Jeśli chodzi o pellety to wszystkie należy "badać" praktycznie. Ja moczę w szklance z woda aby zobaczyć jak długo się "trzyma kupy", też przy zakładaniu traktuję go początkowo dość mocno by sprawdzić czy nie pęka bez powodu. Te które są mocno zdeformowane wymagaj ą często właśnie nowego wiercenia. Ogólnie nie jest to wszystko trudne ale trochę czasochłonne.
Dzięki kolego pstrag222, zaczynam na nieznanej wodzie i założenie było takie żeby postawić właśnie na pelety, muszę poczytać trochę o nich bo mimo że nowością to u mnie nie jest to doświadczenie z nim mam nie za wielkie.
pstrag222- a kolegę to czasem nie pogieło :) liny i karasie na początku marca łowić? co to z kuleczka przy pyszczku karasia, tak z ciekawości pytam ? :)))
Traper ochotka 9mm , mała uwaga trzeba je delikatnie podsuszyć bo miękkie i pękają jak zakłada się na włos.
A otwór lepiej przewiercić na nowo 2mm wiertełkiem bardzo delikatnie.
U mnie wiosną ta przynęta to kosa na liny i karasie.
Jeśli chodzi o pellety to wszystkie należy "badać" praktycznie. Ja moczę w szklance z woda aby zobaczyć jak długo się "trzyma kupy", też przy zakładaniu traktuję go początkowo dość mocno by sprawdzić czy nie pęka bez powodu. Te które są mocno zdeformowane wymagaj ą często właśnie nowego wiercenia. Ogólnie nie jest to wszystko trudne ale trochę czasochłonne.
Taka próba w szklance jakiś tam pogląd da w kwestii trzymania się kupy kulek, ale to wskaźnik tylko na wodę stojącą bo na rzece to już inaczej będą te same kuleczki pracować.
Jeśli użyję wody o temperaturze zbliżonej do tej na łowisku i w czasie jej trwania kilka razy zamiieszam wynik jest naprawdę wystarczający. Nie wymagam dokładności co do minuty bo taka jest mi niepotrzebna. Wystarczy w przybliżeniu do trzydziestu minut. Na rzekę znam lepsze przynęty jak pellet i tam raczej go nie stosuję.
Też kiedyś robiłem podobne testy, teraz mam swoje sprawdzone firmy i wiem ile i jaki wytrzyma w wodzie.
Oraz z czego zrobić mieszankę do nęcenia.
A i skład ma duże znaczenie .
Co wy wiecie o nęceniu. :) Jak ja nęcę to wszystko do mnie się garnie. Dobry wieczór jak powiedział diabeł wpadając do Betlejem. :) Właśnie tak wyglądam na tym zdjęciu. :)
Grześ to bardzo przydatna rzecz pomimo że więcej chodziłem jak siedziałem bo upału dziś nie było. Zbierałem patyki i paliłem małe ognisko za plecami. Wiatr był na szczęście korzystny i nie musiałem się wędzić.:)
U mnie jak zwykle zimno i deszcz.:) Zostają takie łowy.
https://zalukaj.com/zalukaj-film/26306/ukryte_kr_lestwa_pod_go_ym_niebem_hidden_kingdoms_under_open_skies_2014_.html
Większość łowi, a Ty marudzisz i szukasz sobie pogodowych wymówek. twardym trzeba być ;) rozumiem takich niedzielnych wędkarzy, a do tego wakacyjnych, co jeżdżą na ryby czasami, ale nie są takimi pasjonatami ;p Ale nie rozumiem, jak tak można siedzieć przed kompem, pisać o rybach, a na nich nie być. Ja bym chyba zwariował i przede wszystkim wgl bym chyba nie łowił, jakbym czekał na dobrą pogodę przy moim wolnym czasie ;)
Ja już nie biję głową w mur. Widzę jakie są warunki i potrafię realnie ocenić szanse na ryby. Więc jak te warunki będą to mnie przed komputerem nie będzie. Z pogodą jeszcze nikt nie wygrał.:) Wracając zaś do czasu to nie tylko Ty masz zajęcia. Wczoraj pogoda była ale czasu nie mam za to efekty pracy nawet pod oknem.:) Wielu "ekologów" krzyczało na temat zniesienia zezwoleń na wycinanie drzew. Faktycznie sprawa nabrała rozpędu, od rana do nocy z trzech kierunków słychać pilarki. Nawet teraz ktoś tnie pomimo że pada ale sobota więc pewnie wykorzystuje czas. Ja nim coś wytnę to posadzę. Wczoraj 30 szt.
