Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-02-20 12:37:24

    Kory - Mirek pisząc , że " wali w łeb kilka ryb " w roku chciał podkreślić , iż ryby , które łowi nie są głowną podstawą jego MENU . Ja w zeszłym roku " walnąłem w łeb " trzy ( 3 !!! ) sztuki ryb - dwa karpie i leszcza , a to czy w to uwierzysz jest mi naprawdę obojętne . Ps. U mnie ryby , które łowię też nie są główną podstawą menu z prostej , błahej i prozaicznej zarazem przyczyny - nie lubię smażonych ryb !!!


    Ja wszystko zrozumiałem , tylko nie rozumię dlaczego zarzucił iż to była złośliwość z mojej strony , ot po prostu okazałem zdziwienie i to wszystko ?

  • bluehornet 2011-02-20 12:51:19

    Ja wszystko zrozumiałem , tylko nie rozumię dlaczego zarzucił iż to była złośliwość z mojej strony , ot po prostu okazałem zdziwienie i to wszystko ?                                                               A wędkarzom stosującym metodę C&R też byś nie uwierzył i okazał zdziwienie ?

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-20 13:02:28

    Ja wszystko zrozumiałem , tylko nie rozumię dlaczego zarzucił iż to była złośliwość z mojej strony , ot po prostu okazałem zdziwienie i to wszystko ?                                                               A wędkarzom stosującym metodę C&R też byś nie uwierzył i okazał zdziwienie ?


    To nie ma nic do rzeczy bo z tego co wiem to kol. Ghostmir lubi jak sam pisał niejednokrotnie ryby i lubi je pożerać , a jeśli ktoś pisze że jest C&R - to dlaczego mam być zdziwiony ? wtedy dla mnie jest wszystko jasne , a w tym przypadku trochę jest to dziwne.

    Pozdrawiam.

  • Reklama
  • bluehornet 2011-02-20 13:06:29

    A znasz takie pojęcia , jak : metafora , przenośnia , alegoria ???!!!

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-20 13:07:57

    A znasz takie pojęcia , jak : metafora , przenośnia , alegoria ???!!!


    Nie potrzebnie zaczynasz werbalizować własnymi myślami .

  • robcik 2011-02-20 13:14:37

    Cześć Koledzy ,

    A ja śledzę ten temat o dłuższego czasu , ale ostatnio zrobiłem się odporny i nie wrzucę swoich trzech groszy na w/w temat :) . Po prostu najnormalniej w świecie robię swoje (kiluję) :) . A tak na marginesie , nawiązując do wypowiedzi kolegów Mastiffa i GHOSTMIRA - też jestem portalowym idiotą hehe :) .

    Pozdrawiam serdecznie
    II Mięsiarz RP

  • bluehornet 2011-02-20 13:18:45

    Nie przywiązuję większej uwagi do słów niż myśli i czynów , ale Mirek słowa " pożeranie " użył " metaforycznie - zresztą ta dyskusja zaczyna przybierać rywalizację , kto zna więcej słów obcego pochodzenia , a nie o to w wątku chodzi . Czuwaj .

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-02-20 13:21:45

    Koledzy zamiast tu na forum tracić energie na obrażanie się wzajemne i czcze gadki swoja inwencje skierujcie na napisanie listów protestacyjnych do ZG PZW czy odpowiedniego ministerstwa prawdopodobnie przyniesie to więcej korzyści, gdyż panowie mogący to zmienić nic nie wiedzą że zawody wędkarskie przeszkadzają samym wędkarzom, są nawet sąsiednie kraje gdzie jest zakaz przeprowadzania w ogóle zawodów wędkarskich, u nich się udało może i uda się i u nas w kraju Zapewniam Was, że nikt nie weźmie na poważnie waszych postów i od razu zmieni przepisy, żeby nie było konstruktywna wymiana zdań jest jak najbardziej potrzebna, ale już wzajemne obrażanie się czy licytowanie kto mniej ryb zabił w zeszłym roku jest co najmniej dziwna. Nie wydaje mi się kolega lepszy tylko dlatego że zabił trzy ryby od tego co zabił i zabrał cztery ryby, to jakaś paranoja.
    Za tydzień prawdopodobnie będę na zawodach podlodowych i będę starał się wygrać nie dla jakiegoś śmiesznego pucharku bo mnie to nie interesuje. Z doświadczenia wiem, że żadna ryba przyniesiona do wagi nie wróci do wody, zostaną przekazane dla jednej biednej rodziny, zawsze są zadowoleni że się o nich pamięta i te małe rybki ze smakiem zjedzą nie mając takich dylematów jak moi przedmówcy.

    pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-20 13:22:36

    Nie przywiązuję większej uwagi do słów niż myśli i czynów , ale Mirek słowa " pożeranie " użył " metaforycznie - zresztą ta dyskusja zaczyna przybierać rywalizację , kto zna więcej słów obcego pochodzenia , a nie o to w wątku chodzi . Czuwaj .


    W każdym bądz razie nic złego i złośliwego nie miałem i nie mam na myśli.

    Pozdrawiam.

  • bluehornet 2011-02-20 13:28:39

    Krzysiek , nie znalazłem w polemice między Kory"m i mną choćby jednego obraźliwego czy też obelżywego słowa !!! A już widzę larum podnoszone przez producentów sprzętu wędkarskiego  w przypadku jakiegoś manipulowania przy regulaminach zawodów !!! Przykład - od 2012 siatka dł. 4m - kto to przeforsował ???!!!

  • robcik 2011-02-20 13:31:29

    W samym posiadaniu pucharków nie ma oczywiście nic złego pod warunkiem że od czasu do czasu coś się do nich poleje :) . Mam na myśli napoje energetyczne który nazwy nie mogę podać :) . Ale zdobywanie ich dla samej chęci posiadania i pochwalenia się nimi przed innymi traci dla mnie sens . Że o tych zakilowanych bez pożytku i w dużych ilościach rybach nie wspomnę .

    Ale to tak na marginesie....

  • Reklama
  • bluehornet 2011-02-20 13:57:22

    Nie przywiązuję większej uwagi do słów niż myśli i czynów , ale Mirek słowa " pożeranie " użył " metaforycznie - zresztą ta dyskusja zaczyna przybierać rywalizację , kto zna więcej słów obcego pochodzenia , a nie o to w wątku chodzi . Czuwaj .


    W każdym bądz razie nic złego i złośliwego nie miałem i nie mam na myśli.

    Pozdrawiam.


    No i gitara , że się zrozumieliśmy , ja również pozdrawiam .

  • pawelz 2011-02-21 09:01:42

    I ja dodam swoje 3 grosze.
    Jestem jak najbardziej przeciwny zawodom. Kiedys sam startowalem w spinningowych, ale po kilku wystepach odpuscilem, widzac co sie dzieje.
    A teraz do rzeczy.
    Napisal tu ktos ze zlowic i zabic rybe po to zeby zjesc, bo sie lubi, jest czyms innym niz zlowic i zabic dla kolejnego pucharu.
    A dla mnie to dokladnie to samo. I w jednym i w drugim przypadku ryba zostaje zabita zeby zaspokoic swoje zachcianki. I w jednym i w drugim przypadku ryba ginie.
    Gdyby ktos zabijal i zjadal rybe z glodu, wtedy przyznalbym mu racje. A tak to nic innego jak zapokojenie swojej przyjemnosci. I nie wiem czemu kulinarne zachcianki mialyby byc bardziej humanitarne od  checi rywalizacji.
    Zeby nie bylo, ze znowu walcze z tymi co zabijaja i zjadaja ryby.
    Nie jestem wiele lepszy, bo mimo ze nie zjadam to tez czesc ryb ktore lowie tez z pewnoscia ginie tylko i wylacznie z powodu moich zchcianek. Jest to na pewno mniej, ale zawsze.
    Nie stawiajmy sie wyzej dlatego ze zabijamy i jemy a nie zabijamy bo chcemy kolejny medal. Efekt dla ryb jest dokladnie taki sam. A i w jednym i w drugim przypadku zaspakajamy tylko i wylacznie jakies tam swoje rzadze.

  • Rudi 2011-02-21 11:22:51

    Wracam do tematu, bo trochę zajęć różnych miałem.
    Widzę, że polemika z panem o nicku kuzyn78 troszkę przerosła jego możliwości kulturalnego i konstruktywnego podejścia do tematu. Szkoda, że chamstwo staje się codziennością. W każdym razie gratuluję kilku kolegom celnych ripost.
    Wędkarstwo nazywane jest sportem, dla mnie to jednak relaks, hobby i sposób spędzania wolnego czasu (rekreacja).
    Pawelz napisał, że łowimy z tego czy innego powodu ale ostatecznie żeby zaspokoić swoje zachcianki. Pewnie tak jest. Być może zaspokajam w ten sposób "instynkt łowcy". Chyba to jednak lepsze niż myślistwo, gdzie postrzelona zwierzyna ma marne szanse na przeżycie (byłem na kilku polowaniach), albo walenie przechodniów w nery. My jednak jak złapiemy rybę to zawsze możemy ją wypuścić (ostatecznie zabrać i zjeść - nie mówię o karmieniu kotów, czy sąsiadów). Pewnie, że przy okazji zdarzy się, że kaleczymy ryby.
    Jednak takie pokazanie sprawy jak na wspomnianych na początku zawodach to chyba przesada. Ja tak uważam. Przy okazji ciekawy jestem ile z wypowiadających się tu osób widziało relację z tych zawodów.
    I zgadzam się, że pisanie postów nic nie da, trzeba zwracać się z tym do władz związku. Tylko, że obawiam się, że niestety to też nie przyniesie efektów. A tak na forum przynajmniej czasem można się pożalić i znaleźć kilka osób, które myślą podobnie. A nawet jak myślą inaczej to też jest ok, byleby każdy umiał rozsądnie podejść do sprawy.

  • Jędrula 2011-02-21 12:24:32

     

    Faktycznie Koledzy @Rudi , @pawelz , @Mastiff i inni mają wiele racji w tym co piszą , nie będę podsumowywał wystąpień kolegi @kuzyna78 bo zrobili to dość dosadnie moi Koledzy z czym się w zupełności zgadzam . Wracając do tematu chcę powiedzieć , że ten omawiany materiał z zawodów był faktycznie fatalny , jak już wcześniej pisałem to ważenie było okropne . Te sklepowe reklamówki , obrzydliwość .

    To jednak Koledzy powiem Wam , że byłem widzem na zawodach karpiowych i mogę śmiało powiedzieć , że były zorganizowane perfekcyjnie . Byłem również światkiem zawodów spiningowych i również złego słowa nie mogę powiedzieć o ich przebiegu .

    Kilka razy byłem również na zawodach spławikowych i tam już to wygląda różnie .

    Mimo tych pięknych , wielkich zawodniczych siatek trochę ryb zdycha .

    Po jednej takiej spławikowej imprezie kiedy już "" tyczkarze "" odjechali i zrobiło się cicho , chodziłem brzegiem wraz z kolegą , naszym oczom ukazał się dość drastyczny widok a mianowicie sporo jeszcze żywych ryb stało osłabionych pod brzegiem . Mogę śmiało powiedzieć , że było to około kilkaset metrów i około 100-150 ryb – drobnicy , było też wiele ryb martwych ale o wiele mniej , około 20% . Dlatego nie jestem zwolennikiem takich imprez to jednak nie zmienia faktu , że coś się zmieni w tej materii . Ludzie będą zawsze ze sobą rywalizować i nikt i nic tego nie zmieni .

    Nie mam pretensji do zawodników , że są zawodnikami po prostu nie podoba mi się traktowanie ryb i tyle . To możnaby zmienić albo raczej postarać się zmieniać .


  • Forum wedkuje.pl 2011-02-21 17:17:12

    Pawelz - różnica jest taka, że ja daję po łbie kilku.... kilkunastu.... może kilkudziesięciu rybom które ze smakiem zjadam, a zawodnik, im wyższej klasy jest sportowcem, morduje kilkaset, kilka tysięcy rybek dla wazonika z aluminium.

    Jeśli Ty tej różnicy nie widzisz, to nie mamy o czym gadać.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-02-21 17:46:19

    I nikt nie je ryb i innego mięsa, a te wszystkie w sklepie ryby i z nich filety produkuje fabryka, kiełbasy czy wędzonki to przecież syntetyk. Po prostu nikt nie widzi jak się zabija tamte ryby więc są gorsze bo nikt z kolegów nie widział jak zdychały w siatach rybackich, a te z zawodów są lepsze. Wszyscy z kolegów potępiają kłusownictwo i kłusowników, ale nikt nie zastanawia się nad tym iż gdyby nie było popytu na tańszą rybe to i kłusownicy nie mieli gdzie skłusowanych ryb sprzedać. Ale niestety ludzie kupują tańsze ryby i  nie pytają o ich pochodzenie liczy się przecież tylko cena. I jeszcze raz napiszę nie jest lepszy ten co chwali się tym, że zabił kilka ryb od tego co zabił kilkanaście.
    Tak na zakończenie nie chce nikogo przekonywać, że zawody podlodowe są najlepsze, ale na nich wszystko jest w/g obowiązujących regulaminów, a że są idealne z racji warunków pogodowych to już inna kwestia. I znowu mi się przypomniało to co widuję nad naszym morzem i kutrach, niby są limity ilościowe dorszy a tak naprawdę nikt tego nie przestrzega. Co myśli wędkarze tachając na pokład kutra beczkę 100 litrową i nikomu to nie przeszkadza. Co można pomyśleć o wędkarzach , którzy jadą na Słowację czy do Szwecji i wracają obładowani słoikami pełnymi ryb, czy turystycznymi lodówkami wypełnionymi filetami? I tak sobie myślę, że tu na forum są sami idealni wędkarze, ale dlaczego co innego widzę w realnym życiu.

    pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-21 18:12:43

    Nie wiem gdzie Ty tu widzisz tych "idealnych" wędkarzy, bo ja czytam tylko u większości, że lepiej i rozsądniej i etyczniej jest zabić po to, żeby zjeść, a nie zabić dla pucharków i wyjebutać ryby do wody. Bo żeby zjeść, wystarczy smakoszom kilka ryb, a sportowcom żeby wygrać zawody, jest potrzebne kilkanaście kilogramów, lub ILE SIĘ TYLKO DA TYCH RYBEK. Nie wiem czy zabrnięcie aż do przykładu połowów morskich, czy odłowów rybackich na morzu (bo morze jest łowiskiem stricte rybackim), a tym bardziej do kiełbasy, jest adekwatnym porównaniem do wędkarstwa. I nie są to wątpliwości i pretensje skierowane BEZPOŚREDNIO do zawodników, lecz bardziej do idiotów układających regulaminy takich zawodów. A jestem też pewien, że to właśnie ceny ryb w sklepach nakręcają koniunkturę i ogromny popyt na świeżą rybę od kłusowników, rybaków i nawet wędkarzy-smakoszy zmusza do zabierania części swoich połowów.

  • karlik 2011-02-21 18:17:25

    Cześć Maciek widzę że kroi sie kolejny temat na THE BEST  a już kilka takich było   ...

      Pozdrawiam zainteresowanych

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-21 18:21:48

    Oj chyba się będzie coś działo ?

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-21 18:33:46

    Oj chyba się będzie coś działo ?




    Czemu ma się coś dziać? Jeden wzorowy i etyczny "wędkarz" sportowiec zbeształ i zmieszał z błotem wędkarzy amatorów bo mu rzeczowych argumentów zabrakło i obiecał, że nie wróci tu i mam nadzieję, że nikt w jego ślady nie pójdzie pisząc kulturalniej i konstruktywniej w tonie nie urągającym innym rozmówcom. SPORT wędkarski, jest na pewno dużo bardziej destrukcyjny dla ichtiofauny, niż amatorskie wędkowanie i to nie ulega wątpliwości. 


  • Forum wedkuje.pl 2011-02-21 18:41:34

    To czy nie wróci to bym z kolegą polemizował w dzień i w nocy jak pacierz , ja czuję jego oddech mimo mroczności przed oczami , a tacy ludzie nie lubią składać broni !!!

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-21 18:48:40

    To czy nie wróci to bym z kolegą polemizował w dzień i w nocy jak pacierz , ja czuję jego oddech mimo mroczności przed oczami , a tacy ludzie nie lubią składać broni !!!




    Ja napewno nie mam zamiaru polemizować z kimś, kto tej polemiki nie potrafi prowadzić na poziomie. Tak potraktował rozmówców, że wątpię, żeby ktokolwiek chciał z nim podjąć dyskusję.



  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-02-21 18:56:18

    Zgadzam się całkowicie , polemika z dolnego piedestału - czyli siłowa, bazująca na wykrzyknikach i braku jakichkolwiek zachamowań ze strony rozmówcy nie może być traktowana jako wzorzec do naśladowania , a zatem nie warto zawracać sobie głowy takim arogantem.

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-21 19:06:52

    Wszystko jest ważne, nie tylko to co dotyczy tych nieszczęsnych zawodów podlodowych, nie wydaje mi się żeby takie spustoszenie robili w rybostanie jak kłusownicy czy wędkarze którzy nie liczą się z żadnymi przepisami, limitami czy okresami ochronnymi. I możemy tu się przekonywać i przedstawiać coraz inne argumenty ale to i tak nic nie zmieni. Mnie nikt nie musi przekonywać, przekonajcie tych co stworzyli te regulaminy. Może i dobrze jak napisał któryś z kolegów, że jest takie miejsce gdzie można się wyżalić, choć to i tak niczego nie zmieni.

    pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-21 19:15:42

    Wszystko jest ważne, nie tylko to co dotyczy tych nieszczęsnych zawodów podlodowych, nie wydaje mi się żeby takie spustoszenie robili w rybostanie jak kłusownicy czy wędkarze którzy nie liczą się z żadnymi przepisami, limitami czy okresami ochronnymi. I możemy tu się przekonywać i przedstawiać coraz inne argumenty ale to i tak nic nie zmieni. Mnie nikt nie musi przekonywać, przekonajcie tych co stworzyli te regulaminy. Może i dobrze jak napisał któryś z kolegów, że jest takie miejsce gdzie można się wyżalić, choć to i tak niczego nie zmieni.

    pozdrawiam



    Tylko widzisz, walka z kłusownikami była, jest i będzie, kłusownicy są łapani i karani za swoje wymordowane ryby, a autorzy morderczych regulaminów zawodów są bezkarni.



  • arekde 2011-02-21 19:59:28

    Takie jest życie......i już.

    Przypomina to nieco sytuację kiedy to konie są trzymane w kiepskich warunkach.......wtedy wiele osób podnosi głos wołając straż ochrony zwierząt, weterynarza, policję itp. Ludziska blokują transport koni na rzeź, robią zbiórkę pieniędzy i wykupują te biedne zwierzęta i okazując im serce opiekują się nimi do końca ich dni.....

