odpowiadam-nie wiem ilu przestrzega RAPR,ale ja przestrzegam. skąd przekonanie kolegi,że nikt nie odpowie? i dlaczego tytuł-"zakłamanie"? większość (myślę)przestrzega,ale na pewno nie wszyscy
nie chodzi o wnoszenie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
wszyscy wedkarze, ktorych znam nie pezestrzegaja przepisow!!!!!!!!!!!!!!!!
co Wy na to ?????????????????????//
Ilość wykrzykników mnie przeraziła. Ja przestrzegam, mówię to z pełną odpowiedzialnością. A tak z ciekawości- z jakimi naruszeniami się spotkałeś kolego?
Szanowny młody kolego, jeżeli znasz takich kolegów którzy przepisy mają za nic , to skończ z nimi znajomość. Piszesz że jesteś początkującym wędkarzem, regulamin i etykę wędkarską powinieneś zakodować sobie raz na zawsze, to na pewno się przyda.
Chyba musisz zmienić kolegów. A ci którzy nie przestrzegają przepisów to nie wędkarze, tylko faceci z wędką. Wędka z nikogo nie czyni wędkarza. Nie tylko wędkarze łowią na wędkę, tego narzędzia używają też kłusownicy, mięsiarze i inne oszołomy.
Punkt widzenia zależny od punktu siedzenia to doktryna która rządzi światem, z pewnością nie tak dawno dałbyś się namówić na podobne łamanie praw choćby wypad na ryby bez karty wędkarskiej, zapewne większość z nas miała taki epizod w swoim życiu teraz kiedy ją mam a mam od wielu lat nie rozstaje z nią się na krok i cały czas wożę ja w samochodzie żeby zawsze była pod ręka kiedy bezie potrzebna a kiedyś chęć wędkowania była silniejsza niż zdobycie kwalifikacji czy to nie było łamanie prawa? oczywiście że było. I wyobraź sobie że koledzy z którymi wędkowałem i każdy z nas nie miał karty wędkarskiej dziś nie są moimi kolegami a dlaczego? Jest kilka tego powodów chociażby w dalszym ciągu brak karty wędkarskiej i łowienie bez zezwolenia nie trzymanie się limitów połowu i okresów ochronnych, wpadli też na jak dla mnie kretyński pomysł żebym w razie kontroli pokazał kartę wędkarską przyjmując na siebie mandat za zbyt dużą ilość wędzisk oczywiście nie zgodziłem się wyrażając swoje oburzenie. Od tamtej pory kolegów mam coraz miej. Będąc nad wodą staram się zachować zdrowy rozsądek zachowując przepisy rządzące tym sportem ubiegam się też o odznakę SSR.
Przestrzeganie przepisów i regulaminów to jedno a działanie w ich majestacie, w sposób nadmiernie eksploatujacy środowisko to drugie. Jak nazwać postępowanie, jak tu ktoś nazwał panów z wędką, wykorzystujacych kilkadziesiat razy w roku regulaminowe limity dobowe?
Muszę się zgodzić z kolegą okonhel, to po pierwsze. Po drugie zawsze przestrzegam RAPR, nawet wtedy kiedy nie zgadzam się z niektórymi zapisami. Ryba niewymiarowa jest wypuszczana nawet jeśli nie ma szans na przeżycie zgodnie z postanowieniami RAPR oraz nawet jeżeli widoczne są oznaki jakiejś choroby. Wiem, że w Naszym spoleczeństwie nie można zbytnio ufać ludziom i dlatego być może, jest taki zapis. Dla mnie osobiście bezsensowny, ale cóż, jest jak w wojsku i regulamin musi być przestrzegany.
Ja przestrzegam przepisy wędkarskie i tak jak napisał ci jeden z kolegów nie patrz na tych łamiących je a bierz przykład z przestrzegających. Ja przestrzegam i przez wiele lat będąc opiekunem szkółki wędkarskiej uczyłem tego młodych adeptów wędkarskich.
Ja przestrzegam RAPR, choć przyznaję bez bicia że raz zdarzyło mi się spiningować przy rozstawionej wędce na grunt. I tak nic nie złowiłem (ani na to ani na to) ale dumny z siebie nie jestem i już tak nie zrobię. Normą niestety jest dla mnie widok jednego wędkarza nad wodą z 3-4 wędkami, czy wrzucanie niewymiarowych ryb do siatki. Wstyd by mi było zabrać ryb ponad limit czy niewymiarowych i pewnie miałbym wyrzuty sumienia. Poza tym do ch..a wacława wędkarstwo to hobby nie sposób na zdobycie żarcia.
Jak juz nieraz pisałem, choć niektóre przepisy mi sie nie podobają, bo są głupie do bólu, zawsze postępuje w ramach norm przewidzianych przez prawo. Może tylko na drodze czasem zbyt szybko jeżdżę, ale jeśli chodzi o prawo wędkarskie, zawsze jestem z nim w zgodzie.
Ja też nie zgadzam się z niektórymi zapisami RAPR, ale ich przestrzegam. Wszyscy powinni dostosować się do przepisów, chociaż czasami trudno to zrobić.
dokładnie tak jak pisze longin..
norbiko - jako że nie jestem zwolennikiem przesiadówek i walki o stołki w związku wedkarskim to jednak mam pytanko jak gdzie i co trzeba zrobic zdac by mieć możliwość pośiadania oddznaki ssr
W kole powinien być społeczny komendant SSR i trzeba z nim wejść w kontakt. Ja byłem społecznym strażnikiem, ale trzeba mieć stalowe nerwy i chyba najmniej gaz obezwładniający ,żeby z nie którymi wędkarzami dojść do porozumienia. Tyle jest agresji. Ale to było kilka lat temu. Teraz może jest inaczej......... pewnie większa agresja w stosunku do SSR.
Regulaminu RAPR przestrzegam co do wytycznych okręgu to nie zawsze ostatnio złamałem przepis bo byłem o 40 min za długo na jednym z łowisk (..godzinę przed wschodem słońca i godzinę po zachodzie) Wysłałem kumpla pontonem by mi zanęcił (on nie jest wędkarzem) w zbiorniku gdzie jest zakaz wywozu zanęt i przynęt a jeszcze jeden grzeszek mi sie przypomniał przez roztargnienie wrzuciłem z powrotem chyba z 7 sumików karłowatych
dzięki za info longin , ale jeżeli kiedyś uda mi się nim pozostać będzie więcej "stróżów" . to jednak nie zmniejsza na wadze mojej teorii że państwowych strażników powinno obchodzić najbardziej stróżowanie niż siedzenie i pierdzenie w stołek. dziś należy wpajać od małego że prawo to święta rzecz , i krew mnie zalewa jak w naszych łepetynach siedzi mentalność lat 70 tych . dlaczego w miejscu innym niż to ogólno dostępne można dostosowywać się do panujących nawet niepisanych praw ,dlaczego? a tam gdzie niby nie wolno a jednak znając regulaminy ,przepisy postępujemy im naprzeciw! czy to objaw dezaprobaty? uważam że raczej naszej głupoty. łatwiej jest zwalac winę na innych a samemu robić wbrew temu czego się oczekuje...
Bo jak powiedział św. pamięci ks. Tiszner w każdym z nas siedzi " Homo Sowietikus",dlatego jak długo będziemy pamiętali tamto nie będzie lepiej. Muszą powrócić wartości społeczne, moralne i poszanowanie dla prawa. Ale jak widać nawet elity nie są, albo raczej nie chcą mieć szacunku dla prawa i nawet samych siebie. Wszystko na zasadzie może jakoś to będzie i może się nie wyda. Musi upłynąć szmat czasu mim spustoszenia jakich dokonał realny socjalizm w psychice narodu zostaną tylko mglistymi wspomnieniami! Oczywiście trzeba młodym ludziom wpajać tzw. przyzwoitość,ale na to trzeba czasu. A tak jak się płaci za kartę wędkarską ileś tam złociszy trzeba bezwzględnie to wyrwać z wody. I jeszcze jedno musi wzrosnąć choć trochę poziom życia w Polsce. A po za tym nieuchronność i dolegliwość kary. W Polsce jest to iluzoryczne! I słowa kluczowe " mała szkodliwość społeczna" - wór bez dna . Patent prawie na bezkarność! I tak dalej!
Longinie, Przyjacielu, jestem zapalonym antyklerykałem, ale jeśli chodzi o Ks, Tisznera, mógłbym słuchać jego góralskich gawęd całymi dniami. To był doprawdy człowiek o niepospolitej mądrości. Może gdyby tak więcej ludzi słuchało jego opowieści, świat miałby szanse na złagodzenie obyczajów.
A jednak temat sie rozwina !
Mam do Was jedno pytanko:
Co zrobicie, kiedy najbardziej sensowne argumenty nie docieraja w pewne "kregi" ludzi ktorych znacie, przeciez nie mozna odwrocic sie od wszystkich. nie zawsze jest tylko czarne i biale.
