Dwie i pół doby nad jeziorem PZW. Zdecydowanie dzika woda, z małą populacją karpia, ale z rybami w doskonałej kondycji i bardzo silnych. Na ten wyjazd pojechałem z 10-letnim synem - to był fantastyczny czas. Oboje pobiliśmy swoje życiowe rekordy. Zapraszamy do oglądania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze