Serwus,dzisiaj dla odmiany szukałem okoni...i znalazłem..Jakies" tysiąc" bran z czego rybek na brzegu kilkanaście w większości mikro okoniki,tylko 7szt.powyzej 25cm.Te okonie co roku daja mi tak popalić,ze zamiast wypoczęty to do domu przyjezdzam zmeczony psychicznie.Rozne glowki,rozne przynęty,rozne wielkości,chyba nawet wymyslilem dzisiaj ze 3 nowe techniki prowadzenia hehe.i co?....co rzut to podskubywanie ogonka,jak już udało się zaciac to albo spinka,albo rybka zahaczona ledwo za skorke,masakra..Nic,czekam na bardziej zdecydowane brania i na te większe,bo lada moment się pojawia,obym tylko nie przegapil...Jutro powtorka z samego ranca,co do dnia dzisiejszego zabawa fantastyczna nawet z tymi 10cm okazami:)
miejsce podobne do kanału Gliwickiego odcinek od śluzy do połączenia kanału -mylę się ?
Witajcie. Mam pytanie , łowi ktoś na rz. Brynicy w m. Wojkowice na tzw. galotach? , byłem tam ostatni i dość ciekawe to miejsce . Moje pytanie dotyczy oczywiście rybek , a mianowicie co tam można złowić. Pozdrawiam
Serwus,dzisiaj dla odmiany szukałem okoni...i znalazłem..Jakies" tysiąc" bran z czego rybek na brzegu kilkanaście w większości mikro okoniki,tylko 7szt.powyzej 25cm.Te okonie co roku daja mi tak popalić,ze zamiast wypoczęty to do domu przyjezdzam zmeczony psychicznie.Rozne glowki,rozne przynęty,rozne wielkości,chyba nawet wymyslilem dzisiaj ze 3 nowe techniki prowadzenia hehe.i co?....co rzut to podskubywanie ogonka,jak już udało się zaciac to albo spinka,albo rybka zahaczona ledwo za skorke,masakra..Nic,czekam na bardziej zdecydowane brania i na te większe,bo lada moment się pojawia,obym tylko nie przegapil...Jutro powtorka z samego ranca,co do dnia dzisiejszego zabawa fantastyczna nawet z tymi 10cm okazami:)
miejsce podobne do kanału Gliwickiego odcinek od śluzy do połączenia kanału -mylę się ?
A można wiedzieć na jakim odcinku wędkowałeś? Nawet nie podejrzewałem że tam są okonie. A nie ma teraz na Dramie całkowitego zakazu wędkowania od 01.09 do 30.01?
Jest tak jak piszesz... całkowity zakaz wędkowania na rzece Drama nr041 od 01.09 do 30.01Lepiej nie rób powtórki tego, chociaż pewnie już zrobiłeś, bo post z wczoraj.... :[
Witajcie. Mam pytanie , łowi ktoś na rz. Brynicy w m. Wojkowice na tzw. galotach? , byłem tam ostatni i dość ciekawe to miejsce . Moje pytanie dotyczy oczywiście rybek , a mianowicie co tam można złowić. Pozdrawiam Ja osobiście nie jadłbym stamtąd żadnej ryby....;) Tam możesz złowić każdy gatunek który ucieknie przez tamę ze Świerklańca ;)
Jest tak jak piszesz... całkowity zakaz wędkowania na rzece Drama nr041 od 01.09 do 30.01Lepiej nie rób powtórki tego, chociaż pewnie już zrobiłeś, bo post z wczoraj.... :[ Wiedzialem,ze ktoś poruszy ten temat hehe:)....wiec wyjasnie....Rzeka Drama dzieli się na dwa odcinki,nizinny na którym lowilem poniżej zbiornika i gorski który zasila zbiornik i objęty jest ochrona w jakims tam okresie..Nieporozumieniem jest to,ze oba odcinki dramy maja ten sam numer w rejestrze czyli 041,ale do takich absurdow to chyba wszyscy przywykli.Kiedys napisałem,ze już drugi raz w gow....nie wdepne i zanim zarzuciłem tam wede,napisale jasnego emaila do naszych goru z Katowic i jasna tez odpowiedz otrzymałem,wiec spokojnie wedkowac tam można przez caly rok,ale dlaczego to takie niejasne i nie podzielili tej rzeczki na dwa lowiska i nie nadali dwóch numerow tego nie wiem,trzeba by zapytać jeszcze raz,ale nie moja w tym glowa:)...pozdrowionka
Aha,tak na wszelki wypadek przechowuje tego meila z Katowic,choc jasno i wyraźnie pisza,ze zakaz polowu w okresie jesienno zimowym dotyczy tylko odcinka gorskiego....Jasno,ale wole na zimne dmuchac:)
Ale pucha w temacie :)Jak tam pany rusza sie kto na week na rybki ????Jak pogoda dopisze to wale ostatni raz w tym roku na Kanał.Wczoraj doszła paczka z feederkiem i kołowrotkiem to trza testing zrobić...PZDRZionBell
Serwus,dzieki uprzejmości kolegi z innego portalu pozwalam sobie wkleic zdjecie ryby złowionej na dniach w zbiorniku Slubsko,o takich i podobnych z tego zbiornika ciagle slysze i stwierdzam fakt,ze zdecydowanie nie doceniam tego bajora,ale chyba już czas nadrobić straty..Ten akurat ma 113cm przy 10,54kg wagi,ten obok 51cm:)
