kurde tak myślę że chyba tak tylko tak na 100%to jeszcze niewiem fakt że nie mam pojęcia o połowie dorszy niemam sprzetu ale co mi tam mam chęci a jeszcze ciekawi mnie opcja z tym spaniem bo inaczej dwie doby bez snu to ciężko by było
Na miejscu można zarezerwować pokój za 70 zł od osoby ze śniadaniem.............
Więc odpowiadam na wszystkie pytania..... Na kręciołku nie ważne czy żyłka czy plecionka. Jak wypożycza się sprzęt to można prosić tylko o wędzisko i kręcioł bez reszty, w takim wypadku nie narażacie się na dodatkowe koszt związane z zerwaniem zestawów. Montaż od dołu to : Pilkier Gotowy zestaw morski za 5zł ze sklepu ( tzw. przywieszki )
Polecam zaopatrzyć się w jeden zestaw ( przywieszkę ) śledziową ( jeżeli ktoś nie wie jak wygląda w każdym wędkarskim zawsze są wystarczy zapytać) bo jeżeli ktoś wyciągnie śledzika to dobrze od razu montować takową przywieszkę.
Co do samego wędkowania. Ustawiamy się przy burtach, spuszczamy zestawy ( bez żadnych rzutów za głowy ) i w momencie kiedy pilkier opadnie (widać po żyłce i czuć na wędce ) zaczynamy go podbijać i tak w kółko. Przy tym nie używamy w ogóle kołowrotka. Rybka sama się zaczepia na zestaw w takim wypadku czuć to strasznie na wędzisku ponieważ uczycie jest jak byście mieli zaczep na rzece. Samo wyciąganie rybki to ja u Rexa na discovery typowa siłówka.Nie ciągniemy samym kołowrotkiem bo od razu nam padnie tylko podciągamy i przy opadzie zwijamy i tak 10 h :))
Chyba udało mi się wam trochę wyjaśnić dorszowanie?
To Kolego jeszcze raz ,kupić sobie przywieszki ,pikery czy jak się to nazywa ,dobrze by było jak byś wagę i kolorki takie w przybliżeniu podał ,a najlepiej przykładowe fotki wstawił żebyśmy wiedzieli jakie kolorki polski dorsz lubi ,no i napisz jeszcze ile to dorszyków możemy wziąść do domku ,bo my są mięsiarze straszne ,to wędkę z kręciołem i linką dostaniemy na okręcie ????
Będa koledzy bardziej zaawansowani w tej przygodzie .......pomogą nam .... Jak masz okazję wziąść ze soba jakieś pilkiery i przywieszki to czemu nie , a może trafimy na rybę życia ? Ja tez zielony w morskim wędkarstwie , ale ten pierwszy raz kiedyś musi być ?
moze i trafimy na rybe zycia , gorzej jak bedzie tak wielka ze nas dowody wciągnie. Pierwszy raz musi być ale obawy są jak ten pierwszy raz zołądek przyjmie :P hahha
po opisie baloona juz coś łapię :) baloon napewno nie ma znaczenia czy zylka czy plecionka ? na jakich glebokosciach bedziemy łowić. Jeszcze jedno pytanie mam czy mozna wypozyczyc samą wedke bez kołowrotka?
ja pierdziele panowie z tego co czytam to tam niezły cyrk będzie i to piszę bez złośliwości bo jak uda mi się tam dojechac to będę za pierwszego klowna robił hehe ale fakt jest taki że ktoś kto nigdy w ten sposób nie łowił może kręćka dostać ale myślę że z pomocą doświadczonych kolegów damy rade a w razie czego siłą im odbierzemy połów i w nogi
ja pierdziele panowie z tego co czytam to tam niezły cyrk będzie i to piszę bez złośliwości bo jak uda mi się tam dojechac to będę za pierwszego klowna robił hehe ale fakt jest taki że ktoś kto nigdy w ten sposób nie łowił może kręćka dostać ale myślę że z pomocą doświadczonych kolegów damy rade a w razie czego siłą im odbierzemy połów i w nogi
nie bedziesz pierwszy bo takich klownów przed Tobą jeszcze pięciu hahahha:)
Od wielu morskich wilków słyszałem że w większośći swoich własnych pilkierów robią otwory i wkładają w nie świetliki i wiem od nich że to działa, sam sobie przygotuje takie pilkiery z otworami na świetlik . Oile nie pilkier fluo to sam z niego zrobię fluo tylko z dopalaczem............
