Pod koniec lata - w sierpniu i wrześniu, wędkarze w Polsce mogą liczyć na coraz lepsze brania drapieżników. Woda wciąż jest ciepła, ale pierwsze chłodniejsze wieczory i poranki wyraźnie pobudzają ryby do żerowania przed nadchodzącą jesienią. To czas, w którym szczególnie warto nastawić się na szczupaka, sandacza, okonia oraz bolenia.
Szczupak pozostaje jednym z głównych celów i właśnie w tym okresie zaczyna żerować intensywniej. Najlepiej sprawdzają się duże gumy, rippery czy kopyta zakładane na główki 5-10 g, a także wolno prowadzone woblery i klasyczne slajdery. Na wodach płytkich, w okolicach trzcin czy podwodnych górek, skuteczne będą zestawy spinningowe o długości około 2,4-2,7 m i ciężarze wyrzutowym w granicach 20-40 g, pozwalające na komfortowe rzuty większymi przynętami.
Równie atrakcyjny jest sandacz, który z końcem lata zaczyna częściej trzymać się rejonów zimowisk, ale nadal poluje także w płytszych partiach rzek i jezior. Najlepsze wyniki daje łowienie wieczorami i nad ranem. Do połowu sandacza dobrze sprawdzają się wędki jigowe 2,7 m o ciężarze wyrzutowym 10-30 g, uzbrojone w kołowrotek wielkości 3000 i plecionkę 0,12-0,14 mm. Przynęty to przede wszystkim gumy w stonowanych kolorach: perłowe, szare czy seledynowe prowadzone na główkach jigowych lub w zestawie drop-shot.
Okoń pod koniec lata jest nieco mniej aktywny, ale chłodniejsze fronty potrafią go pobudzić. Skuteczne są tu lekkie zestawy spinningowe w przedziale 2,1-2,4 m z ciężarem wyrzutowym do 15 g, cienka plecionka 0,06-0,08 mm albo żyłka 0,16 mm. Najlepiej sprawdzają się małe twistery i rippery w kolorach miodowych, herbacianych lub czerwonych z brokatem, które warto prowadzić powoli i z przerwami, bo ospałe okonie często atakują w momencie opadu.
Coraz większą aktywność przejawia też boleń, który poluje głównie na powierzchni i w środkowych partiach wody. Do jego połowu dobrze sprawdzą się szybkie wędziska spinningowe o długości 2,7-3,0 m i ciężarze wyrzutowym do 40 g, pozwalające na dalekie rzuty woblerami typu boleniowego czy wahadłówkami. Kluczem jest szybkie prowadzenie przynęty, imitującej uciekającą ukleję.
Koniec lata to zatem doskonały moment, by wykorzystać rosnącą aktywność drapieżników. Odpowiednio dobrany sprzęt i przynęty pozwolą nie tylko zwiększyć szansę na skuteczne łowienie, ale także w pełni poczuć emocje związane z braniami szczupaka, sandacza, okonia i bolenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I to jest bardzo dobra koncepcja .