Daro - już wcześniej koledzy dobrze wypowiadali sie o słupsku . Swego czasu jak Tomasz tu zaglądał to łowił tam olbrzymie liny . Na pewno warto od czasu do czasu połowić tam .... Ja na razie pauza z rybami -nie mam czasu .... Nie wiecie czy jakieś zarybienie jesienne karpiem kajś w regionie jest ....Moja sie mnie pyta czy karpia bym na wigilie nie chycił ...oczywiście nie pedziane jest że po zarybieniu chyce ,ale jest nadzieja ...Tyle kapiszonów żech w tym roku nachtoł i wszystko rodzinie i dobrym znajomym rozdoł ,a teraz w tesco będe w kolejce stał za zdechlokiem...ehh
Daro - już wcześniej koledzy dobrze wypowiadali sie o słupsku . Swego czasu jak Tomasz tu zaglądał to łowił tam olbrzymie liny . Na pewno warto od czasu do czasu połowić tam .... Ja na razie pauza z rybami -nie mam czasu .... Nie wiecie czy jakieś zarybienie jesienne karpiem kajś w regionie jest ....Moja sie mnie pyta czy karpia bym na wigilie nie chycił ...oczywiście nie pedziane jest że po zarybieniu chyce ,ale jest nadzieja ...Tyle kapiszonów żech w tym roku nachtoł i wszystko rodzinie i dobrym znajomym rozdoł ,a teraz w tesco będe w kolejce stał za zdechlokiem...ehh
Czesc Darku,je tez trochę tych karpi nalowilem przez sezon i wszystkie do wody.Teraz przyszla jesien i czas na moja prywatna tradycje,rybka na stole wigilijnym własnoręcznie zlowiona,bylo ciężko ale jak zwykle się udało...dwa karpiki i superowski sandal w zupelnosci wystarczy,aby zadowolić moich rodzicow i tesciow...Teraz na luzie wedkuje do lodu aby naladowac akumulatory,a jak się cos uwiesi to będzie tylko moja satysfakcja,bo rybka wroci w swój dolek....:)...Co do zarybien,nic nie slyszalem.....albo czekaja albo jest już po.......Co do Slubska,to cholera lowilem tam mega karasie,ale to nie to...wielokrotnie szukałem szczupłego bez efektu ze spinnem,ale chyba nie doceniam tej wody,za mało czasu jej poswiecilem.....W przyszłym roku się poprawie i mam nadzieje,ze nie karasie będę lowil:)
Daro - już wcześniej koledzy dobrze wypowiadali sie o słupsku . Swego czasu jak Tomasz tu zaglądał to łowił tam olbrzymie liny . Na pewno warto od czasu do czasu połowić tam .... Ja na razie pauza z rybami -nie mam czasu .... Nie wiecie czy jakieś zarybienie jesienne karpiem kajś w regionie jest ....Moja sie mnie pyta czy karpia bym na wigilie nie chycił ...oczywiście nie pedziane jest że po zarybieniu chyce ,ale jest nadzieja ...Tyle kapiszonów żech w tym roku nachtoł i wszystko rodzinie i dobrym znajomym rozdoł ,a teraz w tesco będe w kolejce stał za zdechlokiem...ehh
Darku zagląda i to codziennie tylko się nie udziela.Karty teraz nie płaciłem bo robota ale w następnym roku chyba oplacę.Bo brakuje mi właśnie słupska tyle lat tam jeździłem a w tym roku kicha.Cisza spokój oczywiście w tygodniu bo sobota i niedziela to w domu wolę posiedzieć.Brantkę mam blisko jak bym kamieniem z okna ciepnoł to do wody by wleciał hehe.Zobaczymy jeszcze jak to będzie.Pozdrawiam
Daro - już wcześniej koledzy dobrze wypowiadali sie o słupsku . Swego czasu jak Tomasz tu zaglądał to łowił tam olbrzymie liny . Na pewno warto od czasu do czasu połowić tam .... Ja na razie pauza z rybami -nie mam czasu .... Nie wiecie czy jakieś zarybienie jesienne karpiem kajś w regionie jest ....Moja sie mnie pyta czy karpia bym na wigilie nie chycił ...oczywiście nie pedziane jest że po zarybieniu chyce ,ale jest nadzieja ...Tyle kapiszonów żech w tym roku nachtoł i wszystko rodzinie i dobrym znajomym rozdoł ,a teraz w tesco będe w kolejce stał za zdechlokiem...ehh
Darku zagląda i to codziennie tylko się nie udziela.Karty teraz nie płaciłem bo robota ale w następnym roku chyba oplacę.Bo brakuje mi właśnie słupska tyle lat tam jeździłem a w tym roku kicha.Cisza spokój oczywiście w tygodniu bo sobota i niedziela to w domu wolę posiedzieć.Brantkę mam blisko jak bym kamieniem z okna ciepnoł to do wody by wleciał hehe.Zobaczymy jeszcze jak to będzie.Pozdrawiam
Siema Tomasz ....coś na zawodach wspominałeś że nie będziesz opłacał karty ....szkoda ,bo sezon był fajny i przy jakieś gorzołce moglismy sie spiknąć na Brandce ..opłać na następny . dzieki za info all.
Witam Nasze gospodarstwo znajduje się w Gorzakwi w gminie Gnojno województwo Świętokrzyskie. Nasze ryby są smaczne i zdrowe,zapraszmy do zapoznania się z ofertą przedstawioną na stronie, a także do polubienia strony na facebook"u. Zajmujemy się sprzedażą ryb takich jak: Jesiotr,Pstrąg,Sum,Karp,Amur,Tołpyga i inne. Odwiedź zakładkę kontakt,aby się z nami skontaktować.TUTAJ.