No cóż nie wniosą pewnie nic nowego po tylu wypowiedziach, sam przestrzegam regulaminu zachęcam innych do tego. Po to są zebrania kół by na nich poruszać sprawy wątpliwe. Czy są przekazywane to już inna bajka.... Pozdrawiam
"Osoby które wstrzeliwują się w temat klepiąc coś bez sensu czepiając się innych zarazem o nie istotne szczegóły mają problem z mózgiem" Norbert Stolarczyk
Pewnie że piję do Ciebie kolego Margot, ponieważ to czy kolega Kielce lub kto inny używa pięciu czy dziesięciu wykrzykników plus jedenaście znaków zapytania oraz to czy ma problem z osobowością czy też i nie, to jego wyłącznie sprawa a nie moja czy Twoja. Nas powinien interesować wątek/zagadnienie jakie kolega poruszył i ustosunkować się do niego a nie wnikać ile użył znaków zapytania lub wykrzykników na tym polega życie w społeczeństwie. Natomiast jeśli masz inne zdanie na ten temat to jako wolny człowiek możesz postąpić podobnie jak z programem telewizyjnym możesz go przełączyć lub całkowicie wyłączyć telewizor, zrób podobnie z komputerem. A bym zapomniał tylko nie powtarzaj tego nikomu też mam problem z osobowością !!!!!??????!!!!!.
jeżeli chodzi o !!!!!!!!! to ja jestem schizo może psycho ale zapewniam używam , często celowo i jak do tej pory jeszcze mnie nie pogieło... wiem margor że tak to ktos określił ale czy zawsze trzeba wierzyć w to co ktos mówi? ważne by czytac wątki samemu i samemu umiec osądzic podjąć decyzję. a co jeżeli prathett jest ze "śrubką" w głowie tego niewie ani ja ani ty pozdrawiam ,każdy ma kiedys ten gorszy dzień wyluzuj ...
Kolego LONGIN wielkie słowa uznania , najbardziej trafna wypowiedź , nic dodać , nic ująć . Jak długo obywatele naszego kraju będą dalej tkwić jeszcze jedną nogą w PRLu tak długo będą pojawiać się takie poglądy i wądpiwości jakie ma kol. Kielce . Jeszcze długo będziemy budować samorządność i demokrację . Przecież wstępując w szeregi członków Stowarzyszenia PZW zobowiązał się do przestrzegania Statutu tej organizacji i RAPR . Każde Stowarzyszenie nie tylko wędkarskie to samorządna organizacja , oparta na społecznym niezarobkowym działaniu jego członków w celu tworzenia pożytku publicznego . Niestety PZW nadal jest jeszcze tworem z okresu PRL , trudno doszukiwać się w nim „Stowarzyszenia” którego celem wszystkich członków jest organizacja wędkarstwa a nie „łowienia ryb” i jak długo będzie miało w swoich szeregach takich członków którzy wyłącznie dbają o swój własny interes i którzy mają podobne wątpliwości to nigdy się nim nie stanie .Dotyczy to wszystkich członków i tych szeregowych wędkarzy i tych wielkich działaczy . Pozdrawiam serdecznie Grzegorz .
ok, znalazl sie taki co temat chce zmienic ale dzieki Wam jakos mu nie wyszlo !!!
Wracajac do mojego drugiego pytania, jest w stanie ktos z Was udzielic mi jakiejs wskazowki co z tym fantem zrobic ?
Na pazerrność nie ma rady. Staram się tak dobierać kolegów i przyjaciół, aby naganne zachowania nie przeszkadzały we wzajemnych kontaktach. Naginam czasem regulamin bo mam podrywkę, nie używam jej, ale mam! Czekam ,aż ten idiotyczny przepis zostanie zlikwidowany. "Może za trzydzieści parę lat, jak dobrze pójdzie....." w myśl słów z piosenki Jana Pietrzaka ludzie pojmą , że nie wszystko co pływa należy zeżreć!
Kolego KIELCE to cztery kolejne posty w swoim własnym wywołanym temacie !
Ilu z Was przestrzega przepisy wedkarskie ?????????????????????????????? pewnie nikt nawet nie odpowie na mojego posta.
nie chodzi o wnoszenie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wszyscy wedkarze, ktorych znam nie pezestrzegaja przepisow!!!!!!!!!!!!!!!! co Wy na to ?????????????????????//
A jednak temat sie rozwina ! Mam do Was jedno pytanko: Co zrobicie, kiedy najbardziej sensowne argumenty nie docieraja w pewne "kregi" ludzi ktorych znacie, przeciez nie mozna odwrocic sie od wszystkich. nie zawsze jest tylko czarne i biale.
ok, znalazl sie taki co temat chce zmienic ale dzieki Wam jakos mu nie wyszlo !!! Wracajac do mojego drugiego pytania, jest w stanie ktos z Was udzielic mi jakiejs wskazowki co z tym fantem zrobic ?
Jak z ostatniego postu wynika zarzucasz komuś że chce zmienić temat . Czytając jednak wszystkie kolejne posty mam wrażenie że sam pod wpływem krytycznych wypowiedzi kolegów sam zmieniasz wywołany w pierwszym poście temat . Nie wiem czego i jakich odpowiedzi spodziewał się Kolega na tak sformułowany pierwszy post . Co do kolejnych , sformułuję swoją wypowiedz do Kolegi również w formie pytania . Czy uważasz że tolerowanie i aprobata niewłaściwych zachowań jest prawidłową postawą .
