Mówiłeś?: Artur
to tylko na plus, że straż rybacka działa :-) Ale zwróć uwagę, że
straż rybacka nie jest w żaden sposób powiązana z PZW. Ale na tej podstawie nie można powiedzieć, że SSR jest powiązane z PZW
bo PZW ma w d... utworzenie swojej straży z odpowiednimi uprawnieniami.
Tak więc masz uchwałę Rady Powiatu, nie PZW. (wystarczyło kliknąć w lik donoszący do niej ;-) )
Przecież to jest w sprzeczności z ustawą , która mówi jasno i wyraźnie kto powołuje SSR. To jest właśnie stan wiedzy zarządu okręgu. Przypisują sobie coś do czego nie mają prawa.Artur
prosiłem już kilka razy - nie odnoś się do czyjejś inteligencji, wiedzy
itp. Odnoś się do tego co piszę. Odnoś się do tego co mówi Ustawa. JK
Sam to tu wkleiłeś: Na podstawie Ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o Rybactwie
Śródlądowym art. 24. 1. Rada powiatu, na wniosek starosty może utworzyć
Społeczną Straż Rybacką albo wyrazić zgodę na utworzenie Społecznej
Straży Rybackiej przez zainteresowane organizacje społeczne lub
uprawnionych do rybactwa
Tak więc jest zgodne z prawem. I odnoszę się do tego co tu wypisujesz :-) A pod psodem nasz treść uchwały rady i na jakich to ustawach się opiera :-)
UCHWAŁA NR XVII/135/99 Rady Miasta Krakowa z dnia 28 kwietnia 1999 r. w sprawie utworzenia Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie. Na podstawie art. 12 pkt 11 i art. 92 pkt 1 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym /Dz. U. Nr 91 poz. 578/ oraz art. 24 ust.1 i ust. 1a ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym /Dz. U. Nr 21 poz. 91, zmiany: 1988 r. Dz. U. Nr 19 poz. 132, 1989 r. Dz. U. Nr 35 poz. 192, 1990 r. Dz. U. Nr 34 poz. 198, z 1995 r. Dz. U Nr 141 poz. 692, 1996 r. Dz. U. Nr 106 poz. 496 i Nr 128 poz. 602, z 1997 r. Dz. U. Nr 88 poz. 554, z 1998 r. Dz. U. Nr 106 poz. 668 i Nr 162 poz. 1126/ Rada Miasta Krakowa uchwala, co następuje: § 1. Wyraża się zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie, os. Szkolne 39. § 2. Uchwala się Regulamin Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, utworzonej przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie, os. Szkolne 39, w brzmieniu załącznika do niniejszej uchwały. § 3. Wykonanie uchwały powierza się Zarządowi Miasta Krakowa. § 4. Uchwała wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Gazecie Urzędowej Miasta Krakowa. Przewodniczący Rady
Będzie normalnie jak w całym świecie. Kupisz sobie jedno zezwolenie na jedno łowisko góra kilka a nie będziesz mógł za 200 zł łowić bez mała w połowie kraju. Ze stowarzyszeniami podobnie - kupisz sobie zezwolenie na jedną zadbaną wodą, o którą ktoś dba i zarybia i do tego kontroluje.Ja w tej chwili łowię na tylko jednym jeziorze i to mi w zupełności starczy. Po co i dlaczego mam w zezwoleniu ujętych tyle wód w tym Narew i Wisłę, gdzie na pewno łowił nie będę to ja nie wiem ale zapłacić musiałem. Za granicą Kolego po pierwsze nie ma żadnych związków, żadnych okręgów itp. Może dlatego jest normalnie ? Jak chcesz to się możesz zapisać do jakiegoś tam koła czy czego innego ale jak się nie zapiszesz to i tak zapłacisz tyle samo co wszyscy. JK Dlaczego ja mam siedziec na jednym zbiorniczku i czekac na rybke jak na zbawienie? Bo niektórym się / z was/ podoba? Czy musze byc jak chłop pańszczyźniany do gleby? Co za głupawe rozumowanie. Co to znaczy zadbana woda. Wytłumacz mi bo nie kumam. Czy chodzi tu o dużo ryb czy o porządek na brzegu. Jak ktos lubi siedzieć na dupie na jakims zbiorniczku to niech siedzi a ja chcę pojechac raz tu a raz gdzie indziej i może wcale nie chodzi mi o rybę. Jak masz w poblizu jezioro to się ciesz ale jest mnóstwo wędkarzy, którzy tego nie mają. Może niech zbiorą się ci malkontenci i wezmą jakis obwód w dzierżawę i pokażą jak to ma wyglądac. Dałem pytanie jak nie PZW to co? Nie mam żadnej odpowiedzi a dalej mielicie gówno na piankę. Jak do tej pory to wszyscy wielcy obrońcy rodzinej ryby wywalili nam karpie ze zbiorników. Tylko tyle jest z tego, że wędkarze siedzą nad wodą i rzucają kurwami na tych co do tego doprowadzili. Chyba czas aby czasem zastanowić się i wiedzieć co się pisze a nie pisac co się wie.
Zakładamy taką sytuację, że PZW pada to powiedzcie mi kto tak od ręki zajmie się wodami. Zbiorniki może weźmie prywaciarz i wyskrabie rybkę do dna a rzeki to kto będzie zarybiał. Może też prywzciarz. Jeżeli tak to dlaczego prywaciarze nie przystępują do przetargów o obwody rybackie? Dlaczego nie wezmą jakiejs rzeki i nie sprzedają zezwoleń. Dlaczego nie trzymają straży i nie kontrolują? Myslicie może, ze nie umią liczyć? Dlatego, ze dobrze sobie policza i wcale nie kwapią się do tych obwodów. Co innego zbiorniczek, !0 zł/ godz. plus 10 zł/1kilogram i wszystko jest na miejscu i pod kontrolą. Stowarzyszenia? To samo. Jeden zbiorniczek, opłata 200 zł lub więcej a jak chciałbym pojechać na inny zbiornik to następne 200zł. Przy pięciu zbiornikach jest już 1000zł. Jak słucham tych co chcą koniecznie rozwalić PZU to pytam się co lub jaki system w to miejsce proponujecie. Ale tak poważnie, bez opowiadania pierdoł jak to jest za granicą tylko co można innego zrobic, lepszego, w naszych warunkach.
Przystępują i sprzedają zezwolenia,takim przykładem jest gospodarstwo rybackie Jacka Kaczmarka które dzierżawi odcinek Wisły w okolicach Włocławka i Ciechocinka. No i jak to wygląda? Dobrze jest czy jest czyszczenie wody z ryby? Pytam bo nie znam tego przypadku.
UCHWAŁA NR XVII/135/99Rady Miasta Krakowa z dnia 28 kwietnia 1999 r. w sprawie utworzenia Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie,przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie. No i co w tym nadzwyczajnego? Zgodnie z Ustawą bo PZW jest w tym wypadku uprawnionym do rybactwa. PZW samo nie może utworzyć SSR . Wyraża się zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie, os. Szkolne 39.To jest odpowiedź na wniosek PZW. Dalej nie kumam czego ma to dowodzić.Równie dobrze mógł być to Jan Nowak z Pcimia. Tu nie doczytałem dokładnie:Społeczna Straż Rybacka w Krakowie została utworzona przez Polski Związek Wędkarski – Zarząd Okręgu w Krakowie na podstawie Uchwały Nr XVII/135/99 Rady Miasta Krakowa z dnia 28 kwietnia 1999 r. Uchwalono Regulamin SSR, który stanowi załącznik do ww. uchwały. To też jest zgodne z ustawą bo jest uchwała rady miasta w tym temacie więc nie czaję znowu w czym rzecz. PZW jako uprawniony ma prawo utworzyć SSR ale zrozum w końcu, że SSR nie podlega w żaden sposób PZW. JK
Będzie normalnie jak w całym świecie. Kupisz sobie jedno zezwolenie na jedno łowisko góra kilka a nie będziesz mógł za 200 zł łowić bez mała w połowie kraju. Ze stowarzyszeniami podobnie - kupisz sobie zezwolenie na jedną zadbaną wodą, o którą ktoś dba i zarybia i do tego kontroluje.Ja w tej chwili łowię na tylko jednym jeziorze i to mi w zupełności starczy. Po co i dlaczego mam w zezwoleniu ujętych tyle wód w tym Narew i Wisłę, gdzie na pewno łowił nie będę to ja nie wiem ale zapłacić musiałem. JK
Samo PZW to normalny organ i spełnia swoją rolę ,problem jest w ludziach tam zasiadających ,a nie w samej instytucji .Bo to czy będzie stowarzyszenie ,czy inna opcja,to od ludzi tam zarządzających zależy dobro danych łowisk . Na dzień dzisiejszy daje przykład z jednego z kól śląskich - jest około 1300 członków - każdy płaci około 200 zł -- średnia ,bo niektórzy coś około 240 zł ,emeryci poniżej 200 zeta. Daje to przychód około 260 tysięcy zeta .Czytam w sprawozdaniu rocznym że na zarybienie poszło 30 tysięcy i około 10 tysięcy dorzucił okręg . Niech z 30 tysięcy pójdą na jakieś zawody ,nagrody ,szkółki itd. Niech następny 30 tysięcy pójdzie na opłaty ,na skarbnika itd..to gdzie jest te 170 tysiaków ? .. To jest przykład - bo różne koła ,różne fundusze ,rózne wydatki i różne potrzeby . Bo ja rozumiem ,ze na łowiskach jest inwestycja w stanowiska ,rozumiem że jest jakaś firma zatrudniona na sprzątanie raz na tydzień ,rozumiem że inwestycja w oczyszczenie zbiorników itd....ale takich rzeczy nie ma ...szczerze to mnie to wali ,ale jak tak z nudów zagłębić sie w ten problem ,to cos tam daje do myślenie dane zagadnienie . Dlatego lepiej nie włazić tu i sie nie zagłębiać ,a lepiej jechac na ryby i tam korzystać z uroków jakie daje nam przyroda.
To gzie jest Komisja Rewizyjna, gdzie są członkowie i rozliczenie na Walnym. Kazdego to wali a potem lamenty?
Dlaczego ja mam siedziec na jednym zbiorniczku i czekac na rybke jak na zbawienie? Bo niektórym się / z was/ podoba? Czy musze byc jak chłop pańszczyźniany do gleby? Co za głupawe rozumowanie. Co to znaczy zadbana woda. Wytłumacz mi bo nie kumam. Czy chodzi tu o dużo ryb czy o porządek na brzegu. Jak ktos lubi siedzieć na dupie na jakims zbiorniczku to niech siedzi a ja chcę pojechac raz tu a raz gdzie indziej i może wcale nie chodzi mi o rybę. Jak masz w poblizu jezioro to się ciesz ale jest mnóstwo wędkarzy, którzy tego nie mają. Może niech zbiorą się ci malkontenci i wezmą jakis obwód w dzierżawę i pokażą jak to ma wyglądac. Dałem pytanie jak nie PZW to co? Nie mam żadnej odpowiedzi a dalej mielicie gówno na piankę. Jak do tej pory to wszyscy wielcy obrońcy rodzinej ryby wywalili nam karpie ze zbiorników. Tylko tyle jest z tego, że wędkarze siedzą nad wodą i rzucają kurwami na tych co do tego doprowadzili. Chyba czas aby czasem zastanowić się i wiedzieć co się pisze a nie pisac co się wie.
A dlaczego niby masz nie siedzieć skoro ten zbiornik byłby zadbany i zarybiony?Zadbana woda - zarybiana, utrzymana w czystości, częste kontrole i kary bezwzględne.JK
Napisałeś: Ale zwróć uwagę, że straż rybacka nie jest w żaden sposób powiązana z PZW. PZW ma w nosie utworzenie swojej straży. więc Ci odpowiedziałem: A czyja, kto ją prowadzi, w czyich strukturach powstała, na czyj wniosek powstają itd.? Nie słyszałem jeszcze o SSR powołanej z inicjatywy kogo innego niż PZW, itd Widzisz, Ci ludzie w SSR są członkami PZW (mowa o SSR w Okręgu Olsztyńskim). I jako członkowie PZW, chcą coś zrobić dla wspólnego dobra "łowisk". ITD. Skąd SSR ma fundusze i kto się o nie stara, itd.? (np.: nasze koło dołożyło się 500 zł na nowy silnik dla nich) No faktycznie nie jest powiązana z PZW. :-) Ty zaś zaprzeczasz rzeczywistość ;-)
A powiedz w takim razie pod kogo podlega SSR?Czy w Statucie PZW lub w innych zapisach jest coś o SSR ?Artur czym innym jest utworzenie SSR a czym innym jest jej działalność.To, że koła sponsorują SSR to chwała im za to bo najczęściej to utworzenie SSR wygląda tak ( w skrócie ) - kilku pozytywnie zakręconych chce utworzyć straż. Jak już załatwią wszelkie formalności i już ta straż jest okazuje się, że starostwo ma w d... zakup ubrań i innego wyposażenia. Po kilku patrolach okazuje się, że nie ma kto zapłacić za paliwo, przydałaby się jakaś łódka z dobrym silnikiem itd. Więc koła wspomagają jak mogą działania SSR. Ale na tej podstawie nie można powiedzieć, że SSR jest powiązane z PZW bo PZW ma w d... utworzenie swojej straży z odpowiednimi uprawnieniami. A wiesz dlaczego ? Bo ochronę wód zrzucono na zwykłego wędkarza który widząc coś złego ma obowiązek zawiadomić kogo trzeba.I nie czaruj tu, że SSR jest prowadzona przez PZW bo znowu wciskasz ludziom kit. Komu SSR składa meldunki z wykonanych patroli ? PZW czy PSR ? Na temat okręgów i możliwości wpływania na ich działalność z grzeczności się nie wypowiem bo mam przykład Zalewu Zegrzyńskiego. Jak okręg postanowił łowić sieciami nikt i nic ich nie powstrzyma a mało tego - im większe protesty tym ekip rybackich przybywa. Wpływ na okręgi to fikcja. "I co z tego, że PZW podzielony na okręgi jak każdy z nich to państwo w państwie stanowiący swoje własne przepisy, regulaminy i opłaty. Mający swój zarząd, dyrektorów i licho wie jeszcze kogo
Prosta sprawa. Bo dzięki temu tak naprawdę sami jako okręg decydujemy o polityce użytkowania wód itd. Jak też mamy swoje fundusze itd. No ale nawet tego nie rozumiesz..." Artur zapewniam Cię, że więcej rozumiem nić potrafisz to sam zrozumieć. Darek zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości.JK Jak nasze koło wyposażyło straż to sam pisałeś, że tak nie wolno bo straszą wędkarzy bo nie wolno im nosić gazu itd. To o co Ci teraz chodzi?
Odniose sie do tej czesci dyskusji o SSR i tego do kogo "nalezy". To ze sklada sie z wedkarzy stowarzyszonych w PZW nie oznacza ze jest to instytucja PZW. Kazdy moze zlozyc wniosek o powolanie SSR. Problemem jest znalezienie chetnych do tej "sluzby". A poniewaz PZW posiada monopol, to kto inny mialby skladac taki wniosek. Jesli powstaloby stowarzyszenie ktore np przejeloby wiekszosc wod w danym okregu od PZW to nic nie staloby na przeszkodze, aby powolane zostalo SSR skladajace sie osbob ktore nie maja nic wspolnego z PZW. To jedna sprawa. A druga to fakt, ze nikt przy zdrowych zmyslach, kto prowadzilby biznes oparty o taka ilosci majatku (wod) jak PZW nie oparlby ochrony o swoje dobra na jakiejs spolecznej strazy tak na prawde g..o mogacej.
Zastanowil mnie jeszcze jeden post kol lynx. Napisal cos takiego: "... Jeżeli tak to dlaczego prywaciarze nie przystępują do przetargów o
obwody rybackie? Dlaczego nie wezmą jakiejs rzeki i nie sprzedają
zezwoleń. Dlaczego nie trzymają straży i nie kontrolują? Myslicie może,
ze nie umią liczyć? Dlatego, ze dobrze sobie policza i wcale nie kwapią
się do tych obwodów...." Ma oczywiscie racje. Utrzymanie dobrego lowiska na wodzie plynacej jest drogie. I tu czy nie nalezaloby sie zastanowic, jak PZW udaje sie taka magiczna sztuczka za 200-250 zl / rok ?. I stad moja najwieksza pretensja do PZW. Wysokosci skladek nie maja sie nijak do kosztow gospodarowania. Jesli PZW zmieni zasady. Najpierw policzy i w sposob transparentny przedstawi taka kalkulacje kazdemu kto bedzie zainteresowany ile ma kosztowac np w okregu piotrkowskim utrzymanie wod na odpowiednim (rybnym) poziomie a pozniej podzieli kwote na ilosc czlonkow i obliczy roczna skladke, wowczas obydwiema rekami bede glosowal za utrzymaniem PZW przy zyciu. W sklad takich kosztow powinny wchodzi: utrzymanie biura okregu, pensje pracownikow etatowych, zarybienia, koszt pozyskanych ryb przez wedkarzy w oparciu o limity (chore na obecna chwile) i ochrona. A nie jak obecnie. Zbieramy skladki w takiej kwocie, zeby nikogo nie zdenerwowac i to co sie uda zebrac to dzielimy. Pensja biuro i cos tam jeszcze zostanie na wpuszczenie do wody tego co najtansze (karpia). O ochronie mozna tylko pomazyc. Pieniadze na dodatkowa dzialalnosc np jakies festyny dla dzieci itp moglyby pochodzic z dodatkowych dzialalnosci czy dochodow ze sprzedazy zezwolen okresowych. PZW posiada tez swoje wylegarnie. Mozna zawalczyc o sponsorow czy tez utworzyc jakies OS ktore madrze zarzadzane przynosilyby dodatkowa kase. Np. sa ludzie w Polsce ktorzy zaplaca i 100 czy wiecej zl za dzien lowienia (np lowisko Piaseczno kolo gdanska) jesli tylko dostana tego co chca. Czemu nie utworzyc dla nich w Polsce kilku ekskluzywnych lowisk i trzepac kase ?. Bo do tego potrzebny jest madry i dobrze zarabiajacy manager a nie za przeproszeniem Jozek pochdzacy z nadania Zdziska i Staszka na jakims zebraniu. Przepraszam wszystkich Jozefow Zdzislawow i Stanislawow :), jesli jakiegos urazilem.
Dlaczego ja mam siedziec na jednym zbiorniczku i czekac na rybke jak na zbawienie? Bo niektórym się / z was/ podoba? Czy musze byc jak chłop pańszczyźniany do gleby? Co za głupawe rozumowanie. Co to znaczy zadbana woda. Wytłumacz mi bo nie kumam. Czy chodzi tu o dużo ryb czy o porządek na brzegu. Jak ktos lubi siedzieć na dupie na jakims zbiorniczku to niech siedzi a ja chcę pojechac raz tu a raz gdzie indziej i może wcale nie chodzi mi o rybę. Jak masz w poblizu jezioro to się ciesz ale jest mnóstwo wędkarzy, którzy tego nie mają. Może niech zbiorą się ci malkontenci i wezmą jakis obwód w dzierżawę i pokażą jak to ma wyglądac. Dałem pytanie jak nie PZW to co? Nie mam żadnej odpowiedzi a dalej mielicie gówno na piankę. Jak do tej pory to wszyscy wielcy obrońcy rodzinej ryby wywalili nam karpie ze zbiorników. Tylko tyle jest z tego, że wędkarze siedzą nad wodą i rzucają kurwami na tych co do tego doprowadzili. Chyba czas aby czasem zastanowić się i wiedzieć co się pisze a nie pisac co się wie.
A dlaczego niby masz nie siedzieć skoro ten zbiornik byłby zadbany i zarybiony?Zadbana woda - zarybiana, utrzymana w czystości, częste kontrole i kary bezwzględne.JK
A chocby dlatego, że nie lubię siedzieć jak dupek na jednym miejscu ,,zadbanym" bo po jakimś czsie można dostac fioła. To samo miejsce, taka sama ryba, te same osoby w poblizu..... To może lepiej wykupić wieczyste uzytkowanie kawałka brzegu i tam życ i tam umrzeć. Paranoja. Jedynie co do kontroli i kar się zgadzam.
Napisałeś: Ale zwróć uwagę, że straż rybacka nie jest w żaden sposób powiązana z PZW. PZW ma w nosie utworzenie swojej straży. więc Ci odpowiedziałem: A czyja, kto ją prowadzi, w czyich strukturach powstała, na czyj wniosek powstają itd.? Nie słyszałem jeszcze o SSR powołanej z inicjatywy kogo innego niż PZW, itd Widzisz, Ci ludzie w SSR są członkami PZW (mowa o SSR w Okręgu Olsztyńskim). I jako członkowie PZW, chcą coś zrobić dla wspólnego dobra "łowisk". ITD. Skąd SSR ma fundusze i kto się o nie stara, itd.? (np.: nasze koło dołożyło się 500 zł na nowy silnik dla nich) No faktycznie nie jest powiązana z PZW. :-) Ty zaś zaprzeczasz rzeczywistość ;-)
A powiedz w takim razie pod kogo podlega SSR? Czy w Statucie PZW lub w innych zapisach jest coś o SSR ? Artur czym innym jest utworzenie SSR a czym innym jest jej działalność. To, że koła sponsorują SSR to chwała im za to bo najczęściej to utworzenie SSR wygląda tak ( w skrócie ) - kilku pozytywnie zakręconych chce utworzyć straż. Jak już załatwią wszelkie formalności i już ta straż jest okazuje się, że starostwo ma w d... zakup ubrań i innego wyposażenia. Po kilku patrolach okazuje się, że nie ma kto zapłacić za paliwo, przydałaby się jakaś łódka z dobrym silnikiem itd. Więc koła wspomagają jak mogą działania SSR. Ale na tej podstawie nie można powiedzieć, że SSR jest powiązane z PZW bo PZW ma w d... utworzenie swojej straży z odpowiednimi uprawnieniami. A wiesz dlaczego ? Bo ochronę wód zrzucono na zwykłego wędkarza który widząc coś złego ma obowiązek zawiadomić kogo trzeba. I nie czaruj tu, że SSR jest prowadzona przez PZW bo znowu wciskasz ludziom kit. Komu SSR składa meldunki z wykonanych patroli ? PZW czy PSR ? Na temat okręgów i możliwości wpływania na ich działalność z grzeczności się nie wypowiem bo mam przykład Zalewu Zegrzyńskiego. Jak okręg postanowił łowić sieciami nikt i nic ich nie powstrzyma a mało tego - im większe protesty tym ekip rybackich przybywa. Wpływ na okręgi to fikcja. "I co z tego, że PZW podzielony na okręgi jak każdy z nich to państwo w państwie stanowiący swoje własne przepisy, regulaminy i opłaty. Mający swój zarząd, dyrektorów i licho wie jeszcze kogo Prosta sprawa. Bo dzięki temu tak naprawdę sami jako okręg decydujemy o polityce użytkowania wód itd. Jak też mamy swoje fundusze itd. No ale nawet tego nie rozumiesz..." Artur zapewniam Cię, że więcej rozumiem nić potrafisz to sam zrozumieć. Darek zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. JK Jak nasze koło wyposażyło straż to sam pisałeś, że tak nie wolno bo straszą wędkarzy bo nie wolno im nosić gazu itd. To o co Ci teraz chodzi? Bo gazu SSR nie może używać. Nadal tego nie rozumiesz ? SSR można doposażać we wszystko ale nie wolno w jakieś kajdanki, gaz czy inne pistolety hukowe. Uprawnienia SSR są zapisane w ustawie i to jest aż tyle lub tylko tyle. JK
A chocby dlatego, że nie lubię siedzieć jak dupek na jednym miejscu ,,zadbanym" bo po jakimś czsie można dostac fioła. To samo miejsce, taka sama ryba, te same osoby w poblizu..... To może lepiej wykupić wieczyste uzytkowanie kawałka brzegu i tam życ i tam umrzeć. Paranoja. Jedynie co do kontroli i kar się zgadzam. A to już inna sprawa co wolisz lub nie wolisz. Normalnie to powinno być tak, że za każdą wodę gdzie chcesz wędkować powinieneś płacić oddzielnie. Nawet w ustawie jest mowa o tym, że uprawniony do rybactwa pobiera opłaty w wysokości przez siebie ustalonej w obwodzie rybackim. Czyli jednym obwodzie a nie kilkunastu jak jest to np u mnie. JK
UCHWAŁA NR XVII/135/99Rady Miasta Krakowa z dnia 28 kwietnia 1999 r. w sprawie utworzenia Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie,przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie. No i co w tym nadzwyczajnego? Zgodnie z Ustawą bo PZW jest w tym wypadku uprawnionym do rybactwa. PZW samo nie może utworzyć SSR . Wyraża się zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie, os. Szkolne 39.To jest odpowiedź na wniosek PZW. Dalej nie kumam czego ma to dowodzić.Równie dobrze mógł być to Jan Nowak z Pcimia. Tu nie doczytałem dokładnie:Społeczna Straż Rybacka w Krakowie została utworzona przez Polski Związek Wędkarski – Zarząd Okręgu w Krakowie na podstawie Uchwały Nr XVII/135/99 Rady Miasta Krakowa z dnia 28 kwietnia 1999 r. Uchwalono Regulamin SSR, który stanowi załącznik do ww. uchwały. To też jest zgodne z ustawą bo jest uchwała rady miasta w tym temacie więc nie czaję znowu w czym rzecz. PZW jako uprawniony ma prawo utworzyć SSR ale zrozum w końcu, że SSR nie podlega w żaden sposób PZW. JK
A w tym rzez JK, że udowodniłem ci że PZW jest powiązanie nawet strukturalnie z SSR. A ty udajesz głupa że nie wiesz o co chodzi. Nie potrafisz się przyznać że się grubo myliłeś i tyle. I zrozum to że jako jednostka PZW powołana uchwałą Rady Powiatu, podlega PZW a odpowiada i jest kontrolowana, nadzorowani itd. Przez ustawowe organy.