Witam Nasze gospodarstwo znajduje się w Gorzakwi w gminie Gnojno województwo Świętokrzyskie. Nasze ryby są smaczne i zdrowe,zapraszmy do zapoznania się z ofertą przedstawioną na stronie, a także do polubienia strony na facebook"u. Zajmujemy się sprzedażą ryb takich jak: Jesiotr,Pstrąg,Sum,Karp,Amur,Tołpyga i inne. Odwiedź zakładkę kontakt,aby się z nami skontaktować.TUTAJ.
W razie wątpliwości skontaktuj się z lekarzem bądż farmaceutą
Wczoraj spinn na Slubsku....oczywiście zero bran,prawie wszystkie stanowiska od strony kasztanow zajęte przez gruntowcow i z tego co widziałem wszyscy bez ryby..W sobote chce zaliczyć ostatnia nocke w tym sezonie,ale patrząc na pogode chyba mam nierówno pod sufitem:)
Wczoraj spinn na Slubsku....oczywiście zero bran,prawie wszystkie stanowiska od strony kasztanow zajęte przez gruntowcow i z tego co widziałem wszyscy bez ryby..W sobote chce zaliczyć ostatnia nocke w tym sezonie,ale patrząc na pogode chyba mam nierówno pod sufitem:)
Jo tys chyba mom bo non stop bych siedzioł i sziedza.
Dzisiaj wypad na Brandke ,po dłuższym okresie ...już mnie nosiło ostatnio ,a wczoraj kumpel zrobił komplet jeszcze ,to już całkiem klin wbity.... Ani jednego brania -nawet płotka ...nic ,zero ...jak gadałem z innymi ,to podobnie .... Pogoda do d..y ...następny wypad z podlodówką już chyba ...
Powiem ci perwer ja byłem ostatnio na glinioku co było otwracie po zarybieniu ze spiningiem to frekwencja lepsza niż na zawodach, pogadałem chwile i zebrałem się do dom,na szczęście ryby zostaną do wiosny bo nie brały ...
Dzisiaj wypad na Brandke ,po dłuższym okresie ...już mnie nosiło ostatnio ,a wczoraj kumpel zrobił komplet jeszcze ,to już całkiem klin wbity.... Ani jednego brania -nawet płotka ...nic ,zero ...jak gadałem z innymi ,to podobnie .... Pogoda do d..y ...następny wypad z podlodówką już chyba ... Darku,czuje ze ostatnio cos Cie wiara opuscila,dokladnie tak samo jak mojego kumpla,w lato lowil jak szalony a na jesien tylko mnie cos tam podbiera i niestety odpuscil.Ja walcze do końca,dzis pogoda masakryczna,ale jak do soboty woda nie skuje się lodem to ruszam bez zastanowienia,ognisko będzie,auto przy dupie wiec raczej nie zamarznę.Mam kilka swiezych małych sledzi w lodowce i musze jeszcze w tym roku na nie ciepnac hehe:)...Swoja droga to podziwiam Was za ten lod,kilka razy probowalem,ale jak przy wierceniu cos zatrzeszczało to na brzegu byłem szybciej niż karp w zaczepie,to niestety albo stety nie moja bajka:)
Wczoraj spinn na Slubsku....oczywiście zero bran,prawie wszystkie stanowiska od strony kasztanow zajęte przez gruntowcow i z tego co widziałem wszyscy bez ryby..W sobote chce zaliczyć ostatnia nocke w tym sezonie,ale patrząc na pogode chyba mam nierówno pod sufitem:)
Wlasnie sąsiad wrocil z nocki z Przeczyc.....malutki szok,bo przywiozl komplecik o 17 dostal szczupaka 60cm,o 2 w nocy wyhaczyl sandala 58cm..Jak przesle mi zdjęcia to wkleje:)....Wychodzi na to,ze jednak ta ostatnia nocke zalicze.
