Witam mam pytanie dotyczące wód należacych do PZW. Gdzie moge otrzymać informacje dotyczące zarybienia danego jeziora, ilość narybku itd. Czy jako pełnoprawny wędkarz mam prawo uczestniczyć w zarybianiu ponieważ nasze kochane PZW narybek sprzedaje na lewo
Witam mam pytanie dotyczące wód należacych do PZW. Gdzie moge otrzymać informacje dotyczące zarybienia danego jeziora, ilość narybku itd. Czy jako pełnoprawny wędkarz mam prawo uczestniczyć w zarybianiu ponieważ nasze kochane PZW narybek sprzedaje na lewo
nie wiem czy to powinno się nazywać zarybianiem czy nie na przykład przechowaniem karpia przez np trzy dni bo przeważnie tyle trwa to żanim znów to wędkarze wyciągną
a zarybianiem powinno się nazywać jak się wpuszcza liny ,szczupaki ,wpuszcza się leszcza celem wymiany krwi aby nie karłowaciały bo wpuszczanie karpia to nie jest zarybianie na bank
Witam mam pytanie dotyczące wód należacych do PZW. Gdzie moge otrzymać informacje dotyczące zarybienia danego jeziora, ilość narybku itd. Czy jako pełnoprawny wędkarz mam prawo uczestniczyć w zarybianiu ponieważ nasze kochane PZW narybek sprzedaje na lewo
u nas 3 lata temu wpuścili 90 tys sztuk narybku sandacza i teraz biorą takie do kilograma ale biora jak głupie i na wiosne mało zostanie. wpuszczono na jesień również dużą ilość karasia złotego ale narazie ani słychu ani nic żeby ktoś coś wyjął. a był to takie po 10 cm.
Skoro na wodzie waszej sami mięsiarze to ryba wyginie za chwilę. Ostrożnie z posądzeniami na forum bez konkretnych dowodów. Dowiedzieć się można o zarybianiu u opiekuna akwenu lub w zarządzie okręgu.
Przeważnie każdy okręg ma swoją stronę internetową, tam znajdziesz dane dotyczące zarybień,daruj sobie takie zarzuty o sprzedaży narybku na lewo bo to już poważna sprawa.
Przeważnie każdy okręg ma swoją stronę internetową, tam znajdziesz dane dotyczące zarybień,daruj sobie takie zarzuty o sprzedaży narybku na lewo bo to już poważna sprawa.
Dokładnie każdy okręg pisze o zarybieniu karasiem pospolitym.:)A co wrzu,cą
A czym zarybiono Łynę na odcinku Sępopol-Granica Państwa gdzie łowię ? Niczym...Kleń, sum, jaź, brzana i trochę szczupaka w Sępopolu. A gdzie sandacz ? To najbardziej atrakcyjna ryba dla nas i nie ma zarybień na naszym odcinku. Do zbiorników w mieście trochę karpia. A gdzie lin ?
Witam mam pytanie dotyczące wód należacych do PZW. Gdzie moge otrzymać informacje dotyczące zarybienia danego jeziora, ilość narybku itd. Czy jako pełnoprawny wędkarz mam prawo uczestniczyć w zarybianiu ponieważ nasze kochane PZW narybek sprzedaje na lewo Informacje o zarybieniach, będziesz miał w swoim kole. Ale zapomnij że będą cię zawiadamiać kiedy i gdzie będzie zarybiane, jak też gdzie i ile odłowią.
Co z tego, że masz prawo, co z tego że się oto pomniesz. Oni udadzą że cię nie słyszą zbędą jakąś bzdurą. Zresztą okręg władz koła nie chce informować o planowanym zarybieniu. Na zebraniu koła możesz to poruszyć i złożyć stosowne wnioski. Jak przegłosują to będzie to krok do przodu.
Choć PZW jako stowarzyszenie wędkarskie upadło, teraz w rejestrze jest jako związek sportowy. Tak więc bądź wyczynowcem i na bezrybiu łów okazy...
No i co pojedziesz widzisz że zarybiają a ile nie wiesz , jak odróżnić 1t narybku od 800 kg chyba że liczyć sztuki albo warzyć ale na to nie pozwolą . Nie mówmy że to oszczerstwa i pomówienia bo choć nie zawsze to musi się odbywać to nie bądźmy naiwni bo nie takie wałki ludzie kręcą. Stawów hodowlanych jest sporo znajomości są więc.... ? Grzesiek i Roxola mówmy o tym wprost niech widzą że wiemy co się dzieje niech oficjalnie podają czas i miejsce zarybień skąd i kiedy biorą narybek by ktoś mógł być od początku do końca a wierzcie mi znajdą się tacy .Płacimy mase forsy a za to mamy blokowany dojazd do łowisk i gospodarkę rabunkową .I na koniec pamiętajmy że można mieć najlepszą zanętę i najlepsze kije i nic to nie da jak ryby nie będzie.
Przeważnie każdy okręg ma swoją stronę internetową, tam znajdziesz dane dotyczące zarybień,daruj sobie takie zarzuty o sprzedaży narybku na lewo bo to już poważna sprawa.
Dokładnie każdy okręg pisze o zarybieniu karasiem pospolitym.:)A co wrzu,cą
?
To do cholery sprawdzajcie co wam wrzucają bo następnym razem gówno wam wrzuca i bedziecie cieszyc michę . Po ile lat macie? Po 10 czy trochę wiecej a nie zainteresujecie się tym co wam daja a potem żale na blogu. Dziecinada.
Witam mam pytanie dotyczące wód należacych do PZW. Gdzie moge otrzymać informacje dotyczące zarybienia danego jeziora, ilość narybku itd. Czy jako pełnoprawny wędkarz mam prawo uczestniczyć w zarybianiu ponieważ nasze kochane PZW narybek sprzedaje na lewo Informacje o zarybieniach, będziesz miał w swoim kole. Ale zapomnij że będą cię zawiadamiać kiedy i gdzie będzie zarybiane, jak też gdzie i ile odłowią.
Co z tego, że masz prawo, co z tego że się oto pomniesz. Oni udadzą że cię nie słyszą zbędą jakąś bzdurą. Zresztą okręg władz koła nie chce informować o planowanym zarybieniu. Na zebraniu koła możesz to poruszyć i złożyć stosowne wnioski. Jak przegłosują to będzie to krok do przodu.
Choć PZW jako stowarzyszenie wędkarskie upadło, teraz w rejestrze jest jako związek sportowy. Tak więc bądź wyczynowcem i na bezrybiu łów okazy...
Artur. U nas, jak okręg ma zarybiać to nas powiadamiają i nasza komisja od zarybień przychodzi i sprawdza i podpisuje protokół. To chyba nie jest źle, co? Ale to wywalczylismy i to bez większych problemów okręg sie zgodził. Natomiast do komisji wzięlismy największych krzykaczy w tym temacie i mamy spokój. Przedtem było tak samo. Pretensje, pomówienia, posadzenia o kradzieże itp.
Witam mam pytanie dotyczące wód należacych do PZW. Gdzie moge otrzymać informacje dotyczące zarybienia danego jeziora, ilość narybku itd. Czy jako pełnoprawny wędkarz mam prawo uczestniczyć w zarybianiu ponieważ nasze kochane PZW narybek sprzedaje na lewo Informacje o zarybieniach, będziesz miał w swoim kole. Ale zapomnij że będą cię zawiadamiać kiedy i gdzie będzie zarybiane, jak też gdzie i ile odłowią.
Co z tego, że masz prawo, co z tego że się oto pomniesz. Oni udadzą że cię nie słyszą zbędą jakąś bzdurą. Zresztą okręg władz koła nie chce informować o planowanym zarybieniu. Na zebraniu koła możesz to poruszyć i złożyć stosowne wnioski. Jak przegłosują to będzie to krok do przodu.
Choć PZW jako stowarzyszenie wędkarskie upadło, teraz w rejestrze jest jako związek sportowy. Tak więc bądź wyczynowcem i na bezrybiu łów okazy...
Każdy protokół z zarybień podpisuje prezes koła, bądź osoba odpowiedzialna i wyznaczona przez prezesa. Jeżeli na danym terenie funkcjonuje kilka kół, to jest większe prawdopodobieństwo, że podpisze ktoś mało kontrolujący sytuację. Ale podpis jest, czyli wsio oki. Tylko dla kogo te oki ? Dla Zarządu Okręgu.Mnie nie informowano o zarybieniach od 8-miu lat...
Dla normalnie myślącego człowieka zarybianie rzeki na odcinkach, gdzie ktoś łowi sporadycznie jest idiotyzmem. Dlaczego nie zarybia się odcinków rzeki najbardziej atrakcyjnych wędkarsko ? I po co zarybiać kleniem ? Jest to ryba, która w rzece radzi sobie jak karaś w bajorku. Wszystkie ryby znikną a pozostanie kleń. Introdukcja brzany do Łyny przy dwóch sztucznych powstałych niedawno zbiornikach tez nie przynosi efektów.Bywa, że w rzece jest pół metra wody i dno zamula się. Tam, gdzie kiedyś występowała świnka i brzana łowi się teraz karasie. Po prostu pora umierać...
