Cześć hopy -dzisiaj wypad do parku w Chorzowie . Miały być 3 stawy ,ale jakoś zmiana decyzji szybko i wyszło jak wyszło ... Jest tam zakaz połowu szczupaka i sandacza do 31 grudnia ? ... nie wiem czemu ..wie ktoś? Jedna na karpia -zero brań i na drugą -bolonka z cienkim zestawem .. Przynęta -ochotka i biały ,ale chytałem tylko na ochotke -nęciłem jokiem z ziemią -bez zanęty . 1,5 h pierwsze ,to dwa jazgarze i jeden okoń ,Kiedy kolejna nadzieja zgasła ,wpadła pierwsza płoć ........a później to już rzeź...Może z 50 płoci i jeden leszcz,niektóre dość bolsze .....dużo płoci fest pokaleczonych ,czy z jakimiś plamami-zdjęcie przykładowe poniżej... ale mam dla was zagadke.Chyciłem rybe dzisiaj i nie wiem co to za ryba ? zdjęcie wklejam poniżej... W parku w Chorzowie zarybiono szczupakiem i sandaczem stąd ten zakaz
Romek domyslam sie że zarybili. Ciekawi mnie tylko czemu zakaz dali ? ] zakaz jest do końca grudnia -to praktycznie do wiosny ...Zarybia sie chyba dla wędkarzy ,a zakaz może byc na tydzień ,dwa -żeby ryba sie oswoiła ..a nie wdupią zakaz na pół roku i zadowoleni ...kasy na ryby brakuje ,czy jak?
Luki dzieki ,nie wiedziałem że takie cos pływa w stawach PZW... Fest zaskoczony byłem .Najpierw myslałem że to karaś z tych kolorowych ,ale patrze wąski i podłużny ,to różne ryby przyłaziły mi na myśl ....no ...
Wszędzie tak powinno być robione, zarybienie przed lodem i zakaz. Szczupak i sandacz to nie śmieć-karp, którego wpuszcza się, żeby mięsiarze zaraz wyłowili i zabrali do lodówek.
To są ryby, które są potrzebne w wodzie, do regulacji pogłowia chorych i słabych ryb, dodatkowo wiosną przystąpią do tarła i pożytek będzie wielokrotnie większy niż zwykłe wpuszczenie i natychmiastowe zabicie, bo przecież nie podarujesz miarowemu - prawda, perwer ?
Kolgo powinno walić Cie czy biore miarowego ,czy nie -patrz swojego zadka. Dla innych ,co nie musza żreć jak ja tylko ryb, by zyć ,to pewnie ważne jest łowienie . Jest ustawowy zakaz połowu szczupaka i sandacza i w najważniejszym dla tych ryb okresie i nie łowisz... Zamykania w ciągu roku ,kiedy wedkarz chce se połowić ,to dla mnie głupota .Po to sie zarybia zeby wędkarze mieli zabawe i frajde ze swojego hobby . Inne koła tez zarybiają i cyrków nie robią.
Kolgo powinno walić Cie czy biore miarowego ,czy nie -patrz swojego zadka. Dla innych ,co nie musza żreć jak ja tylko ryb, by zyć ,to pewnie ważne jest łowienie . Jest ustawowy zakaz połowu szczupaka i sandacza i w najważniejszym dla tych ryb okresie i nie łowisz... Zamykania w ciągu roku ,kiedy wedkarz chce se połowić ,to dla mnie głupota .Po to sie zarybia zeby wędkarze mieli zabawe i frajde ze swojego hobby . Inne koła tez zarybiają i cyrków nie robią.
Od mojego zadka trzymaj się z daleka, poszukaj sobie do tego innego kolegi.
Widzę, że myślicie dupą albo gębą, skoro nie rozumiecie, że woda to nie tylko zabawka wędkarzy, ale zbiorowisko zwierząt. Potem płacz, że w wodzie same karłowate leszczyki, a co ma je wyżreć jak mięsiarstwo wyłowi w parę dni całego drapieżnika z zarybienia, który nawet nie zdąży się wytrzeć ?
Na szczęście zarządca stawu wie lepiej o co tu biega, dobrze, że jeszcze tacy są w PZW.
Jeszcze jedno, sam zauważyłeś, że płoć tam choruje, właśnie dlatego, że nie co wyżreć chorych ryb. Po to wpuszcza się do takich wód dużo drapieżników i je tam chroni, to są lekarze dla wody.
bobtrebor-Robert - Mój temat i nie chce tu smrodzić...wadzić sie też nie chce ,bo szkoda fajnego wątku.Wiem że to forum i gówno moge zrobić ,ale prywatnie za takie słowa byś klęknoł .
Sam zacząłeś pisać o zadku, zamiast na temat. Więc mi tu nie pisz co mogę a czego nie mogę, skoro nie potrafisz dyskutować na poziomie. Co do klękania - już pisałem, nie ze mną takie zabawy, ale są podobno fora, gdzie poznasz odpowiednich kolegów, poszukaj, zamiast pedalić ten wątek.
Mimo wszystko, mam nadzieję, że już wiesz dlaczego staw został zamknięty.