Nie mam zamiaru wygolić swojej ziemi do zera. :) Wędkarstwo zaś to nie tylko bezowocne siedzenie godzinami nad wodą ale umiejętność właściwej sytuacji i szans na ryby większe od tych które stanowią pożywienie dla szczupaków.
Biorąc pod uwagę ceny w miarę dobrego węgla to wcale się nie dziwię że drzewa lecą masowo.:) Dokładnie jak piszesz teraz jest pora by szykować opał na przyszłą zimę. Dodam tylko że nie wiem jaką w przyszłym roku PiS da namiastkę własności ludziom i zaopatrzy ich w tani opał bo drzew już nie będzie. :)
Szybko się nie wyrówna, drzewo w dwa czy trzy lata nie urośnie. Takiej wycinki masowej nie widziałem jak żyję. Dobrze że wcześniej padło rolnictwo i wszystkie te drzewa są cięte na nieużytkach które kiedyś były polami uprawnymi i nadal są własnością prywatną. Więc fakt jest taki że 20 lat wstecz tych drzew nie było. Tam było siane zboże którego w mojej okolicy już się nie spotyka. Wszystko to tylko polityka, przekupują ludzi ich własnymi pieniędzmi i dają im ich własne drewno na opał.:)) Nawet nie wiem jak to nazwać. Ogólnie dziś decyduje właściciel jeśli w tym roku wytnie wszystkie swoje drzewa to za rok nie będzie miał nic.
Miał być wypad znowu na płocie , ale śnieg z deszczem i wichura pokrzyżowała plany.
Trzeba sobie wyszykować sprzęt na inne łowy w nadchodzącym tygodniu.
Co drzew, to sorry batory ale prawo do wycinki na własnej ziemi już dawno powinna być legalna :)))
Krzysiek to, że tak się dzieje u Ciebie czy w Twoich stronach to nie znaczy, że tak jest wszędzie i bardzo źle ta wycinka świadczy o Twoich bliższych czy też dalszych sąsiadach, a przede wszystkich o ich krótkowzroczności. Ja w okolicy mojego miasteczka jakoś nie zaobserwowałem podwyższonego stanu gotowości, ani gwizdu pił zatem nie mierz wszystkich miarą ze swojego podwórka. U mnie wczoraj cały dzień padało, wiało i było około 5 stopni, dlatego byłem na zakupach w sieci i kilka niespotykanych w sklepach blaszek zasiliło mój arsenał :-)
Ja nie mierzę i nie oceniam. Stwierdzam tylko fakt. Ogólnie myślę tak jak Jakub czyli każdy na swoim powinien zrobić co uważa za stosowne. Rok temu czy dwa nie wycinali? Wycinali i ja wycinałem i nikt po pozwolenia nie biegał. Chyba że ktoś miał naprawdę zamiar poważnej wycinki na sporym areale. Zresztą te pozwolenia to czysta formalność była na kolanie rysowana.:)
Ja nie mierzę i nie oceniam. Stwierdzam tylko fakt. Ogólnie myślę tak jak Jakub czyli każdy na swoim powinien zrobić co uważa za stosowne. Rok temu czy dwa nie wycinali? Wycinali i ja wycinałem i nikt po pozwolenia nie biegał. Chyba że ktoś miał naprawdę zamiar poważnej wycinki na sporym areale. Zresztą te pozwolenia to czysta formalność była na kolanie rysowana.:)
Skoro tak piszesz to skąd ta krytyka we wcześniejszach postach ;-)
Blachy cudowne zakupiłem :-)
Krzyś ja spininguję i przy tej wodzie około pół metra ponad stan i znaczącym zmętnieniu złowiłem trzy małe klenie, ale przy twoich możliwościach z federami miałbyś niewątpliwie sporo zaliczonych ryb. Rusz dupę nad rzekę bo stajesz się tym "marudzącym" :)))
Krytyka głupoty ludzkiej i podatności na to co robi z nimi rząd. Kazali im ciąć to nagle wszyscy potrzebują drzewa tak jakby kilka miesięcy temu nie mogli tego zrobić. Bezwolne stado.
Sławek gdzie kupiłeś dokładniej jeśli można wiedzieć?:) Czy to nie blaszki od naszego kolegi z forum?:) Wyglądają cudownie
Możliwe, że tak, nie znam wszystkich forumowiczów :-)
Zapytam sprzedającego czy mogę udostępnić namiar :-)
Krytyka głupoty ludzkiej i podatności na to co robi z nimi rząd. Kazali im ciąć to nagle wszyscy potrzebują drzewa tak jakby kilka miesięcy temu nie mogli tego zrobić. Bezwolne stado.