Witam mam pytanie dotyczące wód należacych do PZW. Gdzie moge otrzymać informacje dotyczące zarybienia danego jeziora, ilość narybku itd. Czy jako pełnoprawny wędkarz mam prawo uczestniczyć w zarybianiu ponieważ nasze kochane PZW narybek sprzedaje na lewo Informacje o zarybieniach, będziesz miał w swoim kole. Ale zapomnij że będą cię zawiadamiać kiedy i gdzie będzie zarybiane, jak też gdzie i ile odłowią.
Co z tego, że masz prawo, co z tego że się oto pomniesz. Oni udadzą że cię nie słyszą zbędą jakąś bzdurą. Zresztą okręg władz koła nie chce informować o planowanym zarybieniu. Na zebraniu koła możesz to poruszyć i złożyć stosowne wnioski. Jak przegłosują to będzie to krok do przodu.
Choć PZW jako stowarzyszenie wędkarskie upadło, teraz w rejestrze jest jako związek sportowy. Tak więc bądź wyczynowcem i na bezrybiu łów okazy...
Każdy protokół z zarybień podpisuje prezes koła, bądź osoba odpowiedzialna i wyznaczona przez prezesa. Jeżeli na danym terenie funkcjonuje kilka kół, to jest większe prawdopodobieństwo, że podpisze ktoś mało kontrolujący sytuację. Ale podpis jest, czyli wsio oki. Tylko dla kogo te oki ? Dla Zarządu Okręgu.Mnie nie informowano o zarybieniach od 8-miu lat...
Na sprawozdawczo wyborczym wybraliśmy komisje /jak pisałem/ i zmusilismy drugie koło do tego samego i mamy tak jak mamy ale trzeba cos robić a nie czekac na ławicę.
I przyjeżdża ichtiolog z rybami, których wy nie chcecie. Jak ich nie przyjmiecie, to ryby zdechną a wy nie dostaniecie zarybień przez 10 lat. I co Ty na to lynx ?
No i co pojedziesz widzisz że zarybiają a ile nie wiesz , jak odróżnić 1t narybku od 800 kg chyba że liczyć sztuki albo warzyć ale na to nie pozwolą . Nie mówmy że to oszczerstwa i pomówienia bo choć nie zawsze to musi się odbywać to nie bądźmy naiwni bo nie takie wałki ludzie kręcą. Stawów hodowlanych jest sporo znajomości są więc.... ? Grzesiek i Roxola mówmy o tym wprost niech widzą że wiemy co się dzieje niech oficjalnie podają czas i miejsce zarybień skąd i kiedy biorą narybek by ktoś mógł być od początku do końca a wierzcie mi znajdą się tacy .Płacimy mase forsy a za to mamy blokowany dojazd do łowisk i gospodarkę rabunkową .I na koniec pamiętajmy że można mieć najlepszą zanętę i najlepsze kije i nic to nie da jak ryby nie będzie.
____________________________________________________________________________________ Dziecinada. Pomawiać i oczerniać to wielu potrafi, ale żeby zakasać rękawy i pomóc przy zarybieniu to już jakoś ciężej.Więc nie pisz o znajomościach, bo jak widać mało wiesz w temacie, tylko pomóż załatwić rybę od hodowcy, bo Ci co to robią nie mają za to żadnych profitów, a swój czas poświęcają. Ja również płacę składkę jak pozostali, a przy zarybieniach jestem i pomagam przy zamówieniach.Też mogę tylko żądać, bo płacę "mase forsy".
Artur. U nas, jak okręg ma zarybiać to nas powiadamiają i nasza komisja od zarybień przychodzi i sprawdza i podpisuje protokół. To chyba nie jest źle, co? Ale to wywalczylismy i to bez większych problemów okręg sie zgodził. Natomiast do komisji wzięlismy największych krzykaczy w tym temacie i mamy spokój. Przedtem było tak samo. Pretensje, pomówienia, posadzenia o kradzieże itp.
To masz prezesa i resztę zarządu do pozazdroszczenia. U mnie to rozkładają że nic nie da się zrobić, że na nic wpływu nie mają. jak dałem do przeczytania list od rzecznika PZW, to powiedzieli że to bzdury. wku...ili mnie na maksa, usiłując ze mnie barana zrobić. Ale to szczegół Kiedyś narzekali że ich nie powiadamiają jak zarybiają, i takie tam.
____________________________________________________________________________________ Dziecinada. Pomawiać i oczerniać to wielu potrafi, ale żeby zakasać rękawy i pomóc przy zarybieniu to już jakoś ciężej.Więc nie pisz o znajomościach, bo jak widać mało wiesz w temacie, tylko pomóż załatwić rybę od hodowcy, bo Ci co to robią nie mają za to żadnych profitów, a swój czas poświęcają. Ja również płacę składkę jak pozostali, a przy zarybieniach jestem i pomagam przy zamówieniach.Też mogę tylko żądać, bo płacę "mase forsy".
Roxola, ja jak by mnie poprosili, to bez zastanowienia i 2 dni bym poświęcił. Nawet swoje auto bym zadeklarował. Urlop bezpłatny bym wziął, czy na zwolnienie bym poszedł, by tylko być i pomóc. Ja widziałem jedno zarybienie. Wpisane 900 kg szczupaka, a wpuszczono 1 wiaderko. Co fakt nie PZW. Co do PZW to znów znajomy, miał chody w prezesurze i był, i opowiedział mi co nie co. I powiem ci że są przekręty.
Zarybienie wód innych rybami wyłowionymi u nas, a reszta do żyda...
I przyjeżdża ichtiolog z rybami, których wy nie chcecie. Jak ich nie przyjmiecie, to ryby zdechną a wy nie dostaniecie zarybień przez 10 lat. I co Ty na to lynx ?
Własnie tak. Ichtiologa nie ma ale jak nie chcemy to zabieraja z powrotem i gó...no nas obchodzi co z tym zrobią. Najwyzej nie bedzie zarybione ale dopoki co to norme dają. Moze nie jest to najlepsze wyjście ale lepsze niz to o którym piszą. Mamy gorszy problem. Zbiornik po czyszczeniu, jeszcze nie zarybiony a gówniarze już napuścili sumów. zbiornik nieduży 8 ha i juz przedtem tak był zawalony drapieznikiem, że trudno bylo co złowic bo sumy wycięły rybę i wedkarze narzekali, że trudno coś złowić a teraz na miesiąc przed zarybieniem paru kretynow nawrzucali sumów. Tylko nogi z d...py powyrywac, wędkę wsadzic i posadzic nad wodą. Czlowiek lazi po urzędach, sznepidachi innych a takiemu sumy we łbie siedzą. Jak sie ułoży z okręgiem to sami sobie nasr....ją a za rok, dwa będą jęczeć na blogu jak to ryby nie ma. Na jakiej podstawie sądzisz, że jak ryby zdechną to 10 lat nic nie dostaniemy. Chyba żartujesz, co? Płocia tez nam nie zarybią a damy sobie z tym rade tylko nie pytaj jak a pogłowkuj.
Artur. U nas, jak okręg ma zarybiać to nas powiadamiają i nasza komisja od zarybień przychodzi i sprawdza i podpisuje protokół. To chyba nie jest źle, co? Ale to wywalczylismy i to bez większych problemów okręg sie zgodził. Natomiast do komisji wzięlismy największych krzykaczy w tym temacie i mamy spokój. Przedtem było tak samo. Pretensje, pomówienia, posadzenia o kradzieże itp.
To masz prezesa i resztę zarządu do pozazdroszczenia. U mnie to rozkładają że nic nie da się zrobić, że na nic wpływu nie mają. jak dałem do przeczytania list od rzecznika PZW, to powiedzieli że to bzdury. wku...ili mnie na maksa, usiłując ze mnie barana zrobić. Ale to szczegół Kiedyś narzekali że ich nie powiadamiają jak zarybiają, i takie tam.
Znając życie to wierzę Ci. Min. postarałem dostac się do ZO aby chociaż troche coś zrobić dla nas.
A jak teraz będzie - do tej pory opłacane składki do PZW szły niby na zarybienia - teraz skoro jest stowarzyszeniem sportowym co się stanie z pieniędzmi składkowymi bądź co bądź nie małymi ?
A jak teraz będzie - do tej pory opłacane składki do PZW szły niby na zarybienia - teraz skoro jest stowarzyszeniem sportowym co się stanie z pieniędzmi składkowymi bądź co bądź nie małymi ?
Artur. U nas, jak okręg ma zarybiać to nas powiadamiają i nasza komisja od zarybień przychodzi i sprawdza i podpisuje protokół. To chyba nie jest źle, co? Ale to wywalczylismy i to bez większych problemów okręg sie zgodził. Natomiast do komisji wzięlismy największych krzykaczy w tym temacie i mamy spokój. Przedtem było tak samo. Pretensje, pomówienia, posadzenia o kradzieże itp.
To masz prezesa i resztę zarządu do pozazdroszczenia. U mnie to rozkładają że nic nie da się zrobić, że na nic wpływu nie mają. jak dałem do przeczytania list od rzecznika PZW, to powiedzieli że to bzdury. wku...ili mnie na maksa, usiłując ze mnie barana zrobić. Ale to szczegół Kiedyś narzekali że ich nie powiadamiają jak zarybiają, i takie tam.
Znając życie to wierzę Ci. Min. postarałem dostac się do ZO aby chociaż troche coś zrobić dla nas.
Ja też tak chciałem. A dokładniej zostać delegatem. No ale mam własne stowarzyszenie i niby tu też nie mogłem. Tak więc we władzach mego koła (prawdopodobnie do końca tego roku...) nic się nie zmieniło... Chciał bym sporo zrobić, ale jak narazie nie mogę... A pisanie po organach też nic nie daje....
A jak teraz będzie - do tej pory opłacane składki do PZW szły niby na zarybienia - teraz skoro jest stowarzyszeniem sportowym co się stanie z pieniędzmi składkowymi bądź co bądź nie małymi ?
Teraz nie jest stowarzyszeniem, a związkiem sportowym. Tak więc priorytet to zawody wędkarskie. Zaczynając od tych lokalnych, do tych na senie europy i świata. O tym pisał prezes PZW, w grudniowym wydaniu WW, i kur... dopitą tego. Bo nikt na zebrania nie poszedł i tego nie zbojkotował... Wody to tak jak teraz albo i gorzej. Widzisz, co robią z wymiarami ochronnymi. Przykładem jest Okoń którego za chwasta mieli i prawie go nie wytępili... Teraz suma, rybę rzeczną do jezior wpuszczają. Ot i będzie teraz po rykach. Bedzie tak jak na tym filmiku z Czarnobylu tylko sumy i karpie.
No i co pojedziesz widzisz że zarybiają a ile nie wiesz , jak odróżnić 1t narybku od 800 kg chyba że liczyć sztuki albo warzyć ale na to nie pozwolą . Nie mówmy że to oszczerstwa i pomówienia bo choć nie zawsze to musi się odbywać to nie bądźmy naiwni bo nie takie wałki ludzie kręcą. Stawów hodowlanych jest sporo znajomości są więc.... ? Grzesiek i Roxola mówmy o tym wprost niech widzą że wiemy co się dzieje niech oficjalnie podają czas i miejsce zarybień skąd i kiedy biorą narybek by ktoś mógł być od początku do końca a wierzcie mi znajdą się tacy .Płacimy mase forsy a za to mamy blokowany dojazd do łowisk i gospodarkę rabunkową .I na koniec pamiętajmy że można mieć najlepszą zanętę i najlepsze kije i nic to nie da jak ryby nie będzie.
____________________________________________________________________________________ Dziecinada. Pomawiać i oczerniać to wielu potrafi, ale żeby zakasać rękawy i pomóc przy zarybieniu to już jakoś ciężej.Więc nie pisz o znajomościach, bo jak widać mało wiesz w temacie, tylko pomóż załatwić rybę od hodowcy, bo Ci co to robią nie mają za to żadnych profitów, a swój czas poświęcają. Ja również płacę składkę jak pozostali, a przy zarybieniach jestem i pomagam przy zamówieniach.Też mogę tylko żądać, bo płacę "mase forsy".
OLA !!! Masz na to czas to sobie załatwiaj ja ledwo go znajduje żeby choć raz na dwa lub trzy tygodnie na rybki się wybrać i nie piszę dziecinady bo jak będę na rencie czy emeryturze to się w to pobawię a na razie to gratuluje naiwności jak wierzysz we wszystko co ci mówią . Albo siedzisz blisko prezesa i dla tego tak walczysz. Naprawdę szczerze szanuje ludzi którzy poświęcają się i za darmo sprzątają stanowiska i tak dalej ilu takich 10%? Są ludzie co nie chcą i są co nie dadzą po prostu rady wszystkiego ogarnąć .No i zastanawiające dla czego tylu ludzi pisze to samo o zarybianiu.
Artur. U nas, jak okręg ma zarybiać to nas powiadamiają i nasza komisja od zarybień przychodzi i sprawdza i podpisuje protokół. To chyba nie jest źle, co? Ale to wywalczylismy i to bez większych problemów okręg sie zgodził. Natomiast do komisji wzięlismy największych krzykaczy w tym temacie i mamy spokój. Przedtem było tak samo. Pretensje, pomówienia, posadzenia o kradzieże itp.
To masz prezesa i resztę zarządu do pozazdroszczenia. U mnie to rozkładają że nic nie da się zrobić, że na nic wpływu nie mają. jak dałem do przeczytania list od rzecznika PZW, to powiedzieli że to bzdury. wku...ili mnie na maksa, usiłując ze mnie barana zrobić. Ale to szczegół Kiedyś narzekali że ich nie powiadamiają jak zarybiają, i takie tam.
Znając życie to wierzę Ci. Min. postarałem dostac się do ZO aby chociaż troche coś zrobić dla nas.
Ja też tak chciałem. A dokładniej zostać delegatem. No ale mam własne stowarzyszenie i niby tu też nie mogłem. Tak więc we władzach mego koła (prawdopodobnie do końca tego roku...) nic się nie zmieniło... Chciał bym sporo zrobić, ale jak narazie nie mogę... A pisanie po organach też nic nie daje....
Kolego Andrzeju @umichaŻeby rzucać oskarżenia na portalu, że ryby są rozkradane i sprzedawane na "lewo"to trzeba mieć niezbite dowody, a autorowi wątku udowodniłam, że się myli.Przyznam, że rzadko można spotkać tak dobrze udokumentowane zarybienia jak w tym okręgu,który był pomawiany o (mówiąc otwarcie) - kradzież.Co do sprzątania i prac, to właśnie dwie godziny temu wróciłam z takiej akcji i przyznać muszę, że było wielu do pracy przez cały dzień, czyli dwanaście godzin non stop.Pozostali przyjeżdżali po pracy - kilku z nich pierwszy raz widziałam. Jestem mile zaskoczona, bo wykonali naprawdę kawał dobrej roboty i nie było to jedynie zbieranie śmieci, ale ciężka fizyczna praca.I dlatego zawsze będę broniła tych ludzi, a nie rzucała na oślep oskarżenia.Do zarybień jeżdżę od lat i wielokrotnie widziałam podpitych "statystów", którzy mieli wagę w oczachi zamiast pomóc w przenoszeniu ryb, to głupio docinali. Obecnie się to nieco zmieniło, na lepsze.Jeżeli widzisz nieprawidłowości, to powiadom okręg (prokuraturę może), zamiast pisać pomówieniajak to zrobił zakładający ten wątek. Wiem, że forum jest od pisania o wszystkim i niczym, ale nie ze szkodą dla innych, szczególniejeżeli prawda jest zupełnie inna. I co ? Dlaczego założyciel nie przyzna, że był w błędzie ?Do tego już jakoś odwagi brakuje.
Roxola mam pytanie do pewnych słów ...Przyznam, że rzadko można spotkać tak dobrze udokumentowane zarybienia... ??? możesz coś więcej napisać ciekawe to.
Tak, otwórz linki które umieściłam na poprzedniej stronie - w moim pierwszym poście w tym wątku. Linki już prześledziłem , chodziło mi o , a właściwie wycofuję pytanie. Pozdrawiam
Hehe, ojciec bylej ma stawy, pzw brali ryby od niego, z opowiesci az sie glos na glowie jeży :) Nie koniecznie ilosc ryby która dotarła na łowisko z tym co jest "w papierach" niekoniecznie sie zgadza :)
Tak Mirek, a galeria zdjęć z zarybień, to fotomontaż. (w drugim linku)Jeżeli twierdzicie, że Was oszukują, to dlaczego nic z tym nie robicie ? Oczywiście, brak czasu... Dowody, dowody.... nie oszczerstwa na portalu, bo to krzywdzi również uczciwych,a tacy są ci, którym ja patrzę na ręce, bo również z moich pieniędzy jest zarybiane.Mam odwagę w oczy wytknąć, że coś jest nie tak, ale też stanę murem w obronie,kiedy widzę ile poświęcają dla dobra pozostałych.
A kto wysyła zaproszenia na akcję zarybieniową ? - do tej pory myślałam , że są one raczej utajnione ; widocznie byłam w błędzie skoro wszyscy mogą być świadkami takich akcji i móc je udokumentować . Papier przyjmie pismo za ile pieniędzy składkowych niby wpuszczono , lecz raczej w sprawozdaniu nie znajdziemy prawdziwych informacji ile tego było , jakiego gatunku i kto ile wziął w łapę - a to przecież standart tejże działalności . Całuję wszystkich naiwniaczków , którzy wierzą w uczciwość instytucji zwanej PZW i w głosy ich nawiedzonych przedstawicieli , których i na portalu nie brakuje .