Aha ! Zapomniałem dodać,w poprzednim poście , że nic nie mam do tych co zabieraja ryby zgodnie z regulaminem, jak i do tych co ich nie zabierają, też zgodnie z regulaminem! Byle żeby do tgo nie zmuszali wszystkich!
Do przestrzegania regulaminów czy prawa trzeba po prostu dorosnąć... ale czasem trzeba dorosnąć do tego aby po[ pi ]e regulaminy i prawo zmienić, na zrozumiałe i przychylne dla środowiska i ludzi.
wczoraj łącze mi poszło więc nie zdołałem się obronić, nie miałem zamiaru nikogo obrażać, a to był tylko cytat i wklejony bardziej w charakterze żartu, niż w celu obraźliwym, ale kolega norbiko nieco przegiął pałę i jak sam napisał ma problemy z mózgiem bo widać szybciej pisze niż myśli, ale życzę mu żeby jak najszybciej dostał odznakę ssr, wtedy to będzie mógł się wyżywać na emerytach i rencistach, małolatach bez karty wędkarskiej oraz na swoich byłych kolegach. jeszcze raz przepraszam jak ktoś poczuł się urażony.
kol.w życiu codziennym do ideału mi daleko.Ale w sprawach wędkarskich --myślcie co chcecie .Krzyczę";;;;;;;;;;;;;;;;;;;.Jestem etycznym wędkarzem.piotr0206
W pracy tłumaczono, nam pracownikom, że stawianie więcej niż 3 wykrzykników w korespondencji mailowej jest objawem braku szacunku do osoby do której się pisze. Coś jakby krzyczeć na daną osobę, wywyższać się. Oczywiście to się tyczy formalnych i oficjalnych maili.
Może i są tacy co się chwalą że nałowili ryb co nie miara i wszystkie wymiarowe . I tak na naszym zbiorniku w Biłgoraju jest kilku wędkarzy którzy chwalą się durzą ilością ryb złowionych , ale w dyskusji z takim delikwentem no i po zobaczeniu rejestru odrazu wychodzi że łże jak najęty bo nawet z ilości wpisów obecności nad wodą te jego liczby nie wychodzą . Zmierzam do tego że wielu wędkarzy lubi wyolbrzymiać i to przesadnie.
Powrócę do tematu i jeżeli chodzi o łowienie zgodnie z regulaminem to zawsze jestem zgodny , czyli łowię zachowując wszelki normy o jakich jest mowa w RAPR i jeszcze trochę więcej bo lepiej sobie siedzieć spokojnie i bezstresowo niż cały czas oglądać się za siebie i bać się że kontrola coś może mi zarzucić i narobić wstydu . Nawet kiedy ich nie widzę to niewiadomo czy ktoś nie obserwuje z ukrycia , a tak to nie mają nic do udowodnienia mi.
No w sumie to ja tez nie przestrzegam przepisów, bo kiedyś łowiąc na czerwonego robaczka, przy znacznym znoszeniu, często podrzucałem żyłke i podciągałem po kilka ruchów korbką. Wtedy podszedł do mnie pan straznik z PSR i zaproponował mi wypisanie wniosku o ukaranie. Wiecie jaki złamałem przepis?
Gościa długo przekonywałem, że nie miałem zamiaru łamać przepisów, ale był uparty i długo to trwało zanim mi odpuścił.
Wiecie o jakim przepisie mówię?
Jeśli tak maja wyglądać interwencje PSR, to rozwiązać to w pierony i puścić z torbami!
"dla niektórych szkoda moich słów, są ludzie i taborety i każdy ma prawo do życia" Norbert Stolarczyk Przepraszam że nie na temat lecz taka analiza mi się nasuwa.
Ilu z Was przestrzega przepisy wedkarskie ??????????????????????????????
pewnie nikt nawet nie odpowie na mojego posta.
odpowiadam-nie wiem ilu przestrzega RAPR,ale ja przestrzegam.
skąd przekonanie kolegi,że nikt nie odpowie?
i dlaczego tytuł-"zakłamanie"?
większość (myślę)przestrzega,ale na pewno nie wszyscy
Ja przestrzegam, a nawet ustanowiłem swój regulamin który jest od związkowego o lata świetlne lepszy pod każdym względem,pozdrawiam.
Zwykle odpowiadam na posty ..., ale przy takiej ilości wykrzykników z góry zakładam ,że niczego tu nie wniosę .
nie chodzi o wnoszenie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
wszyscy wedkarze, ktorych znam nie pezestrzegaja przepisow!!!!!!!!!!!!!!!!
co Wy na to ?????????????????????//
Ale przyznam,ze reakcja z Waszej strony przerosla moje oczekiwania !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Z obserwacji z nad wody odnoszę wrażenie podobne, więc nie zszokował mnie twój post, wędkarz to "gatunek" wymierający,niestety.