Nikt nikomu nic nie kazał. A w kwestii swoich wypowiedzi to zapętlasz się Krzysiek coraz bardziej co ze smutkiem stwierdzam. Połamania.
Nie łap mnie za słowa. Dobrze nie kazali tylko zezwolili.
Nie łapię Cię za żadne słówka. Kilka i kilkanaście postów powyżej psioczysz i piszesz jakie to be i ogólnie tragedia narodowa, a potem piszesz, że jednak nie i że wcześniej było tak samo ... no ja już nie wiem ... ;-)
Koniec OT z mojej strony w tym jakże interesującym wątku. Mam nadzieję w przyszły weekend wrzucać zdjęcia rybek. A przy okazji wszystkiego najlepszego dla wszystkich z okazji dnia wędkarza. Połamania :-)
Jeśli chodzi o pellety to wszystkie należy "badać" praktycznie. Ja moczę w szklance z woda aby zobaczyć jak długo się "trzyma kupy", też przy zakładaniu traktuję go początkowo dość mocno by sprawdzić czy nie pęka bez powodu. Te które są mocno zdeformowane wymagaj ą często właśnie nowego wiercenia. Ogólnie nie jest to wszystko trudne ale trochę czasochłonne.
Dzięki kolego pstrag222, zaczynam na nieznanej wodzie i założenie było takie żeby postawić właśnie na pelety, muszę poczytać trochę o nich bo mimo że nowością to u mnie nie jest to doświadczenie z nim mam nie za wielkie.
pstrag222- a kolegę to czasem nie pogieło :) liny i karasie na początku marca łowić? co to z kuleczka przy pyszczku karasia, tak z ciekawości pytam ? :)))
Traper ochotka 9mm , mała uwaga trzeba je delikatnie podsuszyć bo miękkie i pękają jak zakłada się na włos.
A otwór lepiej przewiercić na nowo 2mm wiertełkiem bardzo delikatnie.
U mnie wiosną ta przynęta to kosa na liny i karasie.
Fajne karaski, gratulacje
Dziś też było fajnie
Dziś wiało nudą i monotonią
Jeśli chodzi o pellety to wszystkie należy "badać" praktycznie. Ja moczę w szklance z woda aby zobaczyć jak długo się "trzyma kupy", też przy zakładaniu traktuję go początkowo dość mocno by sprawdzić czy nie pęka bez powodu. Te które są mocno zdeformowane wymagaj ą często właśnie nowego wiercenia. Ogólnie nie jest to wszystko trudne ale trochę czasochłonne. Taka próba w szklance jakiś tam pogląd da w kwestii trzymania się kupy kulek, ale to wskaźnik tylko na wodę stojącą bo na rzece to już inaczej będą te same kuleczki pracować.
Jeśli użyję wody o temperaturze zbliżonej do tej na łowisku i w czasie jej trwania kilka razy zamiieszam wynik jest naprawdę wystarczający. Nie wymagam dokładności co do minuty bo taka jest mi niepotrzebna. Wystarczy w przybliżeniu do trzydziestu minut. Na rzekę znam lepsze przynęty jak pellet i tam raczej go nie stosuję.
Też kiedyś robiłem podobne testy, teraz mam swoje sprawdzone firmy i wiem ile i jaki wytrzyma w wodzie.
Oraz z czego zrobić mieszankę do nęcenia.
A i skład ma duże znaczenie .
Co wy wiecie o nęceniu. :) Jak ja nęcę to wszystko do mnie się garnie. Dobry wieczór jak powiedział diabeł wpadając do Betlejem. :) Właśnie tak wyglądam na tym zdjęciu. :)
I tak się pasły na moim ale wszelkie winy im odpuszczam. Przynajmniej miałem towarzystwo.
Widzę Krzyś, że "ławeczka" Ci służy:)))
Grześ to bardzo przydatna rzecz pomimo że więcej chodziłem jak siedziałem bo upału dziś nie było. Zbierałem patyki i paliłem małe ognisko za plecami. Wiatr był na szczęście korzystny i nie musiałem się wędzić.:)
Widzę Krzyś, że "ławeczka" Ci służy:)))
Kurdę Krzysztof jakiś ty podobny do mojego kumpla ;]]]
Ja to myślałem że ta ławeczka to jakaś nowość dragona na 2017 :)
Na kanale wciąż ćwicze pasiaki ; )
ładne pasiaki. U mnie dzis same płocie
Ja dziś na Wisłoku zero, ale w sumie bardziej sprawdzałem miejscówki na szybkości bo byłem ciekaw jak lód przeorał dno.