Nie będę dyskutował na temat innych okręgów ,choć nie wiem czy te worki wyrywkowo były przeliczone (są pewne sposoby).W moim byłym okręgu przy zarybianiu Wisły sumem najczęściej zawiadamiano kilku wędkarzy ale co z tego skoro ryba idzie do wody prosto z samochodu i nikt tego nie liczy .W operacie jeziora Ciechomickiego figuruje sandacz ,ale nigdy nie powiadamiano przed zarybieniem kiedy i o której będą zarybiać jak myślicie dlaczego?.Kiedyś wierząc ,że nie ma tak wielkiego dziadostwa w PZW też chodziłem na zarybienia i mimo chorego kręgosłupa (jestem po operacji) nosiłem worki z narybkiem.Kiedyś razem z ichtiologiem licząc na kubki wyszedł nam brak narybku letniego sandacza na 16000zł to wynik z jednego dnia zarybień .To są fakty koledzy ,tak często wyglądają zarybienia.
" Kiedyś razem z ichtiologiem licząc na kubki wyszedł nam brak narybku letniego sandacza na 16000zł to wynik z jednego dnia zarybień" Mam nadzieję Romanie, że nie przemilczałeś problemu, kiedy odkryłeś że ryb brakuje, bo to równoznaczne ze zgodą na takie działanie.
Pozdrawiam Ernesta znowu w spódnicy :) Moja rada, jeżeli chcesz uniknąć zdemaskowania, to unikaj spacji przed i po przecinku. To u Ciebie bardzo charakterystyczne i jeszcze u jednego Usera (też dobrze znanego) ;)
" Kiedyś razem z ichtiologiem licząc na kubki wyszedł nam brak narybku letniego sandacza na 16000zł to wynik z jednego dnia zarybień" Mam nadzieję Romanie, że nie przemilczałeś problemu, kiedy odkryłeś że ryb brakuje, bo to równoznaczne ze zgodą na takie działanie.
Pozdrawiam Ernesta znowu w spódnicy :) Moja rada, jeżeli chcesz uniknąć zdemaskowania, to unikaj spacji przed i po przecinku. To u Ciebie bardzo charakterystyczne i jeszcze u jednego Usera (też dobrze znanego) ;)
Oczywiście Olu spisaliśmy odpowiedni protokół .Nie po to robi się kontrole ,aby godzić się z oszustwem .Nadmienię tylko ,że w nie długim czasie ichtiolog stracił pracę
Może napiszę troszkę więcej najpierw ichtiologowi zaproponowano pracę etatowego strażnika w okręgu z byle jaką pensją a potem pożegnano go z uśmiechem na ustach i to jest wspaniałe działanie PZW .Pisałem wam o tym nie jednokrotnie.
Tak jest dlatego, że brak jest poparcia dla osoby, która udowodni przekręt.Podobną sytuację widzę tutaj - wszyscy coś widzą, dobrze o tym wiedzą, ale na to żeby się zebrać i ukręcić łeb, to już odwagi brakuje.Dlatego oskarża się na oślep "bo ktoś coś powiedział" i często osoby uczciwe są pomawiane, a jestem przekonana, że nie brakuje takich.
To teraz w Polsce można udowodnić nieuczciwość ? Tak jak w aferze "królikowej" i wielu innych ? Przykład idzie z góry. Kradnijcie, byleby was nie złapano... Pisałem wcześniej, że nie powiadamiano mnie o zarybieniach od 8 lat ? Dlaczego ? Jako prezes największego koła powinienem mieć ten przywilej, ale nie. Znaleziono takich, co podpiszą, co im się pod nos wetknie...
Kolego Andrzeju @umichaŻeby rzucać oskarżenia na portalu, że ryby są rozkradane i sprzedawane na "lewo"to trzeba mieć niezbite dowody, a autorowi wątku udowodniłam, że się myli.Przyznam, że rzadko można spotkać tak dobrze udokumentowane zarybienia jak w tym okręgu,który był pomawiany o (mówiąc otwarcie) - kradzież.Co do sprzątania i prac, to właśnie dwie godziny temu wróciłam z takiej akcji i przyznać muszę, że było wielu do pracy przez cały dzień, czyli dwanaście godzin non stop.Pozostali przyjeżdżali po pracy - kilku z nich pierwszy raz widziałam. Jestem mile zaskoczona, bo wykonali naprawdę kawał dobrej roboty i nie było to jedynie zbieranie śmieci, ale ciężka fizyczna praca.I dlatego zawsze będę broniła tych ludzi, a nie rzucała na oślep oskarżenia.Do zarybień jeżdżę od lat i wielokrotnie widziałam podpitych "statystów", którzy mieli wagę w oczachi zamiast pomóc w przenoszeniu ryb, to głupio docinali. Obecnie się to nieco zmieniło, na lepsze.Jeżeli widzisz nieprawidłowości, to powiadom okręg (prokuraturę może), zamiast pisać pomówieniajak to zrobił zakładający ten wątek. Wiem, że forum jest od pisania o wszystkim i niczym, ale nie ze szkodą dla innych, szczególniejeżeli prawda jest zupełnie inna. I co ? Dlaczego założyciel nie przyzna, że był w błędzie ?Do tego już jakoś odwagi brakuje. Z szacunkiem podpisuję sie pod tym.
" Kiedyś razem z ichtiologiem licząc na kubki wyszedł nam brak narybku letniego sandacza na 16000zł to wynik z jednego dnia zarybień" Mam nadzieję Romanie, że nie przemilczałeś problemu, kiedy odkryłeś że ryb brakuje, bo to równoznaczne ze zgodą na takie działanie.
Pozdrawiam Ernesta znowu w spódnicy :) Moja rada, jeżeli chcesz uniknąć zdemaskowania, to unikaj spacji przed i po przecinku. To u Ciebie bardzo charakterystyczne i jeszcze u jednego Usera (też dobrze znanego) ;)
Oczywiście Olu spisaliśmy odpowiedni protokół .Nie po to robi się kontrole ,aby godzić się z oszustwem .Nadmienię tylko ,że w nie długim czasie ichtiolog stracił pracę
Ola Ola , sama widzisz co się na forum dzieje . Jak udało wam się skompletować grono uczciwych działaczy to fajnie ale widocznie wasze koło jest wyjątkowe choć wierze że jest takich więcej . Jednak z tego co czytam coś jest nie tak . Na razie jest dym na forum teraz trzeba zacząć działać w swoich kołach dla tego namawiam żeby wymusić powtarzam wymusić na nich obowiązek powiadamiania na stronie - kiedy, gdzie, skąd co i za ile . I to na tyle.PA
"Kiedy"- już pisałam o tym na forum, że nie jest to takie proste jak się wydaje.Moje koło ma zamówioną rybę, miała przyjechać po 15.08 dzisiaj mamy 27.08 i ryby nie ma.Zawsze jest to oczekiwanie na telefon od hodowcy z sygnałem, że można przyjechać.Telefon może być dzisiaj wieczorem, może też być jutro rano i wtedy trzeba zebrać ludzi żeby pomogli, kiedy auto z rybą przyjedzie. Było już tak, że gospodarczy jechał do hodowcy po odbiór i ryba była w złym stanie, więc jej nie kupił. Jak ludzi powiadomić ? Napisać, że może będzie ?Również dowiem się o tym w ostatniej chwili.Aktywistów w kole mamy dużo i przychodzą do pomocy z chęci, nie dla zysku. Widzę co się dzieje na forum ale nie można uogólniać i bić na oślep.Macie dowody, to śmiało... tylko nie w ten sposób jak tu w temacie, a ja Wam przyklasnę.Gospodarczy w Kole do którego należę nie da się oszukać, a jeżeli dostanie gratis rybę,to wrzuci ją do zbiornika ze wszystkimi rybami i będzie o tyle więcej do zarybienia. Wiem to i dlatego zabrałam głos w temacie.
Roxola nie chce mi sie z Toba dyskutowac bo to walka z wiatrakami. Kazdy wedkarz widzi co dzieje sie nad woda jak obfite sa one w ryby. Podam tylko przyklad gdzie spotkalem mistrzow gdy odlawiali rybe w kwietniu na ujsciu jez. gdzie stala ukleja a pod nia szczupak ktory mial tarlo. Temat uwazam za zamkniety. PS. prosze wybaczyc za pisownie ale alt mam zepsuty.
Na koniec dyskusji Kolego jaraw powiem tak;gdybyś był członkiem PZW w moim okręgu,to dziś miałbyś do czynienia z prokuratorem za pomówienie.Jeżeli nie wiesz jak od strony technicznej wygląda zarybianie to pytaj.Póżniej zabieraj głoś w tym temacie.