Od wielu morskich wilków słyszałem że w większośći swoich własnych pilkierów robią otwory i wkładają w nie świetliki i wiem od nich że to działa, sam sobie przygotuje takie pilkiery z otworami na świetlik . Oile nie pilkier fluo to sam z niego zrobię fluo tylko z dopalaczem............ HA HA Mirek ja kurcze od razu latarkę zażuce he he
Ok więc na zatoce głębokości to maks. 42 metry więc naprawdę plecionki nie są potrzebne.
Miru co do Twoich pomysłów ze świetlikami to jest dobre ale na otwarte morze gdzie głębokości są powyżej 55 metrów.Na zatoce niestety to się nie sprawdza za bardzo , wiem bo sam kiedyś próbowałem kombinowałem. Jeżeli mogę pomóc to polecam zakup pilkerów o masach 150g, 170g, 200g i 250g. Przy zakupie starajcie się ze były koloru srebrnego nie jakieś cudackie tylko srebrne jak najbardziej. Co do przywieszek to jest kolejny chwyt marketingowy.95% przywieszek na rynku nie jest dla rybek tylko dla wędkarzy. Polecam zakup tzw.pustego zestawu morskiego , czyli same puste haki morskie na grubej zyłce . Następnie zakupcie twistery w kolorach biały 5szt. czerwony 5 szt. oraz kilka w kolorze brązowym bądź zgniły zielony.Taki zestaw na pewno zda egzamin i zaoszczędzi kaskę w portwelu :)) Trzeba pamiętać ze większość pilkerów i przywieszek jest dla wędkarzy a nie dla rybek i nie dajcie się przekręcić.
od dołu pilker, póżniej przywieszka - a ile taka przywieszka moze miec haków? i czy w ogole dobrze jest stosowac pilkera i przykładowo 3 czy 5 przywieszek. Ta z linku ma 3 przynety. czy to się nie plącze?
więc tak. wedle przepisów przywieszka może mieć tylko dwa haki, ale nikt tak nie łapie poniewaz na morzu nie ma kontroli taki standard to 3 haki. co do łączenia to tak Pilker przywieszka z kilkoma hakami Żyłka główna i to koniec
od dołu pilker, póżniej przywieszka - a ile taka przywieszka moze miec haków? i czy w ogole dobrze jest stosowac pilkera i przykładowo 3 czy 5 przywieszek. Ta z linku ma 3 przynety. czy to się nie plącze?
Nic się nie plącze po to jest pilker żeby żyłki zawsze były naprężone
Chłopaki taka moja sugestia, nie skupiajcie się aż tak na sprzęcie bo z tym to problemu nie będzie. Skupcię się na ubioze bo jak złapie Was zimno to nie połapiecie tylko będziecie siedzieli pod pokładem.A sprzęt się tylko będzie marnował :))
Witam wszystkich.Z chęcią bym sie z wami wybrał.2lata temu byłem na dorszach w trakcie wczasów w Kołobrzegu.Fajnie było,tylko troche bujało i kazali nam zalożyc szeleczki i przymocowac sie do burt linami.Od tego pompowania wędką troche łapki bolały,ale 6 sztuk małych dorszyków złapałem.No to jak już będzie określony 100% termin to sie zgłosze.Pozdrawiam.
Witam wszystkich.Z chęcią bym sie z wami wybrał.2lata temu byłem na dorszach w trakcie wczasów w Kołobrzegu.Fajnie było,tylko troche bujało i kazali nam zalożyc szeleczki i przymocowac sie do burt linami.Od tego pompowania wędką troche łapki bolały,ale 6 sztuk małych dorszyków złapałem.No to jak już będzie określony 100% termin to sie zgłosze.Pozdrawiam.
Termin już jest określony na dzień 8 stycznia kuter wypływa o godz. 6.00 z Gdańska - Stogi.
No właśnie i na cebulkę , oczywiście wierzchnia odzież nieprzemakalna............