bobtrebor myślę że masz trochę racji w tym co napisałeś, przy całym szacunku który mam do perwera, ale o szacunek tu właśnie chodzi. Ewidentnie się obruszyłeś na słowo "zadek", a to nie jest przekleństwo i każdy go ma (nawet Ty) :). Nie chodzi o twoje zdanie w tej kwestii ( zakazu połowu), ale o sposób jego formułowania. Uważam ten topik za najlepszy na tym forum, właśnie ze względu na kulturę osób tu zaglądających i brak głupich, nic nie wnoszących kłótni. Perwer ma rację, powinno cię walić czy bierze miarowego szczupaka/sandacza/suma, lub innego drapieżnika jeśli robi to zgodnie z z RAPR"em. P.S. Może otworze sezon szczupakowy w przyszłym roku na stawie w Chorzowskim parku ... ? ;]P.P.S. Perwer złota orfa to rzadkość na wędce, prawdziwa złota rybka . Powiedziałeś jej swoje 3 życzenia ? :)
Michał nie powiedziałem trzech życzeń ,bo akurat w ten dzień wszystkie sie ziściły ....Na pewno zaskoczenie i tyle ...a mogłem kurcze se myśle teraz ..ino co ? młodszą kobite heh no nie wiem -wykończyła by mnie,a narzekać na moją nie moge ..zdrowie i kasa ... Przy okazji szybko napisze wam małą historie : wysłaem na RMF FM sms - gra o 380 tyś .Jade w aucie i słucham ,dzwonią i każdy coś wygrywa .Podjeżdżam pod sklep i właże ,nagle dzwoni tel.Patrze a tam numer zastrzeżony ..Fest ciśnienie ,nawet odłaże od kasy ,żeby odebrac. W myślach gruba kasa ,a tam odzywa sie baba z UPS z nowymi promocjami ..fest kapa.. Co do tego zakazu ,to już zakończmy temat .Każdy ma swoje zdanie ,ja też . Na każdym zbiorniku jest szczupak i sandacz i bez zakazów ta ryba sobie dobrze radzi i nawet na płytkich i wąskich dzikolach łowi sie metrowe sztuki -dlatego nie przemawia do mnie że ktoś rybe wyłowi - bo sandacz i szczupak ,to nie karp i bierze chimerycznie i nie zanecisz na tą rybe ..Do tego za szczupolem ,nie łażą tłumy jak po zarybieniu karpiem ,bo wiedzą ludziska ,że to nie jest takie proste..Takie moje zdanie -a stawy są dla wędkarzy i jak tym tokiem myślenia działało by każde koło -a powinno solidarnie - to żaden z nas nie miał by gdzie łowić ryb,lub trzeba by było kilkadziesiąt kilosów jechać na duże jeziora .W parku jest bardzo duża populacja płoci ,jazgarzy i innych ryb i to nie jest tak że wciepniesz wędkę i bedzie branie ..a o sandaczu nie wspomne ,bo może go być pełno ,a w tygodniu może tylko w jeden dzien brać ,albo wcale. Do tego przy regularnym zarybianiu drapieżnikiem ,z czasem nawet jest z nim problem ...
Chyba że nie zarybiano tam latami tymi rybami i brak w ogóle tam drapieżnika ,wtedy to ma sens ...no ale mniejsza z tym .Wolny kraj ,każdy ma swoje poglądy i racje . Być może ja racji nie mom ,no ale jak każdy by sie z każdym zgadzał ,to nie było by o czym dyskutować ...pozdrawiam .
Byłem na zbiorniku Słubsko w zeszłym tygodniu na szczupłego i zupełnie nic... Inni wędkarze mieli podobne wyniki. Ani na trupka, ani na spining...a miałem nadzieję, że sezon zakończę ładnie... :-( Był tam ktoś może ostatnio?
Siemka wszystkim. Mam takie pytanko. Łowił może ktoś w Gliwicach-Sośnica przy giełdzie ? (tzw glinianka lub cegielnia) z tego co wiem to nie należy do PZW.
Chyba nikt na ryby nie łazi ostatnio . Czekam na ten lód wreszcie ...Mogło by na świeta przywalić z tydzien po -10 ...nie pogniewał bych sie....
Byłem dzisiaj rano, ale ten wiatr nie pozwalał nawet na zarzucanie
blachy.... ale coś mi mówiło, że to właśnie dziś złapię tą
rybę...niestety głos mnie okłamał :-( Totalnie nic... nawet jednego pobicia...
Siemka"wariaty",ja na jutro byłem już spakowany od paru dni aby troszkę powkurzac okonie,ale mimo,ze jestem totalnie zwariowanym wędkarzem tym razem pasuje,pogoda masakra i na tabsach od dwóch dni jade,katarek i gardełko niestety hehe:).....Ostatniego słowa jeszcze nie powiedziałem,jeszcze tylko 4 dni robocze i do 7 stycznia mam wolne,mam nadzieje,ze pogoda się jeszcze zmieni i cos tam skubnie,jak nie to trodno,zonka się ucieszy,ze kilka miesięcy będzie miała chopa w domu....Bezpiecznego wedkowania na lodzie zycze no i taaaaakich rybek:)
bobtrebor myślę że masz trochę racji w tym co napisałeś
Dzięki, ale nikt się nie dowie co napisałem, ponieważ cenzor Perwer wyciął wszystko, łącznie z pogróżkami wobec mnie, których podobno w tym wątku nie ma być .
Żenada, nie dość, że się ośmieszył jako wędkarz, to jeszcze pokazał kim jest jako człowiek.
Dokładnie.Ja zdążyłem poczytać wasz dialog.Jestem za zakazami jak najbardziej.W Polsce niestety nie ma kultury wędkowania na razie... w Szwecji do której jeżdżę nie ma w ogóle okresów na większość ryb a nikomu nie przyjdzie do głowy wytrzaskać szczupłe w czasie tarła. Wole dwa tygodnie w roku tam niż tu cały sezon... Pozdrawiam normalnych.
Robert ,tu nie chodzi o to czy masz racje czy nie .Każdy człowiek jest opiniotwórczy -wyrabia sobie swoje zdania na dany temat ,przez zdobywane w danej dziedzinie doświadczenia . Później zachodzi tak zwane przeświadczenie o swojej racji i przekonywanie do niej innych . Mania ...Współczuje tym tym co swojego zdania nie mają ,tylko tańcza jak im klaszczą ...ale nie o to chodzi. Chodzi natomiast o to że zachowujesz sie jak cham i zwykły gnojek - nie pisze zachowywałeś -bez następne dzisiejsze twoje posty -które znowu mi coś zarzucają ,to zwykłe dno . . Wracając do poprzedniego postu Twojego-Od razu na inne zdanie jak Twoje zareagowałeś że trzeba dupą myśleć a nie głową-to jeden z głupich tekstów.Obrażasz mnie bez podstaw ,bo mam inne zdanie i chcesz pokazać że jesteś kozak ,bo siedzisz po drugiej stronie monitora . Za to dostałeś bana ,a nie za to że fajny z Ciebie gostek i bez przyczyny ktoś Cie krzywdzi ..Po drugie ja nie mam uprawnień do ingerowania w posty -ale zostały tez moje wykasowane z Twoimi -jak byś nie zauważył.
No widzisz, znowu nie potrafisz się powstrzymać od chamówy, następnym razem jak czegoś nie rozumiesz, to nie bluzgaj tylko postaraj się dyskutować, jak tego nie potrafisz to po prostu siedź cicho, bo tylko się pogrążysz.
Natomiast jak ktoś odpowie na Twoim poziomie to nie biegnij z płaczem, żeby załatwić bana, tylko weź to na klatę jak facet.
Już Cie kolego prosze poraz piąty raz ..przestać już srać głupimi docinkami w tym temacie ,bo robi sie zamiast temat relacji z wypraw -wielka kupa dzieki Tobie. Jesli takie sranie innych osób w tym temacie podoba sie kolegom ,to prosze redakcje o zamknięcie tematu.Nie taka była moja intencja zakładając ten temat.