Witam mam pytanie dotyczące wód należacych do PZW. Gdzie moge otrzymać informacje dotyczące zarybienia danego jeziora, ilość narybku itd. Czy jako pełnoprawny wędkarz mam prawo uczestniczyć w zarybianiu ponieważ nasze kochane PZW narybek sprzedaje na lewo
Witam mam pytanie dotyczące wód należacych do PZW. Gdzie moge otrzymać informacje dotyczące zarybienia danego jeziora, ilość narybku itd. Czy jako pełnoprawny wędkarz mam prawo uczestniczyć w zarybianiu ponieważ nasze kochane PZW narybek sprzedaje na lewo
nie wiem czy to powinno się nazywać zarybianiem czy nie na przykład przechowaniem karpia przez np trzy dni bo przeważnie tyle trwa to żanim znów to wędkarze wyciągną
a zarybianiem powinno się nazywać jak się wpuszcza liny ,szczupaki ,wpuszcza się leszcza celem wymiany krwi aby nie karłowaciały bo wpuszczanie karpia to nie jest zarybianie na bank
Witam mam pytanie dotyczące wód należacych do PZW. Gdzie moge otrzymać informacje dotyczące zarybienia danego jeziora, ilość narybku itd. Czy jako pełnoprawny wędkarz mam prawo uczestniczyć w zarybianiu ponieważ nasze kochane PZW narybek sprzedaje na lewo
:)
u nas 3 lata temu wpuścili 90 tys sztuk narybku sandacza i teraz biorą takie do kilograma ale biora jak głupie i na wiosne mało zostanie. wpuszczono na jesień również dużą ilość karasia złotego ale narazie ani słychu ani nic żeby ktoś coś wyjął. a był to takie po 10 cm.
Skoro na wodzie waszej sami mięsiarze to ryba wyginie za chwilę. Ostrożnie z posądzeniami na forum bez konkretnych dowodów. Dowiedzieć się można o zarybianiu u opiekuna akwenu lub w zarządzie okręgu.
Przeważnie każdy okręg ma swoją stronę internetową, tam znajdziesz dane dotyczące zarybień,daruj sobie takie zarzuty o sprzedaży narybku na lewo bo to już poważna sprawa.
Przeważnie każdy okręg ma swoją stronę internetową, tam znajdziesz dane dotyczące zarybień,daruj sobie takie zarzuty o sprzedaży narybku na lewo bo to już poważna sprawa.
Dokładnie każdy okręg pisze o zarybieniu karasiem pospolitym.:)A co wrzu,cą
?
http://www.pzw.org.pl/olsztyn/cms/5159/zarybienia_wod_realizowane_przez_okreg_pzw_w_olsztynie
...i galeria zdjęć z zarybień.
http://www.pzw.org.pl/olsztyn/galeria
Tak łatwo rzucić oszczerstwo, a zdjęcia co innego pokazują.
A czym zarybiono Łynę na odcinku Sępopol-Granica Państwa gdzie łowię ? Niczym...Kleń, sum, jaź, brzana i trochę szczupaka w Sępopolu. A gdzie sandacz ? To najbardziej atrakcyjna ryba dla nas i nie ma zarybień na naszym odcinku. Do zbiorników w mieście trochę karpia. A gdzie lin ?
Witam mam pytanie dotyczące wód należacych do PZW. Gdzie moge otrzymać informacje dotyczące zarybienia danego jeziora, ilość narybku itd. Czy jako pełnoprawny wędkarz mam prawo uczestniczyć w zarybianiu ponieważ nasze kochane PZW narybek sprzedaje na lewo
Informacje o zarybieniach, będziesz miał w swoim kole. Ale zapomnij że będą cię zawiadamiać kiedy i gdzie będzie zarybiane, jak też gdzie i ile odłowią.
Co z tego, że masz prawo, co z tego że się oto pomniesz. Oni udadzą że cię nie słyszą zbędą jakąś bzdurą. Zresztą okręg władz koła nie chce informować o planowanym zarybieniu.
Na zebraniu koła możesz to poruszyć i złożyć stosowne wnioski. Jak przegłosują to będzie to krok do przodu.
Choć PZW jako stowarzyszenie wędkarskie upadło, teraz w rejestrze jest jako związek sportowy. Tak więc bądź wyczynowcem i na bezrybiu łów okazy...
http://forum.wedkuje.pl/f,pzw-nie-jest-juz-stowarzyszeniem,676180,0.html
No i co pojedziesz widzisz że zarybiają a ile nie wiesz , jak odróżnić 1t narybku od 800 kg chyba że liczyć sztuki albo warzyć ale na to nie pozwolą . Nie mówmy że to oszczerstwa i pomówienia bo choć nie zawsze to musi się odbywać to nie bądźmy naiwni bo nie takie wałki ludzie kręcą. Stawów hodowlanych jest sporo znajomości są więc.... ? Grzesiek i Roxola mówmy o tym wprost niech widzą że wiemy co się dzieje niech oficjalnie podają czas i miejsce zarybień skąd i kiedy biorą narybek by ktoś mógł być od początku do końca a wierzcie mi znajdą się tacy .Płacimy mase forsy a za to mamy blokowany dojazd do łowisk i gospodarkę rabunkową .I na koniec pamiętajmy że można mieć najlepszą zanętę i najlepsze kije i nic to nie da jak ryby nie będzie.
Przeważnie każdy okręg ma swoją stronę internetową, tam znajdziesz dane dotyczące zarybień,daruj sobie takie zarzuty o sprzedaży narybku na lewo bo to już poważna sprawa.
Dokładnie każdy okręg pisze o zarybieniu karasiem pospolitym.:)A co wrzu,cą
?
To do cholery sprawdzajcie co wam wrzucają bo następnym razem gówno wam wrzuca i bedziecie cieszyc michę . Po ile lat macie? Po 10 czy trochę wiecej a nie zainteresujecie się tym co wam daja a potem żale na blogu.
Dziecinada.
Witam mam pytanie dotyczące wód należacych do PZW. Gdzie moge otrzymać informacje dotyczące zarybienia danego jeziora, ilość narybku itd. Czy jako pełnoprawny wędkarz mam prawo uczestniczyć w zarybianiu ponieważ nasze kochane PZW narybek sprzedaje na lewo
Informacje o zarybieniach, będziesz miał w swoim kole. Ale zapomnij że będą cię zawiadamiać kiedy i gdzie będzie zarybiane, jak też gdzie i ile odłowią.
Co z tego, że masz prawo, co z tego że się oto pomniesz. Oni udadzą że cię nie słyszą zbędą jakąś bzdurą. Zresztą okręg władz koła nie chce informować o planowanym zarybieniu.
Na zebraniu koła możesz to poruszyć i złożyć stosowne wnioski. Jak przegłosują to będzie to krok do przodu.
Choć PZW jako stowarzyszenie wędkarskie upadło, teraz w rejestrze jest jako związek sportowy. Tak więc bądź wyczynowcem i na bezrybiu łów okazy...
http://forum.wedkuje.pl/f,pzw-nie-jest-juz-stowarzyszeniem,676180,0.html
Artur.
U nas, jak okręg ma zarybiać to nas powiadamiają i nasza komisja od zarybień przychodzi i sprawdza i podpisuje protokół. To chyba nie jest źle, co? Ale to wywalczylismy i to bez większych problemów okręg sie zgodził. Natomiast do komisji wzięlismy największych krzykaczy w tym temacie i mamy spokój.
Przedtem było tak samo. Pretensje, pomówienia, posadzenia o kradzieże itp.
Witam mam pytanie dotyczące wód należacych do PZW. Gdzie moge otrzymać informacje dotyczące zarybienia danego jeziora, ilość narybku itd. Czy jako pełnoprawny wędkarz mam prawo uczestniczyć w zarybianiu ponieważ nasze kochane PZW narybek sprzedaje na lewo
Informacje o zarybieniach, będziesz miał w swoim kole. Ale zapomnij że będą cię zawiadamiać kiedy i gdzie będzie zarybiane, jak też gdzie i ile odłowią.
Co z tego, że masz prawo, co z tego że się oto pomniesz. Oni udadzą że cię nie słyszą zbędą jakąś bzdurą. Zresztą okręg władz koła nie chce informować o planowanym zarybieniu.
Na zebraniu koła możesz to poruszyć i złożyć stosowne wnioski. Jak przegłosują to będzie to krok do przodu.
Choć PZW jako stowarzyszenie wędkarskie upadło, teraz w rejestrze jest jako związek sportowy. Tak więc bądź wyczynowcem i na bezrybiu łów okazy...
http://forum.wedkuje.pl/f,pzw-nie-jest-juz-stowarzyszeniem,676180,0.html
Każdy protokół z zarybień podpisuje prezes koła, bądź osoba odpowiedzialna i wyznaczona przez prezesa. Jeżeli na danym terenie funkcjonuje kilka kół, to jest większe prawdopodobieństwo, że podpisze ktoś mało kontrolujący sytuację. Ale podpis jest, czyli wsio oki. Tylko dla kogo te oki ? Dla Zarządu Okręgu.Mnie nie informowano o zarybieniach od 8-miu lat...
Dla normalnie myślącego człowieka zarybianie rzeki na odcinkach, gdzie ktoś łowi sporadycznie jest idiotyzmem. Dlaczego nie zarybia się odcinków rzeki najbardziej atrakcyjnych wędkarsko ? I po co zarybiać kleniem ? Jest to ryba, która w rzece radzi sobie jak karaś w bajorku. Wszystkie ryby znikną a pozostanie kleń. Introdukcja brzany do Łyny przy dwóch sztucznych powstałych niedawno zbiornikach tez nie przynosi efektów.Bywa, że w rzece jest pół metra wody i dno zamula się. Tam, gdzie kiedyś występowała świnka i brzana łowi się teraz karasie. Po prostu pora umierać...