Ja teraz ubieram się tak.Podkoszulek koszula piżamową, koszulka z krótkim, bluza z kapturem,polar, kortka ocieplana robocza i kostium nieprzemakalny.Na dole to kalesonki 2 pady spodni jedne ocieplane 2 pary skarpet jedne długie do kolan i na to jeszcze coś nieprzemakalnego.Rękawiczki dwie pary z odkrytymi palcami. nieraz łapie mnie zimno niestety wtedy odpalam termos z kawa :))
Cytat:
§ 7. Połowy kuszą są prowadzone: 1) kuszą z naciągiem gumowym, sprężynowym lub pneumatycznym, miotającą harpun na uwięzi, który nie może mieć więcej niż 3 ostrza rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały poza obwód koła o średnicy 30 mm; konstrukcja harpuna powinna umożliwiać łatwe oddzielenie ostrza od jego trzonu; 2) w taki sposób, aby kusza podczas napinania i zwalniania była w całości zanurzona w wodzie; 3) bez używania sprzętu służącego do oddychania pod wodą; 4) wyłącznie w porze dziennej - po upływie godziny od wschodu słońca, nie później jednak niż na godzinę przed zachodem słońca; 5) w promieniu nie większym niż 50 m od ustawionego na powierzchni wody pływaka koloru pomarańczowego o wyporności co najmniej 5 litrów; pływak jest ustawiany na czas połowów przez osobę prowadzącą połowy kuszą; 6) w odległości nie mniejszej niż 100 m od wystawionych w wodzie narzędzi połowowych; 7) w odległości nie mniejszej niż 100 m od granic obwodu ochronnego, w którym obowiązuje zakaz poławiania wszystkich gatunków ryb; 8 ) w odległości nie mniejszej niż 100 m od oznakowanego kąpieliska.
§ 8. 1. Ilość ryb, którą może wyłowić osoba prowadząca połowy w ciągu doby, wynosi nie więcej niż: 1) 2 sztuki łącznie - w przypadku łososia i troci; 2) 3 sztuki łącznie - w przypadku pstrąga tęczowego, sandacza i szczupaka; 3) 5 sztuk łącznie - w przypadku węgorza i lina; 4) 10 sztuk - w przypadku leszcza; 5) 7 sztuk - w przypadku dorsza; 6) 10 kg - w przypadku śledzia; 7) 5 kg łącznie - w przypadku innych gatunków ryb, z wyłączeniem babki byczej. 2. Przepis ust. 1 nie dotyczy połowów prowadzonych w czasie zawodów sportowych.
§ 9. Ryby niewymiarowe albo ryby będące pod całkowitą ochroną gatunkową lub wyłowione w ustanowionych dla nich obwodach ochronnych albo okresach ochronnych należy niezwłocznie wypuścić do łowiska.
§ 10. Niedopuszczalne jest pozostawianie narzędzi połowowych bez nadzoru osoby prowadzącej połowy oraz rozdysponowanie wyłowionych ryb przed zakończeniem połowów w danym dniu.
§ 11. Przy zajmowaniu miejsc na łowisku należy zachować następujące odległości: 1) między osobami prowadzącymi połowy nie mniejsze niż: a) 20 m - przy połowach z brzegu, b) 50 m - przy połowach z brzegu metodą spinningową, c) 100 m - przy połowach kuszą; 2) między statkami lub innymi urządzeniami pływającymi, używanymi do prowadzenia połowów, nie mniejsze niż 50 m, z tym że przy połowach metodą spinningową nie mniejsze niż 150 m.
§ 12. Osoba prowadząca połowy jest obowiązana, na każde wezwanie osoby uprawnionej do wykonywania czynności kontrolnych, przedstawić do wglądu sportowe zezwolenie połowowe i dokument potwierdzający tożsamość oraz umożliwić obejrzenie użytych narzędzi połowowych, przynęt i wyłowionych ryb, które powinny znajdować się w stanie umożliwiającym pomiar ich długości całkowitej.
§ 13. Określa się wzory sportowych zezwoleń połowowych dla: 1) osoby fizycznej, stanowiący załącznik nr 1 do rozporządzenia; 2) dla organizatora zawodów sportowych, stanowiący załącznik nr 2 do rozporządzenia; 3) armatora statku, stanowiący załącznik nr 3 do rozporządzenia.
§ 14. Traci moc rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 5 września 2002 r. w sprawie szczegółowego sposobu oraz warunków prowadzenia połowów w celach sportowo-rekreacyjnych (Dz. U. Nr 154, poz. 1282 oraz z 2003 r. Nr 8, poz. 99).