Widać warto jeszcze uderzyć ,jak ktoś ma zdrowie ... Daro - wiara mnie nigdy nie opuszcza hehe,nie mam czasu po prostu .Jak było by inaczej ,to spokojnie jeszcze bym nie jeden wypad zaliczył...Nie jest jeszcze tak zimno ...w tym roku już robiłem nocke przy -3 nad ranem.Teraz jedynie śnieg pada ,ale temperatury nie są tragiczne. W tamtym roku łowiłem już na długie kije ,gdzie innym na myśl to nie przychodziło . Były stawy już zamarznięte w większości ,a temperatura była na sporym minusie... Czasami w listopadzie jedźiliśmy jeszcze na szczupaka ,szukając zbiorników gdzie można coś zarzucić ,bo wszedzie był lód ..tak że ,taka pogoda ,to pikuś. Łowienie na lodzie ja osobiście polecam .Wiem że all łowi - może damy rade coś połowić razem. Zdarzyło sie kilka razy gdzie gacie miałem już prawie pełne hheheh...Szczególnie jak jak żech łowił daleko od brzegu ,na sporej głebokości ,a wytrzymałość lodu budziło moje wątpliwości.Co to znaczy -lód jest niby gruby ,ale jest nagłe ocieplenie ,lub jestem świadom że jest przepływanka pod wodą..Wtedy jak wychodzi słońce i lód pod wpływem różnicy temperatury zaczyna sie rozprężać -jednym słowem zaczyna trzaskać ...nieraz gruba krecha pierdykła mi nagle między nogami i wtedy nawet przy minus 20 robi sie naprawdę ciepło. No jest strach ,ale łowiąc z czasem wyczuwasz sytuacje . Jak łowisz na stawie gdzie nie ma przepływu wody i lód ma z 15 centów ,jest mróz -to nie ma bata żeby sie zarwał .A jak jest jeszcze cienki lub jesteś nie pewny ,to albo sobie darujesz ,albo jak ja robie -łowisz przy samym brzegu -gdzie jednym krokiem jesteś na brzegu .Jednak czasami zdarza sie i tu sie przyznaje do głupoty -że niby przy brzegu łowie ,ale jeden kroczek dalej i jeden dalej i tutaj już zaczyna sie ryzyko - inaczej zwane głupotą.Tego nie polecam i staram sie tez takich durnot nie robić ,bo życie jest najważniejsze i zdrowy rozsądek -ale autem jak jadymy ,to pisze 70 a pędzimy 130 ,tak że ,wiecie jak to jest.Dlatego dobrze mieć line i sie zabiezpieczyć na pierwszym lodzie ,kajś do drzewa ją zawiązać i ciepnąć koło siebie. Duzo otuchy dają inni wędkarze jak łowią -bo człowiek nie pewny ,drepcze prawie w miejscu ,a tu jakiś inny kolega na środku śmiało idzie z saniami ..wtedy dostajesz więcej odwagi . Szczególnie cięzkie są pierwsze wejścia -choć ten pierwszy czarny lód jest najlepszy -najmocniejszy..Polecam łowienie -ładne okonie ,płoć ,leszcz ,szczupak...i jazgarz hehe ...no i minimalizm ,który mi sie podoba -świder ,wiaderko i w nim jakieś dwa patyki heheh ..jest moc. Kuźwa ,ale żech nabazgroł ...
Jak ktoś będzie na lód (jak będzie) się wybierał na Brandka, Skałka albo na Żabie to ja się pisza na pierwszy raz :) jak jest szansa nie mam odwagi sam spróbować ale choćby zobaczyć najpierw z bliska podpatrzeć bo filmy filmami ale real to podstawa.
Nie caly Slask,ja biore urlop dopiero jak wszystko zamarznie,a wroce do fachu jak cos tam odmarznie.Jak jutro się wyrobie to spadam na nocke za sandaczem,a jak nie dam rady to w sobote ..To będzie dluga i raczej zimna noc,ale kto wie może cos tam wpadnie....Jak nie zalatwie ploci czy kielbi czy nawet karasi to pozostanie mi sledzik na przynete...Od 13 grudnia do chyba 7stycznia mam wolne i jak pogoda dopisze to raczej dalej jak wariat będę tropil drapieżniki,jak w grudniu zamarznie to pojade na odre w Rogach,strasznie przeciągam ta strune malzenska i obawiam się,ze lada chwila peknie:).......Wedkarz to chyba powinien być kawalerem hehe:)
Tak ,przy rozwodach wędkarzy ,prawo od razu powinno orzekać wine dla kobity ---nie dostosowała sie do potrzeb członka PZW i wędkarza jednocześnie -jak w partii heheh-Nie martw sie stary -jo już też swego czasu przerabiał naciąganie linki ,ale jak człowiek wpadnie w trans wypadowy ,to nic go nie jest w stanie powstrzymać... Jak tak fest przestanie wiać to dzisiaj pojade na ryby ,a jak nie to jutro z rana ...chyba na doline 3 stawów .
Czesc,nocka zaliczona...no i wlasciwie to byłoby na tyle.....Na całym jeziorku chyba tylko dwóch wariatow ja i kumpel.Zero ludzi,zero bran i zero ryb:)
Cześć hopy -dzisiaj wypad do parku w Chorzowie . Miały być 3 stawy ,ale jakoś zmiana decyzji szybko i wyszło jak wyszło ... Jest tam zakaz połowu szczupaka i sandacza do 31 grudnia ? ... nie wiem czemu ..wie ktoś? Jedna na karpia -zero brań i na drugą -bolonka z cienkim zestawem .. Przynęta -ochotka i biały ,ale chytałem tylko na ochotke -nęciłem jokiem z ziemią -bez zanęty . 1,5 h pierwsze ,to dwa jazgarze i jeden okoń ,Kiedy kolejna nadzieja zgasła ,wpadła pierwsza płoć ........a później to już rzeź...Może z 50 płoci i jeden leszcz,niektóre dość bolsze .....dużo płoci fest pokaleczonych ,czy z jakimiś plamami-zdjęcie przykładowe poniżej... ale mam dla was zagadke.Chyciłem rybe dzisiaj i nie wiem co to za ryba ? zdjęcie wklejam poniżej...
Serwus,dzisiaj dla odmiany szukałem okoni...i znalazłem..Jakies" tysiąc" bran z czego rybek na brzegu kilkanaście w większości mikro okoniki,tylko 7szt.powyzej 25cm.Te okonie co roku daja mi tak popalić,ze zamiast wypoczęty to do domu przyjezdzam zmeczony psychicznie.Rozne glowki,rozne przynęty,rozne wielkości,chyba nawet wymyslilem dzisiaj ze 3 nowe techniki prowadzenia hehe.i co?....co rzut to podskubywanie ogonka,jak już udało się zaciac to albo spinka,albo rybka zahaczona ledwo za skorke,masakra..Nic,czekam na bardziej zdecydowane brania i na te większe,bo lada moment się pojawia,obym tylko nie przegapil...Jutro powtorka z samego ranca,co do dnia dzisiejszego zabawa fantastyczna nawet z tymi 10cm okazami:)
miejsce podobne do kanału Gliwickiego odcinek od śluzy do połączenia kanału -mylę się ?
a nie jest to Pszczynka?