Pierwszy raz od miesiąca na rybach i ... jeden sandaczyk na święta więcej ;) Jeszcze 2 tygodnie zostały, przynajmniej jednego wypadałoby dołożyć. A coraz chłodniej
Witam,mam kolege co ponoc lowi cale wieki,ale patrząc jak lowi to nawet się nie wypowiadam bo to smiech na sali,uczyc się niechce bo ja 20lat młodszy a on robi wedlog niego samego wszystko ok...Nie ważne,chyba z 3o-sty sezon mu się nie poszczescilo i chce kupic sandacza na swieta,podjalem się tej roli i sprawdziłem ceny w sklepie tej ryby i maly szok w gaciach.....89zl za kilogram filetow!!!.....sprawdziłem w necie,cena podobna,jeden sklep się trafil co miał w sprzedaży tuszki za 50zl za kg....Czy oni przypadkiem nie zwariowali??......Po kolacji wigilijnej w tym roku będę zmuszony wystawić rachunek teścia hehe:)
W łące na rybaczówce (tej koło jeziora goczałkowickiego) masz bardziej rozsądne ceny. :) Gdybyś miał w sklepie kupić powiedzmy 5kg fileta sandacza, to bardziej opłaca się tam zajechać nawet 50km niż kupować u siebie na miejscu...
W łące na rybaczówce (tej koło jeziora goczałkowickiego) masz bardziej rozsądne ceny. :) Gdybyś miał w sklepie kupić powiedzmy 5kg fileta sandacza, to bardziej opłaca się tam zajechać nawet 50km niż kupować u siebie na miejscu...
Dzieki wielkie,dam cynka kumplowi i niech sobie sam podjedzie i kupi:)
Dobry panowie powiedzcie mi czy ktos z was łowi sandacze na pławniowicach dużych bo chetnie bym tam przysiadl .. juz kilka razy bylem ale nie umiem namierzyc żerowisk ryb pomoże ktos ? z góry dziekuje
Dobry panowie powiedzcie mi czy ktos z was łowi sandacze na pławniowicach dużych bo chetnie bym tam przysiadl .. juz kilka razy bylem ale nie umiem namierzyc żerowisk ryb pomoże ktos ? z góry dziekuje
Czesc,miejsca polowu tej ryby i innych cenionych gatunkow na tej wodzie to pilnie strzeżone tajemnice od lat.Plywaja tam przepiękne ryby i nadal w dużych ilościach,jednak zbiornik bardzo ciezki,trzeba lat aby się go nauczyć,na pomoc tych co lowic się tam nauczyli raczej bym nie liczyl.Osobiscie znam kogos kto regularnie lowi tam przepiękne sandacze na spinna z lodki,poprosilem o pomoc.....odpowiedz..."kup sobie echosondę i sam z czasem znajdziesz to o co pytasz..."....Niby proste,jednak dla mnie niesamowicie skomplikowane:)
Potwierdzam to co powiedział Daro. Ja tych sandaczowców obserwuje z daleka od kilku lat i czasem próbuje poszukać ich w tych okolicach, ale bez efektów. Wiem że echosonda bardzo by mi w tym pomogła. Gdyby mnie ktoś wtajemniczył i nauczył czytać tego "telewizorka", oj byłbym bardzo wdzięczny :)))
Hejka Darku,,hejka Zbynio,,a może by tak połowić bez tego echo?,,echo telewizorka?,,popatrzeć w wodę w dal,zarzucić wędkę i poczekać? ,,może weźmie?,,a jak nie?., to ...ptaków śpiew,szum fal wody,nie to co w łazience,,,Powietrze,,przede wszystkim powietrze:):):););),no dobra ,może się mylę?!:)
Hejka Darku,,hejka Zbynio,,a może by tak połowić bez tego echo?,,echo telewizorka?,,popatrzeć w wodę w dal,zarzucić wędkę i poczekać? ,,może weźmie?,,a jak nie?., to ...ptaków śpiew,szum fal wody,nie to co w łazience,,,Powietrze,,przede wszystkim powietrze:):):););),no dobra ,może się mylę?!:)
Wlasciwie to co opisales to prawdziwe wedkowanie,zero stresu,zero zmartwien tylko my i trupek na końcu wedki.Wlasciwie to nie jeździmy po ryby a na ryby....ale,w tych czasach nie wyobrażam sobie patrzenia w rubin 714p,kazdy z nas ma telewizor adekwatny do czasów w których zyjemy...Mam nadzieje,ze każdy zrozumial porównanie...Osobiscie lowienie rybek traktuje niesamowicie poważnie,to jest czescia mnie od chyba narodzin,nie chodzi o to aby usmazyc to co zlowie bo tak nie jest,ale aby poczuc na kiju to na co poluje...Mam niesamowicie mało czasu na swoje hobby i ciagle szukam tego czegos aby rybki polykaly mój hak przed czasem kiedy mi zona dzwoni i pyta kiedy będę w domu....Echosonda to tylko tylko zabawka,pomaga znalezdz ryby i czasem oszczedza sporo czasu na szukanie igly w sianie...Zlowienie już zlokalizowanych ryb to inna bajka i proszę mi wierzyc,ze to nie tylko podanie przynęty pod pysk a niezle kombinowanie....Przypuszczam,ze kiedyś kupie taka zabawke i troszkę skroce poszukiwanie tego co naprawdę mnie interesuje,jednak na dzień dzisiejszy skupie się na fali,na ptaszkach i na nadzieji związanej z wędkarstwem,zapomne o tej całej nowoczesnej technologi co nakazuje nam isc na skroty,przypomne sobie stare czasy,dalej będę robil co mogę aby poczuc ten ciezar na kiju i dalej będę szczęśliwy,ze jestem wędkarzem:)
Hejka Darku,,hejka Zbynio,,a może by tak połowić bez tego echo?,,echo telewizorka?,,popatrzeć w wodę w dal,zarzucić wędkę i poczekać? ,,może weźmie?,,a jak nie?., to ...ptaków śpiew,szum fal wody,nie to co w łazience,,,Powietrze,,przede wszystkim powietrze:):):););),no dobra ,może się mylę?!:)