§ 15. Rozporządzenie wchodzi w życie po upływie 3 dni od dnia ogłoszenia.
________ 1) Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi kieruje działem administracji rządowej - rolnictwo, na podstawie § 1 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 11 czerwca 2004 r. w sprawie szczegółowego zakresu działania Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi (Dz. U. Nr 134, poz. 1433).
a nie lepiej przez piłę?
mykam dobranoc.
kurde tak myślę że chyba tak tylko tak na 100%to jeszcze niewiem fakt że nie mam pojęcia o połowie dorszy niemam sprzetu ale co mi tam mam chęci a jeszcze ciekawi mnie opcja z tym spaniem bo inaczej dwie doby bez snu to ciężko by było
Na miejscu można zarezerwować pokój za 70 zł od osoby ze śniadaniem.............
mykam dobranoc.
Siemka ............
Więc odpowiadam na wszystkie pytania.....
Na kręciołku nie ważne czy żyłka czy plecionka.
Jak wypożycza się sprzęt to można prosić tylko o wędzisko i kręcioł bez reszty, w takim wypadku nie narażacie się na dodatkowe koszt związane z zerwaniem zestawów.
Montaż od dołu to :
Pilkier
Gotowy zestaw morski za 5zł ze sklepu ( tzw. przywieszki )
Polecam zaopatrzyć się w jeden zestaw ( przywieszkę ) śledziową ( jeżeli ktoś nie wie jak wygląda w każdym wędkarskim zawsze są wystarczy zapytać) bo jeżeli ktoś wyciągnie śledzika to dobrze od razu montować takową przywieszkę.
Co do samego wędkowania.
Ustawiamy się przy burtach, spuszczamy zestawy ( bez żadnych rzutów za głowy ) i w momencie kiedy pilkier opadnie (widać po żyłce i czuć na wędce ) zaczynamy go podbijać i tak w kółko.
Przy tym nie używamy w ogóle kołowrotka.
Rybka sama się zaczepia na zestaw w takim wypadku czuć to strasznie na wędzisku ponieważ uczycie jest jak byście mieli zaczep na rzece.
Samo wyciąganie rybki to ja u Rexa na discovery typowa siłówka.Nie ciągniemy samym kołowrotkiem bo od razu nam padnie tylko podciągamy i przy opadzie zwijamy i tak 10 h :))
Chyba udało mi się wam trochę wyjaśnić dorszowanie?
No tak muszę się tylko zapisać na siłownie.................
To Kolego jeszcze raz ,kupić sobie przywieszki ,pikery czy jak się to nazywa ,dobrze by było jak byś wagę i kolorki takie w przybliżeniu podał ,a najlepiej przykładowe fotki wstawił żebyśmy wiedzieli jakie kolorki polski dorsz lubi ,no i napisz jeszcze ile to dorszyków możemy wziąść do domku ,bo my są mięsiarze straszne ,to wędkę z kręciołem i linką dostaniemy na okręcie ????
Będa koledzy bardziej zaawansowani w tej przygodzie .......pomogą nam .... Jak masz okazję wziąść ze soba jakieś pilkiery i przywieszki to czemu nie , a może trafimy na rybę życia ? Ja tez zielony w morskim wędkarstwie , ale ten pierwszy raz kiedyś musi być ?
moze i trafimy na rybe zycia , gorzej jak bedzie tak wielka ze nas dowody wciągnie. Pierwszy raz musi być ale obawy są jak ten pierwszy raz zołądek przyjmie :P hahha
po opisie baloona juz coś łapię :) baloon napewno nie ma znaczenia czy zylka czy plecionka ? na jakich glebokosciach bedziemy łowić. Jeszcze jedno pytanie mam czy mozna wypozyczyc samą wedke bez kołowrotka?