Witam mam pytanie dotyczące wód należacych do PZW. Gdzie moge otrzymać informacje dotyczące zarybienia danego jeziora, ilość narybku itd. Czy jako pełnoprawny wędkarz mam prawo uczestniczyć w zarybianiu ponieważ nasze kochane PZW narybek sprzedaje na lewo
Informacje o zarybieniach, będziesz miał w swoim kole. Ale zapomnij że będą cię zawiadamiać kiedy i gdzie będzie zarybiane, jak też gdzie i ile odłowią.
Co z tego, że masz prawo, co z tego że się oto pomniesz. Oni udadzą że cię nie słyszą zbędą jakąś bzdurą. Zresztą okręg władz koła nie chce informować o planowanym zarybieniu.
Na zebraniu koła możesz to poruszyć i złożyć stosowne wnioski. Jak przegłosują to będzie to krok do przodu.
Choć PZW jako stowarzyszenie wędkarskie upadło, teraz w rejestrze jest jako związek sportowy. Tak więc bądź wyczynowcem i na bezrybiu łów okazy...
http://forum.wedkuje.pl/f,pzw-nie-jest-juz-stowarzyszeniem,676180,0.html
Każdy protokół z zarybień podpisuje prezes koła, bądź osoba odpowiedzialna i wyznaczona przez prezesa. Jeżeli na danym terenie funkcjonuje kilka kół, to jest większe prawdopodobieństwo, że podpisze ktoś mało kontrolujący sytuację. Ale podpis jest, czyli wsio oki. Tylko dla kogo te oki ? Dla Zarządu Okręgu.Mnie nie informowano o zarybieniach od 8-miu lat...
Na sprawozdawczo wyborczym wybraliśmy komisje /jak pisałem/ i zmusilismy drugie koło do tego samego i mamy tak jak mamy ale trzeba cos robić a nie czekac na ławicę.
I przyjeżdża ichtiolog z rybami, których wy nie chcecie. Jak ich nie przyjmiecie, to ryby zdechną a wy nie dostaniecie zarybień przez 10 lat. I co Ty na to lynx ?
No i co pojedziesz widzisz że zarybiają a ile nie wiesz , jak odróżnić 1t narybku od 800 kg chyba że liczyć sztuki albo warzyć ale na to nie pozwolą . Nie mówmy że to oszczerstwa i pomówienia bo choć nie zawsze to musi się odbywać to nie bądźmy naiwni bo nie takie wałki ludzie kręcą. Stawów hodowlanych jest sporo znajomości są więc.... ? Grzesiek i Roxola mówmy o tym wprost niech widzą że wiemy co się dzieje niech oficjalnie podają czas i miejsce zarybień skąd i kiedy biorą narybek by ktoś mógł być od początku do końca a wierzcie mi znajdą się tacy .Płacimy mase forsy a za to mamy blokowany dojazd do łowisk i gospodarkę rabunkową .I na koniec pamiętajmy że można mieć najlepszą zanętę i najlepsze kije i nic to nie da jak ryby nie będzie.
____________________________________________________________________________________
Dziecinada. Pomawiać i oczerniać to wielu potrafi, ale żeby zakasać rękawy i pomóc przy zarybieniu to już jakoś ciężej.Więc nie pisz o znajomościach, bo jak widać mało wiesz w temacie, tylko pomóż załatwić rybę od hodowcy, bo Ci co to robią nie mają za to żadnych profitów, a swój czas poświęcają. Ja również płacę składkę jak pozostali, a przy zarybieniach jestem i pomagam przy zamówieniach.Też mogę tylko żądać, bo płacę "mase forsy".
Wraca temat cichych zarybień . Szkoda poruszać temat. Poizdrawiam
Artur.
U nas, jak okręg ma zarybiać to nas powiadamiają i nasza komisja od zarybień przychodzi i sprawdza i podpisuje protokół. To chyba nie jest źle, co? Ale to wywalczylismy i to bez większych problemów okręg sie zgodził. Natomiast do komisji wzięlismy największych krzykaczy w tym temacie i mamy spokój.
Przedtem było tak samo. Pretensje, pomówienia, posadzenia o kradzieże itp.
To masz prezesa i resztę zarządu do pozazdroszczenia. U mnie to rozkładają że nic nie da się zrobić, że na nic wpływu nie mają. jak dałem do przeczytania list od rzecznika PZW, to powiedzieli że to bzdury.
wku...ili mnie na maksa, usiłując ze mnie barana zrobić.
Ale to szczegół
Kiedyś narzekali że ich nie powiadamiają jak zarybiają, i takie tam.
____________________________________________________________________________________
Dziecinada. Pomawiać i oczerniać to wielu potrafi, ale żeby zakasać rękawy i pomóc przy zarybieniu to już jakoś ciężej.Więc nie pisz o znajomościach, bo jak widać mało wiesz w temacie, tylko pomóż załatwić rybę od hodowcy, bo Ci co to robią nie mają za to żadnych profitów, a swój czas poświęcają. Ja również płacę składkę jak pozostali, a przy zarybieniach jestem i pomagam przy zamówieniach.Też mogę tylko żądać, bo płacę "mase forsy".
Roxola, ja jak by mnie poprosili, to bez zastanowienia i 2 dni bym poświęcił. Nawet swoje auto bym zadeklarował. Urlop bezpłatny bym wziął, czy na zwolnienie bym poszedł, by tylko być i pomóc.
Ja widziałem jedno zarybienie. Wpisane 900 kg szczupaka, a wpuszczono 1 wiaderko. Co fakt nie PZW. Co do PZW to znów znajomy, miał chody w prezesurze i był, i opowiedział mi co nie co. I powiem ci że są przekręty.
Zarybienie wód innych rybami wyłowionymi u nas, a reszta do żyda...
I przyjeżdża ichtiolog z rybami, których wy nie chcecie. Jak ich nie przyjmiecie, to ryby zdechną a wy nie dostaniecie zarybień przez 10 lat. I co Ty na to lynx ?
Własnie tak. Ichtiologa nie ma ale jak nie chcemy to zabieraja z powrotem i gó...no nas obchodzi co z tym zrobią. Najwyzej nie bedzie zarybione ale dopoki co to norme dają. Moze nie jest to najlepsze wyjście ale lepsze niz to o którym piszą.
Mamy gorszy problem. Zbiornik po czyszczeniu, jeszcze nie zarybiony a gówniarze już napuścili sumów. zbiornik nieduży 8 ha i juz przedtem tak był zawalony drapieznikiem, że trudno bylo co złowic bo sumy wycięły rybę i wedkarze narzekali, że trudno coś złowić a teraz na miesiąc przed zarybieniem paru kretynow nawrzucali sumów. Tylko nogi z d...py powyrywac, wędkę wsadzic i posadzic nad wodą. Czlowiek lazi po urzędach, sznepidachi innych a takiemu sumy we łbie siedzą.
Jak sie ułoży z okręgiem to sami sobie nasr....ją a za rok, dwa będą jęczeć na blogu jak to ryby nie ma.
Na jakiej podstawie sądzisz, że jak ryby zdechną to 10 lat nic nie dostaniemy. Chyba żartujesz, co?
Płocia tez nam nie zarybią a damy sobie z tym rade tylko nie pytaj jak a pogłowkuj.
Artur.
U nas, jak okręg ma zarybiać to nas powiadamiają i nasza komisja od zarybień przychodzi i sprawdza i podpisuje protokół. To chyba nie jest źle, co? Ale to wywalczylismy i to bez większych problemów okręg sie zgodził. Natomiast do komisji wzięlismy największych krzykaczy w tym temacie i mamy spokój.
Przedtem było tak samo. Pretensje, pomówienia, posadzenia o kradzieże itp.
To masz prezesa i resztę zarządu do pozazdroszczenia. U mnie to rozkładają że nic nie da się zrobić, że na nic wpływu nie mają. jak dałem do przeczytania list od rzecznika PZW, to powiedzieli że to bzdury.
wku...ili mnie na maksa, usiłując ze mnie barana zrobić.
Ale to szczegół
Kiedyś narzekali że ich nie powiadamiają jak zarybiają, i takie tam.
Znając życie to wierzę Ci.
Min. postarałem dostac się do ZO aby chociaż troche coś zrobić dla nas.
A jak teraz będzie - do tej pory opłacane składki do PZW szły niby na zarybienia - teraz skoro jest stowarzyszeniem sportowym co się stanie z pieniędzmi składkowymi bądź co bądź nie małymi ?
A jak teraz będzie - do tej pory opłacane składki do PZW szły niby na zarybienia - teraz skoro jest stowarzyszeniem sportowym co się stanie z pieniędzmi składkowymi bądź co bądź nie małymi ?
Artur.
U nas, jak okręg ma zarybiać to nas powiadamiają i nasza komisja od zarybień przychodzi i sprawdza i podpisuje protokół. To chyba nie jest źle, co? Ale to wywalczylismy i to bez większych problemów okręg sie zgodził. Natomiast do komisji wzięlismy największych krzykaczy w tym temacie i mamy spokój.
Przedtem było tak samo. Pretensje, pomówienia, posadzenia o kradzieże itp.