    A jakoś niestety nie ma takich samych działań dla schaboszczaków, golonek, żeberek zamkniętych jeszcze w ciele świni, które doznają takich samych (lub gorszych) cierpień.

    No tak....ale świnia brzydsza no i pojeździć trudniej......a i walka mniej chwały przyniesie.

    Słowem sprawiedliwości brak.

     

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-21 20:02:02

    No to żryjmy trawę kur*!

    A KTOŚ SIRE PRZEJMUJE LOSEM LUDZI POSZKODOWANYCH PRZEZ LOS?!

    Dajcie se siana z takimi tematami .

  • robcik 2011-02-21 20:04:02

    Znowu się robi ciekawie hehe :) .

    Cześć Mirek :) .

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-21 20:05:02

    Wyszło nieskładniowo. 

    Czy ktoś sie przejmuje losem ludzi poszkodowanych przez różne życiowe zawirowania?

    Tu krówka.... tam piesek, albo kotek..... żabki kur! zbierają, przenoszą,  Tu motylek pod ochroną, tam rybka.... tu dolinka, tam góreczka, a jeszcze dalej lasek..............

    A LUDZIE ZDYCHAJĄ W NĘDZY DOOKOŁA NAS I NIKOGO TO NIE RUSZA!

  • arekde 2011-02-21 20:05:57

    Oj, nie denerwuj się kolego.

    Nie chodzi o to by "żreć trawę" ale o to, że jak ktoś wielce deklaruje C&R to może niech w ogóle nie je ryb?

    Bo rybacy dużo mniej humanitarnie je poławiają i przechowują.......

    No tak ale pewnie czego oczy nie widzą tego sercu nie żal......

    Ale to obłuda i oszukiwanie samego siebie.

  • arekde 2011-02-21 20:07:52

    Rusza!

    I dlatego w innym temacie jestem za wędkarską pomocą dla poszkodowanych w powodzi wędkarzy i ich rodzin.

    Miło będzie jak się przyłączycie.

    Pozdarwiam

  • pawelz 2011-02-22 09:00:40

    "Pawelz - różnica jest taka, że ja daję po łbie kilku.... kilkunastu.... może kilkudziesięciu rybom które ze smakiem zjadam, a zawodnik, im wyższej klasy jest sportowcem, morduje kilkaset, kilka tysięcy rybek dla wazonika z aluminium.

    Jeśli Ty tej różnicy nie widzisz, to nie mamy o czym gadać."


    Nie chce wyjsciu tu na obronce zawodow, bo tak nie jest. Sam jestem ich zagorzalym przeciwnikiem. Ale spojrzmy na to obiektywnie.

    Jesli zawody rozgrywane sa na martwej rybie, to zawodnikow obowiazuja takie same limity jak nas. Wiec w czasie zawodow nie moze zlowic wiecej jak przecietny Kowalski.

    Przecietny Kowalski, zjadacz ryb, jest zdecydowanie czesciej nad woda niz rozgrywane sa zawody. Zawody sa powiedzmy 1-2 razy w miesiacu, a "normalny" wedkarz w tym czasie jest 15-16 razy. Dlatego z ta iloscia bym nie demonizowal. Poza tym, wyniki zawodow o ktorych mi wiadomo (moj szwagier czesto startuje gdzie sie da) nie sa jakies oszalamiajaco wysokie.

    Oczywiscie problemem sa zawody "na zywej rybie". To paradoksalnie wg mnie jest wiecej szkody niz pozytku. Przynajmniej w wiekszosci przypadkow. Tu teoretycznie ryba powinna odplynac zdrowa. Ale tylko teoretycznie :(


    Ja odnioslem sie tylko do sprawy "przyjemnosci". I stwierdzenie, ze zabicie ryby dla chwaly jest czyms gorszym niz zabicie ryby dla zaspokojenia swoich kulinarnych potrzeb. Natomiast kwestia szkod to juz inny problem. I mysle ze miedzy nami w tym wzgledzie rozbieznosci nie ma. 


    "Nie chodzi o to by "żreć trawę" ale o to, że jak ktoś wielce deklaruje C&R to może niech w ogóle nie je ryb?".

    A to ciekawa teoria. A czemu mialbym nie jesc np. karpia hodowanego specjalnie w tych celach. Czemu mialbym nie zjesc jakiejs ryby zlowionej przez rybakow w morzu.