Ja zaś w takich warunkach "nie pracuję". Zimno jak nie wiem a wiatr mało głowy nie urwie. Może jeszcze być mi potrzebna więc dziś odpoczywam.:)
A u mnie lipa straszna bo w tym tygodniu niestety połowić się uda. Może w przyszły weekend dopiero.
Ja na szczęście już od dawna łowię bacikiem,nic dużego ale ważne że spędzam czas nad wodą i coś tam polowię :)
U mnie jak zwykle zimno i deszcz.:) Zostają takie łowy.
https://zalukaj.com/zalukaj-film/26306/ukryte_kr_lestwa_pod_go_ym_niebem_hidden_kingdoms_under_open_skies_2014_.html
Padało i pada nadal, ale nawet było ciekawie
U mnie jak zwykle zimno i deszcz.:) Zostają takie łowy.
https://zalukaj.com/zalukaj-film/26306/ukryte_kr_lestwa_pod_go_ym_niebem_hidden_kingdoms_under_open_skies_2014_.html
Większość łowi, a Ty marudzisz i szukasz sobie pogodowych wymówek. twardym trzeba być ;) rozumiem takich niedzielnych wędkarzy, a do tego wakacyjnych, co jeżdżą na ryby czasami, ale nie są takimi pasjonatami ;p Ale nie rozumiem, jak tak można siedzieć przed kompem, pisać o rybach, a na nich nie być. Ja bym chyba zwariował i przede wszystkim wgl bym chyba nie łowił, jakbym czekał na dobrą pogodę przy moim wolnym czasie ;)
Ja już nie biję głową w mur. Widzę jakie są warunki i potrafię realnie ocenić szanse na ryby. Więc jak te warunki będą to mnie przed komputerem nie będzie. Z pogodą jeszcze nikt nie wygrał.:) Wracając zaś do czasu to nie tylko Ty masz zajęcia. Wczoraj pogoda była ale czasu nie mam za to efekty pracy nawet pod oknem.:) Wielu "ekologów" krzyczało na temat zniesienia zezwoleń na wycinanie drzew. Faktycznie sprawa nabrała rozpędu, od rana do nocy z trzech kierunków słychać pilarki. Nawet teraz ktoś tnie pomimo że pada ale sobota więc pewnie wykorzystuje czas. Ja nim coś wytnę to posadzę. Wczoraj 30 szt.
Nie mam zamiaru wygolić swojej ziemi do zera. :) Wędkarstwo zaś to nie tylko bezowocne siedzenie godzinami nad wodą ale umiejętność właściwej sytuacji i szans na ryby większe od tych które stanowią pożywienie dla szczupaków.
No szaleli dziś z pilarkami , a drzewa fruwały po kolei :)
Opał szykują chłopy:)
Znowu deszcz , wiec pewnie rzeka pójdzie w góre , a plany były , aby tam zerknąc we wtroek :/
Biorąc pod uwagę ceny w miarę dobrego węgla to wcale się nie dziwię że drzewa lecą masowo.:) Dokładnie jak piszesz teraz jest pora by szykować opał na przyszłą zimę. Dodam tylko że nie wiem jaką w przyszłym roku PiS da namiastkę własności ludziom i zaopatrzy ich w tani opał bo drzew już nie będzie. :)
Jedni tną inni sadzą. Bilans się wyrówna. A za POprzedniej ePOki cięli nie mniej za to bardziej dyskretnie.
Szybko się nie wyrówna, drzewo w dwa czy trzy lata nie urośnie. Takiej wycinki masowej nie widziałem jak żyję. Dobrze że wcześniej padło rolnictwo i wszystkie te drzewa są cięte na nieużytkach które kiedyś były polami uprawnymi i nadal są własnością prywatną. Więc fakt jest taki że 20 lat wstecz tych drzew nie było. Tam było siane zboże którego w mojej okolicy już się nie spotyka. Wszystko to tylko polityka, przekupują ludzi ich własnymi pieniędzmi i dają im ich własne drewno na opał.:)) Nawet nie wiem jak to nazwać. Ogólnie dziś decyduje właściciel jeśli w tym roku wytnie wszystkie swoje drzewa to za rok nie będzie miał nic.
Miał być wypad znowu na płocie , ale śnieg z deszczem i wichura pokrzyżowała plany.
Trzeba sobie wyszykować sprzęt na inne łowy w nadchodzącym tygodniu.