Wlasciwie to co opisales to prawdziwe wedkowanie,zero stresu,zero zmartwien tylko my i trupek na końcu wedki.Wlasciwie to nie jeździmy po ryby a na ryby....ale,w tych czasach nie wyobrażam sobie patrzenia w rubin 714p,kazdy z nas ma telewizor adekwatny do czasów w których zyjemy...Mam nadzieje,ze każdy zrozumial porównanie...Osobiscie lowienie rybek traktuje niesamowicie poważnie,to jest czescia mnie od chyba narodzin,nie chodzi o to aby usmazyc to co zlowie bo tak nie jest,ale aby poczuc na kiju to na co poluje...Mam niesamowicie mało czasu na swoje hobby i ciagle szukam tego czegos aby rybki polykaly mój hak przed czasem kiedy mi zona dzwoni i pyta kiedy będę w domu....Echosonda to tylko tylko zabawka,pomaga znalezdz ryby i czasem oszczedza sporo czasu na szukanie igly w sianie...Zlowienie już zlokalizowanych ryb to inna bajka i proszę mi wierzyc,ze to nie tylko podanie przynęty pod pysk a niezle kombinowanie....Przypuszczam,ze kiedyś kupie taka zabawke i troszkę skroce poszukiwanie tego co naprawdę mnie interesuje,jednak na dzień dzisiejszy skupie się na fali,na ptaszkach i na nadzieji związanej z wędkarstwem,zapomne o tej całej nowoczesnej technologi co nakazuje nam isc na skroty,przypomne sobie stare czasy,dalej będę robil co mogę aby poczuc ten ciezar na kiju i dalej będę szczęśliwy,ze jestem wędkarzem:)
Ja łapie sandacze z echo i bez stare sprzedalem jest to przydatny sprzet na zróznicowane wody ale zeby rybe skusic do brania naprawde trzeba miec umijetnosci bo mozna ja sploszyc a nie złowic pozatym sandacze maja swoj charakter ... teraz łapie z brzegu na grunt szlifuje juz ta technike 2 rok .... z roznymi efektami lubie trudne wody wiec dzieki wszystkim z info jest tak jak mowia tam efekty maja tylko nieliczni moze dlatego ryba tam jeszcze jest i to niemała .... pozdro dla wszyskich i połoamania
Ja bym chętnie spróbował na echo połowić s pod lodu . Wiem że dzisiaj te ceny echo nie są duże i zastanawiam sie czy warto zainwestować . Są zbiorniki na których łowie w zimie i nie moge ich rozszyfrować . Jednym z nich jest np matylda - byłem 3 razy bez efektów .Szlak mnie trafiał za każdym razem -dziur nawaliłem jak w serze ,nęciłem jokiem - bo tylko joka z ziemią kupuje w zime -nie używam zanęt .Próbował na zanęty zimowe ,dodawałem brokat -ale bez większych rezultatów. No chyba że jest już marzec ,a leży lód -to może bardziej. To sa zbiorniki typu ; ja łowie na 1,5 metra ,a kolega metr ode mnie łowi na 3,5 metra ...ciężko rybe namierzyć i echo być może było by przydatne . Na łowienie po za zimowe ,ja nie widze sensu . Chyba że był bym typowym karpiarzem i robił wywózki .To wtedy do wysondowania dna itd. Tak ze mam tez pytanie ,czy kiery z was używa w zimie takiego echo i czy jest to fest pomocne.
Dla mnie przez sezon letni jest kompletnie nie przydatna. Jednak sprawdza się przy sondowaniu dna przy łowieniu zimowym idealnie. Błąd z jaką pokazuje głębokość to około 15 - 30 cm. Przy czystym lodzie, nie trzeba wiercić przerębli aby sprawdzić głębokość, to duży plus. Czujnik "ryb" w ogóle nie przydatny raz pokazuje raz nie pokazuje mimo, że ryby biorą. Przydatna jest również gdy na dnie łowiska jest zbutwiała roślinność, jakieś gałęzie w większości przypadków wyłapuje takie anomalia. Ta bezprzewodowa ciekawa można wpuścić w przerębel i niech sobie w nim pływa. ja z tym czujnikiem na kablu muszę tworzyć jakieś karkołomne konstrukcje aby umieścić go w odpowiedniej płaszczyźnie.
Nie znam się na echosondach ale z tego co znajomi mówią tańsze echosondy mają niski poziom precyzji, ale przecież nikt z tego strzelał nie będzie a może to służyć tak jak już wyżej pisałem do sprawdzenia głębokości i ewentualnych przeszkód na dnie. Ta moja echosonda też nie jest przeznaczona do wędkarstwa podlodowego, czujnik przystosowany jest do zamontowania u burty łodzi. I ta echosonda nie jest jakimś wypasem nawet stosując ją przy łódce, bo przy silniku elektrycznym i najniższym biegu nawet na łódce gubi pomiar. Abstrahuję już od tego, że istnieją specjalnego echosondy do wędkowania podlodowego tylko ceny idą już w tysiące zł. Sam bym sobie nie kupił echosondy ale jak jest to czemu nie korzystać.
Siemanko ja teraz nie używam żadnej echosondy ale z nią jest łatwiej dobre echosondy profesionalne zaczynają się od 1500 zł nam wędkarzą traktującym ten sport hobbistycznie powinna starczyć taka i za 150 z taka tez pokarze górki dołki spady itp Mój kumpel na lud bierze taka http://allegro.pl/bezprzewodowa-echosonda-sonar-na-ryby-fish-finder-i3794933554.html i jest zadowolony
złota orfa- odmiana jazia hodowanego w oczkach wodnych.
Pozdrawiam.
Jak było ? - dałem na blogu
Cześć hopy -dzisiaj wypad do parku w Chorzowie . Miały być 3 stawy ,ale jakoś zmiana decyzji szybko i wyszło jak wyszło ... Jest tam zakaz połowu szczupaka i sandacza do 31 grudnia ? ... nie wiem czemu ..wie ktoś? Jedna na karpia -zero brań i na drugą -bolonka z cienkim zestawem .. Przynęta -ochotka i biały ,ale chytałem tylko na ochotke -nęciłem jokiem z ziemią -bez zanęty .
1,5 h pierwsze ,to dwa jazgarze i jeden okoń ,Kiedy kolejna nadzieja zgasła ,wpadła pierwsza płoć ........a później to już rzeź...Może z 50 płoci i jeden leszcz,niektóre dość bolsze .....dużo płoci fest pokaleczonych ,czy z jakimiś plamami-zdjęcie przykładowe poniżej...
ale mam dla was zagadke.Chyciłem rybe dzisiaj i nie wiem co to za ryba ?
zdjęcie wklejam poniżej...
W parku w Chorzowie zarybiono szczupakiem i sandaczem stąd ten zakaz
Romek domyslam sie że zarybili. Ciekawi mnie tylko czemu zakaz dali ?