    Nie przyszlo Ci do glowy, ze wielu wedkarzy wyznajacych C&R robi to np. z troski o rybostan naszych wod. Najzwyczajnie w swiecie uwazaja ze wypuszczajac ryby w jakims tam stopniu zmniejszaja predkosc z jaka znikaja z naszych wod. Ja sam podchodze do tego glownie z tego powodu. Wiem, ze jesli zaczniemy z kumplami np. zabierac lipienie z pewnej malej rzeczki (mimo ze bardzo lubie tatar z lipienia) to za 1-2 lata nie bedziemy mieli po co tam jezdzic. Wolimy jednak lowic niz jesc.

    Nie robie tego bo zal mi ryb. Nie humanitaryzm a czysta ekonomia powoduje takie a nie inne podejcie do C&R w moim przypadku.

  • perwer 2011-02-22 09:11:31

    Może i nie jestem za zawodami podlodowymi,ale stawianie w tym temacie tez życia i smierci czowieka to juz fest kapa.

    Tylko czekac jak zaraz będzie porównanie zabijanych płotek z naszymi żołnierzami w Iraku....

    Są te zawody i niech ku...są ,odłowy rybackie też są i prywatne zarybienia z naszych składek też i trudno.

    W zamian dla pocieszenia PZW dało okres ochronny węgorzowi żeby w stawie mógł sie wytrzec,będzie miej płotek ale od zajebania węgorzy.....

  • bluehornet 2011-02-22 14:40:47

    No to Ktoś w PZW się nie zna na ichtiologii , gdyż węgorz w naszych wodach (stawach )  w wodzie słodkiej tarła nie odbywa i niestety nie będzie ho do za....nia !!!

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-22 15:14:07

    HA HA HA - " BĘDZIE OD ZAJ*NIA WĘGORZY.... WYTRĄ SIĘ...... HA HAH AHAAHAHAHAHAHA!

    Gratulacje!   Wytrą się.... chyba ze śluzu.... ha ha ha!


  • Forum wedkuje.pl 2011-02-22 15:52:30

    Dr Stefan Olszewski, znakomity wędkarz, tuż po I wojnie światowej ułożył piękny dekalog. Warto go sobie przypomnieć, bo może on – bez szczegółowych, groźnych i nudnych przepisów, zastąpić wszelkie rozporządzenia, regulaminy i ustawy...

    1. Będziesz szanował ryby jako stworzenia Boże i piękny lud wodny.

    2. Będziesz ułatwiał im spokojny żywot, dbał o ich rozmnożenie, bronił je przed wszelkiego rodzaju szkodnikami i krzywdą płynącą z chciwości i głupoty ludzkiej.
     
    3. Będziesz nie tylko wiernym wykonawcą praw przepisów ochronnych, ale dobrowolnym strażnikiem i poplecznikiem, dbając, aby nikt ich nie przestępował.

    4. Będziesz łowił ryby w sposób możliwie najdelikatniejszy, nie zadając im zbędnych cierpień, będziesz je łowił tylko dla sportu, dla poznania ich życia i obyczajów, nie zaś dla napełnienia torby.

    5. Pamiętaj, nie to cię wyróżnia od innych wędkarzy, jakie ryby łowisz, ale jak je łowisz, wiesz bowiem przecie, że można łowić łososia z powodzeniem, ale brzydko, nader zaś pięknie nawet płotkę.

    6. Nie będziesz dążył do tego, aby złowić jak najwięcej ryb, ale jak największe okazy w każdym gatunku i to w warunkach wymagających od ciebie wysokich zalet sportowych.

    7. Pamiętaj, że wędkarstwo jest sztuką wymagającą umiejętności czytania w wodzie i długoletniej wprawy, dlatego też bądź wolny od jednostronności i zarozumialstwa sportowego, chętny do uczenia się od innych, wytrwały w obserwacjach i doświadczeniach.

    8. Ze złowioną rybą będziesz postępował rozumnie i po rycersku: zwrócisz jej wolność, jeśli zdobyłeś ją łatwo, jeśli nie jest okazem godnym zabrania jej do torby, a  broń Boże  nie zatrzymasz jej nigdy, jeśli przypadkiem złowiłeś ją w czasie ochronnym lub jeśli nie ma wymiarów przepisanych prawem lub regulaminem towarzystwa, do którego należysz.

    9. Pamiętaj, że nie sam lubisz i chcesz łowić ryby, ale że należysz do wielkiej rodziny wędkarskiej; nie przeszkadzaj więc innym w łowieniu, bądź chętny do usług i pomocy koleżeńskiej, dbały o dobro i rozwój zarówno własnego towarzystwa, jak i wszystkich bratnich stowarzyszeń wędkarskich.

    10. Pamiętaj, że wędkarz powinien się cieszyć szacunkiem rybaków zawodowych, uznaniem właścicieli i dzierżawców wodnych, być uważanym przez wszystkich za bezinteresownego sportowca, miłośnika i opiekuna przyrody wodnej.

    Mądre słowa choć niewielu z wędkarzy w pogoni za szybkimi efektami, rekordami czy chęcią pochwalenia się o tym pamięta.