A dlaczego niby masz nie siedzieć skoro ten zbiornik byłby zadbany i zarybiony?Zadbana woda - zarybiana, utrzymana w czystości, częste kontrole i kary bezwzględne.JK
Sry ale naturalnie zbiorniki, a raczej akweny wodne różnią się od siebie. Nie tylko wielkością, ukształtowaniem ale naturalnie występującymi tam gatunkami ryb. Dlatego nie zamierzam uzależniać się od jednego "zadbanego zbiornika". Bo jak chcę złowić lina jadę nad akwen z natury linowo-szczupakowy. Chcę złowić sandacza, na akwen sandaczowo-leszczowy. Brzanę, jazia, klenia jadę nad rzekę gdzie one występują. Nie widzi mnie się wędkowanie nad jednym zbiornikiem, gdzie niby etyczny wedkaż dla swego widzi misie zapuścił wszytko co pragnie łowić, i wpiera innym że to jest dopiero zadbany zbiornik.
A dlaczego niby masz nie siedzieć skoro ten zbiornik byłby zadbany i zarybiony?Zadbana woda - zarybiana, utrzymana w czystości, częste kontrole i kary bezwzględne.JK
Sry ale naturalnie zbiorniki, a raczej akweny wodne różnią się od siebie. Nie tylko wielkością, ukształtowaniem ale naturalnie występującymi tam gatunkami ryb. Dlatego nie zamierzam uzależniać się od jednego "zadbanego zbiornika". Bo jak chcę złowić lina jadę nad akwen z natury linowo-szczupakowy. Chcę złowić sandacza, na akwen sandaczowo-leszczowy. Brzanę, jazia, klenia jadę nad rzekę gdzie one występują. Nie widzi mnie się wędkowanie nad jednym zbiornikiem, gdzie niby etyczny wedkaż dla swego widzi misie zapuścił wszytko co pragnie łowić, i wpiera innym że to jest dopiero zadbany zbiornik.
Alez przeciez nikt nikomu nie broni lowienia w jakimkolwiek zbiorniku czy rzece. Chcesz, to jedziesz lowic liny czy karpie, chcesz jedziesz na lipienie czy pstragi. Ja nie mam z tym problemu. Klopot polega na tym, ze kazde z tych lowisk trzeba utrzymac, przypilnowac i zarybic. A wiekszosc wedkarzy ma to w nosie i chcialaby najlepiej za 100zl/rok lowic gdzie dusza zapragnie i co dusza zapragnie. Ale tak nie ma nigdzie na swiecie (moze za wyjatkiem jakichs nielicznych przypadkow, gdzie w kraju przypada 10x wiecej ryb na czlowieka niz w Polsce). Zyjemy w Europie, gdzie poza Skandynawia jest duze zageszczenie ludzi, malo rzek i jezior. I nie znam przypadku gdzie za 200zl / rok moznaby lowic we wszystkich wodach kraju
Dokładnie tak - nauczyliśmy się, że za 200 zł łowimy prawie wszędzie w Polsce.Tylko ja pytam dlaczego zmusza się mnie do płacenia za obwody rybackie gdzie łowił nie będę np Narew, Wisła i licho wie gdzie ? Ktoś lubi łowić w rzekach płaci obwody Narew i Wisła, ktoś w Zegrzu itd. JK
A w tym rzez JK, że udowodniłem ci że PZW jest powiązanie nawet strukturalnie z SSR. A ty udajesz głupa że nie wiesz o co chodzi. Nie potrafisz się przyznać że się grubo myliłeś i tyle. I zrozum to że jako jednostka PZW powołana uchwałą Rady Powiatu, podlega PZW a odpowiada i jest kontrolowana, nadzorowani itd. Przez ustawowe organy.
W tym rzecz nie jest powiązany strukturalnie w żaden sposób. Na jakiej podstawie tak niby jest ?Wiem co zaraz powiesz - bo siedziba SSR jest w siedzibie PZW w Krakowie. A nie przyszło Ci do głowy, że użyczono siedziby bo inaczej to raporty komendant pisałby na kolanie w lesie ?Że niby co - SSR podlega PZW ? a GDZIE JEST TO NAPISANE ? W jaki sposób podlega - na czym polega ta podległość. Bo ja znam tylko jedną podległość :"§ 3. Nadzór specjalistyczny SSR sprawuje Wojewoda poprzez Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Rybackiej." Nawet w rozporządzeniu tutaj linkowanym mamy dokładny opis kto może skontrolować SSR, komu składa raporty i komu podlega. A ty nadal swoje ? Gratuluję w takim razie dobrego samopoczucia i rozumiem, że u Ciebie SSR podlega pod PZW ? Biedni Ci strażnicy bo nie znają prawa ... JK
A w tym rzez JK, że udowodniłem ci że PZW jest powiązanie nawet strukturalnie z SSR. A ty udajesz głupa że nie wiesz o co chodzi. Nie potrafisz się przyznać że się grubo myliłeś i tyle. I zrozum to że jako jednostka PZW powołana uchwałą Rady Powiatu, podlega PZW a odpowiada i jest kontrolowana, nadzorowani itd. Przez ustawowe organy.
W tym rzecz nie jest powiązany strukturalnie w żaden sposób. Na jakiej podstawie tak niby jest ?Wiem co zaraz powiesz - bo siedziba SSR jest w siedzibie PZW w Krakowie. A nie przyszło Ci do głowy, że użyczono siedziby bo inaczej to raporty komendant pisałby na kolanie w lesie ?Że niby co - SSR podlega PZW ? a GDZIE JEST TO NAPISANE ? W jaki sposób podlega - na czym polega ta podległość. Bo ja znam tylko jedną podległość :"§ 3. Nadzór specjalistyczny SSR sprawuje Wojewoda poprzez Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Rybackiej." Nawet w rozporządzeniu tutaj linkowanym mamy dokładny opis kto może skontrolować SSR, komu składa raporty i komu podlega. A ty nadal swoje ? Gratuluję w takim razie dobrego samopoczucia i rozumiem, że u Ciebie SSR podlega pod PZW ? Biedni Ci strażnicy bo nie znają prawa ... JK
Nasz kolego problem, Bo pisze w uchwale że: Wyraża się zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie, os. Szkolne 39. Czyli PZW utworzyło SSR a nie użyczyło mu lokalu. Tak ty umiesz czytać itd. Podległość mylisz z nadzorem.
Artur, mylisz pojecia. To ze PZW dostalo jakas zgode na utworzenie SSR nie oznacza ze SSR podlega pod PZW. To ze PZW finansuje (w pewnym zakresie) SSR tez nic nie oznacza. Jesli ja zasponsoruje np samochody policji nie oznacza, ze mam jakikolwiek wplyw na prace i dzialanie policji. Kto moze wydawac oficjalnie polecenia, kto moze rozwiazac SSR ?. Przed kim odpowiada i komu zdaje raporty z dzialalnosci SSR ?. Jedyny wspolny mianownik miedzy SSR i PZW to to ze w SSR znajduja sie czlonkowie PZW. Bo inaczej byc nie moze, skoro sami zglaszaja sie do starosty aby moc oficjalnie kontrolowac wody.
Biedne te koło gdzie w zarządzie siedzą ludzie nie rozumiejący co jest napisane w uchwałach. " UCHWAŁA NR XVII/135/99Rady Miasta Krakowaz dnia 28 kwietnia 1999 r.w sprawie utworzenia Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie,przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie. Na podstawie art. 12 pkt 11 i art. 92 pkt 1 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym /Dz. U. Nr 91 poz. 578/ oraz art. 24 ust.1 i ust. 1a ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym /Dz. U. Nr 21 poz. 91, zmiany: 1988 r. Dz. U. Nr 19 poz. 132, 1989 r. Dz. U. Nr 35 poz. 192, 1990 r. Dz. U. Nr 34 poz. 198, z 1995 r. Dz. U Nr 141 poz. 692, 1996 r. Dz. U. Nr 106 poz. 496 i Nr 128 poz. 602, z 1997 r. Dz. U. Nr 88 poz. 554, z 1998 r. Dz. U. Nr 106 poz. 668 i Nr 162 poz. 1126/ Rada Miasta Krakowa uchwala, co następuje: § 1.Wyraża się zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, przez PolskiZwiązek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie, os. Szkolne 39. § 2. Uchwala się Regulamin Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, utworzonej przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie, os. Szkolne 39, w brzmieniu załącznika do niniejszej uchwały. § 3. Wykonanie uchwały powierza się Zarządowi Miasta Krakowa. § 4. Uchwała wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Gazecie Urzędowej Miasta Krakowa. Przewodniczący Rady" To jest fragment uchwały rady miasta w której to uchwale rada miasta w paragrafie pierwszym wyraża zgodę na utworzenie SSR przez PZW z Krakowa. To jest zgodne z ustawą która mówi kto może powołać i na czyj wniosek SSR. Jedną z organizacji które mogą to zrobić jest PZW. PZW wnioskowało o utworzenie SSR dlatego też rada miasta uchwałą wyraża zgodę. Wyraża się zgodę czyli oni ( rada miasta ) pozwala na utworzenie SSR przez organizację jaką jest PZW. Tego jaśniej i prościej nie da się wytłumaczyć. JK
Artur, mylisz pojecia. To ze PZW dostalo jakas zgode na utworzenie SSR nie oznacza ze SSR podlega pod PZW. To ze PZW finansuje (w pewnym zakresie) SSR tez nic nie oznacza. Jesli ja zasponsoruje np samochody policji nie oznacza, ze mam jakikolwiek wplyw na prace i dzialanie policji. Kto moze wydawac oficjalnie polecenia, kto moze rozwiazac SSR ?. Przed kim odpowiada i komu zdaje raporty z dzialalnosci SSR ?. Jedyny wspolny mianownik miedzy SSR i PZW to to ze w SSR znajduja sie czlonkowie PZW. Bo inaczej byc nie moze, skoro sami zglaszaja sie do starosty aby moc oficjalnie kontrolowac wody.
Chyba wszyscy to rozumieją oprócz Artura.Paweł w SRR wcale nie muszą być wędkarze ;-))) JK
Artur, mylisz pojecia. To ze PZW dostalo jakas zgode na utworzenie SSR nie oznacza ze SSR podlega pod PZW. To ze PZW finansuje (w pewnym zakresie) SSR tez nic nie oznacza. Jesli ja zasponsoruje np samochody policji nie oznacza, ze mam jakikolwiek wplyw na prace i dzialanie policji. Kto moze wydawac oficjalnie polecenia, kto moze rozwiazac SSR ?. Przed kim odpowiada i komu zdaje raporty z dzialalnosci SSR ?. Jedyny wspolny mianownik miedzy SSR i PZW to to ze w SSR znajduja sie czlonkowie PZW. Bo inaczej byc nie moze, skoro sami zglaszaja sie do starosty aby moc oficjalnie kontrolowac wody.
Chyba wszyscy to rozumieją oprócz Artura.Paweł w SRR wcale nie muszą być wędkarze ;-))) JK Teoretycznie. Bo w praktyce nabor jest tylko wsrod czlonkow PZW. Nawet kiedys o to pytalem na tym forum.
Artur, mylisz pojecia. To ze PZW dostalo jakas zgode na utworzenie SSR nie oznacza ze SSR podlega pod PZW. To ze PZW finansuje (w pewnym zakresie) SSR tez nic nie oznacza. Jesli ja zasponsoruje np samochody policji nie oznacza, ze mam jakikolwiek wplyw na prace i dzialanie policji. Kto moze wydawac oficjalnie polecenia, kto moze rozwiazac SSR ?. Przed kim odpowiada i komu zdaje raporty z dzialalnosci SSR ?. Jedyny wspolny mianownik miedzy SSR i PZW to to ze w SSR znajduja sie czlonkowie PZW. Bo inaczej byc nie moze, skoro sami zglaszaja sie do starosty aby moc oficjalnie kontrolowac wody.