Witajcie. Mam pytanie , łowi ktoś na rz. Brynicy w m. Wojkowice na tzw. galotach? , byłem tam ostatni i dość ciekawe to miejsce . Moje pytanie dotyczy oczywiście rybek , a mianowicie co tam można złowić. Pozdrawiam
Serwus,dzisiaj dla odmiany szukałem okoni...i znalazłem..Jakies" tysiąc" bran z czego rybek na brzegu kilkanaście w większości mikro okoniki,tylko 7szt.powyzej 25cm.Te okonie co roku daja mi tak popalić,ze zamiast wypoczęty to do domu przyjezdzam zmeczony psychicznie.Rozne glowki,rozne przynęty,rozne wielkości,chyba nawet wymyslilem dzisiaj ze 3 nowe techniki prowadzenia hehe.i co?....co rzut to podskubywanie ogonka,jak już udało się zaciac to albo spinka,albo rybka zahaczona ledwo za skorke,masakra..Nic,czekam na bardziej zdecydowane brania i na te większe,bo lada moment się pojawia,obym tylko nie przegapil...Jutro powtorka z samego ranca,co do dnia dzisiejszego zabawa fantastyczna nawet z tymi 10cm okazami:)
miejsce podobne do kanału Gliwickiego odcinek od śluzy do połączenia kanału -mylę się ?
a nie jest to Pszczynka?
To Nasza najzwyklejsza Drama:)
A można wiedzieć na jakim odcinku wędkowałeś? Nawet nie podejrzewałem że tam są okonie.
A nie ma teraz na Dramie całkowitego zakazu wędkowania od 01.09 do 30.01?
Jest tak jak piszesz... całkowity zakaz wędkowania na rzece Drama nr041 od 01.09 do 30.01Lepiej nie rób powtórki tego, chociaż pewnie już zrobiłeś, bo post z wczoraj.... :[
Witajcie. Mam pytanie , łowi ktoś na rz. Brynicy w m. Wojkowice na tzw. galotach? , byłem tam ostatni i dość ciekawe to miejsce . Moje pytanie dotyczy oczywiście rybek , a mianowicie co tam można złowić. Pozdrawiam
Ja osobiście nie jadłbym stamtąd żadnej ryby....;) Tam możesz złowić każdy gatunek który ucieknie przez tamę ze Świerklańca ;)
Jest tak jak piszesz... całkowity zakaz wędkowania na rzece Drama nr041 od 01.09 do 30.01Lepiej nie rób powtórki tego, chociaż pewnie już zrobiłeś, bo post z wczoraj.... :[
Wiedzialem,ze ktoś poruszy ten temat hehe:)....wiec wyjasnie....Rzeka Drama dzieli się na dwa odcinki,nizinny na którym lowilem poniżej zbiornika i gorski który zasila zbiornik i objęty jest ochrona w jakims tam okresie..Nieporozumieniem jest to,ze oba odcinki dramy maja ten sam numer w rejestrze czyli 041,ale do takich absurdow to chyba wszyscy przywykli.Kiedys napisałem,ze już drugi raz w gow....nie wdepne i zanim zarzuciłem tam wede,napisale jasnego emaila do naszych goru z Katowic i jasna tez odpowiedz otrzymałem,wiec spokojnie wedkowac tam można przez caly rok,ale dlaczego to takie niejasne i nie podzielili tej rzeczki na dwa lowiska i nie nadali dwóch numerow tego nie wiem,trzeba by zapytać jeszcze raz,ale nie moja w tym glowa:)...pozdrowionka
Aha,tak na wszelki wypadek przechowuje tego meila z Katowic,choc jasno i wyraźnie pisza,ze zakaz polowu w okresie jesienno zimowym dotyczy tylko odcinka gorskiego....Jasno,ale wole na zimne dmuchac:)
Co tam na Świyrkolu był kto?
Ale pucha w temacie :)Jak tam pany rusza sie kto na week na rybki ????Jak pogoda dopisze to wale ostatni raz w tym roku na Kanał.Wczoraj doszła paczka z feederkiem i kołowrotkiem to trza testing zrobić...PZDRZionBell
Na Świerklańcu szału nie ma, od czasu do czasu ktoś szczupaka wyciągnie.
Serwus,dzieki uprzejmości kolegi z innego portalu pozwalam sobie wkleic zdjecie ryby złowionej na dniach w zbiorniku Slubsko,o takich i podobnych z tego zbiornika ciagle slysze i stwierdzam fakt,ze zdecydowanie nie doceniam tego bajora,ale chyba już czas nadrobić straty..Ten akurat ma 113cm przy 10,54kg wagi,ten obok 51cm:)
Gratuluję koledze kolegi pięknej ryby. Trzeba się wybrać na Słupsko, może jeszcze jakieś szczupaczki tam pływają.
Daro - już wcześniej koledzy dobrze wypowiadali sie o słupsku . Swego czasu jak Tomasz tu zaglądał to łowił tam olbrzymie liny . Na pewno warto od czasu do czasu połowić tam ....