Co drzew, to sorry batory ale prawo do wycinki na własnej ziemi już dawno powinna być legalna :)))
Krzysiek to, że tak się dzieje u Ciebie czy w Twoich stronach to nie znaczy, że tak jest wszędzie i bardzo źle ta wycinka świadczy o Twoich bliższych czy też dalszych sąsiadach, a przede wszystkich o ich krótkowzroczności. Ja w okolicy mojego miasteczka jakoś nie zaobserwowałem podwyższonego stanu gotowości, ani gwizdu pił zatem nie mierz wszystkich miarą ze swojego podwórka. U mnie wczoraj cały dzień padało, wiało i było około 5 stopni, dlatego byłem na zakupach w sieci i kilka niespotykanych w sklepach blaszek zasiliło mój arsenał :-)
Ja nie mierzę i nie oceniam. Stwierdzam tylko fakt. Ogólnie myślę tak jak Jakub czyli każdy na swoim powinien zrobić co uważa za stosowne. Rok temu czy dwa nie wycinali? Wycinali i ja wycinałem i nikt po pozwolenia nie biegał. Chyba że ktoś miał naprawdę zamiar poważnej wycinki na sporym areale. Zresztą te pozwolenia to czysta formalność była na kolanie rysowana.:)
Ja nie mierzę i nie oceniam. Stwierdzam tylko fakt. Ogólnie myślę tak jak Jakub czyli każdy na swoim powinien zrobić co uważa za stosowne. Rok temu czy dwa nie wycinali? Wycinali i ja wycinałem i nikt po pozwolenia nie biegał. Chyba że ktoś miał naprawdę zamiar poważnej wycinki na sporym areale. Zresztą te pozwolenia to czysta formalność była na kolanie rysowana.:) Skoro tak piszesz to skąd ta krytyka we wcześniejszach postach ;-)
Blachy cudowne zakupiłem :-)
Sławek gdzie kupiłeś dokładniej jeśli można wiedzieć?:) Czy to nie blaszki od naszego kolegi z forum?:) Wyglądają cudownie
Krzyś ja spininguję i przy tej wodzie około pół metra ponad stan i znaczącym zmętnieniu złowiłem trzy małe klenie, ale przy twoich możliwościach z federami miałbyś niewątpliwie sporo zaliczonych ryb. Rusz dupę nad rzekę bo stajesz się tym "marudzącym" :)))
Krytyka głupoty ludzkiej i podatności na to co robi z nimi rząd. Kazali im ciąć to nagle wszyscy potrzebują drzewa tak jakby kilka miesięcy temu nie mogli tego zrobić. Bezwolne stado.
Grześ pewnie bym i miał. Nawet wczoraj wieczorem po deszczu nazbierałem rosówek. Więc plany są w trakcie realizacji.:))
Sławek gdzie kupiłeś dokładniej jeśli można wiedzieć?:) Czy to nie blaszki od naszego kolegi z forum?:) Wyglądają cudownie Możliwe, że tak, nie znam wszystkich forumowiczów :-)
Zapytam sprzedającego czy mogę udostępnić namiar :-)
Krytyka głupoty ludzkiej i podatności na to co robi z nimi rząd. Kazali im ciąć to nagle wszyscy potrzebują drzewa tak jakby kilka miesięcy temu nie mogli tego zrobić. Bezwolne stado. Nikt nikomu nic nie kazał. A w kwestii swoich wypowiedzi to zapętlasz się Krzysiek coraz bardziej co ze smutkiem stwierdzam. Połamania.
Nie łap mnie za słowa. Dobrze nie kazali tylko zezwolili.
Sławku czyli dobrze się domyśliłem :) Blaszki cudo !
Nie łap mnie za słowa. Dobrze nie kazali tylko zezwolili. Nie łapię Cię za żadne słówka. Kilka i kilkanaście postów powyżej psioczysz i piszesz jakie to be i ogólnie tragedia narodowa, a potem piszesz, że jednak nie i że wcześniej było tak samo ... no ja już nie wiem ... ;-)
Koniec OT z mojej strony w tym jakże interesującym wątku. Mam nadzieję w przyszły weekend wrzucać zdjęcia rybek. A przy okazji wszystkiego najlepszego dla wszystkich z okazji dnia wędkarza. Połamania :-)
Nie widzę powodu do świętowania takiego dnia.:)
https://wedkarskiswiat.pl/19-marca-dniem-wedkarza,n,432
Piekne blaszki Sławek kupiłes, ciekawe czy beda łowne