Ilość wykrzykników mnie przeraziła.
Ja przestrzegam, mówię to z pełną odpowiedzialnością.
A tak z ciekawości- z jakimi naruszeniami się spotkałeś kolego?
Szanowny młody kolego, jeżeli znasz takich kolegów którzy przepisy mają za nic , to skończ z nimi znajomość.
Piszesz że jesteś początkującym wędkarzem, regulamin i etykę wędkarską powinieneś zakodować sobie raz na zawsze, to na pewno się przyda.
Chyba musisz zmienić kolegów. A ci którzy nie przestrzegają przepisów to nie wędkarze, tylko faceci z wędką. Wędka z nikogo nie czyni wędkarza. Nie tylko wędkarze łowią na wędkę, tego narzędzia używają też kłusownicy, mięsiarze i inne oszołomy.
Punkt widzenia zależny od punktu siedzenia to doktryna która rządzi światem, z pewnością nie tak dawno dałbyś się namówić na podobne łamanie praw choćby wypad na ryby bez karty wędkarskiej, zapewne większość z nas miała taki epizod w swoim życiu teraz kiedy ją mam a mam od wielu lat nie rozstaje z nią się na krok i cały czas wożę ja w samochodzie żeby zawsze była pod ręka kiedy bezie potrzebna a kiedyś chęć wędkowania była silniejsza niż zdobycie kwalifikacji czy to nie było łamanie prawa? oczywiście że było.
I wyobraź sobie że koledzy z którymi wędkowałem i każdy z nas nie miał karty wędkarskiej dziś nie są moimi kolegami a dlaczego?
Jest kilka tego powodów chociażby w dalszym ciągu brak karty wędkarskiej i łowienie bez zezwolenia nie trzymanie się limitów połowu i okresów ochronnych, wpadli też na jak dla mnie kretyński pomysł żebym w razie kontroli pokazał kartę wędkarską przyjmując na siebie mandat za zbyt dużą ilość wędzisk oczywiście nie zgodziłem się wyrażając swoje oburzenie. Od tamtej pory kolegów mam coraz miej.
Będąc nad wodą staram się zachować zdrowy rozsądek zachowując przepisy rządzące tym sportem ubiegam się też o odznakę SSR.
Przestrzeganie przepisów i regulaminów to jedno a działanie w ich majestacie, w sposób nadmiernie eksploatujacy środowisko to drugie. Jak nazwać postępowanie, jak tu ktoś nazwał panów z wędką, wykorzystujacych kilkadziesiat razy w roku regulaminowe limity dobowe?
Muszę się zgodzić z kolegą okonhel, to po pierwsze. Po drugie zawsze przestrzegam RAPR, nawet wtedy kiedy nie zgadzam się z niektórymi zapisami. Ryba niewymiarowa jest wypuszczana nawet jeśli nie ma szans na przeżycie zgodnie z postanowieniami RAPR oraz nawet jeżeli widoczne są oznaki jakiejś choroby. Wiem, że w Naszym spoleczeństwie nie można zbytnio ufać ludziom i dlatego być może, jest taki zapis. Dla mnie osobiście bezsensowny, ale cóż, jest jak w wojsku i regulamin musi być przestrzegany.
Ja przestrzegam przepisy wędkarskie i tak jak napisał ci jeden z kolegów nie patrz na tych łamiących je a bierz przykład z przestrzegających. Ja przestrzegam i przez wiele lat będąc opiekunem szkółki wędkarskiej uczyłem tego młodych adeptów wędkarskich.
Ja przestrzegam RAPR, choć przyznaję bez bicia że raz zdarzyło mi się spiningować przy rozstawionej wędce na grunt. I tak nic nie złowiłem (ani na to ani na to) ale dumny z siebie nie jestem i już tak nie zrobię. Normą niestety jest dla mnie widok jednego wędkarza nad wodą z 3-4 wędkami, czy wrzucanie niewymiarowych ryb do siatki. Wstyd by mi było zabrać ryb ponad limit czy niewymiarowych i pewnie miałbym wyrzuty sumienia. Poza tym do ch..a wacława wędkarstwo to hobby nie sposób na zdobycie żarcia.
Jak juz nieraz pisałem, choć niektóre przepisy mi sie nie podobają, bo są głupie do bólu, zawsze postępuje w ramach norm przewidzianych przez prawo. Może tylko na drodze czasem zbyt szybko jeżdżę, ale jeśli chodzi o prawo wędkarskie, zawsze jestem z nim w zgodzie.
