tam u Was corocznie wiosna przychodzi szybciej, jednak jeśli u mnie przez kilka najbliższych dniu utrzyma się temperatura powinienem śmiało łowić. Zaś za kilka następnych spodziewam się prawdziwych zwiastunów wiosny w postaci rosówek na trawie nocą. Katalog mam, Lux jest na stronie z wędziskami MS-X MicroSpecial a może i gdzieś indziej bo niektóre zdjęcia nie łatwe w identyfikacji osób i nie do tego w sumie są.
U mnie już od tygodnia nie ma lodu i ciagne pierwsze wzdregi na bacika :))
Ja to chyba dziś moęę te ryby łowić ale z okna na drodze. Cały dzień pada, chwilami dość intensywnie.
Wiosna :))
Wiosna, zdjęcie sprzed niecałej godziny. :)
Przemas---co mnie nie ma? bez prezesa ani rusz...:) Msx,kubły wodoodporne,street...
No bez kitu Lux , napisz ludziom jak ty to robisz? Cały rok skupiasz się na łowieniu szczupaków i pstrągów , a jak pojedziesz na nie znaną wodę to łowisz zandery? Piwa nie pijesz , klechy się nie boisz , może ty kosmitą jesteś? ;]
No bez kitu Lux , napisz ludziom jak ty to robisz? Cały rok skupiasz się na łowieniu szczupaków i pstrągów , a jak pojedziesz na nie znaną wodę to łowisz zandery? Piwa nie pijesz , klechy się nie boisz , może ty kosmitą jesteś? ;] Ano jestem..z galaktyki Dragona:) Nieznana woda? jeśli już nad nią stajesz to przestaje taką być,wystarczy tylko być czujnym obserwatorem i poza wędką używać też głowy.
A tak poza tematem...Mi się zdaje czy odstawiłeś kije na zimę??? coś ty robocop jakiś czy co? jak tak można? to nieludzkie...
Jak narazie ratuję się spławikiem po dwóch miesiącach przerwy zaliczyłem 3 wypady , nie złowiłem nic godnego uwagi ale i tak jest w deche;] Prawdziwa jazda zacznie się dopiero od 1 maja, otwarcie sezonu na zalewie Wiary w Nowej Wsi.Nic nie wiem o tej wodzie, pamiętam tylko jak mówiłes że ryba jest, więc na tym bazuję i może i mi się uda w końcu złowić ładnego szczupaka.
1 maja? miejscowi mają tam "inny" regulamin i zaczynają zaraz po zejściu lodów--czytaj już...Szczyt ich sezonu przypada na kwiecień--ryba pcha się pod brzegi z racji wyższej temperatury wody,pózniej gdy sytuacja się normuje odchodzi bardziej w głab rozległego zbiornika.
I być może w tym właśnie powinienem zwetrzyć dla siebie szansę. Jak już upadnie cisnienie miejscowym po szczytowaniu w kwietniu;] , zastanę spory kawałek dziewiczej wody , tylko dla siebie;]
Ja dałbym sobie szansę już dziś jednak pogoda mi jej nie daje. Wczoraj wykopałem kilka dołków pod posadzenie drzewek. Miałem je właśnie zamiar w nie wrzucić ale muszę czekać bo wykopana ziemia przez noc zamarzła. Potem podejdę na "sadzawkę" popatrzeć jak odmarzaniem ale cienko to widzę.:)
Ja dalej walczę w środku miasta. w tygodniu postaram się przenieść już za miasto ; )
Widzieliście może jakie nagrody przygotowali Dragoni na zawody Kleń Wkry w 2017? Na YT jest materiał... fajne limitowane kosy;] Znacie się może z tą okoniówką?
Ja dalej walczę w środku miasta. w tygodniu postaram się przenieść już za miasto ; )
Ładny pasiak 30-stak zapewne. Gdzie łowisz Bartek na Motławie?