Ja na razie pauza z rybami -nie mam czasu .... Nie wiecie czy jakieś zarybienie jesienne karpiem kajś w regionie jest ....Moja sie mnie pyta czy karpia bym na wigilie nie chycił ...oczywiście nie pedziane jest że po zarybieniu chyce ,ale jest nadzieja ...Tyle kapiszonów żech w tym roku nachtoł i wszystko rodzinie i dobrym znajomym rozdoł ,a teraz w tesco będe w kolejce stał za zdechlokiem...ehh
Daro - już wcześniej koledzy dobrze wypowiadali sie o słupsku . Swego czasu jak Tomasz tu zaglądał to łowił tam olbrzymie liny . Na pewno warto od czasu do czasu połowić tam ....
Ja na razie pauza z rybami -nie mam czasu .... Nie wiecie czy jakieś zarybienie jesienne karpiem kajś w regionie jest ....Moja sie mnie pyta czy karpia bym na wigilie nie chycił ...oczywiście nie pedziane jest że po zarybieniu chyce ,ale jest nadzieja ...Tyle kapiszonów żech w tym roku nachtoł i wszystko rodzinie i dobrym znajomym rozdoł ,a teraz w tesco będe w kolejce stał za zdechlokiem...ehh
Czesc Darku,je tez trochę tych karpi nalowilem przez sezon i wszystkie do wody.Teraz przyszla jesien i czas na moja prywatna tradycje,rybka na stole wigilijnym własnoręcznie zlowiona,bylo ciężko ale jak zwykle się udało...dwa karpiki i superowski sandal w zupelnosci wystarczy,aby zadowolić moich rodzicow i tesciow...Teraz na luzie wedkuje do lodu aby naladowac akumulatory,a jak się cos uwiesi to będzie tylko moja satysfakcja,bo rybka wroci w swój dolek....:)...Co do zarybien,nic nie slyszalem.....albo czekaja albo jest już po.......Co do Slubska,to cholera lowilem tam mega karasie,ale to nie to...wielokrotnie szukałem szczupłego bez efektu ze spinnem,ale chyba nie doceniam tej wody,za mało czasu jej poswiecilem.....W przyszłym roku się poprawie i mam nadzieje,ze nie karasie będę lowil:)
perwer gliniok zarybili karpiem
Daro - już wcześniej koledzy dobrze wypowiadali sie o słupsku . Swego czasu jak Tomasz tu zaglądał to łowił tam olbrzymie liny . Na pewno warto od czasu do czasu połowić tam ....
Ja na razie pauza z rybami -nie mam czasu .... Nie wiecie czy jakieś zarybienie jesienne karpiem kajś w regionie jest ....Moja sie mnie pyta czy karpia bym na wigilie nie chycił ...oczywiście nie pedziane jest że po zarybieniu chyce ,ale jest nadzieja ...Tyle kapiszonów żech w tym roku nachtoł i wszystko rodzinie i dobrym znajomym rozdoł ,a teraz w tesco będe w kolejce stał za zdechlokiem...ehh
Darku zagląda i to codziennie tylko się nie udziela.Karty teraz nie płaciłem bo robota ale w następnym roku chyba oplacę.Bo brakuje mi właśnie słupska tyle lat tam jeździłem a w tym roku kicha.Cisza spokój oczywiście w tygodniu bo sobota i niedziela to w domu wolę posiedzieć.Brantkę mam blisko jak bym kamieniem z okna ciepnoł to do wody by wleciał hehe.Zobaczymy jeszcze jak to będzie.Pozdrawiam
Daro - już wcześniej koledzy dobrze wypowiadali sie o słupsku . Swego czasu jak Tomasz tu zaglądał to łowił tam olbrzymie liny . Na pewno warto od czasu do czasu połowić tam ....
Ja na razie pauza z rybami -nie mam czasu .... Nie wiecie czy jakieś zarybienie jesienne karpiem kajś w regionie jest ....Moja sie mnie pyta czy karpia bym na wigilie nie chycił ...oczywiście nie pedziane jest że po zarybieniu chyce ,ale jest nadzieja ...Tyle kapiszonów żech w tym roku nachtoł i wszystko rodzinie i dobrym znajomym rozdoł ,a teraz w tesco będe w kolejce stał za zdechlokiem...ehh
Darku zagląda i to codziennie tylko się nie udziela.Karty teraz nie płaciłem bo robota ale w następnym roku chyba oplacę.Bo brakuje mi właśnie słupska tyle lat tam jeździłem a w tym roku kicha.Cisza spokój oczywiście w tygodniu bo sobota i niedziela to w domu wolę posiedzieć.Brantkę mam blisko jak bym kamieniem z okna ciepnoł to do wody by wleciał hehe.Zobaczymy jeszcze jak to będzie.Pozdrawiam
Witam Miechowice:)
Miechowice stare
jeszcze są tam fajne liny jak dla mnie 47cm ;)
Siema Tomasz ....coś na zawodach wspominałeś że nie będziesz opłacał karty ....szkoda ,bo sezon był fajny i przy jakieś gorzołce moglismy sie spiknąć na Brandce ..opłać na następny .
dzieki za info all.
Dziś wypad na Brandke, zobaczymy co na koniec sezonu się uchaczy.
Przeczyce od 15-ej-20-ej cel sandał
Efekt-0
Ja dziś na żabich dolach - relacja na blogu
Witam Nasze gospodarstwo znajduje się w Gorzakwi w gminie Gnojno województwo Świętokrzyskie. Nasze ryby są smaczne i zdrowe,zapraszmy do zapoznania się z ofertą przedstawioną na stronie, a także do polubienia strony na facebook"u. Zajmujemy się sprzedażą ryb takich jak: Jesiotr,Pstrąg,Sum,Karp,Amur,Tołpyga i inne. Odwiedź zakładkę kontakt,aby się z nami skontaktować.TUTAJ.