Ja też nie zgadzam się z niektórymi zapisami RAPR, ale ich przestrzegam. Wszyscy powinni dostosować się do przepisów, chociaż czasami trudno to zrobić.
Nie wyobrażam sobie aby można inaczej! Regulamin jest nie spójny i w nie których częściach przestarzały i nie precyzyjny! Ale jest!
dokładnie tak jak pisze longin..
norbiko - jako że nie jestem zwolennikiem przesiadówek i walki o stołki w związku wedkarskim to jednak mam pytanko jak gdzie i co trzeba zrobic zdac by mieć możliwość pośiadania oddznaki ssr
W kole powinien być społeczny komendant SSR i trzeba z nim wejść w kontakt. Ja byłem społecznym strażnikiem, ale trzeba mieć stalowe nerwy i chyba najmniej gaz obezwładniający ,żeby z nie którymi wędkarzami dojść do porozumienia. Tyle jest agresji. Ale to było kilka lat temu. Teraz może jest inaczej......... pewnie większa agresja w stosunku do SSR.
Regulaminu RAPR przestrzegam co do wytycznych okręgu to nie zawsze
ostatnio złamałem przepis bo byłem o 40 min za długo na jednym z łowisk
(..godzinę przed wschodem słońca i godzinę po zachodzie) Wysłałem kumpla pontonem by mi zanęcił (on nie jest wędkarzem) w zbiorniku gdzie jest zakaz wywozu zanęt i przynęt a jeszcze jeden grzeszek mi sie przypomniał przez roztargnienie wrzuciłem z powrotem chyba z 7 sumików karłowatych
więcej grzechów nie pamiętam
dzięki za info longin , ale jeżeli kiedyś uda mi się nim pozostać będzie więcej "stróżów" . to jednak nie zmniejsza na wadze mojej teorii że państwowych strażników powinno obchodzić najbardziej stróżowanie niż siedzenie i pierdzenie w stołek. dziś należy wpajać od małego że prawo to święta rzecz , i krew mnie zalewa jak w naszych łepetynach siedzi mentalność lat 70 tych . dlaczego w miejscu innym niż to ogólno dostępne można dostosowywać się do panujących nawet niepisanych praw ,dlaczego? a tam gdzie niby nie wolno a jednak znając regulaminy ,przepisy postępujemy im naprzeciw! czy to objaw dezaprobaty? uważam że raczej naszej głupoty. łatwiej jest zwalac winę na innych a samemu robić wbrew temu czego się oczekuje...
Bo jak powiedział św. pamięci ks. Tiszner w każdym z nas siedzi " Homo Sowietikus",dlatego jak długo będziemy pamiętali tamto nie będzie lepiej. Muszą powrócić wartości społeczne, moralne i poszanowanie dla prawa. Ale jak widać nawet elity nie są, albo raczej nie chcą mieć szacunku dla prawa i nawet samych siebie. Wszystko na zasadzie może jakoś to będzie i może się nie wyda. Musi upłynąć szmat czasu mim spustoszenia jakich dokonał realny socjalizm w psychice narodu zostaną tylko mglistymi wspomnieniami! Oczywiście trzeba młodym ludziom wpajać tzw. przyzwoitość,ale na to trzeba czasu. A tak jak się płaci za kartę wędkarską ileś tam złociszy trzeba bezwzględnie to wyrwać z wody. I jeszcze jedno musi wzrosnąć choć trochę poziom życia w Polsce. A po za tym nieuchronność i dolegliwość kary. W Polsce jest to iluzoryczne! I słowa kluczowe " mała szkodliwość społeczna" - wór bez dna . Patent prawie na bezkarność! I tak dalej!
Do przestrzegania regulaminów czy prawa trzeba po prostu dorosnąć...
Święte słowa Koledzy .
Longinie, Przyjacielu, jestem zapalonym antyklerykałem, ale jeśli chodzi o Ks, Tisznera, mógłbym słuchać jego góralskich gawęd całymi dniami. To był doprawdy człowiek o niepospolitej mądrości. Może gdyby tak więcej ludzi słuchało jego opowieści, świat miałby szanse na złagodzenie obyczajów.
No właŚNIE! był wielkim CZŁOWIEKIEM! Szkoda ,że tak mało ludzi bierzedo serca jego nauki!
Dzięki jego wykładom, zrozumiałem wiele terminów i spraw, które wczesniej stanowiły dla mnie bardzo odległą wiedzę.
A jednak temat sie rozwina !
Mam do Was jedno pytanko:
Co zrobicie, kiedy najbardziej sensowne argumenty nie docieraja w pewne "kregi" ludzi ktorych znacie, przeciez nie mozna odwrocic sie od wszystkich. nie zawsze jest tylko czarne i biale.