  • pstrag222 2011-02-22 16:14:56

    Moim zdaniem splawikowe zawody to jest rzeź jakich mało choć sam w nich startuje. Ale nic na to nie poradzimy. Co innego w spiningu kiedy mierzy się rybkę i chlup do wody szkoda że jeszcze nie ma takiego czegoś na każdych zawodach.

  • perwer 2011-02-22 17:17:52

    HA HA HA - " BĘDZIE OD ZAJ*NIA WĘGORZY.... WYTRĄ SIĘ...... HA HAH AHAAHAHAHAHAHA!

    Gratulacje!   Wytrą się.... chyba ze śluzu.... ha ha ha!


    To była własnie aluzja beznadziejnego przepisu .....to ja gratuluje zajarzenia ......fest domyślny jesteś .



  • Rudi 2011-02-22 17:19:21

    Zaczynam żałować, że założyłem posta. Nie było moja intencją, żeby do takich sporów tu dochodziło. Niestety nie mogę dać linka do relacji ze wspomnianych na początku zawodów bo Tv Trwam ze względów technicznych nie daje streamu programu. A szkoda.
    A teraz jest kłótnia pomiędzy wypuszczającymi, zabierającymi i jeszcze na dodatek zawodnikami. Każdy ma swoje racje. Mnie po prostu wkurzyło zabieranie malutkich rybek i pakowanie w reklamówki tak jak to czasem widzę w miejscach gdzie łowię. Zamiast zabrać np. 5 fajnych płoci (i nie chcę się kłócić o liczby), to bierze tyle ile złowił. A jak wypuszczam niemiarową wzdręgę to patrzą jak na wariata - przyjdzie straż to powiedz, że to płotka.
    Denerwujące jest to to zobaczyłem w reportażu i to, że takimi "zdobyczami" chwalą się ludzie, z których pewnie część może i żyje z wędkowania w zawodach (wygrywa i tworzy np. nowe przynęty, albo je reklamuje). I którzy pewnie na co dzień mówią o szacunku dla natury - niestety tyle było w tym szacunku ile dobrego towaru w sklepach, którego logo było na reklamówce.
    Nigdzie też nie napisałem, że jestem święty i nigdy nie popełniłem błędu. Zmieniło się moje podejście do wędkowania i tyle. Może potrzebowałem dorosnąć tak jak wspominany tu już autor wpisu o sumach z Sekwany.

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-22 17:22:50

    Reprezentacja Polski zajęła 2 miejsce na ósmych Podlodowych Mistrzostwach Świata, które odbyły się w dniach 5-6 lutego na Ukrainie, zwyciężyła drużyna Ukrainy. Jest to chyba powód do dumy, że mamy takich dobrych wędkarzy podlodowych. Więc miast cieszyć się z sukcesów naszych rodaków będziecie psy na nich wieszać, bo brali w tego typu zawodach.

    pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-22 18:10:23

    Wędkarstwo było jest i będzie , tak jak z przepisami były są i będą nowelizowane czy nam się one podobają czy nie . Nikt z was i nikt z nas tego nie zmieni , bo Ci na gorze są nie do ruszenia. Często Ci co ustanawiają prawo o wędkowaniu nie mają z tym nic wspólnego , a my no cóż - musimy ponarzekać i się siłą rzeczy dostosować do rególaminu jaki nam narzucają władze odgórne .

    To że ktoś będzie bardziej etyczny lub mniej - niczego tutaj nie zmieni , dopuki chore władze nie przejrzą na oczy i nie zobaczą co się tak naprawdę dzieje z naszymi wodami.

     

  • perwer 2011-02-22 19:04:43

    Reprezentacja Polski zajęła 2 miejsce na ósmych Podlodowych Mistrzostwach Świata, które odbyły się w dniach 5-6 lutego na Ukrainie, zwyciężyła drużyna Ukrainy. Jest to chyba powód do dumy, że mamy takich dobrych wędkarzy podlodowych. Więc miast cieszyć się z sukcesów naszych rodaków będziecie psy na nich wieszać, bo brali w tego typu zawodach.

    pozdrawiam



    Gratulujemy Polskim reprezentantom i cieszymy sie ze te kilkadziesiąt(może w setkach ,ale nie znam statystyk) kilo narybku płoci i innych gatunków wybiła na Ukrainie a nie w Polsce.
    Miejmy tylko nadzieje ze treningi tez przeprowadzali na Ukrainie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-22 21:12:36

    Szkoda tylko, że koledzy tak są wyczuleni na zawody podlodowe , a na widok kłusownictwa czy innych nieprawidłowości odwracają głowę udając, że nic nie widzieli. Tacy wszyscy idealni a skąd biorą się te smieci nad brzegami wód, rozdeptane małe okonie, jazgarze czy inne rybki bo to przecież szkodniki bo ikrę wyjadają. Przykłady można mnożyć ale po co . tu sami idealni i nikt nie łowi na trzy wędki, nikt nie chowa nadkompletu w krzakach , nikogo nie ma na znanych zimowiskach z szarpakiem , itd.

