Sliwa powiedz szczerze. Brzydzisz się sprawianiem ryb i zwyczajnie nie lubisz jeść ryb oprócz jakichś tam morskich mrożonek co? Powiedz prawdę. To nie miłość, tylko obrzydzenie do czynności związanych z czyszczeniem złowionej ryby. A może w domu nie lubią tego zapaszku? W każdym razie ryb po prostu nie jadasz, i to jest sedno sprawy kolego.
oj mylisz sie kolego ,uwielbiam ryby ,zwłaszcza sandacze i male okonie ,szynke tez lubie ale zabic swini bym nie zabil ,tak ciezko to zrozumiec.
No nie dogadamy się. jesteś dziwny i tak widocznie musi być. Rób swoje. Powodzenia
wiem ze sie nie dogadamy bo dla ciebie wedkowanie to mięcho i ty jestes dziwny
Kolego pawelz napisałeś pisząc w lekceważący sposób o garach itd. poczytaj wyżej. Każdy ma prawo do oceny Ty masz swoją, a ja swoją i podtrzymuję to co napisałem o pseudo sportowcach.Może napisałbym więcej i głęboko to uzasadniając, ale zwrócono mi uwagę, że się rozpisuję. Tu trzeba napisać coś na kilka stron z przykładami, ale ilu to przeczyta? Większość już wysiada po kilku linijkach. A może tak zrobić więcej szumu z "zielonymi" i tych od "ochrony przyrody" w mediach i internecie? Zrobić na was nagonkę? Pokazując jak bezsensownie postępujecie. Może takich jak was należy wyeliminować z wędkarstwa?Pokazać filmy i zdjęcia z tych ton zanęty wrzucanych do wody i zanieczyszczając środowisko?Pokazać filmy i fotki ile to okoni pływa do góry brzuchem po rzece jak wpadną spinningiści z obrotówkami i muszą wyciągnąć kotwiczkę, która trzema końcami utkwiła w gardle i tylko mewy cieszą się z łatwego żarcia?A wiesz ile pstrągów leży na dnie, często je widzę na nizinnej nawet pokaźne sztuki i nie wiem czy to nie efekt wyciągania haczyka, który pstrąg potrafi głęboko połknąć? Wiem, bo mimo wszelkiej ostrożności i wyciągnięciu główki jigowej pstrąg trafił w lichej formie do wody i nie wiem czy przeżył (przyłów okoniowy).O zawodach wędkarskich nie wspomnę i kondycji wypuszczonych ryb.W dzisiejszym świecie wszystko jest możliwe. A może taką nagonkę poprowadzić, aby nie można wcale wędkować? Dorobić trochę teorii, wyeksponować skrajne przypadki?.Wszyscy pogodzeni, koniec z zabawą rybami, ryby powinny zyskać.I nie będzie mięsiarstwa i łapania dla czystej przyjemności, dla "sportu", dla zaspokojenia własnego ego i obnoszenia się etyką i wyższym stopniem świadomości.Napisałem to dla przekory, ale można tak, możliwe to jest? I nie łowimy wszyscy.Czego sobie i innym nie życzę.
ja napiszę tylko tyle że dla mnie i dla wielu wędkarzy mieszkających w mojej okolicy wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze sportem ,tu gdzie mieszkam wędkarze traktują to jako odskocznię od pracy ,traktują to jako formę wypoczynku ,bo co może być lepszego jak posiedzieć po całym tygodniu pracy nad wodą w ciszy i spokoju ,łączą ten odpoczynek z możliwością złowienia świeżej ryby na patelnię ,nazwanie czegoś takiego jak wędkarstwo sportem :)))))co wy widzicie w tym sportowego????proszę o przykłady ,zabijanie czy męczenie czego kolwiek nie tylko ryb to kuźwa nie sport,chyba że przykładowo wojny też nazwiecie zawodami sportowymi :)))kto kogo więcej wystrzela :)))))w mojej okolicy jakiś pan kiedyś zmienił nazwę z związku wędkarskiego na sportowy związek wędkarski i wiecie jaki był efekt????odeszło ze związku 80% ludzi i związek zbankrutował z braku funduszy :)))))tak że pozdrawiam wszystkich uważających się za wędkarzy sportowców :))))ja pozostanę tylko wędkarzem:))))
CześćHe he - zrób to ;-)Zaproś zielonych, niebieskich a nawet czarnych ;-)Zrób rozpierduchę na całą Polskę - zabrońcie używania zanęt, a w następnej kolejności robaków ( tych kupnych ), przynęt sztucznych - tych kupnych. Spławik ktoś ma kupny - do więzienia. Wędka i kołowrotek oprócz poczciwych Rexów, Tokozów czy bambusów - na roboty przymusowe. Żyłka - ulice zamiatać.Powiedz mi co Ci tak przeszkadza jak ktoś złowi rybę i ją wypuści nie robiąc z tego na co dzień wielkiej afery i lub religii?Ja jestem w tym temacie neutralny - ryby lubię i jak mam chęć to leszczysko kończy na patelni.To jestem też mięsiarz? Umiar, umiar i jeszcze raz umiar - tego brak większości polskich wędkarzy.Nie kierujmy się zawsze tym, że RAPR i inne przepisy nam pozwalają na zabranie iluś tam ryb bo w końcuw majestacie prawa ich zabraknie .JK
Kolego pawelz napisałeś pisząc w lekceważący sposób o garach itd. poczytaj wyżej. Każdy ma prawo do oceny Ty masz swoją, a ja swoją i podtrzymuję to co napisałem o pseudo sportowcach.Może napisałbym więcej i głęboko to uzasadniając, ale zwrócono mi uwagę, że się rozpisuję. Tu trzeba napisać coś na kilka stron z przykładami, ale ilu to przeczyta? Większość już wysiada po kilku linijkach. A może tak zrobić więcej szumu z "zielonymi" i tych od "ochrony przyrody" w mediach i internecie? Zrobić na was nagonkę? Pokazując jak bezsensownie postępujecie. Może takich jak was należy wyeliminować z wędkarstwa?Pokazać filmy i zdjęcia z tych ton zanęty wrzucanych do wody i zanieczyszczając środowisko?Pokazać filmy i fotki ile to okoni pływa do góry brzuchem po rzece jak wpadną spinningiści z obrotówkami i muszą wyciągnąć kotwiczkę, która trzema końcami utkwiła w gardle i tylko mewy cieszą się z łatwego żarcia?A wiesz ile pstrągów leży na dnie, często je widzę na nizinnej nawet pokaźne sztuki i nie wiem czy to nie efekt wyciągania haczyka, który pstrąg potrafi głęboko połknąć? Wiem, bo mimo wszelkiej ostrożności i wyciągnięciu główki jigowej pstrąg trafił w lichej formie do wody i nie wiem czy przeżył (przyłów okoniowy).O zawodach wędkarskich nie wspomnę i kondycji wypuszczonych ryb.W dzisiejszym świecie wszystko jest możliwe. A może taką nagonkę poprowadzić, aby nie można wcale wędkować? Dorobić trochę teorii, wyeksponować skrajne przypadki?.Wszyscy pogodzeni, koniec z zabawą rybami, ryby powinny zyskać.I nie będzie mięsiarstwa i łapania dla czystej przyjemności, dla "sportu", dla zaspokojenia własnego ego i obnoszenia się etyką i wyższym stopniem świadomości.Napisałem to dla przekory, ale można tak, możliwe to jest? I nie łowimy wszyscy.Czego sobie i innym nie życzę.
Sądzę że tylko jesteś tego obserwatorem mającym wszystko w poważaniu,nic nie robisz w temacie który Ciebie mierzi,jesteś zwykłym moczykijem jak co najmniej 80% chłamu które spotykam nad wodą.Wędkarstwo dla Ciebie to"kosmos" którego nie możesz ogarnąc,boś za płytki umysł posiadasz.Wędkarstwo to coś więcej niż pochwycenie czegoś z rzeki na posiłek,to rozumieją tylko Wędkarze nie ciecie z wędką w garści.rzeka czy jezioro to nie sklep.