Chyba wszyscy to rozumieją oprócz Artura.Paweł w SRR wcale nie muszą być wędkarze ;-))) JK Czy tak ciężko ci zrozumieć tak prostą sprawę. To PZW powołuje jednostkę SSR na mocy uchwały rady powiatu. Czyli trwoży taką jednotę w swoich strukturach. A jako jednostka w strukturach PZW jest podległa organom PZW. I in tez składa raporty, uczestniczy w naradach itd. Razem opracowują plan ochrony wód. PZW nie w pewnym zakresie działalność SSR, a praktycznie w całości. No chyba że pozyska na to też sponsorów. I PZW może rozwiązać tą jednostkę, zawiesić jej działalność. I tą decyzję zgłosi w starostwie oraz do wojewody. Organy nadzorujące to są tylko organy nadzorujące. Nie prowadzą tej jednostki. A jedynie pilnują by działali zgodnie z regulaminem i prawem obowiązującym w Polsce.
Tak zgadzam się z tobą że wcale nie muszą być wędkarzami członkowie SSR, ale muszą znać swoje obowiązki i przepisy dotyczące rybactwa śródlądowego. Jak tez nie mogą byż karani za takie wykroczenia. Tylko powiedz jaki nie wędkarz by chciał za frii pilnować wód przed kłusolami itd. No chyba ze w tej jednostce są wypłacane delegacje bądź diety.
Na podstawie Ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o Rybactwie Śródlądowym art. 24. 1. Rada powiatu, na wniosek starosty może utworzyć Społeczną Straż Rybacką albo wyrazić zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej przez zainteresowane organizacje społeczne lub uprawnionych do rybactwa. Tu masz napisane kto powołuje SSR. Mówisz, że czytałeś całą ustawę a nie tylko wstęp. Ja twierdzę, że nic nie czytałeś. Próbujesz nam tu pokazać jak jest u Was z tą SSR co jest oczywiście nonsensem i jest w sprzeczności z ustawą. To rada powiatu na wniosek starosty może utworzyć Społeczną Straż Rybacką albo wyrazić zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej przez zainteresowane organizacje społeczne lub uprawnionych do rybactwa . Czyli rada powiatu na wniosek PZW tworzy ( powołuje uchwałą ) SSR. Powiedz mi gdzie jest jakieś słowo ( no oprócz Twojego oczywiście ), że A jako jednostka w strukturach PZW jest podległa organom PZW. Znajdź mi jedno zdanie na ten temat. Pomijam fakt, że gdzieś Ty wyczytał, że SSR składa raport PZW.JK
Janusz , Paweł ! Wy tu dalej Artura edukujcie aż chłop się naumie i usiądzie w zarządzie głównym PZW !!! Tego nasze ryby , wody i wędkarze mogliby nie wytrzymać . Plisssssssss...
Problemem Jędruś jest to, że czytają to też inni ( i inne posty Artura też ).Co z tego może wyniknąć - seria omyłek i głupot w innych kołach.JK Tu masz napisane
kto powołuje SSR. Mówisz, że czytałeś całą ustawę a nie tylko wstęp. Ja
twierdzę, że nic nie czytałeś. Próbujesz nam tu pokazać jak jest u Was z
tą SSR co jest oczywiście nonsensem i jest w sprzeczności z ustawą. To rada powiatu na wniosek starosty może utworzyć Społeczną Straż Rybacką albo
wyrazić zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej przez
zainteresowane organizacje społeczne lub uprawnionych do rybactwa . Czyli rada powiatu na wniosek PZW tworzy ( powołuje uchwałą ) SSR. Powiedz mi gdzie jest jakieś słowo ( no oprócz Twojego oczywiście )
Jak też RR może wyrazić zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej przez
zainteresowane organizacje społeczne lub uprawnionych do rybactwa. I kończę na tym, bo widać jak sam umiesz czytać to co sam wklejasz,cytujesz itd.
Na szczęście ...Odpowiedz sobie ( w myślach ) czy PZW może samo powołać SSR ?Jak znajdziesz odpowiedź zrozumiesz ;-)))) Zwróć uwagę, że nie tylko ja interprertuje zapis ustawy niż TY. Nie daje to do myślenia ?Nie daje ... Artur czym innym jest powołanie a czym innym zgoda rady powiaty w formie uchwały.No załóż z kolegami straż rybacką i nazwij ją SSR. Zobaczysz jak długo podziałasz.Ewidentntnym przykładem takiej nieformalnej grupy jest OSA. Pomijam nazwę bo ustawa nic takiego nie wymienia ale samowolne zawiązanie grupy bez zgody rady powiatu. JK
Odpowiedz sobie ( w myślach ) czy PZW może samo powołać SSR ?
Tak, PZW samo nie może utworzyć jednostki SSR. Musi się z tym projektem/wnioskiem zwrócić do starosty. Rada Powiatu uchwałą powołuje jednostkę SSR, o którą wnioskuje zainteresowany ją prowadzić. A dokładnie zezwala na jej utworzenie. Zatwierdza regulamin, obszar na którym będzie działać, wzór umundurowania odznaki, nadaje prawa członkom, prowadzi wykaz strażników i wydaje legitymacje SSR, mianuje i odwołuje komendanta, itd.
Potem zainteresowany ją prowadzi, w pełnym rozumowaniu tego słowa. Czyli plan działania, finansowanie, organizuje członków jak i zaplecze techniczne. Te wszystkie czynności są nadzorowane, zatwierdzane (czasami wspierane) przez Starostwo i Wojewodę. Przed nimi odpowiada się za wywiązanie się z regulaminu, sposobu prowadzenia i wszystkie szczegóły związane z tą jednostką. W starostwie jest urzędnik odpowiedzialny za takie projekty, i można liczyć na jego wsparcie od strony techniczno prawnej, organizacyjnej itd.
No załóż z kolegami straż rybacką i nazwij ją SSR. Zobaczysz jak długo podziałasz.
Kiedyś podobnie jak Ty myślałem. I wraz z pewną grupką ludzi zwróciliśmy się do starostwa by "Powołali i prowadzili SSR"
Pierwsze pytania padły takie: Macie chętnych odpowiednich ludzi, lokum i zaplecze? Co do finansowania to też, obmyli nam oczy. Jasno dając do zrozumienia że na to srodków nie mają. I bedzie można liczyć tylko na niewielkie wsparcie. Z czasem może coś by było wypracowane w budżecie powiatu (wniosek do budżetu), ale sam start był by w 100% naszym obciążeniem.
Resztę szczegółów oszczędzę.
Dlatego właśnie jestem za tym by była możliwość powoływania więcej jednostek PSR. Bo tu one są ustawowo prowadzone z budżetu państwa, prowadzone przez państwo, i mają konkretne uprawnienia. Tu tez oczywiste sprawy pomijam, które są za.
Na tym zakończę dyskusję. Bo najpierw musiał byś poznać to właśnie od tej strony (technicznej). By wiedzieć o czym mówię.
"Tak, PZW samo nie może utworzyć jednostki SSR. Musi się z tym projektem/wnioskiem zwrócić do starosty. Rada Powiatu uchwałą powołuje jednostkę SSR, o którą wnioskuje zainteresowany ją prowadzić. A dokładnie zezwala na jej utworzenie. Zatwierdza regulamin, obszar na którym będzie działać, wzór umundurowania odznaki, nadaje prawa członkom, prowadzi wykaz strażników i wydaje legitymacje SSR, mianuje i odwołuje komendanta, itd." Ten zaznaczony fragment dowodzi, że zupełnie nie znasz tego zagadnienia. SSR działa tylko na terenie swojego powiatu. Może podpisać porozumienie z innymi SSR z powiatów ościennych o współpracy. Nie ma więc potrzeby ustalać obszaru działania. SSR nie musi posiadać żadnego wzoru umundurowania. Na temat odznaki się nie wypowiem bo nie wiem jak to jest. No i nareszcie dotarło to do Ciebie kto powołuje SSR. No załóż z kolegami straż rybacką i nazwij ją SSR. Zobaczysz jak długo podziałasz.Chodziło mi o to, że założycie straż i nazwiecie ją SSR bez zgody starostwa. Kilka patroli i mielibyście problem bo działacie nie legalnie. Jednak nie oszczędź mi strony technicznej bo ja jakby wiem co chcesz powiedzieć. Powiedziałem kilka razy - nie masz patentu sam jeden na wiedzę. Zrozum to w końcu, że inni też umieją pisać i czytać i idzie im to całkiem dobrze. Masz coś do powiedzenia to powiedz ale nie kończ dyskusji w sposób - powiedziałbym jeszcze coś ale nie wiem czy zrozumiesz bo to jest nieładne.W ten sposób stawiasz się nad moją wiedzą co oczywiście jest totalnym nieporozumieniem z Twojej strony. JK
Janek skończyłem dyskusję z tobą na ten temat. Ponieważ nie przyniesie to żadnego rezultatu. Idź pogadaj w urzędzie, itd. Bo bzdury wypisujesz. Może podpisać porozumienie z innymi SSR z powiatów ościennych o współpracy. Nie ma więc potrzeby ustalać obszaru działania.
Sam tymi słowami sobie zaprzeczasz. Bo właśnie to jest w gestii starosty a nie samego SSR. Bo jeśli chodzi o taką współpracę bez nadania uprawień danego starostwa. Możesz prowadzić prywatnie jako zwykły członek. Nie możesz nawet porosic o okazanie dokumentów czy to co ma w siadce jako członek SSR z innego powiatu. Bo nie masz nadanych praw przez ustawowy ogran. Na takiej zasadzie może uczestniczyć w takiej akcji byle kto jako pomocnik, obserwator itd.
Masz coś do powiedzenia to powiedz ale nie kończ dyskusji w sposób - powiedziałbym jeszcze coś ale nie wiem czy zrozumiesz bo to jest nieładne.W ten sposób stawiasz się nad moją wiedzą co oczywiście jest totalnym nieporozumieniem z Twojej strony. Tak mam ale jak wskazałem, problem leży po twojej stronie. Przeinaczasz moją wypowiedź, nie przyznajesz się do swojej omylności. (twierdziłeś że SSR nie jest ni jak powiązane z PZW) Co do PZW one tworzy taką jednostkę na mocy uchwały powiatu. I by mogło ona kontrolować w innym powiecie wody. To musi się zwrócić o takie prawa do starostwa na którego terenie chce prowadzić takie czynności.
Kończę w tym temacie. Bo ja znam to też od strony technicznej, nie tylko brzmienia samych rozporządzeń ustaw i uchwał. Tak więc jak ty to określiłeś. Kończę tą rozmowę, "mowę trawę", która nic tu nie przyniesie. A jak kiedy zaczniesz w tym temacie działać (nie tylko pisać jak Ty to rozumiesz), wtedy się przekonasz. Ale i wtedy nie będziesz miał odwagi przyznać że się myliłeś, że mnie źle zrozumiałeś itd.
Siema, bez napinki Panowie. Generalnie przyznacie jest burdel. Rozwalić, zaorać, zlikwidować okręgi (jedna opłata na cały kraj). Zaoszczędzona kasa na zarybienia. Jadę jutro do Kętrzyna zobaczyć Artura na żywca - i co ? I gawno. Powędkować tam nie mogę, bo z Mazowsza jestem. A w sumie pochodzę z Warmii. Nawet na rzece co mam 10 metrów za domem na Warmii powędkować nie mogę bez przepisania do okręgu. A w GRO (Gospodarstwo Rybackie) Olsztyn mogę, przez net, łowiska zarybione...
Weź ze Śląska zarezerwuj sobie łódkę na tydzień na Szlaku Mazurskim i załatw pozwolenia na wszystkie jeziora po drodze bez przepisywania pomiędzy okręgami i online. Drogą flaszkę stawiam.
Weź ze Śląska zarezerwuj sobie łódkę na tydzień na Szlaku Mazurskim i załatw pozwolenia na wszystkie jeziora po drodze bez przepisywania pomiędzy okręgami i online. Drogą flaszkę stawiam.
Jak chcesz jacht, to jest to osiągalne :-) W Giżycku...
A co do wędkowania, "e okoń" i można. Jak wcześniej byś powiedział to w kole by się wypisało...
Mówiłeś?:
Artur to tylko na plus, że straż rybacka działa :-) Ale zwróć uwagę, że straż rybacka nie jest w żaden sposób powiązana z PZW.
Ale na tej podstawie nie można powiedzieć, że SSR jest powiązane z PZW bo PZW ma w d... utworzenie swojej straży z odpowiednimi uprawnieniami.