] zakaz jest do końca grudnia -to praktycznie do wiosny ...Zarybia sie chyba dla wędkarzy ,a zakaz może byc na tydzień ,dwa -żeby ryba sie oswoiła ..a nie wdupią zakaz na pół roku i zadowoleni ...kasy na ryby brakuje ,czy jak?
Luki dzieki ,nie wiedziałem że takie cos pływa w stawach PZW...
Fest zaskoczony byłem .Najpierw myslałem że to karaś z tych kolorowych ,ale patrze wąski i podłużny ,to różne ryby przyłaziły mi na myśl ....no ...
Wszędzie tak powinno być robione, zarybienie przed lodem i zakaz. Szczupak i sandacz to nie śmieć-karp, którego wpuszcza się, żeby mięsiarze zaraz wyłowili i zabrali do lodówek.
To są ryby, które są potrzebne w wodzie, do regulacji pogłowia chorych i słabych ryb, dodatkowo wiosną przystąpią do tarła i pożytek będzie wielokrotnie większy niż zwykłe wpuszczenie i natychmiastowe zabicie, bo przecież nie podarujesz miarowemu - prawda, perwer ?
Kolgo powinno walić Cie czy biore miarowego ,czy nie -patrz swojego zadka.
Dla innych ,co nie musza żreć jak ja tylko ryb, by zyć ,to pewnie ważne jest łowienie . Jest ustawowy zakaz połowu szczupaka i sandacza i w najważniejszym dla tych ryb okresie i nie łowisz... Zamykania w ciągu roku ,kiedy wedkarz chce se połowić ,to dla mnie głupota .Po to sie zarybia zeby wędkarze mieli zabawe i frajde ze swojego hobby . Inne koła tez zarybiają i cyrków nie robią.
Kolgo powinno walić Cie czy biore miarowego ,czy nie -patrz swojego zadka.
Dla innych ,co nie musza żreć jak ja tylko ryb, by zyć ,to pewnie ważne jest łowienie . Jest ustawowy zakaz połowu szczupaka i sandacza i w najważniejszym dla tych ryb okresie i nie łowisz... Zamykania w ciągu roku ,kiedy wedkarz chce se połowić ,to dla mnie głupota .Po to sie zarybia zeby wędkarze mieli zabawe i frajde ze swojego hobby . Inne koła tez zarybiają i cyrków nie robią.
PRAWDA
Od mojego zadka trzymaj się z daleka, poszukaj sobie do tego innego kolegi.
Widzę, że myślicie dupą albo gębą, skoro nie rozumiecie, że woda to nie tylko zabawka wędkarzy, ale zbiorowisko zwierząt. Potem płacz, że w wodzie same karłowate leszczyki, a co ma je wyżreć jak mięsiarstwo wyłowi w parę dni całego drapieżnika z zarybienia, który nawet nie zdąży się wytrzeć ?
Na szczęście zarządca stawu wie lepiej o co tu biega, dobrze, że jeszcze tacy są w PZW.
Jeszcze jedno, sam zauważyłeś, że płoć tam choruje, właśnie dlatego, że nie co wyżreć chorych ryb. Po to wpuszcza się do takich wód dużo drapieżników i je tam chroni, to są lekarze dla wody.
bobtrebor-Robert - Mój temat i nie chce tu smrodzić...wadzić sie też nie chce ,bo szkoda fajnego wątku.Wiem że to forum i gówno moge zrobić ,ale prywatnie za takie słowa byś klęknoł .
Nie używaj słów -że ktos mysli dupa ,a nie gebą .
Sam zacząłeś pisać o zadku, zamiast na temat. Więc mi tu nie pisz co mogę a czego nie mogę, skoro nie potrafisz dyskutować na poziomie. Co do klękania - już pisałem, nie ze mną takie zabawy, ale są podobno fora, gdzie poznasz odpowiednich kolegów, poszukaj, zamiast pedalić ten wątek.
Mimo wszystko, mam nadzieję, że już wiesz dlaczego staw został zamknięty.
bobtrebor myślę że masz trochę racji w tym co napisałeś, przy całym szacunku który mam do perwera, ale o szacunek tu właśnie chodzi. Ewidentnie się obruszyłeś na słowo "zadek", a to nie jest przekleństwo i każdy go ma (nawet Ty) :). Nie chodzi o twoje zdanie w tej kwestii ( zakazu połowu), ale o sposób jego formułowania. Uważam ten topik za najlepszy na tym forum, właśnie ze względu na kulturę osób tu zaglądających i brak głupich, nic nie wnoszących kłótni. Perwer ma rację, powinno cię walić czy bierze miarowego szczupaka/sandacza/suma, lub innego drapieżnika jeśli robi to zgodnie z z RAPR"em.
P.S. Może otworze sezon szczupakowy w przyszłym roku na stawie w Chorzowskim parku ... ? ;]P.P.S. Perwer złota orfa to rzadkość na wędce, prawdziwa złota rybka . Powiedziałeś jej swoje 3 życzenia ? :)
Darku dali zakaz bo chcą żeby na wiosnę się ta ryba wytarła , gdyby otwarli teraz to do wiosny by jej już tam nie było.
Michał nie powiedziałem trzech życzeń ,bo akurat w ten dzień wszystkie sie ziściły ....Na pewno zaskoczenie i tyle ...a mogłem kurcze se myśle teraz ..ino co ? młodszą kobite heh no nie wiem -wykończyła by mnie,a narzekać na moją nie moge ..zdrowie i kasa ...
Przy okazji szybko napisze wam małą historie : wysłaem na RMF FM sms - gra o 380 tyś .Jade w aucie i słucham ,dzwonią i każdy coś wygrywa .Podjeżdżam pod sklep i właże ,nagle dzwoni tel.Patrze a tam numer zastrzeżony ..Fest ciśnienie ,nawet odłaże od kasy ,żeby odebrac. W myślach gruba kasa ,a tam odzywa sie baba z UPS z nowymi promocjami ..fest kapa..