Ja wam powiem jeżeli masz dobra pracę a w dodatku zajmuje ci ona niewiele czsu z dnia to wieczorem mozna wyskoczyc na ryby ,kupić debilne zanęty kupować blachy za dziesiątki złotych a na koniec wypuścić rybę ale jeżeli dostajesz 1400 zł i chcesz zjeśc węgorza to nastawiasz się na 2-3 noce z 3-4 wędkami i łowisz do oporu i zapełniasz lodówkę i możecie pisać że jestem debilem ,mięsiażem lub czym tam jeszcze ale niech mi jakiś pseudo strażnik podejdzie i postraszy czasem ,wymiarem lub czymś tam jeszcze .uuuuchchch
ja napiszę tylko tyle że dla mnie i dla wielu wędkarzy mieszkających w mojej okolicy wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze sportem ,tu gdzie mieszkam wędkarze traktują to jako odskocznię od pracy ,traktują to jako formę wypoczynku ,bo co może być lepszego jak posiedzieć po całym tygodniu pracy nad wodą w ciszy i spokoju ,łączą ten odpoczynek z możliwością złowienia świeżej ryby na patelnię ,nazwanie czegoś takiego jak wędkarstwo sportem :)))))co wy widzicie w tym sportowego????proszę o przykłady ,zabijanie czy męczenie czego kolwiek nie tylko ryb to kuźwa nie sport,chyba że przykładowo wojny też nazwiecie zawodami sportowymi :)))kto kogo więcej wystrzela :)))))w mojej okolicy jakiś pan kiedyś zmienił nazwę z związku wędkarskiego na sportowy związek wędkarski i wiecie jaki był efekt????odeszło ze związku 80% ludzi i związek zbankrutował z braku funduszy :)))))tak że pozdrawiam wszystkich uważających się za wędkarzy sportowców :))))ja pozostanę tylko wędkarzem:))))
Przyjedz na Niddę niedaleko franfurtu nad Menem,to zobaczysz Wędkarzy sportowców którzy łowią pstrągi i odczepiają je w wodzie by nie narazic je na niepotrzebny uszczerbek na zdrowiu,pstrągi łowią na muchę,kleń też się trafi,ale odzyskuje wolnośc,bo Ci Niemieccy wędkarze są Wędkarzmi wiedzącymi czym jest wędkarstwo.
ja napiszę tylko tyle że dla mnie i dla wielu wędkarzy mieszkających w mojej okolicy wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze sportem ,tu gdzie mieszkam wędkarze traktują to jako odskocznię od pracy ,traktują to jako formę wypoczynku ,bo co może być lepszego jak posiedzieć po całym tygodniu pracy nad wodą w ciszy i spokoju ,łączą ten odpoczynek z możliwością złowienia świeżej ryby na patelnię ,nazwanie czegoś takiego jak wędkarstwo sportem :)))))co wy widzicie w tym sportowego????proszę o przykłady ,zabijanie czy męczenie czego kolwiek nie tylko ryb to kuźwa nie sport,chyba że przykładowo wojny też nazwiecie zawodami sportowymi :)))kto kogo więcej wystrzela :)))))w mojej okolicy jakiś pan kiedyś zmienił nazwę z związku wędkarskiego na sportowy związek wędkarski i wiecie jaki był efekt????odeszło ze związku 80% ludzi i związek zbankrutował z braku funduszy :)))))tak że pozdrawiam wszystkich uważających się za wędkarzy sportowców :))))ja pozostanę tylko wędkarzem:))))
Przyjedz na Niddę niedaleko franfurtu nad Menem,to zobaczysz Wędkarzy sportowców którzy łowią pstrągi i odczepiają je w wodzie by nie narazic je na niepotrzebny uszczerbek na zdrowiu,pstrągi łowią na muchę,kleń też się trafi,ale odzyskuje wolnośc,bo Ci Niemieccy wędkarze są Wędkarzmi wiedzącymi czym jest wędkarstwo.
no i przez to bawarja ma swoje prawo :))))nie tylko wędkarskie i przez to reszta niemiec na swoje karty i ze swoją wiedzą nie może tu łowić :))))))zdadzą tu egzamin państwowy z wiadomości przepisów i zachowania się nad wodą to łowią jak nie to muszą łowić w swojm landzie ,będziesz kiedyś w okolicy to spróbuj ty pstrągi dla zabawy targać :)))))to zobaczysz różnicę między niemcami a niemcami
Ja wam powiem jeżeli masz dobra pracę a w dodatku zajmuje ci ona niewiele czsu z dnia to wieczorem mozna wyskoczyc na ryby ,kupić debilne zanęty kupować blachy za dziesiątki złotych a na koniec wypuścić rybę ale jeżeli dostajesz 1400 zł i chcesz zjeśc węgorza to nastawiasz się na 2-3 noce z 3-4 wędkami i łowisz do oporu i zapełniasz lodówkę i możecie pisać że jestem debilem ,mięsiażem lub czym tam jeszcze ale niech mi jakiś pseudo strażnik podejdzie i postraszy czasem ,wymiarem lub czymś tam jeszcze .uuuuchchch
JOPEK1971ty się chyba z księżyca urwałeś. Znasz mnie młody człowieku, moje umiejętności, co sobą prezentuję? Może nie jestem profesionałem, ale potrafię jako tako łowić w miarę skutecznie każdą metodą, bo nie zamykałem się na jednej metodzie. Chodziłem z najlepszymi na ryby, czytałem polskie i zagraniczne książki jak i fora. Bo mnie to pochłonęło. I co chwalę się? Jak czytam twoje wypowiedzi, to widzę, że masz mikrą wiedzę nie tylko w temacie Niemiec co ci udowodnił "zugspize".Wali ci się twój sportowy świat i szamoczesz się. A może to z zachowania to ty jesteś "gumofilcem"?.A co robię nad wodą w temacie? Uświadamiam buraków o nie śmiecenie nad wodą i zawsze mam worek na śmieci i podkreślam zawsze zbieram śmieci po innych i wywożę do śmietnika.Drę mordę na wędkarzy śmieciarzy aby zabierali ten burdel ze sobą. Mieli siłę przytargać pełne, to niech zabierają puste.
Ja wam powiem jeżeli masz dobra pracę a w dodatku zajmuje ci ona niewiele czsu z dnia to wieczorem mozna wyskoczyc na ryby ,kupić debilne zanęty kupować blachy za dziesiątki złotych a na koniec wypuścić rybę ale jeżeli dostajesz 1400 zł i chcesz zjeśc węgorza to nastawiasz się na 2-3 noce z 3-4 wędkami i łowisz do oporu i zapełniasz lodówkę i możecie pisać że jestem debilem ,mięsiażem lub czym tam jeszcze ale niech mi jakiś pseudo strażnik podejdzie i postraszy czasem ,wymiarem lub czymś tam jeszcze .uuuuchchch
Opłaty za mieszkanie i różne media,lub cenę w sklepie spożywczym też negocjujesz? To że mało zarabiasz jesteś sam temu winien,Wędkarstwo jest luksusem za który się płaci jeśli się to kocha.Myślistwo jest elitarne bo najtańsza broń kosztuję więcej niż wysokiej klasy wędka,i jeszcze do tego trzeba miec uprawnienia,na wędkę nie trzeba.
Kolego Wędrownik ja nic nie udowadniałem ,niemcy niemcom nie są równe ,każdy land ma inne prawo ,ja napisałem tylko że wędkarstwo to nie sport i tego będę się trzymał ,odpoczywam nad wodą ,łowię żeby coś schrupać ,mam określone gatunki oraz wielkości ryb na które poluję ,mam swoje górne granice wymiarów ,wiele ryb wypuszczam może nawet więcej wypuściłem w życiu niż niektórzy sportowcy złowili ,ale dla mnie to nie sport ,sport to może być wtedy jak sobie na rybach w szachy zagramy :))))))
Kolego Wędrownik ja nic nie udowadniałem ,niemcy niemcom nie są równe ,każdy land ma inne prawo ,ja napisałem tylko że wędkarstwo to nie sport i tego będę się trzymał ,odpoczywam nad wodą ,łowię żeby coś schrupać ,mam określone gatunki oraz wielkości ryb na które poluję ,mam swoje górne granice wymiarów ,wiele ryb wypuszczam może nawet więcej wypuściłem w życiu niż niektórzy sportowcy złowili ,ale dla mnie to nie sport ,sport to może być wtedy jak sobie na rybach w szachy zagramy :))))))
Wybacz kolego ale się grubo mylisz.Wędkarstwo to sport przez duże "S".Walka kilkudziesięciu zawodników przebiega podobnie jak w meczu piłki nożnej.W łowieniu ryb sportowo występują wszystkie cechy jakiegokolwiek sportu wyczynowego.Potrzebny jest umysł i doświadczenie,wytrzymałośc i szybkośc.
Kolego Jopek ,może się mylę ale nikt mnie nie zmusi uważać jakiegoś pana który ciąga za mordę żywe stworzenia dla przyjemności i przedłużenia swojego ego ,SPORTOWCEM !!!!!żegnam
Kolego "zugspize" nie w tym sensie to napisałem, ale twoja wypowiedź, wykazała, że nie można uogólniać i pochopnie wyciągać wniosków. Tu cytat twojej wypowiedzi dla JOPEK1971 no i przez to bawarja ma swoje prawo :))))nie tylko wędkarskie i przez to reszta niemiec na swoje karty i ze swoją wiedzą nie może tu łowić :))))))zdadzą tu egzamin państwowy z wiadomości przepisów i zachowania się nad wodą to łowią jak nie to muszą łowić w swojm landzie ,będziesz kiedyś w okolicy to spróbuj ty pstrągi dla zabawy targać :)))))to zobaczysz różnicę między niemcami a niemcami
Kolego Wędrowniczek wiem o co ci chodziło ,napisałem że nic nie udowadniałem i nie będę udowadniał bo mi znów napiszą że się myle :)))))zostawmy ich niech sportowo męczą ryby ,pozdrawiam
Kolego Jopek ,może się mylę ale nikt mnie nie zmusi uważać jakiegoś pana który ciąga za mordę żywe stworzenia dla przyjemności i przedłużenia swojego ego ,SPORTOWCEM !!!!!żegnam
Właśnie ileś tam lat temu stworzone zostało towarzystwo wędkowe przemienione w PZW.który został zniszczony przez pazernych komunistów,którzy nie mięli po przemianach gdzie się podziac."Towarzystwo Wędkowe" Stworzyli ludzie o szlachetnym urodzeniu,dla siebie.Pospólstwo mogło wyławiac rybę na głębokości 1,2-1,5m tylko w dzień.Jakby tych ludzi nie wybił Stalin i Hitler,pewnie byś tak łowił.