No cóż nie wniosą pewnie nic nowego po tylu wypowiedziach, sam przestrzegam regulaminu zachęcam innych do tego. Po to są zebrania kół by na nich poruszać sprawy wątpliwe. Czy są przekazywane to już inna bajka.... Pozdrawiam
"Osoby używające więcej niż 3 wykrzykników lub pytajników to osoby z zaburzeniami własnej osobowości" - Terry Pratchett
"Osoby które wstrzeliwują się w temat klepiąc coś bez sensu czepiając się innych zarazem o nie istotne szczegóły mają problem z mózgiem"
Norbert Stolarczyk
kolego norbiko jeżeli pijesz do mnie...?
????!!!!:-):-):-) - ja to musze byc niezle [ pi ]....ty:-)
Pewnie że piję do Ciebie kolego Margot, ponieważ to czy kolega Kielce lub kto inny używa pięciu czy dziesięciu wykrzykników plus jedenaście znaków zapytania oraz to czy ma problem z osobowością czy też i nie, to jego wyłącznie sprawa a nie moja czy Twoja.
Nas powinien interesować wątek/zagadnienie jakie kolega poruszył i ustosunkować się do niego a nie wnikać ile użył znaków zapytania lub wykrzykników na tym polega życie w społeczeństwie.
Natomiast jeśli masz inne zdanie na ten temat to jako wolny człowiek możesz postąpić podobnie jak z programem telewizyjnym możesz go przełączyć lub całkowicie wyłączyć telewizor, zrób podobnie z komputerem.
A bym zapomniał tylko nie powtarzaj tego nikomu też mam problem z osobowością !!!!!??????!!!!!.
jeżeli chodzi o !!!!!!!!! to ja jestem schizo może psycho ale zapewniam używam , często celowo i jak do tej pory jeszcze mnie nie pogieło... wiem margor że tak to ktos określił ale czy zawsze trzeba wierzyć w to co ktos mówi? ważne by czytac wątki samemu i samemu umiec osądzic podjąć decyzję. a co jeżeli prathett jest ze "śrubką" w głowie tego niewie ani ja ani ty pozdrawiam ,każdy ma kiedys ten gorszy dzień wyluzuj ...
????????????????????????????????????
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kolego LONGIN wielkie słowa uznania , najbardziej trafna wypowiedź , nic dodać , nic ująć . Jak długo obywatele naszego kraju będą dalej tkwić jeszcze jedną nogą w PRLu tak długo będą pojawiać się takie poglądy i wądpiwości jakie ma kol. Kielce . Jeszcze długo będziemy budować samorządność i demokrację . Przecież wstępując w szeregi członków Stowarzyszenia PZW zobowiązał się do przestrzegania Statutu tej organizacji i RAPR . Każde Stowarzyszenie nie tylko wędkarskie to samorządna organizacja , oparta na społecznym niezarobkowym działaniu jego członków w celu tworzenia pożytku publicznego . Niestety PZW nadal jest jeszcze tworem z okresu PRL , trudno doszukiwać się w nim „Stowarzyszenia” którego celem wszystkich członków jest organizacja wędkarstwa a nie „łowienia ryb” i jak długo będzie miało w swoich szeregach takich członków którzy wyłącznie dbają o swój własny interes i którzy mają podobne wątpliwości to nigdy się nim nie stanie .Dotyczy to wszystkich członków i tych szeregowych wędkarzy i tych wielkich działaczy .
Pozdrawiam serdecznie Grzegorz .
ok, znalazl sie taki co temat chce zmienic ale dzieki Wam jakos mu nie wyszlo !!!
Wracajac do mojego drugiego pytania, jest w stanie ktos z Was udzielic mi jakiejs wskazowki co z tym fantem zrobic ?
Na pazerrność nie ma rady. Staram się tak dobierać kolegów i przyjaciół, aby naganne zachowania nie przeszkadzały we wzajemnych kontaktach. Naginam czasem regulamin bo mam podrywkę, nie używam jej, ale mam! Czekam ,aż ten idiotyczny przepis zostanie zlikwidowany. "Może za trzydzieści parę lat, jak dobrze pójdzie....." w myśl słów z piosenki Jana Pietrzaka ludzie pojmą , że nie wszystko co pływa należy zeżreć!
Kolego KIELCE to cztery kolejne posty w swoim własnym wywołanym temacie !
Ilu z Was przestrzega przepisy wedkarskie ??????????????????????????????
pewnie nikt nawet nie odpowie na mojego posta.
nie chodzi o wnoszenie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
wszyscy wedkarze, ktorych znam nie pezestrzegaja przepisow!!!!!!!!!!!!!!!!
co Wy na to ?????????????????????//
A jednak temat sie rozwina !