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-22 21:41:15

    Szkoda tylko, że koledzy tak są wyczuleni na zawody podlodowe , a na widok kłusownictwa czy innych nieprawidłowości odwracają głowę udając, że nic nie widzieli. Tacy wszyscy idealni a skąd biorą się te smieci nad brzegami wód, rozdeptane małe okonie, jazgarze czy inne rybki bo to przecież szkodniki bo ikrę wyjadają. Przykłady można mnożyć ale po co . tu sami idealni i nikt nie łowi na trzy wędki, nikt nie chowa nadkompletu w krzakach , nikogo nie ma na znanych zimowiskach z szarpakiem , itd.




    No jak to skąd biorą się te śmieci? Strażnicy z chaty przywożą swoje. Lenie śmierdzące nie chce im się dla wędkarzy dupy własnej narażać, kasy na paliwo własnej wyrzucać, samochodów własnych dobijać na dziurach polnych, czasu prywatnego wykorzystywać, do pracy bydlaki muszą chodzić, rodziny muszą zostawić, kłusowników się boją, głowy odwracają...........No chamstwo.



  • perwer 2011-02-22 22:15:46

    Szkoda tylko, że koledzy tak są wyczuleni na zawody podlodowe , a na widok kłusownictwa czy innych nieprawidłowości odwracają głowę udając, że nic nie widzieli. Tacy wszyscy idealni a skąd biorą się te smieci nad brzegami wód, rozdeptane małe okonie, jazgarze czy inne rybki bo to przecież szkodniki bo ikrę wyjadają. Przykłady można mnożyć ale po co . tu sami idealni i nikt nie łowi na trzy wędki, nikt nie chowa nadkompletu w krzakach , nikogo nie ma na znanych zimowiskach z szarpakiem , itd.



    Masz racje ,za to że są śmieci i rozdeptane okonie na łowiskach za kare inni postanowili wybijac ryby legalnie na zawodach podlodowych.Coś za coś, inni kłusują i depczą okonie z jazgarzami to w zamian będzie sie deptac setki kilogramów ryb po zawodach.

    Dobre porównanie,sam bym na to nie wpadł,a za łowienie na trzy wędki i na szarpaka proponuje od przyszłego roku wprowadzic zawody wybijania ryb prądem.Kto więcej wybije ten ma pucharek i uścisk prezesa koła ,myśle że jak stworzy sie kadre polski to spokojnie z Ukraincami damy rade.

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-23 15:14:38

    Macieju! Racja! chyba przestane łowić na 3 wędki i zacznę zabierać śmieci do domu.

    Ale kur* pojechał! Kłusole jesteśmy  normalnie!

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-23 15:31:16

    Macieju! Racja! chyba przestane łowić na 3 wędki i zacznę zabierać śmieci do domu.

    Ale kur* pojechał! Kłusole jesteśmy  normalnie!



    A ja nie własnie Mirku drogi. Ja teraz zacznę walić rybska na 4 kije w dzień i 16 na nockach, śmieci wezmę z osiedlowych hasioków i posieję wszystko na łowiskach, i rozpoczynam produkcję widełek z krzaków przy miejscówkach. A co, a niech ta leniwa SSR ruszy wreszcie dupska.......:))))))))))))))



  • bluehornet 2011-02-23 15:37:35

    Mierek , w takim układzie w tym roku chyba będę się w ogóle bał brać więcej , niż dwie wędki na ryby ( a brałem czasem i pięć  ) , aby nie zostać oskarżonym o kłusownictwo , mimo , że w wodzie zawsze " moczyły " się dwie , a reszta leżała na podpórkach . Poza tym nielicha ze mnie zdolniacha , skoro potrafię łowić naraz na przepływankę na dwa baty ( 6m i 8m )  i jeszcze w dodatku na bolonkę ( 7 m ) . A na śmieci ( nie swoje ) będę wypożyczał od sąsiada przyczepkę !!! Bije się w piersi - byłem kłusolem ( raubszicem ) i pozostawiałem po sobie straszliwy bałagan nad wodą , ale w tym roku obiecuję totalna poprawę !!! ( Co ja , qrwa pie...lę ) .

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-23 15:46:24

    Aha i przed każdymi zawodami trzydniowy trening. Takie se bedę organizował jednoosobowe zawody. Trening, zawody, sklep z pucharami i od nowa. 30 sztuk pucharów mam w rok bez problemów. Trening, trening najważniejszy, bo trening czyni miszcza z pucharami. 



Reklama
Reklama