Witam Nasze gospodarstwo znajduje się w Gorzakwi w gminie Gnojno województwo Świętokrzyskie. Nasze ryby są smaczne i zdrowe,zapraszmy do zapoznania się z ofertą przedstawioną na stronie, a także do polubienia strony na facebook"u. Zajmujemy się sprzedażą ryb takich jak: Jesiotr,Pstrąg,Sum,Karp,Amur,Tołpyga i inne. Odwiedź zakładkę kontakt,aby się z nami skontaktować.TUTAJ.
W razie wątpliwości skontaktuj się z lekarzem bądż farmaceutą
Wczoraj spinn na Slubsku....oczywiście zero bran,prawie wszystkie stanowiska od strony kasztanow zajęte przez gruntowcow i z tego co widziałem wszyscy bez ryby..W sobote chce zaliczyć ostatnia nocke w tym sezonie,ale patrząc na pogode chyba mam nierówno pod sufitem:)
Tak to już jest z tą wodą.Ja kiedyś 4 dni i 1 branie
Wczoraj spinn na Slubsku....oczywiście zero bran,prawie wszystkie stanowiska od strony kasztanow zajęte przez gruntowcow i z tego co widziałem wszyscy bez ryby..W sobote chce zaliczyć ostatnia nocke w tym sezonie,ale patrząc na pogode chyba mam nierówno pod sufitem:)
Jo tys chyba mom bo non stop bych siedzioł i sziedza.
Dzisiaj wypad na Brandke ,po dłuższym okresie ...już mnie nosiło ostatnio ,a wczoraj kumpel zrobił komplet jeszcze ,to już całkiem klin wbity....
Ani jednego brania -nawet płotka ...nic ,zero ...jak gadałem z innymi ,to podobnie .... Pogoda do d..y ...następny wypad z podlodówką już chyba ...
Powiem ci perwer ja byłem ostatnio na glinioku co było otwracie po zarybieniu ze spiningiem to frekwencja lepsza niż na zawodach, pogadałem chwile i zebrałem się do dom,na szczęście ryby zostaną do wiosny bo nie brały ...
Dzisiaj wypad na Brandke ,po dłuższym okresie ...już mnie nosiło ostatnio ,a wczoraj kumpel zrobił komplet jeszcze ,to już całkiem klin wbity....
Ani jednego brania -nawet płotka ...nic ,zero ...jak gadałem z innymi ,to podobnie .... Pogoda do d..y ...następny wypad z podlodówką już chyba ...
Darku,czuje ze ostatnio cos Cie wiara opuscila,dokladnie tak samo jak mojego kumpla,w lato lowil jak szalony a na jesien tylko mnie cos tam podbiera i niestety odpuscil.Ja walcze do końca,dzis pogoda masakryczna,ale jak do soboty woda nie skuje się lodem to ruszam bez zastanowienia,ognisko będzie,auto przy dupie wiec raczej nie zamarznę.Mam kilka swiezych małych sledzi w lodowce i musze jeszcze w tym roku na nie ciepnac hehe:)...Swoja droga to podziwiam Was za ten lod,kilka razy probowalem,ale jak przy wierceniu cos zatrzeszczało to na brzegu byłem szybciej niż karp w zaczepie,to niestety albo stety nie moja bajka:)
Wczoraj spinn na Slubsku....oczywiście zero bran,prawie wszystkie stanowiska od strony kasztanow zajęte przez gruntowcow i z tego co widziałem wszyscy bez ryby..W sobote chce zaliczyć ostatnia nocke w tym sezonie,ale patrząc na pogode chyba mam nierówno pod sufitem:)
ależ gdzie tam --hahaha
Wlasnie sąsiad wrocil z nocki z Przeczyc.....malutki szok,bo przywiozl komplecik o 17 dostal szczupaka 60cm,o 2 w nocy wyhaczyl sandala 58cm..Jak przesle mi zdjęcia to wkleje:)....Wychodzi na to,ze jednak ta ostatnia nocke zalicze.
Widać warto jeszcze uderzyć ,jak ktoś ma zdrowie ... Daro - wiara mnie nigdy nie opuszcza hehe,nie mam czasu po prostu .Jak było by inaczej ,to spokojnie jeszcze bym nie jeden wypad zaliczył...Nie jest jeszcze tak zimno ...w tym roku już robiłem nocke przy -3 nad ranem.Teraz jedynie śnieg pada ,ale temperatury nie są tragiczne.
W tamtym roku łowiłem już na długie kije ,gdzie innym na myśl to nie przychodziło . Były stawy już zamarznięte w większości ,a temperatura była na sporym minusie... Czasami w listopadzie jedźiliśmy jeszcze na szczupaka ,szukając zbiorników gdzie można coś zarzucić ,bo wszedzie był lód ..tak że ,taka pogoda ,to pikuś.
Łowienie na lodzie ja osobiście polecam .Wiem że all łowi - może damy rade coś połowić razem.