jopek takich zarabiających po 1400 zł to są grube miliony ,wykupienie karty to wydalek125 zł na jakieś 48 jezior w okolicy Mrągowa więc nie jest to jakis wydatek dla elity prawiekażdego stać na wędkowanie i jeżeli masz umiejętności spryt , talent i wiedzę o jeziorach to można to odłowić w 2-3 godziny Powiem Ci a raczej napisze że mój rok zamyka się w takich liczbach Szczupak 150-300 sztuk od 0,30 do 7 kg rekord dzienny 22 jakieś 4 lata temu Węgorz 50-200 sztuk od 0,20 do 1,70 kg Lin 20-50 sztuk od 0,30 do 1,80 kg leszcz 1-10 0,70 do 6kg Sum 1-5 do 5 kg Karaś 1-10 do 1,5kg Rekord dzienny kg Jezioro Juksty 4 wędki 3 lata temu
7 linów na ziemniaka w największy 1,80 ,1 leszcz 5 kg na węgorzówke rosówka ,jeden sum 1,5 kg na węgorzówkę żywcową nad ranem 2 szczupaki po 0,5 kg ,3 węgorze do 0,70kg
rekord ilościowy
17 węgorzy jezioro juno największy 1,40 22 szczupaki 0d 0,40 do 2,5kg
piszę o jeziorach ogólno dostępnych na kartach MRągowskiej rybaczówki !!! Dla ciekawych znam miejsce żerowania węgorza w dzień ,bez odjazdu i zakopuje się w mule !!!! rewelacja powolne zanużanie spławika a po zacięciu pur jak na zaczepie
Kolego Jopek ,może się mylę ale nikt mnie nie zmusi uważać jakiegoś pana który ciąga za mordę żywe stworzenia dla przyjemności i przedłużenia swojego ego ,SPORTOWCEM !!!!!żegnam
Właśnie ileś tam lat temu stworzone zostało towarzystwo wędkowe przemienione w PZW.który został zniszczony przez pazernych komunistów,którzy nie mięli po przemianach gdzie się podziac."Towarzystwo Wędkowe" Stworzyli ludzie o szlachetnym urodzeniu,dla siebie.Pospólstwo mogło wyławiac rybę na głębokości 1,2-1,5m tylko w dzień.Jakby tych ludzi nie wybił Stalin i Hitler,pewnie byś tak łowił.
Tak tak... i teraz klasa wyższa chce powrotu do tego, by pospólstwo odsunąć od wędkowania. Wędkarstwo dla elit i bogaczy!
Ale siara! Ale dno! Ale kaszana!
JOPEK1971ty się chyba z księżyca urwałeś. Znasz mnie młody człowieku, moje umiejętności, co sobą prezentuję? Może nie jestem profesionałem, ale potrafię jako tako łowić w miarę skutecznie każdą metodą, bo nie zamykałem się na jednej metodzie. Chodziłem z najlepszymi na ryby, czytałem polskie i zagraniczne książki jak i fora. Bo mnie to pochłonęło. I co chwalę się? Jak czytam twoje wypowiedzi, to widzę, że masz mikrą wiedzę nie tylko w temacie Niemiec co ci udowodnił "zugspize".Wali ci się twój sportowy świat i szamoczesz się. A może to z zachowania to ty jesteś "gumofilcem"?.A co robię nad wodą w temacie? Uświadamiam buraków o nie śmiecenie nad wodą i zawsze mam worek na śmieci i podkreślam zawsze zbieram śmieci po innych i wywożę do śmietnika.Drę mordę na wędkarzy śmieciarzy aby zabierali ten burdel ze sobą. Mieli siłę przytargać pełne, to niech zabierają puste. Bardziej mnie znasz niż ja Ciebie "Wędrowniku".Dla mnie masz 15 lat i cieniutkie doświadczenie.Ty czytałeś książki o tematyce wędkarskiej tak jak prawie każdy.Tylko ja praktykowałem jeszcze.;-)
Kolego Jopek ,może się mylę ale nikt mnie nie zmusi uważać jakiegoś pana który ciąga za mordę żywe stworzenia dla przyjemności i przedłużenia swojego ego ,SPORTOWCEM !!!!!żegnam
Właśnie ileś tam lat temu stworzone zostało towarzystwo wędkowe przemienione w PZW.który został zniszczony przez pazernych komunistów,którzy nie mięli po przemianach gdzie się podziac."Towarzystwo Wędkowe" Stworzyli ludzie o szlachetnym urodzeniu,dla siebie.Pospólstwo mogło wyławiac rybę na głębokości 1,2-1,5m tylko w dzień.Jakby tych ludzi nie wybił Stalin i Hitler,pewnie byś tak łowił.
Tak tak... i teraz klasa wyższa chce powrotu do tego, by pospólstwo odsunąć od wędkowania. Wędkarstwo dla elit i bogaczy!
Ale siara! Ale dno! Ale kaszana!
Jaka kaszana? Jak się cham nie umie zachowac nad wodą to go kijem po grzbiecie.Dziad opasany sznurem konopnym może tylko w płytkiej sadzawce łowic,miejsce "bydła" jest w oborze.
Kolego Jopek ,może się mylę ale nikt mnie nie zmusi uważać jakiegoś pana który ciąga za mordę żywe stworzenia dla przyjemności i przedłużenia swojego ego ,SPORTOWCEM !!!!!żegnam
Właśnie ileś tam lat temu stworzone zostało towarzystwo wędkowe przemienione w PZW.który został zniszczony przez pazernych komunistów,którzy nie mięli po przemianach gdzie się podziac."Towarzystwo Wędkowe" Stworzyli ludzie o szlachetnym urodzeniu,dla siebie.Pospólstwo mogło wyławiac rybę na głębokości 1,2-1,5m tylko w dzień.Jakby tych ludzi nie wybił Stalin i Hitler,pewnie byś tak łowił.
Tak tak... i teraz klasa wyższa chce powrotu do tego, by pospólstwo odsunąć od wędkowania. Wędkarstwo dla elit i bogaczy!
Ale siara! Ale dno! Ale kaszana!
jopek takich zarabiających po 1400 zł to są grube miliony ,wykupienie karty to wydalek125 zł na jakieś 48 jezior w okolicy Mrągowa więc nie jest to jakis wydatek dla elity prawiekażdego stać na wędkowanie i jeżeli masz umiejętności spryt , talent i wiedzę o jeziorach to można to odłowić w 2-3 godziny Powiem Ci a raczej napisze że mój rok zamyka się w takich liczbach Szczupak 150-300 sztuk od 0,30 do 7 kg rekord dzienny 22 jakieś 4 lata temu Węgorz 50-200 sztuk od 0,20 do 1,70 kg Lin 20-50 sztuk od 0,30 do 1,80 kg leszcz 1-10 0,70 do 6kg Sum 1-5 do 5 kg Karaś 1-10 do 1,5kg Rekord dzienny kg Jezioro Juksty 4 wędki 3 lata temu
7 linów na ziemniaka w największy 1,80 ,1 leszcz 5 kg na węgorzówke rosówka ,jeden sum 1,5 kg na węgorzówkę żywcową nad ranem 2 szczupaki po 0,5 kg ,3 węgorze do 0,70kg
rekord ilościowy
17 węgorzy jezioro juno największy 1,40 22 szczupaki 0d 0,40 do 2,5kg
piszę o jeziorach ogólno dostępnych na kartach MRągowskiej rybaczówki !!! Dla ciekawych znam miejsce żerowania węgorza w dzień ,bez odjazdu i zakopuje się w mule !!!! rewelacja powolne zanużanie spławika a po zacięciu pur jak na zaczepie
Kolego.Ja wiem jak ciężko jest większości,też miałem biedę i rozumiem tych wszystkich ludzi,ale czasem Trzeba pchnąc te gówno które nas otacza i zacząc zarabiac więcej.Za granicą widziałem tragedie facetów którzy przyjechali tam trochę zarobic,bo mięli dzieci i bezrobotne żony,a mimo to pojechali by miec na spłatę kredytów,na dzieciaczki które pierwszy raz idą do szkoły,lub żonce coś przesłac.Bajki nie ma,ale na jakiś wyjazd na ryby będzie Cię stac.Ja Tobie wierzę że troszkę ryb złowiłeś,ale wymiary ryb są takie sobie,zwłaszcza szczupaki,Węgorze też nie powalają.Leszcz bardzo ładny,gratuluję.