Co do tego zakazu ,to już zakończmy temat .Każdy ma swoje zdanie ,ja też . Na każdym zbiorniku jest szczupak i sandacz i bez zakazów ta ryba sobie dobrze radzi i nawet na płytkich i wąskich dzikolach łowi sie metrowe sztuki -dlatego nie przemawia do mnie że ktoś rybe wyłowi - bo sandacz i szczupak ,to nie karp i bierze chimerycznie i nie zanecisz na tą rybe ..Do tego za szczupolem ,nie łażą tłumy jak po zarybieniu karpiem ,bo wiedzą ludziska ,że to nie jest takie proste..Takie moje zdanie -a stawy są dla wędkarzy i jak tym tokiem myślenia działało by każde koło -a powinno solidarnie - to żaden z nas nie miał by gdzie łowić ryb,lub trzeba by było kilkadziesiąt kilosów jechać na duże jeziora .W parku jest bardzo duża populacja płoci ,jazgarzy i innych ryb i to nie jest tak że wciepniesz wędkę i bedzie branie ..a o sandaczu nie wspomne ,bo może go być pełno ,a w tygodniu może tylko w jeden dzien brać ,albo wcale. Do tego przy regularnym zarybianiu drapieżnikiem ,z czasem nawet jest z nim problem ...
Chyba że nie zarybiano tam latami tymi rybami i brak w ogóle tam drapieżnika ,wtedy to ma sens ...no ale mniejsza z tym .Wolny kraj ,każdy ma swoje poglądy i racje . Być może ja racji nie mom ,no ale jak każdy by sie z każdym zgadzał ,to nie było by o czym dyskutować ...pozdrawiam .
Byłem na zbiorniku Słubsko w zeszłym tygodniu na szczupłego i zupełnie nic... Inni wędkarze mieli podobne wyniki.
Ani na trupka, ani na spining...a miałem nadzieję, że sezon zakończę ładnie... :-(
Był tam ktoś może ostatnio?
Chyba nikt na ryby nie łazi ostatnio . Czekam na ten lód wreszcie ...Mogło by na świeta przywalić z tydzien po -10 ...nie pogniewał bych sie....
Siemka wszystkim. Mam takie pytanko. Łowił może ktoś w Gliwicach-Sośnica przy giełdzie ? (tzw glinianka lub cegielnia) z tego co wiem to nie należy do PZW.
Zdaje się że koncek zasypali jak DTŚ robili.
Tak, troszkę zasypali. Wakację tam łowiłem na spławik i grunt to same malutkie :D
Chyba nikt na ryby nie łazi ostatnio . Czekam na ten lód wreszcie ...Mogło by na świeta przywalić z tydzien po -10 ...nie pogniewał bych sie....
Byłem dzisiaj rano, ale ten wiatr nie pozwalał nawet na zarzucanie blachy.... ale coś mi mówiło, że to właśnie dziś złapię tą rybę...niestety głos mnie okłamał :-(
Totalnie nic... nawet jednego pobicia...
Siemka"wariaty",ja na jutro byłem już spakowany od paru dni aby troszkę powkurzac okonie,ale mimo,ze jestem totalnie zwariowanym wędkarzem tym razem pasuje,pogoda masakra i na tabsach od dwóch dni jade,katarek i gardełko niestety hehe:).....Ostatniego słowa jeszcze nie powiedziałem,jeszcze tylko 4 dni robocze i do 7 stycznia mam wolne,mam nadzieje,ze pogoda się jeszcze zmieni i cos tam skubnie,jak nie to trodno,zonka się ucieszy,ze kilka miesięcy będzie miała chopa w domu....Bezpiecznego wedkowania na lodzie zycze no i taaaaakich rybek:)
bobtrebor myślę że masz trochę racji w tym co napisałeś
Dzięki, ale nikt się nie dowie co napisałem, ponieważ cenzor Perwer wyciął wszystko, łącznie z pogróżkami wobec mnie, których podobno w tym wątku nie ma być .
Żenada, nie dość, że się ośmieszył jako wędkarz, to jeszcze pokazał kim jest jako człowiek.
Dokładnie.Ja zdążyłem poczytać wasz dialog.Jestem za zakazami jak najbardziej.W Polsce niestety nie ma kultury wędkowania na razie... w Szwecji do której jeżdżę nie ma w ogóle okresów na większość ryb a nikomu nie przyjdzie do głowy wytrzaskać szczupłe w czasie tarła.
Wole dwa tygodnie w roku tam niż tu cały sezon...
Pozdrawiam normalnych.
Dodam jeszcze, że załatwił mi na 9 dni zakaz pisania.
Ciekawe czy to też wszystko wytnie, czy może ma jaja ?
Dodam jeszcze, że załatwił mi na 9 dni zakaz pisania.
Ciekawe czy to też wszystko wytnie, czy może ma jaja ?
Panowie o co chodzi bo nie bardzo rozumie??
Robert ,tu nie chodzi o to czy masz racje czy nie .Każdy człowiek jest opiniotwórczy -wyrabia sobie swoje zdania na dany temat ,przez zdobywane w danej dziedzinie doświadczenia . Później zachodzi tak zwane przeświadczenie o swojej racji i przekonywanie do niej innych . Mania ...Współczuje tym tym co swojego zdania nie mają ,tylko tańcza jak im klaszczą ...ale nie o to chodzi. Chodzi natomiast o to że zachowujesz sie jak cham i zwykły gnojek - nie pisze zachowywałeś -bez następne dzisiejsze twoje posty -które znowu mi coś zarzucają ,to zwykłe dno . . Wracając do poprzedniego postu Twojego-Od razu na inne zdanie jak Twoje zareagowałeś że trzeba dupą myśleć a nie głową-to jeden z głupich tekstów.Obrażasz mnie bez podstaw ,bo mam inne zdanie i chcesz pokazać że jesteś kozak ,bo siedzisz po drugiej stronie monitora . Za to dostałeś bana ,a nie za to że fajny z Ciebie gostek i bez przyczyny ktoś Cie krzywdzi ..Po drugie ja nie mam uprawnień do ingerowania w posty -ale zostały tez moje wykasowane z Twoimi -jak byś nie zauważył.
No widzisz, znowu nie potrafisz się powstrzymać od chamówy, następnym razem jak czegoś nie rozumiesz, to nie bluzgaj tylko postaraj się dyskutować, jak tego nie potrafisz to po prostu siedź cicho, bo tylko się pogrążysz.
Natomiast jak ktoś odpowie na Twoim poziomie to nie biegnij z płaczem, żeby załatwić bana, tylko weź to na klatę jak facet.
EOT
Już Cie kolego prosze poraz piąty raz ..przestać już srać głupimi docinkami w tym temacie ,bo robi sie zamiast temat relacji z wypraw -wielka kupa dzieki Tobie. Jesli takie sranie innych osób w tym temacie podoba sie kolegom ,to prosze redakcje o zamknięcie tematu.Nie taka była moja intencja zakładając ten temat.
Nic więcej nie mam do dodania.