Tak więc masz uchwałę Rady Powiatu, nie PZW. (wystarczyło kliknąć w lik donoszący do niej ;-) )
Przecież to jest w sprzeczności z ustawą , która mówi jasno i wyraźnie kto powołuje SSR. To jest właśnie stan wiedzy zarządu okręgu. Przypisują sobie coś do czego nie mają prawa. Artur prosiłem już kilka razy - nie odnoś się do czyjejś inteligencji, wiedzy itp. Odnoś się do tego co piszę. Odnoś się do tego co mówi Ustawa.
JK
Sam to tu wkleiłeś:
Na podstawie Ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o Rybactwie Śródlądowym art. 24. 1. Rada powiatu, na wniosek starosty może utworzyć Społeczną Straż Rybacką albo wyrazić zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej przez zainteresowane organizacje społeczne lub uprawnionych do rybactwa
Tak więc jest zgodne z prawem.
I odnoszę się do tego co tu wypisujesz :-)
A pod psodem nasz treść uchwały rady i na jakich to ustawach się opiera :-)
UCHWAŁA NR XVII/135/99
Rady Miasta Krakowa
z dnia 28 kwietnia 1999 r.
w sprawie utworzenia Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie,
przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie.
Na podstawie art. 12 pkt 11 i art. 92 pkt 1 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r.
o samorządzie powiatowym /Dz. U. Nr 91 poz. 578/ oraz art. 24 ust.1 i ust. 1a ustawy z dnia
18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym /Dz. U. Nr 21 poz. 91, zmiany: 1988 r. Dz. U.
Nr 19 poz. 132, 1989 r. Dz. U. Nr 35 poz. 192, 1990 r. Dz. U. Nr 34 poz. 198, z 1995 r. Dz. U
Nr 141 poz. 692, 1996 r. Dz. U. Nr 106 poz. 496 i Nr 128 poz. 602, z 1997 r. Dz. U. Nr 88
poz. 554, z 1998 r. Dz. U. Nr 106 poz. 668 i Nr 162 poz. 1126/ Rada Miasta Krakowa
uchwala, co następuje:
§ 1.
Wyraża się zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, przez Polski
Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie, os. Szkolne 39.
§ 2.
Uchwala się Regulamin Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, utworzonej przez
Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie, os. Szkolne 39, w brzmieniu
załącznika do niniejszej uchwały.
§ 3.
Wykonanie uchwały powierza się Zarządowi Miasta Krakowa.
§ 4.
Uchwała wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Gazecie Urzędowej Miasta Krakowa.
Przewodniczący Rady
Będzie normalnie jak w całym świecie. Kupisz sobie jedno zezwolenie na jedno łowisko góra kilka a nie będziesz mógł za 200 zł łowić bez mała w połowie kraju. Ze stowarzyszeniami podobnie - kupisz sobie zezwolenie na jedną zadbaną wodą, o którą ktoś dba i zarybia i do tego kontroluje.Ja w tej chwili łowię na tylko jednym jeziorze i to mi w zupełności starczy. Po co i dlaczego mam w zezwoleniu ujętych tyle wód w tym Narew i Wisłę, gdzie na pewno łowił nie będę to ja nie wiem ale zapłacić musiałem.
Za granicą Kolego po pierwsze nie ma żadnych związków, żadnych okręgów itp. Może dlatego jest normalnie ? Jak chcesz to się możesz zapisać do jakiegoś tam koła czy czego innego ale jak się nie zapiszesz to i tak zapłacisz tyle samo co wszyscy.
JK
Dlaczego ja mam siedziec na jednym zbiorniczku i czekac na rybke jak na zbawienie? Bo niektórym się / z was/ podoba? Czy musze byc jak chłop pańszczyźniany do gleby? Co za głupawe rozumowanie. Co to znaczy zadbana woda. Wytłumacz mi bo nie kumam. Czy chodzi tu o dużo ryb czy o porządek na brzegu. Jak ktos lubi siedzieć na dupie na jakims zbiorniczku to niech siedzi a ja chcę pojechac raz tu a raz gdzie indziej i może wcale nie chodzi mi o rybę. Jak masz w poblizu jezioro to się ciesz ale jest mnóstwo wędkarzy, którzy tego nie mają. Może niech zbiorą się ci malkontenci i wezmą jakis obwód w dzierżawę i pokażą jak to ma wyglądac. Dałem pytanie jak nie PZW to co? Nie mam żadnej odpowiedzi a dalej mielicie gówno na piankę. Jak do tej pory to wszyscy wielcy obrońcy rodzinej ryby wywalili nam karpie ze zbiorników. Tylko tyle jest z tego, że wędkarze siedzą nad wodą i rzucają kurwami na tych co do tego doprowadzili. Chyba czas aby czasem zastanowić się i wiedzieć co się pisze a nie pisac co się wie.
Zakładamy taką sytuację, że PZW pada to powiedzcie mi kto tak od ręki zajmie się wodami. Zbiorniki może weźmie prywaciarz i wyskrabie rybkę do dna a rzeki to kto będzie zarybiał. Może też prywzciarz. Jeżeli tak to dlaczego prywaciarze nie przystępują do przetargów o obwody rybackie? Dlaczego nie wezmą jakiejs rzeki i nie sprzedają zezwoleń. Dlaczego nie trzymają straży i nie kontrolują? Myslicie może, ze nie umią liczyć? Dlatego, ze dobrze sobie policza i wcale nie kwapią się do tych obwodów. Co innego zbiorniczek, !0 zł/ godz. plus 10 zł/1kilogram i wszystko jest na miejscu i pod kontrolą. Stowarzyszenia? To samo. Jeden zbiorniczek, opłata 200 zł lub więcej a jak chciałbym pojechać na inny zbiornik to następne 200zł. Przy pięciu zbiornikach jest już 1000zł. Jak słucham tych co chcą koniecznie rozwalić PZU to pytam się co lub jaki system w to miejsce proponujecie. Ale tak poważnie, bez opowiadania pierdoł jak to jest za granicą tylko co można innego zrobic, lepszego, w naszych warunkach.
Przystępują i sprzedają zezwolenia,takim przykładem jest gospodarstwo rybackie Jacka Kaczmarka które dzierżawi odcinek Wisły w okolicach Włocławka i Ciechocinka.
No i jak to wygląda? Dobrze jest czy jest czyszczenie wody z ryby? Pytam bo nie znam tego przypadku.
UCHWAŁA NR XVII/135/99 Rady Miasta Krakowa z dnia 28 kwietnia 1999 r. w sprawie utworzenia Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie.
No i co w tym nadzwyczajnego? Zgodnie z Ustawą bo PZW jest w tym wypadku uprawnionym do rybactwa. PZW samo nie może utworzyć SSR .
Wyraża się zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie, os. Szkolne 39.To jest odpowiedź na wniosek PZW. Dalej nie kumam czego ma to dowodzić.Równie dobrze mógł być to Jan Nowak z Pcimia.
Tu nie doczytałem dokładnie:Społeczna Straż Rybacka w Krakowie została utworzona przez Polski Związek Wędkarski – Zarząd Okręgu w Krakowie na podstawie Uchwały Nr XVII/135/99 Rady Miasta Krakowa z dnia 28 kwietnia 1999 r. Uchwalono Regulamin SSR, który stanowi załącznik do ww. uchwały.
To też jest zgodne z ustawą bo jest uchwała rady miasta w tym temacie więc nie czaję znowu w czym rzecz.
PZW jako uprawniony ma prawo utworzyć SSR ale zrozum w końcu, że SSR nie podlega w żaden sposób PZW.
JK
Będzie normalnie jak w całym świecie. Kupisz sobie jedno zezwolenie na jedno łowisko góra kilka a nie będziesz mógł za 200 zł łowić bez mała w połowie kraju. Ze stowarzyszeniami podobnie - kupisz sobie zezwolenie na jedną zadbaną wodą, o którą ktoś dba i zarybia i do tego kontroluje.Ja w tej chwili łowię na tylko jednym jeziorze i to mi w zupełności starczy. Po co i dlaczego mam w zezwoleniu ujętych tyle wód w tym Narew i Wisłę, gdzie na pewno łowił nie będę to ja nie wiem ale zapłacić musiałem.
JK
Samo PZW to normalny organ i spełnia swoją rolę ,problem jest w ludziach tam zasiadających ,a nie w samej instytucji .Bo to czy będzie stowarzyszenie ,czy inna opcja,to od ludzi tam zarządzających zależy dobro danych łowisk . Na dzień dzisiejszy daje przykład z jednego z kól śląskich - jest około 1300 członków - każdy płaci około 200 zł -- średnia ,bo niektórzy coś około 240 zł ,emeryci poniżej 200 zeta. Daje to przychód około 260 tysięcy zeta .Czytam w sprawozdaniu rocznym że na zarybienie poszło 30 tysięcy i około 10 tysięcy dorzucił okręg . Niech z 30 tysięcy pójdą na jakieś zawody ,nagrody ,szkółki itd. Niech następny 30 tysięcy pójdzie na opłaty ,na skarbnika itd..to gdzie jest te 170 tysiaków ? .. To jest przykład - bo różne koła ,różne fundusze ,rózne wydatki i różne potrzeby . Bo ja rozumiem ,ze na łowiskach jest inwestycja w stanowiska ,rozumiem że jest jakaś firma zatrudniona na sprzątanie raz na tydzień ,rozumiem że inwestycja w oczyszczenie zbiorników itd....ale takich rzeczy nie ma ...szczerze to mnie to wali ,ale jak tak z nudów zagłębić sie w ten problem ,to cos tam daje do myślenie dane zagadnienie . Dlatego lepiej nie włazić tu i sie nie zagłębiać ,a lepiej jechac na ryby i tam korzystać z uroków jakie daje nam przyroda.
To gzie jest Komisja Rewizyjna, gdzie są członkowie i rozliczenie na Walnym. Kazdego to wali a potem lamenty?
Dlaczego ja mam siedziec na jednym zbiorniczku i czekac na rybke jak na zbawienie? Bo niektórym się / z was/ podoba? Czy musze byc jak chłop pańszczyźniany do gleby? Co za głupawe rozumowanie. Co to znaczy zadbana woda. Wytłumacz mi bo nie kumam. Czy chodzi tu o dużo ryb czy o porządek na brzegu. Jak ktos lubi siedzieć na dupie na jakims zbiorniczku to niech siedzi a ja chcę pojechac raz tu a raz gdzie indziej i może wcale nie chodzi mi o rybę. Jak masz w poblizu jezioro to się ciesz ale jest mnóstwo wędkarzy, którzy tego nie mają. Może niech zbiorą się ci malkontenci i wezmą jakis obwód w dzierżawę i pokażą jak to ma wyglądac. Dałem pytanie jak nie PZW to co? Nie mam żadnej odpowiedzi a dalej mielicie gówno na piankę. Jak do tej pory to wszyscy wielcy obrońcy rodzinej ryby wywalili nam karpie ze zbiorników. Tylko tyle jest z tego, że wędkarze siedzą nad wodą i rzucają kurwami na tych co do tego doprowadzili. Chyba czas aby czasem zastanowić się i wiedzieć co się pisze a nie pisac co się wie.
A dlaczego niby masz nie siedzieć skoro ten zbiornik byłby zadbany i zarybiony?Zadbana woda - zarybiana, utrzymana w czystości, częste kontrole i kary bezwzględne.JK
Napisałeś: Ale zwróć uwagę, że straż rybacka nie jest w żaden sposób powiązana z PZW. PZW ma w nosie utworzenie swojej straży.
więc Ci odpowiedziałem: A czyja, kto ją prowadzi, w czyich strukturach powstała, na czyj wniosek powstają itd.?
Nie słyszałem jeszcze o SSR powołanej z inicjatywy kogo innego niż PZW, itd Widzisz, Ci ludzie w SSR są członkami PZW (mowa o SSR w Okręgu Olsztyńskim). I jako członkowie PZW, chcą coś zrobić dla wspólnego dobra "łowisk". ITD. Skąd SSR ma fundusze i kto się o nie stara, itd.? (np.: nasze koło dołożyło się 500 zł na nowy silnik dla nich)
No faktycznie nie jest powiązana z PZW. :-)
Ty zaś zaprzeczasz rzeczywistość ;-)
A powiedz w takim razie pod kogo podlega SSR?Czy w Statucie PZW lub w innych zapisach jest coś o SSR ?Artur czym innym jest utworzenie SSR a czym innym jest jej działalność.To, że koła sponsorują SSR to chwała im za to bo najczęściej to utworzenie SSR wygląda tak ( w skrócie ) - kilku pozytywnie zakręconych chce utworzyć straż. Jak już załatwią wszelkie formalności i już ta straż jest okazuje się, że starostwo ma w d... zakup ubrań i innego wyposażenia. Po kilku patrolach okazuje się, że nie ma kto zapłacić za paliwo, przydałaby się jakaś łódka z dobrym silnikiem itd. Więc koła wspomagają jak mogą działania SSR. Ale na tej podstawie nie można powiedzieć, że SSR jest powiązane z PZW bo PZW ma w d... utworzenie swojej straży z odpowiednimi uprawnieniami. A wiesz dlaczego ? Bo ochronę wód zrzucono na zwykłego wędkarza który widząc coś złego ma obowiązek zawiadomić kogo trzeba.I nie czaruj tu, że SSR jest prowadzona przez PZW bo znowu wciskasz ludziom kit. Komu SSR składa meldunki z wykonanych patroli ? PZW czy PSR ?