Proszę kolegów JOPEK1971 , oraz Konop-a o pohamowanie . Zbyt mocno i dobitnie wyrażacie swe antypatie , także zaczynają się ataki personalne . Niektóre Wasze posty zostały skasowane ( pozostały w archiwum do wglądu ) . Skoro temat zeszedł z głównego wątku to wobec powyższej zaistniałej sytuacji , znów ten zamknąć ? Przestańcie w końcu , aż tak brakuje Wam drak , burd ? Tu piszecie jacy to z Was inteligentni , etyczni wędkarze , a wystarczy poczytać Wasze wpisy i zachowanie w tym temacie . Opanujcie się ( dotyczy także reszty podżegaczy ) . Nie psujcie sobie opinii na którą pracowaliście tutaj .No chyba że to akurat Wam Wszystkim wisi .
Pozdrawiam i życzę zrozumienia , porozumienia i spokojnej nocy .
w swoim zyciu nie miałem jakiś wielkich ryb,to co mi się zrywało też nie było rekordowe moje rekordy nie powalaja za to ilościowo to w okolicy ciężko mnie przebić Znam takie miejsca na węgorza ,szczupaka i lina że naprawdę Czasami ciężko tyle plotek w sztukach złowić co np węgorzy Problemem na mazurach nie jest to że ryby się nie wypuszcza tylko to że rybacy tłuką wszystko co popadnie na ten przykład leszcz się trze na jezoirze salent Ktoś postawił drygawicę po wiosce za wino posprzedawali , paru na blachę zaczepiało Sam 4 machnełem takie do 3 kg a na koniec wpada duża łudz rybacka ciągną całą zatokę i póżniej można krąpie łowić Problemem jest rabunkowa gospodarka nie wypuszczanie lub nie , kusownicy czy wędkarze
Proszę kolegów JOPEK1971 , oraz Konop-a o pohamowanie . Zbyt mocno i dobitnie wyrażacie swe antypatie , także zaczynają się ataki personalne . Niektóre Wasze posty zostały skasowane ( pozostały w archiwum do wglądu ) . Skoro temat zeszedł z głównego wątku to wobec powyższej zaistniałej sytuacji , znów ten zamknąć ? Przestańcie w końcu , aż tak brakuje Wam drak , burd ? Tu piszecie jacy to z Was inteligentni , etyczni wędkarze , a wystarczy poczytać Wasze wpisy i zachowanie w tym temacie . Opanujcie się ( dotyczy także reszty podżegaczy ) . Nie psujcie sobie opinii na którą pracowaliście tutaj .No chyba że to akurat Wam Wszystkim wisi .
Pozdrawiam i życzę zrozumienia , porozumienia i spokojnej nocy .
Powiedz dlaczego do Nas się doczepiłeś? ubliżyłem komuś? Ja tylko dyskutuję.
Do lukasz80Po twojej ostatniej wypowiedzi, to wiem z kim mam do czytania.Od Smoleńska to się odwal (wcześniej łyknij trochę wiedzy), g.wno wiesz. Widać twojej opcji to na rękę. Jesteś żałosny z tym przykładem. I niech nikt mi nie zarzuca, że się myliłem mówiąc ilu ludzi ma wyprane mózgi. Wasza wiedza to GW, TVN, POLSAT. Oni wam mówią co macie robić i myśleć ? Czy któryś potrudzi się i poszuka szerzej wiedzy? To za trudne.I nie zarzucaj mi w odpowiedzi jakiejś opcji politycznej i zazwyczaj na tym poziomie padnie coś o Telewizji Trwam. I to wasze walenie łbem ze skrajności w skrajność.
Wedrownik nie ciśnieniuj się tak bo ci żyłka pęknie. Jak jesteś taki kozak to pochwal się wszystkim swoją prawdą i tylko prawdą chętnie posłuchamy. Zarzucasz mi, że gówno wiem to napisz mi na priv co ty wiesz skonfrotujemy ci to z moją wiedzą i poglądami. Tylko żeby ci potem nie było głupio i daruj sobie te teksty o GW i TVN bo się kompromitujesz.
Jestem pewnien w 100%, że byś się mocno zdziwił jakbyś mnie poznał.
Proszę kolegów JOPEK1971 , oraz Konop-a o pohamowanie . Zbyt mocno i dobitnie wyrażacie swe antypatie , także zaczynają się ataki personalne . Niektóre Wasze posty zostały skasowane ( pozostały w archiwum do wglądu ) . Skoro temat zeszedł z głównego wątku to wobec powyższej zaistniałej sytuacji , znów ten zamknąć ? Przestańcie w końcu , aż tak brakuje Wam drak , burd ? Tu piszecie jacy to z Was inteligentni , etyczni wędkarze , a wystarczy poczytać Wasze wpisy i zachowanie w tym temacie . Opanujcie się ( dotyczy także reszty podżegaczy ) . Nie psujcie sobie opinii na którą pracowaliście tutaj .No chyba że to akurat Wam Wszystkim wisi .
Pozdrawiam i życzę zrozumienia , porozumienia i spokojnej nocy .
Bylo cicho i spokojnie. Nawet ten watek mimo ddyskusyjnego tematu, odbywal sie bez zgrzytow. ale oczywiscie musial ktos wyskoczyc z podzialem na normalnych i tych innych. Ale to oczywiscie Ci co zabieraja sa przesladowani i nekani przez tych co wypuszczaja ryby. Tyle w temacie gdyby ktos chcial jeszcze udowadniac o przesladowaniu tych lubiacych rybki. A co do sportu. Dla mnie nie jest i nie bedzie. Nie rozumiem zawodow wedkarskich. Dla mnie sport zaczyna sie wtedy gdy zawodnicy maja obiektywnie rowne szanse. Zawodnik ktory wylosuje np na zawodach muchowych kiepski sektor, zeby sie zes.... nic nie zlowi. Sportem niech bedzie wedkarzstwo rzutowe. Natomiast wedkarstwo to niewatpliwie walka i rywalizacja. Miedzy czlowiekiem a ryba. I fajnie jest, aby ta walka nie zawsze toczyla sie o zycie.
Ja wam powiem jeżeli masz dobra pracę a w dodatku zajmuje ci ona niewiele czsu z dnia to wieczorem mozna wyskoczyc na ryby ,kupić debilne zanęty kupować blachy za dziesiątki złotych a na koniec wypuścić rybę ale jeżeli dostajesz 1400 zł i chcesz zjeśc węgorza to nastawiasz się na 2-3 noce z 3-4 wędkami i łowisz do oporu i zapełniasz lodówkę i możecie pisać że jestem debilem ,mięsiażem lub czym tam jeszcze ale niech mi jakiś pseudo strażnik podejdzie i postraszy czasem ,wymiarem lub czymś tam jeszcze .uuuuchchch
słaby z ciebie prowokator, a jak piszesz na serio, to nie ma na tym forum miejsca dla ciebie kłusolu
Wybacz kolego ale się grubo mylisz.Wędkarstwo to sport przez duże "S".Walka kilkudziesięciu zawodników przebiega podobnie jak w meczu piłki nożnej.W łowieniu ryb sportowo występują wszystkie cechy jakiegokolwiek sportu wyczynowego.Potrzebny jest umysł i doświadczenie,wytrzymałośc i szybkość.
Bzdura, wędkarstwo w rozumieniu ogólnym to nie jest żaden sport,to rodzaj hobby, sposób na relaks i odpoczynek nad wodą, obcowanie z naturą.
A jeśli wędkarstwo jest sportem (dla niektórych myślących inaczej) to nie wyłącznie. Za dyscyplinę sportową można uznać od biedy wędkarstwo rzutowe.
Tak to widzę.
Jeśli ktoś wypuszcza wszystkie złowione przez siebie ryby, to niech nie wyzywa tych co biorą od mięsiarzy, odwrotnie rzecz ujmując ci co zabierają niech nie nazywają sadystami tych co wypuszczają. Naprawdę, świat jest bardziej kolorowy niż wam się wydaje. I jedni i drudzy to jednak wędkarze. Sądzę, że określenie wędkarza, który złowi celem zabrania ryby (o ile czyni to zgodnie z przepisami prawa, z umiarem i rozsądkiem) mianem mięsiarza, czyli jednym z najgorszych typów kłusola, to obelga wielkiego kalibru.
Ja część swoich połowów zabieram, zabierałem i będę zabierał. Bo m.in. lubię jeść ŚWIEŻE własnoręcznie złowione ryby.
Jesteście strasznie "po...." i przez takich jak wy forum dostaje po du...
Sliwa powiedz szczerze. Brzydzisz się sprawianiem ryb i zwyczajnie nie lubisz jeść ryb oprócz jakichś tam morskich mrożonek co? Powiedz prawdę. To nie miłość, tylko obrzydzenie do czynności związanych z czyszczeniem złowionej ryby. A może w domu nie lubią tego zapaszku? W każdym razie ryb po prostu nie jadasz, i to jest sedno sprawy kolego.
oj mylisz sie kolego ,uwielbiam ryby ,zwłaszcza sandacze i male okonie ,szynke tez lubie ale zabic swini bym nie zabil ,tak ciezko to zrozumiec.