ja pierdziele panowie z tego co czytam to tam niezły cyrk będzie i to piszę bez złośliwości bo jak uda mi się tam dojechac to będę za pierwszego klowna robił hehe ale fakt jest taki że ktoś kto nigdy w ten sposób nie łowił może kręćka dostać ale myślę że z pomocą doświadczonych kolegów damy rade a w razie czego siłą im odbierzemy połów i w nogi
piotrek z tego co wyczytałem to kolory nie maja istotnego znaczenia bo na tych metrach co bedziemy kilować i tak nic nie widać :)
ja pierdziele panowie z tego co czytam to tam niezły cyrk będzie i to piszę bez złośliwości bo jak uda mi się tam dojechac to będę za pierwszego klowna robił hehe ale fakt jest taki że ktoś kto nigdy w ten sposób nie łowił może kręćka dostać ale myślę że z pomocą doświadczonych kolegów damy rade a w razie czego siłą im odbierzemy połów i w nogi
nie bedziesz pierwszy bo takich klownów przed Tobą jeszcze pięciu hahahha:)
a fakt o żołądku nie pomyślałem najwyżej się dokarmi konkretnie te biedne rybki
Chłopaki to się łowi jak na mormyszkę pod lodem tylko ciężejszy osprzęt kurna damy radę
Od wielu morskich wilków słyszałem że w większośći swoich własnych pilkierów robią otwory i wkładają w nie świetliki i wiem od nich że to działa, sam sobie przygotuje takie pilkiery z otworami na świetlik . Oile nie pilkier fluo to sam z niego zrobię fluo tylko z dopalaczem............
Od wielu morskich wilków słyszałem że w większośći swoich własnych pilkierów robią otwory i wkładają w nie świetliki i wiem od nich że to działa, sam sobie przygotuje takie pilkiery z otworami na świetlik . Oile nie pilkier fluo to sam z niego zrobię fluo tylko z dopalaczem............
HA HA Mirek ja kurcze od razu latarkę zażuce he he
Spadam spać koledzy...................
Ok więc na zatoce głębokości to maks. 42 metry więc naprawdę plecionki nie są potrzebne.
Miru co do Twoich pomysłów ze świetlikami to jest dobre ale na otwarte morze gdzie głębokości są powyżej 55 metrów.Na zatoce niestety to się nie sprawdza za bardzo , wiem bo sam kiedyś próbowałem kombinowałem.
Jeżeli mogę pomóc to polecam zakup pilkerów o masach 150g, 170g, 200g i 250g.
Przy zakupie starajcie się ze były koloru srebrnego nie jakieś cudackie tylko srebrne jak najbardziej.
Co do przywieszek to jest kolejny chwyt marketingowy.95% przywieszek na rynku nie jest dla rybek tylko dla wędkarzy.
Polecam zakup tzw.pustego zestawu morskiego , czyli same puste haki morskie na grubej zyłce . Następnie zakupcie twistery w kolorach biały 5szt. czerwony 5 szt. oraz kilka w kolorze brązowym bądź zgniły zielony.Taki zestaw na pewno zda egzamin i zaoszczędzi kaskę w portwelu :))
Trzeba pamiętać ze większość pilkerów i przywieszek jest dla wędkarzy a nie dla rybek i nie dajcie się przekręcić.
Na ile przywieszek można łowić ............
Baloon a cos takiego ?
http://www.warciak-fishing.pl/produkt-Shrimp_-_Krewetka,860.html
JEŻELI dobrze rozumiem wiązemy tak :
od dołu pilker, póżniej przywieszka - a ile taka przywieszka moze miec haków? i czy w ogole dobrze jest stosowac pilkera i przykładowo 3 czy 5 przywieszek. Ta z linku ma 3 przynety. czy to się nie plącze?
Dobry Miru :) zapomnialem zlinkować
http://www.warciak-fishing.pl/produkt-Shrimp_-_Krewetka,860.html
Witaj Łukasz..............
Ale mamy problem ,wiem że można mieć pilkera i jedną przywieszke (wyczytałem w internecie) ale jak to się ma do rzeczywistości ? nie wiem.............
Tu są dla Nas wszystkie wiadomości od A do Z http://www.haczyk.pl/forum/printview.php?t=838&start=0
więc tak.
wedle przepisów przywieszka może mieć tylko dwa haki, ale nikt tak nie łapie poniewaz na morzu nie ma kontroli taki standard to 3 haki.
co do łączenia to tak
Pilker
przywieszka z kilkoma hakami
Żyłka główna i to koniec
Baloon a cos takiego ?
http://www.warciak-fishing.pl/produkt-Shrimp_-_Krewetka,860.html
JEŻELI dobrze rozumiem wiązemy tak :
od dołu pilker, póżniej przywieszka - a ile taka przywieszka moze miec haków? i czy w ogole dobrze jest stosowac pilkera i przykładowo 3 czy 5 przywieszek. Ta z linku ma 3 przynety. czy to się nie plącze?