Na temat okręgów i możliwości wpływania na ich działalność z grzeczności się nie wypowiem bo mam przykład Zalewu Zegrzyńskiego. Jak okręg postanowił łowić sieciami nikt i nic ich nie powstrzyma a mało tego - im większe protesty tym ekip rybackich przybywa. Wpływ na okręgi to fikcja.
"I co z tego, że PZW podzielony na okręgi jak każdy z nich to państwo w państwie stanowiący swoje własne przepisy, regulaminy i opłaty. Mający swój zarząd, dyrektorów i licho wie jeszcze kogo
Prosta sprawa. Bo dzięki temu tak naprawdę sami jako okręg decydujemy o polityce użytkowania wód itd. Jak też mamy swoje fundusze itd. No ale nawet tego nie rozumiesz..." Artur zapewniam Cię, że więcej rozumiem nić potrafisz to sam zrozumieć.
Darek zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości.JK
Jak nasze koło wyposażyło straż to sam pisałeś, że tak nie wolno bo straszą wędkarzy bo nie wolno im nosić gazu itd. To o co Ci teraz chodzi?
Odniose sie do tej czesci dyskusji o SSR i tego do kogo "nalezy".
To ze sklada sie z wedkarzy stowarzyszonych w PZW nie oznacza ze jest to instytucja PZW.
Kazdy moze zlozyc wniosek o powolanie SSR. Problemem jest znalezienie chetnych do tej "sluzby".
A poniewaz PZW posiada monopol, to kto inny mialby skladac taki wniosek. Jesli powstaloby stowarzyszenie ktore np przejeloby wiekszosc wod w danym okregu od PZW to nic nie staloby na przeszkodze, aby powolane zostalo SSR skladajace sie osbob ktore nie maja nic wspolnego z PZW. To jedna sprawa. A druga to fakt, ze nikt przy zdrowych zmyslach, kto prowadzilby biznes oparty o taka ilosci majatku (wod) jak PZW nie oparlby ochrony o swoje dobra na jakiejs spolecznej strazy tak na prawde g..o mogacej.
Zastanowil mnie jeszcze jeden post kol lynx. Napisal cos takiego:
"... Jeżeli tak to dlaczego prywaciarze nie przystępują do przetargów o obwody rybackie? Dlaczego nie wezmą jakiejs rzeki i nie sprzedają zezwoleń. Dlaczego nie trzymają straży i nie kontrolują? Myslicie może, ze nie umią liczyć? Dlatego, ze dobrze sobie policza i wcale nie kwapią się do tych obwodów...."
Ma oczywiscie racje. Utrzymanie dobrego lowiska na wodzie plynacej jest drogie. I tu czy nie nalezaloby sie zastanowic, jak PZW udaje sie taka magiczna sztuczka za 200-250 zl / rok ?.
I stad moja najwieksza pretensja do PZW. Wysokosci skladek nie maja sie nijak do kosztow gospodarowania. Jesli PZW zmieni zasady. Najpierw policzy i w sposob transparentny przedstawi taka kalkulacje kazdemu kto bedzie zainteresowany ile ma kosztowac np w okregu piotrkowskim utrzymanie wod na odpowiednim (rybnym) poziomie a pozniej podzieli kwote na ilosc czlonkow i obliczy roczna skladke, wowczas obydwiema rekami bede glosowal za utrzymaniem PZW przy zyciu. W sklad takich kosztow powinny wchodzi: utrzymanie biura okregu, pensje pracownikow etatowych, zarybienia, koszt pozyskanych ryb przez wedkarzy w oparciu o limity (chore na obecna chwile) i ochrona. A nie jak obecnie. Zbieramy skladki w takiej kwocie, zeby nikogo nie zdenerwowac i to co sie uda zebrac to dzielimy. Pensja biuro i cos tam jeszcze zostanie na wpuszczenie do wody tego co najtansze (karpia). O ochronie mozna tylko pomazyc.
Pieniadze na dodatkowa dzialalnosc np jakies festyny dla dzieci itp moglyby pochodzic z dodatkowych dzialalnosci czy dochodow ze sprzedazy zezwolen okresowych. PZW posiada tez swoje wylegarnie. Mozna zawalczyc o sponsorow czy tez utworzyc jakies OS ktore madrze zarzadzane przynosilyby dodatkowa kase. Np. sa ludzie w Polsce ktorzy zaplaca i 100 czy wiecej zl za dzien lowienia (np lowisko Piaseczno kolo gdanska) jesli tylko dostana tego co chca. Czemu nie utworzyc dla nich w Polsce kilku ekskluzywnych lowisk i trzepac kase ?. Bo do tego potrzebny jest madry i dobrze zarabiajacy manager a nie za przeproszeniem Jozek pochdzacy z nadania Zdziska i Staszka na jakims zebraniu. Przepraszam wszystkich Jozefow Zdzislawow i Stanislawow :), jesli jakiegos urazilem.
Zgadzam się.
Dlaczego ja mam siedziec na jednym zbiorniczku i czekac na rybke jak na zbawienie? Bo niektórym się / z was/ podoba? Czy musze byc jak chłop pańszczyźniany do gleby? Co za głupawe rozumowanie. Co to znaczy zadbana woda. Wytłumacz mi bo nie kumam. Czy chodzi tu o dużo ryb czy o porządek na brzegu. Jak ktos lubi siedzieć na dupie na jakims zbiorniczku to niech siedzi a ja chcę pojechac raz tu a raz gdzie indziej i może wcale nie chodzi mi o rybę. Jak masz w poblizu jezioro to się ciesz ale jest mnóstwo wędkarzy, którzy tego nie mają. Może niech zbiorą się ci malkontenci i wezmą jakis obwód w dzierżawę i pokażą jak to ma wyglądac. Dałem pytanie jak nie PZW to co? Nie mam żadnej odpowiedzi a dalej mielicie gówno na piankę. Jak do tej pory to wszyscy wielcy obrońcy rodzinej ryby wywalili nam karpie ze zbiorników. Tylko tyle jest z tego, że wędkarze siedzą nad wodą i rzucają kurwami na tych co do tego doprowadzili. Chyba czas aby czasem zastanowić się i wiedzieć co się pisze a nie pisac co się wie.
A dlaczego niby masz nie siedzieć skoro ten zbiornik byłby zadbany i zarybiony?Zadbana woda - zarybiana, utrzymana w czystości, częste kontrole i kary bezwzględne.JK
A chocby dlatego, że nie lubię siedzieć jak dupek na jednym miejscu ,,zadbanym" bo po jakimś czsie można dostac fioła. To samo miejsce, taka sama ryba, te same osoby w poblizu..... To może lepiej wykupić wieczyste uzytkowanie kawałka brzegu i tam życ i tam umrzeć. Paranoja. Jedynie co do kontroli i kar się zgadzam.
Napisałeś: Ale zwróć uwagę, że straż rybacka nie jest w żaden sposób powiązana z PZW. PZW ma w nosie utworzenie swojej straży.
więc Ci odpowiedziałem: A czyja, kto ją prowadzi, w czyich strukturach powstała, na czyj wniosek powstają itd.?
Nie słyszałem jeszcze o SSR powołanej z inicjatywy kogo innego niż PZW, itd Widzisz, Ci ludzie w SSR są członkami PZW (mowa o SSR w Okręgu Olsztyńskim). I jako członkowie PZW, chcą coś zrobić dla wspólnego dobra "łowisk". ITD. Skąd SSR ma fundusze i kto się o nie stara, itd.? (np.: nasze koło dołożyło się 500 zł na nowy silnik dla nich)
No faktycznie nie jest powiązana z PZW. :-)
Ty zaś zaprzeczasz rzeczywistość ;-)
A powiedz w takim razie pod kogo podlega SSR? Czy w Statucie PZW lub w innych zapisach jest coś o SSR ? Artur czym innym jest utworzenie SSR a czym innym jest jej działalność. To, że koła sponsorują SSR to chwała im za to bo najczęściej to utworzenie SSR wygląda tak ( w skrócie ) - kilku pozytywnie zakręconych chce utworzyć straż. Jak już załatwią wszelkie formalności i już ta straż jest okazuje się, że starostwo ma w d... zakup ubrań i innego wyposażenia. Po kilku patrolach okazuje się, że nie ma kto zapłacić za paliwo, przydałaby się jakaś łódka z dobrym silnikiem itd. Więc koła wspomagają jak mogą działania SSR. Ale na tej podstawie nie można powiedzieć, że SSR jest powiązane z PZW bo PZW ma w d... utworzenie swojej straży z odpowiednimi uprawnieniami. A wiesz dlaczego ? Bo ochronę wód zrzucono na zwykłego wędkarza który widząc coś złego ma obowiązek zawiadomić kogo trzeba. I nie czaruj tu, że SSR jest prowadzona przez PZW bo znowu wciskasz ludziom kit. Komu SSR składa meldunki z wykonanych patroli ? PZW czy PSR ?
Na temat okręgów i możliwości wpływania na ich działalność z grzeczności się nie wypowiem bo mam przykład Zalewu Zegrzyńskiego. Jak okręg postanowił łowić sieciami nikt i nic ich nie powstrzyma a mało tego - im większe protesty tym ekip rybackich przybywa. Wpływ na okręgi to fikcja.
"I co z tego, że PZW podzielony na okręgi jak każdy z nich to państwo w państwie stanowiący swoje własne przepisy, regulaminy i opłaty. Mający swój zarząd, dyrektorów i licho wie jeszcze kogo
Prosta sprawa. Bo dzięki temu tak naprawdę sami jako okręg decydujemy o polityce użytkowania wód itd. Jak też mamy swoje fundusze itd. No ale nawet tego nie rozumiesz..." Artur zapewniam Cię, że więcej rozumiem nić potrafisz to sam zrozumieć.
Darek zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. JK
Jak nasze koło wyposażyło straż to sam pisałeś, że tak nie wolno bo straszą wędkarzy bo nie wolno im nosić gazu itd. To o co Ci teraz chodzi?
Bo gazu SSR nie może używać. Nadal tego nie rozumiesz ? SSR można doposażać we wszystko ale nie wolno w jakieś kajdanki, gaz czy inne pistolety hukowe. Uprawnienia SSR są zapisane w ustawie i to jest aż tyle lub tylko tyle.
JK
A chocby dlatego, że nie lubię siedzieć jak dupek na jednym miejscu ,,zadbanym" bo po jakimś czsie można dostac fioła. To samo miejsce, taka sama ryba, te same osoby w poblizu..... To może lepiej wykupić wieczyste uzytkowanie kawałka brzegu i tam życ i tam umrzeć. Paranoja. Jedynie co do kontroli i kar się zgadzam.
A to już inna sprawa co wolisz lub nie wolisz. Normalnie to powinno być tak, że za każdą wodę gdzie chcesz wędkować powinieneś płacić oddzielnie. Nawet w ustawie jest mowa o tym, że uprawniony do rybactwa pobiera opłaty w wysokości przez siebie ustalonej w obwodzie rybackim. Czyli jednym obwodzie a nie kilkunastu jak jest to np u mnie.
JK
UCHWAŁA NR XVII/135/99 Rady Miasta Krakowa z dnia 28 kwietnia 1999 r. w sprawie utworzenia Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie.
No i co w tym nadzwyczajnego? Zgodnie z Ustawą bo PZW jest w tym wypadku uprawnionym do rybactwa. PZW samo nie może utworzyć SSR .
Wyraża się zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie, os. Szkolne 39.To jest odpowiedź na wniosek PZW. Dalej nie kumam czego ma to dowodzić.Równie dobrze mógł być to Jan Nowak z Pcimia.
Tu nie doczytałem dokładnie:Społeczna Straż Rybacka w Krakowie została utworzona przez Polski Związek Wędkarski – Zarząd Okręgu w Krakowie na podstawie Uchwały Nr XVII/135/99 Rady Miasta Krakowa z dnia 28 kwietnia 1999 r. Uchwalono Regulamin SSR, który stanowi załącznik do ww. uchwały.
To też jest zgodne z ustawą bo jest uchwała rady miasta w tym temacie więc nie czaję znowu w czym rzecz.
PZW jako uprawniony ma prawo utworzyć SSR ale zrozum w końcu, że SSR nie podlega w żaden sposób PZW.
JK
A w tym rzez JK, że udowodniłem ci że PZW jest powiązanie nawet strukturalnie z SSR. A ty udajesz głupa że nie wiesz o co chodzi. Nie potrafisz się przyznać że się grubo myliłeś i tyle.
I zrozum to że jako jednostka PZW powołana uchwałą Rady Powiatu, podlega PZW a odpowiada i jest kontrolowana, nadzorowani itd. Przez ustawowe organy.
A dlaczego niby masz nie siedzieć skoro ten zbiornik byłby zadbany i zarybiony?Zadbana woda - zarybiana, utrzymana w czystości, częste kontrole i kary bezwzględne.JK
Sry ale naturalnie zbiorniki, a raczej akweny wodne różnią się od siebie. Nie tylko wielkością, ukształtowaniem ale naturalnie występującymi tam gatunkami ryb.
Dlatego nie zamierzam uzależniać się od jednego "zadbanego zbiornika". Bo jak chcę złowić lina jadę nad akwen z natury linowo-szczupakowy. Chcę złowić sandacza, na akwen sandaczowo-leszczowy. Brzanę, jazia, klenia jadę nad rzekę gdzie one występują.
Nie widzi mnie się wędkowanie nad jednym zbiornikiem, gdzie niby etyczny wedkaż dla swego widzi misie zapuścił wszytko co pragnie łowić, i wpiera innym że to jest dopiero zadbany zbiornik.
A dlaczego niby masz nie siedzieć skoro ten zbiornik byłby zadbany i zarybiony?Zadbana woda - zarybiana, utrzymana w czystości, częste kontrole i kary bezwzględne.JK
Sry ale naturalnie zbiorniki, a raczej akweny wodne różnią się od siebie. Nie tylko wielkością, ukształtowaniem ale naturalnie występującymi tam gatunkami ryb.
Dlatego nie zamierzam uzależniać się od jednego "zadbanego zbiornika". Bo jak chcę złowić lina jadę nad akwen z natury linowo-szczupakowy. Chcę złowić sandacza, na akwen sandaczowo-leszczowy. Brzanę, jazia, klenia jadę nad rzekę gdzie one występują.
Nie widzi mnie się wędkowanie nad jednym zbiornikiem, gdzie niby etyczny wedkaż dla swego widzi misie zapuścił wszytko co pragnie łowić, i wpiera innym że to jest dopiero zadbany zbiornik.
Alez przeciez nikt nikomu nie broni lowienia w jakimkolwiek zbiorniku czy rzece. Chcesz, to jedziesz lowic liny czy karpie, chcesz jedziesz na lipienie czy pstragi. Ja nie mam z tym problemu. Klopot polega na tym, ze kazde z tych lowisk trzeba utrzymac, przypilnowac i zarybic. A wiekszosc wedkarzy ma to w nosie i chcialaby najlepiej za 100zl/rok lowic gdzie dusza zapragnie i co dusza zapragnie. Ale tak nie ma nigdzie na swiecie (moze za wyjatkiem jakichs nielicznych przypadkow, gdzie w kraju przypada 10x wiecej ryb na czlowieka niz w Polsce). Zyjemy w Europie, gdzie poza Skandynawia jest duze zageszczenie ludzi, malo rzek i jezior. I nie znam przypadku gdzie za 200zl / rok moznaby lowic we wszystkich wodach kraju
Dokładnie tak - nauczyliśmy się, że za 200 zł łowimy prawie wszędzie w Polsce.Tylko ja pytam dlaczego zmusza się mnie do płacenia za obwody rybackie gdzie łowił nie będę np Narew, Wisła i licho wie gdzie ? Ktoś lubi łowić w rzekach płaci obwody Narew i Wisła, ktoś w Zegrzu itd.
JK
A w tym rzez JK, że udowodniłem ci że PZW jest powiązanie nawet strukturalnie z SSR. A ty udajesz głupa że nie wiesz o co chodzi. Nie potrafisz się przyznać że się grubo myliłeś i tyle. I zrozum to że jako jednostka PZW powołana uchwałą Rady Powiatu, podlega PZW a odpowiada i jest kontrolowana, nadzorowani itd. Przez ustawowe organy.
W tym rzecz nie jest powiązany strukturalnie w żaden sposób. Na jakiej podstawie tak niby jest ?Wiem co zaraz powiesz - bo siedziba SSR jest w siedzibie PZW w Krakowie. A nie przyszło Ci do głowy, że użyczono siedziby bo inaczej to raporty komendant pisałby na kolanie w lesie ?Że niby co - SSR podlega PZW ? a GDZIE JEST TO NAPISANE ? W jaki sposób podlega - na czym polega ta podległość. Bo ja znam tylko jedną podległość :"§ 3. Nadzór specjalistyczny SSR sprawuje Wojewoda poprzez Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Rybackiej."
Nawet w rozporządzeniu tutaj linkowanym mamy dokładny opis kto może skontrolować SSR, komu składa raporty i komu podlega. A ty nadal swoje ? Gratuluję w takim razie dobrego samopoczucia i rozumiem, że u Ciebie SSR podlega pod PZW ? Biedni Ci strażnicy bo nie znają prawa ...
JK
A w tym rzez JK, że udowodniłem ci że PZW jest powiązanie nawet strukturalnie z SSR. A ty udajesz głupa że nie wiesz o co chodzi. Nie potrafisz się przyznać że się grubo myliłeś i tyle. I zrozum to że jako jednostka PZW powołana uchwałą Rady Powiatu, podlega PZW a odpowiada i jest kontrolowana, nadzorowani itd. Przez ustawowe organy.
W tym rzecz nie jest powiązany strukturalnie w żaden sposób. Na jakiej podstawie tak niby jest ?Wiem co zaraz powiesz - bo siedziba SSR jest w siedzibie PZW w Krakowie. A nie przyszło Ci do głowy, że użyczono siedziby bo inaczej to raporty komendant pisałby na kolanie w lesie ?Że niby co - SSR podlega PZW ? a GDZIE JEST TO NAPISANE ? W jaki sposób podlega - na czym polega ta podległość. Bo ja znam tylko jedną podległość :"§ 3. Nadzór specjalistyczny SSR sprawuje Wojewoda poprzez Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Rybackiej."
Nawet w rozporządzeniu tutaj linkowanym mamy dokładny opis kto może skontrolować SSR, komu składa raporty i komu podlega. A ty nadal swoje ? Gratuluję w takim razie dobrego samopoczucia i rozumiem, że u Ciebie SSR podlega pod PZW ? Biedni Ci strażnicy bo nie znają prawa ...
JK
Nasz kolego problem, Bo pisze w uchwale że:
Wyraża się zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, przez Polski
Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie, os. Szkolne 39.
Czyli PZW utworzyło SSR a nie użyczyło mu lokalu.
Tak ty umiesz czytać itd. Podległość mylisz z nadzorem.
Artur, mylisz pojecia. To ze PZW dostalo jakas zgode na utworzenie SSR nie oznacza ze SSR podlega pod PZW. To ze PZW finansuje (w pewnym zakresie) SSR tez nic nie oznacza. Jesli ja zasponsoruje np samochody policji nie oznacza, ze mam jakikolwiek wplyw na prace i dzialanie policji.
Kto moze wydawac oficjalnie polecenia, kto moze rozwiazac SSR ?. Przed kim odpowiada i komu zdaje raporty z dzialalnosci SSR ?. Jedyny wspolny mianownik miedzy SSR i PZW to to ze w SSR znajduja sie czlonkowie PZW. Bo inaczej byc nie moze, skoro sami zglaszaja sie do starosty aby moc oficjalnie kontrolowac wody.
🍻🍻🍻🍻🍻
Biedne te koło gdzie w zarządzie siedzą ludzie nie rozumiejący co jest napisane w uchwałach.
" UCHWAŁA NR XVII/135/99 Rady Miasta Krakowa z dnia 28 kwietnia 1999 r. w sprawie utworzenia Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie. Na podstawie art. 12 pkt 11 i art. 92 pkt 1 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym /Dz. U. Nr 91 poz. 578/ oraz art. 24 ust.1 i ust. 1a ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym /Dz. U. Nr 21 poz. 91, zmiany: 1988 r. Dz. U. Nr 19 poz. 132, 1989 r. Dz. U. Nr 35 poz. 192, 1990 r. Dz. U. Nr 34 poz. 198, z 1995 r. Dz. U Nr 141 poz. 692, 1996 r. Dz. U. Nr 106 poz. 496 i Nr 128 poz. 602, z 1997 r. Dz. U. Nr 88 poz. 554, z 1998 r. Dz. U. Nr 106 poz. 668 i Nr 162 poz. 1126/ Rada Miasta Krakowa uchwala, co następuje: § 1. Wyraża się zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie, os. Szkolne 39. § 2. Uchwala się Regulamin Społecznej Straży Rybackiej w Krakowie, utworzonej przez Polski Związek Wędkarski - Zarząd Okręgu w Krakowie, os. Szkolne 39, w brzmieniu załącznika do niniejszej uchwały. § 3. Wykonanie uchwały powierza się Zarządowi Miasta Krakowa. § 4. Uchwała wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Gazecie Urzędowej Miasta Krakowa. Przewodniczący Rady"
To jest fragment uchwały rady miasta w której to uchwale rada miasta w paragrafie pierwszym wyraża zgodę na utworzenie SSR przez PZW z Krakowa. To jest zgodne z ustawą która mówi kto może powołać i na czyj wniosek SSR. Jedną z organizacji które mogą to zrobić jest PZW. PZW wnioskowało o utworzenie SSR dlatego też rada miasta uchwałą wyraża zgodę. Wyraża się zgodę czyli oni ( rada miasta ) pozwala na utworzenie SSR przez organizację jaką jest PZW. Tego jaśniej i prościej nie da się wytłumaczyć.
JK
Artur, mylisz pojecia. To ze PZW dostalo jakas zgode na utworzenie SSR nie oznacza ze SSR podlega pod PZW. To ze PZW finansuje (w pewnym zakresie) SSR tez nic nie oznacza. Jesli ja zasponsoruje np samochody policji nie oznacza, ze mam jakikolwiek wplyw na prace i dzialanie policji. Kto moze wydawac oficjalnie polecenia, kto moze rozwiazac SSR ?. Przed kim odpowiada i komu zdaje raporty z dzialalnosci SSR ?. Jedyny wspolny mianownik miedzy SSR i PZW to to ze w SSR znajduja sie czlonkowie PZW. Bo inaczej byc nie moze, skoro sami zglaszaja sie do starosty aby moc oficjalnie kontrolowac wody.
Chyba wszyscy to rozumieją oprócz Artura.Paweł w SRR wcale nie muszą być wędkarze ;-))) JK
Artur, mylisz pojecia. To ze PZW dostalo jakas zgode na utworzenie SSR nie oznacza ze SSR podlega pod PZW. To ze PZW finansuje (w pewnym zakresie) SSR tez nic nie oznacza. Jesli ja zasponsoruje np samochody policji nie oznacza, ze mam jakikolwiek wplyw na prace i dzialanie policji. Kto moze wydawac oficjalnie polecenia, kto moze rozwiazac SSR ?. Przed kim odpowiada i komu zdaje raporty z dzialalnosci SSR ?. Jedyny wspolny mianownik miedzy SSR i PZW to to ze w SSR znajduja sie czlonkowie PZW. Bo inaczej byc nie moze, skoro sami zglaszaja sie do starosty aby moc oficjalnie kontrolowac wody.
Chyba wszyscy to rozumieją oprócz Artura.Paweł w SRR wcale nie muszą być wędkarze ;-))) JK
Teoretycznie. Bo w praktyce nabor jest tylko wsrod czlonkow PZW. Nawet kiedys o to pytalem na tym forum.
Artur, mylisz pojecia. To ze PZW dostalo jakas zgode na utworzenie SSR nie oznacza ze SSR podlega pod PZW. To ze PZW finansuje (w pewnym zakresie) SSR tez nic nie oznacza. Jesli ja zasponsoruje np samochody policji nie oznacza, ze mam jakikolwiek wplyw na prace i dzialanie policji. Kto moze wydawac oficjalnie polecenia, kto moze rozwiazac SSR ?. Przed kim odpowiada i komu zdaje raporty z dzialalnosci SSR ?. Jedyny wspolny mianownik miedzy SSR i PZW to to ze w SSR znajduja sie czlonkowie PZW. Bo inaczej byc nie moze, skoro sami zglaszaja sie do starosty aby moc oficjalnie kontrolowac wody.