No nie dogadamy się. jesteś dziwny i tak widocznie musi być. Rób swoje. Powodzenia
wiem ze sie nie dogadamy bo dla ciebie wedkowanie to mięcho i ty jestes dziwny
Kolego pawelz napisałeś pisząc w lekceważący sposób o garach itd. poczytaj wyżej. Każdy ma prawo do oceny Ty masz swoją, a ja swoją i podtrzymuję to co napisałem o pseudo sportowcach.Może napisałbym więcej i głęboko to uzasadniając, ale zwrócono mi uwagę, że się rozpisuję. Tu trzeba napisać coś na kilka stron z przykładami, ale ilu to przeczyta? Większość już wysiada po kilku linijkach. A może tak zrobić więcej szumu z "zielonymi" i tych od "ochrony przyrody" w mediach i internecie? Zrobić na was nagonkę? Pokazując jak bezsensownie postępujecie. Może takich jak was należy wyeliminować z wędkarstwa?Pokazać filmy i zdjęcia z tych ton zanęty wrzucanych do wody i zanieczyszczając środowisko?Pokazać filmy i fotki ile to okoni pływa do góry brzuchem po rzece jak wpadną spinningiści z obrotówkami i muszą wyciągnąć kotwiczkę, która trzema końcami utkwiła w gardle i tylko mewy cieszą się z łatwego żarcia?A wiesz ile pstrągów leży na dnie, często je widzę na nizinnej nawet pokaźne sztuki i nie wiem czy to nie efekt wyciągania haczyka, który pstrąg potrafi głęboko połknąć? Wiem, bo mimo wszelkiej ostrożności i wyciągnięciu główki jigowej pstrąg trafił w lichej formie do wody i nie wiem czy przeżył (przyłów okoniowy).O zawodach wędkarskich nie wspomnę i kondycji wypuszczonych ryb.W dzisiejszym świecie wszystko jest możliwe. A może taką nagonkę poprowadzić, aby nie można wcale wędkować? Dorobić trochę teorii, wyeksponować skrajne przypadki?.Wszyscy pogodzeni, koniec z zabawą rybami, ryby powinny zyskać.I nie będzie mięsiarstwa i łapania dla czystej przyjemności, dla "sportu", dla zaspokojenia własnego ego i obnoszenia się etyką i wyższym stopniem świadomości.Napisałem to dla przekory, ale można tak, możliwe to jest? I nie łowimy wszyscy.Czego sobie i innym nie życzę.
wypuszczanie złowionych ryb to buńczuczność i głupota ja tam wszystko biorę na patelnię a te mniejsze dla kota na karmie oszczędzę
wypuszczanie złowionych ryb to buńczuczność i głupota ja tam wszystko biorę na patelnię a te mniejsze dla kota na karmie oszczędzę
Łowisz większe niż dla kota? To pochwal się jakie łowisz.Pewnie coś dla kota.:-)))
ja napiszę tylko tyle że dla mnie i dla wielu wędkarzy mieszkających w mojej okolicy wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze sportem ,tu gdzie mieszkam wędkarze traktują to jako odskocznię od pracy ,traktują to jako formę wypoczynku ,bo co może być lepszego jak posiedzieć po całym tygodniu pracy nad wodą w ciszy i spokoju ,łączą ten odpoczynek z możliwością złowienia świeżej ryby na patelnię ,nazwanie czegoś takiego jak wędkarstwo sportem :)))))co wy widzicie w tym sportowego????proszę o przykłady ,zabijanie czy męczenie czego kolwiek nie tylko ryb to kuźwa nie sport,chyba że przykładowo wojny też nazwiecie zawodami sportowymi :)))kto kogo więcej wystrzela :)))))w mojej okolicy jakiś pan kiedyś zmienił nazwę z związku wędkarskiego na sportowy związek wędkarski i wiecie jaki był efekt????odeszło ze związku 80% ludzi i związek zbankrutował z braku funduszy :)))))tak że pozdrawiam wszystkich uważających się za wędkarzy sportowców :))))ja pozostanę tylko wędkarzem:))))
CześćHe he - zrób to ;-)Zaproś zielonych, niebieskich a nawet czarnych ;-)Zrób rozpierduchę na całą Polskę - zabrońcie używania zanęt, a w następnej kolejności robaków ( tych kupnych ), przynęt sztucznych - tych kupnych. Spławik ktoś ma kupny - do więzienia. Wędka i kołowrotek oprócz poczciwych Rexów, Tokozów czy bambusów - na roboty przymusowe. Żyłka - ulice zamiatać.Powiedz mi co Ci tak przeszkadza jak ktoś złowi rybę i ją wypuści nie robiąc z tego na co dzień wielkiej afery i lub religii?Ja jestem w tym temacie neutralny - ryby lubię i jak mam chęć to leszczysko kończy na patelni.To jestem też mięsiarz? Umiar, umiar i jeszcze raz umiar - tego brak większości polskich wędkarzy.Nie kierujmy się zawsze tym, że RAPR i inne przepisy nam pozwalają na zabranie iluś tam ryb bo w końcuw majestacie prawa ich zabraknie .JK
Kolego pawelz napisałeś pisząc w lekceważący sposób o garach itd. poczytaj wyżej. Każdy ma prawo do oceny Ty masz swoją, a ja swoją i podtrzymuję to co napisałem o pseudo sportowcach.Może napisałbym więcej i głęboko to uzasadniając, ale zwrócono mi uwagę, że się rozpisuję. Tu trzeba napisać coś na kilka stron z przykładami, ale ilu to przeczyta? Większość już wysiada po kilku linijkach. A może tak zrobić więcej szumu z "zielonymi" i tych od "ochrony przyrody" w mediach i internecie? Zrobić na was nagonkę? Pokazując jak bezsensownie postępujecie. Może takich jak was należy wyeliminować z wędkarstwa?Pokazać filmy i zdjęcia z tych ton zanęty wrzucanych do wody i zanieczyszczając środowisko?Pokazać filmy i fotki ile to okoni pływa do góry brzuchem po rzece jak wpadną spinningiści z obrotówkami i muszą wyciągnąć kotwiczkę, która trzema końcami utkwiła w gardle i tylko mewy cieszą się z łatwego żarcia?A wiesz ile pstrągów leży na dnie, często je widzę na nizinnej nawet pokaźne sztuki i nie wiem czy to nie efekt wyciągania haczyka, który pstrąg potrafi głęboko połknąć? Wiem, bo mimo wszelkiej ostrożności i wyciągnięciu główki jigowej pstrąg trafił w lichej formie do wody i nie wiem czy przeżył (przyłów okoniowy).O zawodach wędkarskich nie wspomnę i kondycji wypuszczonych ryb.W dzisiejszym świecie wszystko jest możliwe. A może taką nagonkę poprowadzić, aby nie można wcale wędkować? Dorobić trochę teorii, wyeksponować skrajne przypadki?.Wszyscy pogodzeni, koniec z zabawą rybami, ryby powinny zyskać.I nie będzie mięsiarstwa i łapania dla czystej przyjemności, dla "sportu", dla zaspokojenia własnego ego i obnoszenia się etyką i wyższym stopniem świadomości.Napisałem to dla przekory, ale można tak, możliwe to jest? I nie łowimy wszyscy.Czego sobie i innym nie życzę.
Sądzę że tylko jesteś tego obserwatorem mającym wszystko w poważaniu,nic nie robisz w temacie który Ciebie mierzi,jesteś zwykłym moczykijem jak co najmniej 80% chłamu które spotykam nad wodą.Wędkarstwo dla Ciebie to"kosmos" którego nie możesz ogarnąc,boś za płytki umysł posiadasz.Wędkarstwo to coś więcej niż pochwycenie czegoś z rzeki na posiłek,to rozumieją tylko Wędkarze nie ciecie z wędką w garści.rzeka czy jezioro to nie sklep.
Ja wam powiem jeżeli masz dobra pracę a w dodatku zajmuje ci ona niewiele czsu z dnia to wieczorem mozna wyskoczyc na ryby ,kupić debilne zanęty kupować blachy za dziesiątki złotych a na koniec wypuścić rybę ale jeżeli dostajesz 1400 zł i chcesz zjeśc węgorza to nastawiasz się na 2-3 noce z 3-4 wędkami i łowisz do oporu i zapełniasz lodówkę i możecie pisać że jestem debilem ,mięsiażem lub czym tam jeszcze ale niech mi jakiś pseudo strażnik podejdzie i postraszy czasem ,wymiarem lub czymś tam jeszcze .uuuuchchch
ja napiszę tylko tyle że dla mnie i dla wielu wędkarzy mieszkających w mojej okolicy wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze sportem ,tu gdzie mieszkam wędkarze traktują to jako odskocznię od pracy ,traktują to jako formę wypoczynku ,bo co może być lepszego jak posiedzieć po całym tygodniu pracy nad wodą w ciszy i spokoju ,łączą ten odpoczynek z możliwością złowienia świeżej ryby na patelnię ,nazwanie czegoś takiego jak wędkarstwo sportem :)))))co wy widzicie w tym sportowego????proszę o przykłady ,zabijanie czy męczenie czego kolwiek nie tylko ryb to kuźwa nie sport,chyba że przykładowo wojny też nazwiecie zawodami sportowymi :)))kto kogo więcej wystrzela :)))))w mojej okolicy jakiś pan kiedyś zmienił nazwę z związku wędkarskiego na sportowy związek wędkarski i wiecie jaki był efekt????odeszło ze związku 80% ludzi i związek zbankrutował z braku funduszy :)))))tak że pozdrawiam wszystkich uważających się za wędkarzy sportowców :))))ja pozostanę tylko wędkarzem:))))
Przyjedz na Niddę niedaleko franfurtu nad Menem,to zobaczysz Wędkarzy sportowców którzy łowią pstrągi i odczepiają je w wodzie by nie narazic je na niepotrzebny uszczerbek na zdrowiu,pstrągi łowią na muchę,kleń też się trafi,ale odzyskuje wolnośc,bo Ci Niemieccy wędkarze są Wędkarzmi wiedzącymi czym jest wędkarstwo.