Nic się nie plącze po to jest pilker żeby żyłki zawsze były naprężone
Miru artykuł w Twoim linku taki sobie.
Myślę ze więcej szczegółów wam podałem :))
Chłopaki taka moja sugestia, nie skupiajcie się aż tak na sprzęcie bo z tym to problemu nie będzie. Skupcię się na ubioze bo jak złapie Was zimno to nie połapiecie tylko będziecie siedzieli pod pokładem.A sprzęt się tylko będzie marnował :))
Witam wszystkich.Z chęcią bym sie z wami wybrał.2lata temu byłem na dorszach w trakcie wczasów w Kołobrzegu.Fajnie było,tylko troche bujało i kazali nam zalożyc szeleczki i przymocowac sie do burt linami.Od tego pompowania wędką troche łapki bolały,ale 6 sztuk małych dorszyków złapałem.No to jak już będzie określony 100% termin to sie zgłosze.Pozdrawiam.
No właśnie i na cebulkę , oczywiście wierzchnia odzież nieprzemakalna............
Witam wszystkich.Z chęcią bym sie z wami wybrał.2lata temu byłem na dorszach w trakcie wczasów w Kołobrzegu.Fajnie było,tylko troche bujało i kazali nam zalożyc szeleczki i przymocowac sie do burt linami.Od tego pompowania wędką troche łapki bolały,ale 6 sztuk małych dorszyków złapałem.No to jak już będzie określony 100% termin to sie zgłosze.Pozdrawiam.
Termin już jest określony na dzień 8 stycznia kuter wypływa o godz. 6.00 z Gdańska - Stogi.
szeleczki jak w przedszkolu hehehehe kolorowe.
Ojej straszny bolek z tego dorsza :)
większych nie było,ale i tak sie cieszyłem jak dziecko,że udało mi sie takich złowic 6 sztuk.
No właśnie i na cebulkę , oczywiście wierzchnia odzież nieprzemakalna............
Ja teraz ubieram się tak.Podkoszulek koszula piżamową, koszulka z krótkim, bluza z kapturem,polar, kortka ocieplana robocza i kostium nieprzemakalny.Na dole to kalesonki 2 pady spodni jedne ocieplane 2 pary skarpet jedne długie do kolan i na to jeszcze coś nieprzemakalnego.Rękawiczki dwie pary z odkrytymi palcami.
nieraz łapie mnie zimno niestety wtedy odpalam termos z kawa :))
a na nogi Lemigo wystarczy?
baloonstyle- a co powiesz o tym:
kurde fotka nie weszła
Nie widzę nic ...
No to już piękny grubas :))
to jle tych dorszy można zakilować i wziąść do domu?????????
to jle tych dorszy można zakilować i wziąść do domu?????????
Cos słyszałem że 7 sztuk ale mówią że można do oporu ............
to ile w końcu ???
to jle tych dorszy można zakilować i wziąść do domu?????????
Piter to będziesz musiał dużą lodówkę kupić hehe
Cytat: § 7. Połowy kuszą są prowadzone:
1) kuszą z naciągiem gumowym, sprężynowym lub pneumatycznym, miotającą harpun na uwięzi, który nie może mieć więcej niż 3 ostrza rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały poza obwód koła o średnicy 30 mm; konstrukcja harpuna powinna umożliwiać łatwe oddzielenie ostrza od jego trzonu;
2) w taki sposób, aby kusza podczas napinania i zwalniania była w całości zanurzona w wodzie;
3) bez używania sprzętu służącego do oddychania pod wodą;
4) wyłącznie w porze dziennej - po upływie godziny od wschodu słońca, nie później jednak niż na godzinę przed zachodem słońca;
5) w promieniu nie większym niż 50 m od ustawionego na powierzchni wody pływaka koloru pomarańczowego o wyporności co najmniej 5 litrów; pływak jest ustawiany na czas połowów przez osobę prowadzącą połowy kuszą;
6) w odległości nie mniejszej niż 100 m od wystawionych w wodzie narzędzi połowowych;
7) w odległości nie mniejszej niż 100 m od granic obwodu ochronnego, w którym obowiązuje zakaz poławiania wszystkich gatunków ryb;
8 ) w odległości nie mniejszej niż 100 m od oznakowanego kąpieliska.
§ 8. 1. Ilość ryb, którą może wyłowić osoba prowadząca połowy w ciągu doby, wynosi nie więcej niż:
1) 2 sztuki łącznie - w przypadku łososia i troci;
2) 3 sztuki łącznie - w przypadku pstrąga tęczowego, sandacza i szczupaka;
3) 5 sztuk łącznie - w przypadku węgorza i lina;
4) 10 sztuk - w przypadku leszcza;
5) 7 sztuk - w przypadku dorsza;
6) 10 kg - w przypadku śledzia;
7) 5 kg łącznie - w przypadku innych gatunków ryb, z wyłączeniem babki byczej.
2. Przepis ust. 1 nie dotyczy połowów prowadzonych w czasie zawodów sportowych.
§ 9. Ryby niewymiarowe albo ryby będące pod całkowitą ochroną gatunkową lub wyłowione w ustanowionych dla nich obwodach ochronnych albo okresach ochronnych należy niezwłocznie wypuścić do łowiska.
§ 10. Niedopuszczalne jest pozostawianie narzędzi połowowych bez nadzoru osoby prowadzącej połowy oraz rozdysponowanie wyłowionych ryb przed zakończeniem połowów w danym dniu.
§ 11. Przy zajmowaniu miejsc na łowisku należy zachować następujące odległości:
1) między osobami prowadzącymi połowy nie mniejsze niż:
a) 20 m - przy połowach z brzegu,
b) 50 m - przy połowach z brzegu metodą spinningową,
c) 100 m - przy połowach kuszą;
2) między statkami lub innymi urządzeniami pływającymi, używanymi do prowadzenia połowów, nie mniejsze niż 50 m, z tym że przy połowach metodą spinningową nie mniejsze niż 150 m.
§ 12. Osoba prowadząca połowy jest obowiązana, na każde wezwanie osoby uprawnionej do wykonywania czynności kontrolnych, przedstawić do wglądu sportowe zezwolenie połowowe i dokument potwierdzający tożsamość oraz umożliwić obejrzenie użytych narzędzi połowowych, przynęt i wyłowionych ryb, które powinny znajdować się w stanie umożliwiającym pomiar ich długości całkowitej.
§ 13. Określa się wzory sportowych zezwoleń połowowych dla:
1) osoby fizycznej, stanowiący załącznik nr 1 do rozporządzenia;
2) dla organizatora zawodów sportowych, stanowiący załącznik nr 2 do rozporządzenia;
3) armatora statku, stanowiący załącznik nr 3 do rozporządzenia.
§ 14. Traci moc rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 5 września 2002 r. w sprawie szczegółowego sposobu oraz warunków prowadzenia połowów w celach sportowo-rekreacyjnych (Dz. U. Nr 154, poz. 1282 oraz z 2003 r. Nr 8, poz. 99).
§ 15. Rozporządzenie wchodzi w życie po upływie 3 dni od dnia ogłoszenia.
________
1) Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi kieruje działem administracji rządowej - rolnictwo, na podstawie § 1 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 11 czerwca 2004 r. w sprawie szczegółowego zakresu działania Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi (Dz. U. Nr 134, poz. 1433).
te przepisy to przepisy morskie czy jak przecież jak my wrucimy i napiszemy że po 7 dorszy takich pół kilo złowiliśmy to nas z portalu chłopaki wyżucą
haha :D Piter ile wziąć skrzynek takich do jabłek ? :D
haha :D Piter ile wziąć skrzynek takich do jabłek ? :D
Paweł to wcale nie jest śmieszne dorsze 7 sztuk to amargedon
jeszcze takie po 8 kg :D masakra :D wiem wiem że taka ilość dorsza tym bardziej jak się złowi naprawde ładne kg to ładny armagedon :D
masz przyczepkę ? bo 7 * 5 to 35 sztuk :)
masz przyczepkę ? bo 7 * 5 to 35 sztuk :)
o Łukasz w moje autko trochę wejdzie a jak nie wejdzie to przyczepkę wynaimiemy