Darek, otwórz okno, smród wyleci a my lecimy dalej z tematem. :))
Pierwszy raz od miesiąca na rybach i ... jeden sandaczyk na święta więcej ;) Jeszcze 2 tygodnie zostały, przynajmniej jednego wypadałoby dołożyć. A coraz chłodniej
Witam,mam kolege co ponoc lowi cale wieki,ale patrząc jak lowi to nawet się nie wypowiadam bo to smiech na sali,uczyc się niechce bo ja 20lat młodszy a on robi wedlog niego samego wszystko ok...Nie ważne,chyba z 3o-sty sezon mu się nie poszczescilo i chce kupic sandacza na swieta,podjalem się tej roli i sprawdziłem ceny w sklepie tej ryby i maly szok w gaciach.....89zl za kilogram filetow!!!.....sprawdziłem w necie,cena podobna,jeden sklep się trafil co miał w sprzedaży tuszki za 50zl za kg....Czy oni przypadkiem nie zwariowali??......Po kolacji wigilijnej w tym roku będę zmuszony wystawić rachunek teścia hehe:)
W łące na rybaczówce (tej koło jeziora goczałkowickiego) masz bardziej rozsądne ceny. :) Gdybyś miał w sklepie kupić powiedzmy 5kg fileta sandacza, to bardziej opłaca się tam zajechać nawet 50km niż kupować u siebie na miejscu...
W łące na rybaczówce (tej koło jeziora goczałkowickiego) masz bardziej rozsądne ceny. :) Gdybyś miał w sklepie kupić powiedzmy 5kg fileta sandacza, to bardziej opłaca się tam zajechać nawet 50km niż kupować u siebie na miejscu...
Dzieki wielkie,dam cynka kumplowi i niech sobie sam podjedzie i kupi:)
Dzisiaj byłem na glionioku lód około 0,5 cm tak więc nie idzie jeszcze wejść, szybka kąpiel z kolegą i do domu:|)
Dobry panowie powiedzcie mi czy ktos z was łowi sandacze na pławniowicach dużych bo chetnie bym tam przysiadl .. juz kilka razy bylem ale nie umiem namierzyc żerowisk ryb pomoże ktos ? z góry dziekuje
Temp. dobowo zaś dzisioj na plus to może odpuści -byle tak do soboty
Dobry panowie powiedzcie mi czy ktos z was łowi sandacze na pławniowicach dużych bo chetnie bym tam przysiadl .. juz kilka razy bylem ale nie umiem namierzyc żerowisk ryb pomoże ktos ? z góry dziekuje
Czesc,miejsca polowu tej ryby i innych cenionych gatunkow na tej wodzie to pilnie strzeżone tajemnice od lat.Plywaja tam przepiękne ryby i nadal w dużych ilościach,jednak zbiornik bardzo ciezki,trzeba lat aby się go nauczyć,na pomoc tych co lowic się tam nauczyli raczej bym nie liczyl.Osobiscie znam kogos kto regularnie lowi tam przepiękne sandacze na spinna z lodki,poprosilem o pomoc.....odpowiedz..."kup sobie echosondę i sam z czasem znajdziesz to o co pytasz..."....Niby proste,jednak dla mnie niesamowicie skomplikowane:)
Potwierdzam to co powiedział Daro. Ja tych sandaczowców obserwuje z daleka od kilku lat i czasem próbuje poszukać ich w tych okolicach, ale bez efektów. Wiem że echosonda bardzo by mi w tym pomogła. Gdyby mnie ktoś wtajemniczył i nauczył czytać tego "telewizorka", oj byłbym bardzo wdzięczny :)))
Hejka Darku,,hejka Zbynio,,a może by tak połowić bez tego echo?,,echo telewizorka?,,popatrzeć w wodę w dal,zarzucić wędkę i poczekać? ,,może weźmie?,,a jak nie?., to ...ptaków śpiew,szum fal wody,nie to co w łazience,,,Powietrze,,przede wszystkim powietrze:):):););),no dobra ,może się mylę?!:)
Wiem co masz na myśli hehe, leżaczek, piwko etc. Masz racje Zbychu :))
Hejka Darku,,hejka Zbynio,,a może by tak połowić bez tego echo?,,echo telewizorka?,,popatrzeć w wodę w dal,zarzucić wędkę i poczekać? ,,może weźmie?,,a jak nie?., to ...ptaków śpiew,szum fal wody,nie to co w łazience,,,Powietrze,,przede wszystkim powietrze:):):););),no dobra ,może się mylę?!:)
Wlasciwie to co opisales to prawdziwe wedkowanie,zero stresu,zero zmartwien tylko my i trupek na końcu wedki.Wlasciwie to nie jeździmy po ryby a na ryby....ale,w tych czasach nie wyobrażam sobie patrzenia w rubin 714p,kazdy z nas ma telewizor adekwatny do czasów w których zyjemy...Mam nadzieje,ze każdy zrozumial porównanie...Osobiscie lowienie rybek traktuje niesamowicie poważnie,to jest czescia mnie od chyba narodzin,nie chodzi o to aby usmazyc to co zlowie bo tak nie jest,ale aby poczuc na kiju to na co poluje...Mam niesamowicie mało czasu na swoje hobby i ciagle szukam tego czegos aby rybki polykaly mój hak przed czasem kiedy mi zona dzwoni i pyta kiedy będę w domu....Echosonda to tylko tylko zabawka,pomaga znalezdz ryby i czasem oszczedza sporo czasu na szukanie igly w sianie...Zlowienie już zlokalizowanych ryb to inna bajka i proszę mi wierzyc,ze to nie tylko podanie przynęty pod pysk a niezle kombinowanie....Przypuszczam,ze kiedyś kupie taka zabawke i troszkę skroce poszukiwanie tego co naprawdę mnie interesuje,jednak na dzień dzisiejszy skupie się na fali,na ptaszkach i na nadzieji związanej z wędkarstwem,zapomne o tej całej nowoczesnej technologi co nakazuje nam isc na skroty,przypomne sobie stare czasy,dalej będę robil co mogę aby poczuc ten ciezar na kiju i dalej będę szczęśliwy,ze jestem wędkarzem:)
Hejka Darku,,hejka Zbynio,,a może by tak połowić bez tego echo?,,echo telewizorka?,,popatrzeć w wodę w dal,zarzucić wędkę i poczekać? ,,może weźmie?,,a jak nie?., to ...ptaków śpiew,szum fal wody,nie to co w łazience,,,Powietrze,,przede wszystkim powietrze:):):););),no dobra ,może się mylę?!:)