Chyba wszyscy to rozumieją oprócz Artura.Paweł w SRR wcale nie muszą być wędkarze ;-))) JK
Czy tak ciężko ci zrozumieć tak prostą sprawę. To PZW powołuje jednostkę SSR na mocy uchwały rady powiatu. Czyli trwoży taką jednotę w swoich strukturach. A jako jednostka w strukturach PZW jest podległa organom PZW. I in tez składa raporty, uczestniczy w naradach itd. Razem opracowują plan ochrony wód.
PZW nie w pewnym zakresie działalność SSR, a praktycznie w całości. No chyba że pozyska na to też sponsorów.
I PZW może rozwiązać tą jednostkę, zawiesić jej działalność. I tą decyzję zgłosi w starostwie oraz do wojewody.
Organy nadzorujące to są tylko organy nadzorujące. Nie prowadzą tej jednostki. A jedynie pilnują by działali zgodnie z regulaminem i prawem obowiązującym w Polsce.
Tak zgadzam się z tobą że wcale nie muszą być wędkarzami członkowie SSR, ale muszą znać swoje obowiązki i przepisy dotyczące rybactwa śródlądowego. Jak tez nie mogą byż karani za takie wykroczenia.
Tylko powiedz jaki nie wędkarz by chciał za frii pilnować wód przed kłusolami itd. No chyba ze w tej jednostce są wypłacane delegacje bądź diety.
Na podstawie Ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o Rybactwie Śródlądowym art. 24. 1. Rada powiatu, na wniosek starosty może utworzyć Społeczną Straż Rybacką albo wyrazić zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej przez zainteresowane organizacje społeczne lub uprawnionych do rybactwa.
Tu masz napisane kto powołuje SSR. Mówisz, że czytałeś całą ustawę a nie tylko wstęp. Ja twierdzę, że nic nie czytałeś. Próbujesz nam tu pokazać jak jest u Was z tą SSR co jest oczywiście nonsensem i jest w sprzeczności z ustawą. To rada powiatu na wniosek starosty może utworzyć Społeczną Straż Rybacką albo wyrazić zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej przez zainteresowane organizacje społeczne lub uprawnionych do rybactwa .
Czyli rada powiatu na wniosek PZW tworzy ( powołuje uchwałą ) SSR. Powiedz mi gdzie jest jakieś słowo ( no oprócz Twojego oczywiście ), że A jako jednostka w strukturach PZW jest podległa organom PZW. Znajdź mi jedno zdanie na ten temat. Pomijam fakt, że gdzieś Ty wyczytał, że SSR składa raport PZW.JK
Janusz , Paweł ! Wy tu dalej Artura edukujcie aż chłop się naumie i usiądzie w zarządzie głównym PZW !!! Tego nasze ryby , wody i wędkarze mogliby nie wytrzymać . Plisssssssss...
Problemem Jędruś jest to, że czytają to też inni ( i inne posty Artura też ).Co z tego może wyniknąć - seria omyłek i głupot w innych kołach.JK
Problemem Jędruś jest to, że czytają to też inni ( i inne posty Artura też ).Co z tego może wyniknąć - seria omyłek i głupot w innych kołach.JK
Tu masz napisane kto powołuje SSR. Mówisz, że czytałeś całą ustawę a nie tylko wstęp. Ja twierdzę, że nic nie czytałeś. Próbujesz nam tu pokazać jak jest u Was z tą SSR co jest oczywiście nonsensem i jest w sprzeczności z ustawą. To rada powiatu na wniosek starosty może utworzyć Społeczną Straż Rybacką albo wyrazić zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej przez zainteresowane organizacje społeczne lub uprawnionych do rybactwa .
Czyli rada powiatu na wniosek PZW tworzy ( powołuje uchwałą ) SSR. Powiedz mi gdzie jest jakieś słowo ( no oprócz Twojego oczywiście )
Jak też RR może wyrazić zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej przez zainteresowane organizacje społeczne lub uprawnionych do rybactwa.
I kończę na tym, bo widać jak sam umiesz czytać to co sam wklejasz,cytujesz itd.
Na szczęście ...Odpowiedz sobie ( w myślach ) czy PZW może samo powołać SSR ?Jak znajdziesz odpowiedź zrozumiesz ;-))))
Zwróć uwagę, że nie tylko ja interprertuje zapis ustawy niż TY. Nie daje to do myślenia ?Nie daje ...
Artur czym innym jest powołanie a czym innym zgoda rady powiaty w formie uchwały.No załóż z kolegami straż rybacką i nazwij ją SSR. Zobaczysz jak długo podziałasz.Ewidentntnym przykładem takiej nieformalnej grupy jest OSA. Pomijam nazwę bo ustawa nic takiego nie wymienia ale samowolne zawiązanie grupy bez zgody rady powiatu.
JK
Odpowiedz sobie ( w myślach ) czy PZW może samo powołać SSR ?
Tak, PZW samo nie może utworzyć jednostki SSR. Musi się z tym projektem/wnioskiem zwrócić do starosty.
Rada Powiatu uchwałą powołuje jednostkę SSR, o którą wnioskuje zainteresowany ją prowadzić. A dokładnie zezwala na jej utworzenie. Zatwierdza regulamin, obszar na którym będzie działać, wzór umundurowania odznaki, nadaje prawa członkom, prowadzi wykaz strażników i wydaje legitymacje SSR, mianuje i odwołuje komendanta, itd.
Potem zainteresowany ją prowadzi, w pełnym rozumowaniu tego słowa. Czyli plan działania, finansowanie, organizuje członków jak i zaplecze techniczne.
Te wszystkie czynności są nadzorowane, zatwierdzane (czasami wspierane) przez Starostwo i Wojewodę. Przed nimi odpowiada się za wywiązanie się z regulaminu, sposobu prowadzenia i wszystkie szczegóły związane z tą jednostką. W starostwie jest urzędnik odpowiedzialny za takie projekty, i można liczyć na jego wsparcie od strony techniczno prawnej, organizacyjnej itd.
No załóż z kolegami straż rybacką i nazwij ją SSR. Zobaczysz jak długo podziałasz.
Kiedyś podobnie jak Ty myślałem.
I wraz z pewną grupką ludzi zwróciliśmy się do starostwa by "Powołali i prowadzili SSR"
Pierwsze pytania padły takie:
Macie chętnych odpowiednich ludzi, lokum i zaplecze?
Co do finansowania to też, obmyli nam oczy. Jasno dając do zrozumienia że na to srodków nie mają. I bedzie można liczyć tylko na niewielkie wsparcie. Z czasem może coś by było wypracowane w budżecie powiatu (wniosek do budżetu), ale sam start był by w 100% naszym obciążeniem.
Resztę szczegółów oszczędzę.
Dlatego właśnie jestem za tym by była możliwość powoływania więcej jednostek PSR. Bo tu one są ustawowo prowadzone z budżetu państwa, prowadzone przez państwo, i mają konkretne uprawnienia. Tu tez oczywiste sprawy pomijam, które są za.
Na tym zakończę dyskusję. Bo najpierw musiał byś poznać to właśnie od tej strony (technicznej). By wiedzieć o czym mówię.
"Tak, PZW samo nie może utworzyć jednostki SSR. Musi się z tym projektem/wnioskiem zwrócić do starosty. Rada Powiatu uchwałą powołuje jednostkę SSR, o którą wnioskuje zainteresowany ją prowadzić. A dokładnie zezwala na jej utworzenie. Zatwierdza regulamin, obszar na którym będzie działać, wzór umundurowania odznaki, nadaje prawa członkom, prowadzi wykaz strażników i wydaje legitymacje SSR, mianuje i odwołuje komendanta, itd."
Ten zaznaczony fragment dowodzi, że zupełnie nie znasz tego zagadnienia. SSR działa tylko na terenie swojego powiatu. Może podpisać porozumienie z innymi SSR z powiatów ościennych o współpracy. Nie ma więc potrzeby ustalać obszaru działania. SSR nie musi posiadać żadnego wzoru umundurowania. Na temat odznaki się nie wypowiem bo nie wiem jak to jest. No i nareszcie dotarło to do Ciebie kto powołuje SSR.
No załóż z kolegami straż rybacką i nazwij ją SSR. Zobaczysz jak długo podziałasz.Chodziło mi o to, że założycie straż i nazwiecie ją SSR bez zgody starostwa. Kilka patroli i mielibyście problem bo działacie nie legalnie.
Jednak nie oszczędź mi strony technicznej bo ja jakby wiem co chcesz powiedzieć. Powiedziałem kilka razy - nie masz patentu sam jeden na wiedzę. Zrozum to w końcu, że inni też umieją pisać i czytać i idzie im to całkiem dobrze. Masz coś do powiedzenia to powiedz ale nie kończ dyskusji w sposób - powiedziałbym jeszcze coś ale nie wiem czy zrozumiesz bo to jest nieładne.W ten sposób stawiasz się nad moją wiedzą co oczywiście jest totalnym nieporozumieniem z Twojej strony.
JK
Janek skończyłem dyskusję z tobą na ten temat. Ponieważ nie przyniesie to żadnego rezultatu.
Idź pogadaj w urzędzie, itd.
Bo bzdury wypisujesz.
Może podpisać porozumienie z innymi SSR z powiatów ościennych o współpracy. Nie ma więc potrzeby ustalać obszaru działania.
Sam tymi słowami sobie zaprzeczasz. Bo właśnie to jest w gestii starosty a nie samego SSR.
Bo jeśli chodzi o taką współpracę bez nadania uprawień danego starostwa. Możesz prowadzić prywatnie jako zwykły członek. Nie możesz nawet porosic o okazanie dokumentów czy to co ma w siadce jako członek SSR z innego powiatu. Bo nie masz nadanych praw przez ustawowy ogran.
Na takiej zasadzie może uczestniczyć w takiej akcji byle kto jako pomocnik, obserwator itd.
Masz coś do powiedzenia to powiedz ale nie kończ dyskusji w sposób - powiedziałbym jeszcze coś ale nie wiem czy zrozumiesz bo to jest nieładne.W ten sposób stawiasz się nad moją wiedzą co oczywiście jest totalnym nieporozumieniem z Twojej strony.
Tak mam ale jak wskazałem, problem leży po twojej stronie.
Przeinaczasz moją wypowiedź, nie przyznajesz się do swojej omylności. (twierdziłeś że SSR nie jest ni jak powiązane z PZW)
Co do PZW one tworzy taką jednostkę na mocy uchwały powiatu. I by mogło ona kontrolować w innym powiecie wody. To musi się zwrócić o takie prawa do starostwa na którego terenie chce prowadzić takie czynności.
Kończę w tym temacie. Bo ja znam to też od strony technicznej, nie tylko brzmienia samych rozporządzeń ustaw i uchwał.
Tak więc jak ty to określiłeś. Kończę tą rozmowę, "mowę trawę", która nic tu nie przyniesie.
A jak kiedy zaczniesz w tym temacie działać (nie tylko pisać jak Ty to rozumiesz), wtedy się przekonasz. Ale i wtedy nie będziesz miał odwagi przyznać że się myliłeś, że mnie źle zrozumiałeś itd.
Jednak szkoda czasu...JK
Jednak szkoda czasu...JK
:) Ja juz tez odpuscilem ;)
Siema,
bez napinki Panowie. Generalnie przyznacie jest burdel. Rozwalić, zaorać, zlikwidować okręgi (jedna opłata na cały kraj). Zaoszczędzona kasa na zarybienia. Jadę jutro do Kętrzyna zobaczyć Artura na żywca - i co ? I gawno. Powędkować tam nie mogę, bo z Mazowsza jestem. A w sumie pochodzę z Warmii. Nawet na rzece co mam 10 metrów za domem na Warmii powędkować nie mogę bez przepisania do okręgu.
A w GRO (Gospodarstwo Rybackie) Olsztyn mogę, przez net, łowiska zarybione...
Weź ze Śląska zarezerwuj sobie łódkę na tydzień na Szlaku Mazurskim i załatw pozwolenia na wszystkie jeziora po drodze bez przepisywania pomiędzy okręgami i online. Drogą flaszkę stawiam.
Weź ze Śląska zarezerwuj sobie łódkę na tydzień na Szlaku Mazurskim i załatw pozwolenia na wszystkie jeziora po drodze bez przepisywania pomiędzy okręgami i online. Drogą flaszkę stawiam.
Jak chcesz jacht, to jest to osiągalne :-)
W Giżycku...
A co do wędkowania, "e okoń" i można. Jak wcześniej byś powiedział to w kole by się wypisało...