ja napiszę tylko tyle że dla mnie i dla wielu wędkarzy mieszkających w mojej okolicy wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze sportem ,tu gdzie mieszkam wędkarze traktują to jako odskocznię od pracy ,traktują to jako formę wypoczynku ,bo co może być lepszego jak posiedzieć po całym tygodniu pracy nad wodą w ciszy i spokoju ,łączą ten odpoczynek z możliwością złowienia świeżej ryby na patelnię ,nazwanie czegoś takiego jak wędkarstwo sportem :)))))co wy widzicie w tym sportowego????proszę o przykłady ,zabijanie czy męczenie czego kolwiek nie tylko ryb to kuźwa nie sport,chyba że przykładowo wojny też nazwiecie zawodami sportowymi :)))kto kogo więcej wystrzela :)))))w mojej okolicy jakiś pan kiedyś zmienił nazwę z związku wędkarskiego na sportowy związek wędkarski i wiecie jaki był efekt????odeszło ze związku 80% ludzi i związek zbankrutował z braku funduszy :)))))tak że pozdrawiam wszystkich uważających się za wędkarzy sportowców :))))ja pozostanę tylko wędkarzem:))))
Przyjedz na Niddę niedaleko franfurtu nad Menem,to zobaczysz Wędkarzy sportowców którzy łowią pstrągi i odczepiają je w wodzie by nie narazic je na niepotrzebny uszczerbek na zdrowiu,pstrągi łowią na muchę,kleń też się trafi,ale odzyskuje wolnośc,bo Ci Niemieccy wędkarze są Wędkarzmi wiedzącymi czym jest wędkarstwo.
no i przez to bawarja ma swoje prawo :))))nie tylko wędkarskie i przez to reszta niemiec na swoje karty i ze swoją wiedzą nie może tu łowić :))))))zdadzą tu egzamin państwowy z wiadomości przepisów i zachowania się nad wodą to łowią jak nie to muszą łowić w swojm landzie ,będziesz kiedyś w okolicy to spróbuj ty pstrągi dla zabawy targać :)))))to zobaczysz różnicę między niemcami a niemcami
Ja wam powiem jeżeli masz dobra pracę a w dodatku zajmuje ci ona niewiele czsu z dnia to wieczorem mozna wyskoczyc na ryby ,kupić debilne zanęty kupować blachy za dziesiątki złotych a na koniec wypuścić rybę ale jeżeli dostajesz 1400 zł i chcesz zjeśc węgorza to nastawiasz się na 2-3 noce z 3-4 wędkami i łowisz do oporu i zapełniasz lodówkę i możecie pisać że jestem debilem ,mięsiażem lub czym tam jeszcze ale niech mi jakiś pseudo strażnik podejdzie i postraszy czasem ,wymiarem lub czymś tam jeszcze .uuuuchchch
e no nie przesadzaj z tymi wędzichami:)))))
JOPEK1971ty się chyba z księżyca urwałeś. Znasz mnie młody człowieku, moje umiejętności, co sobą prezentuję? Może nie jestem profesionałem, ale potrafię jako tako łowić w miarę skutecznie każdą metodą, bo nie zamykałem się na jednej metodzie. Chodziłem z najlepszymi na ryby, czytałem polskie i zagraniczne książki jak i fora. Bo mnie to pochłonęło. I co chwalę się? Jak czytam twoje wypowiedzi, to widzę, że masz mikrą wiedzę nie tylko w temacie Niemiec co ci udowodnił "zugspize".Wali ci się twój sportowy świat i szamoczesz się. A może to z zachowania to ty jesteś "gumofilcem"?.A co robię nad wodą w temacie? Uświadamiam buraków o nie śmiecenie nad wodą i zawsze mam worek na śmieci i podkreślam zawsze zbieram śmieci po innych i wywożę do śmietnika.Drę mordę na wędkarzy śmieciarzy aby zabierali ten burdel ze sobą. Mieli siłę przytargać pełne, to niech zabierają puste.
Ja wam powiem jeżeli masz dobra pracę a w dodatku zajmuje ci ona niewiele czsu z dnia to wieczorem mozna wyskoczyc na ryby ,kupić debilne zanęty kupować blachy za dziesiątki złotych a na koniec wypuścić rybę ale jeżeli dostajesz 1400 zł i chcesz zjeśc węgorza to nastawiasz się na 2-3 noce z 3-4 wędkami i łowisz do oporu i zapełniasz lodówkę i możecie pisać że jestem debilem ,mięsiażem lub czym tam jeszcze ale niech mi jakiś pseudo strażnik podejdzie i postraszy czasem ,wymiarem lub czymś tam jeszcze .uuuuchchch
Opłaty za mieszkanie i różne media,lub cenę w sklepie spożywczym też negocjujesz? To że mało zarabiasz jesteś sam temu winien,Wędkarstwo jest luksusem za który się płaci jeśli się to kocha.Myślistwo jest elitarne bo najtańsza broń kosztuję więcej niż wysokiej klasy wędka,i jeszcze do tego trzeba miec uprawnienia,na wędkę nie trzeba.
Kolego Wędrownik ja nic nie udowadniałem ,niemcy niemcom nie są równe ,każdy land ma inne prawo ,ja napisałem tylko że wędkarstwo to nie sport i tego będę się trzymał ,odpoczywam nad wodą ,łowię żeby coś schrupać ,mam określone gatunki oraz wielkości ryb na które poluję ,mam swoje górne granice wymiarów ,wiele ryb wypuszczam może nawet więcej wypuściłem w życiu niż niektórzy sportowcy złowili ,ale dla mnie to nie sport ,sport to może być wtedy jak sobie na rybach w szachy zagramy :))))))
wypuszczanie złowionych ryb to buńczuczność i głupota ja tam wszystko biorę na patelnię a te mniejsze dla kota na karmie oszczędzę
Łów póki masz co bo może się zdarzyć, ze tylko na filmach będziesz widział co znaczy " iść na ryby ".JK
Kolego Wędrownik ja nic nie udowadniałem ,niemcy niemcom nie są równe ,każdy land ma inne prawo ,ja napisałem tylko że wędkarstwo to nie sport i tego będę się trzymał ,odpoczywam nad wodą ,łowię żeby coś schrupać ,mam określone gatunki oraz wielkości ryb na które poluję ,mam swoje górne granice wymiarów ,wiele ryb wypuszczam może nawet więcej wypuściłem w życiu niż niektórzy sportowcy złowili ,ale dla mnie to nie sport ,sport to może być wtedy jak sobie na rybach w szachy zagramy :))))))
Wybacz kolego ale się grubo mylisz.Wędkarstwo to sport przez duże "S".Walka kilkudziesięciu zawodników przebiega podobnie jak w meczu piłki nożnej.W łowieniu ryb sportowo występują wszystkie cechy jakiegokolwiek sportu wyczynowego.Potrzebny jest umysł i doświadczenie,wytrzymałośc i szybkośc.
Kolego Jopek ,może się mylę ale nikt mnie nie zmusi uważać jakiegoś pana który ciąga za mordę żywe stworzenia dla przyjemności i przedłużenia swojego ego ,SPORTOWCEM !!!!!żegnam
Kolego "zugspize" nie w tym sensie to napisałem, ale twoja wypowiedź, wykazała, że nie można uogólniać i pochopnie wyciągać wniosków. Tu cytat twojej wypowiedzi dla JOPEK1971 no i przez to bawarja ma swoje prawo :))))nie tylko wędkarskie i przez to reszta niemiec na swoje karty i ze swoją wiedzą nie może tu łowić :))))))zdadzą tu egzamin państwowy z wiadomości przepisów i zachowania się nad wodą to łowią jak nie to muszą łowić w swojm landzie ,będziesz kiedyś w okolicy to spróbuj ty pstrągi dla zabawy targać :)))))to zobaczysz różnicę między niemcami a niemcami
Kolego Wędrowniczek wiem o co ci chodziło ,napisałem że nic nie udowadniałem i nie będę udowadniał bo mi znów napiszą że się myle :)))))zostawmy ich niech sportowo męczą ryby ,pozdrawiam
Nie było mnie kilka dni, ale widzę, że klasyka ... kwitnie. Ci sami eksperci, te same tematy, te same oskarżenia i te same wojenki.
Słowem, stare śmieci. No Kill! No Kill! Hehe.
Normalnie sielanka. Wędkarstwo dla elit!
Ryby dla świętych.
Opłaty dla wszystkich!
Kup pan cegłę... (rybę)... hehe
Kaszanka i jak mawiał naczelny redaktor Pyniek - "dno, kupa wodorostów i trzy metry mułu".
Witam po powrocie z przymusowego wojażu.
Paranoja wszechobecna - na zdrowie!