To masz prezesa i resztę zarządu do pozazdroszczenia. U mnie to rozkładają że nic nie da się zrobić, że na nic wpływu nie mają. jak dałem do przeczytania list od rzecznika PZW, to powiedzieli że to bzdury.
wku...ili mnie na maksa, usiłując ze mnie barana zrobić.
Ale to szczegół
Kiedyś narzekali że ich nie powiadamiają jak zarybiają, i takie tam.
Znając życie to wierzę Ci.
Min. postarałem dostac się do ZO aby chociaż troche coś zrobić dla nas.
Ja też tak chciałem. A dokładniej zostać delegatem. No ale mam własne stowarzyszenie i niby tu też nie mogłem. Tak więc we władzach mego koła (prawdopodobnie do końca tego roku...) nic się nie zmieniło...
Chciał bym sporo zrobić, ale jak narazie nie mogę... A pisanie po organach też nic nie daje....
A jak teraz będzie - do tej pory opłacane składki do PZW szły niby na zarybienia - teraz skoro jest stowarzyszeniem sportowym co się stanie z pieniędzmi składkowymi bądź co bądź nie małymi ?
Teraz nie jest stowarzyszeniem, a związkiem sportowym. Tak więc priorytet to zawody wędkarskie. Zaczynając od tych lokalnych, do tych na senie europy i świata.
O tym pisał prezes PZW, w grudniowym wydaniu WW, i kur... dopitą tego. Bo nikt na zebrania nie poszedł i tego nie zbojkotował...
Wody to tak jak teraz albo i gorzej.
Widzisz, co robią z wymiarami ochronnymi. Przykładem jest Okoń którego za chwasta mieli i prawie go nie wytępili...
Teraz suma, rybę rzeczną do jezior wpuszczają. Ot i będzie teraz po rykach. Bedzie tak jak na tym filmiku z Czarnobylu tylko sumy i karpie.
Zarybianie wód PZW
Za sam temat warto dać mnóstwo.:)
No i co pojedziesz widzisz że zarybiają a ile nie wiesz , jak odróżnić 1t narybku od 800 kg chyba że liczyć sztuki albo warzyć ale na to nie pozwolą . Nie mówmy że to oszczerstwa i pomówienia bo choć nie zawsze to musi się odbywać to nie bądźmy naiwni bo nie takie wałki ludzie kręcą. Stawów hodowlanych jest sporo znajomości są więc.... ? Grzesiek i Roxola mówmy o tym wprost niech widzą że wiemy co się dzieje niech oficjalnie podają czas i miejsce zarybień skąd i kiedy biorą narybek by ktoś mógł być od początku do końca a wierzcie mi znajdą się tacy .Płacimy mase forsy a za to mamy blokowany dojazd do łowisk i gospodarkę rabunkową .I na koniec pamiętajmy że można mieć najlepszą zanętę i najlepsze kije i nic to nie da jak ryby nie będzie.
____________________________________________________________________________________
Dziecinada. Pomawiać i oczerniać to wielu potrafi, ale żeby zakasać rękawy i pomóc przy zarybieniu to już jakoś ciężej.Więc nie pisz o znajomościach, bo jak widać mało wiesz w temacie, tylko pomóż załatwić rybę od hodowcy, bo Ci co to robią nie mają za to żadnych profitów, a swój czas poświęcają. Ja również płacę składkę jak pozostali, a przy zarybieniach jestem i pomagam przy zamówieniach.Też mogę tylko żądać, bo płacę "mase forsy".
OLA !!! Masz na to czas to sobie załatwiaj ja ledwo go znajduje żeby choć raz na dwa lub trzy tygodnie na rybki się wybrać i nie piszę dziecinady bo jak będę na rencie czy emeryturze to się w to pobawię a na razie to gratuluje naiwności jak wierzysz we wszystko co ci mówią . Albo siedzisz blisko prezesa i dla tego tak walczysz. Naprawdę szczerze szanuje ludzi którzy poświęcają się i za darmo sprzątają stanowiska i tak dalej ilu takich 10%? Są ludzie co nie chcą i są co nie dadzą po prostu rady wszystkiego ogarnąć .No i zastanawiające dla czego tylu ludzi pisze to samo o zarybianiu.
Artur.
U nas, jak okręg ma zarybiać to nas powiadamiają i nasza komisja od zarybień przychodzi i sprawdza i podpisuje protokół. To chyba nie jest źle, co? Ale to wywalczylismy i to bez większych problemów okręg sie zgodził. Natomiast do komisji wzięlismy największych krzykaczy w tym temacie i mamy spokój.
Przedtem było tak samo. Pretensje, pomówienia, posadzenia o kradzieże itp.
To masz prezesa i resztę zarządu do pozazdroszczenia. U mnie to rozkładają że nic nie da się zrobić, że na nic wpływu nie mają. jak dałem do przeczytania list od rzecznika PZW, to powiedzieli że to bzdury.
wku...ili mnie na maksa, usiłując ze mnie barana zrobić.
Ale to szczegół
Kiedyś narzekali że ich nie powiadamiają jak zarybiają, i takie tam.
Znając życie to wierzę Ci.
Min. postarałem dostac się do ZO aby chociaż troche coś zrobić dla nas.
Ja też tak chciałem. A dokładniej zostać delegatem. No ale mam własne stowarzyszenie i niby tu też nie mogłem. Tak więc we władzach mego koła (prawdopodobnie do końca tego roku...) nic się nie zmieniło...
Chciał bym sporo zrobić, ale jak narazie nie mogę... A pisanie po organach też nic nie daje....
To prawda.
Kolego Andrzeju @umichaŻeby rzucać oskarżenia na portalu, że ryby są rozkradane i sprzedawane na "lewo"to trzeba mieć niezbite dowody, a autorowi wątku udowodniłam, że się myli.Przyznam, że rzadko można spotkać tak dobrze udokumentowane zarybienia jak w tym okręgu,który był pomawiany o (mówiąc otwarcie) - kradzież.Co do sprzątania i prac, to właśnie dwie godziny temu wróciłam z takiej akcji i przyznać muszę, że było wielu do pracy przez cały dzień, czyli dwanaście godzin non stop.Pozostali przyjeżdżali po pracy - kilku z nich pierwszy raz widziałam. Jestem mile zaskoczona, bo wykonali naprawdę kawał dobrej roboty i nie było to jedynie zbieranie śmieci, ale ciężka fizyczna praca.I dlatego zawsze będę broniła tych ludzi, a nie rzucała na oślep oskarżenia.Do zarybień jeżdżę od lat i wielokrotnie widziałam podpitych "statystów", którzy mieli wagę w oczachi zamiast pomóc w przenoszeniu ryb, to głupio docinali. Obecnie się to nieco zmieniło, na lepsze.Jeżeli widzisz nieprawidłowości, to powiadom okręg (prokuraturę może), zamiast pisać pomówieniajak to zrobił zakładający ten wątek. Wiem, że forum jest od pisania o wszystkim i niczym, ale nie ze szkodą dla innych, szczególniejeżeli prawda jest zupełnie inna. I co ? Dlaczego założyciel nie przyzna, że był w błędzie ?Do tego już jakoś odwagi brakuje.
Roxola mam pytanie do pewnych słów ...Przyznam, że rzadko można spotkać tak dobrze udokumentowane zarybienia... ??? możesz coś więcej napisać ciekawe to.
Tak, otwórz linki które umieściłam na poprzedniej stronie - w moim pierwszym poście w tym wątku.
Tak, otwórz linki które umieściłam na poprzedniej stronie - w moim pierwszym poście w tym wątku.
Linki już prześledziłem , chodziło mi o , a właściwie wycofuję pytanie. Pozdrawiam
Taaa i policja nie bierze rząd mówi prawdę pzw zarybia w 100% a na PGRach nie kradli - idealny świat .
Hehe, ojciec bylej ma stawy, pzw brali ryby od niego, z opowiesci az sie glos na glowie jeży :) Nie koniecznie ilosc ryby która dotarła na łowisko z tym co jest "w papierach" niekoniecznie sie zgadza :)
"Tak, otwórz linki które umieściłam na poprzedniej stronie - w moim pierwszym poście w tym wątku."
Ola, to są plany zarybień. I niekoniecznie pokrywały się i pokrywają ze stanem faktycznym...
Tak Mirek, a galeria zdjęć z zarybień, to fotomontaż. (w drugim linku)Jeżeli twierdzicie, że Was oszukują, to dlaczego nic z tym nie robicie ? Oczywiście, brak czasu... Dowody, dowody.... nie oszczerstwa na portalu, bo to krzywdzi również uczciwych,a tacy są ci, którym ja patrzę na ręce, bo również z moich pieniędzy jest zarybiane.Mam odwagę w oczy wytknąć, że coś jest nie tak, ale też stanę murem w obronie,kiedy widzę ile poświęcają dla dobra pozostałych.