Wlasciwie to co opisales to prawdziwe wedkowanie,zero stresu,zero zmartwien tylko my i trupek na końcu wedki.Wlasciwie to nie jeździmy po ryby a na ryby....ale,w tych czasach nie wyobrażam sobie patrzenia w rubin 714p,kazdy z nas ma telewizor adekwatny do czasów w których zyjemy...Mam nadzieje,ze każdy zrozumial porównanie...Osobiscie lowienie rybek traktuje niesamowicie poważnie,to jest czescia mnie od chyba narodzin,nie chodzi o to aby usmazyc to co zlowie bo tak nie jest,ale aby poczuc na kiju to na co poluje...Mam niesamowicie mało czasu na swoje hobby i ciagle szukam tego czegos aby rybki polykaly mój hak przed czasem kiedy mi zona dzwoni i pyta kiedy będę w domu....Echosonda to tylko tylko zabawka,pomaga znalezdz ryby i czasem oszczedza sporo czasu na szukanie igly w sianie...Zlowienie już zlokalizowanych ryb to inna bajka i proszę mi wierzyc,ze to nie tylko podanie przynęty pod pysk a niezle kombinowanie....Przypuszczam,ze kiedyś kupie taka zabawke i troszkę skroce poszukiwanie tego co naprawdę mnie interesuje,jednak na dzień dzisiejszy skupie się na fali,na ptaszkach i na nadzieji związanej z wędkarstwem,zapomne o tej całej nowoczesnej technologi co nakazuje nam isc na skroty,przypomne sobie stare czasy,dalej będę robil co mogę aby poczuc ten ciezar na kiju i dalej będę szczęśliwy,ze jestem wędkarzem:)
Ja łapie sandacze z echo i bez stare sprzedalem jest to przydatny sprzet na zróznicowane wody ale zeby rybe skusic do brania naprawde trzeba miec umijetnosci bo mozna ja sploszyc a nie złowic pozatym sandacze maja swoj charakter ... teraz łapie z brzegu na grunt szlifuje juz ta technike 2 rok .... z roznymi efektami lubie trudne wody wiec dzieki wszystkim z info jest tak jak mowia tam efekty maja tylko nieliczni moze dlatego ryba tam jeszcze jest i to niemała .... pozdro dla wszyskich i połoamania
Ja bym chętnie spróbował na echo połowić s pod lodu . Wiem że dzisiaj te ceny echo nie są duże i zastanawiam sie czy warto zainwestować . Są zbiorniki na których łowie w zimie i nie moge ich rozszyfrować . Jednym z nich jest np matylda - byłem 3 razy bez efektów .Szlak mnie trafiał za każdym razem -dziur nawaliłem jak w serze ,nęciłem jokiem - bo tylko joka z ziemią kupuje w zime -nie używam zanęt .Próbował na zanęty zimowe ,dodawałem brokat -ale bez większych rezultatów. No chyba że jest już marzec ,a leży lód -to może bardziej. To sa zbiorniki typu ; ja łowie na 1,5 metra ,a kolega metr ode mnie łowi na 3,5 metra ...ciężko rybe namierzyć i echo być może było by przydatne . Na łowienie po za zimowe ,ja nie widze sensu . Chyba że był bym typowym karpiarzem i robił wywózki .To wtedy do wysondowania dna itd.
Tak ze mam tez pytanie ,czy kiery z was używa w zimie takiego echo i czy jest to fest pomocne.
Co myślicie o tych echo:Same tanie wklejam ,bo nie ma co szaleć bez sensu ..
http://allegro.pl/sonar-echosonda-fish-finder-wykrywacz-ryb-i3761177446.html
ta jest używana i licytacja -ale jakaś taka słaba mi sie wydaje:
http://allegro.pl/przenosna-echosonda-i3769155315.html Może 100 zeta droższa taka bezprzewodowa :
http://allegro.pl/echosonda-bezprzewodowa-fish-finder-czujniki-fv-i3794959339.html
Przez ostatnie dwa sezony używałem na lodzie takiej echosondy, bądź podobnej kiedyś dostałem ją w prezencie:
http://allegro.pl/humminbird-echosonda-piranhamax-180x-na-prezent-i3715690561.html
Dla mnie przez sezon letni jest kompletnie nie przydatna. Jednak sprawdza się przy sondowaniu dna przy łowieniu zimowym idealnie. Błąd z jaką pokazuje głębokość to około 15 - 30 cm. Przy czystym lodzie, nie trzeba wiercić przerębli aby sprawdzić głębokość, to duży plus. Czujnik "ryb" w ogóle nie przydatny raz pokazuje raz nie pokazuje mimo, że ryby biorą. Przydatna jest również gdy na dnie łowiska jest zbutwiała roślinność, jakieś gałęzie w większości przypadków wyłapuje takie anomalia. Ta bezprzewodowa ciekawa można wpuścić w przerębel i niech sobie w nim pływa. ja z tym czujnikiem na kablu muszę tworzyć jakieś karkołomne konstrukcje aby umieścić go w odpowiedniej płaszczyźnie.
Bartek ,to jak ta Twoja za prawie 9 stówek jest mało idealna ,to sie boje co może być z tą za 150 zeta?
Nie znam się na echosondach ale z tego co znajomi mówią tańsze echosondy mają niski poziom precyzji, ale przecież nikt z tego strzelał nie będzie a może to służyć tak jak już wyżej pisałem do sprawdzenia głębokości i ewentualnych przeszkód na dnie. Ta moja echosonda też nie jest przeznaczona do wędkarstwa podlodowego, czujnik przystosowany jest do zamontowania u burty łodzi. I ta echosonda nie jest jakimś wypasem nawet stosując ją przy łódce, bo przy silniku elektrycznym i najniższym biegu nawet na łódce gubi pomiar. Abstrahuję już od tego, że istnieją specjalnego echosondy do wędkowania podlodowego tylko ceny idą już w tysiące zł. Sam bym sobie nie kupił echosondy ale jak jest to czemu nie korzystać.
Siemanko ja teraz nie używam żadnej echosondy ale z nią jest łatwiej dobre echosondy profesionalne zaczynają się od 1500 zł nam wędkarzą traktującym ten sport hobbistycznie powinna starczyć taka i za 150 z taka tez pokarze górki dołki spady itp
Mój kumpel na lud bierze taka http://allegro.pl/bezprzewodowa-echosonda-sonar-na-ryby-fish-finder-i3794933554.html i jest zadowolony
Kombinezon Behr Seabehr