Kolego Jopek ,może się mylę ale nikt mnie nie zmusi uważać jakiegoś pana który ciąga za mordę żywe stworzenia dla przyjemności i przedłużenia swojego ego ,SPORTOWCEM !!!!!żegnam
Właśnie ileś tam lat temu stworzone zostało towarzystwo wędkowe przemienione w PZW.który został zniszczony przez pazernych komunistów,którzy nie mięli po przemianach gdzie się podziac."Towarzystwo Wędkowe" Stworzyli ludzie o szlachetnym urodzeniu,dla siebie.Pospólstwo mogło wyławiac rybę na głębokości 1,2-1,5m tylko w dzień.Jakby tych ludzi nie wybił Stalin i Hitler,pewnie byś tak łowił.
jopek takich zarabiających po 1400 zł to są grube miliony ,wykupienie karty to wydalek125 zł na jakieś 48 jezior w okolicy Mrągowa więc nie jest to jakis wydatek dla elity prawiekażdego stać na wędkowanie i jeżeli masz umiejętności spryt , talent i wiedzę o jeziorach to można to odłowić w 2-3 godziny Powiem Ci a raczej napisze że mój rok zamyka się w takich liczbach
Szczupak 150-300 sztuk od 0,30 do 7 kg rekord dzienny 22 jakieś 4 lata temu
Węgorz 50-200 sztuk od 0,20 do 1,70 kg
Lin 20-50 sztuk od 0,30 do 1,80 kg
leszcz 1-10 0,70 do 6kg
Sum 1-5 do 5 kg
Karaś 1-10 do 1,5kg
Rekord dzienny kg Jezioro Juksty 4 wędki 3 lata temu
7 linów na ziemniaka w największy 1,80 ,1 leszcz 5 kg na węgorzówke rosówka ,jeden sum 1,5 kg na węgorzówkę żywcową nad ranem 2 szczupaki po 0,5 kg ,3 węgorze do 0,70kg
rekord ilościowy
17 węgorzy jezioro juno największy 1,40
22 szczupaki 0d 0,40 do 2,5kg
piszę o jeziorach ogólno dostępnych na kartach MRągowskiej rybaczówki !!! Dla ciekawych znam miejsce żerowania węgorza w dzień ,bez odjazdu i zakopuje się w mule !!!! rewelacja powolne zanużanie spławika a po zacięciu pur jak na zaczepie
Kolego Jopek ,może się mylę ale nikt mnie nie zmusi uważać jakiegoś pana który ciąga za mordę żywe stworzenia dla przyjemności i przedłużenia swojego ego ,SPORTOWCEM !!!!!żegnam
Właśnie ileś tam lat temu stworzone zostało towarzystwo wędkowe przemienione w PZW.który został zniszczony przez pazernych komunistów,którzy nie mięli po przemianach gdzie się podziac."Towarzystwo Wędkowe" Stworzyli ludzie o szlachetnym urodzeniu,dla siebie.Pospólstwo mogło wyławiac rybę na głębokości 1,2-1,5m tylko w dzień.Jakby tych ludzi nie wybił Stalin i Hitler,pewnie byś tak łowił.
Tak tak... i teraz klasa wyższa chce powrotu do tego, by pospólstwo odsunąć od wędkowania. Wędkarstwo dla elit i bogaczy! Ale siara! Ale dno! Ale kaszana!
JOPEK1971ty się chyba z księżyca urwałeś. Znasz mnie młody człowieku, moje umiejętności, co sobą prezentuję? Może nie jestem profesionałem, ale potrafię jako tako łowić w miarę skutecznie każdą metodą, bo nie zamykałem się na jednej metodzie. Chodziłem z najlepszymi na ryby, czytałem polskie i zagraniczne książki jak i fora. Bo mnie to pochłonęło. I co chwalę się? Jak czytam twoje wypowiedzi, to widzę, że masz mikrą wiedzę nie tylko w temacie Niemiec co ci udowodnił "zugspize".Wali ci się twój sportowy świat i szamoczesz się. A może to z zachowania to ty jesteś "gumofilcem"?.A co robię nad wodą w temacie? Uświadamiam buraków o nie śmiecenie nad wodą i zawsze mam worek na śmieci i podkreślam zawsze zbieram śmieci po innych i wywożę do śmietnika.Drę mordę na wędkarzy śmieciarzy aby zabierali ten burdel ze sobą. Mieli siłę przytargać pełne, to niech zabierają puste.
Bardziej mnie znasz niż ja Ciebie "Wędrowniku".Dla mnie masz 15 lat i cieniutkie doświadczenie.Ty czytałeś książki o tematyce wędkarskiej tak jak prawie każdy.Tylko ja praktykowałem jeszcze.;-)
Kolego Jopek ,może się mylę ale nikt mnie nie zmusi uważać jakiegoś pana który ciąga za mordę żywe stworzenia dla przyjemności i przedłużenia swojego ego ,SPORTOWCEM !!!!!żegnam
Właśnie ileś tam lat temu stworzone zostało towarzystwo wędkowe przemienione w PZW.który został zniszczony przez pazernych komunistów,którzy nie mięli po przemianach gdzie się podziac."Towarzystwo Wędkowe" Stworzyli ludzie o szlachetnym urodzeniu,dla siebie.Pospólstwo mogło wyławiac rybę na głębokości 1,2-1,5m tylko w dzień.Jakby tych ludzi nie wybił Stalin i Hitler,pewnie byś tak łowił.
Tak tak... i teraz klasa wyższa chce powrotu do tego, by pospólstwo odsunąć od wędkowania. Wędkarstwo dla elit i bogaczy! Ale siara! Ale dno! Ale kaszana!
Jaka kaszana? Jak się cham nie umie zachowac nad wodą to go kijem po grzbiecie.Dziad opasany sznurem konopnym może tylko w płytkiej sadzawce łowic,miejsce "bydła" jest w oborze.
Kolego Jopek ,może się mylę ale nikt mnie nie zmusi uważać jakiegoś pana który ciąga za mordę żywe stworzenia dla przyjemności i przedłużenia swojego ego ,SPORTOWCEM !!!!!żegnam
Właśnie ileś tam lat temu stworzone zostało towarzystwo wędkowe przemienione w PZW.który został zniszczony przez pazernych komunistów,którzy nie mięli po przemianach gdzie się podziac."Towarzystwo Wędkowe" Stworzyli ludzie o szlachetnym urodzeniu,dla siebie.Pospólstwo mogło wyławiac rybę na głębokości 1,2-1,5m tylko w dzień.Jakby tych ludzi nie wybił Stalin i Hitler,pewnie byś tak łowił.
Tak tak... i teraz klasa wyższa chce powrotu do tego, by pospólstwo odsunąć od wędkowania. Wędkarstwo dla elit i bogaczy! Ale siara! Ale dno! Ale kaszana!
dandec przebudziłeś się to twoje zdrowie :)
Witaj Miru57. Jak tam w porcie w Kędzierzynie? Ktoś ci komórki albo aparatu nie zajumał jak leżałeś nakopcony w trupa?
Pozdro synek. Twoje zdrowie.
jopek takich zarabiających po 1400 zł to są grube miliony ,wykupienie karty to wydalek125 zł na jakieś 48 jezior w okolicy Mrągowa więc nie jest to jakis wydatek dla elity prawiekażdego stać na wędkowanie i jeżeli masz umiejętności spryt , talent i wiedzę o jeziorach to można to odłowić w 2-3 godziny Powiem Ci a raczej napisze że mój rok zamyka się w takich liczbach
Szczupak 150-300 sztuk od 0,30 do 7 kg rekord dzienny 22 jakieś 4 lata temu
Węgorz 50-200 sztuk od 0,20 do 1,70 kg
Lin 20-50 sztuk od 0,30 do 1,80 kg
leszcz 1-10 0,70 do 6kg
Sum 1-5 do 5 kg
Karaś 1-10 do 1,5kg
Rekord dzienny kg Jezioro Juksty 4 wędki 3 lata temu
7 linów na ziemniaka w największy 1,80 ,1 leszcz 5 kg na węgorzówke rosówka ,jeden sum 1,5 kg na węgorzówkę żywcową nad ranem 2 szczupaki po 0,5 kg ,3 węgorze do 0,70kg
rekord ilościowy
17 węgorzy jezioro juno największy 1,40
22 szczupaki 0d 0,40 do 2,5kg
piszę o jeziorach ogólno dostępnych na kartach MRągowskiej rybaczówki !!! Dla ciekawych znam miejsce żerowania węgorza w dzień ,bez odjazdu i zakopuje się w mule !!!! rewelacja powolne zanużanie spławika a po zacięciu pur jak na zaczepie
Kolego.Ja wiem jak ciężko jest większości,też miałem biedę i rozumiem tych wszystkich ludzi,ale czasem Trzeba pchnąc te gówno które nas otacza i zacząc zarabiac więcej.Za granicą widziałem tragedie facetów którzy przyjechali tam trochę zarobic,bo mięli dzieci i bezrobotne żony,a mimo to pojechali by miec na spłatę kredytów,na dzieciaczki które pierwszy raz idą do szkoły,lub żonce coś przesłac.Bajki nie ma,ale na jakiś wyjazd na ryby będzie Cię stac.Ja Tobie wierzę że troszkę ryb złowiłeś,ale wymiary ryb są takie sobie,zwłaszcza szczupaki,Węgorze też nie powalają.Leszcz bardzo ładny,gratuluję.
Witaj Miru57. Jak tam w porcie w Kędzierzynie? Ktoś ci komórki albo aparatu nie zajumał jak leżałeś nakopcony w trupa?
Pozdro synek. Twoje zdrowie.
dandec mam cosik lepszego
Serwus .
Widzę że zbyt długo było cicho.
Proszę kolegów JOPEK1971 , oraz Konop-a o pohamowanie . Zbyt mocno i dobitnie wyrażacie swe antypatie , także zaczynają się ataki personalne . Niektóre Wasze posty zostały skasowane ( pozostały w archiwum do wglądu ) . Skoro temat zeszedł z głównego wątku to wobec powyższej zaistniałej sytuacji , znów ten zamknąć ? Przestańcie w końcu , aż tak brakuje Wam drak , burd ? Tu piszecie jacy to z Was inteligentni , etyczni wędkarze , a wystarczy poczytać Wasze wpisy i zachowanie w tym temacie . Opanujcie się ( dotyczy także reszty podżegaczy ) . Nie psujcie sobie opinii na którą pracowaliście tutaj .No chyba że to akurat Wam Wszystkim wisi .
Pozdrawiam i życzę zrozumienia , porozumienia i spokojnej nocy .
w swoim zyciu nie miałem jakiś wielkich ryb,to co mi się zrywało też nie było rekordowe moje rekordy nie powalaja za to ilościowo to w okolicy ciężko mnie przebić Znam takie miejsca na węgorza ,szczupaka i lina że naprawdę Czasami ciężko tyle plotek w sztukach złowić co np węgorzy Problemem na mazurach nie jest to że ryby się nie wypuszcza tylko to że rybacy tłuką wszystko co popadnie na ten przykład leszcz się trze na jezoirze salent Ktoś postawił drygawicę po wiosce za wino posprzedawali , paru na blachę zaczepiało Sam 4 machnełem takie do 3 kg a na koniec wpada duża łudz rybacka ciągną całą zatokę i póżniej można krąpie łowić Problemem jest rabunkowa gospodarka nie wypuszczanie lub nie , kusownicy czy wędkarze
Serwus .
Widzę że zbyt długo było cicho.
Proszę kolegów JOPEK1971 , oraz Konop-a o pohamowanie . Zbyt mocno i dobitnie wyrażacie swe antypatie , także zaczynają się ataki personalne . Niektóre Wasze posty zostały skasowane ( pozostały w archiwum do wglądu ) . Skoro temat zeszedł z głównego wątku to wobec powyższej zaistniałej sytuacji , znów ten zamknąć ? Przestańcie w końcu , aż tak brakuje Wam drak , burd ? Tu piszecie jacy to z Was inteligentni , etyczni wędkarze , a wystarczy poczytać Wasze wpisy i zachowanie w tym temacie . Opanujcie się ( dotyczy także reszty podżegaczy ) . Nie psujcie sobie opinii na którą pracowaliście tutaj .No chyba że to akurat Wam Wszystkim wisi .
Pozdrawiam i życzę zrozumienia , porozumienia i spokojnej nocy .
Powiedz dlaczego do Nas się doczepiłeś? ubliżyłem komuś? Ja tylko dyskutuję.
Do lukasz80Po twojej ostatniej wypowiedzi, to wiem z kim mam do czytania.Od Smoleńska to się odwal (wcześniej łyknij trochę wiedzy), g.wno wiesz. Widać twojej opcji to na rękę. Jesteś żałosny z tym przykładem. I niech nikt mi nie zarzuca, że się myliłem mówiąc ilu ludzi ma wyprane mózgi. Wasza wiedza to GW, TVN, POLSAT. Oni wam mówią co macie robić i myśleć ? Czy któryś potrudzi się i poszuka szerzej wiedzy? To za trudne.I nie zarzucaj mi w odpowiedzi jakiejś opcji politycznej i zazwyczaj na tym poziomie padnie coś o Telewizji Trwam. I to wasze walenie łbem ze skrajności w skrajność.
Wedrownik nie ciśnieniuj się tak bo ci żyłka pęknie. Jak jesteś taki kozak to pochwal się wszystkim swoją prawdą i tylko prawdą chętnie posłuchamy. Zarzucasz mi, że gówno wiem to napisz mi na priv co ty wiesz skonfrotujemy ci to z moją wiedzą i poglądami. Tylko żeby ci potem nie było głupio i daruj sobie te teksty o GW i TVN bo się kompromitujesz.
Jestem pewnien w 100%, że byś się mocno zdziwił jakbyś mnie poznał.
Serwus .
Widzę że zbyt długo było cicho.
Proszę kolegów JOPEK1971 , oraz Konop-a o pohamowanie . Zbyt mocno i dobitnie wyrażacie swe antypatie , także zaczynają się ataki personalne . Niektóre Wasze posty zostały skasowane ( pozostały w archiwum do wglądu ) . Skoro temat zeszedł z głównego wątku to wobec powyższej zaistniałej sytuacji , znów ten zamknąć ? Przestańcie w końcu , aż tak brakuje Wam drak , burd ? Tu piszecie jacy to z Was inteligentni , etyczni wędkarze , a wystarczy poczytać Wasze wpisy i zachowanie w tym temacie . Opanujcie się ( dotyczy także reszty podżegaczy ) . Nie psujcie sobie opinii na którą pracowaliście tutaj .No chyba że to akurat Wam Wszystkim wisi .
Pozdrawiam i życzę zrozumienia , porozumienia i spokojnej nocy .
Bylo cicho i spokojnie. Nawet ten watek mimo ddyskusyjnego tematu, odbywal sie bez zgrzytow. ale oczywiscie musial ktos wyskoczyc z podzialem na normalnych i tych innych. Ale to oczywiscie Ci co zabieraja sa przesladowani i nekani przez tych co wypuszczaja ryby.
Tyle w temacie gdyby ktos chcial jeszcze udowadniac o przesladowaniu tych lubiacych rybki.
A co do sportu.
Dla mnie nie jest i nie bedzie. Nie rozumiem zawodow wedkarskich. Dla mnie sport zaczyna sie wtedy gdy zawodnicy maja obiektywnie rowne szanse. Zawodnik ktory wylosuje np na zawodach muchowych kiepski sektor, zeby sie zes.... nic nie zlowi. Sportem niech bedzie wedkarzstwo rzutowe. Natomiast wedkarstwo to niewatpliwie walka i rywalizacja. Miedzy czlowiekiem a ryba.
I fajnie jest, aby ta walka nie zawsze toczyla sie o zycie.
Sportem niech bedzie wedkarzstwo rzutowe.
I tu zgoda !!
Ja wam powiem jeżeli masz dobra pracę a w dodatku zajmuje ci ona niewiele czsu z dnia to wieczorem mozna wyskoczyc na ryby ,kupić debilne zanęty kupować blachy za dziesiątki złotych a na koniec wypuścić rybę ale jeżeli dostajesz 1400 zł i chcesz zjeśc węgorza to nastawiasz się na 2-3 noce z 3-4 wędkami i łowisz do oporu i zapełniasz lodówkę i możecie pisać że jestem debilem ,mięsiażem lub czym tam jeszcze ale niech mi jakiś pseudo strażnik podejdzie i postraszy czasem ,wymiarem lub czymś tam jeszcze .uuuuchchch
słaby z ciebie prowokator, a jak piszesz na serio, to nie ma na tym forum miejsca dla ciebie kłusolu
Wybacz kolego ale się grubo mylisz.Wędkarstwo to sport przez duże "S".Walka kilkudziesięciu zawodników przebiega podobnie jak w meczu piłki nożnej.W łowieniu ryb sportowo występują wszystkie cechy jakiegokolwiek sportu wyczynowego.Potrzebny jest umysł i doświadczenie,wytrzymałośc i szybkość.
Bzdura, wędkarstwo w rozumieniu ogólnym to nie jest żaden sport,to rodzaj hobby, sposób na relaks i odpoczynek nad wodą, obcowanie z naturą.
A jeśli wędkarstwo jest sportem (dla niektórych myślących inaczej) to nie wyłącznie. Za dyscyplinę sportową można uznać od biedy wędkarstwo rzutowe.
Tak to widzę.
Jeśli ktoś wypuszcza wszystkie złowione przez siebie ryby, to niech nie wyzywa tych co biorą od mięsiarzy, odwrotnie rzecz ujmując ci co zabierają niech nie nazywają sadystami tych co wypuszczają. Naprawdę, świat jest bardziej kolorowy niż wam się wydaje. I jedni i drudzy to jednak wędkarze. Sądzę, że określenie wędkarza, który złowi celem zabrania ryby (o ile czyni to zgodnie z przepisami prawa, z umiarem i rozsądkiem) mianem mięsiarza, czyli jednym z najgorszych typów kłusola, to obelga wielkiego kalibru.
Ja część swoich połowów zabieram, zabierałem i będę zabierał. Bo m.in. lubię jeść ŚWIEŻE własnoręcznie złowione ryby.