A kto wysyła zaproszenia na akcję zarybieniową ? - do tej pory myślałam , że są one raczej utajnione ; widocznie byłam w błędzie skoro wszyscy mogą być świadkami takich akcji i móc je udokumentować . Papier przyjmie pismo za ile pieniędzy składkowych niby wpuszczono , lecz raczej w sprawozdaniu nie znajdziemy prawdziwych informacji ile tego było , jakiego gatunku i kto ile wziął w łapę - a to przecież standart tejże działalności . Całuję wszystkich naiwniaczków , którzy wierzą w uczciwość instytucji zwanej PZW i w głosy ich nawiedzonych przedstawicieli , których i na portalu nie brakuje .
Nie będę dyskutował na temat innych okręgów ,choć nie wiem czy te worki wyrywkowo były przeliczone (są pewne sposoby).W moim byłym okręgu przy zarybianiu Wisły sumem najczęściej zawiadamiano kilku wędkarzy ale co z tego skoro ryba idzie do wody prosto z samochodu i nikt tego nie liczy .W operacie jeziora Ciechomickiego figuruje sandacz ,ale nigdy nie powiadamiano przed zarybieniem kiedy i o której będą zarybiać jak myślicie dlaczego?.Kiedyś wierząc ,że nie ma tak wielkiego dziadostwa w PZW też chodziłem na zarybienia i mimo chorego kręgosłupa (jestem po operacji) nosiłem worki z narybkiem.Kiedyś razem z ichtiologiem licząc na kubki wyszedł nam brak narybku letniego sandacza na 16000zł to wynik z jednego dnia zarybień .To są fakty koledzy ,tak często wyglądają zarybienia.
" Kiedyś razem z ichtiologiem licząc na kubki wyszedł nam brak narybku letniego sandacza na 16000zł to wynik z jednego dnia zarybień" Mam nadzieję Romanie, że nie przemilczałeś problemu, kiedy odkryłeś że ryb brakuje, bo to równoznaczne ze zgodą na takie działanie.
Pozdrawiam Ernesta znowu w spódnicy :) Moja rada, jeżeli chcesz uniknąć zdemaskowania, to unikaj spacji przed i po przecinku. To u Ciebie bardzo charakterystyczne i jeszcze u jednego Usera (też dobrze znanego) ;)
" Kiedyś razem z ichtiologiem licząc na kubki wyszedł nam brak narybku letniego sandacza na 16000zł to wynik z jednego dnia zarybień" Mam nadzieję Romanie, że nie przemilczałeś problemu, kiedy odkryłeś że ryb brakuje, bo to równoznaczne ze zgodą na takie działanie.
Pozdrawiam Ernesta znowu w spódnicy :) Moja rada, jeżeli chcesz uniknąć zdemaskowania, to unikaj spacji przed i po przecinku. To u Ciebie bardzo charakterystyczne i jeszcze u jednego Usera (też dobrze znanego) ;)
Oczywiście Olu spisaliśmy odpowiedni protokół .Nie po to robi się kontrole ,aby godzić się z oszustwem .Nadmienię tylko ,że w nie długim czasie ichtiolog stracił pracę
Może napiszę troszkę więcej najpierw ichtiologowi zaproponowano pracę etatowego strażnika w okręgu z byle jaką pensją a potem pożegnano go z uśmiechem na ustach i to jest wspaniałe działanie PZW .Pisałem wam o tym nie jednokrotnie.
Tak jest dlatego, że brak jest poparcia dla osoby, która udowodni przekręt.Podobną sytuację widzę tutaj - wszyscy coś widzą, dobrze o tym wiedzą, ale na to żeby się zebrać i ukręcić łeb, to już odwagi brakuje.Dlatego oskarża się na oślep "bo ktoś coś powiedział" i często osoby uczciwe są pomawiane, a jestem przekonana, że nie brakuje takich.
To teraz w Polsce można udowodnić nieuczciwość ? Tak jak w aferze "królikowej" i wielu innych ? Przykład idzie z góry. Kradnijcie, byleby was nie złapano... Pisałem wcześniej, że nie powiadamiano mnie o zarybieniach od 8 lat ? Dlaczego ? Jako prezes największego koła powinienem mieć ten przywilej, ale nie. Znaleziono takich, co podpiszą, co im się pod nos wetknie...
Kolego Andrzeju @umichaŻeby rzucać oskarżenia na portalu, że ryby są rozkradane i sprzedawane na "lewo"to trzeba mieć niezbite dowody, a autorowi wątku udowodniłam, że się myli.Przyznam, że rzadko można spotkać tak dobrze udokumentowane zarybienia jak w tym okręgu,który był pomawiany o (mówiąc otwarcie) - kradzież.Co do sprzątania i prac, to właśnie dwie godziny temu wróciłam z takiej akcji i przyznać muszę, że było wielu do pracy przez cały dzień, czyli dwanaście godzin non stop.Pozostali przyjeżdżali po pracy - kilku z nich pierwszy raz widziałam. Jestem mile zaskoczona, bo wykonali naprawdę kawał dobrej roboty i nie było to jedynie zbieranie śmieci, ale ciężka fizyczna praca.I dlatego zawsze będę broniła tych ludzi, a nie rzucała na oślep oskarżenia.Do zarybień jeżdżę od lat i wielokrotnie widziałam podpitych "statystów", którzy mieli wagę w oczachi zamiast pomóc w przenoszeniu ryb, to głupio docinali. Obecnie się to nieco zmieniło, na lepsze.Jeżeli widzisz nieprawidłowości, to powiadom okręg (prokuraturę może), zamiast pisać pomówieniajak to zrobił zakładający ten wątek. Wiem, że forum jest od pisania o wszystkim i niczym, ale nie ze szkodą dla innych, szczególniejeżeli prawda jest zupełnie inna. I co ? Dlaczego założyciel nie przyzna, że był w błędzie ?Do tego już jakoś odwagi brakuje.
Z szacunkiem podpisuję sie pod tym.
" Kiedyś razem z ichtiologiem licząc na kubki wyszedł nam brak narybku letniego sandacza na 16000zł to wynik z jednego dnia zarybień" Mam nadzieję Romanie, że nie przemilczałeś problemu, kiedy odkryłeś że ryb brakuje, bo to równoznaczne ze zgodą na takie działanie.
Pozdrawiam Ernesta znowu w spódnicy :) Moja rada, jeżeli chcesz uniknąć zdemaskowania, to unikaj spacji przed i po przecinku. To u Ciebie bardzo charakterystyczne i jeszcze u jednego Usera (też dobrze znanego) ;)
Oczywiście Olu spisaliśmy odpowiedni protokół .Nie po to robi się kontrole ,aby godzić się z oszustwem .Nadmienię tylko ,że w nie długim czasie ichtiolog stracił pracę
Jednak opłaciło sie być solidnym.
Ola Ola , sama widzisz co się na forum dzieje . Jak udało wam się skompletować grono uczciwych działaczy to fajnie ale widocznie wasze koło jest wyjątkowe choć wierze że jest takich więcej . Jednak z tego co czytam coś jest nie tak . Na razie jest dym na forum teraz trzeba zacząć działać w swoich kołach dla tego namawiam żeby wymusić powtarzam wymusić na nich obowiązek powiadamiania na stronie - kiedy, gdzie, skąd co i za ile . I to na tyle.PA
"Kiedy"- już pisałam o tym na forum, że nie jest to takie proste jak się wydaje.Moje koło ma zamówioną rybę, miała przyjechać po 15.08 dzisiaj mamy 27.08 i ryby nie ma.Zawsze jest to oczekiwanie na telefon od hodowcy z sygnałem, że można przyjechać.Telefon może być dzisiaj wieczorem, może też być jutro rano i wtedy trzeba zebrać ludzi żeby pomogli, kiedy auto z rybą przyjedzie. Było już tak, że gospodarczy jechał do hodowcy po odbiór i ryba była w złym stanie, więc jej nie kupił. Jak ludzi powiadomić ? Napisać, że może będzie ?Również dowiem się o tym w ostatniej chwili.Aktywistów w kole mamy dużo i przychodzą do pomocy z chęci, nie dla zysku.
Widzę co się dzieje na forum ale nie można uogólniać i bić na oślep.Macie dowody, to śmiało... tylko nie w ten sposób jak tu w temacie, a ja Wam przyklasnę.Gospodarczy w Kole do którego należę nie da się oszukać, a jeżeli dostanie gratis rybę,to wrzuci ją do zbiornika ze wszystkimi rybami i będzie o tyle więcej do zarybienia. Wiem to i dlatego zabrałam głos w temacie.
Roxola nie chce mi sie z Toba dyskutowac bo to walka z wiatrakami. Kazdy wedkarz widzi co dzieje sie nad woda jak obfite sa one w ryby. Podam tylko przyklad gdzie spotkalem mistrzow gdy odlawiali rybe w kwietniu na ujsciu jez. gdzie stala ukleja a pod nia szczupak ktory mial tarlo. Temat uwazam za zamkniety. PS. prosze wybaczyc za pisownie ale alt mam zepsuty.
Na koniec dyskusji Kolego jaraw powiem tak;gdybyś był członkiem PZW w moim okręgu,to dziś miałbyś do czynienia z prokuratorem za pomówienie.Jeżeli nie wiesz jak od strony technicznej wygląda zarybianie to pytaj.Póżniej zabieraj głoś w tym temacie.