Mam do Was jedno pytanko:
Co zrobicie, kiedy najbardziej sensowne argumenty nie docieraja w pewne "kregi" ludzi ktorych znacie, przeciez nie mozna odwrocic sie od wszystkich. nie zawsze jest tylko czarne i biale.
ok, znalazl sie taki co temat chce zmienic ale dzieki Wam jakos mu nie wyszlo !!!
Wracajac do mojego drugiego pytania, jest w stanie ktos z Was udzielic mi jakiejs wskazowki co z tym fantem zrobic ?
Jak z ostatniego postu wynika zarzucasz komuś że chce zmienić temat . Czytając jednak wszystkie kolejne posty mam wrażenie że sam pod wpływem krytycznych wypowiedzi kolegów sam zmieniasz wywołany w pierwszym poście temat . Nie wiem czego i jakich odpowiedzi spodziewał się Kolega na tak sformułowany pierwszy post . Co do kolejnych , sformułuję swoją wypowiedz do Kolegi również w formie pytania . Czy uważasz że tolerowanie i aprobata niewłaściwych zachowań jest prawidłową postawą .
Pozdrawiam Grzegorz
No w sumie to ja tez nie przestrzegam p
Aha ! Zapomniałem dodać,w poprzednim poście , że nic nie mam do tych co zabieraja ryby zgodnie z regulaminem, jak i do tych co ich nie zabierają, też zgodnie z regulaminem! Byle żeby do tgo nie zmuszali wszystkich!
Do przestrzegania regulaminów czy prawa trzeba po prostu dorosnąć...
ale czasem trzeba dorosnąć do tego aby po[ pi ]e regulaminy i prawo zmienić, na zrozumiałe i przychylne dla środowiska i ludzi.
wczoraj łącze mi poszło więc nie zdołałem się obronić, nie miałem zamiaru nikogo obrażać, a to był tylko cytat i wklejony bardziej w charakterze żartu, niż w celu obraźliwym, ale kolega norbiko nieco przegiął pałę i jak sam napisał ma problemy z mózgiem bo widać szybciej pisze niż myśli, ale życzę mu żeby jak najszybciej dostał odznakę ssr, wtedy to będzie mógł się wyżywać na emerytach i rencistach, małolatach bez karty wędkarskiej oraz na swoich byłych kolegach. jeszcze raz przepraszam jak ktoś poczuł się urażony.
kol.w życiu codziennym do ideału mi daleko.Ale w sprawach wędkarskich --myślcie
co chcecie .Krzyczę";;;;;;;;;;;;;;;;;;;.Jestem etycznym wędkarzem.piotr0206
W pracy tłumaczono, nam pracownikom, że stawianie więcej niż 3 wykrzykników w korespondencji mailowej jest objawem braku szacunku do osoby do której się pisze. Coś jakby krzyczeć na daną osobę, wywyższać się. Oczywiście to się tyczy formalnych i oficjalnych maili.
Może i są tacy co się chwalą że nałowili ryb co nie miara i wszystkie wymiarowe . I tak na naszym zbiorniku w Biłgoraju jest kilku wędkarzy którzy chwalą się durzą ilością ryb złowionych , ale w dyskusji z takim delikwentem no i po zobaczeniu rejestru odrazu wychodzi że łże jak najęty bo nawet z ilości wpisów obecności nad wodą te jego liczby nie wychodzą . Zmierzam do tego że wielu wędkarzy lubi wyolbrzymiać i to przesadnie.
Powrócę do tematu i jeżeli chodzi o łowienie zgodnie z regulaminem to zawsze jestem zgodny , czyli łowię zachowując wszelki normy o jakich jest mowa w RAPR i jeszcze trochę więcej bo lepiej sobie siedzieć spokojnie i bezstresowo niż cały czas oglądać się za siebie i bać się że kontrola coś może mi zarzucić i narobić wstydu . Nawet kiedy ich nie widzę to niewiadomo czy ktoś nie obserwuje z ukrycia , a tak to nie mają nic do udowodnienia mi.
No w sumie to ja tez nie przestrzegam przepisów, bo kiedyś łowiąc na czerwonego robaczka, przy znacznym znoszeniu, często podrzucałem żyłke i podciągałem po kilka ruchów korbką. Wtedy podszedł do mnie pan straznik z PSR i zaproponował mi wypisanie wniosku o ukaranie. Wiecie jaki złamałem przepis?
Gościa długo przekonywałem, że nie miałem zamiaru łamać przepisów, ale był uparty i długo to trwało zanim mi odpuścił.
Wiecie o jakim przepisie mówię?
Jeśli tak maja wyglądać interwencje PSR, to rozwiązać to w pierony i puścić z torbami!
Co jest z Wami? Nie wiecie jaki przepis złamałem?
"dla niektórych szkoda moich słów, są ludzie i taborety i każdy ma prawo do życia"
Norbert Stolarczyk
Przepraszam że nie na temat lecz taka analiza mi się nasuwa.