Zdarzyło sie kilka razy gdzie gacie miałem już prawie pełne hheheh...Szczególnie jak jak żech łowił daleko od brzegu ,na sporej głebokości ,a wytrzymałość lodu budziło moje wątpliwości.Co to znaczy -lód jest niby gruby ,ale jest nagłe ocieplenie ,lub jestem świadom że jest przepływanka pod wodą..Wtedy jak wychodzi słońce i lód pod wpływem różnicy temperatury zaczyna sie rozprężać -jednym słowem zaczyna trzaskać ...nieraz gruba krecha pierdykła mi nagle między nogami i wtedy nawet przy minus 20 robi sie naprawdę ciepło. No jest strach ,ale łowiąc z czasem wyczuwasz sytuacje . Jak łowisz na stawie gdzie nie ma przepływu wody i lód ma z 15 centów ,jest mróz -to nie ma bata żeby sie zarwał .A jak jest jeszcze cienki lub jesteś nie pewny ,to albo sobie darujesz ,albo jak ja robie -łowisz przy samym brzegu -gdzie jednym krokiem jesteś na brzegu .Jednak czasami zdarza sie i tu sie przyznaje do głupoty -że niby przy brzegu łowie ,ale jeden kroczek dalej i jeden dalej i tutaj już zaczyna sie ryzyko - inaczej zwane głupotą.Tego nie polecam i staram sie tez takich durnot nie robić ,bo życie jest najważniejsze i zdrowy rozsądek -ale autem jak jadymy ,to pisze 70 a pędzimy 130 ,tak że ,wiecie jak to jest.Dlatego dobrze mieć line i sie zabiezpieczyć na pierwszym lodzie ,kajś do drzewa ją zawiązać i ciepnąć koło siebie. Duzo otuchy dają inni wędkarze jak łowią -bo człowiek nie pewny ,drepcze prawie w miejscu ,a tu jakiś inny kolega na środku śmiało idzie z saniami ..wtedy dostajesz więcej odwagi . Szczególnie cięzkie są pierwsze wejścia -choć ten pierwszy czarny lód jest najlepszy -najmocniejszy..Polecam łowienie -ładne okonie ,płoć ,leszcz ,szczupak...i jazgarz hehe ...no i minimalizm ,który mi sie podoba -świder ,wiaderko i w nim jakieś dwa patyki heheh ..jest moc.
Kuźwa ,ale żech nabazgroł ...
Tochę łowie Darku :)
Jak ktoś będzie na lód (jak będzie) się wybierał na Brandka, Skałka albo na Żabie to ja się pisza na pierwszy raz :) jak jest szansa nie mam odwagi sam spróbować ale choćby zobaczyć najpierw z bliska podpatrzeć bo filmy filmami ale real to podstawa.
som czekom na Żabie z lodu - jak sie trefi na dziyn to jest niyżle ,jak co dom znać
Śląsk ma urlop przed lodem ..
Śląsk ma urlop przed lodem ..
Nie caly Slask,ja biore urlop dopiero jak wszystko zamarznie,a wroce do fachu jak cos tam odmarznie.Jak jutro się wyrobie to spadam na nocke za sandaczem,a jak nie dam rady to w sobote
..To będzie dluga i raczej zimna noc,ale kto wie może cos tam wpadnie....Jak nie zalatwie ploci czy kielbi czy nawet karasi to pozostanie mi sledzik na przynete...Od 13 grudnia do chyba 7stycznia mam wolne i jak pogoda dopisze to raczej dalej jak wariat będę tropil drapieżniki,jak w grudniu zamarznie to pojade na odre w Rogach,strasznie przeciągam ta strune malzenska i obawiam się,ze lada chwila peknie:).......Wedkarz to chyba powinien być kawalerem hehe:)
Tak ,przy rozwodach wędkarzy ,prawo od razu powinno orzekać wine dla kobity ---nie dostosowała sie do potrzeb członka PZW i wędkarza jednocześnie -jak w partii heheh-Nie martw sie stary -jo już też swego czasu przerabiał naciąganie linki ,ale jak człowiek wpadnie w trans wypadowy ,to nic go nie jest w stanie powstrzymać...
Jak tak fest przestanie wiać to dzisiaj pojade na ryby ,a jak nie to jutro z rana ...chyba na doline 3 stawów .
Czesc,nocka zaliczona...no i wlasciwie to byłoby na tyle.....Na całym jeziorku chyba tylko dwóch wariatow ja i kumpel.Zero ludzi,zero bran i zero ryb:)
Byłeś na Przeczycach?
Byłeś na Przeczycach?
Tak..
Cześć hopy -dzisiaj wypad do parku w Chorzowie . Miały być 3 stawy ,ale jakoś zmiana decyzji szybko i wyszło jak wyszło ... Jest tam zakaz połowu szczupaka i sandacza do 31 grudnia ? ... nie wiem czemu ..wie ktoś? Jedna na karpia -zero brań i na drugą -bolonka z cienkim zestawem .. Przynęta -ochotka i biały ,ale chytałem tylko na ochotke -nęciłem jokiem z ziemią -bez zanęty .
1,5 h pierwsze ,to dwa jazgarze i jeden okoń ,Kiedy kolejna nadzieja zgasła ,wpadła pierwsza płoć ........a później to już rzeź...Może z 50 płoci i jeden leszcz,niektóre dość bolsze .....dużo płoci fest pokaleczonych ,czy z jakimiś plamami-zdjęcie przykładowe poniżej...
ale mam dla was zagadke.Chyciłem rybe dzisiaj i nie wiem co to za ryba ?
zdjęcie wklejam poniżej...
zdjęcie tego nie oddaje ,ale ryba z boku pomarańczowa z pomarańczowymi płetwami ,a z góry żółta...